Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV - Strona 38 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-10-04, 02:39   #1111
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Patri nawet jak nie piszę to trzymam kciuki za cv-ki
Dziękuję Ci.
Zgadzam się z tym co napisałaś do Zywiec.

Hm, choć w tej chwili przyszedł mi do głowy SolidWorks.
Ogarnianie programu samej zajmie mi wieki, ale gdyby ktoś ze mną usiadł i pokazał co ważne, to poszłoby dużo szybciej, nie musiałabym wyważać otwartych drzwi...
Może Zywiec ma podobne coś w kwestii języka. Choc może to nie to samo. Sama nie wiem.

---------- Dopisano o 02:29 ---------- Poprzedni post napisano o 02:24 ----------

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Patri trzymam kciuki za cv, widzę, że za czapkę to już chyba nie muszę
Trzymaj, trzymaj i za czapkę.

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Ze mnie gdzieś zeszło powietrze, nie ogarniam tych swoich huśtawek. Młoda wyprowadziła mnie dzisiaj z równowagi, wróciła ze szkoły i od progu pretensje: bo 19.10 jest impreza w szkole, taki dzień otwarty, ona śpiewa i w ogóle, a my samolot z Polski mamy o 19.20 i oczywiście pretensje do całego świata (czytajcie do mnie). Więc ja na to, że to ona bardzo chciała jechać do Polski, jak dla mnie może zostać tutaj i iść na imprezę. A potem już z górki, warczałam na nich do wieczora.
No nie zdąży raczej
To jak i ja ze swoją Młodą dziś.
To ma dużo energii i muszę ją (czyt.Młodą) gdzieś wybiegać, jeszcze nie wpadłam na pomysł gdzie. Wiem, że obecnie energię uwalnia w postaci skakania po meblach i w nerwach.. :/

---------- Dopisano o 02:31 ---------- Poprzedni post napisano o 02:29 ----------

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
W tej chwili najbardziej mi źle ze zdartą skórą na twarzy - u mnie takie rzeczy się długo i boleśnie goją. :/
co sobie zrobiłaś?

---------- Dopisano o 02:39 ---------- Poprzedni post napisano o 02:31 ----------

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Hm dobry humor i optymizm jest trochę sztuczny - to jest psychoterapiuje się na zasadzie że jak się coś powtórzy sto razy to może się w to uwierzy ... Czyli zaklinam rzeczywistość
W obliczu stopnia skomplikowania sytuacji rodzinno-studiowo -życiowej ma do wyboru usiąść i płakać nad sobą/światem (czyli robic to co robiłam do tej pory przez ponad rok) albo zmienic podejście ... Więc zmieniam - może optymizm może stać się nawykiem? Czasem cos pozytywnego przychodzi mi naturalnie, częsciej mój wrodzony cynizm krzywi sie ironicznie Może można się wdrożyć w radość życia
Także nie ma co zazdrościć chyba


No jak chorujesz to chorujesz - rób to z uważnością W ogóle życzę Ci zdrowia i cierpliwości - przeziębienie niestety czasem musi potrwać 7 dni A może to juz faza "do lekarza" - bo zwolnienie załatwiłoby ci sprawę wpisów - formalnie muszą je uznać i przedłużyc ci termin zamknięcia semestu i złożenia indeksu (sprawdzone doświadczalnie przez wielu znajomych i mojego brata który w dzień egzaminu wyladował na pogotowiu
Miałam na myśli - trzeba szukać , lepiej robić cokolwiek niż nic ... Troche mnie Twój post ruszył bo sama czuję się w matni i szukam wyjścia z ciężkiej sytuacji... No czasem czuje że poprostu nie jestem zdolna do napisania pracy i chce mi się nad tym płakać ... Tyle że próbowałam tej metody i nie ruszyłam z miejsca. Trzeba działać i wierzyć w powodzenie (uczę sie tego -na razie poziom początkujący
A mazidło ma ze starej mydlarni pomarańcza/cynamon - tego pierwszego nie czuć a drugie daje na cały pokój Dostało mi się za darmo- bo moją mamę uczulało strasznie... Podobno nie wszyscy mogą używać cynamonu zewnętrznie- ja moge i dobrze bo oczywiście nie zrobiłam próby tylko cała sie wysmarowałam A potem pomyślałam a co jak mnie wysypie

Podoba mi się niezmiernie Twój wpis, uśmiechnęłam się niejednokrotnie.
Ja też myślałam o sobie, że nie jestem zdolna do napisania pracy.
No nie jestem, ale pracę napisałam jakimś cudem i dzięki wszystkim bóstwom świata, że już jestem po tym wszystkim.
Mam przekonanie, że Ty tez dasz radę.
Życzę Ci pozytywnego podejścia do tego ciężkiego wyzwania i wiary, że się uda, bo się uda!

---------- Dopisano o 02:39 ---------- Poprzedni post napisano o 02:39 ----------

Nie mogę spać. :/

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-10-04 o 02:43
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 03:41   #1112
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Nie mogę spać. :/
Właśnie widzę.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
co sobie zrobiłaś?
Słabszy dzień, niekorzystna dla cery faza cyklu, kilkanaście godzin nie tłumionego proszkami ostrego kataru bez możliwości posmarowania twarzy.
I teraz o skórę w okolicy ust i nosa mogłabym piłować paznokcie.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 04:18   #1113
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Słabszy dzień, niekorzystna dla cery faza cyklu, kilkanaście godzin nie tłumionego proszkami ostrego kataru bez możliwości posmarowania twarzy.
I teraz o skórę w okolicy ust i nosa mogłabym piłować paznokcie.
Rozumiem i współczuję.

