Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub... - Strona 19 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-11-20, 14:30   #541
branzoletka
Branzoletka
 
Avatar branzoletka
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 887
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Ej no! Przez ciebie biedronko jest mi zimno od ciarek na całym ciele
Przeczytałam dopiero teraz cały wątek i jestem dumna z ciebie
Też jestem kobietą która odchodziła(dwa rozwody), bo nie pozwalałam żeby byle palant mnie niszczył i wiem ile to odejście kosztuje.

Szkoda, że tak mało kobiet ma tak mało sił i odwagi by odejść, bo dzięki temu nauczyłybyśmy facetów, że trzeba nas szanować a jak nie to wypad.

Ty dzięki temu jak postąpiłaś masz spokój wewn. w obecnym związku, bo on WIE, że w razie zdrady NA PEWNO odejdziesz i tego mogą ci zazdrościć wszystkie naiwne, które wybaczyły swoim misiom ich zdrady(bicia,picia itp)bo one pokazały, że można ich zdradzać, bo są zbyt słabe, by odejść.

Życzę ci wszystkiego cudownego w życiu a twoim przyszłym dzieciom już gratuluje rozsądnej walecznej mamy, która na pewno będzie dbać o swoje i ich godne normalne życie bez strachu,płaczu i awantur
Dla ciebie
__________________
10.05.2014- ost.rozjasnianie i zapuszczanie naturalek

15.10.2014- Leń ćwiczy

27.12.2014.


przepraszam ale pisze z klawiatòry bez polskich znakòw

13.08.12 mój mały cud
branzoletka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-20, 17:44   #542
Ivi 1988
Zakorzenienie
 
Avatar Ivi 1988
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: domek dla lalek
Wiadomości: 5 320
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Nie dziwie sie biedronce ani troche. Mysle,ze to byla jedyna sensowna decyzja. Nie wiedzialam,ze taka wyjatkowo-niewykonalna, ze tyle pochwal
Jak dla mnie wiekszosc (uksztaltowanych emocjonalnie)kobiet odeszlaby i tak.
__________________
Maybe you don't need whole world to love you, you know
Maybe you just need one person


Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Nie ma żadnej "roli kobiety". Jest tylko to, w co sama się pakujesz.
Skoro umie, to niech robi sam.
Ivi 1988 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-21, 00:41   #543
sadia
Raczkowanie
 
Avatar sadia
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 322
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Cytat:
Napisane przez branzoletka Pokaż wiadomość

Szkoda, że tak mało kobiet ma tak mało sił i odwagi by odejść, bo dzięki temu nauczyłybyśmy facetów, że trzeba nas szanować a jak nie to wypad.

Ty dzięki temu jak postąpiłaś masz spokój wewn. w obecnym związku, bo on WIE, że w razie zdrady NA PEWNO odejdziesz i tego mogą ci zazdrościć wszystkie naiwne, które wybaczyły swoim misiom ich zdrady(bicia,picia itp)bo one pokazały, że można ich zdradzać, bo są zbyt słabe, by odejść.
Oj racja, racja... W sumie to w innym wątku przeczytałam, że w przypadku przestępców nie wysokość ale nieuchronność kary powoduje spadek ilości popełnianych przestępstw...

Z drugiej strony, gdyby wszystkie kobiety były wobec siebie solidarne, ile mniej byłoby zdrad, rozwodów itp... Oczywiście w żadnym wypadku nie należy usprawiedliwiać zdradzających osobników, bo to na nich spoczywa obowiązek wierności!!!

Przeczytałam cały wątek jednym tchem, mam nadzieję, że chociaż jedna mądra "dla miłości wszystko" to przeczyta i puknie się w łeb a swojego zdradzającego misia kopnie w d...

Wyrazy szacunku dla Ciebie Biedroneczko klask i: Faktycznie trzeba by gdzieś umieścić ten wątek dla większej zauważalności. Powodzenia, Tobie szczęście się po prostu należy i udowodniłaś to!
__________________
Zadbaj o swoje zdrowie krok po kroku!
http://badzzdrowa.blogspot.com/


..::Aby do czegoś dojść, trzeba wyruszyć w drogę::..


sadia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 14:29   #544
biedronka007
Raczkowanie
 
