Rozstanie z facetem XXVIII - Strona 150 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-12-18, 18:13   #4471
lubiecukier
Raczkowanie
 
Avatar lubiecukier
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

kurcze.. cieszę się, że trafiłam na ten wątek...
ja również cierpię po rozstaniu.. nie potrafię się pozbierać, a to już trzeci miesiąc..

u mnie na szczęście nie ma problemu w poznawaniu nowych facetów. nigdy nie narzekałam na brak nowych interesujących mężczyzn w moim otoczeniu.

Jednak ostatni mój związek był dla mnie niesamowicie przelomowy. pierwszy raz chyba tak naprawdę się zakochałam. i tak to jest, że jak się czegoś naprawdę obawia i myśli się o tym, że coś zaraz się schrzani no to prędzej czy później się schrzani... i tak też się stało.

dziwne rozstanie... po bardzo namiętnym związku... rozstanie przyszło tak nagle i tak... dziwnie eh.. szkoda gadać.

jestem na etapie, że nie myśle nawet żeby zakochiwać się na nowo... po prostu mi się nie chce. aczkolwiek źle i smutno mi..

no tak... musiałam się powyżalać.
lubiecukier jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 18:41   #4472
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Hej dziewczyny! Melduję się znowu. Jestem jednak stuprocentowo pewna że po sylwestrze się musze wyprowadzić. Jak się nie wyprowadzę, to zniszcze sobie psychikę. Już dalej nie mogę. Wymiotować mi się chce, jak słyszę od Niego Buźko, Słońce...Z drugiej strony muszę o wszytskim pamiętać, bo wczoraj wieczorem na chwilę zapomniałam i było znowu fajnie, aż nie zabolało 20 razy mocniej jak sobie przypomniałam do czego to dąży, a raczej do czego nie.
Jeszcze wpadam w paranoję. Ubzdurało mi się, że się mu podoba jedna laska - pisał do niej na facebooku, gdzie on kompletnie nie używa fejsa, ma konto od 3 lat, ale takie puste, bez dodanych znajomych. Sprawdziłam ją i uznałam że w jego typie drogą dedukcji nawet doszłam kim jest kogo zna i ze mógł ją poznać na imrezie w sobotę. Zrobilam mu awanturę, okazało się ze mam rację (oprocz grzebania w jego komputerze, to rozumiem ze zle zrobilam, ale dowiedzialam sie tez ze w poprzedni piatek pozmeinial wszystkie hasla), ale niby do niej pisał tylko żeby podziekować ze wszystkich porozwozila do domu. Znam go i jestem pewna, ze mnie w zaden sposob nie zdradzil, no ale wiem tez ze od tak by do obcej laski, podziekowac za podwozke nie napisal, bo to jest typ ktory nie ma kolezanek, i jak nie potrzebuje to nie ciagnie do kontaktu z nimi. Wczoraj byl na zakupach swiatecznych z bratem 4 godziny, dzisiaj nie dzownil do mnie caly dzien (gdzie z pracy dzwoni zawsze) i zadzwonil o 18 ze idzie do brata na troche i przyjdzie pozniej, a ja sobie wkrecam. Kobieca intuicja. Z drugiej strony nawet jak to nie prawda, to jestem na 100% przekonana, ze jak wroci to bedzie rozmowa, ze dalej tak nie wytrzymamy. Tydzien temu w srode tez byl u brata i jak wrocil to byla rozmowa. Teraz bedzie tak samo, bo widzi chyba ze nie jestem sobą. No i sobie tak siedzę, ryczę i rozkminiam.

Poza tym na 15 stycznia jestem umowiona do psychologa z poradni studenckiej, jak nawet nie pomoze, to napewno nie zaszkodzi.\

Nie mam do niego zadnych pretensji, rozstaniemy się w zgodzie, wiem ze tak ma byc, bo mnie nie kocha, tylko o jedną rzecz mam małą pretensję. Wcześniej wynajmowałam malutką tanią kawalerkę i tam sobie pomieszkiwaliśmy. Wyprowadziliśmy się do meiszkania, w którym teraz jestesmy dopiero we wrześniu. Dlaczego on nie przemyślał tego wcześniej? Jak miał wątpliwości, to nie pwinien się decysowań na taki krok, szczególnie ze to była jego inicjatywa. Gdyby nie to, to rozstanie byłoby ociupińkę prostsze, a teraz muszę szukać jakiegoś pokoju u innych ludzi (co z kotem jest strasznie trudne, jak się okazuje), bo na tamtą kawalerkę (która byłaby idealna dla mnie i dla kota) już nie ma szans.

Edytowane przez 660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99
Czas edycji: 2013-12-18 o 18:57
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 18:53   #4473
xXxMagdaLena
Raczkowanie
 
Avatar xXxMagdaLena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 110
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez lubiecukier Pokaż wiadomość
kurcze.. cieszę się, że trafiłam na ten wątek...
ja również cierpię po rozstaniu.. nie potrafię się pozbierać, a to już trzeci miesiąc..

u mnie na szczęście nie ma problemu w poznawaniu nowych facetów. nigdy nie narzekałam na brak nowych interesujących mężczyzn w moim otoczeniu.

