|
|
#3271 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 79
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Dziś rozpakowując pudło z moimi rzeczami, które odzyskałam znalazłam list od exa. Cała litania o tym, że nie chce ze mną być bo się mnie boi, że nigdy nie będziemy razem, że musi chodzić do psychologa, co i tak mam pewnie w nosie. Nie stworzymy przyszłości bo jego nie ma w tym związku i wszystko zawsze robił pode mnie.
|
|
|
|
#3272 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
ale że niby po co to pisał,bo nie rozumiem....
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#3273 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 79
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Nie mam pojęcia po co. Chciałam tylko odzyskać swoje rzeczy, odebrałam je z portierni wydziału, zostawiłam bez otwierania na kilka dni, patrze dziś a tu taki prezencik :/ ponawypisywał znów wiele bolesnych zarzutów zwalając winę na mnie, i bezczelnie dodając ze zachowa sobie moje zdjęcie żeby kiedyś wspomnieć kobietę którą kochał całe życie. Chore :/ gdy juz pogodziłam się z sytuacją, musze znów leczyc otwarte rany.
|
|
|
|
#3274 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: somewhere
Wiadomości: 62
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Kurcze, mam dziś gorszy dzień. Dzień wspominania byłego
|
|
|
|
|
#3275 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Pisałam tu w 2010, teraz zajrzałam znowu i... pozdrawiam Was i życzę, żeby się ułożyło
A tym, które tu były ze mną, mam nadzieję, że już się poukładało
|
|
|
|
#3276 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#3277 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
|
|
|
|
#3278 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
#3279 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 115
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
|
|
|
|
#3280 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Ale bardzo w skrócie, bo dziś trochę zajęta jestem
![]() Rozstaliśmy się 3 lata temu, powiedzmy, że inicjatywa obopólna, ale oczywiście wszystko w wielkiej kłótni... Rozpaczałam na tym forum jak idiotka Ale w porównaniu do innych piszących tutaj wtedy dziewcząt, szybko mi przeszło. On po kilku miesiącach wysłał mi jakieś przeprosiny, naprawdę ckliwe itd. whatever. Ponowił to jeszcze, ale ja nie nawiązywałam kontaktu. Jednak raz przypadkiem spotkaliśmy się na imprezie (wspólni znajomi) i już zaczynaliśmy odnawiać kontakt, kiedy zrezygnowałam. Udało się to za to po kilku jeszcze nast. miesiącach. Dużo było rozmów, wyjaśnień, wszystko się zmieniło. Pewnie mogłoby być tak już wcześniej, gdybym na to pozwoliła, ale tak naprawdę to rozstanie nie powinno nigdy mieć miejsca... Tak więc po nieco ponad roku zeszliśmy się i od 2 znowu jesteśmy razem ![]() Edit: A, no i dodam jeszcze, że zawsze twierdziłam, że tak bardzo Go nienawidzę i po takim czymś, już na pewno do niego nie wrócę. A jednak (nie zrobił nic strasznego, zaczął odwalać, dziwnie się zachowywać, unikać mnie, takie tam... -.-) Edytowane przez yellowbird Czas edycji: 2013-11-16 o 20:11 |
|
|
|
#3281 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Hej, przyjmiecie mnie?
Ja się zbieram do rozstania... Zbierałam się już minimum miesiąc, impuls dała mi sytuacja tu opisana: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...2#post43748842 Dzisiaj napisałam do TŻ maila, długiego. Że wiem, że nie chciał mi sprawić przykrości, ale że źle sie poczułam. Że nie wiem co chce osiągnąć tym, że od 3 dni się nie odzywa, że podstawą związku jest rozmowa i szukanie kompromisu.... A dostałam odpowiedź że jestem zła, myślę tylko o sobie, on jest pomijany w tym związku i że WYMAGA ode mnie nie robienia problemów. Źle mi okropnie. Nie widzę chyba sensu szarpania się dalej.... Ale tak boję się rozstania ;( |
|
|
|
#3282 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 115
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Podczytuję Twój wątek i powiem Ci jedno - zostaw go w cholerę bo nie jest Ciebie wart. Wyrwij się z tego związku, bo facet zdepcze do reszty Twoją samoocenę i potem będziesz miesiącami leczyła i serce i niską samoocenę
|
|
|
|
|
#3283 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Już wiem, ze będę leczyła bo mam się mega źle... serio :/
|
|
|
|
#3284 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
A żebyś się nie zdziwiła, gdy po rozstaniu nieoczekiwanie poczujesz się znacznie lepiej... Ja tak miałam. Owszem, cierpiałam, ale było mi znacznie lżej że to już koniec tej "szarpaniny".
|
|
|
|
#3285 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Może. Ale do tej pory miałam tak że jak się rozstawałam to rozpaczałam pół roku :/
|
|
|
|
#3286 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
tylko nie pław się we własnej rozpaczy i beznadziei
|
|
|
|
|
#3287 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 4 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
dziewczyny wybijcie mi z głowy byłego!
