Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013 - Strona 119 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Pokaż wyniki sondy: Który tytuł?
Trzy miesiące prawie mam, już niedługo w kość Wam dam! VII-VIII cz. 2 2 16,67%
Skok nawiedza moje dziecie niech idzie precz na swoje śmiecie! VII-VIII cz. 2 1 8,33%
Czas to śmiechów i gugania, a wnet diety rozszerzania. Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013. 6 50,00%
Nasze dzieci to istne aniołki! Tylko gdyby nie te skoki, nocne wstawanie i kolki VII-VIII cz.2 3 25,00%
Głosujący: 12. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-21, 10:48   #3541
d0tkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar d0tkaaa
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 712
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cynamonku lzy mi ciekna po policzkach...niewiem co powiedziec,dziewczyny juz wdzystko napisaly ja tez sie pod to podpinam..Pamowtaj ze masz nas i zawsze mozesz przyjsc i wyrzucic z siebie wszystko!trzymamy kciuki napewno wszystko sie "szczesliwie"skonczy...ni e traccie nadziejk.Adas jest napewno silnym i dzielnym chlopcem i to przetrwacie!!sciskamy mocno!pamiwtak ze nasze kciuki sa magiczne:-*

(mimo wszystko ilu lekarzy go tam nie badalo ja bym jednak akonaultowala sie z lekarzami w pl..zawsze mozws wyniki badan komus wyslac z rodziny/znajomym zeby podeszli i zapytali jakiegos lekarza tu co i jak i jak on to widzi...)

i jednak intuicja matki jest niezastapiona!!
__________________
ToTwojeLęki-TyJeStworzyłaś-ATo,CoStworzyłaś, MożeszZniszczyć...

Zuza

Razem
d0tkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 10:54   #3542
arrabbiata
Zadomowienie
 
Avatar arrabbiata
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 726
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierp

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Niestety sie nie pomylili. Sama widziałam m.in. prześwietlenie. Serduszko jest duże, źle odprowadza krew, która magazynuje sie w pluchach. Wątroba przy tym wszystkim jest trzykrotnie powiększona. Adaś karmiony jest moim mlekiem ale przez sonde bo zbyt dużym wysiłkiem jest samodzielne jedzenie Płuca i wątroba uciskaja żołądek stąd te jego straszne wymioty i ostatnio kaszel. Jest średnio. Muszą Małego podtuczyc do operacji bo teraz jest za mały i za słaby. Potrzebują na to 2-3 miesięcy, które możemy spędzić w szpitalu chyba, ze wyniki będą super to puszcza nas do domu i tam będziemy czekać. Ja siedzę cały czas na laktatorze i odciągam pokarm, który zanika przez ten cały stres.
Adaś jest dzielny chociaż nie rozumie dlaczego musi leżeć podpiety pod monitory, z iglami w główce, sonda w nosku To jest jakiś koszmar.
Mały denerwuje sie bo czuje kiedy pokarm wpływa do brzuszka ale nie może ssac- co sprawiało mu ogromną radoche i go wyciszalo- to były takie ''nasze" chwile we dwoje... A ja odciągając pokarm rycze bo straciłam coś wyjątkowego mimo bolacych piersi, zmasakrowanych brodawek... Smoczek Młodemu nie pomaga, czasem mój palec w buzi go uspokaja ale na krótką chwile.
Nie mogę brać go za często na ręce bo monitory wariuja :banghead:
Tyle dobrego, ze mamy swój pokój dla siebie i cały czas jestem z Adasiem.

Jeszcze dwa dni temu byliśmy szczęśliwa rodzina, której jedynymi problemami były kolki Małego. Teraz jesteśmy przerażeni stanem zdrowia Adasia, operacja na otwartym sercu, rekonstrukcja tego czego brakuje w tym serduszku i czy Adaś przeżyje
Więcej juz nie mogę pisać bo łzy same ciekna mi bez przerwy.

