Rozstanie z facetem, część XXVII - Strona 164 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-08-06, 22:31   #4891
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

A ja jestem zdania, że warto się wypłakać. Jeżeli mam ochotę na płacz, robię to. Później przychodzi ulga, biorę kilka głębokich wdechów i od razu robi mi się lepiej. Wstaję z łóżka, wycieram łzy i ruszam dalej
Wiadomo, że później uświadomisz sobie, że Twoje łzy nie były tego warte, być może nawet będziesz wspominała to z uśmiechem.
Powtórzę się, ale jeśli nie wiecie co ze sobą zrobić to na pierwszy ogień polecam seriale Wiadomo, rozsądnie, żebyście miały czas na pracę, spożywanie posiłków i sen
__________________
Cytat:
Napisane przez Terrence Pokaż wiadomość
Kiedyś przeczytałam: "Słuchaj uważnie, co mówi facet na początku związku. On mówi ci, jak to się skończy".
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 22:35   #4892
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość
A ja jestem zdania, że warto się wypłakać. Jeżeli mam ochotę na płacz, robię to. Później przychodzi ulga, biorę kilka głębokich wdechów i od razu robi mi się lepiej. Wstaję z łóżka, wycieram łzy i ruszam dalej
Wiadomo, że później uświadomisz sobie, że Twoje łzy nie były tego warte, być może nawet będziesz wspominała to z uśmiechem.
Powtórzę się, ale jeśli nie wiecie co ze sobą zrobić to na pierwszy ogień polecam seriale Wiadomo, rozsądnie, żebyście miały czas na pracę, spożywanie posiłków i sen
tak, wypłakać co się ma do wypłakania,ale potem już starać sie to powstrzymywać, bo tak,to nigdy nie przestaniemy.

co do seriali to święta prawda. ja polecam "new girl" chyba już tu o nim pisałam,ale jest świetny!! na porozstaniowe chwile także :P
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 22:40   #4893
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Co do seriali to jest to świetny pomysł,ja zakończyłam 90210 dzisiaj mam dobry dzień,nawet chwilami śmiałam się z tego co mój ex wyczyniał i jak bardzo to było żałosne. Jestem na dobrej drodze.
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40

Edytowane przez Olvnia
Czas edycji: 2013-08-06 o 22:42
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 22:51   #4894
Lemony
Raczkowanie
 
Avatar Lemony
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Ja dzisiaj zaczęłam oglądać "Świat według Bundych", bo słyszałam, że to świetny komediowy serial i już długo odkładałam oglądanie I nie zawiodłam się, przy niektórych odcinkach płaczę ze śmiechu, tego mi trzeba było
Jeszcze koło 260 odcinków przede mną, więc będę miała co robić
Lemony jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 22:52   #4895
Drakan
Zadomowienie
 
Avatar Drakan
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Ja z kolei polecam Dragon Balla - anime i nic o związkach, relacjach damsko - męskich i innych takich. No i długie
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia.




Drakan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 22:57   #4896
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Ale to przecież zupełnie normalne, że nie każda znajomość przeradza się w coś więcej, tylko kończy na wstępnych oględzinach.

Jeśli chcesz zdobyć kogoś za wszelką cenę, to nie będziesz szczęśliwa, bo jakiś cham zaraz to wykorzysta.

Twoja matka jest śmieszna. Na szczęście nie zamierzasz gnić wiecznie w domu rodzinnym.

Mówienie o dwudziestoparolatce "stara panna" trąci ciemnogrodem. Zmiany społeczeństwa trzeba zacząć od siebie.

Ciekawe, kiedy się wreszcie kapniesz, że on od początku nie miał poważniejszych zamiarów wobec Ciebie niż spędzenie uroczego weekendu...

Nie pierwszą i nie ostatnią naiwną okręcił wokół palca. Uroiłaś sobie w głowie, że to Twoja wina, ale on Cię najzwyczajniej w świecie nie chciał jako swoją dziewczynę. Przecież w trakcie weekendu nie mówił, że jesteście parą, a snuł plany przyszłych wyjazdów kompletnie bez pokrycia, to były tylko puste słowa.

Czy naprawdę jesteś aż tak naiwna, że uwierzyłaś, że się w Tobie zadurzył, ale po paru smsach mu przeszło? Sposób, w jaki traktuje dziewczyny,



powinien Ci już wcześniej uświadomić, że jest zafascynowany kobiecym ciałem, a nie charakterem. Ach, facet po przejściach, tak mu ciężko po poprzednim związku, że musi ruchać wszystko, co się rusza

Uprawiacie jakieś przedszkolne podchody w pracy, muszą się tam z Ciebie nieźle nabijać za Twoimi plecami. Na własne życzenie.

