|
|||||||
| Notka |
|
| Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3271 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
[1=150f22149d232a15625e38a 732d46b6c6e220cbb_63e0430 22f3b0;42401663]Nie w jej tylko w ich wspólnym
Może po prostu chodzi o to, że te rzeczy zajmuja miejsce? W małym pokoju w akademiku wszystko potrafi przeszkadzać, jak pomieszczenie jest wielkości pudełka zapałek.[/QUOTE]tak, to był wspólny pokój ![]() to faktycznie miałoby sens ale zaraz w pierwszych dniach mieszkania razem ustaliłyśmy, że jak współlokatorka robi pranie, to rozstawia sobie suszarkę w pokoju i suszy, i jak ja robię pranie to tak samo suszę w pokoju. było tak ustalone bo w suszarniach jest tak duszno i wilgotno że grubsze rzeczy potrafią "schnąć" tydzień a suszarka czy zapełniona do połowy tylko moimi rzeczami czy cała zapełniona to zajmuje tyle samo miejsca
|
|
|
|
#3272 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 790
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
), a jak były tylko Twoje rzeczy to była złożona i zajmowała mniej miejsca. Wiem, jak małe potrafią być pokoje w akademiku i naprawdę wiele rzeczy potrafi przeszkadzać jak masz metr przestrzeni wokół siebie.
|
|
|
|
|
#3273 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
[1=150f22149d232a15625e38a 732d46b6c6e220cbb_63e0430 22f3b0;42402013]Może chodziło o to, ze kiedy suszyłaś swoje rzeczy i chłopaka to suszarka musiała byc rozłożona (chodzi mi o te boczne skrzydła, nie wiem czy to jasne
), a jak były tylko Twoje rzeczy to była złożona i zajmowała mniej miejsca. Wiem, jak małe potrafią być pokoje w akademiku i naprawdę wiele rzeczy potrafi przeszkadzać jak masz metr przestrzeni wokół siebie.[/QUOTE]oj wiem wiem jak to potrafi być męczące jak stoi ta suszarka mniej więcej 2 razy w tygodniu raz z moim, a raz z praniem współlokatorki. dlatego też nie rozkładam tych skrzydeł. jak się pierze co tydzień to w sumie nie było potrzeby ![]() myślę, że tu chodzi o coś głębszego bo zrobiłam już chyba wszystko co mogę żeby dogodzić i jej i dalej prać wspólnie. |
|
|
|
#3274 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 4 451
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
wiecie, co innego oglądać gacie swojej współlokatorki, a co innego, oglądać gacie obcego faceta. mogła się poczuć niezręcznie, tak po prostu.
|
|
|
|
#3275 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
co innego gdyby to były brudne nie wiadomo z czego ubrania, ze starymi dziwnymi plamami. ja sama jestem wrażliwa na takie rzeczy.![]() na pytanie czemu jej przeszkadza usłyszałam "to dziwne że tak ci nie przeszkadza prać swoje i jego rzeczy w jednej pralce" albo "tak po prostu mnie to denerwuje" powoli zaczynam się zastanawiać, chociaż to by było dopiero dziwne, że to jakiś sposób zazdrości o to, że ja mam chłopaka i tak mogę, a ona nie ma...
|
|
|
|
|
#3276 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 9 258
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Tż ostatnio wyprał jego 2 pary gaci bo nie widział, że coś jest w pralce. Później składam rzeczy z suszarki i się pytam, czy sobie nowe gacie kupił (jakieś rysunki miały, nie poznawałam ich) a okazuje się, że to nie jego. Bleh
|
|
|
|
|
#3277 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 4 451
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
wiesz, mnie denerwuje jak brat TŻ'a chodzi w samych gaciach przy mnie. jak TŻ tak chodzi, to mnie to nie wzrusza. teoretycznie, taka sama sytuacja ale w pierwszym przypadku, czuję się nie zręcznie, w drugim, jest to dla mnie normalne. a jedyną rzeczą, która różni te sytuacje to jest rodzaj relacji. tak czuję, że w tym leży pies pogrzebany w przypadku twojej współlokatorki.
|
|
|
|
#3278 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 790
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
|
|
|
|
|
#3279 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 1 474
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
![]() Swoją drogą, bielizna jest mała, więc można ja uprać ręcznie bez potrzeby noszenia do innego akademika.
