Mój związek się wypala. - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-11-22, 14:16   #31
kaja2301
Zakorzenienie
 
Avatar kaja2301
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Wiadomości: 3 957
Dot.: Mój związek się wypala.

swietne te jego pasje, ogladanie codziennie filmów (jesli w kolko tych samych, to pozdrawiam) i granie w Fife. Jedno jak u 60letniego pana, drugie jak u gimnazjalisty. Jakby mój facet mieszkał ze mną i codziennie po pracy tylko grał, to nie miał by lekko. A gdzie spratanie, gotowanie, zakupy? niech zgadne, wszystko na Twojej głowie, bo on gra? jak dla mnie to nawet nie jest jak miedzy wspollokatorami, tylko jak mama z synkiem. Pomijając seks, oczywiscie.

Ja bym na Twoim miejscu wiercila temat kompa do bólu, aż by go mocno ograniczył. Jezeli to sie nie uda, no to cóż. Powiem szczerze, że wróciłabym do rodziców i żyła życiem normalnej, wesołej 20latki.
__________________
I like my money right where I can see it .. hanging in my closet
kaja2301 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 14:36   #32
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez Spalinka Pokaż wiadomość
Nie jeździmy raczej do znajomych, zapraszamy ich do siebie
Na weekendy najczęściej jeździmy do Jego lub moich rodziców.
To kiedy on te wszystkie pozostałe pasje spełnia? Wspomniałaś o paru, ale zdarzają się od wielkiego dzwonu, z Twojego opisu widzę tylko uzależnienie od komputera, a nie "wiele pasji, których mu nie będę zabraniać" Praca-gra-serial-spanie. Co za pasjonujące życie
Cytat:
Napisane przez Spalinka Pokaż wiadomość
Spotkania przed wspólnym zamieszkaniem? Pizza, Kino, Kręgle. kwiaty na każdą "tygodnicę" drogie prezenty bez okazji (co mnie bardzo krępowało, byliśmy właściwie dziećmi i mnie nie było stać, żeby się odwzajemnić), on pracował dorywczo u swojego taty i wszystkie pieniądze chciał wydawać na spełnienie moich marzeń. Czułam się wtedy troszkę przytłoczona tym, ale szczęśliwa. Pamiętam, że powiedział jakoś w "tamtych czasach", że chciałby spełnić wszystkie moje marzenia
Wcale Ci się nie dziwię, że czujesz się teraz olewana...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 15:05   #33
new woman in town
Zakorzenienie
 
Avatar new woman in town
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
Dot.: Mój związek się wypala.

Twój wątek potwierdza moją tezę, że najgorsze, co młodzi ludzie mogą sobie zrobić, to zamieszkanie razem i zabawa w dom w tak młodym wieku. Jest to jedna z cięższych zbrodni przeciwko związkowi i na ogół kończy się jego rozpadem.

Byłam kiedyś w podobnej sytuacji, więc jestem w stanie troszkę lepiej zrozumieć Twój problem, niż osoby, którym taka sytuacja jest zupełnie obca. Ja niestety nie doradzam Ci żadnego z magicznych środków, o których wspominały dziewczyny. Dlaczego? Bo wszystkie z nich wypróbowałam na własnej skórze i ani jeden nie przyniósł długotrwałego efektu (a patrzę z perspektywy kilku ładnych lat...).

Zrobisz co zechcesz, jednak zastanów się nad tym, dlaczego wszystkie Twoje (Wasze)dobre wspomnienia są sprzed kilku lat? Czy decyzja o zamieszkaniu ze sobą nie była zbyt pohopna? Według mnie Twój facet jest jeszcze dzieckiem i cokolwiek byś nie zrobiła, jak byś nie tłumaczyła, wszystko co zrobisz nie odniesie oczekiwanego skutku, a jedynie spowoduje, że zacznie Cię traktować jak rodzica, który zabrania mu się bawić.