---------- Dopisano o 04:18 ---------- Poprzedni post napisano o 04:17 ----------

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Właśnie widzę.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 04:43   #1114
grenouillette
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Pewnie bym nie pisała nie odnosząc się do Waszych wypowiedzi w ciągu dnia, ale że jest noc, a Nocne Marki siedzą, to pozdrawiam Was bezsenne duszyczki

W sumie ciekawe, co sprawia, że ludzie nie śpią? Czemu np. cierpiąc na bezsenność z powodu gonitwy myśli, sabotujemy sami sobie (tzn. nasz organizm) szansę, żeby podczas snu mózg je przefiltrował? Albo czemu wtedy się tak dobrze myśli o wszystkich niedobrych rzeczach? Strachy w nocy wychodzą z szafy

Aha, ja uczciwie przyznam, że tylko nóż na gardle sprawia, że nie śpię. Gdyby nie wizja wielkiej pracowej kompromitacji (hm, czy nie pisałam o czymś podobnym ostatnio? właśnie widać, na ile wyciągnęłam wnioski...), to pewnie bym teraz smacznie spała
grenouillette jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 05:30   #1115
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Pewnie bym nie pisała nie odnosząc się do Waszych wypowiedzi w ciągu dnia, ale że jest noc, a Nocne Marki siedzą, to pozdrawiam Was bezsenne duszyczki

W sumie ciekawe, co sprawia, że ludzie nie śpią? Czemu np. cierpiąc na bezsenność z powodu gonitwy myśli, sabotujemy sami sobie (tzn. nasz organizm) szansę, żeby podczas snu mózg je przefiltrował? Albo czemu wtedy się tak dobrze myśli o wszystkich niedobrych rzeczach? Strachy w nocy wychodzą z szafy
Zadziwia mnie moja bezsenność, ostatnio spanie dobrze mi szło.
Metoda Silvy uczy jak zasypiać, ale nie chciało mi sie uruchomić procedury :/
Pograłam w literaki na kurniku.
Ssie mnie w żołądku - muszę coś zjeść. :/

Gren, powodzenia w walce z tym, co Ci doskwiera.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 07:24   #1116
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

O, Patri poszła spać
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 08:59   #1117
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dziękuję Ci.
Zgadzam się z tym co napisałaś do Zywiec.

Hm, choć w tej chwili przyszedł mi do głowy SolidWorks.
Ogarnianie programu samej zajmie mi wieki, ale gdyby ktoś ze mną usiadł i pokazał co ważne, to poszłoby dużo szybciej, nie musiałabym wyważać otwartych drzwi...
Może Zywiec ma podobne coś w kwestii języka. Choc może to nie to samo. Sama nie wiem.

---------- Dopisano o 02:29 ---------- Poprzedni post napisano o 02:24 ----------


[/COLOR]

Podoba mi się niezmiernie Twój wpis, uśmiechnęłam się niejednokrotnie.
Ja też myślałam o sobie, że nie jestem zdolna do napisania pracy.
No nie jestem, ale pracę napisałam jakimś cudem i dzięki wszystkim bóstwom świata, że już jestem po tym wszystkim.
Mam przekonanie, że Ty tez dasz radę.
Życzę Ci pozytywnego podejścia do tego ciężkiego wyzwania i wiary, że się uda, bo się uda!

---------- Dopisano o 02:39 ---------- Poprzedni post napisano o 02:39 ----------

Nie mogę spać. :/
No i właśnie to jest problem - ze na uczelni powinni pomagać studentom - to tylko kolejne potwierdzenie na jakim poziomie bywaja nasze szkoły wyższe... Czasem pomoc jest potrzebna - szkoda że trudno dostępna

Cieszę się że poprawiam humor - nawet jak mój jest średni (samotny wieczór)

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Pewnie bym nie pisała nie odnosząc się do Waszych wypowiedzi w ciągu dnia, ale że jest noc, a Nocne Marki siedzą, to pozdrawiam Was bezsenne duszyczki

W sumie ciekawe, co sprawia, że ludzie nie śpią? Czemu np. cierpiąc na bezsenność z powodu gonitwy myśli, sabotujemy sami sobie (tzn. nasz organizm) szansę, żeby podczas snu mózg je przefiltrował? Albo czemu wtedy się tak dobrze myśli o wszystkich niedobrych rzeczach? Strachy w nocy wychodzą z szafy

Aha, ja uczciwie przyznam, że tylko nóż na gardle sprawia, że nie śpię. Gdyby nie wizja wielkiej pracowej kompromitacji (hm, czy nie pisałam o czymś podobnym ostatnio? właśnie widać, na ile wyciągnęłam wnioski...), to pewnie bym teraz smacznie spała
Ja spałam Choć wiem co tobezsennosc Co to praca po nocy bo rano coś musi byc gotowe też wiem ...

W ogóle co to za nocna impreza beze mnie

Dobra nadchodzi 9 (oczywiście za późno wstałam bo nie mogłam zasnąć - ale do 1 a nie 5 )- biore sie do pracy.... biooooreeeee sie ...
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 11:13   #1118
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
W sumie, to ciągle mnie trzyma. Trzy dni choroby, dzień poprawy, za to poprzednia noc była trudna. W tej chwili najbardziej mi źle ze zdartą skórą na twarzy - u mnie takie rzeczy się długo i boleśnie goją. :/
Może powinnaś udać się do lekarza?
Smaruj czymś tłustym koniecznie. Trzymaj się

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
No jak chorujesz to chorujesz - rób to z uważnością W ogóle życzę Ci zdrowia i cierpliwości - przeziębienie niestety czasem musi potrwać 7 dni A może to juz faza "do lekarza" - bo zwolnienie załatwiłoby ci sprawę wpisów - formalnie muszą je uznać i przedłużyc ci termin zamknięcia semestu i złożenia indeksu (sprawdzone doświadczalnie przez wielu znajomych i mojego brata który w dzień egzaminu wyladował na pogotowiu
Miałam na myśli - trzeba szukać , lepiej robić cokolwiek niż nic ... Troche mnie Twój post ruszył bo sama czuję się w matni i szukam wyjścia z ciężkiej sytuacji... No czasem czuje że poprostu nie jestem zdolna do napisania pracy i chce mi się nad tym płakać ... Tyle że próbowałam tej metody i nie ruszyłam z miejsca. Trzeba działać i wierzyć w powodzenie (uczę sie tego -na razie poziom początkujący
A mazidło ma ze starej mydlarni pomarańcza/cynamon - tego pierwszego nie czuć a drugie daje na cały pokój Dostało mi się za darmo- bo moją mamę uczulało strasznie... Podobno nie wszyscy mogą używać cynamonu zewnętrznie- ja moge i dobrze bo oczywiście nie zrobiłam próby tylko cała sie wysmarowałam A potem pomyślałam a co jak mnie wysypie
Mam możliwość odwiedzić lekarza najwcześniej w poniedziałek i będę musiała t zrobić. Nie wyjdę z tego sama.
Termin składania indeksów był do 30 września, więc nic mi po tym zwolnieniu. No i musiałoby ono trwać ze 2 tyg przynajmniej. I na moich studiach coś takiego jak np. przedłużenie sesji już nie istnieje.

