Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II - Strona 107 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-02-18, 09:40   #3181
maggie_grace
Zadomowienie
 
Avatar maggie_grace
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 303
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez gusia2011 Pokaż wiadomość
Wspominałam Wam, że na hostessę miałam iść. Idę od 24-27.02.
300zł netto, ale płatne do 21 dni! po zleceniu :/ zawsze coś.

A Wy jakie plany na dziś? Ja ostatnio zaczęłam ćwiczyć z braku zajęcia.
Wkurza mnie to, że po wykonanym zleceniu tyle trzeba czekać na pieniądze, jeszcze jak komuś są potrzebne na już to jest kłopot, jak nie są to jest mniejszy kłopot, ale fajnie byłoby mieć u siebie a nie czekać i czekać.

Ja też się zabrałam za ćwiczenia z braku zajęcia. I jeszcze za czytanie. A moje plany to wziąć się zaraz za ćwiczenia (bo raczej zostawiam na wieczór, kiedy mam ochotę jeszcze czytać i oglądać serial, a pasuje też iść spać), a potem coś poczytać.
__________________


maggie_grace jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 09:46   #3182
Pestka88
Zadomowienie
 
Avatar Pestka88
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 381
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cześć dziewczyny

Nie wiem jak u Was, ale u mnie piękna pogoda za oknem. Idę za chwilę na spacer

gusia2011 - powodzenia na rozmowie i nie myśl już o prezesie bucu, bo po co sobie szargać nerwy?

Unperfect - a mogłabyś mi podpowiedzieć na priv np. jak załatwiasz sobie pracę za granicą na wakacje? Bo zaczęłam właśnie przeglądać ogłoszenia i kombinować i jakaś rada by mi się przydała

A w planach mam przejrzenie ogłoszeń, spacer, jakieś jedzonko sobie wymyślić, obejrzeć jakiś film, a potem wieczorkiem na 2 godziny fitnessu idę Potem może jeszcze coś poczytam. Takie nudne, nijakie, przewidywalne i bezproduktywne życie bezrobotnej
__________________
"i może nie wiem czego chcę, ale czego nie chcę wiem!"



2014:

książki: 12
filmy: 70
"Fizyka rzeczy niemożliwych" Michio Kaku
"Epidemia" Robin Cook





miesiąc z hula hop: 2/30
Pestka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 09:54   #3183
maggie_grace
Zadomowienie
 
Avatar maggie_grace
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 303
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Pestka88 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny

Nie wiem jak u Was, ale u mnie piękna pogoda za oknem. Idę za chwilę na spacer
U mnie też pięknie, ale za nim wyjdę na zewnątrz muszę poćwiczyć, żeby wieczorem mieć czas na książkę lub serial.
__________________


maggie_grace jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 10:28   #3184
cvbdsgfdkdssasw
Zadomowienie
 
Avatar cvbdsgfdkdssasw
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 1 028
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Miałam już pisać, że nie mam żadnych planów, bo jestem bezrobotna i nic nie ma sensu bla bla bla. Ale pogoda jest ładna, wyjde sobie do sklepu, pospaceruję, pomarzę

Ech, spróbuję myśleć chociaż odrobinę pozytywnie. Może nasza gehenna naprawdę kiedyś się skończy?

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:26 ----------

Pestka, wysłałam Ci wiadomość na PW.
__________________
AnnPerfect
cvbdsgfdkdssasw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 10:41   #3185
Pestka88
Zadomowienie
 
Avatar Pestka88
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 381
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Unperfect Pokaż wiadomość
Miałam już pisać, że nie mam żadnych planów, bo jestem bezrobotna i nic nie ma sensu bla bla bla. Ale pogoda jest ładna, wyjde sobie do sklepu, pospaceruję, pomarzę

Ech, spróbuję myśleć chociaż odrobinę pozytywnie. Może nasza gehenna naprawdę kiedyś się skończy?

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:26 ----------

Pestka, wysłałam Ci wiadomość na PW.
Dzięki za wiadomość

Ja jestem dziś nastawiona entuzjastycznie do wszechświata Jest słonko, słyszę jakiegoś ptaka i w ogóle jakoś sielankowo się zrobiło

Poza tym wczoraj rozmawiałam z chłopakiem i mnie poinformował, że się zdecydował, że jak skończy studia, to jedziemy i ogarniemy przez ten czas wszystko, co mamy do ogarnięcia, czyli kursy językowe i certyfikaty, wizy, pieniądze na wyjazd, pracę... I na wakacje w tym roku do pracy też ze mną pojedzie. Niby tylko deklaracja, ale mi zszedł ciężar z barów, bo czuję, że nie zostałam z tym wszystkim sama i że we dwójkę to się da ogarnąć

Poza tym jeśli uda nam się po wakacjach znaleźć pracę, to zamieszkamy razem. Nieważne czy to będzie kawalerka, czy pokój w mieszkaniu studenckim - ważne, że oboje mamy na ten temat wspólną wizję.

