|
|
#541 |
|
Branzoletka
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 887
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Ej no! Przez ciebie biedronko jest mi zimno od ciarek na całym ciele
![]() Przeczytałam dopiero teraz cały wątek i jestem dumna z ciebie ![]() Też jestem kobietą która odchodziła(dwa rozwody), bo nie pozwalałam żeby byle palant mnie niszczył i wiem ile to odejście kosztuje. Szkoda, że tak mało kobiet ma tak mało sił i odwagi by odejść, bo dzięki temu nauczyłybyśmy facetów, że trzeba nas szanować a jak nie to wypad. Ty dzięki temu jak postąpiłaś masz spokój wewn. w obecnym związku, bo on WIE, że w razie zdrady NA PEWNO odejdziesz i tego mogą ci zazdrościć wszystkie naiwne, które wybaczyły swoim misiom ich zdrady(bicia,picia itp)bo one pokazały, że można ich zdradzać, bo są zbyt słabe, by odejść. Życzę ci wszystkiego cudownego w życiu a twoim przyszłym dzieciom już gratuluje rozsądnej walecznej mamy, która na pewno będzie dbać o swoje i ich godne normalne życie bez strachu,płaczu i awantur Dla ciebie
__________________
10.05.2014- ost.rozjasnianie i zapuszczanie naturalek 15.10.2014- Leń ćwiczy ![]() 27.12.2014. ![]() przepraszam ale pisze z klawiatòry bez polskich znakòw 13.08.12
|
|
|
|
|
#542 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: domek dla lalek
Wiadomości: 5 320
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Nie dziwie sie biedronce ani troche. Mysle,ze to byla jedyna sensowna decyzja. Nie wiedzialam,ze taka wyjatkowo-niewykonalna, ze tyle pochwal
![]() Jak dla mnie wiekszosc (uksztaltowanych emocjonalnie)kobiet odeszlaby i tak. |
|
|
|
|
#543 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 322
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Cytat:
![]() Z drugiej strony, gdyby wszystkie kobiety były wobec siebie solidarne, ile mniej byłoby zdrad, rozwodów itp... Oczywiście w żadnym wypadku nie należy usprawiedliwiać zdradzających osobników, bo to na nich spoczywa obowiązek wierności!!! Przeczytałam cały wątek jednym tchem, mam nadzieję, że chociaż jedna mądra "dla miłości wszystko" to przeczyta i puknie się w łeb a swojego zdradzającego misia kopnie w d... ![]() Wyrazy szacunku dla Ciebie Biedroneczko ![]() ![]() klask i: Faktycznie trzeba by gdzieś umieścić ten wątek dla większej zauważalności. Powodzenia, Tobie szczęście się po prostu należy i udowodniłaś to!
__________________
..::Aby do czegoś dojść, trzeba wyruszyć w drogę::.. |
|
|
|
|
|
#544 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: z miasta ;)
Wiadomości: 142
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Cześć Wszystkim! Nie wiem czy pamiętacie mnie, ten wątek i moją historię (właśnie jestem po lekturze tego wątku i nie mogę uwierzyć, że tyle czasu minęło…). Postanowiłam się odezwać i napisać co u mnie i czy jest jakiś ciąg dalszy tego wszystkiego.