Avatar biedronka007
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: z miasta ;)
Wiadomości: 142
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Cześć Wszystkim! Nie wiem czy pamiętacie mnie, ten wątek i moją historię (właśnie jestem po lekturze tego wątku i nie mogę uwierzyć, że tyle czasu minęło…). Postanowiłam się odezwać i napisać co u mnie i czy jest jakiś ciąg dalszy tego wszystkiego.
Z ex Tż’tem nie miałam kontaktu bardzo długo. Tak jak pisałam poblokowalam go wszędzie gdzie się dało, w między czasie zmieniłam numer telefonu, więc i tutaj nie miał do mnie dostępu, a jedyne co o nim wiedziałam , to to co mi moi znajomi mówili „mimo chodem”. Wiedziałam, ze wchodził w nowe związki, ale po kilku tyg- mies padały. Wiedziałam, ze przechodzi przez różne etapy mowienia o mnie i naszej przeszłości od „jestem idiota” po „to ona jest walnięta, ze to wszystko zakończyła”. Próbował się też ze mną kontaktować (pewnie to były te momenty kiedy nowe znajomości nie wypalały i trzeba było spróbować odzyskać kontakt). Ale największą „akcje” miałam na tych wakacjach. Wyobraźcie sobie sytuację: jesteście sobie w sklepie spożywczym, na dziale nabiału. Chcecie kupić mleko i zastanawiacie się czy kupić 3,2% czy jednak czas zrobić coś z „wałkami na brzuchu” i z poświęceniem wziąć karton oznaczony 1,5%. Aż tu nagle dryń dryń telefon dzwoni i w słuchawce słyszycie: „Hej, nie znamy się, ale jestem obecną dziewczyną (i tu pada imię ex) i chciałabym Cię zapytać o to, dlaczego się rozstaliście”. Mój wyraz twarzy musiał być w tym momencie tak idiotyczny i tępy, ze Pan ochroniarz zaczął mi się baczniej przyglądać. I co ja miałam jej niby powiedzieć przez ten telefon? Ok, przez moment chciałam być sarkastyczna i powiedzieć „nie segregował skarpet, nie odnosił kubka po herbacie, zdradził mnie no i jeszcze ten jego ulubiony, rozciągniety sweter brrr”. Ale zdołałam w tym zaskoczeniu wykrztusić z siebie, żeby z nim o tym pogadała i że dla mnie to zamknięty temat i chamsko się rozłączyłam. I szczerze: tego dnia już do końca chodziłam z chandrą, że taka akcja, że to się ciagnie, że co mnie to obchodzi, i czy dobrze zrobiłam nie mówiąc jej wprost. Z dr str nie dziwię się , że nie powiedział jej dlaczego się posypało to wszystko, bo na mnie taka informacja zadziałałaby odstraszająco…
Jak widziecie, nie jest łatwo tak definitywnie odciąć się od przeszłości szczeg. w dobie Internetu i komórek A z takich teraźniejszych informacji to mieszkam w nowym mieście, mam nową pracę, Tż z którym sobie mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu, czyli dla mnie wszystko skończyło się dobrze. Choć no właśnie. Decyzja o wspólnym zamieszkaniu była dla mnie trudna i wcale nie taka oczywista. Bałam się tego strasznie. Takiej codzienności. Tego że żyłam z kimś kto miał inne przyzwyczajenia, ze będę porównywała… Bałam się tego, ze będę miała powtórkę z rozrywki, ale nie w kwestii zdrady tylko wyprowadzek, pakowania, przenoszenia i całego galimatiasu. I bałam się, ze obecny Tż zostanie tymi moimi obawami przytłoczony i zwieje ode mnie Mimo tego jak sobie poradziłam w tamtej sytuacji to czulam się taka „poszarpana emocjonalnie” i trochę to zajęło zanim uwierzyłam w siebie i odzyskałam tak na 100% swoje poczucie wartości (a nie chciałam go wystraszyć tą swoją niepewnościa). Z decyzją o „pierścieniach” na palcach i formalizowaniu związku zwlekamy, bo po prostu nam się nie chce organizować tego wszystkiego poza tym chce być tego absolutnie pewna, bo moja babcia 2go odwołanego slubu na pewno już nie przezyje Teraz jedyne na co narzekam to moja pensja, podatki , zmarszczki mimiczne, kolejki do lekarza specjalisty na NFZ i to, że komunikacja miejska jeździ jak chce Dzięki za wszystko raz jeszcze!!!!!
__________________
Through a shake of an earthquake I will never fall
biedronka007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 14:40   #545
26e36cd43f9cac15ad5746d34296336ad12aa2b1_614faa18a26c7
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 162
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Ja powiem tyle. Moja znajoma też przed ślubem odkryła, że narzeczony ją zdradził, wybaczyła, był ślub... I co? Dalej ją zdradza. Mimo, że były obietnice, płacz, lament i tak dalej.

Jednakże ja do niczego Cię nie zachęcam, bo to Twoja decyzja...

