Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013 - Strona 126 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Pokaż wyniki sondy: Który tytuł?
Trzy miesiące prawie mam, już niedługo w kość Wam dam! VII-VIII cz. 2 2 16,67%
Skok nawiedza moje dziecie niech idzie precz na swoje śmiecie! VII-VIII cz. 2 1 8,33%
Czas to śmiechów i gugania, a wnet diety rozszerzania. Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013. 6 50,00%
Nasze dzieci to istne aniołki! Tylko gdyby nie te skoki, nocne wstawanie i kolki VII-VIII cz.2 3 25,00%
Głosujący: 12. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-23, 08:45   #3751
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Ewusia709 Pokaż wiadomość


A zapomniałam się pochwalić, ze nasz kawaler wczoraj mierzył garniturek do chrztu i przesłodko wygląda, ma garniturek ecru i granatową muszkę
mam nadzieję, że zdjęcia będą


My chrzcimy w niedziele a ja nic dla Franie nie mam teraz to potrafię się ogarnąć jak nic
Muszę podrzucić Robaka do mamy i pochodzić po mieście, bo ubranko które spodobało mi się na all trzeba czekać nawet 7 dni, więc nie będę ryzykować a wzięłam się za to wczoraj, także...
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 08:49   #3752
lachryma
Zakorzenienie
 
Avatar lachryma
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 6 020
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Drugie karmienie nocne

Chrzciny się udały, Oliwka nic nie płakała w kościele: albo spała albo patrzyła się na świeczki na polanie głowy wodą nawet nie zareagowała. W domu też było w porządku, została wynoszona na rękach za wszystkie czasy
Skończyliśmy chrzciny chyba o 1 w nocy.
Mała dostała od chrzestnego łóżeczko turystyczne Baby Design "dream", które jest idealne, parę edukacyjnych zabawek, zawieszek czy książeczek. Od reszty gości dostała pieniążki, które mama już wie na co wyda :p
Jakaś fotkę wstawię dziś albo jutro do klubu.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
"nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"
lachryma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 08:52   #3753
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
Drugie karmienie nocne

Chrzciny się udały, Oliwka nic nie płakała w kościele: albo spała albo patrzyła się na świeczki na polanie głowy wodą nawet nie zareagowała. W domu też było w porządku, została wynoszona na rękach za wszystkie czasy
Skończyliśmy chrzciny chyba o 1 w nocy.
Mała dostała od chrzestnego łóżeczko turystyczne Baby Design "dream", które jest idealne, parę edukacyjnych zabawek, zawieszek czy książeczek. Od reszty gości dostała pieniążki, które mama już wie na co wyda :p
Jakaś fotkę wstawię dziś albo jutro do klubu.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Do 1 w nocy? To musiało być rzeczywiście udane przyjęcie
Za zgromadzone prezenty
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 08:57   #3754
eveewe
Zakorzenienie
 
Avatar eveewe
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 5 133
GG do eveewe
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Katerine biedne te nasze maluchy. Ja to nawet w nocy "odkurzam" nos, bo sie meczy, Teraz odciagnelam gluty i usnal.

Moj sie zrobil zlosnik, je po 90 ml lub nawet nie i rowno co 2 h. Nie wiem jak go przestawic na 120 ml, zeby jadl co 3 h. Bo ja to w dzien mam wrazenie, ze nic nie robie tylko go karmie. Po kapieli jak zje i usnie o 19.30 spi do 1-2 w nocy, a pozniej juz rowno co 2 h pobudka.
__________________
Nigdy nie odbieraj nikomu nadziei ! Może to jedyne co mu pozostało !

