|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 7
|
on nie chce slubu...
Witam Was Kochane,
Piszę do Was ponieważ chciałabym poznać zdanie osób totalnie bezstronnych na temat mojego uczuciowego problemu. Chciałabym jakoś konstruktywnie podejść do niego, a na razie mam ochotę płakać z jego powodu albo iść go wykrzyczeć w twarz osobie, która jest przyczyną tego problemu..a to raczej średnie wyjście z sytuacji... Jestem w związku od kilku lat, od pewnego czasu mieszkam z moim partnerem. Oboje zawsze mówiliśmy o tym, że chcemy kiedyś ślubu, dzieci itd. mówiliśmy o tym bez większego planowania. Jednakże były to ważne rozmowy, ponieważ utwierdzały nas w tym, że mamy podobne poglądy na temat rodziny i ogólne plany na życie - a to naprawdę bardzo istotne w sytuacji gdy chcemy zbudować szczęśliwy partnerski związek. Parę dni temu, odczytałam rozmowę mojego partnera z koleżanką, gdzie opowiadał o tym, że nie chce żadnego ślubu, mówił o tym tak jakby była to najgorsza rzecz, która mogłaby go spotkać w życiu... ale z drugiej strony mówił, że można mieć szczęśliwy związek bez tego papierka itd. Gdy przeczytałam to, byłam w ogromnym szoku... pierwsze pytanie "jak to?", przecież zawsze mówił coś innego... drugie pytanie czemu on mówi to jakiejś koleżance a nie mi. Strasznie zabolało mnie to co przeczytałam, poczułam się oszukana, ponieważ zawsze mówił, że chce ślubu... po drugie dlaczego mówi o tak istotnej kwestii koleżance a nie mi.. przecież to ja o tym powinnam się dowiedzieć a on nawet słówkiem w tym temacie nie pisnął... Dla mnie oświadczyny, ślub to bardzo ważne aspekty związku. Zawsze marzyłam o zaręczynach, o pięknej sukni ślubnej itd. On bardzo dobrze o tym wie... nie wiem jak mam podejść do tej spraw,y jak zacząć z nim rozmowę, jaką przybrać strategię... Nie chce go atakować i zmuszać do ślubu... ale nie chce też być w związku z kimś, kto nagle zmienia zdanie w tak istotnej dla mnie kwestii i to bez poinformowania mnie o tym.. z drugiej strony kończyć myślę w miarę dobry związek z tego powodu.. to trochę jak wyrzucać jedzenie czy pieniądze do śmietnika... sorki głupie porównanie.. Ktoś pewnie powie daj spokój jak jest Wam dobrze to nie naciskaj, po co kończyć związek przez coś takiego. Ale dlaczego mam godzić się na to, że kilka lat żyłam w kłamstwie, czemu mam się godzić na to, że on nawet nie ma odwagi sam przyjść i ze mną o tym porozmawiać, dlaczego mam się godzić na to, że on zadecydował, że nie spełnią się moje wieloletnie marzenia o ślubie itd., dlaczego, dlaczego, dlaczego... ktoś powie może jakiś kompromis... zawsze chciałam zamieszkać z facetem dopiero po ślubie albo chwile przed, zgodziłam się uległam mu i zamieszkaliśmy bez zaręczyn itd. także ja już jakiś krok w kierunku kompromisu zrobiłam, nie mam zamiaru teraz rezygnować z kolejnych zasad, marzeń... szczególnie, że on od siebie czegoś takiego nie daje... to w sumie co to za partnerstwo, kompromis itd. Czuje przez tą całą sytuacje, że po prostu mu nie zależy, jakby kochał to nie zmieniłby tak zdania.. a nie powiedział mi o tym bo póki co nie chce się rozstać... jestem straszną pesymistką w takich sprawach. Dziewczyny doradźcie mi jak mam rozwiązać ten problem.. Jak go sprowokować do tego aby sam mi powiedział o zmianie swoich poglądów, a może sama mam zacząć tą rozmowę - tylko w sumie czemu mam mu jak zawsze ułatwiać sprawę... Jak w ogóle zareagować.. nie chce płakać, krzyczeć, kłócić się marudzić, rozczulać się itd... ale chcę żeby wiedział jak bardzo mnie to boli... czy któraś z Was miała taki problem? jak to się skończyło... od razu sprostuje, że ta koleżanka nie jest jakimś zagrożeniem... On jej tak po prostu pisał mimochodem o tym bo ona pytała kiedy się w końcu mi oświadczy. ta koleżanka sama dała mu do zrozumienia, że coś się chyba zmieniło w jego poglądach, bo nigdy nie miał takiego zdania. A także powiedziała mu, że jakby jej facet miał takie zdania to by z nim nie była. Ale jeśli ja na to się godzę to ok, każdy ma inne podejście... powinno mu chyba to coś dać do myślenia, ale jak widać chyba za dużo nie dało... |
|
|
|
|
#2 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 550
|
Dot.: on nie chce slubu...
zacznij od rozmowy z nim
__________________
|
|
|
|
|
#3 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 7
|
Dot.: on nie chce slubu...
tylko czy ja mu tego wszystkiego nie ułatwię w ten sposób.
Po drugie trochę mi głupio że czytalam te jego smsy...;/ |
|
|
|
|
#4 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: on nie chce slubu...
Szczerze, po prostu kiedyś w jakiejś normalnej, codziennej sytuacji napomknij cokolwiek na ten temat. Jeśli mądry, powinien zacząć normalnie rozmawiać. Absolutnie się nie dziwię, że Cię to boli - sama mam aktualnie poniekąd podobną sytuację. Z tym, że mi też na ślubie jakoś ekstremalnie nie zależy (bo przeżyłam już jeden ślub i rozwód - szczenięca głupota). Niemniej jednak na początku mojego obecnego związku bardzo często przewijał się temat rodziny, dzieci, ślubu - wnioski mieliśmy podobne, mój oczywiście, że ślub kościelny jest dla niego bardzo ważny bo cywilny to tylko papier, dzieci też, rodzina musi być przede wszystkim bla bla i wgl. A ostatnio? "Zobaczymy" , "Ja sam nie wiem czy mi to potrzebne". I u nas wiadomo, nie było żadnych konkretnych planów a mimo to zabolało jak diabli. Miłość robi swoje. Póki co tematu nie drążyłam i nie zamierzam, jednak jesteśmy dopiero niecały rok razem, kolejny pośpiech nie jest mi potrzebny. Myślę, że szczera rozmowa powinna pomóc. Twój związek trwa już parę lat, masz jakieś marzenia, cele. Ja nie widzę sensu trwania w związku który - bez ślubu - nie oszukujmy się ale chyba nie będzie dla Ciebie kompletny. Kiedyś frustracja jednak może wziać górę.
__________________
Największe w życiu szczęście i pożytek wielki - umysł niezmącony, lekki. Przyjemność jest początkiem i celem życia szczęśliwego. |
|
|
|
|
#5 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 412
|
Dot.: on nie chce slubu...
Cytat:
Pozwolę sobie zapytać: dlaczego czytasz jego korespondencję? Zakładam, że przeczytałaś to celowo i świadomie (jakoś mi się nie chce wierzyć w te bajeczki o zostawionych niewylogowanych fejsbukach ). Cóż, skoro tak napisał, to pewnie tak myśli. Porozmawiaj z nim o tym. Skoro jesteście razem dość długo, macie wspólne plany na przyszłość itd. to nie widzę problemu, żeby taką rozmowę zainicjować. I nie sądzę, żeby to było ułatwianie mu zadania - zwyczajnie warto wiedzieć, na czym się stoi. Edit: Doczytałam o smsach. No mnie też byłoby głupio, że grzebałam komuś w telefonie. Może faktycznie w waszym związku jest jakiś głębszy problem z komunikacją, skoro się zdecydowałaś na czytanie tych smsów. Edytowane przez 201604220918 Czas edycji: 2013-12-03 o 01:34 |
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 467
|
Dot.: on nie chce slubu...
hm... zasadniczo też bym nie chciała ślubu z kimś kto czyta moje smsy i nie umie normalnie porozmawiać, kiedy widzi jakiś problem...
|
|
|
|
|
#7 |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: on nie chce slubu...
