Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX - Strona 56 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-11-26, 15:55   #1651
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez elizabarbara Pokaż wiadomość

Oj, jak zwykle za malo kasy i nie wiadomo na co wydac... Pewnie mnie zrozumiesz, jak ciezko sie zyje z jednej pensji.. I w dodatku zepsul nam sie samochod i musze zaplacic mechanikowi 2,5 tys QWA MAĆ

Zła jestem, bo nawet nic nowego dzieciakom nie moge kupic.. Bo nas nie stac Eh wstretny los.. W przeszlosci mialam tyle kasy ze nei wiedzialam na co ja wydawac, a teraz jak marzenia sie spelniaja, to inne rzeczy nawalają
Nie mozna miec wszystkiego...

A awantura o to, ze wydalam 200 zl na dwa uzywane lezaczko bujaczki FP, (bo jakbym zaszalala i nowe kupila to chyba bylby foch stulecia) i nie ma wystarczajaco kasy na naprawe auta...
Nosz qwa, czasami zaluje ze nie jestem sama.. Ten okropny chlop do niczego sie nie nadaje . Dobrze ze slubu nie mamy, to jak mnie wqrwi to go pogonie Wrr
Doskonale cię rozumiem,jak wiesz mój jest taki sam

Wg mnie te leżaczki-bujaczki kupiłaś w naprawde okazyjnej cenie i się opłacało.
Nie denerwuj się przez faceta
Nic więcej nie poradze bo sama mam taką sytuacje.
Cytat:
Napisane przez kunegunda.bis Pokaż wiadomość
czesc Dziewczyny, nam sie udalo wczoraj dostac z Tosia do lekarza-przeziebienie-mamy brac syropki itp jak do konca tyg nie przejdzie z powrotem do lekarza-katar jej bardzo przeszkadza, prawie wogole nie pije mi mleka tylko stale pokarmy....
dzis bylam ze soba u lekarza - u ktorego byly wolne numerki - porazka-lekarz rezydent, stosunek olewacki, chyba ze ma taki sposob bycia, ledwo co mi osluchal plecy/pluca, zajrzal do gardla i tyle, chciala wypisac to co juz dawno biore, powiem tak nie wymyslil prawie nic nowego medykamentach, i mam tak samo jak Tosia, jak nie przejdzie do konca tyg to mam sie zglosic do lekarza. czyli podsumowanie: Tosia i ja chore, same musimy sie soba zajmowac, Tz w pracy - lekarz stwierdzil ze nie ma potrzeby zeby szedl na L4 - juz to widze jak sie wykuruje, przy malym dziecku wierciolku, do konca tygodnia....
Anita gratuluje corci
Berbie czas do wizyty bardzo sie dluzy, ale pozniej tak bedzie smigac ze nawet nie zauwazysz a juz bedzie czerwiec
Esia, Czarnula, Madzia - roczki dzieciaczkow robicie u siebie w domku, czy gdzies poza? kurcze chyba musze zaczac cos myslec ....
Zdrówka dla was
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 16:03   #1652
h0pe
Wtajemniczenie
 
Avatar h0pe
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 269
GG do h0pe
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

natalia - bałwanek potężny! fajnie tak z synuniem pewnie, jak widzi się jak się dziecko cieszy u nas śniegu jeszcze ani widu ani słychu. pozdrawiam

measia - widzę że u Was co rusz coś się dzieje ciekawe na czym stanie, mam nadzieję że to już końcówka rewolucji o widzę, że grzanie już jest - super.

jana, może jelitka ci się przestawiają? w ciąży ta perystaltyka taka insza i człowiekowi może być nieswojo.
ja jestem zdania że dla świętego spokoju jeśli coś Cię niepokoi jechać i się uspokoić. A nóż znów się podejrzy bąbelka co robi, i nerwy się uspokoi... same plusy, tylko skund tych piniendzy... ja prywatnie chodziłam bo usg to dla mnie po prostu konieczność na wizycie
nie bój się Janeczko, nie chciałam wprowadzić niepokoju, Jestem na tysiąc procent pewna że u Ciebie jest wszystko git malina, małe rośnie jak cza, nic tylko sie cieszyć i czekać... co jest akurat mniej fajne ale już niedługo obejrzysz się wstecz i powiesz "kiedy to zleciało"... a i małe Ci da mam nadzieję tak popalić że zatęsknisz za tym spokojnym czasem buziak

Kucyku - to cięższy okres przed Wami ale dacie radę! trzymam kciukasy żeby było po Waszej myśli.
No i w takim razie czekam na Ciebie po prentatalnym, zacznij sobie już powtarzać to że się rozpromienisz po, boo ja bardzo liczę na to, że tak będzie! buziaki

anitaxas- ojej, jak to się miło czyta jak bąbelek rośnie jak na drożdżach kawał chłopa! (?) super że wszystko dobrze! aż człowiekowi miło czytać takie wiadomosci.

oj oj oj, juz widzę, dziewczynka! ogromne gratulacje, ale będziesz stroić, czesać!


elizabarbara -
wczoraj już doszukałam się z tym stopniem referencyjności stronki. No i u mnie te dwa najbliższe to jedyneczki... Zważyszy na to że może następną ciążę marzę donosić chociaż do takiego momentu kiedy już mi będą ratować dzidziusia zaczęłam szukać szpitala, 2 i 3 st.. mam w Kielcach, 70-80 km... kawałek jest ale dobrze że juz czlowiek mniej wiecej wie gdzie szukać pomocy.
co do kłótni - oj, te pieniądze, pensje... spędzają sen z powiek. Nam też ciężko, też z 1 pensji żyjemy i to tej minimalnej... Na szczescie czasem cos rodzice nam pomogą a u jednych mieszkamy i jakoś to narazie będzie.
Szkoda że tż tak się rozdarł o te bujaczki... Przecież kurcze ustrzelasz wszystko po pieniądzach, i to naprawdę super Ci się udało, a bujaczki przy dwójce to już w ogole wydają się niezbędne żeby cokolwiek zająć dzieci. ale cóż... Taka prawda, że do auta to trzeba cały czas dokładać. A dzieciom trzeba coś kupić. Pohonorzysz się to może mu przejdzie. Nie ma się co szarpać. rozumiem Cię bo u nas też bywało różnie jak brakowało kasy. także nie denerwuj się i rób swoje bo nie jesteś przecież nic winna nikomu. Nie ma rady - kasa to stały problem u większości małżeństw w polskich realiach...
h0pe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 16:22   #1653
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Anitagratuluje dziewczynki. Macie już imię?
Perse to oby jabłuszko gładko przeszło
Kunia zdrówka dla was. Ja właśnie jestem na etapie zastanawiania się czy robić roczek w domu bo w sumie dużo gości nie będzie ale przy Olku za dużo nie poszykuje więc pewnie bym brala catering
Eliza przykra ta sytuacja z TZ. Ale może on się martwi że wam nie starczy na wszystko i dlatego tak emocjonalnie reguje?
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 16:27   #1654
elizabarbara
Zakorzenienie
 
Avatar elizabarbara
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: far far east ...
Wiadomości: 6 811
GG do elizabarbara
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
elizka, współczuję choć trochę też rozumiem chłopa. Mój jest taki sam - ciągle się boi, że nie wystarczy, że za mało oszczędności, że coś "wypadnie", pytania: po co Ci któraś para butów czy coś tam innego? dlatego mamy oddzielne konta. On nie wie co ja kupuję i ile wydaję, mnie nie obchodzą jego oszczędności i żyje nam się dobrze Choć wiem, że w małżeństwie inaczej powinno to wyglądać pewnie inaczej też będzie, jeśli któreś z nas straci pracę albo kiedy zaczniemy być rodziną, ale póki co bardzo się cieszę z tej "rozdzielności majątkowej"

Kochana, my tez mamy ta wspaniala rozdzielnosc, ale odkad jacek stracil prace stal sie nieznośny
Nie pamietam juz kiedy sobie cos ostatnio kupilam
Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Doskonale cię rozumiem,jak wiesz mój jest taki sam

Wg mnie te leżaczki-bujaczki kupiłaś w naprawde okazyjnej cenie i się opłacało.
Nie denerwuj się przez faceta
Nic więcej nie poradze bo sama mam taką sytuacje.


