|
|
#5011 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Ja przynajmniej nie obserwuję takiej zależności.![]() Jeszcze się zastanawiasz? Mój były też ma zaraz urodziny i co mam mu niby napisać? Życzę Ci, żebyś zobaczył kiedyś jakim idiotą byłeś i żeby wszystko do Ciebie wróciło?Cytat:
Dlatego uważam, że nie ma co porównywać rozstań 20 - latek i dziewczyn koło 30, my mamy gorzej
__________________
Książki 2021 (2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66) |
||
|
|
|
#5012 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 340
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#5013 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Moje zdanie co do tej sytuacji jest takie, że niepotrzebnie łapałaś jakikolwiek kontakt z jego kumplami, tego nie pochwalam. Kumple są zawsze nietykalni. To są faceci, kumple są dla nich ważni, ich zdanie też, bo wiedzą, że mogą na siebie liczyć, polegać na sobie, to jest zupełnie inna przyjaźń niż damska. W każdym razie - w tej sprawie zawaliłaś. Chociaż jakby patrzeć na to z drugiej strony, koledzy też właśnie byli nie w porządku, bo w końcu też w tym uczestniczyli? W tym flircie, itp? A dla mnie to głupie tłumaczenie, że np. myśleli, że mają na to pozwolenie chłopaka, skoro ty to akceptowałaś. Jeżeli twój partner dowiedział się o tych flirtach od kolegów, to nawet nie chce sobie wyobrażać jak bardzo oszukany i zraniony musi się teraz czuć. Cytat:
Rób wszystko, wygadaj się na forum, napisz na kartce co cię gnębi, ale nie dawaj mu satysfakcji i nie pisz! Czytałam co wcześniej napisałaś o tym chłopaku i jemu na tobie po prostu nie zależy, wiem, że czujesz się z tego powodu źle, jesteś zraniona, ale pomyśl - skoro mu nie zależy to myślisz, że ruszyła go twoja wiadomość? Pewnie przeczytał ją i zaraz zapomniał, poczuł tylko satysfakcję, że tobie na nim zależy, że tak się przejmujesz całą sytuacją. Najlepszą karą dla niego będzie twoja obojętność.
|
||
|
|
|
#5014 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 588
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Wiem, że są nietykalni i zawsze uważałam. Starałam się zachowywać dystans bo jak i mój TŻ wiele osób wie, że wcześniej dość luźne miałam podejscie do facetów - flirt jako forma rozmowy. Było po nim widać, że jest zawiedziony mocno, zraniłam go i dobrze o tym wiem. Chciałabym go teraz szczerze przeprosić i wyjaśnić... ale wiem, że on raczej potrzebuje teraz spokoju. |
|
|
|
|
#5015 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#5016 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 588
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#5017 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 31
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Odpisał że wie że jest gnojem ale że chciał się zakochać i że jak ma się żenić bez milosci to woli wcale i ze to okreslenie wymyslił jego kolega który od poczatku uwazal ze tak to wlasnie wygląda.
