Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7 - Strona 100 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Praca i biznes

Notka

Praca i biznes W tym miejscu rozmawiamy o pracy i biznesie. Jeśli szukasz pracy, planujesz ją zmienić lub prowadzisz własny biznes, to miejsce jest dla ciebie.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-11-11, 19:33   #2971
20160901857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;43668699]ja mam znajomych, ktorzy brali kredyt z rodzicami, aby dostac wieksza zdolnosc. natomiast kredyt splacaja tylko oni. rodzice nie dolozyli ani zlotowki. czesto wlasnie jesli nie masz zdolnosci to wymagana jest jeszcze jedna osoba na wypadek 'co bedzie jesli nie bedzie was stac na splate'. i niestety jesli pary nie stac, to splata idzie na osoby trzecie. natomiast jesli ktos bierze specjalnie i potem zeruje na matkce/ojcu/ciotke - to nic tylko pogratulowac [/QUOTE]

O widzisz, o tym pierwszym nie wiedziałam, myślałam o tym drugim
20160901857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 19:37   #2972
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

tak bylo przynajmniej jak ja bralam kredyt i w jednym banku sie doczepili bo bylismy za mlodzi i poreczal ojciec tz ale na szczescie nie wybralismy tego banku. dla mnie to bez sensu, jak ja nie mam na rate to czemu ktos ma na tym cierpiec :/
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 19:40   #2973
Melissa86
Zakorzenienie
 
Avatar Melissa86
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 887
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez fdhgfhjhkghgfdh Pokaż wiadomość
Lublin, województwo lubelskie...to chyba najgorsze miejsce w Polsce serio
Co prawda w tym niechlubnym rankingu nie uwzględnili Lublina (nie wiem czemu), ale to jednak w Białymstoku jest największe bezrobocie. ;/
http://www.portalkujawski.pl/index.p...iej-dziesiatce
Melissa86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 19:42   #2974
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Kiedyś mi kolega opowiadał o parce od niego na roku - wzięli ślub na studiach. Niby nic dziwnego, ale ślub ufundowali rodzice (w sensie ciuszki, wesele i tym podobne), a potem parka dalej brała pieniądze od rodziców i sobie żyła jak studenciaki z pierwszego roku...
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 19:45   #2975
Pestka88
Zadomowienie
 
Avatar Pestka88
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 381
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

A ja uważam, że to nie jest ujma, jak komuś pomagają rodzice. W sumie w polskiej tradycji to wesele zwykle przez rodziców jest opłacane. Ja wesela nie chce, małe przyjęcie mi wystarczy, ale nie uważam, że jeśli rodzice za wesele płacą to jest to jakaś ujma.

Tak samo z mieszkaniem: wszyscy wiemy jak jest na rynku pracy. Jeśli rodzice chcę i mogą pomóc, bo stać ich na to, to uważam, że jest to w porządku. Co innego, jak się nieodpowiedzialnie zwala rodzicom na głowę z 3 małych dzieci, a co innego, jak rodzice pomagają przy kredycie, czy babcia popilnuje dzieci. Oczywiście rodzice nie muszą! Ale jak chcę, to czemu nie?

Moi zawsze mówili, że sobie do grobu pieniędzy i rzeczy nie wezmą. Mój brat złapał teraz pracę w Chorzowie i na starcie jest ciężko. Wiadomo, trzeba wynająć pokój, wpłacić kaucję, pokupować jakieś rzeczy... A że wcześniej chorował, to oszczędności poszły się bujać już dawno. Pieniądze dostał od rodziców. Dla wszystkich w rodzinie było to naturalne.

W sumie ja siedzę teraz na garnuszku u nich też Na swoje widzimisie mam pieniądze, ale póki szukam pracy, to za rachunki, jedzenie itd. nie płacę. Nie czuję wstydu, że żeruję. Jest jak jest.

Mama zawsze mówi, że ani naszej połowy domu (dom dwurodzinny), ani budowy (prawie skończonej) nie mają dla siebie, tylko to kiedyś będzie dzieci. Dziedziczy się po rodzicach, więc jeśli rodzice mają środki i chcą za życia dzieciom spłacać kredyt za mieszkanie, to super. Ja bym się nie wstydziła, no chyba, że rodzicom przez to spadłby standard życia.
__________________
"i może nie wiem czego chcę, ale czego nie chcę wiem!"



