Koty - część VIII - Strona 46 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Forum dla miłośników zwierząt domowych. Szukasz porady w temacie psów, kotów, żółwi, chomików itp.? Forum wiZOOż to miejsce dla ciebie.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-02-07, 15:14   #1351
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Tu nie chodzi o Twoje wymagania. Fundacje muszą mieć ograniczone zaufanie względem nowych opiekunów, stąd umowy adopcyjne i dopilnowanie, by kot był wydawany w jak najlepszym stanie. Na takie rzeczy biorą pieniądze od ludzi. Celem fundacji nie jest przekazywanie zwierząt jak ulotek na ulicy.

Przykro mi, że miałaś do czynienia z niezbyt odpowiedzialną fundacją, a równocześnie cieszę się, że kotki trafiły na osobę, która dopilnowała swoich obowiązków

Gdy domów tymczasowych jest za mało w stosunku do potrzeb, lepiej wydać kota szybko niż skazać go na życie w klatce w kociarni

Niestety wiele ludzi po wzięciu kota olewa swoje obowiązki tłumacząc się, że przecież uratowali zwierzęciu życie i powinno się ich za to ozłocić A to, że potem ginie pod kołami, bo wypuszczają kota mieszkając przy ruchliwej ulicy albo zaraża się czymś, bo nie dopilnowali szczepień, traktują jako selekcję naturalną... "przecież tyle jest bezdomnych kotów, że łatwo zastąpić jednego drugim"

Fundacja mojego kocurka delikatnie zniechęca, tzn. informuje, że kot jest kuwetkowy, ale może się zdarzyć, że będzie sikał, rzygał, a mocz śmierdzi i trudno go sprać. Że umie korzystać z drapaka, ale może podrapać piękne firanki i pogryźć drogie buty. Że kociaki są piękne i słodkie, ale dużo niszczą i budzą w nocy. Omawiane są zasady prawidłowego żywienia, pielęgnacji futra i wizyt lekarskich.

Wizyty przedadopcyjne pozwalają na ocenę potencjalnego opiekuna i jego stosunku do obserwowanego kota. Ludzie, którzy nie mają żadnych pytań, tylko chcą kota od razu, nawet bez odwiedzenia go, odpadają na starcie.

Byłam wolontariuszką tej fundacji i wyadoptowałam kota. Ludzie dobrze usytuowani, zrozpaczeni po tragicznej śmierci poprzedniego kota (wypadł z okna z pierwszego piętra, był otyły). Nie zależało im na konkretnych cechach charakteru, byle był kuwetkowy i bury. Wyrazili zainteresowanie prawidłową dietą kota, podrzuciłam im linki do tanich i dobrych karm, zobowiązali się do osiatkowania okna i zrobili to bardzo estetycznie. Pokazywali mi w swoim domu zniszczenia wywołane działaniami ich poprzedniego kota, nie przejmowali się podrapanym stołem, podziurawioną kanapą i zadartymi firanami. Niestety w trakcie rozmowy nie zwróciłam uwagi na to, że byli głośni, przekrzykiwali się wzajemnie, wydrukowane zalecenia zgięli i schowali do kieszeni bez rzucenia okiem. Zaufałam im, uwierzyłam w swoją misję edukowania innych.

Kot do mnie wrócił. Bał się głośnych dźwięków, dużo czasu spędzał na szafie i na parapecie obserwując pokój (gdy był u mnie poprzednio, to szalał i bawił się czym się dało). Okazało się, że jadł tańszą Purinę zmieszaną z Kitekatem ("bo znajomi karmią tak swoje maine coony"), że nie byli na zaplanowanym kolejnym szczepieniu (!), że często na niego krzyczeli. Mówiłam im wcześniej, że to kot kontaktowy, miziasty, taki jak pies i woli zabawę z człowiekiem niż samodzielną, ale dziwili się, że demoluje dom, podczas gdy nie chciało im się poświęcić kilkunastu minut rano i wieczorem na wybawienie go

Chcieli go wyrzucić na ulicę, bo był aktywny, strącał doniczki i kradł jedzenie z talerzy Dziewczyny musiały późnym wieczorem postraszyć tych ludzi sądem i przeprowadzić akcję przechwycenia kota, zabierając go z łóżka śpiącej dziewczynki

Kot przebywał parę kolejnych miesięcy w fundacji, bo szukano dla niego odpowiedzialnego domu na zawsze. Miał fajne ogłoszenia, dobre zdjęcia, więc zgłaszali się ludzie, ale im odmawiano z różnych przyczyn. Z powodu agresji wobec innych kotów w umowie stanął zapis, że ma być jedynym zwierzakiem w domu. Nie wiem, co się z nim dzieje obecnie, ale wolontariuszki były zachwycone ludźmi, do których trafił, odbyli z nimi kilka rozmów, oglądali ich zachowanie względem kota.

Obecnie jestem wolontariuszką fotograficzną w akcji promującej świadome adopcje, świadome zakupy, świadome przygarnianie z ulicy. Nie opublikowałabym zdjęć z wizyty, w trakcie której okazałoby się, że kot nie jest członkiem rodziny czy że dochodzi do zaniedbań.

Idź do schroniska i to powiedz.

Nie rozumiesz. To nie jest trzymanie na siłę, dla jakiejś chorej zasady "pół roku tu i dopiero potem do adopcji". Wydawanie zwierząt do adopcji to odpowiedzialne zadanie i nie powinno być przeprowadzane metodą maszynową. Wymaga poznania kota i poznania ludzi, do których trafi.

Żeby potem nie trafiali ludzie na forum pisząc "nie będę odrobaczać kota, przecież nie wychodzi z domu"

I te starsze, chore nie raz trafiają na lepszy dom niż kociaki, które stają się prezentem czy rozczarowującą zabawką.
Przecież mają. Nie oddali kotów złym ludziom Była ankieta, rozmowa i wizyta przedadopcyjna, potem wizyty poadopcyjne już u nas. Na wizycie przed siedzieliśmy ponad 2 godziny, bawiliśmy się z kotami, rozmawialiśmy. Nie wiem skąd taka konkluzja, że jedna sytuacja - nie zaszczepienie kota - ma świadczyć o nieodpowiedzialnej, złej fundacji, która ma w głębokim poważaniu koty i rozdaje je jak ulotki. Ludzie z całej Polski (i nie tylko, także z Europy) przyjeżdżają po te kocięta. Nie oddają pierwszej lepszej rodzinie, która się "pokusi" zabranie go.