--------
wybacz, dopiero teraz widzę, że sytuacja rozwiązana

Edytowane przez 26e36cd43f9cac15ad5746d34296336ad12aa2b1_614faa18a26c7
Czas edycji: 2013-12-03 o 14:43
26e36cd43f9cac15ad5746d34296336ad12aa2b1_614faa18a26c7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 15:29   #546
201605300922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 6 248
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Cytat:
Napisane przez biedronka007 Pokaż wiadomość
Cześć Wszystkim! Nie wiem czy pamiętacie mnie, ten wątek i moją historię (właśnie jestem po lekturze tego wątku i nie mogę uwierzyć, że tyle czasu minęło…). Postanowiłam się odezwać i napisać co u mnie i czy jest jakiś ciąg dalszy tego wszystkiego.
Z ex Tż’tem nie miałam kontaktu bardzo długo. Tak jak pisałam poblokowalam go wszędzie gdzie się dało, w między czasie zmieniłam numer telefonu, więc i tutaj nie miał do mnie dostępu, a jedyne co o nim wiedziałam , to to co mi moi znajomi mówili „mimo chodem”. Wiedziałam, ze wchodził w nowe związki, ale po kilku tyg- mies padały. Wiedziałam, ze przechodzi przez różne etapy mowienia o mnie i naszej przeszłości od „jestem idiota” po „to ona jest walnięta, ze to wszystko zakończyła”. Próbował się też ze mną kontaktować (pewnie to były te momenty kiedy nowe znajomości nie wypalały i trzeba było spróbować odzyskać kontakt). Ale największą „akcje” miałam na tych wakacjach. Wyobraźcie sobie sytuację: jesteście sobie w sklepie spożywczym, na dziale nabiału. Chcecie kupić mleko i zastanawiacie się czy kupić 3,2% czy jednak czas zrobić coś z „wałkami na brzuchu” i z poświęceniem wziąć karton oznaczony 1,5%. Aż tu nagle dryń dryń telefon dzwoni i w słuchawce słyszycie: „Hej, nie znamy się, ale jestem obecną dziewczyną (i tu pada imię ex) i chciałabym Cię zapytać o to, dlaczego się rozstaliście”. Mój wyraz twarzy musiał być w tym momencie tak idiotyczny i tępy, ze Pan ochroniarz zaczął mi się baczniej przyglądać. I co ja miałam jej niby powiedzieć przez ten telefon? Ok, przez moment chciałam być sarkastyczna i powiedzieć „nie segregował skarpet, nie odnosił kubka po herbacie, zdradził mnie no i jeszcze ten jego ulubiony, rozciągniety sweter brrr”. Ale zdołałam w tym zaskoczeniu wykrztusić z siebie, żeby z nim o tym pogadała i że dla mnie to zamknięty temat i chamsko się rozłączyłam. I szczerze: tego dnia już do końca chodziłam z chandrą, że taka akcja, że to się ciagnie, że co mnie to obchodzi, i czy dobrze zrobiłam nie mówiąc jej wprost. Z dr str nie dziwię się , że nie powiedział jej dlaczego się posypało to wszystko, bo na mnie taka informacja zadziałałaby odstraszająco…
Jak widziecie, nie jest łatwo tak definitywnie odciąć się od przeszłości szczeg. w dobie Internetu i komórek A z takich teraźniejszych informacji to mieszkam w nowym mieście, mam nową pracę, Tż z którym sobie mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu, czyli dla mnie wszystko skończyło się dobrze. Choć no właśnie. Decyzja o wspólnym zamieszkaniu była dla mnie trudna i wcale nie taka oczywista. Bałam się tego strasznie. Takiej codzienności. Tego że żyłam z kimś kto miał inne przyzwyczajenia, ze będę porównywała… Bałam się tego, ze będę miała powtórkę z rozrywki, ale nie w kwestii zdrady tylko wyprowadzek, pakowania, przenoszenia i całego galimatiasu. I bałam się, ze obecny Tż zostanie tymi moimi obawami przytłoczony i zwieje ode mnie Mimo tego jak sobie poradziłam w tamtej sytuacji to czulam się taka „poszarpana emocjonalnie” i trochę to zajęło zanim uwierzyłam w siebie i odzyskałam tak na 100% swoje poczucie wartości (a nie chciałam go wystraszyć tą swoją niepewnościa). Z decyzją o „pierścieniach” na palcach i formalizowaniu związku zwlekamy, bo po prostu nam się nie chce organizować tego wszystkiego poza tym chce być tego absolutnie pewna, bo moja babcia 2go odwołanego slubu na pewno już nie przezyje Teraz jedyne na co narzekam to moja pensja, podatki , zmarszczki mimiczne, kolejki do lekarza specjalisty na NFZ i to, że komunikacja miejska jeździ jak chce Dzięki za wszystko raz jeszcze!!!!!
Przeczytałam dzisiaj cały ten wątek i powiem jedno - gdybym kiedykolwiek, albo ktokolwiek mi bliski, był w takiej sytuacji jak Ty przeszłaś, to chciałabym mieć Twoją determinację, odwagę i szacunek do samej siebie. Wszystkie te Twoje puknięte koleżanki, co Cię straszyły, że ,,masz już 24 lata" (chore to, chore po prostu, ten przymus zamążpójścia)... I wyszło na Twoje! Cieszę się, że poznałaś kogoś wartościowego, i tym bardziej się cieszę, że ten su...syn tak długo przeżywa Wasze rozstanie. To, że mówi o Tobie źle - jak się ma potężne wyrzuty sumienia i poczucie straty, to ludzie w różny głupi sposób próbuję sobie z tym radzić, także obarczając tę skrzywdzoną stronę częścią winy. Ale ja na Twoim miejscu bym chyba wtedy na dziale nabiału jednak tej jego nowej pannie powiedziała w dwóch zdaniach. Nie po to, żeby mu dokopywać, ale niech wie, z czym śpi. Gdybym o facecie, z którym zaczęłam się spotykać czy być, dowiedziała czegoś takiego - że zdradził swoją narzeczoną a potem jeszcze wszystkiego się wypierał w żywe oczy - to bym się nie pakowała w to ani minimetr dalej. Rozumiem jednak, że nie miałaś ochoty do tego wracać i jeszcze wyjść na taką, co jątrzy. Dziewczyna i tak prędzej czy później się dowie, o ile koleś nie zmienił jakoś radykalnie znajomych.