od kilku lat jestem w innym związku ale były się odezwał i wróciły wszystkie wspomnienia az sie poryczałam naszły mnie myśli, że chciałabym do niego wrócić i wszyskie uczucia wróciły |
|
|
|
#3288 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
WYBIJAMY!! Utnij z nim kontakt i tyle. |
|
|
|
|
#3289 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 4 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
dowiedziałam się, że były ma jakąs dziewczyne ale nie wiem czy są już razem i taką zazdrość poczułam to była moja pierwsza miłość i nie wiem czy jakieś uczucia nie pozostały
|
|
|
|
|
#3290 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 115
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Dziewczyno to jest klasyk - namieszał ci w głowie i tyle. Ty teraz sobie przypominasz co i jak, wzdychasz. Zerwiesz z chłopakiem, a tamten Ci albo: a) powie, że on kogoś ma i niepotrzebnie się nakręciłaś b)pochodzicie z miesiąc po czym wrócą powody dla których się rozstaliście c)pamiętaj, że on mógł się zmienić- ale zarówno na lepsze jak i na gorsze Moja siostra kiedyś miała identyczną sytuację,zerwała z chłopakiem i wróciła do byłego. Było fajnie kilka tyg. po czym ją rzucił mówiąc, że to jednak nie to, i niepotrzebnie do niej w ogóle napisał. A ona została i ze złamanym sercem i ogromnym poczuciem winy. Najlepiej urwij z nim kontakt, a z chłopakiem spędź więcej czasu, aby przekonać się, czy go kochasz, czy jednak to wszystko jest zbyt powierzchowne. |
|
|
|
|
#3291 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 4 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
własnie obawiam się, że będzie tak jak opisałaś wykasowałam jego numer z telefonu ale w głowie cały czas on! nienawidze tego uczucia! nawet nie chce się widzieć z obecnym tż, nie umiem mu teraz spojrzeć w oczy. Dziewczyny potrzebuje waszego wsparcia! |
|
|
|
|
#3292 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#3293 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Skup się na TŻ, zróbcie razem coś fajnego, nowego... żeby poczuć "iskierki". Możliwości jest mnóstwo a były nie jest Ci w tym momencie potrzebny. ---------- Dopisano o 22:47 ---------- Poprzedni post napisano o 22:45 ---------- A i byłemu napisz, że nie czujesz potrzeby utrzymywania kontaktu i nie życzysz sobie żeby do Ciebie pisał, tak na wszelki wypadek gdyby znów coś mu strzeliło do łba
|
|
|
|
|
#3294 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 4 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
a do bylego nie napisze bo wykasowalam numer, ciekawe czy sie odezwie jak to zrobi to pewnie się poddam i odpisze |
|
|
|
|
#3295 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 518
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Ale tak to już jest, że człowiek może czuć wielką stratę po drugiej osobie... płakać... tęsknić... a tak naprawdę, w głębi serca, poczuć po prostu ulgę. Ja wiem, że mimo całego tego żalu i cierpienia, wreszcie przestałabym się czuć gorsza. Wreszcie przestałabym być jakimś niepasującym elementem w doskonałym życiu mojego doskonałego chłopaka. Może przestałabym się czuć gruba i brzydka? Może przestałabym myśleć, że to, co najlepsze, już za mną? Może mimo że byłabym sama (i to pewnie bardzo długo, bo na karku jest już trzydziestka ), to przynajmniej wierzyłabym, że gdzieś tam, kiedyś, być może spotkam mężczyznę, który mnie pokocha? Kto będzie chciał ze mną zamieszkać, być ze mną każdego dnia.Ach. |
|
|
|
|
#3296 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
|
|
|
|
#3297 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Jakoś leci, nie wzbogaciłam się o męża ani dzieci, za to mam 2 koty i nie pozwalam im zjadać ptaszków
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#3298 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Ale jej już chyba tutaj nie ma Widziałam Twoje koty na blogu, urocze |
|
|
|
|
#3299 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
[1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;43751256]Coś w tym jest, dziewczyny. Ja się dopiero szykuję do rozstania. Właśnie nad tym się zastanawiam: czy nie lepiej byłoby mi samej. Pewnie popełniłabym największy błąd w swoim życiu, zostawiając obecnego chłopaka, który jest "ideałem", wręcz księciem z bajki.
