Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9 - Strona 12 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-12-25, 15:52   #331
malaMigotkAaa
Zakorzenienie
 
Avatar malaMigotkAaa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Chorzów
Wiadomości: 3 976
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Krolowa gratuluje
__________________
wymiana
malaMigotkAaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 16:29   #332
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez katarzyniak Pokaż wiadomość

Dziewczyny doradźcie mi,..którą matę byście wybrały? A może macie jakąś jeszcze do zaproponowania?:
http://www.smyk.com/canpol-wesola-fa...dla-dzieci-p#e

http://www.smyk.com/canpol-dzungla-m...zieci-p#review

http://www.smyk.com/canpol-kolorowy-...i-p?reko=empik
[/COLOR]
Mi się ta najbardziej podoba: http://www.smyk.com/canpol-wesola-fa...dla-dzieci-p#e

---------- Dopisano o 16:13 ---------- Poprzedni post napisano o 16:12 ----------

Cytat:
Napisane przez _Kluska_ Pokaż wiadomość
Oto Hania
Ojejjj Śliczna panienka TE USTA!
Udała się córusia! [COLOR="Silver"]

[/QUOTE]

---------- Dopisano o 16:21 ---------- Poprzedni post napisano o 16:18 ----------

Cytat:
Napisane przez Le La Pokaż wiadomość
Teraz sie dodalo. Wizazowe ciocie to moj maly przystojniak.
Ale kochany
I jak sobie trzyma rączusie
Super chłopczyk

---------- Dopisano o 16:29 ---------- Poprzedni post napisano o 16:21 ----------
------------------------------------------------------------------------------------
Ale się zdołowałam.
Usłyszałam od kilku rodzących, że po narodzinach w większości szpitali zabierają dzieciaczka na kila dobrych godzin - pokazując go przed tem tylko na chwileczkę.... :/
No jak to zabierają??? :/
I że po pn - po 8 godzinach przynoszą
a po CC - nawet po 24 godz w niektórych szpitalach... :/



Ja tak nie chcę.... :/ Ja chcę po porodzie żeby była cały czas koło mnie... :/
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html

Edytowane przez selena85
Czas edycji: 2013-12-25 o 16:30
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 16:33   #333
_Kluska_
Zakorzenienie
 
Avatar _Kluska_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 6 369
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Mezaga, jedź na ip najwyżej odeślą Cię do domu. Zobacz, ja wątpiłam, że to wody, przegapiłam temat i się pokomplikowało żałuję bardzo, że nie pojechałam wcześniej a jak myślę co by było gdybym sobie przełożyła to ktg o dzień czy dwa to mnie ciarki przechodzą

Przepraszam, że ja tak wyrywkowo.

Co do tego, że wg terminu 38tc a wg oceny noworodka 36tc to jedyne wytłumaczenie, że wolniej się w brzuszku rozwijała chyba..
- z OM termin był 13.01, ale wg monitoringu cykl był bezowulacyjny.
- z oceny noworodka wychodzi ok 20.01 .
- No ale podobno najbardziej wiarygodne jest pierwsze usg bo do tego czsu dzieci rosną równo - z usg w 13 tygodniu termin był 06.01. No i beta była bardzo wysoka więc też wskazywała na termin z usg.
Na ostatnim usg natomiast, 19 grudnia wszystkie wymiary były na 39tc a obwód główki nawet 40tc. naprawdę nie mam pojęcia o co chodzi, rozjazd jest o miesiąc nawet
Dziś jest rozmowny neonatolog na dyżurze to może coś więcej się dowiem.
__________________
24.09.2011

II kreski - 09.05.2013

23.12.2013 o godz. 2:35 urodziła się Hania



Pyza dorasta
_Kluska_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 16:35   #334
krolowa_nilu
Rozeznanie
 
Avatar krolowa_nilu
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 591
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Dziewczyny, oto mój opis porodu. Będę opisywać wszystko jak leci, tutaj nie ma co owijać w bawełnę

