|
|
#3331 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
![]() ![]()
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
|
#3332 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 162
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
hej dziewczyny, niestety zmuszona jestem dołączyć do waszego grona złamanych serc
założyłam tez swój wątek, ale chyba potrzebuje częstszego kontaktu z Wami,bo przeciez jestesmy w tej samej sytuacji. u mnie klasyk - początku było cudownie,pieknie, po 3 latach mielismy kryzys - rozstalismy sie, bo ja tego chcialam, On prosił abym tego nie robiła, ale jednak stało sie. Los nas ze sobą znowu złączył po kilkumiesiecznym rozstaniu i ponownie,mądrzejsi o wczesniejsze doswiadczenia spróbowalismy, było naprawde cudownie, aż do teraz... nie układalo nam sie, to fakt, wina była po mojej stronie jak i po Jego, na początku listopada chciał przerwe na tydzien, aby wszystko przemyslec. Po tej ''pauzie'' zdecydowalismy sie odbudowac wszystko od początku, jednak starania były tylko z mojej inicjatywy, zbywał mnie nauką, nie mielismy czestego kontaktu, imprezował sam, kiedy ja o niczym nie wiedziałam, ale trwałam w przekonaniu ze wszystko sie ułozy. teraz oznajmił mi znowu ze potrzebuje czasu, ze nie wie co czuje, ze nie chce mnie ranic, ze wina nie lezy we mnie, tylko w nim, niby cos w nim pękło jestem załamana, nie wyobrażam sobie życia bez Niego, bylismy ze sobą 5 lat! to moja pierwsza wielka miłość, nasze rodziny sie lubią,zachodzą się, planowalismy wspolną przyszłość... bardzo płakałam przy tej rozmowie, prosiłam by mi tego nie robił,ze kocham go, zebysmy spróbowali.. nie wiem co mam robic... czy dac mu na wstrzymanie jesli chce tego czasu i nie kontaktować się z nim czy starac sie aby znow zaiskrzylo miedzy nami... nie chce go stracic, nie wyobrazam sobie ze go nie ma, chce walczyc o tą miłość, ale jak mam walczyc jak najwazniejsza osoba w moim zyciu nie jest pewna uczucia do mnie proszę doradzcie, pomozcie, jakie są wasze doswiadczenia ? co o tym wszystkim myślicie czy to juz jest definitywny koniec ? czy ''muszę sobie wszystko poukładać'' daje cien nadzei ? z góry dziekuje za odpowiedzi
__________________
|
|
|
|
#3333 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 89
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#3334 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Ale...ja bym się na Twoim miejscu skupiła nie na tym jak bardzo nie chcesz bez niego żyć, tylko na tym, co w tym związku nie grało już od dawna i dlaczego. Zastanów się czy w ogóle jest tu o co walczyć, czy ta walka nie będzie reanimacją mocno już nieświeżego trupa... Pomyśl co nie grało, dlaczego i czy w ogóle jest szansa żeby się to poprawiło. Bo samo "wracamy do siebie" to za mało, żeby w związku się dobrze układało. niebieskie_oczko bardzo mądrze pisze w Twoim wątku, zastanów się nad jej pierwszym postem.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#3335 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Doszlam do wniosku, ze latwo obnazam cialo, ale nie dusze jak potrzebuje seksu, to ide do kolegi, ale nic o mnie nie wie ![]() betii urzeklas mnie ta historia chcialabym to zobaczyc ![]() Ja wczoraj poczulam cos dziwnego, bo natknelam sie na fb na komentarze wspolnej znajomej u tej dziewczyny. Ona lubila prowokacje, czasem wrzucala cos publicznie na fb, zebym i ja to zobaczyla. Z tym ze ja juz o tym nie mysle ani nie zagladam do nich, wiec nie wiem, po co sie starala a wczoraj kolezanka skomentowala jej zdjecie ciasta, ona pisala, ze to P. upiekl ciasto i takie tam. Wiec nic nowego. Pewnie 'milosc' kwitnie a ja poczulwm jakis zal. Tak, chyba zal. Spedzaja wspolnie czas, robia cos razem, weekendy... :sciana:
|
|
|
|
|
#3336 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#3337 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Bardzo rzadko, ale sentyment do tego wątku nie pozwala mi o nim całkiem zapomnieć
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3338 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
|
|
|
|
#3339 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
A co u Ciebie Ptaszyno?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3340 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
|
|
|
|
#3341 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Jesień, norma
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3342 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 2
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Witam wszystkich.
