|
|
#1 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 395
|
Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Hej dziewczyny
Właśnie dotarłam do domu i jestem strasznie zdenerwowana . Dosc krótki czas temu ,załapałam dodatkową prace dla siebie jako hostessa (stojąca przy promocjach ) w różnych sklepach u mnie w mieście. Dzisiaj miałam isc do pracy do jednego ze centrum handlowych ,jest promocja na kawy Jacobsa i wyroby czekoladowe Milka. O 13 .50 miałam udac się na parking koło jednego z marketów i czekac na Merc Busa ,którego kierowca miał przekazac mi sukienkę i koszyk który miałam miec jako dodatek to tej akcji. No i.. byłam już tam 10 minut przed czasem, czekałam ,czekałam i tak półtorej godziny ( zmarłam strasznie ,żadnego pana z koszykiem i sukienką nie widziałam ,myślałam że nie przyjedzie czy może coś się stało)? Bo moja koleżanka stała ostatnio własnie czekając na tego Merc Busa prawie 3 godzin ,więc myślałam że się spóźnia. Podjechał jakiś inny bus , (miał własnie napisane nazwę Merc busa więc do niego podeszłam ) i rozmawiałam z tym kierowcą ,mówiac ze byłam o tej godzinie umówiona z jednym z nich i miał mi wręczyc te dodatki . Na co on mi oznajmia ,że już dawno pewnie tu był tak o 14. 05. ? Jak był skoro stałam tyle czasu i żadnego pana nie widziałam fakt był jeszcze taki jeden bus wcześniej ,ale ten pan nie wyszedł nawet ze swojego auta i szybko się zmył. ( nie widziałam tych rzeczy które miał mi niby przekazac ) żadnej nazwy ten bus też nie miał. Nie wiem czy ja jestem jakaś mało rozgarnięta , ale w e-mail miałam napisane że jakiś Pan przekaze mi rzeczy wiec stałam i czekałam na niego. Prace zaczełam od niedawna ,pierwszy raz miałam coś odebrac po tej całej akcji wróciłam do domu, do pracy nie poszłam. I nie wiem co teraz? Zadzwonic do szefowej ?(boje się że mnie wyleje ) Czy może do swojej koleżanki żeby mi poradziła co mam zrobic? A ten Merc Bus to była Ariva.. czego też nikt mi nie powiedział. Poradzicie coś ,bo jestem cała w nerwach. Praca nie jest na żadną umowe, taka dorywcza. Co drugi tydzień zdarza mi sie pracowac. Edytowane przez 54ce3fbc88f185a301100989ca5a9ee48614e14d_61d631024e2fc Czas edycji: 2013-12-19 o 16:23 |
|
|
|
|
#2 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 327
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Rzuć to zajęcie. Jeśli to funkcjonuje tak jak to opisujesz to jakiś mocno szemrany interes.
Już widzę jak czekam w ciemno na jakiegoś nieznanego mi Pana w bliżej nieokreślonym samochodzie. Albo pełne info- kto, co , po co, kiedy jak plus kontakt bezpośredni do tej osoby (np. komórka) albo niech firma szuka naiwnych gdzie indziej. ---------- Dopisano o 16:29 ---------- Poprzedni post napisano o 16:27 ---------- Retorycznie zapytam- czy jak Ci zapłacą za udział w imprezie za miastem powiedzmy, że też pod szyldem "hostessowania" w nieznanym miejscu, gdzie nie wiadomo czy Cię zgwałcą czy wytną Ci nerkę to też pojedziesz?
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894 |
|
|
|
|
#3 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 395
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Cytat:
Raz przyjechała do sklepu żeby mnie poznac..miła ,młoda ,sympatyczna kobieta. Nie sądze że to jakaś śmierdząca sprawa mogła byc. Zaskoczyłaś mnie tym pytaniem nie wiem ,ale bardzo zależy mi na pracy Potrzebuje jej . |
|
|
|
|
|
#4 |
|
and cigarettes
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
A gdy tak stałaś półtorej godziny - czemu nie zadzwoniłaś o 13:52 do szefowej co robić, bo żaden pan nie dał Ci rzeczy niezbędnych do pracy?