I teraz już mi nie zależy na pracy biurowej. Biorę pierwszy telemarketing, który mi się nawinie, bo zakładam, że to na 4 miesiące, w lipcu chcemy jechać, więc bardziej się skupimy na szukaniu czegoś na wakacje. Ważne żeby jakaś kasa wpadała, będzie na wyjazd

I w ogóle jestem w szampańskim nastroju
__________________
"i może nie wiem czego chcę, ale czego nie chcę wiem!"



2014:

książki: 12
filmy: 70
"Fizyka rzeczy niemożliwych" Michio Kaku
"Epidemia" Robin Cook





miesiąc z hula hop: 2/30
Pestka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 10:43   #3186
cvbdsgfdkdssasw
Zadomowienie
 
Avatar cvbdsgfdkdssasw
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 1 028
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Ależ pozytywnie, Pestko

Wiecie, ja już trochę mam dość tego czekania, tej niewiedzy, strachu. Zastanawiam się poważnie nad pójściem do wrózki, czego nigdy wcześniej nie robiłam. Boję się jednak, ze powie mi coś strasznego. Z jednej strony chcę, z drugiej brak mi odwagi. W sumie chcialabym tylko, żeby powiedziała mi coś odnośnie pracy. I tyle.
__________________
AnnPerfect
cvbdsgfdkdssasw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 10:47   #3187
Kitty230
Raczkowanie
 
Avatar Kitty230
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 120
Unhappy Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Dziewczyny, u mnie też ładna pogoda.

Widzę, że znalazłyście sobie zajęcia z powodu takiej dużej ilości czasu wolnego.

Mnie za to nic się nie chce... Wstaje rano, i tak później wegetuję przed TV. Nigdzie nie wychodzę, bo w sumie nie mam tu znajomych (wszyscy na studiach lub mieszkają w innych miastach). Mój TŻ też jest z innego miasta, za to znalazł pracę u mnie w miasteczku. Czasem po jego pracy z nim się spotkam na godzinkę, a w weekend u niego lub u mnie. I tyle... I tak się toczy Potrafię cały tydzień z domu nie wychodzić, na nic nie mam ochoty, w niczym nie widzę sensu Zamiast uczyć się języka, no nie wiem, czytać książki (a mam ich trochę do przeczytania), uczyć się do egzaminu na prawko, to ja siedze i nic nie robię. Nie mam do niczego chęci ani zapału. Czekam tylko jak głupia na weekend, bo wtedy spotkam się z TŻ. Czuję, że się uwsteczniam... Mam dość takiego zycia! :-(
Myślicie, że to jakieś zalążki depresji?

Edytowane przez Kitty230
Czas edycji: 2014-02-18 o 10:48
Kitty230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 10:50   #3188
cvbdsgfdkdssasw
Zadomowienie
 
Avatar cvbdsgfdkdssasw
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 1 028
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Kitty, wiem co czujesz. To taki paradoks bezrobocia. Każdy krzyczy "Masz tyle wolnego czasu, rozwijaj się, to super okazja, wykorzystaj ten czas!". Z tym, że ten kto był bezrobotny, to wie, że dla bezrobotnego wstanie z łóżka, to ogromne wyzwanie. Przetrwanie dnia, to też wyzwanie. Wegetacja non stop. Ten, kto przez bezrobocie nie przeszedl, ten nie zrozumie. Człowiek bez pracy nie widzi sensu w niczym, wydaje mu się, że skoro dotychczasowe jego wysiłki poszły na marne i nie ma się pracy, to żadne kolejne wysiłki nie mają sensu i nie przyniosa efektów.
__________________
AnnPerfect
cvbdsgfdkdssasw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 11:12   #3189
Kitty230
Raczkowanie
 
Avatar Kitty230
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 120
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Unperfect Pokaż wiadomość
Kitty, wiem co czujesz. To taki paradoks bezrobocia. Każdy krzyczy "Masz tyle wolnego czasu, rozwijaj się, to super okazja, wykorzystaj ten czas!". Z tym, że ten kto był bezrobotny, to wie, że dla bezrobotnego wstanie z łóżka, to ogromne wyzwanie. Przetrwanie dnia, to też wyzwanie. Wegetacja non stop. Ten, kto przez bezrobocie nie przeszedl, ten nie zrozumie. Człowiek bez pracy nie widzi sensu w niczym, wydaje mu się, że skoro dotychczasowe jego wysiłki poszły na marne i nie ma się pracy, to żadne kolejne wysiłki nie mają sensu i nie przyniosa efektów.

