|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4801 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Cytat:
Cytat:
Dobrze że udało się załatwić.Przynajmniej się wyjaśni.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
||
|
|
|
#4802 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
witajcie
ja tylko na chwile pozdrawiam wszystkie dwu- i trzypaki - sciskam za was kciuki Wika28 oby wam sie udalo Agatka - wytrzymaj, to juz niedlugo Mala juz spi a Duza chodzi "żebrać" czytajcie Halloween ![]() Marysia jutro konczy 9 miesiecy i wazy 8,5kg. czekamy na pierwszego zeba, wsystko co w zasiegu reki jest zagrozone. jak nie da sie jej skas wyciagnac wystarczy pokazac jej talez lub butelke
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png |
|
|
|
#4803 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
nie mam innego wyjścia.....ale jedno jest pewne...ŚWIĘTA BĘDĄ PRACOWITE....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#4804 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Cytat:
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png |
|
|
|
|
#4805 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Mam taką nadzieję....
![]() ---------- Dopisano o 20:23 ---------- Poprzedni post napisano o 19:54 ---------- Trzymajcie się dziewczynki
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#4806 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Duze Halloweenowe Dzieciatko
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png |
|
|
|
#4807 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 315
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Witam
Rena mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Pozdrawiam wszystkie mamusie. A mnie tak sie smutno zrobilo jak sobie pomyslalam ze mam isc jutro znaczy sie dzisiaj mam isc na cmentarz do moich skarbow. Eh czasami nie mam sily. Tez po porodzie widok malych dzieci powodowal u mnie lzy. Ale bardziej rozwalal mnie widok mojego tz z dziecmi ktore lgna do niego. Jojla wydaje mi sie ze dasz rade ale decyzja nalezy do Ciebie. Kubeczku trzymaj sie dzielnie. Pozdrawiam was dziewczynki.
__________________
Aniołki 7 lipiec 2012(8tc) 2 maj 2013(30tc) |
|
|
|
#4808 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Rena wieczorem przypomniało mi się jak bylo z betą hcg u mojej koleżanki. Miała ciąże obumarłą i tego dnia co się dowiedziała zrobiła się bete (około 50 000 byla). Potem za dwa dni w szpitalu zrobili jej wyniki i beta była 75 000.. Jeden lekarz stwierdził że to ciąża bliźniacza i że drugi zarodek jest w jajowodzie. Potem drugi lekarz stwierdził że to nieprawda i że nic w jajowodzie nie ma, a beta czasem tak moze sobie skakać nieznacznie... No i miał racje, nie bylo ciąży pozamacicznej...
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. ---------- Dopisano o 07:26 ---------- Poprzedni post napisano o 07:25 ---------- Cytat:
![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. ---------- Dopisano o 07:28 ---------- Poprzedni post napisano o 07:26 ---------- Cytat:
Dobrze że dużo wolnego bo z wyrka nie wyjdziecie Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
||
|
|
|
#4809 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Witam
Trzymajcie się dzielnie w tym szczególnym dniu, to Święto Aniołków |
|
|
|
#4810 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
My idziemy na grób Dawidka koło południa. Już wczoraj posprzątałam, położyłam nowe kwiatki, dzisiaj tylko wymienię wkłady w zniczach.
Zastanawiam się, czy mi łatwiej. Chyba trochę tak. Ale tylko trochę... Wczoraj za to śniła mi się babcia. Jak wstałam, to się poryczałam. Tak strasznie żałuję, że nie doczekała dnia mojego ślubu, zabrakło trzech tygodni... Zmarła 5. sierpnia (na dzień przed moimi urodzinami), a ja brałam ślub 29... To było już ponad 4 lata temu, a ja nie umiem tego odżałować. Była już ciężko chora, leżała w szpitalu, był upał. Ale chciałam podjechać nawet do szpitala, chociaż żeby się jej pokazać w sukni. O tym, że nie poznała prawnuka już nawet nie wspominam, bo to mało realne. Czasami jak patrzę na pewne miny Artusia, to widzę ją. Artuś się wybitnie podał na mnie i moją rodzinę, na niektórych zdjęciach ma usta identyczne jak moja mama, oczy i brwi czasami właśnie przywodzą mi na myśl babcię, na niektórych zdjęciach widzę moją siostrę. To cudne uczucie, taka magiczna więź. W każdym razie jak już Wam kiedyś pisałam, moja babcia również straciła pierwszego synka, mniej więcej w podobnym okresie co ja - tylko nikt nie wie już, czy urodził się żywy. Być może tak, ale to było 60 lat temu... Potem miała jeszcze syna, a 7 lat później - córkę, moją mamę. Ja byłam z babcią bardzo związana, często ją wspominam. I zwykle jak mi się śni, to znak, żebym pojechała na cmentarz, ale w obecnej sytuacji nie mogę, bo to cała wyprawa, Artka nie będę tam taszczyć, a mama też tak często mi z nim nie zostaje, też czasami muszę coś załatwić, jak mam "wychodne". Oj to mnie naszło znowu na refleksje, w kolejny smutny dzień. Na szczęście dziś pogoda jest lepsza niż rok temu. Pamiętam, jak wtedy marzłam. No ale pogoda nie przeszkodziła takiemu jednemu jajeczku przyjąć odpowiednią pozycję bojową i już tydzień później na takim jednym paseczku ujrzałam takie dwie kreski, które dzisiaj za nic w świecie nie chciały spać od 6 :P Mam nadzieję, że w tym roku listopad będzie dla którejś z Was równie szczęśliwy, co dla mnie rok temu. |
|
|
|
#4811 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Hej Prese - zadziwiające jest jak historie rodzinne się powtarzają
siostra mojej mamy urodziła martwego synka mniej więcej w tym tygodniu ciąży co ja; trochę się boję tego "fatum" bo jej 2 dziecko zmarło jak miało 4 lata, jednak ona dała radę starać się 3 raz i mam zdrową kuzynkę mam nadzieję, że dzisiejszy dzień minie Wam w spokoju |
|
|
|
#4812 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Witam....
Trzymajcie się dziewczynki w tym ciężkim dniu... Mnie nad ranem obudział babcia zza ściany jak wołała halooo.... siedziała na ziemi i nie moga wstać później jak już zasnełam to śniły mi się zęby...
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#4813 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Witam
Cytat:
![]() Dobra jest ![]() Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 09:32 ---------- Poprzedni post napisano o 09:31 ---------- Cytat:
Co do snu to tylko sen,nie martw się
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|||
|
|
|
#4814 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
"Pomyśl choć przez chwilę, podaruj uśmiech swój
Tym, których napotkałeś na jawie i wśród snów... Zapal świeczke, za tych, których zabrał los, Zapal światło w oknie.." [*] |
|
|
|
#4815 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Hej..
TŻ z rana był na cmentarzu z rodzicami, ja zostałam z Jakubem, moi rodzice też już byli, a ja nie mam jak :/ Jeszcze trochę i jedziemy do teściów na obiad.. rodzinny obiad, od kiedy jest Jakub już nie z telewizorem w tle. tak będziemy siedzieć, rozmawiać, wszystko będzie się kręciło wokół Jakuba, niedzielny obiad przełożony na dziś, jakby nigdy nic.. mam wrażenie, że poza mną już nikt nie pamięta.. nie ma grobu, nic nie przypomina o aniołku..
|
|
|
|
#4816 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Monia..u mnie tez nikt nie pamięta...
My z Tż tylko.....pamiętamy zawsze! Wyciągnęłam pudełeczko....a tam dwa testy, książeczka ciąży, bety, usg i zapis serduszka...płacze....jak głupia! Mracelkowego testu nawet nie mam...trudno...za to mam Go tutaj koło siebie!!!! |
|
|
|
#4817 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Cytat:
Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
||
|
|
|
#4818 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Witajcie Dziewczęta ...
Nie smućcie sie.. To dzien Wszystkich Świętych. Wesoły Dzień. Także Dzień Naszych Aniołków ... Ja wiem ze zadne dziecko nie powinno odejsc, ze to cholernie złe i niesprawiedliwe.. Ale pomyślcie jak One sie nami opiekuja.. Nie chcą zebyśmy płakały, choć serca nam krwawią... Przytulam Wszystkie i Każdą z osobna My juz bylismy z TZ i moja Mama na cmentarzu. Postawilam Olusiowi bukiet białych róż... Są takie piękne... Jak On... Trzymajcie sie Kochane i dużo, dużo sily |
|
|
|
#4819 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Cytat:
No i "piękny" haloloweenowy image udało się dużo smakołyków nazbierać?Cytat:
ma być zima stulecia więc chyba najrozsądniej będzie grzać się wzajemnie ![]() Cytat:
Dziękuję za opinię Sprawa trochę rozwiązała się sama, TŻ mi się przeziębił więc musieliśmy odwołać spotkanie - pewnie tak miało być.Cytat:
![]() [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43516293]My idziemy na grób Dawidka koło południa. Już wczoraj posprzątałam, położyłam nowe kwiatki, dzisiaj tylko wymienię wkłady w zniczach. Zastanawiam się, czy mi łatwiej. Chyba trochę tak. Ale tylko trochę... Wczoraj za to śniła mi się babcia. Jak wstałam, to się poryczałam. Tak strasznie żałuję, że nie doczekała dnia mojego ślubu, zabrakło trzech tygodni... Zmarła 5. sierpnia (na dzień przed moimi urodzinami), a ja brałam ślub 29... To było już ponad 4 lata temu, a ja nie umiem tego odżałować. Była już ciężko chora, leżała w szpitalu, był upał. Ale chciałam podjechać nawet do szpitala, chociaż żeby się jej pokazać w sukni. O tym, że nie poznała prawnuka już nawet nie wspominam, bo to mało realne. Czasami jak patrzę na pewne miny Artusia, to widzę ją. Artuś się wybitnie podał na mnie i moją rodzinę, na niektórych zdjęciach ma usta identyczne jak moja mama, oczy i brwi czasami właśnie przywodzą mi na myśl babcię, na niektórych zdjęciach widzę moją siostrę. To cudne uczucie, taka magiczna więź. W każdym razie jak już Wam kiedyś pisałam, moja babcia również straciła pierwszego synka, mniej więcej w podobnym okresie co ja - tylko nikt nie wie już, czy urodził się żywy. Być może tak, ale to było 60 lat temu... Potem miała jeszcze syna, a 7 lat później - córkę, moją mamę. Ja byłam z babcią bardzo związana, często ją