Gdyby ta choroba mnie tak nie wykańczała na pewno już dawno ruszyłabym z miejsca, a tak to ciągle coś... :/

Stara mydlarnia Zawsze chciałam coś od nich mieć

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Hm, choć w tej chwili przyszedł mi do głowy SolidWorks.
Ogarnianie programu samej zajmie mi wieki, ale gdyby ktoś ze mną usiadł i pokazał co ważne, to poszłoby dużo szybciej, nie musiałabym wyważać otwartych drzwi...
Może Zywiec ma podobne coś w kwestii języka. Choc może to nie to samo. Sama nie wiem.
Na pewno byłoby mi łatwiej z kimś. Sama uczyłam się przez całe wakacje i widzicie co z tego wyszło...
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 11:23   #1119
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Hej piątkowo
Dziś ważny dla mnie dzień (w osobistym wymiarze ).
Z tego powodu wczoraj spędziłam ponad dwie godziny na uważnym przyglądaniu się moim minionym 29 wiosnom (latom, jesieniom i zimom). A wszystko to o dziwo w klimacie mega łagodnym, nawet nie nostalgicznym, z wnioskami nie w postaci planów naprawczych, planów mobilizacyjnych i innych, lecz w postaci stwierdzenia, że chyba złapałam wreszcie, jak mam w świecie funkcjonować, co robić ze swoimi emocjami, nad czym pracować, a co spokojnie odpuszczać i że się angażować i być uważną - to wystarczy. Jestem w szoku z powodu luzu, który jest we mnie.


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
http://blog.mrmeyer.com/
blog matematyka, jeszcze nie zgłębiłam, ale fajnie opowiadał w TED

-odebrałam skierowanie z Urzędu Pracy
-byłam w jednej firmie złożyć CV
-drugie CV dałam koleżance, która zna kogoś, kto może potrzebuje kogoś.....
-czapka - 30:04 z 50:42

jutro (oprócz odprowadzania i przyprowadzania córki):
-wizyta u mamy
-czapka cd
-prezent dla koleżanki Julki - kupić

pewnie coś jeszcze wypełni mój dzień, jeszcze nie wiem co.

Pa.
Super, gratuluję złożonych-przekazanych cv i myślę o Tobie w kontekście szkolenia!

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
No tak ale na to nic nie poradzisz że powtarzasz - ja tylko sugeruje zeby spróbować patrzec z tej bardziej pozytywnej strony
Czy to byłby koniec świata? Ten odpoczynek - może tego potrzebujesz. Warto o tym pomyśleć
Ach chciałam dopytać - chodzi o egzamin z praktycznej nauki j. ang? jak rozumiem na poziomie profi? Wiesz jestem przekonana że jak się uprzesz to się nauczysz - tylko nie można dać się myśleniu pt "nie chodze na kurs, nie dam rady sama itd" No i pamiętać trzeba że jęz. wymaga czasu - i tu zadam pytanie - czy naprawde codziennie robisz coś z tego ang? Już teraz? Bo ja bywałam na profesjonalnym kursie CPE z nativem po świetnej uczelni w Wlk Bryt - i moim zdaniem to wcale nie daje gwarancji na dobre przygotowanie do czegokolwiek . Liczy się przede wszystkim praca indywidualna (a ponieważ jestem leniwa uciekłam w CAE)

Joanno, zdecydowanie rozsiewasz tu optymizm i łączy się on w mojej głowie z Twoją osobą!

Racja odnośnie pracy własnej w kontekście nauki języka (i chyba nie tylko języka). Właśnie, czy codziennie coś się robi w tym kierunku?
Przykład własny - z innej działki - od miesiąca ćwiczę 3-4 razy w tygodniu - i są efekty, naprawdę są, co jest dla mnie aż trudne do przyjęcia, że moje działanie konsekwentne kończy się realną zmianą Bo zwykle właśnie elementu konsekwencji brakowało.
U mnie temat angielskiego właśnie jest taki - nie robię sama nic... a potrzebuję mieć wyniki... Godzina w tygodniu z nauczycielem, to zdecydowanie za mało.

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Po 3 dniach w miarę wytrwałych prób uznaje że taktyka się nie sprawdza Pisać muszę w ustalonych porach i dać temu absolutny priorytet (poza jedzeniem i spaniem Bo od trzech dni robie sporo, działam ale każdego dnia powtarza się schemat robie wszystko byle nie zabrać sie do pracy - przychodzi wieczór , jestem zmęczona działalności zastępczą i nic dziwnego że nie wiem co czytam ... A co dopiero wykrzesać coś z siebie twórczo

wiem że za powyższą refleksje nie dostanę nobla - chyba cały czas wiedziałam że tak się nie da - tylko nie chciałam tego zaakceptować

Jutro miedzy 9 a 13 siedzę nad tym badziewiem. wszelkie rozpraszacze i odwlekacze -won

Z pozytywów dnia dzisiejszego:
- bieganie w pięknej jesiennej aurze z widokiem na latawce
- kąpiel czekoladowo -pomarańczowa
- balsamowanie cynamonowym mazidłem (nie wiedziałam że jest takie fajne)
- kolejny odcinek nowo odkrytego serialu z Wlk Bryt
- smak świeżego ananasa zagryzanego serem pleśniowym


Chyba komuś ukradłam prawa autorskie do list - mam nadzieję ze autorka się nie pogniewa

Obecnie leżę i pachnę
Priorytet - to jest to Trzymam kciuki!


Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
W sumie, to ciągle mnie trzyma. Trzy dni choroby, dzień poprawy, za to poprzednia noc była trudna. W tej chwili najbardziej mi źle ze zdartą skórą na twarzy - u mnie takie rzeczy się długo i boleśnie goją. :/


Pierwsze zajęcia specjalnościowe na plus, te z kursu ogólnego wypadają gorzej. Uczy mnie co najmniej dwóch przedmiotów facet, z którym zaczynałam studia. Wygląda, że go to nie peszy, mam taką nadzieję, bo mnie nie. Zaliczenie i tak jest z kimś innym, on najwyżej może kolokwia sprawdzać i sprawozdania.

Czeka mnie wyjazdowy weekend (ten i następny też) i szkoda mi trochę, że nie zostanę ze swoimi sprawami sam na sam. W efekcie i tak będę zasuwać nad czymś ważnym nocami, ale pozostanie niedosyt własnych realizacji i rozliczeń.
(Chyba się nie przestawię, a zajęcia codziennie na 8/9.)


Środa:
* planowanie stylizacji

Zdrówka Czerwiec
Osobliwa sytuacja z facetem od zajęć

Interesuje mnie Twoja stylizacja

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
No czasem czuje że poprostu nie jestem zdolna do napisania pracy i chce mi się nad tym płakać ... Tyle że próbowałam tej metody i nie ruszyłam z miejsca. Trzeba działać i wierzyć w powodzenie (uczę sie tego -na razie poziom początkujący
A mazidło ma ze starej mydlarni pomarańcza/cynamon - tego pierwszego nie czuć a drugie daje na cały pokój Dostało mi się za darmo- bo moją mamę uczulało strasznie... Podobno nie wszyscy mogą używać cynamonu zewnętrznie- ja moge i dobrze bo oczywiście nie zrobiłam próby tylko cała sie wysmarowałam A potem pomyślałam a co jak mnie wysypie
Jedną z przydatnych technik, ad. pracy, mogłoby być ustalenie, że w dany dzień zajmujesz się tym przez kilka godzin. Kwestia wysiedzenia, nawet jeśli fizycznie nie będzie pocieszających wyników wysiłku. W końcu coś zatrybi, może złapiesz bakcyla.
Wspieram!

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość


-

No nie zdąży raczej
To jak i ja ze swoją Młodą dziś.
To ma dużo energii i muszę ją (czyt.Młodą) gdzieś wybiegać, jeszcze nie wpadłam na pomysł gdzie. Wiem, że obecnie energię uwalnia w postaci skakania po meblach i w nerwach.. :/

-


Nie mogę spać. :/
Cóż to za barbarzyńska pora!

Ad. wybiegania, wpadło mi do głowy (nie wiem, czy do wdrożenia...), że może wymyślić możecie (albo np. B.), jakieś wspólne treningowanie, nie wiem, rodzinną sztafetę, do tego w formie rytuału - codziennie lub co drugi dzień? Gdzieś w parku, czy w lesie, czy w okolicach placu zabaw - z elementem rywalizacji, a jednocześnie wymagające wysiłku fizycznego... ?

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Pewnie bym nie pisała nie odnosząc się do Waszych wypowiedzi w ciągu dnia, ale że jest noc, a Nocne Marki siedzą, to pozdrawiam Was bezsenne duszyczki

W sumie ciekawe, co sprawia, że ludzie nie śpią? Czemu np. cierpiąc na bezsenność z powodu gonitwy myśli, sabotujemy sami sobie (tzn. nasz organizm) szansę, żeby podczas snu mózg je przefiltrował? Albo czemu wtedy się tak dobrze myśli o wszystkich niedobrych rzeczach? Strachy w nocy wychodzą z szafy

Aha, ja uczciwie przyznam, że tylko nóż na gardle sprawia, że nie śpię. Gdyby nie wizja wielkiej pracowej kompromitacji (hm, czy nie pisałam o czymś podobnym ostatnio? właśnie widać, na ile wyciągnęłam wnioski...), to pewnie bym teraz smacznie spała
Faktycznie, było niedawno coś podobnego Ale ja też tak mam odnośnie zarywania nocy.
Powodzenia

Edytowane przez emi_lka
Czas edycji: 2013-10-04 o 11:24
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 11:39   #1120
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Artykuł o matkach naszych
http://monteki.blog.onet.pl/2011/01/...matki-zartuja/
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 12:08   #1121
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Poniższy cytat jest z artykułu zalinkowqanego; myslicie, że on tak na poważnie pisze

Często narodziny córki przyjmowane są przez niektóre kobiety na poziomie ich podświadomości jak frustracja, jak daremne oczekiwanie. Narodziny dziecka płci męskiej symbolicznie daje jej moc fallusa, daje jej siłę, natomiast narodziny dziewczynki przypominają jej że nie jest wszechmogąca. Matka odnajduje w córce cechy, których nie jest w stanie zaakceptować u siebie, nieświadomie próbuje się od nich uwolnić. Jednocześnie gdy patrzy na syna, z radością odnajduje w nim podobieństwo do siebie lub do tego jaką chciałaby być.
__________________
Pozdrawiam
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 12:49   #1122
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Lynette myślę, że coś w tym jest, przynajmniej gdy patrzę na swoją matkę. Zaraz przeczytam cały artykuł.

Żywiec wygrzewaj się mocno do tego poniedziałku

Emi mnie się wydaje, że godzina tygodniowo to za mało, no chyba że uczymy się dla przyjemności? Ja mam przysłowiowy "nóż na karku" ( tak się mówi?) i lecę sama ze wszystkim. Chciałabym jednak chodzić na kurs i będę tutaj mocno obstawać przy tym, że zaczynam od stycznia. Chcę żeby ktoś mnie sprawdzał itd.
Podziwiam za konsekwencję w ćwiczeniach. Muszę przyznać, że coraz bardziej dociera do mnie, że konsekwencja to z początku trochę pokonywanie własnych oporów, potem przechodzi to w nawyk. Mnie w nawyk weszła nauka.