Interesują Cię chamy i prostaki, które w pupie mają Twoje uczucia. On nie jest tajemniczy, nie jest go trudno rozgryźć. Jest bajerantem korzystającym radośnie z tego, że laski lecą na niego jak muchy i prawie że biją się o niego. Reprezentuje sobą dno i całe metry mułu.

To jest jakaś patologia. Dziewczyno, zacznij mieć szacunek do siebie, bo - jak widać - Twoje otoczenie go do Ciebie nie.

Srutututu majtki z drutu, już sto razy to pisałaś, a potem znowu przedstawiałaś opisy szczeniackich podchodów. "Ach, popatrzył na mnie", "ach, nie podobało mu się, że rozmawiam przez telefon z kolegą", "ach, niech ma za swoje, będę mu na złość rozmawiać z kolegą", "ach, nie będę go ranić, zerwę kontakt z kolegą", "ach, kolega jest taki se, ale lata lecą, to wstyd być samemu" itp.

Nie jesteś zwierzęciem. Nawijają się, bo im na to pozwalasz. Jak masz problem z zaspokojeniem swoich żądz, to zainwestuj w wibrator. Przynajmniej nie złapiesz od niego opryszczki. Kolega z pracy nie wiadomo, czym częstuje swoje nadjeziorne wybranki.




Zauroczyłaś się, trudno. Ale to nie zwalnia od myślenia. Czytanie Ciebie wpędza mnie w przerażenie. Nie dziwię się, że na świecie jest tyle nieszczęśliwych i wykorzystywanych kobiet

Nikt za nikim nie powinien latać.

Rzygać mi się chce, jak czytam takie historie.





I doszłaś już do tego, kim jesteś i czego oczekujesz?

Nie podoba mi się traktowanie ludzi jak zabawki.

Też tak uważam. Ludzie w długich związkach często przestają rozmawiać o tym co ważne, bo zżera ich codzienność.
Czasem jednak strona zdradzana zawiniła tylko ślepotą nie widząc tego, co
dla innych byłoby oczywiste.




Dzięki Malla
Mocne słowa,ale obracam sie w takim towarzystwie,ze jak powiem koleżance o tym chłopaku z pracy to każda mówi,ze on w coś gra,ze mu zależy,ze byłam głupia ze mu tak gadalam,ze moze on teraz chce żebym mu pokazała ze mi na nim zależy.Tyle lasek obok niego sie kręci,ze powinnam o niego walczyć,jedna zdradził jej facet wybaczyla mu,druga facet bije nie odejdzie od niego.Wiec sama widzisz,nie mam dobrych wzorców.W domu rodzinnym zreszta to samo,tato był alkoholikiem,bił moja mamę.Wyrastalam w ciągłym strachu.Długo by opowiadać,o swój były związek walczyłam bo myślałam,ze tak trzeba.Teraz tez myśle,ze trzeba walczyć o jakas miłość ...
Nabieram sie na te gierki facetów czasmi,chodź pewnie bym nie uwierzyła gdyby z tym facetem ta chemia sie nie pojawiła.Zakochalam sie jak nastolatka i dawno juz tak nie miałam.No ale wiem,ze mam odpuścić.Nie zwracalam na niego uwagi od poniedziałku.Nie patrzę i traktuje jak by sie nic nie stało.
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:02   #4897
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
Co do seriali to jest to świetny pomysł,ja zakończyłam 90210 dzisiaj mam dobry dzień,nawet chwilami śmiałam się z tego co mój ex wyczyniał i jak bardzo to było żałosne. Jestem na dobrej drodze.
no i bardzo dobrze!
to jest po prostu kolejne doświadczenie życiowe!
stan w którym jesacze nigdy nie byłam, może to dziwnie zabrzmi,ale teraz jak juz trochę ochłonęłam biorę to jako...ciekawe,nowe.byłam z tym facetem 6 lat,ostatni raz złamane serce miałam w wieku 15 lat może,co oczywiście tez było "takie straszne,tak bardzo mnie zranił", gdybym w tedy wiedziała jak miłość możne zaboleć...ale to wszystko nas wzmacnia, przynajmniej mnie wzmocniło. czasem sobie tak nawet myślałam,że głupio by było przejść przez życie nie znając smaku złamanego serca, chce spróbować wszystkiego.

a tak właściwie, to jak wspominacie "wielkie rozstania" z czasów młodzieńczych? tak dla rozrywki,może któraś z was miała jakieś smieszne przygody? ja pamietam jak rozstałam się w gimnazjum z chłopakiem,to zrobiłam sobie z kolezanką "klub złamanych serc" i jak spałam u niej,albo ona u mnie, to narzekałyśmy tak strasznie na "facetów".
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:06   #4898
fragile_27
Zadomowienie
 
Avatar fragile_27
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 1 306
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Najgorsze jest to uczucie, gdy się okazuje, że nie znaczysz kompletnie nic dla osoby, z którą spedzałaś tyle czasu i która twierdziła, że Cię kocha...

