|
|
#1261 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 4 354
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
PAMIĘTAJ, ŻE MUSISZ SZANOWAĆ SIEBIE. Nie pisz, nie dzwoń, nie podejmuj innych prób kontaktu. Będzie ciężko, ale nawet jeśli straciłaś chłopaka to nie strać dumy. |
|
|
|
|
#1262 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 417
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
ja mam dzisiaj jakiś gorszy dzień myśle, analizuje, zastanawiam się czy może powinnam inaczej to wszystko skończyć, ale staram się sobie wmawiać że brak kontaktu jest dla mnie najlepszy i tego mam się trzymać
|
|
|
|
#1263 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
I tak próbowałam kolegę z pracy ignorować i co nie da mi o sobie zapomnieć.Musiał mnie dzisiaj zamknąć w chłodni,i oblac cała woda.Majtki i stanik cały mokry i tak wracalam do domu.Dobrze,ze chociaż w miarę ciepło jest.Tak mi dokucza,albo czym rzuci gdy go nie zauważam,albo gdy nie chce z nim gadać.Konskie zaloty,jak w szkole
![]() Ja się wtedy wkurzam,ale to i tak nie działa na niego i robi swoje,byle mi dokuczac,i żebym go tylko zauważyła :/ |
|
|
|
#1264 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end. The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had. Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40 |
|
|
|
|
#1265 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 417
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
|
|
|
|
#1266 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Ja mam 19 lat i takie zabawy i podchody wydają mi się dziecinne, może jestem mało rozrywkowa
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end. The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had. Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40 |
|
|
|
#1267 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
24 skończy w tym roku.No dziecienne bardzo,ale jak on się cieszy gdy go proszę o pomoc
![]() Nie gadalam z nim już długo,i zawsze chodziłam i rozmawiałam z jego bratem albo innymi facetami z pracy.I nagle bach dzisiaj poprosiłam go o pomoc żeby coś tam zrobił w pracy ( nie będę pisać o co chodzi ) no i z takim uśmiechem na twarzy chodził przez cały dzień w pracy,istny szok
|
|
|
|
#1268 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 417
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
mnie kojarzy się to z podrywem z podstawówki ściiąganie gumki z włosów i te sprawy.. :P
|
|
|
|
#1269 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 786
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cześć, dziewczyny
pomyślałam sobie, że opowiem Wam moją historię dla zmotywowania, bo pamiętam, że sama w okresie płakania po eksie bardzo szukałam takich krzepiących opowieści o tym, jak inni umieją ułożyć sobie życie po rozstaniu.Odzywałam się parę razy w tym wątku, nie opisywałam swoich przejść z byłym, jedynie parę razy troszkę się wyżaliłam, poleciłam parę krzepiących piosenek i filmów. W dużym skrócie historia jest taka, że poznałam na studiach faceta, zauroczyłam się, czekałam na niego parę miesięcy, subtelnie "zarzucając sieci" aż w końcu udało się, po wielu rozmowach i cudownych wieczorach, pocałował mnie i tak się zaczął nasz związek. Tak jak i Wam, obiecywał mi nie wiadomo co, nazywał najwspanialszą kobietą świata, planował ze mną wakacje, mówił, że odkąd ze mną jest, jest super szczęśliwy. Ja też byłam w siódmym niebie, po moim poprzednim dwuletnim związku, ten wydawał się jak z bajki. Do