W schronisku jest gorzej, to wiadomo. Ale chociażby na Florki było sporo chętnych. Przez cały okres ich pobytu w DT, ale nie oddawali. W DT były ponad 3 miesiące. Sądzę, że to wystarczająco długo, aby poznać kota i dostosować do niego nowych właścicieli. Dowiedzieliśmy się o nich wszystkiego, jakie mają wady, jakie zalety, z czym uważać (są, np. piromanami i lubią się podpalić od świeczki).

Przecież to logiczne, że tak się nie robi, że przeprowadza się to odpowiedzialnie, żeby potem nie było zwrotów czy porażek adopcyjnych. Nie wiem czy sądzisz, że ja tego nie wiem i myślę, że to takie "chcesz kota? masz, weź se i ić"? Przecież to nawet tak nie wygląda. Procedury są.

Możliwe. Tamta kotka w DT jest od ponad pięciu lat i chętnych nie ma. A już jest blisko końca.

---------- Dopisano o 15:14 ---------- Poprzedni post napisano o 15:09 ----------

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Zgłupiałam. Właśnie zobaczyłam duze puszki na zoo+
Ale za to masz dużo tańsze!
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 15:41   #1352
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część VIII

Ostatnio czytałam mężowi artykuł o tym kto kogo wychowuje. I wyszło na to, że to koty jego jednak tresują. Kot skrobnie, mąż leci Zamiast odwrotnie. Najgorzej jest z drzwiami. W dzień jak kot skrobie i wyje to mu otwiera, a później ma do mnie pretensje, że kot wyje też rano. A co ja mu poradzę? Jak go nauczył, że skrobanie działa?
Ja nie jestem taka podatna na tresowanie. Zawsze mam w pamięci to czego chcę od ogonów. Uwielbiam jak moja kiciunia dyskutuje ze mną jak jej każę zejść ze stołu Musi sobie najpierw pomarudzić, dopiero zeskakuje.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 15:42   #1353
mikonada
Zakorzenienie
 
Avatar mikonada
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 3 952
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez CzekoladowyMus Pokaż wiadomość
Ile kicia ma mcy?

Wysłane z mojego GT-S5301
3 dni temu skonczyla 6 miesiecy





Cytat:
Napisane przez monika_sonia Pokaż wiadomość
A co to za hodowla, tzn. w jakim klubie zarejestrowana? SWKiPR?

hmm na rodowodzie jest fpl- felis polonia...nie wiem czy o to chodzi




Cytat:
Napisane przez Gosia X Pokaż wiadomość
Mikonada Obejrzyjcie sobie 'Kota z piekła rodem' na youtube, gość ma świetne programy, może to Wam bardziej pozwoli zrozumieć Waszą kotkę, bo wydaje mi się, że z tym też chyba u Was troszkę problem skoro już chcecie ją oddawać i karzecie. Ja gdy nachodziły mnie myśli z kategorii złych (Fasik to mój pierwszy kociak) to powtarzałam sobie 'To tylko kot, jesteś od niego inteligentniejsza, nie daj się manipulować, przechytrz kurdupla' i dawałam radę.
Ogladalam ten odcinek o sikaniu, to moja nie jest az taka okrutna raz ja tż ukaral ale to mega sie z nim posprzeczalam i ma juz tak nie robic
mikonada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 15:46   #1354
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Przecież mają. Nie oddali kotów złym ludziom Była ankieta, rozmowa i wizyta przedadopcyjna, potem wizyty poadopcyjne już u nas. Na wizycie przed siedzieliśmy ponad 2 godziny, bawiliśmy się z kotami, rozmawialiśmy.
Brzmi profesjonalnie

Choć trochę mnie dziwi, że jako astmatyk, którego mieszkanie wygląda jak zacytowane:
Cytat:
U nas jest mało mebli, nie mają po czym chodzić, skąd skakać, wspinać się, no taki mamy styl
byłaś lepszym kandydatem niż te hordy chętnych przyjeżdżających z całej Europy. Nie zrozum mnie źle, bo nie chcę być uszczypliwa, jesteś fajną kocią mamą Dużo czytasz, dbasz o dobre odżywianie kotów, ale czemu wybrali akurat Ciebie? Jesteś w grupie ryzyka, że z powodu stanu zdrowia oddasz koty, a dostałaś od razu dwa

Mojego kota nikt nie chciał, dlatego go dostałam. Nie był kociakiem i był zwykły, bury. Nie byłam jakimś super kandydatem, mieszkałam sama i miałam malutkie doświadczenie z kotami i niepewną pracę. Widzieli, jak bardzo go chcę i że on mnie polubił, że dużo czytam i z rozmowy na rozmowę coraz więcej wiem, jednocześnie mając coraz więcej pytań. Na bracie mojego kota przeszłam szkolenie obcinania pazurków, podawania tabletki, wkładania do transportera, a także zabezpieczania okien.
Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Nie wiem skąd taka konkluzja, że jedna sytuacja - nie zaszczepienie kota - ma świadczyć o nieodpowiedzialnej, złej fundacji, która ma w głębokim poważaniu koty i rozdaje je jak ulotki.
Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Ale chociażby na Florki było sporo chętnych. Przez cały okres ich pobytu w DT, ale nie oddawali. W DT były ponad 3 miesiące.
Były w DT 3 miesiące, a wolontariusz nie dopilnował szczepienia? Mając 4 inne koty w mieszkaniu?!

Piszesz, że Bis ma ruję, że dopiero co dostała Dicortineff na przeziębienie... Dlaczego nie zaszczepili tych kotek, nawet jednej? Widzę tu szereg zaniedbań wolontariusza.
Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Sądzę, że to wystarczająco długo, aby poznać kota i dostosować do niego nowych właścicieli.
Jeśli koty są zsocjalizowane i oswojone, to wystarczający czas, żeby dużo powiedzieć o kocie

Mój został wydany jako kot strachliwy, zdystansowany, wymagający czasu i cierpliwości... Po czym jak tylko trafił do mieszkania jako jedynak, zaczęło się królewskie panowanie
Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Przecież to logiczne, że tak się nie robi, że przeprowadza się to odpowiedzialnie, żeby potem nie było zwrotów czy porażek adopcyjnych. Nie wiem czy sądzisz, że ja tego nie wiem i myślę, że to takie "chcesz kota? masz, weź se i ić"? Przecież to nawet tak nie wygląda. Procedury są.
Nie mają procedury, że oddają koty szczepione i odrobaczone? Nie masz takiego zapisu w umowie?
Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Możliwe. Tamta kotka w DT jest od ponad pięciu lat i chętnych nie ma. A już jest blisko końca.
Przykre są takie sytuacje
Cytat:
Napisane przez Gosia X Pokaż wiadomość
przechytrz kurdupla

Cytat:
Napisane przez mikonada Pokaż wiadomość
hmm na rodowodzie jest fpl- felis polonia...nie wiem czy o to chodzi
FPL to bardzo dobra organizacja
A wiesz, z jakiego jest klubu hodowla (np. Krakowski Klub Felinologiczny, Cat Club Łódź, SMK Jedynka)? Mają stronę internetową?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 15:57   #1355
mikonada
Zakorzenienie
 
Avatar mikonada
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 3 952
Dot.: Koty - część VIII

Wrocilismy z Capri od weta...

Jak na kociaka 6cio miesiecznego to schudla... wazy 1,1kg, przez to chrupanie co Wam kiedyś podesłałam je mniej- podobno blokują jej się stawy.
Ma wkłucie w łapce, wenflon. Dostanie niebawem od nas 50ml kroplowki i wieczorem kolejna dawka.
Pobrala jej wetka krew do morfologii, jutro wyniki.
Dostala 3 zastrzyki, royal insterinal i taki proszek support do rozrobienia w wodzie by pila.

---------- Dopisano o 15:57 ---------- Poprzedni post napisano o 15:52 ----------

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
FPL to bardzo dobra organizacja
A wiesz, z jakiego jest klubu hodowla (np. Krakowski Klub Felinologiczny, Cat Club Łódź, SMK Jedynka)? Mają stronę internetową?
Oj nie mam pojęcia, na priv moge Ci podeslac nazwe hodowli.
A stronke prowadzili i teraz jest nieczynna, chyba nie oplacili gosciowi za serwer bo zniknela :p
mikonada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 16:01   #1356
Gosia X
Rozeznanie
 
Avatar Gosia X
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Zamość
Wiadomości: 588
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez mikonada Pokaż wiadomość
3 dni temu skonczyla 6 miesiecy








hmm na rodowodzie jest fpl- felis polonia...nie wiem czy o to chodzi






Ogladalam ten odcinek o sikaniu, to moja nie jest az taka okrutna raz ja tż ukaral ale to mega sie z nim posprzeczalam i ma juz tak nie robic
Ale mi nie chodzi o sikanie, on tam pokazuje dlaczego koty się źle zachowują, ich zachowania itp. często to wina właścicieli choć oni myślą, że przychylają kotu nieba, moja siostra obejrzała wszystkie i zmieniła podejście do swojej mega rozpieszczonej kotki, która z nimi wszystko robiła (nota bene siostra Kleofasa, chyba z innego ojca, słowo daję) i kitka jest już trochę opanowana i mniej wredna. Na początku chodzili jakby wszyscy się cieli kilka razy dziennie.
__________________
“I don't know half of you half as well as I should like; and I like less than half of you half as well as you deserve.” J.R.R. Tolkien
Gosia X jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 16:01   #1357
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez mikonada Pokaż wiadomość
Jak na kociaka 6cio miesiecznego to schudla... wazy 1,1kg, przez to chrupanie co Wam kiedyś podesłałam je mniej- podobno blokują jej się stawy.
Ma wkłucie w łapce, wenflon. Dostanie niebawem od nas 50ml kroplowki i wieczorem kolejna dawka.
Pobrala jej wetka krew do morfologii, jutro wyniki.
Dostala 3 zastrzyki, royal insterinal i taki proszek support do rozrobienia w wodzie by pila.

Oj nie mam pojęcia, na priv moge Ci podeslac nazwe hodowli.
A stronke prowadzili i teraz jest nieczynna, chyba nie oplacili gosciowi za serwer bo zniknela :p
Jakie to przykre, biedna przytulanka
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 16:06   #1358
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez mikonada Pokaż wiadomość
Wrocilismy z Capri od weta...

Jak na kociaka 6cio miesiecznego to schudla... wazy 1,1kg, przez to chrupanie co Wam kiedyś podesłałam je mniej- podobno blokują jej się stawy.
Ma wkłucie w łapce, wenflon. Dostanie niebawem od nas 50ml kroplowki i wieczorem kolejna dawka.
Pobrala jej wetka krew do morfologii, jutro wyniki.
Dostala 3 zastrzyki, royal insterinal i taki proszek support do rozrobienia w wodzie by pila.