Trzeba cieszyć sie tym co sie ma bo niewiadomo co przyniesie jutro. Zbędne kilogramy, obwisly brzuch po ciąży, skok rozwojowy i marudny maluch, problemy ze spaniem, brak czasu dla siebie to nic... To wszystko staje sie marzeniem w sytuacji, w której sie znaleźlismy.
Fuck


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Też się poryczałam...nie wiem co mam napisać...życie jest niesprawiedliwe Dużo siły i wiary w szczęśliwe zakończenie wam życzę.
arrabbiata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 10:56   #3543
d0tkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar d0tkaaa
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 712
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

A to spoko uapokoilyscie mnke wiadomo ze kazde dziecko jest inne...


czy ktos robil na szybkosci biezmowanie moze jakos w ostatnim czasie?lol...pytam bo musze zrobic i tz i szwagierka a pozniej chrCiny i niewiem ile nam zejdzie czasu na to( boshe jak mi sie nie chcialo kiedys chodzic na biezmowanie to teraz mam)

moje skarbki spia..ale mialam rano z Zuzia zjadla mleko zrobila kupe i tak parla ta kupe (kejt na mm robi 1 ew 2czasami...zawsze przy/w trakcie jedzenia) ze cale mleko zwrocila...:-/ przebralam ja nadal byla glodna tp jej znowu dalam mleczko no to zrzygala troche ...znowu trzeba bylo przebrac...na szczescie niw calym mlwkiem pozniej ja uaypialam noe chciala spac ppdnioslam i znowu jej soe ulalo!! ale juz ok teraz spia z tz bo ja zabralam manatki i poszlam pod pryaznic ...a tz zobaczyl jak to jest fajnie w tyg jak dziecko nie chce spac itp (a mowi ze mam duzo czasu przy dziecku itp hehe)

---------- Dopisano o 10:56 ---------- Poprzedni post napisano o 10:55 ----------

Neni jak to do szuflafy??

karolajn nie moge sie doczekac filmiku

i tego kiedy pojde z moja na basen
__________________
ToTwojeLęki-TyJeStworzyłaś-ATo,CoStworzyłaś, MożeszZniszczyć...

Zuza

Razem
d0tkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 10:57   #3544
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez karolajn1987 Pokaż wiadomość
Samantha- http://www.rodzicpoludzku.pl/Po-poro...leka-mamy.html tu sobie poczytaj
Mleko moze miec potem dziwny smak

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Dziekuje




Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:01   #3545
tweedledee
Zakorzenienie
 
Avatar tweedledee
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 332
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cynamonku ciężko sie to czyta, też łzy lecą po policzku
Nie wiem, nie rozumiem, czemu takie rzeczy spotykają takie niewinne, maleńkie i bezbronne istoty Wierzę jednak, że nasz wątek naprawdę będzie szczęśliwy, nie dopuszczam innej myśli niż ta, że wszystko się powiedzie i za jakiś czas znowu będziesz się martwiła tylko pierdołami, a Adaśko już nie będzie się męczył!


U mnie chłopaki śpią... no, przynajmniej tż, bo Alek już coś tam stęka o tak w końcu mama zrobiła sobie kawkę i chciała wypić
Dzisiaj miziu jest już nieco spokojniejsze, ale przy cycku dalej są cyrki. Pewnie wieczorem będzie powtórka z rozrywki
__________________
Alek
tweedledee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:02   #3546
arrabbiata
Zadomowienie
 
Avatar arrabbiata
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 726
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Aha to zostawiam w takim razie
Tylko dumam jak je dobrze w sensie bezpiecznie rozmrozic ? Bo raz zostawilam na noc worek w lodowce i rano byl jeszcze zamarzniety wiec wrzucilam worek do wrzatku i jak sprobowalam mleko to mialo dziwny smak. Tak jakby sie zepsulo :/



Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free

---------- Dopisano o 03:44 ---------- Poprzedni post napisano o 03:42 ----------



Jak wejsc do klubu uzywajac tego tapatalka bo widze ze tez to masz???



Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
Ja potrzebowałam za kilka h mieć rozmrożone mleko, wyjęłam je z zamrażarki i normalnie w temp. .pokojowej się rozmrażało ok 3h, później podgrzałam i podałam małemu, nic się nie stało, zjadł ze smakiem. Ale nie wiem, czy dobrze zrobiłam no ale nie miałam czasu rozmrażać 24h w lodówce.
Wiadomo, czasami wypadnie jakieś wyjście i potrzebujemy mleko zostawić szybko, to co wtedy, trzeba jakoś szybko je rozmrozić.
arrabbiata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:07   #3547
dzoan
Zakorzenienie
 
