Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV - Strona 70 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-01-06, 17:23   #2071
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
zdałam Proficiency na A!!!
Gratulacje Tygrysie
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 17:32   #2072
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Tygrys gratulacje!!!!!!!!! : love:
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 18:17   #2073
Cindy28
Lux Mundi
 
Avatar Cindy28
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 603
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Tygryhna, gratulacje .
__________________
"Nie ma czasu na całowanie
niewłaściwych chłopców"...
Cindy28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 18:17   #2074
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 323
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Dzięki Kochane

Niemniej jednak pół godziny temu zdążyłam się już raz poryczeć, przyczyna: "choćbym zdała jeszcze 500 egzaminów to i tak będę beznadziejna". Strach pomyśleć co by było, gdybym nie zdała Zdawanie niewiele jednak pomaga na poczucie własnej wartości, podobnie jak terapia, tysiąc kursów na miesiąc, tabletki od psych. czy komplementy od znajomych. Już sama nie wiem czego by tu jeszcze spróbować. Zdaję sobie sprawę, że problem siedzi mi w głowie a nie w jakimś rzeczywistym braku (mam nadzieję), ale za każdym razem po takim wybuchu żalu pocieszam się, że teraz to jeszcze nauczę się czegoś albo coś zrobię albo zdam i wtedy to już na pewno poczuję że jestem wystarczająco dobra. Więc teraz pewnie znowu się w coś rzucę, a potem stwierdzę że i tak jestem be niezależnie od tego czy mi się uda czy nie

Patri, jak się miewasz? Kocurek, trenujesz rysowanko?
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 18:39   #2075
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 074
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Dzięki Kochane

Niemniej jednak pół godziny temu zdążyłam się już raz poryczeć, przyczyna: "choćbym zdała jeszcze 500 egzaminów to i tak będę beznadziejna". Strach pomyśleć co by było, gdybym nie zdała Zdawanie niewiele jednak pomaga na poczucie własnej wartości, podobnie jak terapia, tysiąc kursów na miesiąc, tabletki od psych. czy komplementy od znajomych. Już sama nie wiem czego by tu jeszcze spróbować. Zdaję sobie sprawę, że problem siedzi mi w głowie a nie w jakimś rzeczywistym braku (mam nadzieję), ale za każdym razem po takim wybuchu żalu pocieszam się, że teraz to jeszcze nauczę się czegoś albo coś zrobię albo zdam i wtedy to już na pewno poczuję że jestem wystarczająco dobra. Więc teraz pewnie znowu się w coś rzucę, a potem stwierdzę że i tak jestem be niezależnie od tego czy mi się uda czy nie

Patri, jak się miewasz? Kocurek, trenujesz rysowanko?
Tygrysie, napiszę coś w klubie a propos Twojej bolączki.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 18:47   #2076
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 749
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Kocurek, trenujesz rysowanko?
Ehh, Tygrys, Tygrys...opowiadałam o Tobie TŻowi, jaka jesteś fajna z tym, że tyle rzeczy próbujesz i jakie masz różne ciekawe zainteresowania i stwierdził, że chociaż Cię nie zna, to jemu też się to wydaje strasznie sympatyczne..i takie wesołe Szkoda, że to COŚ siedzi Ci w głowie i podpowiada wstrętne rzeczy...

Ja się nie ćwiczę chwilowo w rysowaniu, bo...w ogóle w niczym się nie ćwiczę, jakiś mam zastój. Tzn. co i rusz wychodzę gdzieś na jakąś imprezę, wyjście na piwo, jedzenie, cokolwiek...ale poza tym to jakoś czuję się dość niemrawo, całą resztę czasu leżę i nic nie robię Jestem bez pracy od Nowego Roku (6 dni) i już czuję się jak dno i pasożyt

No i jestem przeziębiona...a więc marudna

Ale za to postanowiłam nie robić postanowień noworocznych...w zamian za co, mam zamiar przygotować sobie nie za długą listę zasad, których będę się trzymać. Dla własnego zdrowia psychicznego. Pierwszą na pewno będzie to, że nie będę opowiadać nikomu o swoich zamierzeniach, planach, celach. Nikomu. To moja sprawa co sobie zamierzam. Jak tylko wchodzę na tematy tego co chcę, to zaraz od kogoś "uprzejmego" słyszę, że: to głupie, naiwne, nie nadaję się, bez sensu, po co ci to, zrób inaczej. A jeśli to coś nie wychodzi, to słyszę pytania: "no i jak tam twoje plaaaanyyy?".
Po co ja mam się tak denerwować?
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 18:56   #2077
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 439
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Tygrysie gratuluję! Jesteś piekielnie zdolna! Może chciałabyś udzielić mi korepetycji?

Nie wiem jak Ci pomóc, ale uważam, że jesteś bardzo wartościową osobą i postępujesz nie fair wobec samej siebie, że się tak ciągle nie doceniasz
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2014-01-06, 19:39   #2078
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Tygrysku gratulacje!!!k laski:
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 21:02   #2079
Joanna XL
Zakorzenienie
 
Avatar Joanna XL
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 363
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Witajcie ponownie

Wojaże świąteczno-noworoczne pochłonęły mnie na tyle że zupełnie zapomniałam o wizażowaniu (za co serdecznie przepraszam i składam baaardzo spóźnione życzenia wszystkiego naj w Nowym Roku
Ale już jestem i z pewnym opóźnieniem startuję w 2014 Własciwie to właśnie zabrałam się za robienie planów na ten rok (ciągle jeszcze nie zrezygnowałam z tego zwyczaju

Póki pamięci - dziekuję Indze za link do tekstu i (chyba) Elle za obrazek z tekstami które właśnie przeskrobałam do kalendarza i mam zamiar co rano czytać

Odwlekanie robienia planów było chyba zwiazane z reakcją obronną na podsumowanie 2013 roku To zdecydowanie nie był udany rok (albo zdecydowanie nieudany ) Wracając do listy z zeszłego roku właściwie wiele punktów powinnam przepisać na 2014... W sumie cały jeden zrealizowałam a w paru zanotowałam pewien postęp W sumie nie wiem nawet jak to podsumować ..
Joanna XL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 21:19   #2080
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 749
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cześć Joanno




__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 21:51   #2081
isia_de
Raczkowanie
 
Avatar isia_de
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Gdansk
Wiadomości: 126
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Hej Dziewczyny!
Ja tak szybko, jakoś tak czas mi leci na różnych rzeczach (niekoniecznie produktywnych :/) i dopiero teraz do Was dotarłam. Spóźnione życzenia noworoczne: żebyście były pełne energii do działania, motywacji, zacięcia, ale również żebyście nie zaniedbywały siebie!