Jednak ostatni mój związek był dla mnie niesamowicie przelomowy. pierwszy raz chyba tak naprawdę się zakochałam. i tak to jest, że jak się czegoś naprawdę obawia i myśli się o tym, że coś zaraz się schrzani no to prędzej czy później się schrzani... i tak też się stało.

dziwne rozstanie... po bardzo namiętnym związku... rozstanie przyszło tak nagle i tak... dziwnie eh.. szkoda gadać.

jestem na etapie, że nie myśle nawet żeby zakochiwać się na nowo... po prostu mi się nie chce. aczkolwiek źle i smutno mi..

no tak... musiałam się powyżalać.
U mnie drugi, ehh i właśnie nie miałam jeszcze okazji poznać kogoś odpowiedniego, siedzę sama, wieczory są najtrudniejsze...
__________________
"W życiu nie zawsze jest kolorowo, dlatego powinniśmy się cieszyć z tego co mamy"
xXxMagdaLena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 19:17   #4474
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Tak mnie naszło, że to forum powinno boć dostępne tylko po zalogowaniu... Tu są za intymne rzeczy, jeszcze ciągle mam uczucie niepokoju, że ktoś, np. TŻ wejdzie tutaj i zobaczy, że rozmawiam o nim w sieci (mógłby mnie znaleść po ksywce).. mimo że nie mówię nic złego (niewymyslam nic) , a mi to naprawdę pomaga...
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 19:32   #4475
lubiecukier
Raczkowanie
 
Avatar lubiecukier
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

camariera stara prawda brzmi: nie rozmyślać za dużo..

nie prowadzi to do niczego dobrego. powinno patrzeć się na zycie takie jakie jest a nie takie jakie wydaje nam się być.
"widzę to, co widzę, i wiem to, co wiem"

tak samo jest z tematem"co tak naprawdę jest między nami" albo "co będzie z nami w przyszłości"
trzeba pozwolić temu być, ciszyć się sobą i żyć chwilą. nic nie kalkulować.

polecam pomedytować trochę, to bardzo pomaga na uspokojenie swoich myśli i spojrzeć na świat taki jaki jest naprawdę.
lubiecukier jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 19:44   #4476
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez lubiecukier Pokaż wiadomość
camariera stara prawda brzmi: nie rozmyślać za dużo..

nie prowadzi to do niczego dobrego. powinno patrzeć się na zycie takie jakie jest a nie takie jakie wydaje nam się być.
"widzę to, co widzę, i wiem to, co wiem"

tak samo jest z tematem"co tak naprawdę jest między nami" albo "co będzie z nami w przyszłości"
trzeba pozwolić temu być, ciszyć się sobą i żyć chwilą. nic nie kalkulować.

polecam pomedytować trochę, to bardzo pomaga na uspokojenie swoich myśli i spojrzeć na świat taki jaki jest naprawdę.
wiem wiem, ale trudno mi sie skupic na czymkolwiek.

Jednak jest z bratem na pewno, bo zadzwonił z klubu. Jest pijany, nie dzwonił cały dzień do mnie bo miał "ciezkie przemyslenia". Za godzinę będzie w domu i porozmawiamy.
Jednym słowem nie zrobimy tego na moich zasadach, tylko zafunduje mi dziś nową huśtawkę emocjonalną pt. ja cię męczę, ja cię krzywdzę, ja cię ranię.... robienie z siebie ofiary przez robienie ofiary ze mnie mi nie pomoże tylko będzie gorzej, a i tak już przeciez postanowilam to skonczyc:/
a nie mam gdzie sie wyprowadzić wiec do poniedziałku bede sie z nim meczyć, chyba ze pojdzie do brata na podlogę.
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 19:50   #4477
lubiecukier
Raczkowanie
 
Avatar lubiecukier
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

eh... szkoda mi Ciebie
będzie dobrze.
trzeba tylko pamiętać żeby mieć do siebie szacunek.
a wszystko się jakoś ułoży
lubiecukier jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 19:52   #4478
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez lubiecukier Pokaż wiadomość
eh... szkoda mi Ciebie
będzie dobrze.
trzeba tylko pamiętać żeby mieć do siebie szacunek.
a wszystko się jakoś ułoży
mi siebie też szkoda wszystkich zresztą z tego wątku..
do zobaczenia za kilka godziń, nie omieszkam streścić następnego odcinka "Camariera-Dlaczego Ja?"
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 19:58   #4479
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Ja też mam sentyment do tego wątku i nie mogę się powstrzymać przed wchodzeniem tutaj Strasznie miło czytać,że u wielu z Was jest już dobrze,pamiętam jakie wszystkie byłyśmy załamane i zaryczane w wakacje Na naszym przykładzie widać,że wszystko jest do przeżycia i czas potrafi zdziałać cuda,dlatego "świeże" rozstaniówki-głowa do góry,wszystko się poukłada