A dlaczego czytalas jego smsy, skoro masz taki super zwiazek?!
Zapytaj go, kiedy chce wziac slub. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
-27,9 kg |
|
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#8 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 152
|
Dot.: on nie chce slubu...
W jakich okolicznościach przeczytałaś te smsy? Robiłaś to już wcześniej czy to był incydent? Mam w tej sytuacji mieszane uczucia, bo korespondencja to dla mnie rzecz święta. Z drugiej strony bardzo nie podoba mi się numer który wykręcił twój partner.
Bardziej niż sam ślub martwi mnie teraz kwestia dzieci. Skoro formalizacja związku byłaby dla niego takim dramatem, domyślam się że na cementowanie go potomstwem tym bardziej nie ma ochoty. Ja na przykład dzieci nie chcę i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której partner o niby podobnych poglądach po latach planowania spokojnego życia we dwójkę nagle stwierdza, że tak naprawdę marzy o trójce bobasów. Czułabym się potwornie oszukana. Pytanie brzmi, od którego momentu facet ma takie poglądy. Ludzie się zmieniają i zdarza się, że to co kiedyś uważali za pewnik nagle staje pod znakiem zapytania. Możliwe, że po prostu ten związek go coraz bardziej męczy i może chciałby kiedyś ślubu i dzieci, ale nie z tobą. Jeśli jednak nadal planuje z tobą być, przemilczenie tak istotnej kwestii bardzo źle o nim świadczy. Albo zmienił zdanie jakiś czas temu i ma nadzieję, że "przekabaci" cię na swoją stronę (tylko czemu dotychczas nie poruszył tego tematu?), albo od samego początku "wabił" cię na puste obietnice i miał nadzieję że gdy go pokochasz, bez problemu cię urobi. Edytowane przez suvetar Czas edycji: 2013-12-03 o 10:02 |
|
|
|
|
#9 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: on nie chce slubu...
Komputer zapewne sam się otworzył na tej rozmowie, jak akurat sprzątałaś / telefon komórkowy spadł z łóżka i się przełączył na SMS-y przychodzące?
![]() Nie ufasz facetowi, skoro przetrzepujesz jego korespondencję. Nie szanujesz jego prawa do prywatności. Plus nie umiesz z nim normalnie, wprost i szczerze porozmawiać o swoich obawach (i możliwe, że on nie potrafi porozmawiać szczerze z Tobą). Mieszanka nie wróżąca nic dobrego, a wręcz przekreślająca związek. |
|
|
|
|
#10 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 7
|
Dot.: on nie chce slubu...
tak przeczytałam jego sms-y i nie będę się tego wypierać...
Nie zrobiłam tego przypadkowo, on po prostu chciał żebym coś mu sprawdziła w tel. sprawdziłam i spojrzałam na ostatnią wiadomość ,jak zobaczyłam jego treść to nie mogłam się oprzeć i przejrzałam całą konwersacje dotyczące tego ślubu... myślę, że większości kobiet jakby rzucił się im taki sms w oczy, to poszłyby dalej i przeczytałaby całą tą rozmowę. nie uważam, że to jest jakiś chlubny wyczyn ale też bez przesady z tego powodu pokutować nie będę. prywatność prywatnością ale wydaje mi się, że wielu z nas przynajmniej raz zdarzyło się sprawdzić telefon z ciekawości itd. szczególnie, że w uczciwych związkach w tych wiadomościach nie powinno być raczej nic nie stosownego. nie jestem jakąś zazdrośnicą, która każdego dnia po 3 razy sprawdza telefon, aby znaleźć dowód niewierności czy coś w stylu. Nie zdarza mi się czytać jego wiadomości mimo, że jestem osobą ciekawską. teraz zastanawiam się czy to nie dziwne, że facet który nie rozstaje się z telefonami, nagle zapomina jednego z nich i w między czasie prosi abym coś mu sprawdziła... może zrobił tego celowo abym odkryła tą wiadomość... nie nie to już chyba moja chora wyobraźnia... |
|
|
|
|
#11 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 264
|
Dot.: on nie chce slubu...