czasu - koleś z dnia na dzień - dosłownie z dnia na dzień! - zostawił mnie i wrócił do swojej byłej. Dodam, że później mnie zwodził, będąc już z tamtą dziewczyną, całował mnie, kiedy byliśmy pijani. Nie muszę tego chyba komentować.Zawalił mi się świat, kilka tygodni niejedzenia, bezustannego płaczu. Następne półtora miesiąca nie byłam w stanie w ogóle patrzeć na mężczyzn, chciało mi się dosłownie rzygać, kiedy mnie podrywali na ulicy, próbowali podbijać na imprezach. Cały męski rodzaj miałam za jakąś podrasę i stworzenia, którymi należy gardzić. Długo nikomu nie chciałam zaufać, bo co z tego, że jakiś facet jest czarujący i się stara, skoro zaraz z dnia na dzień może mu się odwidzieć, a ja znów będę cierpieć.Na szczęście po paru tygodniach postanowiłam - a wręcz wmusiłam sobie - że to swoje cierpienie przekuję w aktywność. Właściwie to była hiperaktywność - zaczęłam biegać, robić zdjęcia, zapisałam się na milion wolontariatów, imprez, stowarzyszeń, cały lipiec jeździłam po Polsce. Łatwo wcale nie było - sto razy chciałam rzucić to wszystko w cholerę i wrócić do spokojnego płakania i tęsknienia, bo w końcu nic nie ma sensu bez eksa. Wyjazdy nie sprawiały mi radości, wszystkie sukcesy, jakie osiągałam, również nie, bo nie miałam się komu pochwalić. Jednak powoli, powolutku... Zaczęło to wszystko sprawiać mi ogromną przyjemność. Do ludzi miałam jeszcze trochę dystansu, ale za to zaczęłam się czuć świetnie w swoim własnym towarzystwie - chodziłam sama do kina, do biblioteki uniwersyteckiej, na plenery fotograficzne. Wtedy poczułam, że jestem gotowa na nowy związek - właśnie dlatego, że nie potrzebuję go tak desperacko i dlatego, że nawet gdy znowu nie wyjdzie, to na pewno nie zawali mi się świat, bo będę miała swoiste "zaplecze" w postaci pasji i umiejętności bycia dobrą dla samej siebie. No i jak to w życiu - w momencie, gdy sobie uświadomiłam, że umiem być singlem, spotkałam cudownego faceta. Wydawało mi się, że to ten poprzedni był cudownym ideałem i bratnią duszą... Myliłam się, eks może aktualnemu buty czyścić. Naprawdę widzę, jak można się o mnie starać, jak dbać. Jestem rozpieszczana, wysłuchiwana, mogę z nim milczeć, chodzić do tego kina, do którego chodziłam sama. Byłam z nim nad morzem i był to chyba najlepszy wyjazd w moim życiu. Widzę mnóstwo uczuć w jego oczach i jestem mega, mega, mega szczęśliwa. No i widzę, jak imponuję mu, tymi wszystkimi pasjami, które rozwijałam w tej swojej rozpaczy. (rozwijam je oczywiście nadal, a on mnie w tym wspiera!)Wcale się nie boję, że kiedyś się rozstaniemy, że znów będzie płacz. Jeśli tak się stanie, trudno. Zahartowałam się, jestem sto razy mądrzejsza od osoby, którą byłam chwilę przed rozstaniem z eksem. ![]() Kobiety - da się! Mnie też się wszystko kojarzyło z eks, nic mnie nie cieszyło, każdego porównywałam do "pana idealnego". Zarzekałam się, że kolejny związek nie ma sensu, bo znowu będę tylko cierpieć. Nic bardziej mylnego... Pozdrawiam Was cieplutko, trzymajcie się, życie płynie dalej! Są jeszcze wolni, wspaniali faceci, potwierdzam - ale zanim ich spotkacie, zadbajcie o siebie i o kochanie życia. trzymam za Was wszystkie kciuki.
|
|
|
|
#1270 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
W pracy jak to w pracy faceci podrywaja,nawet facet który pracuje tam z żona ciagle mi o seksie gada gdy żona wychodzi do toalety.Tylko ja to biorę na żarty.Tylko,ze z tym kolega coś się wydarzyło miedzy nami dlatego jego żarty maja zupełnie inny charakter jak dla mnie.