Żenic?! jakbym go conajmniej do ołtarza siłą ciągnęła. Taki zakochany był mówił ze nie wiedział ze mozna sie taks szybko zakochac ale ze jest pewien. Wszystkim dookoła to opowiadał. A teraz że chciał się zakochać ale nie wyszło. Kosmos;/ |
|
|
|
#5018 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: somewhere
Wiadomości: 62
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Witajcie,
Niestety muszę dołączyć do waszego grona. Czytam wasze wypowiedzi ku pokrzepieniu siebie, ale chyba nie obejdzie się bez wygadania się. Jakiś czas temu poznałam faceta, oczywiście się zakochałam. Nie byliśmy razem długo (3 miesiące), ale zawdzięczam mu pół roku prawdziwego szczęścia. Wiele od niego otrzymałam zaufanie, wsparcie, rozmowy, miłość (??), przyjaźń. Dzięki tej znajomości stałam się dużo lepszą osobą, choć on nie wspomniał słowem żebym się zmieniła. Mieliśmy już wspólne plany, moje przeniesienie się bliżej niego (duża odległość), wspólna przyszłość..Nigdy się nie pokłóciliśmy, nie mieliśmy problemów, dobrze spędzało nam się czas razem, długo ze sobą rozmawialiśmy na przeróżne tematy. Nic nie wróżyło rozstania wręcz odwrotnie. Kilka dni temu powiedział, że ma wątpliwości odnośnie swoich uczuć do mnie. Wątpliwości wynikały ze spotkania poprzedniej dziewczyny z nowym facetem i ukucie w sercu. I jak to powiedział chyba łączy nas bardziej przyjaźń (chyba tylko jego) niż miłość. Dodam, że oboje mamy niemalże identyczne charaktery i jesteśmy racjonalistami. Ponieważ poznałam go dość dobrze to wiem, że decyzję o rozstaniu przemyślał dogłębnie. Zapytałam czy chce ze mną utrzymywać kontakt, powiedział, że może. Więc mu podziękowałam za to co mi dał przez ten czas i za to że tak fantastyczny facet stanął na mojej drodze. Nie mam nadziei na powrót , bo na brak uczuć z jego strony nic nie poradzę, racjonalizm wygrywa. Ponieważ pracujemy razem to siłą rzeczy ten kontakt jest. Na początku rozmawiał ze mną beztrosko, a od momentu jak powiedziałam, że muszę kończyć bo zaraz wychodzę to stał się oschły. Czasem w tym kontakcie wręcz odnoszę wrażenie, że chce się wywyższyć. Poza pracą nie utrzymuję z nim żadnego kontaktu bo wiem, że to bez sensu i tylko by mnie to raniło. Poprosił też o zwrot swoich rzeczy. Oczywiście oddam, ale zrobiło mi się strasznie ciężko na sercu, że tak bliski człowiek, uważany za ideał, stał się taki oziębły. Doświadczenie i wasze wpisy pokazują że każdy następny facet jest lepszy i trzymam się tej myśli, ale mimo wszystko żal dupę ściska.. |
|
|
|
#5019 | |
|
histoire abracadabrante
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() Poznałam wszystkich jego znajomych, którym opowiadał, że zostanę jego żoną, że wreszcie jest mu dobrze w związku, że jestem cudowna i najlepsza, że zakochał się po uszy Planował nasze wspólne życie w bliższej i dalekiej perspektywie, chciał ze mną zakładać rodzinę. Miał przeprowadzić się do miasta, w którym mieszkam i studiuję, po moich studiach mieliśmy wyprowadzić się gdzie indziej. Wszystko miał już poukładane co i jak.Po czym napisał mi sms, że wyprowadza się do innego miasta. I tyle
|
|
|
|
|
#5020 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 171
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
A tak chciałam urodzić dziecko przed 30 jak byłam młodsza to zawsze miałam pretensję do mojej mamy, że mnie późno urodziła (miała 35 lat), że ja z pewnościa tyle nie będę czekać. Kiedyś uważałam, że muszę urodzić do 25 roku życia, później granica przesunęła się do 30 . Jak widać życie wszystko weryfikuje i znowu muszę zmienić moje "plany"
Edytowane przez wycinanka85 Czas edycji: 2013-08-09 o 17:39 |
|
|
|
|
#5021 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 107
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