Dopóki nie uleciało mi z pamięci: wielkie gratulacje Tygrysie!!! Przez te wszystkie miesiące czytania o Twoich osiągnięciach, zajęciach jestem stosunkowo pewna, że to coś na pewno siedzi w Twojej głowie! Życzę Ci, żebyś się tego jak najszybciej pozbyła i zaczęła być z siebie dumna!

Patri, przykro mi, że tak się potoczyło z Twoją pracą, ale (jak już ktoś zdążył zauważyć) może i nawet lepiej skoro atmosfera była jaka była. A Ty jesteś bogatsza o doświadczenie i do następnych rozmów na pewno będziesz podchodziła bardziej pewna siebie

Ja również postanowiłam zacząć ten rok bez listy postanowień. Są pewne rzeczy, w których chcę być lepsza (dotyczą głównie kwestii rodzinnych), generalnie wiem co chciałabym udoskonalić/wypracować w sobie, ale nie podchodzę do tego w kategorii "do tego i tego chcę zrobić to" "wtedy i wtedy pozbyć się tego". Po prostu jest to za duża presja. Małymi kroczkami, codziennie, po trochu. No dobra, na jedną rzecz mam deadline: napisać pracę i się obronić!!!!!!! Najlepiej do czerwca. W najgorszym wypadku mam jeszcze wrzesień. Ale kurczowo trzymam się terminu przed wakacjami! trzymajcie za mnie kciuki

Mam do Was takie pytanie: nie raz wspominałyście tutaj o jakimś klubie. Mogę wiedzieć o jaki klub chodzi?

A to taki dodatek humorystyczny https://scontent-a-vie.xx.fbcdn.net/...67750257_n.jpg
isia_de jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 22:09   #2082
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 824
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Witajcie Dziewczyny,
mam nadzieję że mnie jeszcze trochę pamiętacie ja odkąd w moim życiu pojawiło się dziecko właściwie przewartościowałam swoje nawyki na ciut lepsze. Nie ma już spania do niewiadomo której bo moje dziecko robi za budzik a jak śpi to korzystam z tego żeby coś zrobić w domu pranie/obiad itd. Jest tylko jeden intensywny problem z uzależnieniem od komputera i z tym że nie rozwijam się ja sama, ale to ewidentne kwestie do poprawienia w tym roku.
Tygrysie gratuluję egzaminu
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 22:16   #2083
isia_de
Raczkowanie
 
Avatar isia_de
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Gdansk
Wiadomości: 126
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny,
mam nadzieję że mnie jeszcze trochę pamiętacie ja odkąd w moim życiu pojawiło się dziecko właściwie przewartościowałam swoje nawyki na ciut lepsze. Nie ma już spania do niewiadomo której bo moje dziecko robi za budzik a jak śpi to korzystam z tego żeby coś zrobić w domu pranie/obiad itd. Jest tylko jeden intensywny problem z uzależnieniem od komputera i z tym że nie rozwijam się ja sama, ale to ewidentne kwestie do poprawienia w tym roku.
Tygrysie gratuluję egzaminu
Jakbym czytała o sobie Ile ma już Twój Maluszek?
isia_de jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 22:20   #2084
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 824
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

7 tygodni ma mój mały potwór
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-06, 22:40   #2085
WomenInTheMirror
Raczkowanie
 
Avatar WomenInTheMirror
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 144
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cześć Dziewczyny,

jednym z moich postanowień noworocznych było dołączenie do tego wątku. Podczytuję Was od roku i w pewien sposób stałyście mi się bliskie
Ale żeby nie brzmiało to tak górnolotnie przechodzę do konkretów ;D

Gratuluje Lilith dzieciaczka Jak odnajdujesz się w roli mamy?Jak radzisz sobie z nowymi obowiązkami?

Tygrys gratulacje! Jesteś wielka i powiem Ci tylko jedno: nie pitol! Jesteś za☠☠☠ista.

Patri, co u Ciebie? Czytam Was na tyle długo, żeby stwierdzić, że jesteś super dziewczyną i często myślę o Tobie. Jak sobie radzisz?

Dziewczyny, czy robiłyście już spis planów na najbliższy rok? Czy są rzeczy na których chcecie specjalnie się skupić, bądź takie z którymi chcecie nadgonić?

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę Wam miłego tygodnia
WomenInTheMirror jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2014-01-07, 08:44   #2086
ellefant
Raczkowanie
 
Avatar ellefant
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Hej
zabieram się za pisanie CV, wczoraj mozolnie uzupełniałam kompetencje w swoim profilu w urzędzie pracy. Straciłam rytm, energię, w Polsce budziłam się o 7 i miałam jej mnóstwo, tutaj nie mam siły na nic.

Zrobię dziś plan na Nowy Rok. Może wtedy odzyskam motywację i energię.
ellefant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 09:25   #2087
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 323
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Tygrysie, napiszę coś w klubie a propos Twojej bolączki.
Dziękuję Emi Jeszcze Ci wieczorkiem napiszę pw w tej i innej sprawie.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 09:30   #2088
WomenInTheMirror
Raczkowanie
 
Avatar WomenInTheMirror
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 144
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Hej
zabieram się za pisanie CV, wczoraj mozolnie uzupełniałam kompetencje w swoim profilu w urzędzie pracy. Straciłam rytm, energię, w Polsce budziłam się o 7 i miałam jej mnóstwo, tutaj nie mam siły na nic.

Zrobię dziś plan na Nowy Rok. Może wtedy odzyskam motywację i energię.
Ellefant, a to CV musisz po norwesku napisać, czy wystarczy po angielsku? Bądź dla siebie wyrozumiała, może potrzebujesz jeszcze kilku dni żeby wrócić do norweskiego rytmu?
I tak Cię podziwiam, że całkiem od początku uczysz się niełatwego języka, a przy okazji zajmujesz się domem i rodziną
WomenInTheMirror jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 09:38   #2089
zabiegana_
Raczkowanie
 
Avatar zabiegana_
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 93
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Widzę, że wątek poszedł już w trochę innym kierunku jednak widząc temat wątku od razu miałam skojarzenie z meme'em na którego ostatnio trafiłam więc pozwolę sobie wkleić linka:

http://weknowmemes.com/2013/02/procrastination-no/

Pozdrawiam;p
zabiegana_ jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2014-01-07, 10:08   #2090
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 323
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ehh, Tygrys, Tygrys...opowiadałam o Tobie TŻowi, jaka jesteś fajna z tym, że tyle rzeczy próbujesz i jakie masz różne ciekawe zainteresowania i stwierdził, że chociaż Cię nie zna, to jemu też się to wydaje strasznie sympatyczne..i takie wesołe Szkoda, że to COŚ siedzi Ci w głowie i podpowiada wstrętne rzeczy...

Może jeszcze później napiszę o tym dokładniej w klubie, ale stwierdziłam że ma tu jeszcze udział takie "utajone" porównywanie się - utajone, bo są osoby przy których z automatu czuję się gorsza, już nawet bez dokonywania analizy porównawczej.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ja się nie ćwiczę chwilowo w rysowaniu, bo...w ogóle w niczym się nie ćwiczę, jakiś mam zastój. Tzn. co i rusz wychodzę gdzieś na jakąś imprezę, wyjście na piwo, jedzenie, cokolwiek...ale poza tym to jakoś czuję się dość niemrawo, całą resztę czasu leżę i nic nie robię Jestem bez pracy od Nowego Roku (6 dni) i już czuję się jak dno i pasożyt

No i jestem przeziębiona...a więc marudna
Też jestem przeziębiona i pół bezrobotna, bo pokończyła mi się większość umów, więc pierwsza część stycznia minie mi na oczekiwaniu czy moje firmy wygrają kolejne przetargi, a jeśli nie to druga minie na szukaniu pracy. Ale ja nie o tym. Wyzywam Cię, żebyś za każdym jak poczujesz się jak "dno" narysowała coś nowego.
A właśnie Kot, umiesz rysować ludzkie postacie i stroje? Za pół roku będę świadkową na ślubie i zaprojektowałam sobie sukienkę, ale ani w ząb nie umiem jej ładnie narysować - może przesłałabym Ci skan mojego "rysunku" a Ty byś przerysowała ładnie? Jeśli masz ochotę ofkos i może bym się mogła jakoś za to odwdzięczyć? (a potem może sama się nauczę, bo jutro wybieram się na pierwsze zajęcia z rysunku żurnalowego i projektowania odzieży, oszalałam, wiem, ale było tanio i teraz mam mało pracy więc nie zdzierżylam)


Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ale za to postanowiłam nie robić postanowień noworocznych...w zamian za co, mam zamiar przygotować sobie nie za długą listę zasad, których będę się trzymać. Dla własnego zdrowia psychicznego. Pierwszą na pewno będzie to, że nie będę opowiadać nikomu o swoich zamierzeniach, planach, celach. Nikomu. To moja sprawa co sobie zamierzam. Jak tylko wchodzę na tematy tego co chcę, to zaraz od kogoś "uprzejmego" słyszę, że: to głupie, naiwne, nie nadaję się, bez sensu, po co ci to, zrób inaczej. A jeśli to coś nie wychodzi, to słyszę pytania: "no i jak tam twoje plaaaanyyy?".
Po co ja mam się tak denerwować?
Ciekawa jestem jaka będzie druga A nad zasadą nr 1 sama się ostatnio zastanawiałam - czy fakt, że jestem otoczona ludźmi których reakcja na moje kolejne plany brzmi "co ty znów wymyślasz" lub gorzej nie znaczy, że czas nie przestać mówić o planach tylko zmienić otoczenie?

---------- Dopisano o 10:58 ---------- Poprzedni post napisano o 10:43 ----------

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Tygrysie gratuluję! Jesteś piekielnie zdolna! Może chciałabyś udzielić mi korepetycji?

Nie wiem jak Ci pomóc, ale uważam, że jesteś bardzo wartościową osobą i postępujesz nie fair wobec samej siebie, że się tak ciągle nie doceniasz
Dziękuję Już to chyba na wątku pisałam, ale się powtórzę w razie gdyby do korepetycji nie doszło Baaaaaardzo pomogło mi czytanie po angielsku - nie jako forma nauki, tylko rozrywki. Ilekroć chciałam coś przeczytać to wybierałam w miarę możliwości wersję angielską - to były np. poradniki Amerykanek jak "stać się wytworną" na sposób francuski, książki dla młodzieży o Flavii de Luce (), zapomniane angielskie powieści z początków XXw. (seria Persephone), opowiadania francuskiej pisarki Colette (moje odkrycie czytelnicze zeszłego roku i życia w ogóle) i mnóstwo innych. Dzięki nim przy use of English i writingu w zasadzie nie musiałam myśleć - sama nie wiedziałam skąd wiem że mówi się np "rest assured" a nie np. "stay", po prostu gdzieś mi teraz takie śmieszne informacje w głowie siedzą i wyskakują gdy są potrzebne (a na ogół czytam bez słownika i sprawdzam nieznane słowa tylko jak coś mnie wyjątkowo zaintryguje) Aha, jeśli nie próbowałyście nigdy czytania po ang albo wydaje wam się to zniechęcająco trudne, to polecam bardzo bardzo "Miss Petitgrew Lives For a Day" W. Watson - prosto napisana, przeurocza i trochę naiwna (ale nie głupia) książeczka, trochę taki Kopciuszek dla dorosłych

---------- Dopisano o 11:01 ---------- Poprzedni post napisano o 10:58 ----------

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Tygrysku gratulacje!!!k laski:
Dziękuję

---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 11:01 ----------

Cytat:
Napisane przez isia_de Pokaż wiadomość

Dopóki nie uleciało mi z pamięci: wielkie gratulacje Tygrysie!!! Przez te wszystkie miesiące czytania o Twoich osiągnięciach, zajęciach jestem stosunkowo pewna, że to coś na pewno siedzi w Twojej głowie! Życzę Ci, żebyś się tego jak najszybciej pozbyła i zaczęła być z siebie dumna!

No dobra, na jedną rzecz mam deadline: napisać pracę i się obronić!!!!!!! Najlepiej do czerwca. W najgorszym wypadku mam jeszcze wrzesień. Ale kurczowo trzymam się terminu przed wakacjami! trzymajcie za mnie kciuki

Mam do Was takie pytanie: nie raz wspominałyście tutaj o jakimś klubie. Mogę wiedzieć o jaki klub chodzi?
Dziękuję I trzymam kciuki za Twoją pracę i obronę

Klub to takie tajne miejsce którego adminem jest Nebulka i do którego można przystąpić po kilku miesiącach regularnego udzielania się tutaj

---------- Dopisano o 11:08 ---------- Poprzedni post napisano o 11:05 ----------

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny,
mam nadzieję że mnie jeszcze trochę pamiętacie ja odkąd w moim życiu pojawiło się dziecko właściwie przewartościowałam swoje nawyki na ciut lepsze. Nie ma już spania do niewiadomo której bo moje dziecko robi za budzik a jak śpi to korzystam z tego żeby coś zrobić w domu pranie/obiad itd. Jest tylko jeden intensywny problem z uzależnieniem od komputera i z tym że nie rozwijam się ja sama, ale to ewidentne kwestie do poprawienia w tym roku.
Tygrysie gratuluję egzaminu
Dziękuję Ja pamiętam Super że Maluszek Cię tak motywuje. Problem z kompem minie zapewne jak zacznie raczkować i będziesz musiała wszędzie za nim biegać
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 10:16   #2091
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 323
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez WomenInTheMirror Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny,

jednym z moich postanowień noworocznych było dołączenie do tego wątku. Podczytuję Was od roku i w pewien sposób stałyście mi się bliskie
Ale żeby nie brzmiało to tak górnolotnie przechodzę do konkretów ;D

Gratuluje Lilith dzieciaczka Jak odnajdujesz się w roli mamy?Jak radzisz sobie z nowymi obowiązkami?

Tygrys gratulacje! Jesteś wielka i powiem Ci tylko jedno: nie pitol! Jesteś za☠☠☠ista.

Patri, co u Ciebie? Czytam Was na tyle długo, żeby stwierdzić, że jesteś super dziewczyną i często myślę o Tobie. Jak sobie radzisz?

Dziewczyny, czy robiłyście już spis planów na najbliższy rok? Czy są rzeczy na których chcecie specjalnie się skupić, bądź takie z którymi chcecie nadgonić?

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę Wam miłego tygodnia
Hej hej
No, to jeden podpunkt możesz już odhaczyć

Dziękuję za komplement. Mam listę na ten rok, a jakże, nie przegapiłabym takiej okazji Podzieliłam ją na dwie duże podgrupy - 1 - co chcę zrobić (zakończyć) oraz 2 - czym się chcę zajmować, bez myślenia o konkretnych rezultatach. W rzeczach do zrobienia mam 4 kolejne podgrupy - osobiste, zawodowe (wczoraj właśnie wykreśliłam to CPE), projekty oraz samorozwój. W sumie w tej 1 grupie mam 34 podpunkty, ale wszystkie naraz w tym roku raczej nie są wykonalne

Miłego tygodnia Tobie też

---------- Dopisano o 11:16 ---------- Poprzedni post napisano o 11:16 ----------

Cytat:
Napisane przez zabiegana_ Pokaż wiadomość
Widzę, że wątek poszedł już w trochę innym kierunku jednak widząc temat wątku od razu miałam skojarzenie z meme'em na którego ostatnio trafiłam więc pozwolę sobie wkleić linka:

http://weknowmemes.com/2013/02/procrastination-no/

Pozdrawiam;p
Dobre
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 10:53   #2092
WomenInTheMirror
Raczkowanie
 
Avatar WomenInTheMirror
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 144
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Hej hej
No, to jeden podpunkt możesz już odhaczyć

Dziękuję za komplement. Mam listę na ten rok, a jakże, nie przegapiłabym takiej okazji Podzieliłam ją na dwie duże podgrupy - 1 - co chcę zrobić (zakończyć) oraz 2 - czym się chcę zajmować, bez myślenia o konkretnych rezultatach. W rzeczach do zrobienia mam 4 kolejne podgrupy - osobiste, zawodowe (wczoraj właśnie wykreśliłam to CPE), projekty oraz samorozwój. W sumie w tej 1 grupie mam 34 podpunkty, ale wszystkie naraz w tym roku raczej nie są wykonalne

Miłego tygodnia Tobie też

---------- Dopisano o 11:16 ---------- Poprzedni post napisano o 11:16 ----------



Dobre
Hej,

też już rozpisałam wstępnie swój plan na 2014, ale muszę go jakoś wyszczególnić. Przy niektórych planach ciężko mi określić do czego chciałabym dojść w najbliższym roku.
Przykładowo chciałam skupić się na swoim charakterze, swoich słabościach, różnego typu barierach i walczyć z nimi, ale ciężko określić mi miejsce w którym to zadanie mogłabym uznać za odhaczone.
To dobry pomysł z podziałem na kilka głównych działów, wtedy przynajmniej mamy wgląd czy zanadto nie skupiamy się na jednym, zapominając o drugim.
Tygrysie, może podzielisz się swoim planem? Jesteś osobą zajmującą się nietypowymi sprawami, z ciekawością przeczytałabym Twój plan.
Oczywiście jeśli chcesz się nim podzielić Albo chociaż tą częścią, której nie skrywasz głęboko przed światem?

