Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6 - Strona 138 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Praca i biznes

Notka

Praca i biznes W tym miejscu rozmawiamy o pracy i biznesie. Jeśli szukasz pracy, planujesz ją zmienić lub prowadzisz własny biznes, to miejsce jest dla ciebie.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-09-08, 11:54   #4111
tajkuna
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 353
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez Akane Pokaż wiadomość
Dziewczyny, prawda jest taka, że papiery już dawno straciły na wartości. Niektórzy pracodawcy owszem - wciąż uważają, że wyższe wykształcenie świadczy o człowieku, ale nie oszukujmy się: to bzdura. Inżynier/magister - owszem, to było przepustką do pracy, ale jakieś 20 lat temu. Od dłuższego już czasu od wykształcenia istotniejsze są inne atuty. Studia (zwłaszcza na kierunkach humanistycznych) zazwyczaj skupiają się na teorii, a na rynku pracy potrzebna jest praktyka, kreatywność, elastyczność. Sama zatrudniłam dziewczynę, która dopiero obroniła licencjat, ale równie dobrze mogłaby mieć tylko maturę, a i tak uważałabym ją za perłę bezcenną - uczciwa, solidna, inteligentna, chętna do nauki nowych rzeczy (które nie mają kompletnie nic wspólnego z kierunkiem, jaki studiuje). Ja zresztą też jestem przykładem udowadniającym, że studia to jedno, a praca zawodowa to kompletnie inna bajka.
Powiedz mi jak ją zatrudniałaś to ja znałaś wcześniej już ? Skąd wiedziałaś , że jest uczciwa, solidna ? Takie rzeczy w praniu wychodzą. W jaki sposób pracodawca na rozmowie może się dowiedzieć czy osoba jest uczciwa , jak rozmowa trwa krótko i każdy na rozmowie mówi o sobie dobre rzeczy ?
Dziś oglądałam na polsat biznes, program o chłopaku, który został pobity przez ludzi swojego szefa. Nie oglądałam od początku, włączyłam jak już trwał wywiad z tym pobitym chłopakiem. Chłopak upominał się u swojego pracodawcy o wypłatę, o opłacanie składek zus . Pracodawca się migał od wszystkiego , więc chłopak zaczął go straszyć, że poda go do inspekcji pracy. Pracodawca się wkurzył i nasłał na chłopaka ludzi, którzy go tak pobili, że leży w szpitalu, ledwie przeżył, ma szyję całą usztywnioną, niedowład w prawej ręce. Chłopak się wypowiadał, że chcieli go zabić, ale jak go katowali, to zaczął udawać, że już nie żyje i przestali go bić. Inaczej dalej by go bili aż by go zabili. Zostawili go takiego na ulicy, jacyś ludzie się zatrzymali jak jechali autem i wezwali karetkę. Chłopak z zawodu jest murarzem. Z tego co mnie doleciało , to znali się z pracodawcą bardzo dobrze. Czyli nawet z tej historii wynika, że to jaki kto jest wychodzi w praniu. Nie dokładnie tą historię wam opisałam, bo jak włączyłam na polsat biznes, to już trwał wywiad z tym pobitym chłopakiem. Może jeszcze w jakiś wiadomościach dziś, będą mówić o tym. Chyba, że wczoraj mówili. Nie oglądałam wczoraj wiadomości.
tajkuna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 11:56   #4112
Akane
Zakorzenienie
 
Avatar Akane
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 3 820
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Tylko, że w wielu zawodach bez solidnej znajomości teorii nie jesteś w stanie ruszyć z praktyką.
To da się nadrobić (rzecz jasna zależy od chęci pracodawcy). Ja wszystkich, z którymi współpracowałam, szkoliłam, informowałam, odpowiadałam na każde pytanie. I tak teraz humanistka pracuje u mnie, w branży internetowej - zaczynała od pisania tekstów na strony, stopniowo zaczęłam ją wdrażać w kwestie techniczne, w październiku chciałabym powierzyć jej kolejne obowiązki, ale czekam na jej rozkład zajęć, żeby dopasować liczbę rzeczy, które jej powierzę, do roku akademickiego.
__________________
"Whatever you woke up worrying about this morning - get over it. Make a call and move on." sir Ken Robinson
Akane jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 11:57   #4113
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Przesada trochę z tym chodzeniem po papier, nie zawsze tak jest.
teraz niestety w wiekszosci tak jest. ide na studia bo wymagaja pracodawcy. najlepiej na latwe i aby sie nie uczyc... pojscie do technikum dla doroslych czy do studium traktowana jest jak ujma... gliwnie w srodowisku innych studiujacych znajomych...

