ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII - Strona 102 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-30, 13:55   #3031
ANTERIA
Zakorzenienie
 
Avatar ANTERIA
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Graz/Austria
Wiadomości: 3 729
GG do ANTERIA
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez Linka1984 Pokaż wiadomość
Biore osłonowe bo mam podejrzenie wrzodów/refluxa czy czego tam , w każdym razie biore ale i tak czasem mnie coś boli i mam mdłosci od jakiegos roku ale olewam to...wiem wiem źle..

Oj z nakręcaniem się to my Cię myslę doskonale rozumiemy...

Od pięciu lat choruje na przepuklinę przełyku i reflukx, oj znam wszystkie objawy bardzo dobrze, dla mnie najgorsze jest ciągłe wymiotowanie jak mam atak, plus kaszel no ale co się będzie anteria przejmować żyje pełnią życia żadnych diet, alkohol i papierosy to u mnie nic takiego. Wiem że nie powinnam, że to złe, no ale nie chce całe życie spędzić na wiecznych obawach że tego nie zjem tego nie mogę, ataki mam tak statystycznie co dwa miesiące, wtedy dieta, leki i przechodzi po kilku dniach... No takie już nasze życie jest, ja się nie uwolnię od tej choroby pewnie nigdy, ale ludzie mam 24 lata i co mam siąść w kącie i nie czerpać z życia
__________________
https://wizaz.pl/Mikroreklama
ANTERIA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 13:55   #3032
Kejthx
Zadomowienie
 
Avatar Kejthx
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Mój mały świat
Wiadomości: 1 319
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Hello Dzastin kiepsko z tą półką, baty dla Tż

Isia brawa dla Lidki, może jednak to będzie na nią sposób
__________________
Żona
Kejthx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:01   #3033
Sophia_1
Zadomowienie
 
Avatar Sophia_1
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 684
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość

My po chrzcie
Tymek był bardzo grzeczny. Msze przespał,a podczas chrztu rozglądał się i uśmiechał. Ani razu nie zapłakał,nawet podczas polewania główki wodą

Na chrzcie byli tylko: moi rodzice,moja babcia,chrzesny z żoną i chrzesna z narzeczonym. Tymek dostał od chrzesnej mate edukacyjną,a od chrzesnego krzesełko do karmienia drewniane. Od moich rodziców i babci pare złotych. Za nie zrobiłam małemu zapasy mleka,chusteczek,pampersó w,kaszki. Jestem zadowolona
.
Hej. Super, że wszystko się udało.
I zdrówka dla Synka życzę żeby leki i inhalacje pomogły

Cytat:
Napisane przez ANTERIA Pokaż wiadomość
Ja chyba po owulacji jestem, wczoraj i dzisiaj rano czułam takie kłucia w dole brzucha, teraz było bzykanko ale obawiam się że może już trochę za późno, no nic zobaczymy. Dziewczyny mam głupie pytanie bo po seksie mam wrażenie że cała sperma od razu ze mnie wypływa, można coś zrobić żeby tak się nie działo, boję się że później nic tam już nie zostaje i nawet jak podniosę nogi do góry to że już za późno bo wszystko wyleci
Jak zaczęliśmy starania to też się nad tym zastanawiałam... Ale olej to, wystarczy, że zostanie jeden (jak już ktoś napisał), a napewno zostaje ich więcej spokojnie

Cytat:
Napisane przez czarna_mala Pokaż wiadomość
Dziewczyny, jestem jakoś dziwnie spokojna o ten cykl aż nie wiem co się ze mną dzieje, nie nakręcam się będzie co ma być
No i to jest nastawienie które skutkuje później fasolką

Cytat:
Napisane przez cebulova Pokaż wiadomość
Chyba koty lubią drapać skórzane. Ja się zorientowałam w sobotę, że mój drapie mi wkładki w balerinkach. No i teraz muszę chować je do szafy za każdym razem.
Lubią, lubią. Nasz tak nam załatwiła fotel przy biurku, że nie pytaj. Jego stan woła o pomstę do nieba!

Cytat:
Napisane przez kwitka13 Pokaż wiadomość
Ja zgodnie z planem w sobotę wytargałam połówka na zakupy.. Potem było disco ze znajomymi i o 3 w nocy wylądowaliśmy u nas w domu. Ogólnie impreza skończyła się po 4. W nd wszyscy leczyliśmy kaca giganta
Nigdy już nie będę pić alko!!!

ps.
dziś 12dc raczej już po owu, śluz był, kłucie było teraz to już raczej mleczno gęsty. Czekam, bo 20 dc mam scratching/biopsję endometrium coby moje ostatnie dziecko bardziej chciało ze mną zostać po kriotransferze. Zobaczymy ile to pomoże.
Mam nadzieje, ze pomoże ze skutkiem do obejrzenia za 9mcy. Trzymam kciuki.
Co do nigdy już nie tknę alkoholu....

Cytat:
Napisane przez IsiaG Pokaż wiadomość
A ja po lekturze "uśnij wreszcie" zaczęliśmy działać. I tak pierwszą noc przespaliśmy w salonie (jakie wygodne łóżko mam). Mała obudziła się pierwszy raz 23.43 a zasnęła 00.45. Godzinę z nią walczyłam ale wszystko zgodnie ze wskazówkami. Spała do 5.30. Jak dla mnie to już dużo. Nakarmiłam i spała dalej do 7.14. Teraz położyłam ją znowu, po sniadanku a następna dłuższa drzemka ma być po obiadku. W sumie mądra książka. Mam nadzieję, że za tydzień napiszę, że mała sama zasypia w swoim łóżeczku. Dla mnie to krok milowy, bo do tej pory mała w dzień była usypiana w wózku a na noc w łóżeczku. Ale mąż był przy niej i czekał aż zaśnie. Przez ostatnie 2 dni wieczorem była masakra z tragedią, Płacz, pręży się, zanosi od płaczu, krzyczy....i nie wiem o co chodzi. No to z żalu na rączki, utulić i nagle dziecko przestaje płakać i nawet zaczyna gaworzyć. No to jak już dobrze to do łóżeczka z powrotem i dramat od nowa. To znowu na rączki aż do zaśnięcia. Teraz wiem, że to był błąd. Ale moje córeczka jest mądra i załapie o co mi chodzi. Trzeba powtarzac schemat, tak jak z nauką jedzenia, zawsze tak samo, do jedzenia jest krzesełko, miseczka i łyżka i dziecko po pewnym czasie wie, że zaraz będzie jeść. I tak samo z zasypianiem, ma być łóżeczko, przytulanka i co tam jeszcze i dziecko będzie kojarzyło, że czas na sem. I ma samo zasypiać, bez trzymania za rączkę, bez głaskania. Tak jak dorośli.
No zobaczymy. Ale już widzę, ze jest lepiej, bo teraz zasnęła, tylko 2 razy u niej byłam.
Boszzze, może zbliza się czas, że prześpię całą noc!!!!
Taka masz książkę?

Linka1984;43056067]Ja też nie miałam świnki ani różyczki Tylko ospe przechodziłam jako dziecko
Co do macierzyńśkiego czy l4 to wiem ze mi się nie należy , może nie mam tej skladki płaconej??
Na umowie zleceniu mam czasem nawet 150zł wpisane czasem więcej , czasem nawet mniej...także dup.a sałata. Do ręki mam dużo ale na umowach mam marne gorsze..jeśli zechce oficjalnie zarabiać strace około 60% zarobków a na to nie mogę sobie pozwolić.Teraz mam jeszcze 1/2 etatu ale na umowię mam poł najniższej krajowej wpisane..czyli ile dostane na miacierzyńskim?500zł??? chyba nawet nie bo nie dostaje się 100%...
Obiecano mi ze jak zajde w ciąze to z dnia na dzien dostanę zmianę etatu i wtedy bedzie się macierzyńskie liczyło od dnia zmiany umowy - nie srednia z ostatnich miesięcy. Ale to macierzyńskie a l4 dalej bedzie z 12 miesięcy czyli jakieś...400zł ha ha ha w dup.e nich sobie to wsadzą..