12.06.2010

Marysia - 11.08.2011

Aleks - 08-07-2013
eveewe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 09:02   #3755
lachryma
Zakorzenienie
 
Avatar lachryma
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 6 020
Odp: Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez ona8686 Pokaż wiadomość
Do 1 w nocy? To musiało być rzeczywiście udane przyjęcie
Za zgromadzone prezenty
Tak, bo sam chrzest w kościele był dość późno: msza była na 18ta, w domu byliśmy o 19tej.
I żeby nie było, było bardzo kulturalnie

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
"nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"
lachryma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 09:10   #3756
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Domi bylo zamrozic sobie

Maly mnie tak zdoil ze masakra. Usypia i cos miauczy przez sen. Lezy mi na reku. Jerczy mu w brzuszku. Nie wiem czy glodny jest dalej czy poprostu g mu sie na zakretach nie wyrabia :/

Karolajn - to ja mam to samo teraz. Maly jadl zawsze co 3-3,5h
Teraz sie chyba zajade

Ewusiu- jest okay

Evee- szczescie w nieszczesciu bym powiedziala.
Przykro ze opona poszla w takim momencie :/

Proba odlozenia do lozeczka czas zaczac.


Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free

---------- Dopisano o 02:10 ---------- Poprzedni post napisano o 02:06 ----------

dla Oliwki ze byla grzeczna.


Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 09:11   #3757
elaine-blath
Zakorzenienie
 
Avatar elaine-blath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 9 843
GG do elaine-blath
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Dzien dobry

Cytat:
Napisane przez karolajn1987 Pokaż wiadomość
http://dziecisawazne.pl/magda-karpie...modyfikowanym/
Fajny wywiad

Wysłane z mojego GT-I9300
bardzo fajny art i strona

Cytat:
Napisane przez malaczarnakejt Pokaż wiadomość
Witam się na pierwszym karmieniu z moim aniołem

Pytanie-mate edukacyjną się pierze?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
tak, mozna prac.

Cytat:
Napisane przez kubus puchatek Pokaż wiadomość
Ten siny trojkacik wokol ust to cos zlego? Bo moj tez czasami ma. Nie zwrocilabym na to szczegolnej uwagi,gdybys o tym nie wspomniala.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ja tez nie, ale kolezanki syn tez tak ma, co zauwazyla pediatra (jest kilka tyg mlodszy od igiego) i skierowala do kardiologa bo to moze byc cos z zastawka. takze wole to sprawdzic nic nie szkodzi. ale mam nadzieje ze to jednak nic.

Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
Drugie karmienie nocne

Chrzciny się udały, Oliwka nic nie płakała w kościele: albo spała albo patrzyła się na świeczki na polanie głowy wodą nawet nie zareagowała. W domu też było w porządku, została wynoszona na rękach za wszystkie czasy
Skończyliśmy chrzciny chyba o 1 w nocy.
Mała dostała od chrzestnego łóżeczko turystyczne Baby Design "dream", które jest idealne, parę edukacyjnych zabawek, zawieszek czy książeczek. Od reszty gości dostała pieniążki, które mama już wie na co wyda :p
Jakaś fotkę wstawię dziś albo jutro do klubu.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
super))
__________________
Zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto

https://instagram.com/rudymspojrzeniem
http://www.rudymspojrzeniem.pl

Galeria pazurkowa:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1692
elaine-blath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 09:35   #3758
eveewe
Zakorzenienie
 
Avatar eveewe
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 5 133
GG do eveewe
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

margos kolezanka ma taki inhalator http://www.nowafarmacja.pl/inhalator...sorowy-tlokowy fajny jest bo pojemniczek na lek jest zamkniety i mozna inhalowac w przechyle. To tak wracajac do tematu, poki co ja swojego inhaluje tym co mam, ale przeszkadzaja mu te gluty.
__________________
Nigdy nie odbieraj nikomu nadziei ! Może to jedyne co mu pozostało !

12.06.2010

Marysia - 11.08.2011

Aleks - 08-07-2013
eveewe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 09:53   #3759
Agrafka86
Wtajemniczenie
 
Avatar Agrafka86
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Domek
Wiadomości: 2 279
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Ita mój ma dwa miesiące. Je o 6, 9, 12, 15, 18, 22, 2. Sam sobie ustalił takie godziny i budzi się na nie jak w zegarku. Zjada 130ml. Jakbym dała mu 170 ml to też by zjadł. Kilka razy dostał więcej.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
26.07.2013
Misiu jest już z nami
Życie nabrało sensu!

