Rozstanie z facetem XXVIII - Strona 112 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-11-18, 01:56   #3331
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez taktaktoja Pokaż wiadomość
A ja niedawno uświadomiłam sobie,że brakuje mi seksu.Nie,że z eksem bo to akurat nam średnio szło.I tak się zastanawiam czy mi to przejdzie,czy będzie tylko gorzej Niby to żaden problem,ale nie wiem,czy nadaje się na jednorazowe przygody A załatwianie tego we własnym zakresie,że tak ujmę,nie jest dla mnie do końca satysfakcjonujące Brakuje mi tej całej otoczki,nieprzewidywalnoś ci,emocji,pożądania i interakcji. I co z tą Polską ?
A mi brakuje bardziej przytulania, czulosci, trzymania sie za rece, pocalunkow i roznych rzeczy ktorymi nie zdazylam sie na cieszyc. Nie chce sobie wyobrazac ze teraz ona z nim to robi
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 10:03   #3332
niby_ja
Raczkowanie
 
Avatar niby_ja
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 162
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

hej dziewczyny, niestety zmuszona jestem dołączyć do waszego grona złamanych serc

założyłam tez swój wątek, ale chyba potrzebuje częstszego kontaktu z Wami,bo przeciez jestesmy w tej samej sytuacji.

u mnie klasyk - początku było cudownie,pieknie, po 3 latach mielismy kryzys - rozstalismy sie, bo ja tego chcialam, On prosił abym tego nie robiła, ale jednak stało sie. Los nas ze sobą znowu złączył po kilkumiesiecznym rozstaniu i ponownie,mądrzejsi o wczesniejsze doswiadczenia spróbowalismy, było naprawde cudownie, aż do teraz...
nie układalo nam sie, to fakt, wina była po mojej stronie jak i po Jego, na początku listopada chciał przerwe na tydzien, aby wszystko przemyslec. Po tej ''pauzie'' zdecydowalismy sie odbudowac wszystko od początku, jednak starania były tylko z mojej inicjatywy, zbywał mnie nauką, nie mielismy czestego kontaktu, imprezował sam, kiedy ja o niczym nie wiedziałam, ale trwałam w przekonaniu ze wszystko sie ułozy. teraz oznajmił mi znowu ze potrzebuje czasu, ze nie wie co czuje, ze nie chce mnie ranic, ze wina nie lezy we mnie, tylko w nim, niby cos w nim pękło
jestem załamana, nie wyobrażam sobie życia bez Niego, bylismy ze sobą 5 lat! to moja pierwsza wielka miłość, nasze rodziny sie lubią,zachodzą się, planowalismy wspolną przyszłość... bardzo płakałam przy tej rozmowie, prosiłam by mi tego nie robił,ze kocham go, zebysmy spróbowali..
nie wiem co mam robic... czy dac mu na wstrzymanie jesli chce tego czasu i nie kontaktować się z nim czy starac sie aby znow zaiskrzylo miedzy nami... nie chce go stracic, nie wyobrazam sobie ze go nie ma, chce walczyc o tą miłość, ale jak mam walczyc jak najwazniejsza osoba w moim zyciu nie jest pewna uczucia do mnie
proszę doradzcie, pomozcie, jakie są wasze doswiadczenia ? co o tym wszystkim myślicie czy to juz jest definitywny koniec ? czy ''muszę sobie wszystko poukładać'' daje cien nadzei ?
z góry dziekuje za odpowiedzi
__________________

niby_ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 10:16   #3333
Anabela_
Raczkowanie
 
Avatar Anabela_
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 89
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Infallible Pokaż wiadomość
Nie chodzi o oszczędność. Wynajmujemy mieszkanie, a w zasadzie to kawalerkę. Więc ciężko znaleźć drugą osobę do tam małego pomieszczenia. I kaucja.. teoretycznie żeby ją odzyskać muszę mieszkać tu do marca.
Mam bardzo podobną sytuację. Też chcę się rozstać z TŻ, z którym mieszkam i mam podpisaną umowę najmu kawalerki, w której może mieszkać tylko para lub jedna osoba ze względu na małą przestrzeń. Nie stać mnie, żeby opłacać ją sama i nie wiem co robić
Anabela_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 10:38   #3334
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez niby_ja Pokaż wiadomość
nie wiem co mam robic... czy dac mu na wstrzymanie jesli chce tego czasu i nie kontaktować się z nim czy starac sie aby znow zaiskrzylo miedzy nami...
Ciężko doradzić, bo to Ty go znasz i wiesz które zachowanie najlepiej na niego wpłynie...