Ps. chyba nie masz innego wyjścia jak skupić się na tym, że chwilowo masz więcej czasu wolnego, a z pracą spokojnie - ułoży się.
Wykorzystaj ten czas w jakiś fajny sposób
WomenInTheMirror jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 11:10   #2093
isia_de
Raczkowanie
 
Avatar isia_de
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Gdansk
Wiadomości: 126
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez zabiegana_ Pokaż wiadomość
Widzę, że wątek poszedł już w trochę innym kierunku jednak widząc temat wątku od razu miałam skojarzenie z meme'em na którego ostatnio trafiłam więc pozwolę sobie wkleić linka:

http://weknowmemes.com/2013/02/procrastination-no/

Pozdrawiam;p
To generalnie to co ja wstawiłam kilka postów wyżej :P

Cytat:
Napisane przez ellefant Pokaż wiadomość
Hej
zabieram się za pisanie CV, wczoraj mozolnie uzupełniałam kompetencje w swoim profilu w urzędzie pracy. Straciłam rytm, energię, w Polsce budziłam się o 7 i miałam jej mnóstwo, tutaj nie mam siły na nic.

Zrobię dziś plan na Nowy Rok. Może wtedy odzyskam motywację i energię.
Też uważam, że potrzebujesz jeszcze chwili, żeby wyrobić w sobie nowy rytm. Mam nadzieję, że napisanie planu przyspieszy ten proces

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
7 tygodni ma mój mały potwór
Aż tak daje Ci w kość?

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Też jestem przeziębiona i pół bezrobotna, bo pokończyła mi się większość umów, więc pierwsza część stycznia minie mi na oczekiwaniu czy moje firmy wygrają kolejne przetargi, a jeśli nie to druga minie na szukaniu pracy. Ale ja nie o tym. Wyzywam Cię, żebyś za każdym jak poczujesz się jak "dno" narysowała coś nowego.
A właśnie Kot, umiesz rysować ludzkie postacie i stroje? Za pół roku będę świadkową na ślubie i zaprojektowałam sobie sukienkę, ale ani w ząb nie umiem jej ładnie narysować - może przesłałabym Ci skan mojego "rysunku" a Ty byś przerysowała ładnie? Jeśli masz ochotę ofkos i może bym się mogła jakoś za to odwdzięczyć? (a potem może sama się nauczę, bo jutro wybieram się na pierwsze zajęcia z rysunku żurnalowego i projektowania odzieży, oszalałam, wiem, ale było tanio i teraz mam mało pracy więc nie zdzierżylam)

---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 11:01 ----------

[/COLOR]

Dziękuję I trzymam kciuki za Twoją pracę i obronę

Klub to takie tajne miejsce którego adminem jest Nebulka i do którego można przystąpić po kilku miesiącach regularnego udzielania się tutaj[COLOR="Silver"]
Nie oszalałaś, super! powodzenia

"Tajne miejsce"- brzmi intrygująco Muszę się poprawić i regularniej tu pisać

Udanego dnia Wam życzę dziewczęta
isia_de jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 12:02   #2094
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 749
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez WomenInTheMirror Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny,
Hej

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
A właśnie Kot, umiesz rysować ludzkie postacie i stroje? Za pół roku będę świadkową na ślubie i zaprojektowałam sobie sukienkę, ale ani w ząb nie umiem jej ładnie narysować - może przesłałabym Ci skan mojego "rysunku" a Ty byś przerysowała ładnie? Jeśli masz ochotę ofkos i może bym się mogła jakoś za to odwdzięczyć? (a potem może sama się nauczę, bo jutro wybieram się na pierwsze zajęcia z rysunku żurnalowego i projektowania odzieży, oszalałam, wiem, ale było tanio i teraz mam mało pracy więc nie zdzierżylam)


Ciekawa jestem jaka będzie druga A nad zasadą nr 1 sama się ostatnio zastanawiałam - czy fakt, że jestem otoczona ludźmi których reakcja na moje kolejne plany brzmi "co ty znów wymyślasz" lub gorzej nie znaczy, że czas nie przestać mówić o planach tylko zmienić otoczenie?
Mogę rysować ludzkie postacie Chociaż na rysowaniu strojów nigdy się nie skupiałam, więc nie wiem co z tego wyniknie
Zajęcia plastyczne brzmią super!

Szczerze mówiąc...też bym pochodziła na różne zajęcia, ale ja kompletnie nie mam na nic pieniędzy...staram się oszczędzić i mam oszczędności, ale i tak ostatecznie mi się rozchodzą jakoś. Większość idzie na wyjazdy, podróże itd. Chciałabym wreszcie żyć zgodnie ze swoim wiekiem...mieć pracę, mieszkać samodzielnie, bez opieki rodziców A ja ciągle gdy pyta się mnie ktoś co tam u mnie, muszę odpowiadać: "nic ciekawego w zasadzie...a u Ciebie?" Nawet nie mam o czym opowiadać

A co do zmiany otoczenia...wiesz, nie mogę np. zmienić babci, która wypytuje o różne rzeczy, a następnie jak się jej powie zgodnie z prawdą to zaczyna biadolić, wymyślać, zniechęcać...łatwiej powiedzieć jej, że na ten temat nie będziemy rozmawiać i już. O ile jest w stanie to zrozumieć. Znajomych nie mam tak męczących. Zresztą, jakbym ich zmieniła, to już by mi nikt nie pozostał...to chyba jedyni rozsądni ludzie jakich znam.
Jak wymyślę resztę zasad, to może się nimi podzielę - chociaż nie wiem czy to takie ciekawe Ja po prostu za bardzo się denerwuję, w szczególności innymi ludźmi. To jest zupełnie niepotrzebne i powoduje u mnie jakieś dziwne paranoje...że już nic nie robię dla siebie, tylko po to, żeby "publiczność" była zadowolona
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 13:23   #2095
zabiegana_
Raczkowanie
 