Pominę prawo do prywatności, wszyscy tu wiedzą, że nie powinnaś czytać jego smsów itp.
Po prostu z nim o tym porozmawiaj, ale nie nawiązuj do tych smsów, bo zrobi Ci awanturę, że je czytałaś (słuszną), a meritum problemu zostanie pominięte. Zrób to w miarę szybko, najlepiej przy jakiejś okazji, która kojarzy się ze ślubem np: film, w którym występuje motyw ślubu, spotkanie znajomych, którzy ślub planują. To trochę dziwne, że zmienia zdanie na tak ważny temat i nie informuje Cię o tym. Tak jakby Twoje zdanie nie było dla niego ważne. Może tylko się wygłupiał? Ale w każdym razie porozmawiać trzeba. Gdy będziesz wiedziała na czym stoisz, to wtedy będzie czas na podejmowanie decyzji odnośnie związku. Nie rozumiem ludzi, którzy o ślubie mówią jak o jakiejś strasznej tragedii, a jednocześnie mówią, że ze swoim partnerem chcą być do końca życia. Przecież taki związek różni się wtedy tylko możliwością szybszego zwinięcia żagli (jeśli mówimy o korzyściach). Co innego, gdy ktoś nie czuje potrzeby brać ślubu, nieco inaczej to brzmi niż poglądy w stylu "tylko nie ślub, to najgorsze, co może mnie w życiu spotkać". |
|
|
|
|
#12 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 7
|
Dot.: on nie chce slubu...
nie napisałam również nic takiego, że mam "super związek" tylko ,że w miarę dobry czyli taki, który ma wzloty i upadki ale i tak jest nam razem dobrze.
co do komunikacji między nami.. rzeczywiście od jakiegoś czasu coś zaczęło szwankować. osobiście jestem osobą, która mówi o swoich problemach, uczuciach itd. gorzej z nim... ja zawsze wychwytuje jakieś kwestie z których może wyniknąć większy problem i chce od razu je przegadać, wyjaśnić, załagodzić... on raczej nie zauważa takich problemów i dziwi się skąd ta rozmowa... teraz naprawdę widzę spory problem, ale po prostu chciałabym żeby to wyszło od niego. Nie chce być całe życie prowodyrem wszelkich rozmów, które mają za zadanie wyjaśniać i zabijać już w zarodku wszelkie problemy itd. tym bardziej, że to nie mi tylko jemu zmienił się punkt widzenia... nie chcę mówić o tym mu wprost ślub, oświadczyny to coś naprawdę bardzo ważnego dla mnie, coś na co czekałam całe życie marząc, coś tak delikatnego, uczuciowego, że nie potrafiłabym tego teraz tak obedrzeć z tej miłosnej otoczki i zapytać wprost "kochanie czytałam twoje smsy przepraszam głupio mi zato, ale myślę, że teraz powinniśmy raczej porozmawiać o tym jakie masz plany w stosunku do nas bo raczej coś się zmieniło a nie miałeś odwagi mi tego powiedzieć" nie chce wyjść w jego oczach na jakąś zdesperowaną starą pannę, która chce go przymusić do ślubu, bo to nie o to chodzi. mam trochę staroświeckie, romantyczne poglądy w kwestii ślubu i oświadczyn, i rozmowy o tym tak wprost inicjowane przeze mnie nie są mi w smak.. trochę bym straciła na godności w swoich oczach gdybym to ja wypytywała teraz mojego faceta czy mi się oświadczy itd. |
|
|
|
|
#13 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 560
|
Dot.: on nie chce slubu...
zagadaj przy winie/kolacji/w knajpce. Powiedz że coraz częściej rodzina/znajomi/przyjaciele pytają o Wasz ślub. Zaczekaj co odpowie. A później stwierdź że nawet się jeszcze nie zaręczyliście. Ze nadchodzą święta i byłaby to fajna okazja żeby sfinalizować to o czym wcześniej rozmawialiście - zaręczyny. Jeżeli zacznie się wykrecac to wiesz na czym stoisz.
