Ambitne wizażanki część V - Strona 13 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-08-04, 21:37   #361
trats
Rozeznanie
 
Avatar trats
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 900
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
kolejny raz muszę wpisać Twoje słowa do mojego notesu z mądrościami życiowymi
haha czuje sie po raz kolejny zaszczycona paradoksalnie jestem teraz w chyba najwiekszej du.pie w jakiej kiedykolwiek bylam w zyciu, a juz nie raz spieprzylam cos calkowicie, a chyba dawno nie czulam sie tak szczesliwa. pomimo ze ciagle chodze zestresowana, mam wrazenie, ze cos sciska mi klatke piersiowa, ciezko mi oddychac, mam problemy ze snem i jedzeniem, dlugo mozna wyliczac. ale dzieki temu, ze ostatnie 9 miesiecy bylo dla mnie bardzo nieciekawych, przeszlam przez male pieklo, to zaczelam doceniac i zauwazac rzeczy, ktorych wczesniej nie dostrzegalam. kazdy z nas ma cos, czego inni mu zazdroszcza. i na tych rzeczach trzeba sie skupic, bo nigdy w naszym zyciu nie bedzie momentu bez problemow, porazek czy strachu.

---------- Dopisano o 22:37 ---------- Poprzedni post napisano o 22:33 ----------

Cytat:
Napisane przez tamtaglista Pokaż wiadomość
Niestety ale to nie są smutki z cyklu "smuteczki malutkie ojejcia jestem gruba albo coś", tylko kwestie istotne, na które obecnie nie mam wpływu a ważą na całej mojej sytuacji i jakoś nie sądzę, by w każdej sytuacji można było szukać pozytywów. Np. osoba głodująca ma się cieszyć że chudnie? Taki tylko przykład. Próbuję coś zrobić, ale jestem wściekła, że mi pod górę robią, nie wywiązują się z obowiązków, muszę się ośmieszać by próbować zdobyć to, co mi się należy, gdy inni sobie używają i śmieją się z bezradności polskiego prawa. Żal i tyle.
uwierz mi, wiele ostatnio przeszlam, przez bite pol roku nie bylo nocy, ktora bym przespala, wiekszosc spedzalam przewracajac sie z boku na bok, placzac albo chodzac w kolko z nudow i wkurzenia. do dzis nie wiem jak przezylam tamten okres, bo spiac po 2 czy 3 godz na dobe ciezko funkcjonowac. bylo bardzo nieciekawie w moim zyciu. ale po pewnym czasie zauwazylam, ze gdyby nie to co sie stalo, nie podjelabym wielu kluczowych dla mnie decyzji. wiec dalej smiem twierdzic, ze zawsze sa dobre strony.
__________________
the reason why people give up so fast is because they tend to look at how far they still have to go
instead of how far they have gotten

Edytowane przez trats
Czas edycji: 2013-08-04 o 21:38
trats jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-04, 22:09   #362
Undercia
Imperatorowa Undi I
 
Avatar Undercia
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: zarośla xD
Wiadomości: 6 484
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez tamtaglista Pokaż wiadomość
Niestety ale to nie są smutki z cyklu "smuteczki malutkie ojejcia jestem gruba albo coś", tylko kwestie istotne, na które obecnie nie mam wpływu a ważą na całej mojej sytuacji i jakoś nie sądzę, by w każdej sytuacji można było szukać pozytywów. Np. osoba głodująca ma się cieszyć że chudnie? Taki tylko przykład. Próbuję coś zrobić, ale jestem wściekła, że mi pod górę robią, nie wywiązują się z obowiązków, muszę się ośmieszać by próbować zdobyć to, co mi się należy, gdy inni sobie używają i śmieją się z bezradności polskiego prawa. Żal i tyle.
wiesz, powiem brutalnie... takie jest życie i trzeba z tym po prostu żyć. Każda z nas tutaj ma pewne problemy, o których publicznie nie pisze, a które wiązały się z niejedną przepłakaną nocą, jakieś prywatne tragedie, świat się zawalił itp. itd. To, że np. ja piszę na wątku o pierdołach i marudzę na totalnie banalne rzeczy nie znaczy, że wewnątrz nie przeżywam prywatnego piekiełka, bo przeżywam. Ale kurde wiem, że właśnie teraz potrzebuję być silna, a siłę czerpię właśnie z tych pozytywów (pozytywy są naprawdę wszędzie - może to być to że jest się zdrowym, ma się kogoś, komu można się wygadać, etc.), staram się cieszyć największą pierdołą, w ciężkich chwilach przypominam sobie ten tekst i staram się ograniczyć użalanie się nad sobą do minimum (i chyba jakiś sukces w tej kwestii mam, ale to niech się inni wypowiedzą )


Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
Undi - co tam ode mnie chciałaś? właśnie wróciłam do domu 2,5h temu, zdążyłam się wypakować, pogadać z rodzicami i od razu fejs i wizaż - uzależneinie
a jak sobie odpoczniesz to chcę Cię pomęczyć odnośnie Twojego wyjazdu, zastanawiam się nad odgapieniem "wycieczki", w końcu mam bliżej niż Ty


Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
co do ambicji i lenia - dobrą metodą jest naprawdę porządny relaks z dala od zgiełku i problemów, wystarczy jeden dzień a można odnaleźć w sobie ukryte pokład energii, każdy czasem musi się zresetować.
oj tak

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
ja zamierzam wnieśc dużo pozytywnej energii na wątek - pewnie dlatego, że właśnie wróciłam z wakacji i czuję się tak na maksa wypoczęta i odprężona z masą planów mam nadzieję, że humor długo pozostanie, już dawno się tak dobrze nie bawiłam
trzymam za słowo, mi teraz potrzeba dużo pozytywnej energii

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
i Dziewczyny, głowy do góry, życie jest tylko jedno, każda chwila smutku czy zamartwiania się zabiera Nam potencjalne chwile szczęścia pamiętajmy, że dużo też od Nas zależy - tak jak napisała trats - wszystko ma swoje złe i dobre strony - trzeba tylko umieć je dostrzec i to od nas zależy na co to przełożymy - czy na dalszy smutek czy też wyciągniemy pozytywne wnioski z danej sytuacji i pójdziemy dalej przed siebie

i pamiętajmy, że są dwa rodzaje problemów - takie, które da się rozwiązać (trzeba je rozwiązać i po problemie) i takie, ktorych się nie da rozwiązać - i w tym wypadku zamartwianie się nic nie pomoże, a może tylko pogorszyć sytuację, z której i tak nie ma wyjścia, więc po co sobie dokładać?
pięknie napisane!

Cytat:
Napisane przez trats Pokaż wiadomość
haha czuje sie po raz kolejny zaszczycona
to raczej ja czuję się zaszczycona, że Cię poznałam i że zdecydowałaś się mi kiedyś pomóc

Cytat:
Napisane przez trats Pokaż wiadomość
paradoksalnie jestem teraz w chyba najwiekszej du.pie w jakiej kiedykolwiek bylam w zyciu, a juz nie raz spieprzylam cos calkowicie, a chyba dawno nie czulam sie tak szczesliwa. pomimo ze ciagle chodze zestresowana, mam wrazenie, ze cos sciska mi klatke piersiowa, ciezko mi oddychac, mam problemy ze snem i jedzeniem, dlugo mozna wyliczac. ale dzieki temu, ze ostatnie 9 miesiecy bylo dla mnie bardzo nieciekawych, przeszlam przez male pieklo, to zaczelam doceniac i zauwazac rzeczy, ktorych wczesniej nie dostrzegalam. kazdy z nas ma cos, czego inni mu zazdroszcza. i na tych rzeczach trzeba sie skupic, bo nigdy w naszym zyciu nie bedzie momentu bez problemow, porazek czy strachu.
__________________
"In life, unlike chess, the game continues after checkmate"- I.Asimov


"In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on" - R.Frost
Undercia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-04, 22:23   #363
zielona_nadzieja
Zakorzenienie
 
Avatar zielona_nadzieja
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 9 317
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
może tylko wydaje Ci się, że wtedy było ciężej?
Teoretycznie teraz tylko chodzę za dzieckiem i pilnuję, żeby sobie nie zrobił krzywdy A w zeszłym roku sprzątałam tutejsze hektary, gotowałam, zmywałam, prasowałam...

Cytat:
Napisane przez tamtaglista Pokaż wiadomość
Jakoś nic mi się nie chce, wszystko ułożyło się inaczej niż miało i straciłam zapał do życia.
Wiesz, że zazwyczaj okazuje się, że to "inaczej" jest najlepszym, co mogło Cię spotkać?