Ale dzisiaj postąpiłam nienawykowo, chyba potrzebowałam trochę odpocząć. Za sobą mam 4 dni, które wyglądały identycznie. Dziś więc:
- po wyprawieniu dzieci do szkoły położyłam się i dogorywałam do 9.30
- spokojny prysznic i śniadanie
- nie włączyłam tv
- zajrzałam tutaj i podczytałam nasze nocne sowy
- w ramach nauki języka obejrzałam film w oryginale z 1957 roku - tak jak pisano gdzieś na forum, na tych starych filmach mówią dość wolno i wyraźnie.

Leje, nie spodziewałam się, nie zaopatrzyłam starszej w kalosze
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 12:52   #1123
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Czerwieclipiec, poproszę o przepis na Twoje brownies, które przyniosłaś do Ingi i które zjadłabym nieomal wszystkie ja sama.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 13:05   #1124
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość


Emi mnie się wydaje, że godzina tygodniowo to za mało, no chyba że uczymy się dla przyjemności? Ja mam przysłowiowy "nóż na karku" ( tak się mówi?) i lecę sama ze wszystkim. Chciałabym jednak chodzić na kurs i będę tutaj mocno obstawać przy tym, że zaczynam od stycznia. Chcę żeby ktoś mnie sprawdzał itd.
Podziwiam za konsekwencję w ćwiczeniach. Muszę przyznać, że coraz bardziej dociera do mnie, że konsekwencja to z początku trochę pokonywanie własnych oporów, potem przechodzi to w nawyk. Mnie w nawyk weszła nauka.

Ale dzisiaj postąpiłam nienawykowo, chyba potrzebowałam trochę odpocząć. Za sobą mam 4 dni, które wyglądały identycznie. Dziś więc:
- po wyprawieniu dzieci do szkoły położyłam się i dogorywałam do 9.30
- spokojny prysznic i śniadanie
- nie włączyłam tv
- zajrzałam tutaj i podczytałam nasze nocne sowy
- w ramach nauki języka obejrzałam film w oryginale z 1957 roku - tak jak pisano gdzieś na forum, na tych starych filmach mówią dość wolno i wyraźnie.

Leje, nie spodziewałam się, nie zaopatrzyłam starszej w kalosze
Jasne, że za mało Mam plany, mam materiały, wiem, co jest atrakcyjne językowo dla mnie - tylko muszę uprzeć się na czas, miejsce i zacząć działać. Zaczynałam kilka razy, ale wystarczyło konsekwencji na 3 dni maks. Ponieważ to nie najwyższy priorytet, to tak się to odkłada mi... może nie mam noża na gardle dosłownie, ale w nieco dalszej perspektywie wysoka sprawność językowa jest niesamowicie pożądana...

Fajny pomysł z tymi starymi filmami

Tak, najpierw jest opór i chyba niedowierzanie, że się da radę (ja tak mam), ale potem zaczyna się nakręcanie, motywowanie itp., wzmocnione efektem "da się", w końcu staje się to niezbędnym elementem, choć oczywiście od nawyku da się też odzwyczaić
Mi z ćwiczeniami pomogło to, że trening był wymagający, ale jednocześnie wykonalny od razu, choć z trudnościami, i pozostawiał mnie w zwątpieniu. Więc skoro "na świeżo" dałam radę, to później musiało być tylko lepiej....

---------- Dopisano o 13:05 ---------- Poprzedni post napisano o 13:04 ----------

Aaaa, dla Czerwiec podpowiedź odnośnie ran na twarzy - polecam bardzo bardzo retimax na to. Moja zmasakrowana opryszczką twarz wygoiła się błyskawicznie!
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 13:08   #1125
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Poniższy cytat jest z artykułu zalinkowqanego; myslicie, że on tak na poważnie pisze

Często narodziny córki przyjmowane są przez niektóre kobiety na poziomie ich podświadomości jak frustracja, jak daremne oczekiwanie. Narodziny dziecka płci męskiej symbolicznie daje jej moc fallusa, daje jej siłę, natomiast narodziny dziewczynki przypominają jej że nie jest wszechmogąca. Matka odnajduje w córce cechy, których nie jest w stanie zaakceptować u siebie, nieświadomie próbuje się od nich uwolnić. Jednocześnie gdy patrzy na syna, z radością odnajduje w nim podobieństwo do siebie lub do tego jaką chciałaby być.
w zyciu. Nie chce ;iec syna, boje sie tego i jak sie okaze, ze to on bedzie moim pierwszym dzieckiem, to chyba sie zaplacze. Serio. Moj maz ma do mnie o to zal, twierdzi, ze dla niego wychowanie i corki i syna jest tak samo wazne i tak samo tego chce... musze chyba zmienic moje podejscie, bo deprecha murowana gdy sie dowiem, ze jest XY a nie XX oO... i z tego co wiem, moja mama ma podobnie.
Wczoraj dotarlam do domu ok 22. bylam wykonczona, dzis jest troche lepiej, ale czuje zmeczenie w calym ciele. Spotkanie bylo udane
Dzis pracuje w domciu, idzie sumiennie, ale pomalu.

Pozdrawiam Was piatkowo i zycze udanego wieczoru i weekendu!

PS. Mam info od Tygrysa, ze 'wyautowala sie ze wszystkiego poza praca, chociaz i z niej chetnie by sie wyautowala'. Nie brzmi to optymistycznie. obiecala pojawic sie w klubie i cos naskrobac od siebie.

Emi, masz dzis urodizny?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2013-10-04 o 13:12
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 13:14   #1126
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Może powinnaś udać się do lekarza?
Smaruj czymś tłustym koniecznie. Trzymaj się
Też się trzymaj.
Smaruję antyseptykami, osłonowymi i nawilżającymi. Szkoda, że do ludzi muszę wychodzić.



Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Z tego powodu wczoraj spędziłam ponad dwie godziny na uważnym przyglądaniu się moim minionym 29 wiosnom (latom, jesieniom i zimom). A wszystko to o dziwo w klimacie mega łagodnym, nawet nie nostalgicznym, z wnioskami nie w postaci planów naprawczych, planów mobilizacyjnych i innych, lecz w postaci stwierdzenia, że chyba złapałam wreszcie, jak mam w świecie funkcjonować, co robić ze swoimi emocjami, nad czym pracować, a co spokojnie odpuszczać i że się angażować i być uważną - to wystarczy. Jestem w szoku z powodu luzu, który jest we mnie.
Wspaniale to czytać.