Ale tak to już jest, że człowiek może czuć wielką stratę po drugiej osobie... płakać... tęsknić... a tak naprawdę, w głębi serca, poczuć po prostu ulgę. Ja wiem, że mimo całego tego żalu i cierpienia, wreszcie przestałabym się czuć gorsza. Wreszcie przestałabym być jakimś niepasującym elementem w doskonałym życiu mojego doskonałego chłopaka. Może przestałabym się czuć gruba i brzydka? Może przestałabym myśleć, że to, co najlepsze, już za mną? Może mimo że byłabym sama (i to pewnie bardzo długo, bo na karku jest już trzydziestka ), to przynajmniej wierzyłabym, że gdzieś tam, kiedyś, być może spotkam mężczyznę, który mnie pokocha? Kto będzie chciał ze mną zamieszkać, być ze mną każdego dnia.Ach.[/QUOTE] Boże Dziewczyno... Gdyby był ideałem czy księciem z bajki, nie pozwoliłby Ci tak o sobie myśleć i tak się czuć. Też przez exa czułam się gruba (mimo że twierdził, że akceptuje mój jakże ogromny rozmiar 40 to i tak temat powracał), mało kobieca, nieidealna przy jego jakże idealnej, młodszej siostruni którą zachwycała się cała jego rodzinka... Brrr! Po rozstaniu cierpiałam, ale mniej niż podczas najgorszych momentów tego związku. I mało tego, doszłam do wniosku że sama potrafię zbudować swoje poczucie wartości lepiej, niż mój ex przy którym powinnam kwitnąć. Nie mogę Ci doradzać "zostaw go czy nie", mogę Ci tylko powiedziec że Twój stan będzie się pogłębiał. 30 lat to nie starość, chcesz do końca życia czuć się gorsza od pary portek? Przemyśl to
|
|
|
|
#3300 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Idealny wieczór.
Styrana po calym tygodniu pracy i drugim takim, ktory mnie czeka. Powrót do pustego mieszkania (pelno sprzatania), w którym nikt nie czeka. Telefon milczy... Na kolacje kaloryczna pizza, bo i tak nie mam dla kogo ladnie wygladac... Dołujaca muzyka... łzy splywajace po policzku. Zalosne... Mam pełno słonych wspomnien o nim. A i tak nadal jakiś głupi idealizm mi sie zalacza. Czlowiek ktory potrafil z jednej strony być bucem w drugim momencie informowac swiat ze kliknal pajacyka... Przed chwila wspominalam, ze chcialabym miec oznaki, ze ich relacja sie zepsuła... jest chyba wrecz przeciwnie. Jakas druga "para" ze studiow sie z nimi oznacza, widze ze dodaje kolejne zdjecia i jeszcze ona sie pojawia w ostatnich kontaktach wczesniej tego nie bylo... Gdzies tam na forum kiedys opisal nasz wyjazd, mimo roznych przytulaskow potrafil okreslic mnie w nim jako znajoma.. juz nawet nie kolezanke... A te małpe pewnie chołubi jakby niewiadomo kim była, to zupelnie nie sprawiedliwe... I to wszystko najzwyczajniej oznacza ze conajmniej od wrzesnia to ciagna + polroczne ponad podrywy, to jak na niego bardzo dlugo. Nie miesci mi sie jakos w glowie, ze jemu to tak "zaskoczyło" :-( A ja zawsze byłam dla niego nikim. I ze nagle zadna inna osoba nie stanowi pokusy i zagrozenia... . I wkurza mnie to, bo to ja go powinnam traktować z góry. Hejtuje ten podły świat w takich momentach... Odezwal sie do mnie kolega, zamienilismy pare suchych maili o d... maryni a ja i tak wiem, ze "to nie to"... nie chce mi sie odpisywac, mimo ze brakuje mi czyjegos szczerego zainteresowania i ciepla, bez przymuszania sie i sztucznosci, po prostu pasowania do kogos tak jak wydawalo mi sie, ze pasuje do niego![]() Nie boli mnie to tak jak wczesniej, po prostu uwazam ze to cholernie niesprawiedliwe, ze jest taki zadowolony z siebie, podczas gdyby kogos naprawde skrzywdził... Mam siebie czasami dosc ze nie umiem byc taka jak on....minelo 9 miesiecy odkad ostatni raz sie spotkalismy a ja nadal sie nie pozbieralam... jest wrecz coraz bardziej ujowo. Stralam sie sobie samej odpowiedz na pytanie co zmieni swiadomosc ze znam odpowiedz czy nadal z nia jest czy nie... w zasadzie w obu wypadkach nie zmienia ona nic... Na prawde nie potrafie myslec w kategoriach ulgi, czy szans na nowe jutro, bo sie nic takiego pewnie nie wydarzy...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2013-11-16 o 23:31 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:20.






A tym, które tu były ze mną, mam nadzieję, że już się poukładało 







tylko nie pław się we własnej rozpaczy i beznadziei
jak to zrobi to pewnie się poddam i odpisze
Ale jej już chyba tutaj nie ma
to i tak temat powracał), mało kobieca, nieidealna przy jego jakże idealnej, młodszej siostruni którą zachwycała się cała jego rodzinka... Brrr! 