Teraz jeszcze nie będzie tak tragicznie, bo ferie się skończyły i będę miała korepetycje. Za to w ferie no normalnie katorga

---------- Dopisano o 11:11 ---------- Poprzedni post napisano o 11:08 ----------



---------- Dopisano o 11:12 ---------- Poprzedni post napisano o 11:11 ----------

Cytat:
Napisane przez Unperfect Pokaż wiadomość
Ależ pozytywnie, Pestko

Wiecie, ja już trochę mam dość tego czekania, tej niewiedzy, strachu. Zastanawiam się poważnie nad pójściem do wrózki, czego nigdy wcześniej nie robiłam. Boję się jednak, ze powie mi coś strasznego. Z jednej strony chcę, z drugiej brak mi odwagi. W sumie chcialabym tylko, żeby powiedziała mi coś odnośnie pracy. I tyle.
Dzisiaj mi się sniło, że byłam u wróżki, ale w sumie to nie pamiętam co. Swoją drogą to nie wiem czy są takie, które powiedzą prawdę i coś w ogóle wiedzą w tej materii. Mimo, iż różne rzeczy słyszałam na temat wróżek, to mnie się tylko kojarzą z wyłudzaniem pieniędzy.
Kitty230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 11:14   #3190
cvbdsgfdkdssasw
Zadomowienie
 
Avatar cvbdsgfdkdssasw
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 1 028
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Ja słyszałam o wróżkach, które biorą "co łaska", są stare i podobno właśnie takie znają się na rzeczy. Na pewno nie te, które mają cennik, ewentualnie takie na sms...Słyszałam, że sporo sprawdza się z rzeczy, które mówią takie wróżki, co nie zmienia faktu, że i tak za bardzo się boję. Jakby powiedziała mi coś demotywującego, to już w ogóle bym się nie pozbierała.
__________________
AnnPerfect
cvbdsgfdkdssasw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 11:16   #3191
Kitty230
Raczkowanie
 
Avatar Kitty230
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 120
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

I tak w ogóle to wysłałam te zdjęcia z ogłoszenia o hostessę, bo koleś stwierdził, że moga być dwa zdjęcia.

Jestem już tak strasznie zdesperowana... Cztery dni na promocji po 8h, wpadną te trzy stówki. A naprawdę potrzebuję kasy

---------- Dopisano o 11:16 ---------- Poprzedni post napisano o 11:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Unperfect Pokaż wiadomość
Ja słyszałam o wróżkach, które biorą "co łaska", są stare i podobno właśnie takie znają się na rzeczy. Na pewno nie te, które mają cennik, ewentualnie takie na sms...Słyszałam, że sporo sprawdza się z rzeczy, które mówią takie wróżki, co nie zmienia faktu, że i tak za bardzo się boję. Jakby powiedziała mi coś demotywującego, to już w ogóle bym się nie pozbierała.
U mnie w mieścinie przyjmuje wróżka, i bierze co łaska, wiele osób mi mówiło, że wszystko co im mówiła się sprawdziło.
Kitty230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 11:28   #3192
Pestka88
Zadomowienie
 
Avatar Pestka88
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 381
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Kitty230 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, u mnie też ładna pogoda.

Widzę, że znalazłyście sobie zajęcia z powodu takiej dużej ilości czasu wolnego.

Mnie za to nic się nie chce... Wstaje rano, i tak później wegetuję przed TV. Nigdzie nie wychodzę, bo w sumie nie mam tu znajomych (wszyscy na studiach lub mieszkają w innych miastach). Mój TŻ też jest z innego miasta, za to znalazł pracę u mnie w miasteczku. Czasem po jego pracy z nim się spotkam na godzinkę, a w weekend u niego lub u mnie. I tyle... I tak się toczy Potrafię cały tydzień z domu nie wychodzić, na nic nie mam ochoty, w niczym nie widzę sensu Zamiast uczyć się języka, no nie wiem, czytać książki (a mam ich trochę do przeczytania), uczyć się do egzaminu na prawko, to ja siedze i nic nie robię. Nie mam do niczego chęci ani zapału. Czekam tylko jak głupia na weekend, bo wtedy spotkam się z TŻ. Czuję, że się uwsteczniam... Mam dość takiego zycia! :-(
Myślicie, że to jakieś zalążki depresji?
To prawda, ja więcej konstruktywnych rzeczy robiłam po 10 godzinach pracy i 3 godzinach dojazdu w dwie strony (czyli 13 godzin poza domem), niż robię teraz. Leciałam na fitness się odstresować, w autobusie czytałam, słuchałam jakiś słuchowisk po angielsku, miałam porządek na swojej przestrzeni i w ogóle jakoś tak byłam bardziej zorganizowana niż teraz, kiedy mam do zagospodarowania 24 godziny doby.

Ale ja się staram zmuszać do jakiś aktywności. To jest chyba tak, że mózg po prostu potrzebuje bodźców, jak nic nie robisz to przysypia. Dlatego tak dobrze człowiekowi na wszystko robi np. wyjazd na tydzień wakacji gdzieś w nieznane tereny
__________________
"i może nie wiem czego chcę, ale czego nie chcę wiem!"