Edytowane przez be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Czas edycji: 2013-09-08 o 12:01
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 11:59   #4114
Akane
Zakorzenienie
 
Avatar Akane
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 3 820
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez tajkuna Pokaż wiadomość
Powiedz mi jak ją zatrudniałaś to ja znałaś wcześniej już ? Skąd wiedziałaś , że jest uczciwa, solidna ? Takie rzeczy w praniu wychodzą. W jaki sposób pracodawca na rozmowie może się dowiedzieć czy osoba jest uczciwa , jak rozmowa trwa krótko i każdy na rozmowie mówi o sobie dobre rzeczy ?
Znałam jej chłopaka, z którym się przyjaźnię. Wspomniałam, że szukam kogoś do pomocy, zasugerował swoją dziewczynę, podesłał próbki jej tekstów. Skontaktowałam się z nią, z marszu złapałyśmy kontakt - nadajemy na tych samych falach. Na próbę zleciłam jej kilka artykułów, przez jakiś czas pracowała na umowę o dzieło, od lipca przeszła na umowę zlecenie. Jestem nią zachwycona, ewentualne uwagi bierze sobie do serca i nie powtarza błędów. Jesteśmy w świetnych relacjach i pracę z nią szalenie sobie cenię. Nie ukrywam, że chciałabym ją zatrudnić na stałe, jak już skończy studia.
__________________
"Whatever you woke up worrying about this morning - get over it. Make a call and move on." sir Ken Robinson
Akane jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 12:00   #4115
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez nicRu Pokaż wiadomość
To fakt (ja np. nie miałam w głowie wyłacznie dyplomu), ale myślę, że szczególnie osoby które po prostu nie mają predyspozycji do tego by się skutecznie uczyć i korzystając z szansy jaką dały im reformy idą za ciosem nie myśląc o tym co studiować, ale żeby przestudiować i mieć "wyższe" (bo np. mama nie miała i zawsze mówiła "o tych studiach" jako czymś dla bardzo mądrych ludzi a poza tym to wszystkie ziomalki na dzielni chodzą na te sesje to to jednak fajoskie być mysi, c'nie? ).
o to mi chodzilo
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 12:00   #4116
Heledore
Zakorzenienie
 
Avatar Heledore
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 444
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez nico kotlin Pokaż wiadomość
Wiem, nie mam nic przeciwko dojazdom, ale żebym chociaż miała autobus (ostatni jest po 22.)
Nie znam nikogo, kto jechałby w moją stroną, mieszkam 30 km od tego miasta, zupełnie nie po drodze.
Tż brak, rodzeństwo w podstawówce, mama bez prawka, a samochód ma tata, który też musi czymś wracać z pracy, poza tym nie śmiałabym go wyrywać o północy z łóżka żeby po mnie jechał, gdy sam wstaje na 5 do pracy.
Gdyby to była jakaś posada, na której mi zależy to byłoby o co walczyć, ale to jest praca pt. 'cokolwiek'. Większa połowa pensji i tak poszłaby na autobus według moich obliczeń... Boję się, że jak to odrzucę to znowu telefon będzie milczał przez miesiąc, a ja będę żałować, że nie wzięłam tego 'czegokolwiek' , choć wiem, że to i tak nie miało sensu. Nawet myślałam o współdzieleniu pokoju z kimś w tym mieście, ale nie utrzymałabym się z tej 'pensji'. Chyba jestem desperatką.
współdzielenie pokoju to dobry pomysł.

Mimo wszystko pogadałabym tez z tatą. Zastanówcie się jak długo musiałabyś oszczędzać aby kupić tanie używane auto w dobrym stanie. Kolega ojca jest mechanikiem i wiem od niego że można takie auto kupić już za 5 tysi. Tylko trzeba mieć zaufaną osobę która dokładnie sprawdz auto, żeby nie kupić bubla który będzie się ciągle psuł. Nie wiem jaką wypłatę ci zaoferowano, ale jeśli byłabyś w stanie maksymalnym wysiłkiem odłożyć tyle w 4 miesiące to myślę, że gra jest warta świeczki. Auto ci zostanie i dojazd w przyszłości nie będziesz musieć zrezygnować z fajnej pracy z powodu dojazdu.

Ale... zastanawia mnie też dlaczego wysyłasz cv skoro z góry wiesz że nie dasz rady tam dojeżdżać/przeprowadzić się. Szkoda czasu i kasy na jeżdżenie na rozmowy.
__________________
"Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jak kieszonkowiec, dziwka albo sprzedawca losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć"

Heledore jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 12:01   #4117
slonecznikow_a
Zadomowienie
 
Avatar slonecznikow_a
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 111
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez nico kotlin Pokaż wiadomość
A ja już nie wiem co mam robić. Po raz X dostałam niby pracę, ale muszę rezygnować z powodu braku możliwości powrotu do domu ;/ Tak, mieszkam na zadupiu i nie stać mnie na samochód ;/ Bardzo chciałabym znaleźć pracę w takich godzinach, które umożliwiłyby mi dojazd do niej i powrót do domu. po 23 nie jestem w stanie wrócić i tu klops. Jak dobrze mają Ci, którzy mieszkają w większych miastach, o ile łatwiej...
Ostatnio myślałam, że już teraz wezmę robotę bez wybrzydzania, ale zorganizowanie tego jest raczej niemożliwe. Znów wpadnę w dołek ;///
Cytat:
Napisane przez nico kotlin Pokaż wiadomość
Wiem, nie mam nic przeciwko dojazdom, ale żebym chociaż miała autobus (ostatni jest po 22.)
Nie znam nikogo, kto jechałby w moją stroną, mieszkam 30 km od tego miasta, zupełnie nie po drodze.
Tż brak, rodzeństwo w podstawówce, mama bez prawka, a samochód ma tata, który też musi czymś wracać z pracy, poza tym nie śmiałabym go wyrywać o północy z łóżka żeby po mnie jechał, gdy sam wstaje na 5 do pracy.
Gdyby to była jakaś posada, na której mi zależy to byłoby o co walczyć, ale to jest praca pt. 'cokolwiek'. Większa połowa pensji i tak poszłaby na autobus według moich obliczeń... Boję się, że jak to odrzucę to znowu telefon będzie milczał przez miesiąc, a ja będę żałować, że nie wzięłam tego 'czegokolwiek' , choć wiem, że to i tak nie miało sensu. Nawet myślałam o współdzieleniu pokoju z kimś w tym mieście, ale nie utrzymałabym się z tej 'pensji'. Chyba jestem desperatką.
Zainwestuj w samochód. Ja z pierwszych wypłat wyłożyłam sporo na naprawdę starego. Spokojnie wystarczyłoby na zakup używanego w lepszym stanie. Może pożycz od rodziców albo dziadków, potem oddasz im w ratach, jak już będziesz zarabiać.
Prawda jest taka, że na zadupiu bez samochodu nie da się normalnie żyć i w ten sposób możesz szukać pracy kolejne 10 lat... Samochód to inwestycja. Chyba, że planujesz w najbliższym czasie wynająć coś w innym mieście albo np. wyjechać za granicę, to nie ma sensu kupować samochodu.

