Rozstanie z facetem, część XXVII - Strona 168 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-08-09, 16:23   #5011
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez CellarDweller Pokaż wiadomość
Dobrze jest myśleć, że każde rozstanie to stopień wyżej w stronę naprawdę udanego związku
Taa, można tak myśleć, ale przecież wiadomo, że to tylko takie gadanie. Raczej nic nie wskazuje na to, żeby tak miało być Ja przynajmniej nie obserwuję takiej zależności.

Cytat:
Napisane przez Amambada Pokaż wiadomość
Jasne, że facet nie może być naszym całym światem...
Tak, to oczywiste. Ale mnie to akurat nie zwalniało od dołujących myśli, bo jednak życie we dwójkę jest dużo słodsze

Cytat:
Napisane przez ama09 Pokaż wiadomość
NIE WYŚLĘ mu życzeń. Nie. Nie. Nie.
Jeszcze się zastanawiasz? Mój były też ma zaraz urodziny i co mam mu niby napisać? Życzę Ci, żebyś zobaczył kiedyś jakim idiotą byłeś i żeby wszystko do Ciebie wróciło? Nie mam mu nic więcej do powiedzenia.

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
[/B]
dobrze powiedziane ! Ale fajnie byłoby się wyrobić przed trzydziestką...
No ja się na pewno przed 30 nie wyrobię Dlatego uważam, że nie ma co porównywać rozstań 20 - latek i dziewczyn koło 30, my mamy gorzej
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 16:36   #5012
Amambada
Wtajemniczenie
 
Avatar Amambada
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 340
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Tak, to oczywiste. Ale mnie to akurat nie zwalniało od dołujących myśli, bo jednak życie we dwójkę jest dużo słodsze

Jeśli chodzi o słodycz to jednak (chwilowo) wolę ciasto, chociaż to też toksyczna relacja, bo mści się na mnie dodatkowymi kilogramami :p
Amambada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 16:45   #5013
Lemony
Raczkowanie
 
Avatar Lemony
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez cheri_magda Pokaż wiadomość
Siedzę i staram się czymś zająć, ale w zasadzie nie mam ochoty na nic. Wczoraj rozstałam sie na jakiś czas/na zawsze po prawie rocznym spotykaniu się z chłopakiem.
To ja zapraszałam na pierwsze randki, choć on też wykazywał czasami incjatywę. Długo nie czuł się kobitą w związku - pierwsza miłość i dość bogata przeszłość singielki wśród kolegów robiły swoje. Zerwałam parę dwuznacznych znajomości by zająć się Nim. Później było co raz lepiej. Poznałam jego znajomych i poczułam się naprawdę jego dziewczyną. Zbliżyliśmy się do siebie fizycznie i psychicznie, choć z tym drugim może tylko mi się wydawało?
Mam niestety słabą głowę i parę razy zdarzyło mi się w dwuznaczny sposób zbliżyć się do jego kumpli /nie seks czy pocałunki, a flirt, sugestie, dotknięcie ręki/ . Zostałam obgadana chyba przez wszystkich jego ziomków - tych którzy mnie znają i tych którzy mnie na oczy nie widzieli. A jego najlepszy kumpel dorzucił: A to ja myślałem, że ty wiesz o tym i, że się na to "godzisz".
Przez cały związek bardzo starałam się o utrzymanie relacji, bardziej niż on. Przeważnie to ja zagadywałam i proponowałam wyjścia. Nie widzieliśmy się przez tydzień - mój wyjazd 800km dalej. Zrozumiałam co czuję i wyznałam mu miłość przez list, odebrał go zaraz po tym jak koledzy wyznali mu "prawdę".
Nie chcę mówić, że jestem bez winy. Wina leży mocno pośrodku bo tak naprawdę nigdy jakoś zbytnio się nie starał.
Wczoraj porozmawialiśmy i zdecydowaliśmy się na przerwe/rozstanie... zobaczymy co będzie.
Łzy nadal mam w oczach bo gdy w końcu zdałam sobie sprawę jak bardzo go kocham, rozstajemy się.
Pewnie kiedyś się spotkamy bo mamy trochę wspólnych znajomych.