Cytat:
Napisane przez ParoleParole Pokaż wiadomość
co się dzieje?
Nic, nie nadaję się na nianię 11h na dobę

Cytat:
Napisane przez trats Pokaż wiadomość
co do wlosow, uzywam najzwyklejszych szamponow (obecnie mam jakis za az 2 zl przywiedziony z Polski), odzywki Garniera i oleju kokosowego, o ile mam na olejowanie czas. mimo bardzo sporej dlugosci, wlosy sa w naprawde dobrej kondycji. czasem zastanawiam sie czy nie przylozyc sie bardziej do dbania o nie, ale chyba za leniwa jestem i na szukanie co by tu zdzialac, i na samo dzialanie.
No właśnie ja ostatnio stwierdziłam, że tak chucham na moje włosy, szampony, oleje, odżywki, maski, sera, a one wyglądają tak... przeciętnie Teraz mam miesiąc z jednym szamponem i jedną odżywką, zobaczymy, co z tego będzie

Cytat:
Napisane przez trats Pokaż wiadomość
a co do ambicji i lenistwa, to tego pierwszego ostatnio u mnie brak, za to to drugie mam w nadmiarze. kopnijcie i mnie w zadek!
Masz tu ładnego bacika ode mnie: (bacik mi nie działa )
__________________
Fais-moi une place dans tes urgences, dans tes audaces, dans ta confiance.

Edytowane przez zielona_nadzieja
Czas edycji: 2013-08-04 o 22:30
zielona_nadzieja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-04, 22:30   #364
Undercia
Imperatorowa Undi I
 
Avatar Undercia
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: zarośla xD
Wiadomości: 6 484
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
Teoretycznie teraz tylko chodzę za dzieckiem i pilnuję, żeby sobie nie zrobił krzywdy A w zeszłym roku sprzątałam tutejsze hektary, gotowałam, zmywałam, prasowałam...
wiesz... dla mnie sprzątanie, gotowanie, zmywanie i prasowanie jest miliard razy mniej wyczerpujące niż opieka nad dzieckiem
__________________
"In life, unlike chess, the game continues after checkmate"- I.Asimov


"In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on" - R.Frost
Undercia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-04, 22:30   #365
lilavati007
Wtajemniczenie
 
Avatar lilavati007
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 779
Dot.: Ambitne wizażanki część V

A, więc o to i jestem. Weszłam dzisiaj na wątek trochę was poczytać, ale byłam wylogowana i czytam:

Cytat:
Napisane przez ParoleParole Pokaż wiadomość
hmm a pamiętasz tą dziewczynę co studiowała na tej samej uczelni co twoj brat?
I myślę: kurde to o mnie! Ktoś tu o mnie pamięta. Nie powiem miło mi się zrobiło. Do tego undercia napisała do mnie na PW. I ogólnie to chyba jakaś telepatia działa, bo czasem was podczytuje, ale nie udzielałam się ostatnio, bo jakoś nie miałam ochoty i czasu. To był ciężki semestr i nie byłam w nastroju do pisania.
Ogólnie to cały czas starałam się robić coś ambitnego. Były to mniej lub bardziej udane próby, nic wielkiego z nich nie wyniknęło, no ale nie od razy Rzym zbudowano.

Cytat:
Napisane przez ParoleParole Pokaż wiadomość
no dużo fajnych dziewczyn było i dużo wniosiły do naszego wątku a teraz uciekły
Ja też dużo wnosiłam do wątku?
lilavati007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-04, 22:32   #366
Undercia
Imperatorowa Undi I
 
Avatar Undercia
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: zarośla xD
Wiadomości: 6 484
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Lilcia!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!


pewnie że wnosiłaś, jejku jak ja się cieszę, że postanowiłaś tu zajrzeć!
__________________
"In life, unlike chess, the game continues after checkmate"- I.Asimov


"In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on" - R.Frost
Undercia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-04, 22:35   #367
ParoleParole
Zakorzenienie
 
Avatar ParoleParole
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Chicago
Wiadomości: 18 677
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
A, więc o to i jestem. Weszłam dzisiaj na wątek trochę was poczytać, ale byłam wylogowana i czytam:


I myślę: kurde to o mnie! Ktoś tu o mnie pamięta. Nie powiem miło mi się zrobiło. Do tego undercia napisała do mnie na PW. I ogólnie to chyba jakaś telepatia działa, bo czasem was podczytuje, ale nie udzielałam się ostatnio, bo jakoś nie miałam ochoty i czasu. To był ciężki semestr i nie byłam w nastroju do pisania.
Ogólnie to cały czas starałam się robić coś ambitnego. Były to mniej lub bardziej udane próby, nic wielkiego z nich nie wyniknęło, no ale nie od razy Rzym zbudowano.


Ja też dużo wnosiłam do wątku?
taaaaaaaaaaak
no w końcu wrociłaś? co u Ciebie?
__________________
"Wiesz, wszystko co się tak naprawdę liczy, to aby ludzie, których kochasz, byli szczęśliwi i zdrowi. Cała reszta to zamki na piasku..."
ParoleParole jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-04, 22:43   #368
zielona_nadzieja
Zakorzenienie
 
Avatar zielona_nadzieja
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 9 317
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
ja zamierzam wnieśc dużo pozytywnej energii na wątek (...)


Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
i pamiętajmy, że są dwa rodzaje problemów - takie, które da się rozwiązać (trzeba je rozwiązać i po problemie) i takie, ktorych się nie da rozwiązać - i w tym wypadku zamartwianie się nic nie pomoże, a może tylko pogorszyć sytuację, z której i tak nie ma wyjścia, więc po co sobie dokładać?
Jakie to jest bliskie filozofii, którą od jakiegoś czasu żyję

Bardzo mądrze piszecie, dziewczyny Ja staram się nie brać życia zbyt poważnie i często powtarzam sobie, że to co mi się zdarza, tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia (co ciekawe, robię to tylko w przypadku tych złych chwil ) Oczywiście są sytuacje, którymi się przejmuję i wydaje mi się, że to już koniec świata i nic się nigdy nie ułoży, ale wtedy wyobrażam sobie siebie jako taką malutką kruszynkę na powierzchni Ziemi, która znajduje się w ogromnym Układzie Słonecznym, który znajduje się we wszechświecie, który znajduje się nie wiadomo gdzie. Widzę wtedy małość swoich problemów i bardzo mi to pomaga. Wydaje mi się, że ta koncepcja przypomina trochę cytat, który wrzuciła Undi
A tu jeszcze jeden cytat z książki, którą obecnie czytam, bardzo mnie zainspirował:
Cytat:
(...)he told them about the Earth Woman. He made them imagine that the Earth – four thousand six hundred million years old – was a forty-six year old woman(...). It had taken the whole of the Earth Woman's life for the earth to become what it was. For the oceans to part. For the mountains to rise. The Earth Woman was eleven years old (…) when the first sigle-celled organisms appeared. The first a...nimals, creatures like worms and jellyfish, appeared only when she was forty. She was over forty-five – just eight months ago – when dinosaurs roamed the earth. The whole of the human civilisation as we know it (…) began only two hours ago in the Earth Woman's life. It was an awe-inspiring and humbling thought (…) that the whole of contemporary history, the World Wars, (…) the Man on the Moon, science, literature, philosophy, the pursuit of knowledge – was no more than a blink of the Earth Woman's eye.


---------- Dopisano o 23:42 ---------- Poprzedni post napisano o 23:39 ----------

Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
A, więc o to i jestem. Weszłam dzisiaj na wątek trochę was poczytać, ale byłam wylogowana i czytam:
Cześć Ale fajny zbieg okoliczności


Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
no ale nie od razy Rzym zbudowano.
Prawidłowe podejście

---------- Dopisano o 23:43 ---------- Poprzedni post napisano o 23:42 ----------

Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
wiesz... dla mnie sprzątanie, gotowanie, zmywanie i prasowanie jest miliard razy mniej wyczerpujące niż opieka nad dzieckiem
W sumie fizycznie czuję się podobnie, trochę gorzej z psychiką
__________________
Fais-moi une place dans tes urgences, dans tes audaces, dans ta confiance.

Edytowane przez zielona_nadzieja
Czas edycji: 2013-08-04 o 22:41
zielona_nadzieja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-04, 22:50   #369
jeu
Zakorzenienie
 
Avatar jeu
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 371
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
a jak sobie odpoczniesz to chcę Cię pomęczyć odnośnie Twojego wyjazdu, zastanawiam się nad odgapieniem "wycieczki", w końcu mam bliżej niż Ty
pytaj pytaj, służę radą i pomocą nawet dogadałam się po polsku z Czeszką no i paru słówek się nauczyłam, choć czeski mnie tak bawi xD zastavki, polevki, zmrzliny, brambory, divadla!!! :P

Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
Teoretycznie teraz tylko chodzę za dzieckiem i pilnuję, żeby sobie nie zrobił krzywdy A w zeszłym roku sprzątałam tutejsze hektary, gotowałam, zmywałam, prasowałam...
przyzwyczaisz się 11h? ;o to niezłą masz tam harówkę, ale co Cię nie zabije to Cię wzmocni. też masz takie upały?
Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
A, więc o to i jestem.
ja Cię nie znam, ale się witam fajnie, że wróciłaś ;P

Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
Bardzo mądrze piszecie, dziewczyny Ja staram się nie brać życia zbyt poważnie i często powtarzam sobie, że to co mi się zdarza, tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia (co ciekawe, robię to tylko w przypadku tych złych chwil ) Oczywiście są sytuacje, którymi się przejmuję i wydaje mi się, że to już koniec świata i nic się nigdy nie ułoży, ale wtedy wyobrażam sobie siebie jako taką malutką kruszynkę na powierzchni Ziemi, która znajduje się w ogromnym Układzie Słonecznym, który znajduje się we wszechświecie, który znajduje się nie wiadomo gdzie. Widzę wtedy małość swoich problemów i bardzo mi to pomaga. Wydaje mi się, że ta koncepcja przypomina trochę cytat, który wrzuciła Undi
A tu jeszcze jeden cytat z książki, którą obecnie czytam, bardzo mnie zainspirował:
cytat rewelacyjny a filozofia życia też godna pozazdroszczenia jakby każdy taką miał to życie byłoby dużo prostsze, ludzie dużo bardziej weseli ja nie wiem czemu, ale ludzie mają straszliwe tendencje do narzekania - choć niby pierwotnie szczęście jest dużo prostsze - wystarczy spojrzeć na dzieci, one się nie martwią (zazwyczaj jak mają problem w stylu ona zabrała mi zabawkę to zapominają o tym po 5 min ) i cieszą życiem, beztrosko się śmieją. a im jesteśmy starsi tym bardziej zapominamy prostych sprawach dających radość jak nawet uśmiech obcej osoby czy spotkanie znajomego na mieście przypadkiem no i nie umiemy doceniać tego co mamy, eh... ciągle jest za mało
__________________
Luxembourg
jeu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-04, 23:23   #370
lilavati007
Wtajemniczenie
 
Avatar lilavati007
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 779
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Strasznie mi miło za takie ciepłe przyjęcie. Myślę, że pozostanie tu na dłużej. Już od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie myśli, że muszę znów zacząć się udzielać. Miło tak poplotkować i w ambitnym gronie i zawsze łatwiej się zmotywować.
Ogólnie to u mnie nic ciekawego. Ciągle gdzieś po głowie chodzą mi myśli żeby zmienić coś w moim życiu. Ale nie mam dokładnie sprecyzowanego pomysłu no i jestem strasznym tchórzem. Ogólnie jestem zdania, że 90% planów da się zrealizować. A to, że ich nie realizujemy to po prostu znak, że znajdujemy kolejne wymówki żeby tłumaczyć swoje lenistwo/tchórzostwo
Poniżej skrót mniej lub bardziej ambitnych poczynań dokonanych podczas mojej nieobecności na wątku :
1) Zapisałam się do koła naukowego. Co prawda czuje, że za mało się w nim udzielałam, miałam też za małą wiedzę żeby coś wymyślić twórczego. No i ogólnie dużo problemów wynikło podczas realizacji naszego projektu i nic z niego jeszcze nie wyszło. Ale mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się doprowadzić wszystko do końca. Naprawdę fajnie by było, bo realizacja czegoś takiego byłaby dużą szansą na zdobycie nowych, praktycznych umiejętności. No, ale muszę też więcej dać od siebie, bo niestety nic z nieba nie spada.
2) Byłam na 6-tygodniowym kursie włoskiego. Coś tam się nauczyłam, a do tego prowadził go przystojny, młody Włoch. Jednak jako, że kurs był w okresie około-sesyjnym to nie powtarzałam wszystkiego zbyt regularnie. No, więc nie wyciągnęłam z niego tyle ile mogłam i chciałam. No, ale mam zamiar poduczyć się go jeszcze póki mam wakacje, żeby móc stwierdzić, że znam go na jakimś podstawowym poziomie
3) Zdałam sesję, która była wyjątkowo ciężka i doprowadzała mnie do totalnego wycieńczenia psychicznego. Nie lubię sobie odpuszczać, a że wszystkie zaliczenia oczywiście były w tym samym czasie to było ciężko się z wszystkim wyrobić. Oblałam w pierwszym terminie egzamin, na który uczyłam się najwięcej, przez kilka dni i czułam się z niego naprawdę przygotowana. No ale ogółem wszystko dobrze się skończyło, wszystko mam do przodu i średnia też jest niczego sobie.
4) Byłam tydzień w Warszawie. Było naprawdę miło. Cały dzień spędziłam w Centrum Nauki Kopernik i kurde to miejsce jest śwetne. Mam chyba w sobie wiele z dziecka. Ogólnie to jest wiele ładnych miejsc w Warszawie, ale za całokształt i tak wolę Wrocław.
5) Cały czas staram się poprawiać swój angielski. Ostatnio są wakacje, więc mam dużo czasu wolnego i regularnie robię lekcje na e-tutorze, oglądam seriale po angielsku (wszak to też nauka, nie? ), słucham audiobook Harrego Pottera. I pochwalę się, że kilka dni temu w końcu przeczytałam pierwszą książkę po angielsku. Zwykłe babskie czytatło "Wyznania zakupoholiczki". Książka napisana prostym językiem, więc łatwa do zrozumienia, a do tego dość wciągająca (ileż razy mówiłam w myślach "idiotko coś ty robisz!"). Tak czy siak satysfakcje mam, na ambitniejsze rzeczy przyjdzie czasu później.

Ogólnie mam też zamiar zacząć ćwiczyć i biegać, ale średnio mi to wychodzi. Do takich rzeczy trudno mnie namówić, ale pora wziąć się na siebie, bo w przeciwnym razie niebawem moja kondycja będzie jak u 70-letniej staruszki.
I stwierdzam, że zbyt dużo czasu wolnego mi nie służy. Zaczynam się nudzić i nie robię prawie nic konstruktywnego (tylko angielski). Popadłam w totalny wakacyjny marazm.

Haha, ależ długi narcystyczny tekst mi wyszedł. Ciekawe czy komuś będzie się chciało przez niego przebrnąć I dziewczyny, które mnie nie znają się przestraszą, że jakiś dziwoląg przyszedł i ciągle będzie pisać tylko o sobie

Edytowane przez lilavati007
Czas edycji: 2013-08-04 o 23:31
lilavati007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 09:26   #371
jeu
Zakorzenienie
 
Avatar jeu
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 371
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
Strasznie mi miło za takie ciepłe przyjęcie. Myślę, że pozostanie tu na dłużej. Już od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie myśli, że muszę znów zacząć się udzielać. Miło tak poplotkować i w ambitnym gronie i zawsze łatwiej się zmotywować.
Ogólnie to u mnie nic ciekawego. Ciągle gdzieś po głowie chodzą mi myśli żeby zmienić coś w moim życiu. Ale nie mam dokładnie sprecyzowanego pomysłu no i jestem strasznym tchórzem. Ogólnie jestem zdania, że 90% planów da się zrealizować. A to, że ich nie realizujemy to po prostu znak, że znajdujemy kolejne wymówki żeby tłumaczyć swoje lenistwo/tchórzostwo
Poniżej skrót mniej lub bardziej ambitnych poczynań dokonanych podczas mojej nieobecności na wątku :
1) Zapisałam się do koła naukowego. Co prawda czuje, że za mało się w nim udzielałam, miałam też za małą wiedzę żeby coś wymyślić twórczego. No i ogólnie dużo problemów wynikło podczas realizacji naszego projektu i nic z niego jeszcze nie wyszło. Ale mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się doprowadzić wszystko do końca. Naprawdę fajnie by było, bo realizacja czegoś takiego byłaby dużą szansą na zdobycie nowych, praktycznych umiejętności. No, ale muszę też więcej dać od siebie, bo niestety nic z nieba nie spada.
2) Byłam na 6-tygodniowym kursie włoskiego. Coś tam się nauczyłam, a do tego prowadził go przystojny, młody Włoch. Jednak jako, że kurs był w okresie około-sesyjnym to nie powtarzałam wszystkiego zbyt regularnie. No, więc nie wyciągnęłam z niego tyle ile mogłam i chciałam. No, ale mam zamiar poduczyć się go jeszcze póki mam wakacje, żeby móc stwierdzić, że znam go na jakimś podstawowym poziomie
3) Zdałam sesję, która była wyjątkowo ciężka i doprowadzała mnie do totalnego wycieńczenia psychicznego. Nie lubię sobie odpuszczać, a że wszystkie zaliczenia oczywiście były w tym samym czasie to było ciężko się z wszystkim wyrobić. Oblałam w pierwszym terminie egzamin, na który uczyłam się najwięcej, przez kilka dni i czułam się z niego naprawdę przygotowana. No ale ogółem wszystko dobrze się skończyło, wszystko mam do przodu i średnia też jest niczego sobie.
4) Byłam tydzień w Warszawie. Było naprawdę miło. Cały dzień spędziłam w Centrum Nauki Kopernik i kurde to miejsce jest śwetne. Mam chyba w sobie wiele z dziecka. Ogólnie to jest wiele ładnych miejsc w Warszawie, ale za całokształt i tak wolę Wrocław.
5) Cały czas staram się poprawiać swój angielski. Ostatnio są wakacje, więc mam dużo czasu wolnego i regularnie robię lekcje na e-tutorze, oglądam seriale po angielsku (wszak to też nauka, nie? ), słucham audiobook Harrego Pottera. I pochwalę się, że kilka dni temu w końcu przeczytałam pierwszą książkę po angielsku. Zwykłe babskie czytatło "Wyznania zakupoholiczki". Książka napisana prostym językiem, więc łatwa do zrozumienia, a do tego dość wciągająca (ileż razy mówiłam w myślach "idiotko coś ty robisz!"). Tak czy siak satysfakcje mam, na ambitniejsze rzeczy przyjdzie czasu później.