Z ex Tż’tem nie miałam kontaktu bardzo długo. Tak jak pisałam poblokowalam go wszędzie gdzie się dało, w między czasie zmieniłam numer telefonu, więc i tutaj nie miał do mnie dostępu, a jedyne co o nim wiedziałam , to to co mi moi znajomi mówili „mimo chodem”. Wiedziałam, ze wchodził w nowe związki, ale po kilku tyg- mies padały. Wiedziałam, ze przechodzi przez różne etapy mowienia o mnie i naszej przeszłości od „jestem idiota” po „to ona jest walnięta, ze to wszystko zakończyła”. Próbował się też ze mną kontaktować (pewnie to były te momenty kiedy nowe znajomości nie wypalały i trzeba było spróbować odzyskać kontakt ). Ale największą „akcje” miałam na tych wakacjach. Wyobraźcie sobie sytuację: jesteście sobie w sklepie spożywczym, na dziale nabiału. Chcecie kupić mleko i zastanawiacie się czy kupić 3,2% czy jednak czas zrobić coś z „wałkami na brzuchu” i z poświęceniem wziąć karton oznaczony 1,5%. Aż tu nagle dryń dryń telefon dzwoni i w słuchawce słyszycie: „Hej, nie znamy się, ale jestem obecną dziewczyną (i tu pada imię ex) i chciałabym Cię zapytać o to, dlaczego się rozstaliście”. Mój wyraz twarzy musiał być w tym momencie tak idiotyczny i tępy, ze Pan ochroniarz zaczął mi się baczniej przyglądać . I co ja miałam jej niby powiedzieć przez ten telefon? Ok, przez moment chciałam być sarkastyczna i powiedzieć „nie segregował skarpet, nie odnosił kubka po herbacie, zdradził mnie no i jeszcze ten jego ulubiony, rozciągniety sweter brrr”. Ale zdołałam w tym zaskoczeniu wykrztusić z siebie, żeby z nim o tym pogadała i że dla mnie to zamknięty temat i chamsko się rozłączyłam. I szczerze: tego dnia już do końca chodziłam z chandrą, że taka akcja, że to się ciagnie, że co mnie to obchodzi, i czy dobrze zrobiłam nie mówiąc jej wprost. Z dr str nie dziwię się , że nie powiedział jej dlaczego się posypało to wszystko, bo na mnie taka informacja zadziałałaby odstraszająco… Jak widziecie, nie jest łatwo tak definitywnie odciąć się od przeszłości szczeg. w dobie Internetu i komórek A z takich teraźniejszych informacji to mieszkam w nowym mieście, mam nową pracę, Tż z którym sobie mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu, czyli dla mnie wszystko skończyło się dobrze. Choć no właśnie. Decyzja o wspólnym zamieszkaniu była dla mnie trudna i wcale nie taka oczywista. Bałam się tego strasznie. Takiej codzienności. Tego że żyłam z kimś kto miał inne przyzwyczajenia, ze będę porównywała… Bałam się tego, ze będę miała powtórkę z rozrywki, ale nie w kwestii zdrady tylko wyprowadzek, pakowania, przenoszenia i całego galimatiasu. I bałam się, ze obecny Tż zostanie tymi moimi obawami przytłoczony i zwieje ode mnie Mimo tego jak sobie poradziłam w tamtej sytuacji to czulam się taka „poszarpana emocjonalnie” i trochę to zajęło zanim uwierzyłam w siebie i odzyskałam tak na 100% swoje poczucie wartości (a nie chciałam go wystraszyć tą swoją niepewnościa). Z decyzją o „pierścieniach” na palcach i formalizowaniu związku zwlekamy, bo po prostu nam się nie chce organizować tego wszystkiego poza tym chce być tego absolutnie pewna, bo moja babcia 2go odwołanego slubu na pewno już nie przezyje Teraz jedyne na co narzekam to moja pensja, podatki , zmarszczki mimiczne, kolejki do lekarza specjalisty na NFZ i to, że komunikacja miejska jeździ jak chce Dzięki za wszystko raz jeszcze!!!!!
__________________
Through a shake of an earthquake I will never fall |
|
|
|
|
#545 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 162
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Ja powiem tyle. Moja znajoma też przed ślubem odkryła, że narzeczony ją zdradził, wybaczyła, był ślub... I co? Dalej ją zdradza. Mimo, że były obietnice, płacz, lament i tak dalej.