Potrzebowałam się wygadać.... uznałam, że to dobre miejsce. Nie wiem co dalej...
Dzięki...
Tzn, już ostatecznie się rozstaliście? Przez to, co chłopak usłyszał od swoich kolegów o tobie?
Moje zdanie co do tej sytuacji jest takie, że niepotrzebnie łapałaś jakikolwiek kontakt z jego kumplami, tego nie pochwalam. Kumple są zawsze nietykalni. To są faceci, kumple są dla nich ważni, ich zdanie też, bo wiedzą, że mogą na siebie liczyć, polegać na sobie, to jest zupełnie inna przyjaźń niż damska. W każdym razie - w tej sprawie zawaliłaś. Chociaż jakby patrzeć na to z drugiej strony, koledzy też właśnie byli nie w porządku, bo w końcu też w tym uczestniczyli? W tym flircie, itp? A dla mnie to głupie tłumaczenie, że np. myśleli, że mają na to pozwolenie chłopaka, skoro ty to akceptowałaś. Jeżeli twój partner dowiedział się o tych flirtach od kolegów, to nawet nie chce sobie wyobrażać jak bardzo oszukany i zraniony musi się teraz czuć.

Cytat:
Napisane przez Olleeee Pokaż wiadomość
Jak to zobaczyłam nie wytrzymałam napisałam mu że jest gnojem i żeby się pier**** i że słabo mi się robi jak sobie przypomnę be bzdury którymi mnie karmił i że dla mnie nie istnieje. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, że napisałam...
Ajć, niepotrzebnie to zrobiłaś. Ale nic, czasu już nie cofniemy Rób wszystko, wygadaj się na forum, napisz na kartce co cię gnębi, ale nie dawaj mu satysfakcji i nie pisz! Czytałam co wcześniej napisałaś o tym chłopaku i jemu na tobie po prostu nie zależy, wiem, że czujesz się z tego powodu źle, jesteś zraniona, ale pomyśl - skoro mu nie zależy to myślisz, że ruszyła go twoja wiadomość? Pewnie przeczytał ją i zaraz zapomniał, poczuł tylko satysfakcję, że tobie na nim zależy, że tak się przejmujesz całą sytuacją. Najlepszą karą dla niego będzie twoja obojętność.
Lemony jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 16:54   #5014
cheri_magda
Rozeznanie
 
Avatar cheri_magda
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 588
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Lemony Pokaż wiadomość
Tzn, już ostatecznie się rozstaliście? Przez to, co chłopak usłyszał od swoich kolegów o tobie?
Moje zdanie co do tej sytuacji jest takie, że niepotrzebnie łapałaś jakikolwiek kontakt z jego kumplami, tego nie pochwalam. Kumple są zawsze nietykalni. To są faceci, kumple są dla nich ważni, ich zdanie też, bo wiedzą, że mogą na siebie liczyć, polegać na sobie, to jest zupełnie inna przyjaźń niż damska. W każdym razie - w tej sprawie zawaliłaś. Chociaż jakby patrzeć na to z drugiej strony, koledzy też właśnie byli nie w porządku, bo w końcu też w tym uczestniczyli? W tym flircie, itp? A dla mnie to głupie tłumaczenie, że np. myśleli, że mają na to pozwolenie chłopaka, skoro ty to akceptowałaś. Jeżeli twój partner dowiedział się o tych flirtach od kolegów, to nawet nie chce sobie wyobrażać jak bardzo oszukany i zraniony musi się teraz czuć.
Zasugerował żebyśmy się rozstali albo zdecydowali na przerwę - dla mnie to drugie i tak wiąże się z rozstaniem. On jednakże stwierdził, że jakkolwiek tego nie nazwę on traktuje to jako separacje i potrzebuje czasu, żeby sobie to przemyśleć, zatęsknić i zobaczy czy się odezwie... Ja nie umiem żyć w niepewności przez nie wiadomo jak długi czas - miesiąc, 2 czy 3?
Wiem, że są nietykalni i zawsze uważałam. Starałam się zachowywać dystans bo jak i mój TŻ wiele osób wie, że wcześniej dość luźne miałam podejscie do facetów - flirt jako forma rozmowy.
Było po nim widać, że jest zawiedziony mocno, zraniłam go i dobrze o tym wiem. Chciałabym go teraz szczerze przeprosić i wyjaśnić... ale wiem, że on raczej potrzebuje teraz spokoju.
cheri_magda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 17:03   #5015
Lemony
Raczkowanie
 
Avatar Lemony
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez cheri_magda Pokaż wiadomość
Zasugerował żebyśmy się rozstali albo zdecydowali na przerwę - dla mnie to drugie i tak wiąże się z rozstaniem. On jednakże stwierdził, że jakkolwiek tego nie nazwę on traktuje to jako separacje i potrzebuje czasu, żeby sobie to przemyśleć, zatęsknić i zobaczy czy się odezwie... Ja nie umiem żyć w niepewności przez nie wiadomo jak długi czas - miesiąc, 2 czy 3?
Wiem, że są nietykalni i zawsze uważałam. Starałam się zachowywać dystans bo jak i mój TŻ wiele osób wie, że wcześniej dość luźne miałam podejscie do facetów - flirt jako forma rozmowy.
Było po nim widać, że jest zawiedziony mocno, zraniłam go i dobrze o tym wiem. Chciałabym go teraz szczerze przeprosić i wyjaśnić... ale wiem, że on raczej potrzebuje teraz spokoju.
Daj mu czas. Wiem, że tobie też jest ciężko, ale dla ciebie też będzie to czas - czy jesteś gotowa przestać go tak ranić, czy naprawdę go kochasz.
Lemony jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 17:07   #5016
cheri_magda
Rozeznanie
 