__________________
|
|
|
|
|
#3280 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 4 451
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
|
|
|
|
#3281 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 790
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
|
|
|
|
#3282 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 341
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Powiem tak, mnie by to nie przeszkadzało (wiszące pranie chłopaka współlokatorki). Jednak uszanowałabym jej wolę, to jest także jej pokój.
Moja była współlokatorka: - do dziś nie rozumiem czemu była zawsze taka zaskoczona i rozbawiona, że wywieszam MOJE pranie na suszarce, łącznie z bielizną. Nie wiem gdzie niby miałabym je suszyć: suszarką pod osłoną nocy w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu? - generalnie zasypiam z mokrymi włosami, ale rzadko zdarzało mi się rano je umyć i wysuszyć suszarką - oczywiście nie w pokoju, tylko łazience. Twierdziła, że to ją budzi. - przekręciłam się kiedyś w łóżku, a ona usiadła na swoim wściekła i krzyknęła na mnie "Ja pie*dolę!" jakbym nie wiadomo co zrobiła ![]() - opowiadała o współlokatorach, że za dużo piją i się upijają, sama wielokrotnie się bardzo upiła - po mieszkaniu miesiąc razem przestała się odzywać W OGÓLE (dzieliła ze mną pokój), nie odzywała się ani słowem, bez powodu - w ogóle nie sprzątała, jak wchodziło się do pokoju to część wyglądała jak po wizycie diabła tasmańskiego. Generalnie kompletnie nie byłam w stanie zrozumieć jej zachowania, nie utrzymuję z nią kontaktu. Dowiedziałam się, że opowiada ludziom, że irytowało ją to, że ja się w ogóle nie uczę ). Szczegół, że ona oblała rok, a ja zaliczyłam w I terminach.
__________________
Stań się zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.
|
|
|
|
#3283 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
|
|
|
|
|
#3284 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
[1=150f22149d232a15625e38a 732d46b6c6e220cbb_63e0430 22f3b0;42403347]Bardzo nie lubię takich opinii - ona zachowuje się tak i tak, bo mi zazdrości. Wiesz piszesz, że ustaliłyscie, że będziecie suszyć swoje rzeczy, a nie że będa tam rzeczy Twojego chłopaka. Twoja współlokatorka mieszka z Tobą na małej przestrzeni i ma prawo nie chcieć oglądać gaci Twojego chłopaka. Po prostu. Bez zazdrości. Może ją to peszy i jest jej niezręcznie.[/QUOTE]
Cytat:
jeszcze kilka tygodni i pomyślę że boi się że moje pranie zamieni się w nocy w kosmitów![]() Cytat:
ale ich uprane bokserki czy skarpetki to już inna bajka. ot ubranie.co do uszanowania jej woli, tego że to też jej pokój... ale to też mój pokój. robię co mogę zeby się odbywało dla niej jak najbardziej nieinwazyjnie. piorę zawsze w ten sam dzień rano, kiedy ona ma najwięcej zajęć więc jej nie ma cały dzień w pokoju. zazwyczaj do następnego dnia rano jest już suche więc wstaję, prasuję i pakuję. "widzi się" z tym praniem kilka godzin wieczorem, i w nocy kiedy śpi. chciałam nawet suszyć na korytarzu ale portiernia się rzucała :/ nie rozumiem osób które uważają, że muszę zrezygnować z czegoś co mam w zwyczaju bo współlokatorce to nie pasuje, ale nawet nie umie podać konkretnego argumentu czemu jej nie pasuje. trzeba się spotkać w połowie drogi, a nie oczekiwać, że ktoś się będzie dostosowywał do ciebie. po waszych niektórych opiniach zaczynam podejrzewać, że ja to mogę być "niezłą" współlokatorką.. ![]() ---------- Dopisano o 00:32 ---------- Poprzedni post napisano o 00:29 ---------- Cytat:
|
|||
|
|
|
#3285 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 1 312
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Trzymanie adidasów , klapków i innych butów wyjściowych w pokoju zamiast na korytarzu . Ciekawe czy buty zimowe razem z błotem będzie przynosił do pokoju ?