Zdrówka dla was
Wiem Izuś, wiem.. Jakos damy rade..
Ja mam tylko tyle zal do tz, ze zamiast czegos szukac to tylko siedzi na i narzeka.. Zadnej inicjatywy... Pewnie liczy ze praca przyjdzie do niego, zapuka do drzwi i jeszcze grzecznie go poprosi czy mialby ochote

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość

elizabarbara -
wczoraj już doszukałam się z tym stopniem referencyjności stronki. No i u mnie te dwa najbliższe to jedyneczki... Zważyszy na to że może następną ciążę marzę donosić chociaż do takiego momentu kiedy już mi będą ratować dzidziusia zaczęłam szukać szpitala, 2 i 3 st.. mam w Kielcach, 70-80 km... kawałek jest ale dobrze że juz czlowiek mniej wiecej wie gdzie szukać pomocy.
co do kłótni - oj, te pieniądze, pensje... spędzają sen z powiek. Nam też ciężko, też z 1 pensji żyjemy i to tej minimalnej... Na szczescie czasem cos rodzice nam pomogą a u jednych mieszkamy i jakoś to narazie będzie.
Szkoda że tż tak się rozdarł o te bujaczki... Przecież kurcze ustrzelasz wszystko po pieniądzach, i to naprawdę super Ci się udało, a bujaczki przy dwójce to już w ogole wydają się niezbędne żeby cokolwiek zająć dzieci. ale cóż... Taka prawda, że do auta to trzeba cały czas dokładać. A dzieciom trzeba coś kupić. Pohonorzysz się to może mu przejdzie. Nie ma się co szarpać. rozumiem Cię bo u nas też bywało różnie jak brakowało kasy. także nie denerwuj się i rób swoje bo nie jesteś przecież nic winna nikomu. Nie ma rady - kasa to stały problem u większości małżeństw w polskich realiach...
To kochana, znajdz lekarza z kielc, z tego szpitala, najlepiej ordynatora albo vice, ewentualnie jakiegos ogarnietego co zna sie na ciezkich ciazach.. I z plikiem badan do ataku ! Tak robia u nas dziewczyny spoza Lublina, chodza do profesora i jak cos sie dzieje, to są kladzione na oddzial po prostu

A co do mojej sytuacji.. No łatwo nie jest.. Dla nas to nowość, ale jakos musimy sie z tym zmierzyc..

Nie wiem tylko jak zmotywowac mojego chlopa do dzialania.. ( tu mam pretensje do jego matki, za to ze nie wychowala go na przedsiebiorczego i zaradnego faceta, tylko na taką )



A teraz moje dzieci siedzą cicho jak myszki pod miotłą, tak sie przestraszyły biedne kłotni rodziców

---------- Dopisano o 16:27 ---------- Poprzedni post napisano o 16:25 ----------

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Eliza przykra ta sytuacja z TZ. Ale może on się martwi że wam nie starczy na wszystko i dlatego tak emocjonalnie reguje?
Mozliwe ... Chociaz ja mysle ze on sie przyzwyczail po prostu ze sa pieniądze i nie umie sie odnalezc, jak ich nagle brakuje...
Bo moja pensja nie jest nieograniczona
__________________
25.II.2014. Emilka i Natalka
30.X.2012 [*]Aleksander


WYMIANKA
elizabarbara jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 16:48   #1655
czarnula 1982
Rozeznanie
 
Avatar czarnula 1982
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: dolnyśląsk
Wiadomości: 874
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

kundzia-my robimy roczek w domu 14 grudnia
Będzie 13 dorosłych osób i 6 dzieci.Jedzonko robir sama,to rt i ciasto zamówiłam u takiej babeczki i jedno ciasto teściowa mi upiecze
__________________
Wiktoria-29.01.2008r
Amelia-13.12.2012r
Aniołek 9tc(19.07.2011)
czarnula 1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 16:51   #1656
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Eliza to rzeczywiście trzeba go pogonic żeby tylek ruszył. Nie cierpie takiego narzekania i nic nie robienia żeby lepiej było. A probowalas z nim pogadać? Przecież te wydatki co macie teraz to dopiero początek...
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 17:05   #1657
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Eliza to czeka was poważna rozmowa.Dlaczego nie szuka?Stracił motywacje?To bardzo nie dobrze,chyba jest mu potrzebny solidny kop w tyłek.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 17:11   #1658
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
On nie wie co ja kupuję i ile wydaję, mnie nie obchodzą jego oszczędności i żyje nam się dobrze Choć wiem, że w małżeństwie inaczej powinno to wyglądać pewnie inaczej też będzie, jeśli któreś z nas straci pracę albo kiedy zaczniemy być rodziną, ale póki co bardzo się cieszę z tej "rozdzielności majątkowej"
u nas jest tak samo. czasem myślę, że to dziwne, ale jak na razie się sprawdza. pól wypłaty tż wpływa na moje konto, bo to ja robię w większości zakupy i opłacam rachunki. resztę każdy wydatkuje według uznania. oczywiście nie pozwalamy sobie na sytuacje, że wydajemy wszystko, każdy ma w swoim zakresie oszczędzać, a gdy przymierzamy się do remontu, większego zakupu to sumujemy oszczędności. teraz mamy więcej wydatków na leki i wizyty, więc recepty wykupuje on, za wizyty płacę ja, a badania na spółkę. jak o mówią kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi .
Cytat:
Napisane przez measia Pokaż wiadomość
mam ogrzewanie naprawa trwala ..... 10 sekund:ha haha:trzeba bylo zresetowac piecyk grzejacy wode przez te cholerne 10 sekund marzlismy od wczoraj
czasami najprostsze rozwiązania są najmniej oczywiste. dobrze, że już ciepło.
Cytat:
Napisane przez elizabarbara Pokaż wiadomość
Ja mam tylko tyle zal do tz, ze zamiast czegos szukac to tylko siedzi na i narzeka.. Zadnej inicjatywy... Pewnie liczy ze praca przyjdzie do niego, zapuka do drzwi i jeszcze grzecznie go poprosi czy mialby ochote
nigdy nie zrozumiem faceta który nie pracuje. ja ogólnie jestem z tych, które zawsze pracowały i dla mnie dziwne jest jak ktoś nie pracuje, tym bardziej mężczyzna. niech się chłop ogarnie, bo niedługo będzie ojcem 2 maluchów, które będą potrzebowały wzorca. a jak to było w jakiejś reklamie "mężczyzna musi zarabiać".