Ostatnio bardzo szybko zlatują mi dni,cały poniedziałek i wtorek kursowałam między uczelnią,szkołą językową,siłownią a galeriami handlowymi. Dzisiaj w końcu miałam wolniejszy dzień,na uczelni byłam tylko na jednych ćwiczeniach,potem wybrałyśmy się z dziewczynami z grupy na grzańce,a przed chwilą ubrałyśmy z mamą choinkę i udekorowałyśmy mieszkanie świątecznymi ozdobami. Jutro czekają mnie 2 wykłady i niemiecki i wolne do 7 stycznia A potem jedynie pomyślnie pozaliczać 11 egzaminów/kolosów w ciągu 3 tygodni,co to dla mnie
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40

Edytowane przez Olvnia
Czas edycji: 2013-12-18 o 19:59
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 20:00   #4480
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

relacja na biezaco.. przyszedl na☠☠☠any stoi i spiewa "wolność-kocham i rozumiem, wolności oddac nie umiem". Kuriozalna sytuacja!

Teraz siedzi na oknie i pali papierosa, po calym dniu nic nie jdzenia wreszcie sie zmusilam, zrobilam sobie obiad i kurdeeeeeeeeeee niezdazylam zjesc!!!!!!!!!
a po wszystkim nie bede miala ochoty pewnie na jedzienie:/
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 21:17   #4481
_Angelina_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Angelina_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
Kaguya wczoraj zaszalała:brzyda l:
cos Ty narobiła?? albo nie mów hehehe gadaj
Cytat:
Napisane przez lubiecukier Pokaż wiadomość
camariera stara prawda brzmi: nie rozmyślać za dużo..

nie prowadzi to do niczego dobrego. powinno patrzeć się na zycie takie jakie jest a nie takie jakie wydaje nam się być.
"widzę to, co widzę, i wiem to, co wiem"

tak samo jest z tematem"co tak naprawdę jest między nami" albo "co będzie z nami w przyszłości"
trzeba pozwolić temu być, ciszyć się sobą i żyć chwilą. nic nie kalkulować.

polecam pomedytować trochę, to bardzo pomaga na uspokojenie swoich myśli i spojrzeć na świat taki jaki jest naprawdę.
koleżanka dobrze prawi
[1=660466b847ce6b6d028edaa 7f0f25337b0ef02f3_5ed5889 5d5a99;44215726]wiem wiem, ale trudno mi sie skupic na czymkolwiek.

Jednak jest z bratem na pewno, bo zadzwonił z klubu. Jest pijany, nie dzwonił cały dzień do mnie bo miał "ciezkie przemyslenia". Za godzinę będzie w domu i porozmawiamy.
Jednym słowem nie zrobimy tego na moich zasadach, tylko zafunduje mi dziś nową huśtawkę emocjonalną pt. ja cię męczę, ja cię krzywdzę, ja cię ranię.... robienie z siebie ofiary przez robienie ofiary ze mnie mi nie pomoże tylko będzie gorzej, a i tak już przeciez postanowilam to skonczyc:/
a nie mam gdzie sie wyprowadzić wiec do poniedziałku bede sie z nim meczyć, chyba ze pojdzie do brata na podlogę.[/QUOTE]
czekama z niecierpliwoscią ąz się wyprowadzisz. trzymam kciuki.
[1=660466b847ce6b6d028edaa 7f0f25337b0ef02f3_5ed5889 5d5a99;44215991]relacja na biezaco.. przyszedl na☠☠☠any stoi i spiewa "wolność-kocham i rozumiem, wolności oddac nie umiem". Kuriozalna sytuacja!

Teraz siedzi na oknie i pali papierosa, po calym dniu nic nie jdzenia wreszcie sie zmusilam, zrobilam sobie obiad i kurdeeeeeeeeeee niezdazylam zjesc!!!!!!!!!
a po wszystkim nie bede miala ochoty pewnie na jedzienie:/[/QUOTE]
wypchnij go przez okno
a tak poważnie. może sie uda Tobie go przekonac że powinien opuscic to mieszkanie??? nie możesz byc z nim pod jednym dachem, to bez sensu. Na ile jeszcze Tobie starczy siły
__________________
_Angelina_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 21:52   #4482
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 352
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Ogolnie to nie spodziewalam sie az tak zlego obrotu sytuacji.
Tak jak napisalam, moj byly chlopak zaczal wyspiewywac przy mnie piosenki o wolnosci, nic nie przejmujac sie moimi prosbami o empatie do mojej osoby. ma mnie w dupie "bo przeciez ja widze jak on tez przezywa i przeciez to on jest bohaterem i to on jako jedyny mysli o wszytskich i wie co trzeba zrobic" i sie wydziera, PATOLOGIA DZIEWCZYNY
ja sie normalnie zaczelam bać, nie ze mi cos zrobi, tylko tej calej sytuacji, jaki on jest
wylecialam z domu, jestem u kolezanki, naryczalam sie juz nie jestem przerazona tym ze sie rozstaje z nim
tylko
jestem przerazona tym ze ja nie chce sie rozstawac z nim, z takim czlowiekiem
Ogolnie jutro gdy bedzie w pracy idziemy po kotka i jakies rzeczy i nie zamierzam z nim sie widziec, poprosze go zeby sie od stycznia wyprowadzil i zostawil mi na styczen mieszkanie, jako ze on lepiej stoi finansowo, no i nie ma kota.
660466b847ce6b6d028edaa7f0f25337b0ef02f3_5ed58895d5a99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-18, 21:58   #4483
nnatalkaa89
Zadomowienie
 