Moim zdaniem wynajęcie pokoju, to wcale nie jest zły pomysł. Koszt wynajęcia pokoju będzie podobny do kosztów paliwa. Możesz spróbować. Nie jesteś w takiej złej sytuacji. Jeżeli coś się nie ułoży - zawsze możesz wrócić do domu. Wg mnie najważniejsze to w ogóle zacząć pracować i robić coś pod względem zawodowym, nie stać w miejscu, nie powiększać dziury w cv...
slonecznikow_a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 12:03   #4118
20160901857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez Akane Pokaż wiadomość
To da się nadrobić (rzecz jasna zależy od chęci pracodawcy). Ja wszystkich, z którymi współpracowałam, szkoliłam, informowałam, odpowiadałam na każde pytanie. I tak teraz humanistka pracuje u mnie, w branży internetowej - zaczynała od pisania tekstów na strony, stopniowo zaczęłam ją wdrażać w kwestie techniczne, w październiku chciałabym powierzyć jej kolejne obowiązki, ale czekam na jej rozkład zajęć, żeby dopasować liczbę rzeczy, które jej powierzę, do roku akademickiego.

Nie zawsze, ale ja nie ukrywam, że odnoszę się tutaj do swojego zawodu. Nie nauczysz nikogo myślenia prawniczego, jeżeli nie ma pojęcia o teorii i wcale nie chodzi o literalne czytanie przepisów, bo to potrafi każdy. Mnie np studia bardzo pomogły, wątpię że nauczyłabym się tego co jest mi potrzebne w pracy wyłącznie dzięki praktyce. Myślę, że takich przykładów jest jeszcze trochę.


Cytat:
Napisane przez Akane Pokaż wiadomość
Znałam jej chłopaka, z którym się przyjaźnię. Wspomniałam, że szukam kogoś do pomocy, zasugerował swoją dziewczynę, podesłał próbki jej tekstów. Skontaktowałam się z nią, z marszu złapałyśmy kontakt - nadajemy na tych samych falach. Na próbę zleciłam jej kilka artykułów, przez jakiś czas pracowała na umowę o dzieło, od lipca przeszła na umowę zlecenie. Jestem nią zachwycona, ewentualne uwagi bierze sobie do serca i nie powtarza błędów. Jesteśmy w świetnych relacjach i pracę z nią szalenie sobie cenię. Nie ukrywam, że chciałabym ją zatrudnić na stałe, jak już skończy studia.
Lepiej tego nie pisz, bo zaraz się dowiesz, że po znajomości zatrudniasz

Edytowane przez 20160901857
Czas edycji: 2013-09-08 o 12:08
20160901857 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 12:15   #4119
Akane
Zakorzenienie
 
Avatar Akane
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 3 820
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Racja, pozostawię Was lepiej we własnym gronie Czuję się, jakbym się głupio wcinała w dyskusję
__________________
"Whatever you woke up worrying about this morning - get over it. Make a call and move on." sir Ken Robinson
Akane jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 12:23   #4120
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Nie, nie, po prostu niektórzy uważają, że praca jest tylko po znajomości i Twoje wyznanie zadziała jak płachta na byka
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 12:37   #4121
Madaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Madaaa
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 11 750
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość



Lepiej tego nie pisz, bo zaraz się dowiesz, że po znajomości zatrudniasz
nie oszukujmy sie ale takie są reala. Wkurza to ale patrzac ze strony pracodawcy to kazdy wolalbym znaną, polecaną mu osobę niż obcą, po której nie wie czego się spodziewać.

Edytowane przez Madaaa
Czas edycji: 2013-09-08 o 12:39
Madaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 12:42   #4122
nico kotlin
Raczkowanie
 
Avatar nico kotlin
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 103
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
współdzielenie pokoju to dobry pomysł.

