Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013 - Strona 32 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Pokaż wyniki sondy: Który tytuł?
Trzy miesiące prawie mam, już niedługo w kość Wam dam! VII-VIII cz. 2 2 16,67%
Skok nawiedza moje dziecie niech idzie precz na swoje śmiecie! VII-VIII cz. 2 1 8,33%
Czas to śmiechów i gugania, a wnet diety rozszerzania. Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013. 6 50,00%
Nasze dzieci to istne aniołki! Tylko gdyby nie te skoki, nocne wstawanie i kolki VII-VIII cz.2 3 25,00%
Głosujący: 12. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-10, 11:19   #931
Margosia__
Zakorzenienie
 
Avatar Margosia__
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez tweedledee Pokaż wiadomość
A mnie duma rozpiera, odkleiłam od siebie |Alka, przebrałam się z piżamy, umyłam gary i wstawiłam pranie!
Jeszcze 2 tygodnie temu napisałabym, że mam leniwy dzień, a teraz czuję się zarobiona jak wół
__________________
Duży

Mały
Margosia__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:24   #932
Agrafka86
Wtajemniczenie
 
Avatar Agrafka86
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Domek
Wiadomości: 2 279
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Fiazo Wszystkiego naj naj

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 11:23 ---------- Poprzedni post napisano o 11:21 ----------

Ghia kciuki za Antosia.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 11:24 ---------- Poprzedni post napisano o 11:23 ----------

Twede piękne już zaczynasz wchodzić w rytm

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
26.07.2013
Misiu jest już z nami
Życie nabrało sensu!

09.07.2011 Żona

Agrafka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:24   #933
sarna405
Zadomowienie
 
Avatar sarna405
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 1 196
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

A teraz mój opis porodu
A wiec tak: 5 września zgłosilam się do szpitala ponieważ byłam 7 dni po terminie-skurczy jako takich nie mialam słabe 40 co 10 min, przy padaniu coś mówili ze palec lekko wchodzi ale rozwarcia nie małam nic nie wskazywało porodu. W nocy coś nie mogłam spać nie mialam skurczy ale brzuch napięty jakby Antek źle się ustawił skura mnie bolała miałam już tak podobnie w 26 tc. Rano jakoś po godzinie 7 dostałam skurczy miałąm je co 10 min 7 min rożnie,nie były regularne ale bolały lekko tak ciągło-kuło mnie do dołu. I czekałam tak do 9 do wizyty po 9 wzieli mnie na badanie tam czekałam z jakies 15 min i skurcze już mialam co 3 minuty. Po padaniu okazało się że mam już rozwarcie na 5 cm. Poszłam jeszcze na góre po rzeczy i zjechałam na sale przedporodową,ale ze było tam aż 7 kobiet odrazu poszłam na porodówke i tak skurcze postepowały i były coraz silniejsze. Już po 10 były silne i stękałam. Koło 11 już bolało okropnie kazali oddychać ale ja nie mogłam krzyczałam to mi orzynosiło ulgę. połozna gdzieś latała bo była jeszcze 1 kobieta na porodówce i tylko mówiła ze jak bedą parte to mam mówić. I te parte chyba zaczeły się po 11 i baaardzo mnie bolało prosiłam zeby mi pomogła ona mówi ze musimy czekać aż wody odejdą prosilam zeby przebili zeby tak nie bolało i tak się meczyłam mówiac jej że mam już te skurcze parte wkońcu podeszła w trakcie skurczu partego była to godz.11,45 i wsadziła palca i wody odeszły. kilka razy poparłam moze z 3 czy 4 i Antoś się urodził o 11,55. Nadcieła mnie widzialam to i czułam ale malutko mam tylko 3 szwy. Antośia dali mi na brzuszek i musiałam jeszcze tylko łozysko urodzic to tez ze 3 razy poparłam ale byłam już wykończona. Myślę że długo się nie meczyłam poniewaz takie mocne skurcze zaczęły się po 10 a już przed 12 urodzilam. Tylko myslę że gdyby mi pomogła z tymi wodami szybciej to było by jeszcze lepiej i szybciej. Nie musiala mi mówić ze mam przeć bo sama wiedziałam i taka ulga wtedy byłaAle mięsnie szyi rak mnie bolały bo się napinałam z bolu
__________________
Tomuś 21,07,2005
Antoś ,6,09,2013
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być
ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie
pragnie."

Edytowane przez sarna405
Czas edycji: 2013-09-10 o 11:37
sarna405 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:27   #934
tweedledee
Zakorzenienie
 
Avatar tweedledee
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 332
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Aaa właśnie miałam się Was spytać

Miniu ma kozuchę w nosie, która mu przeszkadza i charczy, ale moja położna powiedziała, żeby nie psikać mu bezpośrednio do noska wodą morską, tylko zwilzyc zrolowany wacik i tak sobie szukać wiatru w polu
Jak wy wyciągałyście kózki takim maluchom? Bo dzisiaj po raz pierwszy będę musiałą użyć aspiratora i właśnie nie wiem, jak fajnie najpierw zwilżyć mu nosek, żeby sprawnie poszło...

---------- Dopisano o 11:27 ---------- Poprzedni post napisano o 11:26 ----------

Cytat:
Napisane przez Agrafka86 Pokaż wiadomość
Twede piękne już zaczynasz wchodzić w rytm
Agrafka, to żadne rytm, po prostu dziecko mi przypadkiem całkiem twardo zasnęło i dało się odłożyć
__________________
Alek
tweedledee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:29   #935
Kathe
Wtajemniczenie
 
Avatar Kathe
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 2 365
GG do Kathe
Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez malaczarnakejt Pokaż wiadomość
To mój synal po relaksacyjnej kąpieli na gabce-nawet wczoraj pół kąpieli było bez smoczka
Uwielbiam te oczyska!!
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ale sliczny bobas, do schrupania
masz chyba taka sama narzute na lozko co ja :P brazowa z home&you? :P
__________________
Nasz Ślub

Aniołek 31.08.2012 r.

Maleństwo


<ciach_reklama>
Kathe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:33   #936
taribari
Zadomowienie
 
Avatar taribari
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
Odp: Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez karolajn1987 Pokaż wiadomość
Poryczalam się.
Lezymy z Hana i sie cycolimy. W pewnym momencie ona na mnie patrzy tak swiadomie wiec sie usmiecham. I ona wtedy taki mega szeroki uśmiech, cycek wypadł i tak sie szczerzy i takie słodkie dźwięki wydaje przy tym

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.






Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
była położna, ostatni raz, mała waży 4775 gramów, czyli w ciągu tygodnia przytyła 150, czyli jest si.
teraz znowu śpi jak się obudzi, pokarmię i spadam na spacer.






Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość
A dziś mnie zadziwił-gadałam do niego po ichniemu - wiecie "eee" "a guuuu" a on mnie słuchał i miał taki.... zachwyt w oczach! Nie potrafię tego wytłumaczyć nawet, ale niesamowicie to wyglądało
(

mój ma identycznie. Gorzej jak on to rozumie i myśli co ta matka za głupoty wygaduje ;P




Cytat:
Napisane przez Agrafka86 Pokaż wiadomość
Witam. Już Mały zjadł.
Widzę, że problemy ze spaniem w łóżeczku. Ja nie mam tego problemu. Michałka kładę do łóżeczka i On mi zasypia. Bez niczego



zazdrość


Cytat:
Napisane przez katarzynkajg Pokaż wiadomość
Dzień doberek
Ale lecicie z postami młodziak usnął to i ponadrabiam troszeczkę przy śniadaniu. Pogoda chyba fajna się robi to na spacerek trzeba iść bo wczoraj odpuściliśmy ze względu na deszcz.

Muszę się pochwalić że Szymuś dziś kończy 2 miesiące z tej okazji stawiamy soczki wizażowym ciociom i przesyłamy .






Cytat:
Napisane przez Margosia__ Pokaż wiadomość
Wiem, że mam egzystencjalne problemy, ale kiedy ten mój Syn przejdzie mutację? Ha ha ha skrzeczy jak stara ropucha



padłam


[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;42724032]Mały przespał prawie całą noc w łóżeczku Dopiero nad ranem tak strasznie marudził, a mnie się już nie chciało po numerku z laktatorem go usypiać, że wzięłam go na siebie i zasnęliśmy.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE]

Artuś dojrzewa

Co do siurków- nam położna kazała podczas kąpieli ściągać napletek, bo jak się tego nie robi to potem może dziecko boleć. Nowe zalecenia o nie ruszaniu wynikają z tego, żeby dziecka nie pobudzać seksualnie


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc)
Ptyś

I Love The Life I Live
I Live The Life I Love

taribari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:34   #937
Margosia__
Zakorzenienie
 
Avatar Margosia__
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez sarna405 Pokaż wiadomość
A teraz mój opis porodu
A wiec tak: 5 września zgłosilam się do szpitala ponieważ byłam 7 dni po terminie-skurczy jako takich nie mialam słabe 40 co 10 min, przy padaniu coś mówili ze palec lekko wchodzi ale rozwarcia nie małam nic nie wskazywało porodu. W nocy coś nie mogłam spać nie mialam skurczy ale brzuch napięty jakby Antek źle się ustawił skura mnie bolała miałam już tak podobnie w 26 tc. Rano jakoś po godzinie 7 dostałam skurczy miałąm je co 10 min 7 min rożnie,nie były regularne ale bolały lekko tak ciągło-kuło mnie do dołu. I czekałam tak do 9 do wizyty po 9 wzieli mnie na badanie tam czekałam z jakies 15 min i skurcze już mialam co 3 minuty. Po padaniu okazało się że mam już rozwarcie na 5 cm. Poszłam jeszcze na góre po rzeczy i zjechałam na sale przedporodową,ale ze było tam aż 7 kobiet odrazu poszłam na porodówke i tak skurcze postepowały i były coraz silniejsze. Już po 10 były silne i stękałam. Koło 11 już bolało okropnie kazali oddychać ale ja nie mogłam krzyczałam to mi orzynosiło ulgę. połozna gdzieś latała bo była jeszcze 1 na porodówce i tylko mówiła ze jak bedą parte to mam mówić. I te parte chyba zaczeły się po 11 i baaardzo mnie bolało prosiłam zeby mi pomogła ona mówi ze musimy czekać aż wody odejdą prosilam zeby przebili zeby tak nie bolało i tak się meczyłam mówiac jej że mam już te skurcze parte wkońcu podeszła w trakcie skurczu partego była to godz.11,45 i wsadziła palca i wody odeszły. kilka razy poparłam moze z 3 czy 4 i Antoś się urodził o 11,55. Nadcieła mnie widzialam to i czułam ale malutko mam tylko 3 szwy. Antośia dali mi na brzuszek i musiałam jeszcze tylko łozysko urodzic to tez ze 3 razy poparłam ale byłam już wykończona. Myślę że długo się nie meczyłam poniewaz takie mocne skurcze zaczęły się po 10 a już przed 12 urodzilam. Tylko myslę że gdyby mi pomogła z tymi wodami szybciej to było by jeszcze lepiej i szybciej. Nie musiala mi mówić ze mam przeć bo sama wiedziałam i taka ulga wtedy byłaAle mięsnie szyi rak mnie bolały bo się napinałam z bolu
Szybko i sprawnie poszło))
A 11.55 to fajna godzina na urodzenie się wiem bo tez się o tej urodziłam ha ha h a
__________________
Duży

Mały
Margosia__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:35   #938
malaczarnakejt
Zakorzenienie
 
Avatar malaczarnakejt
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 585
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Kathe Pokaż wiadomość
ale sliczny bobas, do schrupania
masz chyba taka sama narzute na lozko co ja :P brazowa z home&you? :P
Fioletowa z TK max, ale identyczną widziałam w Carrefourze
__________________
http://280dni.com/

Filipiśko

malaczarnakejt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:36   #939
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Margosia__ Pokaż wiadomość
A po cycu czas na prasówkę he he he
Co on tam sobie ciekawego upatrzył?