---------- Dopisano o 15:57 ---------- Poprzedni post napisano o 15:52 ----------



Oj nie mam pojęcia, na priv moge Ci podeslac nazwe hodowli.
A stronke prowadzili i teraz jest nieczynna, chyba nie oplacili gosciowi za serwer bo zniknela :p
Biedna malutka. To chyba bardzo mało jak na półrocznego kota. Moje mają 7 miesięcy i ważą ok. 3.
A co jest z tym stawem? O co chodzi??
Siedem nieszczęść z tą kiciunią
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 16:12   #1359
Gosia X
Rozeznanie
 
Avatar Gosia X
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Zamość
Wiadomości: 588
Dot.: Koty - część VIII

Ale wiecie to tylko Was do kitki zbliży. Ja pamiętam jak wykastrowaliśmy Fasika, przynieśliśmy go od weta po narkozie, oczywiście zrobił pod siebie w transporterku, chciał się umyć ale nie mógł. Wetka kazała go zamknąć w łazience, żeby się położył i nie chodził. Ja otwieram łazienkę a on stoi z główką opartą o drzwi, chwieje się cały ale stoi. Położyłam na posłanku, za chwilę zaglądam to samo. No to siadłam z nim w łazience (on wtedy nie był skory do kiziania) na podłodze, a on wstaje i idzie do mnie i opiera główkę. No to myślę mam gdzieś weta, wzięłam go w kocyk i na ręce jak dziecko, od razu zasnął spokojnie i tak do rana aż mu narkoza przeszła. Zmienialiśmy się z mężem jak nam ręce drętwiały. Ale od tego czasu kotek stał się przytulanką, jakby zrozumiał, że u Panciostwa jest bezpiecznie.
__________________
“I don't know half of you half as well as I should like; and I like less than half of you half as well as you deserve.” J.R.R. Tolkien
Gosia X jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 16:17   #1360
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Brzmi profesjonalnie

Choć trochę mnie dziwi, że jako astmatyk, którego mieszkanie wygląda jak zacytowane:

byłaś lepszym kandydatem niż te hordy chętnych przyjeżdżających z całej Europy. Nie zrozum mnie źle, bo nie chcę być uszczypliwa, jesteś fajną kocią mamą Dużo czytasz, dbasz o dobre odżywianie kotów, ale czemu wybrali akurat Ciebie? Jesteś w grupie ryzyka, że z powodu stanu zdrowia oddasz koty, a dostałaś od razu dwa
Ale pewnie nie było, co?
Są tego świadomi. Ja też jestem świadoma. Dwa koty nie są większym problemem od jednego Będąc astmatykiem nie jest się w aż wyjątkowej grupie ryzyka, bo już dawno bym umarła otwierając okno wiosną Po 1. leczona astma to wyciszona astma. Po 2. alergicy bardziej cierpią z powody kotów niż ja., bez spię
Mieszkanie nie jest całkowicie puste, tylko z materacem na podłodze. Nie jest zagracone meblami, kurzołapaczami, jest tylko to, co potrzebne. Co różni je od większości mieszkań w jakich bywałam Ludzie mają tendencję do trzymania wszystkiego. Ja nie.
Na Florki hord chętnych nie było. Na Ej byli, bo Bis ma chore oko. Ale pani z Austrii owszem. I czemu my dostaliśmy, a nie ona? Bo standard życia podobny, ale woleli mieć koty bliżej, żeby je odwiedzać, żeby nie musiały tak daleko podróżować.
Sugerujesz, że nikogo na nie nie było, a wepchnęli nam je, bo się przypadkiem napatoczyliśmy i nie jesteśmy zwierzęcą patolą?Spoko, akurat mi by to nie przeszkadzało, bo chcieliśmy te koty

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Były w DT 3 miesiące, a wolontariusz nie dopilnował szczepienia? Mając 4 inne koty w mieszkaniu?!

Piszesz, że Bis ma ruję, że dopiero co dostała Dicortineff na przeziębienie... Dlaczego nie zaszczepili tych kotek, nawet jednej? Widzę tu szereg zaniedbań wolontariusza.

Nie mają procedury, że oddają koty szczepione i odrobaczone? Nie masz takiego zapisu w umowie?
Przez długi czas je leczyli, bo były w tragicznym stanie. Długo odkładali przez to szczepienia, bo kot musi być do tego zdrowy. Przyznali, że później nie dopatrzyli, ten raz nie dopatrzyli (inne koty są zaszczepione i wysterylizowane). Zdarza się. Też jestem człowiekiem i zdarza mi się w pracy niedopatrzenie.

Czemu chociaż jednej? Co robi za różnicę jedna czy dwie?

W umowie nic takiego nie ma, dlatego się nie czepiam
Nawet w opisie kotów na stronie była informacja, że nie są szczepione.
Bis już jest zdrowa, za tydzień idą na szczepienie.

"Warunkiem umożliwiającym adopcję jest spełnienie określonych wymagań założonych przez fundację (podstawowych – dotyczących bezpieczeństwa i zdrowia zwierzęcia, indywidualnych – dotyczących wskazanego do adopcji kota) oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Nie wydajemy naszych podopiecznych podczas pierwszej wizyty adopcyjnej. Przeprowadzamy jedynie wywiad przedadopcyjny. Każda ze stron otrzymuje czas, aby upewnić się co do swojej decyzji. Koty wydajemy do domów niewychodzących lub do domów z ogrodem usytuowanych z dala od ruchliwych ulic, w których kot będzie wychodził w szelkach, pod nadzorem opiekuna.
Wymagane jest od przyszłego opiekuna posiadanie zamykanego, przestronnego, bezpiecznego transportera do przewozu kota oraz w przypadku mieszkań w blokach – zabezpieczeń/osiatkowania okien, balkonu."

W umowie o zdrowiu jest, że adoptujący zobowiązuje się do regularnej kontroli weterynaryjnej, regularnych szczepień.
__________________
Mydła, oleje, no poo

Edytowane przez Kretka666
Czas edycji: 2014-02-07 o 16:37
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 17:00   #1361
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Mieszkanie nie jest całkowicie puste, tylko z materacem na podłodze. Nie jest zagracone meblami, kurzołapaczami, jest tylko to, co potrzebne. Co różni je od większości mieszkań w jakich bywałam Ludzie mają tendencję do trzymania wszystkiego. Ja nie.
Wyjęłam to zdanie z kontekstu w innym celu, tu akurat pisałaś, że dlatego właśnie chcesz mieć wypasiony drapak, żeby koty miały gdzie skakać Wyciągnęłam je dlatego, że choć nie miałam wizyty przedadopcyjnej u siebie w domu, to jak byłam u ludzi od opisywanego tymczasa, zwróciłam uwagę na to, że było skotyfikowane na potrzeby poprzedniego kota i zapunktowali tym u mnie. Przed wzięciem Burego miałam już sprzątnięte mieszkanie, udostępnione półki i drapak dla niego. Jak widzę czasem w "Kocie z piekła rodem" wielkie domy, w których koty mają do dyspozycji praktycznie tylko podłogi i łóżka (na które sikają), to się zastanawiam, gdzie ci Amerykanie mają rozum.