Mimo wszystko pogadałabym tez z tatą. Zastanówcie się jak długo musiałabyś oszczędzać aby kupić tanie używane auto w dobrym stanie. Kolega ojca jest mechanikiem i wiem od niego że można takie auto kupić już za 5 tysi. Tylko trzeba mieć zaufaną osobę która dokładnie sprawdz auto, żeby nie kupić bubla który będzie się ciągle psuł. Nie wiem jaką wypłatę ci zaoferowano, ale jeśli byłabyś w stanie maksymalnym wysiłkiem odłożyć tyle w 4 miesiące to myślę, że gra jest warta świeczki. Auto ci zostanie i dojazd w przyszłości nie będziesz musieć zrezygnować z fajnej pracy z powodu dojazdu.
Nie jestem w stanie odłożyć nic, choćbym nie wiem jak się starała. Taki pokój to najtaniej około 400 zł, czesne- 400 zł, trzeba by tu jeszcze coś zjeść i mieć na podstawowe środki do higieny, coś skserować (nie mówię już nawet o ubraniu się) i tu moja śmieszna pensja się kończy.

Cytat:
Ale... zastanawia mnie też dlaczego wysyłasz cv skoro z góry wiesz że nie dasz rady tam dojeżdżać/przeprowadzić się. Szkoda czasu i kasy na jeżdżenie na rozmowy.
Może z desperacji. Miałam nadzieję, że wezmą mnie tam, gdzie zmiany kończą się o 22, wtedy jakoś bym jeszcze wróciła, ale przydzielili mnie gdzie indziej.

Cytat:
Zainwestuj w samochód. Ja z pierwszych wypłat wyłożyłam sporo na naprawdę starego. Spokojnie wystarczyłoby na zakup używanego w lepszym stanie. Może pożycz od rodziców albo dziadków, potem oddasz im w ratach, jak już będziesz zarabiać.
Prawda jest taka, że na zadupiu bez samochodu nie da się normalnie żyć i w ten sposób możesz szukać pracy kolejne 10 lat... Samochód to inwestycja. Chyba, że planujesz w najbliższym czasie wynająć coś w innym mieście albo np. wyjechać za granicę, to nie ma sensu kupować samochodu.
Moja rodzina na prawdę nie ma kasy, żeby mi pożyczyć, pomagałam im z rachunkami, dobrze, że chociaż mam za darmo spanie i jedzenie.

Chyba utknęłam.
nico kotlin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 12:52   #4123
slonecznikow_a
Zadomowienie
 
Avatar slonecznikow_a
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 111
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

nico kotlin, to spróbuj wynająć pokój i zobacz, jak sytuacja się rozwinie. Będziesz na miejscu, może dostaniesz lepszą pracę, więcej godzin, itd.
slonecznikow_a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 13:06   #4124
Madaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Madaaa
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 11 750
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez slonecznikow_a Pokaż wiadomość
Zainwestuj w samochód. Ja z pierwszych wypłat wyłożyłam sporo na naprawdę starego. Spokojnie wystarczyłoby na zakup używanego w lepszym stanie. Może pożycz od rodziców albo dziadków, potem oddasz im w ratach, jak już będziesz zarabiać.
Prawda jest taka, że na zadupiu bez samochodu nie da się normalnie żyć i w ten sposób możesz szukać pracy kolejne 10 lat... Samochód to inwestycja. Chyba, że planujesz w najbliższym czasie wynająć coś w innym mieście albo np. wyjechać za granicę, to nie ma sensu kupować samochodu.


Moim zdaniem wynajęcie pokoju, to wcale nie jest zły pomysł. Koszt wynajęcia pokoju będzie podobny do kosztów paliwa. Możesz spróbować. Nie jesteś w takiej złej sytuacji. Jeżeli coś się nie ułoży - zawsze możesz wrócić do domu. Wg mnie najważniejsze to w ogóle zacząć pracować i robić coś pod względem zawodowym, nie stać w miejscu, nie powiększać dziury w cv...
Ty masz samochód? Jak komuś kto nie ma pracy mozna polecac kupno samochodu? To duza inwestycja i pochłaniacz pieniedzy.Samochód to nie tylko tankowanie. Trzbe miec z czego to utrzymać. Jak sie nie ma pieniedzy lub sponsora to glupi pomysl.

---------- Dopisano o 13:06 ---------- Poprzedni post napisano o 13:01 ----------

Cytat:
Napisane przez slonecznikow_a Pokaż wiadomość
nico kotlin, to spróbuj wynająć pokój i zobacz, jak sytuacja się rozwinie. Będziesz na miejscu, może dostaniesz lepszą pracę, więcej godzin, itd.
Tez bym tak zrobila, bralabym co jest i przeprowadzka, a w miedzyczasie szuakala czegos lepszego. Na miejscu bedzie latwiej znaleźć lepsza prace.
Madaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 13:13   #4125
cyanide sun
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 807
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez Akane;42692312[B
]Znałam jej chłopaka, z którym się przyjaźnię. Wspomniałam, że szukam kogoś do pomocy, zasugerował swoją dziewczynę, podesłał próbki jej tekstów.[/B] Skontaktowałam się z nią, z marszu złapałyśmy kontakt - nadajemy na tych samych falach. Na próbę zleciłam jej kilka artykułów, przez jakiś czas pracowała na umowę o dzieło, od lipca przeszła na umowę zlecenie. Jestem nią zachwycona, ewentualne uwagi bierze sobie do serca i nie powtarza błędów. Jesteśmy w świetnych relacjach i pracę z nią szalenie sobie cenię. Nie ukrywam, że chciałabym ją zatrudnić na stałe, jak już skończy studia.
no i wlasnie teraz wiekszosc firm na tej zasadzie zatrudnia. nie chodzi juz o takie 100% "zalatwienie pracy" po znajomosci. ale wlasnie to, ze ktos szuka pracownika i poprzez juz obecnych pracowników go znajduje. dlatego osoby calkowicie z zewnątrz nie mają szans.
takie cos dziala szczegolnie w tych mniejszych miastach.

