Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX - Strona 22 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: XXI część wątku powinna się nazywać:
Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 3 5,45%
Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy 14 25,45%
Wszystkie foczki poszły rodzić - jak tu z nudy nie urodzić?! 3 5,45%
Część porodów za nami, reszta z nas też pragnie zostać mamami 2 3,64%
Która kolejna się rozpakuje, wielkie napięcie się tu buduje 11 20,00%
Kiedy nastąpi porodu data, tż zostanie nazwany "tata"? 6 10,91%
Czop odchodzi, skurczyk trzyma, to znów poród się zaczyna 16 29,09%
Która teraz pójdzie rodzić? Której czop zacznie odchodzić? 0 0%
Głosujący: 55. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-09, 18:55   #631
tassia
Zakorzenienie
 
Avatar tassia
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 7 141
Odp: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

odpowiadam.na rozne pytania

1 termometr zamowilam w aptece microlife nc 100 ma dosc dobre opinie i planuje zakupic zwykly do pupy w razie "w"
2. kupilam linomag zielony i sudocream jakby co
zamierzam smarowac tylek tylko na noc zeby nie przyzwyczajac zanadto do nawilzaczy. tak radzily mi kolezanki

generalnie nie panikuje z rzeczami ktore mozna kupic w.aptece. jak bedzie potrzebne to sie pojdzie i kupi, nie mam miejsca na zapasy

3. niania elektroniczna z monitorem.oddechu- ja chyba jestem.jakas ekomama bo nie chce dziecku fundowac elektroniki za duzo. mam zwykla nianie to jak bedzie trzeba to uzyje, ale uwazam ze czym mniej ustrojstwa tym.lepiej.
poza tym tez bym sie bala tych falszywych alarmow wiec po co mi stres
__________________
Maciej





[/RIGHT]
tassia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 18:56   #632
angelikada
Wtajemniczenie
 
Avatar angelikada
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 155
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez Aaamelkaa Pokaż wiadomość
piękny ten bukiet
dzięki
angelikada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 18:58   #633
Madziuchna27
Zakorzenienie
 
Avatar Madziuchna27
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 359
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez bojatoja Pokaż wiadomość
A ja wróciłam od pediatry. Normalnie te wizyty mnie wykończą i znów się zamartwiam
Poziom bilirubiny u Filipa dalej podwyższony 231 umol/l. Dziwne, że się tak utrzymuje. Nagrzewam go do słońca, chodzę na spacery i nic to nie daje. Teraz też raczej lipa z tych nagrzewań bo słońca nie ma ani grama i deszczowo się zapowiada.
Co 'najlepsze' morfologia też nie wyszła najlepiej. Ma leukocytoze... Pediatra stwierdziła jeszcze jakiś szmer przy lewym brzegu mostka
W środę znów wizyta. I znów wybieramy się na pobranie krwi (dzisiaj tak strasznie płakał). Musimy zrobić poziom bilirubiny, morfologie+obraz, CPR, i mocz.
Jeszcze na następnej wizycie zobaczy czy trzeba będzie robić echo serca.
Boję się przez te wyniki o Filipa

edit. A wyniki na tą cytomegalię dopiero w środę. Oszaleje tutaj...
Wielkie za wyniki i zdrówko Fifiego!

Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
z ulotki:
Preparatu nie wolno stosować w nadwrażliwości na którykolwiek ze składników, w przypadku złej toleracji kwasu bornego i jego pochodnych, u noworodków i niemowląt, w miejscowych odczynach poszczepiennych, w zmianach skórych w ospie wietrznej, na rany lub znacznie uszkodzoną skórę.

ponoc stosowanie go jest naprawde ostatecznoscia

to kwas borny a nie olow

jeszcze
Dawkowanie: Zewnętrznie. Miejsca zmienione chorobowo pokrywać cienką warstwą maści kilka razy na dobę, przez 7 do 10 dni. Jeśli objawy nasilą się lub nie ustąpią po 10 dniach, należy skontaktować się z lekarzem. Leku Tormentiol nie należy stosować dłużej, niż zalecany czas leczenia, ze względu na możliwość kumulacji w organizmie kwasu borowego i wystąpienia objawów zatrucia. U dzieci, ze względu na zwiększone wchłanianie przez skórę, podczas stosowania leku Tormentiol występuje ryzyko większego działania toksycznego kwasu borowego. Ze względu na ciemną barwę maść może zabrudzić ubranie. Preparatu nie wolno stosować na rany lub znacznie uszkodzoną skórę.
Z tym tormentiolem była już nie raz dyskusja na wątku.... Śmieszne, że jak powiedziałam mamie, że nie wolno go stosować i noworodków i niemowląt to bardzo się zdziwiła, bo mówiła, że jak ja byłam mała to z tormentiolem ona się nie rozstawała I ja żyję Czasy się zmieniają....

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Ja mam Linomag maść na codzień, a Bepanthen na gorsze przypadki Sudocremu w ogóle nie kupiłam.