Nic nie zapowiadało zbliżającego się porodu. Nie wystąpiły u mnie żadne skurcze przepowiadające, nie czułam przypływu/odpływu energii. Była sobota i mieliśmy z TŻtem zaplanowane świąteczne porządki. Od rana biegałam z odkurzaczem, mopem i ścierą. Wypucowaliśmy mieszkanie na błysk, przyjęliśmy gości (którzy zgodnie stwierdzili, że do porodu mi daleko, bo brzuszek mam wysoko) a wieczorem walnęliśmy się przed telewizorem.
W pewnym momencie poczułam, że mi mokro. Wstałam a TŻ stwierdził, że wygląda jakbym się zsikała Poddałam to pod wątpliwość. Płyn był rzadki, ale trochę śluzowaty. Oprócz tego nie czułam nic. Zadzwoniłam na IP i dowiedziałam się, że należy się stawić w przeciągu dwóch godzin, żeby sprawdzić czy to rzeczywiście były wody. Nie czułam żadnych nerwów, spokojnie dopakowałam torbę, umyłam się, ogoliłam i siup do samochodu.
Szpital, który wybraliśmy znajduje się w innym mieście. W drodze żartowaliśmy sobie, że panikujemy, że to pewnie siki a my tu wycieczkę sobie urządzamy i że pewnie nas wyśmieją. Na izbie zbadał mnie lekarz i orzekł, że... pęcherz płodowy jest cały! Na USG pełne kieszonki z wodami. Więc to nie to! Podpiął mnie pod KTG. Żartowaliśmy z położną na temat tego fałszywego alarmu, nawet myślałam, że jak wam o tym napiszę, to będziecie się śmiać Po 40 minutach przyszedł lekarz, sprawdził zapis (prawidłowy) i powiedział, że zaprasza jak zacznę rodzić. Podał mi rękę, żeby pomóc mi wstać z łóżka i w tym momencie usłyszałam "PYK" wydobywające się z mojego brzucha. Gdy stanęłam na nogi wylało się ze mnie co najmniej wiadro wody! Ja, TŻ, położna i lekarz zaniemówiliśmy. Lało się i lało, zalałam pół pokoju od KTG, w butach chlupało, spodnie miałam jakbym wyszła z jeziora. Lekarz orzekł z uśmiechem, że moja sytuacja położnicza diametralnie się zmieniła i zaprasza jeszcze raz na badanie. Na korytarzu zostawiałam za sobą wodny szlaczek. TŻ poszedł do samochodu po torbę, a ja na fotel - pęcherz płodowy pusty i od razu 2,5 cm rozwarcia. Zaczęła się papierologia.
Pierwszy skurcz przyszedł ok 10 minut po odejściu wód. Kolejny - znowu po 10, a kolejne regularnie co 5 minut. Po pół godzinie byliśmy z TŻtem na sali porodowej. Opiekowała się mną położna i stażystka. Podpięły mnie pod KTG. Skurcze od razu były bardzo bolesne, ale dawałam sobie z nimi radę. TŻ liczył - każdy jeden trwał 40 sekund i przychodził co 4 minuty. Nie minęła godzina od odejścia wód, a ja już dosyć mocno stękałam na każdym skurczu, TŻ przypominał o oddychaniu i podawał wodę. Położna wysłała nas pod prysznic, siedziałam na stołku porodowym a TŻ polewał brzuszek gorącą wodą. Prysznic zamiast wyciszyć skurcze spotęgował je. Ból był już naprawdę nieznośny. Myślałam sobie wtedy, że jestem bardzo mało odporna na ból, że nie dam rady, że to dopiero początek porodu a ja już tak potwornie cierpię. Nasza położna chyba myślała o mnie tak samo - do momentu kiedy mnie nie zbadała. Po 2h od odejścia wód miałam już 6 cm rozwarcia! Podejrzewam, że podczas tego badania położna wykonała mi masaż szyjki - od tego momentu zaczęła się ostra jazda bez trzymanki.
Skurcze ze skali potwornie ludzkich weszły na skalę potwornie zwierzęcych. Siedziałam na piłce, a TŻ za mną na krześle, trzymał mnie pod pachami. Na każdym skurczu skakałam na piłce, a w przerwie między skurczami (które trwały ok. minuty) kołysałam się. Po chwili rozwarcie wynosiło już 8 cm. Położna była już cały czas przy nas. Mówiła, że dobrze oddycham i że mam tak trzymać dalej, a ze mnie wydobywały się jakieś nieludzkie wrzaski. Czułam, że przestaje nad wszystkim panować. Położna zabrała piłkę i kazała mi kucać na każdym skurczu. Całym ciężarem ciała wisiałam na TŻcie, podczas skurczu kucałam jak do kupy, a po skurczu wstawałam na nogi (a raczej TŻ mnie podnosił). Podczas skurczu czułam potworne mdłości, ból był nieludzki, poza brzuchem czułam jakby coś rozrywało mi odbyt, próbowałam zrobić siku, ale nie dałam rady. Nagle wydałam z siebie taki wrzask, że sama się przeraziłam, był taki pierwotny, wydobyty gdzieś z głębi jakby nie mój. Położna orzekła, że to już skurcze parte. Pierwsze skurcze parte były najgorsze, było to połączenie bólu skurczy rozwierających z ogromną potrzebą parcia. Nie wiedziałam co się dzieje, położna kazała wsłuchać się w swoje ciało, dopingowała, mówiła, że świetnie mi idzie, i że muszę się postarać dla dziecka. Po chwili przeniosłyśmy się na łóżko, bo nóg już nie czułam. Ustawiła mnie w pozycji siedzącej z nogami wysoko po bokach. Skurcz przychodził jeden po drugim, miałam nabierać powietrze i przeć mocno do brzucha. Nagle w sali pojawiło się dużo ludzi, wiedziałam, że to już blisko. Poczułam wtedy niesamowity przypływ energii. Wiedziałam, że muszę się postarać, bo im więcej z siebie dam, tym szybciej ból minie i tym szybciej urodzi się dziecko. Byłam ustawiona w takiej pozycji, że widziałam całe swoje krocze. Gdy zobaczyłam kawałek główki zebrałam w sobie wszystkie siły. Położna spytała czy chce jej dotknąć, ale odmówiłam. TŻ za to chętnie zajrzał. Ból był potworny, ale chyba już nie krzyczałam, tylko wydobywałam z siebie, jakiś dziwny, przerażający, bliżej nieokreślony dźwięk. W pewnym momencie poczułam dodatkowy potworny ból i zauważyłam, że położna mnie nacięła. Przyszedł jeszcze jeden skurcz i... zobaczyłam główkę dziecka. Położna i lekarz mówili, żeby już nie przeć, że mam tylko oddychać. Pamiętam to jak przez mgłę. Poczułam delikatny "ślizg" i niesamowitą ulgę, a na moim brzuchu wylądowało małe, ciepłe, drące się na całą salę ciałko. Nie poczułam w tym momencie przypływu miłości, jedyne co czułam to ulga, że jest po wszystkim. TŻ zalał się łzami, przeciął pępowinę gdy przestała tętnić, malutką cały czas miałam na brzuchu. Gdy się jej przyjrzałam stwierdziłam, że wcale nie jest taka brudna i że ma okropnie brzydki nos W tym czasie musiałam urodzić łożysko, nie poszło gładko Lekarz musiał sprawdzić jamę macicy (auć, boli, boli), ale miałam już to w doopie. Stwierdziłam, że po tym co przeszłam przeżyję wszystko. Potem było szycie w znieczuleniu, też bolesne, ale do przeżycia.
Mała przyssała się do cycka od razu i przez kolejne dwie godziny ssała, TŻ płakał a ja cały czas ględziłam, że się udało i że w to nie wierzę.