Jestem tu nowa, jednak forum Wizaż przeglądam bardzo namiętnie ![]() Niestety (a może stety?) muszę dołączyć do tego grona. Rozstałam się z facetem po 7 latach. A tak naprawdę jestem w trakcie rozstania. Przez niecałe 2 ostatnie lata mieszkaliśmy razem. Miałam nadzieję, że coś się zmieni dzięki temu i będzie lepiej między nami, bo zaczęło się psuć już dużo wcześniej (ciągłe wyrzuty, brak seksu z jego strony, nerwy o byle co - od paru lat wciąż kłuje mnie w klatce piersiowej tak, że czasem nie mogę oddychać). Jednak bałam się odejść, zwlekałam tyle czasu, aż w końcu coś we mnie pękło i wzięłam się i wyprowadziłam. Od dwóch miesięcy mieszkam sama, ale przez ten czas spotykałam się z TŻ na "starych" zasadach, jak przed wspólnym mieszkaniem. W sumie spotykaliśmy się tylko w weekendy mimo, że mieszkamy w tym samym mieście. Musiałam odpocząć od nerwów i nieporozumień jakie były między nami. Chciałam sobie wszystko przemyśleć. Podczas ostatniego spotkania miała miejsce kolejna mega kłótnia - jak zwykle o nic - i po tym jak kolejny raz usłyszałam, że to wszystko moja wina, że jestem jędzą, że mam się zmienić, że go wku*wiam i jedyne co umiem to pie*dolić od rzeczy, stwierdziłam, że już pora przestać się męczyć i zakończyć ten terror. Szkoda życia na nerwy. Wiem, że dobrze zrobiłam, ale mimo wszystko boli jak cholera. Jednak chcę być silna i nie chcę do niego wracać. On oczywiście chce, żebym wróciła, przeprasza, jednak przy kolejnej kłótni jest dokładnie to samo. Przeprasza za każde złe słowo, czy każde złe zachowanie. Ale jaki to ma sens, skoro wciąż się tak zachowuje? Jak powiedział mi parę razy, że mam "wyper*alać z chaty", to też potem przeprosił i powiedział, że tak nie myśli, że to tylko słowa. A jakby chciał, żebym się naprawdę wyprowadziła to by mnie spakował i wystawił rzeczy za drzwi. Nie wiem sama co tym wszystkim myśleć. Oboje jesteśmy po studiach i mamy pracę, mieszkanie jest jego (spadek), więc nie płacimy za wynajem. Żyć, nie umierać. Ale jak sobie pomyślę, że gdybym miała z nim dzieci, a one widziałyby te kłótnie i histerie, to zaczynam się bać. Niedługo mam wizytę u psychiatry i zobaczymy co dalej. Najgorzej jest wieczorami po pracy, albo w weekendy. Najchętniej bym się czymś zajęła, mam parę pomysłów - ale bardzo mało siły i samozaparcia. Znajomych nie mam wielu, z resztą raczej nie jestem zbyt towarzyska. Doradźcie coś proszę, podnieście na duchu drogie wizażanki! Pozdrawiam wszystkie złamane serducha! |
|
|
|
#3343 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
__________________
braknie mi słów i powiem Prawdę : jesteśmy stworzeni dla siebie ja dla siebie ty dla siebie odchodząc zawstydzona aż brzydka zrozum że naprawdę razem można się tylko rozstawać |
|
|
|
|
#3344 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 147
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Jestem sama tak mało podniesiona na duchu, że nawet nie próbuję nikogo pocieszyć. Jestem na dnie. Było lepiej, ale znowu wracam do punktu wyjścia. Myślę o psychiatrze, bo podejrzewam, że cierpię na depresję od wielu lat, a teraz to już przybiera niebezpieczne formy. Ale nie wiem od czego zacząć. Do psychiatry idziesz prywatnie? Ile to kosztuje mniej więcej...? Bo psycholog to już nie wiem czy wystarczy.
|
|
|
|
#3345 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
prywatnie psychiatra kosztuje koło 100-150 zł (stolica), są poradnie gdzie można kupić pakiet psychiatra+psycholog za ok. 200 zł, ale zeby psycholog był skuteczny to conajmniej pare miesiecy trzeba ze 2 razy w miesiacu przynajmniej chodzic..
psychiatra od razu wypisuje recepte i potem ew. umawia po m-cu na wizyte kontrolna
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#3346 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 47
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Mój tak właśnie robi...:P
|
|
|
|
|
#3347 | |
|
made in Wonderland
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: seks w wielkim mieście
Wiadomości: 1 733
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
było mi smutno, ale miał rację.Ale ja i tak wiem, że on struchleje, dziś za mną na uczelni cały czas wodził wzrokiem i nie robi mi na zlosc, nie tryumfuje jak to zazwyczaj robią faceci bo wiem, że mimo tego, że jest na mnie strrrrasznie wściekły to dalej mnie kocha ![]() Teraz mam strategię - nic na siłę, nie nachalnie, spokojnie odbudować relację od podstaw, żeby zakochał się na nowo. No i wywalic z siebie u psychologa tę jędzę ![]() Czasami brak polskich znaków, praszam!