A ten Linomag to rpzy każdej zmianie pieluszki?Pamietam,że ktoś o tym pisał,ale natłok informacji i już mi się miesza.
A ja mam zdecydowanie za dużo kosmetyków

Cytat:
Napisane przez misia332 Pokaż wiadomość
Przeczytałam książke o gejach, całkiem fajna.
Jaką? Mogę polecić też fajną książeczkę w tej tematyce, krótka, lekka - "Siedem szklanek" polskiej młodej autorki

Cytat:
Napisane przez policzanka Pokaż wiadomość
Hej dziewczynki!Na poczatku gratuluje nowym mamusiom!!W koncu i Wy się doczekałyscie
U Nas pomalutku do przoduLila rośnie jak na drozdzachOgolnie to grzeczne dzieckoDzis w nocy dała mamuni ładnie pospac-wstała tylko o 2 i o 6 na karmienie.Zastanawiam się w sumie czy to dobrze..Ponoc dzieci w nocy powinny byc czesciej przystawiane.Ja osobiscie nie chciałabym jej budzic bo wiem jaka poddenerwowana jest wtedy i mi nie chce ssac..
Super

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Nasza radosna twórczość. Z początku myślałam,żeby kupić jakąś niebieską farbę i zieloną, namalować jakieś zielska czy jeziorko, ale nie chce mi się. Tylko pomalowałam ciemniejszą farbą z korytarza, żeby nie wisiały tak w powietrzu te postaci Ale dokupię jeszcze jakieś naklejki z krzaczkami, coby więcej zielska było.
I dziwnie wyszło, bo te zwierzątka z lewej mi wyszły takie małe,a tak naprawdę ta żyrafa jest największa. Zły kąt sobie wybrałam.

I Lila gratis
No pięknie przykleiliście A Lila jak zwykle niesamowita
__________________

Madziuchna27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 18:58   #634
angelikada
Wtajemniczenie
 
Avatar angelikada
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 155
Dot.: Odp: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. X

Cytat:
Napisane przez pszczoua Pokaż wiadomość
Ja tylko na chwile. Nadrobie wieczorkiem. Bylam w poradni patologii ciazy i jade do szpitala. Lekarzowi nie podobalo sie tetno dzidziusia. Cos w zapisie ktg wyszlo nie w porzadku. Musze sie polozyc na obserwacje. Na wszelki wypadek lekarz kazal zabrac rzeczy dla maluszka tym bardziej ze mam to rozwarcie i skurcze. Ciekawe jak dlugo mnie tym razem potrzymaja...
trzymam mocno będzie dobrze
angelikada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:00   #635
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Madziuchna wiemy,że masz dużo kosmetyków


Dzięki dziewczyny
__________________
13.09.2013 godz.9.05 - T.

04.02.2016 godz.8.55 - Z.

06.05.2019 godz.10.46 - K.
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:04   #636
Madziuchna27
Zakorzenienie
 
Avatar Madziuchna27
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 359
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Ale się spracowałam Chatę wysprzątałam, ale momentami już ciężko było, a teraz plecy bolą Na jutro TŻ zostawiam pucowanie kabiny prysznicowej, odkurzanie i umycie podłóg plus sprzątnięcie balkonu. Sobie natomiast - przyniesienie jesiennych ubrań i pochowanie ciążowych, letnich.

Mieliśmy dziś trochę niefajną wymianę zdań z A. i akurat zadzwoniła do mnie T. Coś tam jej grobowym tonem odburknęłam i się pożegnałyśmy.... Pewnie już się obraziła Napisałam jej smsa, że przepraszam, ale nie miałam humoru na rozmowę....

Przede mną jeszcze wyprawa do Lidla Czekam aż TŻ łaskawie zjawi się z przejażdżki rowerowej
__________________

Madziuchna27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:05   #637
angelikada
Wtajemniczenie
 
Avatar angelikada
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 155
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez Asika21 Pokaż wiadomość
Kochane, dnia 26 sierpnia o godzinie 12.45 urodziłam córeczkę Lenę, 3440g i 54 cm. Niestety wszystko przebiegło nie tak jak powinno... Do szpitala trafiłam już 23 sierpnia z odchodzącymi wodami, trzymali mnie 3 dni i dopiero 26 postanowili podać oksytocynę, a wód już praktycznie wcale nie było. Poród był mega szybki, aczkolwiek okropnie ciężki... Córa po 2h od urodzenia trafila do inkubatora z zaburzeniami oddychania i krążenia... 4 dni nie miałam jej przy sobie, potem dostała żółtaczki i znów naswietlania, aż w końcu przeniesli nas do innego szpitala i tu walczymy z apetytem Leny. Niestety urodziła się w 36 tygodniu i jest wcześniakiem, ma słaby odruch ssania, była karmiona sondą przez nosek ale wszystko ulewała lub wymiotowała i jedyna opcja to karmienie na raty. Teraz zjada samodzielnie około 40-70ml mleka co 3 h, oczywiscie nie na raz tylko w dwóch ratach. Jesteśmy w szpitalu 2 tygodnie, jestem załamana, tęsknię z domem, za moją starszą córeczką Zuzią, nie wiem jak sobie damy rade po powrocie do domu, czy ten apetyt wróci, czy nie zacznie mi spadać na wadze...
gratuluje córeczki nie martw się na pewno wszystko będzie dobrze i malutka dojdzie do siebie nie możesz się załamywać, jak będziecie mogły wrócicie do domku i na pewno wszystko będzie dobrze głowa do góry
angelikada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:05   #638
Madziuchna27
Zakorzenienie
 
