|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#781 | ||
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Cytat:
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
||
|
|
|
#782 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
---------- Dopisano o 11:58 ---------- Poprzedni post napisano o 11:50 ---------- Cytat:
![]() nieźle, podziwiam Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|||
|
|
|
#783 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Właśnie takie 3 mam do zjedzenia w ciągu najbliższej godziny!
__________________
“the problem with the world is that the intelligent people are full of doubts while the stupid ones are full of confidence” Mój blog minimalistyczno - modowy |
|
|
|
#784 | |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]()
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
|
#785 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Pod resztą podpisuję się wszystkim czym się da podpisać. Ja wiem Kocur, że to żadne pocieszenie, ze nie jesteś sama... W głowie może i mi się pozmieniało, ale w życiu (jeszcze) nie.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#786 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Poniedziałek:
7.30 - 8.30 wstać, ogarnąć się 8.30 - 10.30 psycholog /wychodzenie gdzieś rano wcale nie jest takie głupie 10.30 - 12.15 śniadanie, planowanie, mailowanie, spamowanie obrazkami ![]() 12.15 - 12.45 pościelić łóżko, ogarnąć pokój po 12.45 robić coś sensownego metodą roboczo nazwaną 'na czerwieclipiec' Soundtrack na dziś: http://www.youtube.com/watch?v=kgn8Eoh9aSY Patri, jak się masz? Fajnie, że piszesz.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
#787 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
|
|
|
|
|
#788 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dzięki Iszka.
Mama kupiła mi pralkę i maszynkę do mięsa. Chłop omija mnie szerokim łukiem, znów wymiana zdań to coś co dla niego jest zbędne, nic z tego nie rozumiem, próbuję ratować się ewakuacją z domu do...mamy Zbieram kasztany - nałóg, nie mogę ominąć żadnego zostawiając go na ziemi. W weekend była familia z Warszawy u rodziców. O ile każdy z osobna "ma jakiegoś bzika" o tyle wszyscy razem są tak czadowi, że szok Pomijam opowiadanie kawałów, ale mają takie akcje spontaniczne jak wczoraj. Gdy ktoś dokończył obiadową rybę dostawał brawa. Nie byłam na rybie, przyszłam później, załapałam się na leczo, a gdy skończyłam jeść nieco mnie oklaski od 9 osób przy stole zaskoczyły, ale też rozbawiły nieziemsko Jest też zwyczaj, ze jak ktoś je coś pierwszy raz - szczególnie w odniesieniu do nowalijek - to ciągnie inne osoby za ucho. Znacie to? Bo przybysze (mężowie) do naszej rodziny są zaskoczeni i może nawet niepewni naszego mentalnego zdrowia. ![]() Odjechali samochodem, machaliśmy, machaliśmy, pojechali. Za chwilę przyjechali - jeszcze rozchodniaka zapomnieli wypić ![]() A gdy już dzwonili z Warszawy, że dojechali, to kierowca dostał oczywiście brawa. Klimat był czadowy. ![]() Tak więc w domu jest cisza , zamiast znów się zastanawiać co zrobiłam nie tak, po prostu zajmę się sobą. Pytałam czy jest obrażony - nie jest. Pieniądze - najpewniejsza przyczyna jego humoru. Nie wyczaruję, nie chce mi się wnikać już.Mam się różnie. Podstawowe rzeczy ogarniam, ale nie chce mi się malować nic na twarzy i stroić w bluzki. Paznokcie tez czekają na lepsze czasy. Dziecka sprawy ogarniam, swoich nie mam do ogarniania.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2013-09-23 o 12:35 |
|
|
|
#789 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Jedna żaba połknięta, mam za sobą też serię przysiadów, przygotowanie jogurtu, umycie zębów i jeszcze kilka drobiazgów, a teraz wytaczam moje najpotężniejsze motywacyjne działo i robię podejście do drugiej:
http://www.youtube.com/watch?v=f_CZnSB-yLI Czuję, że jestem odbierana przez otoczenie jak ta Stoker'ówna