Czeeeeść Czesc , czesc poniedziałkowo witam się w niezbyt ciepły dzien , rano jak szłam do pracy było 4 stopnie na termometrze..a auto powitało mnię szronem na szybie w du.je jeża a ja jeszcze nie mam skrobaczki...ogrzewanie przedniej szyby działa..do połowy więc miałam poł ładne a poł zaszronione
Dziś o 16 ide do lekarza..ciekawe co powie. Teraz albo w te albo wewte. Ja mam dość albo niech coś konkretnego robi albo poprosze o vissane na 6 miesięcy
a na marginesie..powtórka z przed miesiąca..znowu grzybek chyba się rozwinie nie byłam na zadnym basenie , nie nosze sztucznych majtasów , z męzem się nie ten teges od owu..wiec juz nie wiem skąd to sie bierze? uzywam płynów p/grzybicznych[/QUOTE]
To lipa z ta umowa...
Co do wizyty to mam nadzieje,ze lekarz zadecyduje coś konkretnego.
A co do grzybków, to Cie doskonale rozumiem, do mnie tez wraca to cholerstwo jak bumerang

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
No więc tak z małym wszystko ok.Ale ja musze ograniczyć aktywność,raczej żadnych spacerów bo w dalszym ciągu mam skurcze i twardnienia.Zwiększył mi dawke fenoterolu do 4x1.Poza tym mam ciągle zdrętwiałą jedną noge ,powiedział że to od kręgosłupa i tym bardziej jak najmniej chodzić.
No to pachnimy na kanapie Kochana

Cytat:
Napisane przez ruda_not_grazyna Pokaż wiadomość
hejo pospamuje, a co
spinka fajnie ze wrocilas
na Tel pisze wiec przepraszam ze sie do wszystkich nie odnosze, ale ciezko mi cytowax nawet
co do mojego powrotu wszystko zalezy od zgadnijcie czego? Hajsu! :/ w styczniu koncze studia, potem jesli juz to zaocznie, ale tu mogę liczyć na wsparcie rodzicow. No i jak juz bede pracowac pelnoetatowo to wtedy będzie z kasa luz. Z tym, ze najpierw na auto musimy odlozyc, bo do obecnego wózek by sie ledwo zmiescil dlatego moze wroce w styczniu a moze w lipcu - okaze sie. Trzymta kciuki za ciotke ruda
Trzymata!!!

Cytat:
Napisane przez magbes Pokaż wiadomość
wlaczylam na yt odglos suszarki i mala spi
Na smartphony i tablety jest taka aplikacja z rożnymi dźwiękami. Właśnie pralka, odkurzacz, suszarka.... tz znalazł i sciagnal.

Nasze dziecko daje dziś popis wrzaskow. Przebieranie NIE, zmiana pieluchy NIE, leżeć NIE!!!
A ja na dodatek włączyłam na klawiaturze te cholerne klawisze trwale i nie pamiętam skrótu, żeby to wyłączyć!!!

---------- Dopisano o 14:01 ---------- Poprzedni post napisano o 13:57 ----------

Cytat:
Napisane przez isiag Pokaż wiadomość
mogę ci zacytować fragment ksiązki.

"
mimo że dziecko jest jeszcze maleńkie, należy dokładać starań, aby nie zasypiało podczas karmienia i nie skojarzyło snu z posiłkiem. W takim przypadku za każdym razem, gdy będziecie chcieli, by zasnęło, będziecie musieli je nakarmić. Aby nie pozwolić mu zasnąć, przemawiajcie, do niego, dotykajcie jego ucha lub bawcie się stopkami.
Jeśli natomiast po nakarmieniu nie jest jeszcze senne, poświęćcie mu chwilę uwagi. Takie dłuższe chwile przebudzeń pomogą mu odróżnić stan czuwania od stanu snu.
Kiedy przyjdzie czas na sen, połóżcie je w łóżeczku i zostawcie, aby mogło zasnąć samo. W żadnym przypadku nie możecie stać się elementem, którego będzie koniecznie potrzebowało do zaśnięcia. Jeśli macie wątpliwości dotyczące elementów zewnętrznych, które możecie powiązać z zasypianiem, przeczytajcie raz jeszcze tekst na stronach 34-37.
* nie znaczy to, że jesteśmy przeciwni karmieniu piersią. Wprost przeciwnie! Nie można jednak pozwolić, aby matczyna pierś spełniała rolę smoczka. Bowiem jej naturalnym przeznaczeniem jest zaspakajanie głodu dziecka, a nie uspokojenie kiedy płacze."


"

jaką postawę przekazujemy dziecku, kiedy uczymy je jeść? Tatuś i mamusia są pewni, że to, co robią, robią dobrze. Tata jest głęboko przekonany, że zupę jada się łyżką, a mama, ze mleko należy pić z kubeczka lub butelki ze smoczkiem. Oboje wierzą, że tak właśnie się to robi i ani przez chwilę w to nie wątpią. Ta pewność odbierana jest przez ich dziecko. Inaczej mówiąc, kiedy jaś zauważa, że jego rodzice są pewni siebie, on również czuje się pewnie i uczy bez większych trudności. Wyobraźmy sobie teraz inną sytuację. Co by się stało, gdybyśmy mieli wątpliwości? Przypuśćmy, że pierwszego dnia sadzamy jasia na krzesełku, drugiego na nocniku, trzeciego wypróbowujemy wanienkę, a następnego, zamiast w miseczce, podajemy mu zupkę w szybkowarze, a zamiast kubka używamy glinianego wazonika... (wydaje się wam, że to śmieszne? Zapamiętajcie ten przykład. Przyda się nam, kiedy będziemy mówić o spaniu).
Z całą pewnością, już po kilku dniach takich nieustannych zmian nieszczęsny jaś popatrzy na nas z przerażeniem i pomyśli coś w rodzaju: „ciekawe, co też dziś strzeli do głowy moim stukniętym staruszkom?”. Jeżeli przy każdym posiłku będziemy zmieniać elementy powiązane z czynnością jedzenia, spowodujemy, że malec będzie się czuł

niepewnie.
I to nie tylko dlatego, że dokonujemy tylu zmian, ale również dlatego, że sami wątpiąc, przekazujemy mu nasz brak pewności. Nie zapominajmy, że dzieci odbierają to, co „przekazują” im dorośli oraz że w tym wieku, oprócz miłości, najbardziej potrzebują pewności i poczucia bezpieczeństwa.
I wreszcie ostatni, niezmiernie ważny czynnik, o którym musimy pamiętać; kiedy raz wybierzemy elementy, które chcemy wykorzystywać podczas kształtowania u dziecka pewnego nawyku, pod żadnym pozorem nie wolno nam ich zmieniać w trakcie tego procesu. Inaczej mówiąc, jeśli ucząc dziecko jedzenia decydujemy się używać łyżki, nie możemy dopuścić, żeby w połowie posiłku tata wołał nagle: „precz z łyżeczką, karm go pałeczkami, bo przecież latem wybieramy się do japonii”. Ale żarty na bok. Chodzi o to, że nie powinniśmy dawać dziecku czegoś, co później będziemy mu chcieli odebrać. Mamy postępować zawsze jednakowo."


"

a co z małym adasiem? To oczywiste, że czuje się tak samo - a nawet bardziej - niepewny siebie, jak jego tata i mama. Jego rodzice często zmieniają elementy zewnętrzne powiązane z procesem kształtowania nawyku. Na domiar złego czuje, że są podenerwowani, rozdrażnieni niezdecydowani, a nawet zagniewani. I tak, adam, który wprawdzie nie rozumie jeszcze zdań w rodzaju: „koteczku, bądź tak dobry i zaśnij, bo już bardzo późno”, bez trudu wyczuwa - bowiem posiada nader czuły „radar” - stan ducha, w jakim znajdują się jego rodzice.
A ponieważ czuje to, co czują jego rodzice, jest więc pozbawiony pewności siebie. W takiej sytuacji nie możemy oczekiwać, że dziecko opanuje nawyk samodzielnego zasypiania, jeżeli my sami nie potrafimy przekazać mu owej pewności siebie, koniecznej do tego, by mogło pojąć - że leżenie samemu we własnym łóżeczku i samodzielne usypianie, to najzwyklejsze, najbardziej naturalne rzeczy na świecie."


"

niemowlę lub małe dziecko może się budzić 5-8 razy w ciągu nocy (jeżeli cierpi na dziecięce zaburzenia snu, budzi się jeszcze częściej). Oczekuje wtedy, że znajdzie się w takiej samej sytuacji, w jakiej znajdowało się w chwili zasypiania i w jakiej czuło się bezpieczne. Jeśli zatem powiązało zasypianie ze spacerem w wózku, będzie się go domagać po przebudzeniu, jeśli zasnęło ssąc pierś, będzie jej szukać, kiedy otworzy oczy; jeśli zasnęło trzymając rękę taty, do niej będzie tęsknił w środku nocy... A przecież nic spędzacie nocy spacerując, karmiąc dziecko czy trzymając je za rączkę. Jak myślicie, jak się poczuje nasz mały jaś, kiedy się nagle przebudzi? Będzie przerażony! Co gorsza, nie zdoła zasnąć, zanim nie powróci do wcześniejszej sytuacji, to jest zanim nie „odzyska” elementów zewnętrznych związanych ze snem.
Jeśli jeszcze nie wszystko jest dla was jasne, proponujemy mały eksperyment myślowy. Otóż, wyobraźcie sobie, że wieczorem kładziecie się do łóżka i zasypiacie. Po pewnym czasie, w chwili jednego z typowych nocnych przebudzeń, zdajecie sobie sprawę, że znajdujecie się na kanapie w drugim pokoju. Czy nie zerwalibyście się przerażeni? Czy, zaskoczeni, nic zadawalibyście sobie pytania, co się stało? Dokładnie to samo przytrafia się waszemu dziecku."