09.07.2011 Żona

Agrafka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:03   #3760
surka
Zakorzenienie
 
Avatar surka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Między marzeniem, a jego spełnieniem.
Wiadomości: 9 394
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013



Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
Drugie karmienie nocne

Chrzciny się udały, Oliwka nic nie płakała w kościele: albo spała albo patrzyła się na świeczki na polanie głowy wodą nawet nie zareagowała. W domu też było w porządku, została wynoszona na rękach za wszystkie czasy
Skończyliśmy chrzciny chyba o 1 w nocy.
Mała dostała od chrzestnego łóżeczko turystyczne Baby Design "dream", które jest idealne, parę edukacyjnych zabawek, zawieszek czy książeczek. Od reszty gości dostała pieniążki, które mama już wie na co wyda :p
Jakaś fotkę wstawię dziś albo jutro do klubu.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
za udane chrzciny
surka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:17   #3761
malaczarnakejt
Zakorzenienie
 
Avatar malaczarnakejt
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 585
Odp: Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Lachryma, super, że u Was też udane chrzciny

Mojemu Fi już 3 dzień ropieje oko...ale nie jest czerwone. Przemywam solą fizjologiczna... Oby mu przeszło szybko.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
http://280dni.com/

Filipiśko

malaczarnakejt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:18   #3762
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

lachryma- za udane chrzciny.

A moja, a raczej Michasia chrzestna trafiła wczoraj do szpitala...Zapalenie wyrostka. Wczoraj przed północą ją operowali.
Dziewczyny jak długo po wycięciu wyrostka robaczkowego wraca się do formy? Chrzciny już w najbliższą niedzielę i nie wiem czy powinnam je przełożyć.
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:23   #3763
edytkaac
Rozeznanie
 
Avatar edytkaac
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: W-ów
Wiadomości: 572
Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cześć dziewczyny
Na pewno mnie już nie pamiętacie bo dawno się tutaj nie udzielałam (ale podczytuję - w miarę wolnego czasu). Pisałam z wami na początku ciąży ale później jakoś z braku czasu przestałam.
Przedstawię wam w skrócie mój poród bo miałam straszne przeżycia.
Od 40+ 6 dni tc leżałam w szpitalu w związku z tym że nic się u mnie nie działo. W 41 + 2 dni tc (był to 22.07) dostałam próbę oksytocynową w kroplówce. W tym czasie miałam podłączone cały czas KTG. Po niecałej godzinie dostałam strasznego krwotoku i momentalnie zaczął zanikać puls naszego maluszka. Położna od razu zaczęła mnie przygotowywać do cc. Uwierzcie że wtedy nie wiedziałam co ze mną robią. Byłam w takim szoku że nawet nie zapytałam co się dzieje i co planują. Po prostu się nie odzywałam. Do teraz nie wiem dlaczego byłam taka... Po krótkiej chwili inna położna przyjechała z łóżkiem i przenieśli mnie na nie (sama nie byłam w stanie przejść bo cały czas się ze mnie lała krew). Szybko przewieźli mnie na salę cc. Tam wszyscy już czekali. Było co najmniej z 10 osób. Bałam się strasznie ale nadal nie byłam do końca świadoma że jest aż tak źle ze mną. Pani ordynator (nawiasem mówiąc była ona moją lekarką) nałożyła mi parawan i szybko szykowała mój brzuch do cięcia. W tym czasie działał przy mnie anestezjolog. Po krótkiej chwili zasnęłam (miałam całkowitą narkozę).
Gdy się obudziłam w sali panowała straszna cisza. Lekarze stali i czekali aż się obudzę. W buzi miałam rurkę i zaczęłam się nią dusić. Okropne uczucie. Wyjęli mi tą rurkę i po chwili spojrzałam na tą salę i zobaczyłam stojące puste łóżeczko dla noworodka. Wtedy pomyślałam o najgorszym… Zaczęły mi lecieć łzy… Bałam się strasznie. Przewieźli mnie na salę pooperacyjną. Momentalnie zaczęło mnie tak strasznie wszystko boleć że myślałam że nie wytrzymam. Było mi też bardzo bardzo zimno (poprzykrywali mnie kołdrami) Szybko podłączyli mi jakieś silne leki przeciwbólowe żeby zmniejszyć ból. Po chwili przyszła do mnie pani pediatra i powiedziała że dziecko jest w bardzo ciężkim stanie (urodził się z niedotlenieniem) i zapytała czy zgadzam się na chrzest synka. Oczywiście się zgodziłam. Przynieśli mi też pełno papierów do podpisania dotyczących leczenia maluszka. Łzy leciały mi strumieniami. Przychodzili do mnie cały czas lekarze i położne żeby mnie uspokoić. Ale ja nie potrafiłam przestać płakać… Nie myślałam już o bólu tylko o moim maluszku. Tak bardzo się bałam. Lekarka przyniosła mi mój telefon i kazała zadzwonić po męża. Przyłożyli mi słuchawkę do ucha. Tylko mu powiedziałam żeby przyjechał i nic więcej więc mąż nawet nie wiedział co się stało. Jechał ze świadomością że dopiero zaczynam rodzić bo mieliśmy rodzić wspólnie. Kiedy już dotarł najpierw się razem spłakaliśmy. Po chwilce poszedł sprawdzić co z naszym maleństwem. Nasz Kacperek był już wtedy w inkubatorze. Leżał nieprzytomny i podłączony do respiratora. Biedaczek… Przyjechali po niego z innego szpitala żeby go zabrać na intensywną terapię noworodków. Gdy mnie przewozili już na oddział pokazali mi synka. Leżał taki biedny w tym inkubatorzeL I zaraz po tym zabrali go do innego szpitala.
Leżałam bez niego przez 5 dni… To były straszne chwile. Mąż codziennie jechał do tamtego szpitala i siedział przy Kacperku.
Kiedy wypisali mnie ze szpitala mogłam już być z moim maleństwem. Tzn on leżał cały czas na neonatologii a ja na ginekologii. Oczywiście musiałam płacić za pobyt w szpitalu żeby być przy dziecku! Nasz maluszek na szczęście szybko dochodził do siebie i po niecałych dwóch tygodniach mogliśmy wrócić do domu.
Mam nadzieję że was nie zanudziłam tym długim postem. Ale chciałam się z wami podzielić moimi przeżyciami. Teraz już wiem jak wielkie szczęście mają dziewczyny które miały bezproblemowy poród…
__________________
Żonka od 18.06.2011
Kacperek 22.07.2013
edytkaac jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:28   #3764
karolajn1987
Wtajemniczenie
 