Jesteś zarąbista Powinni przypiąć ten wątek, żeby wszystkie te zdradzane narzeczone, żony i dziewczyny zobaczyły, że DA SIĘ kopnąć dziada w cztery litery, tylko trzeba mieć szacunek do siebie i miłość własną, nie przerażać się, że innego pseudocudu się już nie znajdzie.
201605300922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 15:29   #547
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Cytat:
Napisane przez biedronka007 Pokaż wiadomość
Cześć Wszystkim! Nie wiem czy pamiętacie mnie, ten wątek i moją historię (właśnie jestem po lekturze tego wątku i nie mogę uwierzyć, że tyle czasu minęło…). Postanowiłam się odezwać i napisać co u mnie i czy jest jakiś ciąg dalszy tego wszystkiego.
Z ex Tż’tem nie miałam kontaktu bardzo długo. Tak jak pisałam poblokowalam go wszędzie gdzie się dało, w między czasie zmieniłam numer telefonu, więc i tutaj nie miał do mnie dostępu, a jedyne co o nim wiedziałam , to to co mi moi znajomi mówili „mimo chodem”. Wiedziałam, ze wchodził w nowe związki, ale po kilku tyg- mies padały. Wiedziałam, ze przechodzi przez różne etapy mowienia o mnie i naszej przeszłości od „jestem idiota” po „to ona jest walnięta, ze to wszystko zakończyła”. Próbował się też ze mną kontaktować (pewnie to były te momenty kiedy nowe znajomości nie wypalały i trzeba było spróbować odzyskać kontakt). Ale największą „akcje” miałam na tych wakacjach. Wyobraźcie sobie sytuację: jesteście sobie w sklepie spożywczym, na dziale nabiału. Chcecie kupić mleko i zastanawiacie się czy kupić 3,2% czy jednak czas zrobić coś z „wałkami na brzuchu” i z poświęceniem wziąć karton oznaczony 1,5%. Aż tu nagle dryń dryń telefon dzwoni i w słuchawce słyszycie: „Hej, nie znamy się, ale jestem obecną dziewczyną (i tu pada imię ex) i chciałabym Cię zapytać o to, dlaczego się rozstaliście”. Mój wyraz twarzy musiał być w tym momencie tak idiotyczny i tępy, ze Pan ochroniarz zaczął mi się baczniej przyglądać. I co ja miałam jej niby powiedzieć przez ten telefon? Ok, przez moment chciałam być sarkastyczna i powiedzieć „nie segregował skarpet, nie odnosił kubka po herbacie, zdradził mnie no i jeszcze ten jego ulubiony, rozciągniety sweter brrr”. Ale zdołałam w tym zaskoczeniu wykrztusić z siebie, żeby z nim o tym pogadała i że dla mnie to zamknięty temat i chamsko się rozłączyłam. I szczerze: tego dnia już do końca chodziłam z chandrą, że taka akcja, że to się ciagnie, że co mnie to obchodzi, i czy dobrze zrobiłam nie mówiąc jej wprost. Z dr str nie dziwię się , że nie powiedział jej dlaczego się posypało to wszystko, bo na mnie taka informacja zadziałałaby odstraszająco…
Jak widziecie, nie jest łatwo tak definitywnie odciąć się od przeszłości szczeg. w dobie Internetu i komórek A z takich teraźniejszych informacji to mieszkam w nowym mieście, mam nową pracę, Tż z którym sobie mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu, czyli dla mnie wszystko skończyło się dobrze. Choć no właśnie. Decyzja o wspólnym zamieszkaniu była dla mnie trudna i wcale nie taka oczywista. Bałam się tego strasznie. Takiej codzienności. Tego że żyłam z kimś kto miał inne przyzwyczajenia, ze będę porównywała… Bałam się tego, ze będę miała powtórkę z rozrywki, ale nie w kwestii zdrady tylko wyprowadzek, pakowania, przenoszenia i całego galimatiasu. I bałam się, ze obecny Tż zostanie tymi moimi obawami przytłoczony i zwieje ode mnie Mimo tego jak sobie poradziłam w tamtej sytuacji to czulam się taka „poszarpana emocjonalnie” i trochę to zajęło zanim uwierzyłam w siebie i odzyskałam tak na 100% swoje poczucie wartości (a nie chciałam go wystraszyć tą swoją niepewnościa). Z decyzją o „pierścieniach” na palcach i formalizowaniu związku zwlekamy, bo po prostu nam się nie chce organizować tego wszystkiego poza tym chce być tego absolutnie pewna, bo moja babcia 2go odwołanego slubu na pewno już nie przezyje Teraz jedyne na co narzekam to moja pensja, podatki , zmarszczki mimiczne, kolejki do lekarza specjalisty na NFZ i to, że komunikacja miejska jeździ jak chce Dzięki za wszystko raz jeszcze!!!!!
Fajnie, że wszystko u Ciebie dobrze się toczy.

A ta nowa dziewczyna Twojego ex najwidoczniej mu nie ufa za grosz, skoro zdecydowała się na wykonanie takiego telefonu. Lub opcja nr 2: poprosił przypadkową dziewczynę / znajomą, aby zadzwoniła i Cię podpuściła. Może był ciekaw, czy źle o nim mówisz?
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 15:42   #548
new woman in town
Zakorzenienie
 
Avatar new woman in town
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Fajnie się czyta historię kogoś, kto miał odwagę zawalczyć o siebie i swoje szczęście, nawet za cenę świętego spokoju i przewrócenia życia do góry nogami. Tym milej, jeśli skończyła się happy endem.
new woman in town jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 15:42   #549
magd102
Rozeznanie
 
Avatar magd102
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 550
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Czy źle mówi? bo powie prawde że została zdradzona?

Ja jako dziewczyna,która chciałaby wiedzieć czy mój tż poprzednią dziewczyne zdradził, mam taki mały postulat że jeśli raz jeszcze zadzwoni to powiedz jej prawde. Ja bym była za to wdzięczna. - ale to tak na marginesie


No a tak czytając cały wątek - przywróciłas mi wiare w prawdziwe kobiety,które potrafią pogonić faceta,które kochają siebie
Chciałabym mieć więcej takich dziewczyn w swoim towarzystwie.
Dajesz wiare innym dziewczynom,że pomimo rozstania można być później szczęśliwym. Jesteś silną kobietą i życze szczęścia !