Avatar nnatalkaa89
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 923
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Dziś jak rozmawiałam z bratem przez telefon, to zgadaliśmy się o Sylwestrze. I akurat okazuje się, że idę z braciszkiem na sylwka:p
Śmiał się, że tyle kasy mi pójdzie,
-"ponad stówę zapłacisz za sylwka"
a ja "dlaczego miałabym aż tyle płacić",
-"no a za K.?"
- "sama idę!"
- "Pogoniłaś go?!", a ja na to "Sam się pogonił!".

Rozbawił mnie jego tekst "pogoniłaś go?!", ale zarazem łza mi poleciała. Bo smutno mi się zrobiło.
Ale szybko się ogarnęłam, bo nie ma co się dołować.
A bratu nawet się wcześniej nie chwaliłam, że już sama jestem, nie było czym się chwalić nawet. Porażka życiowa taka po prostu. (pewnie i nie ostatnia)
__________________

Pendulum - 30.11.2013r.-14.02.2015r.
Górny łuk - 25.10.2014r.
Dolny łuk - 17.01.2015r.
Zdjęty aparat - 09.06.2018r.
nnatalkaa89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 07:18   #4484
_Angelina_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Angelina_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Dziewczyny udalo mi sie osiagnosc spokoj. I stalo sie:/ musialam z nim nawiazac kontakt bo mamy pewne swoje rzeczy do oddania, chce to zalarwic przed nowym rokiem i nie miec z nim juz nic wspolnego. Dzis ma z moimi rzeczami kogos przyslac. Rozbila mnie ta cala sytuacja:/ ale wiem ze jak bede miala to za soba to juz bedzie spokoj.
Nie chce go znac, juz tak dobrze mi bylo w zapomnieniu

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
_Angelina_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 08:03   #4485
nadi83
Rozeznanie
 
Avatar nadi83
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 868
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez _Angelina_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny udalo mi sie osiagnosc spokoj. I stalo sie:/ musialam z nim nawiazac kontakt bo mamy pewne swoje rzeczy do oddania, chce to zalarwic przed nowym rokiem i nie miec z nim juz nic wspolnego. Dzis ma z moimi rzeczami kogos przyslac. Rozbila mnie ta cala sytuacja:/ ale wiem ze jak bede miala to za soba to juz bedzie spokoj.
Nie chce go znac, juz tak dobrze mi bylo w zapomnieniu

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Hej. super. mi też. tzn. jak wiecie jakis czasu temu uległam m.in. rozmowie z jego rodziną i wysłałam do eksa maila z pytaniem czy widzi jeszcze szansę by kiedyś spróbować. Odpisał mi dopiero teraz. Napisał, ze tylko mnie lubi, że jesteśmy tylko znajomymi, ze nie mówił nic nikomu na mój temat, że dawno zamknął ten temat. Teraz zobaczyłam jaki jest naprawdę. Kłamie, bo wiem, że przecież mi obrabiał tyłek (ten tekst o niańczeniu). Zresztą po co wszystkie te jego deklaracje o miłości skoro nic nie czuł. Od rozstania spotkał się z wieloma kobietami i żadna mu nie pasowała. Nawet ta z zeszłej środy. Miał ją juz zabierać na święta, powiedział o tym rodzinie, ale nagle sie rozmyślił. Teraz widzę to, co mi wszyscy mówili. On jest niedojrzały i nie zmieni się. Wiem, ze za bardzo to przeżywam, ale ja sie zaangażowałam i chyba brakowało mi teraz tego jego zamknięcia tematu żeby poczuć, że faktycznie nie było warto. Teraz mam takie poczucie, ze dobrze że on ze mną zerwał, bo tak to ja bym się męczyła, ale bym tkwiła z takim typem w związku cały czas bojąc się, ze może znów mu sie odmieni. A tak, to mogę naprawdę spotkać kiedyś (mam nadzieję, ze niedługo ) kogoś wartościowego.
nadi83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 10:28   #4486
lubiecukier
Raczkowanie
 