2014:

książki: 12
filmy: 70
"Fizyka rzeczy niemożliwych" Michio Kaku
"Epidemia" Robin Cook





miesiąc z hula hop: 2/30
Pestka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 19:48   #2976
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

To może tak: dla mnie jest różnica między pomocą i jej przyjęciem a byciem sponsorowanym/żerowaniem na kimś.
Pierwsze nie jest powodem do wstydu, jeśli rodzic chce i może pomóc a my dzięki tej pomocy będziemy mieć lepszy start. Drugie to oznaka tego jak bardzo jesteśmy nieprzygotowani do dorosłego życia i jednak nie świadczy o nas najlepiej... Ciekawe co kiedy - odpukać - rodzice umrą?
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 19:48   #2977
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Pestka, pomoc rodziców nie jest ujmą, ale utrzymywanie się na ich koszt to już tak, zwłaszcza w wieku gdy wypada mieć już w miarę za co żyć. Co innego paczka od mamy z jedzeniem na tydzień a co innego spłata kredytu hipotecznego Rodzice nie żyją wiecznie.

Edytowane przez be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Czas edycji: 2013-11-11 o 19:50
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 19:52   #2978
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Tusia, dla mnie skrajna nieodpowiedzialnością jest zakładanie własnej rodziny będąc na utrzymaniu rodziców. To takie wylatywanie z gniazda z niemożnością pożegnania się z karmieniem do dzióbka Albo w jedną albo w drugą stronę, skoro chce się być dorosłym i odpowiedzialnym.

Zresztą mnie rodzice wpoili, że jak mnie na coś nie stać to się w to nie bawię, więc może stąd takie spojrzenie na sprawę
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 19:56   #2979
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez Pestka88 Pokaż wiadomość
A ja uważam, że to nie jest ujma, jak komuś pomagają rodzice. W sumie w polskiej tradycji to wesele zwykle przez rodziców jest opłacane. Ja wesela nie chce, małe przyjęcie mi wystarczy, ale nie uważam, że jeśli rodzice za wesele płacą to jest to jakaś ujma.
No błagam Cię.

---------- Dopisano o 19:56 ---------- Poprzedni post napisano o 19:53 ----------

Cytat:
Napisane przez Pestka88 Pokaż wiadomość

W sumie ja siedzę teraz na garnuszku u nich też Na swoje widzimisie mam pieniądze, ale póki szukam pracy, to za rachunki, jedzenie itd. nie płacę. Nie czuję wstydu, że żeruję. Jest jak jest.
Jesteś rok młodsza ode mnie (jeśli 88 to prawda) a brzmi to jakbyś miała 15 lat. Bez urazy...
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 19:57   #2980
kathy8998
Rozeznanie
 
Avatar kathy8998
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 751
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez Melissa86 Pokaż wiadomość
Co prawda w tym niechlubnym rankingu nie uwzględnili Lublina (nie wiem czemu), ale to jednak w Białymstoku jest największe bezrobocie. ;/
http://www.portalkujawski.pl/index.p...iej-dziesiatce

Katowice na 3 miejscu. Właśnie z ciekawości weszłam na tablicę.pl, wpisałam Katowice, i jestem w szoku. Jednego dnia (!) pojawiło się 10 ofert typu: sekretarka, asystentka, pracownik biurowy, itp. W prawie żadnej nie wymagano języka obcego, ani prawa jazdy! U mnie jeśli się taka oferta pojawi raz na dzień/ dwa to jest dobrze, za to wymagania: 2 języki, rok doświadczenia, prawo jazdy. Serio, gdybym szukała pracy w Katowicach jednego dnia wysłałabym z 15 CV. A tak wysyłam 3 tygodniowo. LOL
kathy8998 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:01   #2981
20160901857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Jak chcą i mogą to niech tam sobie pomagają, gorzej jak nie mogą, bo sami ledwo wiążą koniec z końcem, a dziecko oczekuje, że się będą zadłużać na jego wesele. Poza tym to demonizowane wesele to przecież nie jest rzecz niezbędna do życia, więc tym bardziej nie rozumiem po co jakieś kredyty na to brać (wiadomo, że mieszkanie to co innego).
20160901857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:05   #2982
pepsikolakokakola
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 984
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez kathy8998 Pokaż wiadomość
Katowice na 3 miejscu. Właśnie z ciekawości weszłam na tablicę.pl, wpisałam Katowice, i jestem w szoku. Jednego dnia (!) pojawiło się 10 ofert typu: sekretarka, asystentka, pracownik biurowy, itp. W prawie żadnej nie wymagano języka obcego, ani prawa jazdy! U mnie jeśli się taka oferta pojawi raz na dzień/ dwa to jest dobrze, za to wymagania: 2 języki, rok doświadczenia, prawo jazdy. Serio, gdybym szukała pracy w Katowicach jednego dnia wysłałabym z 15 CV. A tak wysyłam 3 tygodniowo. LOL
ale im wieksze miasto tym wieksza konkurencja.
pepsikolakokakola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:06   #2983
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