Avatar dzoan
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 852
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Hej Dziewczyny
Pokarało mnie, że wczoraj zostawiłam Małego na kilka godzin..w nocy 2 razy mnie zalało..tylko koszulki zmieniałam..a takieog miałam nerwa przy tym..szlag mnie trafia jak czuję za cycku przyklejony mokry i zimny materiał..jeszcze Mały wył, a ja stałam przy szafie i nie mogłam kolejnej koszulki zlokalizować.. myślałam, że mi para uszami wystrzeli.. A nad ranem Mały strasznie stękał jak na kupę, aż spać nie mogłam i dobrze, bo po chwili fontanna mu z buzi wyleciała..pierwszy raz coś takiego u niego widziałam.. napędził mi stracha.. jeszcze leżał na pleckach i głowa do góry zwrócona..Mąż go przebrał, bo akurat do pracy się szykował..widział chyba moje zmęczenie, wziął Małego do salonu, a ja chciałam w tym czasie krótką drzemkę trzasnąć.. okazało się, że 2 godz. spałam..mąż nie poszedł do pracy.. Mały kimnął na nim godz, troszkę ze sobą pogadali i przyniósł mi go dopiero na karmienie.
Teraz będziemy sprzątać, bo wczoraj przez moje wyjście do galerii nic nie zrobiliśmy, a teściowie dziś przyjeżdżają..syf, kiła i mogiła.. tylko bombę zegarową tu wrzucić.


Agrafka nie taki drogi ten katarek
malaczarnakejt i jak z zastojem.. lepiej coś?
karolajn miłej zabawy na basenie oby się Małej spodobało..poróbcie foty
d0tkaaa dałaś ginowi 'aż' tak cycuchy rozmasować?
lachryma powodzenia na chrzcinach.. słonka życzę

Cytat:
Napisane przez Margosia__ Pokaż wiadomość
Lachryma to nie mgła... to Duch Św


Margosia my jeszcze wkładki nie wyciągamy, żeby Małemu głowa nie latała.. ale jak patrzę jaki on tam ściśnięty siedzi i jeszcze te pasy tak mu się wgniatają, a regulacji brak, to mi go żal..mam wrażenie, ze strasznie nie wygodnie mu jest..
misiaczka za udaną noc
Neni za 2 miesiące

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Niestety sie nie pomylili. Sama widziałam m.in. prześwietlenie. Serduszko jest duże, źle odprowadza krew, która magazynuje sie w pluchach. Wątroba przy tym wszystkim jest trzykrotnie powiększona. Adaś karmiony jest moim mlekiem ale przez sonde bo zbyt dużym wysiłkiem jest samodzielne jedzenie Płuca i wątroba uciskaja żołądek stąd te jego straszne wymioty i ostatnio kaszel. Jest średnio. Muszą Małego podtuczyc do operacji bo teraz jest za mały i za słaby. Potrzebują na to 2-3 miesięcy, które możemy spędzić w szpitalu chyba, ze wyniki będą super to puszcza nas do domu i tam będziemy czekać. Ja siedzę cały czas na laktatorze i odciągam pokarm, który zanika przez ten cały stres.
Adaś jest dzielny chociaż nie rozumie dlaczego musi leżeć podpiety pod monitory, z iglami w główce, sonda w nosku To jest jakiś koszmar.
Mały denerwuje sie bo czuje kiedy pokarm wpływa do brzuszka ale nie może ssac- co sprawiało mu ogromną radoche i go wyciszalo- to były takie ''nasze" chwile we dwoje... A ja odciągając pokarm rycze bo straciłam coś wyjątkowego mimo bolacych piersi, zmasakrowanych brodawek... Smoczek Młodemu nie pomaga, czasem mój palec w buzi go uspokaja ale na krótką chwile.
Nie mogę brać go za często na ręce bo monitory wariuja :banghead:
Tyle dobrego, ze mamy swój pokój dla siebie i cały czas jestem z Adasiem.

Jeszcze dwa dni temu byliśmy szczęśliwa rodzina, której jedynymi problemami były kolki Małego. Teraz jesteśmy przerażeni stanem zdrowia Adasia, operacja na otwartym sercu, rekonstrukcja tego czego brakuje w tym serduszku i czy Adaś przeżyje
Więcej juz nie mogę pisać bo łzy same ciekna mi bez przerwy.

Trzeba cieszyć sie tym co sie ma bo niewiadomo co przyniesie jutro. Zbędne kilogramy, obwisly brzuch po ciąży, skok rozwojowy i marudny maluch, problemy ze spaniem, brak czasu dla siebie to nic... To wszystko staje sie marzeniem w sytuacji, w której sie znaleźlismy.
Fuck


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
A wcześniej tego nie było widać? na usg? Jak strasznie mi Was szkoda Wierzę, że mimo iż diagnoza tak strasznie brzmi, wszystko będzie dobrze.. w końcu lekarze robią to dla polepszenia zdrowia Adasia! My tutaj serduszkami, mocą, siłą i wiarą jesteśmy z Wami i na pewno będzie ok! Musicie zakładać tlyko taką opcję. A nie chcecie mimo wszystko skonsultować jeszcze w Pl? Tulam mocno!
__________________

dzoan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:15   #3548
Agrafka86
Wtajemniczenie
 
Avatar Agrafka86
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Domek
Wiadomości: 2 279
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cynomonku brak mi słów. Masz rację wszystkie Nasze skoki to nic. Bardzo mocno wierzę, że wszystko będzie dobrze. Nie trac nadzieji.
Może zadzwoń do Warszawy do centrum? Wyślij im badania. Oczywiście zrobisz jak uważasz za słuszne.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
26.07.2013
Misiu jest już z nami
Życie nabrało sensu!