"

na początek rzecz podstawowa - jego łóżeczko. Zapomnijmy o usypianiu malucha na kanapie, w ramionach mamusi, w wózku albo w łóżku rodziców, ponieważ są to miejsca, z których będziecie musieli go przenieść. Co jeszcze? Układając dziecko do snu nie dawajcie mu niczego, co wymagałoby waszej obecności i nie pozostawajcie przy nim, dopóki nie zaśnie, ponieważ będzie oczekiwać tego samego za każdym razem, gdy przebudzi się w nocy. Jeżeli spełnicie te dwa warunki, możecie dać mu cokolwiek, pamiętając, aby mu tego później nie odbierać. Może to być smoczek, pluszowy miś, ulubiony kocyk, wszystkie te elementy, które, w odróżnieniu od mamy i taty, będą pozostawać przy nim przez całą noc.
Najważniejsze jest, abyście nie pomagali dziecku zasypiać, to znaczy abyście nie brali czynnego udziału w procesie zasypiania. Dziecko musi się nauczyć robić to samodzielnie. Kiedy ma mniej niż sześć miesięcy∗, można je tego nauczyć bez większego trudu. Będzie zadowolone, jeśli rzeczy - jego łóżeczko, jego kocyk, zabawka, smoczek - będą tam, gdzie były w chwili, kiedy zasypiało. Kiedy przebudzi się w nocy - a wiecie, że będzie to robić kilka razy - zauważy, że wszystko jest tak, jak zwykle („mój miś jest na miejscu, smoczek też. Wszystko w porządku. Co za ulga!”) i zaśnie bez kłopotu. Wy też, oczywiście, będziecie w tym czasie spać spokojnie."




to tak w skrócie. Cała książka jest bardzo ciekawa. Jak ktoś chce to podeślę link. I działa.... Lidka śpi już 50 minut.

ja chce!!!!!!
__________________
Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz, nie znaczy, że nigdy nie nastąpi.

08.09.2013 Agata - spełnienie Naszych marzeń
Sophia_1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:02   #3034
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
No więc tak z małym wszystko ok.Ale ja musze ograniczyć aktywność,raczej żadnych spacerów bo w dalszym ciągu mam skurcze i twardnienia.Zwiększył mi dawke fenoterolu do 4x1.Poza tym mam ciągle zdrętwiałą jedną noge ,powiedział że to od kręgosłupa i tym bardziej jak najmniej chodzić.
proszę mi tu odpoczywać
Cytat:
Napisane przez monini2507 Pokaż wiadomość
A może pochwaliłabyś się brzuszkiem nam tu co to samo się tyczy reszty zafasolkowanych
czuję się wywołana, więc pokazuję mieszkanko w 33tc
Cytat:
Napisane przez IsiaG Pokaż wiadomość
Mogę Ci zacytować fragment ksiązki.

"
Mimo że dziecko jest jeszcze maleńkie, należy dokładać starań, aby nie zasypiało podczas karmienia i nie skojarzyło snu z posiłkiem. W takim przypadku za każdym razem, gdy będziecie chcieli, by zasnęło, będziecie musieli je nakarmić. Aby nie pozwolić mu zasnąć, przemawiajcie, do niego, dotykajcie jego ucha lub bawcie się stopkami.
Jeśli natomiast po nakarmieniu nie jest jeszcze senne, poświęćcie mu chwilę uwagi. Takie dłuższe chwile przebudzeń pomogą mu odróżnić stan czuwania od stanu snu.
Kiedy przyjdzie czas na sen, połóżcie je w łóżeczku i zostawcie, aby mogło zasnąć samo. W żadnym przypadku nie możecie stać się elementem, którego będzie koniecznie potrzebowało do zaśnięcia. Jeśli macie wątpliwości dotyczące elementów zewnętrznych, które możecie powiązać z zasypianiem, przeczytajcie raz jeszcze tekst na stronach 34-37.
* Nie znaczy to, że jesteśmy przeciwni karmieniu piersią. Wprost przeciwnie! Nie można jednak pozwolić, aby matczyna pierś spełniała rolę smoczka. bowiem jej naturalnym przeznaczeniem jest zaspakajanie głodu dziecka, a nie uspokojenie kiedy płacze."


"

Jaką postawę przekazujemy dziecku, kiedy uczymy je jeść? Tatuś i mamusia są pewni, że to, co robią, robią dobrze. Tata jest głęboko przekonany, że zupę jada się łyżką, a mama, ze mleko należy pić z kubeczka lub butelki ze smoczkiem. Oboje wierzą, że tak właśnie się to robi i ani przez chwilę w to nie wątpią. Ta pewność odbierana jest przez ich dziecko. Inaczej mówiąc, kiedy Jaś zauważa, że jego rodzice są pewni siebie, on również czuje się pewnie i uczy bez większych trudności. Wyobraźmy sobie teraz inną sytuację. Co by się stało, gdybyśmy mieli wątpliwości? Przypuśćmy, że pierwszego dnia sadzamy Jasia na krzesełku, drugiego na nocniku, trzeciego wypróbowujemy wanienkę, a następnego, zamiast w miseczce, podajemy mu zupkę w szybkowarze, a zamiast kubka używamy glinianego wazonika... (Wydaje się wam, że to śmieszne? Zapamiętajcie ten przykład. Przyda się nam, kiedy będziemy mówić o spaniu).
Z całą pewnością, już po kilku dniach takich nieustannych zmian nieszczęsny Jaś popatrzy na nas z przerażeniem i pomyśli coś w rodzaju: „Ciekawe, co też dziś strzeli do głowy moim stukniętym staruszkom?”. Jeżeli przy każdym posiłku będziemy zmieniać elementy powiązane z czynnością jedzenia, spowodujemy, że malec będzie się czuł

niepewnie.
I to nie tylko dlatego, że dokonujemy tylu zmian, ale również dlatego, że sami wątpiąc, przekazujemy mu nasz brak pewności. Nie zapominajmy, że dzieci odbierają to, co „przekazują” im dorośli oraz że w tym wieku, oprócz miłości, najbardziej potrzebują pewności i poczucia bezpieczeństwa.
I wreszcie ostatni, niezmiernie ważny czynnik, o którym musimy pamiętać; kiedy raz wybierzemy elementy, które chcemy wykorzystywać podczas kształtowania u dziecka pewnego nawyku, pod żadnym pozorem nie wolno nam ich zmieniać w trakcie tego procesu. Inaczej mówiąc, jeśli ucząc dziecko jedzenia decydujemy się używać łyżki, nie możemy dopuścić, żeby w połowie posiłku tata wołał nagle: „precz z łyżeczką, karm go pałeczkami, bo przecież latem wybieramy się do Japonii”. Ale żarty na bok. Chodzi o to, że nie powinniśmy dawać dziecku czegoś, co później będziemy mu chcieli odebrać. Mamy postępować zawsze jednakowo."


"

A co z małym Adasiem? To oczywiste, że czuje się tak samo - a nawet bardziej - niepewny siebie, jak jego tata i mama. Jego rodzice często zmieniają elementy zewnętrzne powiązane z procesem kształtowania nawyku. Na domiar złego czuje, że są podenerwowani, rozdrażnieni niezdecydowani, a nawet zagniewani. I tak, Adam, który wprawdzie nie rozumie jeszcze zdań w rodzaju: „Koteczku, bądź tak dobry i zaśnij, bo już bardzo późno”, bez trudu wyczuwa - bowiem posiada nader czuły „radar” - stan ducha, w jakim znajdują się jego rodzice.
A ponieważ czuje to, co czują jego rodzice, jest więc pozbawiony pewności siebie. W takiej sytuacji nie możemy oczekiwać, że dziecko opanuje nawyk samodzielnego zasypiania, jeżeli my sami nie potrafimy przekazać mu owej pewności siebie, koniecznej do tego, by mogło pojąć - że leżenie samemu we własnym łóżeczku i samodzielne usypianie, to najzwyklejsze, najbardziej naturalne rzeczy na świecie."