Avatar cheri_magda
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 588
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Lemony Pokaż wiadomość
Daj mu czas. Wiem, że tobie też jest ciężko, ale dla ciebie też będzie to czas - czy jesteś gotowa przestać go tak ranić, czy naprawdę go kochasz.
Tak wiem, że czas jest potrzebny, ale boję się tego wiecznego czekania.
cheri_magda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 17:11   #5017
Olleeee
Raczkowanie
 
Avatar Olleeee
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 31
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Odpisał że wie że jest gnojem ale że chciał się zakochać i że jak ma się żenić bez milosci to woli wcale i ze to okreslenie wymyslił jego kolega który od poczatku uwazal ze tak to wlasnie wygląda.

Żenic?! jakbym go conajmniej do ołtarza siłą ciągnęła. Taki zakochany był mówił ze nie wiedział ze mozna sie taks szybko zakochac ale ze jest pewien. Wszystkim dookoła to opowiadał. A teraz że chciał się zakochać ale nie wyszło. Kosmos;/
Olleeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 17:14   #5018
zyciowo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: somewhere
Wiadomości: 62
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Witajcie,
Niestety muszę dołączyć do waszego grona. Czytam wasze wypowiedzi ku pokrzepieniu siebie, ale chyba nie obejdzie się bez wygadania się.

Jakiś czas temu poznałam faceta, oczywiście się zakochałam. Nie byliśmy razem długo (3 miesiące), ale zawdzięczam mu pół roku prawdziwego szczęścia. Wiele od niego otrzymałam zaufanie, wsparcie, rozmowy, miłość (??), przyjaźń. Dzięki tej znajomości stałam się dużo lepszą osobą, choć on nie wspomniał słowem żebym się zmieniła. Mieliśmy już wspólne plany, moje przeniesienie się bliżej niego (duża odległość), wspólna przyszłość..Nigdy się nie pokłóciliśmy, nie mieliśmy problemów, dobrze spędzało nam się czas razem, długo ze sobą rozmawialiśmy na przeróżne tematy. Nic nie wróżyło rozstania wręcz odwrotnie. Kilka dni temu powiedział, że ma wątpliwości odnośnie swoich uczuć do mnie. Wątpliwości wynikały ze spotkania poprzedniej dziewczyny z nowym facetem i ukucie w sercu. I jak to powiedział chyba łączy nas bardziej przyjaźń (chyba tylko jego) niż miłość. Dodam, że oboje mamy niemalże identyczne charaktery i jesteśmy racjonalistami. Ponieważ poznałam go dość dobrze to wiem, że decyzję o rozstaniu przemyślał dogłębnie. Zapytałam czy chce ze mną utrzymywać kontakt, powiedział, że może. Więc mu podziękowałam za to co mi dał przez ten czas i za to że tak fantastyczny facet stanął na mojej drodze. Nie mam nadziei na powrót , bo na brak uczuć z jego strony nic nie poradzę, racjonalizm wygrywa. Ponieważ pracujemy razem to siłą rzeczy ten kontakt jest. Na początku rozmawiał ze mną beztrosko, a od momentu jak powiedziałam, że muszę kończyć bo zaraz wychodzę to stał się oschły. Czasem w tym kontakcie wręcz odnoszę wrażenie, że chce się wywyższyć. Poza pracą nie utrzymuję z nim żadnego kontaktu bo wiem, że to bez sensu i tylko by mnie to raniło. Poprosił też o zwrot swoich rzeczy. Oczywiście oddam, ale zrobiło mi się strasznie ciężko na sercu, że tak bliski człowiek, uważany za ideał, stał się taki oziębły. Doświadczenie i wasze wpisy pokazują że każdy następny facet jest lepszy i trzymam się tej myśli, ale mimo wszystko żal dupę ściska..
zyciowo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 17:35   #5019
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Olleeee Pokaż wiadomość
Odpisał że wie że jest gnojem ale że chciał się zakochać i że jak ma się żenić bez milosci to woli wcale i ze to okreslenie wymyslił jego kolega który od poczatku uwazal ze tak to wlasnie wygląda.