Edytowane przez 201607040940 Czas edycji: 2013-12-03 o 11:09 Powód: blad |
|
|
|
|
#14 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
|
Dot.: on nie chce slubu...
Cytat:
Nigdy mi się to nie zdarzyło. Jak chcę coś wiedzieć, to mogę o to zapytać, nie widzę powodu, by naruszać czyjąkolwiek tajemnicę korespondencji. Więc jeśli związek nie jest super, to po co ślub? Nie warto wychodzić za kogoś z kim jest tylko "dobrze". Cytat:
No to się nic nie odzywaj i żyj dalej z kimś, kto nie chcę sie z Tobą ożenić - mimo tego, o czym zapewniał wcześniej. Twoje życie, Twój stracony czas, Twój wybór, masz prawo. Tylko, żeby za 5, 10 czy 15 lat płaczu nie było bo przecież obiecywał. Cytat:
Poglądy to Ty masz ewentualnie dziecinne, nic poza tym. W związku (dojrzałym związku) rozmawia się o wszystkich waznych sprawach. Ślub i poglądy na jego zawieranie lub nie to jest bardzo ważna sprawa. No ale skoro wolisz cicho siedzieć, by utopijne obrazki z Twojej wyobraźni nie zginęły, to droga wolna.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|||
|
|
|
|
#15 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: on nie chce slubu...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#16 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 905
|
Dot.: on nie chce slubu...
Po pierwsze - dlaczego facet miałby w smsie jakiejś tam koleżance na poważnie spowiadać się ze swich planów i poglądów? Mógł tak napisać jej na odczepkę, żeby zakonczyc temat (i ucicąc marudzenia pt. oswiadcz sie jej! - moj kolega przezywa taki bol wymuszania zaręczyn) albo .... dac jej do zrozumienia, że nie jest do konca taki 'zajęty'
![]() Po drugie - kłuje mnie strasznie w oczy BRAK KOMUNIKACJI! Powinnas pogadać normalnie ze swoim facetem, a nie pisać na forum! Po prostu, zwykła rozmowa pt. Czy planujemy ślub czy nie. Nie rozumiem co jest w tym trudnego, temat jak kazdy inni, a mam wrażenie, że niektóre pary to w kołko o tym gadają... Ciekawe, czy o czyms jeszcze się wstydzicie gadać. Tragedia. jeśli mu się odwidziało, dowiedz się dlaczego i dopiero wtedy zasięgaj rady na forum - teraz możey tylko gdybać i tak nic z tego nie wyniknie. Czytanie smsow - jak zawsze przypadkowe i usprawiedliwone - pominę.
__________________
więcej w wiary w siebie! ![]() 50 kg 75B -> 65E/F |
|
|
|
|
#17 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
|
Dot.: on nie chce slubu...
Cytat:
Nie stracisz na godności, w niczyich oczach, jeśli zainicjujesz rozmowę o przyszłości. Mieszkasz z facetem, nie wiem czy jako współlokatorzy czy konkubenci - masz prawo do poznania jego zdania i przedstawienia swojego stanowiska. Wydaje mi się, że właśnie godząc się na warunki faceta, siedząc cicho i cierpiąc na wizażu straciłaś jej więcej niż mogłabyś podczas szczerej rozmowy z jedną z najbliższych osób. Nie musisz mówić, że przeczytałaś smsy, jeśli wolisz żeby nie dowiedział się, że pogwałciłaś jego prawo do prywatności. W odpowiednim momencie zacznij rozmowę, przywołaj przykład zaręczonej lub zamężnej koleżanki, przedstaw swoje stanowisko (np. chciałabym przed 30-stką uporządkować sobie życie uczuciowe, zrobić karierę, mieć dziecko, kupić dom, itp.) i zapytaj jakie są jego plany. Proste. To, że ktoś ma plany i marzenia o własnej rodzinie, ciepłym, miłym domu do którego mógłby wracać, o człowieku, z którym mógłby iść przez życie, o dzieciach, które są radością i wyzwaniem, nie jest powodem do wstydu. Edytowane przez new woman in town Czas edycji: 2013-12-03 o 11:46 |
|
|
|
|
|
#18 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 7
|
Dot.: on nie chce slubu...