Avatar Madziuchna27
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 359
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Madziuchna wiemy,że masz dużo kosmetyków
Ależ skąd to przekonanie?
Już pewnie nie raz na siebie narzekałam
__________________

Madziuchna27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:06   #639
angelikada
Wtajemniczenie
 
Avatar angelikada
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 155
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez Asika21 Pokaż wiadomość
A to moja Lenusia
ślicznotka z niej!!
angelikada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:11   #640
Madziuchna27
Zakorzenienie
 
Avatar Madziuchna27
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 359
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Pytanie do Tassi i Matall: czy jesteście zadowolone z tych bluzek H&M-owych? One są mocno obcisłe na brzuchu? Planuję ich zakup zlecić mamie i zastanawiam się, żeby mocno nie uciskały moich fałdek tłuszczyku, które się ukażą już niebawem
__________________

Madziuchna27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:13   #641
rubinka25
Rozeznanie
 
Avatar rubinka25
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 685
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Ale się dziś śmiałam z męża.

Wspomniałam mu wczoraj, że mi czop zaczął odchodzić.
On do mnie dzisiaj: a jak ten klin Ci odchodzi?
No rozbawił mnie strasznie.

Gdy już go uświadomiłam, że nie klin a czop, to zaczął wypytywać jak to wygląda.
Więc mu pięknie zobrazowałam: że jest to budyń waniliowy w majtach.
Wymiękł i powiedział, że ta informacja mu wystarczy.
__________________
14.09.2013 Filipek

01.02.2016
Leoś
rubinka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:15   #642
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez Madziuchna27 Pokaż wiadomość
Ależ skąd to przekonanie?
Już pewnie nie raz na siebie narzekałam
Bo kiedyś rozpisałaś co masz
__________________
13.09.2013 godz.9.05 - T.

04.02.2016 godz.8.55 - Z.

06.05.2019 godz.10.46 - K.
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:18   #643
Madziuchna27
Zakorzenienie
 
Avatar Madziuchna27
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 359
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Bo kiedyś rozpisałaś co masz
w sobotę dokupiłam jeszcze oliwkę i puder Nivea
__________________

Madziuchna27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:22   #644
teacherka
Zakorzenienie
 
Avatar teacherka
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3 740
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Madziuchna, nałogowcu :P

Ja to nie wiem co teraz będe kupować, wszystko juz mam....


Motyl, ale Tusia będzie miała dżanglę



Zrobiłam ekspresowe mini pączusie. Pyyycha, ale mało słodkie. Tż powiedział, że już nie musi kupowac pączków w piekarni, mogę wstawać rano i mu robić do pracy
teacherka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:25   #645
matallewar
Zakorzenienie
 
Avatar matallewar
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 20 478
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Ech to też jest moja bolączka, bo co jak nie znajdę pracy albo za małą kasę? No ale póki co nie ma co się nakręcać, bo może okazać się,że to niepotrzebnie i wszystko się ułoży.Póki będziesz na macierzyńskim to chyba nie będzie tak źle, a TŻ znajdzie w tym czasie pracę
A o tym to ja w ogóle nie myślę, myślę o opiece na teraz. W czasie porodu i potem w ciągu dnia, bo tż urlopu nie dostanie. Na KM nie ma kasy.
No więc moi rodzice i siostra mają brać po 1-2 dni urlopów, żeby ogarnąć Edzika, a ja się modlę, żebym szybko wyszła ze szpitala, bo oni maja już malutko urlopów, ale co zrobić? Nie mam innej opcji. Za te 3-4 dni w KM to będzie jakieś 300-500 zł Skąd ja mam to wziąć, jak ja już na debecie jadę? A jeszcze pojutrze szczepienie Edzika

Cytat:
Napisane przez Madziuchna27 Pokaż wiadomość
Pytanie do Tassi i Matall: czy jesteście zadowolone z tych bluzek H&M-owych? One są mocno obcisłe na brzuchu? Planuję ich zakup zlecić mamie i zastanawiam się, żeby mocno nie uciskały moich fałdek tłuszczyku, które się ukażą już niebawem
Ja M przymierzałam na mój gigabrzuch i nie czułam dyskomfortu, więc myślę, że po porodzie będzie tylko lepiej

---------- Dopisano o 19:25 ---------- Poprzedni post napisano o 19:23 ----------

Cytat:
Napisane przez rubinka25 Pokaż wiadomość
Ale się dziś śmiałam z męża.

Wspomniałam mu wczoraj, że mi czop zaczął odchodzić.
On do mnie dzisiaj: a jak ten klin Ci odchodzi?
No rozbawił mnie strasznie.

Gdy już go uświadomiłam, że nie klin a czop, to zaczął wypytywać jak to wygląda.
Więc mu pięknie zobrazowałam: że jest to budyń waniliowy w majtach.
Wymiękł i powiedział, że ta informacja mu wystarczy.
__________________
5.5.2011 Edzik
20.9.2013 Encia

Rok z Jillian i Mel B✓
Extreme shed&shred lvl 2 (9/15)
Killer abs lvl 3 (9/10)
Biegam (419,5 km)
Rower (43 km)
Zumba (13)
Joga (2)

Gluten, Sugar & Meat Free
More water&vegetables
13/100 sugarfree days
matallewar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:25   #646
shure
Zadomowienie
 
Avatar shure
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Nibylandia
Wiadomości: 1 524
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

ja z kosmetykami dla Julka tez nie szaleje.
Kupilam hipp do kapieli, oliwke bambino, krem ochronny johnsons na wiatr i zimno, probki sudocremu mam z tych broszurek od gina, kupie jeszcze alantan lub linomag i bepanthen i to by bylo na tyle.
a ubranka mam zamiar prac w platkach mydlanych i plukac x2 lub w jakims plynie do plukania dla dzieci ale nie jestem jeszcze pewna ktora opcje wybiore
__________________
Julek 18.09.2013




[*]
shure jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:28   #647
misia332
Zakorzenienie
 
Avatar misia332
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 10 955
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Nasza radosna twórczość. Z początku myślałam,żeby kupić jakąś niebieską farbę i zieloną, namalować jakieś zielska czy jeziorko, ale nie chce mi się. Tylko pomalowałam ciemniejszą farbą z korytarza, żeby nie wisiały tak w powietrzu te postaci Ale dokupię jeszcze jakieś naklejki z krzaczkami, coby więcej zielska było.
I dziwnie wyszło, bo te zwierzątka z lewej mi wyszły takie małe,a tak naprawdę ta żyrafa jest największa. Zły kąt sobie wybrałam.

Tak się staraliśmy,żeby między tymi postaciami była jakaś "akcja",a nie że każde sobie tak osobno I te promienie słońca mnie denerwują,nie wiem jak je dać, a mało ich:/

Ujdzie w tłumie, nie mam zdolności plastycznych.Ważne,że kolorowo

I Lila gratis
ja yhy, nie masz zdolności.



Madziuchna "gej w wielkim mieście" Mogę ci wysłać na email. Krótka i lekka.

---------- Dopisano o 19:28 ---------- Poprzedni post napisano o 19:27 ----------

Cytat:
Napisane przez rubinka25 Pokaż wiadomość
Ale się dziś śmiałam z męża.

Wspomniałam mu wczoraj, że mi czop zaczął odchodzić.
On do mnie dzisiaj: a jak ten klin Ci odchodzi?
No rozbawił mnie strasznie.

Gdy już go uświadomiłam, że nie klin a czop, to zaczął wypytywać jak to wygląda.
Więc mu pięknie zobrazowałam: że jest to budyń waniliowy w majtach.
Wymiękł i powiedział, że ta informacja mu wystarczy.
Klin klinem.
__________________
Ślub 6 lipiec 2013
Kornel 24 październik 2013
Antoni 8 stycznia 2015


http://onaiich3.blogspot.com.es/
misia332 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:33   #648
Madziuchna27
Zakorzenienie
 
Avatar Madziuchna27
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 359
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez misia332 Pokaż wiadomość
Madziuchna "gej w wielkim mieście" Mogę ci wysłać na email. Krótka i lekka.
Ja lubię tradycyjne książki, na kompie nie umiem czytać
__________________

Madziuchna27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:34   #649
gorgulek
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2004-02
Wiadomości: 6 590
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

To znowu ja

Probowalam wstawac ale ciemno przed oczami i slabo. Siadam sobie na lozku. Jest znosnie. Pozniej jeszcze sprobuje sie pioniozowac bo wiem ze im szybciej tym lepiej.

Dziekuje za zaproszenie w domu sie ogarne to napisze
Zdjecie Milosza jutro wrzuce

W ogole to brak mi snu przez ta akcje nocna i jeeesc
gorgulek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:34   #650
angelikada
Wtajemniczenie
 
Avatar angelikada
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 155
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez bojatoja Pokaż wiadomość
Eh nie jestem w stanie Was nadrobić.
Widziałam na pierwszej stronie, że Madzia urodziła wielkie gratulacje


A ja wróciłam od pediatry. Normalnie te wizyty mnie wykończą i znów się zamartwiam
Poziom bilirubiny u Filipa dalej podwyższony 231 umol/l. Dziwne, że się tak utrzymuje. Nagrzewam go do słońca, chodzę na spacery i nic to nie daje. Teraz też raczej lipa z tych nagrzewań bo słońca nie ma ani grama i deszczowo się zapowiada.
Co 'najlepsze' morfologia też nie wyszła najlepiej. Ma leukocytoze... Pediatra stwierdziła jeszcze jakiś szmer przy lewym brzegu mostka
W środę znów wizyta. I znów wybieramy się na pobranie krwi (dzisiaj tak strasznie płakał). Musimy zrobić poziom bilirubiny, morfologie+obraz, CPR, i mocz.
Jeszcze na następnej wizycie zobaczy czy trzeba będzie robić echo serca.
Boję się przez te wyniki o Filipa

edit. A wyniki na tą cytomegalię dopiero w środę. Oszaleje tutaj...

kochana głowa do góry wiadomo że się martwisz o maluszka ale musisz być dzielna i wytrwała na pewno będzie wszystko dobrze pamiętaj że jesteśmy z Toba
angelikada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:40   #651
Cierpliwosc
Zadomowienie
 
Avatar Cierpliwosc
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 596
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez matallewar Pokaż wiadomość
Się nie odzywa, bo nie może, pisała do mnie, ogólnie z nimi ok, ale nie wie, czy i kiedy na wątek wróci.


Edi nie chce jeść Co ja z nim mam...
Dzięki za info, jakoś tak zaczęłam się martwić. Pozdrów ją, niech ucałuje Julkę

A z Edim to Ty masz życie

Była u mnie przyjaciółka, która rodziła w tym szpitalu, w którym ja chcę rodzić. W końcu mogłam się o wszystko wypytać
__________________
"Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka (...)
nikt nikomu nie byłby potrzebny."
[ks. J.Twardowski]
Cierpliwosc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:42   #652
angelikada
Wtajemniczenie
 
Avatar angelikada
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 155
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez Cierpliwosc Pokaż wiadomość
Spadam do kuchni - gotuję zupę grzybowąUwielbiam a już niedługo nie będize można, więc...

hmm wiesz co, ja tak czytam że nie wolno tego i tamtego, a znowu mój pediatra do którego zamierzam chodzić z malutką jest innego zdania, oczywiście może się mylić ale jak jeździłam do niego z moją szwagierką i jej synkiem to dostała wykład o tym że ma jesc wszystko na co ma ochote oczywiście WSZYSTKO Z UMIAREM nie przesadzac i obserwować małego czy jest wszystko ok, wiem wiele pewnie dziewczyn teraz się zbuntuje te które mają już maluszka i mają swoje przejścia z kolkami itd., osobiście uważam ze niektóre produkty oczywiście że powinno się odstawić ale uważam też ze bez przesady i trzeba metodą prób i błędów próbować oczywiście pewnie będą sytuacje że na własne życzenie będą nieprzespane noce czy cos ale wierze że jak nie będę przeginać z jedzeniem co niektórych rzeczy to będzie wszystko dobrze, zwłaszcza że ona jadła bardzo mało i lekarz właśnie tłumaczył że raz z czego ma być ten pokarm jak się nic prawie nie je a dwa jest on praktycznie nie wartościowy bo mało co jadła... nie zagryźcie mnie :P
angelikada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:42   #653
jo_asiek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 131
Odp: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Dżizas... znów mnie muli i wymiotuje Nie ogarniam co się dzieje i nie mam siły nawet tyłka z łóżka ruszyć.

Widziałam, że była mowa o kosmetykach dla maluchów. Do pupy mam zielony linomag, a w razie co bepanthen. Jak będzie źle to kupię sudocrem i spróbuje tym smarować. Do kąpieli kupię Hippa i póki co powinno starczyć. Dopiero w razie potrzeby będę czegoś innego szukała

A tak z innej beczki, to pierwszy raz widziałam przed chwilą reklamę zachęcającą tatusiów do urlopu rodzicielskiego i się wzruszyłam. Rozbroił mnie widok tego faceta z maluszkiem.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
jo_asiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:42   #654
your Angel
czyli Endżi
 
Avatar your Angel
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Home is where the heart is
Wiadomości: 10 807
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Uwaga, rozpisuję się

W sobotę rano po wizycie na IP stwierdzono, że muszę zostać na oddziale. Męczyła mnie wysoka gorączka i typowe objawy grypy w dodatku lekarz i położna panikowali, że jestem już tydzień a nie 2 dni po terminie (tzn., że lekarz prowadzący źle wyliczył termin na samym początku). Położyli mnie na odział patologii ciąży, podali w kroplówce coś paracetamolo-pochodnego plus glukozę i zdecydowali, że od jutra podają oksy i bez małego już mnie nie wypuszczą

Mały jednak zdecydował, że jego żadna syntetyczna oksy nie interesuje i zaczął pracować nad wyjściem od 5.30 następnego dnia – zaczęły się sączyć wody. Skurcze pojawiły się błyskawicznie, nabierały ogromnej mocy i ostro wymęczyły mnie do samego końca. Praktycznie od początku do końca były co 2 minuty i trwały 1 minutę. Muszę zaznaczyć, że jestem osobą z naprawdę bardzo niskim progiem bólu – to ma w tej sytuacji duże znaczenie Na to na pewno też nakładało się to, że od paru dni męczyła mnie grypa, nie byłam w super formie. Walka była bardzo ostra, po paru godzinach nie miałam wątpliwości, że to największy ból mojego życia Rozwarcie powiększało się około 1cm na godzinę.