[Dziewczyny, mam/mamy Emilce jakieś życzenia składać?? ]


Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Zdrówka Czerwiec
Osobliwa sytuacja z facetem od zajęć

Interesuje mnie Twoja stylizacja

A w stylizacji chodziło o to, że jak odjeżdżam od mojej szafy na 2 i więcej dni, to zwykle zakładam na siebie przypadkowe rzeczy. I tym razem spróbowałam zwrócić uwagę na to, żeby efekt był zaplanowany włączając paznokcie, włosy, bransoletki, perfumy (...skarpetki ). Makijaż z powodu przeziębienia raczej odpadł, ale i tak nie zrezygnowałam z koloryzująco-rozświetlającego balsamu do ust. I tyle. Wszystko w konwencji dnia powszedniego.



Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Czerwieclipiec, poproszę o przepis na Twoje brownies, które przyniosłaś do Ingi i które zjadłabym nieomal wszystkie ja sama.
Ani chybi to było to:
http://www.kwestiasmaku.com/desery/c...e/przepis.html
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 13:53   #1127
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Emilko miło czytać - taaa luz i zrozumienie co jest dla mnie ważne to chyba to do czego powinnam dążyc ... Zazdroszczę pogodzenia ze sobą - bo chyba to bije ostatnio z Twoich postów

Ja i optymizm? No cóż staram się - ostatecznie 28 lat marudzenia za wiele nie dało - czas dorosnąc To czego się uczę ostatnio (ostatni rok, ostatnie tygodnie -coraz intensywniej) to cierpliwość, systematycznośc i walka o "odroczoną gratyfikację" (czy jak to się nazywa) Dostrzegam pewne postępy... Do tego powinnam dołożyć właśnie optymizm i wiarę w siebie (pewność siebie).

Z refleksją na temat ćwiczeń zgadzam się w stu procentach - widze wielka zmianę w sobie odkąd przeprosiłam się z aktywnoscią fizyczną Owszem dalej trudno mi się zebrać - ale w trakcie czasem czuje coś jakby "lubienie". No po fakcie to wiadomo

BTW jestem tu bo jest po 13 i odsiedziałam 4h nad ropuchem - efektywne było to średnio ale jak sobie pomyślę że jestem w stanie tak siedzieć nad tym codziennie to świta mi pewna nadzieja ...

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:37 ----------

Ellefant i jak tam zrozumienie z tego filmu? Ja staram się codziennie coś po niemiecku ogladać - wiadomości są dobre bo powoli i wyraźnie mówią ... We współczesnych serialach jest chyba za dużo takiej potoczności ... No i bywa za szybko

Próbowaliśmy z M. oglądać ostatnio nowego Sherlocka (serial) po angielsku i w moim przypadku to porażka zupełna (mówią b. szybko i jakoś ogólnie dziwnie) ale o dziwo i on miał problemy (a zna ang dużo lepiej ode mnie, od lat pracuje w tym języku). Ostatnio oglądam Midsomers Murders i tu rozumiem prawie wszystko (i zaraz milej sie robi)
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 14:22   #1128
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Joanna XL Pokaż wiadomość
Emilko miło czytać - taaa luz i zrozumienie co jest dla mnie ważne to chyba to do czego powinnam dążyc ... Zazdroszczę pogodzenia ze sobą - bo chyba to bije ostatnio z Twoich postów

Ja i optymizm? No cóż staram się - ostatecznie 28 lat marudzenia za wiele nie dało - czas dorosnąc To czego się uczę ostatnio (ostatni rok, ostatnie tygodnie -coraz intensywniej) to cierpliwość, systematycznośc i walka o "odroczoną gratyfikację" (czy jak to się nazywa) Dostrzegam pewne postępy... Do tego powinnam dołożyć właśnie optymizm i wiarę w siebie (pewność siebie).

Z refleksją na temat ćwiczeń zgadzam się w stu procentach - widze wielka zmianę w sobie odkąd przeprosiłam się z aktywnoscią fizyczną Owszem dalej trudno mi się zebrać - ale w trakcie czasem czuje coś jakby "lubienie". No po fakcie to wiadomo

BTW jestem tu bo jest po 13 i odsiedziałam 4h nad ropuchem - efektywne było to średnio ale jak sobie pomyślę że jestem w stanie tak siedzieć nad tym codziennie to świta mi pewna nadzieja ...

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:37 ----------

Ellefant i jak tam zrozumienie z tego filmu? Ja staram się codziennie coś po niemiecku ogladać - wiadomości są dobre bo powoli i wyraźnie mówią ... We współczesnych serialach jest chyba za dużo takiej potoczności ... No i bywa za szybko

Próbowaliśmy z M. oglądać ostatnio nowego Sherlocka (serial) po angielsku i w moim przypadku to porażka zupełna (mówią b. szybko i jakoś ogólnie dziwnie) ale o dziwo i on miał problemy (a zna ang dużo lepiej ode mnie, od lat pracuje w tym języku). Ostatnio oglądam Midsomers Murders i tu rozumiem prawie wszystko (i zaraz milej sie robi)
Podoba mi się Twoje podejście do optymizmu w życiu.
Trzyma kciuki za ropucha, bo widzę, że chyba znalazłaś swój sposób na niego.

Jeśli chodzi o film to na pewno było mi łatwiej go zrozumieć z samego kontekstu, film z 1957 r. - aktorzy grają, jest jakaś akcja, poza tym to komedia. Ale sporo też wychwyciłam słów i nawet zdań Naprawdę mówili wyraźnie. Myślę, że ze współczesnego filmu bym tyle nie zrozumiała. A może spróbuj też z jakimiś starszymi filmami?
Codziennie staram się też słuchać radia.
Dużym postępem jest dla mnie to, że słyszę już słowa, a nie jedno bardzo długie zdanie.
A i właśnie dogadałam się z kierowcą taksówki, który wozi Antka. No bardzo dumna jestem z siebie.
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 15:12   #1129
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Hej piątkowo
Dziś ważny dla mnie dzień (w osobistym wymiarze ).

