Rozstanie z facetem XXVIII - Strona 159 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-12-27, 11:12   #4741
warriatka
Raczkowanie
 
Avatar warriatka
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Tak to dlaczego zawsze trafiam na takich facetów ktorzy mnie rania ?
To moze tez moja wina ?
Problemy mam owszem,ale sama sobie ich nie narobilam,no moze mała czesc reszta jest nie zależna ode mnie

---------- Dopisano o 19:44 ---------- Poprzedni post napisano o 19:30 ----------

Zreszta ja niecałe tak najgorzej,patrząc na moje koleżanki której facet przywalil tak na imprezie bo gadala z jakimś kolesiem którego na imprezie poznała.Przywalil jej tak,ze musiała jej siostra po karetkę dzwonić.Teraz ma z tym kolesiem dziecko.Innej facet pije siedzi w domu a ona utrzymuje dom i dwójkę dzieci,następna facet zdradza,a jeszcze następna zostawił po dwóch miesiącach będąc taki w niej zakochany,dla byłej dziewczyny.Wiec straciłam i tak wiarę w facetów ich można wykorzystywać tylko do seksu do niczego innego sie nie nadają.
Nie znam żadnego idealnego związku gdzie nie było by patologii.
Bo prawdziwa miłość juz chyba umarła - w każdym związku jest jakieś ALE! Trochę sie z Tobą zgodzę ✌️


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment
LAUGH every day
LOVE beyond words

warriatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 11:41   #4742
riliana
Zadomowienie
 
Avatar riliana
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 232
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez smutnaja88 Pokaż wiadomość
Napisał właśnie czy może wpaść na kilka minut zamienić DWA słowa. Padnę jak się okaże jeszcze że to on chce mnie zostawić, bo jestem BE
spotkaj się z nim na "neutralnym gruncie", zawsze będziesz mogła po prostu wyjść - z domu będzie trudniej go wyrzucić
__________________
Keep calm and play squash
riliana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 11:44   #4743
smutnaja88
Rozeznanie
 
Avatar smutnaja88
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez riliana Pokaż wiadomość
spotkaj się z nim na "neutralnym gruncie", zawsze będziesz mogła po prostu wyjść - z domu będzie trudniej go wyrzucić
On powie 2-3 zdania że chce się rozstać, oczywiście pięknie obracając to tak że to ja się z nim męczę, bla bla bla. I pójdzie.
smutnaja88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 12:29   #4744
sandra1515
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Pamiętaj, że dobrze zrobiłaś i nigdy o tym nie zapominaj bo by Cie zniszczył psychicznie! Lepiej jak teraz wiesz, że sylwester spędzisz bez niego niż jakbyś żyła w przekonaniu, że spędzicie go razem a w dzień sylwestra by sie przestał odzywać ��✌️


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE]

uwierz mi, ze tam gdzieś w głębi tego rozumku ja wiem, że dobrze zrobiłam ale serce uważa co innego tęsknię jak cholera i nie będę udawać, że nie poza tym on się nie odzywa teoretycznie to dobrze mam mam czas żeby się ogarnąć a praktycznie to przechodzę przez etap kiedy chciałabym żeby o mnie walczył był obok, było jak dawniej;(

ale nie będzie już nigdy ...

Edytowane przez sandra1515
Czas edycji: 2013-12-27 o 12:33
sandra1515 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 12:37   #4745
warriatka
Raczkowanie
 
Avatar warriatka
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
Cytat:
Napisane przez sandra1515 Pokaż wiadomość
uwierz mi, ze tam gdzieś w głębi tego rozumku ja wiem, że dobrze zrobiłam ale serce uważa co innego tęsknię jak cholera i nie będę udawać, że nie poza tym on się nie odzywa teoretycznie to dobrze mam mam czas żeby się ogarnąć a praktycznie to przechodzę przez etap kiedy chciałabym żeby o mnie walczył był obok, było jak dawniej;(

ale nie będzie już nigdy ...
A do mnie dzisiaj znowu napisał mój ex z którym nie jestem juz przeszło rok hahaha, bo mnie mijał i oczywiście, że on był zakochany, że ja zepsułam, odpisałam, że niech nie będzie śmieszny i że mnie rozbawił tym SMS i tyle ✌️😆... Też tak miałam jak powiedziałam sobie KONIEC, że jednak wierzyłam, a może bardziej marzyłam chciałam żeby walczył o mnie, ale miał mnie w 4literach, później sie jemu przypomniało o mnie, a to ja już miałam go w tyłku 😊😊😊... Teraz też zobacz po przeszło roku pisze i chciałby sie spotkać, wie doskonale że mam Faceta i jestem szczęśliwa, kręci i robi wszystko, a mi to lata tylko nie ma za bardzo na czym hi hi ✌️✌️😘 z reszta myśle, że bardziej jemu chodzi o to żeby zepsuć mój związek ✌️
Chcesz to napisz, zapytaj sie co u niego, ale nie wiem czy jest sens, nie wiem jak sie bd czuła jak Ci nie odpisze etc...wybierz lepsze zło 😘


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment
LAUGH every day
LOVE beyond words


Edytowane przez warriatka
Czas edycji: 2013-12-27 o 12:38
warriatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 12:47   #4746
sandra1515
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez warriatka Pokaż wiadomość
A do mnie dzisiaj znowu napisał mój ex z którym nie jestem juz przeszło rok hahaha, bo mnie mijał i oczywiście, że on był zakochany, że ja zepsułam, odpisałam, że niech nie będzie śmieszny i że mnie rozbawił tym SMS i tyle ✌️😆... Też tak miałam jak powiedziałam sobie KONIEC, że jednak wierzyłam, a może bardziej marzyłam chciałam żeby walczył o mnie, ale miał mnie w 4literach, później sie jemu przypomniało o mnie, a to ja już miałam go w tyłku 😊😊😊... Teraz też zobacz po przeszło roku pisze i chciałby sie spotkać, wie doskonale że mam Faceta i jestem szczęśliwa, kręci i robi wszystko, a mi to lata tylko nie ma za bardzo na czym hi hi ✌️✌️😘 z reszta myśle, że bardziej jemu chodzi o to żeby zepsuć mój związek ✌️
Chcesz to napisz, zapytaj sie co u niego, ale nie wiem czy jest sens, nie wiem jak sie bd czuła jak Ci nie odpisze etc...wybierz lepsze zło 😘


