![]() |
#1141 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Ten koszmar. Śmierć/rozwód. Innego wyjścia nie widzę.
![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1142 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
|
Dot.: Dda
Śmierc... zależy czyja
![]() poza tym śmierc alkoholika, to początek czegos nowego dla DDA i wcle niekoniecznie łatwiejszego... na pogrzebie wcale nie płakałam, bo z jakiego powodu, że ktoś swoje życie przegrał czy jak... ![]() poczułam sie jakoś nie bardzo, jka potwór jakis,że nie potrafie zapłakac. Wszyscy prawie ryczeli... oby się ułożyło. rozwód jest trudnym rozwiązaniem, ale chyba warto... z drugiej strony ani jedno nie poukłada spraw w Tobie.
__________________
Blogi są dwa ![]() blogowo: poradnik emigranta nowy post: 14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali blogowo: aktywnie nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#1143 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Cytat:
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#1144 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
|
Dot.: Dda
ineska
co tam słychac?? gdzie sie wszyscy podziali?? ![]()
__________________
Blogi są dwa ![]() blogowo: poradnik emigranta nowy post: 14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali blogowo: aktywnie nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#1145 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
Tutaj jestem
![]() Ja już nie mam siły do tego człowieka. Już nie mam siły płakać : to się śmieję. Ludzie, jaki on jest żałosny.. |
![]() ![]() |
![]() |
#1146 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: ck ;-))
Wiadomości: 1 434
|
Dot.: Dda
czytam te wasze posty i wracaja moje wszystkie koszmary zwiazane z moim tata. ja na szczescie mam to za soba i to juz nigdy do mnie nie wroci, ale czesto zagladam tutaj i myslami jestem z wami. I wiecie co, jak pil to zyczylam mu smierci i krzyczalam ze go nienawidze ale teraz tesknie okropnie. Chociaz myslalam ze nie bede.
Edytowane przez iwONKA595 Czas edycji: 2007-05-09 o 16:50 |
![]() ![]() |
![]() |
#1147 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
U mnie jak zawsze. Nie chce mi się pisać cały czas o tym samym.
Chciałam popełnić samobójstwo, ale nie potrafię zadać komuś takiego bólu z premedytacją jaki ja teraz czuję. Najbliższa mi osoba, z którą chciałam założyć szczęśliwą rodzinę nie żyje. Ale to nie ten wątek..
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1148 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
|
Dot.: Dda
nefre jeśli śmiech pomaga-śmiej się
![]() ineska myślę,że powinnaś spotka się z kimś kto zawodowo udziela pomocy psychologiem, terapeutą.. .
__________________
Blogi są dwa ![]() blogowo: poradnik emigranta nowy post: 14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali blogowo: aktywnie nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#1149 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Też o tym myślałam, ale nie mam na to pieniędzy. Rodziców nie będę prosić.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1150 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
|
Dot.: Dda
ineska jeśli nadal się uczysz przysługuje Ci mozliwośc bezpłatnej terapii w tzw. Poradniach Psychologiczno Pedagogicznych.
Poza tym w wielu miastach istnieja Poradnie osób uzależnionych i współuzaleznionych, przyjmują one na kasę chorych. czyli nie musisz miec kasy na terapię tylko poszperac... jak coś to moge polecic dobrych psychologów czy terapeutów w Zielonej Górze.
__________________
Blogi są dwa ![]() blogowo: poradnik emigranta nowy post: 14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali blogowo: aktywnie nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#1151 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 703
|
Dot.: Dda
Cytat:
Nie potrzebne są do tego pieniądze! Wystarczy poszukac chociazby poradni dla DDA. To naprawde pomaga. Może to głupie ale martwie sie o Ciebie! Kochałam kiedyś takiego chłopaka, który był z drugiego końca Polski niż ja. I chociaz nie byliśmy parą, to wracając ode mnie miał wypadek... Złamane żebra, przebite płuco, wylew krwi do mózgu, cały połamany, śpiączka... To był koszmarny okres dla mnie, kiedy wyobrazałam sobie że on z tej śpiączki sie nie wybudzi, żałowałam że nie powiedziałam mu tylu ważnych rzeczy, myśle że przez chwile przeżywałam to, co Ty przezywasz teraz cały czas. Chłopak na szczęście sie wybudził, powoli dochodzi do siebie, zaczyna chodzić. Sama nie wiem po co o tym mówie, chyba tylko po to, żeby przekonać samą siebie, że chociaż w małym stopniu jestem w stanie zrozumieć Twój ból. I dlatego sie boje. Boje sie Twoich myśli samobójczych, Twojego ocierania sie o depresje. Prosze, zrób dla nas coś z tym. Poszukaj dla siebie pomocy bo Ty musisz żyć dalej. Umęczanie sie w niczym nie pomoże, nie sprawi, że On wróci. A samobójstwo nie jest rozwiązaniem tylko tchórzostwem a przecież Ty Ines-ka nie jestes tchórzem...