Bardzo bałam się, że poród będzie dla mnie traumatycznym przeżyciem. Owszem, ból był potworny, ale dzięki tak dynamicznej akcji (od odejścia wód do urodzenia dziecka minęły 4h 30 min, w tym skurcze part trwały ok 20 minut) nie miałam czasu się wymęczyć na śmierć. Nie marzyłam o porodzie bezbolesnym, marzyłam o porodzie szybkim, bez komplikacji i ataków paniki - i taki właśnie był mój poród. Dzięki odpowiedniemu nastawieniu i pomocy TŻ (którego kocham teraz po stokroć bardziej ) doznałam niesamowitego doświadczenia i zyskałam najważniejszą osobę w moim życiu - Kornelię
krolowa_nilu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 16:35   #335
mezaga
Zakorzenienie
 
Avatar mezaga
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 10 169
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez selena85 Pokaż wiadomość
Mi się ta najbardziej podoba: http://www.smyk.com/canpol-wesola-fa...dla-dzieci-p#e

---------- Dopisano o 16:13 ---------- Poprzedni post napisano o 16:12 ----------



Ojejjj Śliczna panienka TE USTA!
Udała się córusia! [COLOR="Silver"]


---------- Dopisano o 16:21 ---------- Poprzedni post napisano o 16:18 ----------



Ale kochany
I jak sobie trzyma rączusie
Super chłopczyk

---------- Dopisano o 16:29 ---------- Poprzedni post napisano o 16:21 ----------
------------------------------------------------------------------------------------
Ale się zdołowałam.
Usłyszałam od kilku rodzących, że po narodzinach w większości szpitali zabierają dzieciaczka na kila dobrych godzin - pokazując go przed tem tylko na chwileczkę.... :/
No jak to zabierają??? :/
I że po pn - po 8 godzinach przynoszą
a po CC - nawet po 24 godz w niektórych szpitalach... :/



Ja tak nie chcę.... :/ Ja chcę po porodzie żeby była cały czas koło mnie... :/
U nas cały czas dziecko jest przy matce. Chyba, że matka bardzo chce odpocząć to zabierają.
__________________
Twory - powrót do życia - kilka dłubanek
Zaproszenia - odkurzamy wątek - zaproszenia na Chrzest

Edytowane przez mezaga
Czas edycji: 2013-12-25 o 16:38
mezaga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 17:15   #336
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez krolowa_nilu Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny! Na szybko: Kornelia jest już na świecie
Gratulacje!!!