Avatar lubiecukier
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

[1=660466b847ce6b6d028edaa 7f0f25337b0ef02f3_5ed5889 5d5a99;44218167]Ogolnie to nie spodziewalam sie az tak zlego obrotu sytuacji.
Tak jak napisalam, moj byly chlopak zaczal wyspiewywac przy mnie piosenki o wolnosci, nic nie przejmujac sie moimi prosbami o empatie do mojej osoby. ma mnie w dupie "bo przeciez ja widze jak on tez przezywa i przeciez to on jest bohaterem i to on jako jedyny mysli o wszytskich i wie co trzeba zrobic" i sie wydziera, PATOLOGIA DZIEWCZYNY
ja sie normalnie zaczelam bać, nie ze mi cos zrobi, tylko tej calej sytuacji, jaki on jest
wylecialam z domu, jestem u kolezanki, naryczalam sie juz nie jestem przerazona tym ze sie rozstaje z nim
tylko
jestem przerazona tym ze ja nie chce sie rozstawac z nim, z takim czlowiekiem
Ogolnie jutro gdy bedzie w pracy idziemy po kotka i jakies rzeczy i nie zamierzam z nim sie widziec, poprosze go zeby sie od stycznia wyprowadzil i zostawil mi na styczen mieszkanie, jako ze on lepiej stoi finansowo, no i nie ma kota.[/QUOTE]

kurcze no.. za dużo myślisz o tej sytuacji. naprawdę, brzmi to banalnie ale trzeba to przerwać i już.
musisz wziąć odpowiedzialność za taką sytaucję i samej się wyprowadzić, mówiąc odpowiedzialność nie mam na myśli odpowiedzialności za jego zachowanie, tylko odpowiedzialność za SWOJE ŻYCIE.
stań się obojętna na to co mówi i robi i... po prostu się wyprowadź. Nie czekaj na jego ruch, bo to tylko będzie pogarszać Twój stan psychiczny.
lubiecukier jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 10:40   #4487
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

camariera - powodzenia, walcz o swoje!

nadi83 - nawet jak widzisz, że jest kretynem, to i tak masz prawo do bólu po stracie i złamanego serca. Potrzebujesz czasu.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 11:13   #4488
nadi83
Rozeznanie
 
Avatar nadi83
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 868
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
nadi83 - nawet jak widzisz, że jest kretynem, to i tak masz prawo do bólu po stracie i złamanego serca. Potrzebujesz czasu.
Wiem, za dwa dni miną dwa miesiące, więc jak dla mnie ciągle mało.
Ale wreszcie osiagnieta świadomość, ze były to niedojrzały typ, za którym nie warto płakać i że nie ma powrotu (wcześniej też tak myślałam, ale gdzieś w sercu była nadzieja, ze może się zmieni, że może jeszcze nie wszystko stracone) pozwoli mi wreszcie ruszyć naprzód. Najzabawniejsze było dla mnie jak eks napisał "przecież dawno wyjaśniliśmy sobie, ja dawno zamknąłem temat" - dla niego dawno, bo zdążył już wiele kobiet przesortować, a nawet dwa miesiące nie minęły. Ciągle się dziwię, jak można z dnia na dzień sie zmienić, jednego dnia wyznawać miłość, a drugiego dnia że sie nie kocha i że można tak sie rozstać. Ale fakt, że to nie jego pierwsze takie rozstanie świadczy o nim. Ja też nie jestem bez winy, na pewno ostatnio traktował mnie jak natręta, bo nie dałam mu zamknąć tego szybciutko i łatwo, ale nie powinno go dziwić skoro zna moją przeszlość, wie co do niego czułam i skoro sam odwalił szopkę w stylu "to koniec, chcę powrotu bo kocham, jednak nie kocham, to koniec" przez trzy tygodnie. Teraz właśnie to do mnie dociera, bo wczesniej myślałam chyba głownie o tym, jak bywało cudownie. Wiele osób mi wskazywało jego wady, ale ja byłam jak zaślepiona, dopiero wczoraj otworzyły mi sie ostatecznie oczy.
Zabawne, jak napisał "jesteśmy znajomymi, lubię Cie, to wszystko z ojej strony", bo teraz to ja go chyba nawet nie lubię To normalne? Postanowiłam też, ze życzeń nie wyślę. Jak on prześle pierwszy, to odpiszę, jeśli nie to go olewam. Znajomych mam lepszych.
Czuję, ze z każdym dniem będzie lepiej. Pierwszy raz tak na 100% czuję ze jestem z niego wyleczona.
nadi83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 11:17   #4489
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

nadi83 - to normalne. Czemu masz lubić dupka Masz rację, znajomych masz lepszych. Widzę u Ciebie wielki postęp myślowy
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 11:41   #4490
_Angelina_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Angelina_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Nadi kochana, ciesze sie ze zmian w Twojej gliowce hehe i ja byn chciala miec teraz taki spokoj. Poki co jakiegos nerwa mam z powodu tego spotkania w sprawie moich rzeczy.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
_Angelina_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 11:50   #4491
nadi83
Rozeznanie
 