Poczekamy , zobaczymy , napiszemy |
|
|
|
#3286 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 935
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Oczywiście, że się interesuję praniem moich współlokatorów, bo to strasznie nieekonomiczne, gdy najpierw ona pierze kilka rzeczy i nawet nie zapełnia całej pralki, a później on robi to samo, a pranie stoi i stoi, nawet kilka dni... Poza tym w ten sposób robią pranie dwa razy częściej niż ja z moim chłopakiem... A przecież uwagi im nie zwrócę... :/ Chcialam się po prostu wyżalić
|
|
|
|
#3287 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
|
Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
|
#3288 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 9 333
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Kojarzy mi się z ludźmi, którzy wolą coś zniszczyć czy wyrzucić do śmietnika niż oddać rzecz za darmo Niczego nie tracą, ale jak to tak, że ktoś może mieć coś za darmo...Rozumiem, że mogłaby się wkurzać, że robisz pranie tylko dla niego, ale co to za różnica czy wypierzesz i wysuszysz setkę swoich majtek czy dopchasz pralkę ubraniami chłopaka? Nie wiem czy zazdrości, że masz chłopaka, ale bardziej bym stawiała, że po prostu wkurza się, że ktoś ma coś bez płacenia (Twój chłopak), mimo, że ona nie dopłaca. Olałabym
Edytowane przez truskawkowawiosna Czas edycji: 2013-08-23 o 11:06 |
|
|
|
|
#3289 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Trele Morele
Wiadomości: 14 315
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Ja się interesowałam widocznie dziwna jestem. Od moich współlokatorów waliło z pokoju, jak się umyli i powiesili ręcznik w łazience to nie dało się wejść, potem zaczęłam nasłuchiwać czy w ogóle pralki używają i w ciągu 3 miesięcy użyli raz
Przynajmniej wiedziałam że syfiarze buraki i tyle Zwróciłam też uwagę że jej facet jak wraca z pracy o 22 to od razu idzie spać i wychodzi z pokoju dopiero na drugi dzień 20 min przed ponownym wyjściem do pracy. Po co się myć woda kosztuje![]() Na jeszcze wcześniejszej stancji blondyna pustaczek potrafiła nastawić pranie i się kręciła jej jedna koszulka i jedna para majtek 2h
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny. Edytowane przez Visez Czas edycji: 2013-08-23 o 12:11 |
|
|
|
#3290 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 935
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
|
|
|
|
#3291 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
|
Odp: Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
|
|
|
|
#3292 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: wschód
Wiadomości: 5 078
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
skoro jesteśmy wciąż na etapie prania, to u mnie był cyrk z tym
Zawsze jak chciałam wstawić pranie musiałam z rana lecieć do łazienki z ciuchami i nastawiać, bo jak ona dorwała się do pralki to trzeba było czekać następne 2 dni żeby je w końcu wstawić. Robiła tak, że wstawiała pranie, wychodziła półgodziny później na uczelnie, pranie się uprało i stało w pralce. Może nie było by to o tyle dziwne jakby wprost po powrocie z uczelni wyjmowała je, ale nie - musiało leżeć tam kolejne 2-3 godziny zanim się nim zainteresowała. Często gęsto było tak, że pranie śmierdziało ( jak potrafiło jej i jego nie być po 6-7 godzin), że aż do łazienki nie dało się wejść . A no i ja nie mogłam wstawić naszego prania ponieważ nie miałabym na czym powiesić naszych rzeczy, bo ich zajmowały całe miejsce
Edytowane przez thediamondgirl Czas edycji: 2013-08-23 o 14:42 |
|
|
|
#3293 | |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Mnie też kilka razy zdarzyło się zapomnieć, że moje pranie już się wyprało, wtedy wdzięczna byłam współlokatorom za upomnienie mnie.