Ostatnio udawało się mi już tak często nie wchodzić na jego profil na fb, nawet rzadziej o nim myślałam. Wszystko po to, żeby dziś zobaczyć go po raz pierwszy od rozstania z jakąś dziewczyną, przypuszczalnie jego nową.

Dlaczego niektórzy mówią, że kochają, a później odchodzą z dnia na dzień? Po co tak oszukiwać?
Myślałam, że te słowa mają większą wartość... Przeliczyłam się.
__________________
'Baby we both know
That the nights were mainly made
For saying things that you can't say tomorrow day'
fragile_27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:06   #4899
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Drakan Pokaż wiadomość
Ja z kolei polecam Dragon Balla - anime i nic o związkach, relacjach damsko - męskich i innych takich. No i długie
a mi za to lepiej robia seriale o kobietach,które szukają miłości. jakoś mi tak się lepiej w tedy robi
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:09   #4900
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Onnaa88 - dopóki będziesz powielać złe wzorce nie przyciągniesz kogoś, kto się z nich wyłamie.
Nie martw się, ktoś Cię pokocha, bo zwykle tak już jest, że ktoś taki się znajduje Szczęściu trzeba czasem pomóc, np. omijaniem złych wyborów.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:12   #4901
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

pewnaKa,dokładnie,trzeba docenić te piękne chwile,ale najwyraźniej to nie była TA miłość,więc lecimy dalej Ja innych doświadczeń nie mam,bo to był mój chłopak od 14 roku życia,jedyny jak dotąd. Jak sobie o tym teraz myślę,to chyba rzeczywiście mam jeszcze sporo czasu na znalezienie miłości
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40

Edytowane przez Olvnia
Czas edycji: 2013-08-06 o 23:13
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:13   #4902
Weronka9292
Raczkowanie
 
Avatar Weronka9292
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Wiecie co? Najgorsza jest ta huśtawka emocji. Radość, satysfakcja żeby potem był smutek, przygnębienie a na końcu się wkurzy i rozryczeć... Chciałabym chociaż uspokoić emocje, tylko tyle na razie...
Weronka9292 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:27   #4903
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
pewnaKa,dokładnie,trzeba docenić te piękne chwile,ale najwyraźniej to nie była TA miłość,więc lecimy dalej Ja innych doświadczeń nie mam,bo to był mój chłopak od 14 roku życia,jedyny jak dotąd. Jak sobie o tym teraz myślę,to chyba rzeczywiście mam jeszcze sporo czasu na znalezienie miłości
no to podobnie jak ja. byłam z nim od 15 roku życia, za wcześnie na poważne związki, to jest czas by szaleć, szkoda,że to zrozumiałam dopiero teraz i szkoda,że zrozumienie tego musiało mnie tak wiele kosztować, no ale jak widać, ludzkiej natury nie oszukasz, a kłócenie się z nią u mnie skończyło się depresją

---------- Dopisano o 23:27 ---------- Poprzedni post napisano o 23:23 ----------

Cytat:
Napisane przez Weronka9292 Pokaż wiadomość
Wiecie co? Najgorsza jest ta huśtawka emocji. Radość, satysfakcja żeby potem był smutek, przygnębienie a na końcu się wkurzy i rozryczeć... Chciałabym chociaż uspokoić emocje, tylko tyle na razie...
może spróbuj się tak nie nakręcać,że MUSISZ się ustatkować, MUSISZ żyć normalnie, po prostu żyj, w końcu wpadniesz w rutynę bez niego.
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:31   #4904
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
no to podobnie jak ja. byłam z nim od 15 roku życia, za wcześnie na poważne związki, to jest czas by szaleć, szkoda,że to zrozumiałam dopiero teraz i szkoda,że zrozumienie tego musiało mnie tak wiele kosztować, no ale jak widać, ludzkiej natury nie oszukasz, a kłócenie się z nią u mnie skończyło się depresją
Niestety to prawda,za takie zasiedzenie z jedną osobą i rezygnację z zabawy,poznawania życia trzeba zapłacić potem bardzo wysoką cenę. Mówi się,że młodość musi się wyszumieć i z bólem serca muszę się z tym zgodzić. Mam wrażenie,że dopiero na tym etapie życia,na którym jestem powinnam zaczynać jakieś związki,bo te nastoletnie w 90% są skazane na porażkę,bardzo dotkliwą zresztą.