2014:

książki: 12
filmy: 70
"Fizyka rzeczy niemożliwych" Michio Kaku
"Epidemia" Robin Cook





miesiąc z hula hop: 2/30
Pestka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 11:36   #3193
Kitty230
Raczkowanie
 
Avatar Kitty230
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 120
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Pestka88 Pokaż wiadomość
To prawda, ja więcej konstruktywnych rzeczy robiłam po 10 godzinach pracy i 3 godzinach dojazdu w dwie strony (czyli 13 godzin poza domem), niż robię teraz. Leciałam na fitness się odstresować, w autobusie czytałam, słuchałam jakiś słuchowisk po angielsku, miałam porządek na swojej przestrzeni i w ogóle jakoś tak byłam bardziej zorganizowana niż teraz, kiedy mam do zagospodarowania 24 godziny doby.

Ale ja się staram zmuszać do jakiś aktywności. To jest chyba tak, że mózg po prostu potrzebuje bodźców, jak nic nie robisz to przysypia. Dlatego tak dobrze człowiekowi na wszystko robi np. wyjazd na tydzień wakacji gdzieś w nieznane tereny
Ja podobnie, potrafiłam dużo więcej dla siebie zrobić, jak pracowałam, a również nie było mnie w domu około 10 godzin. Teraz nie potrafię do niczego się zmotywować.
Kitty230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 11:42   #3194
maggie_grace
Zadomowienie
 
Avatar maggie_grace
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 303
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Unperfect Pokaż wiadomość
Ja słyszałam o wróżkach, które biorą "co łaska", są stare i podobno właśnie takie znają się na rzeczy. Na pewno nie te, które mają cennik, ewentualnie takie na sms...Słyszałam, że sporo sprawdza się z rzeczy, które mówią takie wróżki, co nie zmienia faktu, że i tak za bardzo się boję. Jakby powiedziała mi coś demotywującego, to już w ogóle bym się nie pozbierała.
Moja mama z koleżanką poszły sobie kiedyś do wróżki (oczywiście traktowały to przymrużeniem oka ) i mojej mamie się sprawdziło, także coś w tym jest.
__________________


maggie_grace jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 11:44   #3195
Kitty230
Raczkowanie
 
Avatar Kitty230
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 120
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Dziewczyny, co sądzicie o wolontariacie za granicą? Czy któraś orientuje się ile środków mniej więcej trzeba zgromadzić na taki wyjazd np. do UK?
Kitty230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 12:08   #3196
redangels
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 134
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Bałbym się iść do wróżki z jednego powodu, że wywróży mi śmierć moją, kogoś bliskiego albo chorobę. Gdyby temat śmierci , chorób omijała to bym poszła.
redangels jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 12:10   #3197
Kitty230
Raczkowanie
 
Avatar Kitty230
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 120
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez redangels Pokaż wiadomość
Bałbym się iść do wróżki z jednego powodu, że wywróży mi śmierć moją, kogoś bliskiego albo chorobę. Gdyby temat śmierci , chorób omijała to bym poszła.
Zawsze chyba można poprosić, żeby takich tematów nie poruszała?
Kitty230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 12:15   #3198
maggie_grace
Zadomowienie
 
Avatar maggie_grace
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 303
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Kitty230 Pokaż wiadomość
Zawsze chyba można poprosić, żeby takich tematów nie poruszała?
A ona wtedy na to: "To w takim razie nie mam pani nic do powiedzenia." Żart oczywiście, w każdym razie, sama bym się wybrała tylko mnie powstrzymuje to, że potwierdzi wszystkie moje obawy.
__________________


maggie_grace jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 12:20   #3199
bianca30
Raczkowanie
 
Avatar bianca30
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 381
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez dziewczyna100 Pokaż wiadomość
Teraz w moim urzedzie jest sporo staży i szczerze liczę a raczej nie przyjmuję takiej opcji że mnie nie wezmą gdzieś. Mam wykształcenie całkiem duże doświadczenie i w sumie to może odstraszać bo na staż zazwyczaj bierze się osoby które mają sie dopiero "uczyć" Ja już swoją naukę mam dawno za sobą. Ale skończe staż i co dalej ofert pracy w moim mieście nie ma ... W okolicznych też nie wiem co dalej robić ze swoim życiem Dzisiaj miałam strasznie zły dzień bo zdałam sobie że lata lecą a ja dalej tkwie w miejscu ... albo i się cofam