O 12 po moim telefonie dołączył tż, przenieśli nas na salę porodów rodzinnych. Dostaliśmy piłkę i przyniosło mi to nieco ulgi. Na skurczu nie mogłam ani stać, ani leżeć – podskakiwanie było optymalne i pomagało małemu prawidłowo wstawić się w kanał. W trakcie skurczu prosiłam żeby tż do mnie nie mówił i mnie nie dotykał – wtedy każdy dodatkowy bodziec okrutnie mnie drażnił. Jak odpuszczało to prosiłam żeby coś opowiadał –co u naszych kotów, czy zrobił pranie, co miał na obiad Poza tym mnie głaskał, przytulał, masował plecy. Pamiętam, że zapach jego t-shirta działał na mnie jak relanium

Po pół godziny za radą położnej poszliśmy z piłką pod prysznic. Byłam cała rozebrana, na piłce podłożono ceratkę żebym efektownie nie zjechała Na skurczu skakałam na piłce, na luzie prosiłam żeby tż polewał mi plecy, po chwili sama polewałam sobie brzuch. Ciepło ciutkę rozluźniało, ale na tym etapie już solidnie jęczałam. Czułam też mdłości i kombinowałam gdzie mogę zwymiotować żeby nie narobić sobie wstydu

Położna oceniła, że jest już 8 cm, tż wciągnął mnie na łóżko porodowe (ja już traciłam moc) i zaczęło się najtrudniejsze. Ból był dla mnie potworny, bardzo częsty. Położna zaaplikowała mi żel położniczy Natalis, który wcześniej kupiłam za grubą kasę – raczej go nie polecę, bo nie uratował mnie przed nacięciem, efekt „znieczulający” wynikał może z minimalnego chłodzenia. Niewykluczone, że ułatwił małemu „wyślizgnięcie”, ale i to raczej bez szału (skład Natalis jest podobny do Durex Play ). Dostałam też jakiś czopek i zastrzyk w tyłek, nastąpił instruktaż jak mam posługiwać się gazem rozweselającym. Moja przytomność umysłu i sprawność dłoni, którą miałam naciskać z całej siły guzik była już nędzna więc tż cały czas mówił co mam robić (naciśnij, zaciągnij się, trzymaj, wypuszczaj). Po pół godziny byłam już mocno przyćpana, miałam ochotę umrzeć, ale kazałam sobie powtarzać, że jeszcze tylko trochę i dam radę Przyznaję, że wrzeszczałam okropnie, traciłam kontrolę nad oddychaniem z gazem, nie byłam w stanie podnieść się wyżej na łóżku, totalne zwłoki

W 10 godzinie porodu weszła dodatkowo lekarka oraz salowa. Teraz zaczęła się magia. Pełne rozwarcie, wychodzi główka. To było dużo lżejsze niż pracowanie nad rozwarciem. Kazano mi podkurczyć nogi do góry, głowę do klatki piersiowej i przeć z całych sił. Troszkę pękło mi krocze i trzeba też było je naciąć (podobno 4 szwy), ale to było tylko lekkie szczypanie (podpisuję się pod Kaśką – jak spiryt na ranę ). Po około 7 parciach wyszedł malutki a ja otrzeźwiałam w kilka sekund Poinformowałam tylko kilka razy wszystkich zebranych w pokoju, że „urodziłam dziecko” tonem nie znoszącym sprzeciwu i przepełnionym dumą Na wypadek gdyby ktoś tego nie zauważył Dostałam chłopca na klatę i miałam wrażenie, że to jedno z najdziwniejszych odczuć świata

Tż poszedł towarzyszyć Julkowi w pierwszej kąpieli i cykać mu bogatą sesję zdjęciową, która kwadrans później obiegła cały świat a ja urodziłam łożysko i miałam szyte krocze. Byłam bardzo szczęśliwa, że mały jest już z nami i zdrowy i że horror porodu już za mną.

Potem powiedziałam tż ze smutkiem, że bardzo chciałam mieć jeszcze córeczkę, ale drugiej takiej akcji nie przeżyję i najwyżej będziemy musieli adoptować
__________________
pachnę

Edytowane przez your Angel
Czas edycji: 2013-09-09 o 19:43
your Angel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:50   #655
LaLoca
Zakorzenienie
 
Avatar LaLoca
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 3 661
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez gorgulek Pokaż wiadomość
To znowu ja

Probowalam wstawac ale ciemno przed oczami i slabo. Siadam sobie na lozku. Jest znosnie. Pozniej jeszcze sprobuje sie pioniozowac bo wiem ze im szybciej tym lepiej.

Dziekuje za zaproszenie w domu sie ogarne to napisze
Zdjecie Milosza jutro wrzuce

W ogole to brak mi snu przez ta akcje nocna i jeeesc
Cierpliwości z tym wstawaniem, a jednocześnie zawziętości
Kiedy Ci pozwolą coś zjeść? Jak długo nie można jeść po cc?
LaLoca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:52   #656
Cierpliwosc
Zadomowienie
 
Avatar Cierpliwosc
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 596
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

A! Motyl świetne to wasze safariŻyją te zwierzątka i od samego patrzenia robi się wesoło.
W krzaczory bym nie inwestowała, ta pustynia z farby wystarczy,

A w temacie zwierzątek.. Powiedziałam mamie, że jeśli będzie chłodno jak urodzę, to nie mam w co dziecka ubrać na wyjście ze szpitala, bo nie mam żadnego kombinezonu jesiennego. Potem dostałam taki ocieplany welurowo-bawełniany od szwagierki, ale mam była na wczasach to nie wiedziała. No i wczoraj wrócili i w załącznikach macie, to co kupiła Wszystkie są polarkowe, ten w kwiatki największy, ale tylko jeden ma kaptur i myślę, że w tym dziecię będziemy odbierać.