kiedys pracowalam z panna, co wziela kredyt na slub... 20 000...
nie sa juz malzenstwem
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:06   #2984
Kolorowa89
Zakorzenienie
 
Avatar Kolorowa89
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 15 528
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez kathy8998 Pokaż wiadomość
Katowice na 3 miejscu. Właśnie z ciekawości weszłam na tablicę.pl, wpisałam Katowice, i jestem w szoku. Jednego dnia (!) pojawiło się 10 ofert typu: sekretarka, asystentka, pracownik biurowy, itp. W prawie żadnej nie wymagano języka obcego, ani prawa jazdy! U mnie jeśli się taka oferta pojawi raz na dzień/ dwa to jest dobrze, za to wymagania: 2 języki, rok doświadczenia, prawo jazdy. Serio, gdybym szukała pracy w Katowicach jednego dnia wysłałabym z 15 CV. A tak wysyłam 3 tygodniowo. LOL
co z tego jak nie oddzwaniają do ludzi, a te same oferty pracy pojawiają się co kilka tygodni? Wiem, bo aplikuje ja i moi znajomi właśnie na te stanowiska w Kato .
__________________

'Eat Healthy, Sleep Well, Breathe Deeply, Enjoy Life
'

Zdrowo się odżywiam

Hashimotka z PCOS i Insulinoopornością



Kolorowa89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:07   #2985
_nouvelle_
Rozeznanie
 
Avatar _nouvelle_
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 631
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Jak chcą i mogą to niech tam sobie pomagają, gorzej jak nie mogą, bo sami ledwo wiążą koniec z końcem, a dziecko oczekuje, że się będą zadłużać na jego wesele. Poza tym to demonizowane wesele to przecież nie jest rzecz niezbędna do życia, więc tym bardziej nie rozumiem po co jakieś kredyty na to brać (wiadomo, że mieszkanie to co innego).
Zazwyczaj tak to wygląda i gadanie, że "jak rodzice nalegają" mnie wkurza.
Ci rodzice też chcą pożyć, karmili i wychowywali przez 20 lat i kiedy mają te 50 może wypadałoby pomyśleć o nich czy oni sobie czegoś nie odmawiają, a nie "brać jak dają".

Cytat:
Napisane przez tusiamar
No błagam Cię.
Przykro mi pestka88, ale też tak sądzę...
__________________
_____________________

Edytowane przez _nouvelle_
Czas edycji: 2013-11-11 o 21:56
_nouvelle_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:08   #2986
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Też się zgadzam, gdyby np. moich rodziców było stac i powiedzieli, że kupią mi mieszkanie/dołożą się i wiedziałabym, że nie ucierpią na tym finansowo to uznałabym to za pomoc, na którą ich zwyczajnie stać. Spłacanie za mnie kredytu to już jednak przegięcie. Poza tym rodzicom też się coś od życia należy, nie tylko wieczne utrzymywanie dziecka i wkładanie mu pieniędzy do rąk jeśli owe dziecko ma możliwość je zarobić.
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1

Edytowane przez nicRu
Czas edycji: 2013-11-11 o 20:09
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:09   #2987
Chwala
Zadomowienie
 
Avatar Chwala
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 1 038
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez Pestka88 Pokaż wiadomość
W sumie ja siedzę teraz na garnuszku u nich też Na swoje widzimisie mam pieniądze, ale póki szukam pracy, to za rachunki, jedzenie itd. nie płacę. Nie czuję wstydu, że żeruję. Jest jak jest
Mam 23 lata i przeszkadzało mi siedzenie na garnuszku rodziców. Czułam się z tym źle. Niedawno się wyprowadziłam i nawet na przeprowadzkę nie wzięłam od nich pieniędzy mimo, że proponowali. Po prostu było mi głupio skoro utrzymywali mnie tyle czasu.

