|
|||||||
| Notka |
|
| Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2041 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Dawno tu nie zaglądałam, trochę rozpisałyście się
Co do oddawania ubrań, moja koleżanka z pracy oddała ostatnio do caritasu. Inna wyszukała dom samotnej matki, tam chętnie przyjmują różne rzeczy. W kolejce do przeczytania czeka u mnie "Getting things down". Wprowadziłam ostatnio 1 zasadę, staram się wieczorem odkładać rzeczy na swoje miejsce, czyli ciuchy do szafy lub prania, kosmetyki na półkę itp. Ułatwia to życia naprawdę Czasem niestety pojawia się coś, co nie wiadomo gdzie położyć i tym sposobem, komoda odgruzowana tydzień temu, jest trochę "przytłoczona" dziś przez rzeczy ale jest to pikuś, z tym, co było na niej tydzień temu...Rozprawiłam się ostatnio z biżuterią. Miałam mnóstwo wisiorków, kolczyków nienoszonych, takich hand made. Spakowałam je i postanowiłam dać kuzynce, która zajmuje się robieniem biżu. Zapewne wykorzysta koraliki do stworzenia nowych dzieł
|
|
|
|
#2042 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 7 266
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
|
|
|
|
#2043 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 82
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Ja stale cos wyrzucam . Dzis koszule ktora mnie zaczela denerwowac a nie wiem czemu nie potrafilam jej wyrzucic ale wkoncu uwolnilam sie od niej.. ogolnie nie mam az tak duzo ciuchow , ze 100 bedzie razem z butami. Ale dla mnie to i tak za duzo bo nie we wszystkim chodze ..
Chcialabym widziec Wasze szafy jak wygladaja czy sa minimalistyczne
|
|
|
|
#2044 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 092
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
[1=d61abbce58b52fe45ffe444 afc51ca0ea3c11859_65540a4 4484ab;44054565]
Poradnika o takim tytule to raczej nie radziłabym czytać. [/QUOTE]Słuszna uwaga;-) Cytat:
![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
|
#2045 | |
|
Szalony Kapelusznik
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 1 737
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
|
|
|
|
|
#2046 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 7 266
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
|
|
|
|
|
#2047 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 092
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
[1=d61abbce58b52fe45ffe444 afc51ca0ea3c11859_65540a4 4484ab;44164731]No ale czy nasza szafa powinna być przygotowana na każdą ewentualność? Chyba ważne, żeby mieć ubrania takie, które wykorzystujemy tu i teraz. Gdybyś zmieniła pracę, to dostosowałabyś do niej swoją garderobę. [/QUOTE]
znając życie i tak wyglądałabym jak hipster, tylko założyłabym marynarkę i ładniejsze buty ja myślę, że powinna. przynajmniej trochę.PaniPedagog - no właśnie! niby celuję w pracę gdzie nie ma ścisłego dress-code, bo to nie do końca byłoby dla mnie komfortowe, ale widzę po facecie swoim, który znalazł pracę marzeń i codziennie chodzi elegancko ubrany, że dla wymarzonej pracy mogłabym się poświęcić na razie mam swoją pracę, w której mogę wyglądać jak tylko chce. całe szczęście!