Na koniec powiem Ci, że w prawdziwym, dobrym związku, ludzie nie muszą zabiegać o swoją uwagę i czas. Zresztą sama wiesz, możesz porównać swoją relację sprzed kilku lat do tego jak wygląda obecnie. Jesteś za młoda na godzenie się na byle jakość, na prozę życia i związek, w którym ludzie żyją obok siebie jeszcze będzie czas. Teraz powinnaś mieć kogoś, kto będzie Cię uszczęśliwiał. Przemyśl to

Edytowane przez new woman in town
Czas edycji: 2013-11-22 o 15:07
new woman in town jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 15:09   #34
Spalinka
Wtajemniczenie
 
Avatar Spalinka
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 648
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
To kiedy on te wszystkie pozostałe pasje spełnia? Wspomniałaś o paru, ale zdarzają się od wielkiego dzwonu, z Twojego opisu widzę tylko uzależnienie od komputera, a nie "wiele pasji, których mu nie będę zabraniać" Praca-gra-serial-spanie. Co za pasjonujące życie

Wcale Ci się nie dziwię, że czujesz się teraz olewana...
W weekendy znajduje czas na pozostałe zainteresowania
Nie oczekuję, że będzie na mnie wydawał masę pieniędzy i zasypywał mnie podarunkami.
Ja bym chciała kilka miłych gestów, w ciągu dnia, kilka komplementów.
Zainteresowania, z jego strony No właśnie to nasze życie takie jakieś bez szaleństw, ale szczerze mówiąc, obydwoje jesteśmy domatorami, kiedyś godzinami potrafiliśmy siedzieć i rozmawiać, śmiać się, grać w jakieś planszówki, nawet oglądanie filmów było ciekawsze
Nie było dodatkiem do zasypiania, tylko takim oglądaniem z popcornem, pod kocem, wtuleni w siebie

---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 15:06 ----------

Cytat:
Napisane przez new woman in town Pokaż wiadomość
Twój wątek potwierdza moją tezę, że najgorsze, co młodzi ludzie mogą sobie zrobić, to zamieszkanie razem i zabawa w dom w tak młodym wieku. Jest to jedna z cięższych zbrodni przeciwko związkowi i na ogół kończy się jego rozpadem.

Byłam kiedyś w podobnej sytuacji, więc jestem w stanie troszkę lepiej zrozumieć Twój problem, niż osoby, którym taka sytuacja jest zupełnie obca. Ja niestety nie doradzam Ci żadnego z magicznych środków, o których wspominały dziewczyny. Dlaczego? Bo wszystkie z nich wypróbowałam na własnej skórze i ani jeden nie przyniósł długotrwałego efektu (a patrzę z perspektywy kilku ładnych lat...).

Zrobisz co zechcesz, jednak zastanów się nad tym, dlaczego wszystkie Twoje (Wasze)dobre wspomnienia są sprzed kilku lat? Czy decyzja o zamieszkaniu ze sobą nie była zbyt pohopna? Według mnie Twój facet jest jeszcze dzieckiem i cokolwiek byś nie zrobiła, jak byś nie tłumaczyła, wszystko co zrobisz nie odniesie oczekiwanego skutku, a jedynie spowoduje, że zacznie Cię traktować jak rodzica, który zabrania mu się bawić.

Na koniec powiem Ci, że w prawdziwym, dobrym związku, ludzie nie muszą zabiegać o swoją uwagę i czas. Zresztą sama wiesz, możesz porównać swoją relację sprzed kilku lat do tego jak wygląda obecnie. Jesteś za młoda na godzenie się na byle jakość, na prozę życia i związek, w którym ludzie żyją obok siebie jeszcze będzie czas. Teraz powinnaś mieć kogoś, kto będzie Cię uszczęśliwiał. Przemyśl to
Po 5 latach oboje byliśmy gotowi na zamieszkanie razem.
Przeniesienie się zresztą do miasta, w którym obydwoje pracujemy, było też wygodniejsze i nie widzieliśmy powodu, dla którego dalej mielibyśmy siedzieć na głowach rodziców.
__________________
Wymieniam się - KLIK
Wishlista - KLIK

......................... ..................
Czekamy na styczeń!
Spalinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 15:16   #35
new woman in town
Zakorzenienie
 
Avatar new woman in town
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez Spalinka Pokaż wiadomość
W weekendy znajduje czas na pozostałe zainteresowania
Nie oczekuję, że będzie na mnie wydawał masę pieniędzy i zasypywał mnie podarunkami.
Ja bym chciała kilka miłych gestów, w ciągu dnia, kilka komplementów.
Zainteresowania, z jego strony No właśnie to nasze życie takie jakieś bez szaleństw, ale szczerze mówiąc, obydwoje jesteśmy domatorami, kiedyś godzinami potrafiliśmy siedzieć i rozmawiać, śmiać się, grać w jakieś planszówki, nawet oglądanie filmów było ciekawsze
Nie było dodatkiem do zasypiania, tylko takim oglądaniem z popcornem, pod kocem, wtuleni w siebie