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
|
#3294 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: wschód
Wiadomości: 5 078
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
), a uważam że jest to niemożliwością żeby wchodząc do łazienki po powrocie do mieszkania nie zauważyć pralki, która stoi obok umywalki na wprost drzwi Albo zwykłe lenistwo, albo głupota, bo to pranie śmierdziało potem do tego stopnia, że jak drzwi były uchylone od łaznienki to waliło w całym mieszkaniu, więc powinno ich to czegoś nauczyć, no ale cóż niestety takie sytuacje powtarzały się notorycznie
|
|
|
|
|
#3295 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 790
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
|
|
|
|
|
#3296 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: wschód
Wiadomości: 5 078
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
[1=150f22149d232a15625e38a 732d46b6c6e220cbb_63e0430 22f3b0;42413774]Serio pranie śmierdzi po 6-7 godzinach od włączenia?
[/QUOTE]dodaj do tego 2 godziny, bo nie było wyjmowane od razu, więc już masz 8-9 godzin. I tak serio śmierdziało |
|
|
|
#3297 | |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
rozumiem, że Twoi współlokatorzy przesadzali, ale normalnie coś takiego przecież się zdarza. i też mnie dziwi, że tak szybko to pranie wam śmierdło, może coś z pralką było nie tak?
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
|
#3298 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: wschód
Wiadomości: 5 078
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
![]() Możliwe, że coś się działo, pralka też była stara, bo ta która miała być popsuła się. Ja niejednokrotnie zwarcałam uwagę właścicielom, że coś jest nie tak bo pralka też nie dopierała, ale oni uparcie twierdzili, że wszystko jest na pewno dobrze No ale wszelkie spory, kłótnie i nie porozumienia mam za sobą, bo wyprowadziliśmy się i będziemy mieszkać sami
|
|
|
|
|
#3299 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Tak a'propos wyjmowania prania to kumpela mi kiedyś opowiadała, jak to jej facet wstawia pranie, później nie chce mu się go wyciągać przez kilka dni, no i po tym czasie włącza je ponownie bo już śmierdzi, i tak w kółko czasem nawet po kilka razy
|
|
|
|
#3300 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:40.



Może po prostu chodzi o to, że te rzeczy zajmuja miejsce? W małym pokoju w akademiku wszystko potrafi przeszkadzać, jak pomieszczenie jest wielkości pudełka zapałek.[/QUOTE]
a suszarka czy zapełniona do połowy tylko moimi rzeczami czy cała zapełniona to zajmuje tyle samo miejsca 

), a jak były tylko Twoje rzeczy to była złożona i zajmowała mniej miejsca. Wiem, jak małe potrafią być pokoje w akademiku i naprawdę wiele rzeczy potrafi przeszkadzać jak masz metr przestrzeni wokół siebie.

Tż ostatnio wyprał jego 2 pary gaci bo nie widział, że coś jest w pralce. Później składam rzeczy z suszarki i się pytam, czy sobie nowe gacie kupił (jakieś rysunki miały, nie poznawałam ich) a okazuje się, że to nie jego. Bleh 




Dowiedziałam się, że opowiada ludziom, że irytowało ją to, że ja się w ogóle nie uczę 
Kojarzy mi się z ludźmi, którzy wolą coś zniszczyć czy wyrzucić do śmietnika niż oddać rzecz za darmo
. A no i ja nie mogłam wstawić naszego prania ponieważ nie miałabym na czym powiesić naszych rzeczy, bo ich zajmowały całe miejsce 