gdy chce coś wiedzieć też pytam, ale trudno żebym pytała o to czy chce ślubu jak zawsze mówił, że chce...
sms to był przypadek nie zdarzyło mi się wcześniej czytać jego wiadomości. nie wzięłam jego telefony z zamiarem dowiedzenie się "co tam w trawie piszczy" ale bez przesady nie róbmy też z tego takiej afery, gdy jest się z kimś wiele lat, mieszka się razem i dzieli się smutki i radości codziennego życia naprawdę jednorazowe przeczytanie wiadomości sms nie jest jakąś zbrodnią. nie wiem ja nie mam nic do ukrycia w swoich mailach, smsach. zostawiam często przed moich facetem otwartego maila, komórkę nawet wychodząc z domu. nie widzę żadnego problemu jakby zajrzał do moich wiadomości bo nie mam nic do ukrycia. pewnie gdybym była nie fair flirtowała z innymi itd. to też bym uważała że prywatność mojej korespondencji jest najważniejsza.. uważam, że maile i smsy to takie luźne formy kontaktu. tematy te ważne, te które ewentualnie nie powinny dojść do innych osób a tylko do tej której są skierowane, załatwia się rozmawiając w cztery oczy. co do super związków uważam, że takich nie ma każda para się kłóci, każda para ma dni szczęśliwości ale w rezultacie czuję się dobrze w swoim związku i nie chce żyć bez drugiej połówki.. i po to ślub. nie ma ideałów !! a co do dziecinności nie uważam za szczyt dorosłości pójście zapytanie się faceta" a kiedy mi się oświadczysz... " gdzie tu kobiecość, gdzie tu jakaś tajemnica, która od zawsze jest związana z planowaniem zaręczyn przez faceta... pewnych spraw nie załatwia się z buta, bo wymagają pewnej oprawy... nie chce mieć poczucia, że zaręczyny są w jakiś sposób wymuszone itd. chce aby tego chciał sam i to zainicjował... odczekam chwile może zbierze się sam na tą rozmowę jeśli nie, to przy najbliższej okazji poruszę temat planów na przyszłość. ochłonę do tego czasu, bo póki co jest mi bardzo przykro mam przed oczami tego smsa i chce mi się płakać, bo to tak jakbym żyła kilka lat w fałszu.. jakby nie ten sms to nie podejrzewałabym nic i żyłabym w nieświadomości a to raczej nie fair z jego strony. |
|
|
|
|
#19 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 5 577
|
Dot.: on nie chce slubu...
Ja wzięłam kalendarz do ręki i zapytałam kiedy bierzemy ślub. Zaproponowałam datę, chłopak się zgodził i jestem już ponad 5 lat po ślubie. Gdybym czekała na jego ruch to kto wie, może do tej pory byśmy się bujali jako para albo w ogóle nie byli razem.
To nie chodzi o ułatwianie rozmowy tylko o dowiedzenie się na czym się stoi. Skoro miałaś przyzwolenie na czytanie jego sms-ów to zacznij od tego rozmowę. Nawiąż do tej wiadomości i podejmij temat ślubu. Wiele dziewczyn czeka na ruch partnera i jego niespodziankowe oświadczyny. Ja uważam, że nie ma na co czekać tylko spełniać własne marzenia. Sięgaj po to o czym marzysz. Ile lat zamierzasz tkwić czekając na jego ruch? |
|
|
|
|
#20 | ||||
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: on nie chce slubu...
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ale jak nie chce, to warto by było się dowiedzieć teraz, prawda?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
||||
|
|
|
|
#21 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
|
Dot.: on nie chce slubu...
Pomiędzy pytaniem " Kiedy mi się oświadczysz?!" a " Myślałeś może o planach na najbliższe lata, o tym jak chcesz pokierować swoim życiem zawodowym, prywatnym? Co i kiedy chciałbyś osiągnąć, zmienić, itp.?" jest szalona różnica.