Avatar karolajn1987
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 378
Odp: Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Anulka_p Pokaż wiadomość
lachryma- za udane chrzciny.

A moja, a raczej Michasia chrzestna trafiła wczoraj do szpitala...Zapalenie wyrostka. Wczoraj przed północą ją operowali.
Dziewczyny jak długo po wycięciu wyrostka robaczkowego wraca się do formy? Chrzciny już w najbliższą niedzielę i nie wiem czy powinnam je przełożyć.
Ja ok . tygodnia nie moglam sie wyprostowac

Wysłane z mojego GT-I9300
__________________
23.06.2013
Hanulka
karolajn1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:36   #3765
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez karolajn1987 Pokaż wiadomość
Ja ok . tygodnia nie moglam sie wyprostowac
No to lipa. A tak chciałam żeby Miś był ochrzczony w swoje imieniny.

Edytkaac- tak bardzo mi przykro, że musiałaś to wszystko przeżywać. Jak teraz czuje się Kacperek?
Mimo wszystko byłaś dzielna, a to na pewno pomogło Kacperkowi.
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:39   #3766
surka
Zakorzenienie
 
Avatar surka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Między marzeniem, a jego spełnieniem.
Wiadomości: 9 394
Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Chwale sie: kupilam dzis KARMI
Stoi w lodowce na jutro do odgazowania


Cytat:
Napisane przez Ewusia709 Pokaż wiadomość
A zapomniałam się pochwalić, ze nasz kawaler wczoraj mierzył garniturek do chrztu i przesłodko wygląda, ma garniturek ecru i granatową muszkę


edytkaac
Bardzo mi przykro, że musieliście przez to przejść. Strach i niepewność o życia własnego maluszka Dobrze, że już wszystko w porządku
surka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:39   #3767
karolajn1987
Wtajemniczenie
 
Avatar karolajn1987
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 378
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

A i sie nie pochwalilam:
Hanna dzis kończy 3 miesiące

Wysłane z mojego GT-I9300
__________________
23.06.2013
Hanulka
karolajn1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:47   #3768
malaczarnakejt
Zakorzenienie
 
Avatar malaczarnakejt
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 585
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Edytkaac-straszne przeżycia za Wami, mam nadzieję, że niedotlenienie
nie ma dużego wplywu na rozwój malucha. Zdrowia!