Racja odnośnie pracy własnej w kontekście nauki języka (i chyba nie tylko języka). Właśnie, czy codziennie coś się robi w tym kierunku?
Przykład własny - z innej działki - od miesiąca ćwiczę 3-4 razy w tygodniu - i są efekty, naprawdę są, co jest dla mnie aż trudne do przyjęcia, że moje działanie konsekwentne kończy się realną zmianą Bo zwykle właśnie elementu konsekwencji brakowało.
U mnie temat angielskiego właśnie jest taki - nie robię sama nic... a potrzebuję mieć wyniki... Godzina w tygodniu z nauczycielem, to zdecydowanie za mało.

Wszystkiego najlepszego jeśli chodzi o urodziny
Gratuluję motywacji i samozaparcia!

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość

Żywiec wygrzewaj się mocno do tego poniedziałku

- w ramach nauki języka obejrzałam film w oryginale z 1957 roku - tak jak pisano gdzieś na forum, na tych starych filmach mówią dość wolno i wyraźnie.
Dzięki kochana Właśnie wróciłam do siebie do domu i nawet mój pies jest chory. Chodzi ze spuszczonymi uszkami, nie daje się głaskać i bije z niego apatia na odległość.

Jaki to film?

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Jasne, że za mało Mam plany, mam materiały, wiem, co jest atrakcyjne językowo dla mnie - tylko muszę uprzeć się na czas, miejsce i zacząć działać. Zaczynałam kilka razy, ale wystarczyło konsekwencji na 3 dni maks. Ponieważ to nie najwyższy priorytet, to tak się to odkłada mi... może nie mam noża na gardle dosłownie, ale w nieco dalszej perspektywie wysoka sprawność językowa jest niesamowicie pożądana...
Trzymam kciuki za powodzenie. Chyba zostaniesz moją motywacją

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Też się trzymaj.
Smaruję antyseptykami, osłonowymi i nawilżającymi. Szkoda, że do ludzi muszę wychodzić.
Maść z witaminą A też jest dobra

Kochane przepraszam za spam i off, ale gdybyście mogły mi czasem kliknąć w baner pod podpisem będę wdzięczna, Gdyby któraś z Was też grała to chętnie odklikam i pomogę w innych konkursach
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 15:44   #1130
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Emi wszystkiego najlepszego i słonecznego:r oza:

Żywiec http://www.youtube.com/watch?v=ZoRIbP50Kyw
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 16:03   #1131
Lynette Scavo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Napisałam pracę. Termin jest do jutra rana a ja JUŻ mam gotową : jupi::j upi:
__________________
Pozdrawiam
Lynette Scavo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 17:01   #1132
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Już raz tam byłam, ale wolałam pomęczyć Ciebie, bo te od Ciebie były pycha.
Dzięki

---------- Dopisano o 17:01 ---------- Poprzedni post napisano o 17:01 ----------

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
[Dziewczyny, mam/mamy Emilce jakieś życzenia składać?? ]
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 17:02   #1133
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Napisałam pracę. Termin jest do jutra rana a ja JUŻ mam gotową : jupi::j upi:
brawo-gratulacjeklas ki: nie musisz sie martwić ani stresować ,ze nie zdążysz..

Emi chyba przeoczyłam,urodzinki:pro si: ale,życze z całego serca wszystkiego co dla Ciebie najlepsze
Ja dogorywam musze myślenie przestawić na szybsze tory lepiej się organizowac i umiec wykorzystywać czas
Bardzo fajnie wyszło z pracą...na + codziennie biorą kąpiel,myje włosy,układam...nakładam balsamy,i ogólnie więcej dbam o siebie
Ide do klubu napisać co i jak
Patri napisałam Ci na FB wiadomośc a swoja drogą,to jak ty sie pewnie kładlaś to ja wstawałam współczuję jednocześnie wszystkim dziewczynom nie mogącym spać,mnie sie nie zdarza moja godzina maksymakna to 2 w nocy.
Ps.jak prace nad czapką?
co do języka ja nawet nie wiem od czego zacząć...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 17:08   #1134
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
A i właśnie dogadałam się z kierowcą taksówki, który wozi Antka. No bardzo dumna jestem z siebie.


---------- Dopisano o 17:03 ---------- Poprzedni post napisano o 17:02 ----------

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Napisałam pracę. Termin jest do jutra rana a ja JUŻ mam gotową : jupi::j upi:
super!

---------- Dopisano o 17:08 ---------- Poprzedni post napisano o 17:03 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Patri napisałam Ci na FB wiadomośc a swoja drogą,to jak ty sie pewnie kładlaś to ja wstawałam współczuję jednocześnie wszystkim dziewczynom nie mogącym spać,mnie sie nie zdarza moja godzina maksymakna to 2 w nocy.
Ps.jak prace nad czapką?
co do języka ja nawet nie wiem od czego zacząć...
OK.
Czapka - czy ktoś tu mówi po portugalsku?
Wydaje mi się, że robiłam tak jak ona, tyle samo oczek, tu odstęp, tam nie, dochodzę do zwężania czapki i dupa blada. Dwa oczka, jedno oczko, spoko, tylko efekt inny. Nie wiem czy ona coś tam omija, czy nie, średnio widać na tym filmie. 30:21 http://www.youtube.com/watch?v=pUBtGkoofU8
No dobra, jak bardziej ścisnę, to mam te fałdki.
Dobra, idzie jakoś.Zobaczymy co z tego wyjdzie i kto to będzie nosił, bo teraz znów wydaje mi się za mała. ...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-10-04 o 18:23
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 19:56   #1135
agnyska81
Zakorzenienie
 
Avatar agnyska81
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 13 040
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Córa marnotrawna wraca na czas, by złożyć życzenia wyjątkowej Emi