"

Niemowlę lub małe dziecko może się budzić 5-8 razy w ciągu nocy (jeżeli cierpi na dziecięce zaburzenia snu, budzi się jeszcze częściej). Oczekuje wtedy, że znajdzie się w takiej samej sytuacji, w jakiej znajdowało się w chwili zasypiania i w jakiej czuło się bezpieczne. Jeśli zatem powiązało zasypianie ze spacerem w wózku, będzie się go domagać po przebudzeniu, jeśli zasnęło ssąc pierś, będzie jej szukać, kiedy otworzy oczy; jeśli zasnęło trzymając rękę taty, do niej będzie tęsknił w środku nocy... A przecież nic spędzacie nocy spacerując, karmiąc dziecko czy trzymając je za rączkę. Jak myślicie, jak się poczuje nasz mały Jaś, kiedy się nagle przebudzi? Będzie przerażony! Co gorsza, nie zdoła zasnąć, zanim nie powróci do wcześniejszej sytuacji, to jest zanim nie „odzyska” elementów zewnętrznych związanych ze snem.
Jeśli jeszcze nie wszystko jest dla was jasne, proponujemy mały eksperyment myślowy. Otóż, wyobraźcie sobie, że wieczorem kładziecie się do łóżka i zasypiacie. Po pewnym czasie, w chwili jednego z typowych nocnych przebudzeń, zdajecie sobie sprawę, że znajdujecie się na kanapie w drugim pokoju. Czy nie zerwalibyście się przerażeni? Czy, zaskoczeni, nic zadawalibyście sobie pytania, co się stało? Dokładnie to samo przytrafia się waszemu dziecku."


"

Na początek rzecz podstawowa - jego łóżeczko. Zapomnijmy o usypianiu malucha na kanapie, w ramionach mamusi, w wózku albo w łóżku rodziców, ponieważ są to miejsca, z których będziecie musieli go przenieść. Co jeszcze? Układając dziecko do snu nie dawajcie mu niczego, co wymagałoby waszej obecności i nie pozostawajcie przy nim, dopóki nie zaśnie, ponieważ będzie oczekiwać tego samego za każdym razem, gdy przebudzi się w nocy. Jeżeli spełnicie te dwa warunki, możecie dać mu cokolwiek, pamiętając, aby mu tego później nie odbierać. Może to być smoczek, pluszowy miś, ulubiony kocyk, wszystkie te elementy, które, w odróżnieniu od mamy i taty, będą pozostawać przy nim przez całą noc.
Najważniejsze jest, abyście nie pomagali dziecku zasypiać, to znaczy abyście nie brali czynnego udziału w procesie zasypiania. Dziecko musi się nauczyć robić to samodzielnie. Kiedy ma mniej niż sześć miesięcy∗, można je tego nauczyć bez większego trudu. Będzie zadowolone, jeśli rzeczy - jego łóżeczko, jego kocyk, zabawka, smoczek - będą tam, gdzie były w chwili, kiedy zasypiało. Kiedy przebudzi się w nocy - a wiecie, że będzie to robić kilka razy - zauważy, że wszystko jest tak, jak zwykle („Mój miś jest na miejscu, smoczek też. Wszystko w porządku. Co za ulga!”) i zaśnie bez kłopotu. Wy też, oczywiście, będziecie w tym czasie spać spokojnie."




To tak w skrócie. cała książka jest bardzo ciekawa. Jak ktoś chce to podeślę link. I działa.... Lidka śpi już 50 minut.
dziękuję za bardzo przydatną wiedzę a jaka to książka, bo gdzieś przeoczyłam.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2.jpg (34,4 KB, 20 załadowań)
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:02   #3035
123spinka
Zadomowienie
 
Avatar 123spinka
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 1 679
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

oczywiście kciuki były zaciśnięte

Iza proszę uważać na was, leż pachnij i śpij dużo

dzięki za wyrozumiałość w sprawie poematu hhehe stare dzieje

color, malgo dzięki

czyli jak pójdę zbadać progesteron ok 21 dnia cyklu to pomoże mi stwierdzić czy na pewno w środku wszystko ok?
a to w każdym cyklu powinnam zbadać ?
bo wizytę mam 18.10(i to byłby albo 30 dc gdyby w tym się udało albo coś przesunęło lub 2 dzień nowego cyklu gdyby @ przyszła)a gdyby nie przyszła to nie będzie za późno na leki?dzięki wynikowi progesteronu będą w stanie mi ewentualnie pomóc?
dobrze zrozumiałam ?
nie wiem czy się odpowiednio wyraziłam i czy mnie zrozumiecie, bo sama się troszkę zakręciłam

dzięki dziewczynki za odpowiedź
__________________
szczęśliwa żonka
Dominik
123spinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:15   #3036
czarna_mala
Zakorzenienie
 
Avatar czarna_mala
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 15 015
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Isia ja co prawda jeszcze nie dzieciata, ale poproszę o link do lektury, lubię czytać takie książki

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
proszę mi tu odpoczywać

czuję się wywołana, więc pokazuję mieszkanko w 33tc

dziękuję za bardzo przydatną wiedzę a jaka to książka, bo gdzieś przeoczyłam.
Jaki cudny brzunio ja też chcę taki
__________________
Wybacz Życie, nie pozwolę się zmiażdżyć. Masz pecha, trafiłeś na silnego przeciwnika

Staraczka od stycznia 2013:
- insulinooporność
- heterozygota w mutacji MTHFR
- prawdopodobnie problemy z przepływami
- dodatnie: ANA, AOA
...i może jeszcze frytki do tego?

× 6
czarna_mala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:19   #3037
Kejthx
Zadomowienie
 
Avatar Kejthx
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Mój mały świat
Wiadomości: 1 319
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
proszę mi tu odpoczywać

czuję się wywołana, więc pokazuję mieszkanko w 33tc

dziękuję za bardzo przydatną wiedzę a jaka to książka, bo gdzieś przeoczyłam.
Zgrabna mama, fajny brzusio
__________________
Żona
Kejthx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:20   #3038
123spinka
Zadomowienie
 
Avatar 123spinka
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 1 679
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez ruda_not_grazyna Pokaż wiadomość
hejo pospamuje, a co
spinka fajnie ze wrocilas
na Tel pisze wiec przepraszam ze sie do wszystkich nie odnosze, ale ciezko mi cytowax nawet
co do mojego powrotu wszystko zalezy od zgadnijcie czego? Hajsu! :/ w styczniu koncze studia, potem jesli juz to zaocznie, ale tu mogę liczyć na wsparcie rodzicow. No i jak juz bede pracowac pelnoetatowo to wtedy będzie z kasa luz. Z tym, ze najpierw na auto musimy odlozyc, bo do obecnego wózek by sie ledwo zmiescil dlatego moze wroce w styczniu a moze w lipcu - okaze sie. Trzymta kciuki za ciotke ruda
kciuki zaciśnięte
Cytat:
Napisane przez magbes Pokaż wiadomość
witajcie:
jak zwykle nie pocytowalam
wybaczcie
izunia- skoro lekarz przykazal odpoczywac to odpoczywaj,,, poki mozesz bo jak bedzie dzidziol to z odpoczynku nici Ty jestes zdyscyplinowana dizewczynka wiec nie trzeba Cie namawiac do sluchania sie lekarza
spinka-poszalalas z nadrabianiem
linka-wspolczuje grzybka,,,, sama mialam z tym sporo zachodu...wiec wiem co to znaczy...potrafilam miec co cykl jakies swedzenia i paskudztwa... blee... na szczescie w ciazy ani razu sie nie przypaletalo i niech juz tak zostanie
kwitka- oby ten zabieg pomogl zatrzymac kruszynke przy Tobie

o siusianiu po bara bara tez slyszaam, ze powinno sie w niedlugim czasie oproznic pecherz wlasnie zeby oczyscic cewke

isia- trzymam kciuki zeby Lidka zalapala czego mama od niej chce
moja wlasnie lezy w wozku obok mnie i od godziny probuje zasnac.... chyba jej nie wychodzi a zaraz czas kolejnego karmienia....ale nie che wlasnie ciagle jej usyiac na lapkach zeby sie nie przyzwyczaila... i tak wieczorami tak sie dzieje... przy cycu podsypia a jak idzie do lozczka to kweki i zale no to mama lituje sie i na raczkach trzyma...ale jest jeszcze taka malutka ze mi szkoda jej juz 'uczyc' .... mamn adzieje, ze sie to na mnie nie zemsci...

pisalyscie o baletach...tez bym pooooszla.... i napilabym sie winka czerwonego.... i drinka mi sie chce .... mam nadzieje, ze nie zabrzmie jak alkoholik
poki co zadowalam sie kawa....

wlaczylam na yt odglos suszarki i mala spi
a ta suszkarka rzeczywiście działa ??
Cytat:
Napisane przez Dzastin08 Pokaż wiadomość
Hej, nie zaglądałam ostatnio z powodu braku czasu-wybczcie,w ogóle przez weekend jakoś humoru nie miałam i nerwowa byłam... więc też wny na wizaz brak...
Tż złamał szufladę od łóżeczka, wrrrrrrrr ja ją na chwilę wysunęłam a ten akurat wchodził to pokoju i na nia nadepnął, cała pęła... musimy zamówić nową Także weekend jakiś pechowy,w dodatku hormony mi chyba szaleją...
Dziś od rana też miałam załatwiania w urzędzie,zusie.. no i byłam z sis kupić jakiś prezent dla mamy na urodziny...