09.07.2011 Żona


Edytowane przez Agrafka86
Czas edycji: 2013-09-21 o 11:16
Agrafka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:16   #3549
eveewe
Zakorzenienie
 
Avatar eveewe
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 5 133
GG do eveewe
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

cynamonku trzymam kciuki za was i bede sie modlic.

sorki ale nie chce mi sie nic wiecej pisac
__________________
Nigdy nie odbieraj nikomu nadziei ! Może to jedyne co mu pozostało !

12.06.2010

Marysia - 11.08.2011

Aleks - 08-07-2013
eveewe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:21   #3550
Belushi
Raczkowanie
 
Avatar Belushi
 
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 152
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Widziałam, że mnie wywoływałyście więc dziękuję za troskę miałam problemy z komputerem, musiałam robić formata a potem dopadł nas pan skok i jeszcze nie opuszcza.

Nadrobiłam Was pobieżnie, ale nie cytuje bo za dużo żeście naspamowały

Widziałam że któraś z Was pytała o bujaczek leżaczek fisher price my go mamy i nam życie ratuje wręcz. Mały w dzień za nic w świecie nie chce ulokować się na dłużej niż 30 sekund w łóżeczku, wiec często siedzi sobie w bujaczku i jest szczęśliwy, poza tym mogę go zabrać w nim ze sobą do kuchni jak coś robię a on sobie ogląda wtedy.

Cynamonku, nie wiem co mam napisać, strasznie Ci współczuję że znalazłaś się w takiej sytuacji, ale wierzę z całego serca że wszystko się ułoży i Adaś wróci do pełnego zdrowia. Będę trzymała za Was kciuki
__________________
CG od 24.03.13
Zapuszczam włosy: 05.05.13 -> 28cm 01.06.13 ->31

Piotruś
Belushi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:29   #3551
d0tkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar d0tkaaa
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 712
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Dzoan no tak hahah:-P mialam w jednym taki zastuj ze nie mialam co z tym zrobic nie umialam k rozmasowal troszke...
__________________
ToTwojeLęki-TyJeStworzyłaś-ATo,CoStworzyłaś, MożeszZniszczyć...

Zuza

Razem
d0tkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:33   #3552
taribari
Zadomowienie
 
Avatar taribari
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Niestety sie nie pomylili. Sama widziałam m.in. prześwietlenie. Serduszko jest duże, źle odprowadza krew, która magazynuje sie w pluchach. Wątroba przy tym wszystkim jest trzykrotnie powiększona. Adaś karmiony jest moim mlekiem ale przez sonde bo zbyt dużym wysiłkiem jest samodzielne jedzenie Płuca i wątroba uciskaja żołądek stąd te jego straszne wymioty i ostatnio kaszel. Jest średnio. Muszą Małego podtuczyc do operacji bo teraz jest za mały i za słaby. Potrzebują na to 2-3 miesięcy, które możemy spędzić w szpitalu chyba, ze wyniki będą super to puszcza nas do domu i tam będziemy czekać. Ja siedzę cały czas na laktatorze i odciągam pokarm, który zanika przez ten cały stres.
Adaś jest dzielny chociaż nie rozumie dlaczego musi leżeć podpiety pod monitory, z iglami w główce, sonda w nosku To jest jakiś koszmar.
Mały denerwuje sie bo czuje kiedy pokarm wpływa do brzuszka ale nie może ssac- co sprawiało mu ogromną radoche i go wyciszalo- to były takie ''nasze" chwile we dwoje... A ja odciągając pokarm rycze bo straciłam coś wyjątkowego mimo bolacych piersi, zmasakrowanych brodawek... Smoczek Młodemu nie pomaga, czasem mój palec w buzi go uspokaja ale na krótką chwile.
Nie mogę brać go za często na ręce bo monitory wariuja :banghead:
Tyle dobrego, ze mamy swój pokój dla siebie i cały czas jestem z Adasiem.