ja dziś zrobiłam z siebie kompletna kretynkę. tż wstawił mój samochód do lakiernika, a że niedawno kupił od kogoś seicento zostawił mi je jakbym chciała się wybrać do miasta. ja w ramach rozruszania wybrałam się na kawę do koleżanki. dodam, że nigdy nie jechałam takiego typu samochodem. my raczej wany i mini wany preferujemy. wsiadłam do tego "pierdka" i w drogę. oczywiście pierwszy raz od 9 lat (tyle mam prawko) zatrzymała mnie policja, a dlaczego? bo jestem taką sierotą i światła nie umiałam włączyć tzn. myślałam, że włączyłam, ale okazało, że chyba włączyłam coś innego jeszcze lepsze było to, że nie umiałam otworzyć szyby jak do mnie policjant podszedł wyszłam z założenia, że w takim wozie to na pewno korbka jest i ze stresu nie mogłam jej znaleźć. co się okazało szyby są elektryczne. uśmiałam się z siebie jak głupia, policjant pewnie pomyślał, że pomylona jestem. zaczęło się targowanie, on mówi 400 zł i 4 punkty, bo niby jeszcze na stopie się nie zatrzymałam. ja na to "hihi, a może pouczenie" i tak przez kilka minut. wziął dokumenty samochodu a one jeszcze na poprzedniego właściciela no i znowu tłumaczenie, że nowo kupiony, pierwszy raz do niego wsiadłam. zszedł do stówki, spytał o punkty karne, poszedł do wozu i
dyskutował tam z kolegą chyba z 10 min. pewnie śmieli się z "głupiej baby" odniósł mi dokumenty i powiedział, żebym nauczyła się jeździć tym samochodem. po tym wszystkim zgubiłam prawko w sklepie. szczęście w nieszczęściu, że koleżanka akurat tam pracuje i od razu do mnie zadzwoniła. tak więc przysłowie "głupi ma szczęście" pasuje do mnie dzisiaj
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 17:23   #1659
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Dziękuję za gratulacje
Co do imienia to nie mamy i w ogóle ja mam pustkę w głowie. Żadne z imion, które podobały mi się przed ciążą teraz nie pasują
Poza tym mam nadzieję, że moja Maleńka wybaczy mi, że myślałam, że będzie chłopcem za to tatuś od początku wiedział co zmajstrował


[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43893342]
My po jabłku. Młody zaakceptował łaskawie :P
[/QUOTE]
Perse super! dla Artura! a teraz przyłączam się do modłów do pieluszki


Cytat:
Napisane przez elizabarbara Pokaż wiadomość
Kochana, podam Ci przyklad z innego forum..
Dziewczyna mocno chciala pracowac. Pracowala do 21 tc. W 18tc wszystko super, extra. Ciaza ok, bez zadnych komplikacji, szyjka dluga zwarta.
Na wizycie za 2 tygodnie, koszmarne wiadomosci. Szyjka krotsza niz 1cm, nakaz lezenia w szpitalu plackiem do konca ciazy, modląc sie, zeby dziecko nie chcialo wyjsc wczesniej... Miala super lekka prace przy biurku, bez stresu. A lekarze i tak mowili ze to dlatego ze chodzila do pracy i sie nie oszczedzala.
No tak, ale są tysiące przykładów, gdzie kobietki po podobnych przejściach jak my (czy też dużo gorszych) zachodzą w ciążę i pracują i nie ma żadnych problemów. Nie ma co gdybać, ani generalizować, ani straszyć. Żadna z nas świadomie nie robi nic co mogłoby zaszkodzić maleństwu. A powrót do pracy, gdy nie ma przeciwwskazań i mamusi to pomaga to nie widzę przeszkód. Żadna z nas chyba wróżką nie jest i nie przewidzi co będzie.


Cytat:
Napisane przez elizabarbara Pokaż wiadomość

Oj, jak zwykle za malo kasy i nie wiadomo na co wydac...

Zła jestem, bo nawet nic nowego dzieciakom nie moge kupic.. Bo nas nie stac Eh wstretny los.. W przeszlosci mialam tyle kasy ze nei wiedzialam na co ja wydawac, a teraz jak marzenia sie spelniaja, to inne rzeczy nawalają
Nie mozna miec wszystkiego...
Eliza współczuję sytuacji i nerwów Co do tż to nie lubię gdy facet się tak zachowuje i myślę jak dziewczyny musisz go czym prędzej pogonić, znaczy jakoś zmotywować aby szukał pracy. Przecież to nie musi być od razu jakaś super praca - na jakiś czas dobra będzie każda z której będą pieniądze, no chyba że on taki honorowy, że nie będzie robił bele czego
Niech się chłopina ogarnie - ojcem nie długo zostanie, więc to chyba wystarczająca motywacja.

---------- Dopisano o 17:23 ---------- Poprzedni post napisano o 17:19 ----------

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
ja dziś zrobiłam z siebie kompletna kretynkę.

tak więc przysłowie "głupi ma szczęście" pasuje do mnie dzisiaj
Barbi agentka jesteś ale widzę, że humor od razu lepszy jak wyszłaś do ludzi
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 17:24   #1660
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
No tak, ale są tysiące przykładów, gdzie kobietki po podobnych przejściach jak my (czy też dużo gorszych) zachodzą w ciążę i pracują i nie ma żadnych problemów. Nie ma co gdybać, ani generalizować, ani straszyć. Żadna z nas świadomie nie robi nic co mogłoby zaszkodzić maleństwu. A powrót do pracy, gdy nie ma przeciwwskazań i mamusi to pomaga to nie widzę przeszkód. Żadna z nas chyba wróżką nie jest i nie przewidzi co będzie.
dziękuję ci za te słowa
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam

Edytowane przez BERBIE
Czas edycji: 2013-11-26 o 17:38
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 17:28   #1661
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX




Rena dzisiaj masz wizytę kontrolną???
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 17:56   #1662
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

witam się kochane
Anitka GRATULUJĘ ale Ci zazdroszczę...imię już wybrane??

Elizka - nie ma co się denerwować - facet to facet nie zrozumie dlaczego to Ci potrzebne...

Berbie ja na Twoim miejscu nie poszłabym do pracy...wiem, że kolejny raz nie zaryzykuję...

Measia dobrze, że już ciepełko w domku - u nas też czasem się "zawiesza" piec - wiem jaki to ból...

Natalia - jaki fajny bałwanek u nas póki co zimno, ale bez śniegu

Edytte ja kupiłam raczej niepraktyczny, ale śliczny i w miarę oryginalny (moim zdaniem) prezent zgadzam się z Waderką, że ma sprawić radość - mi sprawił teraz pytanie czy tak samo ucieszy się ta osoba, która go otrzyma

Hosenko, Jana mam nadzieję, że wszystko dobrze???