Ghia- moc kciuków
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:40   #940
skylie
Wtajemniczenie
 
Avatar skylie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 2 011
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

GHIA-
__________________
OLCIA

WOJTUŚ
skylie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:43   #941
malaczarnakejt
Zakorzenienie
 
Avatar malaczarnakejt
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 585
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Dziewczyny karmiące odciągniętym mlekiem lub mieszanie

Co z dłuższymi wyjściami? Bo w niedzielę jedziemy pewnie na pół dnia do moich rodziców, tam wezmę laktator, więc bez większego problemu, ale co np. z chrzcinami lub dłuższym spacerem, gdzie się nie będę mogła doić? Wtedy przygotować MM? Jak Wy to rozwiązujecie?
__________________
http://280dni.com/

Filipiśko

malaczarnakejt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:46   #942
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Ale mnie zlałyście ciepłym moczem, mnie i moje pytania


Sarna- fajny opis, dość sprawie poszło z tego jak czytam chociaż rzeczywiście przebicie pęcherza płodowego by usprawniło akcję, u mnie przebili i migiem poszło jak Twój starszy synek Tomek reaguje na braciszka?
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:49   #943
malaczarnakejt
Zakorzenienie
 
Avatar malaczarnakejt
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 585
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez enlevee Pokaż wiadomość
Ale mnie zlałyście ciepłym moczem, mnie i moje pytania


Sarna- fajny opis, dość sprawie poszło z tego jak czytam chociaż rzeczywiście przebicie pęcherza płodowego by usprawniło akcję, u mnie przebili i migiem poszło jak Twój starszy synek Tomek reaguje na braciszka?
En, ciężko mi powiedzieć.
Może faktycznie potrzebuje więcej, żeby się najeść? Mój Fi ostatnio też dostał swoją porcję, a później wodą dopijał, bo było mu mało. Co z tego, że później ulał sporo :P
__________________
http://280dni.com/

Filipiśko

malaczarnakejt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:54   #944
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Kejt- zamawiałaś dla męża koszulkę na koszulkowo prawda? Dobrej są jakości? Te nadruki się nie spierają? Chcemy zamówić koledze na urodziny i zastanawiamy się czy warto.
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:54   #945
Margosia__
Zakorzenienie
 
Avatar Margosia__
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez malaczarnakejt Pokaż wiadomość
Dziewczyny karmiące odciągniętym mlekiem lub mieszanie

Co z dłuższymi wyjściami? Bo w niedzielę jedziemy pewnie na pół dnia do moich rodziców, tam wezmę laktator, więc bez większego problemu, ale co np. z chrzcinami lub dłuższym spacerem, gdzie się nie będę mogła doić? Wtedy przygotować MM? Jak Wy to rozwiązujecie?
Nie do końca rozwieje Twoje wątpliwości, ale ja idę w sobotę na wesele i od dwóch tygodni zbieram codziennie po karmieniu resztkę mleka która zostaje w piersi i mrożę... A na samym weselu chcąc nie chcąc będę i tak musiała odciągnąć bo inaczej mnie porozrywa


Anulka szukał drzwi antywłamaniowych co by się przed matką zabezpieczyć

En nie pomogę bo kompletnie się na tym nie znam...
__________________
Duży

Mały

Edytowane przez Margosia__
Czas edycji: 2013-09-10 o 11:55
Margosia__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:57   #946
tweedledee
Zakorzenienie
 
Avatar tweedledee
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 332
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Moje dziecko dalej śpi
Zatem wklejam moje wypociny


Jak wiecie tydzień po terminie (28.08.13.) do szpitala się nie dostałam, bo nie było miejsc na patologii. Dzięki Bogu na drugi dzień byłam już zapisana do księgi a i miejsce się znalazło, dlatego po 2h oczekiwania na IP dostałam swoje upragnione wtedy łóżko Szybko zrobiono mi USG, wg którego mały ważył 3740g (lekarz, stwierdził, że mam warunki, więc będę rodzić naturalnie – taaaa), później badanie czystości wód (wsio ok.), a na końcu KTG, które oczywiście też było ok. (szkoda tylko, że bez skurczy). Na swoje nieszczęście leżałam koło laski, która była w 34tc i ciągle podniecała się, że ja na wywołaniu w 41tc, a u niej piszą się większe skurcze (u mnie na 20%, u niej 40-50%. Swoją drogą nie było się czym cieszyć, bo urodziła synka dzień po mnie ). Możecie sobie wyobrazić, jak mnie to wku.r.w.iało, skoro byłam już tydzień po terminie
Następnego dnia miałam zaplanowany test oksytocynowy, który delikatnie ruszył macicę, a przynajmniej takie miałam złudne nadzieję, ale nic się tego dnia, ani w nocy nie stało.
Na sobotę, 31.08. miałam zaplanowaną pełnowymiarową kroplówkę OCT, także miałam być na czczo. Wiecie, że przez całą ciążę miałam z tym ogromny problem, bo bardzo szybko spadał mi cukier i potrafiłam mdleć i wymiotować, dlatego pytałam się położnych czy nie mogę dziubnąć choćby herbatnika, żeby nie zarzygać pół szpitala, zwłaszcza, że liczyłam na poród, a skądś te siły chyba mieć powinnam. Zgodziły się na owsiankę, która była na śniadanie, bo nie wiadomo było, kiedy zwolni się miejsce na porodówce i dostanę tą kroplówkę, taki był młyn. Tak więc zjadłam śniadanie o 8, a kroplówkę dostałam o 19.20 Chyba tylko stres sprawiał, że nie padłam Aaaa, pozwolono mi kupić jeszcze słodkie landrynki, to zżarłam pół opakowania i jakoś się zatkałam
Zostałam zaprowadzona przez położną na blok porodowy, oczywiście cała zdygana, tam najpierw 20min KTG, później podłączyli oksytocynę. Aaa no i na KTG, które miałam robione tego dnia na patologii jakieś skurczybyki się pisały, więc miałam nadzieję, że oksy tylko ruszy delikatnie macicę
I jak najbardziej ruszyło bo po podłączeniu miałam od razu skurcze na 120-130% co 3-4min i tak przez 5h leżenia. Pod koniec już było bardzo nieciekawie, bolało, jakbym miała milion okresów. Przyszła jakaś położna typu stara wyga, żeby zbadać rozwarcie, którego nie było No, marny 1 luźny palec, z którym przyszłam do szpitala. Nie muszę chyba pisać, jak się wtedy poczułam…
Jakieś 20min później przyszedł ginekolog i powiedział, że w związku z brakiem postępu porodu i spadkami małego (raz miał tętno 70, raz 180:/) zaleca cc i czy się na nie zgadzam. Jak w tym momencie zaczęłam się ze stresu telepać, to moje W ogóle nie brałam tego pod uwagę. Oczywiście się zgodziłam, chociaż podpisałam dokument w miejscu, w którym było napisane, że nie wyrażam zgody Więc drukujemy jeszcze raz Przyszła położna odłączyć mnie od kroplówki, to poprosiłam ją o zdjęcie wenflonu – ona popatrzyła na mnie jak na wariata i mówi, że jak, przecież zaraz będę mieć cc. Ja zrobiłam tylko oczy jak 5 zł i spytałam „to dzisiaj, już??” Nie wiem czemu, ubzdurałam sobie, że to cc będzie jutro albo w poniedziałek Masakra, co stres robi z mózgiem
Szybko zadzwoniłam to tż (chociaż nie wiem, jak wybrałam jego numer, w życiu się tak nie telepałam, jak wtedy) i mówię mu, że będę krojona (a w trakcie kroplówki zadzwoniłam do niego, że nic nie wyszło, że całe wywołanie do dupy i że pewnie w poniedziałek będę mieć kolejną kroplówkę), żeby przyjeżdżał do szpitala, a on, że spoko i mam mu dać znać kiedy ma przyjechać, hahahaha. Później mówił mi, że jak się rozłączył, to dopiero załapał, co do niego powiedziałam i szybko wyleciał z domu Ponoć złamał wszystkie przepisy po drodze, po jakichś 15min był w szpitalu
Ja poszłam na salę, gdzie zostałam przygotowana do cięcia (swoją drogą bardzo fajna ekipa, widzieli, jak się telepie, za co ciągle przepraszałam i starali się mnie możliwie jak najbardziej uspokoić Dostałam znieczulenie – nie poczułam bólu, tylko delikatne pieczenie, a jak zaczęło działać i już leżałam, to założono mi cewnik, więc nic nie czułam.
Sama operacja, to dla mnie masakra, nigdy nie miałam żadnego tego typu zabiegu, więc byłam w totalnym szoku, najgorszy był moment, w którym miałam wrażenie, że znieczulenie podchodzi mi coraz wyżej i nachodzi na klatkę piersiową i zaczęłam się dusić a później wymiotować :/ Tzn. próbowałam, bo nie miałam czym, sam lekarz powiedział, że „widzi pani, dobrze że jest pani na czczo” Też się wtedy ucieszyłam. Po paru minutach usłyszałam mojego rozdarciucha, bo nie zapłakał po wyjściu, tylko zaczął się drzeć, jakby go ze skóry obdzierali Ja oczywiście w ryk Chwilkę później położna przyłożyła mi go do buzi, a mój ssaczek zaczął mnie lizać po twarzy
Tutaj szczerze muszę przyznać, że niestety nie poczułam żadnej fali miłości czy innych wyższych uczuć, miała raczej wrażenie, że przykładają mi jakieś dziecko do twarzy, a z drugiej strony byłam strasznie wzruszona jego płaczem. Dziwna mieszanka uczuć. Tż czekał pod salą i mówił, że słyszał płacz bączka i też się popłakał Po szyciu wywieźli mnie na salę wybudzeń – jechałam z tżtem, nafaszerowano lekami i kazano leżeć. Reszty pobytu nawet nie chce mi się opisywać, bo to dla mnie okropna trauma – nie chodzi o personel absolutnie, bardziej o zderzenie z nową sytuacją – ogromny ból po cc + opieka nad maluszkiem po prostu mnie zmiażdżyły, z całą mocą poczułam, co to jest atak baby bluesa. Teraz, kiedy już jesteśmy w domu i mam ogromne wsparcie i pomoc tżta jest w miarę lepiej
__________________
Alek