Poza tym nie lubię brać od nikogo pomocy, taki charakter mam . Lubię sama sobie zapracowywać.
__________________
Mousecat, he chases himself.
Mousecat, he's awkward in social situations.
Chwala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:19   #2988
Melissa86
Zakorzenienie
 
Avatar Melissa86
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 887
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez kathy8998 Pokaż wiadomość
Katowice na 3 miejscu. Właśnie z ciekawości weszłam na tablicę.pl, wpisałam Katowice, i jestem w szoku. Jednego dnia (!) pojawiło się 10 ofert typu: sekretarka, asystentka, pracownik biurowy, itp. W prawie żadnej nie wymagano języka obcego, ani prawa jazdy! U mnie jeśli się taka oferta pojawi raz na dzień/ dwa to jest dobrze, za to wymagania: 2 języki, rok doświadczenia, prawo jazdy. Serio, gdybym szukała pracy w Katowicach jednego dnia wysłałabym z 15 CV. A tak wysyłam 3 tygodniowo. LOL
To pomyśl co się dzieje w Białymstoku. :P

Dziwi mnie Łódź na przedostatnim miejscu. Myślałam,że tam lepiej z pracą.
Melissa86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:20   #2989
20160901857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Ale jak się nie ma pracy to też ciężko się dokładać, bo z czego niby (zakładam, że Pestka pracy szuka aktywnie).

Cytat:
Napisane przez nicRu Pokaż wiadomość
Też się zgadzam, gdyby np. moich rodziców było stac i powiedzieli, że kupią mi mieszkanie/dołożą się i wiedziałabym, że nie ucierpią na tym finansowo to uznałabym to za pomoc, na którą ich zwyczajnie stać. Spłacanie za mnie kredytu to już jednak przegięcie. Poza tym rodzicom też się coś od życia należy, nie tylko wieczne utrzymywanie dziecka i wkładanie mu pieniędzy do rąk jeśli owe dziecko ma możliwość je zarobić.
Moja mama coś ostatnio zaczęła wymyślać, że weźmie kredyt na moją szkołę, ale mam nadzieję, że to nie będzie potrzebne i sama sobie jakoś zarobię. Ale gdyby mi się jednak nie udało, to przyjęłabym pomoc, bo uważam, że szkoła to jednak ważna inwestycja, zwłaszcza że w moim przypadku mam nadzieję, że się zwróci z wielokrotnością i wtedy to ja mojej mamie pomogę na starość (bo jak zobaczyłam ostatnio jej wyliczenie przewidywanej emerytury to aż nie wiem jaką emotkę zastosować żeby opisać moją reakcję).
20160901857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:26   #2990
201701191353
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 899
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez Melissa86 Pokaż wiadomość
Co prawda w tym niechlubnym rankingu nie uwzględnili Lublina (nie wiem czemu), ale to jednak w Białymstoku jest największe bezrobocie. ;/
http://www.portalkujawski.pl/index.p...iej-dziesiatce
Widzisz Nawet nie istniejemy w takich rankingach, eh, bieda jest tutaj

---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:22 ----------

Cytat:
Napisane przez Pestka88 Pokaż wiadomość
A ja uważam, że to nie jest ujma, jak komuś pomagają rodzice. W sumie w polskiej tradycji to wesele zwykle przez rodziców jest opłacane. Ja wesela nie chce, małe przyjęcie mi wystarczy, ale nie uważam, że jeśli rodzice za wesele płacą to jest to jakaś ujma.