---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 15:06 ----------



Po 5 latach oboje byliśmy gotowi na zamieszkanie razem.
Przeniesienie się zresztą do miasta, w którym obydwoje pracujemy, było też wygodniejsze i nie widzieliśmy powodu, dla którego dalej mielibyśmy siedzieć na głowach rodziców.
A na dorosłość? Bo z tego co piszesz, nasuwa się wniosek, że Twojemu chłopakowi, choć ma więcej niż 18 lat, daleko do dorosłości. I nie mówię jedynie o uzależnieniu od gier, ale o zupełbym braku orientacji, na czym polega związek, odpowiedzialność za siebie i drugiego człowieka, kompromis, komunikacja w związku.

Edytowane przez new woman in town
Czas edycji: 2013-11-22 o 15:17
new woman in town jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 15:21   #36
Spalinka
Wtajemniczenie
 
Avatar Spalinka
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 648
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez new woman in town Pokaż wiadomość
A na dorosłość? Bo z tego co piszesz, nasuwa się wniosek, że Twojemu chłopakowi, choć ma więcej niż 18 lat, daleko do dorosłości. I nie mówię jedynie o uzależnieniu od gier, ale o zupełbym braku orientacji, na czym polega związek, odpowiedzialność za siebie i drugiego człowieka, kompromis, komunikacja w związku.

No cóż, właśnie o jego brak wkładu uczuć w związek się rozchodzi, natomiast czy uważam, że jest gotowy na dorosłość?
Moim zdaniem jest dorosły, w kwestiach finansowych jest na pewno bardziej ogarnięty ode mnie, doskonale radzi sobie z budżetem, odkłada, planuje.
Jest raczej mimo wszystko człowiekiem poważnym, dążącym do celu w życiu zawodowym.
Tylko w tej miłości się jakoś pogubiliśmy.
__________________
Wymieniam się - KLIK
Wishlista - KLIK

......................... ..................
Czekamy na styczeń!
Spalinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 15:25   #37
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez Spalinka Pokaż wiadomość
kiedyś godzinami potrafiliśmy siedzieć i rozmawiać, śmiać się, grać w jakieś planszówki, nawet oglądanie filmów było ciekawsze
Nie było dodatkiem do zasypiania, tylko takim oglądaniem z popcornem, pod kocem, wtuleni w siebie
Czemu teraz tak nie robicie?

Zaproponuj mu obejrzenie filmu zanim zacznie grać, może nie będzie wtedy taki zaspany. Nie podkładaj mu pop cornu pod nos, już teraz ma zbyt dobrze
Albo wyjdźcie na jakiegoś grzańca, pracujecie, więc czasem możecie gdzieś wyjść.

Czy on gotuje, robi zakupy i sprząta? Sam z siebie czy poganiany?
Kiedy ostatni raz powiedział, że Cię kocha?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 15:27   #38
new woman in town
Zakorzenienie
 
Avatar new woman in town
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez Spalinka Pokaż wiadomość
No cóż, właśnie o jego brak wkładu uczuć w związek się rozchodzi, natomiast czy uważam, że jest gotowy na dorosłość?
Moim zdaniem jest dorosły, w kwestiach finansowych jest na pewno bardziej ogarnięty ode mnie, doskonale radzi sobie z budżetem, odkłada, planuje.
Jest raczej mimo wszystko człowiekiem poważnym, dążącym do celu w życiu zawodowym.
Tylko w tej miłości się jakoś pogubiliśmy.
No to skoro jedyną rzeczą, którą zawala jest wasz związek, to sama masz odpowiedź... We wcześnejszym poście napisałaś, że "Przeniesienie się zresztą do miasta, w którym obydwoje pracujemy, było też wygodniejsze i nie widzieliśmy powodu, dla którego dalej mielibyśmy siedzieć na głowach rodziców", czyli wspólne mieszkanie było przy okazji, ułatwiało wam kilka spraw, nie było celem samym w sobie. Może to jest jedna z przyczyn, dlaczego Twój facet zachowuje się tak, jakby dalej mieszkał sam (bez ciebie), z tą różnicą, że już nawet nie musi się starać aby się z Tobą zobaczyć, bo Ty i tak gdzieś się krzątasz pod domu...
new woman in town jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 15:38   #39
Spalinka
Wtajemniczenie
 
Avatar Spalinka
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 648
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Czemu teraz tak nie robicie?