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza. ” - Marilyn Monroe |
|
![]() ![]() |
![]() |
#1152 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
![]() Ja zaraz wybywam na kolejny konkurs z fizyki (już mi się nudzą), a później do szpitala po odbiór wyników ojca. Mollyy, on mógł by żyć gdyby przetoczyli mu krew. Ale lęk przed czymkolwiek obcym w ciele doprowadził do śmierci. Nosił kartę zaświadczającą o tym że oddaje narządy po śmierci, nie zgadza się na reanimację, przeszczep jemu czyichś narządów i przetoczenie krwi. Nie martwcie się, dam radę. Muszę przecież..
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1153 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda.
Witam...
ja też jestem dda... choć jakoś dziwnie mi sie do tego przyznac... niedawno to sobie uświadomiłam. problem ma moja mama. ponad rok temu nagle, na zawał zmarł moj kochany tatus;( obydwie bylyśmy z nim bardzo żżyte... mama dalej nie moze sobie z tym poradzic, dlatego pije. i pije i pije. a potem mówi ze nie piła i nie ma problemu... i ze to ja robie z niej alkoholiczke i przesadzam. ja juz mam tego wszystkiego dość. tyle razy z nia rozmawialam. tyle razy ona mi obiecywała ze sie juz wezmie w garść i nie bedzie piła. a jest coraz gorzej... nie mam juz siły. chciałam ja wysłać na terapie ale ona "nie ma przeciez zadnego problemu"... nie wiem co robic. wpadłam w nerwice. co wieczór placze. ![]() straciłam wiare ze moze byc kiedys lepiej. kiedyś bylysmy ze soba tak blisko a teraz tylko sie kłócimy nie pamietam kiedy ostatni raz normalnie rozmawialysmy... nie potrafie jej pomóc. najgorsze jest to ze ja sie za wszystko obwiniam i wstydze. a wszyscy to widza ze ona ma problem. i to jest najgorsze. |
![]() ![]() |
![]() |
#1154 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
|
Dot.: Dda
grazin
![]() współczuję bardzo. Chroń siebie. Mama nie chce iśc do terapeuty to Ty idź, rób to co konstruktywne i przynosi ulgę. Głową muru nie przebijesz... ![]() zadbaj więc o siebie. powodzenia
__________________
Blogi są dwa ![]() blogowo: poradnik emigranta nowy post: 14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali blogowo: aktywnie nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#1155 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Dda
Cytat:
Z mamą nie potrafię się juz dogadywać. Bardzo mnie drażni jej obecnośc, jej sposób wypowiedzi, robienia niektórych rzeczy. Po prostu dostaje silnej agresji w stosunku do niej i mam ochotr coś jej zrobić...Najczęsciej konczy się na kłotni, lecz wiem, że kiedyś wybuchne... Jesteśmy jesteśmy ![]()
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#1156 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 703
|
Dot.: Dda
Cytat:
Mam tak samo. Matka nawet trzeźwa doprowadza mnie do szewskiej pasji. Niby nie robi nic takiego, ale jej odruchy, jej obecność, sposób wypowiadania sie, wszystko to strasznie działa mi na nerwy. I nie potrafie tego racjonalnie wyjaśnić bo niby naprawde nic konkretnie złego nie robi. Chociaż może chodzi o to, że przymila sie ciągle do taty, jakgdyby te jej ciągłe pijaństwo nie miało nigdy miejsca a my bylibyśmy jedną, wielką, szczęśliwą rodziną... Wczoraj znowu zafundowała nam niezłą jazde. Kiedy zobaczyłam, że znowu jest nachlana, strasznie mnie poniosło. Zaczełam w złości jej krzyczeć, że znowu wyląduje na 8 tygodniowej terapii zamkniętej, tylko że tym razem nikt nie bedzie jej odwiedzał, bo nikt juz sie nie nabierze na jej obiecanki, płacze i gorzkie żale. Albo ewentualnie wystąpimy o jej ubezwłasnowolnienie i zaszyjemy jej esperal bo naprawde nie ma już na nią innej sily. Wtedy usłyszałam że na swojej piersi wychowała żmije... Mojemu tacie też powoli zaczyna brakować sił i wiary w to, że jeszcze kiedykolwiek bedzie lepiej. Z jednej strony chce ją zostawić, bo z nią naprawde nie ma przyszłości a jemu nalezy sie odrobina spokoju i szcześcia za to wszystko, co przez nią wycierpiał przez te wszystkie lata. Ale z drugiej strony oboje mamy świadomość, że to byłby już zupełnie jej koniec.
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza. ” - Marilyn Monroe |
|
![]() ![]() |
![]() |
#1157 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
W moim domu mieszka ktoś niepotrzebny nikomu.
![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1158 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
|
Dot.: Dda
in eska
![]() ![]()
__________________
Blogi są dwa ![]() blogowo: poradnik emigranta nowy post: 14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali blogowo: aktywnie nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#1159 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Chyba jest lepiej. Dawno nie czułam się 'tak' dobrze. Sama się dziwię skąd jeszcze mam w sobie tę odrobinę optymizmu. Moje życie przewróciło się do góry nogami. Zupełnie inaczej patrzę na świat. Mam nowe marzenia i miejmy nadzieję że nie rozczaruję się po raz kolejny (i że ten humor będzie mi dopisywał jak najdłużej).