Karolajn, brawa za piękny wiek Hani

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
http://280dni.com/

Filipiśko

malaczarnakejt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:49   #3769
Margosia__
Zakorzenienie
 
Avatar Margosia__
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Lachryma, Kejt za chrzciny

Eve dzięki cena też zachęcająca

Kejt nam pediatra poradziła na ropiejące oczko sól fizjologiczną wkraplać a nie przemywać i masować kanaliki

Trzymamy kciuki za potrzebujących Za Cynamonki nie puszczamy wcale

za miesięcznice szczególnie za 3 miesiące Hanusi

a w piekarniku siedzi mój pierwszy w życiu biszkopt a drugie w życiu ciasto ha ha ha może być armagedon
__________________
Duży

Mały
Margosia__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:49   #3770
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Edytka straszne, co przeszłaś... A jak się teraz czujecie?

Dziewczyny Artuś ma na nóżce w 2-3 miejscach takie milimetrowe siniaczki, jakby popękane naczynka. Czy któraś z Was zaobserwowała coś podobnego? Bo już się martwię...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:56   #3771
fiazo
Zakorzenienie
 
Avatar fiazo
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 193
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez karolajn1987 Pokaż wiadomość
A i sie nie pochwalilam:
Hanna dzis kończy 3 miesiące

Wysłane z mojego GT-I9300


ja już zaliczyłam jeden spacer i bedzie po karmieniu kolejny
wieje strasznie ale słonko jest
__________________
Piotr

Synek
fiazo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 10:57   #3772
edytkaac
Rozeznanie
 
Avatar edytkaac
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: W-ów
Wiadomości: 572
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Na dzień dzisiejszy nie jest źle. Jeździmy do dwóch (niezależnych ) neurologów i oboje twierdzą że dobrze zniósł te problemy przy porodzie i że jest bardzo silny. Ma jednak cały czas wzmożone napięcie mięśniowe. Ćwiczymy żeby mu to rozluźnić ale czasem jest taki napięty że się nie da. Ja cały czas się o niego martwię czy będzie się prawidłowo rozwijał bo lekarz nam powiedział że to może nagle przypomnieć o sobie i może być różnie z rozwojem.
Nawet najgorszemu wrogowi nie życzę takich przeżyć...

Piszecie dziewczyny o chrzcinach. My już mieliśmy chrzest 14.09. Kacperek był chrzczony tylko olejkiem (takie są procedury gdy dziecko jest ochrzczone wcześniej w szpitalu). Miał jakiś zły dzień bo mało spał i połowę mszy przepłakał ze zmęczenia. Ale w końcu udało mi się go uśpić. Ksiądz potem mówił że pewnie będzie śpiewakiem że taki głośny był Impreza chrzcinowa udała się jak najbardziej Świętowaliśmy do 4 rano
__________________
Żonka od 18.06.2011
Kacperek 22.07.2013
edytkaac jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 11:06   #3773
surka
Zakorzenienie
 
Avatar surka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Między marzeniem, a jego spełnieniem.
Wiadomości: 9 394
Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Misiaczka brawa dla Mai za miesiąc


Moja Lila dzisiaj kończy 12 tygodni
surka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 11:09   #3774
mela1234
Zakorzenienie
 
Avatar mela1234
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez edytkaac Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny
Na pewno mnie już nie pamiętacie bo dawno się tutaj nie udzielałam (ale podczytuję - w miarę wolnego czasu). Pisałam z wami na początku ciąży ale później jakoś z braku czasu przestałam.
Przedstawię wam w skrócie mój poród bo miałam straszne przeżycia.
Straszne to co przeżyliscie. A co było powodem takiej sytuacji? Zbyt długo lekarze czekali z zakończeniem ciąży?
mela1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 11:12   #3775
fiazo
Zakorzenienie
 
Avatar fiazo
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 193
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez surka Pokaż wiadomość
Misiaczka brawa dla Mai za miesiąc


Moja Lila dzisiaj kończy 12 tygodni
__________________
Piotr

Synek
fiazo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 11:14   #3776
taribari
Zadomowienie
 
Avatar taribari
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Dżem dobry!