Jestem takim chomikiem, któremu wszystko z szaf wypada, tak są zapchane, to straszna cecha
Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Na Florki hord chętnych nie było. Na Ej byli, bo Bis ma chore oko. Ale pani z Austrii owszem. I czemu my dostaliśmy, a nie ona? Bo standard życia podobny, ale woleli mieć koty bliżej, żeby je odwiedzać, żeby nie musiały tak daleko podróżować.
To miłe. Myślę, że na przydzielenie mi Burego duży wpływ miało to, że mieszkam 2 przystanki od wolontariuszki. Niektóre koty trafiały za granicę i zawsze mnie dziwiło, komu się chce sprowadzać dachowca samolotem z Krakowa.

Robią u Was wizyty poadopcyjne? Ostatnio koleżanka miała niezapowiedziany nalot ze schroniska, byłam w szoku. Sprawdzali, czy kot ciachnięty.
Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Sugerujesz, że nikogo na nie nie było, a wepchnęli nam je, bo się przypadkiem napatoczyliśmy i nie jesteśmy zwierzęcą patolą?
Nie.
Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Przez długi czas je leczyli, bo były w tragicznym stanie.
Czemu chociaż jednej? Co robi za różnicę jedna czy dwie?
Nie zaszczepili ich po wyleczeniu? Jeśli mają Herpes (jeden z powodów kk), to on lubi się uaktywniać w stresie, a przeprowadzka jest dużym stresem, dlatego mnie to dziwi. Zresztą sama widzisz, że musiałaś dopiero co lecieć do weta.

Czemu jednej... A czemu nie? Oszczędzali, czy co? To niezbyt bezpieczne wobec kotów rezydentów.
Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
W umowie nic takiego nie ma, dlatego się nie czepiam
Cóż, widocznie taką mają politykę w fundacji. Może wydają całą kasę na leczenie chorych... Krakowskie organizacje przyzwyczaiły mnie do innego standardu, może mają większy budżet... Spodziewałam się, że tak jest wszędzie, a tylko w wyjątkowych przypadkach jest inaczej, więc to dla mnie spore zaskoczenie.

Moja koleżanka z Warszawy wzięła z fundacji koty z kk, które miały problem z uzyskaniem DT i musiała podpisać specjalne oświadczenie, że jest świadoma ich choroby. Wydała sporo kasy na leczenie, ale już jest ok To ta, o której pisałam, że się odczulała przed wzięciem kotów.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 17:13   #1362
stasiek
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 2 197
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez mikonada Pokaż wiadomość
Wrocilismy z Capri od weta...

Jak na kociaka 6cio miesiecznego to schudla... wazy 1,1kg, przez to chrupanie co Wam kiedyś podesłałam je mniej- podobno blokują jej się stawy.
Ma wkłucie w łapce, wenflon. Dostanie niebawem od nas 50ml kroplowki i wieczorem kolejna dawka.
Pobrala jej wetka krew do morfologii, jutro wyniki.
Dostala 3 zastrzyki, royal insterinal i taki proszek support do rozrobienia w wodzie by pila.[COLOR="Silver"]
bardzo malo wazy, biedna kicia

--
Doszly do nas zabawki dzisiaj: tor z pilka swiecaca

m.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/catit/321735

i ta plansza na przysmaki:

m.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/na_przysmaki/134792


Mlody od dwoch godzin bawi sie tunelem i nawet na krok od niego nie odszedl. Nawet na jedzenie nie chcial przyjsc. Jak sie zmeczyl to sie polozyl w srodku, w tej dziurze Puchata obserwuje wszystko z daleka poki co.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
stasiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 17:21   #1363
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Wyjęłam to zdanie z kontekstu w innym celu, tu akurat pisałaś, że dlatego właśnie chcesz mieć wypasiony drapak, żeby koty miały gdzie skakać Wyciągnęłam je dlatego, że choć nie miałam wizyty przedadopcyjnej u siebie w domu, to jak byłam u ludzi od opisywanego tymczasa, zwróciłam uwagę na to, że było skotyfikowane na potrzeby poprzedniego kota i zapunktowali tym u mnie. Przed wzięciem Burego miałam już sprzątnięte mieszkanie, udostępnione półki i drapak dla niego. Jak widzę czasem w "Kocie z piekła rodem" wielkie domy, w których koty mają do dyspozycji praktycznie tylko podłogi i łóżka (na które sikają), to się zastanawiam, gdzie ci Amerykanie mają rozum.

Jestem takim chomikiem, któremu wszystko z szaf wypada, tak są zapchane, to straszna cecha
Nasze mieszkanie będzie bardziej "skotyfikowane". W pustym pokoju będą miały całą ścianę z półkami do biegania i wspinania się. Tylko na to potrzebny jest czas, do zrobienia tego, zorganizowanie, a póki co tego nie ma, ale organizowanie się zaczyna. Ciężko by o całkiem "skotyfikowane" mieszkanie, bo mieszkamy w nim pół roku

Ja mam półpuste szafy, regały zapchane tylko książkami, no nie lubię bibelotów. Każdy jest inny, ważne dobrze się czuć ze sobą

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
To miłe. Myślę, że na przydzielenie mi Burego duży wpływ miało to, że mieszkam 2 przystanki od wolontariuszki. Niektóre koty trafiały za granicę i zawsze mnie dziwiło, komu się chce sprowadzać dachowca samolotem z Krakowa.