Jeszcze dwa dni temu byliśmy szczęśliwa rodzina, której jedynymi problemami były kolki Małego. Teraz jesteśmy przerażeni stanem zdrowia Adasia, operacja na otwartym sercu, rekonstrukcja tego czego brakuje w tym serduszku i czy Adaś przeżyje
Więcej juz nie mogę pisać bo łzy same ciekna mi bez przerwy.

Trzeba cieszyć sie tym co sie ma bo niewiadomo co przyniesie jutro. Zbędne kilogramy, obwisly brzuch po ciąży, skok rozwojowy i marudny maluch, problemy ze spaniem, brak czasu dla siebie to nic... To wszystko staje sie marzeniem w sytuacji, w której sie znaleźlismy.
Fuck


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Tak strasznie mi przykro. Wiem jak strasznie się patrzy na dziecko popodpinane do tych wszystkich kabelków i monitorów. Napatrzyłam się na różne ciężkie przypadki jak Ptyś leżał 2 tyg. w szpitalu. Też mi łzy leciały jak karmili go sondą. Najważniejsze że jesteście teraz pod stałą opieką. Na pewno wszystko skończy się szczęśliwie. Przesyłam dużo sił i pozytywnych myśli. Jak leżałam w ciąży w szpitalu była ze mną na sali dziewczyna, której dziecko od razu po urodzeniu miało skomplikowaną operację serduszka. Przyjechała z drugiego końca Polski specjalnie do Łodzi, bo tylko tu zdiagnozowali tą wadę serca (była bardzo niespotykana). Operacja się udała i dzidziuś zdrowo rośnie. Także dużo optymizmu i wiary że będzie wszystko dobrze

-----------------------
Ale mam dziś powera. Zrobiłam tyle rzeczy co chyba nawet w ciąży mi się nie zdarzyło. Czas na relaks z kawką i jeszcze cieplutkim ciastem ze śliwkami
__________________
Marika (23 tc)
Ptyś

I Love The Life I Live
I Live The Life I Love

taribari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:35   #3553
karolajn1987
Wtajemniczenie
 
Avatar karolajn1987
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 378
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

my tez mamy bujaczek FP Cudowna Planeta i bardzo sobie z Hanią chwalimy.
W Klubie filmidło a my uciekamy na spacer, bo futro już mi bąki sadzi
jak zobaczycie, Hance zwisało to, że jest w wodzie
__________________
23.06.2013
Hanulka
karolajn1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:38   #3554
taribari
Zadomowienie
 
Avatar taribari
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Uwaga! Dziś na limango.pl jest promo m.in. na bardzo fajne zabawki dziecięce

http://www.limango.pl/shop/overview/...94&catid=31378

http://www.limango.pl/shop/overview/...39&catid=31903
__________________
Marika (23 tc)
Ptyś

I Love The Life I Live
I Live The Life I Love

taribari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:38   #3555
Kathe
Wtajemniczenie
 
Avatar Kathe
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 2 365
GG do Kathe
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipc

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;42916285]Dziękuję za podpowiedzi Obserwuję dalej...



Nie.

Ile odciągasz na raz?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE]

ok 360-380 wiec przy Twoim 480 to malo...
u ciebie tak z dnia na dzien przyszedl kryzys?
__________________
Nasz Ślub

Aniołek 31.08.2012 r.

Maleństwo


<ciach_reklama>
Kathe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:41   #3556
karolajn1987
Wtajemniczenie
 
Avatar karolajn1987
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 378
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Albo i nie idziemy jeszcze bo Hanka postanowila dalej spac ci.ulata jakos wyszla na tym yt :-(

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
23.06.2013
Hanulka
karolajn1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 11:57   #3557
Neni1984
Zakorzenienie
 
Avatar Neni1984
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 8 692
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Dotka no otwarta była i tak się złożyło

My dziś do teściów jedziemy, pierwszy wyjazd Małego

---------- Dopisano o 11:57 ---------- Poprzedni post napisano o 11:57 ----------

Miłej soboty Wam życzę
Neni1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 12:03   #3558
Margosia__
Zakorzenienie
 
Avatar Margosia__
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cynamonku... tak naprawdę nie da się nic sensownego napisać... los jest niesprawiedliwie okrutny
Trzymamy kciuki, żeby Adaś nabrał sił i mógł mieć operację... a potem żebyście spokojnie mogli wrócić do domu i w końcu cieszyć się sobą nawzajem

---------- Dopisano o 12:03 ---------- Poprzedni post napisano o 12:01 ----------