Myślałam, że mam za mało czasu, by jeszcze tu pisać. Z podkulonym ogonem wracam, bo stwierdziłam, że bez Waszej dobrej energii jakoś tak pusto i nic nie idzie jak powinno
Bylejako się działo, a dziś jest apogeum kichy, zapowiadają się spore kłopoty. Nie mam ochoty z nikim gadać, a tu tata do mnie wydzwania (kilkanaście razy!), jakby nie zajarzył, że skoro człowiek nie odbiera, to może coś znaczy Na dziś zasada, której normalnie nie stosuję - pomyślę o tym jutro.
Dla relaksu pościeram kurze i obejrzę odcinek serialu.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
w zyciu. Nie chce ;iec syna, boje sie tego i jak sie okaze, ze to on bedzie moim pierwszym dzieckiem, to chyba sie zaplacze. Serio. Moj maz ma do mnie o to zal, twierdzi, ze dla niego wychowanie i corki i syna jest tak samo wazne i tak samo tego chce... musze chyba zmienic moje podejscie, bo deprecha murowana gdy sie dowiem, ze jest XY a nie XX oO... i z tego co wiem, moja mama ma podobnie.
Pozwolę się wtrącić, bo miałam DOKŁADNIE tak. Byłam święcie przekonana, że nie jesteśmy w stanie mieć syna, w ogóle mi to do nas nie pasowało Jak lekarz powiedział, że syn się urodzi to jakby mi oznajmił, że mam w środku psa czy chomika, no szok niespodziewany! Nawet kilka łez uroniłam i obydwoje aż źli na los byliśmy. Jak się urodził to nie umiałam od razu zaakceptować tego dziwnego stwora płci męskiej. Nie muszę dodawać, że po dwóch latach zdaje mi się, że jakieś zaćmienie umysłu miałam, bo kocham naszego chłopczyka najbardziej na świecie
Nie odmawiam nikomu prawa do takich myśli, ale może to zabrzmi pocieszająco, że nawet jak się chłopczyk wykluje, to jest nadzieja
__________________

Joga z rana jak śmietana.
agnyska81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 19:57   #1136
grey_cat
Raczkowanie
 
Avatar grey_cat
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 183
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Napisałam pracę. Termin jest do jutra rana a ja JUŻ mam gotową : jupi::j upi:
Gratulacje!

Mnie dieta zaczyna troche meczyc, ale z drugiej strony przymierzylam sukienke, ktora byla mi luzna w styczniu i jest mi badzo obcisla (ledwo sie mieszcze), wiec mnie to troche zmotywowalo. Dzisiaj bedzie troche trudniej, bo mamy parapetowke... Milego weekendu dziewczyny
grey_cat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 21:03   #1137
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Nebula--ja byłam nastawiona cały czas na dziewczynkę...Lena lub Amelia poszłam do najlepszego genetyka na usg w województwie! powiedział,ze dziewczynka....juz w myślach snulam plany jakie to bedzie cudowne ach te sukieneczki,kiteczki,lale czki na kolejnym usg ten sam nieomylny doktorek pyta czy płec chce znac,ja mówie juz znam....będzie dziewczynka tak jak doktor mówił.....a on mówi widzę tu chłopaka wierz mi omal nie spadłam z tej leżanki
Tydzień czasu zajeło mi przestawienie myslenia ze jednak będzie chłopiec....największy problem z imieniem miałam na szczęście miałam prawo wybrac drugie(umówilismy sie z tz ze jak dziewczynka,ja wybieram imie,jak chłopak to wybiera tz) c
A teraz wiem juz czemu tak sie stało...różowego koloru nielubię,czesac kiteczek nie umiem...noo wolę mieć chlopaka z pieknym drugim imieniem Amadeusz to wszystko się zmienia tyle na pocieszenie Ci kochana napiszę
wieczór relaksacyjno-leniuchowy
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 21:10   #1138
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

EMI, skoro dzis urodzinki, to chcialam CI zlozyc najserdeczniejsze zyczenia, z tej okazji! Chce Ci zyczyc tego co najlepsze, bo jestes taka osobka, ktora na to zasluguje. Kochajacych i przyjaznych ludzi wokol, samych radosci z osiaganych celow i satysfakcji z zycia zawodowego i prywatnego. Rownowagi w sytuacjach kryzysowych i pogody ducha na kazdy nadchodzacy rok.

---------- Dopisano o 20:10 ---------- Poprzedni post napisano o 20:04 ----------

DI, Agnyska, dzieki ze tak napisalyscie. pewnie macie racje, na razie juz nic nie mowie na ten temat mezowi, bo nie chce go denerwowac. Jak problem sie pojawi, to bede wtedy myslec :p Ale dzieki, ze tak napisalyscie, podnioslo na duchu, ze nie jestem jakims psycholem :p


Lynnette - GRATULACJE!!
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2013-10-04 o 21:14
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 21:36   #1139
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Ahh niemiecki... myślałam, że film jest po angielsku
Cytat:
Napisane przez Lynette Scavo Pokaż wiadomość
Napisałam pracę. Termin jest do jutra rana a ja JUŻ mam gotową : jupi::j upi:
Gratulacje! Podziwiam Twoją motywację!

Cytat:
Napisane przez grey_cat Pokaż wiadomość
Gratulacje!

Mnie dieta zaczyna troche meczyc, ale z drugiej strony przymierzylam sukienke, ktora byla mi luzna w styczniu i jest mi badzo obcisla (ledwo sie mieszcze), wiec mnie to troche zmotywowalo. Dzisiaj bedzie troche trudniej, bo mamy parapetowke... Milego weekendu dziewczyny
Trzymam kciuki, żebyś nie zbaczała z drogi. Na początku jest ciężko, ale jak tylko zobaczysz pozytywne efekty będzie coraz łatwiej

Ja wróciłam do domu. Wreszcie przestała mnie boleć głowa, a miałam strasznie ciężką od 4 dni. Ale niestety mój pies jest chory, apatyczny, nie ma apetytu, wymiotował i nie wiemy czy to nie od kleszcza jakiegoś. Mama mu wyjęła tylko jakiś zeschnięty strupek, kleszcz by chyba był napompowany, ale w sumie na grzybach byli razem w sobotę, więc nie wiem czy coś tam miał od tego czasu..
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-04, 23:08   #1140
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Żywiec film jest w języku norweskim

Jeśli strupek to nie kleszcz. Kleszcz to taka kulka. Może wydrapał sobie sam tego kleszcza? Wiem, bo i mój pies miewał kleszcze, i koty. Może coś zjadł, jeśli razem byli w lesie?
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-29 14:49:51


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.