|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3901 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 1 372
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
|
|
|
|
|
#3902 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Ja też wymazu nie trzymałam w lodówce. Na drugi dzień rano zawiozłam do labolatorium.
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina "Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski "Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html |
|
|
|
#3903 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 1 372
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
|
|
|
|
#3904 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Użala się nad sobą wraz z gronem podobnych koleżanek
A z czego żyje - alimenty + ma mieszkanie, które wynajmuje za całkiem duże pieniądze i zamożnego brata, który chyba ją dofinansowuje...? Angielski dla dziecka opłacają rodzice TZta (zaś drugie dodatkowe zajęcia - tańce - opłaca TZ).
|
|
|
|
#3905 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina "Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski "Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html |
|
|
|
#3906 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 1 372
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
34 tydzień. 3250.
Nastawialam się na naturalny poród, ale teraz to nie wiem...23.12 jeszcze mam wizytę. |
|
|
|
#3907 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Ciekawe co mi jutro powie gin Ostatnio mi mówił, że jakaś Wietnamka, czyli drobna kobietka urodziła 4kg dziecko sn... ![]() Ale ja nie chciałabym być na Jej miejscu. Może już wiele nie urośnie? |
|
|
|
|
#3908 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
![]() Cytat:
![]()
Edytowane przez _Shiloh_ Czas edycji: 2013-12-02 o 23:02 |
||
|
|
|
#3909 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
|
|
|
|
#3910 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Pl
Wiadomości: 1 285
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
ale moze teraz juz nie bedzie tak rósł...A na 23.to chyba duzo osob umawia, bo ja tez mam wtedy wizyte i w ogole duzo dziewczyn bylo zapisanych. |
|
|
|
|
#3911 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Dostałam maila od jednej z połoznych z SR (Perfuzja, powinnaś kojarzyć od Beaty Kołodziejczyk) z informacją, że w piatek 6.12 na Grzybowskiej są dodatkowe zajęcia (płatne 80 zł)
Na zajęciach będziemy: - ćwiczyć świadomy oddech - szczególnie przydatny w I okresie porodu; - praktykować głęboki relaks, rozluźnienie ciała miedzy skurczami - symulować skurcze - aby móc w trakcie dyskomfortu (bólu) ćwiczyć oddech rozluźniający ciało (symulujemy na mięsniach ud - to bezpieczne) -ćwiczyć mięśnie krocza - przygotowując je do porodu i połog- pracować z największym lękiem TZ nie może, ale ja się zapiszę i pójdę
|
|
|
|
#3912 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 1 372
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
|
|
|
|
#3913 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 453
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Hej dziewczyny,
Zrezygnowałam z prób doczytywania przed odpisywaniem, bo już 3 dzień mija jak nie miałam okazji się przez to udzielić. Ciągle po coś trzeba pojechać remontowego, Andrzej w rodzinie i zakaz sieci oprócz sklepów z pieluchami przed dniem darmowej dostawy zrobiły swoje Najwyżej będę ni z tego ni z owego w miarę czytania coś wrzucać z odnośnikiem do dawno zapomnianych postów ![]() My po "przeglądzie" dzisiaj, dzieć przekroczył już 1,5kg i siedzi w blokach startowych, chociaż ma jeszcze trochę czasu W ogóle u mnie jakoś im dalej w las tym lepiej. Mam nadzieję że trend się utrzyma i poród to już w ogóle będzie jak z marzeń ![]() Wracając dziś od lekarza byliśmy w sklepie i widziałam coś co pewnie wszystkie słodkie mamusie chciałyby mieć w torbie do szpitala. Aż zrobiłam zdjęcie, normalnie jakieś chłopaczki się śmiały że półkę w sklepie fotografuję. Ale teraz nie jestem pewna czy wrzucać, bo przedwcześnie smaka narobię. Chociaż to byłaby dokumentacja fotograficzna po co wysłać tż do sklepu w ramach mikołajek Dajcie znać czy zniesiecie spożywcze widoki.
|
|
|
|
#3914 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Twoja pasierbica chociaż z Wami mieszka? Bo jak z mamą to chyba może później przejąć po niej destrukcyjne zachowania.