Edytowane przez tweedledee
Czas edycji: 2013-09-10 o 11:58
tweedledee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 11:59   #947
taribari
Zadomowienie
 
Avatar taribari
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
Odp: Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez enlevee Pokaż wiadomość
My po przespanej nocy.
W ogóle mam pytanie, rzadko je mam bo ostatnio mnie tu mało, ale mam!
Ostatnio zauwazyłam, ze po jedzeniu jak biore Tomka do odbicia to zaczyna mi ryczec, czego nigdy nie robił. Potem tez byl niespokojny i płakał.
Wczoraj po 130ml jego normalnej dawki postanowiłam mu dorobic jeszcze 40ml, zjadł wszystko ze smakiem i szybko poszedł spać bez płaczu o 22. Ile Wasze dzieci wciągają mleka?? na noc mu zrobiłam 170ml, ale miarek tyle samo co przy 130ml zeby go nie przekarmic i spał do 3. potem o 3 znowu 170ml i spał do 8:45. O co chodzi? czy ja mu rzeczywiscie dawałam za mało?? dawałam zgodnie z opakowaniem producenta, no ale kazde dziecko jest inne, wiec moze własnie on wiecej potrzebuje jedzenia?? O 8:45 juz dałam 135ml, zjadł i płaczu nie było, ale widze, ze powoli sie zaczyna krecic.. poradźcie coś a no i Młody ostatnio po raz pierwszy miał problem z kupka przez 1,5 dnia.. przeczytałam, ze moze to byc oznaka tego, ze dziecko sie nie najada tak jak powinno.. co o tym myslicie?
Jeżeli chodzi o przyrost wagi- przy wyjsciu ze szpitala 3300g, obecnie około 4900g. Pediatra nic nie mówił na wizycie, wrecz powiedział, ze chłopak na 6.
Mój pochłania 150 ml a powinien 120. Darł się po jedzeniu, zwiększyłam i jest ok. Nie będę dziecka głodzić przecież ;P

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc)
Ptyś

I Love The Life I Live
I Live The Life I Love

taribari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:00   #948
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Margosia__ Pokaż wiadomość

Anulka szukał drzwi antywłamaniowych co by się przed matką zabezpieczyć
Ty potworze!
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:02   #949
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Twee dzięki za opis naczekałaś się na swojego szkraba i najważniejsze, że już jest z Wami! no i mam nadzieję, że już zadnych oznak baby blues'a nie ma

Kejt- ok, dzięki
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:04   #950
domciatko
Zakorzenienie
 
Avatar domciatko
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 9 027
GG do domciatko
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez malaczarnakejt Pokaż wiadomość
Dziewczyny karmiące odciągniętym mlekiem lub mieszanie