Zaproponuj mu obejrzenie filmu zanim zacznie grać, może nie będzie wtedy taki zaspany. Nie podkładaj mu pop cornu pod nos, już teraz ma zbyt dobrze
Albo wyjdźcie na jakiegoś grzańca, pracujecie, więc czasem możecie gdzieś wyjść.

Czy on gotuje, robi zakupy i sprząta? Sam z siebie czy poganiany?
Kiedy ostatni raz powiedział, że Cię kocha?
Nie robimy tak bo on ma inne rozrywki.
Dzisiaj zaproponuję obejrzenie jakiegoś filmu jak tylko wróci, zobaczymy co z tego będzie.
Nie wychodzimy w sumie nigdzie tak żeby posiedzieć razem z możliwością pogadania, bo on zwyczajnie nie chce. Mówi, że jest zmęczony i nie ma ochoty. Ja gotuje, Głównie dlatego, że ja wracam wcześniej z pracy, ja też sprzątam, no bo w sumie głupio mi siąść i czekać do wieczora aż on wróci i posprząta. Zakupy też ja robię... no bo wracam wcześniej
Kiedy powiedział, że mnie kocha? Mhm... raczej mówi mi codziennie, tylko, że ja zawsze mówię pierwsza.

---------- Dopisano o 15:38 ---------- Poprzedni post napisano o 15:37 ----------

Cytat:
Napisane przez new woman in town Pokaż wiadomość
No to skoro jedyną rzeczą, którą zawala jest wasz związek, to sama masz odpowiedź... We wcześnejszym poście napisałaś, że "Przeniesienie się zresztą do miasta, w którym obydwoje pracujemy, było też wygodniejsze i nie widzieliśmy powodu, dla którego dalej mielibyśmy siedzieć na głowach rodziców", czyli wspólne mieszkanie było przy okazji, ułatwiało wam kilka spraw, nie było celem samym w sobie. Może to jest jedna z przyczyn, dlaczego Twój facet zachowuje się tak, jakby dalej mieszkał sam (bez ciebie), z tą różnicą, że już nawet nie musi się starać aby się z Tobą zobaczyć, bo Ty i tak gdzieś się krzątasz pod domu...
Niestety tej decyzji już się nie cofnie. W tej kwestii niewiele można zrobić.
__________________
Wymieniam się - KLIK
Wishlista - KLIK

......................... ..................
Czekamy na styczeń!
Spalinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 16:26   #40
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez Spalinka Pokaż wiadomość
Nie robimy tak bo on ma inne rozrywki.
Gra i serial przed snem to nie rozrywka, tylko odmóżdżenie po dniu pracy, a macie przecież jeszcze weekendy, długie weekendy, święta...
Cytat:
Napisane przez Spalinka Pokaż wiadomość
Nie wychodzimy w sumie nigdzie tak żeby posiedzieć razem z możliwością pogadania, bo on zwyczajnie nie chce. Mówi, że jest zmęczony i nie ma ochoty.
Wspaniała perspektywa wspólnego życia. Codziennie jest zmęczony?
Pracuję do 17, ale często siedzę w pracy do 19 wgapiając się w monitor, wychodzę z oczami jak królik, a potrafię znaleźć siłę na spotkania ze znajomymi, z chłopakiem. Czasem mam faktycznie dość wszystkiego i wracam prosto do domu głucha na wszelkie propozycje, ale prowadząc taki tryb tygodnia jak Twój facet, podcięłabym sobie żyły...
Cytat:
Napisane przez Spalinka Pokaż wiadomość
Ja gotuje, Głównie dlatego, że ja wracam wcześniej z pracy, ja też sprzątam, no bo w sumie głupio mi siąść i czekać do wieczora aż on wróci i posprząta. Zakupy też ja robię... no bo wracam wcześniej
Wiesz co? On ma z Tobą zdecydowanie za dobrze! Nie dziwię się, że tego nie docenia, skoro nic nie robi, a Ty się nie buntujesz. Przecież pisałaś, że sporo pracujesz, też nie masz nadmiaru czasu, a zakupy i obiad same się nie robią, mogłabyś ten czas spędzać na basenie albo kursie doradcy inwestycyjnego. Wyobrażasz sobie, co by robił, gdybyście mieli dziecko? Wychodziłby do kolegi pograć w FIFĘ. Jeśli teraz nie dzielicie między sobą obowiązków, to nie łudź się, że za parę lat nagle to się zmieni. Zawsze miałam w związkach kolejkę sprzątania kuchni i łazienki, można sobie odpuścić obejrzenie odcinka i poświęcić 15 minut na wyszorowanie wanny.