Ogólnie mam też zamiar zacząć ćwiczyć i biegać, ale średnio mi to wychodzi. Do takich rzeczy trudno mnie namówić, ale pora wziąć się na siebie, bo w przeciwnym razie niebawem moja kondycja będzie jak u 70-letniej staruszki.
I stwierdzam, że zbyt dużo czasu wolnego mi nie służy. Zaczynam się nudzić i nie robię prawie nic konstruktywnego (tylko angielski). Popadłam w totalny wakacyjny marazm.

Haha, ależ długi narcystyczny tekst mi wyszedł. Ciekawe czy komuś będzie się chciało przez niego przebrnąć I dziewczyny, które mnie nie znają się przestraszą, że jakiś dziwoląg przyszedł i ciągle będzie pisać tylko o sobie
to pogrubione to sama mogłabym napisać także zostajemy i się wzajemnie motywujemy

ja właśnie wróciłam z weekendu we Wrocławiu i to chyba będzie moje ulubione polskie miasto, a zaraz potem stolica też mamy zamiar z M. się wybrać na jakieś 2-3 dni do Warszawy, bo wstyd mówić, ale nigdy jej nie zwiedzałam byłam kilka razy, ale nigdy nie w celu obejrzenia stolicy... czas to nadrobić

mnie do włoskiego nie ciągnie, ale ciągnie mnie do rosyjskiego i warto by było odświeżyć niemiecki - wtedy moglabym w Luksemburgu rozmawiać po francusku i niemiecku, czyli ich urzędowych językach (w sumie mają 3 urzędowe, bo jeszcze luksemburski, który brzmi jak taki bardzo oddalony dialekt niemieckiego ). właśnie zaraz spadam na miasto do antykwariatów, matrasa i empiku i zobaczymy czy coś wyhaczę

sesji gratuluję tak samo podziwiam samozaparcie z angielskim do biegania sama muszę wrócić, wszak w tym roku akademickim przebiegłam dwa razy na 10 km w zawodach xDDD czas nie był powalający, ale atmosfera takiego wspolnego biegu jest niesamowita tylko trochę za gorąco na biegi w takim upale... :/
__________________
Luxembourg
jeu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 09:50   #372
tamtaglista
Zakorzenienie
 
Avatar tamtaglista
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 5 823
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Dziewczyny, wiem, dzięki za pomoc. Też nie napisałam za wiele, ale wszystko zwaliło mi się na głowę i nie było jak się podnieść. Po prostu przestałam się odbijać od dna, za słaba byłam.

Jadę się z dzieciakami pobawić, one jakoś dużo energii mają to może jak pobiegam za nimi i powspinamy się na drabinki mi przejdzie. M. mówi, że mam chyba "te dni" przed tymi dniami. Dobrze, że jesteście!

---------- Dopisano o 10:50 ---------- Poprzedni post napisano o 10:38 ----------

Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
Strasznie mi miło za takie ciepłe przyjęcie. Myślę, że pozostanie tu na dłużej. Już od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie myśli, że muszę znów zacząć się udzielać. Miło tak poplotkować i w ambitnym gronie i zawsze łatwiej się zmotywować.
Ogólnie to u mnie nic ciekawego. Ciągle gdzieś po głowie chodzą mi myśli żeby zmienić coś w moim życiu. Ale nie mam dokładnie sprecyzowanego pomysłu no i jestem strasznym tchórzem. Ogólnie jestem zdania, że 90% planów da się zrealizować. A to, że ich nie realizujemy to po prostu znak, że znajdujemy kolejne wymówki żeby tłumaczyć swoje lenistwo/tchórzostwo
Poniżej skrót mniej lub bardziej ambitnych poczynań dokonanych podczas mojej nieobecności na wątku :
1) Zapisałam się do koła naukowego. Co prawda czuje, że za mało się w nim udzielałam, miałam też za małą wiedzę żeby coś wymyślić twórczego. No i ogólnie dużo problemów wynikło podczas realizacji naszego projektu i nic z niego jeszcze nie wyszło. Ale mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się doprowadzić wszystko do końca. Naprawdę fajnie by było, bo realizacja czegoś takiego byłaby dużą szansą na zdobycie nowych, praktycznych umiejętności. No, ale muszę też więcej dać od siebie, bo niestety nic z nieba nie spada.
2) Byłam na 6-tygodniowym kursie włoskiego. Coś tam się nauczyłam, a do tego prowadził go przystojny, młody Włoch. Jednak jako, że kurs był w okresie około-sesyjnym to nie powtarzałam wszystkiego zbyt regularnie. No, więc nie wyciągnęłam z niego tyle ile mogłam i chciałam. No, ale mam zamiar poduczyć się go jeszcze póki mam wakacje, żeby móc stwierdzić, że znam go na jakimś podstawowym poziomie
3) Zdałam sesję, która była wyjątkowo ciężka i doprowadzała mnie do totalnego wycieńczenia psychicznego. Nie lubię sobie odpuszczać, a że wszystkie zaliczenia oczywiście były w tym samym czasie to było ciężko się z wszystkim wyrobić. Oblałam w pierwszym terminie egzamin, na który uczyłam się najwięcej, przez kilka dni i czułam się z niego naprawdę przygotowana. No ale ogółem wszystko dobrze się skończyło, wszystko mam do przodu i średnia też jest niczego sobie.
4) Byłam tydzień w Warszawie. Było naprawdę miło. Cały dzień spędziłam w Centrum Nauki Kopernik i kurde to miejsce jest śwetne. Mam chyba w sobie wiele z dziecka. Ogólnie to jest wiele ładnych miejsc w Warszawie, ale za całokształt i tak wolę Wrocław.
5) Cały czas staram się poprawiać swój angielski. Ostatnio są wakacje, więc mam dużo czasu wolnego i regularnie robię lekcje na e-tutorze, oglądam seriale po angielsku (wszak to też nauka, nie? ), słucham audiobook Harrego Pottera. I pochwalę się, że kilka dni temu w końcu przeczytałam pierwszą książkę po angielsku. Zwykłe babskie czytatło "Wyznania zakupoholiczki". Książka napisana prostym językiem, więc łatwa do zrozumienia, a do tego dość wciągająca (ileż razy mówiłam w myślach "idiotko coś ty robisz!"). Tak czy siak satysfakcje mam, na ambitniejsze rzeczy przyjdzie czasu później.

Ogólnie mam też zamiar zacząć ćwiczyć i biegać, ale średnio mi to wychodzi. Do takich rzeczy trudno mnie namówić, ale pora wziąć się na siebie, bo w przeciwnym razie niebawem moja kondycja będzie jak u 70-letniej staruszki.
I stwierdzam, że zbyt dużo czasu wolnego mi nie służy. Zaczynam się nudzić i nie robię prawie nic konstruktywnego (tylko angielski). Popadłam w totalny wakacyjny marazm.