Ale...ja bym się na Twoim miejscu skupiła nie na tym jak bardzo nie chcesz bez niego żyć, tylko na tym, co w tym związku nie grało już od dawna i dlaczego. Zastanów się czy w ogóle jest tu o co walczyć, czy ta walka nie będzie reanimacją mocno już nieświeżego trupa... Pomyśl co nie grało, dlaczego i czy w ogóle jest szansa żeby się to poprawiło. Bo samo "wracamy do siebie" to za mało, żeby w związku się dobrze układało. niebieskie_oczko bardzo mądrze pisze w Twoim wątku, zastanów się nad jej pierwszym postem.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 11:44   #3335
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez taktaktoja Pokaż wiadomość
A ja niedawno uświadomiłam sobie,że brakuje mi seksu.Nie,że z eksem bo to akurat nam średnio szło.I tak się zastanawiam czy mi to przejdzie,czy będzie tylko gorzej Niby to żaden problem,ale nie wiem,czy nadaje się na jednorazowe przygody A załatwianie tego we własnym zakresie,że tak ujmę,nie jest dla mnie do końca satysfakcjonujące Brakuje mi tej całej otoczki,nieprzewidywalnoś ci,emocji,pożądania i interakcji. I co z tą Polską ?
Nie dowiesz sie, poki nie sprobujesz, no ale to tylko seks
Doszlam do wniosku, ze latwo obnazam cialo, ale nie dusze jak potrzebuje seksu, to ide do kolegi, ale nic o mnie nie wie

betii urzeklas mnie ta historia chcialabym to zobaczyc

Ja wczoraj poczulam cos dziwnego, bo natknelam sie na fb na komentarze wspolnej znajomej u tej dziewczyny. Ona lubila prowokacje, czasem wrzucala cos publicznie na fb, zebym i ja to zobaczyla. Z tym ze ja juz o tym nie mysle ani nie zagladam do nich, wiec nie wiem, po co sie starala a wczoraj kolezanka skomentowala jej zdjecie ciasta, ona pisala, ze to P. upiekl ciasto i takie tam. Wiec nic nowego. Pewnie 'milosc' kwitnie a ja poczulwm jakis zal. Tak, chyba zal. Spedzaja wspolnie czas, robia cos razem, weekendy... :sciana:
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 11:45   #3336
yellowbird
Rozeznanie
 
Avatar yellowbird
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Ciężko doradzić, bo to Ty go znasz i wiesz które zachowanie najlepiej na niego wpłynie...

Ale...ja bym się na Twoim miejscu skupiła nie na tym jak bardzo nie chcesz bez niego żyć, tylko na tym, co w tym związku nie grało już od dawna i dlaczego. Zastanów się czy w ogóle jest tu o co walczyć, czy ta walka nie będzie reanimacją mocno już nieświeżego trupa... Pomyśl co nie grało, dlaczego i czy w ogóle jest szansa żeby się to poprawiło. Bo samo "wracamy do siebie" to za mało, żeby w związku się dobrze układało. niebieskie_oczko bardzo mądrze pisze w Twoim wątku, zastanów się nad jej pierwszym postem.
Ooo, a jednak jeszcze tu jesteś
yellowbird jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 11:53   #3337
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez yellowbird Pokaż wiadomość
Ooo, a jednak jeszcze tu jesteś
Bardzo rzadko, ale sentyment do tego wątku nie pozwala mi o nim całkiem zapomnieć
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 12:14   #3338
yellowbird
Rozeznanie
 
Avatar yellowbird
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Bardzo rzadko, ale sentyment do tego wątku nie pozwala mi o nim całkiem zapomnieć
Z podobnej przyczyny ostatnio tu zajrzałam
yellowbird jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 12:20   #3339
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

A co u Ciebie Ptaszyno?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 12:25   #3340
yellowbird
Rozeznanie
 
Avatar yellowbird
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
A co u Ciebie Ptaszyno?
Po staremu Facet ten sam, nadal studia, masa nauki, każdy dzień taki sam... Czasami aż jakaś depresja mnie dopada
yellowbird jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 12:32   #3341
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Jesień, norma
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 14:17   #3342
Sofia Moore
Przyczajenie
 
Avatar Sofia Moore
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 2
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Witam wszystkich.

Jestem tu nowa, jednak forum Wizaż przeglądam bardzo namiętnie

Niestety (a może stety?) muszę dołączyć do tego grona. Rozstałam się z facetem po 7 latach. A tak naprawdę jestem w trakcie rozstania. Przez niecałe 2 ostatnie lata mieszkaliśmy razem. Miałam nadzieję, że coś się zmieni dzięki temu i będzie lepiej między nami, bo zaczęło się psuć już dużo wcześniej (ciągłe wyrzuty, brak seksu z jego strony, nerwy o byle co - od paru lat wciąż kłuje mnie w klatce piersiowej tak, że czasem nie mogę oddychać). Jednak bałam się odejść, zwlekałam tyle czasu, aż w końcu coś we mnie pękło i wzięłam się i wyprowadziłam. Od dwóch miesięcy mieszkam sama, ale przez ten czas spotykałam się z TŻ na "starych" zasadach, jak przed wspólnym mieszkaniem. W sumie spotykaliśmy się tylko w weekendy mimo, że mieszkamy w tym samym mieście. Musiałam odpocząć od nerwów i nieporozumień jakie były między nami. Chciałam sobie wszystko przemyśleć. Podczas ostatniego spotkania miała miejsce kolejna mega kłótnia - jak zwykle o nic - i po tym jak kolejny raz usłyszałam, że to wszystko moja wina, że jestem jędzą, że mam się zmienić, że go wku*wiam i jedyne co umiem to pie*dolić od rzeczy, stwierdziłam, że już pora przestać się męczyć i zakończyć ten terror. Szkoda życia na nerwy.

Wiem, że dobrze zrobiłam, ale mimo wszystko boli jak cholera. Jednak chcę być silna i nie chcę do niego wracać. On oczywiście chce, żebym wróciła, przeprasza, jednak przy kolejnej kłótni jest dokładnie to samo. Przeprasza za każde złe słowo, czy każde złe zachowanie. Ale jaki to ma sens, skoro wciąż się tak zachowuje? Jak powiedział mi parę razy, że mam "wyper*alać z chaty", to też potem przeprosił i powiedział, że tak nie myśli, że to tylko słowa. A jakby chciał, żebym się naprawdę wyprowadziła to by mnie spakował i wystawił rzeczy za drzwi. Nie wiem sama co tym wszystkim myśleć. Oboje jesteśmy po studiach i mamy pracę, mieszkanie jest jego (spadek), więc nie płacimy za wynajem. Żyć, nie umierać. Ale jak sobie pomyślę, że gdybym miała z nim dzieci, a one widziałyby te kłótnie i histerie, to zaczynam się bać. Niedługo mam wizytę u psychiatry i zobaczymy co dalej.

Najgorzej jest wieczorami po pracy, albo w weekendy. Najchętniej bym się czymś zajęła, mam parę pomysłów - ale bardzo mało siły i samozaparcia. Znajomych nie mam wielu, z resztą raczej nie jestem zbyt towarzyska. Doradźcie coś proszę, podnieście na duchu drogie wizażanki!

Pozdrawiam wszystkie złamane serducha!
Sofia Moore jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 15:21   #3343
taktaktoja
Raczkowanie
 
Avatar taktaktoja
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Sofia Moore Pokaż wiadomość
Witam wszystkich.

Jestem tu nowa, jednak forum Wizaż przeglądam bardzo namiętnie

Niestety (a może stety?) muszę dołączyć do tego grona. Rozstałam się z facetem po 7 latach. A tak naprawdę jestem w trakcie rozstania. Przez niecałe 2 ostatnie lata mieszkaliśmy razem. Miałam nadzieję, że coś się zmieni dzięki temu i będzie lepiej między nami, bo zaczęło się psuć już dużo wcześniej (ciągłe wyrzuty, brak seksu z jego strony, nerwy o byle co - od paru lat wciąż kłuje mnie w klatce piersiowej tak, że czasem nie mogę oddychać). Jednak bałam się odejść, zwlekałam tyle czasu, aż w końcu coś we mnie pękło i wzięłam się i wyprowadziłam. Od dwóch miesięcy mieszkam sama, ale przez ten czas spotykałam się z TŻ na "starych" zasadach, jak przed wspólnym mieszkaniem. W sumie spotykaliśmy się tylko w weekendy mimo, że mieszkamy w tym samym mieście. Musiałam odpocząć od nerwów i nieporozumień jakie były między nami. Chciałam sobie wszystko przemyśleć. Podczas ostatniego spotkania miała miejsce kolejna mega kłótnia - jak zwykle o nic - i po tym jak kolejny raz usłyszałam, że to wszystko moja wina, że jestem jędzą, że mam się zmienić, że go wku*wiam i jedyne co umiem to pie*dolić od rzeczy, stwierdziłam, że już pora przestać się męczyć i zakończyć ten terror. Szkoda życia na nerwy.

Wiem, że dobrze zrobiłam, ale mimo wszystko boli jak cholera. Jednak chcę być silna i nie chcę do niego wracać. On oczywiście chce, żebym wróciła, przeprasza, jednak przy kolejnej kłótni jest dokładnie to samo. Przeprasza za każde złe słowo, czy każde złe zachowanie. Ale jaki to ma sens, skoro wciąż się tak zachowuje? Jak powiedział mi parę razy, że mam "wyper*alać z chaty", to też potem przeprosił i powiedział, że tak nie myśli, że to tylko słowa. A jakby chciał, żebym się naprawdę wyprowadziła to by mnie spakował i wystawił rzeczy za drzwi. Nie wiem sama co tym wszystkim myśleć. Oboje jesteśmy po studiach i mamy pracę, mieszkanie jest jego (spadek), więc nie płacimy za wynajem. Żyć, nie umierać. Ale jak sobie pomyślę, że gdybym miała z nim dzieci, a one widziałyby te kłótnie i histerie, to zaczynam się bać. Niedługo mam wizytę u psychiatry i zobaczymy co dalej.

Najgorzej jest wieczorami po pracy, albo w weekendy. Najchętniej bym się czymś zajęła, mam parę pomysłów - ale bardzo mało siły i samozaparcia. Znajomych nie mam wielu, z resztą raczej nie jestem zbyt towarzyska. Doradźcie coś proszę, podnieście na duchu drogie wizażanki!

Pozdrawiam wszystkie złamane serducha!
Najważniejsze,że wiesz,że dobrze postąpiłaś.Z tego co opisujesz,to w schyłkowej fazie ten związek był dla Ciebie męczący psychicznie i wyniszczający.Znam to,przerabiałam to.Wasz staż był długi,więc pewnie trochę czasu zajmie Ci ''odchorowanie'' tego,ale uwierz,że wraz z upływającymi dniami jest tylko lepiej.Dochodzi się do wielu różnych refleksji gdy emocje zaczynają opadać,wraz z klapkami z oczu.Jesteś pewna,że jesteś mało towarzyska czy tak Ci się tylko wydaje? Bo ja np. po rozstaniu z exem odkryłam,że lubię się pobawić/spotkać z kimś znajomym.Ba,jestem pewna,że jakby zobaczył moje wywijasy na parkiecie to byłby w ciężkim szoku,bo przez 3 lata naszego związku nigdy z nim nie zatańczyłam.Musisz się zmotywować do zajęcia sobie wolnego czasu - naprawdę to bardzo pomaga.Ja po rozstaniu zaczęłam oglądać seriale <może to i głupie> i to pomagało mi o nim nie myśleć.Filmy,książki,może jakieś ćwiczenia jeśli lubisz? coś czemu trzeba poświęcić uwagę i zaangażować się.Nawet jeśli Ci się nie chce,to spróbuj się zmusić - czasem pierwszy krok pomaga przełamać barierę z serii ''nie mam weny,nie chce mi się,po co''.
__________________
braknie mi słów i powiem Prawdę :
jesteśmy stworzeni dla siebie
ja dla siebie
ty dla siebie
odchodząc zawstydzona aż brzydka zrozum
że naprawdę razem można się tylko rozstawać
taktaktoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 16:38   #3344
teoretyczna
Raczkowanie
 
Avatar teoretyczna
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 147
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Sofia Moore Pokaż wiadomość
Niedługo mam wizytę u psychiatry i zobaczymy co dalej.
Jestem sama tak mało podniesiona na duchu, że nawet nie próbuję nikogo pocieszyć. Jestem na dnie. Było lepiej, ale znowu wracam do punktu wyjścia. Myślę o psychiatrze, bo podejrzewam, że cierpię na depresję od wielu lat, a teraz to już przybiera niebezpieczne formy. Ale nie wiem od czego zacząć. Do psychiatry idziesz prywatnie? Ile to kosztuje mniej więcej...? Bo psycholog to już nie wiem czy wystarczy.
teoretyczna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 16:46   #3345
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

prywatnie psychiatra kosztuje koło 100-150 zł (stolica), są poradnie gdzie można kupić pakiet psychiatra+psycholog za ok. 200 zł, ale zeby psycholog był skuteczny to conajmniej pare miesiecy trzeba ze 2 razy w miesiacu przynajmniej chodzic..

psychiatra od razu wypisuje recepte i potem ew. umawia po m-cu na wizyte kontrolna
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 17:47   #3346
Ribelle92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 47
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Amiszonowa Pokaż wiadomość
Chyba muszę tu dołączyć, na chwilę lub na dłużej, jutro się okaże. Otóż teoretucznie rozstalam się z facetem. Ostatnio bardzo.sie ze soba żarlismy, jakoś trudno było nam się ze soba dogadac. Oboje mamy ważny, stresujący rok - ja się obrażałam o byle co, osaczalam go trochę chociaż on jest wierny i nie dawał mi powodów do zazdrości, a jemu puszczaly nerwy. No i aż wybuchlo. Byliśmy (jesteśmy?) razem 2 lata prawie.

W piątek miałam jakieś durne PMS, zrobiłam mu straszną awanturę praktycznie o jakieś sprawy z przeszłości, mało istotne, a oboje byliśmy zmęczeni po tym tygodniu. On mnie chciał uspokoić, a ja wybieglam z domu, on mnie szukał, wydzwanial po 20 razy bo było.już.ciemno i późno, ja mu odpyskiwalam przez telefon... aż w końcu mnir znalazł i odwiózł pod sam dom, a to dość daleko. Potem następnego dnia powiedział jak zadzwoniłam z przeprosinami że mnie nienawidzi, że to koniec, że zachowalam się jak psychopatka Spytałam czy mnie już nie kocha, na co szybko odparł "nie kocham.cie" i sie rozlaczyl. Powiedział że nir ma nas. Ze jestem okropna.
Do tej pory cisza. Zachowałam sie bardzo bardzo źle, przeprosilam i jeśli tylko on mi wybaczy to będę sie starać to naprawić. On też nie jest święty ale jeszcze 2 dni temu sam, bez proszenia mi mówił ze jestem piękna, że mnie bardzo kocha. Zawsze stawał za mną, przepraszał za złe zachowanie. Czasem tylko jak już marudzilam to puszczaly mu nerwy. Moja przyjaciółka i jego matka mówią ze dają sobie rękę uciac, że on powiedział to w złości, ze jest na mnie wściekły ale zawsze mu na mnie zalezalo i ze nie można nagle kogoś przestać kochać. Poza tym, gdyby naprawde mnie przestał kochać to powiedziałby to spokojnie, bez zlosci, nie rozlaczalby się od razu po tym, powiedzialby to rodzicom i nie odwozil mnie wtedy do domu...

Jutro i tak się zobaczymy, musimy tak czy siak bo studiujemy razem. Co myślicie? Jestem głupia, wiem, ale kocham go i nie zamienilabym go na nikogo

Czasami brak polskich znaków, praszam!
No proszę zupełnie jak u mnie prawie! Tylko uważaj jak już się będziecie schodzić (a pewnie będziecie jak mu przejdzie) to przygotuj się na to, że on będzie pewnie z rozkoszą napawał się nowo zdobytą władzą w związku i tupał nóżką ilekroć da rade Mój tak właśnie robi...:P
Ribelle92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 18:20   #3347
Amiszonowa
made in Wonderland
 
Avatar Amiszonowa
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: seks w wielkim mieście
Wiadomości: 1 733
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Ribelle92 Pokaż wiadomość
No proszę zupełnie jak u mnie prawie! Tylko uważaj jak już się będziecie schodzić (a pewnie będziecie jak mu przejdzie) to przygotuj się na to, że on będzie pewnie z rozkoszą napawał się nowo zdobytą władzą w związku i tupał nóżką ilekroć da rade Mój tak właśnie robi...:P
Dzisiaj rozmawialismy i on dalej obstawia przy swoim. Nie powiedział, że już mnie nie kocha ani razu, tylko, że nie chce ze mną być. Spytałam, czy już nigdy, przenigdy na co on odparł, że na razie tego nie widzi. Ja powiedziałam że wybrałam się do psychologa i będę nad sobą pracować. On na to, żebym na razie poukładała sobie to co mam w głowie a potem myślała o przyszłości było mi smutno, ale miał rację.
Ale ja i tak wiem, że on struchleje, dziś za mną na uczelni cały czas wodził wzrokiem i nie robi mi na zlosc, nie tryumfuje jak to zazwyczaj robią faceci bo wiem, że mimo tego, że jest na mnie strrrrasznie wściekły to dalej mnie kocha
Teraz mam strategię - nic na siłę, nie nachalnie, spokojnie odbudować relację od podstaw, żeby zakochał się na nowo. No i wywalic z siebie u psychologa tę jędzę
Czasami brak polskich znaków, praszam!
__________________


jest taka miłość która nie umiera
choć zakochani uciekną od siebie
porzucona jak pies samotna
wierna nawet niewiernym na spacerze w niebie
Amiszonowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 18:21   #3348
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

hejj dziewczyn! u mnie jest już dobrzeeee
tylko zastanawiam się,czy nie napsać do niego długiej jednej wiadomości i napisać mu wsyztsko co mam mu do napisania i wreszcie pojść dalej.Strasznie duszę to wszystko w sobie ten żal i całe to dziwne uczucie i zdaje mi się,że dzieki temu nie mogę iść w pełni do przodu.
doradźcie błagam,czy pisać,czy nie.
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 18:34   #3349
Drakan
Zadomowienie
 
Avatar Drakan
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
hejj dziewczyn! u mnie jest już dobrzeeee
tylko zastanawiam się,czy nie napsać do niego długiej jednej wiadomości i napisać mu wsyztsko co mam mu do napisania i wreszcie pojść dalej.Strasznie duszę to wszystko w sobie ten żal i całe to dziwne uczucie i zdaje mi się,że dzieki temu nie mogę iść w pełni do przodu.
doradźcie błagam,czy pisać,czy nie.
Ja sensu nie widzę. Z tego co jest mi wiadome, facet nie odzywa się już od dawna. Taka wiadomośc wymusiłaby jakiś kontakt między Wami, ale weź pod uwagę, że mógłby być on nieprzyjemny. I po co wtedy ponownie przeżywać to samo, co przy rozstaniu? Wspomnienia przecież wrócą natychmiast, i to te złe wspomnienia. Wspomnienia końca. Ja wiem, że czegoś ponownego przechodzić nie chcę. Ba, mam problem z włączeniem gier czy filmików, które towarzyszyły mi zaraz po rozstaniu.
Też tak myślę, że jakby na taką wiadomość nie zareagował, byłoby źle. Jakby jednak zareagował - jeszcze gorzej
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia.




Drakan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 18:35   #3350
taktaktoja
Raczkowanie
 
Avatar taktaktoja
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
hejj dziewczyn! u mnie jest już dobrzeeee
tylko zastanawiam się,czy nie napsać do niego długiej jednej wiadomości i napisać mu wsyztsko co mam mu do napisania i wreszcie pojść dalej.Strasznie duszę to wszystko w sobie ten żal i całe to dziwne uczucie i zdaje mi się,że dzieki temu nie mogę iść w pełni do przodu.
doradźcie błagam,czy pisać,czy nie.

Ja bym nie pisała.On pewnie tego nie zrozumie i uzna za atak na siebie.I może wyjść tak,że zaczną się słowne przepychanki-najgorsza z opcji.Ja też mam wiele żalu i złości - m.in. za to,że za plecami robi z siebie ofiarę,i ściemnia.Ale nic nie zmieni,że mu to wszystko napisze.Więc po prostu odpuściłam sobie.Może spróbuj napisać list,w domyśle adresowany do niego.Jak już wyrzucisz z siebie wszystko,przeczytasz itd. to schowaj na dnie szafy/spal/podrzyj.Być może to coś da.
__________________
braknie mi słów i powiem Prawdę :
jesteśmy stworzeni dla siebie
ja dla siebie
ty dla siebie
odchodząc zawstydzona aż brzydka zrozum
że naprawdę razem można się tylko rozstawać
taktaktoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 18:39   #3351
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
hejj dziewczyn! u mnie jest już dobrzeeee
tylko zastanawiam się,czy nie napsać do niego długiej jednej wiadomości i napisać mu wsyztsko co mam mu do napisania i wreszcie pojść dalej.Strasznie duszę to wszystko w sobie ten żal i całe to dziwne uczucie i zdaje mi się,że dzieki temu nie mogę iść w pełni do przodu.
doradźcie błagam,czy pisać,czy nie.
Napisać ale tutaj lub do siebie... Myślę, że nie warto wysylac tego facetowi, ja nie raz z siebie probowalam wywalac myslalam, ze mi ulzy ale wcale tak nie było. Brak reakcji tez na pewno nie pomoze...

Zapisalam sie w koncu po raz drugi do psychiatry bede sie musiala troche wyrwać z pracy, ale mam to gdzies... Udalo mi sie zlapac w miare bliski termin
Juz nie daje sobie rady z tym wszystkim, a widze ze jednak leki potrafia postawić na nogi
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 18:43   #3352
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez taktaktoja Pokaż wiadomość
Ja bym nie pisała.On pewnie tego nie zrozumie i uzna za atak na siebie.I może wyjść tak,że zaczną się słowne przepychanki-najgorsza z opcji.Ja też mam wiele żalu i złości - m.in. za to,że za plecami robi z siebie ofiarę,i ściemnia.Ale nic nie zmieni,że mu to wszystko napisze.Więc po prostu odpuściłam sobie.Może spróbuj napisać list,w domyśle adresowany do niego.Jak już wyrzucisz z siebie wszystko,przeczytasz itd. to schowaj na dnie szafy/spal/podrzyj.Być może to coś da.
On tego na pewno tak nie odbierze, bez tego czuję,że nie ma postawionej tej "kropki nad i", że nie pójdę dalej bez tego...
może jeszcze ktos się wypowie? proooszę!
ja juz serio nie widzę dla nas przyszłości,ba! nie chcę jej widzieć.On wyjeżdża już nigdy się nie zobaczymy...
on nie musi mi odpisywać,ale jak zobaczę "wyświetlone", to będe pewna,że przeczytał-tyle mi starczy.
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 18:56   #3353
Motyl86
Raczkowanie
 
Avatar Motyl86
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 56
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Nie!!!! Jak tak swego czasu zrobiłam i było mi lżej tylko jeden dzień a potem odczuwałem dokładnie to samo: żal, smutek, złość itp

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Motyl86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 19:00   #3354
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
On tego na pewno tak nie odbierze, bez tego czuję,że nie ma postawionej tej "kropki nad i", że nie pójdę dalej bez tego...
może jeszcze ktos się wypowie? proooszę!
ja juz serio nie widzę dla nas przyszłości,ba! nie chcę jej widzieć.On wyjeżdża już nigdy się nie zobaczymy...
on nie musi mi odpisywać,ale jak zobaczę "wyświetlone", to będe pewna,że przeczytał-tyle mi starczy.

Mogę sobie dać rękę uciąć, że nie będzie Ci lżej.
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 19:06   #3355
taktaktoja
Raczkowanie
 
Avatar taktaktoja
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Mogę sobie dać rękę uciąć, że nie będzie Ci lżej.
Ja też tak uważam
__________________
braknie mi słów i powiem Prawdę :
jesteśmy stworzeni dla siebie
ja dla siebie
ty dla siebie
odchodząc zawstydzona aż brzydka zrozum
że naprawdę razem można się tylko rozstawać
taktaktoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 19:30   #3356
Betii_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
On tego na pewno tak nie odbierze, bez tego czuję,że nie ma postawionej tej "kropki nad i", że nie pójdę dalej bez tego...
może jeszcze ktos się wypowie? proooszę!
ja juz serio nie widzę dla nas przyszłości,ba! nie chcę jej widzieć.On wyjeżdża już nigdy się nie zobaczymy...
on nie musi mi odpisywać,ale jak zobaczę "wyświetlone", to będe pewna,że przeczytał-tyle mi starczy.
Nie pisz mu nic.

On na pewno tego nie zrozumie, przerabiałam coś podobnego wyżaliłam się a on i tak nie pojął że się zachował jak świnia. Czasami nawet nie odpisywał lub odbierał to jako atak na siebie i zaczynała się kłótnia.

Poza tym nawet jak przeczyta a nic nie odpisze, to co Ci to da? będzie myślał że ci jeszcze nie przeszło. Nie ma co mu dawać tej satysfakcji że jeszcze cierpisz po rozstaniu.

Edytowane przez Betii_
Czas edycji: 2013-11-18 o 19:32
Betii_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 19:48   #3357
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Betii_ Pokaż wiadomość
Nie pisz mu nic.

On na pewno tego nie zrozumie, przerabiałam coś podobnego wyżaliłam się a on i tak nie pojął że się zachował jak świnia. Czasami nawet nie odpisywał lub odbierał to jako atak na siebie i zaczynała się kłótnia.

Poza tym nawet jak przeczyta a nic nie odpisze, to co Ci to da? będzie myślał że ci jeszcze nie przeszło. Nie ma co mu dawać tej satysfakcji że jeszcze cierpisz po rozstaniu.
ale ja mu chce napisać spokojnie jedną wiadomosc.
i niech nie odpisuje. Ja chcę mu to napisać i z czystym sumieniem samej sobie powiedzieć "wszytsko zostało zrobione,moge iśc dalej" ja na prawdę czuje,że to mi pomoże. mam do tego już wielki dystans,a czuje,że powinna być jakas moja odpowiedż.
a to co pomyśli, to już nie moja sprawa...ja to robię dla siebie.
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 20:18   #3358
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

pewnaKa - po co pytasz, skoro każdą komórką ciała i duszy chcesz to zrobić? Czujesz taką potrzebę, to to zrób, po prostu. Twoje decyzje, Twoje konsekwencje
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 21:00   #3359
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
pewnaKa - po co pytasz, skoro każdą komórką ciała i duszy chcesz to zrobić? Czujesz taką potrzebę, to to zrób, po prostu. Twoje decyzje, Twoje konsekwencje
zrobie to najwyżej będę królikiem doświadczalnym i powiecie "a nie mówiłam"

jednak napiszę,a wyślę za kilka dni na spokojnie przeczytać kilka razy.
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 21:51   #3360
chochelka91
Raczkowanie
 
Avatar chochelka91
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 115
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Mam dziś mea dół

pewKa - ja też mam wiele niedopowiedzianych spraw z byłym i powiem ci, że często mnie korci, żeby mu wszystko wygarnąć. Tylko, że chyba nie chce rozdrapywać sobie ran, bo jakby odpowiedział to źle, ale jakby to olał to jeszcze gorzej... w kązdym razie powodzenia
chochelka91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:45.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.