wspominam. I zwykle jak mi się śni, to znak, żebym pojechała na cmentarz, ale w obecnej sytuacji nie mogę, bo to cała wyprawa, Artka nie będę tam taszczyć, a mama też tak często mi z nim nie zostaje, też czasami muszę coś załatwić, jak mam "wychodne". Oj to mnie naszło znowu na refleksje, w kolejny smutny dzień. Na szczęście dziś pogoda jest lepsza niż rok temu. Pamiętam, jak wtedy marzłam. No ale pogoda nie przeszkodziła takiemu jednemu jajeczku przyjąć odpowiednią pozycję bojową i już tydzień później na takim jednym paseczku ujrzałam takie dwie kreski, które dzisiaj za nic w świecie nie chciały spać od 6 :P Mam nadzieję, że w tym roku listopad będzie dla którejś z Was równie szczęśliwy, co dla mnie rok temu.[/QUOTE] ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
__________________
|
|||||||
|
|
|
#4820 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
dziewczynki - w poniedziałek miałam mieć RTG klatki piersiowej i partner na mnie nakrzyczał, że naświetlam też jajeczka i nie powinnam robić
co o tym myślicie? |
|
|
|
#4821 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Moim zdaniem dopóki nie ma 2 kresek na teście to żyć normalnie i iść na badanie.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
#4822 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
nie chodzi o to że ja świruje tylko on uważa, że naświetlam jajeczka, a skoro one się nie odnawiają to RTG może źle na nie wpływać, a one już się nie odnowią
nie wiem co o tym myśleć |
|
|
|
#4823 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#4824 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
no właśnie też mi się wydaje, że ona są jakoś zabezpieczone
|
|
|
|
#4825 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Spokojnie taka dawka jaka jest na takim badaniu nie zaszkodzi Twoim jajeczkom w żaden sposób. Przecież badania nie robisz dla swojego widzi mi się, tylko z jakiegoś powodu.
__________________
|
|
|
|
#4826 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
dla mnie też bezsens totalny...
Cytat:
![]() na tyle,na ile może być dobrze... Cytat:
Cytat:
------------------------------------------------------------ wróciliśmy...dziś widziałam się z kuzynką (pisałam kiedyś - zdała maturę i zaszła w ciążę) - ciężko mi było, ale przeżyłam jakoś...po raz pierwszy w tym roku zapaliłam znicze dla moich aniołków...ktoś mógłby to wyśmiać, bo przecież to nie ciąża...nie ma zarodka, serduszka...ale czułam taką potrzebę...byłam z mamą - zrozumiała bez słów...[*][*][*][*][*]
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem." Mateuszek Edytowane przez rena5 Czas edycji: 2013-11-01 o 19:48 |
|||
|
|
|
#4827 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Cytat:
Cytat:
teraz już się nie dowiem jak było.. chociaż to przecież nie ma już znaczenia. były II kreski, przez ponad 6 tygodni byłam w ciąży, cieszyłam się, miałam miliard marzeń i planów, miałam dziecko..
|
||
|
|
|
#4828 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Witajcie. Jakoś minął ten dzisiejszy dzień. Byłam z TZ na cmentarzu u Hanusi na mszy. Olek został z babcią. I tak rozpamietywalam wszystkie wydarzenia sprzed 2 lat, jak nie byłam w stanie iść na cmentarz... Tęsknię strasznie za moją córeczką
__________________
|
|
|
|
#4829 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Maga
Pani- tak. Leżakuje (z lekkim niepokojem )zamierzam tak do następnej niedzieli a o ile dotrwam, to w niedziele ide na spacer... I niech sie dzieje... (Jedynie we wtorek planuje podjechać do szpitala po wyniki posiewow i na ktg).Dzis 4 kolejne posiłki miałam cukry 123,125,120,123. Teraz pod wieczor juz ok. Dziwne..i wkurzajace. :/ Wczoraj było ok. Myślałam ze tylko weekend przez tokolizę i sterydy był do bani... A tu "niespodzianka". |
|
|
|
#4830 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX
Maga, przytulam...
Kubek wiem, ze normy przekroczone, ale tragedii nie ma. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:55.




ale nie mogę zapomnieć pojawiającego się co chwilę uśmiechu na buzi 2-miesiecznego chłopczyka 












Dobrze, że udało się załatwić sprawę poprzez teścia.