Haha, ależ długi narcystyczny tekst mi wyszedł. Ciekawe czy komuś będzie się chciało przez niego przebrnąć I dziewczyny, które mnie nie znają się przestraszą, że jakiś dziwoląg przyszedł i ciągle będzie pisać tylko o sobie
Przebrnęłam Nieźle! U nas w kole np. wzięliśmy udział w konferencji i miała być publikacja pokonferencyjna. Jestem na ostatnim roku mgr jedną nogą (dwiema od października) i przydałyby się punkty do stypendium, skoro konferencja odbyła się w 2011 roku! Ale nie, publikacji nie będzie, mimo zapewnień ze strony organizatorów, mimo poprawionego tekstu i maili przypominających. "Za mało tekstów, poczekamy aż spłyną teksty z kolejnej konferencji". Ręce mi opadły, przecież bym nie poprawiała tego, bo ani to z moim kierunkiem związane (koło naukowe o zupełnie innym profilu) ani mi potrzebne. W sumie ten uniwerek sam sobie wystawił świadectwo A że nic innego w sumie nie robiłam (tzn robiłam, ale rzekomo się teraz już nie liczy do stypendium ) to stwierdziłam, że ten naukowy półświatek jest masakrycznie niezorganizowany i cieszę się, że mam jeszcze hiszpański Także mam nadzieję, że Twoje koło naukowe jest porządne i można się w nim nie tylko spełnić, ale także pokazać i mieć jakieś korzyści, bo z mojego niestety nie dało rady
__________________
Nie odpowiadam za to, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem
blog
tamtaglista jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 11:06   #373
ahsen
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 528
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
Strasznie mi miło za takie ciepłe przyjęcie. Myślę, że pozostanie tu na dłużej. Już od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie myśli, że muszę znów zacząć się udzielać. Miło tak poplotkować i w ambitnym gronie i zawsze łatwiej się zmotywować.
Ogólnie to u mnie nic ciekawego. Ciągle gdzieś po głowie chodzą mi myśli żeby zmienić coś w moim życiu. Ale nie mam dokładnie sprecyzowanego pomysłu no i jestem strasznym tchórzem. Ogólnie jestem zdania, że 90% planów da się zrealizować. A to, że ich nie realizujemy to po prostu znak, że znajdujemy kolejne wymówki żeby tłumaczyć swoje lenistwo/tchórzostwo
Poniżej skrót mniej lub bardziej ambitnych poczynań dokonanych podczas mojej nieobecności na wątku :
1) Zapisałam się do koła naukowego. Co prawda czuje, że za mało się w nim udzielałam, miałam też za małą wiedzę żeby coś wymyślić twórczego. No i ogólnie dużo problemów wynikło podczas realizacji naszego projektu i nic z niego jeszcze nie wyszło. Ale mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się doprowadzić wszystko do końca. Naprawdę fajnie by było, bo realizacja czegoś takiego byłaby dużą szansą na zdobycie nowych, praktycznych umiejętności. No, ale muszę też więcej dać od siebie, bo niestety nic z nieba nie spada.
2) Byłam na 6-tygodniowym kursie włoskiego. Coś tam się nauczyłam, a do tego prowadził go przystojny, młody Włoch. Jednak jako, że kurs był w okresie około-sesyjnym to nie powtarzałam wszystkiego zbyt regularnie. No, więc nie wyciągnęłam z niego tyle ile mogłam i chciałam. No, ale mam zamiar poduczyć się go jeszcze póki mam wakacje, żeby móc stwierdzić, że znam go na jakimś podstawowym poziomie
3) Zdałam sesję, która była wyjątkowo ciężka i doprowadzała mnie do totalnego wycieńczenia psychicznego. Nie lubię sobie odpuszczać, a że wszystkie zaliczenia oczywiście były w tym samym czasie to było ciężko się z wszystkim wyrobić. Oblałam w pierwszym terminie egzamin, na który uczyłam się najwięcej, przez kilka dni i czułam się z niego naprawdę przygotowana. No ale ogółem wszystko dobrze się skończyło, wszystko mam do przodu i średnia też jest niczego sobie.
4) Byłam tydzień w Warszawie. Było naprawdę miło. Cały dzień spędziłam w Centrum Nauki Kopernik i kurde to miejsce jest śwetne. Mam chyba w sobie wiele z dziecka. Ogólnie to jest wiele ładnych miejsc w Warszawie, ale za całokształt i tak wolę Wrocław.
5) Cały czas staram się poprawiać swój angielski. Ostatnio są wakacje, więc mam dużo czasu wolnego i regularnie robię lekcje na e-tutorze, oglądam seriale po angielsku (wszak to też nauka, nie? ), słucham audiobook Harrego Pottera. I pochwalę się, że kilka dni temu w końcu przeczytałam pierwszą książkę po angielsku. Zwykłe babskie czytatło "Wyznania zakupoholiczki". Książka napisana prostym językiem, więc łatwa do zrozumienia, a do tego dość wciągająca (ileż razy mówiłam w myślach "idiotko coś ty robisz!"). Tak czy siak satysfakcje mam, na ambitniejsze rzeczy przyjdzie czasu później.

Ogólnie mam też zamiar zacząć ćwiczyć i biegać, ale średnio mi to wychodzi. Do takich rzeczy trudno mnie namówić, ale pora wziąć się na siebie, bo w przeciwnym razie niebawem moja kondycja będzie jak u 70-letniej staruszki.
I stwierdzam, że zbyt dużo czasu wolnego mi nie służy. Zaczynam się nudzić i nie robię prawie nic konstruktywnego (tylko angielski). Popadłam w totalny wakacyjny marazm.

Haha, ależ długi narcystyczny tekst mi wyszedł. Ciekawe czy komuś będzie się chciało przez niego przebrnąć I dziewczyny, które mnie nie znają się przestraszą, że jakiś dziwoląg przyszedł i ciągle będzie pisać tylko o sobie
A ja powiedziałabym, że 100% planów da się zrealizować, jeżeli nie są jakieś strasznie wyimaginowane ;D Robisz już na prawdę wiele rzeczy, więc wg mnie wcale nie jesteś tchórzem :P Większość osób nic nawet nie zaczyna robić, bo sie boją, a Ty podjęłaś się tylu fajnych rzeczy Jesteś na najlepszej drodze, żeby doprowadzić je do końca i osiągnąć swój sukces

Jakie są Twoje wrażenia po przeczytaniu książki po angielsku? Myślisz, że na dłuższą metę coś pozytywnego można z tego wyciągnąć? To ponoć jedna z najlepszych metod nauki języka i ciekawa jestem, jak się na ten temat zapatrujesz
__________________
Mój blog dla kobiet - po angielsku
http://herhub.blogspot.com/
ahsen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 11:41   #374
Bellatrix_92
Raczkowanie
 
Avatar Bellatrix_92
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 107
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Mi paru nauczycieli od angielskiego poleciło właśnie czytanie książek w tym języku. Ma to pomóc w zapamiętywaniu składni i oczywiście słówek. Przygotowując się do matury parę przeczytałam i osobiście polecam- pewne zwroty czy słówka szybciej wchodzą w głowę, a na dodatek ma się przed oczami kontekst, w którym zostało dane słowo użyte. Teraz też się motywuję do przeczytania książki w angielskim. Mi się najlepiej czytało te, które wcześniej czytałam po polsku- chociażby Harry Potter
Bellatrix_92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 12:20   #375
pokrzywa
Zadomowienie
 
Avatar pokrzywa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 103
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Undi dobrze napisałaś że każdy cos przeżywa tylko kazdy inaczej sobie radzi z problemami . Jednego duza tragedia załamie, drugiego wzmocni a trzeci wzruszy ramionami i tyle.

Jednak nie jest tak, że ze wszytskim można sobie poradzić. Czasami zdarza się cos na co nie mamy wpływu co pociąga za sobą następne wydarzenia i nagle człowiek widzi że nie ma zadnego wpływu na swoje życie i ze jest bezsilny. A chyba nie ma nic gorszego od bezsilności.
Nie wiem czy to ma jakiś sens co napisałam ale podsumowując: praca , praca, praca tylko to nas uratuje
__________________

pokrzywa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 12:27   #376
tamtaglista
Zakorzenienie
 
Avatar tamtaglista
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 5 823
Dot.: Ambitne wizażanki część V

No właśnie to była kolejna, która przelała czarę goryczy. A praca nad sobą trwa. Za dużo jogurtu dałam i z ciasta nici, niedługo spadam do dzieciaków
__________________
Nie odpowiadam za to, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem
blog
tamtaglista jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 13:06   #377
zielona_nadzieja
Zakorzenienie
 
Avatar zielona_nadzieja
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 9 317
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
przyzwyczaisz się 11h? ;o to niezłą masz tam harówkę, ale co Cię nie zabije to Cię wzmocni. też masz takie upały?
Mały jest na nogach 9h, ale poza tym kiedy śpi muszę jeszcze przygotowywać mu posiłki i prasować ubranka Teraz jeździ z dziadkiem autem wkoło domu, więc mam chwilę oddechu
Jest ciepło, ale nie upalnie. Prognoza pogody mówi, że w tym tygodniu będzie padać.

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
cytat rewelacyjny a filozofia życia też godna pozazdroszczenia jakby każdy taką miał to życie byłoby dużo prostsze, ludzie dużo bardziej weseli ja nie wiem czemu, ale ludzie mają straszliwe tendencje do narzekania - choć niby pierwotnie szczęście jest dużo prostsze - wystarczy spojrzeć na dzieci, one się nie martwią (zazwyczaj jak mają problem w stylu ona zabrała mi zabawkę to zapominają o tym po 5 min ) i cieszą życiem, beztrosko się śmieją. a im jesteśmy starsi tym bardziej zapominamy prostych sprawach dających radość jak nawet uśmiech obcej osoby czy spotkanie znajomego na mieście przypadkiem no i nie umiemy doceniać tego co mamy, eh... ciągle jest za mało
No właśnie ja staram się ciągle sobie powtarzać, że szkoda życia na przejmowanie się błahostkami. Jasne, że nie zawsze wychodzi, ale się staram

Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
Ogólnie jestem zdania, że 90% planów da się zrealizować. A to, że ich nie realizujemy to po prostu znak, że znajdujemy kolejne wymówki żeby tłumaczyć swoje lenistwo/tchórzostwo
W moim przypadku to drugie, jestem strasznym tchórzem, chociaż z tym walczę

Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
Poniżej skrót mniej lub bardziej ambitnych poczynań dokonanych podczas mojej nieobecności na wątku :



Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
Ogólnie mam też zamiar zacząć ćwiczyć i biegać, ale średnio mi to wychodzi. Do takich rzeczy trudno mnie namówić, ale pora wziąć się na siebie, bo w przeciwnym razie niebawem moja kondycja będzie jak u 70-letniej staruszki.
Też miałam taki zamiar Mówiłam sobie: "jak będę we Francji to wieczorami i tak nie będę miała nic do roboty, więc wreszcie zacznę ćwiczyć". Jaaaasne Wieczorami jestem tak zmęczona, że mam siłę tylko walnąć się na łóżko i pogapić w monitor. Poza tym boję się, że będę mieć zakwasy i nie nadążę za małym Wiem, marne wymówki, od dzisiaj biorę się za siebie.


Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
Haha, ależ długi narcystyczny tekst mi wyszedł. Ciekawe czy komuś będzie się chciało przez niego przebrnąć I dziewczyny, które mnie nie znają się przestraszą, że jakiś dziwoląg przyszedł i ciągle będzie pisać tylko o sobie
No jasne, uwielbiam takie długie posty

---------- Dopisano o 14:06 ---------- Poprzedni post napisano o 14:04 ----------

Cytat:
Napisane przez pokrzywa Pokaż wiadomość
Nie wiem czy to ma jakiś sens co napisałam ale podsumowując: praca , praca, praca tylko to nas uratuje
Ja bym raczej powiedziała, że wspierający nas bliscy
__________________
Fais-moi une place dans tes urgences, dans tes audaces, dans ta confiance.
zielona_nadzieja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 17:35   #378
lilavati007
Wtajemniczenie
 
Avatar lilavati007
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 779
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
sesji gratuluję tak samo podziwiam samozaparcie z angielskim do biegania sama muszę wrócić, wszak w tym roku akademickim przebiegłam dwa razy na 10 km w zawodach xDDD czas nie był powalający, ale atmosfera takiego wspolnego biegu jest niesamowita tylko trochę za gorąco na biegi w takim upale... :/
Wow. Gratuluje Ja trochę biegałam w tamte wakacje, ale nigdy nie przebiegłam tyle na raz. Nie jestem wysportowanym typem, zawsze nienawidziłam wf, zwłaszcza, że ciągle kazano nam grać w siatkówkę. A ja nie znoszę gier zespołowych, a już zwłaszcza siatkówki. Kiedyś nawet moja ukochana wfistka powaliła mnie tekstem mówiąc mi, że jestem najsłabszym ogniwem. I dopiero teraz po szkole próbuje sama dla siebie ćwiczyć i czasem odkrywam, że to może być fajne i przyjemne, ale jakoś tak brak mi motywacji żeby ćwiczyć regularnie.

Cytat:
Napisane przez tamtaglista Pokaż wiadomość
Także mam nadzieję, że Twoje koło naukowe jest porządne i można się w nim nie tylko spełnić, ale także pokazać i mieć jakieś korzyści, bo z mojego niestety nie dało rady
Jeśli chodzi o moje koło naukowe to ogólnie wszystko brzmi fajnie z tym, że jego członkowie nie do końca znają się na rzeczy. Nie chodzi głównie nie chodzi o jakieś konferencje, ale o to żeby wymyślić i zrealizować jakiś projekt. A jako, że nikt w pełni się na tym nie zna to jesteśmy jak dzieci we mgle. Do tego dochodzą problemy z materiałami i kasą na nie itp. Ale może nowy rok akademicki nadejdzie i z większą dawką energii uda się zrealizować to do końca.

Cytat:
Napisane przez ahsen Pokaż wiadomość
A ja powiedziałabym, że 100% planów da się zrealizować, jeżeli nie są jakieś strasznie wyimaginowane ;D Robisz już na prawdę wiele rzeczy, więc wg mnie wcale nie jesteś tchórzem :P Większość osób nic nawet nie zaczyna robić, bo sie boją, a Ty podjęłaś się tylu fajnych rzeczy Jesteś na najlepszej drodze, żeby doprowadzić je do końca i osiągnąć swój sukces

Jakie są Twoje wrażenia po przeczytaniu książki po angielsku? Myślisz, że na dłuższą metę coś pozytywnego można z tego wyciągnąć? To ponoć jedna z najlepszych metod nauki języka i ciekawa jestem, jak się na ten temat zapatrujesz
No nie napisałam 100%, bo czasem są też jakieś różne przykre sytuacje losowe, które przynajmniej czasowo uniemożliwiają realizacje planów. No niby trochę rzeczy robię, bo stwierdziłam, że muszę po prostu zacząć, a nie ciągle zastanawiać się czy sobie poradzę. Ale jako, że nie potrafię zrezygnować z odpoczynku i wolnego czasu to myślę czasem czy nie zaczęłam aż za dużo, bo niczemu nie poświęciłam się tak bardzo jak chciałam.
A to tchórzostwo głównie polega na tym, że np chciałabym wyjechać na erasmusa np., albo w jakiś inny sposób, żeby trochę pozwiedzać poznać świat, ale ciągle ale mówię sobie, że nie znam odpowiednio dobrze języków albo nie mam z kim, a sama się boje i tak czas przecieka mi przez palce. A jak tak patrzę na niektórych ludzi to a ten jest tutaj, a tamten tam i trochę im zazdroszczę.

A myślę, że czytanie książek po angielsku to świetny pomysł na polepszenie znajomości języka. W końcu człowiek najlepiej uczy się przez praktykę. Im więcej przeczytasz tym lepiej ci będzie szło. Przynajmniej taką mam nadzieję. W każdym razie chyba podobnie jest ze słuchaniem. Pamiętam jak początku chciałam obejżeć jakiś serial po angielsku i jak zaczęłam to zaraz złapałam się za głowę, bo prawie nic nie rozumiałam. W między czasie posłuchałam trochę audiobooka Harrego Pottera, potem przyszedł czas na seriale i filmy i teraz jest już naprawdę dobrze. Tzn nie rozumiem wszystkiego, zdarza się, ze nie wiem o co chodzi, ale nie przeszkadza mi to w ogólnym rozumieniu.
I ta satysfakcja, gdy czasem przy czytaniu myślę: "o tego słówka się niedawno uczyłam" - bezcenna


Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
W moim przypadku to drugie, jestem strasznym tchórzem, chociaż z tym walczę
Powiem Ci, że nigdy bym nie pomyślała, że akurat ty jesteś tchórzem.
lilavati007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 18:20   #379
Maguda_
Kawaii strona mocy
 
Avatar Maguda_
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 8 943
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Yoł, yoł, yoł, wróciłam na kilka dni i potem znowu ruszam w trasę Miałam dobre chęci odpowiedzieć na każdy pościk, ale już ilość w językowym mnie powaliła, więc proszę o wybaczenie, ale odpiszę mniej składnie niż bym chciała Przy okazji witam serdecznie wszystkie nowe osoby na naszym wątku () i od razu od cioci Magudki macie motywacyjny bacik:

Undi, żel o którym pisałam przed wyjazdem jest z Green Pharmacy, KWC niestety nic nie wie o jego istnieniu, więc wrzucam link do soli morskiej, ale zapach jest ten sam. Na wyjeździe myłam się wersją z mlekiem ryżowym i chyba lotosem, też fajny, taki naturalny A poza tym proszę na mnie nie krzyczeć ani nie machać mi tu bejsbolem, wróciłam w sobotę o 22 i od razu padłam, wczoraj od rana polowałam na produkty spożywcze, bo jednak po tygodniu piękna pustka w lodówce mnie zastałam ... a potem net nie działał, o czym Ci już pisałam i dopiero rano się wkurzyłam na modem i pomogło.
Vill, zazdraszczam Mediolanu, baw się dobrze
Parolciu, każdemu przyda się odpoczynek, więc nie marudź, że nic nie zrobiłaś, bo i tak nie wierzę
Nadziejko, myślałam, że Ty wakacjujesz a nie piszesz z nami, ale dobrze, że jesteś
trats, ściskam Cię mocno, mam nadzieję, że niedługo wszystko się ułoży po Twojej myśli
lil, ale super, że wróciłaś

Hmm, pewnie miałam coś jeszcze napisać, ale nie pamiętam

Zaraz zrobię chłodnik, po całym dniu latania się należy, a potem szlifuję swoje cv i się wysyłam tam, gdzie mi do głowy wpadnie A potem oczywiście czeka na mnie niemiecki i nie tylko
Maguda_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 20:25   #380
zielona_nadzieja
Zakorzenienie
 
Avatar zielona_nadzieja
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 9 317
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Połączenie skrajnego zmęczenia z francuską 42% wódką nie było zbyt dobry pomysłem Chociaż teraz taaaaak mi wesoło

Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
I ta satysfakcja, gdy czasem przy czytaniu myślę: "o tego słówka się niedawno uczyłam" - bezcenna
Bardzo często mi się to zdarza Uczę się jakiegoś słówka, a za dwa dni natykam się na nie w książce/artykule/radio/podczas rozmowy


Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
Powiem Ci, że nigdy bym nie pomyślała, że akurat ty jesteś tchórzem.
Niby czemu? Moje tchórzostwo objawia się każdego dnia, zwłaszcza teraz - na usprawiedliwienie powiem, że syn moich pracodawców mnie bardzo onieśmiela

Cytat:
Napisane przez Maguda_ Pokaż wiadomość
Nadziejko, myślałam, że Ty wakacjujesz a nie piszesz z nami, ale dobrze, że jesteś
Ja ciężko pracuję, wiesz?
Jak było na wyjeździe?
__________________
Fais-moi une place dans tes urgences, dans tes audaces, dans ta confiance.
zielona_nadzieja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 20:38   #381
Maguda_
Kawaii strona mocy
 