Tak samo z mieszkaniem: wszyscy wiemy jak jest na rynku pracy. Jeśli rodzice chcę i mogą pomóc, bo stać ich na to, to uważam, że jest to w porządku. Co innego, jak się nieodpowiedzialnie zwala rodzicom na głowę z 3 małych dzieci, a co innego, jak rodzice pomagają przy kredycie, czy babcia popilnuje dzieci. Oczywiście rodzice nie muszą! Ale jak chcę, to czemu nie?

Moi zawsze mówili, że sobie do grobu pieniędzy i rzeczy nie wezmą. Mój brat złapał teraz pracę w Chorzowie i na starcie jest ciężko. Wiadomo, trzeba wynająć pokój, wpłacić kaucję, pokupować jakieś rzeczy... A że wcześniej chorował, to oszczędności poszły się bujać już dawno. Pieniądze dostał od rodziców. Dla wszystkich w rodzinie było to naturalne.

W sumie ja siedzę teraz na garnuszku u nich też Na swoje widzimisie mam pieniądze, ale póki szukam pracy, to za rachunki, jedzenie itd. nie płacę. Nie czuję wstydu, że żeruję. Jest jak jest.

Mama zawsze mówi, że ani naszej połowy domu (dom dwurodzinny), ani budowy (prawie skończonej) nie mają dla siebie, tylko to kiedyś będzie dzieci. Dziedziczy się po rodzicach, więc jeśli rodzice mają środki i chcą za życia dzieciom spłacać kredyt za mieszkanie, to super. Ja bym się nie wstydziła, no chyba, że rodzicom przez to spadłby standard życia.
Ja nic po swoich nie chce! Moi mają mieszkanie (blok) na kredyt, dług na tym mieszkaniu jest, więc nie mam ochoty odziedziczyć ani cm tego mieszkania.

---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:24 ----------

Cytat:
Napisane przez Chwala Pokaż wiadomość
Mam 23 lata i przeszkadzało mi siedzenie na garnuszku rodziców. Czułam się z tym źle. Niedawno się wyprowadziłam i nawet na przeprowadzkę nie wzięłam od nich pieniędzy mimo, że proponowali. Po prostu było mi głupio skoro utrzymywali mnie tyle czasu.

Poza tym nie lubię brać od nikogo pomocy, taki charakter mam . Lubię sama sobie zapracowywać.
mam nadzieję, że w twoim wieku (to już za rok) uda mi się wyprowadzić, plan miał być taki, że do 22 r.ż ale się nie udało, cóż, może teraz się uda!
201701191353 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:41   #2991
Chwala
Zadomowienie
 
Avatar Chwala
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 1 038
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

W Lublinie z tego co widzę na stronie GUSu stopa bezrobocia wynosi 10%. Ale jak patrzę na niektóre regiony, gdzie jest nawet więcej niż 25% to przeraża mnie to.
__________________
Mousecat, he chases himself.
Mousecat, he's awkward in social situations.
Chwala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:45   #2992
niv_
Zakorzenienie
 
Avatar niv_
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez Pestka88 Pokaż wiadomość
A ja uważam, że to nie jest ujma, jak komuś pomagają rodzice. W sumie w polskiej tradycji to wesele zwykle przez rodziców jest opłacane. Ja wesela nie chce, małe przyjęcie mi wystarczy, ale nie uważam, że jeśli rodzice za wesele płacą to jest to jakaś ujma.

Tak samo z mieszkaniem: wszyscy wiemy jak jest na rynku pracy. Jeśli rodzice chcę i mogą pomóc, bo stać ich na to, to uważam, że jest to w porządku. Co innego, jak się nieodpowiedzialnie zwala rodzicom na głowę z 3 małych dzieci, a co innego, jak rodzice pomagają przy kredycie, czy babcia popilnuje dzieci. Oczywiście rodzice nie muszą! Ale jak chcę, to czemu nie?

Moi zawsze mówili, że sobie do grobu pieniędzy i rzeczy nie wezmą. Mój brat złapał teraz pracę w Chorzowie i na starcie jest ciężko. Wiadomo, trzeba wynająć pokój, wpłacić kaucję, pokupować jakieś rzeczy... A że wcześniej chorował, to oszczędności poszły się bujać już dawno. Pieniądze dostał od rodziców. Dla wszystkich w rodzinie było to naturalne.