Znowu sobie narobiłam roboty tymi grzybami jeszcze dostałam masę świeżego szpinaku i szykuję mrożonki na zimę. Całe mieszkanie jest w grzybach i szpinaku hehe Nadrobiłam tylko 2 ostatnie strony.

Lachryma za udane chrzciny!

Karolajn sto lat dla Hani!

Anulka na Twoim miejscu przełożyłabym chrzciny. Niektórzy długo dochodzą do siebie po wycięciu wyrostka. Nie ryzykowałabym.

Perse mojemu się tak robiło do miesiąca po urodzeniu. Robili różne badania krwi ale nic nie wykazały. Jak się będzie powtarzać poproś o skierowanie do poradni hematologicznej.

Ewusia pokaż Tymusia w garniaczku. Uwielbiam dzieci w takich stylizacjach.

Aha zapomniałam się pochwalić. Ptyś zaczął bawić się swoimi grzechotkami-szmatkami chyba dokupię jeszcze jedną w Rossmannie, bo tak je obślinia że chyba ciągle będą w praniu.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc)
Ptyś

I Love The Life I Live
I Live The Life I Love

taribari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 11:19   #3777
magdalennne
Wtajemniczenie
 
Avatar magdalennne
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 2 623
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Dzień dobry

Dziękuję dziewczyny za wszystkie słowa Niestety moja teściowa zrobiła z niego kalekę odnośnie ogarniania domu. Trochę udało mi się to zmienić, ale i tak słyszę, że wiedziałam jaki jest W każdym razie od usłyszenia tych słów widzę, że się stara. Ciągnie go do kompa, ale siedzi z małym i nie patrzy w tamtą stronę. Zobaczymy jak będzie dalej.

A mały od tamtego tygodnia złapał katar jakiś, ja nie bardzo radzę sobie z gruszką - tzn. ogarniam jej działanie, ale ona nic nie wysysa z nosa, a mały charczy. Do tego zaczął pokasływać, a wczoraj powiększył mu się węzeł chłonny za uchem, więc dzisiaj pojechaliśmy do lekarza. Oczywiście nawypisywał kropelek za 42zł No, ale grunt, żeby mu pomogły. Dzisiaj jeszcze jedziemy na usg bioderek. A jutro okulista. Boję się tych wizyt

Cytat:
Napisane przez malaczarnakejt Pokaż wiadomość
Pytanie-mate edukacyjną się pierze?
Ja wyprałam w pralce normalnie.

Cytat:
Napisane przez eveewe Pokaż wiadomość
A ja mialam wczoraj niemila sytuacje, wjezdzalam do cioci na podworko i chcialam stanac kolo szwagierki, a ze ona nie stanie jak nalezy sie, tylko prawie na srodku dwoch miejsc, wiec ja chcialam blizej kraweznika stanac i tak zebym dzieci wyjela z auta i co!!!!!??? dojechalam do kraweznika przednim kolem, zahaczylam o kraweznik, przyszcyzpalo opone i ja doslownie rozerwalo. Fakt stare opony i lyse, bo w pazdzierniku mialam kupic nowe zimowki, ale czemu akurat wczoraj No i wujek (bo po niego przyjechalam i jego mialam odwiezc do domu) mowi, ze mi zalatwi opony, po czym jak mu podalam rozstaw kol, okazalo sie ze ma 4 zimowki prawie nowki w garazu i dzis ma mi je zalozyc. A u nas dzis leje i musze go obudzic po 12 niech mi to zalatwi, bo jezdze jego autem, ale do jutra ma tylko ubezp.