__________________
“the problem with the world is that the intelligent people are full of doubts while the stupid ones are full of confidence” Mój blog minimalistyczno - modowy |
|
|
|
#790 | ||||||||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Czemu do szpitala? Coś jest nie tak? Cytat:
muszę niestety zacząć od laptopa córki, tak go zamuliła, że działa w zwolnionym tempie.Dobrze, że oko już ok. Noszę soczewki od 19 lat. Poza jednym dość poważnym zapaleniem rogówki wszystko ok. Okulistka mówiła, że mógł to być wirus, dzieciaki przechodziły wcześniej wiatrówkę. Koszmar największy: okulistka kazała mi zdjąć soczewkę z chorego oka, wracałam sama samochodem z jednym widzącym okiem przy wadzie -8,5 ![]() Nosisz może soczewki Johnsona? polecam Ci Bauscha & Lomba. Cytat:
Szkoda, że wcześniej nie napisałaś, że chcesz sprzedać Uważność. Wczoraj kupiłam na allegro...Lepiej się już czujesz? dlaczego? Cytat:
Ty też potrafisz działać i pokonywać siebie, a to jest tylko chwilowy spadek formy Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Joanno - kolejna żaba w kolekcji, zazdroszczę ![]() Muszę się ogarnąć. W sobotę miałam poważną rozmowę z mężem: oboje mamy świadomość, że nasze małżeństwo się troszkę rozjechało i to był 1. raz kiedy rozmawialiśmy na ten temat. Ta rozmowa chyba pomogła nam zrozumieć czego powinniśmy od siebie oczekiwać. I są efekty. Jest lepiej. Wcześniej żadne z nas nie miało odwagi powiedzieć głośno, że coś jest nie tak. A niestety było... Muszę się ogarnąć, chyba już to gdzieś pisałam ![]() Di bierze się za język jeśli w planach jest wyjazd, nawet pół godzinki dziennie. Wiem, co piszę ![]() Żywiec gratuluję zdanych egzaminów, idziesz jak torpeda ---------- Dopisano o 13:04 ---------- Poprzedni post napisano o 12:58 ---------- Cytat:
|
||||||||||
|
|
|
#791 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 117
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dzisiaj już trochę zrobiłam, jestem w miarę zadowolona
przynajmniej myśli głupie mi nie łażą po głowie:+ wpuściłam do mieszkania nową lokatorkę TŻa + zakupy ![]() + wyniesienie do piwnicy letnich ciuchów a przede mną jeszcze trochę do ogarnięcia...
__________________
61 - czas iść w dół
|
|
|
|
#792 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
|
|
|
|
|
#793 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Zrobiłam to!
Usiadłam i spokojnie po kolei (z małymi przerwami) połknęłam każdą z trzech tłustych żab I poczułam się wolna
__________________
“the problem with the world is that the intelligent people are full of doubts while the stupid ones are full of confidence” Mój blog minimalistyczno - modowy |
|
|
|
#794 | |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
|
#795 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
To pogrubione to coś, co często powtarza mi TŻ. On w ogóle bardzo wierzy w moje możliwości...wszystkie moje marudzenia przyjmuje do wiadomości, ale mówi przy tym, że to zrozumiałe, że się boję - on też się boi różnych rzeczy, ale ja wszystko potrafię i powinnam trochę bardziej w siebie uwierzyć. A ja nadal nie potrafię... Dzięki dziewczyny za odpowiedzi...zdaje się, że nie jestem odosobniona w moich rozważaniach i boleściach. Szkoda, że nie znam jakiegoś uniwersalnego lekarstwa na to wszystko. Ja bym chciała, żeby wszystko było proste i łatwe, bez walki...może i lubię pójść na łatwiznę...ale jakoś ciężko wyobrazić sobie mnie walczącą z przeciwnościami losu. Podziwiam osoby, które to potrafią. Ja się zaraz poddaję i uciekam ![]() Cytat:
Ja jakoś zakwalifikowałam siebie jako nieuleczalny przypadek, więc trochę nadzieja mi się sypie jak tynk ze starego muru...Twoje żaby i żabosmoki są obłędne I niezłe artykuły na tym portalu, który podałaś. Np. ten: http://psycho-kit.pl/?p=2611 Wydaje mi się, że ktoś już cytował ten portal...ale jakoś teraz dopiero poczytałam coś z niego. A może coś mi się przywidziało
__________________
|
||
|
|
|