Robią u Was wizyty poadopcyjne? Ostatnio koleżanka miała niezapowiedziany nalot ze schroniska, byłam w szoku. Sprawdzali, czy kot ciachnięty.
Dokładnie. My mieszkamy na jednym osiedlu nawet I też nie rozumiem wożenia pół świata kota... Ja bym go nie chciała tak na wstępie stresować.

Robią Proszą też o zdjęcia, jakieś informacje, ciągły kontakt z nowymi rodzicami. Żeby w razie co - móc też interweniować. Według mnie lepiej sprawdzić niż potem płakać. Opiekunowie z DT to super ludzie i nie tylko ze względu na Florki trzymamy z nimi kontakt

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Nie zaszczepili ich po wyleczeniu? Jeśli mają Herpes (jeden z powodów kk), to on lubi się uaktywniać w stresie, a przeprowadzka jest dużym stresem, dlatego mnie to dziwi. Zresztą sama widzisz, że musiałaś dopiero co lecieć do weta.

Czemu jednej... A czemu nie? Oszczędzali, czy co? To niezbyt bezpieczne wobec kotów rezydentów.
Dopisałam tam w edycji później czemu nie zaszczepili

Bo obie były chore?

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Cóż, widocznie taką mają politykę w fundacji. Może wydają całą kasę na leczenie chorych... Krakowskie organizacje przyzwyczaiły mnie do innego standardu, może mają większy budżet... Spodziewałam się, że tak jest wszędzie, a tylko w wyjątkowych przypadkach jest inaczej, więc to dla mnie spore zaskoczenie.

Moja koleżanka z Warszawy wzięła z fundacji koty z kk, które miały problem z uzyskaniem DT i musiała podpisać specjalne oświadczenie, że jest świadoma ich choroby. Wydała sporo kasy na leczenie, ale już jest ok To ta, o której pisałam, że się odczulała przed wzięciem kotów.
Krakowskie organizacje mogą mieć więcej pieniędzy. Ta jest z małego miasta... Poza tym, jak pisałam, wszystkie koty tam są szczepione i sterylizowane, więc jest to normalna procedura. Florkom się tylko tak stało, że nie są.

Czytałam sobie o odczulaniu i jednak nie będę się tego podejmować. Odczulanie może zadziałać w 60% przypadków, a nawet u tych - nie do końca. A mowa tutaj o alergikach, nie astmatykach. Astmatyków się raczej nie odczula, bo to inna choroba.

---------- Dopisano o 17:21 ---------- Poprzedni post napisano o 17:19 ----------

Cytat:
Napisane przez stasiek Pokaż wiadomość
Doszly do nas zabawki dzisiaj: tor z pilka swiecaca

m.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/catit/321735

i ta plansza na przysmaki:

m.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/na_przysmaki/134792


Mlody od dwoch godzin bawi sie tunelem i nawet na krok od niego nie odszedl. Nawet na jedzenie nie chcial przyjsc. Jak sie zmeczyl to sie polozyl w srodku, w tej dziurze Puchata obserwuje wszystko z daleka poki co.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Coraz bardziej ta zabawka z piłką mnie zachęca
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 17:23   #1364
CzekoladowyMus
Zadomowienie
 
Avatar CzekoladowyMus
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wielkopolska, PN
Wiadomości: 1 116
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Wyjęłam to zdanie z kontekstu w innym celu, tu akurat pisałaś, że dlatego właśnie chcesz mieć wypasiony drapak, żeby koty miały gdzie skakać Wyciągnęłam je dlatego, że choć nie miałam wizyty przedadopcyjnej u siebie w domu, to jak byłam u ludzi od opisywanego tymczasa, zwróciłam uwagę na to, że było skotyfikowane na potrzeby poprzedniego kota i zapunktowali tym u mnie. Przed wzięciem Burego miałam już sprzątnięte mieszkanie, udostępnione półki i drapak dla niego. Jak widzę czasem w "Kocie z piekła rodem" wielkie domy, w których koty mają do dyspozycji praktycznie tylko podłogi i łóżka (na które sikają), to się zastanawiam, gdzie ci Amerykanie mają rozum.

Jestem takim chomikiem, któremu wszystko z szaf wypada, tak są zapchane, to straszna cecha

To miłe. Myślę, że na przydzielenie mi Burego duży wpływ miało to, że mieszkam 2 przystanki od wolontariuszki. Niektóre koty trafiały za granicę i zawsze mnie dziwiło, komu się chce sprowadzać dachowca samolotem z Krakowa.
dokladnie, czesto bylo zero atrakcji dla kota a potem dziwota ;-p
Ja wyprowadze sie moze jeszcze na koncu tego roku do Niemiec na stale. Tez bede chciala dwa koty i psa ze schroniska/dt z PL. W Niemczech dlugo sie czeka poza tym chcialabym miec jednak wybor nad zwierzakiem a nie dostac dwa do wyboru. Charaktery musza sie zgrac. Polskie zwierzaki sa jakos mi blizsze ;p

Wysłane z mojego GT-S5301
__________________
25 październik 2o1or - AVONujemy
1o maj 2o12r - jeździmy
22 grudzień 2o12r -kochamy
_____________

http://papuzki.webd.pl/forum/index.php KLIK! chcesz się poradzić? FORUM O PAPUGACH

KOTY TO MIĘSOŻERCY!!!
-czytaj skład karmy
CzekoladowyMus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 17:50   #1365
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Nie zaszczepili ich po wyleczeniu? Jeśli mają Herpes (jeden z powodów kk), to on lubi się uaktywniać w stresie, a przeprowadzka jest dużym stresem, dlatego mnie to dziwi. Zresztą sama widzisz, że musiałaś dopiero co lecieć do weta.
Jeszcze się do tego odniosę. One zostały złapane z tragicznym kocim katarem, Bis przecież ma chore oko po tym właśnie, nie dało się wyleczyć. A czytałam, że raz zarażony kot będzie w sytuacjach stresowych właśnie reagował przeziębieniem.
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 18:06   #1366
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 189
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez mikonada Pokaż wiadomość
z tym chociaż jest luzik
To dobrze

(Ja mam na 2 imię Monika )

---------- Dopisano o 18:04 ---------- Poprzedni post napisano o 17:55 ----------

Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
A jak nam oddali koty, które jeszcze w ogóle nie były szczepione? Dopiero za tydzień z nimi idziemy.
Ja się teraz wybieram z Figlem, najpierw chyba odrobaczenie, później szczepienia. Tylko coś kicha od 3 dni około... Może to z powodu pogody ...