Co z dłuższymi wyjściami? Bo w niedzielę jedziemy pewnie na pół dnia do moich rodziców, tam wezmę laktator, więc bez większego problemu, ale co np. z chrzcinami lub dłuższym spacerem, gdzie się nie będę mogła doić? Wtedy przygotować MM? Jak Wy to rozwiązujecie?
ja nic nie brałam, tylko cyce:P
i karmilam tam gdzie akurat bylam

ale nigdy nie bylam w miejscu gdzie nie moglam karmic
__________________
handmade by Domcia - tu tworzę
MAMA W UK- tu piszę


Edytowane przez domciatko
Czas edycji: 2013-09-10 o 12:06
domciatko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:07   #951
Margosia__
Zakorzenienie
 
Avatar Margosia__
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez tweedledee Pokaż wiadomość
Moje dziecko dalej śpi
Zatem wklejam moje wypociny


Jak wiecie tydzień po terminie (28.08.13.) do szpitala się nie dostałam, bo nie było miejsc na patologii. Dzięki Bogu na drugi dzień byłam już zapisana do księgi a i miejsce się znalazło, dlatego po 2h oczekiwania na IP dostałam swoje upragnione wtedy łóżko Szybko zrobiono mi USG, wg którego mały ważył 3740g (lekarz, stwierdził, że mam warunki, więc będę rodzić naturalnie – taaaa), później badanie czystości wód (wsio ok.), a na końcu KTG, które oczywiście też było ok. (szkoda tylko, że bez skurczy). Na swoje nieszczęście leżałam koło laski, która była w 34tc i ciągle podniecała się, że ja na wywołaniu w 41tc, a u niej piszą się większe skurcze (u mnie na 20%, u niej 40-50%. Swoją drogą nie było się czym cieszyć, bo urodziła synka dzień po mnie ). Możecie sobie wyobrazić, jak mnie to wku.r.w.iało, skoro byłam już tydzień po terminie
Następnego dnia miałam zaplanowany test oksytocynowy, który delikatnie ruszył macicę, a przynajmniej takie miałam złudne nadzieję, ale nic się tego dnia, ani w nocy nie stało.
Na sobotę, 31.08. miałam zaplanowaną pełnowymiarową kroplówkę OCT, także miałam być na czczo. Wiecie, że przez całą ciążę miałam z tym ogromny problem, bo bardzo szybko spadał mi cukier i potrafiłam mdleć i wymiotować, dlatego pytałam się położnych czy nie mogę dziubnąć choćby herbatnika, żeby nie zarzygać pół szpitala, zwłaszcza, że liczyłam na poród, a skądś te siły chyba mieć powinnam. Zgodziły się na owsiankę, która była na śniadanie, bo nie wiadomo było, kiedy zwolni się miejsce na porodówce i dostanę tą kroplówkę, taki był młyn. Tak więc zjadłam śniadanie o 8, a kroplówkę dostałam o 19.20 Chyba tylko stres sprawiał, że nie padłam Aaaa, pozwolono mi kupić jeszcze słodkie landrynki, to zżarłam pół opakowania i jakoś się zatkałam
Zostałam zaprowadzona przez położną na blok porodowy, oczywiście cała zdygana, tam najpierw 20min KTG, później podłączyli oksytocynę. Aaa no i na KTG, które miałam robione tego dnia na patologii jakieś skurczybyki się pisały, więc miałam nadzieję, że oksy tylko ruszy delikatnie macicę
I jak najbardziej ruszyło bo po podłączeniu miałam od razu skurcze na 120-130% co 3-4min i tak przez 5h leżenia. Pod koniec już było bardzo nieciekawie, bolało, jakbym miała milion okresów. Przyszła jakaś położna typu stara wyga, żeby zbadać rozwarcie, którego nie było No, marny 1 luźny palec, z którym przyszłam do szpitala. Nie muszę chyba pisać, jak się wtedy poczułam…
Jakieś 20min później przyszedł ginekolog i powiedział, że w związku z brakiem postępu porodu i spadkami małego (raz miał tętno 70, raz 180:/) zaleca cc i czy się na nie zgadzam. Jak w tym momencie zaczęłam się ze stresu telepać, to moje W ogóle nie brałam tego pod uwagę. Oczywiście się zgodziłam, chociaż podpisałam dokument w miejscu, w którym było napisane, że nie wyrażam zgody Więc drukujemy jeszcze raz Przyszła położna odłączyć mnie od kroplówki, to poprosiłam ją o zdjęcie wenflonu – ona popatrzyła na mnie jak na wariata i mówi, że jak, przecież zaraz będę mieć cc. Ja zrobiłam tylko oczy jak 5 zł i spytałam „to dzisiaj, już??” Nie wiem czemu, ubzdurałam sobie, że to cc będzie jutro albo w poniedziałek Masakra, co stres robi z mózgiem
Szybko zadzwoniłam to tż (chociaż nie wiem, jak wybrałam jego numer, w życiu się tak nie telepałam, jak wtedy) i mówię mu, że będę krojona (a w trakcie kroplówki zadzwoniłam do niego, że nic nie wyszło, że całe wywołanie do dupy i że pewnie w poniedziałek będę mieć kolejną kroplówkę), żeby przyjeżdżał do szpitala, a on, że spoko i mam mu dać znać kiedy ma przyjechać, hahahaha. Później mówił mi, że jak się rozłączył, to dopiero załapał, co do niego powiedziałam i szybko wyleciał z domu Ponoć złamał wszystkie przepisy po drodze, po jakichś 15min był w szpitalu
Ja poszłam na salę, gdzie zostałam przygotowana do cięcia (swoją drogą bardzo fajna ekipa, widzieli, jak się telepie, za co ciągle przepraszałam i starali się mnie możliwie jak najbardziej uspokoić Dostałam znieczulenie – nie poczułam bólu, tylko delikatne pieczenie, a jak zaczęło działać i już leżałam, to założono mi cewnik, więc nic nie czułam.
Sama operacja, to dla mnie masakra, nigdy nie miałam żadnego tego typu zabiegu, więc byłam w totalnym szoku, najgorszy był moment, w którym miałam wrażenie, że znieczulenie podchodzi mi coraz wyżej i nachodzi na klatkę piersiową i zaczęłam się dusić a później wymiotować :/ Tzn. próbowałam, bo nie miałam czym, sam lekarz powiedział, że „widzi pani, dobrze że jest pani na czczo” Też się wtedy ucieszyłam. Po paru minutach usłyszałam mojego rozdarciucha, bo nie zapłakał po wyjściu, tylko zaczął się drzeć, jakby go ze skóry obdzierali Ja oczywiście w ryk Chwilkę później położna przyłożyła mi go do buzi, a mój ssaczek zaczął mnie lizać po twarzy
Tutaj szczerze muszę przyznać, że niestety nie poczułam żadnej fali miłości czy innych wyższych uczuć, miała raczej wrażenie, że przykładają mi jakieś dziecko do twarzy, a z drugiej strony byłam strasznie wzruszona jego płaczem. Dziwna mieszanka uczuć. Tż czekał pod salą i mówił, że słyszał płacz bączka i też się popłakał Po szyciu wywieźli mnie na salę wybudzeń – jechałam z tżtem, nafaszerowano lekami i kazano leżeć. Reszty pobytu nawet nie chce mi się opisywać, bo to dla mnie okropna trauma – nie chodzi o personel absolutnie, bardziej o zderzenie z nową sytuacją – ogromny ból po cc + opieka nad maluszkiem po prostu mnie zmiażdżyły, z całą mocą poczułam, co to jest atak baby bluesa. Teraz, kiedy już jesteśmy w domu i mam ogromne wsparcie i pomoc tżta jest w miarę lepiej
Wymęczyli Cię... za to teraz Alik ładnie odsypia
__________________
Duży