Cytat:
Napisane przez slonecznikow_a Pokaż wiadomość
Zainwestuj w samochód. Ja z pierwszych wypłat wyłożyłam sporo na naprawdę starego. Spokojnie wystarczyłoby na zakup używanego w lepszym stanie. Może pożycz od rodziców albo dziadków, potem oddasz im w ratach, jak już będziesz zarabiać.
Prawda jest taka, że na zadupiu bez samochodu nie da się normalnie żyć i w ten sposób możesz szukać pracy kolejne 10 lat... Samochód to inwestycja. Chyba, że planujesz w najbliższym czasie wynająć coś w innym mieście albo np. wyjechać za granicę, to nie ma sensu kupować samochodu.

Moim zdaniem wynajęcie pokoju, to wcale nie jest zły pomysł. Koszt wynajęcia pokoju będzie podobny do kosztów paliwa. Możesz spróbować. Nie jesteś w takiej złej sytuacji. Jeżeli coś się nie ułoży - zawsze możesz wrócić do domu. Wg mnie najważniejsze to w ogóle zacząć pracować i robić coś pod względem zawodowym, nie stać w miejscu, nie powiększać dziury w cv...
kasa na sam zakup auta to jeszcze nic. kasa to potrzebna jest dopiero na utrzymanie auta. a tym bardziej jezeli jest ono uzywane.
ale niestety dzis mieszkając w malej miejscowosci, bez auta nie ma szans na prace.

a jeszcze co do tych studiow, bo tu sie temat cos przewija.
ostatnio zauwazylam sporo ogloszen, w ktorych juz nawet nie pisza JAKIEGO kierunku wymagają, po prostu wymagaja WYKSZTALCENIA WYZSZEGO. wiec nie dziwie się, że kazdy chce je miec.
cyanide sun jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 13:16   #4126
slonecznikow_a
Zadomowienie
 
Avatar slonecznikow_a
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 111
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez Madaaa Pokaż wiadomość
Ty masz samochód? Jak komuś kto nie ma pracy mozna polecac kupno samochodu? To duza inwestycja i pochłaniacz pieniedzy.Samochód to nie tylko tankowanie. Trzbe miec z czego to utrzymać. Jak sie nie ma pieniedzy lub sponsora to glupi pomysl.
Mieszkając na zadupiu, bez samochodu, szansa na znalezienie pracy wynosi... 1%
Kiedy ktoś ma samochód i możliwość dojazdu do innych miast, jest dyspozycyjny wieczorami i w nocy, szansa na znalezienie pracy zdecydowanie się zwiększa. Samochód ma być narzędziem niezbędnym do pracy, a nie "gadżetem" zakupionym dla rozrywki.

U mnie było tak, że też nie miałam samochodu i pracy, więc zaczęłam przygotowywać się do wyjazdu za granicę (kompletowałam papiery, itd.). W międzyczasie dostałam propozycję pracy w Polsce i postanowiłam zostać. Pojawiła się możliwość wyremontowania starego samochodu (tutaj trochę żałuję włożonych do niego pieniędzy, bo chyba lepiej byłoby kupić używany samochód w lepszym stanie, ale ok.. było minęło). No i tak już zostało, pracuję i dojeżdżam samochodem, innej opcji nie mam.
Sama mieszkam w podobnym miejscu jak nico kotlin (do większych miast 20-40 km, brak autobusów w godzinach wieczornych), więc dobrze wiem, jak się żyje na takim zadupiu. Wyjścia są dwa - albo kupi samochód albo się wyprowadzi.
slonecznikow_a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 13:16   #4127
Auksencja
Rozeznanie
 
Avatar Auksencja
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 552
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez Akane Pokaż wiadomość
Racja, pozostawię Was lepiej we własnym gronie Czuję się, jakbym się głupio wcinała w dyskusję
Pamiętasz osobę pytającą, czy znałaś wcześniej tę dziewczynę, którą zatrudniłaś? To Tajkuna - zapamiętaj jej nick - dla niej każda pracująca osoba dostała robotę po znajomości. Jej teksty o znajomościach zna większość osób z tego wątku. Drugi jej ulubiony tekst - "jesteś z Warszawy - masz łatwo, bo tam nie ma problemów z pracą."
Ja zostałam zatrudniona do swojej pierwszej pracy po studiach przez osobę, która dostrzegła we mnie potencjał na rozmowie kwalifikacyjnej. Ta praca nie miała nic wspólnego z moim kierunkiem studiów. Miałam zero doświadczenia jeśli chodzi o zamówienia publiczne, a jednak wygrałam z osobami doświadczonymi. Zakończyłam współpracę z tą firmą, bo znalazłam inną pracę związaną z zamówieniami (za lepsze pieniądze i bliżej domu) i w tym kierunku podążam.
Auksencja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 13:16   #4128
nico kotlin
Raczkowanie
 