Tylko powiedzcie....zrobię z dziecka małą krówkę czy raczej małą żyrafkę? co Wam to bardziej przypomina?
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2013-09-09-316.jpg (134,1 KB, 34 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2013-09-09-317.jpg (122,3 KB, 20 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2013-09-09-318.jpg (131,6 KB, 22 załadowań)
__________________
"Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka (...)
nikt nikomu nie byłby potrzebny."
[ks. J.Twardowski]
Cierpliwosc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:52   #657
matallewar
Zakorzenienie
 
Avatar matallewar
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 20 478
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez your Angel Pokaż wiadomość
Uwaga, rozpisuję się

W sobotę rano po wizycie na IP stwierdzono, że muszę zostać na oddziale. Męczyła mnie wysoka gorączka i typowe objawy grypy w dodatku lekarz i położna panikowali, że jestem już tydzień a nie 2 dni po terminie (tzn., że lekarz prowadzący źle wyliczył termin na samym początku). Położyli mnie na odział patologii ciąży, podali w kroplówce coś paracetamolo-pochodnego plus glukozę i zdecydowali, że od jutra podają oksy i bez małego już mnie nie wypuszczą

Mały jednak zdecydował, że jego żadna syntetyczna oksy nie interesuje i zaczął pracować nad wyjściem od 5.30 następnego dnia – zaczęły się sączyć wody. Skurcze pojawiły się błyskawicznie, nabierały ogromnej mocy i ostro wymęczyły mnie do samego końca. Praktycznie od początku do końca były co 2 minuty i trwały 1 minutę. Muszę zaznaczyć, że jestem osobą z naprawdę bardzo niskim progiem bólu – to ma w tej sytuacji duże znaczenie Na to na pewno też nakładało się to, że od paru dni męczyła mnie grypa, nie byłam w super formie. Walka była bardzo ostra, po paru godzinach nie miałam wątpliwości, że to największy ból mojego życia Rozwarcie powiększało się około 1cm na godzinę.

O 12 po moim telefonie dołączył tż, przenieśli nas na salę porodów rodzinnych. Dostaliśmy piłkę i przyniosło mi to nieco ulgi. Na skurczu nie mogłam ani stać, ani leżeć – podskakiwanie było optymalne i pomagało małemu prawidłowo wstawić się w kanał. W trakcie skurczu prosiłam żeby tż do mnie nie mówił i mnie nie dotykał – wtedy każdy dodatkowy bodziec okrutnie mnie drażnił. Jak odpuszczało to prosiłam żeby coś opowiadał –co u naszych kotów, czy zrobił pranie, co miał na obiad Poza tym mnie głaskał, przytulał, masował plecy. Pamiętam, że zapach jego t-shirta działał na mnie jak relanium

Po pół godziny za radą położnej poszliśmy z piłką pod prysznic. Byłam cała rozebrana, na piłce podłożono ceratkę żebym efektownie nie zjechała Na skurczu skakałam na piłce, na luzie prosiłam żeby tż polewał mi plecy, po chwili sama polewałam sobie brzuch. Ciepło ciutkę rozluźniało, ale na tym etapie już solidnie jęczałam. Czułam też mdłości i kombinowałam gdzie mogę zwymiotować żeby nie narobić sobie wstydu

Położna oceniła, że jest już 8 cm, tż wciągnął mnie na łóżko porodowe (ja już traciłam moc) i zaczęło się najtrudniejsze. Ból był dla mnie potworny, bardzo częsty. Położna zaaplikowała mi żel położniczy Natalis, który wcześniej kupiłam za grubą kasę – raczej go nie polecę, bo nie uratował mnie przed nacięciem, efekt „znieczulający” wynikał może z minimalnego chłodzenia. Niewykluczone, że ułatwił małemu „wyślizgnięcie”, ale i to raczej bez szału (skład Natalis jest podobny do Durex Play ). Dostałam też jakiś czopek i zastrzyk w tyłek, nastąpił instruktaż jak mam posługiwać się gazem rozweselającym. Moja przytomność umysłu i sprawność dłoni, którą miałam naciskać z całej siły guzik była już nędzna więc tż cały czas mówił co mam robić (naciśnij, zaciągnij się, trzymaj, wypuszczaj). Po pół godziny byłam już mocno przyćpana, miałam ochotę umrzeć, ale kazałam sobie powtarzać, że jeszcze tylko trochę i dam radę Przyznaję, że wrzeszczałam okropnie, traciłam kontrolę nad oddychaniem z gazem, nie byłam w stanie podnieść się wyżej na łóżku, totalne zwłoki