Miłośc nie oznacza wybaczania zdrad... największa brednia wśród dzisiejszych kobiet
__________________

„Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterie; to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć.”


magd102 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 15:58   #550
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Cytat:
Napisane przez magd102 Pokaż wiadomość
Czy źle mówi? bo powie prawde że została zdradzona?
(...)
Takie padalce, jak opisany w tym wątku, najczęściej czują się poszkodowani prawdą. Więc nie zdziwiłabym się, gdyby go korciło, aby się dowiedzieć co ex o nim mówi.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 16:19   #551
biedronka007
Raczkowanie
 
Avatar biedronka007
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: z miasta ;)
Wiadomości: 142
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Biłam się długo z myślami- czy oddzwonic, czy nie. A co jeśli- tak jak napisała Doris- to jakas kolejna intryga? I czy na serio powinnam się w tym na nowo babrać? Zostawiłam to tak jak jest, bo nie chciałam ciągu dalszego tej historii i akcji „dlaczego powiedziałaś”- a jestem pewna! że gdybym oddzwoniła to byłby ciąg dalszy. Wiem, ze to egoistyczne i ciężko to zrozumieć, komus kto czegoś takiego nie doświadczył, ale cena, która przyszło mi płacić za to wszystko była tak duza, ze- choc zabrzmi to strasznie, bo powinna być solidarnośc jajników- to jest to już nie moja sprawa i nie do mnie należy ostrzeganie innych dziewczyn, nawet jak do mnie dzwonią. Ja naprawdę chcę iść dalej i być ponad tym wszystkim. Nie będę też kopała pod nim dołków, i mówiła o nim to czy tamto, bo mam szczerą nadzieje, ze wyciagnał z naszej historii wnioski jakiekolwiek i tego błędu nie powtórzy. Poza tym dziewczyny- to nie jest wcale taki problem żeby dowiedzieć się dlaczego nie jesteśmy razem, więc nie wiem czy to była jakaś podpucha czy dziewczyna nie wpadła na to, żeby dotrzeć do tych inf w inny sposób… To raz a dwa- tak po prawdzie- to nie ja byłam jego ostatnią dziewczyną, bo po mnie było już ich trochę a po trzecie, ja w ogóle nie ogarniam akcji dzwonienia-pisania do byłych i wypytywania się o takie intymne bądź co bądź szczegóły. Dziewczyna mnie nie zna, a ni z gruchy i z pietruchy sadzi takie pytania.
__________________
Through a shake of an earthquake I will never fall
biedronka007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 16:42   #552
marza_mr
Zakorzenienie
 
Avatar marza_mr
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 7 316
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Cytat:
Napisane przez biedronka007 Pokaż wiadomość
Biłam się długo z myślami- czy oddzwonic, czy nie. A co jeśli- tak jak napisała Doris- to jakas kolejna intryga? I czy na serio powinnam się w tym na nowo babrać? Zostawiłam to tak jak jest, bo nie chciałam ciągu dalszego tej historii i akcji „dlaczego powiedziałaś”- a jestem pewna! że gdybym oddzwoniła to byłby ciąg dalszy. Wiem, ze to egoistyczne i ciężko to zrozumieć, komus kto czegoś takiego nie doświadczył, ale cena, która przyszło mi płacić za to wszystko była tak duza, ze- choc zabrzmi to strasznie, bo powinna być solidarnośc jajników- to jest to już nie moja sprawa i nie do mnie należy ostrzeganie innych dziewczyn, nawet jak do mnie dzwonią. Ja naprawdę chcę iść dalej i być ponad tym wszystkim. Nie będę też kopała pod nim dołków, i mówiła o nim to czy tamto, bo mam szczerą nadzieje, ze wyciagnał z naszej historii wnioski jakiekolwiek i tego błędu nie powtórzy. Poza tym dziewczyny- to nie jest wcale taki problem żeby dowiedzieć się dlaczego nie jesteśmy razem, więc nie wiem czy to była jakaś podpucha czy dziewczyna nie wpadła na to, żeby dotrzeć do tych inf w inny sposób… To raz a dwa- tak po prawdzie- to nie ja byłam jego ostatnią dziewczyną, bo po mnie było już ich trochę a po trzecie, ja w ogóle nie ogarniam akcji dzwonienia-pisania do byłych i wypytywania się o takie intymne bądź co bądź szczegóły. Dziewczyna mnie nie zna, a ni z gruchy i z pietruchy sadzi takie pytania.
Bardzo dobrze zrobiłaś że się odcięłaś i nie komentowałaś Waszego rozstania. Po pierwsze sama nie rozdrapywałaś przeszłości, bo również jestem pewna że na jednym telefonie by się nie skończyło. A po drugie to już nie Twój problem, niech oni się z tym zmagają, a jego nowa dziewczyna jeśli będzie zdeterminowana na pewno dojdzie czemu się z Tobą rozstał.

Masz nowe fajne życie i życzę Ci dużo szczęścia, bo jesteś silną, kobietą z wielką klasą. Powodzenia
marza_mr jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 17:18   #553
such_a_princess
Raczkowanie
 
Avatar such_a_princess
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 64
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Będę tylko kolejną, która to napisze, ale... meeega mnie zmotywowałaś, jestem pod wielkim wrażeniem i nie wyobrażam sobie jak wielką trzeba mieć siłę, samoświadomość, poczucie wartości no i jak wspaniałych przyjaciół, żeby sobie w taki sposób umieć poradzić z tym, co Cię spotkało.
Dziękuję za to, że tu napisałaś Będę brać z Ciebie przykład i wiele razy wracać do tego wątku.

