|
|
#4021 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 302
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
![]() Andrzejki spędzone u koleżanki od której nie miałam jak wrócić :P |
|
|
|
|
#4022 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
jak tak dalej pójdzie to chyba zwariuje...
cital, ktory dostalam jedynie troche mnie ożywił... brakuje pozytywnych bodźców żeby życie nabrało znowu kolorów i rozpędu... zamiast tego jestem ja sama ze swoimi natretnymi myslami i brakiem wiary, ze cokolwiek ma sens... dzisiaj znowu mi sie snil ex... jakas glupota, ze napisal i odbanował mnie na fb. we snie miał kolejna dziewczyne, jeszcze gorsza od poprzedniej... teraz z kolei z walacym sercem sprawdzalam, czy nie skasowal podpisu ze zdjecia... tesknie za tym co bylo dobre cholernie, choć nie wyobrazam sobie zeby po tym jak mnie potraktowal dala mu szanse... nadal jestem zla za to, ze mnie to wszystko spotkalo...<w kłebek i pod kołdre> a najgorsze jest to, ze minelo tyle czasu i nic sie nie zmienia. zas kolezanka ktora rozstala sie z mezem (grubo po 30) z kolei tryska radoscia i bez kompleksow daje sie podrywać pierwszemu lepszemu facetowi... zazdroszcze...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2013-12-01 o 17:17 |
|
|
|
#4023 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
A ja z kolei żyję bez niego, trzymam się świetnie, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju - że to on mnie rzucił, i to jeszcze w taki sposób. Wiem że ostatecznie to ja go kopnęłam w dupę (jego żałosne próby utrzymania kontaktu), ale faktów nie zmienię.
Zostałam porzucona, jak zwyczajny śmieć, i moje duma baaardzo z tego powodu cierpi. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się coś takiego i to jest jedyne, z czym przy całym tym rozstaniu trudno mi się pogodzić. |
|
|
|
#4024 | ||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
wiem jakie to uczucie. Z tymi kolagami też standard. Na Twoim miejscu bym się nie odzywała. chcesz zakończyc ten związek??? czy może chcesz mu tylko utrzec nosa? u mnie rewelka! dużo alkoholu i rozbity nos ex ![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() z tymi facetami to tylko ot tak, żeby oko na chwile na kims zawiesic. Na cchwile obecną nie chce żadnego Cytat:
ale ten pajac nie jest pępkiem świata , musimy być ponad to
__________________
|
||||
|
|
|
#4025 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Ja mam gorzej, bo wiem, ze moim celem jest bycie z kims, kochanie kogos, nie chce byc sama i zyc dla siebie. Bez milosci nie moge. A nie ma nikogo takiego
dlatego nie czuje sie w pelni szczesliwa, mimo ze mam znajomych, przyjaciol, prace, zainteresowania.
|
|
|
|
#4026 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
![]() i jeszcze zamiast ten fakt akceptować i sobie radośnie egzystować to zastanawiam się co ze mną nie tak... nawet on się dziwił, że jestem sama. i jeszcze mimo, że lubię być wśród ludzi to nie mam wielu oddanych znajomych i to też mnie przybija, że ciągle bez końca użalam się nad sobą...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2013-12-01 o 18:42 |
|
|
|
|
#4027 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 127
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Kurde mysle czy podziekowac za wspolprace czy nie. Tak duzo sprzecznych sygnalow :<
|
|
|
|
#4028 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 302
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Co do 1 pogrubionego to zdecyduję się chyba na zerwanie. Skoro rozmowy nic nie dają, to ja nie mam zamiaru się dłużej męczyć z kimś, kto nie rozumie ustalonych wcześniej zasad. Co do 2 to udało mi się złapać jakiś nocny, który jeździ 2 razy na godzinę :P |
|
|
|
|
#4029 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Zazdroszczę tym z Was, które nie muszą oglądać raz na jakiś czas, profilaktycznie, byłego. To bardzo psuje w głowie, i mimo poukładanego życia wciąż zostawia jakiś smród. Nie mogę się doczekać aż ten semestr się skończy.
|
|
|
|
#4030 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
![]() Po prostu pogodzilam sie z tym, co napisalam: wiem, ze potrzebuje kogis do kochania, inaczej szczesliwa nie bede. No chyba ze co tydzien bylby jakis festiwal muzyczny
|
|
|
|
|
#4031 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 47
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
http://bezlitosne.pl/yeeeeeeees-baby--17206 !!!
zostawili nas, bo dotarło do nich, że zasługujemy na kogoś lepszego, dlatego uszy do góry, wszystko się ułoży dziewczyny!
__________________
~`~ "Everything will be okay in the end. If it's not okay then it's not the end"
|
|
|
|
#4032 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
ale w tej sytuacji muszę chwile pobyc sama bo nie chcę ewentualnego faceta skrzywdzić. Muszę sobie w głowie poukładac najpierw. Pogodzic sie do konca z tym co się stało. zobaczymy może się jakis nawinie w miedzy czasie ![]() Cytat:
Cytat:
__________________
|
|||
|
|
|
#4033 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
To zdanie zapamiętam sobie na długo! Święta prawda! U mnie też wszystko się długo ciągnęło, trzy razy dawałam eksowi szansę, za czwartym wreszcie kopnęłam go w cztery litery. I tak jak piszesz, rzuciłam to wszystko w cholerę, poszłam dalej i lepiej mi. |
|
|
|
|
#4034 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cześć dziewczyny
mogę się przyłączyć ??Znowu dopadła mnie wieczorna "rozkmina" czuje się źle, a co gorsza mam to wszystko przez swoją naiwność i dobroć ![]() Byłam z Nim przez rok, ogólnie to było dobrze... początkowo Ja nie chciałam to On latał, zabiegał itp, później mi zaczęło zależeć On poczuł się pewnie i zaczął wykorzystywać moją dobroć i naiwność. Chodził na imprezy sam, nocował u koleżanek, pisał na facebooku z tymi koleżankami i jak później widziałam nie były to zwykle rozmowy koleżeńskie, bo hasło " i jak tam dotarłaś już do domu śliczna??" do nich nie należą... Najlepsze w tym wszystkim jest to że pod koniec związku, unikał mnie, nie miał czasu, zmęczony itp, Ja dalej naiwna w tym trwałam chociaż cierpiałam, bolało mnie to tym bardziej że akurat wtedy miałm najgorszy okres w moim życiu (wyrzucono mnie bezprawnie z uczelni z którą się sądziłam gdzie On twierdził że jestem cipą i nie umiem nic załatwić i dlatego tak mam; tato miał zawał i ogólnie moje zdrowie psychiczne wisiało na włosku) zostawił mnie samą w najgorszym momencie mojego życia, a Ja i tak głupia naiwna byłam przy nim, pomagałam, robiłam obiady, napisałam pracę magisterską, przyjeżdżałam do niego w zimie i szłam pieszo od przystanku 30min sama w nocy bo jemu się nie chciało wyjść .... a najzabawniejsze w tym wszystkim jest to że to ON mnie zostawił, tak tak On zerwał ze mną przez facebooka bo nie miał czasu się ze mną spotkać! Jego odpowiedziął na moje pytanie - dlaczego?- było to że przez rok mnie nie pokochał to nigdy mnie nie pokocha ;/Od chwili rozmowy urwałam wszelkie kontakty, pisał do mnie, dzwonił, Ja NIC. Potrafił pisać jak byłam na facebooku z wyrzutami że to przeze mnie bo jestem ofiarą losu i nie potrafie się ogarnąć, że wiecznie narzekam itp. Nic mu nie odpisywałam. Nie widzieliśmy się chyba z dwa miesiące, zero kontaktu z mojej strony i powiem Wam że był to najszczęśliwszy okres w moim życiu. Znalazłam pracę, poszłam do psychologa, zaczęłam zaoczne studia żeby dokończyć to co zaczęłam. Po tych dwóch miesiącach myślałam że już mi przeszło tzn. nie tęskniłam już tak mocno i wiedziałam że nie możemy być razem. Odezwał się na facebooku! Na moje nieszczęście odpisałam, pogadaliśmy, pisał oczywiście epopeje o tym jak tęskni że chce wrócić, że się zmienił, że jestem najwspanialszą kobietą na świecie że On nie potrafi mnie docenić, że mu się śnie itp. Spotkaliśmy się, wróciliśmy do siebie ale NIC się nie zmieniło, powiedział żebyśmy zostali przyjaciółmi, że jemu jest tak wygodnie jak jest, czyli żadnych zobowiązań, seks i możliwość na spotkania z innymi, I w tym momencie zaczyna się trgaedia, wstydzę się nawet o tym pisać. Ponieważ poszłam na ten układ, myślałam że zobaczy co stracił i wrócimy, ale nie bo jemu można było wszystko a JA byłam kontrolowana. Nie potrwało to długo bo z jakieś trzy tygodni. Urwalam ponownie kontakt gdyż nie chciałam się katować. Po jakimś miesiącu znowu się odezwał z tą samą gadką no i dalej wrócił układ seks i nic. Nawet sobie niewyobrażacie jak to wsyztsko było popaprane. Przyjażdżał do mnie, zachowywaliśmy się jak para, długie rozmowy, wspólne oglądanie filmów/meczy i oczywiście seks. Najgorsze było w tym wszystkim to że katowało mnie psychicznie opowiadając mi że się zakochał, że poznał fajną cytatą laskę (Ja mam mały biust), że jaki to On ruchacz teraz, że spotyka się z innymi, że imprezuje itp. Zawsze po takim spotkaniu byłam zmęczona psychicznie ale przy nim oczywiście udawałm twardą i że mnie to "nic" nie rusza. ehh Po jakimś czasie stwierdziłam że to patologia i że dalej tego psychicznie nie zniosęł i urwałam to. Wyrzuciałm go z facebooka, przestałam kontaktować noo ale znowu ten sam schemat .... odezwał się i spotkaliśmy się jako (jak On to nazwał "przyjaciele") długie super rozmowy, wspólny film ale tu już bez seksu bo nie chciałam, a On nagle w sumie też stwierdził że seks nie jest najważniejszy. I tak o to tkwie w tym czymś, bo nawet nie wiem jak to nazwać. Nie umiem definitywnie tego zakonczyć, za każdym razem i tak wychodzi po jego myśli. Jest mi strasznie ciężki i przykro
__________________
Madzia.a i jej walka z rakiem: Znów ten stan, że nie wiem co mam robić. Niby wszystko gra i niby o to chodzi. Ale leżę sama, po ciemku na podłodze i muzyka gra, a Ja wstaję i wychodzę. Mam ochote iść, chociaż nie mam wcale CELU. |
|
|
|
#4035 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 47
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
We wtorek świętujemy 3 rocznicę
|
|
|
|
#4036 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
?????
__________________
|
|
|
|
|
#4037 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Nie chce być z tym człowiekiem ale mam jakiś sentyment do Naszych rozmów i Naszej relacji pomijając te sytuacje. Ostatnio wychodząc powiedział odezwę się na tygodniu to się spotkamy, Ja nigdy pierwsza się nie odzywam, wiem że On zadzwoni i zechce przyjechać i chciałabym nabrać siły żeby mu powiedzieć że NIE i tego słowa dotrzymać. Myślałam też o tym żeby mu napisać wiadomość żeby się nie kontaktował i że chce definitywnie to zakonczyć, ale nie wiem czy to ma sens, nie chcę mu pokażać słabości.
__________________
Madzia.a i jej walka z rakiem: Znów ten stan, że nie wiem co mam robić. Niby wszystko gra i niby o to chodzi. Ale leżę sama, po ciemku na podłodze i muzyka gra, a Ja wstaję i wychodzę. Mam ochote iść, chociaż nie mam wcale CELU. |
|
|
|
|
#4038 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: za pazuchą
Wiadomości: 105
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
mitaLpQ musisz skończyć ten chory układ. Zerwać kontakt definitywnie. Nie licz na to, że koleś zobaczy, co stracił. Ty coś jeszcze czujesz, porównujesz się do jego "zdobyczy", a dla tego pana jesteś tylko dziewczyną do seksu. Zasługujesz na coś lepszego. Pamiętasz, jaka czułaś się szczęśliwa w ciągu tamtych samotnych 2 miesięcy? Po jakiego wafla na to poszłaś? Dasz radę, poprzednio też dałaś. Życzę Ci dużo siły, bo domyślam się, że jak się człowiek wplącze w coś takiego, to nie wszystko jest takie oczywiste.
I co to w ogóle za podejście, najpierw facet zrywa z dziewczyną w tchórzowski sposób, a później jeszcze miesza ją z błotem, żeby siebie wybielić. Niestety, to chyba jakiś schemat, bo znam dwa inne takie przypadki. |
|
|
|
#4039 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Słabo. Ogólnie cały weekend był mocno nieudany, ale następny na pewno będzie lepszy
![]() Cytat:
__________________
Książki 2021 (2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66) |
|
|
|
|
#4040 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 89
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Hej Dziewczyny
Pisałam tutaj 3 tygodnie temu, że rozstałam się z chłopakiem. Dziś się od niego wyprowadziłam i to był chyba najcięższy moment. Jestem sama w nowym mieszkaniu, strasznie mi tutaj smutno i nieswojo. Dopiero teraz naprawdę odczuwam jego brak
|
|
|
|
#4041 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
jesteś młoda, wszystko przed Tobą, on się nie zmieni. Może byc jedynie gorzej. Jesteś ofiarą a on jest katem. Ubliża Tobie - to jest straszne. a w dupie miej co on sobie pomyśli. Łeb bym mu rozwaliła. dziewczyny same dajemy im przyzwolenie na takie traktowanie ;/
__________________
|
|
|
|
|
#4042 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 267
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
ŚwiętujeMY? Przerażasz mnie kobieto.