|
|
|
|
#2048 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 7 266
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
W minimalizmie chodzi raczej o to, by szafa była dostosowana do stylu życia właściciela i by nie zalegały w niej rzeczy nieużywane. |
|
|
|
|
#2049 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 933
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
[1=d61abbce58b52fe45ffe444 afc51ca0ea3c11859_65540a4 4484ab;44164731]No ale czy nasza szafa powinna być przygotowana na każdą ewentualność? Chyba ważne, żeby mieć ubrania takie, które wykorzystujemy tu i teraz. Gdybyś zmieniła pracę, to dostosowałabyś do niej swoją garderobę. [/QUOTE]
Na każdą może nie, ale czasami takie nieprzygotowanie daje mocno po d.... 2 razy było tak, że w samym środku bardzo upalnego lata umierał mi ktoś bliski. No i pogrzeb, zero chęci do czegokolwiek, a ja musiałam latać po sklepach i szukać dla siebie czegoś czarnego i to jeszcze odpowiedniego do sytuacji.... [1=d61abbce58b52fe45ffe444 afc51ca0ea3c11859_65540a4 4484ab;44171107]Ale po co mi w szafie stroje na wielkie wyjścia wieczorowe, jeżeli np. takich w moich życiu nie ma? Albo po co mi strój do biegania, jeżeli nie biegam? Czy dzisiaj mam kupić sukienkę z myślą o tym, że np. za 2 lata spędzę Sylwestra na jakimś balu? Czy powinnam kupować garsonki do pracy skoro pracuję w domu i ubieram się na luzie? W minimalizmie chodzi raczej o to, by szafa była dostosowana do stylu życia właściciela i by nie zalegały w niej rzeczy nieużywane. [/QUOTE] Co do powyższego się zgadzam, ale jeśli np. z racji figury, proporcji masz problem z zakupem w miarę krótkim czasie jakiegoś odpowiedniego ciucha, to jednak warto mieć coś w szafie w zanadrzu...
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon. |
|
|
|
#2050 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 7 266
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Zaczęłam czytać Projekt Szczęśliwy dom i super jest pierwszy rozdział o przedmiotach, który mówi, że przesadna pogoń za minimalizmem nie jet dobra, bo można popaść w skrajność, która nie każdemu odpowiada. Dużo jest też mowy o przedmiotach "martwych" i takich "z duszą" - trzeba nauczyć się je rozróżniać. No i ciekawe spostrzeżenia są też na temat przedmiotów, które kojarzą nam się z konkretnymi osobami - podobano ludzie, którzy mają więcej takich przedmiotów, mają też bogatsze życie towarzyskie, a ci, którzy deklarują, że ludzie są dla nich ważniejsi niż przedmioty, częściej są samotni.
|
|
|
|
#2051 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
U mnie pojawia się potrzeba posiadania coraz bardziej skrajnej szafy
![]() Jest to fajne, ale rodzi problemy. Chciałabym wyglądać powtarzalnie - wg stałego schematu, stylu. Spojrzałam dziś na swoją szafę i podoba mi się kolorystycznie Mam jedną miętową bluzkę, która mnie trochę w oczy razi, poza tym istna harmonia ![]() Właściwie to nie miałabym nic przeciwko noszeniu ciągle czarnych spodni rotacyjnie z jakimiś dwoma fajnymi sukienkami. W praktyce jest trochę gorzej, bo rzadko jakaś sukienka w moim stylu dobrze na mnie leży (o zgrozo najlepiej mi w ołówkowych i dopasowanych). Ciągle roją mi się w głowie jakieś nowe potrzeby (jestem ofiarą syndromu "jeszcze tylko" - jeszcze tylko szara marynarka i będę miała wszystko, itp. ). Ostatnią rzeczą, którą kupiłam były kalosze, wcześniej na zakupach byłam jeszcze w wakacje. Niestety odwiedzam lumpeksy i kupuję trochę na zapas, bo za grosze, a wtedy już nie za bardzo patrzę np. na kolor (w ten sposób stałam się posiadaczką czekoladowych chinosów). Mimo, że mam niewiele rzeczy czuję się przygotowana na każdą okazję. Mam nadzieję, że nigdy nie będę pracowała w miejscu gdzie musiałabym się jakoś specjalnie ubierac. W moim przekonaniu na co dzień wyglądam dość elegancko, ale nie zamierzam wstępowac do klanu garsonek i dopasowanych koszul ![]() Miło mi się pisze o ciuchach, ale nie będę już dłużej zanudzac ![]() paranoja - wybacz wścibstwo, ale czy Twoją pracą jest tworzenie notesów czy to tylko dodatkowe zajęcie? Jeśli właśnie to to szczerze zazdroszczę tak twórczej pracy
__________________
“the problem with the world is that the intelligent people are full of doubts while the stupid ones are full of confidence” Mój blog minimalistyczno - modowy Edytowane przez Bonjour_tristesse Czas edycji: 2013-12-18 o 11:37 |
|
|
|
#2052 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 7 266
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Ale na kolejnych zakupach znowu kupuję kilka wersji tego samego ubrania. Cytat:
Sama sobie czasami zazdroszczę. Jest to moja praca na cały, a nawet półtora, etatu. Niestety w przypadku pracy w domu i prowadzenia własnej firmy trzeba umieć trzymać siebie w ryzach. Prokrastynacja, brak organizacji czasu i przestrzeni nie mają racji bytu.