Cytat:
Napisane przez _Kluska_ Pokaż wiadomość
Jeśli nie pojawi się żółtaczka a Hania zacznie przybierać na wadze to wyjdziemy na koniec tygodnia.
Trzymam kciuki,żebyście wyszły do domu!




Cytat:
Napisane przez _Kluska_ Pokaż wiadomość
Oto Hania
Przesliczna




Cytat:
Napisane przez mezaga Pokaż wiadomość
Oj nie wiem czy dzisiaj nie wyląduję na ip.


W razie czego trzymam kciuki i powodzenia!




Cytat:
Napisane przez Le La Pokaż wiadomość
Teraz sie dodalo. Wizazowe ciocie to moj maly przystojniak.

Jaki słodziak



Cytat:
Napisane przez krolowa_nilu Pokaż wiadomość
Dziewczyny, oto mój opis porodu.

Dzięki za opis. dla ciebie.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 17:24   #337
maruda80
Zakorzenienie
 
Avatar maruda80
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 3 806
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Zaglądam do was na chwile.
Chyba w tej trudnej sytuacji przewiezienie Krzysia do szpitala w Krakowie było najlepszym posunięciem - w Tarnowie lekarze nie byli w stanie postawić diagnozy co do stanu synka.

Dla nas niestety wczoraj lekarz nie miał dobrych wiadomości.
Krzyś ma poważne problemy neurologiczne które nie zostały wykryte na usg w ciąży, dopiero zostały wstępnie rozpoznane w szpitalu w Prokocimiu w Krakowie (tomografia komputerowa).

Są poważne zmiany w mózgu, z tego co mówi lekarz mózg Krzysia przestał się rozwijać gdzieś w 1 trymestrze ciąży -są spore i stare nieprawidłowości.
. Na naszą niekorzyść działa czas i fakt że przez święta labolatoria nie działają jeżeli nie ma bezpośredniego zagrożenia. Materiał zostanie wysłany dopiero w piątek do Warszawy, a wyniki będą dopiero we wtorek- środę.

Niestety nasze dziecko nie czuje bólu, dotyku, nie płacze, brak odruchu ssania, nie ma odruchów jak typowy noworodek.... brak napięcia mięśniowego .

Trzymamy się mocno nadziei że Krzyś wyjdzie z tego - przy dobrej diagnozie (jest tysiące przyczyn takiego stanu) lekarz mówił że jest szansa ... podobno są leki które mogą wpłynąć na dalszy rozwój mózgu u Krzysia ale trzeba postawić właściwą diagnozę i leczenie.

W tej całej sytuacji największym wsparciem dla mnie jest mąż - teraz widzę jak bardzo nas kocha chodź jemu też jest bardzo trudno.
Troszczy się o mnie, pociesza, dba bym uważała na siebie po cesarce. Niby takie normalne gesty, pomoc w ubieraniu, myciu itp.
Teraz jesteśmy u rodziny pod Krakowem - stąd mamy bliżej do synka,
jeździmy codziennie do Krzysia na te 2-3 godz. by spędzić je razem.

Powoli oswajam się z tą niełatwą sytuacją, jedno wiem - kocham i będę kochać Krzysia niezależnie od jego stanu, dla mnie jest najpiękniejszym dzieciątkiem na świecie...



Proszę dalej o modlitwę.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Krzyś.jpg (26,8 KB, 410 załadowań)
__________________


Edytowane przez maruda80
Czas edycji: 2013-12-25 o 18:10
maruda80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 18:00   #338
patrycjja
Zadomowienie
 
Avatar patrycjja
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Newcastle
Wiadomości: 1 707
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
Zaglądam do was na chwile.
Chyba w tej trudnej sytuacji przewiezienie Krzysia do szpitala w Krakowie było najlepszym posunięciem - w Tarnowie lekarze nie byli w stanie postawić diagnozy co do stanu synka.

Dla nas niestety wczoraj lekarz nie miał dobrych wiadomości.
Krzyś ma poważne problemy neurologiczne które nie zostały wykryte na usg w ciąży, dopiero zostały wstępnie rozpoznane w szpitalu w Prokocimiu w Krakowie (tomografia komputerowa).

Są poważne zmiany w mózgu, z tego co mówi lekarz mózg Krzysia przestał się rozwijać gdzieś w 1 trymestrze ciąży -są spore i stare nieprawidłowości.
. Na naszą niekorzyść działa czas i fakt że przez święta labolatoria nie działają jeżeli nie ma bezpośredniego zagrożenia. Materiał zostanie wysłany dopiero w piątek do Warszawy, a wyniki będą dopiero we wtorek- środę.