...
Ja mam tak samo... Po raz kolejny dosłownie dopraszam się o staż jakikolwiek. Byleby coś mieć. Ale nigdy w życiu jeszcze nie było mi tak trudno. Paradoksalnie! To przecież nie jest mój pierwszy staż, a czuję że trudniej je zdobyć niż parę lat temu. Zwykle jak już ktoś wyrażał zgodę na odbycie przeze mnie stażu to to wychodziło. A teraz przechodzę kilka rekrutacji, jeżdżę jak głupia, stresuję się i w raz nie wiem czy w ogóle mnie zechcą, a nawet jak zechcą to nie mogą dać warunku zatrudnienia więc i tak pewnie nic z tego nie będzie.
W innym miejscu biorą mnie na godziny sprawdzające (na staż!!!). Siedzę i zajmuję się dokumentami pań tam pracujących przez parę godzin, gdzieś tam przy ich biurkach i jak sobie pomyślę, że tak miałoby być przez kilka m-cy stażu to przerażenie mnie ogarnia. A pracodawca nawet jeszcze się nie zdecydował czy w ogóle potrzebuje kogoś na staż! Bo do pracy to na pewno nie...
W ogóle to przeraża mnie trochę, że próbuję łapać kilka srok za ogon i kombinuję w tym samym czasie staże w kilku miejscach, ale z drugiej strony tłumaczę sobie, że koniec sentymentów! Pracodawcy nami się nie przejmują, odwlekają w czasie decyzje więc ja mam czekać aż jeden się zdecyduje na tak lub nie i dopiero potem działać u następnego? Stracę mnóstwo czasu i szans. Oczywiście jest wielce prawdopodobne, że żadna z tych opcji mi nie wyjdzie, ale przynajmniej jeżdżę na rozmowy, działam, mam bardziej zorganizowane ostatnich kilka dni.
Będą tylko jaja jak obaj pracodawcy złożą na mnie wnioski w tym samym czasie ;-) Wiecie, czy w ogóle tak można?

Ale szczerze jestem przerażona, że mam nawet takie problemy i ciągłą niepewność jeśli chodzi o staż (przecież to nie jest mój pierwszy). Jakieś doświadczenie już przecież mam. Pracodawcy nie chcą dać nawet gwarancji zatrudnienia na papierku, nic nie będą za mnie płacić, zyskują dodatkowe ręce do pracy, a w raz tak trudno im podjąć decyzję. To jak ja mam znaleźć normalną pracę w tym chorym kraju? Gdzie ktoś mi będzie płacił wynagrodzenie od siebie? Jestem w szoku. I chyba niedługo to nawet o to, by ktoś dał nam zajęcie za darmo, charytatywnie dla zabicia czasu, trzeba będzie się prosić...

A propo marzeń... To tak od wczoraj sobie siedzę i marzę, że chciałabym w koncu czuć się chcianą w pracy, mieć swoje miejsce. Całe moje doświadczenie zawodowe to głównie staże, umowy zlecenia i zastępstwo. Wszedzie i zawsze żyłam w przeświadczeniu, że na dłużej mnie nie chcą, że jestem tylko tymczasową "zapchajdziurą", murzynem do roboty w okresach największej pracy do wykonania, a jak skończy się mój czas to mi podziękują albo moje miejsce zajmie ktoś inny. Mam już dosyć siedzenia za dostawionym do innego pracownika stolikiem czy biurkiem, bycia dodatkiem dla innego pracownika lub jego substytutem. Tak bardzo marzy mi się swoje własne miejsce w pracy: biurko, komputer, moje jasno określone obowiązki, umowa o pracę. Wiem, że nikt dzisiaj nie może być pewny swojej pracy dożywotnio, ale posiadanie umowy o pracę, a umowy stażu/zastępstwa/zlecenia to naprawdę spora różnica jak dla mnie. Przy tej pierwszej możesz poczuć się trochę pewniej, rozgościć w pracy - jakkolwiek długa by ona miała być. Przy drugiej od razu tyka Ci zegar i odmierza czas jak w wojsku, bo wiesz, że jesteś tylko na chwilę... Lepsze to niż nic, ale i tak już jestem tym zmęczona. Tym bardziej, jak muszę się aż tak prosić teraz o głupi staż... Chciałoby się rzucić to wszystko w diabły szczerze mówiąc. Można by czekać na wymarzoną pracę, ale z drugiej strony chcę jak najmniej siedzieć na tym durnym bezrobociu, bo zamieniam się w obojętne na wszystko zombie i strasznie się z tym czuję.
Ale próbując dostać się na staż i chodząc na te próbne dni, naprawdę zazdroszczę tym laskom (pewnie w moim wieku albo nawet młodszym), że mają to swoje miejsce w pracy, tę pewną swobodę, której ja nie czuję i może nigdy nie będzie mi dana. Co jest w nich takiego szczególnego, że mają już tą stabilizację, a co ze mną jest nie tak, że jej nie mam?
bianca30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 12:55   #3200
nikita343
Zakorzenienie
 