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

szczerze? nawet przez myśl mi nie przeszło żeby napisać i się tak poniżać że jeszcze ja po tym wszystkim pisze to by oznaczało że nadal ma mnie w garści tęskni to powyżywam sie a jak ja wymiękne to przeprosi i powie żebym przyszła w wiadomym celu tak było zawsze dlatego nigdy w życiu ja do niego nie napisze bo to się nigdy nie skończy dalej będzie miał mnie w garści potęsknię i pomarzę w domowym zaciszu z dala od tego koszmaru ...
ja chyba tęsknię za tym kim był kiedyś albo za jakąkolwiek bliskością sama już nie wiem ...
sandra1515 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 12:53   #4747
warriatka
Raczkowanie
 
Avatar warriatka
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez sandra1515 Pokaż wiadomość
szczerze? nawet przez myśl mi nie przeszło żeby napisać i się tak poniżać że jeszcze ja po tym wszystkim pisze to by oznaczało że nadal ma mnie w garści tęskni to powyżywam sie a jak ja wymiękne to przeprosi i powie żebym przyszła w wiadomym celu tak było zawsze dlatego nigdy w życiu ja do niego nie napisze bo to się nigdy nie skończy dalej będzie miał mnie w garści potęsknię i pomarzę w domowym zaciszu z dala od tego koszmaru ...
ja chyba tęsknię za tym kim był kiedyś albo za jakąkolwiek bliskością sama już nie wiem ...
Takiej odpowiedzi oczekiwałam... i bardzo dobrze!!!! Podoba mi sie to podejście 😊
Pewnie tęsknisz po prostu za kimś zeby sie przytulić, pośmiać razem etc... Bo w sumie tego po rozstaniu tak naprawdę nam najbardziej brakuje. Ale nie myśl o Waszych dB chwilach tylko o tych złych 😋


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment
LAUGH every day
LOVE beyond words

warriatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 12:57   #4748
sandra1515
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez warriatka Pokaż wiadomość
Takiej odpowiedzi oczekiwałam... i bardzo dobrze!!!! Podoba mi sie to podejście ��
Pewnie tęsknisz po prostu za kimś zeby sie przytulić, pośmiać razem etc... Bo w sumie tego po rozstaniu tak naprawdę nam najbardziej brakuje. Ale nie myśl o Waszych dB chwilach tylko o tych złych ��


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

właśnie staram się tak robić nawet psycholog mi to mówiła ale nie jest łatwo ale wiem że z tego da się wyjść przerabiałam to jak się rozstałam ale po 2 latach niestety to wymaga czasu i to nie mało

może to co robię to urażona duma ze nie napisze ale po co? zdecydowałam się iść na przód nie ważne czy z nim czy bez niego a nie zataczać błędne koło co jest możliwe tylko z nim ...

Edytowane przez sandra1515
Czas edycji: 2013-12-27 o 12:58
sandra1515 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 13:08   #4749
warriatka
Raczkowanie
 
Avatar warriatka
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez sandra1515 Pokaż wiadomość
właśnie staram się tak robić nawet psycholog mi to mówiła ale nie jest łatwo ale wiem że z tego da się wyjść przerabiałam to jak się rozstałam ale po 2 latach niestety to wymaga czasu i to nie mało

może to co robię to urażona duma ze nie napisze ale po co? zdecydowałam się iść na przód nie ważne czy z nim czy bez niego a nie zataczać błędne koło co jest możliwe tylko z nim ...
To nie jest żadna urażona duma, to on właśnie sie zachowuje jak urażony paw, że sie nie odzywa i próbuje pokazać jaki jest twardy oh ha normalnie johnny bravo ✌️


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment
LAUGH every day
LOVE beyond words

warriatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 13:12   #4750
sandra1515
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez warriatka Pokaż wiadomość
To nie jest żadna urażona duma, to on właśnie sie zachowuje jak urażony paw, że sie nie odzywa i próbuje pokazać jaki jest twardy oh ha normalnie johnny bravo ✌️


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

w sumie to nie ogarniam co się dzieje chciałabym aby napisał ale po co?
przecież ja i tak nie wrócę ...
to chyba ze mna teraz sie coś dzieje a on niech się bawi to jedyne co w życiu potrafi hasta La vista , baby i tyle w temacie.
sandra1515 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 13:13   #4751
warriatka
Raczkowanie
 
Avatar warriatka
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez sandra1515 Pokaż wiadomość
w sumie to nie ogarniam co się dzieje chciałabym aby napisał ale po co?
przecież ja i tak nie wrócę ...
to chyba ze mna teraz sie coś dzieje a on niech się bawi to jedyne co w życiu potrafi hasta La vista , baby i tyle w temacie.
Lepiej niech nie pisze, bo przynajmniej nie kusi Ciebie żeby odpisać 😊😊😊...


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment
LAUGH every day
LOVE beyond words

warriatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 14:32   #4752
YouStynka88
Raczkowanie
 
Avatar YouStynka88
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 203
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez anonimka77 Pokaż wiadomość
Wlasnie przezywam dokladnie to samo. Po 7 udanych w wiekszosci miesiacach jestem rzeczą, której sie trzeba z zycia pozbyc na wszelkie sposoby.

Nie daj się temu, nie warto. Wiem, że proste to nie jest, ale dla siebie musisz. Mnie strasznie to boli, odzywają się we mnie tak mieszane uczucia, o których nigdy nie miałam pojęcia ...taki shake ...od miłości, do nienawiści (choć to może dziecinne), ale też żal, złość, rozczarowanie.
Bardzo dobrze określiłaś słowo "rzecz", tak myślę, ze tak zostałam potraktowana. 3maj się.
YouStynka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 14:42   #4753
smutnaja88
Rozeznanie
 
Avatar smutnaja88
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

A u mnie za 2 godziny godzina "W" (((
smutnaja88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 15:07   #4754
anonimka77
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 56
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez YouStynka88 Pokaż wiadomość
Nie daj się temu, nie warto. Wiem, że proste to nie jest, ale dla siebie musisz. Mnie strasznie to boli, odzywają się we mnie tak mieszane uczucia, o których nigdy nie miałam pojęcia ...taki shake ...od miłości, do nienawiści (choć to może dziecinne), ale też żal, złość, rozczarowanie.
Bardzo dobrze określiłaś słowo "rzecz", tak myślę, ze tak zostałam potraktowana. 3maj się.
Dziękuję, damy radę

Dziś jest dużo lepiej!

Wyszłam na dłuuugi spacer, kupiłam sobie gazetę (jak z Myslovitz, "Ulicą pójdę wzdłuż. Kupię gazetę." ), trochę się zmęczyłam i dotleniłam, a później rozejrzałam się dookoła i poczułam nadzieję: "dziewczyno, masz 20 lat i życie przed sobą, dasz radę!"



smutnaja88 - bądź silna! Trzymam kciuki!

Edytowane przez anonimka77
Czas edycji: 2013-12-27 o 15:08
anonimka77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 15:11   #4755
NAMAI
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 10
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

może i ja się wyżalę.... postaram się w wielkim skrócie.

Tęsknie za moim byłym.. strasznie, strasznie. Myslalam ze mam juz to za soba, choc szczerze powiem ze nie bylo dnia zebym o nim nie myslala.
Zostawil mnie z dnia na dzien, kiedy niby uswiadomil sobie ze nie da rady ogarnac swojego zycia. Co gorsza nie odbierał ode mnie telefonu, to byla jakas groteska. Kiedy odbierał i chciałam się spotkac, porozmawiac sciemnial ze zobaczy czy da rade bo zawsze wraca do domu (sasiedniego miasta) ze siostra i zalezy o ktorej ona skonczy prace. Oczywiscie czekalam jak glupia a on nawet nie dzwonil ze nie przyjedzie. Prosilam zeby wyszedl z pracy pol godz wczesniej to chociaz chwile porozmawiamy to oczywiscie niby tez sie nie dało (jakos wczesniej nie bylo z tym problemu). ze swojej strony zrobilam wszystko. naiwna bylam myslac ze mimo iz strasznie skrzwywdzil swoja hmm poprzednia dziolche z ktora byl 10lat to dlaczego wobec mnie mialby sie inaczej zachowac skoro łaczylo nas zaledwie pol roku? i to bylo naprawde fajne i urocze pol roku, i tego mi brakuje. Pewnie zastanawiacie sie o co chodzi ze nie mogl pozbierac swojego zycia. niestety po paru randkach przyznal sie ze mieszka ze swoja byla, ktora go kocha. ona dla niego byla jedynie plastrem po pierwszej milosci no i w sumie mieszkanie razem taniej wychodzilo... taka prawda.
ale w sumie akurat to nie moja sprawa co tam miedzy nimi bylo zanim sie pojawilam. otoz jak tylko sie pojawilam on postanowil od niej sie wyprowadzic i zyc biednie ale szczęśliwiej? niestety ona sie o nas dowiedziala i powiedzmy zablkowala jego wyprowadzke. byla wspolwlascicielka jego auta (tylko na papierze auto spłacał na raty on – w sumie dopiero zaczął splacac) i jako ze nie zgodzila sie na sprzedaz samochodu on dalej mieszka u niej a ona jest z tego powodu baaardzo zadowolona. chodzi o to ze jesli nie sprzeda samochodu (a raty wynosza 1/3 jego pensji) to nie ma szans sie samodzielnie utrzymac. ona o tym wie i to wykorzystuje. nie przeszkadza jej fakt ze on jej nie kocha, ze spotykal sie z inna, twierdzil ze poltora roku juz z nia nie sypia a ona dalej na sile go go zatrzymuje. Jakby cala sytuacja byla za malo smieszna kiedy zaczynalam sobie wszystko ukladac w glowie on zaczyna sie odzywac, wyciagac na kawe, puszczac sygnalki. A przecie juz dotarlo do mnie ze on nie jest dla mnie - ze chlop bez studiow, w sumie bez perspektyw, ze skrzywdzil "ja" bedac z nia tyle lat z wygody nie kochajac jej, ze nie potrafi o siebie zadbac a co dopiero o np mnie czy nas, malo ambitny itd). I teraz znow siedzi w mojej glowie. i znow w duchu chce sie zgodzic na spotkanie, tylko co to zmieni? przeciez wiem ze samochodu nie sprzedał czyli ze sie nie przeprowadzi... czyli ze to nie ma sensu.. a nawet jakby sprzedał, nawet jakby sie przeprowadzil czy jest sens walczyc po tym wszystkim co mi zrobił?

Edytowane przez NAMAI
Czas edycji: 2013-12-27 o 15:25
NAMAI jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 15:45   #4756
gwiazdkaaaaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 26
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

witam serdecznie,
Jestem tutaj nowa,bo strasznie potrzebuje pomocy,juz sama nie wiem gdzie jej szukac,i sobie pomoc...własnie chodzi o faceta...razem 6,5roku a rozstanie tuz przed Wigilia(jak tak mozna zrobic???)Byl moim pierwszym chlopakiem,dla niego tez byl to powazny zwiazek...Po 3latach zareczyl mi sie..myslalm,ze to On na cale zycie i chyba nadal tak sadze...a teraz nie mam nic...Przez te lata byly tysiace powrotów i ponowne zejscie,teraz wiem,ze to jest powazny juz KONIEC a ja nie daje sobie z tym rady...Napisze troche o sobie,mam 23lata,pracuje,dbam o siebie,jestem atrakcyjna i spokojna kobiata i w moim zyciu tylko ON(i to byl moj bład)teraz nie mam nikogo-bo On nie uwazal moich znajomych,kolezanek,a czasem rodziny,on natomiast 27lat,równiez pracuje,pewny siebie,przystoiny,towarzy ski i co najgorsze ciezki charakter...Jest w sumie duzo opisywac przez te lata duzo dzialo sie,wiadomo byly zle i dobre chwile,ale to ja zawsze przy kłotni musialam potem przeprosic pierwsza,bo Pan zawsze niczemu nie winny,kiedy zauwazał,ze mam totalnie gdzies go -wtedy chcial zgody...(chyba ze 3razy podczas tych lat)Imponowal mi,cieszylam sie,ze mam starszego chlopaka,fajny z urody(tak myslalam 6lat temu)teram patrzac na to wszystko zaluje,ze pozwalalm sobie na takie sytuacje,rzeczy,słowa,czy ny,traktowanie...wiedzial ,ze moze wszystko,wiedzial jak go kocham,i ze wszystko wybacze mu(bo tak bylo)nie wiem czy to jest juz uzaleznienie od niego..tak mnie traktowal,ze stracilam szacunek do siebie,wartosc siebie i zero marzen,planow,jestem wrakiem czlowieka,nie mam sily na nic,ani ochoty...jest mi bardzo ciezko..minal tylko tydzien,ale przez ponad pol roku dzilao sie miedzy nami ze 2tyg nie odzywamy sie a tydzien dobrze...wykonczylo to nas razem....kłotnie o byle co,bo to zle zrobilam,bo tego nie umiem,ze on o wszystkim musi myslec,a ja mam to gdzies...ehhh...ciekawe.. ..teraz cala wine przypisuje mi,ze to ja wszystko popsulam,bo,ze sadzilam,ze on mnie nigdy nie kochal,i,ze mu nie ufalam(mialam podstawy)a i tak chcial zrobic ze mnie idiotke...nie pisze nic do niego,nie łudze sie tym,ze wrocimy juz do siebie,zyje tak bynajmniej probuje z mysla,ze to juz na zawsze koniec,ale jak bedzie dalej,czy dam rade..czy nie bedzie ze mna tylko gorzej...??pelno pytan,a brak odpowiedzi i ja zraniona bo kocham za mocno czlowieka ktory nie jest wart moich lez i mojej milosci(tyle czasu mu poswiecilam,a On po prostu uciekl)


---------- Dopisano o 15:45 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ----------

bede czekac na jakos chociazby rade czy pomoc z waszej stony.Tak strasznie mi ciezko jest...ehhh...zyc mi sie nie chce...
gwiazdkaaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 15:48   #4757
smutnaja88
Rozeznanie
 
Avatar smutnaja88
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez gwiazdkaaaaa Pokaż wiadomość
witam serdecznie,
Jestem tutaj nowa,bo strasznie potrzebuje pomocy,juz sama nie wiem gdzie jej szukac,i sobie pomoc...własnie chodzi o faceta...razem 6,5roku a rozstanie tuz przed Wigilia(jak tak mozna zrobic???)Byl moim pierwszym chlopakiem,dla niego tez byl to powazny zwiazek...Po 3latach zareczyl mi sie..myslalm,ze to On na cale zycie i chyba nadal tak sadze...a teraz nie mam nic...Przez te lata byly tysiace powrotów i ponowne zejscie,teraz wiem,ze to jest powazny juz KONIEC a ja nie daje sobie z tym rady...Napisze troche o sobie,mam 23lata,pracuje,dbam o siebie,jestem atrakcyjna i spokojna kobiata i w moim zyciu tylko ON(i to byl moj bład)teraz nie mam nikogo-bo On nie uwazal moich znajomych,kolezanek,a czasem rodziny,on natomiast 27lat,równiez pracuje,pewny siebie,przystoiny,towarzy ski i co najgorsze ciezki charakter...Jest w sumie duzo opisywac przez te lata duzo dzialo sie,wiadomo byly zle i dobre chwile,ale to ja zawsze przy kłotni musialam potem przeprosic pierwsza,bo Pan zawsze niczemu nie winny,kiedy zauwazał,ze mam totalnie gdzies go -wtedy chcial zgody...(chyba ze 3razy podczas tych lat)Imponowal mi,cieszylam sie,ze mam starszego chlopaka,fajny z urody(tak myslalam 6lat temu)teram patrzac na to wszystko zaluje,ze pozwalalm sobie na takie sytuacje,rzeczy,słowa,czy ny,traktowanie...wiedzial ,ze moze wszystko,wiedzial jak go kocham,i ze wszystko wybacze mu(bo tak bylo)nie wiem czy to jest juz uzaleznienie od niego..tak mnie traktowal,ze stracilam szacunek do siebie,wartosc siebie i zero marzen,planow,jestem wrakiem czlowieka,nie mam sily na nic,ani ochoty...jest mi bardzo ciezko..minal tylko tydzien,ale przez ponad pol roku dzilao sie miedzy nami ze 2tyg nie odzywamy sie a tydzien dobrze...wykonczylo to nas razem....kłotnie o byle co,bo to zle zrobilam,bo tego nie umiem,ze on o wszystkim musi myslec,a ja mam to gdzies...ehhh...ciekawe.. ..teraz cala wine przypisuje mi,ze to ja wszystko popsulam,bo,ze sadzilam,ze on mnie nigdy nie kochal,i,ze mu nie ufalam(mialam podstawy)a i tak chcial zrobic ze mnie idiotke...nie pisze nic do niego,nie łudze sie tym,ze wrocimy juz do siebie,zyje tak bynajmniej probuje z mysla,ze to juz na zawsze koniec,ale jak bedzie dalej,czy dam rade..czy nie bedzie ze mna tylko gorzej...??pelno pytan,a brak odpowiedzi i ja zraniona bo kocham za mocno czlowieka ktory nie jest wart moich lez i mojej milosci(tyle czasu mu poswiecilam,a On po prostu uciekl)


---------- Dopisano o 15:45 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ----------

bede czekac na jakos chociazby rade czy pomoc z waszej stony.Tak strasznie mi ciezko jest...ehhh...zyc mi sie nie chce...

Ja obiecuję, że odpiszę i poradzę, ale na razie siedzę ciężko przerażona, bo mój (ex)TŻ jest w drodze do mnie więc nic mądrego nie wymyślę.
smutnaja88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 16:38   #4758
mychamycha
Zakorzenienie
 
Avatar mychamycha
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez YouStynka88 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, chyba gorzej się poczuć nie mogę...
Mój eks, nie dość, ze zerwał ze mną w tak okropny sposób to jeszcze poblokował mnie na wszystkich możliwych portalach typu fb i nk.
Przykro mi, że po 4 latach jak dzieci musimy to załatwiać.
Ostatnio, sama w ogóle do niego nic nie pisałam, nie dzwoniłam a mimo to jak obcy mnie odrzucił.
Wierz mi, że lepiej, że Cię zablokował. Przynajmniej nie będziesz mogła "podglądać" jego życia i dołować się przez to dodatkowo. Ja jestem wdzięczna eksowi, że mnie poblokował. Tylko ułatwił mi życie.
Cytat:
Napisane przez anonimka77 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mi z racji moich studiów medycznych, pomaga teraz wyjaśnienie naukowe, dlaczego mnie tak to boli i mam ochotę wracać, mimo, że sama postawiłam sprawę jasno...

Może Wam to też pomoże...

Chyba nie można wstawiać tu linków do artykułów, więc tak w wielkim skrócie: ewolucja tak ukształtowała nasze mózgi, żeby prowadziły nas do prokreacji i zapewniła w tym celu zestaw odpowiednich hormonów i neuroprzekaźników w głowie. Teraz utraciłyśmy "obiekt" zapewniający nam "haj" (czyli wymieszanie dopaminy, oksytocyny, serotoniny itd.), więc nagle wydaje się nam, że byłyśmy MEGA zakochane, a facet był cudem, po to właśnie, by go odzyskać. Ale to nie prawda, to tylko projekcja mózgu działająca trochę jak umysł narkomana na odwyku... Po prostu tak się nam ustawiają "popędy", żebyśmy miały wielką motywację i chęć do powrotu, żeby znów dostać swoją porcję oksytocyny itd.

Podobno najlepsza terapia jest taka, jaką dostałby narkoman - totalny odwyk od używki (czyt. faceta). Na początku jest trudno jak cholera, ale inaczej nie da się wyleczyć.
Mogłabyś wkleic linka, bo to bardzo ciekawe, co piszesz. Na wizażu można wklejać linki.

---------- Dopisano o 16:38 ---------- Poprzedni post napisano o 16:23 ----------

Namai, jak długo Twój eks musi jeszcze spłacać to auto? Nie rozumiem powodu, dla którego z Tobą zerwał... Bo mieszka z eks i nie może się na razie wyprowadzić? No i co z tego? Przecież nie są razem już co najmniej półtora roku, tak? Jeśli chciałby z Tobą być, to wytłumaczyłby Ci tę sytuację. Nie bardzo rozumiem jego problem.
Swoją drogą piszesz, że to nie jest odpowiedni dla Ciebie partner, że nie ma perspektyw na życie itd. Skoro jesteś o tym przekonana, to powinnaś sobie go darować, bo nie będziesz z nim szczęśliwa.

gwiazdkaaaaaa, już od dłuższego czasu sie między Wami nie układało, więc może to i lepiej, że wreszcie się rozstaliście? Zniszczył Ci samoocenę, straciłaś szacunek do samej siebie - nikt nie jest tego wart. Moim zdaniem powinnaś o nim zapomnieć. Wiem, że boli, ale jeśli ten związek Cię tak zrujnował, to nie ma sensu dalej się męczyć.

Edytowane przez mychamycha
Czas edycji: 2013-12-27 o 16:40
mychamycha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:24   #4759
YouStynka88
Raczkowanie
 
Avatar YouStynka88
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 203
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

[QUOTE=gwiazdkaaaaa;443048 64

[SIZE=1]Gwiazdko, moja droga
Jak czytam Twój opis widzę oczyma wyobraźni swojego byłego chłopaka. Bardzo podobne zachowanie na zasadzie "Ty jesteś winna wszystkiemu złu co się między nami dzieje" ...pod złem rozumiał widocznie, miłość, dbanie, moje zaślepienie nim, wiarę, że się uda...bo do cholery po 4 latach MUSZĘ coś znaczyć. A tak dupa, wydawało się mi, że powinnam. Tak samo przed świętami zerwał ze mną bo się znudził.Mimo tego upokorzenia, dzwoniłam, prosiłam, pisałam, on połączenia odrzucał. Podobnie jak Ty większość znajomych sobie darowałam. Dziś widzę, bardzo wyraźnie, że skrzywdził mnie tak na prawdę, udawał miłość, ale po tym co do mnie mówił, jak do mnie mówił, jestem pewna dziś, że osoba, która kocha - nie zrobi tak!! Nie powie tak!
Proszę Cię trzymaj się, ja się teraz zawzięłam, mam żal że rozwiązał to jak dziecko poblokował mnie wszędzie, bo wiedział, że uważam, ze należą mi się pewne wyjaśnienia. Nie daj się temu.
Dziś spotkałam się z dwoma koleżankami - całkowicie bezstronnymi i powiedziały mi wprost, że nie na tym to polega, że jeśli ktoś Cię nie docenia nie trać czasu na łudzenie się, na prośby bo czas ucieka nikt go Nam nie zwróci. Wiele szans, wiele próśb, schodzenie się, rozchodzenie i zawsze to samo teraz będę się starał teraz się poprawię...Bardzo mnie skrzywdził. Nie daj się bądź silna uda się, a kiedyś na pewno będziemy się z tego śmiały, bo wierzę w to, że każda z Nas zasługuje i pozna kogoś dla niej wybranego.
[/SIZE]

---------- Dopisano o 17:17 ---------- Poprzedni post napisano o 17:15 ----------

[QUOTE=mychamycha;44305542]Wierz mi, że lepiej, że Cię zablokował. Przynajmniej nie będziesz mogła "podglądać" jego życia i dołować się przez to dodatkowo. Ja jestem wdzięczna eksowi, że mnie poblokował. Tylko ułatwił mi życie.

Tak, wiem, ze masz rację. Tylko bardzo boli to upokorzenie, to co powiedział. Ale się nie dam.

---------- Dopisano o 17:24 ---------- Poprzedni post napisano o 17:17 ----------

[QUOTE=warriatka;44302593]wie doskonale że mam Faceta i jestem szczęśliwa

Mam nadzieję, że za jakiś czas będę tak podchodzić jak Ty bardzo bym chciała
YouStynka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:10   #4760
kawa_o
Zadomowienie
 
Avatar kawa_o
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: N
Wiadomości: 1 285
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

ja wysłałam od rozstania do eksa kilka wiadomości,nie pisałam tam nic złego ani obraźliwego...on tylko odpisał, to nie jest twoja wina, ze zycie jest takie po ☠☠☠ane, nie smuć się, znajdziesz sobie kogos lepszego, daj sobie czas/
dlaczego on wielokrotnie mi powtarza,ze znajdę kogoś lepszego...nie rozumiem tego, ja nigdy nic takiego nie mówiłam...zachowuje się jakby chciał zrobić z siebie ofiarę.
kawa_o jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:14   #4761
mychamycha
Zakorzenienie
 
Avatar mychamycha
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez kawa_o Pokaż wiadomość
ja wysłałam od rozstania do eksa kilka wiadomości,nie pisałam tam nic złego ani obraźliwego...on tylko odpisał, to nie jest twoja wina, ze zycie jest takie po ☠☠☠ane, nie smuć się, znajdziesz sobie kogos lepszego, daj sobie czas/
dlaczego on wielokrotnie mi powtarza,ze znajdę kogoś lepszego...nie rozumiem tego, ja nigdy nic takiego nie mówiłam...zachowuje się jakby chciał zrobić z siebie ofiarę.
Albo stara się Ciebie przekonać, że nie jest dla Ciebie wystarczający dobry, żebyś już więcej do niego nie pisała? Tak niestety też może być.
mychamycha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:33   #4762
kawa_o
Zadomowienie
 