Co do czytania jego smsów, to niestety jest to pogwałcenie jego prawa do prywatności. Nie potępiam Cię, ale tak jest. Przeczytaj sobie definicję słowa zaufanie, wiara, zrozumiesz, że nie ma to nic wspólnego z wiedzą A zaufanie jest fundamentem związku. Tak samo jak komunikacja.A skoro czytanie korespondencji faceta nie jest zbrodnią, to nie rozumiem, dlaczego nie chcesz mu powiedzieć, że przeczytałaś jego rozmowę z koleżanką i dowiedziałaś się, że nie chce ślubu? Edytowane przez new woman in town Czas edycji: 2013-12-03 o 11:56 |
|
|
|
|
#22 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: on nie chce slubu...
Cytat:
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
|
#23 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 264
|
Dot.: on nie chce slubu...
Cytat:
![]() Lepiej już zapytać czy według niego Wasz związek zmierza w kierunku ślubu czy jest to raczej chwilowy przystanek. Wiem, że to prosto z mostu, ale o tak ważnych kwestiach, jak przyszłość, należy mówić wprost. Więc odpowiedź w stylu: "ależ kochanie, oczywiście, że myślę o Tobie poważnie" też nie będzie wystarczającą odpowiedzią. Jeśli chcesz wiedzieć, czy chce wziąć z Tobą w przyszłości ślub, musisz się dowiedzieć, że chce wziąć z Tobą w przyszłości ślub
|
|
|
|
|
|
#24 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 7
|
Dot.: on nie chce slubu...
no nic dziewczyny, pozostaje mi poczekać chwilę żebym ochłonęła i po prostu zagaić rozmowę, jak się nie przyzna do jego odmienionych poglądów to chyba uduszę;p
poznałam wiele punktów widzenia często tak odmiennych od mojego. Wartościowe doświadczenie spojrzeć na jedną sprawę na tak wiele sposobów. Niektóre wypowiedzi były dla mnie przykre, ale czasem może potrzeba takiego kopa w tyłek na rozruch oczko.gif obawiam się, że cala ta sytuacja to nie skończy się ok. Rozumiem, że mógł zmienić zdanie ale powinien mi o tym powiedzieć, szczególnie że zna mnie dobrze i wie jak mi na tym zależy. Jak dla mnie milczy świadomie, bo woli przeczekać aż jeszcze trudniej będzie mi odejść od niego i w rezultacie zaakceptuje jego nowe plany. Niestety nie będę chciała być w związku, z kimś kto nie szanuje moich oczekiwań, szczególnie ze zna je od wielu lat. Nie może być tak, że ja będę ustępować ciągle jemu, porzucając swoje oczekiwania, marzenia a on nic.. Jego też nie chcę zmuszać do niczego, ma prawo do swoich poglądów ale nie powinien ich ukrywać. Wiem że ja nie zrezygnuje ze swoich marzeń i oczekiwań a on jest uparty i ze swoich też nie... jeżeli rzeczywiście wszystko tak się skończy to nie ma co ciągnąć tego dalej bo to nie wróży dobrze na przyszłość. Najgorsze jest teraz to, że jakbym nie przeczytała tej wiadomości to w ogóle nie przyszłoby mi do głowy, że coś się zmieniło w tej kwestii a on w ogóle nie odczuwał żadnej potrzeby porozmawiania o tym. PS. ja nie boje się rozmawiać tylko wychodzę z założenia, że jeżeli on zmienił zdanie w tak ważnej kwestii, to nie do mnie należy teraz obowiązek domyślania się czy zmienił czy nie zmienił, tylko on powinien przyjść i o tym porozmawiać. Gdy zaplanowaliśmy zamieszkać razem, przyszłam do niego i powiedziałam, że chciałabym poczekać z dzieckiem. Bo myślę, że teraz to jest czas na zabawę na nacieszenie się tą zmianą jaką jest wspólne życie 24h pod jednym dachem. zapytałam się co o tym myśli, bo wcześniej planowaliśmy , że po prostu nie zabezpieczamy się aby nie spinać się jakimś celowym zapładnianiem, chcieliśmy aby wyszło to spontanicznie taka niespodzianka, że się w końcu udało. a po zamieszkaniu chciałam przez pewien czas uważać jednak... porozmawialiśmy o tym i doszliśmy do wniosku, że do roku czasu dajemy sobie czas na szaleństwo i będziemy się zabezpieczać a potem wracamy do planowania powiększenia rodziny. byłam uczciwa powiedziałam mu wprost, że chciałabym wprowadzić pewną zmianę w naszych planach i co on na to. porozmawialiśmy wspólnie ustaliliśmy jak to widzimy. I teraz oczekuję od niego podobnego zachowania... |
|
|
|
|
#25 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 377
|
Dot.: on nie chce slubu...