Mały
Margosia__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:09   #952
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe

Taribari no własnie tez nie zamierzam dziecka glodzic, ale własnie to jest dziwne, na noc zjadl mi 170ml, a teraz 135 mu starcza w dzien
a co ile Twój Patryk je? bo moj srednio co 3,5-4h jak je po 135
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:12   #953
surka
Zakorzenienie
 
Avatar surka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Między marzeniem, a jego spełnieniem.
Wiadomości: 9 394
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Margosia__ Pokaż wiadomość
Wiem, że mam egzystencjalne problemy, ale kiedy ten mój Syn przejdzie mutację? Ha ha ha skrzeczy jak stara ropucha


Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
była położna, ostatni raz, mała waży 4775 gramów, czyli w ciągu tygodnia przytyła 150, czyli jest si.
teraz znowu śpi jak się obudzi, pokarmię i spadam na spacer.
Ładna waga

Cytat:
Napisane przez karolajn1987 Pokaż wiadomość
Poryczalam się.
Lezymy z Hana i sie cycolimy. W pewnym momencie ona na mnie patrzy tak swiadomie wiec sie usmiecham. I ona wtedy taki mega szeroki uśmiech, cycek wypadł i tak sie szczerzy i takie słodkie dźwięki wydaje przy tym

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.


Cytat:
Napisane przez enlevee Pokaż wiadomość
hej ! jestem i Was czytam, a jednoczesnie syn na mnie wisi bo go wzięłam do tulenia
Wszystko ładnie nadrobiłam, z tego co pamiętam:

My po przespanej nocy.
W ogóle mam pytanie, rzadko je mam bo ostatnio mnie tu mało, ale mam!
Ostatnio zauwazyłam, ze po jedzeniu jak biore Tomka do odbicia to zaczyna mi ryczec, czego nigdy nie robił. Potem tez byl niespokojny i płakał.
Wczoraj po 130ml jego normalnej dawki postanowiłam mu dorobic jeszcze 40ml, zjadł wszystko ze smakiem i szybko poszedł spać bez płaczu o 22. Ile Wasze dzieci wciągają mleka?? na noc mu zrobiłam 170ml, ale miarek tyle samo co przy 130ml zeby go nie przekarmic i spał do 3. potem o 3 znowu 170ml i spał do 8:45. O co chodzi? czy ja mu rzeczywiscie dawałam za mało?? dawałam zgodnie z opakowaniem producenta, no ale kazde dziecko jest inne, wiec moze własnie on wiecej potrzebuje jedzenia?? O 8:45 juz dałam 135ml, zjadł i płaczu nie było, ale widze, ze powoli sie zaczyna krecic.. poradźcie coś a no i Młody ostatnio po raz pierwszy miał problem z kupka przez 1,5 dnia.. przeczytałam, ze moze to byc oznaka tego, ze dziecko sie nie najada tak jak powinno.. co o tym myslicie?
Jeżeli chodzi o przyrost wagi- przy wyjsciu ze szpitala 3300g, obecnie około 4900g. Pediatra nic nie mówił na wizycie, wrecz powiedział, ze chłopak na 6.



A no i muszę się pochwalić, że libido mam większe chyba niż nawet przed ciążą, więc dziabanie codziennie uskuteczniamy z Tztem


Wczoraj Tz siedział z młodym, a ten tak się do niego cieszył.. Tz mu odpowiadał i znowu to samo. Zachwycony był
Nie potrafię ci pomóc, moja należy raczej do niejadków, jak zje za jednym zamachem 90 ml to jestem szczęśliwa, a potrafi zjeść 40 ml i zasypia z uśmiechem na buźce

Cytat:
Napisane przez magolina Pokaż wiadomość
Sam gdybyś Ty słyszała co mój Tż wygaduje Adasiowi....... tym bardziej, że pani neonatolog w szpitalu powiedziala, że Adaś dobrze w tych tematach obdarzony przez matke naturę i że kiedyś uszczęsliwi jakąś kobietę Tż pękał z dumy że syn ma mega jajka.


Cytat:
Napisane przez Ghia Pokaż wiadomość
Czesc Dziewczynki. Ja z doskoku bo u nas za dlugo nie moze byc przeciez dobrze. Antos mial w srode szczepienia a od piatku zaczal sie dziwnie zachowywac. Mial napady krzyku nawet nie placzu spadl mu apetyt zrobil sie drazliwy w niedziele to sie juz tak darl ze sie przerazilismy pojechalismy do lekarza dzis robimy badania i po poludniu znowu lekarz. On twierdzi ze niby to nie szczepionki bo reakcja za pozno ale ja nie wiem :banghead: Nie mam pojecia co sie dzieje z Antosiem do tego nasilily sie problemy z brzuszkiem a juz bylo tak fajnie. Znowu sie strasznie martwie o niego. Lekarz znowu mowi ze nic wielkiego sie nie dzieje bo Antek w 5 dni przybral 200 gram ale ja widze po nim ze cos mu dolega :banghead:
Trzymajcie znowu magiczne kciuki za Antosia.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Biedny Antoś