W wolnej chwili postaram się nadrobić i odezwać

Buziaki
wybaczamy wybaczamy
__________________
szczęśliwa żonka
Dominik
123spinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:20   #3039
czarna_mala
Zakorzenienie
 
Avatar czarna_mala
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 15 015
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Aaaa i mam coś dla naszych "kociar"
Nie posiadam kota, bo mam alergię na sierść, ale ten obrazek mnie rozśmieszył:
http://kwejk.pl/obrazek/1921312/
__________________
Wybacz Życie, nie pozwolę się zmiażdżyć. Masz pecha, trafiłeś na silnego przeciwnika

Staraczka od stycznia 2013:
- insulinooporność
- heterozygota w mutacji MTHFR
- prawdopodobnie problemy z przepływami
- dodatnie: ANA, AOA
...i może jeszcze frytki do tego?

× 6
czarna_mala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:21   #3040
Linka1984
Zakorzenienie
 
Avatar Linka1984
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 6 201
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez ANTERIA Pokaż wiadomość
Od pięciu lat choruje na przepuklinę przełyku i reflukx, oj znam wszystkie objawy bardzo dobrze, dla mnie najgorsze jest ciągłe wymiotowanie jak mam atak, plus kaszel no ale co się będzie anteria przejmować żyje pełnią życia żadnych diet, alkohol i papierosy to u mnie nic takiego. Wiem że nie powinnam, że to złe, no ale nie chce całe życie spędzić na wiecznych obawach że tego nie zjem tego nie mogę, ataki mam tak statystycznie co dwa miesiące, wtedy dieta, leki i przechodzi po kilku dniach... No takie już nasze życie jest, ja się nie uwolnię od tej choroby pewnie nigdy, ale ludzie mam 24 lata i co mam siąść w kącie i nie czerpać z życia
ja staram się trzymać dietę + od roku jem codziennie omeprazol i póki co nie mam w ogole ataków. Wcześniej Miewałam raz na pare miesięcy taki ból że aż bladłam..i pomagało mi jedzenie. Utyłam więc dość dużo.
Co do diety staram się nie jeść rzeczy smażonych,tłustych,powodu jących zgagę. Patelnie używam bardzo rzadko , przerzuciłam się na piekarnik i parowar. Działa uwierz ze działa

Cytat:
Napisane przez czarna_mala Pokaż wiadomość

Jaki cudny brzunio ja też chcę taki
już już niedługo
Linka1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:27   #3041
nuna2
Zakorzenienie
 
Avatar nuna2
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 6 103
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Dziewczyny, przepraszam, że mnie tu nie ma... Ale ja przechodzę jakiś kryzys... Julcia też... Wczoraj popłakałam sobie, bo już nie dałam rady...
__________________
MYŚLI I SŁOWA BY ZNOWU BUDOWAĆ NOWY DZIEŃ, NOWY, NOWY DZIEŃ...
nuna2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:28   #3042
Linka1984
Zakorzenienie
 
Avatar Linka1984
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 6 201
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, przepraszam, że mnie tu nie ma... Ale ja przechodzę jakiś kryzys... Julcia też... Wczoraj popłakałam sobie, bo już nie dałam rady...
kochana to minie
Linka1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:31   #3043
IsiaG
Zadomowienie
 
Avatar IsiaG
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 970
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Lilith jaki sliczny brzusio, aż zatęskniłam za takim stanem....było, minęło.
Teraz mój skarbek śpi u siebie. Tyle, że się martwię, bo się zaraziła od taty i ma kaszelek, katar niemiłosierny i biedna oddycha przez buźkę, Jeszcze do tego przypętały się pleśniawki w buźce, obniżona odporność.

Podaję linka do książki - "Uśnij wreszcie" -
http://vanilka.republika.pl/usnij.htm
__________________

Chcę słyszeć Twój głośny śmiech, ciągle pamiętać każdą łzę i wszystkie Twoje smutki.
Chcę grać kołysanki do snu póki nie zaśniesz słodko znów
Maleńka i bezbronna
Szybko tak ucieka czas, cenny czas


córeczka



IsiaG jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:33   #3044
...Skierka...
Zakorzenienie
 
Avatar ...Skierka...
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 476
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
No więc tak z małym wszystko ok.Ale ja musze ograniczyć aktywność,raczej żadnych spacerów bo w dalszym ciągu mam skurcze i twardnienia.Zwiększył mi dawke fenoterolu do 4x1.Poza tym mam ciągle zdrętwiałą jedną noge ,powiedział że to od kręgosłupa i tym bardziej jak najmniej chodzić.
nooo to teraz musisz się się więcej oszczędzać i więcej wypoczywać
ja tez mam problemy z drętwieniem lewej nogi, zwłaszcza wieczorem, ale gin raczej nic na to nie powiedział, a właśnie że mały może naciskać na jakiś nerw
Cytat:
Napisane przez bazile Pokaż wiadomość
bo ja poprostu wierze,ze w pazdz bedzie piekny wysyp,jak grzybow w lesie
no no! i tak ma być!
Cytat:
Napisane przez czarna_mala Pokaż wiadomość
Nie linczujcie mnie, ale ja lubię zimę i czekam na nią, kocham ten cały świąteczny kicz za to nie za bardzo lubię lato...kojarzy mi się z pyłkami (katarem siennym) i potem lejącym się po tyłku wiem, wiem dziwna jestem
Cytat:
Napisane przez Linka1984 Pokaż wiadomość
ja tez lubie swiąteczny kicz..moge kolędy w stylu last christmas słuchać 12 miesięcy w roku..ale odsniezania auta i wiecznych ciemności nie znosze...
ja zimy nie lubię ale akurat okolice około świąteczne są ok też relaksują mnie świąteczne piosenki w radiu, ale jeśli za okmen jest piękny śnieg, a nie jeśli plucha i deszcz... jak to w ostatnich czasach niestety bywało...
Cytat:
Napisane przez IsiaG Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że za kilka dni mała się przyzwyczai, bo na razie to po śniadaniu spała 30 min. Może kot ją obudził, bo zaczął miauczeć jak głupi. Teraz leży od 12.10 w łóżeczku i nic. Ale nie płacze, bawi się falbankami i misiem.
o jaki aniołek przynajmniej w tej chwili
Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość

My po lekarzu. Kondzio ma zapalenie gardła i krtani. Dostał antybiotyk,inhalacje i zastrzyki:-/
noi niestety zaczal sie sezon chorowań...
niech szybko wraca do zdrowia
Cytat:
Napisane przez magbes Pokaż wiadomość
wlaczylam na yt odglos suszarki i mala spi
moja szwagierka tez w ten sposob usypiała malą co cwaniaczki te dzieciątka
Cytat:
Napisane przez Dzastin08 Pokaż wiadomość
Hej, nie zaglądałam ostatnio z powodu braku czasu-wybczcie,w ogóle przez weekend jakoś humoru nie miałam i nerwowa byłam... więc też wny na wizaz brak...
Tż złamał szufladę od łóżeczka, wrrrrrrrr ja ją na chwilę wysunęłam a ten akurat wchodził to pokoju i na nia nadepnął, cała pęła... musimy zamówić nową Także weekend jakiś pechowy,w dodatku hormony mi chyba szaleją...
a to łobuz z TZ! tez bym sie zdenerwowała, ale z drugiej strony... czasem sie zdarza
Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość

czuję się wywołana, więc pokazuję mieszkanko w 33tc
śliczny brzunio
__________________

kiedy byłam jak kropelka czułam serca twego bicie
i wiedzialam jak jest wielka miłość która daje życie...

20.11. ...nasze Szczęście...
...Skierka... jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:34   #3045
nuna2
Zakorzenienie
 
Avatar nuna2
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 6 103
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez Linka1984 Pokaż wiadomość
kochana to minie
Oby... bo już nie mam sił czasem... od kilku dni ona płacze praktycznie co po chwila.... albo wrzeszczy... Jak wrzeszczy, wiem, że boli ale dodatkowo marudzi jak nie wiem....

Pszczoua witam Julka bo chyba jeszcze nie powitałam... Przepraszam, że tak późno...
__________________
MYŚLI I SŁOWA BY ZNOWU BUDOWAĆ NOWY DZIEŃ, NOWY, NOWY DZIEŃ...
nuna2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:35   #3046
bazile
Zadomowienie
 
Avatar bazile
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 1 398
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość


My po lekarzu. Kondzio ma zapalenie gardła i krtani. Dostał antybiotyk,inhalacje i zastrzyki:-/
o joj,jaki Bidulek.My tu wszystkie ciocie wytulimy Go i szybko ozdrowieje.