Łatwo powiedzieć "wyprowadź się", ale to skrajne rozwiązanie i raczej przesądzi o zakończeniu związku. Mam inną propozycję - zostaw go samego na jakiś czas.
Z pustą lodówką.
Z brudną filiżanką w zlewie.
Z końcówką rolki papieru toaletowego.

Wyjedź na tydzień do domu pod jakimś pretekstem (chora mama, remont, uszycie sukienki) albo do dawno nie widzianej koleżanki. Możesz też nic nie mówić, tylko powiedzieć słodko "kochanie, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, ale potrzebuję spędzić parę dni z rodziną/kumpelą, a jak wrócę, to może pójdziemy do kina, co? zarezerwuj bilety".

Albo chociaż na weekend, jeśli akurat on nie pojedzie gdzieś, tylko zostanie w Waszym mieszkaniu (bo jak pojedzie do mamusi, to żadna różnica). Masz okazję odnowić stare znajomości, a przy okazji odświeżyć związek. Niech zatęskni, poczuje Twój brak.
Cytat:
Napisane przez Spalinka Pokaż wiadomość
Kiedy powiedział, że mnie kocha? Mhm... raczej mówi mi codziennie, tylko, że ja zawsze mówię pierwsza.
To smutne. Te słowa powinny być wyjątkowe, a nie codzienne jak cukier do herbaty. Zwłaszcza że wymawiasz je mimo posiadania do niego dużego żalu.

Nie wiem, na ile odpowiada Ci rola Matki Polki, ale chyba widzisz, że już się nią stałaś.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 20:52   #41
harvvey
Zadomowienie
 
Avatar harvvey
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez Spalinka Pokaż wiadomość
Nie wychodzimy w sumie nigdzie tak żeby posiedzieć razem z możliwością pogadania, bo on zwyczajnie nie chce. Mówi, że jest zmęczony i nie ma ochoty. Ja gotuje, Głównie dlatego, że ja wracam wcześniej z pracy, ja też sprzątam, no bo w sumie głupio mi siąść i czekać do wieczora aż on wróci i posprząta. Zakupy też ja robię... no bo wracam wcześniej
Kiedy powiedział, że mnie kocha? Mhm... raczej mówi mi codziennie, tylko, że ja zawsze mówię pierwsza.
Ty robisz zakupy, gotujesz i sprzątasz, oprócz tego wszystko kręci się wokół twojego faceta - czekasz, aż przestanie grać i się tobą zainteresuje, a jak już łaskawie chce spędzić z tobą czas, to i tak robicie to, na co on ma w tej chwili ochotę, bo w innym wypadku on jest zmęczony - o kant tyłka rozbić taki związek. Nie wiem, czy naprawisz to, co sama zresztą sobie wyrządziłaś, wyręczając faceta we WSZYSTKICH domowych pracach, robiąc z niego kalekę. Przychodzi, ma posprzątane, wyprane, obiadek na stole, a pan zasiada przed kompem i gra Możesz przecież pobieżnie ogarnąć dom po powrocie z pracy, a w weekend razem zabrać się za dogłębne porządki, dzieląc się obowiązkami.
Zrobiłaś się dla niego niewidzialna i moim zdaniem dlatego, że nie masz żadnych wymagań. Usiądźcie i pogadajcie szczerze, bo rozumiem hobby, gra, ale czas chyba temu panu przypomnieć, że jest w związku, a o związek należy dbać, bo nie jest tak, że on zawsze będzie, mimo wszystko.
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy."
harvvey jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 23:18   #42
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez Spalinka Pokaż wiadomość
Jeżeli wrócę do domu rodzinnego to tylko jeżeli podejmę decyzję o rozstaniu. Bo to troszkę tak jakbym z nim po prostu zerwała po to żeby sprawdzić, czy będzie mnie błagał o powrót.


Spróbuję z nim jeszcze dzisiaj porozmawiać, może uda mi się przedstawić sprawę jakoś jeszcze jaśniej.
Jeżeli kolejny raz usłyszę, że przesadzam i tak mi się wydaje tylko to najpierw mu przylutuję a potem spakuję manatki.