Nie wierzę,mój były nagle sobie o mnie przypomniał i napisał "Jestem w mieście,spotkajmy się". Chyba lepiej będzie gdy nawet nie odpiszę po tym wszystkim. Jak myślicie?
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40

Edytowane przez Olvnia
Czas edycji: 2013-08-06 o 23:33
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:33   #4905
kiedyszninke
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 7
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Hej, śledzę wizaż pod innym nickiem, ale założyłam nowe konto, by prosić Was o radę... Nie chcę zakładać nowego wątku, mam nadzieję że mnie przyjmiecie i doradzicie
Cała sytuacja wygląda tak: ja mam 24, on trochę starszy, bliżej 30. Jesteśmy razem ponad 8 lat, praktycznie od zawsze. Miał trudne dzieciństwo, itd, obecnie nie ma swojego kąta ani żadnej rodziny, mieszkamy u mnie z moimi rodzicami, którzy wiele mu pomogli. Przeszliśmy razem wiele lepszych i gorszych chwil, jednak zawsze jakoś to wszystko się trzymało. Tż miał wiele pomysłów na swoje życie, ale ogólnie wszystkie kończyły się tylko kolejnymi długami, których obecnie jest 15-20 tys (nie chcę dokładnie wiedzieć, wolę spokojnie spać...). Od ok pół roku Tz pracuje w pracy, która wiąże się z ciągłymi wyjazdami, jest w domu tylko w weekendy, wybitnie mi to nie leży i męczę się z tym, ale założenie było takie, że będzie spłacał zadłużenie, czego nie robi. Ostatnio mówi, że wyjedzie za granicę, żeby na te długi zarobić itd, chociaż w tej pracy mógłby je powoli spłacać gdyby się spiął. Ostatnio coraz częściej jest między nami źle, często mamy jakieś spięcia, głupie kłótnie przez sms. Tż napisał mi, że chce zrobić wszystko po swojemu, że może jak sam się ogarnie to między nami będzie lepiej. Myslałam, że jak się spotyamy to sie rozstaniemy, ale on mówi, że mnie kocha i chce o to powalczyć, tylko że ja tego nie widzę
Wiele razy mówiłam mu, że bardzo mnie to denerwuje jak się cały dzień do mnie nie odzywa, on np rzadko kiedy napisze smsa co u mnie, albo zadzwoni sam z siebie poprostu ot tak zapytać co słychac, to jest główna przyczyna naszych spięć bo jak go nie ma to ja mam potrzebę pogadania, jakieś takiej chociaż 'sztucznej' bliskości...
Najgorszą rzeczą są właśnie te długi, przeraża mnie to, ile to się jeszcze lat będzie za nami ciągnęło. Tak samo ja bardzo chciałabym się zaręczyć, wziąć skromny ślubik itd, o zaręczynach mówimy od wielu lat, ale jakoś dalej nic...
Ja nie mówię, że jestem bez winy, bo może przesadzam z tymi smsami, może za dużo mu marudze o tych długach, sama nie wiem.
Najgorsze jest to, że mnie przeraża myśl o rozstaniu, myślę o tym, co ja bez niego zrobię, nie mam za bardzo znajomych, on ma u mnie wszysktie rzeczy, nie miałby gdzie ich zabrać, przeraża mnie samotność i pustka, bo ja naprawdę kocham go bardzo mocno i jest dla mnie całym światem, ale nie jestem pewna czy w drugą stronę jest tak samo

To tak w dużym skrócie, jak to przeczytałam, to nie oddaje to całej sytuacji, ale napiszcie proszę co myślicie.

(Boję się, że obiektywnie napiszecie mi, że to nie ma sensu... : ()
kiedyszninke jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:38   #4906
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
Niestety to prawda,za takie zasiedzenie z jedną osobą i rezygnację z zabawy,poznawania życia trzeba zapłacić potem bardzo wysoką cenę. Mówi się,że młodość musi się wyszumieć i z bólem serca muszę się z tym zgodzić. Mam wrażenie,że dopiero na tym etapie życia,na którym jestem powinnam zaczynać jakieś związki,bo te nastoletnie w 90% są skazane na porażkę,bardzo dotkliwą zresztą.