========================= ===========
parę dni temu dowiedziałam się, ze moja kuzynka jest w ciąży...ścięło mnie to lekko z nóg...ale już chyba jest ok...dalej mam wahania nastroju - raz jestem pełna wiary i siły do walki a za chwilę dołek...

dziś byłam na wizycie u mojego dr i wreszcie jestem zadowolona - pogadał ze mną...wytłumaczył dlaczego najprawdopodobniej się tak stało, że poroniłam...zrobił usg i wszystko jest ok...dziś mam 15dc i pęcherzyk na lewym jajniku 14mm więc szykuje się owulka, ale szans raczej nie ma bo endometrium cienkie - 4 czy 5 mm...kazał brać metformax i aspirynę - dupka brać nie będę, bo nie chcę brać na czuja. Wypisał mi recepty (bez daty) na encorton i dupka w razie wu...

z ciekawości sprawdziłam jaki stopień referencyjności ma szpital i klinika w której pracuje mój doktorek - okazuje się, że oddział neonatologii ma III stopień...Elizka jak to jest z tymi stopniami - dla każdego oddziału może być inny??

---------- Dopisano o 17:56 ---------- Poprzedni post napisano o 17:54 ----------

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Rena dzisiaj masz wizytę kontrolną???
dziękuję, że pamiętałaś
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 18:01   #1663
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
Berbie ja na Twoim miejscu nie poszłabym do pracy...wiem, że kolejny raz nie zaryzykuję...
gdybym pracowała w szkole tak jak ty na pewno nie chciałabym wrócić. poza tym łatwo się mówi "nie poszłabym do pracy" póki nie jest się w takiej sytuacji. Ty tyle razy byłaś w ciąży i przecież chodziłaś do pracy za każdym razem. jutro okaże się jak mi się będzie pracowało, jeśli będzie coś nie tak to bez wahania wracam do domu.
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
wytłumaczył dlaczego najprawdopodobniej się tak stało, że poroniłam...
możesz zdradzić jaką przyczynę podał?
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 18:09   #1664
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Berbie powiedział, że ostatnie badania pokazują, że 80% poronień do 8tc spowodowane są błędami genetycznymi - tłumaczył mi to dokładnie z chromosomami i ich liczbą, ale nie pamiętam dokładnie...trzymam się tego, że to jest u mnie przyczyną...

masz rację tyle razy byłam w ciąży i nie brałam...stary gin nie widział potrzeby L4 a ja nie byłam świadoma, że mogę już od testu wziąć...jeśli chodzi o ostatnią ciążę.....bardzo żałuję cały czas, że nie wzięłam...

========================= ============
dr też pokazał i tłumaczył dlaczego lekarka w szpitalu mogła powiedzieć, że mam macicę dwurożną - wystarczy, że inaczej ułożył głowicę usg i zupełnie inaczej to wyglądało...
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają

Edytowane przez rena5
Czas edycji: 2013-11-26 o 18:12
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 18:15   #1665
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
Berbie powiedział, że ostatnie badania pokazują, że 80% poronień do 8tc spowodowane są błędami genetycznymi - tłumaczył mi to dokładnie z chromosomami i ich liczbą, ale nie pamiętam dokładnie...trzymam się tego, że to jest u mnie przyczyną...

pokazał o tłumaczył dlaczego lekarka w szpitalu mogła powiedzieć, że mam macicę dwurożną - wystarczy, że inaczej ułożył głowicę usg i zupełnie inaczej to wyglądało...
więc to co i ja słyszałam od swojego lekarza, że już na samym początku komórki źle się dzielą i ciąża nie ma szansy prawidłowego rozwoju. to jest chyba niezależne od nas.
więc nie masz macicy dwurożnej? jest ok?

---------- Dopisano o 18:15 ---------- Poprzedni post napisano o 18:13 ----------

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
...jeśli chodzi o ostatnią ciążę.....bardzo żałuję cały czas, że nie wzięłam...
jestem przekonana, że nic by to nie zmieniło. jeśli wada jest genetyczna to leżenie plackiem jej nie wyleczy. nie masz podstaw do obwiniania się i nawet nie próbuj bo
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 18:18   #1666
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
jestem przekonana, że nic by to nie zmieniło. jeśli wada jest genetyczna to leżenie plackiem jej nie wyleczy. nie masz podstaw do obwiniania się i nawet nie próbuj bo
wiesz nigdy nic nie wiadomo...i do końca nie wiadomo co było przyczyną...

a macicy dwurożnej to wiedziałam, że nie mam bo histeroskopię miałam...
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 18:47   #1667
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Rena Kochana wybacz mi, że się wtrącam w nie swoje sprawy, ale... wybacz ale gdybym była na Twoim miejscu, to jednak zasięgnęłabym opinii innego lekarza. Rozumiem, że raz, dwa razy może być błąd genetyczny, ale u Ciebie jest trochę więcej strat, być może jednak przyczyny trzeba szukać gdzie indziej, a może łatwo ją wyeliminować?

Berbie rozumiem Twoją sytuację z pracą, jednak jak lekarz zaproponuje L4, to uciekaj na nie
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 18:48   #1668
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
dziś byłam na wizycie u mojego dr i wreszcie jestem zadowolona - pogadał ze mną...

Rena
cieszę się, że przynosisz dobre wieści i że jest plan działania na przyszłość
czyli generalnie macie zielone światło dla starań?
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 18:53   #1669
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43897967]Rena Kochana wybacz mi, że się wtrącam w nie swoje sprawy, ale... wybacz ale gdybym była na Twoim miejscu, to jednak zasięgnęłabym opinii innego lekarza. Rozumiem, że raz, dwa razy może być błąd genetyczny, ale u Ciebie jest trochę więcej strat, być może jednak przyczyny trzeba szukać gdzie indziej, a może łatwo ją wyeliminować? [/QUOTE]
wiesz...ja mam naprawdę wiele badań zrobionych...genetyka, immunologia, wirusy i wady budowy - czyli podstawowe powody # - zostały u mnie wykluczone...a te które np. z immunologii nie robiłam - leczy się lekami, które będę brała w następnej ciąży czyli encorton lub clexane i acard - przy tak wczesnej ciąży nie da się nic więcej zrobić...póki co chyba nie będę szukać nowego dr, tym bardziej że myślę, że on wie co robi...po dzisiejszej wizycie jestem spokojniejsza...a z drugiej strony - co nowy lekarz mi powie??to zbyt wczesne ciąże żeby cokolwiek można było powiedzieć...