Życzę Ci jak najlepiej
such_a_princess jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 18:30   #554
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Cytat:
Napisane przez biedronka007 Pokaż wiadomość
Biłam się długo z myślami- czy oddzwonic, czy nie. A co jeśli- tak jak napisała Doris- to jakas kolejna intryga? I czy na serio powinnam się w tym na nowo babrać? (...)
Nie, nie babraj się w tym. Powody: 1. skoro ktoś się decyduje na związek z kimś, to albo daje mu kredyt zaufania, albo nie, ale wtedy to nie ma sensu, więc jeżeli nowa panna rzeczywiście aż tak mu nie ufa, to ich związek i tak nie ma sensu, czy Ty się wypowiesz, czy nie; 2. jeszcze się do Ciebie by potem dowalał, że coś komuś mówisz o Waszym związku, że się "wtrącasz" - nie jest Ci to do niczego potrzebne; 3. panna się może okazać jakaś niezrównoważona i będzie się np. Ciebie czepiać, że "oczerniasz" jej misia. Dobrze zrobiłaś nie komentując tego.

Co innego gdyby zadzwoniła i powiedziała "spotykamy się z Y x czasu, nabrałam wątpliwości co do jego wierności. Czy mogłabyś mi powiedzieć, czy Tobie był wierny, bo chodzą jakieś plotki. Pomoże mi to". Wtedy można by się zastanowić.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 18:42   #555
magd102
Rozeznanie
 
Avatar magd102
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 550
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Cytat:
Napisane przez biedronka007 Pokaż wiadomość
Biłam się długo z myślami- czy oddzwonic, czy nie. A co jeśli- tak jak napisała Doris- to jakas kolejna intryga? I czy na serio powinnam się w tym na nowo babrać? Zostawiłam to tak jak jest, bo nie chciałam ciągu dalszego tej historii i akcji „dlaczego powiedziałaś”- a jestem pewna! że gdybym oddzwoniła to byłby ciąg dalszy. Wiem, ze to egoistyczne i ciężko to zrozumieć, komus kto czegoś takiego nie doświadczył, ale cena, która przyszło mi płacić za to wszystko była tak duza, ze- choc zabrzmi to strasznie, bo powinna być solidarnośc jajników- to jest to już nie moja sprawa i nie do mnie należy ostrzeganie innych dziewczyn, nawet jak do mnie dzwonią. Ja naprawdę chcę iść dalej i być ponad tym wszystkim. Nie będę też kopała pod nim dołków, i mówiła o nim to czy tamto, bo mam szczerą nadzieje, ze wyciagnał z naszej historii wnioski jakiekolwiek i tego błędu nie powtórzy. Poza tym dziewczyny- to nie jest wcale taki problem żeby dowiedzieć się dlaczego nie jesteśmy razem, więc nie wiem czy to była jakaś podpucha czy dziewczyna nie wpadła na to, żeby dotrzeć do tych inf w inny sposób… To raz a dwa- tak po prawdzie- to nie ja byłam jego ostatnią dziewczyną, bo po mnie było już ich trochę a po trzecie, ja w ogóle nie ogarniam akcji dzwonienia-pisania do byłych i wypytywania się o takie intymne bądź co bądź szczegóły. Dziewczyna mnie nie zna, a ni z gruchy i z pietruchy sadzi takie pytania.
Nie no,nie mówie żebyś oddzwaniała...
Chodziło mi bardziej,że jeśli jeszcze by zadzwonila...
A co do reszty - często jest tak,że po takim czymś znajomi zasłaniają faceta [bo to nie ich sprawa,prawda? ] i mówią tylko, "że im nie wyszło",więc dziewczyna nie wie i ciężko jest się dowiedziec prawdy.
Poza tym - Ty nie byłaś ostatnią,ale reszty on wcale nie musiał nazywać swoimi dziewczynami i może twierdzić,że Ty byłas jego ostatnią dziewczyną tj.kobietą z którą związał się na "poważnie".
Dla mnie powiedzenie prawdy nie jest kopaniem dołków...w końcu nie obgadujesz go ani nie napuszczasz by z nim zerwała - mówisz tylko sam fakt,a co z tym zrobi dziewczyna to jej sprawa.

No ale mówie to ja - osoba która nie chciałaby się wiązać z facetem który wcześniej zdradził swoją dziewczyne.
Jeśli Ty nie masz problemu związać się z tego typu facetem to Twój punkt rozumowania w takiej sytuacji też rozumiem


Doris - z tego samego punktu mogła wyjśc koleżanka exa autorki - że nie będzie nic mówić bo nie wiadomo jak się zachowa autorka,bo to nie jej sprawa i nie jej męskie gacie itd. a jednak podjęła to ryzyko i powiedziała,a nawet się spotkała.
Gdyby nie ta koleżanka wtrącająca się w ich życie, to autorka by za exa wyszła - niczego nieświadoma.


Miałam nadzieje,że ten wątek pokaże własnie, że warto czasem się wtrącić i powiedzieć komuś prawde.
__________________

„Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterie; to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć.”