Nie wierzę,mój były nagle sobie o mnie przypomniał i napisał "Jestem w mieście,spotkajmy się". Chyba lepiej będzie gdy nawet nie odpiszę po tym wszystkim. Jak myślicie?
co odpisać? zależy. albo nic nie odpisuj,a jak jesteś na tyle silna, to mozesz się z nim spotkać, albo napisać mu coś niemiłego- ja bym tak zrobiła gdyby mój napisał
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:40   #4907
Amambada
Wtajemniczenie
 
Avatar Amambada
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 340
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Weronka9292 Pokaż wiadomość
Wiecie co? Najgorsza jest ta huśtawka emocji. Radość, satysfakcja żeby potem był smutek, przygnębienie a na końcu się wkurzy i rozryczeć... Chciałabym chociaż uspokoić emocje, tylko tyle na razie...
Może lepiej przeżyć, wypłakać się i mieć wszystko z głowy niż to kumulować w sobie? Sama nie wiem...

Ja mam taki jakby brak skrajnych emocji. Owszem trochę mnie to dręczy, ale spodziewałam się, że będzie gorzej. Niemal każdą tęskną myśl szybko tłumię i jak zaczęłam się nad tym zastanawiać, to teraz boję się, że w końcu to wybuchnie, bo chyba nie może być tak, że to się niemal zupełnie na mnie nie odbije... dotychczasowe przeżycia emocjonalne określiłabym - miałam super ukochane szpilki, które pogryzł mi pies, jestem zła, trochę mi smutno, trochę żałuję, bo mogłam je przecież zostawić w innym miejscu, ale... kupie sobie nowe
Nie oznacza to, że były był dla mnie jak szpilki, jak rzecz - przeciwnie, ale teraz odczuwam tylko takie płytkie emocje...

Hmmm... na uspokojenie polecam pisanie. Raz podczas rozpaczliwej nocy pod koniec związku, kiedy wyłam i nic nie widziałam, a ból był przeokropny, wzięłam stosik kartek i długopis i zanim coś pomyślałam to już było zapisane, tak więc nie do końca do mnie docierało, ale zostawało na kartce. Cała złość, żal, wszystko... wtedy pomogło. Wszystko z siebie wyrzuciłam i nigdy później tego nie przeczytałam.
Amambada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:44   #4908
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Tak swietnie sie z nim dogadywalam i wyglupialam.Szkoda,ze to nie powróci
On tez zaczyna mnie unikać,seks zniszczył wszystko
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:44   #4909
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez kiedyszninke Pokaż wiadomość
Hej, śledzę wizaż pod innym nickiem, ale założyłam nowe konto, by prosić Was o radę... Nie chcę zakładać nowego wątku, mam nadzieję że mnie przyjmiecie i doradzicie
Cała sytuacja wygląda tak: ja mam 24, on trochę starszy, bliżej 30. Jesteśmy razem ponad 8 lat, praktycznie od zawsze. Miał trudne dzieciństwo, itd, obecnie nie ma swojego kąta ani żadnej rodziny, mieszkamy u mnie z moimi rodzicami, którzy wiele mu pomogli. Przeszliśmy razem wiele lepszych i gorszych chwil, jednak zawsze jakoś to wszystko się trzymało. Tż miał wiele pomysłów na swoje życie, ale ogólnie wszystkie kończyły się tylko kolejnymi długami, których obecnie jest 15-20 tys (nie chcę dokładnie wiedzieć, wolę spokojnie spać...). Od ok pół roku Tz pracuje w pracy, która wiąże się z ciągłymi wyjazdami, jest w domu tylko w weekendy, wybitnie mi to nie leży i męczę się z tym, ale założenie było takie, że będzie spłacał zadłużenie, czego nie robi. Ostatnio mówi, że wyjedzie za granicę, żeby na te długi zarobić itd, chociaż w tej pracy mógłby je powoli spłacać gdyby się spiął. Ostatnio coraz częściej jest między nami źle, często mamy jakieś spięcia, głupie kłótnie przez sms. Tż napisał mi, że chce zrobić wszystko po swojemu, że może jak sam się ogarnie to między nami będzie lepiej. Myslałam, że jak się spotyamy to sie rozstaniemy, ale on mówi, że mnie kocha i chce o to powalczyć, tylko że ja tego nie widzę
Wiele razy mówiłam mu, że bardzo mnie to denerwuje jak się cały dzień do mnie nie odzywa, on np rzadko kiedy napisze smsa co u mnie, albo zadzwoni sam z siebie poprostu ot tak zapytać co słychac, to jest główna przyczyna naszych spięć bo jak go nie ma to ja mam potrzebę pogadania, jakieś takiej chociaż 'sztucznej' bliskości...
Najgorszą rzeczą są właśnie te długi, przeraża mnie to, ile to się jeszcze lat będzie za nami ciągnęło. Tak samo ja bardzo chciałabym się zaręczyć, wziąć skromny ślubik itd, o zaręczynach mówimy od wielu lat, ale jakoś dalej nic...
Ja nie mówię, że jestem bez winy, bo może przesadzam z tymi smsami, może za dużo mu marudze o tych długach, sama nie wiem.
Najgorsze jest to, że mnie przeraża myśl o rozstaniu, myślę o tym, co ja bez niego zrobię, nie mam za bardzo znajomych, on ma u mnie wszysktie rzeczy, nie miałby gdzie ich zabrać, przeraża mnie samotność i pustka, bo ja naprawdę kocham go bardzo mocno i jest dla mnie całym światem, ale nie jestem pewna czy w drugą stronę jest tak samo