Cytat:
Napisane przez misiaczka555 Pokaż wiadomość
My juz po wizycie u pediatry. Dostaliśmy skierowanie na oddział noworodków i tam bardzo miły pan dr posmakowal pepuszek jakimś cudownym środkiem. Na kontrole w czwartek (kurcze bioderka tez wtedy). Maja przy okazji zrobiła kupsko w gabinecie

Zwazylismy córeńke i wazy juz 4435 g

[
Brawa za wizytę i ładną wagę

Cytat:
Napisane przez Margosia__ Pokaż wiadomość
A po cycu czas na prasówkę he he he
Przegląda reklamówki, a potem wyciąnie cię na zakupy Słodziak

sarna405 tweedledee Dzięki za opisy
surka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:15   #954
iwona335
Zakorzenienie
 
Avatar iwona335
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 4 859
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez elaine-blath Pokaż wiadomość

Kurde dalej sie srednio czuje..do tego cos w boku mnie kluje... Gin stwierdzil w sob ze ciaza na ta chwile niemozliwa ale zeby uwazac bo jajniki chca juz pracowac i jakies pecherzyki sie pojawily ale nie dojrzale. Jako ze nie chcialam hormonow to mam uwazac na sluz. I co? W sobote zroblismy podejscie a w niedz wydawalotmi sie ze plodny sie pojawil. Oby tylko mi sie wydawalo..trzeba gumki kupic,..ale troche szybko po wizycie organizm nagle ruszyl.. Podejrzane..;-)

Ciekawe czy Galganek jeszcze zasnie?maz wlasnie do pracy wstaje wiec pewnie pohalasuje i tyle z tego...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
odważna jesteś z tym dziabaniem bez gumek, ale dasz nam znać jak zobaczysz dwie kreseczki?

Cytat:
Napisane przez katarzynkajg Pokaż wiadomość

Muszę się pochwalić że Szymuś dziś kończy 2 miesiące z tej okazji stawiamy soczki wizażowym ciociom i przesyłamy .
klaski dla Szymka za 2 m-ce

Cytat:
Napisane przez AgaPlast Pokaż wiadomość
Witam sie
Znowu mnie pare dni nie było ale sie lekko załamałam. Mała od srody dostawała wysypki na twarzy z dnia na dzien coraz bardziej . Wczoraj poszłysmy do lekarza i diagnoza alergia pokarmowa. szczegółowy wywiad co jem a ogolnie juz własciwie nic nie jem i diagnoza alergia na soje . Nosz ku.... . teraz to ja nie wiem co mam jesc . Ze wzgledu na to ze sie uczuliła to przez miesiac mam nie próbowac ani wyrobów kozich ani mleka migdałowego , zero orzechów . No to pytam co mam teraz jesc ?? bo ja wegetarianka? Nosz masakra. w mojej rodzinie dzieciaki zdrowe sie rodziły. Zero alergii nikt zadnej diety nie stosował. U tz tez alergi nie ma ale wszystkie dzieci jego braci to z alergia wieksza lub mniejsza- nawet 2 ciezkie przypadki skazy.
Sorki musiałam sie wyzalic. ide zjesc nic z niczym i wypic kawe bez mleka . bleeeeeeeeeeee

Plus wizyty takiej ze mała dostała masc i buźka juz ładnie sie goi.
eh kolejne wypryski u naszych dzieciaczków,
jaką maśc używasz??

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość


A mi się śniło, że muszę rodzić drugi raz

Idę szykować się na te szczepienia
koszmar

za szczepienia

Cytat:
Napisane przez Margosia__ Pokaż wiadomość
Wiem, że mam egzystencjalne problemy, ale kiedy ten mój Syn przejdzie mutację? Ha ha ha skrzeczy jak stara ropucha
nie wiem czemu ale współczuje Twojemu synkowi

Cytat:
Napisane przez roxi1980 Pokaż wiadomość
Hej!

Później ponadrabiam...

Tak na szybko - dzieciaki ok - mała dostała wczoraj rano temp. 38,4 - zabrałam ją też do pediatry - na szczęście wszystko ok - dostała 2x paracetamol i od popołudnia jest ok. Norbert dostał syrop, inhalacje i acc i w związku z brakiem gorączki jest w przedszkolu.

Donoszę, że Głodomorra od szpitala przytyła ponad 1700g (6 tygodni) - czyli przyrost tygodniowy 290g. Wczorajsza waga 4640g Jestem dumna ze swojej mleczarni

Skylie - rzuciło mi się, że pytałaś o uszy Norberta - sytuacja bz. idziemy jeszcze na konsultację do ordynatora z tego szpitala, gdzie mały miałby być operowany i zobaczymy
za efekty mleczarni
no i oby goraczka znikła jak najszybciej

Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość




dzień dobry
a ja mam dziś rocznicę ślubu i moj mąż w nocy przy karmieniu wypił nasze zdrowie i powiedział do mnie "stara" bo 2 lata po ślubie to stara
i na tym się zakończyło czczenie rocznicy
Cytat:
Napisane przez surka Pokaż wiadomość
Dzień dobry Słoneczka Dzisiaj u mnie znów śliczna pogoda

Dzisiaj idziemy z Lilą na przywitanie nowego mieszkańca naszej miejscowości, będzie miała pamiątkę
za rocznice
mieszkańca?? tzn??

Cytat:
Napisane przez karolajn1987 Pokaż wiadomość
Poryczalam się.
Lezymy z Hana i sie cycolimy. W pewnym momencie ona na mnie patrzy tak swiadomie wiec sie usmiecham. I ona wtedy taki mega szeroki uśmiech, cycek wypadł i tak sie szczerzy i takie słodkie dźwięki wydaje przy tym

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
taki uśmiech wart jest łez szczęścia, u nas tez juz coraz bardziej swiadome uśmiechy i bardzo wciągające dialogi

Cytat:
Napisane przez Margosia__ Pokaż wiadomość
A po cycu czas na prasówkę he he he
padłam
iwona335 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:16   #955
taribari
Zadomowienie
 
Avatar taribari
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpn

Cytat:
Napisane przez enlevee Pokaż wiadomość
Taribari no własnie tez nie zamierzam dziecka glodzic, ale własnie to jest dziwne, na noc zjadl mi 170ml, a teraz 135 mu starcza w dzien
a co ile Twój Patryk je? bo moj srednio co 3,5-4h jak je po 135
Mój w dzień je co 3h a w nocy ma przerwę 8-9h. Robię 150 i wciąga do końca. Pewnie jakbym zrobiła więcej to też by pochłonął. Jeśli nie przybiera ponad 1,5 kg na miesiąc to myślę że spokojnie możesz mu dawać więcej. Mój przybiera 1 kg miesięcznie.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc)
Ptyś