W sumie ja siedzę teraz na garnuszku u nich też Na swoje widzimisie mam pieniądze, ale póki szukam pracy, to za rachunki, jedzenie itd. nie płacę. Nie czuję wstydu, że żeruję. Jest jak jest.

Mama zawsze mówi, że ani naszej połowy domu (dom dwurodzinny), ani budowy (prawie skończonej) nie mają dla siebie, tylko to kiedyś będzie dzieci. Dziedziczy się po rodzicach, więc jeśli rodzice mają środki i chcą za życia dzieciom spłacać kredyt za mieszkanie, to super. Ja bym się nie wstydziła, no chyba, że rodzicom przez to spadłby standard życia.

Powiem tak, życie jest jakie jest.

Na swoim przypadku mogę spokojnie powiedzieć, że pracuję, super młoda nie jestem, ale co z tego gdyby nie pomoc rodziców to na wiele rzeczy nie byłoby mnie stać.

Każdy z nas ma trochę inne szanse i możliwości.

Mnie sam wynajem pokoju kosztuje prawie połowę wypłaty, do tego częste wizyty u lekarza itd. Rodzice mi pomagają w miarę swoich możliwości. Zależy im na tym żebym była szczęśliwa. Nie chcą żebym robiła z siebie męczennicy - żyła o samym chlebie i wodzie. I jestem im za to wdzięczna. W sumie to było podobnie jak w przypadku twojego brata, gdyby nie rodzice to mogłabym zapomnieć o pracy w Krk, bo nawet na bilet nie byłoby mnie stać, a co dopiero na wynajem pokoju.

Wielu moich znajomych korzysta/korzystało z pomocy rodziców przy budowie domu, nawet przy spłacie kredytu, rodzice odkładali pieniądze na mieszkanie dla córki, czy syna.

Życie to nie bajka, czasami trudno żyć bez pomocy rodziny. Zarabiając te 1000 - 1700 zł. Nie mówię, że to jest super sprawa, ale czasy są jakie są. Niestety.

Sama myślałam, że będę kiedyś mogła pomagać finansowo rodzinie, a ciągle jest na odwrót. Nie uważam, że jestem leniem, nie szastam kasą na prawo i lewo...ale są miesiące gdy zwyczajnie brak mi kasy, bo np. musiałam pójść do lekarza, wykupić lekarstwo i już nie mam 200-300 zł.

Nie mówiąc o tym, że wielu osobom, rodzice załatwili pracę.

---------- Dopisano o 20:45 ---------- Poprzedni post napisano o 20:42 ----------

Dziwi mnie Łódź na przedostatnim miejscu. Myślałam,że tam lepiej z pracą.[/QUOTE]

W Łodzi jest podobno tragedia jeżeli chodzi o pracę.
__________________
Bóg stworzył człowieka ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
Mark Twain

Edytowane przez niv_
Czas edycji: 2013-11-11 o 20:57
niv_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:45   #2993
ytaaa
Zadomowienie
 
Avatar ytaaa
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 1 312
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez nicRu Pokaż wiadomość
Kiedyś mi kolega opowiadał o parce od niego na roku - wzięli ślub na studiach. Niby nic dziwnego, ale ślub ufundowali rodzice (w sensie ciuszki, wesele i tym podobne), a potem parka dalej brała pieniądze od rodziców i sobie żyła jak studenciaki z pierwszego roku...
No i co z tego?
Mnie to wcale nie dziwi.

Co ten ślub miał spowodować, że nagle wydorośleją i się obronią w miesiąc po ślubie. Chcieli być ze sobą to ok. Nie twoje pieniądze, więc co się tak dziwisz ?! Są rodziny, które mają dużo pieniędzy i mogą robić co chcą. Nie znam tamtej rodziny, ale sądzę zadowoleni z faktu , że ich dzieci ułożyły sobie życie w okresie studiowania niż są same jak ty. Nie piszę tego by Cię urazić. Sama jak będę miała dzieci i będę wstanie im pomóc to pomogę , wyprawię ślub, dołożę się do mieszkania. Nie chcę by moje dziecko zasłaniało się dumą i samo zaiwaniało 24 na dobę by zachować honor! I tak też bym dała na ślub w okresie studiów swojemu dziecku.
ytaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:47   #2994
Melissa86
Zakorzenienie
 