W 10 godzinie porodu weszła dodatkowo lekarka oraz salowa. Teraz zaczęła się magia. Pełne rozwarcie, wychodzi główka. To było dużo lżejsze niż pracowanie nad rozwarciem. Kazano mi podkurczyć nogi do góry, głowę do klatki piersiowej i przeć z całych sił. Troszkę pękło mi krocze i trzeba też było je naciąć (podobno 4 szwy), ale to było tylko lekkie szczypanie (podpisuję się pod Kaśką – jak spiryt na ranę ). Po około 7 parciach wyszedł malutki a ja otrzeźwiałam w kilka sekund Poinformowałam tylko kilka razy wszystkich zebranych w pokoju, że „urodziłam dziecko” tonem nie znoszącym sprzeciwu i przepełnionym dumą Na wypadek gdyby ktoś tego nie zauważył Dostałam chłopca na klatę i miałam wrażenie, że to jedno z najdziwniejszych odczuć świata

Tż poszedł towarzyszyć Julkowi w pierwszej kąpieli i cykać mu bogatą sesję zdjęciową, która kwadrans później obiegła cały świat a ja urodziłam łożysko i miałam szyte krocze. Byłam bardzo szczęśliwa, że mały jest już z nami i zdrowy i że horror porodu już za mną.

Potem powiedziałam tż ze smutkiem, że bardzo chciałam mieć jeszcze córeczkę, ale drugiej takiej akcji nie przeżyję i najwyżej będziemy musieli adoptować

Rozbawił mnie Twój opis

Domyślam się, że było ciężko, bo to jednak 10 h, ale zapewniam Cię, że "nie dam rady drugi raz" przechodzi
__________________
5.5.2011 Edzik
20.9.2013 Encia

Rok z Jillian i Mel B✓
Extreme shed&shred lvl 2 (9/15)
Killer abs lvl 3 (9/10)
Biegam (419,5 km)
Rower (43 km)
Zumba (13)
Joga (2)

Gluten, Sugar & Meat Free
More water&vegetables
13/100 sugarfree days
matallewar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:57   #658
kahunia
Zadomowienie
 
Avatar kahunia
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 1 550
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez your Angel Pokaż wiadomość
Uwaga, rozpisuję się
Dzielna babka z Ciebie Mam nadzieje ze juz lepiej sie czujecie i juz nie bedziecie chorowac
__________________
Amelka 19.10.2013 r.


kahunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 19:58   #659
angelikada
Wtajemniczenie
 
Avatar angelikada
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 155
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Cytat:
Napisane przez LaLoca Pokaż wiadomość
To ja ani ktg nie mam ani nie wiem jakie stare łożysko ale sobie wybrałam lekarkę i to prywatnie chodzę No ale z drugiej strony Ty wiesz i nic to nie zmienia. Tylko się stresujesz. Już sama nie wiem, czy lepiej wiedzieć, czy nie

wiesz wydaje mi się że jest u Ciebie wszystko ok, że nie masz się co denerwować i gdyby było faktycznie coś nie tak to by Ci gin powiedziała ja np. tez nie wiem jakie mam łożysko w ogóle ile wód :| ? mój gin mi nie mówi takich rzeczy bo jest wszystko ok i nie trzeba o takich rzeczach mówić, gdyby było coś nie tak pewnie by powiedział ale na spokojnie wytłumaczył, bo np. ostatnio jak mu mówiłam że położna przychodzi od mnie co tydzień (bo chodzi o moje ciśnienie które zawsze mam wysokie u niego a w domu ok )to mówi że po co przychodzi??że on się nasłuchał już od tylu pacjentek takich głupot że położne straszą porodem itd. że niektóre to by sam udusił ale mu wytłumaczyłam że ja akurat trafiłam na bardzo sympatyczną raczej uspakajającą i ciepłą babeczkę że nie narzekam i absolutnie mnie niczym nie straszy także nie zamartwiaj się na zapas
angelikada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-09, 20:00   #660
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Jedne tulą już maluchy, inne wciąż dźwigają brzuchy, mamy IX-X 2013, cz. XX

Angel wciągający opis. No i faktycznie wymęczyłaś się bidulko, napisałaś to tak,że czułam jakbym sama przechodziła ten horror.


Cytat:
Napisane przez Cierpliwosc Pokaż wiadomość
A! Motyl świetne to wasze safariŻyją te zwierzątka i od samego patrzenia robi się wesoło.
W krzaczory bym nie inwestowała, ta pustynia z farby wystarczy,

A w temacie zwierzątek.. Powiedziałam mamie, że jeśli będzie chłodno jak urodzę, to nie mam w co dziecka ubrać na wyjście ze szpitala, bo nie mam żadnego kombinezonu jesiennego. Potem dostałam taki ocieplany welurowo-bawełniany od szwagierki, ale mam była na wczasach to nie wiedziała. No i wczoraj wrócili i w załącznikach macie, to co kupiła Wszystkie są polarkowe, ten w kwiatki największy, ale tylko jeden ma kaptur i myślę, że w tym dziecię będziemy odbierać.

Tylko powiedzcie....zrobię z dziecka małą krówkę czy raczej małą żyrafkę? co Wam to bardziej przypomina?
\\

Ja brałabym ten z kapturkiem. Mam pdobnego bawełnianego pajaca i do tego czapeczkę
__________________
13.09.2013 godz.9.05 - T.

04.02.2016 godz.8.55 - Z.

06.05.2019 godz.10.46 - K.
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:24.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.