Avatar zabiegana_
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 93
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez isia_de Pokaż wiadomość
To generalnie to co ja wstawiłam kilka postów wyżej :P
Haha! Faktycznie! Nie zauważyłam tego linka, wybacz!
zabiegana_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 13:27   #2096
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość

Może jeszcze później napiszę o tym dokładniej w klubie, ale stwierdziłam że ma tu jeszcze udział takie "utajone" porównywanie się - utajone, bo są osoby przy których z automatu czuję się gorsza, już nawet bez dokonywania analizy porównawczej.



Też jestem przeziębiona i pół bezrobotna, bo pokończyła mi się większość umów, więc pierwsza część stycznia minie mi na oczekiwaniu czy moje firmy wygrają kolejne przetargi, a jeśli nie to druga minie na szukaniu pracy. Ale ja nie o tym. Wyzywam Cię, żebyś za każdym jak poczujesz się jak "dno" narysowała coś nowego.
A właśnie Kot, umiesz rysować ludzkie postacie i stroje? Za pół roku będę świadkową na ślubie i zaprojektowałam sobie sukienkę, ale ani w ząb nie umiem jej ładnie narysować - może przesłałabym Ci skan mojego "rysunku" a Ty byś przerysowała ładnie? Jeśli masz ochotę ofkos i może bym się mogła jakoś za to odwdzięczyć? (a potem może sama się nauczę, bo jutro wybieram się na pierwsze zajęcia z rysunku żurnalowego i projektowania odzieży, oszalałam, wiem, ale było tanio i teraz mam mało pracy więc nie zdzierżylam)



Dziękuję Już to chyba na wątku pisałam, ale się powtórzę w razie gdyby do korepetycji nie doszło Baaaaaardzo pomogło mi czytanie po angielsku - nie jako forma nauki, tylko rozrywki. Ilekroć chciałam coś przeczytać to wybierałam w miarę możliwości wersję angielską - to były np. poradniki Amerykanek jak "stać się wytworną" na sposób francuski, książki dla młodzieży o Flavii de Luce (), zapomniane angielskie powieści z początków XXw. (seria Persephone), opowiadania francuskiej pisarki Colette (moje odkrycie czytelnicze zeszłego roku i życia w ogóle) i mnóstwo innych. Dzięki nim przy use of English i writingu w zasadzie nie musiałam myśleć - sama nie wiedziałam skąd wiem że mówi się np "rest assured" a nie np. "stay", po prostu gdzieś mi teraz takie śmieszne informacje w głowie siedzą i wyskakują gdy są potrzebne (a na ogół czytam bez słownika i sprawdzam nieznane słowa tylko jak coś mnie wyjątkowo zaintryguje) Aha, jeśli nie próbowałyście nigdy czytania po ang albo wydaje wam się to zniechęcająco trudne, to polecam bardzo bardzo "Miss Petitgrew Lives For a Day" W. Watson - prosto napisana, przeurocza i trochę naiwna (ale nie głupia) książeczka, trochę taki Kopciuszek dla dorosłych[COLOR="Silver"]
Też mam takie osoby przy których z automatu czuję się gorsza. Ale walczę z tym, bo wiem, że to raczej idealizacja danego człowieka, choć rozumiem Cię w tym temacie doskonale.

Tygrys, jesteś niesamowita!!! Też za pół roku świadkuję i nawet by mi do głowy nie przyszło by zaprojektować sobie sukienkę Choć kiedyś bardzo lubiłam rysować różne stroje. Zajęcia z rysunku brzmią super!!!

Czy jak czytasz po ang to odznaczasz tylko te słówka, które kompletnie nie rozumiesz i nie możesz się domyślić (domyśleć?) z kontekstu? Ja mam właśnie ten problem, że zaznaczam absolutnie wszystkie słówka, których nie rozumiem, wychodzi tego sporo, no i się zniechęcam. Może powinnam zrobić tak, że czytam i dopiero jak czegoś kompletnie nie rozumiem i jest to ważne dla kontekstu to wtedy dopiero sięgam po słownik?

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Cześć Joanno




świetne szczególnie to z ptaszyną mnie ujęło

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
7 tygodni ma mój mały potwór
Gratulacje!!!!

Cytat:
Napisane przez WomenInTheMirror Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny,

jednym z moich postanowień noworocznych było dołączenie do tego wątku. Podczytuję Was od roku i w pewien sposób stałyście mi się bliskie
Ale żeby nie brzmiało to tak górnolotnie przechodzę do konkretów ;D

Gratuluje Lilith dzieciaczka Jak odnajdujesz się w roli mamy?Jak radzisz sobie z nowymi obowiązkami?

Tygrys gratulacje! Jesteś wielka i powiem Ci tylko jedno: nie pitol! Jesteś za☠☠☠ista.

Patri, co u Ciebie? Czytam Was na tyle długo, żeby stwierdzić, że jesteś super dziewczyną i często myślę o Tobie. Jak sobie radzisz?

Dziewczyny, czy robiłyście już spis planów na najbliższy rok? Czy są rzeczy na których chcecie specjalnie się skupić, bądź takie z którymi chcecie nadgonić?

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę Wam miłego tygodnia
Hej ja w tym roku wyjątkowo nie robię żadnych planów. Tzn mam jakieś w głowie, ale nie chcę je spisywać ani dzielić na podpunkty.