Do tej pory myślałam, jeszcze że może przesadzam, ale w sumie każda z was podziela moje zdanie. Czyli jednak jest problem.
I ja już nie pozwolę sobie wmawiać, że sobie problemy urajam, że wymagam za dużo.
Problem jest wtedy, gdy któraś ze stron czuje się źle, to najłatwiejsze do uchwycenia kryterium. Przecież nie wmawiasz sobie, że czujesz się źle, tylko tak jest w rzeczywistości. Jeśli mówi Ci, że wymyślasz to bagatelizuje Twoje potrzeby.

---------- Dopisano o 23:18 ---------- Poprzedni post napisano o 23:16 ----------

Cytat:
Napisane przez harvvey Pokaż wiadomość
Ty robisz zakupy, gotujesz i sprzątasz, oprócz tego wszystko kręci się wokół twojego faceta - czekasz, aż przestanie grać i się tobą zainteresuje, a jak już łaskawie chce spędzić z tobą czas, to i tak robicie to, na co on ma w tej chwili ochotę, bo w innym wypadku on jest zmęczony - o kant tyłka rozbić taki związek. Nie wiem, czy naprawisz to, co sama zresztą sobie wyrządziłaś, wyręczając faceta we WSZYSTKICH domowych pracach, robiąc z niego kalekę. Przychodzi, ma posprzątane, wyprane, obiadek na stole, a pan zasiada przed kompem i gra Możesz przecież pobieżnie ogarnąć dom po powrocie z pracy, a w weekend razem zabrać się za dogłębne porządki, dzieląc się obowiązkami.
Zrobiłaś się dla niego niewidzialna i moim zdaniem dlatego, że nie masz żadnych wymagań. Usiądźcie i pogadajcie szczerze, bo rozumiem hobby, gra, ale czas chyba temu panu przypomnieć, że jest w związku, a o związek należy dbać, bo nie jest tak, że on zawsze będzie, mimo wszystko.
Wiesz, trochę to niefajne i przykre musieć przypominać takie rzeczy, chciałoby się aby partner budował związek na równi z nami, a nie na siłę był w niego wciągany i angażowany jakby z przymusu.
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-22, 23:39   #43
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 553
Dot.: Mój związek się wypala.

Jestes z facetem od 15 roku życia ? Wow- ale nie zazdroszczę i nawet troche współczuję, że nie poznałaś innych relacji, flirtowania, samej siebie bo nigdy nie byłas sama.
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-23, 00:12   #44
harvvey
Zadomowienie
 
Avatar harvvey
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Wiesz, trochę to niefajne i przykre musieć przypominać takie rzeczy, chciałoby się aby partner budował związek na równi z nami, a nie na siłę był w niego wciągany i angażowany jakby z przymusu.
Oczywiście, w pełni się zgadzam, raz kiedyś kilka miesięcy prosiłam się o uwagę już ex faceta - to było chyba najbardziej upokarzające doświadczenie w moim życiu. A że nie chce mi się popełniać tych samych błędów i tracić czasu, pewnie na miejscu autorki zareagowałabym ostro i dosadnie na takie zachowanie - życie mnie nauczyło, że trzeba wymagać i, tak jak sama piszesz, prawdą jest, że kiedy czujemy się źle, to znaczy, że czujemy się źle, a nie, że nam się wydaje.
Z tym "przypomnieniem" chodziło mi o jasny komunikat, że przestaje jej się w tym związku podobać i co z tym robimy- facet albo się obudzi, albo nie, ale nie ma co się wiecznie prosić o odrobinę zainteresowania, bo to nie na tym polega.
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy."
harvvey jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-23, 00:19   #45
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez harvvey Pokaż wiadomość
Oczywiście, w pełni się zgadzam, raz kiedyś kilka miesięcy prosiłam się o uwagę już ex faceta - to było chyba najbardziej upokarzające doświadczenie w moim życiu. A że nie chce mi się popełniać tych samych błędów i tracić czasu, pewnie na miejscu autorki zareagowałabym ostro i dosadnie na takie zachowanie - życie mnie nauczyło, że trzeba wymagać i, tak jak sama piszesz, prawdą jest, że kiedy czujemy się źle, to znaczy, że czujemy się źle, a nie, że nam się wydaje.
Z tym "przypomnieniem" chodziło mi o jasny komunikat, że przestaje jej się w tym związku podobać i co z tym robimy- facet albo się obudzi, albo nie, ale nie ma co się wiecznie prosić o odrobinę zainteresowania, bo to nie na tym polega.
No dokładnie. Ja także już na tym etapie odpuściłabym, pewnie człowiek w miarę upływu lat i doświadczenia jednak staje się bardziej wymagający. Nie wiem czy to dobrze czy źle ale tak to wygląda W chwili gdybym miała komuś komunikować: halo, ja tu także jestem, wolałabym już się wycofać zamiast ciągnąć go za uszy w moją stronę
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-23, 00:47   #46
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 377
Dot.: Mój związek się wypala.