Avatar nikita343
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 3 535
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez bianca30 Pokaż wiadomość
Ja mam tak samo... Po raz kolejny dosłownie dopraszam się o staż jakikolwiek. Byleby coś mieć. Ale nigdy w życiu jeszcze nie było mi tak trudno. Paradoksalnie! To przecież nie jest mój pierwszy staż, a czuję że trudniej je zdobyć niż parę lat temu. Zwykle jak już ktoś wyrażał zgodę na odbycie przeze mnie stażu to to wychodziło. A teraz przechodzę kilka rekrutacji, jeżdżę jak głupia, stresuję się i w raz nie wiem czy w ogóle mnie zechcą, a nawet jak zechcą to nie mogą dać warunku zatrudnienia więc i tak pewnie nic z tego nie będzie.
W innym miejscu biorą mnie na godziny sprawdzające (na staż!!!). Siedzę i zajmuję się dokumentami pań tam pracujących przez parę godzin, gdzieś tam przy ich biurkach i jak sobie pomyślę, że tak miałoby być przez kilka m-cy stażu to przerażenie mnie ogarnia. A pracodawca nawet jeszcze się nie zdecydował czy w ogóle potrzebuje kogoś na staż! Bo do pracy to na pewno nie...
W ogóle to przeraża mnie trochę, że próbuję łapać kilka srok za ogon i kombinuję w tym samym czasie staże w kilku miejscach, ale z drugiej strony tłumaczę sobie, że koniec sentymentów! Pracodawcy nami się nie przejmują, odwlekają w czasie decyzje więc ja mam czekać aż jeden się zdecyduje na tak lub nie i dopiero potem działać u następnego? Stracę mnóstwo czasu i szans. Oczywiście jest wielce prawdopodobne, że żadna z tych opcji mi nie wyjdzie, ale przynajmniej jeżdżę na rozmowy, działam, mam bardziej zorganizowane ostatnich kilka dni.
Będą tylko jaja jak obaj pracodawcy złożą na mnie wnioski w tym samym czasie ;-) Wiecie, czy w ogóle tak można?

Ale szczerze jestem przerażona, że mam nawet takie problemy i ciągłą niepewność jeśli chodzi o staż (przecież to nie jest mój pierwszy). Jakieś doświadczenie już przecież mam. Pracodawcy nie chcą dać nawet gwarancji zatrudnienia na papierku, nic nie będą za mnie płacić, zyskują dodatkowe ręce do pracy, a w raz tak trudno im podjąć decyzję. To jak ja mam znaleźć normalną pracę w tym chorym kraju? Gdzie ktoś mi będzie płacił wynagrodzenie od siebie? Jestem w szoku. I chyba niedługo to nawet o to, by ktoś dał nam zajęcie za darmo, charytatywnie dla zabicia czasu, trzeba będzie się prosić...

A propo marzeń... To tak od wczoraj sobie siedzę i marzę, że chciałabym w koncu czuć się chcianą w pracy, mieć swoje miejsce. Całe moje doświadczenie zawodowe to głównie staże, umowy zlecenia i zastępstwo. Wszedzie i zawsze żyłam w przeświadczeniu, że na dłużej mnie nie chcą, że jestem tylko tymczasową "zapchajdziurą", murzynem do roboty w okresach największej pracy do wykonania, a jak skończy się mój czas to mi podziękują albo moje miejsce zajmie ktoś inny. Mam już dosyć siedzenia za dostawionym do innego pracownika stolikiem czy biurkiem, bycia dodatkiem dla innego pracownika lub jego substytutem. Tak bardzo marzy mi się swoje własne miejsce w pracy: biurko, komputer, moje jasno określone obowiązki, umowa o pracę. Wiem, że nikt dzisiaj nie może być pewny swojej pracy dożywotnio, ale posiadanie umowy o pracę, a umowy stażu/zastępstwa/zlecenia to naprawdę spora różnica jak dla mnie. Przy tej pierwszej możesz poczuć się trochę pewniej, rozgościć w pracy - jakkolwiek długa by ona miała być. Przy drugiej od razu tyka Ci zegar i odmierza czas jak w wojsku, bo wiesz, że jesteś tylko na chwilę... Lepsze to niż nic, ale i tak już jestem tym zmęczona. Tym bardziej, jak muszę się aż tak prosić teraz o głupi staż... Chciałoby się rzucić to wszystko w diabły szczerze mówiąc. Można by czekać na wymarzoną pracę, ale z drugiej strony chcę jak najmniej siedzieć na tym durnym bezrobociu, bo zamieniam się w obojętne na wszystko zombie i strasznie się z tym czuję.
Ale próbując dostać się na staż i chodząc na te próbne dni, naprawdę zazdroszczę tym laskom (pewnie w moim wieku albo nawet młodszym), że mają to swoje miejsce w pracy, tę pewną swobodę, której ja nie czuję i może nigdy nie będzie mi dana. Co jest w nich takiego szczególnego, że mają już tą stabilizację, a co ze mną jest nie tak, że jej nie mam?
Dokładnie też sie tak czuje wprawdzie miałam staż oraz dwie umowy o pracę- ale zawsze na czas określony bo jakaś pracownica była w ciaży/na macierzyńskim i potrzebowali do pomocy a miejsce trzymali dla niej.
__________________

nikita343 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 13:14   #3201
gwiazdeczka172
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdeczka172
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: B.
Wiadomości: 10 078
GG do gwiazdeczka172
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Hej Dziewczyny

U mnie w sumie nic nowego, zadzwoniłam do tego faceta że jestem zainteresowana, teraz mam czekać na kontakt od niego. Ciekawe czy ostatecznie mnie wybierze

Byłam dzisiaj w mieście, chciałam sobie szpilki czerwone kupić bo 1 marca idziemy na zabawę ostatkową, sukienkę mam z lumpa, brakuje mi tylko butów, ale nie znalazłam niczego ciekawego

Wieczorem lecę na zumbę, a tak to nie mam planów, muszę zaproszenia ślubne robić
__________________
21.06.2008 03.09.2011



Wymiana
gwiazdeczka172 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 13:21   #3202
Kitty230
Raczkowanie
 
Avatar Kitty230
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 120
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez gwiazdeczka172 Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny

U mnie w sumie nic nowego, zadzwoniłam do tego faceta że jestem zainteresowana, teraz mam czekać na kontakt od niego. Ciekawe czy ostatecznie mnie wybierze

Byłam dzisiaj w mieście, chciałam sobie szpilki czerwone kupić bo 1 marca idziemy na zabawę ostatkową, sukienkę mam z lumpa, brakuje mi tylko butów, ale nie znalazłam niczego ciekawego

Wieczorem lecę na zumbę, a tak to nie mam planów, muszę zaproszenia ślubne robić
Przejrzałam Twoje kartki. Piękne są.

Istnieje szansa żeby kiedyś u Ciebie zamówić taki pakiet? (zaproszenia + zawieszki)
Kitty230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 14:50   #3203
kicimordka
Raczkowanie
 
Avatar kicimordka
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez BioIvO Pokaż wiadomość
Ty się ciesz, bo widocznie niezły lachon z ciebie
No nie wiem... Na takową do jednego nie wyglądam, ale najwidoczniej tak mnie widzą pracodawcy.

Idę na tę rozmowę zaraz. Normalnie bym się bała, ale szczerze? Już mi wszystko jedno.

Dołączam się do pytania o kartki . Cudne są!

Edytowane przez kicimordka
Czas edycji: 2014-02-18 o 14:52
kicimordka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 14:59   #3204
Kitty230
Raczkowanie
 
Avatar Kitty230
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 120
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez kicimordka Pokaż wiadomość
No nie wiem... Na takową do jednego nie wyglądam, ale najwidoczniej tak mnie widzą pracodawcy.

Idę na tę rozmowę zaraz. Normalnie bym się bała, ale szczerze? Już mi wszystko jedno.

Dołączam się do pytania o kartki . Cudne są!
Powodzenia!
Kitty230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 15:25   #3205
gwiazdeczka172
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdeczka172
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: B.
Wiadomości: 10 078
GG do gwiazdeczka172
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Kitty230 Pokaż wiadomość
Przejrzałam Twoje kartki. Piękne są.

Istnieje szansa żeby kiedyś u Ciebie zamówić taki pakiet? (zaproszenia + zawieszki)
Dziękuję
Pewnie jakby co zapraszam
Właśnie teraz mam do robienia takie pakiety - właśnie kończę 40 zaproszeń muszę jeszcze 40 zawieszek zrobić i później dla kuzynostwa 40 zaproszeń i 50 zawieszek

---------- Dopisano o 15:25 ---------- Poprzedni post napisano o 15:20 ----------

A jeszcze się pochwalę dziełami mojej mamy kiedyś robiła ze mną kartki, a teraz bawi sie głównie z techniką kanzashi i robi piękne opaski

http://www.wycinanki-wyklejanki.blogspot.com/
__________________
21.06.2008 03.09.2011



Wymiana
gwiazdeczka172 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 15:36   #3206
Kitty230
Raczkowanie
 
Avatar Kitty230
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 120
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez gwiazdeczka172 Pokaż wiadomość
Dziękuję
Pewnie jakby co zapraszam
Właśnie teraz mam do robienia takie pakiety - właśnie kończę 40 zaproszeń muszę jeszcze 40 zawieszek zrobić i później dla kuzynostwa 40 zaproszeń i 50 zawieszek

---------- Dopisano o 15:25 ---------- Poprzedni post napisano o 15:20 ----------

A jeszcze się pochwalę dziełami mojej mamy kiedyś robiła ze mną kartki, a teraz bawi sie głównie z techniką kanzashi i robi piękne opaski

http://www.wycinanki-wyklejanki.blogspot.com/
Macie talent

Opaski i szkatułka - cudo
Kitty230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 15:37   #3207
Chloe_7
Raczkowanie
 
Avatar Chloe_7
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 214
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Wszędzie tylko telemarketing, przedstawiciel handlowy powoli zaczynam tracić nadzieje...
Chloe_7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 15:39   #3208
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Wyciągnęłam książki z języków (angielski, hiszpański i norweski) będę szlifować umiejętności twarde :P no i odświeżę offica bo w sumie rozbudowanych opcji excela i power pointa nie używałam od 2 lat. Oby mi zapał nie padł
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 15:43   #3209
pegi sue
Raczkowanie
 
Avatar pegi sue
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Warszawskie Słoikowo
Wiadomości: 91
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Jestem taka zła i po części załamana. Tak czytając wypowiedzi osób bez pracy i w oparciu o moje. To takie smutne, zarówno brak pracy, jak i wynagrodzenia gdy praca się pojawi. I wszystko z łaską i najchętniej ze słowami pracodawcy na ustach, ciesz się, że w ogóle ktoś cie chce, nawet za 500zł.