Cytat:
Napisane przez magbes Pokaż wiadomość
moja wlasnie lezy w wozku obok mnie i od godziny probuje zasnac.... chyba jej nie wychodzi a zaraz czas kolejnego karmienia....ale nie che wlasnie ciagle jej usyiac na lapkach zeby sie nie przyzwyczaila... i tak wieczorami tak sie dzieje... przy cycu podsypia a jak idzie do lozczka to kweki i zale no to mama lituje sie i na raczkach trzyma...ale jest jeszcze taka malutka ze mi szkoda jej juz 'uczyc' .... mamn adzieje, ze sie to na mnie nie zemsci...

pisalyscie o baletach...tez bym pooooszla.... i napilabym sie winka czerwonego.... i drinka mi sie chce .... mam nadzieje, ze nie zabrzmie jak alkoholik
poki co zadowalam sie kawa....
ja sie nie dziwie,tyle mamy tej abstynecji,ze wkoncu wystarczy
za mna tez drink chodzi,juz nie raz mowilam do Meza,ze upilabym sie,jeszcze chwila i beda 2 lata odkad zapomnialam jak smakuje alkohol hm i mam nadzieje,ze przez kolejne 2 nie przypomni mi sie


Cytat:
Napisane przez IsiaG Pokaż wiadomość
Mogę Ci zacytować fragment ksiązki.

"
Mimo że dziecko jest jeszcze maleńkie, należy dokładać starań, aby nie zasypiało podczas karmienia i nie skojarzyło snu z posiłkiem. W takim przypadku za każdym razem, gdy będziecie chcieli, by zasnęło, będziecie musieli je nakarmić. Aby nie pozwolić mu zasnąć, przemawiajcie, do niego, dotykajcie jego ucha lub bawcie się stopkami.
Jeśli natomiast po nakarmieniu nie jest jeszcze senne, poświęćcie mu chwilę uwagi. Takie dłuższe chwile przebudzeń pomogą mu odróżnić stan czuwania od stanu snu.
Kiedy przyjdzie czas na sen, połóżcie je w łóżeczku i zostawcie, aby mogło zasnąć samo. W żadnym przypadku nie możecie stać się elementem, którego będzie koniecznie potrzebowało do zaśnięcia. Jeśli macie wątpliwości dotyczące elementów zewnętrznych, które możecie powiązać z zasypianiem, przeczytajcie raz jeszcze tekst na stronach 34-37.
* Nie znaczy to, że jesteśmy przeciwni karmieniu piersią. Wprost przeciwnie! Nie można jednak pozwolić, aby matczyna pierś spełniała rolę smoczka. bowiem jej naturalnym przeznaczeniem jest zaspakajanie głodu dziecka, a nie uspokojenie kiedy płacze."


"

Jaką postawę przekazujemy dziecku, kiedy uczymy je jeść? Tatuś i mamusia są pewni, że to, co robią, robią dobrze. Tata jest głęboko przekonany, że zupę jada się łyżką, a mama, ze mleko należy pić z kubeczka lub butelki ze smoczkiem. Oboje wierzą, że tak właśnie się to robi i ani przez chwilę w to nie wątpią. Ta pewność odbierana jest przez ich dziecko. Inaczej mówiąc, kiedy Jaś zauważa, że jego rodzice są pewni siebie, on również czuje się pewnie i uczy bez większych trudności. Wyobraźmy sobie teraz inną sytuację. Co by się stało, gdybyśmy mieli wątpliwości? Przypuśćmy, że pierwszego dnia sadzamy Jasia na krzesełku, drugiego na nocniku, trzeciego wypróbowujemy wanienkę, a następnego, zamiast w miseczce, podajemy mu zupkę w szybkowarze, a zamiast kubka używamy glinianego wazonika... (Wydaje się wam, że to śmieszne? Zapamiętajcie ten przykład. Przyda się nam, kiedy będziemy mówić o spaniu).
Z całą pewnością, już po kilku dniach takich nieustannych zmian nieszczęsny Jaś popatrzy na nas z przerażeniem i pomyśli coś w rodzaju: „Ciekawe, co też dziś strzeli do głowy moim stukniętym staruszkom?”. Jeżeli przy każdym posiłku będziemy zmieniać elementy powiązane z czynnością jedzenia, spowodujemy, że malec będzie się czuł

niepewnie.
I to nie tylko dlatego, że dokonujemy tylu zmian, ale również dlatego, że sami wątpiąc, przekazujemy mu nasz brak pewności. Nie zapominajmy, że dzieci odbierają to, co „przekazują” im dorośli oraz że w tym wieku, oprócz miłości, najbardziej potrzebują pewności i poczucia bezpieczeństwa.
I wreszcie ostatni, niezmiernie ważny czynnik, o którym musimy pamiętać; kiedy raz wybierzemy elementy, które chcemy wykorzystywać podczas kształtowania u dziecka pewnego nawyku, pod żadnym pozorem nie wolno nam ich zmieniać w trakcie tego procesu. Inaczej mówiąc, jeśli ucząc dziecko jedzenia decydujemy się używać łyżki, nie możemy dopuścić, żeby w połowie posiłku tata wołał nagle: „precz z łyżeczką, karm go pałeczkami, bo przecież latem wybieramy się do Japonii”. Ale żarty na bok. Chodzi o to, że nie powinniśmy dawać dziecku czegoś, co później będziemy mu chcieli odebrać. Mamy postępować zawsze jednakowo."

To tak w skrócie. cała książka jest bardzo ciekawa. Jak ktoś chce to podeślę link. I działa.... Lidka śpi już 50 minut.
wszystko ladnie brzmi,tylko serce nie chce sluchac.I jest w tym duzo racji,ostatnio sama doszlam do wniosku,ze tak jest,ze dziecko zapamietuje sytuacje sprzed zasniecia..
ja wlasnie staralam sie zeby Maly nie zaspypial mi na piersi,wybudzalam Go.Ale od jakiegos czasu zaprzestalam.
Teraz mam problem,bo usypiam Go na lozku i potem przenosze.Widzie,ze lepiej i dluzej spi w moim lozku niz lozeczku.
A teraz kiedy juz buszuje po lozku,boje sie zostawiac Go w dzien.I teraz probuje Go uspac i wlozyc do lozeczka.I co? Ma jakis czujnik w pupie,ze jak poczuje tylko materacyk,to mimo,ze spi juz jak susel to odrazu WRZASK I RYK.Wybudza mi sie i nie chce juz zasnac albo wlacze z godzine i zasnie...na moim lozku ;(
Tak wiec,juz wiem ze przy drugim moze do miesiac bede usypiac na lozku,a potem lozeczko bez zadnej litosci

Ja poprosze link,poczytam sobie i moze cos wytestuje.

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
proszę mi tu odpoczywać

czuję się wywołana, więc pokazuję mieszkanko w 33tc
sliczne mieszkanko jak fajnie sie patrzy na takie brzuszki
bazile jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:38   #3047
...Skierka...
Zakorzenienie
 
Avatar ...Skierka...
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 476
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, przepraszam, że mnie tu nie ma... Ale ja przechodzę jakiś kryzys... Julcia też... Wczoraj popłakałam sobie, bo już nie dałam rady...
nunka trzymaj się kochana
__________________

kiedy byłam jak kropelka czułam serca twego bicie
i wiedzialam jak jest wielka miłość która daje życie...

20.11. ...nasze Szczęście...
...Skierka... jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:40   #3048
Linka1984
Zakorzenienie
 
Avatar Linka1984
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 6 201
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Oby... bo już nie mam sił czasem... od kilku dni ona płacze praktycznie co po chwila.... albo wrzeszczy... Jak wrzeszczy, wiem, że boli ale dodatkowo marudzi jak nie wiem....
Nuna a czy Ty wiesz czemu ona płacze?? próbowałaś zmieniać swoją diete? może jej coś ewidentnie szkodzi? moza ona się nie najada? coś jest nie tak na pewno ale musisz odkryć co...czasem 'bzdety' dziecku nie pasują typu swiatło czy ustawienia w lózeczku ale moim zdaniem coś nie halo z pokarmem , wiem ze dokarmiasz małą butelką ale czy MM czy swoim?? jak wyglada schemat zywienia??

