Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII - Strona 35 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-03-19, 20:33   #1021
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Zeberka jaki brzuszek
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-19, 20:56   #1022
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 771
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość
Odmawiam sama, już drugą Mój mąż bardzo religijny, ale raczej nie znalazłby czasu, tym bardziej żebyśmy oboje się zgrali.
My mamy jedną intencję nowenny i modlimy oddzielnie, czasem tylko wybieramy wspólną godzinę modlitwy

Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość

Mam chrapkę na taka patelnię, tym bardziej, że właśnie przymierzem się do nowej.
W sumie jakiegoś robala zawsze bym znalazła, może nawet turkucia, trzeba by tylko mrożonkę Hortexu kupić.... A kto by mi udowodnił, że to robal z mojego ogródka
spryciura

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość


przepraszam, że tak po łebkach, ale nie wyrabiam już...padam na twarz...lecę do łóżka...
rena, co się dzieje?

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Agatko Wiem, że nie powinnam narzekać, ale ostatnio martwię się o wszystko. Wszystko przez zbliżającą się wizytę, boję się czy jest ok. Stasio rozrabia ostatnio, ciężko za nim nadążyć, na dodatek zbliżają się urodziny Aniołka i wspomnienia wracają
fioluśku a który to u Ciebie tc?

---------- Dopisano o 20:56 ---------- Poprzedni post napisano o 20:35 ----------

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
kucyku- wstawiam z dedykacją dla Ciebie- moje wspomnienia z pakowania
zeberko, śliczny brzuszek
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-19, 23:10   #1023
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;45653146]Dziewczyny HELP...
Co ja mam dawać dziecku do jedzenia?
Dotychczas jedliśmy:
rano mleko
obiadek duży słoiczek
kasza jaglana na 100 ml wody+pół słoiczka owoców
kaszka mleczno-ryżowa Bobovita - i tu jest problem, bo jadł tylko połowę
mleko i w nocy mleko

Nie chciał tej kaszki wieczorem, więc mu dałam rano - też zjadł z krzywieniem się tylko połowę i na dodatek teraz nie chce mleka
Ja już nie mam tyle mleka, żeby mu zastąpić cały ten posiłek znowu mlekiem.
Co zatem mogę podawać jeszcze dziecku, które za chwilę kończy 9 miesięcy? Proszę, podajcie mi jakieś przykłady, co dawałyście w tym wieku [/QUOTE]

nie pamiętam jak stoicie z produktami, ale:
- jogurt/twarożek z owocami, u nas do tej pory słoiczkowe, od wczoraj zwykłe
- kiesiel na bobofrucie, albo ze startym jabłkiem lub innym owocem (bezpieczne bo owoc zagotowany)
- budyń (z żółtkiem i mm)
- same owoce jako deser, np. duży słoiczek
- owoce z biszkoptem
- owoce z kaszką/kleikiem jako dodatkiem na ok 30 ml wody(?)

możesz też najzwyczajniej pokombinować z konsystencją czy temperaturą tego co dajesz teraz. nie idą jakieś zęby? może za ciepłe dla niego? może rzadsza kaszka z butli jeśli nie chce łyżeczką jeść?

napisz może godzinowo i po kolei jak wygląda jego jedzenie. jaki jest odstęp między kaszą a kaszą? może ma taką porę dnia kiedy nie potrzebuje za bardzo kalorii? (J. po południu nie potrzebuje, na deser (osobny posiłek) wystarczją mu same owoce, kisiel, owoce z jogurtem).

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Monika, ma to zbilansowane, na pewno Ci coś podpowie.
ja już utknęłam. brakuje mi pomysłów dostosowanych do potrzeb J. (ale co wiem to podpowiem).

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Dziewczyny my od wczoraj wieczora jesteśmy w domu.Wyobrazcie sobie ze facet od tej idiotki groził tżtowiByło tak duszno w sali że otwieraliśmy drzwi na korytarz jak we wszystkich salach.Ją szlag trafiał.Potem po prostu yszła i za jakieś 30 minut przyszła pielgniarka czy jest między nami jakiś problem.Więc my swoją wersje.Nie wiem gdzie była idiotka ale na sale bała sie wrócic.Przyszedł jej facet zaczął się nas drzeć że teaz on mówi.I taki tekst"Zasady nie rozmawiacie tutaj,maż wychodzi o 19:00(dodam że nie ma limitu odwiedzin) "i jeszcze jakieś ine z d.upy zasady.To ja cos na niego eyskoczyłam a on do mnie"To czemu dziecko nie śpi"ja mu"Bo tak sobie wychowaliście ze nawet słowa nie można przy dziecku powiedzieć"A on mi:Takich dzieci się NIE WYCHOWUJE"Tż trzymał Domisia na rękach i też coś gadał debilowi a ten podszedł do niego i taki tekst"Chłoptasiu bo się krzywda stanie".Wyszliśmy z sali mówie tżtowi że ja tu dziś nie śpi bo oni są niezrównoważeni i boje się o Dominika.Poszliśmydo pielęgniarek opowiedzieć jego teksty powiedziały że tak nie może być ale najlepiej żebyśmy wyszli na żadanie skoro i tak byliśmy przeznaczeni do wyjścia rano.Bo nie chciały nas dawać na inną sale gdzie były dzieci ze świeżymi chorobami.Przyszedł lekarz czy wzywamy policje.Gdyby nie było pózno było koło 20:00 i Domiś był już zmęczony to byśmy we wezwali.Ale pomyśleliśmy sobie z tżtem że zanim przyjadą wszystko spiszą to o której my będziemy w domu a Domiś był już bardzo słaby.Tak więc wyszliśmy na żądanie.Tż teraz musiał pójść z małym do lekarza po kontyuacja antybiotyku w domu.Tak powiedział ten lekarz w szpitalu żemimo że jest wszystko ok,on zaleca podejście do swojego pediatry i branie antybiotyku jeszcze 2-3 dni.
Dobrze, że w domu jesteście.