Niestety nasze dziecko nie czuje bólu, dotyku, nie płacze, brak odruchu ssania, nie ma odruchów jak typowy noworodek.... brak napięcia mięśniowego .

Trzymamy się mocno nadziei że Krzyś wyjdzie z tego - przy dobrej diagnozie (jest tysiące przyczyn takiego stanu) lekarz mówił że jest szansa ... podobno są leki które mogą wpłynąć na dalszy rozwój mózgu u Krzysia ale trzeba postawić właściwą diagnozę i leczenie.

W tej całej sytuacji największym wsparciem dla mnie jest mąż - teraz widzę jak bardzo nas kocha chodź jemu też jest bardzo trudno.
Troszczy się o mnie, pociesza, dba bym uważała na siebie po cesarce. Niby takie normalne gesty, pomoc w ubieraniu, myciu itp.
Teraz jesteśmy u rodziny pod Krakowem - stąd mamy bliżej do synka,
jeździmy codziennie do Krzysia na te 2-3 godz. by spędzić je razem.

Powoli oswajam się z tą niełatwą sytuacją, jedno wiem - kocham i będę kochać Krzysia niezależnie od jego stanu, dla mnie jest najpiękniejszym dzieciątkiem na świecie...



Proszę dalej o modlitwę.
Póki jest nadzieja na poprawę trzeba się jej trzymac.
Każda z Nas tutaj jest z Wami - modlitwą, kciukami - ale wszystko w tej samej intencji.
Bądźcie silni
__________________
patrycjja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 18:06   #339
mezaga
Zakorzenienie
 
Avatar mezaga
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 10 169
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Maruda mam nadzieję, że sytuacja ulegnie poprawie i lekarze znajdą sposób na wyleczenie Krzysia. Musicie być teraz dzielni. Dobrze, że masz tyle wsparcia w mężu.


Ja zostałam w domu - wszystko się uspokoiło więc chyba nie ma sensu teraz iść do szpitala Ale trzymamy rękę na pulsie. Jak tylko znowu się rozkręci to ubieram się i idę.
__________________
Twory - powrót do życia - kilka dłubanek
Zaproszenia - odkurzamy wątek - zaproszenia na Chrzest
mezaga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 18:08   #340
sadlaczyca
Raczkowanie
 
Avatar sadlaczyca
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z głębokiego podlasia :)
Wiadomości: 452
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

maruda, jesteśmy z Wami . Jest nadzieja więc tego należy się trzymać, przytulam Was mocno Dobrze że masz duże wsparcie w mężu, to ważne żeby w takich chwilach mieć oparcie w kimś bliskim.

królowa nilu, super opis, jeśli pozwolisz to takiego porodu też sobie pożyczę
__________________
Smerf 16.01.2014
Crazy Little Thing Called Love
sadlaczyca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 18:14   #341
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

maruda80 myślami jestem z Tobą, Krzysiem i Twoim TŻem

---------- Dopisano o 19:14 ---------- Poprzedni post napisano o 19:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Le La Pokaż wiadomość
Teraz sie dodalo. Wizazowe ciocie to moj maly przystojniak.
Słodko śpi

Cytat:
Napisane przez selena85 Pokaż wiadomość
(...)
Ale się zdołowałam.
Usłyszałam od kilku rodzących, że po narodzinach w większości szpitali zabierają dzieciaczka na kila dobrych godzin - pokazując go przed tem tylko na chwileczkę.... :/
No jak to zabierają??? :/
I że po pn - po 8 godzinach przynoszą
a po CC - nawet po 24 godz w niektórych szpitalach... :/
(...)
Ale przecież standard opieki okołoporodowej mówi, że dziecko ma być przy matce przez 2 godziny po porodzie, no nie?

krolowa_nilu piękny opis!
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 18:30   #342
Sheperdess
Rozeznanie
 
Avatar Sheperdess
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 760
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez krolowa_nilu Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny! Na szybko: Kornelia jest już na świecie Wczoraj wieczorem wyszłyśmy ze szpitala.
Gratuluję pojawienia się Kornelii na świecie.

Cytat:
Napisane przez krolowa_nilu Pokaż wiadomość
Dziewczyny, oto mój opis porodu. Będę opisywać wszystko jak leci, tutaj nie ma co owijać w bawełnę
Ale szybka akcja. Dzięki za opis, liczę na coś podobnego u siebie.

Kluska i Le la, jeszcze raz gratulacje, śliczne macie dzieciaczki i jak grzecznie wyglądają.