No glupio ale juz przeczytalas i wiesz,ze to wazna kwestia i ja bym jednak poruszyla temat.
__________________
> and I'm like... and I'm like... and I'm like... 'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !
<3 |
|
|
|
|
#26 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
|
Dot.: on nie chce slubu...
A bierzesz pod uwagę, że on nie jest Tobą? Być może nie widzi powodu aby informować Cię o zmianie zdania a być może nigdy tak naprawdę nie chciał się ożenić albo ożenić z Tobą, ale chcąc zachować status "w związku" nie wypadało się tym chwalić? A może wręcz odwrotnie, może wcale nie zmienił zdania, tylko kozaczył przed koleżanką?
Tak czy siak, Ty poinformowałaś go, że chcesz poczekać rok z dzieckiem. To nic nie zmienia dla was, dla związku, i tak nie chcieliście mieć dzieciaka już teraz, zaraz. Ale komunikat "nie chcę ślubu" zmienić może wszystko, trzeba mieć jaja, żeby przyjść i powiedzieć to prosto w oczy dziewczynie, z którą jest żyje, i ponieść konsekwencje. Mało jest na świecie ludzi aż tak odważnych ![]() Życzę powodzenia i jak najszybszej rozmowy z chłopakiem. Może się okazać, że zupełnie niepotrzebnie się denerwujesz. Edytowane przez new woman in town Czas edycji: 2013-12-03 o 12:24 |
|
|
|
|
#27 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 5 577
|
Dot.: on nie chce slubu...
Diana, postaraj się nie nakręcać. Może coś wynikło z czegoś innego i część sms-ów np. była skasowana. Ale podejmij temat i przy okazji weź sprawy w swoje ręce. Zaproponuj wyznaczenie daty ślubu i się tego trzymaj. Może to nie jest wersja romantycznej bajki, ale pewnie coś najbliższego Twoim potrzebom na co możesz w tej chwili liczyć.
|
|
|
|
|
#28 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 1 196
|
Dot.: on nie chce slubu...
Cytat:
.mysle, ze jak jest sie w udanym zwiazku, to nie ma problemu zeby o pewnych rzeczach mowic sobie prosto z mostu. zapytalabym po prostu - nie "czy", bo o tym juz kiedys rozmawialiscie - tylko "kiedy" slub. jak twoj mezczyzna cie kocha i chce byc z toba, to nie uzna tego pytania za objawy staropanienstwa. i uwierz mi, az taka roznica w pogladach to wystarczajacy powod, by sie rozstac. chcesz czuc sie nieszczesliwa i niespelniona do konca swoich dni, tylko dlatego, ze twoj partner nie chce slubu? zazwyczaj takie niespelnione oczekiwania wylewaja sie frustracja w innych aspektach zycia... |
|
|
|
|
|
#29 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 757
|
Dot.: on nie chce slubu...
Cytat:
![]() Po co rozmawiać z facetem, skoro samemu można sobie odpowiedzieć na wszystkie wątpliwości? On powinien to, on powinien tamto, ja zrobiłam tak, więc on powinien tak samo, no i przede wszystkim: on powinien się domyślić, co powinien. Żenada i dziecinada.
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
|
|
|
|
|
|
#30 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 145
|
Dot.: on nie chce slubu...
No cóż, pozostaje mi życzyć Ci powodzenia z rozmową.
Ja sama ślubu nie chcę, mój facet za Chiny mnie nie przekona i wie o tym, ale zaakceptować to. Trzymam kciuki, żebyście Wy doszli do porozumienia. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:12.
