Muszę to napisać. J. też by nie mógł spac gdyby ktoś nad nim rozmawiał, inne dziecko się wierciło, płakało, itp. To wcale nie jest kwestia wychowania. Od początku normalnie rozmawialismy jak J. spał. Do czasu kolek, od tamtej pory sen ma bardzo delikatny, jak był w wieku Dominika już dawno nie mogłam usiąść na żadnej ławce na dworze, bo oczy od razu otwierał, musiał być w ruchu, w domu spał już wtedy w ciszy. Uwierz mi, że patrząc na zanoszące się godzinami od płaczu dziecko stworzysz mu idealne warunki by przespało choć chwilę zanim znów przerażone podskoczy jak tylko coś w brzuszku się przesunie albo cokolwiek. Szczerze mówiąc to nie wiem co bym zrobiła z J. w razie szpitala, jak by spał..

---------- Dopisano o 00:10 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:57 ----------

Cytat:
Napisane przez ladypurple Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ja mam taki problem.
Kurde, nie wiem czy to normalne.. W poniedziałek byłam na USG, okazało się, że wszystko dobrze się wyczyściło.. i pani doktor powiedziała, że bez problemu możemy już zacząć współżyć, bo krwawienie się skończyło.. Ucieszyłam się na tą myśl.. Ale tylko do momentu, aż mój TŻ się chciał do mnie zbliżyć.. Nie wiem czemu.. ale mam jakąś blokadę. Dziś już środa, on się stara.. a ja nie chcę.. nie umiem. Czy to normalne? Kurde.. strasznie mi głupio i strasznie mi go żal.. A boję się, że on może tego do końca nie zrozumieć..
to jest normalne.. ja długo nie miałam żadnej ochoty, tż to zaakceptował..

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Monika, kukurydzę. W składzie tych chrupek ( co w sumie celowo jadłam) jest 100% mączki kukurydzianej.

A u Was to pewńie faktycznie jogurt i owoc w duecie tak J. pogoniły.
ciężko masz z jedzeniem..

ja dam jeszcze raz taki zestaw i zobaczę, po słoiczkowych nic mu nie było.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 06:10   #1024
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 50 457
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Niedlugo idziemy do okulisty. Trzymajcie kciuki za to oczko, żeby ukrwienie siatkówki było prawidłowe.


Rekord! A właściwie 2 - Kacper przespal w nocy prawie 7 godzin bez pobudki (od ok 21.20 do 4), a ja po 4 odciagnelam 200ml mleka
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 06:16   #1025
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Hosenko trzymam mocno
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 06:17   #1026
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 461
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Pozdrawiam z rana. Jutro wracam do domu
Nawet szybko zlecialo

Wysyłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 07:05   #1027
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Dziewczyny ja tylko na chwilę - właśnie zbieram się do szpitala. Po wczorajszej wizycie dr stwierdził, że najlepiej będzie jeśli położy mnie na kilka dni na oddziale i zrobi wszystkie badania, poobserwuje Małą i wtedy będziemy mieć pewność, że wszystko u niej dobrze. Oczywiście jestem od tej wizyty maksymalnie zestresowana i zdenerwowana, nie wiem jak długo potrwa ten pobyt w szpitalu, nie wiem czy z córeczką wszystko dobrze, nic już nie wiem... boję się i od wieczora praktycznie non stop płaczę.. Mam nadzieję, że naprawdę wszystko jest dobrze i pobyt w szpitalu ma celu to potwierdzić Trzymajcie kciuki.
Jakby coś to spisałam tel. do Barbi i Moniki, więc się odezwę.

Pakuję torbę.. ehh - trzeba było wczoraj się nie chwalić, że nie spakowana..
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2014-03-20, 07:11   #1028
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Hosenka kciuki

Anitka ale co się dzieje? Trzymam mocno kciuki i wierzę ze wrocicie już razem!!!
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 08:23   #1029
zaraz_a
Raczkowanie
 
Avatar zaraz_a
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 108
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja tylko na chwilę - właśnie zbieram się do szpitala. Po wczorajszej wizycie dr stwierdził, że najlepiej będzie jeśli położy mnie na kilka dni na oddziale i zrobi wszystkie badania, poobserwuje Małą i wtedy będziemy mieć pewność, że wszystko u niej dobrze. Oczywiście jestem od tej wizyty maksymalnie zestresowana i zdenerwowana, nie wiem jak długo potrwa ten pobyt w szpitalu, nie wiem czy z córeczką wszystko dobrze, nic już nie wiem... boję się i od wieczora praktycznie non stop płaczę.. Mam nadzieję, że naprawdę wszystko jest dobrze i pobyt w szpitalu ma celu to potwierdzić Trzymajcie kciuki.
Jakby coś to spisałam tel. do Barbi i Moniki, więc się odezwę.