Maruda, mocno wierzę, że lekarze znajdą przyczynę i wyleczą Krzysia.
__________________
Adaś - 28.12.2013
Sheperdess jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 18:33   #343
mezaga
Zakorzenienie
 
Avatar mezaga
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 10 169
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Dobra idę do szpitala - pojawiły się krwawe nitki na wkładce
__________________
Twory - powrót do życia - kilka dłubanek
Zaproszenia - odkurzamy wątek - zaproszenia na Chrzest
mezaga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 18:37   #344
patrycjja
Zadomowienie
 
Avatar patrycjja
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Newcastle
Wiadomości: 1 707
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez mezaga Pokaż wiadomość
Dobra idę do szpitala - pojawiły się krwawe nitki na wkładce
Jeśli to już TEN moment to żeby wszystko przebiegło sprawnie i szczęśliwie czekamy na wieści jak nasze wątkowe bliźniaki

Królowa_nilu super opis powiem szczerze, że lubię czytać takie rzeczy - piszecie, że boli nieziemsko a kilka linijek niżej jest już tyle miłości do maluszka, że ten ból staje się tylko takim trochę mniej przyjemnym dodatkiem
__________________
patrycjja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 18:49   #345
Sheperdess
Rozeznanie
 
Avatar Sheperdess
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 760
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Mezaga, żeby wszystko poszło gładko, jeśli to już.

Mariee, wygląda na to, że jesteśmy następne w kolejce. Jesteś gotowa?
__________________
Adaś - 28.12.2013
Sheperdess jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 19:00   #346
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

maruda-----całym sercem jestem z Wami i modlę się zaWas i aby lekarze podali cudowny lek który uleczy Krzysia

Mezaga---- ojoj czekamy na maluchy
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 19:00   #347
bella7
Zakorzenienie
 
Avatar bella7
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: łódzkie
Wiadomości: 5 507
GG do bella7
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

MARUDA jestem z Tobą myślami i modlitwa z Krzysiem.
KRÓLOWA ekspresem Ci poszło gratuluję
MEZAGA kciuki trzymam.
__________________
Lenka i Lilianka 26.04.2011r.
Miłosz 19.01.2014r.
bella7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 19:05   #348
Amberella
Wtajemniczenie
 
Avatar Amberella
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 110
GG do Amberella
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
Zaglądam do was na chwile.
Chyba w tej trudnej sytuacji przewiezienie Krzysia do szpitala w Krakowie było najlepszym posunięciem - w Tarnowie lekarze nie byli w stanie postawić diagnozy co do stanu synka.

Dla nas niestety wczoraj lekarz nie miał dobrych wiadomości.
Krzyś ma poważne problemy neurologiczne które nie zostały wykryte na usg w ciąży, dopiero zostały wstępnie rozpoznane w szpitalu w Prokocimiu w Krakowie (tomografia komputerowa).

Są poważne zmiany w mózgu, z tego co mówi lekarz mózg Krzysia przestał się rozwijać gdzieś w 1 trymestrze ciąży -są spore i stare nieprawidłowości.
. Na naszą niekorzyść działa czas i fakt że przez święta labolatoria nie działają jeżeli nie ma bezpośredniego zagrożenia. Materiał zostanie wysłany dopiero w piątek do Warszawy, a wyniki będą dopiero we wtorek- środę.

Niestety nasze dziecko nie czuje bólu, dotyku, nie płacze, brak odruchu ssania, nie ma odruchów jak typowy noworodek.... brak napięcia mięśniowego .

Trzymamy się mocno nadziei że Krzyś wyjdzie z tego - przy dobrej diagnozie (jest tysiące przyczyn takiego stanu) lekarz mówił że jest szansa ... podobno są leki które mogą wpłynąć na dalszy rozwój mózgu u Krzysia ale trzeba postawić właściwą diagnozę i leczenie.

W tej całej sytuacji największym wsparciem dla mnie jest mąż - teraz widzę jak bardzo nas kocha chodź jemu też jest bardzo trudno.
Troszczy się o mnie, pociesza, dba bym uważała na siebie po cesarce. Niby takie normalne gesty, pomoc w ubieraniu, myciu itp.
Teraz jesteśmy u rodziny pod Krakowem - stąd mamy bliżej do synka,
jeździmy codziennie do Krzysia na te 2-3 godz. by spędzić je razem.

Powoli oswajam się z tą niełatwą sytuacją, jedno wiem - kocham i będę kochać Krzysia niezależnie od jego stanu, dla mnie jest najpiękniejszym dzieciątkiem na świecie...