|
||
|
|
|
#2053 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 933
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Paranoja brzmisz zawsze jakbyś miała wszystko dopięte na 125 ostatnich guzików.... Zazdraszczam.... Zawsze taka byłaś?
Jakieś rady co robić jak nie wiadomo od czego zacząć, bo czego się nie tknąć to masakroza???? Siedzę na rodzicielskim, za 3 miesiące wracam do pracy, chciałabym mnóstwo rzeczy zorganizować, tylko nie wiem jak się za to zabrać....
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon. |
|
|
|
#2054 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 7 266
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
![]() Zawsze uważam siebie za osobę mało zorganizowaną, za osobę mało racjonalną, za bałaganiarę itp., a wszyscy, którzy mnie znają, mówią, że jestem poukładana, że wszystko mam przemyślane, że zawsze dokładnie rozważam za i przeciw zanim podejmę jakąś decyzję. Chodzi o to, że z natury jestem bardzo "rozpieprzona", a taka postawa jest bardzo uciążliwa - człowiek się spóźnia, wiecznie czegoś szuka, czegoś zapomina, podejmuje głupie decyzje, które potem musi odkręcać itd., dlatego łatwiej było mi się nauczyć być "porządnicką". Jedna z bliskich mi osób zawsze działa wg zasady "jeżeli coś się da odłożyć o jutra, to niech to poczeka" - obserwując życie tej osoby i to, jak bardzo się męczy, postanowiłam działać zawsze odwrotnie i dzięki temu moje życie jest o wiele łatwiejsze, a dzięki temu przyjemniejsze, bo mogę się skupić na tym, co sprawia mi radość, zamiast nadganiać przeoczone terminy i naprawiać niedopatrzenia. Jeżeli chcesz mojej rady to: 1. Spisz na kartce wszystko to, co chciałabyś zorganizować 2. Do każdego zadania dopisz co osiągniesz jak je załatwisz - np. *Szczepienie przeciw grypie - wolny od choroby sezon zimowy, brak L4, zaoszczędzone pieniądze na lekach; * Zmiana opon na zimowe - brak zagrożenia wypadku, lepszy komfort jazdy; *Umówienie się na wizytę do fryzjera - brak ryzyka, że za 2 tygodnie będziesz wyglądała jak zaniedbana sierota Jeżeli zdasz sobie sprawę, że tych rzeczy nie wykonujesz po nic, tylko dla ułatwienia sobie samej życia, to przekonasz się, że warto je po prostu wykonać lub zorganizować. 3. Zacznij od najtrudniejszego i najbardziej czasochłonnego zajęcia, jak już się z nim uporasz, to będziesz z siebie dumna, a potem zostaną ci same małe i łatwe. 4. Odhaczaj każdą załatwioną rzecz, będziesz widziała postęp i dzięki temu będziesz z siebie zadowolona, co zmobilizuje cię do dalszych działań. 5. Znajdź anty-przykład, czyli osobę, która zachowuje się podobnie do ciebie w tej chwili i zobacz jakie przez to ma życie. Czy chcesz by twoje życie było podobne do jej życia? Jeżeli nie to się ogarnij. 6. Zdaj sobie sprawę z tego, że takie podejście do organizacji, planowania itp. wynosi się z domu - prawdopodobnie wzorujesz się na rodzicach, OK, możesz to zamienić, ale ważniejsze jest to, że jeżeli tego nie zmienisz, to za kilkanaście lat twoje dziecko będzie miało takie same problemy jak ty dzisiaj, bo po prostu przejmie twój model radzenia sobie z zaległościami. |
|
|
|
|
#2055 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 933
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
[1=d61abbce58b52fe45ffe444 afc51ca0ea3c11859_65540a4 4484ab;44210499]Dziękuję.