Avatar nico kotlin
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 103
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
nico kotlin, to spróbuj wynająć pokój i zobacz, jak sytuacja się rozwinie. Będziesz na miejscu, może dostaniesz lepszą pracę, więcej godzin, itd.
Cytat:
Tez bym tak zrobila, bralabym co jest i przeprowadzka, a w miedzyczasie szuakala czegos lepszego. Na miejscu bedzie latwiej znaleźć lepsza prace.
Chyba macie racje dziewczyny
Może po prostu daruję sobie studia w tym roku, wtedy jakoś będę w stanie się utrzymać w mieście i po prostu zawalczę o zmianę w swoim życiu. Bo jak tu zostanę to i tak nie zacznę studiów, bo z czego? Znowu wpadnę w dołek, będę smutna i zrezygnowana stała w miejscu. A tak przynajmniej coś się będzie działo, koniec wegetacji. Może pójdę do policealnej darmowej i nawet odłożę trochę pieniędzy na porządne kursy rzadkiego języka czy księgowości w stowarzyszeniu. Kto wie... Jeszcze muszę to wszystko przetrawić.
nico kotlin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 13:20   #4129
slonecznikow_a
Zadomowienie
 
Avatar slonecznikow_a
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 111
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez nico kotlin Pokaż wiadomość
Chyba macie racje dziewczyny
Może po prostu daruję sobie studia w tym roku, wtedy jakoś będę w stanie się utrzymać w mieście i po prostu zawalczę o zmianę w swoim życiu. Bo jak tu zostanę to i tak nie zacznę studiów, bo z czego? Znowu wpadnę w dołek, będę smutna i zrezygnowana stała w miejscu. A tak przynajmniej coś się będzie działo, koniec wegetacji. Może pójdę do policealnej darmowej i nawet odłożę trochę pieniędzy na porządne kursy rzadkiego języka czy księgowości w stowarzyszeniu. Kto wie... Jeszcze muszę to wszystko przetrawić.
Moim zdaniem to bardzo dobre rozwiązanie.
slonecznikow_a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 13:23   #4130
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez Madaaa Pokaż wiadomość
nie oszukujmy sie ale takie są reala. Wkurza to ale patrzac ze strony pracodawcy to kazdy wolalbym znaną, polecaną mu osobę niż obcą, po której nie wie czego się spodziewać.
prawda
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 14:03   #4131
pani pogodna
Raczkowanie
 
Avatar pani pogodna
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 109
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez pani pogodna Pokaż wiadomość
hej
pozwolę sobie przystąpić do tego wątku
i już na wstępie chciałam zapytać Was o opinię otóż umówiłam się na ubiegły piątek na rozmowę w sprawie pracy, niemniej wypadło mi inne spotkanie i zadzwoniłam do nich i oznajmiłam, że nie przyjdę. Wczoraj zobaczyłam, że w piątek ponownie zamieścili ogłoszenie- i tutaj moje pytanie myślicie, że mogłabym do nich zadzwonić i powiedzieć im, że byłam ostatnio zapraszana na rozmowę, ale nie mogłam przyjść, a teraz zobaczyłam, że ogłoszenie ponownie się pojawiło, i czy w związku z tym byłaby możliwość ponownego zaproszenia mnie na rozmowę?
Pytam o to Was, bo nie za bardzo wiem, czy tak wypada...
CV niby wysłałam jeszcze raz ale często jest tak, że kiedy ktoś raz już odmówił, to potem drugi raz do tej osoby nie dzwonią.
ktoś odpowie?
__________________
''Pomyślałam: nie ogrzejesz mnie, jestem cała z lodu. ''
pani pogodna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 14:05   #4132
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Gdyby mnie ktoś wysłał CV ponownie (po rezygnacji z przyjścia na rozmowę) to uznałabym, że wysyła CV na ślepo. Dlaczego rozmowy po prostu nie przełożyłaś?
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 14:17   #4133
nico kotlin
Raczkowanie
 
Avatar nico kotlin
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 103
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Moim zdaniem to bardzo dobre rozwiązanie.
Spróbowałam właśnie porozmawiać o tym pomyśle z moją mamą.
Pierwsza reakcja - "Nie stać na to, żeby Ciebie utrzymywać." Kiedy powiedziałam, że zamierzam sama się utrzymać - "A co Ty myslisz, że utrzymasz się sama w mieście jak będziesz tak mało zarabiać, wiesz ile to wszystko kosztuje?" Oczywiście ton jak do nieporadnego małego, głupiutkiego dziecka, które nic nie wie o życiu
Grzecznie i rzeczowo zaczęłam więc tłumaczyć jej co i jak, zapytałam nawet jak to wszystko sobie wyobraża, skoro mój pomysł jej się nie podoba, niech sama zaproponuje coś sensownego. Cisza. - "No... prędzej czy później przyda Ci się samochód..." -"Mamo nie mam za co kupić samochodu, o utrzymaniu nie wspomnę" Cisza. -"Ja jakoś dojeżdżałam tyle lat do pracy i było dobrze" (pomińmy już to, że to było ponad 20 lat temu i ona mieszkała w miasteczku bliżej) -"Mamo, w takim razie powiedz jak mam wrócić nocą do domu?" Cisza. Cisza. Cisza. "-I tak mnie nie posłuchasz, zrobisz jak będziesz chciała" -wypowiedziane tonem wielce obrażonej, że nie słucham jej rad, ale JAKICH RAD?! No ja się załamię. Kocham swoją mamę, ale jest nadopiekuńcza, bojaźliwa i nastawiona do świata w ten sposób "świat jest zły, nie poradzisz sobie, wyzysk, a co Ty myślisz, że to wszystko jest takie proste?" No już nie mam do niej siły, aż sama zwątpiłam
Jak ona mnie zniechęca. Traktuje jakbym była słaba, głupia i nieporadna, zawsze tak było, czasami nawet to na mnie przechodzi i w to wierzę.
W sumie im też jest wygodniej jak jestem w domu, opiekuję się dziećmi, młodszym rodzeństwem, odbieram ze szkoły itp. zawsze coś w domu zrobię, nie muszą się martwić