Avatar Melissa86
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 887
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez Chwala Pokaż wiadomość
W Lublinie z tego co widzę na stronie GUSu stopa bezrobocia wynosi 10%. Ale jak patrzę na niektóre regiony, gdzie jest nawet więcej niż 25% to przeraża mnie to.
Podasz link?
Melissa86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:49   #2995
201701191353
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 899
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez Melissa86 Pokaż wiadomość
Podasz link?
http://www.stat.gov.pl/gus/5840_1487_PLK_HTML.htm

---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:48 ----------

Cytat:
Napisane przez ytaaa Pokaż wiadomość
No i co z tego?
Mnie to wcale nie dziwi.

Co ten ślub miał spowodować, że nagle wydorośleją i się obronią w miesiąc po ślubie. Chcieli być ze sobą to ok. Nie twoje pieniądze, więc co się tak dziwisz ?! Są rodziny, które mają dużo pieniędzy i mogą robić co chcą. Nie znam tamtej rodziny, ale sądzę zadowoleni z faktu , że ich dzieci ułożyły sobie życie w okresie studiowania niż są same jak ty. Nie piszę tego by Cię urazić. Sama jak będę miała dzieci i będę wstanie im pomóc to pomogę , wyprawię ślub, dołożę się do mieszkania. Nie chcę by moje dziecko zasłaniało się dumą i samo zaiwaniało 24 na dobę by zachować honor! I tak też bym dała na ślub w okresie studiów swojemu dziecku.

Chyba żyje na Marsie. Nie znam ani jednej takiej rodziny
201701191353 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:53   #2996
20160901857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez ytaaa Pokaż wiadomość
No i co z tego?
Mnie to wcale nie dziwi.

Co ten ślub miał spowodować, że nagle wydorośleją i się obronią w miesiąc po ślubie. Chcieli być ze sobą to ok. Nie twoje pieniądze, więc co się tak dziwisz ?! Są rodziny, które mają dużo pieniędzy i mogą robić co chcą. Nie znam tamtej rodziny, ale sądzę zadowoleni z faktu , że ich dzieci ułożyły sobie życie w okresie studiowania niż są same jak ty. Nie piszę tego by Cię urazić. Sama jak będę miała dzieci i będę wstanie im pomóc to pomogę , wyprawię ślub, dołożę się do mieszkania. Nie chcę by moje dziecko zasłaniało się dumą i samo zaiwaniało 24 na dobę by zachować honor! I tak też bym dała na ślub w okresie studiów swojemu dziecku.
Chyba średnie było to ułożenie życia, skoro dalej ciągnęli od rodziców. Tak, wiem, że skoro rodzice chcą to dają, ale litości, nie nazywaj tego "układaniem życia", bo temu bliżej do dziecinady (nie obrażając osób, którym rodzice pomagają, ale które potrafią się do tego przyznać, bo to oczywiście co innego).

Edytowane przez 20160901857
Czas edycji: 2013-11-11 o 20:55
20160901857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:54   #2997
ytaaa
Zadomowienie
 
Avatar ytaaa
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 1 312
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez Pestka88 Pokaż wiadomość
A ja uważam, że to nie jest ujma, jak komuś pomagają rodzice. W sumie w polskiej tradycji to wesele zwykle przez rodziców jest opłacane. Ja wesela nie chce, małe przyjęcie mi wystarczy, ale nie uważam, że jeśli rodzice za wesele płacą to jest to jakaś ujma.

Tak samo z mieszkaniem: wszyscy wiemy jak jest na rynku pracy. Jeśli rodzice chcę i mogą pomóc, bo stać ich na to, to uważam, że jest to w porządku. Co innego, jak się nieodpowiedzialnie zwala rodzicom na głowę z 3 małych dzieci, a co innego, jak rodzice pomagają przy kredycie, czy babcia popilnuje dzieci. Oczywiście rodzice nie muszą! Ale jak chcę, to czemu nie?

Moi zawsze mówili, że sobie do grobu pieniędzy i rzeczy nie wezmą. Mój brat złapał teraz pracę w Chorzowie i na starcie jest ciężko. Wiadomo, trzeba wynająć pokój, wpłacić kaucję, pokupować jakieś rzeczy... A że wcześniej chorował, to oszczędności poszły się bujać już dawno. Pieniądze dostał od rodziców. Dla wszystkich w rodzinie było to naturalne.