Jednakże ja do niczego Cię nie zachęcam, bo to Twoja decyzja... -------- wybacz, dopiero teraz widzę, że sytuacja rozwiązana
Edytowane przez 26e36cd43f9cac15ad5746d34296336ad12aa2b1_614faa18a26c7 Czas edycji: 2013-12-03 o 14:43 |
|
|
|
|
#546 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 6 248
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Cytat:
Jesteś zarąbista |
|
|
|
|
|
#547 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Cytat:
A ta nowa dziewczyna Twojego ex najwidoczniej mu nie ufa za grosz, skoro zdecydowała się na wykonanie takiego telefonu. Lub opcja nr 2: poprosił przypadkową dziewczynę / znajomą, aby zadzwoniła i Cię podpuściła. Może był ciekaw, czy źle o nim mówisz?
|
|
|
|
|
|
#548 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Fajnie się czyta historię kogoś, kto miał odwagę zawalczyć o siebie i swoje szczęście, nawet za cenę świętego spokoju i przewrócenia życia do góry nogami. Tym milej, jeśli skończyła się happy endem.
|
|
|
|
|
#549 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 550
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Czy źle mówi? bo powie prawde że została zdradzona?
Ja jako dziewczyna,która chciałaby wiedzieć czy mój tż poprzednią dziewczyne zdradził, mam taki mały postulat że jeśli raz jeszcze zadzwoni to powiedz jej prawde. Ja bym była za to wdzięczna. - ale to tak na marginesieNo a tak czytając cały wątek - przywróciłas mi wiare w prawdziwe kobiety,które potrafią pogonić faceta,które kochają siebie Chciałabym mieć więcej takich dziewczyn w swoim towarzystwie. Dajesz wiare innym dziewczynom,że pomimo rozstania można być później szczęśliwym. Jesteś silną kobietą i życze szczęścia ! Miłośc nie oznacza wybaczania zdrad... największa brednia wśród dzisiejszych kobiet
__________________
|
|
|
|
|
#550 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
|
|
|
|
|
#551 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: z miasta ;)
Wiadomości: 142
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Biłam się długo z myślami- czy oddzwonic, czy nie. A co jeśli- tak jak napisała Doris- to jakas kolejna intryga? I czy na serio powinnam się w tym na nowo babrać? Zostawiłam to tak jak jest, bo nie chciałam ciągu dalszego tej historii i akcji „dlaczego powiedziałaś”- a jestem pewna! że gdybym oddzwoniła to byłby ciąg dalszy. Wiem, ze to egoistyczne i ciężko to zrozumieć, komus kto czegoś takiego nie doświadczył, ale cena, która przyszło mi płacić za to wszystko była tak duza, ze- choc zabrzmi to strasznie, bo powinna być solidarnośc jajników
- to jest to już nie moja sprawa i nie do mnie należy ostrzeganie innych dziewczyn, nawet jak do mnie dzwonią. Ja naprawdę chcę iść dalej i być ponad tym wszystkim. Nie będę też kopała pod nim dołków, i mówiła o nim to czy tamto, bo mam szczerą nadzieje, ze wyciagnał z naszej historii wnioski jakiekolwiek i tego błędu nie powtórzy. Poza tym dziewczyny- to nie jest wcale taki problem żeby dowiedzieć się dlaczego nie jesteśmy razem, więc nie wiem czy to była jakaś podpucha czy dziewczyna nie wpadła na to, żeby dotrzeć do tych inf w inny sposób… To raz a dwa- tak po prawdzie- to nie ja byłam jego ostatnią dziewczyną, bo po mnie było już ich trochę a po trzecie, ja w ogóle nie ogarniam akcji dzwonienia-pisania do byłych i wypytywania się o takie intymne bądź co bądź szczegóły. Dziewczyna mnie nie zna, a ni z gruchy i z pietruchy sadzi takie pytania.
