|
|
#31 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 62
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Bela03 dziękuję za wypowiedź, ta mi dała dużo do myślenia
To o aniołkach nie było jasne, uważam również że mam prawo nie tolerować ludzi, którzy mają całkowicie sprzeczne ode mnie poglądy i wcale nie chcę się z nimi nauczyć rozmawiać. Ufam ale chyba za dużo wymagam, chyba rzeczywiście to nie ten typ dziewczyny dla mnie... dziękuję |
|
|
|
|
#32 | ||||||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
A czy chcesz się rozstać z dziewczyną to chyba Ty sam powinieneś wiedzieć, a nie liczyć głosy za i przeciw, bo tak Wizażanki odpowiedziały w Twoim wątku.
__________________
jeśli potrafisz rozśmieszyć dziewczynę, potrafisz z nią zrobić wszystko. Edytowane przez Jodelle Czas edycji: 2014-01-11 o 20:06 |
||||||||
|
|
|
|
#33 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 62
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Nie liczę głosów, liczę na różne poglądy na te sprawy i jak widzę chyba przybyłem ze średniowiecza, bo wszystko jest tutaj dla mnie zaburzone.
Wychodzę na totalnego despotę, który chce ograniczać swoją dziewczynę. Ja sam na swoją studniówkę nie zapraszałem przypadkowej dziewczyny, tylko taką, z którą miałem bardzo dobry kontakt i która mi się podobała i nie znam osoby która robiła by inaczej - może jest to przesada ale myślę że normalna jest zazdrość, jak i normalne by było gdyby mnie zapytała co o tym sądzę (a zrobiła i tak co uważa). Gdybym nie wiedział to byłbym okłamywany i nie sądzę że byłoby to lepsze rozwiązanie...chyba tylko dla niej. Rozumiem Jodelle Twoje stanowisko tylko zastanawiam się, czy z takimi poglądami chłopak powinien się nazywać chłopakiem, czy może w dzisiejszych czasach to tylko partner seksualny, który nie może mieć żadnego wpływu na swoją partnerkę nie może jej ograniczać w żaden sposób? |
|
|
|
|
#34 | |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 807
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Cytat:
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
|
|
|
|
#35 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Cytat:
Wydaje mi się, że jak ktoś się komuś podoba, to jednak okazuje to w inny sposób, niż zapraszając na studniówkę. ![]() Cytat:
__________________
jeśli potrafisz rozśmieszyć dziewczynę, potrafisz z nią zrobić wszystko. |
||
|
|
|
|
#36 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 332
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Jejku, nie mogę zrozumieć, dlaczego niektórzy MUSZĄ przekonywać autora na siłę, żeby koniecznie nie potępiał tej dziewczyny, która dokonała aborcji. No matko, ona może sobie robić co chce i on też może sobie robić, co chce i ma prawo taką osobę potepiać, bo tak i już. A ja np. potępiam i nienawidzę ludzi, którzy mają fioletowe oczy w czerwone groszki. Nie będę ich mordowała, ale ich nienawidzę. I mogę sobie nienawidzić kogo tylko zechcę. Jeżeli ta dziewczyna wie, że on aż tak bardzo tego nie akceptuje, że aż nie lubi takich ludzi, którzy dokonują aborcji, to po jakiego grzyba go namawia do polubienia takiej osoby? To tak, jakby ktoś wiedząc, że totalnie nienawidzę chodzić po górach (i jest to coś, co zrobiłabym tuż po ostatniej rzeczy, którą bym zrobiła) koniecznie mnie namawiał do wypadu w góry. To bez sensu.
Ten pierwszy punkt też jest dziwny, no bo dziewczyna rozumiem, że umówiła się wcześniej z autorem na wypad na narty, po czym zamiast z nim pojechała z kolegą nic nie mówiąc. Nieuczciwe, o ile dobrze rozumiem, o co chodzi. Mnie by to wkurzyło. A jeżeli chodzi o studniówkę to też nie zawadziłoby zapytać swojego chłopaka, czy mogę sobie pójść z innym. A to fakt, że nae studniówkę niekoniecznie zaprasza się kogoś, kto Ci się podoba. Ludzie zapraszają często kogoś po to, żeby tylko miło spędzić ten jeden wieczór i nie sami. Edytowane przez VanOlg Czas edycji: 2014-01-11 o 20:58 |
|
|
|
|
#37 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 62
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Dziękuję, czyli jednak są ludzie, którzy myślą tak jak ja... a nie że tolerancja wszystkiego to podstawa wszystkiego.