|
|
|
|
|
#3915 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Bez ciąży latając też zawsze mam wizję, że będzie jak w Lostach, i nie siadam na końcu bo ci z ogona zginęli najszybciej. W życiu bym do samolotu nie wsiadła w tak zaawansowanej ciąży. Co więcej, nie sądzę żeby mnie wpuścili, są co do tego jakieś regulacje. TŻ leci z dziećmi się zobaczyć, ja tam nie jestem niezbędna.Z tego co się orientuję, rozstanie było totalnie z jego inicjatywy. Myślę że to jest częścią problemu, bo on ją "porzucił". Wg niego złożyło się na to kilka czynników. Pierwszy był taki, że ona robiła się coraz bardziej nerwowa, kłótliwa, itp. Jak nie poszedł do kościoła, to awantura. Jak kupił sobie piwo, wojna, bo "alkohol to grzech" (on pije sporadycznie i na zasadzie jedno piwo do pizzy, zanim zaszłam to w sumie ja więcej od niego piłam ). Jak coś załatwił inaczej niż ona chciała, awantura. Mówił też że non stop groziła mu rozwodem, w stylu "jak nie napiszesz pracy magisterskiej w terminie, to się z tobą rozwiodę" - to podobno autentyk. TŻ mówił że najgorsze było to że ona się wogóle nie hamowała, ani przy własnych dzieciach, ani w centrum miasta - coś nie halo, od razu wrzask i słownictwo rodem spod monopolowego. Podobno awantury były coraz gorsze, i dzieci musiały to wszystko oglądać.My jesteśmy razem półtorej roku. Nigdy nie zdarzyło się żeby podniósł na mnie głos, odezwał się w jakikolwiek sposób chociażby nieuprzejmie, wulgarnie, cokolwiek. Raz na mnie burknął ze zniecierpliwieniem, ale sama jestem sobie winna, bo palnęłam coś tak głupiego przy ludziach że do tej pory jak sobie przypomnę to rumieniec mam na pół twarzy. Byłam tak zaszokowana, że on umie się tak do kogokolwiek odezwać, że najpierw mnie zamurowało, a potem w tym szoku stwierdziłam że on ma rację Nie wyobrażam sobie żebym miała na niego wrzeszczeć, a tak w ogólności to wrzeszczeć potrafię, a jakże, płucka mam nie od parady. Po prostu nie umiem sobie wyobrazić jak można się wydzierać na kogoś tak spokojnego i ugodowego jak mój TŻ, z nim wszystko da się po dobroci załatwić.Drugi problem polegał na tym, że przez ostatnie dwa czy trzy lata mieli problemy finansowe. Nie problemy z cyklu "nie mam co do garnka włożyć", raczej problemy z cyklu "nie mam za co jechać na wakacje za granicę". Na jakiś czas dochody im się obniżyły, a raczej obniżyły się dochody TŻa. Jego była, przez lata przyzwyczaiwszy się do pewnego poziomu życia, miała z tym ogromny problem. Bo ciągle chciała żyć tak, żeby budżetu nie trzeba było planować, a trzeba było zacząć. TŻ opowiadał mi kiedyś o tym jak wyglądały ich mediacje. Uzgadniali kwotę alimentów, TŻ zaproponował pewną sumę, mediatorka się pyta byłej "czy tyle wystarczy pani na utrzymanie dzieci?" a była odpowiedziała że w sumie nie wie, bo nigdy nie musiała tak dokładnie liczyć. W sumie jedyne o czym pozytywnie opowiada z całego tego małżeństwa to dzieci. Raz mi powiedział coś takiego bardzo znamiennego moim zdaniem. Mówił że już po tym jak oni się rozeszli widział się z ich wspólną koleżanką, i ta dziewczyna powiedziała mu że ona z byłą rozmawiała jakiś rok wcześniej, i mówiła jej że jak z męża trochę nie zejdzie to go w końcu zajeździ i zostanie sama. Była podobno odpowiedziała jej że to niemożliwe bo on ją kocha, i przed bogiem przecież jej to przysiągł. Moim zdaniem to takie doskonałe podsumowanie tego typu ludzi - raz już sobie kogoś znalazłam/znalazłem, do ołtarza zaciągnęłam/zaciągnęłem, dzieci są, teraz mogę mieć wszystko w dupie, o związek dbać nie muszę. Pozatym, tego już jasno nie powiedział mi TŻ, to moja skromna opinia, ale wydaje mi się że ona strasznie mu podcinała skrzydła. Podam przykład. TŻ ma hopla na punkcie ekologicznych