__________________
Through a shake of an earthquake I will never fall |
|
|
|
|
#552 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 7 316
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Cytat:
Masz nowe fajne życie i życzę Ci dużo szczęścia, bo jesteś silną, kobietą z wielką klasą. Powodzenia |
|
|
|
|
|
#553 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 64
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Będę tylko kolejną, która to napisze, ale... meeega mnie zmotywowałaś, jestem pod wielkim wrażeniem i nie wyobrażam sobie jak wielką trzeba mieć siłę, samoświadomość, poczucie wartości no i jak wspaniałych przyjaciół, żeby sobie w taki sposób umieć poradzić z tym, co Cię spotkało.
Dziękuję za to, że tu napisałaś Będę brać z Ciebie przykład i wiele razy wracać do tego wątku. Życzę Ci jak najlepiej |
|
|
|
|
#554 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Cytat:
Co innego gdyby zadzwoniła i powiedziała "spotykamy się z Y x czasu, nabrałam wątpliwości co do jego wierności. Czy mogłabyś mi powiedzieć, czy Tobie był wierny, bo chodzą jakieś plotki. Pomoże mi to". Wtedy można by się zastanowić. |
|
|
|
|
|
#555 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 550
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Cytat:
![]() Chodziło mi bardziej,że jeśli jeszcze by zadzwonila... A co do reszty - często jest tak,że po takim czymś znajomi zasłaniają faceta [bo to nie ich sprawa,prawda? ] i mówią tylko, "że im nie wyszło",więc dziewczyna nie wie i ciężko jest się dowiedziec prawdy.Poza tym - Ty nie byłaś ostatnią,ale reszty on wcale nie musiał nazywać swoimi dziewczynami i może twierdzić,że Ty byłas jego ostatnią dziewczyną tj.kobietą z którą związał się na "poważnie". Dla mnie powiedzenie prawdy nie jest kopaniem dołków...w końcu nie obgadujesz go ani nie napuszczasz by z nim zerwała - mówisz tylko sam fakt,a co z tym zrobi dziewczyna to jej sprawa. No ale mówie to ja - osoba która nie chciałaby się wiązać z facetem który wcześniej zdradził swoją dziewczyne. Jeśli Ty nie masz problemu związać się z tego typu facetem to Twój punkt rozumowania w takiej sytuacji też rozumiem ![]() Doris - z tego samego punktu mogła wyjśc koleżanka exa autorki - że nie będzie nic mówić bo nie wiadomo jak się zachowa autorka,bo to nie jej sprawa i nie jej męskie gacie itd. a jednak podjęła to ryzyko i powiedziała,a nawet się spotkała. Gdyby nie ta koleżanka wtrącająca się w ich życie, to autorka by za exa wyszła - niczego nieświadoma. Miałam nadzieje,że ten wątek pokaże własnie, że warto czasem się wtrącić i powiedzieć komuś prawde.
__________________
Edytowane przez magd102 Czas edycji: 2013-12-03 o 18:50 |
|
|
|
|
|
#556 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Ale tam była inna sytuacja. Dziewczyna w nieświadomości flirtowała z zajętym facetem, oszukał ją. I autorka wątku rozwiązała z nią to normalnie: umówiła się na spotkanie, porozmawiała. A nie jakieś telefony z zaskoczenia pt. czemu ex z Tobą zerwał? Ja widzę dużą różnicę pomiędzy tymi sytuacjami. Obecna dziewczyna nie zadzwoniła do niej z tematem "facet chyba mnie zdradza, chcę wiedzieć, czy Ciebie również zdradzał", bo wtedy to by było co innego. Zadzwoniła od tak, żeby się dowiedzieć czemu zerwali. Jeżeli miała ważny powód, aby zapytać, powinna to była autorce wyjaśnić. Widać nie miała. A facet, nawet jeżeli jest kretynem, ma prawo do świeżego startu w nowym związku.
|
|
|
|
|
#557 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 341
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Cytat:
Biedronko, podziwiam Cię! Życzę szczęścia z obecnym Tż, dajesz rade z mieszkaniem, to w przyszłości jeśli będziesz chciała to dasz radę i ze ślubem. Powodzenia Edytowane przez deszczowa_nimfa Czas edycji: 2013-12-03 o 19:53 |
|
|
|
|
|
#558 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 115
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Podziwiam Cię. Zachowałaś swój honor i mimo wielu "dobrych" rad, postawiłaś na swoje szczęście. Pokazałaś, że facet nie może być ważniejszy od nas samych. Wiele dziewczyn godzi się na kłamstwa w obawie, że zostaną same i nikt ich nie zechce. A to przecież taka straszna rzecz. Dobija mnie dzisiejszy świat, gdzie ważne jest to, aby z kimś być nie bacząc na to, czy się jest szczęśliwym czy nie.