Aleks dalej ma gluty
W gruncie rzeczy na dobre wyszło, bo dostaniesz opony Ale faktycznie sytuacja nie za fajna.

Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
Drugie karmienie nocne

Chrzciny się udały, Oliwka nic nie płakała w kościele: albo spała albo patrzyła się na świeczki na polanie głowy wodą nawet nie zareagowała. W domu też było w porządku, została wynoszona na rękach za wszystkie czasy
Skończyliśmy chrzciny chyba o 1 w nocy.
Mała dostała od chrzestnego łóżeczko turystyczne Baby Design "dream", które jest idealne, parę edukacyjnych zabawek, zawieszek czy książeczek. Od reszty gości dostała pieniążki, które mama już wie na co wyda :p
Jakaś fotkę wstawię dziś albo jutro do klubu.
Za chrzciny.

Cytat:
Napisane przez edytkaac Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny
Na pewno mnie już nie pamiętacie bo dawno się tutaj nie udzielałam (ale podczytuję - w miarę wolnego czasu). Pisałam z wami na początku ciąży ale później jakoś z braku czasu przestałam.
Przedstawię wam w skrócie mój poród bo miałam straszne przeżycia.
Od 40+ 6 dni tc leżałam w szpitalu w związku z tym że nic się u mnie nie działo. W 41 + 2 dni tc (był to 22.07) dostałam próbę oksytocynową w kroplówce. W tym czasie miałam podłączone cały czas KTG. Po niecałej godzinie dostałam strasznego krwotoku i momentalnie zaczął zanikać puls naszego maluszka. Położna od razu zaczęła mnie przygotowywać do cc. Uwierzcie że wtedy nie wiedziałam co ze mną robią. Byłam w takim szoku że nawet nie zapytałam co się dzieje i co planują. Po prostu się nie odzywałam. Do teraz nie wiem dlaczego byłam taka... Po krótkiej chwili inna położna przyjechała z łóżkiem i przenieśli mnie na nie (sama nie byłam w stanie przejść bo cały czas się ze mnie lała krew). Szybko przewieźli mnie na salę cc. Tam wszyscy już czekali. Było co najmniej z 10 osób. Bałam się strasznie ale nadal nie byłam do końca świadoma że jest aż tak źle ze mną. Pani ordynator (nawiasem mówiąc była ona moją lekarką) nałożyła mi parawan i szybko szykowała mój brzuch do cięcia. W tym czasie działał przy mnie anestezjolog. Po krótkiej chwili zasnęłam (miałam całkowitą narkozę).
Gdy się obudziłam w sali panowała straszna cisza. Lekarze stali i czekali aż się obudzę. W buzi miałam rurkę i zaczęłam się nią dusić. Okropne uczucie. Wyjęli mi tą rurkę i po chwili spojrzałam na tą salę i zobaczyłam stojące puste łóżeczko dla noworodka. Wtedy pomyślałam o najgorszym… Zaczęły mi lecieć łzy… Bałam się strasznie. Przewieźli mnie na salę pooperacyjną. Momentalnie zaczęło mnie tak strasznie wszystko boleć że myślałam że nie wytrzymam. Było mi też bardzo bardzo zimno (poprzykrywali mnie kołdrami) Szybko podłączyli mi jakieś silne leki przeciwbólowe żeby zmniejszyć ból. Po chwili przyszła do mnie pani pediatra i powiedziała że dziecko jest w bardzo ciężkim stanie (urodził się z niedotlenieniem) i zapytała czy zgadzam się na chrzest synka. Oczywiście się zgodziłam. Przynieśli mi też pełno papierów do podpisania dotyczących leczenia maluszka. Łzy leciały mi strumieniami. Przychodzili do mnie cały czas lekarze i położne żeby mnie uspokoić. Ale ja nie potrafiłam przestać płakać… Nie myślałam już o bólu tylko o moim maluszku. Tak bardzo się bałam. Lekarka przyniosła mi mój telefon i kazała zadzwonić po męża. Przyłożyli mi słuchawkę do ucha. Tylko mu powiedziałam żeby przyjechał i nic więcej więc mąż nawet nie wiedział co się stało. Jechał ze świadomością że dopiero zaczynam rodzić bo mieliśmy rodzić wspólnie. Kiedy już dotarł najpierw się razem spłakaliśmy. Po chwilce poszedł sprawdzić co z naszym maleństwem. Nasz Kacperek był już wtedy w inkubatorze. Leżał nieprzytomny i podłączony do respiratora. Biedaczek… Przyjechali po niego z innego szpitala żeby go zabrać na intensywną terapię noworodków. Gdy mnie przewozili już na oddział pokazali mi synka. Leżał taki biedny w tym inkubatorzeL I zaraz po tym zabrali go do innego szpitala.
Leżałam bez niego przez 5 dni… To były straszne chwile. Mąż codziennie jechał do tamtego szpitala i siedział przy Kacperku.
Kiedy wypisali mnie ze szpitala mogłam już być z moim maleństwem. Tzn on leżał cały czas na neonatologii a ja na ginekologii. Oczywiście musiałam płacić za pobyt w szpitalu żeby być przy dziecku! Nasz maluszek na szczęście szybko dochodził do siebie i po niecałych dwóch tygodniach mogliśmy wrócić do domu.
Mam nadzieję że was nie zanudziłam tym długim postem. Ale chciałam się z wami podzielić moimi przeżyciami. Teraz już wiem jak wielkie szczęście mają dziewczyny które miały bezproblemowy poród…
Bardzo mi przykro, że musieliście przez to przejść Oby Kacperek rozwijał się jak najlepiej