---------- Dopisano o 18:06 ---------- Poprzedni post napisano o 18:04 ----------

Cytat:
Napisane przez pyati Pokaż wiadomość
Szczotkę mamy taką z trixie, szampon beaphar. Myjemy ich co ok 3 tygodnie, czasami częściej, bo wiadomo to persy, tam wejdą tu wejdą i kurz się za nimi ciągnie. Ale czasami też myjemy co miesiąc, to zależy. Kitek nie lubi niestety czesania... A najbardziej mu się pod paszkami kołtunki robią, tak to nie, takie pojedyncze. Pod paszkami ma zawsze troszeczkę wygoloną sierść żeby się kołtunki nie robiły. Czeszemy wtedy kiedy uda nam się go na to złapać :P A Filip lubi się czesać, ale jeszcze kołtunki mu się nie robią. W ogóle moje kotki mają bardzo piękną sierść, zawsze się vet zachwyca

Ogólnie to ich sierść wynika z kwestii żywieniowej, dostają bardzo dobre jedzenie.
A co dostają?
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 18:06   #1367
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość
Ja się teraz wybieram z Figlem, najpierw chyba odrobaczenie, później szczepienia. Tylko coś kicha od 3 dni około... Może to z powodu pogody ...
Jak kicha to lepiej poczekać, aż będzie całkiem zdrowy
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 18:10   #1368
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 189
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Jak kicha to lepiej poczekać, aż będzie całkiem zdrowy
Też tak myślę. Pojadę z nim na odrobaczenie, to chyba w niczym nie przeszkadza?
Niech go wet/ka obejrzy i dowiem się, kiedy można szczepić.
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 18:12   #1369
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość
Też tak myślę. Pojadę z nim na odrobaczenie, to chyba w niczym nie przeszkadza?
Niech go wet/ka obejrzy i dowiem się, kiedy można szczepić.
Odrobaczenie chyba nie przeszkadza, nie wiem szczerze mówiąc. Ale na szczepienie musi być zdrowy. Jak u człowieka ze szczepieniem
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 18:17   #1370
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 189
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Odrobaczenie chyba nie przeszkadza, nie wiem szczerze mówiąc. Ale na szczepienie musi być zdrowy. Jak u człowieka ze szczepieniem
Tak, o szczepieniach to wiem Zastanawiam się tylko nad tą białaczką... To kot podwórkowy, jak na razie nie mam szans na wzięcie go do domu , więc muszę go zabezpieczyć.

Chyba esfira pisała, że lepiej zaszczepić w takim wypadku.
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 18:22   #1371
mikonada
Zakorzenienie
 
Avatar mikonada
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 3 952
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Gosia X Pokaż wiadomość
Ale mi nie chodzi o sikanie, on tam pokazuje dlaczego koty się źle zachowują, ich zachowania itp. często to wina właścicieli choć oni myślą, że przychylają kotu nieba, moja siostra obejrzała wszystkie i zmieniła podejście do swojej mega rozpieszczonej kotki, która z nimi wszystko robiła (nota bene siostra Kleofasa, chyba z innego ojca, słowo daję) i kitka jest już trochę opanowana i mniej wredna. Na początku chodzili jakby wszyscy się cieli kilka razy dziennie.
rozumiem, rozumiem


Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Jakie to przykre, biedna przytulanka
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Biedna malutka. To chyba bardzo mało jak na półrocznego kota. Moje mają 7 miesięcy i ważą ok. 3.
A co jest z tym stawem? O co chodzi??
Siedem nieszczęść z tą kiciunią
jutro się okaże czy w morfologii czegoś złego nie wyjdzie, miała mierzony też cukier i był ok
A ze stawem żuchwy chodzi o to:
<klik>

możliwe jest że coś jest ze zgryzem i przez to tak chrupie i schudła, bo ją boli.. dlatego najprawdopodobniej pojedziemy na prześwietlenie
Jednak żadnego stanu zapalnego nie ma

Cytat:
Napisane przez Gosia X Pokaż wiadomość
Ale wiecie to tylko Was do kitki zbliży. Ja pamiętam jak wykastrowaliśmy Fasika, przynieśliśmy go od weta po narkozie, oczywiście zrobił pod siebie w transporterku, chciał się umyć ale nie mógł. Wetka kazała go zamknąć w łazience, żeby się położył i nie chodził. Ja otwieram łazienkę a on stoi z główką opartą o drzwi, chwieje się cały ale stoi. Położyłam na posłanku, za chwilę zaglądam to samo. No to siadłam z nim w łazience (on wtedy nie był skory do kiziania) na podłodze, a on wstaje i idzie do mnie i opiera główkę. No to myślę mam gdzieś weta, wzięłam go w kocyk i na ręce jak dziecko, od razu zasnął spokojnie i tak do rana aż mu narkoza przeszła. Zmienialiśmy się z mężem jak nam ręce drętwiały. Ale od tego czasu kotek stał się przytulanką, jakby zrozumiał, że u Panciostwa jest bezpiecznie.
już panleuko nas do niej zbliżyła baaaardzo

Cytat:
Napisane przez stasiek Pokaż wiadomość
bardzo malo wazy, biedna kicia
nadrobimy to

Edytowane przez mikonada
Czas edycji: 2014-02-07 o 18:36
mikonada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 18:28   #1372
mikonada
Zakorzenienie
 
Avatar mikonada
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 3 952
Dot.: Koty - część VIII

Caprusia regeneruje się po kroplówce...


bardzo walczyła na początku, w końcu wzięłam ją do siebie na ręce.. utuliłam i pozostała część kroplówki zleciała jej podczas dżemki w moich ramionach...
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1546333_10203088684046905_1225669862_n.jpg (138,6 KB, 32 załadowań)