rozwiązań w domach, przydomowych elektrowni-wiatraków, samochodów na prąd i tak dalej, ot takie hobby. Jesienią wymyślił, że przerobi samochód na prąd. Zimą jest przestój w budowlance to będzie miał trochę czasu wolnego, samochód z rozwalonym silnikiem kosztuje grosze, potrzebne części też jakieś śmieszne pieniądze, jak się uda to będzie to cudo jeździć za 1/5 tego co kosztuje użytkowanie normalnego samochodu, duzi chłopcy też potrzebują zabawek . Poopowiadał, posłuchałam, powiedziałam mu że skoro zamierza godzinami leżeć na betonowej podłodze w słabo ogrzewanym garażu to ma sobie jakąś dobrze zaizolowaną karimatę kupić i w sumie na tym skończyliśmy dyskusję. Długo po tej rozmowie powiedział mi, że od lat chciał coś takiego zrobić, ale ona mu zawsze zabraniała, bo wg niej to "wyrzucanie pieniędzy w błoto". Przytkało mnie. No cholera, przecież to on te pieniądze zarabia. Skoro chce wydać swoją jedną tygodniówkę na swoje hobby, na życie mamy i mieszkać gdzie mamy, to z jakiego powodu ja miałabym mu tego bronić? Przecież ja rocznie więcej wydaję na kosmetyki. Nie licząc perfum. I wydaje mi się że takich motywów było więcej, ale on bardzo niechętnie o tym mówi, czasem coś tam wybąknie przy okazji, raczej stara się do tego nie wracać. Taki cichy optymista mój, patrzy w przyszłość, nie w przeszłość![]() W sumie jak tak wypisałam się to mi lepiej. Dobra, wyżaliłam się, jutro mój skarb wraca do domu, będzie przybity, więc pora skończyć z żaleniem się na pecha w życiu, jutro on będzie potrzebował się wygadać. Chyba upiekę mu karkówkę w miodzie. Cytat:
Cytat:
![]() Ja też nospy nie dam rady, rzeczywiście ten aromacik powala
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru. |
|||
|
|
|
#3916 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
ups
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina "Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski "Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html Edytowane przez selena85 Czas edycji: 2013-12-02 o 23:28 |
|
|
|
|
#3917 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
isia to kawał człowieka juz! Ale z drugiej strony usg ma bardzo duzy margines błędu, wiec wcale nie zdziwilabym się, gdyby tak naprawdę to było 2600-2700.
Milka tez dostałam tego mejla
__________________
|
|
|
|
#3918 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Kiedyś mieszkała część tygodnia z nami, część z mamą; potem z mamą wyjechały za granicę. Po powrocie (po 2,5 roku) mieszka już tylko z mamą, u nas była w weekendy. W tej chwili przyjeżdża w niedziele, ale różnie, bo jest już duża i TZ nie zmusza jej do całodziennych spotkań, jeśli nie chce, bo np. umówiła się z koleżankami. Czasem w tygodniu spotkają się z TZtem). Też się tego obawiamy, głównie TZ, który jest przeciwieństwem Ex, bo ma swoje pasje, realizuje się w wykonywanym zawodzie (ma wolny zawód) i jest bardzo pracowity. Ja jednak mam nadzieję, że moja pasierbica w swoim tacie widzi trochę dobrego (mimo ciągłych narzekań Ex na TZta) i jakieś zachowania "po nim" przejmie. Też się często nad tym zastanawiam, jaka będzie gdy dorośnie? Staramy się z TZtem wspierać ją w różnych pomysłach. Na razie to generalnie trudny wiek, 14 lat, gimnazjum... |
|
|
|
|
#3919 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
A w ogole to jutro rano mam kwalifikacje do domu narodzin. Boję się, ze mnie nie przyjmą
__________________
|
|
|
|
#3920 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Roane: tak jak przeczytałam Twoją wypowiedź na temat TŻ i jego ex, to doszłam do wniosku, że biedny chłopina został zaszczuty przez nią na Amen. Nie mógł wytrzymać i po prostu zostawił rozkapryszoną, roszczeniową histeryczkę - awanturnicę.