Avatar kawa_o
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: N
Wiadomości: 1 285
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

no nie wiem.jak zrywał to napisał, ze starał sie byc zawsze dla mnie dobry, szanował mnie, nie byl ideałem i nie bedzie.ale zawsze bedzie o mnie dobrze mówić jak ktoś spyta...nie wiem po co mi to pisał, skoro to nie ja zrywałam, mógł se darować.
kawa_o jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:40   #4763
_Angelina_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Angelina_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

[1=660466b847ce6b6d028edaa 7f0f25337b0ef02f3_5ed5889 5d5a99;44294620]racja, ale co jeśli wcześniej bylo dobrze, rączki, całuski, przytulanie.. po czym odwalił zastanawianie czy to na pewno to (opisywałam dość emocjonalnie wam to dziewczyny), no a teraz jednak ponoc kocha i dzieci chce mieć, choćby zaraz (chociaż to to żart raczej:P)...
nie wiem co robić....[/QUOTE]
rozummiem że misiu powrócił do łask
pamietajcie dziewczyny; moment kiedy facet zaczyna sie zastanawiac czy was kocha oznacza że przestał kochac
Cytat:
Napisane przez YouStynka88 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, chyba gorzej się poczuć nie mogę...
Mój eks, nie dość, ze zerwał ze mną w tak okropny sposób to jeszcze poblokował mnie na wszystkich możliwych portalach typu fb i nk.
Przykro mi, że po 4 latach jak dzieci musimy to załatwiać.
Ostatnio, sama w ogóle do niego nic nie pisałam, nie dzwoniłam a mimo to jak obcy mnie odrzucił.
kochana nie zamartwiajh sie tak. jeszcze zapłacze; obiecuję Ci to
__________________
_Angelina_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:59   #4764
smutnaja88
Rozeznanie
 
Avatar smutnaja88
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Ja już po...rozstałam sie...czuje się jak wrak
smutnaja88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:00   #4765
NAMAI
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 10
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

[QUOTE=mychamycha;44305542]Wierz mi, że lepiej, że Cię zablokował. Przynajmniej nie będziesz mogła "podglądać" jego życia i dołować się przez to dodatkowo. Ja jestem wdzięczna eksowi, że mnie poblokował. Tylko ułatwił mi życie.

Mogłabyś wkleic linka, bo to bardzo ciekawe, co piszesz. Na wizażu można wklejać linki.

---------- Dopisano o 16:38 ---------- Poprzedni post napisano o 16:23 ----------

Namai, jak długo Twój eks musi jeszcze spłacać to auto? Nie rozumiem powodu, dla którego z Tobą zerwał... Bo mieszka z eks i nie może się na razie wyprowadzić? No i co z tego? Przecież nie są razem już co najmniej półtora roku, tak? Jeśli chciałby z Tobą być, to wytłumaczyłby Ci tę sytuację. Nie bardzo rozumiem jego problem.
Swoją drogą piszesz, że to nie jest odpowiedni dla Ciebie partner, że nie ma perspektyw na życie itd. Skoro jesteś o tym przekonana, to powinnaś sobie go darować, bo nie będziesz z nim szczęśliwa.

Bo ona powiedziala ze jesli dalej bedzie utrzymywal ze mna znajomosc to ma sie wyprowadzić tylko ze papierka o sprzedaż samochodu tak czy siak nie podpisze. Czyli on musi byc grzeczny.
Nie odpowiedni dla mnie ale serca nie wybiera. Przede wszystkim odpowowdni to taki ktory nigdy by mnie nie skrzywdzil. ..
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
NAMAI jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:09   #4766
anonimka77
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 56
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

mychamycha - już pędzę z odpowiedzią.

Artykuł pt. Anatomia złamanego serca, autorzy: Jim Thornton, Jacek Szumski

No i interesujące fragmenty (tu w odniesieniu głównie do mężczyzn, ale pod tym względem niewiele się od nich różnimy ):

"Co mówi nauka?

W ostatnich latach problem tzw. złamanego serca z jakichś powodów szczególnie zainteresował psychologów i neurologów. Intensywność emocji po utracie partnera, stres, jakiego doświadcza zarówno nasza psychika, jak i organizm, w bardzo wielu przypadkach nosi cechy choroby psychicznej.

W badaniach opublikowanych w magazynie "Journal of Personality and Social Psychology" stwierdzono, że 40% badanych, którzy przeżyli porzucenie, do 8 tygodni wcześniej miało objawy klinicznej depresji, z czego 12% z ostrym przebiegiem.

Prof. David Buss, autor głośniej książki "Ewolucja Pożądania", pisze, że ból spowodowany porzuceniem jest jednym z najbardziej stresujących doświadczeń, jakie może przeżyć istota ludzka. W psychologicznej skali bólu poprzedzają go jedynie tak okropne doświadczenia, jak utrata dziecka.

Koniec długotrwałego związku może być ekstremalnie traumatyczny, szczególnie w przypadku, kiedy mężczyzna został zdradzony, bez uprzedzenia poinformowany o tym, że partnerka odchodzi. Do tej samej kategorii zalicza się też utratę partnera w wyniku śmierci.
Naukowcy odkryli, że tak intensywny wyrzut hormonów stresu może osłabić mięsień sercowy. Lekarze nadali temu nawet nazwę - syndrom złamanego serca, którego objawy do złudzenia przypominają zawał (nawet obraz EKG wygląda zupełnie tak samo), chociaż nim nie są.

Na skutek nagłego, nawet 30-krotnego podniesienia się poziomu adrenaliny we krwi z powodu wstrząsu dochodzi do zablokowania przepływu wapnia do komórek mięśnia sercowego. Wtedy, na skutek braku minerału, przestają się one kurczyć, dając niepokojące symptomy.

Na szczęście, w odróżnieniu od zawału, konsekwencje tego stanu nie są ani długotrwałe, ani groźne dla życia i zdrowia - u chorych nie stwierdza się zwężenia ani zamknięcia tętnic wieńcowych, a pacjenci wracają do formy już po paru dniach.