Edytowane przez magd102
Czas edycji: 2013-12-03 o 18:50
magd102 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 19:08   #556
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Cytat:
Napisane przez magd102 Pokaż wiadomość
(...)
Doris - z tego samego punktu mogła wyjśc koleżanka exa autorki - że nie będzie nic mówić bo nie wiadomo jak się zachowa autorka,bo to nie jej sprawa i nie jej męskie gacie itd. a jednak podjęła to ryzyko i powiedziała,a nawet się spotkała.
(...)
Ale tam była inna sytuacja. Dziewczyna w nieświadomości flirtowała z zajętym facetem, oszukał ją. I autorka wątku rozwiązała z nią to normalnie: umówiła się na spotkanie, porozmawiała. A nie jakieś telefony z zaskoczenia pt. czemu ex z Tobą zerwał? Ja widzę dużą różnicę pomiędzy tymi sytuacjami. Obecna dziewczyna nie zadzwoniła do niej z tematem "facet chyba mnie zdradza, chcę wiedzieć, czy Ciebie również zdradzał", bo wtedy to by było co innego. Zadzwoniła od tak, żeby się dowiedzieć czemu zerwali. Jeżeli miała ważny powód, aby zapytać, powinna to była autorce wyjaśnić. Widać nie miała. A facet, nawet jeżeli jest kretynem, ma prawo do świeżego startu w nowym związku.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 19:52   #557
deszczowa_nimfa
Raczkowanie
 
Avatar deszczowa_nimfa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 341
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Ale tam była inna sytuacja. Dziewczyna w nieświadomości flirtowała z zajętym facetem, oszukał ją. I autorka wątku rozwiązała z nią to normalnie: umówiła się na spotkanie, porozmawiała. A nie jakieś telefony z zaskoczenia pt. czemu ex z Tobą zerwał? Ja widzę dużą różnicę pomiędzy tymi sytuacjami. Obecna dziewczyna nie zadzwoniła do niej z tematem "facet chyba mnie zdradza, chcę wiedzieć, czy Ciebie również zdradzał", bo wtedy to by było co innego. Zadzwoniła od tak, żeby się dowiedzieć czemu zerwali. Jeżeli miała ważny powód, aby zapytać, powinna to była autorce wyjaśnić. Widać nie miała. A facet, nawet jeżeli jest kretynem, ma prawo do świeżego startu w nowym związku.
Tylko, że właśnie albo ta nowa dziewczyna coś słyszała o tej sytuacji i chce to sprawdzić albo facet powtarza stare błędy. Mimo wszystko lepiej się w to nie mieszać.

Biedronko, podziwiam Cię! Życzę szczęścia z obecnym Tż, dajesz rade z mieszkaniem, to w przyszłości jeśli będziesz chciała to dasz radę i ze ślubem. Powodzenia

Edytowane przez deszczowa_nimfa
Czas edycji: 2013-12-03 o 19:53
deszczowa_nimfa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 20:18   #558
chochelka91
Raczkowanie
 
Avatar chochelka91
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 115
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Podziwiam Cię. Zachowałaś swój honor i mimo wielu "dobrych" rad, postawiłaś na swoje szczęście. Pokazałaś, że facet nie może być ważniejszy od nas samych. Wiele dziewczyn godzi się na kłamstwa w obawie, że zostaną same i nikt ich nie zechce. A to przecież taka straszna rzecz. Dobija mnie dzisiejszy świat, gdzie ważne jest to, aby z kimś być nie bacząc na to, czy się jest szczęśliwym czy nie.

Mam nadzieję, że Twój chłopak wie jaki ma skarb w domu i już Cię nigdy nie wypuści z ramion

Życzę Ci szczęścia
chochelka91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 21:47   #559
ef54e0a2a1d8c328bd9581b7d386552d742cc4ca
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 3 232
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Treść usunięta
ef54e0a2a1d8c328bd9581b7d386552d742cc4ca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 22:00   #560
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 316
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

biedronka ! ale fajnie, że napisałaś. tę historię chyba na zawsze zapamiętam dobrze, że postępujesz tak jak postępujesz. Po raz kolejny powtórzę, że Cię podziwiam a ile jesteś już w nowym związku?
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 10:49   #561
malamenda2009
Zakorzenienie
 
Avatar malamenda2009
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 5 622
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Fajnie, ze napisalas i dobrze czytać, ze Ci sie układa. Co do tego telefonu, to niezbyt przyjemna sytuacja i na Twoim miejscu tez bym tak postąpiła. Nie musisz sie nikomu tłumaczyć i po co ktoś ma Cię znowu wciągnąć w jakieś sprawy z przeszłości, które dla Ciebie sa zamkniętym tematem. Życzę dalszej pomyślności i miłości w związku a kiedy przyjdzie czas najpiekniejszego ślubu
__________________
nasz dzień
malamenda2009 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 19:08   #562
biedronka007
Raczkowanie
 