Coś mi nie pocytowało wszystkiego
Kejt dla ciebie też za chrzciny.
magdalennne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 11:19   #3778
karolajn1987
Wtajemniczenie
 
Avatar karolajn1987
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 378
Odp: Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez edytkaac Pokaż wiadomość
Na dzień dzisiejszy nie jest źle. Jeździmy do dwóch (niezależnych ) neurologów i oboje twierdzą że dobrze zniósł te problemy przy porodzie i że jest bardzo silny. Ma jednak cały czas wzmożone napięcie mięśniowe. Ćwiczymy żeby mu to rozluźnić ale czasem jest taki napięty że się nie da. Ja cały czas się o niego martwię czy będzie się prawidłowo rozwijał bo lekarz nam powiedział że to może nagle przypomnieć o sobie i może być różnie z rozwojem.
Nawet najgorszemu wrogowi nie życzę takich przeżyć...

Piszecie dziewczyny o chrzcinach. My już mieliśmy chrzest 14.09. Kacperek był chrzczony tylko olejkiem (takie są procedury gdy dziecko jest ochrzczone wcześniej w szpitalu). Miał jakiś zły dzień bo mało spał i połowę mszy przepłakał ze zmęczenia. Ale w końcu udało mi się go uśpić. Ksiądz potem mówił że pewnie będzie śpiewakiem że taki głośny był Impreza chrzcinowa udała się jak najbardziej Świętowaliśmy do 4 rano
Współczuję. . oby wszystko było już coraz lepiej

Wysłane z mojego GT-I9300
__________________
23.06.2013
Hanulka
karolajn1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 11:20   #3779
lachryma
Zakorzenienie
 
Avatar lachryma
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 6 020
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Perse, u nas nie ma żadnych siniakow i nawet nie wiem czym może to być spowodowane.

Karolajn- brawa za 3 miesiące dla Hani, ale ten czas szybko leci.

Ita, nasza mała jest na mm i je zazwyczaj 6 posiłków na dobę po 135 ml.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
"nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"
lachryma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-23, 11:23   #3780
skylie
Wtajemniczenie
 
Avatar skylie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 2 011
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Kejt, Lachryma- za udane chrzciny

Karolajn- za zacny wiek Hani

Misiaczka- dla niemowlaczka

Edytkaac- jak sie teraz trzymacie? Czy z Kacperkiem wszytsko w porzadku?

Cynamonku- a jak Ty sie trzymasz?

Ewe- ale pech!
__________________
OLCIA

WOJTUŚ

Edytowane przez skylie
Czas edycji: 2013-09-23 o 11:25
skylie jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.