I to jej parsknięcie "i tak zrobisz co będziesz chciała, to po co pytasz"

No musiałam się wygadać...

Słuchajcie ile wydajecie mniej więcej na jedzenie i artykuły higieniczne w ciągu miesiąca na 1 osobę ? Żyjąc skromnie i nie jedząc śmieci typu zupki z proszku.
Jakie koszty jeszcze powinnam uwzględnić?

Wiecie odkąd pomyślałam o tej zmianie poczułam przypływ energii
nico kotlin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 15:11   #4134
201701191353
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 899
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez nico kotlin Pokaż wiadomość
Spróbowałam właśnie porozmawiać o tym pomyśle z moją mamą.
Pierwsza reakcja - "Nie stać na to, żeby Ciebie utrzymywać." Kiedy powiedziałam, że zamierzam sama się utrzymać - "A co Ty myslisz, że utrzymasz się sama w mieście jak będziesz tak mało zarabiać, wiesz ile to wszystko kosztuje?" Oczywiście ton jak do nieporadnego małego, głupiutkiego dziecka, które nic nie wie o życiu
Grzecznie i rzeczowo zaczęłam więc tłumaczyć jej co i jak, zapytałam nawet jak to wszystko sobie wyobraża, skoro mój pomysł jej się nie podoba, niech sama zaproponuje coś sensownego. Cisza. - "No... prędzej czy później przyda Ci się samochód..." -"Mamo nie mam za co kupić samochodu, o utrzymaniu nie wspomnę" Cisza. -"Ja jakoś dojeżdżałam tyle lat do pracy i było dobrze" (pomińmy już to, że to było ponad 20 lat temu i ona mieszkała w miasteczku bliżej) -"Mamo, w takim razie powiedz jak mam wrócić nocą do domu?" Cisza. Cisza. Cisza. "-I tak mnie nie posłuchasz, zrobisz jak będziesz chciała" -wypowiedziane tonem wielce obrażonej, że nie słucham jej rad, ale JAKICH RAD?! No ja się załamię. Kocham swoją mamę, ale jest nadopiekuńcza, bojaźliwa i nastawiona do świata w ten sposób "świat jest zły, nie poradzisz sobie, wyzysk, a co Ty myślisz, że to wszystko jest takie proste?" No już nie mam do niej siły, aż sama zwątpiłam
Jak ona mnie zniechęca. Traktuje jakbym była słaba, głupia i nieporadna, zawsze tak było, czasami nawet to na mnie przechodzi i w to wierzę.
W sumie im też jest wygodniej jak jestem w domu, opiekuję się dziećmi, młodszym rodzeństwem, odbieram ze szkoły itp. zawsze coś w domu zrobię, nie muszą się martwić


I to jej parsknięcie "i tak zrobisz co będziesz chciała, to po co pytasz"

No musiałam się wygadać...

Słuchajcie ile wydajecie mniej więcej na jedzenie i artykuły higieniczne w ciągu miesiąca na 1 osobę ? Żyjąc skromnie i nie jedząc śmieci typu zupki z proszku.
Jakie koszty jeszcze powinnam uwzględnić?

Wiecie odkąd pomyślałam o tej zmianie poczułam przypływ energii
Moja mama ma podobnie, z tym, że u nas jest na odwrót - ona NIGDY nie dojeżdżała (pomijając podstawówkę), i mówi do mnie "dojeżdżanie nie jest złe!" (studia: stancja, ja:dojazd, praca ona ma na miejscu, ja: szukam z dojazdem). Śmieszy mnie, jak musi pojechać do Lublina, i wraca mówi "zmęczona jestem tym busem", a ja tak dojeżdżam(łam) 3 lata to miałam nie być zmęczona

Odnośnie jedzenia - ja osobiście nie wiem, ale koleżanki żyjąc skromnie (gdzie pokój 300-400zł), żyły za 600-700zł (jedzenie,ksero, czasem piwo)

---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 15:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Madaaa Pokaż wiadomość
nie oszukujmy sie ale takie są reala. Wkurza to ale patrzac ze strony pracodawcy to kazdy wolalbym znaną, polecaną mu osobę niż obcą, po której nie wie czego się spodziewać.
prawda Ale smutne jest to, że wybrałam środowisko takie, którego nie zna ani mój ojciec ani matka. Nie mówię, że oni mieli by mi załatwiać pracę, ale jeśli poszłabym w ich ślady (co jest też śladem prawie całej rodziny ze strony mamy i taty) to może ktoś by kiedyś szepnął słówko o mnie, a tak...