Robienie Twojemu TŻ na złość kosztem dzieci, to czysta podłość z jej strony. Wielka katoliczka a w sercu jad - czysta hipokryzja. Rozumiem, że gdyby był złym ojcem, bił, pił itp. A facet na głowie staje, poczuwa sie do wszystkiego, a tu taka złośliwość. Coś mi się wydaje, że jak ona sie dowie o ciąży, to dostanie takiego szału, że kto wie czy TŻ da w ogóle dzieci oglądać na oczy. Obym się myliła. milka-pilka: sama pochodzę z tzw. rozbitej rodziny i pamiętam czasy jak i matka i ojciec nastawiali mnie i mojego brata przeciwko sobie nawzajem. A wiadomo dzieci są podatne na tego typu zabiegi. A ten tekst z opiekowaniem się mamą to młodej ktoś doskonale wmówił. Albo Ex albo rodzice Ex. Bo tez pamiętam takie teksty ze strony dziadków o opiece nad mamą, tatą itp. perfuzja: trzymam kciuki a o co chodzi z tymi kwalifikacjami? To nie każdego przyjmują?
Edytowane przez _Shiloh_ Czas edycji: 2013-12-02 o 23:35 |
|
|
|
#3921 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Ja czuję, że potrzebuję jeszcze jakiegoś wsparcia - choćbym miała na warsztatach kucać i drzeć japę albo udawać, że robię kupę
|
|
|
|
|
#3922 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 1 582
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
![]() Cytat:
ale myślę, że po prostu wcześniej wyskoczy, i dasz radę go wypchnąć...też o tym pomyślałam... Cytat:
dobra, trzeba spać-miłych i długich snów!
__________________
Na tak wiele rzeczy nie mamy wpływu... |
|||
|
|
|
#3923 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 1 372
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Jutro muszę poczytać o cc bo nic nie wiem o tym. Tak tego nie chciałam, ale z tym moim spojenia to może i dobrze mieć cesarke. |
|
|
|
|
#3924 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
W szpitalu jest normalny oddział, gdzie przyjmują każdego jak tylko są miejsca i dom narodzin wlasnie, czyli oddział prowadzony przez polozne. I tam wszystko musi byc idealnie w porzadku pod wzgledem medycznym, wiec trzeba przejść kwalifikacje.
__________________
|
|
|
|
#3925 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
To do porodu obstawiam, że ponad 4 kg będzie ważyć. Konkretnie na maxa ![]() A lekarz coś mówi na tą wagę?
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina "Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski "Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html |
|
|
|
|
#3926 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
Jeszcze ze 2 tygodnie temu poszlabym z chęcią
__________________
|
|
|
|
|
#3927 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 917
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Wczoraj moja cukrzyca zechciała sobie ze mną pożartować
Po serku wiejskim miałam 125, a po popcornie (wstąpił we mnie szatan i musiałam go zjeść!) miałam 112 Gdzie tu logika? Ogólnie do tej pory jeszcze nie miałam ani jednego takiego dnia, w którym wszystkie pomiary byłyby w normie Pociesza mnie fakt, że w ciągu ostatnich 2 tygodni 3 wyniki miałam powyżej 130 i jeden powyżej 140 ![]() Dzisiaj na kolację zjadłam 2 miseczki zupy pieczarkowej (z tego przepisu: http://gotowaniecieszy.blox.pl/2013/...zepis-byc.html Jest pyszna! Polecam!) wynik 109 A po czym Ci wywaliło 144 ?Cytat:
?Cytat:
Ostatnio już mi trochę ciężko, ale nie mogę się zmobilizować do kupna mopa ![]() Cytat:
SIŁAMI NATURY! To był jej pierwszy poród i nie wspomina go źle ![]() Cytat:
Jak wstawisz zdjęcie to zjem monitor!