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość

Rena
cieszę się, że przynosisz dobre wieści i że jest plan działania na przyszłość
czyli generalnie macie zielone światło dla starań?
dokładnie tak
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają

Edytowane przez rena5
Czas edycji: 2013-11-26 o 18:55
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 18:54   #1670
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
wiesz...ja mam naprawdę wiele badań zrobionych...genetyka, immunologia, wirusy i wady budowy - czyli podstawowe powody # - zostały u mnie wykluczone...póki co chyba nie będę szukać nowego dr, tym bardziej że myślę, że on wie co robi...po dzisiejszej wizycie jestem spokojniejsza...a z drugiej strony - co nowy lekarz mi powie??to zbyt wczesne ciąże żeby cokolwiek można było powiedzieć...
rozumiem Twoje myślenie i całkowicie się z nim zgadzam
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 18:57   #1671
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
u nas jest tak samo. czasem myślę, że to dziwne, ale jak na razie się sprawdza. pól wypłaty tż wpływa na moje konto, bo to ja robię w większości zakupy i opłacam rachunki. resztę każdy wydatkuje według uznania. oczywiście nie pozwalamy sobie na sytuacje, że wydajemy wszystko, każdy ma w swoim zakresie oszczędzać, a gdy przymierzamy się do remontu, większego zakupu to sumujemy oszczędności. teraz mamy więcej wydatków na leki i wizyty, więc recepty wykupuje on, za wizyty płacę ja, a badania na spółkę. jak o mówią kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi .
do czasu remontu mieliśmy podobny układ i bardzo nam odpowiadał, Tz-et dawał mi połowę wypłaty, do tego dołączałam połowę mojej i z tego płaciłam rachunki, robiłam dla nas zakupy, kupowałam ciuchy dla obojga, potem też płaciłam wizyty u gina i leki, większe wydatki nadplanowe pokrywaliśmy współnie
od czasu remontu- czyli blisko 2 lata wypłata Tz-eta idzie na remont, paliwo do jego samochodu i jego obiady w pracy
moja wypłata idzie na wszystko inne (czyt. studia, rachunki, Kasia, zawartość lodówki, wydatki okolicznościowe itp)

Cytat:
Napisane przez elizabarbara Pokaż wiadomość
Nie pamietam juz kiedy sobie cos ostatnio kupilam
a ja właśnie dzisiaj intensywnie nad tym myślałam bo też ma finansowe schody i przypomniałam sobie- ostatnio kupiłam sobie sukienkę na chrzest mojego dziecka (czyli 1,5roku temu!) od tego czasu dwie bluzki w ciucholandzie i jedne fajne buty na jesień(tylko dlatego,że dostałam większą wypłatę po mianowaniu a i tak założenie było takie, że buty kupię ale auta nie zatankuję i będę chodzić na piechotę, oprócz tego może 2 pary rajstop za 1,5 roku...
ale chyba nie mam prawa narzekać, bo mieszkanie nam pięknieje z miesiąca na miesiąc i już bliżej niż dalej...
jak mam kryzys(a ostatnio taki miałam jak zauważyłam, że moje jedyne dżinsy powoli nie nadają się aby je zakładać do pracy) to Tz-et mnie przytula i mówi, że obiecuje, że po przeprowadzce przez jakiś czas nie będziemy nic dalej w okół domu remontować, będziemy kupować do jedzenia to na co będziemy mieć ochotę nie tylko to na co wystarcza i pojedziemy na wakacje!
elizka- pocieszę Cię, że co z tego, że mam zgodę Tz-eta na kupowanie wszystkiego co wymyślę - jak i tak ja się muszę potem martwić jak gospodarować aby do końca miesiąca na wszystko było
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 18:58   #1672
wadera4
Wtajemniczenie
 
Avatar wadera4
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez czarnula 1982 Pokaż wiadomość
Witam
Wadera-Zosia Eseski ma roczek 28 listopada,czyli będziecie obchodzić urodziny razem
O! To będzie z kim świętować

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Hejka
Waderko dbaj o siebie i postaraj się jeszcze jakiś czas oszczędzać! Bądź dla siebie dobra

daj trochę śniegu

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Wadera oszczędzaj się


Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
u nas jest tak samo. czasem myślę, że to dziwne, ale jak na razie się sprawdza. pól wypłaty tż wpływa na moje konto, bo to ja robię w większości zakupy i opłacam rachunki. resztę każdy wydatkuje według uznania. oczywiście nie pozwalamy sobie na sytuacje, że wydajemy wszystko, każdy ma w swoim zakresie oszczędzać, a gdy przymierzamy się do remontu, większego zakupu to sumujemy oszczędności. teraz mamy więcej wydatków na leki i wizyty, więc recepty wykupuje on, za wizyty płacę ja, a badania na spółkę. jak o mówią kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi .
A nie lepiej po prostu mieć wspólne pieniądze i każdy sobie kupuje co chce? Chyba na to samo wychodzi.
My z mężem jak jedziemy na zakupy to wyciągamy z banku, każdy swoją kupkę do portfela i na miacho

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
ja dziś zrobiłam z siebie kompletna kretynkę. tż wstawił mój samochód do lakiernika, a że niedawno kupił od kogoś seicento zostawił mi je jakbym chciała się wybrać do miasta. ja w ramach rozruszania wybrałam się na kawę do koleżanki. dodam, że nigdy nie jechałam takiego typu samochodem. my raczej wany i mini wany preferujemy. wsiadłam do tego "pierdka" i w drogę. oczywiście pierwszy raz od 9 lat (tyle mam prawko) zatrzymała mnie policja, a dlaczego? bo jestem taką sierotą i światła nie umiałam włączyć tzn. myślałam, że włączyłam, ale okazało, że chyba włączyłam coś innego jeszcze lepsze było to, że nie umiałam otworzyć szyby jak do mnie policjant podszedł wyszłam z założenia, że w takim wozie to na pewno korbka jest i ze stresu nie mogłam jej znaleźć. co się okazało szyby są elektryczne. uśmiałam się z siebie jak głupia, policjant pewnie pomyślał, że pomylona jestem. zaczęło się targowanie, on mówi 400 zł i 4 punkty, bo niby jeszcze na stopie się nie zatrzymałam. ja na to "hihi, a może pouczenie" i tak przez kilka minut. wziął dokumenty samochodu a one jeszcze na poprzedniego właściciela no i znowu tłumaczenie, że nowo kupiony, pierwszy raz do niego wsiadłam. zszedł do stówki, spytał o punkty karne, poszedł do wozu i
dyskutował tam z kolegą chyba z 10 min. pewnie śmieli się z "głupiej baby" odniósł mi dokumenty i powiedział, żebym nauczyła się jeździć tym samochodem. po tym wszystkim zgubiłam prawko w sklepie. szczęście w nieszczęściu, że koleżanka akurat tam pracuje i od razu do mnie zadzwoniła. tak więc przysłowie "głupi ma szczęście" pasuje do mnie dzisiaj
niesamowita jesteś

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
Berbie powiedział, że ostatnie badania pokazują, że 80% poronień do 8tc spowodowane są błędami genetycznymi - tłumaczył mi to dokładnie z chromosomami i ich liczbą, ale nie pamiętam dokładnie...trzymam się tego, że to jest u mnie przyczyną...
Chciałabym, żeby i u mnie tak było. Ale kiedy wyjdziemy z tych 80% i znajdziemy się w tych 20%?.... Czy np. u nas to prawdopodobieństwo jest większe? Bo ja nie bardzo to rozumiem. Czy to coś na zasadzie genów letalnych, np. 1:4???
__________________

Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy.
wadera4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 19:00   #1673
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

measia- Wy wiecznie macie jakieś przygody, a jak piszesz to od razu wiem, ze to post z Anglii tam chyba nie znajdziesz fachowca, który przyszedłby i naprawił kilka rzeczy, które są do naprawy tylko od każdej dziury inny chłop

anitka- córeczka ( też myślałam, ze Kasia jest chłopcem)
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 19:03   #1674
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość

ja dziś zrobiłam z siebie kompletna kretynkę. tż wstawił mój samochód do lakiernika, a że niedawno kupił od kogoś seicento zostawił mi je jakbym chciała się wybrać do miasta. ja w ramach rozruszania wybrałam się na kawę do koleżanki. dodam, że nigdy nie jechałam takiego typu samochodem. my raczej wany i mini wany preferujemy. wsiadłam do tego "pierdka" i w drogę. oczywiście pierwszy raz od 9 lat (tyle mam prawko) zatrzymała mnie policja, a dlaczego? bo jestem taką sierotą i światła nie umiałam włączyć tzn. myślałam, że włączyłam, ale okazało, że chyba włączyłam coś innego jeszcze lepsze było to, że nie umiałam otworzyć szyby jak do mnie policjant podszedł wyszłam z założenia, że w takim wozie to na pewno korbka jest i ze stresu nie mogłam jej znaleźć. co się okazało szyby są elektryczne. uśmiałam się z siebie jak głupia, policjant pewnie pomyślał, że pomylona jestem. zaczęło się targowanie, on mówi 400 zł i 4 punkty, bo niby jeszcze na stopie się nie zatrzymałam. ja na to "hihi, a może pouczenie" i tak przez kilka minut. wziął dokumenty samochodu a one jeszcze na poprzedniego właściciela no i znowu tłumaczenie, że nowo kupiony, pierwszy raz do niego wsiadłam. zszedł do stówki, spytał o punkty karne, poszedł do wozu i
dyskutował tam z kolegą chyba z 10 min. pewnie śmieli się z "głupiej baby" odniósł mi dokumenty i powiedział, żebym nauczyła się jeździć tym samochodem. po tym wszystkim zgubiłam prawko w sklepie. szczęście w nieszczęściu, że koleżanka akurat tam pracuje i od razu do mnie zadzwoniła. tak więc przysłowie "głupi ma szczęście" pasuje do mnie dzisiaj
Wow ale jesteś zakręcona:brzyda l:
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
Berbie powiedział, że ostatnie badania pokazują, że 80% poronień do 8tc spowodowane są błędami genetycznymi - tłumaczył mi to dokładnie z chromosomami i ich liczbą, ale nie pamiętam dokładnie...trzymam się tego, że to jest u mnie przyczyną...

masz rację tyle razy byłam w ciąży i nie brałam...stary gin nie widział potrzeby L4 a ja nie byłam świadoma, że mogę już od testu wziąć...jeśli chodzi o ostatnią ciążę.....bardzo żałuję cały czas, że nie wzięłam...

========================= ============
dr też pokazał i tłumaczył dlaczego lekarka w szpitalu mogła powiedzieć, że mam macicę dwurożną - wystarczy, że inaczej ułożył głowicę usg i zupełnie inaczej to wyglądało...
Rena ale co zrobić w takim wypadku jak to błąd genetyczny?I u was tyle razy..
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 19:03   #1675
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
do czasu remontu mieliśmy podobny układ i bardzo nam odpowiadał, Tz-et dawał mi połowę wypłaty, do tego dołączałam połowę mojej i z tego płaciłam rachunki, robiłam dla nas zakupy, kupowałam ciuchy dla obojga, potem też płaciłam wizyty u gina i leki, większe wydatki nadplanowe pokrywaliśmy współnie
od czasu remontu- czyli blisko 2 lata wypłata Tz-eta idzie na remont, paliwo do jego samochodu i jego obiady w pracy
moja wypłata idzie na wszystko inne (czyt. studia, rachunki, Kasia, zawartość lodówki, wydatki okolicznościowe itp)
właśnie takie układy wydaja mi się jak najbardziej zdrowe. oczywiście nie neguje sposobu posiadania wspólnych kont, jeśli się to u kogoś sprawdza to super. ale wiem, że gdyby u nas tak było i tż zobaczył np. ile kosztują moje pantofle itp, albo ja ile on wydał na piwie z kumplami to by tak różowo nie było. a tak czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 19:22   #1676
wadera4
Wtajemniczenie
 
Avatar wadera4
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
..... od każdej dziury inny chłop...
............ przepraszam, ale to tak zabrzmiało...
__________________

Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy.
wadera4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 19:26   #1677
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
u nas jest tak samo. czasem myślę, że to dziwne, ale jak na razie się sprawdza. pól wypłaty tż wpływa na moje konto, bo to ja robię w większości zakupy i opłacam rachunki. resztę każdy wydatkuje według uznania. oczywiście nie pozwalamy sobie na sytuacje, że wydajemy wszystko, każdy ma w swoim zakresie oszczędzać, a gdy przymierzamy się do remontu, większego zakupu to sumujemy oszczędności. teraz mamy więcej wydatków na leki i wizyty, więc recepty wykupuje on, za wizyty płacę ja, a badania na spółkę. jak o mówią kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi .

czasami najprostsze rozwiązania są najmniej oczywiste. dobrze, że już ciepło.

nigdy nie zrozumiem faceta który nie pracuje. ja ogólnie jestem z tych, które zawsze pracowały i dla mnie dziwne jest jak ktoś nie pracuje, tym bardziej mężczyzna. niech się chłop ogarnie, bo niedługo będzie ojcem 2 maluchów, które będą potrzebowały wzorca. a jak to było w jakiejś reklamie "mężczyzna musi zarabiać".

ja dziś zrobiłam z siebie kompletna kretynkę. tż wstawił mój samochód do lakiernika, a że niedawno kupił od kogoś seicento zostawił mi je jakbym chciała się wybrać do miasta. ja w ramach rozruszania wybrałam się na kawę do koleżanki. dodam, że nigdy nie jechałam takiego typu samochodem. my raczej wany i mini wany preferujemy. wsiadłam do tego "pierdka" i w drogę. oczywiście pierwszy raz od 9 lat (tyle mam prawko) zatrzymała mnie policja, a dlaczego? bo jestem taką sierotą i światła nie umiałam włączyć tzn. myślałam, że włączyłam, ale okazało, że chyba włączyłam coś innego jeszcze lepsze było to, że nie umiałam otworzyć szyby jak do mnie policjant podszedł wyszłam z założenia, że w takim wozie to na pewno korbka jest i ze stresu nie mogłam jej znaleźć. co się okazało szyby są elektryczne. uśmiałam się z siebie jak głupia, policjant pewnie pomyślał, że pomylona jestem. zaczęło się targowanie, on mówi 400 zł i 4 punkty, bo niby jeszcze na stopie się nie zatrzymałam. ja na to "hihi, a może pouczenie" i tak przez kilka minut. wziął dokumenty samochodu a one jeszcze na poprzedniego właściciela no i znowu tłumaczenie, że nowo kupiony, pierwszy raz do niego wsiadłam. zszedł do stówki, spytał o punkty karne, poszedł do wozu i
dyskutował tam z kolegą chyba z 10 min. pewnie śmieli się z "głupiej baby" odniósł mi dokumenty i powiedział, żebym nauczyła się jeździć tym samochodem. po tym wszystkim zgubiłam prawko w sklepie. szczęście w nieszczęściu, że koleżanka akurat tam pracuje i od razu do mnie zadzwoniła. tak więc przysłowie "głupi ma szczęście" pasuje do mnie dzisiaj
ale przygoda jak z filmu
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 19:35   #1678
elizabarbara
Zakorzenienie
 