__________________
jest taka miłość która nie umiera choć zakochani uciekną od siebie porzucona jak pies samotna wierna nawet niewiernym na spacerze w niebie |
|
|
|
|
#3348 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
hejj dziewczyn! u mnie jest już dobrzeeee
![]() tylko zastanawiam się,czy nie napsać do niego długiej jednej wiadomości i napisać mu wsyztsko co mam mu do napisania i wreszcie pojść dalej.Strasznie duszę to wszystko w sobie ten żal i całe to dziwne uczucie i zdaje mi się,że dzieki temu nie mogę iść w pełni do przodu. doradźcie błagam,czy pisać,czy nie.
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
#3349 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Też tak myślę, że jakby na taką wiadomość nie zareagował, byłoby źle. Jakby jednak zareagował - jeszcze gorzej ![]()
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia. ![]() |
|
|
|
|
#3350 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Ja bym nie pisała.On pewnie tego nie zrozumie i uzna za atak na siebie.I może wyjść tak,że zaczną się słowne przepychanki-najgorsza z opcji.Ja też mam wiele żalu i złości - m.in. za to,że za plecami robi z siebie ofiarę,i ściemnia.Ale nic nie zmieni,że mu to wszystko napisze.Więc po prostu odpuściłam sobie.Może spróbuj napisać list,w domyśle adresowany do niego.Jak już wyrzucisz z siebie wszystko,przeczytasz itd. to schowaj na dnie szafy/spal/podrzyj.Być może to coś da.
__________________
braknie mi słów i powiem Prawdę : jesteśmy stworzeni dla siebie ja dla siebie ty dla siebie odchodząc zawstydzona aż brzydka zrozum że naprawdę razem można się tylko rozstawać |
|
|
|
|
#3351 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Zapisalam sie w koncu po raz drugi do psychiatry bede sie musiala troche wyrwać z pracy, ale mam to gdzies... Udalo mi sie zlapac w miare bliski termin![]() Juz nie daje sobie rady z tym wszystkim, a widze ze jednak leki potrafia postawić na nogi
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
|
#3352 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
może jeszcze ktos się wypowie? proooszę! ja juz serio nie widzę dla nas przyszłości,ba! nie chcę jej widzieć.On wyjeżdża już nigdy się nie zobaczymy... on nie musi mi odpisywać,ale jak zobaczę "wyświetlone", to będe pewna,że przeczytał-tyle mi starczy.
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#3353 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 56
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Nie!!!! Jak tak swego czasu zrobiłam i było mi lżej tylko jeden dzień a potem odczuwałem dokładnie to samo: żal, smutek, złość itp
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#3354 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Mogę sobie dać rękę uciąć, że nie będzie Ci lżej.
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
|
#3355 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
__________________
braknie mi słów i powiem Prawdę : jesteśmy stworzeni dla siebie ja dla siebie ty dla siebie odchodząc zawstydzona aż brzydka zrozum że naprawdę razem można się tylko rozstawać |
|
|
|
#3356 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 71
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
On na pewno tego nie zrozumie, przerabiałam coś podobnego wyżaliłam się a on i tak nie pojął że się zachował jak świnia. Czasami nawet nie odpisywał lub odbierał to jako atak na siebie i zaczynała się kłótnia. Poza tym nawet jak przeczyta a nic nie odpisze, to co Ci to da? będzie myślał że ci jeszcze nie przeszło. Nie ma co mu dawać tej satysfakcji że jeszcze cierpisz po rozstaniu. Edytowane przez Betii_ Czas edycji: 2013-11-18 o 19:32 |
|
|
|
|
#3357 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
i niech nie odpisuje. Ja chcę mu to napisać i z czystym sumieniem samej sobie powiedzieć "wszytsko zostało zrobione,moge iśc dalej" ja na prawdę czuje,że to mi pomoże. mam do tego już wielki dystans,a czuje,że powinna być jakas moja odpowiedż. a to co pomyśli, to już nie moja sprawa...ja to robię dla siebie.
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#3358 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
pewnaKa - po co pytasz, skoro każdą komórką ciała i duszy chcesz to zrobić? Czujesz taką potrzebę, to to zrób, po prostu. Twoje decyzje, Twoje konsekwencje
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3359 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
najwyżej będę królikiem doświadczalnym i powiecie "a nie mówiłam" jednak napiszę,a wyślę za kilka dni na spokojnie przeczytać kilka razy.
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#3360 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 115
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Mam dziś mea dół
![]() pewKa - ja też mam wiele niedopowiedzianych spraw z byłym i powiem ci, że często mnie korci, żeby mu wszystko wygarnąć. Tylko, że chyba nie chce rozdrapywać sobie ran, bo jakby odpowiedział to źle, ale jakby to olał to jeszcze gorzej... w kązdym razie powodzenia |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:45.




Niby to żaden problem,ale nie wiem,czy nadaje się na jednorazowe przygody
A załatwianie tego we własnym zakresie,że tak ujmę,nie jest dla mnie do końca satysfakcjonujące 


a ja poczulwm jakis zal. Tak, chyba zal. Spedzaja wspolnie czas, robia cos razem, weekendy... :sciana:






