Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX - Strona 47 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-11-22, 12:43   #1381
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny.
Wiem, ze moze slabo mnie kojarzycie, bo rzadko sie udzielalam, wiecej podczytywalam, kibicowalam i przezywalam Wasze perypetie.
Przyszlam tu na poczatku swojej 2 ciazy przestraszona, ze podzieli los pierszej, poronionej w 7 tyg. Jakos jednak mimo wielu, wielu zlych rzeczy, z dzieckiem pokonywalismy je i,trzymalismy sie w walce. Do dzis Wracam jako swieza AM... Poronilam dzis o 1... 17 tc.
Jestem chyba zamurowana, zamrozona, zablokowana... Placze raczej tylko gdy widze, czyjs bol, mamy, meza... Tak juz bedzie. Jak kazda am chyba , blokowalam sie w jakiejs malej czesci, taka rezerwa na wypadek straty... Maz tez mi wyznal to nad ranem. Moze dlatego jakos wracamy ponad tym wszystkim do zywych, mysleniu o tym co dalej...
Leze w malym szpitaliku, ale jest ok. Zabieg byl od razu, dziecko chcialam by mi wydano ale pielegniarka nie widziala sensu, powiedzieli ze lepiej dac do badania histo pat i zgodzilam sie... Ale teraz nie wiem czy dobrze zrobilam bo druga pow., ze raczej nic nie wyjdzie.
Podaja mi antybiotyki jakies i nie wiem kiedy wyjde do domu...

Teraz mysle o probie zdiagnozowania sie, jestescie kobietami nie tylko wielkiej wiary ale i wiedzy... Powiedzcie mi prosze jakie badania powinnam zrobic swiezo po poronieniu a jakie pozniej... Wiem ze to z lekarzem powinnam konsultowac,,ale jej tu nie ma, ja do swojej gin przenioslam sie ok 10 tyg i trudno mi powiedziec na ile mi pomoze, a na ile nie. Dlatego chce tez liczyc na siebie, z Wasza pomoca...
Chcialabym odnowic starania szybko, ale z glowa, bo nie chce juz nigdy wiecej przez to przejsc. Czuje, ze kolejna strata zalamie mnie totalnie...

Pozdrawiam Was cieplo
Monia.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Jejku zmroziło mnieTak bardzo mi przykroŻycie jest cholernie niesprawiedlie
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43833365]

U nas: mamy odstawić Sinlac, dawać probiotyk i w przyszłym tygodniu próbować jabłuszko.
Gdyby coś się działo, tj. gorączka lub więcej krwi, to jechać z Małym na pogotowie. Oby to nie było konieczne [/QUOTE]

Mam nadzieje że po tym będzie poprawa
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 13:01   #1382
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny.
Wiem, ze moze slabo mnie kojarzycie, bo rzadko sie udzielalam, wiecej podczytywalam, kibicowalam i przezywalam Wasze perypetie.
Przyszlam tu na poczatku swojej 2 ciazy przestraszona, ze podzieli los pierszej, poronionej w 7 tyg. Jakos jednak mimo wielu, wielu zlych rzeczy, z dzieckiem pokonywalismy je i,trzymalismy sie w walce. Do dzis Wracam jako swieza AM... Poronilam dzis o 1... 17 tc.
Jestem chyba zamurowana, zamrozona, zablokowana... Placze raczej tylko gdy widze, czyjs bol, mamy, meza... Tak juz bedzie. Jak kazda am chyba , blokowalam sie w jakiejs malej czesci, taka rezerwa na wypadek straty... Maz tez mi wyznal to nad ranem. Moze dlatego jakos wracamy ponad tym wszystkim do zywych, mysleniu o tym co dalej...
Leze w malym szpitaliku, ale jest ok. Zabieg byl od razu, dziecko chcialam by mi wydano ale pielegniarka nie widziala sensu, powiedzieli ze lepiej dac do badania histo pat i zgodzilam sie... Ale teraz nie wiem czy dobrze zrobilam bo druga pow., ze raczej nic nie wyjdzie.
Podaja mi antybiotyki jakies i nie wiem kiedy wyjde do domu...

Teraz mysle o probie zdiagnozowania sie, jestescie kobietami nie tylko wielkiej wiary ale i wiedzy... Powiedzcie mi prosze jakie badania powinnam zrobic swiezo po poronieniu a jakie pozniej... Wiem ze to z lekarzem powinnam konsultowac,,ale jej tu nie ma, ja do swojej gin przenioslam sie ok 10 tyg i trudno mi powiedziec na ile mi pomoze, a na ile nie. Dlatego chce tez liczyc na siebie, z Wasza pomoca...
Chcialabym odnowic starania szybko, ale z glowa, bo nie chce juz nigdy wiecej przez to przejsc. Czuje, ze kolejna strata zalamie mnie totalnie...

Pozdrawiam Was cieplo
Monia.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Monika, Kochana, tak mi przykro zamarłam gdy to przeczytałam...
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 13:07   #1383
ciociami
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 315
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Hope tak bardzo mi przykro.
Mocno Cie przytulam.
Jakie to wszystko niesprawiedliwe.
__________________
Aniołki
7 lipiec 2012(8tc)
2 maj 2013(30tc)
ciociami jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 13:15   #1384
jana
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 399
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

O Boże, Hope, tak mi przykro
wiadomo jaka była przyczyna??
__________________
listopad 2012 ... skończył się cud

...mały chłopiec czeka na kwiecień
jana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 13:19   #1385
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny.
Wiem, ze moze slabo mnie kojarzycie, bo rzadko sie udzielalam, wiecej podczytywalam, kibicowalam i przezywalam Wasze perypetie.
Przyszlam tu na poczatku swojej 2 ciazy przestraszona, ze podzieli los pierszej, poronionej w 7 tyg. Jakos jednak mimo wielu, wielu zlych rzeczy, z dzieckiem pokonywalismy je i,trzymalismy sie w walce. Do dzis Wracam jako swieza AM... Poronilam dzis o 1... 17 tc.
Jestem chyba zamurowana, zamrozona, zablokowana... Placze raczej tylko gdy widze, czyjs bol, mamy, meza... Tak juz bedzie. Jak kazda am chyba , blokowalam sie w jakiejs malej czesci, taka rezerwa na wypadek straty... Maz tez mi wyznal to nad ranem. Moze dlatego jakos wracamy ponad tym wszystkim do zywych, mysleniu o tym co dalej...
Leze w malym szpitaliku, ale jest ok. Zabieg byl od razu, dziecko chcialam by mi wydano ale pielegniarka nie widziala sensu, powiedzieli ze lepiej dac do badania histo pat i zgodzilam sie... Ale teraz nie wiem czy dobrze zrobilam bo druga pow., ze raczej nic nie wyjdzie.
Podaja mi antybiotyki jakies i nie wiem kiedy wyjde do domu...

Teraz mysle o probie zdiagnozowania sie, jestescie kobietami nie tylko wielkiej wiary ale i wiedzy... Powiedzcie mi prosze jakie badania powinnam zrobic swiezo po poronieniu a jakie pozniej... Wiem ze to z lekarzem powinnam konsultowac,,ale jej tu nie ma, ja do swojej gin przenioslam sie ok 10 tyg i trudno mi powiedziec na ile mi pomoze, a na ile nie. Dlatego chce tez liczyc na siebie, z Wasza pomoca...
Chcialabym odnowic starania szybko, ale z glowa, bo nie chce juz nigdy wiecej przez to przejsc. Czuje, ze kolejna strata zalamie mnie totalnie...

Pozdrawiam Was cieplo
Monia.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Strasznie mi przykro
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 13:30   #1386
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny.
Wiem, ze moze slabo mnie kojarzycie, bo rzadko sie udzielalam, wiecej podczytywalam, kibicowalam i przezywalam Wasze perypetie.
Przyszlam tu na poczatku swojej 2 ciazy przestraszona, ze podzieli los pierszej, poronionej w 7 tyg. Jakos jednak mimo wielu, wielu zlych rzeczy, z dzieckiem pokonywalismy je i,trzymalismy sie w walce. Do dzis Wracam jako swieza AM... Poronilam dzis o 1... 17 tc.
Hope pewnie, że pamiętamy Cię... nie mogę uwierzyć, nie mam słów pocieszenia
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 15:51   #1387
h0pe
Wtajemniczenie
 
Avatar h0pe
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 269
GG do h0pe
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Pisze z tel wiec przesyla mi po trochu bo niechcacy klikam. Moja historia troche jest juz dluga wiec moze nie bede podawac dokladnych mian tylko narazie z grubsza ja przedstawie: zaszlam w ciaze, zrobilam b hcg w 4 tyg, przyrosla mi w ciagu 72h o 300% wiec juz nie powtarzalam.
Zanim zdazylam umowic sie na 1wizyte dostalam plamienia. To bylo chyba jakies 2h po becie, nie pamietsm dokladnie. Pokedyncza brazowa kropka. Byla sobota. Nie chcialam jechac na Ip bo u nas nie zrobia ci usg tylko trzeba zostawac zawsze na dluzej. A przez weekend i tak nic nie robia. Zalatwilam sobie luteine i przelezalam do poniedzialku. Wszystko bylo ok zero plamek ponownych. A w pn do swojego gina. Wlepil mi skierowanie do swojego szpitala, w ktorym jest ordynatorem. Przyjal mnie lekarz ktory zalecil mi codzienne irygacje oprocz dupka. Zdziwilam sie bo dzien wczesniej gin nie widzial stsnu zapalnego. Mialam raz, na obchodzie spytalan czy sa konieczne- wykreslili. Lezalam. Nic sie nie dzialo ale robilo mi bete, ktora przyrastala bardzo kulawo. Np 4600 na 4900 po48 h. Czyli ledwo lwdwo. Lezalam i lezalam czulam ze musze wyjsc i isc do specalisty. Chcialam cos robic a nie czekac bezcxynnie na duphastonie jedynie w szpitalu. Na us dziecko bylp tydzien mlodsze i,serduszko bylo. Tylko ta beta. Po 10 dniach wyszlam na zadaniei pojechalam do jednego z najlepiej ocenianych na necie ginekologow w kielcach, bo to wieksze miasto najblizej mojego zadupia. Bo obok swojej wioski mam dwa szpitale w malych miasteczkach. I ginekologow takich szablonowych.
Pojechalam, o becie nie chcial slyszec, machnal reka, nie powiem bylo to pocieszajace, bo dodalo mi otuchy zeby nie przywiazywac do niej takiej wagi skoro dziecko rosnie. Zlecil mi multum badan, w tym u kolezanki z dolu usg piersi, u kolegi prenatalne za 400 zl... Wszystko wypisane na 1 wizycie, wyszlam ze spokojem, ale zs te wszystkie badania z tego dnia wyszloby mi z pinad tysiaka... I to odsylanie mnie przerazilo... Czulam sie troche oszukana bo nie po to ide do gina drogiego i z najlepszym sprzetem by odsylal mnie ze startu gdzie indziej... Ja np uwazam ze mogl poczekac z tym prenatalnym do czasu nasteonej wizyty gdy sam ewentualnie stwierdzi ze sa wskazania czy cos go niepokoi. No ale dalej: po wyjsciu ze szpitala tydzien pozniej bylam u swojego gina bo przy wypisie kazal przyjsc kontrolnie. Ja przychodze, a,on mi znowu ze do szpitala... Bez badan zadnych... Bylam skolowana, zezloscilam sie ze ide daje kase prywatnie tylko po skierowanie. Tak jakby sam nie chcial podejmowac zadnych krokow tylko polozyc mnie w szpitalu i nie brac mnie na siebie. Odmowilam. Po wizycie mialam plamienia. Tego samego dnia zmienlilam gina na ginke w tym samym miescie. Pomalu jak poznawaly kolezanki moja sytuacje to kazda mowila: idz lepiej do P. Ale ja sie jej balam bo u niej bylam jako mlodzik i to tako zandarm byl, bardzo mnie zle potraktowala. Ale ponoc sie zmienila... Poszlam z dusza na ramieniu. Owszem tez zaproponowala szpital ale zaznaczyla ze moge tez brsc w domu jesli bede lezec i brac sumiennie dupka. Bo w szpitalu,bedzie to samo tylko lek poda mi pielegniarka. Powiedzialam: nie mam dzieci, obowiazkow, wole w domu. I lezakowalam w domu. Bralam leki. Zrobilam bete, to bylo jakos tak ze po 5 dniach z 13000 mialam 20000. Ginka nie panikowala. I tak mijal miesiac, raczej nie plamilam, wiadomo, wnikliwe analizy wkladek papieru niczego ne przepuscily, znajdowalam czasem jakies nitki krwi albo pojedyncze plamki. Na wizycie pytalam, a moze to moja nadzerka? W koncu jestesmy bardziej ukrwione a ja mam spora nadzerke i moze to ona plami. Ginka najpier wykluczyla, a na nasteonej wizycie jednak dokadnie ja oczyscila i sobejrzala. Watpila w moa teorie ale przyznala ze moze, no bo nikt do tej pory nic nie znalazl przeciez zrodla. W koncu to byly pojedyncze plamienia. Nie mowil,nikt o zadnych odklejeniach czy krwiakach. Czyms mi wtedy ta nadzerke posmarowala, a do domu wypisala dodatkowo pimafucin. Zalozylam tabletke na noc, rano mialam krwiste plamienie. Mowie: pewnie nadzerka sie odezwala. Tego dnia wieczorem wahalam sie czy wziac druga bo moze to ten pimafucin drazni, ale wzielam. Poranek po nocy i duzo obfitsze krwawienie. Przyjechalam na ip, dziecko ok. Przyjela mnie ginka ktora pknoc na niczym sie nie zna jak sie okazalo. Powiedzialam o pimafucinie i ze to bylo na podgojenie, ze mam nadzerke. Zasugerowala sie i to po badaniu wpisala jako rozpoznanie.

---------- Dopisano o 15:50 ---------- Poprzedni post napisano o 14:32 ----------

Duphaston folic i cyclonamine 3 razy dziennie po 2 t.na krzepniecie. Tego dnia gdy przyjechalam z drugim dniem krwawienia zrana, caly dzieb ok , wieczirem znowu cos puscilo i bylo krwawienie. Nastepnego dnia tez. Dwa dni od przyjecia badal,mnie ordynator tego szpitala (za drugim razem lezalam w drugiej miescowosci, duzo lepiej tu) , akurat bylam podczas krwawienia, zauwazyl jakies smugi kolo trofoblastu, zasygerowal wyraznie innej doktorce obecnej ze to stad. Ale nie padlo znowu nic o krwiaku czy odklejeniu. Robilo sie coraz lepiej, po tym krwawieniu z badania byla juz cisza. Po 3 dniach spokoju wypuscili mjie do domu. Co ciekawe na wypisie mialam bete chyba nawet powyzej normy. Jak wczesniej nie lapalam sie w ramy z norrm Om, tylko ledwo z tydzien mlodszego usg. Bylam u ginki mowilam o trofoblascie ale... Mam tylozgiecie ktore samo w skbie jest ok, ale jak trzeba dokladniej zbadac to przez powloki nic nie widac. Ginka tylko przez dopochwowe mnie badala.
Ldalej dupek i folik. Lezalam. Tydzien temu pojawilo sie plamienie krwiste i pojechalam do ginki. Uspokila mnie, choc powedziala ze moge miec przodujace lozysko wiec lezenie lezenie tylko wstac na pisilek i do wc. I mialam w ciagu tego ty juz nie krwawienia tylko sluz mi ciemnial czyli cos tam plamilo delikatnie ze byl raz pomaranczowy raz kremkwy raz brazowy. I wczoraj dostalam po poludniu znow czerownego sluzu.. Ale,nie zareagowalam ;( lezalam, wzielam no spe, dupka wit c, i lezalam. przed snem zsczelo mi jezdzic po brzuchu. Nie krwawilam mocno, a slabo, ale co sie podtarlam to dalej sie cos krwi znalazlo. Brzuch mnie bolal tak jak na rozwolnienie, takie bole mialam tez podczas okresu czasem. Ale tego dnia pojadlam, bulgotalo mi w brzuchu i ogolnie persytaltyka mocna myslalam ze to na rozwolnienie bardziej, zwlaszcza ze mi przechodzilo, zasnelam. Obudzilo mnie to uczucie po polnocy, chcialam jechac na ip, wstalam i stalo sie. Wszystko poszlo. To co dalej i jak to bylo - oszczedze opisu,bo bylam tak zdezorientowana a zarazem nieprzytomna fizycznie ze nie wiedzialam co robic... Karetka, szpital. Zabieg. Podpaska.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 15:51 ---------- Poprzedni post napisano o 15:50 ----------
Przepraszam za tasiemca takiego chaotycznego w dodatku ale tyle tego bylo ze juz sama nie wiem co jest wazne, co kiedy.
Przyczyny nie znam, nikt nic nie mowi, brak kompetentnego lekarza na tej zmianie. Jutro bedzie ordynator to moze wyjde. Dzwonilam do ginki powiedzialam jej o sytuacji ona nie zlecila mi zadnych badan, choc pytalam jakie teraz... Kazala czekac na wynik hist.pat i potem powiedziala ze bedziemy robic co tylko sie da na spokojnie. Ale ja chce dla siebie chocby zrobic to co mi doradzicie, jutro na dole w labolatorium pobiore krew tylko prosze o wskazowki na co. Zrobie wszystko by tego juz nie przezyc.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Edytowane przez h0pe
Czas edycji: 2013-11-22 o 15:56
h0pe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 16:02   #1388
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Kochana a czy dziecko się dobrze rozwijało? Na usg genetycznym nie wypatrzyli jakiś nieprawidłowości?
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 16:30   #1389
h0pe
Wtajemniczenie
 
Avatar h0pe
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 269
GG do h0pe
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

A no tak. Zapomnialam o usg genetycznym.
Ginka nie zsuwazyla nic niepokojacego ale przez dopochwowe nie wszystko sprawdzila wiec poslala mnie dalej. Dala mi skierowanie ze wskazaniem na prenatalne, aby nic nie pominac jednak klinika robila problem bo wymagali do refundacji nie tylko skierowania ze wskazaniem ale tez opisu ostatniej wizyty. A ze bylam na badaniuu ginki w srode przed wszystkimi swietymi to wiedzialam ze moze byc ciezko zdszyc przed wizyta w klinice to zalatwic wiec przezornie umkwilam sie do dobrego radiologa ponoc swietnie czytajacego usg i w czwartek u niego bylo widac duzo ladnie przez powloki brzuszne wszystko bylo ok z tego co on mierzyl, kosci i kosmowka itp tylko przeziernosci nie udalo sie zmierzyc bo przez to tylkozgiecie ciezko bylo ja wylapac. Ale nie bylo powodow do zmartwien. Dla mnie na tamta chwile liczylo sie tylko usg, nie chcialam robic pappa bo wiedzialam ze przy mojej historii wyjda cuda na patyku. Dla mnie byl wowczas tylko wiarygodny aktualny obraz usg.
Na otrzymanej kartce bylo wyraznie zaznaczone ze badanie bylp trudne technicznie do wykonania.
Gdy pojawilam sie u ginki w poniedzialek to powiedziala ze to jest wystarczajace, ze ona zna tego lekarza i skoro on napisal ze jest to ciezkie do zbadania to nie musze isc juz do tej kliniki.,i,nie poszlam. Bylam spokojna. A i nie specjalnie bogata z domu jestem wiec odpuscilam zwlaszcza przy pappa jakie by wyszlo poswirowane a usg u tego radiologa bylo wg ginki wystarczajace.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Edytowane przez h0pe
Czas edycji: 2013-11-22 o 16:37
h0pe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 17:01   #1390
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Hope nie pojmuję...
tak bardzo Ci współczuję.. nie wiem co napisać, bo żadne słowa nie są wstanie Cię pocieszyć...
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 17:09   #1391
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

hope a jakie inne badania robiłaś w ciąży?
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 17:15   #1392
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Hope wstrzymaj się z badaniami min. 6 tygodni. Teraz masz totalnie rozregulowany organizm i niektóre badania mogą wyjść przekłamane. Chyba, że chodzi o takie badania, które się robi do tych 6 tygodni po # i tu chyba chodzi o te pciała antyfosfolipidowe, ale nie mam pojęcia, czy Cię nie wprowadzam w błąd.

Nic sobie nie zarzucaj. Skąd mogłaś wiedzieć, że akurat tym razem krwawienie oznacza coś złego... Czekaj na wyniki hist-patu, choć faktycznie może nic wyjść.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 17:15   #1393
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Pisze z tel wiec przesyla mi po trochu bo niechcacy klikam. Moja historia troche jest juz dluga wiec moze nie bede podawac dokladnych mian tylko narazie z grubsza ja przedstawie: zaszlam w ciaze, zrobilam b hcg w 4 tyg, przyrosla mi w ciagu 72h o 300% wiec juz nie powtarzalam.
Zanim zdazylam umowic sie na 1wizyte dostalam plamienia. To bylo chyba jakies 2h po becie, nie pamietsm dokladnie. Pokedyncza brazowa kropka. Byla sobota. Nie chcialam jechac na Ip bo u nas nie zrobia ci usg tylko trzeba zostawac zawsze na dluzej. A przez weekend i tak nic nie robia. Zalatwilam sobie luteine i przelezalam do poniedzialku. Wszystko bylo ok zero plamek ponownych. A w pn do swojego gina. Wlepil mi skierowanie do swojego szpitala, w ktorym jest ordynatorem. Przyjal mnie lekarz ktory zalecil mi codzienne irygacje oprocz dupka. Zdziwilam sie bo dzien wczesniej gin nie widzial stsnu zapalnego. Mialam raz, na obchodzie spytalan czy sa konieczne- wykreslili. Lezalam. Nic sie nie dzialo ale robilo mi bete, ktora przyrastala bardzo kulawo. Np 4600 na 4900 po48 h. Czyli ledwo lwdwo. Lezalam i lezalam czulam ze musze wyjsc i isc do specalisty. Chcialam cos robic a nie czekac bezcxynnie na duphastonie jedynie w szpitalu. Na us dziecko bylp tydzien mlodsze i,serduszko bylo. Tylko ta beta. Po 10 dniach wyszlam na zadaniei pojechalam do jednego z najlepiej ocenianych na necie ginekologow w kielcach, bo to wieksze miasto najblizej mojego zadupia. Bo obok swojej wioski mam dwa szpitale w malych miasteczkach. I ginekologow takich szablonowych.
Pojechalam, o becie nie chcial slyszec, machnal reka, nie powiem bylo to pocieszajace, bo dodalo mi otuchy zeby nie przywiazywac do niej takiej wagi skoro dziecko rosnie. Zlecil mi multum badan, w tym u kolezanki z dolu usg piersi, u kolegi prenatalne za 400 zl... Wszystko wypisane na 1 wizycie, wyszlam ze spokojem, ale zs te wszystkie badania z tego dnia wyszloby mi z pinad tysiaka... I to odsylanie mnie przerazilo... Czulam sie troche oszukana bo nie po to ide do gina drogiego i z najlepszym sprzetem by odsylal mnie ze startu gdzie indziej... Ja np uwazam ze mogl poczekac z tym prenatalnym do czasu nasteonej wizyty gdy sam ewentualnie stwierdzi ze sa wskazania czy cos go niepokoi. No ale dalej: po wyjsciu ze szpitala tydzien pozniej bylam u swojego gina bo przy wypisie kazal przyjsc kontrolnie. Ja przychodze, a,on mi znowu ze do szpitala... Bez badan zadnych... Bylam skolowana, zezloscilam sie ze ide daje kase prywatnie tylko po skierowanie. Tak jakby sam nie chcial podejmowac zadnych krokow tylko polozyc mnie w szpitalu i nie brac mnie na siebie. Odmowilam. Po wizycie mialam plamienia. Tego samego dnia zmienlilam gina na ginke w tym samym miescie. Pomalu jak poznawaly kolezanki moja sytuacje to kazda mowila: idz lepiej do P. Ale ja sie jej balam bo u niej bylam jako mlodzik i to tako zandarm byl, bardzo mnie zle potraktowala. Ale ponoc sie zmienila... Poszlam z dusza na ramieniu. Owszem tez zaproponowala szpital ale zaznaczyla ze moge tez brsc w domu jesli bede lezec i brac sumiennie dupka. Bo w szpitalu,bedzie to samo tylko lek poda mi pielegniarka. Powiedzialam: nie mam dzieci, obowiazkow, wole w domu. I lezakowalam w domu. Bralam leki. Zrobilam bete, to bylo jakos tak ze po 5 dniach z 13000 mialam 20000. Ginka nie panikowala. I tak mijal miesiac, raczej nie plamilam, wiadomo, wnikliwe analizy wkladek papieru niczego ne przepuscily, znajdowalam czasem jakies nitki krwi albo pojedyncze plamki. Na wizycie pytalam, a moze to moja nadzerka? W koncu jestesmy bardziej ukrwione a ja mam spora nadzerke i moze to ona plami. Ginka najpier wykluczyla, a na nasteonej wizycie jednak dokadnie ja oczyscila i sobejrzala. Watpila w moa teorie ale przyznala ze moze, no bo nikt do tej pory nic nie znalazl przeciez zrodla. W koncu to byly pojedyncze plamienia. Nie mowil,nikt o zadnych odklejeniach czy krwiakach. Czyms mi wtedy ta nadzerke posmarowala, a do domu wypisala dodatkowo pimafucin. Zalozylam tabletke na noc, rano mialam krwiste plamienie. Mowie: pewnie nadzerka sie odezwala. Tego dnia wieczorem wahalam sie czy wziac druga bo moze to ten pimafucin drazni, ale wzielam. Poranek po nocy i duzo obfitsze krwawienie. Przyjechalam na ip, dziecko ok. Przyjela mnie ginka ktora pknoc na niczym sie nie zna jak sie okazalo. Powiedzialam o pimafucinie i ze to bylo na podgojenie, ze mam nadzerke. Zasugerowala sie i to po badaniu wpisala jako rozpoznanie.

---------- Dopisano o 15:50 ---------- Poprzedni post napisano o 14:32 ----------

Duphaston folic i cyclonamine 3 razy dziennie po 2 t.na krzepniecie. Tego dnia gdy przyjechalam z drugim dniem krwawienia zrana, caly dzieb ok , wieczirem znowu cos puscilo i bylo krwawienie. Nastepnego dnia tez. Dwa dni od przyjecia badal,mnie ordynator tego szpitala (za drugim razem lezalam w drugiej miescowosci, duzo lepiej tu) , akurat bylam podczas krwawienia, zauwazyl jakies smugi kolo trofoblastu, zasygerowal wyraznie innej doktorce obecnej ze to stad. Ale nie padlo znowu nic o krwiaku czy odklejeniu. Robilo sie coraz lepiej, po tym krwawieniu z badania byla juz cisza. Po 3 dniach spokoju wypuscili mjie do domu. Co ciekawe na wypisie mialam bete chyba nawet powyzej normy. Jak wczesniej nie lapalam sie w ramy z norrm Om, tylko ledwo z tydzien mlodszego usg. Bylam u ginki mowilam o trofoblascie ale... Mam tylozgiecie ktore samo w skbie jest ok, ale jak trzeba dokladniej zbadac to przez powloki nic nie widac. Ginka tylko przez dopochwowe mnie badala.
Ldalej dupek i folik. Lezalam. Tydzien temu pojawilo sie plamienie krwiste i pojechalam do ginki. Uspokila mnie, choc powedziala ze moge miec przodujace lozysko wiec lezenie lezenie tylko wstac na pisilek i do wc. I mialam w ciagu tego ty juz nie krwawienia tylko sluz mi ciemnial czyli cos tam plamilo delikatnie ze byl raz pomaranczowy raz kremkwy raz brazowy. I wczoraj dostalam po poludniu znow czerownego sluzu.. Ale,nie zareagowalam ;( lezalam, wzielam no spe, dupka wit c, i lezalam. przed snem zsczelo mi jezdzic po brzuchu. Nie krwawilam mocno, a slabo, ale co sie podtarlam to dalej sie cos krwi znalazlo. Brzuch mnie bolal tak jak na rozwolnienie, takie bole mialam tez podczas okresu czasem. Ale tego dnia pojadlam, bulgotalo mi w brzuchu i ogolnie persytaltyka mocna myslalam ze to na rozwolnienie bardziej, zwlaszcza ze mi przechodzilo, zasnelam. Obudzilo mnie to uczucie po polnocy, chcialam jechac na ip, wstalam i stalo sie. Wszystko poszlo. To co dalej i jak to bylo - oszczedze opisu,bo bylam tak zdezorientowana a zarazem nieprzytomna fizycznie ze nie wiedzialam co robic... Karetka, szpital. Zabieg. Podpaska.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 15:51 ---------- Poprzedni post napisano o 15:50 ----------
Przepraszam za tasiemca takiego chaotycznego w dodatku ale tyle tego bylo ze juz sama nie wiem co jest wazne, co kiedy.
Przyczyny nie znam, nikt nic nie mowi, brak kompetentnego lekarza na tej zmianie. Jutro bedzie ordynator to moze wyjde. Dzwonilam do ginki powiedzialam jej o sytuacji ona nie zlecila mi zadnych badan, choc pytalam jakie teraz... Kazala czekac na wynik hist.pat i potem powiedziala ze bedziemy robic co tylko sie da na spokojnie. Ale ja chce dla siebie chocby zrobic to co mi doradzicie, jutro na dole w labolatorium pobiore krew tylko prosze o wskazowki na co. Zrobie wszystko by tego juz nie przezyc.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Hope to straszne co teraz przechodziszBardzo ci współczuje
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 18:43   #1394
h0pe
Wtajemniczenie
 
Avatar h0pe
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 269
GG do h0pe
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Czuje sie stosunkowp dobrze, tzn nie pograzylam sie, pekam momentami to wtedy mi zal serce i glowe rozrywa, ale przez wiekszosc czasu tylko glosno wzdychamy, myslimy... Maz czuwa przy mnie. Jest przekochany choc tez mysli duzo i ciezko mu tez. Najgorsze ze sie boi ze moze to jego wina itd... Bedziemy sie badac obydwoje teraz pewnie i bedzie przezywal... Biedny.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
h0pe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 18:48   #1395
kunegunda.bis
Wtajemniczenie
 
Avatar kunegunda.bis
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Hope zadne slowa tu nie pomoga
__________________
02.11.2011r.[*] 7/8 tydz. Kubuś

Tosielka
ok. 120cm
ok. 20,5kg

...cel osiągnięty 64,5kg
kunegunda.bis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 18:55   #1396
h0pe
Wtajemniczenie
 
Avatar h0pe
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 269
GG do h0pe
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Gdzies kolo 9 tyg robilam cytomegalie -
hiv - ;
vdrl - ;
tokso igg 1,6 tokso igm 0,5;
morfologia raczej chyba byla ok wiec nie bede wypisywac ;
glukozs 98 ;
tsh 2,15,
hbsAg ujemny;
Anty hcv ujemny; anty hcv wartosc 0.107
przez pomylke zrobiono mi prolaktyne 34,34;
moze to progesteron??? Bo robilam go pod koniec 1 trymestru na wlasna reke dla samej siebie ale ginka go nie widziala bo potem porobilo sie zamieszania i w koncu zamotalam sie a wynik 15,62 przy,normie dla 1trymestru 11.22-90.00 ? Bylam na dupku 3x1 .

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Edytowane przez h0pe
Czas edycji: 2013-11-22 o 18:57
h0pe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 19:02   #1397
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
rena jak @ minęła? jak się czujesz?
nie najgorzej - jakoś bez większego bólu...zdarzyło się parę razy tylko...i jakoś przeszłam to dobrze...pre do przodu nie ma co się rozdrapywać ran...zrobiłam badania na zespół antyfosfolipidowy i wyszły ok od dziś zaczynam brać aspirynę cardio...choć zastanawiam się czy warto - czy na pewno powinnam

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Prosimy o kciuki dziś i jutro


Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Wracam jako swieza AM... Poronilam dzis o 1... 17 tc.
nie mogę w to uwierzyć...to jest jakaś masakra - to wszystko co piszesz...nie do pomyślenia...przytulam kochana, bo brak mi słów...

---------------------------------------------
słyszałyście o pyłku kwiatowym????? od dziś znów go biorę
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają

Edytowane przez rena5
Czas edycji: 2013-11-22 o 19:11
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 19:14   #1398
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Gdzies kolo 9 tyg robilam cytomegalie -
hiv - ;
vdrl - ;
tokso igg 1,6 tokso igm 0,5;
morfologia raczej chyba byla ok wiec nie bede wypisywac ;
glukozs 98 ;
tsh 2,15,
hbsAg ujemny;
Anty hcv ujemny; anty hcv wartosc 0.107
przez pomylke zrobiono mi prolaktyne 34,34;
moze to progesteron??? Bo robilam go pod koniec 1 trymestru na wlasna reke dla samej siebie ale ginka go nie widziala bo potem porobilo sie zamieszania i w koncu zamotalam sie a wynik 15,62 przy,normie dla 1trymestru 11.22-90.00 ? Bylam na dupku 3x1 .
badań na zespół antyfosfolidowy nie robiłaś? mi po moich dwóch stratach lekarz kazał zrobić i czekam na wyniki. może dziewczyny coś ci więcej doradzą. a może coś z szyjka macicy jest nie tak.
w głowie mi się nie mieści to co cię spotkało
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
nie najgorzej - jakoś bez większego bólu...zdarzyło się parę razy tylko...i jakoś przeszłam to dobrze...pre do przodu nie ma co się rozdrapywać ran...zrobiłam badania na zespół antyfosfolipidowy i wyszły ok od dziś zaczynam brać aspirynę cardio...choć zastanawiam się czy warto - czy na pewno powinnam
jakie badania na zespół robiłaś?
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 19:24   #1399
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
jakie badania na zespół robiłaś?
antykoagulant, p/c przeciwkaridolipinowe i p/c B2 glikoproteinie czy jakoś tak tych ostatnich jeszcze nie mam, ale te dwa są ujemne
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 19:32   #1400
czarnula 1982
Rozeznanie
 
Avatar czarnula 1982
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: dolnyśląsk
Wiadomości: 874
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Czuje sie stosunkowp dobrze, tzn nie pograzylam sie, pekam momentami to wtedy mi zal serce i glowe rozrywa, ale przez wiekszosc czasu tylko glosno wzdychamy, myslimy... Maz czuwa przy mnie. Jest przekochany choc tez mysli duzo i ciezko mu tez. Najgorsze ze sie boi ze moze to jego wina itd... Bedziemy sie badac obydwoje teraz pewnie i bedzie przezywal... Biedny.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Hope dobrze ,że masz wsparcie w mężu,wspierajcie się nawzajem,jemu na pewno też jest ciężko,i nie możecie się obwiniać w żadnym wypadku,w tych ciężkich dla was chwilach bądźcie ze sobą razem.
Myśle o was i życzę dużo siły
__________________
Wiktoria-29.01.2008r
Amelia-13.12.2012r
Aniołek 9tc(19.07.2011)
czarnula 1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 19:33   #1401
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
antykoagulant, p/c przeciwkaridolipinowe i p/c B2 glikoproteinie czy jakoś tak tych ostatnich jeszcze nie mam, ale te dwa są ujemne
te same robiłam we wtorek. ile zapłaciłaś za nie? ja wciąż czekam na wyniki, mam nadzieję, że do wtorkowej wizyty będą.
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 19:49   #1402
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
te same robiłam we wtorek. ile zapłaciłaś za nie? ja wciąż czekam na wyniki, mam nadzieję, że do wtorkowej wizyty będą.
robiłam w diagnostyce i zapłaciłam 118zł z kartą stałego klienta a Ty?
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 19:53   #1403
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny.
Wiem, ze moze slabo mnie kojarzycie, bo rzadko sie udzielalam, wiecej podczytywalam, kibicowalam i przezywalam Wasze perypetie.
Przyszlam tu na poczatku swojej 2 ciazy przestraszona, ze podzieli los pierszej, poronionej w 7 tyg. Jakos jednak mimo wielu, wielu zlych rzeczy, z dzieckiem pokonywalismy je i,trzymalismy sie w walce. Do dzis Wracam jako swieza AM... Poronilam dzis o 1... 17 tc.
Jestem chyba zamurowana, zamrozona, zablokowana... Placze raczej tylko gdy widze, czyjs bol, mamy, meza... Tak juz bedzie. Jak kazda am chyba , blokowalam sie w jakiejs malej czesci, taka rezerwa na wypadek straty... Maz tez mi wyznal to nad ranem. Moze dlatego jakos wracamy ponad tym wszystkim do zywych, mysleniu o tym co dalej...
Leze w malym szpitaliku, ale jest ok. Zabieg byl od razu, dziecko chcialam by mi wydano ale pielegniarka nie widziala sensu, powiedzieli ze lepiej dac do badania histo pat i zgodzilam sie... Ale teraz nie wiem czy dobrze zrobilam bo druga pow., ze raczej nic nie wyjdzie.
Podaja mi antybiotyki jakies i nie wiem kiedy wyjde do domu...

Teraz mysle o probie zdiagnozowania sie, jestescie kobietami nie tylko wielkiej wiary ale i wiedzy... Powiedzcie mi prosze jakie badania powinnam zrobic swiezo po poronieniu a jakie pozniej... Wiem ze to z lekarzem powinnam konsultowac,,ale jej tu nie ma, ja do swojej gin przenioslam sie ok 10 tyg i trudno mi powiedziec na ile mi pomoze, a na ile nie. Dlatego chce tez liczyc na siebie, z Wasza pomoca...
Chcialabym odnowic starania szybko, ale z glowa, bo nie chce juz nigdy wiecej przez to przejsc. Czuje, ze kolejna strata zalamie mnie totalnie...

Pozdrawiam Was cieplo
Monia.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Monia dobrze zrobiłaś, że dałaś dzieciątko do badania
jestem z Tobą myślami
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 20:17   #1404
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Hope tak bardzo mi przykro. Dobrze że się nawzajem z mężem wspieracie. Dużo sił wam życzę. A z badań to bym myślała o zespole antyfosfolipidowym a resztę później trochę
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 20:17   #1405
eseska
Zakorzenienie
 
Avatar eseska
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Wracam jako swieza AM... Poronilam dzis o 1... 17 tc.
HOPE! tak strasznie mi przykro! nie ogarniam tego!!! mocno Cię przytulam!!!!!!!

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43833365]
U nas: mamy odstawić Sinlac, dawać probiotyk i w przyszłym tygodniu próbować jabłuszko.
Gdyby coś się działo, tj. gorączka lub więcej krwi, to jechać z Małym na pogotowie. Oby to nie było konieczne [/QUOTE]PERSE! i jak Artuś? jest ok?

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
pre do przodu nie ma co się rozdrapywać ran...zrobiłam badania na zespół antyfosfolipidowy i wyszły ok od dziś zaczynam brać aspirynę cardio...choć zastanawiam się czy warto - czy na pewno powinnam
słyszałyście o pyłku kwiatowym????? od dziś znów go biorę
RENA! fajnie ze wyniki ok! a o co chodzi z tym pyłkiem kwiatowym????

wrzucam link- ale nie dla cięzarowek i wrażliwych - http://www.deon.pl/inteligentne-zyci...-bohatera.html
ja oczywiście przewyłam- smutne ale piekne
__________________
] Kubuś 16.09.2011 (8 tc)
Tyś dał....Tyś wziął.....
a serce płacze....

ZOSIA
eseska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 20:20   #1406
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Hope Dobrze, że dziecko będzie badane. Chociaż nie nastawiaj się że się czegoś dowiesz. Mi to niczego nie wyjaśniło niestety
__________________


Edytowane przez Maga83
Czas edycji: 2013-11-22 o 20:21
Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 20:29   #1407
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Esia od rana nie było kupki, więc nie wiem, ale dziękuję, ze pytasz tzn rano była mała, ale normalna. Ale Artus jest pogodny i uśmiechnięty, więc wierzę, ze jest ok.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 20:34   #1408
eseska
Zakorzenienie
 
Avatar eseska
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

PERSE! jak Artus pogodny to mysle ze jest ok! Pogłaskaj go!
__________________
] Kubuś 16.09.2011 (8 tc)
Tyś dał....Tyś wziął.....
a serce płacze....

ZOSIA
eseska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 20:47   #1409
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny.
Wiem, ze moze slabo mnie kojarzycie, bo rzadko sie udzielalam, wiecej podczytywalam, kibicowalam i przezywalam Wasze perypetie.
Przyszlam tu na poczatku swojej 2 ciazy przestraszona, ze podzieli los pierszej, poronionej w 7 tyg. Jakos jednak mimo wielu, wielu zlych rzeczy, z dzieckiem pokonywalismy je i,trzymalismy sie w walce. Do dzis Wracam jako swieza AM... Poronilam dzis o 1... 17 tc.
Jestem chyba zamurowana, zamrozona, zablokowana... Placze raczej tylko gdy widze, czyjs bol, mamy, meza... Tak juz bedzie. Jak kazda am chyba , blokowalam sie w jakiejs malej czesci, taka rezerwa na wypadek straty... Maz tez mi wyznal to nad ranem. Moze dlatego jakos wracamy ponad tym wszystkim do zywych, mysleniu o tym co dalej...
Leze w malym szpitaliku, ale jest ok. Zabieg byl od razu, dziecko chcialam by mi wydano ale pielegniarka nie widziala sensu, powiedzieli ze lepiej dac do badania histo pat i zgodzilam sie... Ale teraz nie wiem czy dobrze zrobilam bo druga pow., ze raczej nic nie wyjdzie.
Podaja mi antybiotyki jakies i nie wiem kiedy wyjde do domu...

Teraz mysle o probie zdiagnozowania sie, jestescie kobietami nie tylko wielkiej wiary ale i wiedzy... Powiedzcie mi prosze jakie badania powinnam zrobic swiezo po poronieniu a jakie pozniej... Wiem ze to z lekarzem powinnam konsultowac,,ale jej tu nie ma, ja do swojej gin przenioslam sie ok 10 tyg i trudno mi powiedziec na ile mi pomoze, a na ile nie. Dlatego chce tez liczyc na siebie, z Wasza pomoca...
Chcialabym odnowic starania szybko, ale z glowa, bo nie chce juz nigdy wiecej przez to przejsc. Czuje, ze kolejna strata zalamie mnie totalnie...

Pozdrawiam Was cieplo
Monia.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Bardzo dobrze Cię pamiętam i strasznie mi przykro z powodu tego co Cię spotkało. Nie pojmuję tego...

Cytat:
Napisane przez measia Pokaż wiadomość
witajcie
nie nadrabiam, wybaczcie. trzymam kciuki za te ktore potrzbuja, tule te ktorym zle.
ja walcze dalej o odzyskanie pokojow i klawiatury. wczoraj malo nie zabilam faceta przez telefon, bylam tego bardzo bliska. w srode sciagneli nam sufit, zeby wymienic po zalaniu. w czoraj mialbyc ktos do 12.30 zalozyc ten sufit. o 14 dzwonilam do spoldzielni zapytac sie o ktorej ktos przyjdzie. spoldzielnia byla zdziwiona, ze wykonawca sie nie pokazal, zadzwonili, ze ktos sie ze mna skontaktuje. zadzwonil pan o 16 i stwierdzil, ze zapomnieli przyjechac zrobic mi sufit zapytal grzecznie, kiedy jestem w domu i zaproponowal srode rano. zapytalam sie jak mam funkcjonowac bez sufitu z wylaczonymi do zycia 2 sypialniami i dwojka dzieci w domu, w tym maluszkiem, ktory siedzi w lozeczku non stop, bo nie mam jej gdzie puscic na podloge, bo z salonu zrobiona jest sypialnia. a po drugie mam tylko belki pomiedzy strychem a pokojem (dobrze ze dach zostawili) a pomiedzy dachem a domem sa dziury i wiatr mi lata po pokoju. poan zaproponowal poniedzialek rano. dzis rozmawialam, z kobietka ze spoldzielni, ktora zlecila to i powiedziala, ze nie jest to do zaakceptowania. postara sie cos zrobic, ale nie wie czy sie uda bo dzis jest piatek. zycie jest piekne,
trzymajcie sie kobietki i do kolejnego razu jak dostane sie do kompa Ali. przytulam mocno wszystkie
kciuki za powrót do normalnego funkcjonowania

Cytat:
Napisane przez eseska Pokaż wiadomość
wrzucam link- ale nie dla cięzarowek i wrażliwych - http://www.deon.pl/inteligentne-zyci...-bohatera.html
ja oczywiście przewyłam- smutne ale piekne
widziałam już dziś kilka razy na fb...

____________

no i znowu nic nie napiszę. trzymajcie się!
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-22, 21:01   #1410
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Hope, bardzo mi przykro...

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Watpila w moa teorie ale przyznala ze moze, no bo nikt do tej pory nic nie znalazl przeciez zrodla. W koncu to byly pojedyncze plamienia.
plamiłam regularnie do końca pierwszego trymestru, potem też zdarzało się.
nikt nie wskazał jednoznacznie przyczyny...

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
.. Ale,nie zareagowalam ;( lezalam, wzielam no spe, dupka wit c, i lezalam.
nic więcej nie mogłaś zrobić. ba! lekarz też nic innego by nie zrobił... na tym etapie ciąży zrobiłaś wszystko co mogłaś - i leżenie, i no-spa, i dupek...
w szpitalu wspomogli by Cię, ewentualnie, mg..
nie możesz mieć sobie NIC do zarzucenia.

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Przyczyny nie znam, nikt nic nie mowi, brak kompetentnego lekarza na tej zmianie.
straszne, okropne, tragiczne, ale nikt Ci nic nie mówi nie z powodu nie kompetencji, ale uczciwie - nikt nie wie co mogło się stać. bez badania - to tylko wróżenie z fusów...

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43841408] rano była mała, ale normalna. [/QUOTE]u mnie po rozszerzeniu zaczęła się koopowata rewolucja. zupełnie inne rytmy, konsystencje, o zapachach nawet nie wspomnę... ale się unormowało

Fiol, co to za trzymanie kciuczydeł w ciemno? co jest?
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-13 14:14:30


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.