Żenic?! jakbym go conajmniej do ołtarza siłą ciągnęła. Taki zakochany był mówił ze nie wiedział ze mozna sie taks szybko zakochac ale ze jest pewien. Wszystkim dookoła to opowiadał. A teraz że chciał się zakochać ale nie wyszło. Kosmos;/
To mi przypomina gadkę eksa sprzed 2 lat
Poznałam wszystkich jego znajomych, którym opowiadał, że zostanę jego żoną, że wreszcie jest mu dobrze w związku, że jestem cudowna i najlepsza, że zakochał się po uszy Planował nasze wspólne życie w bliższej i dalekiej perspektywie, chciał ze mną zakładać rodzinę. Miał przeprowadzić się do miasta, w którym mieszkam i studiuję, po moich studiach mieliśmy wyprowadzić się gdzie indziej. Wszystko miał już poukładane co i jak.
Po czym napisał mi sms, że wyprowadza się do innego miasta. I tyle
__________________
Cytat:
Napisane przez Terrence Pokaż wiadomość
Kiedyś przeczytałam: "Słuchaj uważnie, co mówi facet na początku związku. On mówi ci, jak to się skończy".
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 17:38   #5020
wycinanka85
Raczkowanie
 
Avatar wycinanka85
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 171
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
No ja się na pewno przed 30 nie wyrobię Dlatego uważam, że nie ma co porównywać rozstań 20 - latek i dziewczyn koło 30, my mamy gorzej
Ja raczej też się nie wyrobię.
A tak chciałam urodzić dziecko przed 30 jak byłam młodsza to zawsze miałam pretensję do mojej mamy, że mnie późno urodziła (miała 35 lat), że ja z pewnościa tyle nie będę czekać. Kiedyś uważałam, że muszę urodzić do 25 roku życia, później granica przesunęła się do 30 . Jak widać życie wszystko weryfikuje i znowu muszę zmienić moje "plany"

Edytowane przez wycinanka85
Czas edycji: 2013-08-09 o 17:39
wycinanka85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 18:24   #5021
diferente
Raczkowanie
 
Avatar diferente
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 107
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość
To mi przypomina gadkę eksa sprzed 2 lat
Poznałam wszystkich jego znajomych, którym opowiadał, że zostanę jego żoną, że wreszcie jest mu dobrze w związku, że jestem cudowna i najlepsza, że zakochał się po uszy Planował nasze wspólne życie w bliższej i dalekiej perspektywie, chciał ze mną zakładać rodzinę. Miał przeprowadzić się do miasta, w którym mieszkam i studiuję, po moich studiach mieliśmy wyprowadzić się gdzie indziej. Wszystko miał już poukładane co i jak.
Po czym napisał mi sms, że wyprowadza się do innego miasta. I tyle
wiesz, ja myślałam, że może to tylko moja wina, że jemu się odwidziało i zmienił zdanie. Ale widzę, że nie TYLKO. Oni sami nie wiedzą czego chcą.


wycinanka85
To się zmienia z dnia na dzień. W wieku 20 lat myślałam ''aaa w sumie gdyby to fajnie''. Podobała mi się ta myśl.
kiedy w wieku 21 lat miałam poważny fałszywy alarm to myślałam, że się załamię. Teraz stwierdzam, że nie wcześniej niż przed 30. Zero dodatkowych obowiązków i obciążeń finansowych. Ale może myślę tak, bo jestem po rozstaniu, nie widać kandydata. A wręcz obiecałam sobie, że się już nie zakocham.
diferente jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 18:37   #5022
ama09
Zakorzenienie
 
Avatar ama09
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość

Jeszcze się zastanawiasz? Mój były też ma zaraz urodziny i co mam mu niby napisać? Życzę Ci, żebyś zobaczył kiedyś jakim idiotą byłeś i żeby wszystko do Ciebie wróciło? Nie mam mu nic więcej do powiedzenia.
to bym mogła napisać ale NIE.

wiecie, co najbardziej mnie boli? Że on nie walczył, gdy zerwałam. Jakby od razu się z tym pogodził. To tak jakby przyznał się do winy, że moje przypuszczenia są prawdziwe i jest winien tych wszystkich ''złych czynów''.
ama09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 18:44   #5023
diferente
Raczkowanie
 
Avatar diferente
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 107
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez ama09 Pokaż wiadomość
to bym mogła napisać ale NIE.

wiecie, co najbardziej mnie boli? Że on nie walczył, gdy zerwałam. Jakby od razu się z tym pogodził. To tak jakby przyznał się do winy, że moje przypuszczenia są prawdziwe i jest winien tych wszystkich ''złych czynów''.
Na pewno boli. Ale pokazał, że to nie to. Nie był wart! Pamiętaj, że OBIE strony muszą chcieć. Z resztą jak już raz tak się posypie zwykle nie ma sensu tego zbierać.

Powiem tak, nie ma sensu utrzymywać kontaktu jeśli ciągle coś tam boli. Zwłaszcza wysyłać życzenia urodzinowe.
Do podświadomości musi dotrzeć, że to już PRZEŁOŚC. A żeby otworzyć nowy rozdział trzeba zamknąć poprzedni.
Ja to zrobiłam. Ale przyszłość widzę jako czarną plamę.
diferente jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 18:51   #5024
ama09
Zakorzenienie
 
Avatar ama09
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez diferente Pokaż wiadomość
Na pewno boli. Ale pokazał, że to nie to. Nie był wart! Pamiętaj, że OBIE strony muszą chcieć. Z resztą jak już raz tak się posypie zwykle nie ma sensu tego zbierać.

Powiem tak, nie ma sensu utrzymywać kontaktu jeśli ciągle coś tam boli. Zwłaszcza wysyłać życzenia urodzinowe.
Do podświadomości musi dotrzeć, że to już PRZEŁOŚC. A żeby otworzyć nowy rozdział trzeba zamknąć poprzedni.
Ja to zrobiłam. Ale przyszłość widzę jako czarną plamę.
Tak, odchodząc mu powiedziałam, że nie tylko ja chcę walczyć o związek, on też musi... a nie ważne już!

Wiem, trzeba to zamknąć. Ale na to potrzeba mi jeszcze trochę czasu. Za bardzo się do niego przywiązałam. Boli, jeszcze trochę poboli.
ama09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 18:54   #5025
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Taa, można tak myśleć, ale przecież wiadomo, że to tylko takie gadanie. Raczej nic nie wskazuje na to, żeby tak miało być Ja przynajmniej nie obserwuję takiej zależności.





No ja się na pewno przed 30 nie wyrobię Dlatego uważam, że nie ma co porównywać rozstań 20 - latek i dziewczyn koło 30, my mamy gorzej
a ja zaobserwowałam błędy jakie popełniałm w związku i będę się starać w nowym ich nie popełniać,więc moze jednak coś prawdy w tym jest.



hmmm.. raczej nie gorzej,tylko po prostu w każdym okresie życia oczekuje się czegoś innego. Na co innego liczy 18-lataka, a na co innego 30-latka, mimo,że obie chcą partnera
tak mi się przynajmniej zdaję.

---------- Dopisano o 18:52 ---------- Poprzedni post napisano o 18:51 ----------

Cytat:
Napisane przez ama09 Pokaż wiadomość
Tak, odchodząc mu powiedziałam, że nie tylko ja chcę walczyć o związek, on też musi... a nie ważne już!

Wiem, trzeba to zamknąć. Ale na to potrzeba mi jeszcze trochę czasu. Za bardzo się do niego przywiązałam. Boli, jeszcze trochę poboli.
i przestanie

---------- Dopisano o 18:54 ---------- Poprzedni post napisano o 18:52 ----------

Cytat:
Napisane przez diferente Pokaż wiadomość
Na pewno boli. Ale pokazał, że to nie to. Nie był wart! Pamiętaj, że OBIE strony muszą chcieć. Z resztą jak już raz tak się posypie zwykle nie ma sensu tego zbierać.

Powiem tak, nie ma sensu utrzymywać kontaktu jeśli ciągle coś tam boli. Zwłaszcza wysyłać życzenia urodzinowe.
Do podświadomości musi dotrzeć, że to już PRZEŁOŚC. A żeby otworzyć nowy rozdział trzeba zamknąć poprzedni.
Ja to zrobiłam. Ale przyszłość widzę jako czarną plamę.
też uważam,że wysyłanie życzeń,do byłych,zwłaszcza "świeżych" byłych jest dziwne,no bo...nie będą one szczere w większości przypadków.
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 19:21   #5026
Drakan
Zadomowienie
 
Avatar Drakan
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
też uważam,że wysyłanie życzeń,do byłych,zwłaszcza "świeżych" byłych jest dziwne,no bo...nie będą one szczere w większości przypadków.
heh, to ciekawi mnie w takim razie co mi były napisze. Jego już były, a moje są za 2 miesiące
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia.




Drakan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 19:25   #5027
ama09
Zakorzenienie
 
Avatar ama09
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Drakan Pokaż wiadomość
heh, to ciekawi mnie w takim razie co mi były napisze. Jego już były, a moje są za 2 miesiące
moje są za 2 tygodnie skoro ja mu nie napiszę, to on mi też nie
ama09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 19:31   #5028
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez diferente Pokaż wiadomość
wiesz, ja myślałam, że może to tylko moja wina, że jemu się odwidziało i zmienił zdanie. Ale widzę, że nie TYLKO. Oni sami nie wiedzą czego chcą.


wycinanka85
To się zmienia z dnia na dzień. W wieku 20 lat myślałam ''aaa w sumie gdyby to fajnie''. Podobała mi się ta myśl.
kiedy w wieku 21 lat miałam poważny fałszywy alarm to myślałam, że się załamię. Teraz stwierdzam, że nie wcześniej niż przed 30. Zero dodatkowych obowiązków i obciążeń finansowych. Ale może myślę tak, bo jestem po rozstaniu, nie widać kandydata. A wręcz obiecałam sobie, że się już nie zakocham.
Akurat w moim przypadku, czułam, że dzieje się coś niepokojącego. ZAWSZE zanim facet zniknął bez słowa, przeczuwałam, że coś się wydarzy. Widziałam zmiany w zachowaniu, jednak próby rozmowy "widzę, że coś nie tak, pogadajmy" kończyły się na jego bzdetnych wyjaśnieniach "wszystko ok, po prostu, jestem zmęczony". Dwóch moich byłych najpierw sami nakręcali akcję pt. wielka LOVE, czekałem na ciebie tyle lat, po czym sami zwinęli żagle. Nigdy nie dowiedziałam się, dlaczego... Teraz to już nieistotne i mało mnie obchodzi, ale pamiętam ten ból
Jeden odezwał się do mnie po kilku miesiącach i przyznał, że nie miał odwagi powiedzieć mi wprost, że jednak nie będziemy razem, bo mu coś nie pasi. Drugi (ten od wyprowadzki) podobno strasznie żałował, że zakończył tą znajomość, żalił się naszej wspólnej znajomej, że zachował się jak dupek. Gdy byłam już w związku próbował ze mną rozmawiać i wyjaśniać, ale ignorowałam go. Po 2 latach spotkaliśmy się w te wakacje, nie zmienił się nic, a nic.

Ja też bym wolała omijać temat dzieci i macierzyństwa szerokim łukiem Nawet nie wiem, czy kiedykolwiek będę chciała mieć dzieci.
__________________
Cytat:
Napisane przez Terrence Pokaż wiadomość
Kiedyś przeczytałam: "Słuchaj uważnie, co mówi facet na początku związku. On mówi ci, jak to się skończy".
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 19:34   #5029
diferente
Raczkowanie
 
Avatar diferente
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 107
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez ama09 Pokaż wiadomość
Tak, odchodząc mu powiedziałam, że nie tylko ja chcę walczyć o związek, on też musi... a nie ważne już!

Wiem, trzeba to zamknąć. Ale na to potrzeba mi jeszcze trochę czasu. Za bardzo się do niego przywiązałam. Boli, jeszcze trochę poboli.
Dobrze piszesz - nie ważne już. Boli kiedy uczucia są odrzucane. Ale podjął taką decyzję i choć można jej nie akceptować, nie szanować to trzeba ją przyjąć do wiadomości.
I zwróć uwagę, ''przywiązałaś się''. Teraz tylko się odzwyczaisz Kwestia by zdać sobie sprawę na ile rzeczywiście to miało szansę.

Wiecie dziewczyny to jest tak, że po rozstaniu myśli się tylko o eks. 24h. I czasem tylko jedno może odwrócić uwagę. Nowe uczucie lub inny gorszy, większy problem. Tego drugiego wam nie życzę. Ale uwierzcie mi, że w takich momentach oczy się otwierają i przychodzi stwierdzenie: ☠☠☠☠☠☠☠ę go. Mam wrażenie, że los mi je postawił na drodze żebym się ogarnęła z tej rozpaczy po nim. Wtedy się widzi jaką pierdołą jest nieudana miłostka.

pewnaKa Mi się to kojarzy z szukaniem pretekstu do kontaktu z nim. A nóż pomyśli o mnie dobrze, a złapię jakiegoś plusa u niego, a może sobie przypomni o mnie, albo jakaś rozmowa się potoczy.
Nie! Po co ma widzieć, że komuś zależy.

Kumpeli eks napisał życzenia (3 letni związek, rok po rozstaniu). Wywiązała się w ostateczności pyskówka z tego. On ciągle wypisuje, że nie rozumie czemu się rozstali, ma pretensje, ale liczy na coś.
A ona ma coraz gorsze zdanie o nim. On się pogrąża. Nie róbcie tego z siebie w oczach eks.
Niech poczuje stratę, a nie że ma cieplutką, milusią kuleczkę na zawołanie.
diferente jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 19:35   #5030
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

A ja co niestety co jakis czas widuje bylego. Usmiecha sie do mnie jakby nigdy nic... i powie głupie "czesc". Wkurza mnie to!
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 19:50   #5031
diferente
Raczkowanie
 
Avatar diferente
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 107
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez NoFood Pokaż wiadomość
A ja co niestety co jakis czas widuje bylego. Usmiecha sie do mnie jakby nigdy nic... i powie głupie "czesc". Wkurza mnie to!
Nie martw się, bo mój tak samo. Pracujemy razem i za jakiś czas wraca. Ale jestem oschła i czuję się jak taka rasowa sucz Podoba mi się to
a największą satysfakcję to: wcześniej ja się upominałam o konakt sms, ale pewnego dnia wywiązała się dyskusja. Nadepnęłam mu na odcisk, ucierpiało męskie ego, napisał, że w takim razie nie mam pisać do nie skoro uważam go za taką osobę.
I wiecie co?! W pierwszym momencie chciałam napisać sprostowanie, że tak nie myślę. Ale zamilkłam na amen bo już mam to co on myśli o mnie w ... nosie!
diferente jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 20:13   #5032
Weronka9292
Raczkowanie
 
Avatar Weronka9292
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Dziewczyny, podjełam męską decyzję
zapominam o byłym , wychodze z domu, ruszam z kumpelą na imprezę i zamierzam się dobrze bawić ) koniec smutków, łez i wieczorów z refleksjami na jego temat! Mam tylko nadzieję że w tym wytrwam...
od rozstania minął prawie miesiąc, czuję że powoli odzyskuję siebie i baardzo się z tego cieszę )
Weronka9292 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 21:26   #5033
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez diferente Pokaż wiadomość
Nie martw się, bo mój tak samo. Pracujemy razem i za jakiś czas wraca. Ale jestem oschła i czuję się jak taka rasowa sucz Podoba mi się to
a największą satysfakcję to: wcześniej ja się upominałam o konakt sms, ale pewnego dnia wywiązała się dyskusja. Nadepnęłam mu na odcisk, ucierpiało męskie ego, napisał, że w takim razie nie mam pisać do nie skoro uważam go za taką osobę.
I wiecie co?! W pierwszym momencie chciałam napisać sprostowanie, że tak nie myślę. Ale zamilkłam na amen bo już mam to co on myśli o mnie w ... nosie!
może masz rację ...
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 22:03   #5034
zaczarowana12
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 25
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Nie daję sobie rady dziewczyny.. Facet mnie zostawił przed ślubem, bo jego matce nie podobało się, że mam tatuaże. Nic mi się nie chce, ciągle chodzę zdenerwowana, a czas się bardzo dłuży, nic mi się nie chce robić, wciąż myślę o nim, jak się świetnie teraz bawi.. to mnie najbardziej boli, ale nie umiem przestać o tym myśleć. Czy to przejdzie? Będzie mi kiedyś obojętny, skoro byliśmy ze sobą aż 6 lat.. boję się, że nie, że nigdy z tym sobie nie dam rady i jeśli go zobaczę znowu wszystko się zawali to co odbuduję..
zaczarowana12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 22:18   #5035
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez zaczarowana12 Pokaż wiadomość
Nie daję sobie rady dziewczyny.. Facet mnie zostawił przed ślubem, bo jego matce nie podobało się, że mam tatuaże. Nic mi się nie chce, ciągle chodzę zdenerwowana, a czas się bardzo dłuży, nic mi się nie chce robić, wciąż myślę o nim, jak się świetnie teraz bawi.. to mnie najbardziej boli, ale nie umiem przestać o tym myśleć. Czy to przejdzie? Będzie mi kiedyś obojętny, skoro byliśmy ze sobą aż 6 lat.. boję się, że nie, że nigdy z tym sobie nie dam rady i jeśli go zobaczę znowu wszystko się zawali to co odbuduję..
Chyba sobie żartujesz.
Zostawił Cię, bo jego matce nie odpowiadały Twoje tatuaże? Przed ślubem?
Przepraszam, a kto miał się żenić, on czy jego mama?
A przez 6 lat wszystko było ok i nagle tatuaże zaczęły przeszkadzać? Co najlepsze, wcale nie JEMU, ale mamie?

__________________
Cytat:
Napisane przez Terrence Pokaż wiadomość
Kiedyś przeczytałam: "Słuchaj uważnie, co mówi facet na początku związku. On mówi ci, jak to się skończy".
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 22:28   #5036
zaczarowana12
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 25
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość
Chyba sobie żartujesz.
Zostawił Cię, bo jego matce nie odpowiadały Twoje tatuaże? Przed ślubem?
Przepraszam, a kto miał się żenić, on czy jego mama?
A przez 6 lat wszystko było ok i nagle tatuaże zaczęły przeszkadzać? Co najlepsze, wcale nie JEMU, ale mamie?