![]() Zawsze uważam siebie za osobę mało zorganizowaną, za osobę mało racjonalną, za bałaganiarę itp., a wszyscy, którzy mnie znają, mówią, że jestem poukładana, że wszystko mam przemyślane, że zawsze dokładnie rozważam za i przeciw zanim podejmę jakąś decyzję. Chodzi o to, że z natury jestem bardzo "rozpieprzona", a taka postawa jest bardzo uciążliwa - człowiek się spóźnia, wiecznie czegoś szuka, czegoś zapomina, podejmuje głupie decyzje, które potem musi odkręcać itd., dlatego łatwiej było mi się nauczyć być "porządnicką". Jedna z bliskich mi osób zawsze działa wg zasady "jeżeli coś się da odłożyć o jutra, to niech to poczeka" - obserwując życie tej osoby i to, jak bardzo się męczy, postanowiłam działać zawsze odwrotnie i dzięki temu moje życie jest o wiele łatwiejsze, a dzięki temu przyjemniejsze, bo mogę się skupić na tym, co sprawia mi radość, zamiast nadganiać przeoczone terminy i naprawiać niedopatrzenia. Jeżeli chcesz mojej rady to: 1. Spisz na kartce wszystko to, co chciałabyś zorganizować 2. Do każdego zadania dopisz co osiągniesz jak je załatwisz - np. *Szczepienie przeciw grypie - wolny od choroby sezon zimowy, brak L4, zaoszczędzone pieniądze na lekach; * Zmiana opon na zimowe - brak zagrożenia wypadku, lepszy komfort jazdy; *Umówienie się na wizytę do fryzjera - brak ryzyka, że za 2 tygodnie będziesz wyglądała jak zaniedbana sierota Jeżeli zdasz sobie sprawę, że tych rzeczy nie wykonujesz po nic, tylko dla ułatwienia sobie samej życia, to przekonasz się, że warto je po prostu wykonać lub zorganizować. 3. Zacznij od najtrudniejszego i najbardziej czasochłonnego zajęcia, jak już się z nim uporasz, to będziesz z siebie dumna, a potem zostaną ci same małe i łatwe. 4. Odhaczaj każdą załatwioną rzecz, będziesz widziała postęp i dzięki temu będziesz z siebie zadowolona, co zmobilizuje cię do dalszych działań. 5. Znajdź anty-przykład, czyli osobę, która zachowuje się podobnie do ciebie w tej chwili i zobacz jakie przez to ma życie. Czy chcesz by twoje życie było podobne do jej życia? Jeżeli nie to się ogarnij. 6. Zdaj sobie sprawę z tego, że takie podejście do organizacji, planowania itp. wynosi się z domu - prawdopodobnie wzorujesz się na rodzicach, OK, możesz to zamienić, ale ważniejsze jest to, że jeżeli tego nie zmienisz, to za kilkanaście lat twoje dziecko będzie miało takie same problemy jak ty dzisiaj, bo po prostu przejmie twój model radzenia sobie z zaległościami. [/QUOTE] Dzięki za rady.... Co do pierwszego pogrubionego to mam dokładnie ta samo.... Co do drugiego.... Echhhhh tego się muszę nauczyć..... Co do domu to nieeeeee, zupełnie nie, moja Mama jest najbardziej zorganizowaną i skrupulatną osobą na świecie, która dostaje białej gorączki jak widzi mój tryb życia..........
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon. |
|
|
|
#2056 |
|
Szalony Kapelusznik
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 1 737
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
[1=d61abbce58b52fe45ffe444 afc51ca0ea3c11859_65540a4 4484ab;44210499]Dziękuję.