To tak w dużym skrócie, jak to przeczytałam, to nie oddaje to całej sytuacji, ale napiszcie proszę co myślicie.

(Boję się, że obiektywnie napiszecie mi, że to nie ma sensu... : ()
hej
kochana,wiem,że sie boisz samotności,ale chyba sama widzisz,że ten związek jest sztuczny, na siłe i tylko oficjalnie. przemyśl,czy jesteś z nim, bo "jest Twoim całym światem" (co niekoniecznie zawsze jest dobre), czy bo go NAPRAWDĘ kochasz... nawet jeśli teraz przez to przejdziecie, będzie lepiej,ale tylko na chwilę...
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:47   #4910
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Onnaa88 - dopóki będziesz powielać złe wzorce nie przyciągniesz kogoś, kto się z nich wyłamie.
Nie martw się, ktoś Cię pokocha, bo zwykle tak już jest, że ktoś taki się znajduje Szczęściu trzeba czasem pomóc, np. omijaniem złych wyborów.
Mam nadzieje,ze tak będzie i ze ktoś będzie bardzo wytrwały.No nic pozostało mi znów poczekać aż pojawi sie ktoś żeby mnie przyciągnęło do niego a to nie takie łatwe
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:49   #4911
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
co odpisać? zależy. albo nic nie odpisuj,a jak jesteś na tyle silna, to mozesz się z nim spotkać, albo napisać mu coś niemiłego- ja bym tak zrobiła gdyby mój napisał
Ja chyba nic nie zrobię,po tym co mi zafundował nawet nie mam ochoty na niego patrzeć i nie obchodzi mnie co ma mi do powiedzenia,bo czynami pokazał,że mnie nie szanuje i ma gdzieś. Niech dalej jeździ po kraju i imprezuje,bon voyage
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:53   #4912
Amambada
Wtajemniczenie
 
Avatar Amambada
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 340
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez kiedyszninke Pokaż wiadomość
Hej, śledzę wizaż pod innym nickiem, ale założyłam nowe konto, by prosić Was o radę... Nie chcę zakładać nowego wątku, mam nadzieję że mnie przyjmiecie i doradzicie
Cała sytuacja wygląda tak: ja mam 24, on trochę starszy, bliżej 30. Jesteśmy razem ponad 8 lat, praktycznie od zawsze. Miał trudne dzieciństwo, itd, obecnie nie ma swojego kąta ani żadnej rodziny, mieszkamy u mnie z moimi rodzicami, którzy wiele mu pomogli. Przeszliśmy razem wiele lepszych i gorszych chwil, jednak zawsze jakoś to wszystko się trzymało. Tż miał wiele pomysłów na swoje życie, ale ogólnie wszystkie kończyły się tylko kolejnymi długami, których obecnie jest 15-20 tys (nie chcę dokładnie wiedzieć, wolę spokojnie spać...). Od ok pół roku Tz pracuje w pracy, która wiąże się z ciągłymi wyjazdami, jest w domu tylko w weekendy, wybitnie mi to nie leży i męczę się z tym, ale założenie było takie, że będzie spłacał zadłużenie, czego nie robi. Ostatnio mówi, że wyjedzie za granicę, żeby na te długi zarobić itd, chociaż w tej pracy mógłby je powoli spłacać gdyby się spiął. Ostatnio coraz częściej jest między nami źle, często mamy jakieś spięcia, głupie kłótnie przez sms. Tż napisał mi, że chce zrobić wszystko po swojemu, że może jak sam się ogarnie to między nami będzie lepiej. Myslałam, że jak się spotyamy to sie rozstaniemy, ale on mówi, że mnie kocha i chce o to powalczyć, tylko że ja tego nie widzę
Wiele razy mówiłam mu, że bardzo mnie to denerwuje jak się cały dzień do mnie nie odzywa, on np rzadko kiedy napisze smsa co u mnie, albo zadzwoni sam z siebie poprostu ot tak zapytać co słychac, to jest główna przyczyna naszych spięć bo jak go nie ma to ja mam potrzebę pogadania, jakieś takiej chociaż 'sztucznej' bliskości...
Najgorszą rzeczą są właśnie te długi, przeraża mnie to, ile to się jeszcze lat będzie za nami ciągnęło. Tak samo ja bardzo chciałabym się zaręczyć, wziąć skromny ślubik itd, o zaręczynach mówimy od wielu lat, ale jakoś dalej nic...
Ja nie mówię, że jestem bez winy, bo może przesadzam z tymi smsami, może za dużo mu marudze o tych długach, sama nie wiem.
Najgorsze jest to, że mnie przeraża myśl o rozstaniu, myślę o tym, co ja bez niego zrobię, nie mam za bardzo znajomych, on ma u mnie wszysktie rzeczy, nie miałby gdzie ich zabrać, przeraża mnie samotność i pustka, bo ja naprawdę kocham go bardzo mocno i jest dla mnie całym światem, ale nie jestem pewna czy w drugą stronę jest tak samo