I Love The Life I Live
I Live The Life I Love

taribari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:17   #956
Margosia__
Zakorzenienie
 
Avatar Margosia__
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez surka Pokaż wiadomość
Przegląda reklamówki, a potem wyciąnie cię na zakupy Słodziak
Mówisz, że czas przejść na bardziej ambitną literaturę?
__________________
Duży

Mały
Margosia__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:19   #957
stokrotka24
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka24
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 367
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

dzień dobry
zostaliśmy sami z małym bo tz poszedł wczoraj do pracy. podczytuje was trochę ale nie dam rady być na bieżąco, jak kupie sobie telefon z netem to się to zmieni bo do kompa nie mam cały czas dostępu

za mną ciężka noc- brzuszek plus katar i charczenie. poszłam dzisiaj do lekarza z małym i waży już 4800 czuć że klocek się robi. z mniej przyjemnych rzeczy to wg lekarki ma czerwone gardło i przepisała jakieś leki. nie znam się na chorobach maluchów więc nawet nie spytałam co to za lek. w aptece pani się mnie pyta czy na pewno ten antybiotyk chcę bo wg niej to za małe dziecko i może jednak bez antybiotyku. wykupiłam go ale teraz mam wątpliwości co robić, czy podawać go czy zastąpią czymś innym w dodatku nie wpisała peselu małego i bez zniżki kupiłam mamusie co byście zrobiły? podawać ten antybiotyk czy nie? bo to może być tylko podrażnienie od kataru
__________________
15.08.2009 nasz wielki dzień

"dwa serca jedno bicie, tylko Ty i Ja na całe życie"

Łukaszek
stokrotka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:21   #958
Margosia__
Zakorzenienie
 
Avatar Margosia__
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez iwona335 Pokaż wiadomość
nie wiem czemu ale współczuje Twojemu synkowi
Chyba powinnam zacząć się martwić
Cytat:
Napisane przez stokrotka24 Pokaż wiadomość
dzień dobry
zostaliśmy sami z małym bo tz poszedł wczoraj do pracy. podczytuje was trochę ale nie dam rady być na bieżąco, jak kupie sobie telefon z netem to się to zmieni bo do kompa nie mam cały czas dostępu

za mną ciężka noc- brzuszek plus katar i charczenie. poszłam dzisiaj do lekarza z małym i waży już 4800 czuć że klocek się robi. z mniej przyjemnych rzeczy to wg lekarki ma czerwone gardło i przepisała jakieś leki. nie znam się na chorobach maluchów więc nawet nie spytałam co to za lek. w aptece pani się mnie pyta czy na pewno ten antybiotyk chcę bo wg niej to za małe dziecko i może jednak bez antybiotyku. wykupiłam go ale teraz mam wątpliwości co robić, czy podawać go czy zastąpią czymś innym w dodatku nie wpisała peselu małego i bez zniżki kupiłam mamusie co byście zrobiły? podawać ten antybiotyk czy nie? bo to może być tylko podrażnienie od kataru
Poszłabym do innego pediatry na konsultację
__________________
Duży

Mały
Margosia__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:22   #959
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo -

Cytat:
Napisane przez surka Pokaż wiadomość
Nie potrafię ci pomóc, moja należy raczej do niejadków, jak zje za jednym zamachem 90 ml to jestem szczęśliwa, a potrafi zjeść 40 ml i zasypia z uśmiechem na buźce
no to Ty masz odwrotny problem eh te maluchy

Cytat:
Napisane przez taribari Pokaż wiadomość
Mój w dzień je co 3h a w nocy ma przerwę 8-9h. Robię 150 i wciąga do końca. Pewnie jakbym zrobiła więcej to też by pochłonął. Jeśli nie przybiera ponad 1,5 kg na miesiąc to myślę że spokojnie możesz mu dawać więcej. Mój przybiera 1 kg miesięcznie.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
no własnie mój ma 1700g na +, a pojutrze dwa miesiace konczy to kij, bede dawała mu trochę więcej jak tego potrzebuje

---------- Dopisano o 12:22 ---------- Poprzedni post napisano o 12:21 ----------

Cytat:
Napisane przez stokrotka24 Pokaż wiadomość
dzień dobry
zostaliśmy sami z małym bo tz poszedł wczoraj do pracy. podczytuje was trochę ale nie dam rady być na bieżąco, jak kupie sobie telefon z netem to się to zmieni bo do kompa nie mam cały czas dostępu

za mną ciężka noc- brzuszek plus katar i charczenie. poszłam dzisiaj do lekarza z małym i waży już 4800 czuć że klocek się robi. z mniej przyjemnych rzeczy to wg lekarki ma czerwone gardło i przepisała jakieś leki. nie znam się na chorobach maluchów więc nawet nie spytałam co to za lek. w aptece pani się mnie pyta czy na pewno ten antybiotyk chcę bo wg niej to za małe dziecko i może jednak bez antybiotyku. wykupiłam go ale teraz mam wątpliwości co robić, czy podawać go czy zastąpią czymś innym w dodatku nie wpisała peselu małego i bez zniżki kupiłam mamusie co byście zrobiły? podawać ten antybiotyk czy nie? bo to może być tylko podrażnienie od kataru
kurcze biedny maluszek..ja nie wiem szczerze mówiac co bym zrobiła. moze rzeczywiscie skonsultuj z innym pediatra?
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-10, 12:24   #960
dzoan
Zakorzenienie
 
Avatar dzoan
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 852
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Dzień dobry
Mały dzisiaj lepiej zaczął dzień, nawet ja jestem wyspana
I znowu zasnął w bujaczku.. nie spodziewałam się, bo dopiero niedawno wstał
Trzeba by włosy wysuszyć, ale boję się, że go obudzę.

Umówiliśmy się na usg bioderek. Na przyszły wtorek we Wrocławiu.. dr Michajłow..Wrocławianki kojarzycie takiego doktorka? U nas w Lubinie polecany bardzo jest. Niestety mąż nie będzie mógł z nami jechać ze względu na rozpoczęty kurs Dobrze, że moi rodzice chętnie go wyręczą
__________________

dzoan jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:45.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.