wycinanka85 To się zmienia z dnia na dzień. W wieku 20 lat myślałam ''aaa w sumie gdyby to fajnie''. Podobała mi się ta myśl. kiedy w wieku 21 lat miałam poważny fałszywy alarm to myślałam, że się załamię. Teraz stwierdzam, że nie wcześniej niż przed 30. Zero dodatkowych obowiązków i obciążeń finansowych. Ale może myślę tak, bo jestem po rozstaniu, nie widać kandydata. A wręcz obiecałam sobie, że się już nie zakocham. |
|
|
|
|
#5022 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
ale NIE.wiecie, co najbardziej mnie boli? Że on nie walczył, gdy zerwałam. Jakby od razu się z tym pogodził. To tak jakby przyznał się do winy, że moje przypuszczenia są prawdziwe i jest winien tych wszystkich ''złych czynów''. |
|
|
|
|
#5023 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 107
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Powiem tak, nie ma sensu utrzymywać kontaktu jeśli ciągle coś tam boli. Zwłaszcza wysyłać życzenia urodzinowe. Do podświadomości musi dotrzeć, że to już PRZEŁOŚC. A żeby otworzyć nowy rozdział trzeba zamknąć poprzedni. Ja to zrobiłam. Ale przyszłość widzę jako czarną plamę. |
|
|
|
|
#5024 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Wiem, trzeba to zamknąć. Ale na to potrzeba mi jeszcze trochę czasu. Za bardzo się do niego przywiązałam. Boli, jeszcze trochę poboli. |
|
|
|
|
#5025 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
hmmm.. raczej nie gorzej,tylko po prostu w każdym okresie życia oczekuje się czegoś innego. Na co innego liczy 18-lataka, a na co innego 30-latka, mimo,że obie chcą partnera ![]() tak mi się przynajmniej zdaję. ---------- Dopisano o 18:52 ---------- Poprzedni post napisano o 18:51 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 18:54 ---------- Poprzedni post napisano o 18:52 ---------- Cytat:
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|||
|
|
|
#5026 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia. ![]() |
|
|
|
|
#5027 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#5028 | |
|
histoire abracadabrante
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Jeden odezwał się do mnie po kilku miesiącach i przyznał, że nie miał odwagi powiedzieć mi wprost, że jednak nie będziemy razem, bo mu coś nie pasi. Drugi (ten od wyprowadzki) podobno strasznie żałował, że zakończył tą znajomość, żalił się naszej wspólnej znajomej, że zachował się jak dupek. Gdy byłam już w związku próbował ze mną rozmawiać i wyjaśniać, ale ignorowałam go. Po 2 latach spotkaliśmy się w te wakacje, nie zmienił się nic, a nic. Ja też bym wolała omijać temat dzieci i macierzyństwa szerokim łukiem Nawet nie wiem, czy kiedykolwiek będę chciała mieć dzieci.
|
|
|
|
|
#5029 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 107
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
I zwróć uwagę, ''przywiązałaś się''. Teraz tylko się odzwyczaisz Kwestia by zdać sobie sprawę na ile rzeczywiście to miało szansę. Wiecie dziewczyny to jest tak, że po rozstaniu myśli się tylko o eks. 24h. I czasem tylko jedno może odwrócić uwagę. Nowe uczucie lub inny gorszy, większy problem. Tego drugiego wam nie życzę. Ale uwierzcie mi, że w takich momentach oczy się otwierają i przychodzi stwierdzenie: ☠☠☠☠☠☠☠ę go. Mam wrażenie, że los mi je postawił na drodze żebym się ogarnęła z tej rozpaczy po nim. Wtedy się widzi jaką pierdołą jest nieudana miłostka. pewnaKa Mi się to kojarzy z szukaniem pretekstu do kontaktu z nim. A nóż pomyśli o mnie dobrze, a złapię jakiegoś plusa u niego, a może sobie przypomni o mnie, albo jakaś rozmowa się potoczy. Nie! Po co ma widzieć, że komuś zależy. Kumpeli eks napisał życzenia (3 letni związek, rok po rozstaniu). Wywiązała się w ostateczności pyskówka z tego. On ciągle wypisuje, że nie rozumie czemu się rozstali, ma pretensje, ale liczy na coś. A ona ma coraz gorsze zdanie o nim. On się pogrąża. Nie róbcie tego z siebie w oczach eks. Niech poczuje stratę, a nie że ma cieplutką, milusią kuleczkę na zawołanie. |
|
|
|
|
#5030 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
A ja co niestety co jakis czas widuje bylego. Usmiecha sie do mnie jakby nigdy nic... i powie głupie "czesc". Wkurza mnie to!