Pakuję torbę.. ehh - trzeba było wczoraj się nie chwalić, że nie spakowana..
Anitka, spokojnie. Gdyby coś się złego działo, prawdopodobnie trafiłabyś do szpitala już wczoraj. Mam nadzieję, że za 2-3 dni wyjdziesz do domu ze swieżym kompletem badań, uspokojona i wszystko będzie OK. Trzymam mocno kciuki.
zaraz_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 08:30   #1030
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

zeberko te zdjęcie brzuszka pamiętaj jak gdyby to było wczoraj. a Kasia już taka duża.
Cytat:
Napisane przez Mlebidakin Pokaż wiadomość
Pozdrawiam z rana. Jutro wracam do domu
Nawet szybko zlecialo
to nie dzis miały być wyniki rozmowy?
Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja tylko na chwilę - właśnie zbieram się do szpitala. Po wczorajszej wizycie dr stwierdził, że najlepiej będzie jeśli położy mnie na kilka dni na oddziale i zrobi wszystkie badania, poobserwuje Małą i wtedy będziemy mieć pewność, że wszystko u niej dobrze. Oczywiście jestem od tej wizyty maksymalnie zestresowana i zdenerwowana, nie wiem jak długo potrwa ten pobyt w szpitalu, nie wiem czy z córeczką wszystko dobrze, nic już nie wiem... boję się i od wieczora praktycznie non stop płaczę.. Mam nadzieję, że naprawdę wszystko jest dobrze i pobyt w szpitalu ma celu to potwierdzić Trzymajcie kciuki.
Jakby coś to spisałam tel. do Barbi i Moniki, więc się odezwę.

Pakuję torbę.. ehh - trzeba było wczoraj się nie chwalić, że nie spakowana..
kochana spokojnie, gdyby coś było nie tak lekarz by powiedział. na pewno chce dla spokojności poobserwować. proszę Cię melduj się regularnie, bo zwariuję!
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 08:35   #1031
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 423
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
nie pamiętam jak stoicie z produktami, ale:
- jogurt/twarożek z owocami, u nas do tej pory słoiczkowe, od wczoraj zwykłe
- kiesiel na bobofrucie, albo ze startym jabłkiem lub innym owocem (bezpieczne bo owoc zagotowany)
- budyń (z żółtkiem i mm)
- same owoce jako deser, np. duży słoiczek
- owoce z biszkoptem
- owoce z kaszką/kleikiem jako dodatkiem na ok 30 ml wody(?)

możesz też najzwyczajniej pokombinować z konsystencją czy temperaturą tego co dajesz teraz. nie idą jakieś zęby? może za ciepłe dla niego? może rzadsza kaszka z butli jeśli nie chce łyżeczką jeść?

napisz może godzinowo i po kolei jak wygląda jego jedzenie. jaki jest odstęp między kaszą a kaszą? może ma taką porę dnia kiedy nie potrzebuje za bardzo kalorii? (J. po południu nie potrzebuje, na deser (osobny posiłek) wystarczją mu same owoce, kisiel, owoce z jogurtem).
Dzięki Monika za pomoc.
Jestem strasznie zagubiona już.. Myślałam, że mamy wypracowany plan, a tu nagle odmówił tego jednego posiłku... Wczoraj mu kupiłam jakieś 3 różne kaszki, na spróbowanie... (zdrowy brzuszek, wiele dziewczyn sobie chwali tę kaszkę, jakąś z Nestle z jogurtem i kaszkę mannę z Bobovity).
Jemy tak:
rano 8.30-9: 130-160 ml mleka
ok. 12-12.30 obiadek: 190 g słoiczek
popija herbatką
ok. 16: kasza jaglana na 100 ml wody+pół słoiczka owoców
czasami popija trochę mlekiem
ok. 19: kaszka mleczno-ryżowa - dotychczas nawet na 130 ml wody, teraz jak zje połowę z tego, to jest dobrze. I tu jest właśnie mój problem. Wczoraj dałam mu tę kaszkę na śniadanie i było to samo, zjadł tylko trochę.
popija herbatką
ok. 21-22 ok. 130 ml mleka
i w nocy raz karmienie mlekiem

Mam mm w domu i się zastanawiam, czy mu nie dawać zamiast tej kaszki mm z jakimś kleikiem, może by to było trochę lżejsze?
I tu mam pytanie: czy mogłabym mu jeszcze podać mm 1? Jutro ma 9 miesięcy. Ale to by było tylko dodatkowe mleko (do posiłków), wciąż głównie jest na moim... Bo mam ten NAN HA 1 i szczerze mówiąc trochę mi go szkoda wyrzucać, ale jeśli już nie będzie dobry dla niego, to kupię coś innego, tylko chyba nie HA, bo raczej nie potrzebuje.

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja tylko na chwilę - właśnie zbieram się do szpitala. Po wczorajszej wizycie dr stwierdził, że najlepiej będzie jeśli położy mnie na kilka dni na oddziale i zrobi wszystkie badania, poobserwuje Małą i wtedy będziemy mieć pewność, że wszystko u niej dobrze. Oczywiście jestem od tej wizyty maksymalnie zestresowana i zdenerwowana, nie wiem jak długo potrwa ten pobyt w szpitalu, nie wiem czy z córeczką wszystko dobrze, nic już nie wiem... boję się i od wieczora praktycznie non stop płaczę.. Mam nadzieję, że naprawdę wszystko jest dobrze i pobyt w szpitalu ma celu to potwierdzić Trzymajcie kciuki.
Jakby coś to spisałam tel. do Barbi i Moniki, więc się odezwę.

Pakuję torbę.. ehh - trzeba było wczoraj się nie chwalić, że nie spakowana..
Anitko Kochana.... Wszystko będzie dobrze Na pewno z córeczką wszystko OK, a jeśli lekarze uznają, że trzeba wcześniej zakończyć ciążę, to też się nie martw. Mała waży już pięknie , ja w Twoim tc miałam już Artka przy sobie, a ważył o wiele mniej i wszystko potoczyło się bardzo dobrze. Trzymam mocno za Was kciuki To już bliziutko!!!
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2014-03-20, 08:45   #1032
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Witam
Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Niedlugo idziemy do okulisty. Trzymajcie kciuki za to oczko, żeby ukrwienie siatkówki było prawidłowe.