![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1160 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Dda
Ineska a skąd ta zmiana, zdradź nam
![]()
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#1161 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Miałam lepszy dzień. Nawet ojciec nieporadnie ukrywający to że jest pijany mi go nie popsuł.
Dzisiaj jestem fizycznie (ała) i umysłowo wykończona. Poprawa jakaś tam jest.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1162 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 703
|
Dot.: Dda
Ciesze sie że u Was lepiej
![]() ból.ból.ból. Staram sie o tym nie myśleć ale ciągle napływają mi łzy do oczu. Czasem jest we mnie tyle agresji, że z chęcią zabiłabym ją albo siebie. Zabiore kiedyś tate daleko stąd a ona zostanie sama na tym swoim śmierdzącym dnie...
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza. ” - Marilyn Monroe |
![]() ![]() |
![]() |
#1163 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Czara goryczy się przelała.
Ojciec nie zapłacił rachunków za telefon od lutego/marca, ukrywał to przed mamą. Do domu wraca w środę. Napisałam bratu na gg. Ciekawe gdzie będziemy mieszkać. Na pewno nie chcę tu. Wielki, pusty dom... Nie wiem czy mam się śmiać czy płakać. Od dawna wiedziałam że tak będzie, co nie zmienia faktu że jest mi źle... ![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1164 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Dda
Wiem co odczuwasz,,u mnie równiez były takie sytuacje, lecz niestety mama zaciągala długi w klsepach
![]()
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#1165 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Brał pieniądze, mówił że płacił. Przepijał? A może nie tylko. Zobaczymy co będzie jak wróci jutro do domu.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1166 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 444
|
Dot.: Dda
To i ja cos napisze...
Nie jestem DDA bo to nie byl moj ojciec.. i w sumie to chyba gorsze.. ze skrzywdzil mnie obcy facet! moja mama byla kiedys z pewnym fecetem, normalny, fajny. po jakims czasie zaczal pic.. pamietam pierwsza awanture, jak ganial mojego psa po pokoju frajer, wyzywal moja mame, dla mnie koszmar. nigdy nie slyszalam takich przeklenstw itd. oczywiscie nastepnego dnia kwiaty,placz,przeprosiny. moja mama ulegala tak kilka lat. ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#1167 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 890
|
Dot.: Dda
Nie rozumiem już nic. Kłótnie, awantury, sielanka.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#1168 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 476
|
Dot.: Dda
-
Edytowane przez _carmen_ Czas edycji: 2009-02-22 o 17:47 |
![]() ![]() |
![]() |
#1169 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
Ja.. ja już nie potrafię. Moje uczucia wygasły jelsi chodzi o sprawę alkoholizmu. Jestem obojętna (zimna?). On nie zasługuje na moje łzy, na mój płacz, na moje cierpienie. Za kogo on się uważa?!
|
![]() ![]() |
![]() |
#1170 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 703
|
Dot.: Dda
Koleżanka, która studiuje pedagogikę poprosiła mnie o napisanie pracy o wybranej patologii społecznej, z racji takiej, że ja zwolniona jestem z dwóch egzaminów u siebie na uczelni i mam więcej czasu. Wybrałam oczywiście alkoholizm. Nie potraficie wyobrazić sobie reakcji mojej matki, kiedy zobaczyla u mnie w pokoju książkę "Badania nad dziećmi alkoholików". Bo przecież wszyscy sa przeciwko niej i kazdy jej wmawia alkoholizm. A ona się robi coraz bardziej nienormalna, nie chce mi sie o tym pisać, ale jej los naprawdę przez to wszystko jest mi już zupełnie obojętny. Czasami nawet się dziwię dlaczego dobrych ludzi spotyka czasami tyle nieszczęść a ktoś taki jak ona zawsze spada na cztery łapy. Jedyne co w tej chwili czuję do swojej matki to niechęć i obrzydzenie, chwilami też nienawiść, kiedy wynurza się niewiadomo skąd taka wiecznie zachlana. Byle tylko skończyć studia, wtedy ja pójde na swojej a tata nie bedzie miał powodów żeby ciągnąć to wszystko, bedzie nareszcie wolny i ułoży sobie życie na nowo, bez niej...
A teraz troche o innej sytuacji. Koleżanki wujek praktycznie był już na dnie, znikał na kilka dni po czym wracał oczywiście po kilkudniowych libacjach. W końcu zaszyli mu esperal. Stał się innym człowiekiem, zaczął budowac dom i myśleć racjonalnie. A ostatnio, kiedy prawie mijał rok od kiedy mu go wszyli, nasłuchał się od kogoś że esperal można "przepić". Że lekarze boją się dawać prawdziwy, stuprocentowy esperal bo większość by poumierała, że ma to bardziej działać na psychikę niż na organizm. Więc jak raz spróbował, to wpadł znowu w ciąg, budowa domu staneła w miejscu a on wrócił na pijacką drogę życia. I jak tu mieć nadzieję że cokolwiek może być lepiej?
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza. ” - Marilyn Monroe |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:31.