Cytat:
Napisane przez d0tkaaa Pokaż wiadomość
karolajn nie moge sie doczekac filmiku

i tego kiedy pojde z moja na basen
W szpitalu rydgiera podobno można już od drugiego miesiąca chodzić
www.smoczki.jimdo.com
__________________
Duży

Mały
Margosia__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 12:57   #3559
cynamon_owa
Zadomowienie
 
Avatar cynamon_owa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 707
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Przede wszystkim bardzo dziękuję Wam za wsparcie- dobrze, ze Was mam :thumbup:

Tak na szybko- nie mamy dostępu do wyników badań więc nie skonsultujemy tego gdzie indziej. Ale jakoś mam zaufanie do lekarza który będzie operował Adaska.

Wada, która ma Adaś jest bardzo niespotykana. 10% dzieci umiera w pierwszych 4tygodniach, 80% przed ukończeniem 1roku życia. Dlatego trzeba operować. Świetna wiadomością jest to, ze przy tej wadzie saturacja jest poniżej 75% a u Adasia jest na poziomie 96-98% czyli jak u zdrowego dziecka :thumbup:

Odnośnie tego czy można było zobaczyć to na usg- nie. Poza tym miałam też robione w PL usg i też nic nie wyszło. Powiem więcej- bez specjalistycznych badań ta wada pozostaje w ukryciu do 4-5 tygodnia. Dopiero później słychać szmery. Ale my mieliśmy wizytę u lekarza w 6 tygodniu i osluchiwali serduszko i nic nie zauważyli! Nie zostawimy tak tego bo straciliśmy 5 tygodni przez niekompetencję lekarza. 5 tygodni meczarni fizycznej Adasia

A z dobrych wieści - idziemy dzisiaj na spacer
Mąż właśnie pojechał po wózek i idziemy przewietrzyc Adasia na pół godzinki- Mały dostał porcję mleka i leki więc pozwolili nam iść. To będzie najcudowniejszy spacer w życiu


Mam prośbę- mogłaby któraś z Was przekopiowac moje wiadomości do majowo- czerwcowych mam? Z góry dzieki
Pozdrawiamy

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Nasze małe, niespełnione Szczęście
07.10.2012
"Zrozumiałem - by żyć musisz chwytać dzień..."

cynamon_owa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 13:13   #3560
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie

Cytat:
Napisane przez Kathe Pokaż wiadomość
ok 360-380 wiec przy Twoim 480 to malo...
u ciebie tak z dnia na dzien przyszedl kryzys?
Ja teraz dużo mniej, nawet 210 tylko. Tak, kryzys przyszedł z dnia na dzień, ale walczę twardo i odciagam co 2 karmienia. Już tak kiedyś miałam.

Mały znowu płacze przy jedzeniu, jak mu to nie minie, to idę do lekarza. Chodź może to kupa... Bo w połowie zrobił i trochę sie uspokoił...

Cynamonku, kochana.... Bardzo mocno wierzę, ze będzie dobrze. Tyle już przeszlas złego w życiu, limit nieszczęść wykorzystany. Dobrze,ze to zdiagnozowaliscie.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 13:37   #3561
misiaczka555
Wtajemniczenie
 
Avatar misiaczka555
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 842
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Niestety sie nie pomylili. Sama widziałam m.in. prześwietlenie. Serduszko jest duże, źle odprowadza krew, która magazynuje sie w pluchach. Wątroba przy tym wszystkim jest trzykrotnie powiększona. Adaś karmiony jest moim mlekiem ale przez sonde bo zbyt dużym wysiłkiem jest samodzielne jedzenie Płuca i wątroba uciskaja żołądek stąd te jego straszne wymioty i ostatnio kaszel. Jest średnio. Muszą Małego podtuczyc do operacji bo teraz jest za mały i za słaby. Potrzebują na to 2-3 miesięcy, które możemy spędzić w szpitalu chyba, ze wyniki będą super to puszcza nas do domu i tam będziemy czekać. Ja siedzę cały czas na laktatorze i odciągam pokarm, który zanika przez ten cały stres.
Adaś jest dzielny chociaż nie rozumie dlaczego musi leżeć podpiety pod monitory, z iglami w główce, sonda w nosku To jest jakiś koszmar.
Mały denerwuje sie bo czuje kiedy pokarm wpływa do brzuszka ale nie może ssac- co sprawiało mu ogromną radoche i go wyciszalo- to były takie ''nasze" chwile we dwoje... A ja odciągając pokarm rycze bo straciłam coś wyjątkowego mimo bolacych piersi, zmasakrowanych brodawek... Smoczek Młodemu nie pomaga, czasem mój palec w buzi go uspokaja ale na krótką chwile.
Nie mogę brać go za często na ręce bo monitory wariuja :banghead:
Tyle dobrego, ze mamy swój pokój dla siebie i cały czas jestem z Adasiem.