Mam nadzieję, że Twój chłopak wie jaki ma skarb w domu i już Cię nigdy nie wypuści z ramion ![]() Życzę Ci szczęścia |
|
|
|
|
#559 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 3 232
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Treść usunięta
|
|
|
|
|
#560 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 316
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
biedronka !
ale fajnie, że napisałaś. tę historię chyba na zawsze zapamiętam dobrze, że postępujesz tak jak postępujesz. Po raz kolejny powtórzę, że Cię podziwiam a ile jesteś już w nowym związku?
__________________
narzeczona fotograf dziecięcy i ślubny rozwój osobisty! |
|
|
|
|
#561 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 5 622
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Fajnie, ze napisalas i dobrze czytać, ze Ci sie układa. Co do tego telefonu, to niezbyt przyjemna sytuacja i na Twoim miejscu tez bym tak postąpiła. Nie musisz sie nikomu tłumaczyć i po co ktoś ma Cię znowu wciągnąć w jakieś sprawy z przeszłości, które dla Ciebie sa zamkniętym tematem. Życzę dalszej pomyślności i miłości w związku a kiedy przyjdzie czas najpiekniejszego ślubu
__________________
nasz dzień |
|
|
|
|
#562 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: z miasta ;)
Wiadomości: 142
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Magd102- Doris(
) napisała tak, jak i ja to widzę. Poza tym 'lata' minęły od tego związku więc po prostu nie mam ochoty ciągnąć tego tematu(bo ileż można). Oboje zaczęliśmy nowe etapy. I życzę mu jak najlepiej. Nie mogę też do końca życia zbawiać całego świata i brać odpowiedzialność za jego postępowanie z przeszłości i za to, że jej powiedział, bądź nie powiedział. Z jakiej racji? To nie jest moje zadanie i nie chce mieć jakiejkolwiek roli w tym temacie-za dużo czasu upłynęło, żebym chciała sie do czegokolwiek poczuwać. Goplankowa! Haha też czytałam ten wątek i po prostu nie mogłam uwierzyć, że minęło już tyle czasu!! I zdecydowanie nie mam już 24 lat… ;( W nowym związku jestem tak z 2 lata, ale spotykaliśmy się dobre pół roku zanim w ogóle pozwoliłam samej sobie pomyśleć o nim „inaczej”- był dzielny w tym temacie. Dodam, że dla niektórych za szybko się pocieszyłam i po tym wszystkim powinnam się zbierać tak z 5do8 lat. Ale same dobrze wiecie, ludzie zawsze wtracą swoje i lepiej od nas wiedza kiedy już nie powinno nam być smutno, kiedy przestać płakać, kiedy rodzić dzieci itd. itd.
__________________
Through a shake of an earthquake I will never fall |
|
|
|
|
#563 |
|
ctrl alt delete
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: San Escobar
Wiadomości: 4 820
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Biedronko - pomyśl z perspektywy, ile miałaś wtedy szczęścia, że nie wyszłaś za dupka
gratuluje silnej woli i rozsądku ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
|
#564 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 316
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Tyle już czasu, aż niemożliwe
ludźmi nie ma co się przejmować, zawsze będą wiedzieć swoje
__________________
narzeczona fotograf dziecięcy i ślubny rozwój osobisty! |
|
|
|
|
#565 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
biedronka007 przeczytałam ten wątek od początku do końca.