Ja to ogolnie jestem zdania ze niby kazdy nie oczekuje niczego powaznego..ale oczekuje.Bo juz zainteresowanie ze strony swojego faceta plus np niech zrobi to czy tamto,tu mieszkacie razem itdo to JEST powazna sprawa.
W ogole zauwazam ze w wieku 21 lat to sie powinno naprawdę gdzieś łazić ze znajomymi,spędzać czas na hobby,moze nawet z facetem ale nie na tyle zeby zbyt wiele wymagać..bo jak widać to najczęsciej faceci w takim wieku to przytula partnerke pogadaja raz na tydzien o czyms i pojda w swiat bo maja zainteresowania..
Niestety oni pozno dochodza do faktuze trzeba sie zajac dziewczyną dłu.żej niz na parę chwil,szczegolnie jak motyle opadną.
Tyle z moich doświadczeń związkowych i wizualnych

---------- Dopisano o 00:47 ---------- Poprzedni post napisano o 00:45 ----------

Cytat:
Napisane przez paula78 Pokaż wiadomość
Jestes z facetem od 15 roku życia ? Wow- ale nie zazdroszczę i nawet troche współczuję, że nie poznałaś innych relacji, flirtowania, samej siebie bo nigdy nie byłas sama.
Nawet nie ttrzeba miec miliona związków,ale ten fakt,ze nawet wchodząc w związek dopiero się rozwijała na tamtym etapie a faceci to masakrycznie pozno dochodzą do pewnych wnioskow :/ im tylko gry w glowie i bzdury do pewnego wieku.
A autorka nie poznala siebie.. i dopiero poznaje
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-23, 07:50   #47
Spalinka
Wtajemniczenie
 
Avatar Spalinka
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 648
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez Clemence Pokaż wiadomość
Ja to ogolnie jestem zdania ze niby kazdy nie oczekuje niczego powaznego..ale oczekuje.Bo juz zainteresowanie ze strony swojego faceta plus np niech zrobi to czy tamto,tu mieszkacie razem itdo to JEST powazna sprawa.
W ogole zauwazam ze w wieku 21 lat to sie powinno naprawdę gdzieś łazić ze znajomymi,spędzać czas na hobby,moze nawet z facetem ale nie na tyle zeby zbyt wiele wymagać..bo jak widać to najczęsciej faceci w takim wieku to przytula partnerke pogadaja raz na tydzien o czyms i pojda w swiat bo maja zainteresowania..
Niestety oni pozno dochodza do faktuze trzeba sie zajac dziewczyną dłu.żej niz na parę chwil,szczegolnie jak motyle opadną.
Tyle z moich doświadczeń związkowych i wizualnych

---------- Dopisano o 00:47 ---------- Poprzedni post napisano o 00:45 ----------


Nawet nie ttrzeba miec miliona związków,ale ten fakt,ze nawet wchodząc w związek dopiero się rozwijała na tamtym etapie a faceci to masakrycznie pozno dochodzą do pewnych wnioskow :/ im tylko gry w glowie i bzdury do pewnego wieku.
A autorka nie poznala siebie.. i dopiero poznaje
To, że jesteśmy ze sobą od tak młodego wieku nie podlega dyskusji i nie uważam, żeby było czemuś winne
Nie patrze na to tak, że coś straciłam bo mogłabym sobie poflirtować za młodu^^. On też raczej tego tak nie odbiera
Miał 2 lata temu taki okres w swoim życiu, że powiedział mi wprost, że chce sie bawić, spróbować trochę życia. Nie próbowałam go zatrzymać bo to byłoby bez sensu. po ok 1,5 misiąca wrócił do mnie z podkulonym ogonem. Od naszych wspólnych znajomych dowiadywałam się później, że kompletnie bawić się nie potrafił. I tak owszem na dyskoteki i imprezy chodził, ale wszelkie zaloty pań odrzucał, a w razie czego brał nogi za pas.
No i w finale całej historii, można by powiedzieć, że w ciągu miesiąca to ja zdążyłam znaleźć sobie nowego chłopaka (swoją drogą straszny muł...), a On nie wyobrażał sobie siebie z kimś innym