Edytowane przez mikonada
Czas edycji: 2014-02-07 o 18:36
mikonada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 18:33   #1373
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 189
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez mikonada Pokaż wiadomość
Caprusia regeneruje się po kroplówce
Biedactwo
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 18:41   #1374
stasiek
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 2 197
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez mikonada Pokaż wiadomość
rozumiem, rozumiem





jutro się okaże czy w morfologii czegoś złego nie wyjdzie, miała mierzony też cukier i był ok
A ze stawem żuchwy chodzi o to:
<klik>

możliwe jest że coś jest ze zgryzem i przez to tak chrupie i schudła, bo ją boli.. dlatego najprawdopodobniej pojedziemy na prześwietlenie
Jednak żadnego stanu zapalnego nie ma


już panleuko nas do niej zbliżyła baaaardzo


nadrobimy to


tak z innej beczki
podaliśmy właśnie kici kroplówkę, bardzo walczyła na początku, w końcu wzięłam ją do siebie na ręce.. utuliłam i pozostała część kroplówki zleciała jej podczas dżemki w moich ramionach...
a co na temat sikania powiedzial wet? jak nie moze gryzc chrupek, to mokrego mozesz jej dawac chyba? pewnie jest chora i stad brak apetytu. Trzymam kciuki, zeby szybko zdrowiala

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
stasiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 18:45   #1375
mikonada
Zakorzenienie
 
Avatar mikonada
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 3 952
Dot.: Koty - część VIII

zapomnieliśmy wspomnieć o siku ale jeszcze jutro idziemy i obgadamy wszystko

Wiesz co, ona mokre dostawała ale ledwo skubnęła i skończyła.. a na tym filmiku je właśnie mokrą karmę i tak chrupie
mikonada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 19:42   #1376
Vivienne
... choć nie Westwood
 
Avatar Vivienne
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Polska B
Wiadomości: 27 798
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez mikonada Pokaż wiadomość
Caprusia regeneruje się po kroplówce...


bardzo walczyła na początku, w końcu wzięłam ją do siebie na ręce.. utuliłam i pozostała część kroplówki zleciała jej podczas dżemki w moich ramionach...

Biedactwo , jaka śliczna jest... mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie.
__________________
Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów

Stanisław Lem

Vivienne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 20:43   #1377
Gosia X
Rozeznanie
 
Avatar Gosia X
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Zamość
Wiadomości: 588
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez mikonada Pokaż wiadomość
Caprusia regeneruje się po kroplówce...


bardzo walczyła na początku, w końcu wzięłam ją do siebie na ręce.. utuliłam i pozostała część kroplówki zleciała jej podczas dżemki w moich ramionach...
Słodkości , widać, że zmęczona. A widzisz kotek dał się utulić

Cytat:
Napisane przez mikonada Pokaż wiadomość
zapomnieliśmy wspomnieć o siku ale jeszcze jutro idziemy i obgadamy wszystko

Wiesz co, ona mokre dostawała ale ledwo skubnęła i skończyła.. a na tym filmiku je właśnie mokrą karmę i tak chrupie
Właśnie, koniecznie trzeba się dowiedzieć co z tą szczęką, bo pewnie dlatego mało je i jest taka chudziutka.
__________________
“I don't know half of you half as well as I should like; and I like less than half of you half as well as you deserve.” J.R.R. Tolkien
Gosia X jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 20:45   #1378
CzekoladowyMus
Zadomowienie
 
Avatar CzekoladowyMus
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wielkopolska, PN
Wiadomości: 1 116
Dot.: Koty - część VIII

Robiliscie rtg?

Wysłane z mojego GT-S5301
__________________
25 październik 2o1or - AVONujemy
1o maj 2o12r - jeździmy
22 grudzień 2o12r -kochamy
_____________

http://papuzki.webd.pl/forum/index.php KLIK! chcesz się poradzić? FORUM O PAPUGACH

KOTY TO MIĘSOŻERCY!!!
-czytaj skład karmy
CzekoladowyMus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 21:02   #1379
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 189
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez stasiek Pokaż wiadomość
bardzo malo wazy, biedna kicia

--
Doszly do nas zabawki dzisiaj: tor z pilka swiecaca

m.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/catit/321735

i ta plansza na przysmaki:

m.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/na_przysmaki/134792


Mlody od dwoch godzin bawi sie tunelem i nawet na krok od niego nie odszedl. Nawet na jedzenie nie chcial przyjsc. Jak sie zmeczyl to sie polozyl w srodku, w tej dziurze Puchata obserwuje wszystko z daleka poki co.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Tą pierwszą mamy, druga by się nie sprawdziła Jutro pojadę po jakieś zabawki dla Figla, a moim tez kupię coś z piórkami
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-07, 21:02   #1380
mikonada
Zakorzenienie
 
Avatar mikonada
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 3 952
Dot.: Koty - część VIII

Cytat:
Napisane przez Gosia X Pokaż wiadomość
Słodkości , widać, że zmęczona. A widzisz kotek dał się utulić


Właśnie, koniecznie trzeba się dowiedzieć co z tą szczęką, bo pewnie dlatego mało je i jest taka chudziutka.
szkoda mi jej, aż serce się kraja...

Cytat:
Napisane przez CzekoladowyMus Pokaż wiadomość
Robiliscie rtg?
pewnie będziemy musieli, jutro zobaczymy co z morfologii krwi wyszło, nie zrobiła biochemii bo jest za chudziutka i nie miało co lecieć

daliśmy jej trochę gastro insterinal (łyżeczkę dosłownie a i tak wzięła kilka kęsów, połowa została) i jej z pyszczka wypadło kawałek, chyba zakrwawione odrobinę
dziś ma bardzo szerokie źrenice jakby była naćpana.. i miałam wrażenie jakby nie widziała tzn. łebkiem do miski nie trafiała itp
mikonada jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-04-10 10:30:47


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:09.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.