To tak w dużym skrócie, jak to przeczytałam, to nie oddaje to całej sytuacji, ale napiszcie proszę co myślicie.

(Boję się, że obiektywnie napiszecie mi, że to nie ma sensu... : ()
Cześć, przede wszystkim głowa do góry
Ja dopiero po rozstaniu dowiedziałam się o sporych problemach byłego z długami... domyślam się, że to też mogło wpływać negatywnie na naszą relację i być może tak jest i w Twoim przypadku. Facet się martwi, stresuje, zwłaszcza, że pewnie ma świadomość, że nie ma gdzie iść...
ale z drugiej strony ciężko go bronić skoro mógłby zacisnąć pasa i ogarnąć całą sytuację. Pieniądze to ciężki temat.
Kochasz go, starasz się być dla niego wsparciem, a ten hmmm... mam wrażenie, że jest trochę lekkoduchem. Jesteś pewna, że resztę życia chcesz spędzić z kimś kto wykazuje cechy nieodpowiedzialności? Nie podpowiem Ci co masz zrobić, ale na moje oko niezdrowo to wygląda...
Amambada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:54   #4913
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
Ja chyba nic nie zrobię,po tym co mi zafundował nawet nie mam ochoty na niego patrzeć i nie obchodzi mnie co ma mi do powiedzenia,bo czynami pokazał,że mnie nie szanuje i ma gdzieś. Niech dalej jeździ po kraju i imprezuje,bon voyage
Czasem cisza potrafi bardziej zabolec niz n ajostrzejsze slowa
A kiedy sie rozstaliscie? Jesli mozesz przypomniec?
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:57   #4914
kiedyszninke
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 7
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
hej
kochana,wiem,że sie boisz samotności,ale chyba sama widzisz,że ten związek jest sztuczny, na siłe i tylko oficjalnie. przemyśl,czy jesteś z nim, bo "jest Twoim całym światem" (co niekoniecznie zawsze jest dobre), czy bo go NAPRAWDĘ kochasz... nawet jeśli teraz przez to przejdziecie, będzie lepiej,ale tylko na chwilę...
Ja go bardzo kocham, chciałabym z nim być w przyszłości, tylko co to będzie za przyszłość z Jego strony coś się wypala, ciągle to sobie tłumaczę tym, że ma dużo zmartwień i problemów i przez to się ode mnie odsuwa, ale ta wymówka przestaje mi wystarczać. Tak ciężko przekreślić tyle lat związku, na samą myśl o tym płaczę
kiedyszninke jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:58   #4915
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
Czasem cisza potrafi bardziej zabolec niz n ajostrzejsze slowa
A kiedy sie rozstaliscie? Jesli mozesz przypomniec?
3 tygodnie temu,po 2 tygodniach napisałam mu bardzo ostrą i pełną emocji wiadomość na fejsie (właściwie cztery),które beztrosko sobie odczytywał a odpisać raczył...po 3 dniach JEDNYM zdaniem,że odezwie się jak wróci. Nie biorę pod uwagę powrotu,więc chyba rozmowy i rozdrapywanie ran są zbędne,może za kilka miesięcy jak już uczucia się wypalą do reszty,ale boję się tego,co mógłby mi powiedzieć,typu,że od dawna mnie już nie kochał,chyba wolę żyć w niewiedzy.
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-06, 23:58   #4916
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Tak swietnie sie z nim dogadywalam i wyglupialam.Szkoda,ze to nie powróci
On tez zaczyna mnie unikać,seks zniszczył wszystko
Nie ma sensu się obwiniać. Istnieje możliwość, że jakby do niczego nie doszło, skończyłoby się to tak samo.