Avatar nadi83
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 868
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez _Angelina_ Pokaż wiadomość
Nadi kochana, ciesze sie ze zmian w Twojej gliowce hehe i ja byn chciala miec teraz taki spokoj. Poki co jakiegos nerwa mam z powodu tego spotkania w sprawie moich rzeczy.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
nadi83 - to normalne. Czemu masz lubić dupka Masz rację, znajomych masz lepszych. Widzę u Ciebie wielki postęp myślowy
napiszę Wam PW, ok? dzięki za wsparcie Dziewczyny, bez Was i tego wątku byoby ciężko. Wy rozumiecie, ze można przeżywać, mimo iż facet to dupek, że czasem człowiek robi głupstwa bo kocha i nie oceniacie, ale jak trzeba to uświadomicie to i owo
nadi83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 12:52   #4492
mychamycha
Zakorzenienie
 
Avatar mychamycha
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez zyciowo Pokaż wiadomość
Zawsze po rozstaniach znajomi, rodzina mówią, "facet nie jest ciebie wart, jesteś młoda, ładna, inteligentna, masz dużo do zaoferowania", czy "głupio zrobił, będzie żałował" sypie się wiele komplementów. Nie wiem jak was, ale mnie takie słowa nie pocieszają, a raczej bardziej dołują, bo gdyby tak było to nie zostawiali by tak po prostu..Czy żałują? Wątpię, skoro to facet zostawia to nie po to by żałować, a po to by żyć swoim życiem.
Wydaje mi się że to zależy od tego kto i z jakiego powodu zerwał. Jeśli chłopak no stąd ni zowąd odchodzi to chyba rzeczywiście takie słowa niewiele dają. Przynajmniej na początku. Jeśli to jednak dziewczyna zrywa bo partner dopuścił się czegoś niewybaczalnego to takie słowa mogą wiele pomóc. Mi to pomogło upewnić się w przekonaniu że eks na mnie nie zasługiwał i dobrze zrobiłam odchodząc.

Sent from my GT-I8190 using Wizaz Forum mobile app
mychamycha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 13:04   #4493
nadi83
Rozeznanie
 
Avatar nadi83
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 868
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez mychamycha Pokaż wiadomość
Wydaje mi się że to zależy od tego kto i z jakiego powodu zerwał. Jeśli chłopak no stąd ni zowąd odchodzi to chyba rzeczywiście takie słowa niewiele dają. Przynajmniej na początku. Jeśli to jednak dziewczyna zrywa bo partner dopuścił się czegoś niewybaczalnego to takie słowa mogą wiele pomóc. Mi to pomogło upewnić się w przekonaniu że eks na mnie nie zasługiwał i dobrze zrobiłam odchodząc.
Mój odszedł z dnia na dzien i wtedy nie pomogło, ale teraz sama to widzę i mają rację. Jeśli odszedł bez powodu, w dodatku w straszny sposób, a potem jeszcze zachowywał się poniżej krytyki, to jednak takie słowa po prostu mówią prawdę ( i to nie dlatego, ze uważam się za cud, ale po prostu dlatego, ze zasługuję na lepszego faceta, na lepsze traktowanie, a nawet w razie rozstania na rozsądne dojrzałe podejście i szczerość)
nadi83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 13:15   #4494
justynka221
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 4
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Polecono mi zgłosić się w tym wątku, jesteście bardzo pomocne w tych sprawach więc kopiuje swój post z osobnego wątku.

Cześć witajcie.
Wątek zapewne jak wiele tutaj ale naprawdę nie wiem jak mam sobie poradzić. Jest mi bardzo ciężko. Miesiąc temu rozstałam się ze swoim chłopakiem. Byłam z nim 8 lat ( od 15 roku życia do teraz). Co najważniejsze w tym wszystkim był on też moim najbliższym i jedynym przyjacielem jakiego miałam. Jestem osobą raczej zamknięta i nie chodzi tutaj o nieśmiałość tylko po prostu znacznie lepiej czuję się w swoim towarzystwie niż w towarzystwie ludzi więc nigdy nie szukałam innych ludzi specjalnie. Ot zwykli znajomi z uczelni z którymi wymieniałam parę zdań wcześniej tacy sami znajomi w szkole. Generalnie uważana byłam za odludka bo rzadko gdzieś z nimi wychodziłam. Po prostu nie przepadałam za to. A zawsze był ON. Chłopak i najbliższy przyjaciel w jednym. Idealny towarzysz rozmów wspaniałe wsparcie przez te wszystkie lata. Wychowałam się na nim dorastałam z nim wszystko razem ( mój rówieśnik). Nie będę analizować bo to nie ma znaczenia teraz ale się rozeszliśmy. Wina obustronna, może trochę bardziej po mojej stronie ale to nie ma znaczenia. Po prostu już go nie ma. A ja zostałam sama i nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić. I wiem tradycyjnie można powiedzieć weź się za jakiś sport itp itd ale bardziej chodzi mi tutaj o sferę mentalną chociażby. Nie ma osoby z którą byłam odkąd pamiętam. Nie ma przyjaciela który był od zawsze. Wszystkie wspomnienia jak daleko by nie sięgnąć wiążą się z nim. A teraz tego nie ma, zostałam sama. I nie mam najmniejszego pojęcia jak mam z tego wyjść.
Nawet ciężko mi powiedzieć, że wyjdę i poszukam innego bo jakoś nie wyobrażam sobie siebie polującej na facetów ( nie chodzi tu o wygląd czy charakter, raczej o to że nie jestem z tych).
Nawet nie mam do kogo zwrócić się ze swoimi problemami bo nigdy nikt oprócz niego nie był mi potrzebny.
Mogłabym jeszcze o tym pisać i pisać ale myślę, że główna myśl została przeze mnie zawarta a jeśli chociaż jedna osoba będzie w stanie mi powiedzieć co mogę z tym wszystkim zrobić to będzie naprawdę cudownie.. W tym momencie jestem naprawdę na dnie..
justynka221 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 14:06   #4495
nadi83
Rozeznanie
 