Jego matce od zawsze przeszkadzały, na początku chciała nas rozdzielić, potem mu powiedziała, że to jego życie i nie będzie się wtrącać, najwyżej go zaboli, ale niestety znowu zaczęła.. Robi mu awantury, jest złośliwa i wprowadza grobową atmosferę, nie odzywa się do niego, nie dziwię się, że miał tego dość, ale mógł stanowczo powiedzieć, że przecież to ze mną będzie spędzał dalsze życie.

Jestem strasznie załamana, cały dzień przeleżałam w łóżku, do pracy nie mam siły chodzić, boli mnie głowa, chce mi się płakać i ciągle myślę, boję się, że nigdy sobie z tym nie poradzę, chyba nie jestem taka silna. A jeśli uda mi się na parę godzin w miarę normalnie funkcjonować, wystarczy 1 zdjęcie na facebooku jego z kumplami zadowolonych w klubie..
zaczarowana12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 22:40   #5037
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez zaczarowana12 Pokaż wiadomość
Nie daję sobie rady dziewczyny.. Facet mnie zostawił przed ślubem, bo jego matce nie podobało się, że mam tatuaże. Nic mi się nie chce, ciągle chodzę zdenerwowana, a czas się bardzo dłuży, nic mi się nie chce robić, wciąż myślę o nim, jak się świetnie teraz bawi.. to mnie najbardziej boli, ale nie umiem przestać o tym myśleć. Czy to przejdzie? Będzie mi kiedyś obojętny, skoro byliśmy ze sobą aż 6 lat.. boję się, że nie, że nigdy z tym sobie nie dam rady i jeśli go zobaczę znowu wszystko się zawali to co odbuduję..
to chyba jakis zart z tymi tatuazami? czy ludzie nie maja wiekszych problemow? i czy w dzisiejszych czasach faceci nie sa w stanie postawic na swoim? tylko uciekaja jak dzieci. gdzie sa prawdziwi mezczyzni, ktorzy byli jak skała? dlaczego teraz to my musimy byc twarde, podejmowac decyzje i jeszcze pocieszac facetow, ktorzy przeciez mieli byc dla nas oparcie. to w koncu, która pleć jest słaba??
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 22:43   #5038
zaczarowana12
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 25
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez NoFood Pokaż wiadomość
to chyba jakis zart z tymi tatuazami? czy ludzie nie maja wiekszych problemow? i czy w dzisiejszych czasach faceci nie sa w stanie postawic na swoim? tylko uciekaja jak dzieci. gdzie sa prawdziwi mezczyzni, ktorzy byli jak skała? dlaczego teraz to my musimy byc twarde, podejmowac decyzje i jeszcze pocieszac facetow, ktorzy przeciez mieli byc dla nas oparcie. to w koncu, która pleć jest słaba??
On się świetnie bawi i o mnie nie myśli, ma kumpli, a ja siedzę w łóżku, nie mogę spać, jeść, tylko płacze, więc to ja jestem słabsza
zaczarowana12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 22:47   #5039
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez zaczarowana12 Pokaż wiadomość
On się świetnie bawi i o mnie nie myśli, ma kumpli, a ja siedzę w łóżku, nie mogę spać, jeść, tylko płacze, więc to ja jestem słabsza
no właśnie my zawsze nie wiemy co ze soba zrobic, a im przychodzi to z taka łatwoscia. ale skoro taka głupota was poróżniła, to nie był to chyba dobry partner?? sama nie wiem, nie chce oceniac. juz bardziej bym zrozumiala gdybys np. nie chciala miec dzieci to moze byc wazny powod ale tatuaz. w niektorych krajach to normalka a u nas jak zawsze ciemnogród.
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-09, 22:50   #5040
zaczarowana12
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 25
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez NoFood Pokaż wiadomość
no właśnie my zawsze nie wiemy co ze soba zrobic, a im przychodzi to z taka łatwoscia. ale skoro taka głupota was poróżniła, to nie był to chyba dobry partner?? sama nie wiem, nie chce oceniac. juz bardziej bym zrozumiala gdybys np. nie chciala miec dzieci to moze byc wazny powod ale tatuaz. w niektorych krajach to normalka a u nas jak zawsze ciemnogród.
Nie wiem bardzo go kocham, tęsknię za nim, za jego głosem, uśmiechem, czułościami, spaniem z nim, nie umiem myśleć o niczym innym. Dobija mnie też to, że będę go musiała widywać, bo mamy wspólnych znajomych...
zaczarowana12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:24.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.