|
|
|
|
|
#38 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 6 282
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Cytat:
2. To że koleś jest dla Ciebie przypadkowy nic nie znaczy. To może być jej dobry kolega, który nie ma z kim iść. A może to na przykład gej? Wtedy to też byłaby wielka zdrada i sprzeniewierzenie się woli pana czyli Ciebie? Wielki mi pan i władca... 3. Dla ciebie ta osoba jest stracona, ale Twoja dziewczyna zapewne zna Twoje zdanie o aborcji a mimo to Ci o tym powiedziała. I to jest właśnie uczciwość i zaufanie. Nie musisz jej lubić, ale to koleżanka Twojej dziewczyny więc ona chce ją wspierać. |
|
|
|
|
|
#39 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 62
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Wolała nie wolała, mogła powiedzieć że z nim jedzie przed wyjazdem - takie zachowanie uważam za uczciwe, a wyjazd na narty też nie był planowany z dnia na dzień. Jak wychodzę do sklepu po piwo to nie, ale jak idę na piwo z przyjaciółką to tak.
Pewnie, że jest to jej dobry kolega. Zastanawiające jest jednak dlaczego mnie z nim nie pozna? I dlaczego nie zapyta po prostu co o tym sądzę...nie chodzi tu o pana i władcę bo jako pan i władca zakazałbym jej kategorycznie i zamknął w piwnicy... Ona chce ją wspierać a ja nie chcę i chyba powinna to uszanować? |
|
|
|
|
#40 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 2 073
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Twoja sprawa jak postąpisz, jednak ja uważam że jakoś specjalnie tego nie ukrywała przed Tobą. A oczekiwanie od dziewczyny, po ledwie 3 czy 4 miesiącach znajomości, że przestanie się spotykać z przyjacielem dla mnie jest co najmniej nie właściwe, ale to tylko moja opinia.
Uszanować powinna Twój pogląd w tej sprawie a Ty powinieneś uszanować jej i ustalić jakiś kompromis jeśli chodzi o relacje z koleżanką. Jeśli dziewczyny się przyjaźnią, mało prawdopodobne że jeśli z nią nadal będziesz nigdy nie dojdzie do spotkania a powarkiwanie wzajemne na siebie z pewnością owych spotkań nie umili...
__________________
,,Jestem Panią swojego życia i sumienia.... Twojego też będę..." |
|
|
|
|
#41 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 332
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Cytat:
To tu chodziło wyłącznie o to, że ona umówiła się na dwa wyjazdy w tym samym czasie, po czym olała swojego chłopaka, i pojechała do kolegi. I z tego co czytam on nic nie napisał o tym, że oczekuje, że ona się przestanie spotykać z przyjacielem. Gruba nadinterpretacja. Chyba, że coś przeoczyłam.Nie napisał też, że nie akceptuje jej poglądu w tej sprawie, tylko wkurza go namawianie go na znajomość na którą kompletnie nie ma ochoty, o czym jego dziewczyna wie. Edytowane przez VanOlg Czas edycji: 2014-01-11 o 22:21 |
|
|
|
|
|
#42 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: Szczecin/Poznań
Wiadomości: 3 791
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Cytat:
![]() Wg mnie dobrze rozumiesz autora, bo taki logiczny obraz wyłania się z tego co tutaj napisał.
__________________
Widziane okiem faceta. Drukuję w czy de! Projekt: FoldaRap. http://szczecin.tvp.pl/23874420/030216 24:20 http://szczecin.tvp.pl/23995784/120216 29:30 |
|
|
|
|
|
#43 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 332
|
Dot.: Rzucić czy nie rzucić?
Cytat:
Ale moim zdaniem autor i tak powinien z nią pogadać, bo może się okazać, że jej chodziło o coś zupełnie innego, niż on myśli. A może oni rozmawiali, tylko on jej przedstawił sytuację w niejasny sposób. Ja np. po przeczytaniu samego tematu nie zrozumiałam do końca o co chodzi.
|
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:40.















Ale moim zdaniem autor i tak powinien z nią pogadać, bo może się okazać, że jej chodziło o coś zupełnie innego, niż on myśli. A może oni rozmawiali, tylko on jej przedstawił sytuację w niejasny sposób. Ja np. po przeczytaniu samego tematu nie zrozumiałam do końca o co chodzi.