Takie nieprzyjście do pracy bez słowa było chyba najgorszą możliwą decyzją. |
|
|
|
|
#5 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
To nie jest mocno szemrany interes tylko 90% akcji hostessowych w marketach tak wygląda
---------- Dopisano o 16:45 ---------- Poprzedni post napisano o 16:44 ---------- I też uważam że źle zrobiłaś idąc tak sobie o. trzeba było dzwonić z miejsca |
|
|
|
|
#6 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 395
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Nie miałam materiałów ,ani potrzebnego stroju. Więc i tak bym nie mogła pracowac. A telefon zostawiłam w domu,nie biorę go do pracy..a po wzięciu tych rzeczy miałam odrazu się do niej udac.
|
|
|
|
|
#7 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
brak telefonu to jest twoja wina a nie żadne usprawiedliwienie a być możę kazałaby ci przystąpić do pracy bez stroju bo uwierz mi, to się zdarza bardzo bardzo bardzo bardzo często
że pierwsze dni na promocjach są lekkim chaosem
|
|
|
|
|
#8 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 179
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Bo ludzie o miłej aparycji nie bywają przestępcami i oszustami
Dla mnie takie rzeczy wymagają dogrania i podania jak największej liczby szczegółow, a nie że mam czekać na nie wiadomo kogo, nie mam żadnego kontaktu z tą osobą i w ogóle. Kolejna sprawa, to że ten facet jakiś 'nieteges'. Moim zdaniem powinnaś zadzwonić do szefowej i jej przedstawić zaistniałą sytuację. Nie zrobiłaś tego specjalnie. Zgoń na kierowcę i na to, że podano Ci inny model samochodu na który miałaś czekać |
|
|
|
|
#9 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 778
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
imo bez sensu stałaś tam półtorej godziny zamiast zadzwonić do szefowej, brak telefonu to już twoja wina.
za niepokazanie się w pracy bez żadnego wyjaśnienia mają pełne prawo ci podziękować, takie życie
|
|
|
|
|
#11 |
|
wańka wstańka
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
[1=54ce3fbc88f185a30110098 9ca5a9ee48614e14d_61d6310 24e2fc;44227242]Wiesz ja już raz widziałam kobiete dla której pracuje ,ona mieszka w innym mieście kontaktuje się z nią za pomocą telefonu i e-maila .
Raz przyjechała do sklepu żeby mnie poznac..miła ,młoda ,sympatyczna kobieta. Nie sądze że to jakaś śmierdząca sprawa mogła byc. Zaskoczyłaś mnie tym pytaniem nie wiem ,ale bardzo zależy mi na pracy Potrzebuje jej .[/QUOTE] To w oklicy nie ma innych firm zatrudniających hostessy? Czy za to stanie na zimnie i czekanie na kostium ktoś ci zapłaci? Jestem w szoku, ze twoja koleżanka czekała 3h. Zadzwoń do szefowej i wyjaśnij sprawę. Dziwne, ze nie masz do niej numeru komórki. Powinnas moim zdaniem zadzwonić od razu. Twoja nieobecność moze mieć dla niej i biznesu negatywne.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
|
|
|
|
|
#12 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 395
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Cytat:
Nie wiem, zestresowałam się strasznie . |
|
|
|
|
|
#13 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Boże jak ciebie stresuje praca w charakterze pastereczki Milka w markecie, gdzie masz stać i się uśmiechać, to co będzie w prawdziwej pracy? Ogarnij się dziewczyno bo dałaś ciała i to konkretnie, wybrałaś najgorszą możliwą opcję. Czasem jest tak że musisz stać przy regale/standzie i rozdawać gratisy, ulotki, bez stroju, po prostu informować ludzi o promocjach też na wejściu. Więc wiesz twoje czekanie to twój problem, w momencie gdy spóźnił się 15 minut ty już powinnaś do niej dzwonić.
|
|
|
|
|
#14 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 395
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Cytat:
Nie wiem ,nie rozmawiałam z nią o tym co w takiej sytuacji zrobic. My mamy określony strój ..rajostopy do sukienki miały byc ciepliste ,a ja chciałam ubrac czarne grube ( bo cieplej ) to sie nie zgodziła . Tak samo baleriny ,kozaczki też nie miały byc ..więc nie wiem. |
|
|
|
|
|
#15 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Cytat:
b. to twój wybór c. większość ludzi jednak bierze wlaśnie w wypadku takich sytuacji d. nie wzięcie telefonu ze sobą w 2013 roku do pracy i zwalanie nie pójścia do roboty na to, jest co najmniej śmieszne ---------- Dopisano o 17:03 ---------- Poprzedni post napisano o 17:03 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
|
#16 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 19 320
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
po pierwsze nie rozumiem, dlaczego stałaś na tym parkingu jak kołek przez półtorej godziny, od tego są telefony, żeby w razie awarii zadzwonić i wiedzieć, na czym się stoi. To, że Ty nie bierzesz telefonu do pracy - to już Twój wybór, nikogo to nie obchodzi. Po to stworzono telefony - by w razie czego dzwonić, a nie żeby leżały i zbierały kurz na parapecie w Twoim pokoju.
po drugie, nie wiem dlaczego zwinęłaś się do domu zamiast zostać i dopytać kogokolwiek o zaistniałą sytuację (gdybyś miała ten nieszczęsny telefon, to od razu mogłabyś zadzwonić do babeczki).