Jeszcze dwa dni temu byliśmy szczęśliwa rodzina, której jedynymi problemami były kolki Małego. Teraz jesteśmy przerażeni stanem zdrowia Adasia, operacja na otwartym sercu, rekonstrukcja tego czego brakuje w tym serduszku i czy Adaś przeżyje
Więcej juz nie mogę pisać bo łzy same ciekna mi bez przerwy.

Trzeba cieszyć sie tym co sie ma bo niewiadomo co przyniesie jutro. Zbędne kilogramy, obwisly brzuch po ciąży, skok rozwojowy i marudny maluch, problemy ze spaniem, brak czasu dla siebie to nic... To wszystko staje sie marzeniem w sytuacji, w której sie znaleźlismy.
Fuck


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Cynamonku będę się modlić za was, żebyście mieli siły przejść tę trudną sytuację

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość

---------
Hej dziewczynki
Nadrobiłam wszystko, ale odechciało mi się cytować


Mój Mały kończy dziś 2 miesiące i z tej okazji narzygał mi rano do szuflady
brawo za 2 miesiące, znajdzie sie jakies foto z okazji 2 miesięcy?

Maja zrobiła nam dzisiaj dzień ojca i matki
Spaliśmy we trójkę do 12 my wyspani w końcu a Maja jaka uchachana wstała wciągnęła mleczko, mama poczytała jej Kubusia Puchatka i dalej poszła spać
Zaraz smażę naleśniki, zjemy i na spacerek długi bo u nas słońce wyszło
__________________

MAJA🍼

23.08.2013
misiaczka555 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 13:46   #3562
eveewe
Zakorzenienie
 
Avatar eveewe
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 5 133
GG do eveewe
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

przekopiowalam wg prosby cynamonka
__________________
Nigdy nie odbieraj nikomu nadziei ! Może to jedyne co mu pozostało !

12.06.2010

Marysia - 11.08.2011

Aleks - 08-07-2013
eveewe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 14:24   #3563
katarzynkajg
Zadomowienie
 
Avatar katarzynkajg
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: JG
Wiadomości: 1 626
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cynamonku od wczoraj jestem z wami myślami, strasznie to przykre że spotkało was takie nieszczęście ale ja wierze że wszystko bedzie dobrze, operacja się uda i Adaś będzie najszczęśliwszym dzieciątkiem na świecie, życzę wam duuuużo wspaniałych chwil z waszym skarbem, pamiętaj że istniejemy i możesz w każdej chwili przyjść i się wyżalić a my wesprzemy i przytulimy. Przesyłamy wam mocne uściski :przytu l:




Cytat:
Napisane przez malaczarnakejt Pokaż wiadomość

Mamy karmiace mm, ile kup robią maluchy? U mnie do tej pory kupa była przy każdym karmieniu, a teraz nic. Aż przyjemnie się pampera zmieniało
Nasz Szymoniu robi 1-2 na dobe

Neni - Brawa dla Kubusia my też żeczymy miłego weekendu u teściów
__________________
Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta...


10.07.2013
Szymuś

Razem od 2003 roku
katarzynkajg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 14:54   #3564
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez misiaczka555 Pokaż wiadomość
Maja zrobiła nam dzisiaj dzień ojca i matki
Spaliśmy we trójkę do 12 my wyspani w końcu a Maja jaka uchachana wstała wciągnęła mleczko, mama poczytała jej Kubusia Puchatka i dalej poszła spać
Zaraz smażę naleśniki, zjemy i na spacerek długi bo u nas słońce wyszło
Kochane dziecko

Cytat:
Napisane przez malaczarnakejt Pokaż wiadomość

Mamy karmiace mm, ile kup robią maluchy? U mnie do tej pory kupa była przy każdym karmieniu, a teraz nic. Aż przyjemnie się pampera zmieniało
Jedna na 3-5 dni



Mam już dość... Franek od wczoraj wieczora urządza niezłe jazdy... Nawet w nocy wysłałam męża do apteki coś na tę zęby, bo dwie maści nic nie pomogły, przeciwbólowy też nie Kupił Camilie ale już tyle tego dostał więc stwierdziłam, że faszerować go nie będę. W nocy spał chwilę i od początku ryk. A dziś zapomniałam o tej Camilie dopiero mąż jak wrócił przed chwilą z pracy to ja podał i jak ręką odjął Nosz kurdeee, a ja się tyle go wynosiłam, wyciszałam, przytulałam... mam nadzieję, że zaznam chociaż chwilę ciszy i niech te chol.erne zęby już wyjdą bo osiwieje wcześniej niż się zestarzeję
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 15:45   #3565
surka
Zakorzenienie
 