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja tylko na chwilę - właśnie zbieram się do szpitala. Po wczorajszej wizycie dr stwierdził, że najlepiej będzie jeśli położy mnie na kilka dni na oddziale i zrobi wszystkie badania, poobserwuje Małą i wtedy będziemy mieć pewność, że wszystko u niej dobrze. Oczywiście jestem od tej wizyty maksymalnie zestresowana i zdenerwowana, nie wiem jak długo potrwa ten pobyt w szpitalu, nie wiem czy z córeczką wszystko dobrze, nic już nie wiem... boję się i od wieczora praktycznie non stop płaczę.. Mam nadzieję, że naprawdę wszystko jest dobrze i pobyt w szpitalu ma celu to potwierdzić Trzymajcie kciuki.
Jakby coś to spisałam tel. do Barbi i Moniki, więc się odezwę.

Pakuję torbę.. ehh - trzeba było wczoraj się nie chwalić, że nie spakowana..
Kochana trzymajcie się
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 08:57   #1033
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 566
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja tylko na chwilę - właśnie zbieram się do szpitala. Po wczorajszej wizycie dr stwierdził, że najlepiej będzie jeśli położy mnie na kilka dni na oddziale i zrobi wszystkie badania, poobserwuje Małą i wtedy będziemy mieć pewność, że wszystko u niej dobrze. Oczywiście jestem od tej wizyty maksymalnie zestresowana i zdenerwowana, nie wiem jak długo potrwa ten pobyt w szpitalu, nie wiem czy z córeczką wszystko dobrze, nic już nie wiem... boję się i od wieczora praktycznie non stop płaczę.. Mam nadzieję, że naprawdę wszystko jest dobrze i pobyt w szpitalu ma celu to potwierdzić Trzymajcie kciuki.
Jakby coś to spisałam tel. do Barbi i Moniki, więc się odezwę.

Pakuję torbę.. ehh - trzeba było wczoraj się nie chwalić, że nie spakowana..

Zazdroszczę Ci takiego lekarza! Na pewno wszystko jest ok, tylko bardzo o Was dba i chce mieć dopięte wszystko na ostatni guzik
Nie płacz, tylko się ciesz że tak o Was dba. Jakby było coś nie tak, to by musiał Cię o tym poinformować i odrazu do szpitala byś jechała.

trzymam kciuki i informuj nas


Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
kucyku- wstawiam z dedykacją dla Ciebie- moje wspomnienia z pakowania
dziewczyny- jak podładuję aparat to pstryknę zdjęcie listy, którą mam ze SR co trzeba było zabrać do szpitala (tam gdzie ja rodziłam) i wstawię dla zainteresowanych
Niestety Zeberko ale musze Cię rozczarować, bo na mnie ta torba nie zrobiła wrażenia Myślałam że większą brałaś Jak szłam do szpitala po poronieniu to też taką brałam wypchaną po brzegi :p
Wszystko musze mieć na czarną godzinę



Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 10:57 ---------- Poprzedni post napisano o 10:55 ----------

Gdzie się mierzy obwód brzucha w ciąży? Zmierzyłam na wysokości pępka i mam 100cm....

Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez Kucyk_Truskawkowy
Czas edycji: 2014-03-20 o 08:59
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 09:58   #1034
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

anitko, Kochana nie płacz, pewnie zestresowałaś się tymi ruchami...
ja z tych gruboskórnych więc w ciąży potrafiłam 10 ruchów na dobę naliczyć...nie wyobrażam sobie liczyć przez godzinę...
a widzisz jaki mi się egzemplarz trafił aktywny teraz z brakiem czasu na jedzenie i sen- w ciągłym ruchu

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Niestety Zeberko ale musze Cię rozczarować, bo na mnie ta torba nie zrobiła wrażenia
przyznam, że nie widziałam większych walizek, z taką na 2 tygodnie do Egiptu lecieliśmy, a ja z tych co wszystko muszą mieć ze sobą