Avatar elizabarbara
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: far far east ...
Wiadomości: 6 811
GG do elizabarbara
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Eliza to rzeczywiście trzeba go pogonic żeby tylek ruszył. Nie cierpie takiego narzekania i nic nie robienia żeby lepiej było. A probowalas z nim pogadać? Przecież te wydatki co macie teraz to dopiero początek...
Ja go nie umiem chyba pogonic. Nawrzeszczalam dzis na niego i to nic nie dalo. Poza mega fochem
Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Eliza to czeka was poważna rozmowa.Dlaczego nie szuka?Stracił motywacje?To bardzo nie dobrze,chyba jest mu potrzebny solidny kop w tyłek.
Niestety rozmowa nie pomaga Juz nie raz probowałam i zero odzewu. Nic na niego nie dziala
A jakbym go kopnela w to pewnie by sie ucieszyl ze moze do mamusi wrocic i nie musi sie ze mna meczyc

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
u nas jest tak samo. czasem myślę, że to dziwne, ale jak na razie się sprawdza. pól wypłaty tż wpływa na moje konto, bo to ja robię w większości zakupy i opłacam rachunki. resztę każdy wydatkuje według uznania. oczywiście nie pozwalamy sobie na sytuacje, że wydajemy wszystko, każdy ma w swoim zakresie oszczędzać, a gdy przymierzamy się do remontu, większego zakupu to sumujemy oszczędności. teraz mamy więcej wydatków na leki i wizyty, więc recepty wykupuje on, za wizyty płacę ja, a badania na spółkę. jak o mówią kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi .

czasami najprostsze rozwiązania są najmniej oczywiste. dobrze, że już ciepło.

nigdy nie zrozumiem faceta który nie pracuje. ja ogólnie jestem z tych, które zawsze pracowały i dla mnie dziwne jest jak ktoś nie pracuje, tym bardziej mężczyzna. niech się chłop ogarnie, bo niedługo będzie ojcem 2 maluchów, które będą potrzebowały wzorca. a jak to było w jakiejś reklamie "mężczyzna musi zarabiać".
Ja mam takie samo zdanie, dokladnie takie samo.. Ale moj stary najwidoczniej ma gdzies to co powinno byc, a robi tak, jak mu pasuje

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
No tak, ale są tysiące przykładów, gdzie kobietki po podobnych przejściach jak my (czy też dużo gorszych) zachodzą w ciążę i pracują i nie ma żadnych problemów. Nie ma co gdybać, ani generalizować, ani straszyć. Żadna z nas świadomie nie robi nic co mogłoby zaszkodzić maleństwu. A powrót do pracy, gdy nie ma przeciwwskazań i mamusi to pomaga to nie widzę przeszkód. Żadna z nas chyba wróżką nie jest i nie przewidzi co będzie.



Eliza współczuję sytuacji i nerwów Co do tż to nie lubię gdy facet się tak zachowuje i myślę jak dziewczyny musisz go czym prędzej pogonić, znaczy jakoś zmotywować aby szukał pracy. Przecież to nie musi być od razu jakaś super praca - na jakiś czas dobra będzie każda z której będą pieniądze, no chyba że on taki honorowy, że nie będzie robił bele czego
Niech się chłopina ogarnie - ojcem nie długo zostanie, więc to chyba wystarczająca motywacja.
A propos pracy - te dyskusje zawsze budzą emocje i są malo popularne na forach... Ale ja lubie poruszac takie tematy, ktore nie sa popularne..
Ja nikogo nie strasze i nie generalizuje, ale wszystkie przypadki, ktore znam/ o ktorych wiem, gdzie babki po przejsciach podobnych do naszych, chodzily do pracy i zawsze bylo cos nie tak.. I kazda potem zalowala.
No ale zdaje sobie sprawe ze i odwrotne sytuacje sa na porzadku dziennym, ze nic sie nie dzieje.. Ze sa w ciazy, rodza, chodza do pracy i wszystko jest ok. Ja osobiscie nie znam takich przypadkow, ale wierze ze sa.
Inna sprawa... Czy kobieta po wielu # zaryzykuje kolejna ciąże i chodzenie do pracy? Oczywiscie kazda jest inna. Ja wyrazilam swoje zdanie. Ja bym nie zaryzykowala

A pisze te historie ku przestrodze, bo moze jednak sie dziewczyna opanuje i posiedzi w domu dla dobra maluszka, niezaleznie czy jej sie nudzi w domu czy nie.
Oczywiscie ciaza to nie choroba.. To czemu latacie do lekarza czy na usg co 2 tygodnie? Czemu sie martwicie kazdym ruchem? Itp itd.. przyklady mozna mnozyc...
A niech sobie ktora odpowie na pytanie ile obwiniana byloby gdyby cos sie stalo.. I nawet nie byloby to winą chodzenia czy nie do pracy?? Ile z Was obwinialoby prace wlasnie za cos?
Po co sie niepotrzebnie stresowac? Moim zdaniem kazda z nas na tym wątku za duzo stracila i za długo walczyla zeby teraz tak ryzykowac. Niewazne jaka to praca.. Takie jest moje zdanie i bede go bronic Mysle ze niejedna mnie poprze

Ja tez chcialam wracac do pracy, nie powiem.. Ale nei powiem tez jakimi slowy zareagowala na to moja gin Moderator nie przepuszcza takich słow

A Ty Berbie, nie marudz tylko siedz w domu, oszczedzaj sie i dbaj o maluszka ! o !


A co do pracy, to moj stary powiedzial ze nie bedzie za tysiac zl nawet z domu wychodzil Nie wiem jak mam z nim rozmawiac.
Jak tak dalej pojdzie, to bede samotną matką

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
Elizka - nie ma co się denerwować - facet to facet nie zrozumie dlaczego to Ci potrzebne...


dziś byłam na wizycie u mojego dr i wreszcie jestem zadowolona - pogadał ze mną...wytłumaczył dlaczego najprawdopodobniej się tak stało, że poroniłam...zrobił usg i wszystko jest ok...dziś mam 15dc i pęcherzyk na lewym jajniku 14mm więc szykuje się owulka, ale szans raczej nie ma bo endometrium cienkie - 4 czy 5 mm...kazał brać metformax i aspirynę - dupka brać nie będę, bo nie chcę brać na czuja. Wypisał mi recepty (bez daty) na encorton i dupka w razie wu...

z ciekawości sprawdziłam jaki stopień referencyjności ma szpital i klinika w której pracuje mój doktorek - okazuje się, że oddział neonatologii ma III stopień...Elizka jak to jest z tymi stopniami - dla każdego oddziału może być inny??
Kochana, nei wiem jak to jest z tymi stopniami Nie wiem czy to szpital ma, czy oddzial ma..

Co do moich #, to kilku lekarzy tez mowilo o bledach genetycznych, kazdy byl tego pewny ze ręczył róznymi częsciami ciała .
Ale ja sie uparlam i zrobilam badania i wyszlo ze tromba byla przyczyną
Co do tej gadki lekarzy o bledach genetycznych, to jest niby prawda, ale jezeli masz 1, max 2 #.. Przy wiekszej ilosci robi sie z tego bajka, banał, gloszony kobietom, aby je uspokoic i aby siebie wybielic. No bo przeciez lekarz nic nie moze poradzic we wczesnej ciazy..