Avatar surka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Między marzeniem, a jego spełnieniem.
Wiadomości: 9 394
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cynamonku tak mi ciężko na sercu za to bo was spotkało Trzymam ogromne za szybkie przybieranie Adasia oraz pomyślna operacje. Wierze, że wszystko skończy się dobrze

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
surka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 16:44   #3566
dzoan
Zakorzenienie
 
Avatar dzoan
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 852
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

My już po nalocie teściów Mały pouśmiechał się do teścia, pogadał z nim, mimo że pierwszy raz go widział
Zrobiłam obiadek, posprzątaliśmy mieszkanie.. Mały nam na to pozwolił, spał kilka godzin jak nigdy w dzień..super sprawa..tyyyyle można zrobić Niestety następna drzemka trwała już tlyko pół godz

Za chwilę idziemy na spacer, oby Mały był spokojny, nie chciałabym z nim zawijać do domu.. 2 dni na spacerze nie był.. niech się wietrzy bobas
__________________

dzoan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 16:52   #3567
ita83
Wtajemniczenie
 
Avatar ita83
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 076
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

cynamonku ja tez mocno sciskam kciuki

najwarzniejsze teraz to uwierzyc ze bedzie dobrze i ze operacja sieuda jak wszystkie bedziemy wierzyci i sciskac kciuki to sieuda

of topik - mezu gada o trzecim dziecku bo koniecznie chcecore
warjat po prostu
__________________
Xawery mały zbój ale mój - 24.03.2010
Leon kochany klusek - 22.08.2013
ita83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 16:56   #3568
tweedledee
Zakorzenienie
 
Avatar tweedledee
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 332
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
My już po nalocie teściów Mały pouśmiechał się do teścia, pogadał z nim, mimo że pierwszy raz go widział
Zrobiłam obiadek, posprzątaliśmy mieszkanie.. Mały nam na to pozwolił, spał kilka godzin jak nigdy w dzień..super sprawa..tyyyyle można zrobić Niestety następna drzemka trwała już tlyko pół godz

Za chwilę idziemy na spacer, oby Mały był spokojny, nie chciałabym z nim zawijać do domu.. 2 dni na spacerze nie był.. niech się wietrzy bobas
za porzadki i wizyte tesciow do mnie jutro przyjezdza w koncu moja siostra, jeszcze malego nie widziala nie moge sie doczekac


Ja sie dzisiaj scielam z tz konkretnie, alez mi cisnienie podniosl az zzarlam na spacerze cale opakowanie biszkoptow i poszlam po 2 karmi - hitem jest to jak spojrzala na mnie kasjerka - jakbym dziecko upijala, serio


W ogole jestem tak durna ze szok, otworzylam to karmi godzinke przed wypiciem ale slabo sie wygazowalo, to potrzasnelam nim i mi prysnelo, na malego tez, bo mam go na kolanach Mózg to ja chyba w doopie mam, szybko go powycieralam, ale mi sie bidak przebudzil na chwile
__________________
Alek
tweedledee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 17:00   #3569
skylie
Wtajemniczenie
 
Avatar skylie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 2 011
Odp: Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez SaturninK Pokaż wiadomość
Widocznie zeżarły ją wyrzuty sumienia jak można okłamywać koleżanki z jednego forum :/ To smutne.
Z Twoich komentarzy widac jaki z Ciebie "fajny" gosc ...
__________________
OLCIA

WOJTUŚ
skylie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-21, 17:18   #3570
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
My już po nalocie teściów Mały pouśmiechał się do teścia, pogadał z nim, mimo że pierwszy raz go widział
Zrobiłam obiadek, posprzątaliśmy mieszkanie.. Mały nam na to pozwolił, spał kilka godzin jak nigdy w dzień..super sprawa..tyyyyle można zrobić Niestety następna drzemka trwała już tlyko pół godz

Za chwilę idziemy na spacer, oby Mały był spokojny, nie chciałabym z nim zawijać do domu.. 2 dni na spacerze nie był.. niech się wietrzy bobas
Fajnie, że wizyta sie udała i Słodziak zachowywał sie odpowiednio
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (0 użytkowników i 2 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:44.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.