Avatar nadi83
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 868
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez justynka221 Pokaż wiadomość
Polecono mi zgłosić się w tym wątku, jesteście bardzo pomocne w tych sprawach więc kopiuje swój post z osobnego wątku.

Cześć witajcie.
Wątek zapewne jak wiele tutaj ale naprawdę nie wiem jak mam sobie poradzić. Jest mi bardzo ciężko. Miesiąc temu rozstałam się ze swoim chłopakiem. Byłam z nim 8 lat ( od 15 roku życia do teraz). Co najważniejsze w tym wszystkim był on też moim najbliższym i jedynym przyjacielem jakiego miałam. Jestem osobą raczej zamknięta i nie chodzi tutaj o nieśmiałość tylko po prostu znacznie lepiej czuję się w swoim towarzystwie niż w towarzystwie ludzi więc nigdy nie szukałam innych ludzi specjalnie. Ot zwykli znajomi z uczelni z którymi wymieniałam parę zdań wcześniej tacy sami znajomi w szkole. Generalnie uważana byłam za odludka bo rzadko gdzieś z nimi wychodziłam. Po prostu nie przepadałam za to. A zawsze był ON. Chłopak i najbliższy przyjaciel w jednym. Idealny towarzysz rozmów wspaniałe wsparcie przez te wszystkie lata. Wychowałam się na nim dorastałam z nim wszystko razem ( mój rówieśnik). Nie będę analizować bo to nie ma znaczenia teraz ale się rozeszliśmy. Wina obustronna, może trochę bardziej po mojej stronie ale to nie ma znaczenia. Po prostu już go nie ma. A ja zostałam sama i nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić. I wiem tradycyjnie można powiedzieć weź się za jakiś sport itp itd ale bardziej chodzi mi tutaj o sferę mentalną chociażby. Nie ma osoby z którą byłam odkąd pamiętam. Nie ma przyjaciela który był od zawsze. Wszystkie wspomnienia jak daleko by nie sięgnąć wiążą się z nim. A teraz tego nie ma, zostałam sama. I nie mam najmniejszego pojęcia jak mam z tego wyjść.
Nawet ciężko mi powiedzieć, że wyjdę i poszukam innego bo jakoś nie wyobrażam sobie siebie polującej na facetów ( nie chodzi tu o wygląd czy charakter, raczej o to że nie jestem z tych).
Nawet nie mam do kogo zwrócić się ze swoimi problemami bo nigdy nikt oprócz niego nie był mi potrzebny.
Mogłabym jeszcze o tym pisać i pisać ale myślę, że główna myśl została przeze mnie zawarta a jeśli chociaż jedna osoba będzie w stanie mi powiedzieć co mogę z tym wszystkim zrobić to będzie naprawdę cudownie.. W tym momencie jestem naprawdę na dnie..
WitajBardzo wspólczuję bo wiem jak to jest, jak nagle życie robi sie bardzo puste. To trochę chyba wina mentalności nas, kobiet, że jak mamy faceta, to bardzo staramy sie zorganizować wszystko wokół niego. Np. ja dostosowywałam spotkania z przyjaciółkami na dni, kiedy on pracował(średnio wychodziło tak 17 dni w miesiącu), bo jak miał wolne, to spędzałam czas z nim. Znajomi mogą czuć sie na drugim planie.Jak się potem związek rozpada, to człowiek odnajduje sie sam.
Nie ma jak zapełnić czasu, dom wydaje się pusty i nic nie cieszy.
Z czasem jest lepiej. Mi bardzo pomagało wypisanie uczuć, myśli właśnie w tym wątku. Ogólnie to przede wszystkim na poczatku rób to, co czujesz ze Ci jakoś pomoże: płacz, krzyk, wysiłek fizyczny, spakowanie jego rzeczy i schowanie na dnie szafy, rozmowa z kimkolwiek (ja dużo pocieszenia dostałam od księdza i mojego ginekologa bo z byłym w konkretnych planach była ciąża), spacery, hobby. Ja np. obejrzałam zaległe seriale, zrobiłam porządek w szafie, kupiłam orbitreka. Na początku pomagało na zajęcie myśli, teraz pomaga w chwilach zwątpienia. Jeśli czujesz potrzebę to pisz tu lub ślij PW, a postaram sie jakoś Cię wesprzeć.
nadi83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 14:27   #4496
lubiecukier
Raczkowanie
 
Avatar lubiecukier
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

justynka221 nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!
Ja zawsze tłumaczę sobie i innym, że tak po prostu musiało być.