__________________
sun goes down |
|
|
|
|
#17 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Płońsk
Wiadomości: 7 828
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
No wiadomo. Najpierw wątek na wizażu, potem telefon do szefowej. A problem taaaaki
![]() via tapatalk
__________________
Każdego dnia, z każdą godziną rośnie liczba osób, które mogą pocałować mnie w d...
![]() |
|
|
|
|
#18 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Ps moglas tez isc do ochrony czy do menedzera czasem rekwizyty sa podrzucane wczesniej...
|
|
|
|
|
#19 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 395
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Cytat:
Nie nie dopłaca nic nam , robie tez zdjęcia jak jestem w pracy i wysyłam jej MMS ,drukuje ankiety które przeprowadzam z klientami tez za swoje pieniądze. Zadzwonie do niej wieczorem i z nią porozmawiam. |
|
|
|
|
|
#20 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
[1=54ce3fbc88f185a30110098 9ca5a9ee48614e14d_61d6310 24e2fc;44227636]Ja nigdy nie biorę telefonu do pracy. Zegarek jedynie żeby wiedziec która godzina .
Nie wiem ,nie rozmawiałam z nią o tym co w takiej sytuacji zrobic. My mamy określony strój ..rajostopy do sukienki miały byc ciepliste ,a ja chciałam ubrac czarne grube ( bo cieplej ) to sie nie zgodziła . Tak samo baleriny ,kozaczki też nie miały byc ..więc nie wiem.[/QUOTE] Bo? Ja też miałam bardzo określony strój. I raz go nie było. Najpierw wypytałam połowę obsługi, czy czegoś nie wiedzą a potem dzwoniłam do biura i mówiłam co i jak. Mimo tego, że miałam stać ubrana w firmową sukienkę, że wymagali butów na obcasie, włosów związanych w koński ogon i samych blondynek to w takiej sytuacji powiedzieli żeby pracowała we własnych ciuchach bo wolą żeby działo się cokolwiek niż nic. W ogóle stać bez sensu tyle czasu i czekać na cud... ---------- Dopisano o 17:24 ---------- Poprzedni post napisano o 17:23 ---------- [1=54ce3fbc88f185a30110098 9ca5a9ee48614e14d_61d6310 24e2fc;44227870]Raczej nie ,mieszkam w małej miejscowosc . Nie nie dopłaca nic nam , robie tez zdjęcia jak jestem w pracy i wysyłam jej MMS ,drukuje ankiety które przeprowadzam z klientami tez za swoje pieniądze. Zadzwonie do niej wieczorem i z nią porozmawiam.[/QUOTE] A dlaczego dopiero wieczorem? Pomijając to, że powinnaś dzwonić od razu jak strój się spóźniał to teraz powinnaś to zrobić najszybciej jak to możliwe. |
|
|
|
|
#21 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 778
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Cytat:
autorko, wybrałaś najgorszą z możliwych opcji - bez poinformowania nie stawiłaś się w pracy tym się powinnaś martwić i jak najszybciej skontaktować się z szefową, a nie zakładać wątki na wizażu i jęczeć stałam 1,5h na parkingu i zmarzłam, co tu robić, co tu robić.albo oni mieliby numer do szefowej i mogłaby zadzwonić. |
|
|
|
|
|
#22 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 395
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Cytat:
Bo odbiorze dodatków dopiero miałam isc do centrum gdzie czekała mnie ta praca. Więc tam gdzie byłam nikt by nic nie wiedział. Nie biorę bo jak pracuje ,to nie mam miec go przy sobie. A swoje rzeczy zostawiam w kantorku ,nie tylko ja ale masa innych osób. Wole zostawiac w domu ,żeby nikt mi go nie zwinął. ---------- Dopisano o 17:30 ---------- Poprzedni post napisano o 17:28 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
|
#23 |
|
DAMAYANTI TROLLING INC.
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Chicago
Wiadomości: 3 394
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
[1=54ce3fbc88f185a30110098 9ca5a9ee48614e14d_61d6310 24e2fc;44228016]Ja nie byłam obok sklepu w którym mam pracowac ,tylko gdzie indziej .
Bo odbiorze dodatków dopiero miałam isc do centrum gdzie czekała mnie ta praca. Więc tam gdzie byłam nikt by nic nie wiedział. Nie biorę bo jak pracuje ,to nie mam miec go przy sobie. A swoje rzeczy zostawiam w kantorku ,nie tylko ja ale masa innych osób. Wole zostawiac w domu ,żeby nikt mi go nie zwinął. [/QUOTE] i sprawdzają, czy czasem nie masz telefonu w majtkach/kieszenie etc? rzeczywiście zachowałaś się nieodpowiedzialnie, i eee, nierozumnie. po pierwsze, dziwne, że nie zapytałaś o kontakt bezpośredni do kierowcy w razie w. dwa - powinnaś była zadzwonić od razu do szefowej, powiadomić ją o sytuacji i czekać na dalsze instrukcje a nie zawinąć się do domu. ja nie chciałabym takiego pracownika. ale nie martw się, nawet jak Ci podziękuje za współpracę, to na pewno szybko znajdziesz coś innego. no i już będziesz wiedzieć na przyszłość jak się zachować. |
|
|
|
|
#24 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Cytat:
Sama mialas byc na tej promocji?