Ja mam dziś dzień leżenia w łóżku i leczenia wirusa :/ Plus przeboje ze służbą zdrowia. Dobrze, że się wybrałam do lekarza, choć tego nie cierpię, ale przynajmniej wiem, że żyć będę
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 14:38   #2097
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 984
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Tygrys graaatulacje ogromne! Wymiatasz




Ale się dziewczyny naprodukowałyście od wczoraj, aż ciężko mi nadrobić, a ja nolife jestem

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Dzięki Kochane

Niemniej jednak pół godziny temu zdążyłam się już raz poryczeć, przyczyna: "choćbym zdała jeszcze 500 egzaminów to i tak będę beznadziejna". Strach pomyśleć co by było, gdybym nie zdała Zdawanie niewiele jednak pomaga na poczucie własnej wartości, podobnie jak terapia, tysiąc kursów na miesiąc, tabletki od psych. czy komplementy od znajomych. Już sama nie wiem czego by tu jeszcze spróbować. Zdaję sobie sprawę, że problem siedzi mi w głowie a nie w jakimś rzeczywistym braku (mam nadzieję), ale za każdym razem po takim wybuchu żalu pocieszam się, że teraz to jeszcze nauczę się czegoś albo coś zrobię albo zdam i wtedy to już na pewno poczuję że jestem wystarczająco dobra. Więc teraz pewnie znowu się w coś rzucę, a potem stwierdzę że i tak jestem be niezależnie od tego czy mi się uda czy nie

Patri, jak się miewasz? Kocurek, trenujesz rysowanko?

Apropo tego co napisałaś, ja mam podobnie z tym nad czym teraz staram się ciężko pracować, czyli ze zdobywaniem znajomych bliskich i w ogóle...
Bardzo się zaaktywizowałam jak na siebie pod tym względem, staram się być spontaniczna (w sumie to mnie chroni od mysli - co inni powiedzą) i rezolutna, ale często brak odzewu albo minimalny bardzo mnie zniechęca...
Mam ochotę czasem piznąć wszystkim w cholere i dać sobie spokój i wrócić do spędzania czasu samej ze sobą

Oprócz spotkania wizażankowego, wzięłam się za organizację spotkania studenckiego, chciałam się spotkać z paroma koleżankami, z którymi prawie nie utrzymuje kontkatu i wyszło z tego spotkanie całego roku. Odzew jest naprawdę ogromny, bo na 70 osób mam chętnych 40... a możliwe, że nie wszyscy po prostu widzieli ogłoszenie, ale pierwsze hurra było na początku. Ofc byłam dumna, że to się spotkało z dobrym przyjęciem i się wybierają fajne osoby. Ale z kolei zdenerowała mnie reakcja wicestartosty i dj, którego w pierwszej kolejności się spodziewałam na tym wydarzeniu, gdzie będzie duża część jego paczki Ponoć postanowił być abstynentem i nie jeść słodyczy ze wzgledow zdrowotnych, napisał że co on biedny moim zdaniem będzie tam robił... Zamiast się cieszyć, że go ktoś chce zobaczyć, gdzie pewnie duża część będzie piła sok/wode itd.. to takie coś można by napisać, że się postara wpaść Normalny człowiek by to olał, a mnie coś takiego strasznie zniechęca. Podobnie gdy staram się zagadywać, zaczepiać i ktoś to ignoruje... Mam wrażenie, że moja przypadłość też jest niewyleczalna...
Teraz z kolei jakimś cudem zostałam wmanewrowana w akcję sprowadzenia pewnego artysty do PL i miałam pretekst do poznania kilku miłych chłopaków Miałam banan od ucha do ucha jak trafili mi się pod rząd 3ej normalni, sympatyczni i słuchajacy tego samego co ja. Tylko potem nastepnego dnia przychodzi taka refleksja, że to nadal nie jest nikt bliski znajomy, żeby to ciągnąć... wiem, że łatwiej mi utrzymać więź z kimś, kto też sam się odzywa... Takze tez mam wrazenie, ze nawet jak stane na rzesach to nadal bede sie czuła tak jak teraz : P



Styczeń wyszedł mi dosyć aktywny... W lutym skupie się głównie na pracy raczej...
Plany (nie to, że lubie o nich mówić, ale mówienie bardziej motywuje do działania)
- dwie rekrutacje i wysyłanie cv
- wolontariat w Budziku (musze się tam wybrać)
- spotkanie z kolezankami M, A
- spotkanie z panią ze szpitala
- spotkanie z wizazankami
- sesja zdjeciowa
- 3 wizyty u psych
- wizyta u lekarza endo
- ogarniecie Excela i Worda w bardziej zaawansowanej formie

Ale generalnie przychodzą takie chwile, że dałabym sobie ze wszystkim spokój
a tymczasem lece do nauki na jutro, którą jak zwykle zostawiłam na ostatnią chwilę i czeka mnie jeszcze napisanie maila do właścicielki mieszkania...


Miłego dnia
---------- Dopisano o 15:38 ---------- Poprzedni post napisano o 15:25 ----------

Inga szybkiego powrotu do zdrowia
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2014-01-07 o 14:35
change jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2014-01-07, 14:38   #2098
WomenInTheMirror
Raczkowanie
 
Avatar WomenInTheMirror
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 144
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Szczerze mówiąc...też bym pochodziła na różne zajęcia, ale ja kompletnie nie mam na nic pieniędzy...staram się oszczędzić i mam oszczędności, ale i tak ostatecznie mi się rozchodzą jakoś. Większość idzie na wyjazdy, podróże itd. Chciałabym wreszcie żyć zgodnie ze swoim wiekiem...mieć pracę, mieszkać samodzielnie, bez opieki rodziców A ja ciągle gdy pyta się mnie ktoś co tam u mnie, muszę odpowiadać: "nic ciekawego w zasadzie...a u Ciebie?" Nawet nie mam o czym opowiadać