|
|
|
|
#4043 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Pamiętam doskonale ten czas jak nie byliśmy razem, byłam szczęśliwa bo nikt mnie nie tłamsił, nikt nie dołował, nie prawił "komplementów" że mam zamałe cycki itp. Wtedy potrafiłam to zakończyć i jakoś łatwiej było niż teraz. Teraz jest tak strasznie ciężko nawet sama nie wiem dlaczego... powinnam go nienawidzić za to co zrobił i co mówił i co dalej mówi, a jednak nie potrafie!
__________________
Madzia.a i jej walka z rakiem: Znów ten stan, że nie wiem co mam robić. Niby wszystko gra i niby o to chodzi. Ale leżę sama, po ciemku na podłodze i muzyka gra, a Ja wstaję i wychodzę. Mam ochote iść, chociaż nie mam wcale CELU. |
|
|
|
|
#4044 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 47
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
__________________
~`~ "Everything will be okay in the end. If it's not okay then it's not the end"
|
|
|
|
|
#4045 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
wiem, ze ciezko, ale nie czekaj. Albo nie, dobijaj sie dalej, smialo, a potem znowu bedziesz sie czula jak smiec. Pozbieraj sie, kobieto, jestes warta duzo wiecej
|
|
|
|
|
#4046 | ||
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Cytat:
Dziękuje dziewczyny za odzew, wiem jak to wygląda bo zdaję sobie sprawę z tego wszystkiego i z tego co piszecie tylko chyba zapomniałam o swojej godności do siebie samej i pozwoliłam sobą manipulować. Takie wpisy jak Wasze tylko mnie napędzają i motywują do walki o siebie. Dziękuje bo był taki czas że przyjęłam wine na siebie
__________________
Madzia.a i jej walka z rakiem: Znów ten stan, że nie wiem co mam robić. Niby wszystko gra i niby o to chodzi. Ale leżę sama, po ciemku na podłodze i muzyka gra, a Ja wstaję i wychodzę. Mam ochote iść, chociaż nie mam wcale CELU. |
||
|
|
|
#4047 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 47
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Trzymam kciuki abyś nie tylko mówiła, że weźmiesz się w garść, ale abyś na prawdę to zrobiła i kopnęła tego typa mocno w dupe!
__________________
~`~ "Everything will be okay in the end. If it's not okay then it's not the end"
|
|
|
|
#4048 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: za pazuchą
Wiadomości: 105
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
mitaLpQ co Ty z tego masz, co Ci ten układ daje? Nie brzydzi Cię, że jesteś zaraz po innej i to bez żadnych deklaracji i nadziei na przyszłość?
|
|
|
|
#4049 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
trzymam za Ciebie kciuki.
po to tu jesteśmy żeby się wspierac w takich momentach. czekam aż tu przyjdziesz i napiszesz; przegnałam go!
__________________
|
|
|
|
#4050 | |||
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Brzydzi mnie to okropnie, dlatego jak mówiłam na ostatnich spotkaniach nie spaliśmy ze sobą. Co nie zmienia faktu że i tak czuje obrzydzenie że przytula się do innej a później przychodzi do mnie. ---------- Dopisano o 22:00 ---------- Poprzedni post napisano o 21:56 ---------- Cytat:
Cytat:
Mam jeszcze takie jedno pytanie? Czy lepiej napisać mu wiadomość o tym wszystkim i że to koniec definitywny czy dopiero jak się odezwie. Tutaj mam pewne obawy, bo wiem że jak zadzwoni to i tak oleje to co mówie i przyjedzie.
__________________
Madzia.a i jej walka z rakiem: Znów ten stan, że nie wiem co mam robić. Niby wszystko gra i niby o to chodzi. Ale leżę sama, po ciemku na podłodze i muzyka gra, a Ja wstaję i wychodzę. Mam ochote iść, chociaż nie mam wcale CELU. |
|||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:55.






). Zastanawiam się, czy powinnam zachować klasę i poinformować go o definitywnym końcu, czy po prostu zapomnieć o wszystkim i nie kontaktować się z nim nigdy więcej?

dlatego nie czuje sie w pelni szczesliwa, mimo ze mam znajomych, przyjaciol, prace, zainteresowania.

To zdanie zapamiętam sobie na długo! Święta prawda! 