Edytowane przez Linka1984
Czas edycji: 2013-09-30 o 14:41
Linka1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:42   #3049
bazile
Zadomowienie
 
Avatar bazile
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 1 398
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, przepraszam, że mnie tu nie ma... Ale ja przechodzę jakiś kryzys... Julcia też... Wczoraj popłakałam sobie, bo już nie dałam rady...

czasem przychodza takie dni.I to zaden wstyd sobie poplakac,wtedy cisnienie schodzi z nas i jakos wiecej energii wraca.Na szczescie tych usmiechnietych dni jest wiecej.Mam nadzieje,ze Julci wkortce wszystkie bole przejda.Najczesciej po 3 miesiacu wszystko sie normuje.Wiem,ze zadne to pocieszenie,ale mimo wszystko mam nadzieje,ze to juz tuz tuz
bazile jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:42   #3050
czarna_mala
Zakorzenienie
 
Avatar czarna_mala
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 15 015
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez Linka1984 Pokaż wiadomość
już już niedługo
Linka czasami mam ochotę wyjść z monitora i Cię mocno przytulić dzięki za te słowa, ale nie nastawiam się za dużo razy zobaczyłam I krechę

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, przepraszam, że mnie tu nie ma... Ale ja przechodzę jakiś kryzys... Julcia też... Wczoraj popłakałam sobie, bo już nie dałam rady...
Kochana, czasami trzeba sobie popłakać pamiętaj, że masz nas

Cytat:
Napisane przez IsiaG Pokaż wiadomość
Podaję linka do książki - "Uśnij wreszcie" -
http://vanilka.republika.pl/usnij.htm
dziękuję zacznę czytać na moim tygodniowym zwolnieniu lekarskim
__________________
Wybacz Życie, nie pozwolę się zmiażdżyć. Masz pecha, trafiłeś na silnego przeciwnika

Staraczka od stycznia 2013:
- insulinooporność
- heterozygota w mutacji MTHFR
- prawdopodobnie problemy z przepływami
- dodatnie: ANA, AOA
...i może jeszcze frytki do tego?

× 6
czarna_mala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:43   #3051
Linka1984
Zakorzenienie
 
Avatar Linka1984
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 6 201
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

dobra kobiety..jade do tego cholernego lekarza...
Linka1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:47   #3052
...Skierka...
Zakorzenienie
 
Avatar ...Skierka...
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 476
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

U mnie za oknem nawet słoneczko wyszło od razu jakoś tak się raźniej zrobiło
ale ja niestety jakaś bez sił jestem. Zrobiłam obiad i mąż na 14 do pracy poszedł. Powinnam ogarnąc mieszkanie troche, ehhh ale tak mi sie nie chce. Nie wiem musze coś z tym zrobić, bo mam wrażenie że nie robie nic innego tylko ciągle latam i sprzątam, a bałagan jak był tak jest a nawet jak widze porządek to trwa to dosłownie chwile i od nowa nie wiem czy inni też mają taki problem czy to my tacy straszni bałaganiarze jestesmy... masakra!
ale powiedziałam już TZ że coś trzeba z tym zrobić, bo nie wyobrażam sobie że jak już pojawi sie Maluszek, żeby tak to wszystko wyglądało. Trzeba jakoś utrzymywać ten porządek i już - żeby mieć też czas na inne rzeczy a nie tylko to sprzątanie na okrągło i zaraz bałagan . A jak nie to
__________________

kiedy byłam jak kropelka czułam serca twego bicie
i wiedzialam jak jest wielka miłość która daje życie...

20.11. ...nasze Szczęście...

Edytowane przez ...Skierka...
Czas edycji: 2013-09-30 o 14:49
...Skierka... jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 14:56   #3053
czarna_mala
Zakorzenienie
 
Avatar czarna_mala
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 15 015
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Oby... bo już nie mam sił czasem... od kilku dni ona płacze praktycznie co po chwila.... albo wrzeszczy... Jak wrzeszczy, wiem, że boli ale dodatkowo marudzi jak nie wiem....
Nunka może kolki jej dokuczają

Cytat:
Napisane przez ...Skierka... Pokaż wiadomość
U mnie za oknem nawet słoneczko wyszło od razu jakoś tak się raźniej zrobiło
ale ja niestety jakaś bez sił jestem. Zrobiłam obiad i mąż na 14 do pracy poszedł. Powinnam ogarnąc mieszkanie troche, ehhh ale tak mi sie nie chce. Nie wiem musze coś z tym zrobić, bo mam wrażenie że nie robie nic innego tylko ciągle latam i sprzątam, a bałagan jak był tak jest a nawet jak widze porządek to trwa to dosłownie chwile i od nowa nie wiem czy inni też mają taki problem czy to my tacy straszni bałaganiarze jestesmy... masakra!
ale powiedziałam już TZ że coś trzeba z tym zrobić, bo nie wyobrażam sobie że jak już pojawi sie Maluszek, żeby tak to wszystko wyglądało. Trzeba jakoś utrzymywać ten porządek i już - żeby mieć też czas na inne rzeczy a nie tylko to sprzątanie na okrągło i zaraz bałagan . A jak nie to
A myślałam, że tylko my tak mamy...uff no ale cóż nie ma się czym szczycić biorę się do roboty
__________________
Wybacz Życie, nie pozwolę się zmiażdżyć. Masz pecha, trafiłeś na silnego przeciwnika

Staraczka od stycznia 2013:
- insulinooporność
- heterozygota w mutacji MTHFR
- prawdopodobnie problemy z przepływami
- dodatnie: ANA, AOA
...i może jeszcze frytki do tego?

× 6

Edytowane przez czarna_mala
Czas edycji: 2013-09-30 o 14:58
czarna_mala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 15:21   #3054
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez IsiaG Pokaż wiadomość

Podaję linka do książki - "Uśnij wreszcie" -
http://vanilka.republika.pl/usnij.htm
dziękuję

dziękujemy z synkiem za miłe słowa, rozszalał się właśnie w brzuchu
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 15:27   #3055
cebulova
Zadomowienie
 
Avatar cebulova
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 956
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez 123spinka Pokaż wiadomość
oczywiście kciuki były zaciśnięte

Iza proszę uważać na was, leż pachnij i śpij dużo

dzięki za wyrozumiałość w sprawie poematu hhehe stare dzieje

color, malgo dzięki

czyli jak pójdę zbadać progesteron ok 21 dnia cyklu to pomoże mi stwierdzić czy na pewno w środku wszystko ok?
a to w każdym cyklu powinnam zbadać ?
bo wizytę mam 18.10(i to byłby albo 30 dc gdyby w tym się udało albo coś przesunęło lub 2 dzień nowego cyklu gdyby @ przyszła)a gdyby nie przyszła to nie będzie za późno na leki?dzięki wynikowi progesteronu będą w stanie mi ewentualnie pomóc?
dobrze zrozumiałam ?
nie wiem czy się odpowiednio wyraziłam i czy mnie zrozumiecie, bo sama się troszkę zakręciłam

dzięki dziewczynki za odpowiedź
Wystarczy, ze zbadasz w tym cyklu. Bedzie wiadomo czy masz dobry poziom. W kolejnym cyklu mozesz zbadac prolaktyne, ale to w 3-5dc. Jesli bedziesz miala niski progesteron to latwe do wyeliminowania. Zreszta prolaktyna tak samo. Ja mialam oba hormony zachwiane. Dostalam zestaw tabletek i jestem w ciazy. Od tego sie zaczyna diagnostyke.


Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, przepraszam, że mnie tu nie ma... Ale ja przechodzę jakiś kryzys... Julcia też... Wczoraj popłakałam sobie, bo już nie dałam rady...
Kochanie przytulam Cie bardzo mocno

Dzastin, baty dla TZ za szuflade.

Isia, to bardzo madra ksiazka, przeczytalam Twoje cytaty jednym tchem. Mam nadzieje, ze sobie poradzicie ze snem Lidki.
__________________
Małe wielkie szczęście
Antoś - ur. 05.02.2014


A ja rosnę i rosnę
cebulova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 15:42   #3056
nuna2
Zakorzenienie
 
Avatar nuna2
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 6 103
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez Linka1984 Pokaż wiadomość
Nuna a czy Ty wiesz czemu ona płacze?? próbowałaś zmieniać swoją diete? może jej coś ewidentnie szkodzi? moza ona się nie najada? coś jest nie tak na pewno ale musisz odkryć co...czasem 'bzdety' dziecku nie pasują typu swiatło czy ustawienia w lózeczku ale moim zdaniem coś nie halo z pokarmem , wiem ze dokarmiasz małą butelką ale czy MM czy swoim?? jak wyglada schemat zywienia??
najadać się najada, bo sama odsuwa się od cycuska, a jak naciskam sutka, mleko płynie. NIGDY nie chce jeść z dwóch piersi. Chyba trzeba zacząć z dietą wszystko od początku po kolei jeść... I zobaczyć, co jej szkodzi... tylko jak?? co 3 dni??
Cytat:
Napisane przez ...Skierka... Pokaż wiadomość
nunka trzymaj się kochana
Cytat:
Napisane przez bazile Pokaż wiadomość

czasem przychodza takie dni.I to zaden wstyd sobie poplakac,wtedy cisnienie schodzi z nas i jakos wiecej energii wraca.Na szczescie tych usmiechnietych dni jest wiecej.Mam nadzieje,ze Julci wkortce wszystkie bole przejda.Najczesciej po 3 miesiacu wszystko sie normuje.Wiem,ze zadne to pocieszenie,ale mimo wszystko mam nadzieje,ze to juz tuz tuz
tylko ona już 3 msc skończyła 20... a jest jakby gorzej??? chyba, że to ten skok rozwojowy?? Oj tak, popłakałam i od razu lepiej.
Cytat:
Napisane przez czarna_mala Pokaż wiadomość
Linka czasami mam ochotę wyjść z monitora i Cię mocno przytulić dzięki za te słowa, ale nie nastawiam się za dużo razy zobaczyłam I krechę


Kochana, czasami trzeba sobie popłakać pamiętaj, że masz nas


dziękuję zacznę czytać na moim tygodniowym zwolnieniu lekarskim
Cytat:
Napisane przez Linka1984 Pokaż wiadomość
dobra kobiety..jade do tego cholernego lekarza...