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#5031 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 107
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
a największą satysfakcję to: wcześniej ja się upominałam o konakt sms, ale pewnego dnia wywiązała się dyskusja. Nadepnęłam mu na odcisk, ucierpiało męskie ego, napisał, że w takim razie nie mam pisać do nie skoro uważam go za taką osobę. I wiecie co?! W pierwszym momencie chciałam napisać sprostowanie, że tak nie myślę. Ale zamilkłam na amen bo już mam to co on myśli o mnie w ... nosie!
|
|
|
|
|
#5032 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Dziewczyny, podjełam męską decyzję
zapominam o byłym , wychodze z domu, ruszam z kumpelą na imprezę i zamierzam się dobrze bawić ) koniec smutków, łez i wieczorów z refleksjami na jego temat! Mam tylko nadzieję że w tym wytrwam... ![]() od rozstania minął prawie miesiąc, czuję że powoli odzyskuję siebie i baardzo się z tego cieszę )
|
|
|
|
#5033 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
|
#5034 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 25
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Nie daję sobie rady dziewczyny.. Facet mnie zostawił przed ślubem, bo jego matce nie podobało się, że mam tatuaże. Nic mi się nie chce, ciągle chodzę zdenerwowana, a czas się bardzo dłuży, nic mi się nie chce robić, wciąż myślę o nim, jak się świetnie teraz bawi.. to mnie najbardziej boli, ale nie umiem przestać o tym myśleć. Czy to przejdzie? Będzie mi kiedyś obojętny, skoro byliśmy ze sobą aż 6 lat.. boję się, że nie, że nigdy z tym sobie nie dam rady i jeśli go zobaczę znowu wszystko się zawali to co odbuduję..
|
|
|
|
#5035 | |
|
histoire abracadabrante
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Zostawił Cię, bo jego matce nie odpowiadały Twoje tatuaże? Przed ślubem? Przepraszam, a kto miał się żenić, on czy jego mama? A przez 6 lat wszystko było ok i nagle tatuaże zaczęły przeszkadzać? Co najlepsze, wcale nie JEMU, ale mamie? |
|
|
|
|
#5036 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 25
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Jestem strasznie załamana, cały dzień przeleżałam w łóżku, do pracy nie mam siły chodzić, boli mnie głowa, chce mi się płakać i ciągle myślę, boję się, że nigdy sobie z tym nie poradzę, chyba nie jestem taka silna. A jeśli uda mi się na parę godzin w miarę normalnie funkcjonować, wystarczy 1 zdjęcie na facebooku jego z kumplami zadowolonych w klubie.. |
|
|
|
|
#5037 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
|
#5038 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 25
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#5039 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
no właśnie my zawsze nie wiemy co ze soba zrobic, a im przychodzi to z taka łatwoscia. ale skoro taka głupota was poróżniła, to nie był to chyba dobry partner?? sama nie wiem, nie chce oceniac. juz bardziej bym zrozumiala gdybys np. nie chciala miec dzieci to moze byc wazny powod ale tatuaz. w niektorych krajach to normalka a u nas jak zawsze ciemnogród.
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#5040 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 25
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:14.





Ja przynajmniej nie obserwuję takiej zależności.
Mój były też ma zaraz urodziny i co mam mu niby napisać? Życzę Ci, żebyś zobaczył kiedyś jakim idiotą byłeś i żeby wszystko do Ciebie wróciło?
Dlatego uważam, że nie ma co porównywać rozstań 20 - latek i dziewczyn koło 30, my mamy gorzej









bo już mam to co on myśli o mnie w ... nosie!