Ale nawet jeżeli serce nie jest dosłownie złamane, to porzuconemu zagraża wiele innych niebezpieczeństw. Tacy mężczyźni popełniają samobójstwa 3-4 razy częściej niż zawiedzione w uczuciach kobiety. Poza tym miks bólu i alkoholu skłania facetów do ryzykownej jazdy samochodem, wdawania się w bójki i generalnie prowokowania losu. Nie jest to może w raportach policyjnych zaklasyfikowane jako samobójstwo, ale psychologicznie niewiele je dzieli.

Dlaczego rozstanie tak boli? Aby sobie na to odpowiedzieć, warto zastanowić się, co dokładnie tracimy.

Żądza, przyciąganie i przywiązanie

Kiedy jesteś zakochany, w Twoim mózgu dzieją się ciekawe rzeczy. Brzuszna część nakrywki śródmózgowia produkuje dopaminę - hormon, który narkomanów skłania do aktywnego poszukiwania narkotyku. Stąd dopamina podróżuje do kory przedczołowej i kory zakrętu obręczy, gdzie spotyka pokrewny hormon, norepinefrynę - razem sprawiają one, że czujesz się na miłosnym haju. Połącz to z rozkosznym uczuciem bliskości i bezpieczeństwa, kiedy podwzgórze wydziela oksytocynę i wazopresynę, i masz pełny obraz miłosnego uzależnienia.

Miłość to złożona historia. Istnieją przynajmniej trzy jej składniki, którym towarzyszą inne reakcje chemiczne w mózgu. Najbardziej prymitywny jest popęd seksualny. To on popycha nas do uprawiania seksu z jak największą ilością partnerek. Pożądanie jest napędzane testosteronem (tak u mężczyzn, jak i u kobiet). Skan mózgu wskazuje na aktywność dwóch fragmentów mózgu - hipotalamusa ukrytego głęboko w najstarszej, "gadziej" części mózgu, i sąsiednim, zwanym ciałem migdałowatym (amygdala), odpowiadającym za przetwarzanie oraz zapamiętywanie reakcji emocjonalnych.

Druga z sił, jakie powodują, że ludzie łączą się w pary jest przyciąganie, u człowieka zwane "romantyczną miłością". W odróżnieniu od pożądania (które pcha nas do uprawiania seksu ze wszystkimi kobietami dookoła) romantyczna miłość ukierunkowuje nasze działania i energię na jedną konkretną osobę.

Ta siła objawia się wtedy, kiedy spotykamy kobietę i czujemy, że to ta jedna, jedyna. Robimy wtedy wszystko, żeby ją zdobyć. Ta siła z ewolucyjnego punktu widzenia ma duże znaczenie adaptacyjne, ponieważ chroni nas przed traceniem czasu oraz zasobów na partnerki "słabo rokujące". Badania mózgu aktualnie zakochanych kobiet i mężczyzn wykazują zwiększoną aktywność w obrębie tzw. brzusznej części nakrywki śródmózgowia (VTA).

"To prymitywna struktura mózgu, która wykształciła się wcześnie w procesie ewolucji" - mówi prof. Lucy Brown, neurolog z Albert Einstein College of Medicine w Nowym Jorku. Komórki w tej strukturze produkują i przesyłają dopaminę - neuroprzekaźnik odpowiedzialny za motywację i nagrodę. To dopamina skłania nas do aktywnego zdobywania jedzenia, picia, seksu czy miłości, i to dzięki niej odczuwamy satysfakcję po ich uzyskaniu.

Trzecia siła to przywiązanie. O wiele mniej malownicze i emocjonujące niż poprzednie, ale wykształciło się w procesie ewolucji jako zabezpieczenie opieki rodzicielskiej dla potomków. W bajkach i romantycznych komediach przywiązanie to jest to, co załatwia się jednym lakonicznym zdaniem: "A potem żyli razem długo i szczęśliwie".

Przywiązanie to proces rozłożony w czasie, w którego powstawaniu biorą udział hormony - oksytocyna (zwana hormonem przytulania, ponieważ wydziela się w momencie, kiedy odczuwamy największą bliskość z drugą osobą) oraz wazopresyna, która powoduje obniżenie napięcia.

To przybliża nas do wyjaśnienia dramatu, jaki przeżywa każde stworzenie (bo w przypadku zwierząt stadnych obserwuje się podobnie dramatyczne reakcje) w chwili rozdzielenia z kochaną osobą. Na poziomie biologicznym pozbawia nas hormonów niwelujących napięcie i zwiększa wydzielanie hormonów stresu.

Co Ci się należy od życia?

Właściwie po co nam cierpienie? "Wydaje nam się, że tylko te dobre stany są adaptacyjne, a rzeczy, które wprawiają nas w zły nastrój, są patologiczne - mówi Matthew Keller, prof. psychologii na uniwersytecie w Boulder (USA). - Ale tak nie jest. Dokucza nam np. ból, gorączka, mdłości, biegunka, zdecydowanie nieprzyjemne stany, ale służą naszemu przetrwaniu. Życie bez cierpienia jest iluzją".

W książce "Ogólna teoria miłości" (A General Theory of Love) naukowcy tłumaczą nam, co dzieje się w organizmie odrzuconego. Wyróżnia się dwie fazy - zaprzeczania i pogodzenia się ze stratą. Na początku nasz mózg jest wprost zalewany przez dopaminę, norepinefrynę i pokrewne neuroprzekaźniki, które sprawiają, że czujemy przypływ desperackiej energii, a w dodatku czujemy się bardziej zakochani niż kiedykolwiek przedtem.

Skoro stan zakochania można porównać do kokainowego haju (bo angażuje podobne struktury w mózgu), to pozbawieni miłości czujemy sie jak narkoman na głodzie. Czyli mamy w sobie desperacką energię, aby odzyskać to, co nam dawało to błogie uczucie.

Potem przychodzi czas, kiedy musimy spojrzeć prawdzie w oczy - ona nie wróci. Ogarnia nas głęboki pesymizm, zaczynamy analizować swoje postępowanie, obwiniamy się o to, że sami spieprzyliśmy sprawę. Biologia ewolucyjna tłumaczy, że taki stan jest niezbędny, abyśmy mogli z nieprzyjemnych doświadczeń wyciągnąć wnioski na przyszłość. Zagłuszanie rozpaczy za pomocą prochów czy alkoholu nie pozwala nam się uczyć na błędach i rozwijać.