100 cm? - to że mało czy dużo? - ja przed ciążą miałam więcej

Perse- a Ty się boisz, że Atruś jest głodny? Uśmiecham się trochę jak czytam o Twoich dylematach
kiedyś moja koleżanka- gdy już naprawdę byłam wykończona moim niejadkiem- powiedziała mi, że żadne dziecko, które ma dostęp do jedzenia z głodu nie umarło
ilekroć mam nerwy i dylematy czy Kasia pojedzona przypominam to sobie
dzisiejsze jedzenie
7.30- 50 ml mleka
8.30 - z całego talerzyyka DOSŁOWNIE 4 płaskie łyżeczki kaszki wielozbożowej
9.00 - przy naszym śniadaniu 1/3 parówki z biedronki
10.30 -próba podania kaszki NIE, próba podania drożdżówki NIE, próba podania bułki- NIE- panna pokazała na mleko i wypiła 70 ml
będzie dobrze jak do 14.00 uda się jej podać chociaż pól małego deserku owocowego- mam tak codziennie więc jak czytam jak Ty się biedna spalasz z powodu tego jednego niedojedzonego posiłku to sobie myślę, że niepotrzebnie
Perse u nas jest sukces jak Kasia na śniadanie zje 80ml kaszki - już odpuściłam- przestałam się zadręczać - tym bardziej, że ona doskonale potrafi się upomnieć o jedzenie jak coś chce (wyciąga sama chleb z szuflady, pokazuje na mleko)
Artuś jakby był głodny to dałby Ci znać płaczem- raczej mało prawdopodobne , że mu nie smakuje bo jakby tak było to w ogóle kaszki by nie wziął
ostatnio obiad- postawiłam na BLW-
na talerzyku: mięso mielone drobiowe- klopsik gotowany, podrobiony,
odrobina pomidora w kosteczkach, odrobina ogórka w kosteczkach, fasolka szparagowa opiekana w bułeczce i jajku(ostatnio opiekany kalafior ładnie jadła), makaron świderki- jako jedyny pewniak!
Kasia wybierała z talerza makaron (tak jak się spodziewałam) po czym pakowała do buzi, gryzła i wypluwała do śliniaczka "łapaczka"- inne produkty polizała (bo nawet nie spróbowała) i odmówiła- oto cały obiad- bilans na zero-
mam ja przywiązać i na siłę karmić gdy prośby i zachęty nie działają, bić, głodzić?
Nie to nie- co chwilę jej coś proponuję jak ma ochotę to robi dwa gryzy i na tym koniec, nie ma mowy o całym dużym posiłku- u nas pory posiłków to tylko fikcja - bo co z tego, że obiad dostała w "porze" jak nic nie zjadła - i muszę za kilkanaście minut próbować "przemycać" coś innego
chciałabym aby Kasia zjadła w ciągu dnia tyle co Artuś, ba czytam jeszcze raz ile on zjada i myślę, żeby moja połowę tego w ciągu dnia zjadła...
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA

Edytowane przez zebrawpaski
Czas edycji: 2014-03-20 o 10:02
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:00   #1035
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

ja chciałam się zabrać za spakowanie awaryjnej torby do szpitala i okazało się że torba usmarowana, kosmetyczka usmarowana. więc zaczynam od prania.
wyparzyłam laktator i robię porządek w szafkach. już zaczynam dostrzegać, że nie będzie łatwo pomieścić się z rzeczami małego. tym bardziej, że duża szafa z sypialni będzie musiała ustąpić miejsca łóżeczku. tż mówi o jeszcze jednej komodzie... ale ja nie lubię zastawionych pokoi. wolę przestrzeń a nie jest to łatwe moich niedużych pokojach.
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:03   #1036
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 566
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Zebra, jak czytam to mają po 95cm w 27 tygodniu. Tylko nie wiem w którym miejscu mierzą. Ale jak patrze na mój brzuch, to taki duży nie jest. Mam wrazenie że staną w miejscu od 20 tygodnia.

Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:03   #1037
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
kucyku- wstawiam z dedykacją dla Ciebie- moje wspomnienia z pakowania
dziewczyny- jak podładuję aparat to pstryknę zdjęcie listy, którą mam ze SR co trzeba było zabrać do szpitala (tam gdzie ja rodziłam) i wstawię dla zainteresowanych
zupełnie inaczej sobie Ciebie wyobrażałam śliczny brzusio

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
rena, co się dzieje?
praca, praca, praca niech będzie już maj!!!!

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja tylko na chwilę - właśnie zbieram się do szpitala. Po wczorajszej wizycie dr stwierdził, że najlepiej będzie jeśli położy mnie na kilka dni na oddziale i zrobi wszystkie badania, poobserwuje Małą i wtedy będziemy mieć pewność, że wszystko u niej dobrze. Oczywiście jestem od tej wizyty maksymalnie zestresowana i zdenerwowana, nie wiem jak długo potrwa ten pobyt w szpitalu, nie wiem czy z córeczką wszystko dobrze, nic już nie wiem... boję się i od wieczora praktycznie non stop płaczę.. Mam nadzieję, że naprawdę wszystko jest dobrze i pobyt w szpitalu ma celu to potwierdzić Trzymajcie kciuki.
Jakby coś to spisałam tel. do Barbi i Moniki, więc się odezwę.

Pakuję torbę.. ehh - trzeba było wczoraj się nie chwalić, że nie spakowana..
kochana na pewno wszystko jest dobrze! najważniejsze, że lekarz się troszczy i będziesz pod kontrolą

========================= ======
dziś mam na 12:35 więc się wyspała i obudził mnie mąż, który w czasie okienka przyjechał na kawę i jajeczniczkę dziś u nas piękne słońce więc nastraja pozytywnie jakby tylko ktoś chciał posprzątać moją chatę, to byłabym w siódmym niebie muszę dobrze męża podkręcić

miłego dnia !!!
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają

Edytowane przez rena5
Czas edycji: 2014-03-20 o 10:07
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:07   #1038
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Zebra, jak czytam to mają po 95cm w 27 tygodniu. Tylko nie wiem w którym miejscu mierzą. Ale jak patrze na mój brzuch, to taki duży nie jest. Mam wrazenie że staną w miejscu od 20 tygodnia.
mają, ale kto?
przecież każda ma inną figurę
ja mam 14 tc i 108 tuż nad pępkiem
Ty jesteś "szczypica" to w 30 będziesz mieć mniej niż ja teraz
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:11   #1039
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

zeberko jak się dziś czujesz?
mój maluch też czasami swoją "aktywnością" doprowadza nie do białej gorączki. a później jak zacznie dyskotekę to mam wrażenie, że chce wyskoczyć. najczęściej tak jest rano i wieczorem.