Avatar biedronka007
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: z miasta ;)
Wiadomości: 142
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Magd102- Doris() napisała tak, jak i ja to widzę. Poza tym 'lata' minęły od tego związku więc po prostu nie mam ochoty ciągnąć tego tematu(bo ileż można). Oboje zaczęliśmy nowe etapy. I życzę mu jak najlepiej. Nie mogę też do końca życia zbawiać całego świata i brać odpowiedzialność za jego postępowanie z przeszłości i za to, że jej powiedział, bądź nie powiedział. Z jakiej racji? To nie jest moje zadanie i nie chce mieć jakiejkolwiek roli w tym temacie-za dużo czasu upłynęło, żebym chciała sie do czegokolwiek poczuwać.
Goplankowa! Haha też czytałam ten wątek i po prostu nie mogłam uwierzyć, że minęło już tyle czasu!! I zdecydowanie nie mam już 24 lat… ;( W nowym związku jestem tak z 2 lata, ale spotykaliśmy się dobre pół roku zanim w ogóle pozwoliłam samej sobie pomyśleć o nim „inaczej”- był dzielny w tym temacie. Dodam, że dla niektórych za szybko się pocieszyłam i po tym wszystkim powinnam się zbierać tak z 5do8 lat. Ale same dobrze wiecie, ludzie zawsze wtracą swoje i lepiej od nas wiedza kiedy już nie powinno nam być smutno, kiedy przestać płakać, kiedy rodzić dzieci itd. itd.
__________________
Through a shake of an earthquake I will never fall
biedronka007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 20:29   #563
cranberry juice
ctrl alt delete
 
Avatar cranberry juice
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: San Escobar
Wiadomości: 4 820
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Biedronko - pomyśl z perspektywy, ile miałaś wtedy szczęścia, że nie wyszłaś za dupka gratuluje silnej woli i rozsądku


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
cranberry juice jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 21:40   #564
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 316
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Tyle już czasu, aż niemożliwe ludźmi nie ma co się przejmować, zawsze będą wiedzieć swoje
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 22:13   #565
_Angelina_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Angelina_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

biedronka007 przeczytałam ten wątek od początku do końca.
Obecnie jestem w podobnej sytuacji;/
czytałam i płakalam, na zman się śmiłam i płakałam.

Kochanie jestes niesamowita.
__________________
_Angelina_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-04, 23:14   #566
Buzzerka
Zakorzenienie
 
Avatar Buzzerka
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 5 929
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

biedronka007, jesteś moim wzorem do naśladowania. Jeśli kiedykolwiek byłabym w takiej albo podobnej sytuacji z facetem, to Twoja historia uświadomi mnie co mam robić, bez żadnych wątpliwości.
Życzę Ci szczęścia, z całego serca
__________________

To, że się do Ciebie uśmiecham, wcale nie musi oznaczać, że Cię lubię.
Mogę, na przykład, wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach

Mała Mi


"Dobrze jest umieć odróżniać życie od procesu powolnego umierania."
Buzzerka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-09, 08:37   #567
ama4
High Quality Since 2007
 
Avatar ama4
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: wild wild south
Wiadomości: 4 268
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Nie siedzę już na wizażu ale mam kilka wątków zasubskrybowanych, między innymi ten Naprawdę cieszę się, że wszystko w porządku u Ciebie Znam niestety to, jak związek potrafi się ciągnąć za kimś bardzo długo i współczuję tej sytuacji, ale mam nadzieję, że nic takiego Ci się już nie będzie przytrafiać. Powodzenia!

ps. nie rozumiem otoczenia które oczekuje, że będziesz się samobiczować przez 5 czy 8 lat po tym, jak Cię ktoś oszukał......
__________________
Cytat:
Napisane przez sztojabudu
Życie jest nieprzewidywalne, ale pojęcie uczciwości jest niezmienne.
Cytat:
Napisane przez normalnyFacet
Desperacja prowadzi tylko do masochizmu
ama4 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-10, 23:10   #568
Dagusiowa87
Rozeznanie
 
Avatar Dagusiowa87
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Pd. Polska
Wiadomości: 579
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

czasem na życiowej drodze potrzeba kilka potknięć, trudów, wypadków, żeby potem być szczęśliwym... dobrze Biedronko, że odnalazłaś szczęście i spokój. Tak miało być powodzenia
Dagusiowa87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-10, 00:52   #569
jukejka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 27
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

Natknęłam się na ten wątek, przeczytałam cały od deski do deski i zastanawiam się co u Ciebie biedronko? Jesteś bardzo dzielną i inteligentną kobietą i mam nadzieję, że ułożyłaś sobie życie z partnerem Pozdrawiam serdecznie
__________________
Drożdże-22.10.13

47 cm-jest.............75 cm-będzie


narzeczona od 06.12.13
jukejka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-10, 11:54   #570
Jazgotek
Rozeznanie
 
Avatar Jazgotek
 
Zarejestrowany: 2014-06
Lokalizacja: Skandynawia
Wiadomości: 598
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...

No cóż, ja bym nie chciała żeby moim mężem oraz ojcem moich dzieci był ktoś, komu po zwykłym alkoholu odbiera rozum. Nie chciałabym takiej osobie ślubować miłości przed ołtarzem, a jakbym usłyszała tekst przysięgi mówiącej o "wierności i uczciwości" to chyba bym się gorzko roześmiała i uciekła sprzed tego ołtarza.
Tu nawet nie chodzi o to, jak to bardzo boli, bo zaboleć może też np. gdy partner jest z nami zbyt szczery w temacie naszej wagi :P Tu chodzi o to, że dla mnie taki związek nie ma już racji bytu, bo skoro jedną stronę w ogóle pociąga ktoś inny to nie ma co się łudzić, że nagle przestanie i że ktoś inny również nie zacznie go (lub ją, to się tyczy obu stron) za jakiś czas pociągać.

Zdrada to ohyda.
__________________
24.02.2009 zakochałam się
26.03.2015 zgodziłam się


68 - 67 - 66 - 65 - 64 - 63 - 62 - 61 - 60 - 59 - 58 - 57 - 56 - 55
Jazgotek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2024-01-28 20:43:21


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:41.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.