#796 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() ![]() klask i: tylko brac przykład...niestety nie umiem a moze moja podświadomosc wcale nie chceZab,zabek i innych zabowatych traszek i potworów nawet nie jestem w stanie spisac...spycham gdzies w czelusci ..a czas leci a później beda problemy...wieksze klopoty...i co z tej świadomości nic...kompletnie nie zmienia to nic,nawet myśląłam kiedys zeby robic na odwrot...niz moja podswiadomośc podpowiada...czyli,że jak czegoś nie chce to powinnam właasnie top robić...u mnie największym propblemem sa sprawy urzędowe ,pradownie,gazownie,społd zielnie,banki,przedszkola ,lekarze i wszystkie inne instytucje....bojeee sie jak ognia...a juz jak widze ze coś jest w skrzynce oblewaja mnie poty...i to jest własnie moja niudolnosc życiowa i niedojrzałość...jestem dorosla ciałem a umysl mam dziecka...![]() nie wiem czy to sie jakos leczy?jakas terapia ,psycholog?a moze ktos za mnie przezyje to życie
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#797 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
niestety. Ale ostatnio dostalam probki Medivue (jednodniowe) i moge je nosic mialam na weselu i nawet o 7mej rano nadal widzialam i nic nie pieklo ;D sa tansze niz B&L, bardzo delikatne, w ogole ich nie czuc, czasem ciezko schodza przez to, ze sa tak delikatne. No i sa lepsze w moim odczuciu niz Dalies, ktore mialy 69% stopien nawodnienia a i tak wysuszaly moje oczy. a w ogole to od roku zbieram na operacje (tzn mam poki co 200zl z tego co zostalo po weselu ;p) :/ mam moje prawie -7 i nienawidze nienawiscia piekielna okularow. tzn teraz mi troche przeszlo bo czasem je zdejmuje na rzecz wyzej odalezionych niedawno soczewek...ale ostatnie 4ry lata to bylo przeklinanie az po niebosklon. |
|
|
|
|
#798 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
http://psycho-kit.pl/?p=2607 - to jest coś dla nas wszystkich
![]() Cytat:
Czasem jest tak, że jednej osobie pasuje tylko jeden rodzaj soczewek - trzeba je znaleźć. I chociażby inni polecali całym sercem inne, to nic z tego nie będzie Ja nigdy nie miałam zapalenia spojówek...a mój tata jak próbował nosić soczewki, to wszystko było w porządku dopóki się nie ociepliło na dworze - wtedy dostawał zapalenia spojówek. Cały czas się to powtarzało, więc zrezygnował z prób. Bałam się, że będę miała tak samo, ale nie mam problemów z oczami ![]() Też bym się chętnie zoperowała...ale się boję (no i nie mam kasy oczywiście, ale przede wszystkim się boję). Boję się, że mogłoby coś pójść nie tak i w ogóle bym nie widziała...moja wada nie jest aż taka zła, a soczewki zakładam w ogóle na to nie patrząc i zapominam o nich (chyba, że są wadliwe...niestety zdarzają się takie wśród Johnsonnów, a firmy zmienić nie mogę... )
__________________
|
|
|
|
|
#799 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Oj, ja też myślałam kiedyś o korekcji laserowej...i też nienawidzę okularów, najczęściej służą mi do spania
czytam książkę i w nich zasypiam |
|
|
|
#800 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
http://psycho-kit.pl/?p=914 !!! <-- o rozwoju osobistym
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Też nie trawię
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2013-09-23 o 16:02 |
|||
|
|
|
#801 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Ja wlasnie nie wiem co mi sie z oczami porobilo...kiedys nosilam tylko te soczewki co ty, kiedys 3 miesieczne, potem miesieczne. A potem juz koniec, ani dnia nie dalo sie wytryzmac. a regularnie zapuszczalam kropelki. wielokrotnie chodzilam do okulistow by badali czy przypadkiem nie mam uszkodzonej rogowki czy cos... nic. zadnego powodu dla, ktorego mogloby cokolwiek sie zmienic. Magia;D a co do operacji, technika idzie do przodu, sadze, ze za pare lat bedzie to juz bezpieczne. 10 lat temu bym sobie nie zrobila, ale za 10 mysle ze zrobie
|
|
|
|
|
#802 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Przegrałam dziś starcie z moim żabozaurem, więc w ramach odreagowania stresu wrzucam propozycję logo dla naszego wątku.
![]()
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2013-09-23 o 17:30 |
|
|
|
#803 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
I czy to zniwelowało całkiem wadę czy tylko częściowo?Cytat:
Ja wysłałam CV na inny staż...tym razem coś co bardziej mi odpowiada i znam lepiej firmę i osoby w niej pracujące. Weszłam na ogłoszenia o pracę pierwszy raz od kilku miesięcy i akurat dopiero co napisali ogłoszenie! To chyba musi coś znaczyć A i muszę przyznać, że przeżycie jednej rozmowy kwalifikacyjnej dobrze wpływa na chęć wysyłania CV na później...szczególnie jeśli rozmowa była w dużym koncernie i rozmawiało się na tematy o których nie ma się bladego pojęcia...więc trochę robi się z siebie głupka No cóż, przeżyłam...nie było tak źle, poza zmarnowaniem połowy dnia (siedziba jest na drugim końcu świata...wymagała podróży pociągiem i później czekaniem 1,5 godziny na powrotny
__________________
|
||
|
|
|
#804 | ||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cześć
![]() Cytat:
Poczułam ciężar tego, co Ci ciąży... A najgorsze w tym jest chyba fakt, że te zaniechania to często nie wynik faktycznych trudności tylko... nie wiadomo czego ![]() Pilnuję się teraz bardzo (choć często wciąż nie wychodzi), żeby pewne rzeczy załatwiać mimo niechęci... Ale sama zwlekałam ostatnio z podpisaniem umowy o pracę! 2 miesiące od sygnału, że jest gotowa nowa i czeka... Cytat:
Cytat:
Cytat:
Mam nadzieje, że będzie finalizacja, tak jak założyłaś Współczuję dolegliwości Cytat:
Nie znam takich zwyczajów![]() Ad. podkreślonego - wydaje mi się, że to dobre podejście Cytat:
Przerzuciłam się na Biofinity (miesięczne) - boskie były, bardzo miękkie, oddychające, ogromna różnica po B&L, ale teraz znowu zaczęły się częste podrażnienia. Testowałam Dailies, ale nie dla mnie, wypadały mi z oczu po godzinie od założenia. Tak więc pora na coś nowego chyba... Jednooczna podróż, to musiał być hardkor! Cytat:
Jestem świetnym planistą i doradcą![]() Podzielam ![]() Cytat:
Dzięki za namiar na te soczewki - nie znam, ale chętnie wypróbuję! ----------------------------------------------------------------------------- Dziś miałam modelowy dzień pracy, sporo udało mi się zrobić, zadowolona jestem. Teraz ogarnianie spraw domowych... ---------- Dopisano o 18:37 ---------- Poprzedni post napisano o 18:34 ---------- Doczytałam, że Medivue produkuje Cooper Vision, ten sam producent do Biofinity... |
||||||||
|
|
|
#805 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Melduję, że odhaczyłam dwa segregatory - dla części materiałów stworzyłam osobną teczkę, zniszczyłam mnóstwo papierów, które już są nieaktualne i nieprzydatne, uporządkowałam w sposób logiczny to, co zostało.