to ja muszę stwierdzić, że mam talent do pakowania się. zawsze mam najmniejszą walizkę

ciekawa jestem kiedy mi lekarz karze liczyć ruchy... ogólnie ciekawe co mi jutro powie na wizycie, czy coś o szkole rodzenia wspomni... o jakichś badaniach, bo ostatnio tylko mocz i krew robiłam....
czeka przede mną niezłe wyzwanie... depilacja... jeju jak ja się tam dostanę... jak bym chciała pójść do kosmetyczki, rozłożyć nogi i mieć to z głowy
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2014-03-20, 10:18   #1040
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

wyzwanie Kubek ostatnio pisała o bidecie, że pomocny i ciągle ubolewam, że nie zmieścił się w naszej łazience

może lekarz nie każe Ci liczyć ruchów?

od 3 dni pobolewa mnie brzuch, mam wrażenie, że przewód pokarmowy robi się krótszy i mam żołądek tuż pod gardłem- ale to chyba prawidłowe objawy, oznaczające, że ciąża rośnie i dziecko potrzebuje więcej miejsca
BERBIE- tez mam wrażenie, że te fotki wczoraj robiłam

---------- Dopisano o 11:18 ---------- Poprzedni post napisano o 11:15 ----------

chciałam wczoraj zafarbować włosy ale siostra kolejny dzień do późna została w pracy, pakowaliśmy z Tz-etem prezent dla chrześniaczki i tak nam zeszło, że w końcu prawie o północy poprosiłam go aby zafarbował mi włosy bo siostra przyjechała padnięta i śpi
wszystko szło zgodnie z planem póki farba nie wylądowała w moim oku i tak musiałam budzić siostrę, ale dzisiaj obudziłam się bez odrostów
w sobotę idę się obciąć
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:21   #1041
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 566
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
zeberko jak się dziś czujesz?
mój maluch też czasami swoją "aktywnością" doprowadza nie do białej gorączki. a później jak zacznie dyskotekę to mam wrażenie, że chce wyskoczyć. najczęściej tak jest rano i wieczorem.

to ja muszę stwierdzić, że mam talent do pakowania się. zawsze mam najmniejszą walizkę

ciekawa jestem kiedy mi lekarz karze liczyć ruchy... ogólnie ciekawe co mi jutro powie na wizycie, czy coś o szkole rodzenia wspomni... o jakichś badaniach, bo ostatnio tylko mocz i krew robiłam....
czeka przede mną niezłe wyzwanie... depilacja... jeju jak ja się tam dostanę... jak bym chciała pójść do kosmetyczki, rozłożyć nogi i mieć to z głowy
Haha też dzisiaj myślałam o tym, że w przyszłym tygodniu znowu trzeba będzie się ogolić :p Ja bym wosku nie dała rady... Chyba bym urodziła z bólu i nerwów, na fotelu kosmetycznym. Mam wrażenie że włosy zaczęły mi bardzo szybko rosnąć... Wszędzie Ale do kosmetyczki to bym się wybrała na henne i pedicure... Mam kolo domu gabinet gdzie na 100% babka ma wszystko wysterylizowana w autoklawie. Więc wybiorę się w kwietniu po wypłacie męża :p
Mi lekarz o liczeniu ruchów nic nie mówił. Pytałam się położnej w przychodni to powiedziała, że żadnego liczenia ruchów, bo to tylko stresuje. Ważne jest tylko to czy się rusza, nieważne ile... Jakoś jej nie wierzę, więc spytam gina.

Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:25   #1042
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

dziewczynki mam jeszcze pytanie - która z Was robiła badanie AMH??? ja odebrałam wynik, ale jak wiecie profesorek nawet nie wspomniał o wyniku a ja nie zapytałam czy jest ok. Nie chcę pytać dr google, bo tam wiele różnych opinii, a mnie wyszedł wynik 3,1 - to dobrze/ średnio/ źle???
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:28   #1043
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
. Ważne jest tylko to czy się rusza, nieważne ile... Jakoś jej nie wierzę, więc spytam gina.
moja gin podobnie mówiła
wiadomo pomijamy tu jakieś anomalie, że cały dzień nic albo cały dzień jakaś mega aktywność

---------- Dopisano o 11:28 ---------- Poprzedni post napisano o 11:27 ----------

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
. Więc wybiorę się w kwietniu po wypłacie męża :p

marzy mi się taki luksus- jeszcze z wypłaty męża
póki co cieszę się tym, że wczoraj przyjechała ława i narożnik
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA

Edytowane przez zebrawpaski
Czas edycji: 2014-03-20 o 10:34
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2014-03-20, 10:33   #1044
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja tylko na chwilę - właśnie zbieram się do szpitala. Po wczorajszej wizycie dr stwierdził, że najlepiej będzie jeśli położy mnie na kilka dni na oddziale i zrobi wszystkie badania, poobserwuje Małą i wtedy będziemy mieć pewność, że wszystko u niej dobrze. Oczywiście jestem od tej wizyty maksymalnie zestresowana i zdenerwowana, nie wiem jak długo potrwa ten pobyt w szpitalu, nie wiem czy z córeczką wszystko dobrze, nic już nie wiem... boję się i od wieczora praktycznie non stop płaczę.. Mam nadzieję, że naprawdę wszystko jest dobrze i pobyt w szpitalu ma celu to potwierdzić Trzymajcie kciuki.
Jakby coś to spisałam tel. do Barbi i Moniki, więc się odezwę.

Pakuję torbę.. ehh - trzeba było wczoraj się nie chwalić, że nie spakowana..
trzymamy kciuki za badania i czekamy na informacje. dobrze będzie!