---------- Dopisano o 23:13 ---------- Poprzedni post napisano o 23:11 ---------- Cytat:
![]() Może,tylko lubi się ze mną wyglupiac w pracy,a tak po prostu jestem mu obojętna.Chociaż spotkać po pracy się chciał,ale oczywiście spotkanie u niego w domu to ja się nie zgodzilam. |
|
|
|
|
#1271 | ||
|
histoire abracadabrante
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#1272 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 417
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#1273 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
[1=03a25f57c1c12b64185d06c 737e7e94991ae1a10_6577a30 8dca3f;42639432]
Na szczęście po paru tygodniach postanowiłam - a wręcz wmusiłam sobie - że to swoje cierpienie przekuję w aktywność. Właściwie to była hiperaktywność - zaczęłam biegać, robić zdjęcia, zapisałam się na milion wolontariatów, imprez, stowarzyszeń, cały lipiec jeździłam po Polsce. Łatwo wcale nie było - sto razy chciałam rzucić to wszystko w cholerę i wrócić do spokojnego płakania i tęsknienia, bo w końcu nic nie ma sensu bez eksa. Wyjazdy nie sprawiały mi radości, wszystkie sukcesy, jakie osiągałam, również nie, bo nie miałam się komu pochwalić. Jednak powoli, powolutku... Zaczęło to wszystko sprawiać mi ogromną przyjemność. Do ludzi miałam jeszcze trochę dystansu, ale za to zaczęłam się czuć świetnie w swoim własnym towarzystwie - chodziłam sama do kina, do biblioteki uniwersyteckiej, na plenery fotograficzne. Wtedy poczułam, że jestem gotowa na nowy związek - właśnie dlatego, że nie potrzebuję go tak desperacko i dlatego, że nawet gdy znowu nie wyjdzie, to na pewno nie zawali mi się świat, bo będę miała swoiste "zaplecze" w postaci pasji i umiejętności bycia dobrą dla samej siebie. No i jak to w życiu - w momencie, gdy sobie uświadomiłam, że umiem być singlem, spotkałam cudownego faceta. Wydawało mi się, że to ten poprzedni był cudownym ideałem i bratnią duszą... Myliłam się, eks może aktualnemu buty czyścić. Naprawdę widzę, jak można się o mnie starać, jak dbać. Jestem rozpieszczana, wysłuchiwana, mogę z nim milczeć, chodzić do tego kina, do którego chodziłam sama. Byłam z nim nad morzem i był to chyba najlepszy wyjazd w moim życiu. Widzę mnóstwo uczuć w jego oczach i jestem mega, mega, mega szczęśliwa. No i widzę, jak imponuję mu, tymi wszystkimi pasjami, które rozwijałam w tej swojej rozpaczy. (rozwijam je oczywiście nadal, a on mnie w tym wspiera!)Wcale się nie boję, że kiedyś się rozstaniemy, że znów będzie płacz. Jeśli tak się stanie, trudno. Zahartowałam się, jestem sto razy mądrzejsza od osoby, którą byłam chwilę przed rozstaniem z eksem. [/quote]Nie chcę Cię straszyć, ale przed spotkaniem z moim byłym hobby i pasji było mnóstwo, w trakcie związku też, ba to pierwszeństwo było niekiedy, ale i tak to nie pomogło przy rozstaniu ![]() Tym niemniej życzę dla Was jak najlepiej
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia. ![]() |
|
|
|
#1274 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 786
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Ale myślę, że nie będzie to już taki dramat. Najważniejsze jest dla mnie to, że nie martwię się tym na zapas już teraz.
|
|
|
|
|
#1275 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Jasmie,fajnie,że wszystko Ci się poukładało,zazdroszczę
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end. The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had. Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40 |
|
|
|
#1276 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 417
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
nam też się w końcu poukłada !