Obecnie jestem w podobnej sytuacji;/ czytałam i płakalam, na zman się śmiłam i płakałam. Kochanie jestes niesamowita.
__________________
|
|
|
|
|
#566 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 5 929
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
biedronka007, jesteś moim wzorem do naśladowania. Jeśli kiedykolwiek byłabym w takiej albo podobnej sytuacji z facetem, to Twoja historia uświadomi mnie co mam robić, bez żadnych wątpliwości.
Życzę Ci szczęścia, z całego serca
__________________
To, że się do Ciebie uśmiecham, wcale nie musi oznaczać, że Cię lubię. Mogę, na przykład, wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach Mała Mi "Dobrze jest umieć odróżniać życie od procesu powolnego umierania." |
|
|
|
|
#567 | ||
|
High Quality Since 2007
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: wild wild south
Wiadomości: 4 268
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Nie siedzę już na wizażu ale mam kilka wątków zasubskrybowanych, między innymi ten
Naprawdę cieszę się, że wszystko w porządku u Ciebie Znam niestety to, jak związek potrafi się ciągnąć za kimś bardzo długo i współczuję tej sytuacji, ale mam nadzieję, że nic takiego Ci się już nie będzie przytrafiać. Powodzenia!ps. nie rozumiem otoczenia które oczekuje, że będziesz się samobiczować przez 5 czy 8 lat po tym, jak Cię ktoś oszukał......
__________________
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
|
#568 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Pd. Polska
Wiadomości: 579
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
czasem na życiowej drodze potrzeba kilka potknięć, trudów, wypadków, żeby potem być szczęśliwym... dobrze Biedronko, że odnalazłaś szczęście i spokój. Tak miało być
powodzenia
|
|
|
|
|
#569 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 27
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
Natknęłam się na ten wątek, przeczytałam cały od deski do deski i zastanawiam się co u Ciebie biedronko? Jesteś bardzo dzielną i inteligentną kobietą i mam nadzieję, że ułożyłaś sobie życie z partnerem
Pozdrawiam serdecznie
__________________
Drożdże-22.10.13 47 cm-jest.............75 cm-będzie narzeczona od 06.12.13
|
|
|
|
|
#570 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-06
Lokalizacja: Skandynawia
Wiadomości: 598
|
Dot.: Tż przyznał się do zdrady- chcę odwołać ślub...
No cóż, ja bym nie chciała żeby moim mężem oraz ojcem moich dzieci był ktoś, komu po zwykłym alkoholu odbiera rozum. Nie chciałabym takiej osobie ślubować miłości przed ołtarzem, a jakbym usłyszała tekst przysięgi mówiącej o "wierności i uczciwości" to chyba bym się gorzko roześmiała i uciekła sprzed tego ołtarza.
Tu nawet nie chodzi o to, jak to bardzo boli, bo zaboleć może też np. gdy partner jest z nami zbyt szczery w temacie naszej wagi :P Tu chodzi o to, że dla mnie taki związek nie ma już racji bytu, bo skoro jedną stronę w ogóle pociąga ktoś inny to nie ma co się łudzić, że nagle przestanie i że ktoś inny również nie zacznie go (lub ją, to się tyczy obu stron) za jakiś czas pociągać. Zdrada to ohyda.
__________________
24.02.2009 zakochałam się 26.03.2015 zgodziłam się ![]() 68 - 67 - 66 - 65 - 64 - 63 - 62 - 61 - 60 - 59 - 58 - 57 - 56 - 55
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:41.












klask i: Faktycznie trzeba by gdzieś umieścić ten wątek dla większej zauważalności. Powodzenia, Tobie szczęście się po prostu należy i udowodniłaś to!




że jeśli raz jeszcze zadzwoni to powiedz jej prawde. Ja bym była za to wdzięczna. - ale to tak na marginesie
Będę brać z Ciebie przykład i wiele razy wracać do tego wątku.