Obrazowo ujmując, w rodzinie humanistów wybił się ścisłowiec (nie mówię o mnie, lecz ogólnie), i ciężko takiemu się wybić.

---------- Dopisano o 15:11 ---------- Poprzedni post napisano o 15:09 ----------

Cytat:
Napisane przez pani pogodna Pokaż wiadomość
ktoś odpowie?
moim zdaniem NicRu ma rację - mogłaś przełożyć spotkanie (jeśli była taka opcja, bo nic o tym nie wspomniałaś w poście). Jeśli odmówiłaś to nie sądzisz, że głupio wysyłać/dzwonić kolejny raz?
Ale to tylko moje zdanie
201701191353 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 15:25   #4135
nico kotlin
Raczkowanie
 
Avatar nico kotlin
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 103
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Moja mama ma podobnie, z tym, że u nas jest na odwrót - ona NIGDY nie dojeżdżała (pomijając podstawówkę), i mówi do mnie "dojeżdżanie nie jest złe!" (studia: stancja, ja:dojazd, praca ona ma na miejscu, ja: szukam z dojazdem). Śmieszy mnie, jak musi pojechać do Lublina, i wraca mówi "zmęczona jestem tym busem", a ja tak dojeżdżam(łam) 3 lata to miałam nie być zmęczona
Ja też wiecznie dojeżdżająca

Cytat:
Odnośnie jedzenia - ja osobiście nie wiem, ale koleżanki żyjąc skromnie (gdzie pokój 300-400zł), żyły za 600-700zł (jedzenie,ksero, czasem piwo)
O to ja jednak wolałabym skromniej
Nie palę, nie piję alkoholu, kawy ani herbaty, nie jem słodyczy itd. aż muszę z ciekawości popatrzeć na ekonomiczne i zdrowe potrawy
nico kotlin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 15:51   #4136
Heledore
Zakorzenienie
 
Avatar Heledore
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 444
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez nico kotlin Pokaż wiadomość
Słuchajcie ile wydajecie mniej więcej na jedzenie i artykuły higieniczne w ciągu miesiąca na 1 osobę ? Żyjąc skromnie i nie jedząc śmieci typu zupki z proszku.
Jakie koszty jeszcze powinnam uwzględnić?

Wiecie odkąd pomyślałam o tej zmianie poczułam przypływ energii
Mama boi się że "zginiesz" jak opuścisz dom rodzinny. To naturalne.
Jednak mieszkając w wiekszym mieście bedziesz mogła pomyśleć o dorabianiu w weekendy - nie jest łatwo taką dorywczą pracę znaleźć ale może się uda.

Jesli chodzi i jedzenie... To zależy. np. główka kalafiora kosztuje w sezonie 3zł (w zimie 10zl :/). Kalafior dziele na cząstki, gotuję w wodzie i zajadam z "zasmażką" z bułki tartej. Główka starcza na 4-5 obiadów.
Albo makaron z biedry 2zł (produkuje go lubella a jest dużo tańszy), 2 puszki pomidorów 5zł , 1 cebula i 1 marchew ~1,50. I mamy podstawowe spaghetti z domowym sosem na cały tydzień.
placki ziemniaczane czy naleśniki też są tanie. A z resztek w lodówce można zrobić np. risotto, czy zapiekaną paprykę nadziewaną ryżem i warzywami.
Czyli mega po taniości i bez mięsa
Ja tak jadam normalnie. Chyba już z przyzwyczajenia, ale wiem, ze dla niektórych takie jedzenie to "bida z nyndzą" i nie daliby rady.
__________________
"Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jak kieszonkowiec, dziwka albo sprzedawca losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć"

Heledore jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 16:52   #4137
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez pani pogodna Pokaż wiadomość
ktoś odpowie?
ja bym nie próbowała.
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 17:41   #4138
pani pogodna
Raczkowanie
 
Avatar pani pogodna
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 109
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

dlaczego?
__________________
''Pomyślałam: nie ogrzejesz mnie, jestem cała z lodu. ''
pani pogodna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 17:47   #4139
lazada
Zadomowienie
 
Avatar lazada
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Miasto Krasnali :)
Wiadomości: 1 147
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

Cytat:
Napisane przez pani pogodna Pokaż wiadomość
dlaczego?
Tak jak już ktoś wspomniał, to trochę niepoważne. Dlaczego po prostu nie przełożyłaś rozmowy?
Nie zgodzili się czy nie zapytałaś?
__________________
"Kiedy nie dostajesz tego, co chcesz, dostajesz coś lepszego - doświadczenie"

Edytowane przez lazada
Czas edycji: 2013-09-08 o 17:50
lazada jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 17:57   #4140
pani pogodna
Raczkowanie
 
Avatar pani pogodna
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 109
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.6

no nie zapytałam;/ bo jednak szukam pracy od miesiąca już i i ilekroć chciałam przełożyć rozmowę nawet o jeden dzień, to nikt się nigdy nie zgadzał;/ i chyba z góry założyłam, że się nie zgodzą ale dziękuję dziewczyny bardzo za rozjaśnienie mi tego, że to trochę niepoważne ;p
__________________
''Pomyślałam: nie ogrzejesz mnie, jestem cała z lodu. ''
pani pogodna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Praca i biznes


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:15.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.