Poza tym dziś: + odebranie materiałów do zlecenia o 8.30 + praca 9-16 (40% jednego zlecenia zrobione, do najważniejszego projektu zdobyłam nowe materiały), prawie bez internetu + odpisanie na 3 pracowe maile (odwleczone) +czytanie Dramatu udanego dziecka + zakupy spożywcze niezbędne + gotowanie obiadu +pranie - segregacja, wstawienie +zmywarkowanie (wstawienie) +ogarnięcie 2 segregatorów +30 day shred +świetlik na powieki +malowanie paznokci u stóp +olejkowanie |
|
|
|
#806 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Ja jestem wierna soczewkom B&L
, chyba trzeba po prostu trafić na swoją markę.Zrobiłam: - wyprawienie dzieci do szkoły - norweski słówka - 5 czasowników odmiany nieregularnej - słuchanie czytanek - przepisywanie (Joanno dziękuję - mała powtórka z gramatyki - ćwiczenia z gramatyki - szybkie zakupy - obiad - porządki w kompie córki - porządki w pralni i ogarnięcie nowego miejsca na suszarkę - odkurzanie - umycie podłogi w kuchni - lekcje z małym - chleb - "Czerwone gardło" |
|
|
|
#807 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
p_O_NIE!_działek:
7.30 - 8.30 wstać, ogarnąć się 8.30 - 10.30 psycholog /wychodzenie gdzieś rano wcale nie jest takie głupie 10.30 - 12.15 śniadanie, planowanie, mailowanie, spamowanie obrazkami ![]() 12.15 - 12.45 pościelić łóżko, ogarnąć pokój po 12.45 robić coś sensownego metodą roboczo nazwaną 'na czerwieclipiec' * pozmywać naczynia * MOZ: 14.30 - 16.00 * dobra herbata nie jest zła * żabozaur: telefon - podejście 1 /przy tym z 3 razy przypadkowo nagrałam na pocztę swój przyspieszony oddech - jakby do mnie ktoś tak dzwonił i dyszał, to chyba też bym nie odbierała... teraz boję się nawet podejść do telefonu ![]() * umieszczanie spanikowanego serca z powrotem w klatce piersiowej, przywracanie regularnego oddechu, dochodzenie do stanu względnej stabilności emocjonalnej * MOZ: 17.00 - 18.00 * podanie o przedłużenie sesji /50% * częstowanie się obiadem współlokatorki ![]() * MOZ: 19.00 - 20.00 /rzut 1 bud. skończony * MOZ: 20.30 - 21.30 /rzut 3 bud. skończony, rzut 2 bud. 25% * konsultacje podaniowe + dokończyć podanie + walki ze stresem ciąg dalszy... + film? + prysznic + przeczytać opracowanie z estetyki?
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2013-09-23 o 23:18 |
|
|
|
#808 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Isza, sama montujesz te żabozwierze?
![]() Cytat:
![]() Ciągnięcie/łapanie za ucho znam, ale wieki już się z tym nie spotkałam, dopiero Ty mi przypomniałaś. ![]() Opis imprezy brzmi genialnie. Gdzie jest Tygrys, ja się pytam? Wieści z frontu. Kupiony przed tygodniem prezent jest do wymiany (rozmiar), a w sklepie przestał być dostępny. Wieszczę problemy, bo zrzuta ledwo styknęła, a teraz będzie odsyłanie i może nawet szukanie innego sklepu. Sprzedały się dwie aukcje, tylko przegapiłam czas na pójście na pocztę. Miałam dzisiaj wystawiać ciuchy, bo zrobili jednodniową akcję z obniżką opłat, ale nie miałam ochoty, w przeciwieństwie do poszukiwań potencjalnie zachwycających perfum. Nie umartwiałam powinnościami, zapachy wygrały. Schodzi mi skóra z wnętrza dłoni, więc to chyba znak, żeby się dowitaminować. A najchętniej wymyśliłabym jakiś sensowny detoks, no ale póki żywię się w domu, raczej nie przejdzie. ![]() Poniedziałek: * upload wyników pracy na serwer * przycinanie kwiatka * kontakt z D. * śniadanie dla dwojga * prowiant dla TŻ do pracy * odbieranie pozyczonego sprzętu * bilety, dojazdy * serowe drugie śniadanie * suplementacja * kuracja antybakteryjna - twarz * wystawianie - 10 aukcji * jedzenie nektarynek * pakowanie przesyłek * pół obiadu dla 5 osób * jedzenie deseru * zmywanie * ściąganie materiałów * porządek w 1 folderze * fragrantica * jedzenie świeżych orzechów włoskich * pomoc ojcu z kompem * mail do sklepu w sprawie wymiany lub zwrotu
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2013-09-24 o 00:00 |
|
|
|
|