Proszę dalej o modlitwę.
Wspaniali z Was rodzice. Krzyś nie mógł lepiej trafić. Wierzę, że z Waszą miłością i przy wsparciu dobrych lekarzy uda się pokonać trudności. Malutki jest śliczny i aż trudno uwierzyć, że choruje.
Całym sercem i modlitwą jestem z Wami.

Cytat:
Napisane przez Le La Pokaż wiadomość
A to moj kochany synek:
Słodki jest .

Cytat:
Napisane przez _Kluska_ Pokaż wiadomość
Co do tego, że wg terminu 38tc a wg oceny noworodka 36tc to jedyne wytłumaczenie, że wolniej się w brzuszku rozwijała chyba..
- z OM termin był 13.01, ale wg monitoringu cykl był bezowulacyjny.
- z oceny noworodka wychodzi ok 20.01 .
- No ale podobno najbardziej wiarygodne jest pierwsze usg bo do tego czsu dzieci rosną równo - z usg w 13 tygodniu termin był 06.01. No i beta była bardzo wysoka więc też wskazywała na termin z usg.
Na ostatnim usg natomiast, 19 grudnia wszystkie wymiary były na 39tc a obwód główki nawet 40tc. naprawdę nie mam pojęcia o co chodzi, rozjazd jest o miesiąc nawet
Dziś jest rozmowny neonatolog na dyżurze to może coś więcej się dowiem.
Kurcze, to nie wiadomo, co jest tak najbardziej wiarygodne . Ciekawe, co powie Ci ten lekarz?

Cytat:
Napisane przez krolowa_nilu Pokaż wiadomość
Dziewczyny, oto mój opis porodu. Będę opisywać wszystko jak leci, tutaj nie ma co owijać w bawełnę
Dzięki za szczery opis. Brawa dla Ciebie i TŻ . Poród był szybki i treściwy - niespełna 5 godzin i Wasze życie już nigdy nie będzie takie samo . Raz jeszcze gratuluję. Byłaś bardzo silna i racjonalna .

Mezaga, kciukasy!!!
__________________
Razem
Ślub
Kacperek

Edytowane przez Amberella
Czas edycji: 2013-12-25 o 19:06
Amberella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 19:11   #349
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

MARUDA: Tak jak już ktoś napisał - dopóki jest nadzieja wierzymi i modlimy się za to aby wszystko poszło ku lepszemu i ku wyzdrowieniu Krzysia.
Popłakałam się.
Trzymam kciuki mocno, mocno!

MEZAGA: Czyli widocznie akcja poród się zaczeła <napięcie>
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 19:16   #350
sweet_vintage
Rozeznanie
 
Avatar sweet_vintage
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 572
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Maruda, trzymam kciuki za pozytywna diagnozę. Jesteśmy z Wami.

Królową Nilu, super opis tez chciałabym, by mój porod był szybki i bez komplikacji. Oby sie udało...

Ja mam od wczoraj twardnienia brzucha wieczorami, a w nocy ból troche jak na okres.... Nie wiem czy mój czas sie zbliża, czy tylko macica nadmiernie ćwiczy




Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
od 29.01.2014 jestem mamą!

mój blog ciążowo-dzieciowy www.inspiracjemamy.blogsp ot.com

instynkt macierzyński jest przereklamowany.... http://www.inspiracjemamy.blogspot.c...nski-jest.html
sweet_vintage jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 19:20   #351
Le La
Zadomowienie
 
Avatar Le La
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Pl
Wiadomości: 1 285
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

maruda calym sercem jestem z Wami

mezaga chyba sie zaczelo, badz dzielna
Le La jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 19:28   #352
_Kluska_
Zakorzenienie
 
Avatar _Kluska_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 6 369
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Marudko, dobrze, że jest nadzieja, jestem z Wami

Mezaga, szybkiego porodu życzę!
__________________
24.09.2011

II kreski - 09.05.2013

23.12.2013 o godz. 2:35 urodziła się Hania



Pyza dorasta
_Kluska_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 19:42   #353
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Maruda:
Jest nadzieja, więc jest dobrze. Synek jest pod profesjonalną opieką, więc nie ma innej możliwości
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 19:47   #354
kukurydzianaa
Rozeznanie
 
Avatar kukurydzianaa
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 535
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Skoro już o rozmiarach mowa to się pomierzyłam i stwierdziłam, że ja rzeczywiście muszę wyglądać jak kulka:
biust - prawie 100 (wcześniej 90)
talia - ponad 100 (65)
biodra - równe 100 (91)

Przy czym rozstępy mam na każdym z tych obszarów, a najpaskudniejsze na biodrach.


Perfuzjo,
świetny opis, ja również czytając czułam jakbym stała gdzieś obok I końcówka mnie rozczuliła...
Piękny pierścionek.