![]() 2. Do każdego zadania dopisz co osiągniesz jak je załatwisz - np. *Szczepienie przeciw grypie - wolny od choroby sezon zimowy, brak L4, zaoszczędzone pieniądze na lekach; * Zmiana opon na zimowe - brak zagrożenia wypadku, lepszy komfort jazdy; *Umówienie się na wizytę do fryzjera - brak ryzyka, że za 2 tygodnie będziesz wyglądała jak zaniedbana sierota Jeżeli zdasz sobie sprawę, że tych rzeczy nie wykonujesz po nic, tylko dla ułatwienia sobie samej życia, to przekonasz się, że warto je po prostu wykonać lub zorganizować. [/QUOTE] To bardzo fajnie napisałaś
|
|
|
|
#2057 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
[1=d61abbce58b52fe45ffe444 afc51ca0ea3c11859_65540a4 4484ab;44054565]
Poradnika o takim tytule to raczej nie radziłabym czytać. [/QUOTE]Hehe... racja![]() Paranoja muszę zaraz namierzyć książkę, o której wspominasz w innym poście nie słyszałam jeszcze o niej.Czytałam Projekt szczęście tej autorki. Czytałaś może? Jeśli tak, to jak oceniasz te dwie pozycje?? Edytowane przez Żabcia22 Czas edycji: 2013-12-20 o 09:09 |
|
|
|
#2058 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 7 266
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Jasne, że czytałam Projekt szczęście - kilka lat temu, po tej lekturze zainteresowałam się tematem selfcoachingu. Projektu Szczęśliwy dom nie chcę jeszcze oceniać, bo przeczytałam dopiero dwa rozdziały, ale jak na razie mi się podoba, dwa wnioski już z tej książki wyciągnęłam i powoli wcielam w życie.
|
|
|
|
|
#2059 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 933
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
[1=d61abbce58b52fe45ffe444 afc51ca0ea3c11859_65540a4 4484ab;44236589]
Jasne, że czytałam Projekt szczęście - kilka lat temu, po tej lekturze zainteresowałam się tematem selfcoachingu. Projektu Szczęśliwy dom nie chcę jeszcze oceniać, bo przeczytałam dopiero dwa rozdziały, ale jak na razie mi się podoba, dwa wnioski już z tej książki wyciągnęłam i powoli wcielam w życie. [/QUOTE]Też czytałam, ale "Szczęśliwego domu" nie, zakup kolejnej książeczki kusi.....
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon. |
|
|
|
#2060 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 092
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Zaczęły się dziś wyprzedaże - nic was nie kusi? Bo mnie bardzo
![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#2061 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 933
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Mnie kusi jedynie leczenie w łóżku, bo jestem chora na całego....
__________________
"The past is history. Tomorrow is a mystery. Today is a gift. That is why it is called the present" Anon. |
|
|
|
#2062 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 7 266
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
Też jestem chora aczkolwiek na zakupy się wybiorę. Mam listę z basicowymi rzeczami, które muszę uzupełnić po okazyjnej cenie, inaczej będę się męczyła kolejny rok bez tych podstawowych ciuchów, bo w regularnej cenię ich nie kupię, szkoda mi pieniędzy. Ale będą to zakupy ze ścisłą listą, bez żadnych "skoków w bok" ![]() |
|
|
|
|
#2063 | |
|
Lux Mundi
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Cytat:
, ale porównanie wychodzi niestety na niekorzyść naszych sklepów.
__________________
"Nie ma czasu na całowanie niewłaściwych chłopców"...
Edytowane przez Cindy28 Czas edycji: 2013-12-29 o 16:49 |
|
|
|
|
#2064 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 092
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
[1=d61abbce58b52fe45ffe444 afc51ca0ea3c11859_65540a4 4484ab;44171107]Ale po co mi w szafie stroje na wielkie wyjścia wieczorowe, jeżeli np. takich w moich życiu nie ma? Albo po co mi strój do biegania, jeżeli nie biegam? Czy dzisiaj mam kupić sukienkę z myślą o tym, że np. za 2 lata spędzę Sylwestra na jakimś balu? Czy powinnam kupować garsonki do pracy skoro pracuję w domu i ubieram się na luzie?