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;45670078]Dzięki Monika za pomoc.
Jestem strasznie zagubiona już.. Myślałam, że mamy wypracowany plan, a tu nagle odmówił tego jednego posiłku... Wczoraj mu kupiłam jakieś 3 różne kaszki, na spróbowanie... (zdrowy brzuszek, wiele dziewczyn sobie chwali tę kaszkę, jakąś z Nestle z jogurtem i kaszkę mannę z Bobovity).
Jemy tak:
rano 8.30-9: 130-160 ml mleka
ok. 12-12.30 obiadek: 190 g słoiczek
popija herbatką
ok. 16: kasza jaglana na 100 ml wody+pół słoiczka owoców
czasami popija trochę mlekiem
ok. 19: kaszka mleczno-ryżowa - dotychczas nawet na 130 ml wody, teraz jak zje połowę z tego, to jest dobrze. I tu jest właśnie mój problem. Wczoraj dałam mu tę kaszkę na śniadanie i było to samo, zjadł tylko trochę.
popija herbatką
ok. 21-22 ok. 130 ml mleka
i w nocy raz karmienie mlekiem

Mam mm w domu i się zastanawiam, czy mu nie dawać zamiast tej kaszki mm z jakimś kleikiem, może by to było trochę lżejsze?
I tu mam pytanie: czy mogłabym mu jeszcze podać mm 1? Jutro ma 9 miesięcy. Ale to by było tylko dodatkowe mleko (do posiłków), wciąż głównie jest na moim... Bo mam ten NAN HA 1 i szczerze mówiąc trochę mi go szkoda wyrzucać, ale jeśli już nie będzie dobry dla niego, to kupię coś innego, tylko chyba nie HA, bo raczej nie potrzebuje. [/QUOTE]

J. niedawno odmówił wieczornego mleka, wiem, że przez bolące dziąsła, ale jedzenie butli na ileś rat i w rezultacie wypicie ok 120ml przyprawiało mnie nie powiem o co (zazwyczaj wypijał 200-240 na noc). Po kilku dniach zmieniłam mu posiłki, teraz na noc dostaje kaszę na mleku, mleko pije tylko rano, 200ml, wtedy jest tak głodny, że wszystko mu jedno.

Wg mnie kasza po kaszy, tzn na deser i kolację to za często, spróbowałabym przenieść popołudniową na rano a po południu albo jakiś deser z tych co wymieniałam albo po prostu mleko.
może nie smakuje mu ta kasza? jak kupiłaś inne to sprawdź czy zje rano, tylko do kaszki też dziecko musi się przyzwyczaić, to nowy smak, może nie załapać od razu.
(mi akurat nie podpasowały kaszki zdrowy brzuszek, grudki się robiły, musiałam mieszać w butelce, dobrze wytelepać żeby się jakoś rozpuściło, podobno temperatura musi być idealnie jak na opakowaniu, czyli 40 stopni, to przy takiej zanim wymieszam i podam będzie zimna..)
jak mm z kleikiem i ma być lżejsze to nie ryżowy, może kukurydziany? tylko on w smaku taki sobie, taki kleik.. trzeba by coś do niego dodać jednak. dla mnie rozwiązanie idealne na noc to czyste kasze na mm, daję z holle, teraz akurat orkiszowa na noc, Artur bezglutenowy chyba jeszcze to zostałyby Ci 3 zboża, jaglana, no i ryżowa.
mm 1 do kaszki jak najbardziej, czemu nie? mi niedawno zbrakło mleka 3, nie mogłam kupić bo nie było w ross ani tesco i kupiłam 2, dawałam do kaszki i normalnie do picia jako posiłek.
masz nan 1 ha, spróbuj mu zrobić na tym kaszkę, ale może nie na noc pierwszy raz, zobacz jak zareaguje. J. akurat nie tolerował tego mleka (miał do picia, więc dostawał kilka razy dziennie..), robił zielone kupy, ciągle puszczał śmierdzące bąki (po żadnym innym tak nie miał). mleko ha też ma specyficzny smak, trochę inny niż zwykłe, ale w kaszce może nie wyczuje.

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
dzisiejsze jedzenie
7.30- 50 ml mleka
8.30 - z całego talerzyyka DOSŁOWNIE 4 płaskie łyżeczki kaszki wielozbożowej
9.00 - przy naszym śniadaniu 1/3 parówki z biedronki
10.30 -próba podania kaszki NIE, próba podania drożdżówki NIE, próba podania bułki- NIE- panna pokazała na mleko i wypiła 70 ml
będzie dobrze jak do 14.00 uda się jej podać chociaż pól małego deserku owocowego- mam tak codziennie więc jak czytam jak Ty się biedna spalasz z powodu tego jednego niedojedzonego posiłku to sobie myślę, że niepotrzebnie
osiwiałabym. na prawdę..
po każdym Twoim wpisie jeszcze bardziej doceniam fakt, że Jakub je (pożera). papki, bo papki, ale je. jak Wy wychodzicie gdzieś z Kasią jak ciągle dajecie jej coś do jedzenia?..