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych... Tyranozaury |
|
|
|
|
|
#25 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Tak. Prawie wszędzie nie wolno niczego wnosić i wynosić. Czasem sprawdzają wszystkich, czasem losowo. Mówię tu o kieszeniach bo nikt nikomu w niczym nie grzebie. Ale też nie wiem kto będzie chował telefon w majtkach...
|
|
|
|
|
#26 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 906
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Na przyszłość radzę jednak zabierać telefon ze sobą. Ja jak kiedyś pracowałam na promocjach, to nawet jak miałam strój bez kieszeni to zawsze miałam telefon albo za paskiem spodni/spódnicy albo na smyczy pod ubraniem, Twoje tłumaczenia mnie nie przekonują i jakbym była tą szefową to też by mnie nie przekonały
|
|
|
|
|
#27 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 7 198
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Nie chcę być złośliwa, ale po co Ci w takim razie telefon, skoro nie bierzesz go ze sobą w tak ważnych sytuacjach? Telefon komórkowy jest właśnie do tego, żeby go ze sobą nosić i dzwonić w razie awaryjnych sytuacji. Jak się tak o niego boisz, to może czas zmienić telefon na tańszy? Powiem Ci, że ja nawet na windsurfingu pływam z telefonem (stara Nokia 3510 w wodoodpornym pokrowcu). Więc można po prostu wziąć jakiś stary telefon, o który byś się nie bała i mogłabyś spokojnie zostawić na zapleczu. Ogólnie nie wzięcie ze sobą telefonu w sytuacji, w której masz się spotkać na jakimś parkingu z obcą osobą jest dla mnie głupotą.
Ok, trochę usprawiedliwia Cię to, że to Twoja pierwsza praca. Ale w pracy hostessy tak po prostu jest, że czasem się najpierw godzinę czeka, trzeba się nadzwonić itd. Po prostu bez telefonu ani rusz. I tak jeszcze Ci dodam (bo widzę, że nikt na to nie zwrócił uwagi), że na pracę dorywczą też się podpisuje umowę. ZAWSZE! Ja tam się zawsze kierowałam prostą zasadą: najpierw umowa, potem praca. Jak raz pracowałam jako hostessa i nie miałam umowy, to działy się największe cyrki i bardzo szybko się stamtąd wymiksowałam. Edytowane przez Magdallen Czas edycji: 2013-12-19 o 19:02 |
|
|
|
|
#28 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Cytat:
![]() Ja raz bylam bez umowy, na jedyne 3h, wszystko bylo w porzadku ale od razu zakonczylam wspolprace z ta firma Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych... Tyranozaury |
|
|
|
|
|
#29 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 395
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
Już z nią rozmawiałam ,oczywiście mnie wylała , nasłuchałam się jaka jestem beznadziejna i nieodpowiedzialna.. no i ma racje nawiliłam na całej lini przyznaje się . Ale ona nie chce mi wypłącic pieniędzy za moje przepracowane dni? I chce ode mnie tą sukienke i koszyczek,bo ona te rzeczy straciła...i ogólnie nie wierzy mi ze stałam na tym parkingu.
|
|
|
|
|
#30 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Płońsk
Wiadomości: 7 828
|
Dot.: Pierwsza praca, pierwsze problemy.. i moje nerwy .
[1=54ce3fbc88f185a30110098 9ca5a9ee48614e14d_61d6310 24e2fc;44230010]Już z nią rozmawiałam ,oczywiście mnie wylała , nasłuchałam się jaka jestem beznadziejna i nieodpowiedzialna.. no i ma racje nawiliłam na całej lini przyznaje się . Ale ona nie chce mi wypłącic pieniędzy za moje przepracowane dni? I chce ode mnie tą sukienke i koszyczek,bo ona te rzeczy straciła...i ogólnie nie wierzy mi ze stałam na tym parkingu.[/QUOTE]
Ale Ty chyba nie masz umowy? To możesz jej papatki zrobić i jeszcze zgłosić do US. Każdy pracownik powinien mieć umowę od pierwszej godziny. A telefon na drugi raz noś ze sobą. W pracy przydaje się bardziej niż na pogaduchy z koleżankami. via tapatalk
__________________
Każdego dnia, z każdą godziną rośnie liczba osób, które mogą pocałować mnie w d...
![]() |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:02.






że pierwsze dni na promocjach są lekkim chaosem