A co do zmiany otoczenia...wiesz, nie mogę np. zmienić babci, która wypytuje o różne rzeczy, a następnie jak się jej powie zgodnie z prawdą to zaczyna biadolić, wymyślać, zniechęcać...łatwiej powiedzieć jej, że na ten temat nie będziemy rozmawiać i już. O ile jest w stanie to zrozumieć. Znajomych nie mam tak męczących. Zresztą, jakbym ich zmieniła, to już by mi nikt nie pozostał...to chyba jedyni rozsądni ludzie jakich znam.
Jak wymyślę resztę zasad, to może się nimi podzielę - chociaż nie wiem czy to takie ciekawe Ja po prostu za bardzo się denerwuję, w szczególności innymi ludźmi. To jest zupełnie niepotrzebne i powoduje u mnie jakieś dziwne paranoje...że już nic nie robię dla siebie, tylko po to, żeby "publiczność" była zadowolona
Z jednej strony rozumiem, że sytuacja Ciebie irytuje, ale z drugiej strony wszystko ma swoje plusy i minusy.
Wyprowadziłam się z domu na studia mając 18 lat i od tamtej pory mieszkam samodzielnie (w sensie bez rodziny) oraz mam stałą pracę, na pełen etat.
Ale myślę, że nigdy nikomu nie dogodzisz na 100 %. Często czułam się samotnie mieszkając tutaj, znajomi/współlokatorzy to co innego niż rodzina.
I tak jak na początku byłam bardzo zadowolona, bo jednak mogłam robić co chce i nie musiałam odpowiadać na pytania "co robisz", "kiedy wrócisz", to teraz gdy jestem starsza brakuje mi rodzinnego ciepła.
Ale jeśli Tobie to przeszkadza to może zastanów się jakie masz możliwości?
Czy dobrze pamiętam, że jeszcze studiujesz? Może pracę na pełen etat lepiej zostawić na później, kiedy nie będziesz miała na głowie zajęć i egzaminów?
A samodzielne mieszkanie? Nie masz możliwości wynająć czegoś z TŻ? Czy sprawy finansowe i nieposiadanie stałego źródła utrzymania nie pozwalają na wspólne zamieszkanie?


Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Ja mam dziś dzień leżenia w łóżku i leczenia wirusa :/ Plus przeboje ze służbą zdrowia. Dobrze, że się wybrałam do lekarza, choć tego nie cierpię, ale przynajmniej wiem, że żyć będę
Życzę Ci zdrówka, żeby to poświąteczne przeziębienie szybko się odczepiło
A co to za przeboje ze służbą zdrowia?
WomenInTheMirror jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 14:45   #2099
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 984
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez WomenInTheMirror Pokaż wiadomość
Z jednej strony rozumiem, że sytuacja Ciebie irytuje, ale z drugiej strony wszystko ma swoje plusy i minusy.
Wyprowadziłam się z domu na studia mając 18 lat i od tamtej pory mieszkam samodzielnie (w sensie bez rodziny) oraz mam stałą pracę, na pełen etat.
Ale myślę, że nigdy nikomu nie dogodzisz na 100 %. Często czułam się samotnie mieszkając tutaj, znajomi/współlokatorzy to co innego niż rodzina.
I tak jak na początku byłam bardzo zadowolona, bo jednak mogłam robić co chce i nie musiałam odpowiadać na pytania "co robisz", "kiedy wrócisz", to teraz gdy jestem starsza brakuje mi rodzinnego ciepła.
Ale jeśli Tobie to przeszkadza to może zastanów się jakie masz możliwości?
Czy dobrze pamiętam, że jeszcze studiujesz? Może pracę na pełen etat lepiej zostawić na później, kiedy nie będziesz miała na głowie zajęć i egzaminów?
A samodzielne mieszkanie? Nie masz możliwości wynająć czegoś z TŻ? Czy sprawy finansowe i nieposiadanie stałego źródła utrzymania nie pozwalają na wspólne zamieszkanie?

Zgadzam się, ja od niedawna rozluźniłam pępowine, ale paradoks sytuacji jest taki, że gdy się już człowiek wyrwie i zakosztuje "wolności" to tęskni za ciepłem rodzinnym i ogólnie za starymi śmieciami, ani tez specjalnie nie szaleje...
Taka zupełna samodzielność ma więcej wad niż się wydaje Ale jeżeli Ci tego Kocur brakuje to nie ma innego wyjścia jak dążenie do zmiany sytuacji możliwymi dostępnymi sposobami, u mnie to był powolny proces, ale konsekwentny... U mnie najpierw był 0,5 akademik w końcówce studiów, bo było najtaniej, potem 3 miesieczny staz poza domem, wynajem pokoju aż wreszcie wynajem mieszkania...I mieszkam poza domem dopiero od lipca, a nadal chętnie wracam do domu, wrecz mam poczucie ulgi jak mieszkam tam, chociaz wiem ze to ucieczka od rzeczywistosci
W Twojej sytuacji, to że możesz mieszkać z facetem jest bardzo komfortowe w szukaniu swojego lokum i utrzymywaniu go
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-01-07, 17:32   #2100
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 749
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV

Cytat:
Napisane przez WomenInTheMirror Pokaż wiadomość
Ale jeśli Tobie to przeszkadza to może zastanów się jakie masz możliwości?
Czy dobrze pamiętam, że jeszcze studiujesz? Może pracę na pełen etat lepiej zostawić na później, kiedy nie będziesz miała na głowie zajęć i egzaminów?
A samodzielne mieszkanie? Nie masz możliwości wynająć czegoś z TŻ? Czy sprawy finansowe i nieposiadanie stałego źródła utrzymania nie pozwalają na wspólne zamieszkanie?
Nie studiuję, nie mam pracy, nigdy nikt nie zatrudnił mnie na umowę o pracę...i dopóki tak będzie to nie utrzymam żadnego mieszkania i będę gnić u rodziców, a cały świat będzie się na mnie patrzył jak na wzór życiowej porażki. Nie mam 18 lat ani nawet 20...to już ten czas, kiedy nie jest "za wcześnie na samodzielność" (a raczej "późnawo"). I darujmy sobie ten temat, wiem jak jest - rozmyślanie o tym, tylko mnie dobija
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-29 14:49:51


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:19.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.