Spójrz na to z innej strony...

Może to, że rozstałaś się z nim i napisałaś tu na forum, spowoduje, że dzięki temu, uda Ci się otworzyć przed innymi? Sama mówiłaś, że zawsze byłaś na uboczu.
Czas z tym skończyć! Każda z nas jest niesamowicie wartościowa i każda z nas zasługuję na uwagę!

A może to rozstanie to pierwszy krok do lepszego życia?

To co was łączyło to zapewne, oprócz miłości, było w dużej mierze przyzwyczajeniem. Zawsze jak tracimy coś, do czego się przywiązujemy - sprawia nam to ból.

Ale.. to kwestia czasu. Każda z nas tutaj musi odczekać odpowiedni dla siebie okres, aby się uzdrowić. Dla jednej będzie to tydzień, dla drugiej miesiąc, a dla innej rok.. ale.. w koncu to minie

Ciesz się życiem i znajduj dla siebie nowe zajęcia. Znajdź pasję, w której będziesz mogła się spełniać - dobrze Ci to zrobi
lubiecukier jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 14:41   #4497
justynka221
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 4
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Najgorsza jest ta świadomość, że jego już nie ma. I nawet nie chodzi tutaj tak bardzo o faceta chociaż jako facet był super. Nie ma już przyjaciela, kogoś kto zawsze mnie wspierał, w każdej trudnej chwili. W trudnych chwilach z rodzicami, z przeprowadzką. Odkąd moja pamięć sięga zawsze był. Nawet jak się kłóciliśmy, nawet jak mieliśmy ciche dni zawsze wiedziałam, że on jest i będzie.
Przez tyle lat przywykłam, że będziemy razem zawsze, bo i przez tyle czasu to wszystko wydawało się takie realne. A teraz patrzę na telefon a tam nic. Nie ma już jego i ta myśl jest najgorsza.
Można śmiało powiedzieć, że sporo ponad połowa mojego życia zniknęła..
justynka221 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 14:57   #4498
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez justynka221 Pokaż wiadomość
Najgorsza jest ta świadomość, że jego już nie ma. I nawet nie chodzi tutaj tak bardzo o faceta chociaż jako facet był super. Nie ma już przyjaciela, kogoś kto zawsze mnie wspierał, w każdej trudnej chwili. W trudnych chwilach z rodzicami, z przeprowadzką. Odkąd moja pamięć sięga zawsze był. Nawet jak się kłóciliśmy, nawet jak mieliśmy ciche dni zawsze wiedziałam, że on jest i będzie.
Przez tyle lat przywykłam, że będziemy razem zawsze, bo i przez tyle czasu to wszystko wydawało się takie realne. A teraz patrzę na telefon a tam nic. Nie ma już jego i ta myśl jest najgorsza.
Można śmiało powiedzieć, że sporo ponad połowa mojego życia zniknęła..
tylko wiesz... takie jest życie. Ludzie przychodzą i odchodzą.NIC z tym nie zrobisz, wyjeżdżają znajomi, pojawiają się nowi, zapewne i Ty od kogoś się oddaliślaś w końcu znikając z jego życia. Życie toczy się dalej,czy tego chcemy,czy nie. Powspominać-fajna sprawa, ale to już nie wróci, to są tylko obrazy w naszych głowach, co jest za razem piękne jak i smutne

Mi też połowa życia zniknęła,gdy ze mną zerwał facet,ale teraz już jest wypełniona, poznałam nowych ludzi, do niektórych się przybliżyłam, od niektórych sie oddaliłam i to jest teraz moje życie. Chwile w związku powspominam, lecz nie warto żyć przeszłością- wyciagać z niej wnioski !!
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 15:19   #4499
cwany rogalik
Raczkowanie
 
Avatar cwany rogalik
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: za pazuchą
Wiadomości: 105
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Angelina, czy ja dobrze pamiętam, że Ty swojemu ex nos przestawiłaś? Nie miałaś potem problemów z tego powodu?
cwany rogalik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-19, 15:27   #4500
lubiecukier
Raczkowanie
 
Avatar lubiecukier
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 69
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
tylko wiesz... takie jest życie. Ludzie przychodzą i odchodzą.NIC z tym nie zrobisz, wyjeżdżają znajomi, pojawiają się nowi, zapewne i Ty od kogoś się oddaliślaś w końcu znikając z jego życia. Życie toczy się dalej,czy tego chcemy,czy nie. Powspominać-fajna sprawa, ale to już nie wróci, to są tylko obrazy w naszych głowach, co jest za razem piękne jak i smutne
DOKŁADNIE!
justynka221 pogódź się z tym, że go już nie ma i nie wróci, zaakceptuj to. nie ukrywaj tego przed sobą, nie oszukuj siebie, że wróci.
on nie wróci.

ależ to brutalne! no ale tak to jest w tym naszym kolorowym życiu, że sami sobie mieszamy w głowie..
lubiecukier jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:52.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.