Avatar Maguda_
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 8 943
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
Połączenie skrajnego zmęczenia z francuską 42% wódką nie było zbyt dobry pomysłem Chociaż teraz taaaaak mi wesoło
A śpiewasz już? Mogę się dołączyć, ale na trzeźwo


Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
Ja ciężko pracuję, wiesz?
Jak było na wyjeździe?
No właśnie wiem A super (pływałam w jeziorze wpław i na kajaku, trochę mnie podsmażyło, ale zawsze jestem oporna w tej kwestii, poznawałam miasteczka, krzyżackie zamki i twierdze, pierwszy raz chyba jadłam dziczyznę), bardzo mi się podobało, i co najważniejsze: odpoczęłam i w moim mózgu jest pustka, jest wolny i czeka na jakieś uzupełnienie
Maguda_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 20:39   #382
Undercia
Imperatorowa Undi I
 
Avatar Undercia
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: zarośla xD
Wiadomości: 6 484
Dot.: Ambitne wizażanki część V

http://www.youtube.com/watch?v=DfKrE3YDtoc rany, ja w takich szpilkach chodzić nie umiem, a co dopiero tańczyć, teraz mi wstyd


Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
A tu jeszcze jeden cytat z książki, którą obecnie czytam, bardzo mnie zainspirował:
boski cytat i bardzo się z nim zgadzam
Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
W sumie fizycznie czuję się podobnie, trochę gorzej z psychiką
no jednak przy dziecku odpowiedzialność większa
Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
pytaj pytaj, służę radą i pomocą nawet dogadałam się po polsku z Czeszką no i paru słówek się nauczyłam, choć czeski mnie tak bawi xD zastavki, polevki, zmrzliny, brambory, divadla!!! :P
To najpierw zmolestuję D., a potem będę męczyć Ciebie

no czeski jest śmieszny, ale Czesi też się nabijają z polskiego i to chyba nawet bardziej niż my z czeskiego (w każdym razie tak jest z "naszymi" Czechami, którzy ze mną pracują)
Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
ja nie wiem czemu, ale ludzie mają straszliwe tendencje do narzekania
a ja wiem czemu - bo są tacy jak Undi

Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
Strasznie mi miło za takie ciepłe przyjęcie. Myślę, że pozostanie tu na dłużej. Już od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie myśli, że muszę znów zacząć się udzielać. Miło tak poplotkować i w ambitnym gronie i zawsze łatwiej się zmotywować.
udzielaj się, udzielaj Mi tam dziś było miło, włączam wizaż a tu tyyyle postów do nadrobienia

Naprawdę nie próżnowałaś, gratuluję wszystkich osiągnięć i mam nadzieję, że obecność tutaj jeszcze bardziej Cię zmotywuje

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
ja właśnie wróciłam z weekendu we Wrocławiu i to chyba będzie moje ulubione polskie miasto
jaaaaaaaaaaaaaaaki podliz

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
też mamy zamiar z M. się wybrać na jakieś 2-3 dni do Warszawy, bo wstyd mówić, ale nigdy jej nie zwiedzałam byłam kilka razy, ale nigdy nie w celu obejrzenia stolicy... czas to nadrobić
może przypadkiem kiedyś trafimy do jednego busa?

Cytat:
Napisane przez pokrzywa Pokaż wiadomość
Jednak nie jest tak, że ze wszytskim można sobie poradzić. Czasami zdarza się cos na co nie mamy wpływu co pociąga za sobą następne wydarzenia i nagle człowiek widzi że nie ma zadnego wpływu na swoje życie i ze jest bezsilny. A chyba nie ma nic gorszego od bezsilności.
Nie wiem czy to ma jakiś sens co napisałam ale podsumowując: praca , praca, praca tylko to nas uratuje
Ja niestety doskonale wiem jak to jest z tą bezsilnością Mogę się poddać i załamać, a mogę mimo wszystko w mniejszy lub większy sposób spróbować żyć jak najbardziej normalnie, nie myśląc o tym co było i tym co jest... Radzę sobie w prosty sposób - albo rzucam się w wir pracy, albo też zaczynam maksymalnie przejmować się pierdołami.

Cytat:
Napisane przez Maguda_ Pokaż wiadomość
Miałam dobre chęci odpowiedzieć na każdy pościk, ale już ilość w językowym mnie powaliła, więc proszę o wybaczenie, ale odpiszę mniej składnie niż bym chciała
phi, stawiasz językowy ponad nas!

Cytat:
Napisane przez Maguda_ Pokaż wiadomość
Undi, żel o którym pisałam przed wyjazdem jest z Green Pharmacy, KWC niestety nic nie wie o jego istnieniu, więc wrzucam link do soli morskiej, ale zapach jest ten sam. Na wyjeździe myłam się wersją z mlekiem ryżowym i chyba lotosem, też fajny, taki naturalny
arigato gozaimasu
Cytat:
Napisane przez Maguda_ Pokaż wiadomość
A poza tym proszę na mnie nie krzyczeć ani nie machać mi tu bejsbolem, wróciłam w sobotę o 22 i od razu padłam, wczoraj od rana polowałam na produkty spożywcze, bo jednak po tygodniu piękna pustka w lodówce mnie zastałam ... a potem net nie działał, o czym Ci już pisałam i dopiero rano się wkurzyłam na modem i pomogło.
jak będę chciała to będę i krzyczeć i bejsbolem machać, a nawet w drzwi drapać!
Cytat:
Napisane przez Maguda_ Pokaż wiadomość

Hmm, pewnie miałam coś jeszcze napisać, ale nie pamiętam
skleroza w tym wieku?

---------- Dopisano o 21:39 ---------- Poprzedni post napisano o 21:38 ----------

Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
Niby czemu? Moje tchórzostwo objawia się każdego dnia, zwłaszcza teraz - na usprawiedliwienie powiem, że syn moich pracodawców mnie bardzo onieśmiela
mam nadzieję, że nie ten, którym się opiekujesz
__________________
"In life, unlike chess, the game continues after checkmate"- I.Asimov


"In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on" - R.Frost
Undercia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 21:31   #383
zielona_nadzieja
Zakorzenienie
 
Avatar zielona_nadzieja
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 9 317
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
http://www.youtube.com/watch?v=DfKrE3YDtoc rany, ja w takich szpilkach chodzić nie umiem, a co dopiero tańczyć, teraz mi wstyd
Fajnie tańczą, też tak kiedyś będę
Za 19 dni jadę do Paryża (tak, przypomniałaś mi tym teledyskiem )


Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
phi, stawiasz językowy ponad nas!
Też to zauważyłam

Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
mam nadzieję, że nie ten, którym się opiekujesz
Nie, ten, którym się opiekuję, to ich wnuk

Cytat:
Napisane przez Maguda_ Pokaż wiadomość
A śpiewasz już? Mogę się dołączyć, ale na trzeźwo
Nie, ja jestem grzeczna

Cytat:
Napisane przez Maguda_ Pokaż wiadomość
No właśnie wiem A super (pływałam w jeziorze wpław i na kajaku, trochę mnie podsmażyło, ale zawsze jestem oporna w tej kwestii, poznawałam miasteczka, krzyżackie zamki i twierdze, pierwszy raz chyba jadłam dziczyznę), bardzo mi się podobało, i co najważniejsze: odpoczęłam i w moim mózgu jest pustka, jest wolny i czeka na jakieś uzupełnienie
No to super pogrubione faktycznie najważniejsze
__________________
Fais-moi une place dans tes urgences, dans tes audaces, dans ta confiance.
zielona_nadzieja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 21:41   #384
jeu
Zakorzenienie
 
Avatar jeu
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 371
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez Bellatrix_92 Pokaż wiadomość
Mi paru nauczycieli od angielskiego poleciło właśnie czytanie książek w tym języku. Ma to pomóc w zapamiętywaniu składni i oczywiście słówek. Przygotowując się do matury parę przeczytałam i osobiście polecam- pewne zwroty czy słówka szybciej wchodzą w głowę, a na dodatek ma się przed oczami kontekst, w którym zostało dane słowo użyte. Teraz też się motywuję do przeczytania książki w angielskim. Mi się najlepiej czytało te, które wcześniej czytałam po polsku- chociażby Harry Potter
a ja nie umiem czytać w obcym języku, niby znam język dobrze, ale strasznie mnie to męczy... wiem, że pierwsza książka jest najgorsza, a potem jakoś leci, ale jakoś się szybko zniechęcam... :/

Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
Mały jest na nogach 9h, ale poza tym kiedy śpi muszę jeszcze przygotowywać mu posiłki i prasować ubranka Teraz jeździ z dziadkiem autem wkoło domu, więc mam chwilę oddechu
Jest ciepło, ale nie upalnie. Prognoza pogody mówi, że w tym tygodniu będzie padać.
olaboga, to masz trochę roboty.. ;p a z drugiej strony dzieci są takie słodkie i wszystko wynagradzają :P