A, więc wszem i wobec oświadczam, że wczoraj rzecz stała się dziwna, ale ciężko mi powiedzieć co było przyczyną.
Miałam plan, że jak on zacznie grać to ja czmychnę na piwo z kuzynem bo akurat wczoraj wieczorem wrócił ze szkoły
Niestety wcześniej moje przygnębienie zauważył współlokator, który generalnie zawsze widzi mnie jako nakręconą, uśmiechniętą katarynkę i był chyba w lekkim szoku ^^ no i wydusił ze mnie co jest grane. Powiedziałam mu tak pobieżnie na odwal się, ale z zachowaniem ogólnego sensu i przyznał mi racje, że zauważył to już dawno, ale nie wie jak mi pomóc i poszedł. Z czego nie ukrywam byłam zadowolona bo narzekanie i spowiadanie się z niepowodzeń jest w moim odczuciu żałosne i na prawdę ciężko mi to przychodzi.
Niestety wybrał się do sklepu, akurat w momencie gdy mój TŻ wracał z pracy i urządzili sobie papieroska przed klatką. No i wydaje mi się, że to on coś mu powiedział na ten temat (później zapytany zarzekał się, że nie).
Ale TŻ na brak obiadu nie zareagował prawie wcale (zrobił sobie wygrzebane z szuflady chińskie zupki), zapytał czy dobrze się czuję, bo tak leżę. Siadł na krześle i nawet nie włączył komputera! No i koniec końców, skoro już byłam umówiona z tym kuzynem i miałam już wychodzić, a on dalej siedzi i ani komputera, ani nic tylko coś zagaduje, to oznajmiłam mu, że wychodzę i jeżeli chce iść ze mną to ma 5 minut bo się spóźnię.
Zapytał tylko gdzie i z kim i bez gadania poszedł ze mną i nawet nie był naburmuszony! Normalnie z racji tego, że w sobotę on wcześnie wstaje, żadne wyjście na miasto nie wchodziłoby, w grę, ewentualnie powiedział by tylko, że jak chcę to niech idę, on nie ma siły i że pójdziemy jutro, pojutrze, za tydzień, za rok. Także zauważyłam zmianę, nie mam pojęcia czym jest spowodowana, ale chyba jednak wtrącającym się współlokatorem (niepotrzebnie, wolałabym to sama załatwić)
__________________
Wymieniam się - KLIK
Wishlista - KLIK

......................... ..................
Czekamy na styczeń!
Spalinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-23, 11:46   #48
magd102
Rozeznanie
 
Avatar magd102
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 550
Dot.: Mój związek się wypala.

A ja uważam że współlokator dobrze zrobił - gdybyś to Ty powiedziala mu to co już mu wcześniej mówiłaś to podejrzewam,ze na 99% by to zlał tak jak wczesniej. A ponieważ usłyszał z☠☠☠ke od drugiego FACETA to myśle,że dało mu to bardziej do myślenia niż kolejna rozmowa z Tobą.
__________________

„Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterie; to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć.”


magd102 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-23, 11:49   #49
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Mój związek się wypala.

Spalinka - jak było wieczorem?
Jak jest dzisiaj?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-23, 12:42   #50
Spalinka
Wtajemniczenie
 
Avatar Spalinka
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 648
Dot.: Mój związek się wypala.

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Spalinka - jak było wieczorem?
Jak jest dzisiaj?
Wróciliśmy dość późno i obydwoje byliśmy zmęczeni (dzisiaj od rana siedzimy z pracy), więc było nijak :p
Dzisiaj jeszcze nie wiem jak jest, dlatego, że w sumie się nie widzieliśmy (jak ja wychodziłam to on jeszcze spał), natomiast wieczorem mamy mieć gości, więc tu też ciężko będzie wyczuć. Ale zobaczymy
Ja osobiście zauważyłam wczoraj zmianę kolosalną wręcz, może nie było idealnie, ale faktycznie lepiej
__________________
Wymieniam się - KLIK
Wishlista - KLIK

......................... ..................
Czekamy na styczeń!
Spalinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-23, 12:43   #51
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Mój związek się wypala.

Fajnie, oby się utrzymało!
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.