W sumie ja siedzę teraz na garnuszku u nich też Na swoje widzimisie mam pieniądze, ale póki szukam pracy, to za rachunki, jedzenie itd. nie płacę. Nie czuję wstydu, że żeruję. Jest jak jest.

Mama zawsze mówi, że ani naszej połowy domu (dom dwurodzinny), ani budowy (prawie skończonej) nie mają dla siebie, tylko to kiedyś będzie dzieci. Dziedziczy się po rodzicach, więc jeśli rodzice mają środki i chcą za życia dzieciom spłacać kredyt za mieszkanie, to super. Ja bym się nie wstydziła, no chyba, że rodzicom przez to spadłby standard życia.
Mimo tego, że inni uważają inaczej na tym wątku to uważam podobnie jak ty. Chociaż ja czuje wstyd, że biorę kasę , bo czuję się jak nieudacznik.
ytaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 20:59   #2998
kathy8998
Rozeznanie
 
Avatar kathy8998
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 751
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

No ja myślę, że i konkurencja większa, i że pewnie dużo jest "lewych" ofert, ale w porównaniu z Kato to u mnie bieda jest w ogłoszeniach Myślałam, że to tak wszędzie ;p
kathy8998 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:03   #2999
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez ytaaa Pokaż wiadomość
No i co z tego?
Mnie to wcale nie dziwi.

Co ten ślub miał spowodować, że nagle wydorośleją i się obronią w miesiąc po ślubie. Chcieli być ze sobą to ok. Nie twoje pieniądze, więc co się tak dziwisz ?! Są rodziny, które mają dużo pieniędzy i mogą robić co chcą. Nie znam tamtej rodziny, ale sądzę zadowoleni z faktu , że ich dzieci ułożyły sobie życie w okresie studiowania niż są same jak ty. Nie piszę tego by Cię urazić. Sama jak będę miała dzieci i będę wstanie im pomóc to pomogę , wyprawię ślub, dołożę się do mieszkania. Nie chcę by moje dziecko zasłaniało się dumą i samo zaiwaniało 24 na dobę by zachować honor! I tak też bym dała na ślub w okresie studiów swojemu dziecku.
Dla mnie to po prostu zwykła hipokryzja - "jesteśmy dorośli, więc zakładamy własną rodzinę ale weźcie nas utrzymujcie, kochanego synusia i córusię póki się nie wyszumią i nie wystudiują". Nie krytykuję ich personalnie, krytykuję taką postawę ponieważ ślub łączy się w moim rozumieniu z odpowiedzialnością, której w takiej sytuacji nie widzę w ogóle Dorosły człowiek - w moim rozumieniu dorosłości jako odpowiedzialności za siebie, swoje decyzje i to co z nich wynika - po prostu by poczekał aż ślub będzie faktycznie ślubem i założeniem własnej rodziny a nie imprezą za cudze pieniądze i zabawą w dom (też za cudze).

Co do pogrubionego - zmień herbatę, bo masz kiepskie fusy i wróżenie Ci nie wychodzi

---------- Dopisano o 21:03 ---------- Poprzedni post napisano o 21:00 ----------

Żeby nie było nieporozumień - nie uważam przyjęcia pomocy za dyshonor, ale nigdy nie zgodziłabym się aby moi rodzice zadłużali się dla mnie czy brali kredyt na coś, co nie jest mi konieczne. Czym innym jest danie własnemu dziecku na leki gdy ma kiepską sytuację finansową nawet gdy jest dorosłe czy pomoc w pierwszych krokach w nowym mieście nim ułozy sobie życie a czym innym jest sponsorowanie jego udawania dorosłości, odpowiedzialności i niezależności (sic!).
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:04   #3000
blueblue now
Rozeznanie
 
Avatar blueblue now
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 566
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez niv_ Pokaż wiadomość
W Łodzi jest podobno tragedia jeżeli chodzi o pracę.
Potwierdzam, nie zdziwiłam się.
blueblue now jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Praca i biznes


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-20 20:43:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:57.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.