Cytat:
Napisane przez lilavati007 Pokaż wiadomość
Wow. Gratuluje Ja trochę biegałam w tamte wakacje, ale nigdy nie przebiegłam tyle na raz. Nie jestem wysportowanym typem, zawsze nienawidziłam wf, zwłaszcza, że ciągle kazano nam grać w siatkówkę. A ja nie znoszę gier zespołowych, a już zwłaszcza siatkówki. Kiedyś nawet moja ukochana wfistka powaliła mnie tekstem mówiąc mi, że jestem najsłabszym ogniwem. I dopiero teraz po szkole próbuje sama dla siebie ćwiczyć i czasem odkrywam, że to może być fajne i przyjemne, ale jakoś tak brak mi motywacji żeby ćwiczyć regularnie.
ja mialam sponsorowany ten bieg przez Klub Biegowy do którego należę to pobiegłam, choć powinnam zacisnąć pasa i biegać regularnie, ale przy upałach 30* to ja ledwo z łózka wychodzę... jakiekolwiek ochłodzenie by się przydało ;p i też nienawidziłam gier zespołowych - najgorsze!! i urok sportu odkryłam jak sama zaczęłam ćwiczyć 2 lata temu - jak się do niczego nie jest zmuszanym to się inaczej patrzy na wszystko
Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
Połączenie skrajnego zmęczenia z francuską 42% wódką nie było zbyt dobry pomysłem Chociaż teraz taaaaak mi wesoło
hah, każdemu się taki relaksik przyda... choć ja wolałabym zimne piwko w ten upał

Cytat:
Napisane przez Maguda_ Pokaż wiadomość
No właśnie wiem A super (pływałam w jeziorze wpław i na kajaku, trochę mnie podsmażyło, ale zawsze jestem oporna w tej kwestii, poznawałam miasteczka, krzyżackie zamki i twierdze, pierwszy raz chyba jadłam dziczyznę), bardzo mi się podobało, i co najważniejsze: odpoczęłam i w moim mózgu jest pustka, jest wolny i czeka na jakieś uzupełnienie
super, każdemu się taki reset przyda

Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
To najpierw zmolestuję D., a potem będę męczyć Ciebie

no czeski jest śmieszny, ale Czesi też się nabijają z polskiego i to chyba nawet bardziej niż my z czeskiego (w każdym razie tak jest z "naszymi" Czechami, którzy ze mną pracują)

jaaaaaaaaaaaaaaaki podliz


może przypadkiem kiedyś trafimy do jednego busa?
ja się nie podlizuję, ja mówię szczerą prawdę

a z tym busem to zrobimy tak, że się zgadamy jak będziesz jechać i ja zupełnie przypadkiem z M. pojadę tym samym tak zupełnie przypadkiem... :P

a co tam masz do uzgadniania z D. rezerwuj bilety i jedzcie bo naprawdę warto jak chcecie to wrzucę parę fot (choć to będzie trudne, żeby wybrać kilka z 500) z Pragi - to Cię Undi na pewno zachęci do wyjazdu i to jak najszybszego. :P

no czeski zabawny, ale wydaje się, że ma dość prostą wymowę i to co zauważyłam to to, że nie mają g i w :P g się pojawia sporadycznie i to tylko w zapożyczeniach no a 'w' nie widziałam w ogóle

i dziś się uczę cyrylicy bo za rok mamy jechać do Rosji na wakacje pozwiedzać to chciałabym chociaż znać jakieś podstawy xD
__________________
Luxembourg

Edytowane przez jeu
Czas edycji: 2013-08-05 o 21:43
jeu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 21:55   #385
Undercia
Imperatorowa Undi I
 
Avatar Undercia
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: zarośla xD
Wiadomości: 6 484
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
Za 19 dni jadę do Paryża (tak, przypomniałaś mi tym teledyskiem )


Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
Nie, ten, którym się opiekuję, to ich wnuk
uffff bo już się trochę przeraziłam...

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
a ja nie umiem czytać w obcym języku, niby znam język dobrze, ale strasznie mnie to męczy... wiem, że pierwsza książka jest najgorsza, a potem jakoś leci, ale jakoś się szybko zniechęcam... :/
a ja kurcze mam problem z czytaniem po polsku tu to jeszcze spoko, jakieś blogi czy informacje bez problemu, ale książki po polsku bardzo mnie męczą... Już się kilka razy złapałam na tym że czytając po polsku tłumaczyłam sobie w głowie na inny język za malo z polskim obcuję chyba...
Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
ja się nie podlizuję, ja mówię szczerą prawdę
dobra dobra

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
a z tym busem to zrobimy tak, że się zgadamy jak będziesz jechać i ja zupełnie przypadkiem z M. pojadę tym samym tak zupełnie przypadkiem... :P
i będzie biba w busie a M. się wystraszy

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
a co tam masz do uzgadniania z D. rezerwuj bilety i jedzcie bo naprawdę warto jak chcecie to wrzucę parę fot (choć to będzie trudne, żeby wybrać kilka z 500) z Pragi - to Cię Undi na pewno zachęci do wyjazdu i to jak najszybszego. :P
no jak to co mam do uzgodnienia - $$$ i jego wolny czas wrzuć foty

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
i dziś się uczę cyrylicy bo za rok mamy jechać do Rosji na wakacje pozwiedzać to chciałabym chociaż znać jakieś podstawy xD
ale Ci fajnie z tymi wyjazdami
__________________
"In life, unlike chess, the game continues after checkmate"- I.Asimov


"In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on" - R.Frost
Undercia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 22:13   #386
zielona_nadzieja
Zakorzenienie
 
Avatar zielona_nadzieja
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 9 317
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
a ja nie umiem czytać w obcym języku, niby znam język dobrze, ale strasznie mnie to męczy... wiem, że pierwsza książka jest najgorsza, a potem jakoś leci, ale jakoś się szybko zniechęcam... :/
To może zacznij od opowiadań? Jedno na dzień nie powinno Cię zmęczyć, a zawsze to jakiś start


Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
hah, każdemu się taki relaksik przyda... choć ja wolałabym zimne piwko w ten upał
Piwo mnie rozkłada, wódka ożywia

Cytat:
Napisane przez jeu Pokaż wiadomość
i dziś się uczę cyrylicy bo za rok mamy jechać do Rosji na wakacje pozwiedzać to chciałabym chociaż znać jakieś podstawy xD
Ale super
Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
Przepraszam

Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
uffff bo już się trochę przeraziłam...
Za kogo Ty mnie masz, co?
__________________
Fais-moi une place dans tes urgences, dans tes audaces, dans ta confiance.
zielona_nadzieja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 05:40   #387
Maguda_
Kawaii strona mocy
 
Avatar Maguda_
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 8 943
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
phi, stawiasz językowy ponad nas!
Cytat:
Napisane przez zielona_nadzieja Pokaż wiadomość
Też to zauważyłam
No proszę Was, nie róbcie ze mnie jakiegoś potwora

Cytat:
Napisane przez Undercia Pokaż wiadomość
a ja kurcze mam problem z czytaniem po polsku tu to jeszcze spoko, jakieś blogi czy informacje bez problemu, ale książki po polsku bardzo mnie męczą... Już się kilka razy złapałam na tym że czytając po polsku tłumaczyłam sobie w głowie na inny język za malo z polskim obcuję chyba...
Trzeba dorzucić kolejny język do nauki: nasz Jakieś książki widziałam w Empiku, ale pewnie wystarczy więcej czytać i problem minie
Maguda_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 10:18   #388
tamtaglista
Zakorzenienie
 
Avatar tamtaglista
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 5 823
Ambitne wizażanki część V

A może by tak kawa mrożona z bitą śmietaną i sosem toffee ?


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Nie odpowiadam za to, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem
blog
tamtaglista jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 10:19   #389
ahsen
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 528
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Dziewczyny, zdradźcie mi tajemnicę Jak cytujecie kilka osób na raz? Szukałam wszędzie i nigdzie nie mogłam znaleźć tej opcji
__________________
Mój blog dla kobiet - po angielsku
http://herhub.blogspot.com/
ahsen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 11:37   #390
zielona_nadzieja
Zakorzenienie
 
Avatar zielona_nadzieja
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 9 317
Dot.: Ambitne wizażanki część V

Zajmuję się małym czwarty dzień i dzisiaj pierwszy raz miałam ochotę zdzielić go po głowie. Jestem złym człowiekiem?

Cytat:
Napisane przez Maguda_ Pokaż wiadomość
No proszę Was, nie róbcie ze mnie jakiegoś potwora
Ty nas po prostu nie lubisz


Cytat:
Napisane przez ahsen Pokaż wiadomość
Dziewczyny, zdradźcie mi tajemnicę Jak cytujecie kilka osób na raz? Szukałam wszędzie i nigdzie nie mogłam znaleźć tej opcji
Przy każdym poście, który chcesz zacytować klikasz WIELOCYTUJ.jpg na sam koniec dajesz: odpowiedz i gotowe
__________________
Fais-moi une place dans tes urgences, dans tes audaces, dans ta confiance.
zielona_nadzieja jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-07-15 22:22:13


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:38.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.