Cechą charakterystyczną tego stanu jest też płacz. Nikt nie wie dokładnie, czemu służą łzy, jednak 90% porzuconych mężczyzn łzy przyniosły ulgę w cierpieniu.

Strategie przetrwania

Oprócz antydepresantów (które faktycznie mogą pomóc w niektórych przypadkach złamanego serca) nowoczesna nauka nie wniosła wiele do zestawu sposobów znanych od wieków. Ale przynajmniej teraz wiemy, które działają i dlaczego. Weźmy na przykład zasadę znaną od lat, która teraz funkcjonuje w poradnikach samopomocy jako "przerwanie kontaktu".

Zasada jest prosta - nie mieć absolutnie żadnych wspólnych spraw ze swoją eks. Kiedy jesteśmy zdolni do racjonalnego myślenia - to wydaje się mieć sens. Ale przychodzi wieczór, kilka piw, które otwierają tamę z żalem, i chwytamy za telefon. Gadamy głupoty i upokarzamy się, a następnego dnia mamy ochotę zapaść się pod ziemię.

Którego głosu mamy słuchać? Serca czy rozumu?

"Rozumu" -mówi twardo Helen Fisher, autorka głośnej książki "Dlaczego kochamy". - W tej fazie musimy postępować jak nałogowiec, który chce rzucić nałóg. To oznacza zero spotkań, zero telefonów, zero e-maili czy GG, żadnego sprawdzania, co tam u niej słychać, na portalach społecznościowych. Powstrzymaj się też przed pokusą: "Zostańmy przyjaciółmi". Jeżeli ona Ci coś takiego proponuje, powiedz: «OK, ale za jakieś 3 lata». Teraz potrzebujesz czasu i przestrzeni, aby się z niej wyleczyć".

Zero kontaktu oznacza również pozbycie się wszelkich pamiątek po niej - zdjęć, wiadomości głosowych, maskotek czy czego tam jeszcze. Jeżeli tego nie zrobisz, to będziesz jak alkoholik, który usiłuje rzucić picie, trzymając przed sobą otwartą butelkę.

A właśnie, skoro już mowa o piciu... Alkohol jest najpowszechniejszą męską strategią głuszenia bólu porzucenia. Problem polega na tym, że, niestety, nie działa na dłuższą metę. Pogłębia depresję i sprzyja zachowaniom co najmniej nierozsądnym, a w bardzo wielu przypadkach idiotycznym, autodestrukcyjnym i niebezpiecznym."

Wyszło dość długo, ale mi akurat naprawdę pomogło.

Edytowane przez anonimka77
Czas edycji: 2013-12-27 o 19:22
anonimka77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:20   #4767
kawa_o
Zadomowienie
 
Avatar kawa_o
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: N
Wiadomości: 1 285
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

ciekawe to, opisuje dokładnie wszystko.
ja juz pochowałam wszystko co mi dał, no oprócz komputera...nie wiem czy powinnam mu go oddać czy może sprzedać.
no i muszę przestać się odzywać do niego...
kawa_o jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:35   #4768
anonimka77
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 56
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez kawa_o Pokaż wiadomość
ciekawe to, opisuje dokładnie wszystko.
ja juz pochowałam wszystko co mi dał, no oprócz komputera...nie wiem czy powinnam mu go oddać czy może sprzedać.
no i muszę przestać się odzywać do niego...

Fajnie jest mieć świadomość, że to co się dzieje ze mną teraz jest do przejścia, bo suma summarum to "tylko" mózg.

Ale czas leczy rany. Jeśli jesteś pewna, że to definitywne rozstanie, dla samej siebie urwij z nim kontakt.
anonimka77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:46   #4769
warriatka
Raczkowanie
 
Avatar warriatka
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
Cytat:
Napisane przez kawa_o Pokaż wiadomość
ciekawe to, opisuje dokładnie wszystko.
ja juz pochowałam wszystko co mi dał, no oprócz komputera...nie wiem czy powinnam mu go oddać czy może sprzedać.
no i muszę przestać się odzywać do niego...
Przestań sie odzywać a co do rzeczy to ja mojemu ex w nerwach też chciałam wszystko oddać, po jednym nawet zdjęcia wspólne spaliłam ale to było dawno hahaha i piłam przy tym sobie, przy nim jak sie rozstalismy wyrzuciłam łańcuszek z wisiorkiem który mi podarował, a on nurkowal do śmietnika po niego ale nie wiem co z nim zrobił bo po prostu odeszlam i tyle, byłam z nim 2 lata to był mój 1 facet i przeszło mi po 2 tygodniach i odzylam po drugim ex było trochę gorzej,spotykaliśmy sie około 3 lat, miałam od niego misia, schowałam go głęboko do szafy, jak sie przeprowadzałam znalazłam go spojrzałam na niego i wyrzuciłam dopiero po chyba roku od rozstania, ale pozniej zalowalam w sumie. To chyba było moje najtrudniejsze rozstanie, ale po prostu zablokowalam go w telefonie zeby mi i jemu było łatwiej. 3 mój ex to w ogóle rozstałam sie z nim na luzie nara i tyle... Teraz jestem w związku od roku i nie myśle nawet o rozstaniu. To taka moja historia w skrócie ha ha. Ja bym nie sprzedawała komputera, przejdzie Ci, odmien go jakoś nie wiem obklej sobie po swojemu, zmień tło cokolwiek, oczywiście usuń wszystko z komputera co by Ci go przypominało i tyle ✌️😋 POWODZENIA. 😘


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment
LAUGH every day
LOVE beyond words


Edytowane przez warriatka
Czas edycji: 2013-12-27 o 19:47
warriatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 21:12   #4770
YouStynka88
Raczkowanie
 
Avatar YouStynka88
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 203
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez _Angelina_ Pokaż wiadomość

kochana nie zamartwiajh sie tak. jeszcze zapłacze; obiecuję Ci to
Wiem, że to dość podłe co napiszę niby nie życz drugiemu co Tobie nie miłe, ale tak chciałabym bardzo by zapłakał i napisał ...a wtedy ja pogonię!

---------- Dopisano o 21:12 ---------- Poprzedni post napisano o 21:10 ----------

Cytat:
Napisane przez anonimka77 Pokaż wiadomość

Wyszło dość długo, ale mi akurat naprawdę pomogło.
Dziękuję, że to dodałaś pomogło.Będę to zawsze czytać wówczas jak będę "szaleć z tęsknoty".
YouStynka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:54.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.