__________________
21.05.16
Edytowane przez Akkma Czas edycji: 2013-12-02 o 23:55 |
||||
|
|
|
#3928 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
![]() Cytat:
Dodam, że Ex ma prawie 40 lat). Mama faktycznie jest chora, ale nie aż tak bardzo, ma momenty kiedy się gorzej czuje (trochę jak przy wrzodach żołądka). Niestety odstawia takie akcje, że przy swoim dziecku potrafi powiedzieć, że umiera. Faktycznie moja pasierbica jest bardzo obowiązkowa i wykonuje w domu wiele prac domowych, generalnie dba o ten dom. Ona jest typem trochę takiego bohatera rodzinnego, który opiekuje się matką. Jak wróciła 3 lata temu z zagranicy to przy mamie, przy mnie mówiła, że chce zamieszkać z nami (bo dla mamy było wtedy tak wygodniej), ale po szczerej rozmowie z tatą przyznała, że nie wyobraża sobie tego, by z nią nie mieszkać... To jest bardzo skomplikowana sytuacja. Ex jest po prostu niewydolną matką. I nie byłoby nic w tym złego, bo nie zawsze okazuje się, że dobrze sobie radzimy z daną rolą społeczną, gdyby się do tego, choć przed samą sobą przyznała...Ja mam wrażenie, że jej dziecko więcej wie i ma większą świadomość różnych rzeczy niż ona sama. Czasem rozmawiam z moją pasierbicą (ona sama zaczyna, ja nie wypytuję o mamę) i zaskakuje mnie jej mądrość życiowa w tak młodym wieku. A co do tych tekstów o opiece nad rodzicami - to jest straszne. Nigdy, przenigdy dziecku się tak nie powinno mówić... Musiałaś być bardzo obciążona. Chyba trudno mieliście z bratem. |
||
|
|
|
#3929 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
![]() Zero interwencji, w pełni naturalny poród ... brawo Nie boisz się troszkę, że możesz w połowie porodu chcieć coś na przyspieszenie, albo coś co uśmierzy ból. ... siebie tam bym nie widziała ![]() milka-pilka: w takim razie bardzo mądra dziewczynka z niej i będzie jej łatwiej w życiu, jeśli już teraz jest odpowiedzialna i obowiązkowa. Ja też zostałam wcześnie rzucona na głęboką wodę i szybko nauczyłam się być dorosłą, aniżeli dzieckiem/nastolatką. Łatwo nie mieliśmy z bratem, ale teraz obydwoje odcięliśmy się od wszelakich kłótni i nieporozumień, ja wyznaję zasadę, że się nie mieszam i nie opowiadam po żadnej ze stron. A jak Ex zareagowała na Twoją ciąze? Edytowane przez _Shiloh_ Czas edycji: 2013-12-03 o 00:05 |
|
|
|
|
#3930 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 232
|
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:25.




) Bepanthen. To wszystko 
Tydzień temu miała 2500! Powiedział żeby się nie przejmować, że to niemożliwe i że to tylko maszyna, która ma duuuży margines błędu. Ale torbę do szpitala mam mieć w gotowości "bo rodzić mogę zacząć w każdej chwili" 


A z czego żyje - alimenty + ma mieszkanie, które wynajmuje za całkiem duże pieniądze i zamożnego brata, który chyba ją dofinansowuje...? Angielski dla dziecka opłacają rodzice TZta (zaś drugie dodatkowe zajęcia - tańce - opłaca TZ).

Ostatnio mi mówił, że jakaś Wietnamka, czyli drobna kobietka urodziła 4kg dziecko sn... 





Bez ciąży latając też zawsze mam wizję, że będzie jak w Lostach, i nie siadam na końcu bo ci z ogona zginęli najszybciej. W życiu bym do samolotu nie wsiadła w tak zaawansowanej ciąży. Co więcej, nie sądzę żeby mnie wpuścili, są co do tego jakieś regulacje. TŻ leci z dziećmi się zobaczyć, ja tam nie jestem niezbędna.
ale pomogła




Jak wstawisz zdjęcie to zjem monitor! 