Ja niby dostałam tę pracę, dziś dostałam skierowanie na badania. Ale wcale się nie cieszę. Na pierwszej rozmowie niby miało być cacy a teraz jak konkrety to już tak: stałe wynagrodzenie podzielili na podstawę plus premię uznaniową (za samą podstawę się nie utrzymam), z pracy w windykacji sądowej (papierkowej) plus doraźnie telefony zrobiło się na odwrót (nawet na skierowaniu na badanie napisany opis stanowiska: rozmowa z klientem, windykacja telefoniczna, praca na słuchawkach)- podczas gdy jak ognia unikałam wszelkiej pracy na słuchawkach; badania mogę zrobić za tydzień- wolny termin, ale już od czwartku muszę pracować- czyli początek na czarno, a do tego praca w takich godzinach, ze szukanie innej pracy jest wykluczone: czyli utknę w pracy, w której a)dużo nie zarobię b)nie rozwinę się c)w pracy na słcuhawkach w windykacji, co jest okropne.

Pewnie pomyślicie, że wymyślam, zamiast się cieszyć. Być może. Ale płakać mi się chce, bo w studia włożyłam dużo pieniędzy (zarówno szkoła jak i utrzymanie w wawie) i mnóstwo pracy i energii, musiałam łączyć z pracą i też nie najlepsze sytuacje rodzinne i chciałam wreszcie zacząć od nowa, normalnie, po ludzku, w fajnej pracy, z godziwą pensją a znowu utknę w miejscu i nie ruszę do przodu. A zamiast wymarzonej pracy prawnika ląduje w pracy na słuchawce strasząc ludzi sądem w większości o przedawnione długi.
pegi sue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-18, 15:54   #3210
Pestka88
Zadomowienie
 
Avatar Pestka88
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 381
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Kitty230 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, co sądzicie o wolontariacie za granicą? Czy któraś orientuje się ile środków mniej więcej trzeba zgromadzić na taki wyjazd np. do UK?
Cytat:
Napisane przez pegi sue Pokaż wiadomość
Jestem taka zła i po części załamana. Tak czytając wypowiedzi osób bez pracy i w oparciu o moje. To takie smutne, zarówno brak pracy, jak i wynagrodzenia gdy praca się pojawi. I wszystko z łaską i najchętniej ze słowami pracodawcy na ustach, ciesz się, że w ogóle ktoś cie chce, nawet za 500zł.

Ja niby dostałam tę pracę, dziś dostałam skierowanie na badania. Ale wcale się nie cieszę. Na pierwszej rozmowie niby miało być cacy a teraz jak konkrety to już tak: stałe wynagrodzenie podzielili na podstawę plus premię uznaniową (za samą podstawę się nie utrzymam), z pracy w windykacji sądowej (papierkowej) plus doraźnie telefony zrobiło się na odwrót (nawet na skierowaniu na badanie napisany opis stanowiska: rozmowa z klientem, windykacja telefoniczna, praca na słuchawkach)- podczas gdy jak ognia unikałam wszelkiej pracy na słuchawkach; badania mogę zrobić za tydzień- wolny termin, ale już od czwartku muszę pracować- czyli początek na czarno, a do tego praca w takich godzinach, ze szukanie innej pracy jest wykluczone: czyli utknę w pracy, w której a)dużo nie zarobię b)nie rozwinę się c)w pracy na słcuhawkach w windykacji, co jest okropne.

Pewnie pomyślicie, że wymyślam, zamiast się cieszyć. Być może. Ale płakać mi się chce, bo w studia włożyłam dużo pieniędzy (zarówno szkoła jak i utrzymanie w wawie) i mnóstwo pracy i energii, musiałam łączyć z pracą i też nie najlepsze sytuacje rodzinne i chciałam wreszcie zacząć od nowa, normalnie, po ludzku, w fajnej pracy, z godziwą pensją a znowu utknę w miejscu i nie ruszę do przodu. A zamiast wymarzonej pracy prawnika ląduje w pracy na słuchawce strasząc ludzi sądem w większości o przedawnione długi.
A nie masz możliwości rzucenia pracy w wakacje i wyjazdu gdzieś dorobić, żeby mieć kasę na spokojne szukanie pracy po powrocie? Rozumiem co masz na myśli z tym "utknięciem" też się tego boję.
__________________
"i może nie wiem czego chcę, ale czego nie chcę wiem!"



2014:

książki: 12
filmy: 70
"Fizyka rzeczy niemożliwych" Michio Kaku
"Epidemia" Robin Cook





miesiąc z hula hop: 2/30
Pestka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-06-16 00:21:10


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:42.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.