Iwantyou (nie wiem, czemu tyle osób przekręca Twój nick), nie wiem, czy dałabym radę podnieść się po takich przejściach... Ja wiem, że dla dziecka trzeba, no ale teraz zupełnie nie dziwię Ci się, że nie chcesz mieć już więcej maluchów... Tylko wiesz, historia wcale nie musi się powtórzyć

maruda
, trzymam kciuki za Małego i za Was - bądźcie silni! Będzie dobrze, musi być...

królowo Nilu, dobrze że się odezwałaś. Gratuluję szczęśliwych narodzin dzieciaczka i zazdraszczam szybkiego porodu Pociekła łezka przy końcówce opisu, pociekła...

Lolita
, pierwsze słyszę, żeby opłatek przywozili goście W moich stronach to ZAWSZE gospodarz musi zadbać o to.

Kluska, śliczna ta Twoja córa

Le la, słodki berbeć

Mezaga, trzymam kciuki, żeby wszystko poszło pomyślnie
__________________
Krzysztof, pierworodny mój

Edytowane przez kukurydzianaa
Czas edycji: 2013-12-25 o 19:48
kukurydzianaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 19:56   #355
lejdi_aga13
Rozeznanie
 
Avatar lejdi_aga13
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: wroclaw/ cardiff UK
Wiadomości: 676
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

elo


Ja wczoraj do 1 w nocy byłam u tesciow i TZ siostry z rodzinka a pozniej powtorka dlatego dopiero teraz mam chwile wolna

krolowa_nilu: cmok: gratki!!!


ogolnie nie wiem co sie dzieje,dzis caly dzien boli mnie brzuch ale to nie jak zawsze jak na @ tylko tak jakby kolka tylko na calym brzuchu-nawet skarpetki nie mogłam dzis ubrac tak meczył mnie bol a w ciagu dnia zasnełam. Mała sie rusza ale strasznie mnie ten bol kolka meczy. Do tego mam rozwolnienie nie wiem od czego bo malutko jadłam i troszke sie martwie
__________________
Julia Renata 28.01.2014 11:30


Nataniel 16.06.2009r.


Marzec 2015-

29 tydz
lejdi_aga13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 19:56   #356
perfuzja
Zakorzenienie
 
Avatar perfuzja
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Maruda trzymam bardzo kciuki za Krzysia. Jesteście bardzo bardzo dzielni.

krolowa_nilu super opis! I troche zazdroszczę szybkiego porodu

mezaga obstawiam, ze to czop cały czas, ale dobrze, ze jedziecie sprawdzić na IP

Ja miałam chwilowy kryzys laktacyjny, bo Emil nie chciał ssac z jednej piersi, choćby nie wiem co. Ale odciagnelam porzadnie laktatorem (40 ml w 10 minut, a Emil zazwyczaj ssie pol godziny ) i juz znowu piers jest akceptowana
__________________
perfuzja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 20:01   #357
mezaga
Zakorzenienie
 
Avatar mezaga
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 10 169
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

No to beda mnie ciąć za godzine.
__________________
Twory - powrót do życia - kilka dłubanek
Zaproszenia - odkurzamy wątek - zaproszenia na Chrzest
mezaga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 20:04   #358
_Kluska_
Zakorzenienie
 
Avatar _Kluska_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 6 369
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Perfuzja, w której dobie rozhulała Ci się laktacja?
Ja na razie nie mam mleka piję dużo wody, herbatki ziołowe i co 3h przystawiam małą na pomiętolenie + stymuluję laktatorem 77-55-33 i nic. To trzecia doba, liczę, że jutro coś ruszy,
__________________
24.09.2011

II kreski - 09.05.2013

23.12.2013 o godz. 2:35 urodziła się Hania



Pyza dorasta
_Kluska_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 20:06   #359
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez mezaga Pokaż wiadomość
No to beda mnie ciąć za godzine.
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-25, 20:07   #360
Olcia_1983
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Ruda Śląska
Wiadomości: 342
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Maruda cały czas myślami jestem z Wami. Mocno wierzę w to że wszystko będzie dobrze i lekarzom uda się pomóc Krzysiowi.

Królowa_nilu brawo za opis, oczywiście się poryczałam ale dzięki Ci za niego.

Cytat:
Napisane przez mezaga Pokaż wiadomość
No to beda mnie ciąć za godzine.
Kciuki za to żeby wszystko było dobrze. Szczęście, że poszłaś do szpitala skontrolować co i jak. Czekamy na wieści

Edytowane przez Olcia_1983
Czas edycji: 2013-12-25 o 20:09
Olcia_1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-11 21:58:30


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:41.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.