W minimalizmie chodzi raczej o to, by szafa była dostosowana do stylu życia właściciela i by nie zalegały w niej rzeczy nieużywane. [/QUOTE] taki mały update w związku z naszą dyskusją: udało mi się znaleźć nową pracę i znowu bez dress-codu. szczęście głupiego trzymajcie kciuki żeby tym razem była fajna i na dłużej - bo i większe wynagrodzenie, i nowa branża, i nowy dział - będę stawiała pierwsze kroki w marketingu, a do tej pory pracowałam w zakupach przeglądam sobie nasz wątek w poszukiwaniu interesujących książek, mam trochę wolnego do czasu rozpoczęcia nowej pracy, więc zamierzam poczytać. co polecacie? getting things done już znam |
|
|
|
#2065 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiadomości: 1 013
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Ja bardzo polecam " Luksus - dlaczego stracił blask" Dany Thomas i "O elegancji i obciachu Polek i Polaków" Tomasza Jacykowa.
Ta pierwsza trochę ciężkostrawna, przeładowana informacjami moim zdaniem, ale treśc ogólnie bardzo ciekawa. Nie miałam dotąd pojęcia jak to marketingowcy i sławne domy mody robią nas w bambuko. W każdym razie nie marzę już o torebkach od Prady czy Chanel. ![]() Druga książka zupełnie inna, świetnie się czyta, napisana z humorem. Jak nie przepadałam wcześniej za autorem, to muszę przyznac, że ma sporą wiedzę na temat mody, wizerunku itp. Bardzo dużo pisze o klasycznej elegancji. Jedna z lepszych książek dla osób takich jak ja, które nie mają dobrego gustu z natury i muszą się go dopiero uczyc. Po tej lekturze odechciało mi się kupowac w sieciówkach. (Chociaż ze względu na finanse nadal to robię.)Czaję się jeszcze na "Lekcje madame Chic", na razie oglądam kanał autorki na YouTube http://www.youtube.com/user/TheDailyConnoisseur
__________________
"Mniej znaczy lepiej."
Edytowane przez Charlotta11 Czas edycji: 2013-12-29 o 19:37 |
|
|
|
#2066 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 82
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Zakupilam kolejna ksiazke Dominique Loreau .. mam juz Sztuke prostoty, sztuke umiaru, sztuke planowania oraz sztuke sprzatania... jeszcze mi zostala do zakupienia sztuka minimalizmu.. lubie czytac jej ksiazki; odprezaja mnie
Gdy pojechalam do rodzinnego domu na swieta ;zabralam wszyskie swoje ciuchy; i okazalo sie ze mam ich sporo a pare ciuchow to juz nawet nie zaloze bo sa okropne.. zawsze mialam tak ze cos sobie zostawialam nowego w szafie; nie chodzilam w tym bo szkoda mi bylo zniszczyc i wmawialam sobie ze sie przyda na pozniej ... i teraz widze jak kompletnie nie mialo to sensu. .
|
|
|
|
#2067 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 146
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Witajcie Minimalistki.
Mam nadzieje że przyjmiecie mnie w wasze skromne progi. Od jakiegoś roku następuje we mnie diametralna zmiana sposobu myślenia i podejścia do życia. Jak wiele za was pochodzę z domu w którym wszystko mogło się jeszcze przydać i stosy rupieci przenosiło się z miejsca na miejsce. Ja sama byłam fanką wszelkiego rodzaju targów staroci i sklepów z używaną odzieżą, z których przynosiłam stosy szmat w których później nie chodziłam. Często popadałam w tematyczne konsumpcyjne obsesje: a to chciałam mieć kolekcję kolczyków, a to postanowiłam stworzy ć zestaw idealnej kolorówki, potem była kolekcja perfum…mogę tak jeszcze długo wyliczać. Na zeszłoroczną zmianę sposobu myślenia złożyło się kilka kwestii: odejście mamy, która była największym chomikiem w naszym domu, zmiana stylu życia, zmęczenie nadmiarem wszystkiego połączony z chronicznym brakiem satysfakcji ze stanu