Troche w tym racji jest, ale znam dziewczyne, ktora jest po wielu # i niby blad genetyczny... eh, jak zaczela sie na serio badac i ostatnio napisala, co tak naprawde wyszlo jej w tych badaniach, to wlos sie wszystkim na glowie zjeżyl... Okazalo sie ze cos jest nie tak z komorkami, a jedyna szansa na ciaze jest ICSI ze specjalna procedura badania komorek a potem zarodkow. Kazda jej komorka jest zla..
To tez genetyka.. W ciaze zachodzila za kazdym razem i zawsze do 7-8tc roniła.. Bez in vitro nadal by zachodzila i nic by z tego nie bylo..
Mowie to, bo rozne sa przyczyny strat ciaz i wqrwia mnie jak lekarze częstuja nas banałami o genetyce jak w liceum.
Mam wtedy wrazenie ze lekarz traktuje mnie jak idiotke
__________________
25.II.2014. Emilka i Natalka
30.X.2012 [*]Aleksander


WYMIANKA
elizabarbara jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 19:40   #1679
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez elizabarbara Pokaż wiadomość
A Ty Berbie, nie marudz tylko siedz w domu, oszczedzaj sie i dbaj o maluszka ! o !
wybacz, ale nie skorzystam z Twojej rady. jeśli wszystko będzie ok nie będę siedzieć w domu aby siedzieć.
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-26, 19:49   #1680
elizabarbara
Zakorzenienie
 
Avatar elizabarbara
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: far far east ...
Wiadomości: 6 811
GG do elizabarbara
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XX

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
Berbie powiedział, że ostatnie badania pokazują, że 80% poronień do 8tc spowodowane są błędami genetycznymi - tłumaczył mi to dokładnie z chromosomami i ich liczbą, ale nie pamiętam dokładnie...trzymam się tego, że to jest u mnie przyczyną...
Moze byc ale nie musi..

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43897967]Rena Kochana wybacz mi, że się wtrącam w nie swoje sprawy, ale... wybacz ale gdybym była na Twoim miejscu, to jednak zasięgnęłabym opinii innego lekarza. Rozumiem, że raz, dwa razy może być błąd genetyczny, ale u Ciebie jest trochę więcej strat, być może jednak przyczyny trzeba szukać gdzie indziej, a może łatwo ją wyeliminować?

Berbie rozumiem Twoją sytuację z pracą, jednak jak lekarz zaproponuje L4, to uciekaj na nie [/QUOTE]

Tu sie zgadzam ze wszystkim

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
wiesz...ja mam naprawdę wiele badań zrobionych...genetyka, immunologia, wirusy i wady budowy - czyli podstawowe powody # - zostały u mnie wykluczone...a te które np. z immunologii nie robiłam - leczy się lekami, które będę brała w następnej ciąży czyli encorton lub clexane i acard - przy tak wczesnej ciąży nie da się nic więcej zrobić...póki co chyba nie będę szukać nowego dr, tym bardziej że myślę, że on wie co robi...po dzisiejszej wizycie jestem spokojniejsza...a z drugiej strony - co nowy lekarz mi powie??to zbyt wczesne ciąże żeby cokolwiek można było powiedzieć...
Wszystko zalezy od lekarza. Probuj kolejna ciaze na acard+ clexane + koniecznie encorton. Ale te wszystkie leki trzeba brac w trakcie staran juz, zeby ciaza miala szanse powodzenia . Mam nadzieje ze Twoj lekarz ma tą swiadomosc..
Zycze Ci jak najlepiej

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
a ja właśnie dzisiaj intensywnie nad tym myślałam bo też ma finansowe schody i przypomniałam sobie- ostatnio kupiłam sobie sukienkę na chrzest mojego dziecka (czyli 1,5roku temu!) od tego czasu dwie bluzki w ciucholandzie i jedne fajne buty na jesień(tylko dlatego,że dostałam większą wypłatę po mianowaniu a i tak założenie było takie, że buty kupię ale auta nie zatankuję i będę chodzić na piechotę, oprócz tego może 2 pary rajstop za 1,5 roku...
ale chyba nie mam prawa narzekać, bo mieszkanie nam pięknieje z miesiąca na miesiąc i już bliżej niż dalej...
jak mam kryzys(a ostatnio taki miałam jak zauważyłam, że moje jedyne dżinsy powoli nie nadają się aby je zakładać do pracy) to Tz-et mnie przytula i mówi, że obiecuje, że po przeprowadzce przez jakiś czas nie będziemy nic dalej w okół domu remontować, będziemy kupować do jedzenia to na co będziemy mieć ochotę nie tylko to na co wystarcza i pojedziemy na wakacje!
elizka- pocieszę Cię, że co z tego, że mam zgodę Tz-eta na kupowanie wszystkiego co wymyślę - jak i tak ja się muszę potem martwić jak gospodarować aby do końca miesiąca na wszystko było
Kochana, a Ty masz calkiem inna sytuacje.. My sie nei budujemy, mieszkamy w domu u moich rodzicow, gdzie mamy tylko do placenia nasze rachunki.. Nie zbieramy na nic, nie odkladamy... A kasy nie ma, nic sobie nie kupuje, nic nie kupuje dzieciom... Bo nie da sie zyc na luzie z jednej pensji. Niestety


A moje maluchy nadal cicho siedza Nawet razu zadne nie zapukalo, mimo lezenia na bok i jedzenia slodkiego Kurde

A ja jestem zla, bo mi sie jednak nie podoba ani moj nowy kolor ani nowa fryzura.. Nie wiem co sie stalo mojemu fryzjerowi, ale pierwszy raz calkiem spieprzyl mi wlosy Wiecej do niego nie pojde

---------- Dopisano o 19:49 ---------- Poprzedni post napisano o 19:42 ----------

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
wybacz, ale nie skorzystam z Twojej rady. jeśli wszystko będzie ok nie będę siedzieć w domu aby siedzieć.
Ja tak samo mowilam na poczatku...Ze wszystko jest ok i wracam do pracy Ale ja wyladowalam na miesiac w szpitalu (pewnie dlatego, ze sie na wizycie do mojej gin upieralam, ze chce wracac do pracy, to mnie wsadzila, zebym nie kozaczyla). Teraz jej za to dziękuje...
Mam bardzo lekka prace, ale codzienne wstawanie, jezdzenie autem, siedzenie (dlugie siedzenie męczy strasznie.. zobaczysz w 2 trymestrze - i moze skracac szyjke, bo dziecko napiera), w pewnym momencie tak meczy ze sie nic nie chce...
Ja na polmetku wiem, ze nawet jak wszystko jest ok, to praca męczy ... Mniie juz nawet lezenie męczy

No ale sama sie przekonasz Zycze wytrwałosci


Ale jak juz sie tak mocno uparłas na tą robotę , to poczekaj chociaz do 2 trymestru


Ide dalej zalegac, bo sie zmeczylam siedzeniem :O
__________________
25.II.2014. Emilka i Natalka
30.X.2012 [*]Aleksander


WYMIANKA

Edytowane przez elizabarbara
Czas edycji: 2013-11-26 o 19:53
elizabarbara jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-13 14:14:30


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:29.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.