#809 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Podobał mi się wpis. Inna perspektywa. ![]() ---------- Dopisano o 08:40 ---------- Poprzedni post napisano o 08:35 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 08:48 ---------- Poprzedni post napisano o 08:40 ---------- Cytat:
Miałam brać się za farbowanie głowy, a tu wiadomość, że mogą być przerwy w dostawie wody. Około 11 idę z dziećmi do parku wychowawczyni poprosiła o pomoc w opiece nad grupą mojej córki. A teraz spróbuję sprawić, by spod sterty rozmaitych papierów i zabawek ukazał się mój stół, przy którym właśnie siedzę. Kiss.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2013-09-24 o 09:00 |
|||
|
|
|
#810 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Wczoraj wdałam się w rozmowe z okulistą - podziele się uzyskana wiedza bo ja o tym nie wiedziałam - może komuś się przyda: 1. Laserową korekcje wzroku należy odłożyć do momentu gdy urodzimy już wszystkie dzieci, które planujemy urodzić (podobno ciąże mogą pogarszzać wzrok i po dwóch zostaniemy znowu z wadą -1,5/2 i koniecznością noszenia okularów 2. Należy bardzo uważać z wodą (jezioro basen) - podobno czai się tam amaba - zaraz po kontakcie nalezy zdjąć soczewki żeby się nie zadomowiła 3. Podobno kwestia powikłan zwiazanych z noszeniem soczewek to nie kwestia czy się pojawią tylko kiedy ... Trzecie mnie mocno zmartwiło - bo bez soczewek życia sobie nie wyobrażam ![]() Ja również nie cierpię spraw "urzędowych" - ale staram się przemóc... Choć nawet dzwonienie w sprawie rezerwacji zrzuciłam na męża ![]() Cieszę sie że moje językowe pomysły się przydały - szkoda ze sama ich nie stosuje w wiekszym natężeniu A odnośnie żaby - to jestem w trakcie połykania .. Nie byłabym sobą gdybym nie skomplikowała prostej sprawy - mój mąż wział ze sobą wyjeżdżając zarówno moją kartę bankomatowa jak i dowod... wiec teraz wszystko załatwiam posługując się paszportem - i w sumie nie wiem czy się uda do końca... Ale robie co mogę w tej sytuacji - mam zrobione badania, zdjęcia (do odebrania), umówiony termin w Urzędzie (dotarłam tam wczoraj) ... Po drodze z uwagi na brak dowodu musze spróbować zdobyć zaświadczenie z urzedu miasta o zameldowaniu (niezbedne do wymiany prawa jazdy , niestety na stronie pisza że żeby je otrzymać potrzebny jest ... dowód Tak czy owak pomijajac efekt końcowy - tak daleko jeszcze nie zabrnęłam Poza tym udało mi sie pokonać myślenie pt "nie jest mi pisane to załatwic' 'po co bic głwa w mur - odłóżmy to na potem"Niestety jestem chora Ledwo jesień sie zaczęła a ja już przeziębiona ...
Edytowane przez Joanna XL Czas edycji: 2013-09-24 o 09:11 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:40.








Przy mojej tendencji do odkładania rada pt "Zacznij tu, gdzie jesteś" jest bardzo cenna

Zawsze byłam trochę leniwa i mało zorganizowana




muszę niestety zacząć od laptopa córki, tak go zamuliła, że działa w zwolnionym tempie.
Może i bym to rzuciła w cholerę - ale rodzice trują, że się wzięłam to mam skończyć i już. Bo jak się weźmie za cokolwiek to trzeba skończyć - taka dewiza życiowa, z gruntu zła według mojej opinii...ale co ja tam wiem o życiu - leń ze mnie i darmozjad
A później nie wiem co zrobię...


klask i: tylko brac przykład...niestety nie umiem a moze moja podświadomosc wcale nie chce
nic...kompletnie nie zmienia to nic,nawet myśląłam kiedys zeby robic na odwrot...niz moja podswiadomośc podpowiada...czyli,że jak czegoś nie chce to powinnam właasnie top robić...u mnie największym propblemem sa sprawy urzędowe ,pradownie,gazownie,społd zielnie,banki,przedszkola ,lekarze i wszystkie inne instytucje....bojeee sie jak ognia...a juz jak widze ze coś jest w skrzynce oblewaja mnie poty...i to jest 




/przy tym z 3 razy przypadkowo nagrałam na pocztę swój przyspieszony oddech - jakby do mnie ktoś tak dzwonił i dyszał, to chyba też bym nie odbierała...
teraz boję się nawet podejść do telefonu 