Cytat:
Napisane przez ...Skierka... Pokaż wiadomość
U mnie za oknem nawet słoneczko wyszło od razu jakoś tak się raźniej zrobiło
ale ja niestety jakaś bez sił jestem. Zrobiłam obiad i mąż na 14 do pracy poszedł. Powinnam ogarnąc mieszkanie troche, ehhh ale tak mi sie nie chce. Nie wiem musze coś z tym zrobić, bo mam wrażenie że nie robie nic innego tylko ciągle latam i sprzątam, a bałagan jak był tak jest a nawet jak widze porządek to trwa to dosłownie chwile i od nowa nie wiem czy inni też mają taki problem czy to my tacy straszni bałaganiarze jestesmy... masakra!
ale powiedziałam już TZ że coś trzeba z tym zrobić, bo nie wyobrażam sobie że jak już pojawi sie Maluszek, żeby tak to wszystko wyglądało. Trzeba jakoś utrzymywać ten porządek i już - żeby mieć też czas na inne rzeczy a nie tylko to sprzątanie na okrągło i zaraz bałagan . A jak nie to
kochana, przy dziecku jest jeszcze większy Ja też taka perfekcyjna Pani domu a uwierz, że tu pieluszka, tu ciuszek, to tamto sramto
__________________
MYŚLI I SŁOWA BY ZNOWU BUDOWAĆ NOWY DZIEŃ, NOWY, NOWY DZIEŃ...
nuna2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 15:42   #3057
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Kochane!!!

Moja mama ma 46 lat. W maju tego roku nagle zachorowała. Dostała silnego rzutu choroby. Diagnoza Stwardnienie rozsiane
W maju była w 2 szpitalach na oddziałach neurologicznych. Dostała kilka dawek sterydów. Jednak jej stan się pogorszył, Wylądowała na wózku inwalidzkim.
Tato wzywał zaprzyjaźnionego rehabilitanta do domu co drugi dzień,który po kosztach ją godzinkę rehabilitował. Przyniosło to jakieś skutki, mama zaczęła poruszać się ledwo o balkoniku. Przejście kilku kroków to dla niej męczarnia bo zaraz nogi się trzęsą i traci równowagę.
W czerwcu odbyła 6 tyg turnus rehabilitacji w Górznie. Tam dostała 2 rzutu, porażenia mięśnia twarzy, straciła na 2 tygodnie mowę.. Do tej pory ćwiczy z logopedą by mogła normalnie mówić.
Teraz czeka na kolejne rehabilitacje. Prywatnie mój tato nie jest w stanie jej tego zapewnić w takim stopniu w jakim powinien. Pracuje sam, a ma na utrzymaniu jeszcze mojego 10 letniego brata.
Na NFZ na miejsce w ośrodku rehabilitacji czeka się miesiącami niestety.
Moja mama powinna dostawać leki na te chorobę.. Jednak na program by się dostać nie ma szans z racji wieku
Koszt leczenia bez refundacji to kilka tysięcy złotych miesięcznie.. na co mojego tate nie stać.

Bez leków i ciągłej rehabilitacji moja mama nie będzie sprawna, nie będzie mogła samodzielnie funkcjonować i chodzić.

Ja nie jestem w stanie pomóc jej finansowo.. jedynie swoją fizyczną pomocą , co robię codziennie.

Napisałam już do jednej fundacji z pytaniem o subkonto by móc zbierać dla mamy 1 % z podatków. Czekam na odzew.

Jednak mam pytanie do Was. Jest tu na wizażu wiele wspaniałych osób.. sama się o tym przekonałam...
Czy znajdzie się ktoś kto odpowie na mój post, apel o pomoc dla mojej mamy na leczenie i rehabilitację?
Liczy się każda złotówka.. dosłownie.
Mój tato chce sprzedać samochód by było chociaż na jakąkolwiek dawkę leku.. Ja próbuję go od tego odwieść ponieważ musi mieć czym dojechać do pracy żeby zarobić oraz z mamą po lekarzach.

podałabym ogólnodostępne konto tutaj..Suma zebrana była by jawna dla wszystkich..

Zamieszczę to ogłoszenie też na innych wątkach mamusiowych..

Nie wiem już co robić. Nie mogę patrzeć na cierpienie mojej mamy,która nie jest w stanie sama nawet się umyć. Lekarze mówią,że zmiany w mózgu są bardzo silne i szanse na całkowite wyzdrowienie żadne.. ale dzięki lekom i rehabilitacji jest szansa,że mama będzie w stanie dojść do jakiejkolwiek sprawności i chodzić choćby o kuli.

Z góry przepraszam jeśli kogoś tym postem urażę... po prostu szukam pomocy dla niej gdzie się już da
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 15:55   #3058
...Skierka...
Zakorzenienie
 
Avatar ...Skierka...
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 476
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

colorku bardzo mi przykro z powodu mamy
może warto poszukać jeszcze po fundacjach... może udałoby się dostać też z ich strony jakaś pomoc... bo chyba są też i takie nie tylko zbierające 1% podatku ale i ogólnie organizujące zbiórki pieniędzy? nie wiem... tak mi przykro
__________________

kiedy byłam jak kropelka czułam serca twego bicie
i wiedzialam jak jest wielka miłość która daje życie...

20.11. ...nasze Szczęście...
...Skierka... jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 15:58   #3059
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez ...Skierka... Pokaż wiadomość
colorku bardzo mi przykro z powodu mamy
może warto poszukać jeszcze po fundacjach... może udałoby się dostać też z ich strony jakaś pomoc... bo chyba są też i takie nie tylko zbierające 1% podatku ale i ogólnie organizujące zbiórki pieniędzy? nie wiem... tak mi przykro
Właśnie siedzę na necie i szukam. Narazie orientowałam się w temacie co zrobić by móc zbierać 1 % dla danej osoby.. Wyczytałam,że można założyć subkonto w jednej z fundacji i wtedy zbierać na to konto 1 %. Napisałam maila do jednej z fundacji z opisem całej sytuacji i pytaniem czy w takim przypadku można u nich takie subkonto założyć.. czekam na odzew
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-30, 16:03   #3060
IsiaG
Zadomowienie
 
Avatar IsiaG
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 970
Dot.: ha, ha, ha teraz w ciąży będę ja:) pogawędki mamusiowo-staraczkowe cz. VII

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
najadać się najada, bo sama odsuwa się od cycuska, a jak naciskam sutka, mleko płynie. NIGDY nie chce jeść z dwóch piersi. Chyba trzeba zacząć z dietą wszystko od początku po kolei jeść... I zobaczyć, co jej szkodzi... tylko jak?? co 3 dni??



tylko ona już 3 msc skończyła 20... a jest jakby gorzej??? chyba, że to ten skok rozwojowy?? Oj tak, popłakałam i od razu lepiej.
Nuna, może to śmiesznie zabrzmi i nieprawdopodobnie, ale czy ona się wysypia? Tak mi się skojarzyło z naszą sytuacją ostatnimi dniami. Miałam to samo, ciągle marudzi, płacz, pręży się a wiem, że nic nie dolega. Była po prostu niewyspana. Może u Ciebie to nie to a może to? Zastanów się.
Szukam już wszędzie przyczyny czemu Julka taka marudna.
__________________

Chcę słyszeć Twój głośny śmiech, ciągle pamiętać każdą łzę i wszystkie Twoje smutki.
Chcę grać kołysanki do snu póki nie zaśniesz słodko znów
Maleńka i bezbronna
Szybko tak ucieka czas, cenny czas


córeczka



IsiaG jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:50.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.