|
|
|
|
#1277 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
---------- Dopisano o 00:10 ---------- Poprzedni post napisano o 00:08 ---------- Pewnie gdybym tak tej relacji nie zagmatwala,i nie udawała wiecznie sfochowanej panny,to bym już z tym kolega była.Ale skaplikowalam sobie sama wszystko,i teraz już nie da się tego odkręcić,bo mu na znajomości i na staraniu się o mnie nie zależy. ---------- Dopisano o 00:11 ---------- Poprzedni post napisano o 00:10 ---------- Dlaczego?U Ciebie w pracy takich rzeczy się nie wyprawia ? ---------- Dopisano o 00:20 ---------- Poprzedni post napisano o 00:11 ---------- Ja już wątpię,rozstanie z exem pozostawilo u mnie taki ślad,ze boje się zakochac,a gdy już to się stanie.To uciekam,fochuje się,wyzywam,nie odbieram telefonów.Pokazuje masę rzeczy,ze mi nie zależy a w rzeczywistości bardzo mi zależy.Mam problem ze sobą wielki.Jednak te półtora roku jak jestem sama o czymś świadczy,miałam kilka dziwnych relacji,teraz w ogóle chce się wyciszyć przestać imprezowac,pic i przestać palić,wekkendy spędzać sama zaszyta w czterech ścianach.Bo i tak wiem,ze nawet gdybym kogoś poznała to i tak mi z nim nie wyjdzie.Wiec tak będzie lepiej.Liczy się dla mnie teraz tylko praca.Do samotności tez w końcu się przyzwyczaje.Może kiedyś zamieszkam sama i kupię sobie psa żeby nudno nie było,bo nie nadaje się do tego żeby z kimś znów być to już nie dla mnie. |
|
|
|
|
#1278 | ||||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Cytat:
Uświadom sobie wreszcie, że dla niego byłaś jedną z wielu. Zbajerował Cię i przeleciał, bo miał na to ochotę, a wcale nie chciał od Ciebie związku. Tak często powtarzasz, że ma powodzenie, że może mieć każdą, że co tydzień może być z inną koleżanką nad jeziorkiem... Ty byłaś właśnie jedną z takich jeziornych koleżanek. Zamknij rozdział tego pana wspomnieniem uroczego weekendu i tyle, bo się zamęczysz. Nic z tego nie będzie, bo on nie jest w Tobie zakochany i bzykanie się z nim oraz poddawanie jego poniżej wszelkiego poziomu żartom nie zmieni tego. Jeszcze jak pracowałam ze studentami, gdzie na jednej sali było jakieś 200 osób, to absolutnie nikt się tak nie zachowywał jak Twój kolega. Zakład pracy nie jest placem zabaw i za oblanie kogoś wodą do majtek (!!!) koleś by z miejsca wyleciał. Pozwalając sobie na takie żarty zniżasz się do jego poziomu. Jesteś równie beznadziejnie w nim zadurzona, co on jest po prostu cały beznadziejny. Cytat:
Cytat:
![]() Zamiast użalać się nad sobą zacznij się czegoś uczyć w te samotne weekendy, nie spędzisz całego życia w fabryce. Pies nie jest dobrym pomysłem na obecnym etapie. Twoim celem powinno być usamodzielnienie się i odcięcie od rodziców, a nie uprawianie seksu z jakimś matołem.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||||
|
|
|
#1279 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
![]() Przed jego wyjazdem rozmawialiśmy długo i oboje doszliśmy do wniosku, że to raczej nie ma sensu. Może i by miało gdybyśmy znali się dłużej, lepiej. Umowa była taka, że ma dać znać jak szczęśliwie dotrze i koniec znajomości. Ale od tamtej pory kontakt nie został urwany, pisze i dzwoni do mnie co jakiś czas wypytując co tam u mnie. Myślałam, że skoro sie odzywa to może ma zamiar wpaść za jakiś miesiąć czy coś, ale to co odpisał |
|
|
|
|
#1280 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 71
|
Odp: Rozstanie z facetem XXVIII
Dzisiaj za wycieraczką w samochodzie znalazłam kartkę. Napisane na niej było : na pewno o czymś teraz marzysz i myślisz. Nie zastanawiaj sie! Marzenia same się nie spełnią. Pamiętaj! Życie to chwile, tylko ono jest piękne. Pozdrów s.o. "
Dziwne. Nie znam nikogo o takich inicjałach. Może to pomyłka lub tak ktoś włożył. Ale miło pomyśleć ze to może jakiś wielbiciel Lub znak z nieba :P
|
|
|
|
#1281 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Czyli z jakiego powodu zakończyłaś tą znajomość? Bo napisałaś nam tylko tyle że chcesz pokombinować ze związkiem na odległość, a potem od razu że zakończyłaś tą znajomość smsem.
---------- Dopisano o 09:09 ---------- Poprzedni post napisano o 09:07 ---------- Cytat:
Grunt to dobrze zacząć dzień
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#1282 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Nie wiem chciałam jakiegoś rozwoju akcji, a minęły prawie 2 tygodnie od jego wyjazdu, a otrzymywałam od niego smsy i telefony typu: co robisz?, z kim jestes?, tylko we dwie? On sie rozpłakał na koniec, uznał że najlepiej bedzie jak w ogóle tutaj już nigdy nie przyjedzie. Mogłabym tam pojechać w sumie, mam miesiąc wolnego, a wakacje by mi sie przydały, ale głupio mi popychać to dalej gdy nie widze inicjatywy obu stron. Póki co zakończyło sie to jak jakiś melodramat, a przecież ta odległość to nie koniec świata, no przynajmniej dla mnie.