Trafi się taki, który będzie Cię rozumiał w lot i wspólnie wygłupiał. Zbyt fajna z Ciebie babka, by tak się nie stało.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-07, 00:00   #4917
kiedyszninke
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 7
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Amambada Pokaż wiadomość
Cześć, przede wszystkim głowa do góry
Ja dopiero po rozstaniu dowiedziałam się o sporych problemach byłego z długami... domyślam się, że to też mogło wpływać negatywnie na naszą relację i być może tak jest i w Twoim przypadku. Facet się martwi, stresuje, zwłaszcza, że pewnie ma świadomość, że nie ma gdzie iść...
ale z drugiej strony ciężko go bronić skoro mógłby zacisnąć pasa i ogarnąć całą sytuację. Pieniądze to ciężki temat.
Kochasz go, starasz się być dla niego wsparciem, a ten hmmm... mam wrażenie, że jest trochę lekkoduchem. Jesteś pewna, że resztę życia chcesz spędzić z kimś kto wykazuje cechy nieodpowiedzialności? Nie podpowiem Ci co masz zrobić, ale na moje oko niezdrowo to wygląda...
Na moje oko to też niezdrowo wygląda, tymbardziej że temat pieniędzy ciągnie się od jakiś 4 lat... Nie wiem, skąd wziąć siłę, by skończyć ten związek, tymbrdziej ze jak jesteśmy razem to jestem szczęśliwa, fajnie spędzamy czas itd
kiedyszninke jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-07, 00:02   #4918
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
3 tygodnie temu,po 2 tygodniach napisałam mu bardzo ostrą i pełną emocji wiadomość na fejsie (właściwie cztery),które beztrosko sobie odczytywał a odpisać raczył...po 3 dniach JEDNYM zdaniem,że odezwie się jak wróci. Nie biorę pod uwagę powrotu,więc chyba rozmowy i rozdrapywanie ran są zbędne,może za kilka miesięcy jak już uczucia się wypalą do reszty,ale boję się tego,co mógłby mi powiedzieć,typu,że od dawna mnie już nie kochał,chyba wolę żyć w niewiedzy.
Faktycznie lepiej goscia olac
Tylko rozdrapiesz rany wyjda bkizny, a one brzydko wygladaja. Widze, ze sie trzymasz dobrze, wiec frajerem sie nie przejmuj
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-07, 00:07   #4919
Amambada
Wtajemniczenie
 
Avatar Amambada
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 340
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez kiedyszninke Pokaż wiadomość
Na moje oko to też niezdrowo wygląda, tymbardziej że temat pieniędzy ciągnie się od jakiś 4 lat... Nie wiem, skąd wziąć siłę, by skończyć ten związek, tymbrdziej ze jak jesteśmy razem to jestem szczęśliwa, fajnie spędzamy czas itd
No to nie bardzo można powiedzieć, że to przejściowe problemy, bo w Twoim przypadku to chyba połowa związku?
Kochana, zacznij myśleć o sobie, dasz sobie radę niezależnie od decyzji jaką podejmiesz. Czasami potrzeba czasu, czasami jedynie impulsu żeby zdecydować się na rozstanie. Mogę się tylko domyślać, że gdybyś od niego odeszła spadłby z Ciebie ogromny ciężar, bo to trudne żyć w takiej niepewności, a przede wszystkim niestabilności finansowej. A gdyby w przyszłości pojawiły się dzieci? Co wtedy?
Amambada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-07, 00:14   #4920
kiedyszninke
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 7
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Amambada Pokaż wiadomość
No to nie bardzo można powiedzieć, że to przejściowe problemy, bo w Twoim przypadku to chyba połowa związku?
Kochana, zacznij myśleć o sobie, dasz sobie radę niezależnie od decyzji jaką podejmiesz. Czasami potrzeba czasu, czasami jedynie impulsu żeby zdecydować się na rozstanie. Mogę się tylko domyślać, że gdybyś od niego odeszła spadłby z Ciebie ogromny ciężar, bo to trudne żyć w takiej niepewności, a przede wszystkim niestabilności finansowej. A gdyby w przyszłości pojawiły się dzieci? Co wtedy?
Echhh, ja to wszystko wiem co mi piszecie, ale jak durna nastolatka powtarzam, że go kocham i koniec
Podziwiam Was wszystkie, każdą z osobna za siłę jaką w sobie macie, naprawdę.
kiedyszninke jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:25.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.