posiadania. Zaczęłam wyrzucać. Najpierw nieśmiało, porządkowałam rzeczy po mamie, potem wzięłam się za siebie. Przez ten rok mój „majątek” przeszedł kilka poważnych tur uszczuplania. I jak najbardziej zgadzam się ze stwierdzeniem, że wyrzucanie jest uzależniające. Już prawie całym mieszkaniu nie ma rzeczy niepotrzebnych. Wszystko co pozostało jest w użyciu. Efektem ubocznym tego są w połowie puste meble których na razie niestety nie mogę się pozbyć (co nieco mnie frustruje). Ale muszę przyznać, ze teraz sprzątanie ogranicza się do ścielenia łóżka i mycia podłogi. Chociaż pewnie za jakieś 3 miesiące znów zrobię generalny kipisz i okaże się jak wiele jeszcze zostało do wyrzucenia Dwoma najtrudniejszymi kwestiami dla mnie było oczywiście ogarnięcie kolekcji kosmetyków i szafy. W kwestii kosmetyków postanowiłam niczego nie wyrzucać, tylko postarać się zużyć. Mam listę wszystkich kosmetyków pogrupowanych w działy (Twarz, ciało, włosy, kolorówka) i podkategorie (oczyszczanie nawilżanie itp...) i to pomaga mi trzymać moje zbiory w ryzach. W kwestii pielęgnacji robię teraz eksperyment: Staram się sprawdzić jaką minimalną ilość produktów mogę używać wciąż czując się zadbana. (do tej pory kupowałam tony balsamów kremów każda do innej części ciała, a potem to stało miesiącami i musiałam się zmuszać żeby to zużyć). Chcę sprawdzić jakie są moje realne potrzeby. (A nie te kreowane przez przemysł kosmetyczny). I dać odpocząć trochę skórze od zbędnej chemii. Jeśli chodzi o szafę to z tą kwestią najtrudniej jest się uporać. Mimo że wszystkie zniszczone, nienoszone, zalegające ciuchy zniknęły to okazało się że to, co pozostało nie pasuje do mojego obecnego stylu życia, mojego gustu, i trzeba by zająć się kompletowaniem garderoby na nowo. Ale zakupy mnie teraz odstraszają. Gdy wchodzę do galerii czuję się po prostu ogłupiona, otumaniona, i czym prędzej chcę z tamtą wyjść, najczęściej nie znajdując nic co by mi odpowiadało. Pozdrawiam
|
|
|
|
#2068 |
|
Szalony Kapelusznik
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 1 737
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
|
|
|
|
#2069 |
|
...po prostu być.
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: z kanapy ;)
Wiadomości: 4 161
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Poczytałam sobie Wasz wątek po trochu i chętnie tu zagoszczę na dłużej
![]() Od jakiegoś czasu podążam myślą "być a nie mieć". Wyrzucam a dokładnie oddaję część rzeczy, niestety zdarzają mi się wpadki jeśli chodzi o zakup kosmetyków. I wciąż lubię ładne rzeczy i jestem sentymentalna, ale i tak sporo zrobiłam w kierunku "być a nie mieć". Co jakiś czas jednak przeglądam rzeczy i się pozbywam. Jeśli chodzi o pamiątki nieprzydatne to robię fotografię i się pozbywam. Niestety lubię też prace ręczne typu kartki i zakładki i tu wszystko zbieram jeśli chodzi o materiały. Trzymam to w jednym pudle. Ale może też powinnam to przejrzeć
Edytowane przez minka-80 Czas edycji: 2014-01-05 o 18:22 |
|
|
|
#2070 | |
|
Lux Mundi
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
|
Dot.: Minimalizm praktykujemy, w bałaganie nie toniemy!
Selva, bardzo dużo zrobiłaś
Gratuluję ![]() Cytat:
Minka .Ale biorąc pod uwagę ile w tym roku mam wesel sądzę, że uda się to wykorzystać .
__________________
"Nie ma czasu na całowanie niewłaściwych chłopców"...
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:24.




Czasem niestety pojawia się coś, co nie wiadomo gdzie położyć i tym sposobem, komoda odgruzowana tydzień temu, jest trochę "przytłoczona" dziś przez rzeczy
ale jest to pikuś, z tym, co było na niej tydzień temu...