Na smsa odpisał, coś w stylu że wiedział, że jak wyjdzie to to nie bedzie mieć sensu i że myślał że rozmawiamy jako znajomi... Aha i dodał jeszcze: fajnie, że ty myślałaś inaczej i czemu mówie mu to tak późno w nocy
|
|
|
|
#1283 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 65
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
jestem w szczęśliwym związku od 2 lat, lecz cały czas w głowie mam byłego chłopaka,za każdym razem jak go zobaczę trzęsą mi się ręce, miękną nogi, później chodzę smutna, porównuję się do jego dziewczyny. Dodam, że tamto skończyło się parę lat temu, bardzo mnie zranił. Dlaczego mi jeszcze nie przeszło? Mam chłopaka, który mnie kocha, z wzajemnością, lecz przeszkadza mi myśl, że nie jestem do końca wolna, w tym sensie, że jak go zobaczę to później o nim myślę
|
|
|
|
#1284 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
No ale nie prościej było po prostu normalnie i szczerze pogadać? Po co się bawić w takie podpuchy?
---------- Dopisano o 11:21 ---------- Poprzedni post napisano o 11:19 ---------- A chciałabyś być znowu z eksem?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#1285 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Malla
Pewnie,ze byłam pytać o inna zmianę,ale był problem.Bo miałam latać i pytać się po ludziach czy ktoś chce mieć nocki,ale nikt zgodzić się nie chciał.Wiec już nie mieszkałam i zostawiłam tak jak jest. Ale on się odzywal.Planował dla nas kilka tygodni w przód.Dopiero pózniej,gdy moje zachowanie w stosunku do niego się pogarszało to on przestał się odzywać itd. Tak ja wiem,ze byłam dla niego zabawka i staram się to sobie uświadomić.Lubi ze mną żartować w pracy i wyglupiac się i tylko tyle.Już długo myślałam o wizycie u lekarza,bo sama sobie jednak chyba rady nie dam.Gdybym wiecej zarabiała,to bym się od rodziców wyprowadziła.Ale nie poszłam na studia,wiec lepszej pracy niż ta co mam nie znajdę,i się nie usamodzielnie bo cieżko by było. |
|
|
|
#1286 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 417
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
pierwsza podstawowa zasada, facet jak bajeruje jest w stanie obiecywać, `planować` i mówić wszystko i niewiele ma to wspólnego z tym czy na prawdę tego chce i tak myśli.
|
|
|
|
#1287 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
No, ale kurde skoro sam powiedział przed wyjazdem, że to nie ma sensu to po co drążyć temat? No spoko ja sie jakoś bardzo nie przywiązałam, ale po jaką cholere dzwoni i pisze do mnie? Teraz mam powiedzieć ni z d*py, że ja chce związku, że przyjade, że go ugoszczę i takie tam? Boje sie mu to powiedzieć, chyba nie znamy sie na tyle dobrze...
|
|
|
|
#1288 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#1289 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Onnaa88 - kiedy miał miejsce ten weekend?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#1290 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 65
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:07.












aż w końcu udało się, po wielu rozmowach i cudownych wieczorach, pocałował mnie i tak się zaczął nasz związek. Tak jak i Wam, obiecywał mi nie wiadomo co, nazywał najwspanialszą kobietą świata, planował ze mną wakacje, mówił, że odkąd ze mną jest, jest super szczęśliwy. Ja też byłam w siódmym niebie, po moim poprzednim dwuletnim związku, ten wydawał się jak z bajki. Do czasu - koleś z dnia na dzień - dosłownie z dnia na dzień! - zostawił mnie i wrócił do swojej byłej.
Długo nikomu nie chciałam zaufać, bo co z tego, że jakiś facet jest czarujący i się stara, skoro zaraz z dnia na dzień może mu się odwidzieć, a ja znów będę cierpieć.