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
ja chciałam się zabrać za spakowanie awaryjnej torby do szpitala i okazało się że torba usmarowana, kosmetyczka usmarowana. więc zaczynam od prania.
wyparzyłam laktator i robię porządek w szafkach. już zaczynam dostrzegać, że nie będzie łatwo pomieścić się z rzeczami małego. tym bardziej, że duża szafa z sypialni będzie musiała ustąpić miejsca łóżeczku. tż mówi o jeszcze jednej komodzie... ale ja nie lubię zastawionych pokoi. wolę przestrzeń a nie jest to łatwe moich niedużych pokojach.
przed porodem nie sądziłam, że dziecko zajmuje tak dużo miejsca (w szafkach, szafach). w kuchni mam dla niego półkę w szafce na kaszki, które są w użyciu, butelki, kilka słoczków, łyżeczki, itp i wąską półkę na zapasy słoiczków, soczków. jak kupię na zapas mleko czy kaszki (ostatnio akurat zrobiłam spory zapas kaszek) stoi wszystko na podłodze, nie mam miejsca w kuchni :/
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:34   #1045
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
wyzwanie Kubek ostatnio pisała o bidecie, że pomocny i ciągle ubolewam, że nie zmieścił się w naszej łazience

od 3 dni pobolewa mnie brzuch, mam wrażenie, że przewód pokarmowy robi się krótszy i mam żołądek tuż pod gardłem- ale to chyba prawidłowe objawy, oznaczające, że ciąża rośnie i dziecko potrzebuje więcej miejsca
BERBIE- tez mam wrażenie, że te fotki wczoraj robiłam
chciałam wczoraj zafarbować włosy ale siostra kolejny dzień do późna została w pracy, pakowaliśmy z Tz-etem prezent dla chrześniaczki i tak nam zeszło, że w końcu prawie o północy poprosiłam go aby zafarbował mi włosy bo siostra przyjechała padnięta i śpi
wszystko szło zgodnie z planem póki farba nie wylądowała w moim oku i tak musiałam budzić siostrę, ale dzisiaj obudziłam się bez odrostów
w sobotę idę się obciąć
ja kocham swój bidet i cieszę się, że o niego walczyłam jak lwica jak wszyscy w koło kazali mi się popukać w głowę. w ciąży okazał się niezastąpiony. ale golenie i tak nie będzie łatwe i szczerze dawno tak nie zaglądałam w te miejsce więc boję się co tam zobaczę
jak będziesz ścinać włoski? na jaki kolor pofarbowałaś?
w ten weekend macie te chrzciny?
bierzesz na te bóle nospę?
Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Haha też dzisiaj myślałam o tym, że w przyszłym tygodniu znowu trzeba będzie się ogolić :p Ja bym wosku nie dała rady... Chyba bym urodziła z bólu i nerwów, na fotelu kosmetycznym. Mam wrażenie że włosy zaczęły mi bardzo szybko rosnąć... Wszędzie Ale do kosmetyczki to bym się wybrała na henne i pedicure... Mam kolo domu gabinet gdzie na 100% babka ma wszystko wysterylizowana w autoklawie. Więc wybiorę się w kwietniu po wypłacie męża :p
ja na henne regularnie co 2 tygodnie chodzę, inaczej nie mogłabym na siebie patrzeć. pedicure jeszcze robię sobie sama, ale jest coraz trudniej. do kosmetyczki wybiorę się jak już będzie trzeba stopy odsłaniać. pewnie w maju i wtedy będę co 3 tygodnie robić sobie żele na stopach. ma świra na punkcie wyglądu stóp i nie wyobrażam sobie nie mieć pomalowanych paznokci u nóg przez cały rok. a od maja raczej już nie będę tego w stanie robić sobie sama.
co do depilacji, to ja do chwili zajścia w ciążę zawsze robiłam bikini u kosmetyczki, praktycznie nie czułam bólu. ale w ciąży lekarz kazał przestać. zrezygnowałam też z depilatora pod pachami, bo to troszkę bolało, ale nogi ciągle sobie bez problemu depiluję. ale pewnie za jakiś czas będę potrzebowała pomocnej dłoni tż już to widzę... o już teraz na te dźwieki ucieka z pokoju
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:48   #1046
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
osiwiałabym. na prawdę..
po każdym Twoim wpisie jeszcze bardziej doceniam fakt, że Jakub je (pożera). papki, bo papki, ale je. jak Wy wychodzicie gdzieś z Kasią jak ciągle dajecie jej coś do jedzenia?..
Monia- a myślisz, ze czemu się wczoraj farbowałam?
z zazdrością i niedowierzaniem czytam ile Wasze, młodsze, dzieci jedzą
wyjścia- godzinny spacer koło domu (teraz z Babcią bo ja staram się mało chodzić- chciałabym pójść dzisiaj ale na dłużej nie dam rady a na chwilkę to wolę się nie pokazywać bo Kasia potem płacze i nie chce z Babcią na polu zostać)
do znajomych/rodziny jak jedziemy to np z jogurtem (pewniak) ale ostatnio byliśmy 5 godzin poza domem i zjadła tylko 2 łyżeczki jogurtu
do tego plasterek szynki i odrobinę czekolady, łyżeczkę serowca
oczywiście różności próbowaliśmy jej podać w tym czasie
dla mnie stresujące są takie wyjazdy bo słyszę często różne "dobre rady" i najchętniej wtedy zaproponowałabym, ze zostawię Kasię na 3 dni to porozmawiamy

---------- Dopisano o 11:48 ---------- Poprzedni post napisano o 11:45 ----------

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
jak będziesz ścinać włoski? na jaki kolor pofarbowałaś?
w ten weekend macie te chrzciny?
bierzesz na te bóle nospę?
z założenia na boba a może mi coś innego zaproponuje- zobaczymy
kolor- naturalny blond
tak, w ten weekend - msza w sobotę impra w niedzielę więc dwa razy muszę wyjść z domu...
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:51   #1047
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
Monia- a myślisz, ze czemu się wczoraj farbowałam?
z zazdrością i niedowierzaniem czytam ile Wasze, młodsze, dzieci jedzą
wyjścia- godzinny spacer koło domu (teraz z Babcią bo ja staram się mało chodzić- chciałabym pójść dzisiaj ale na dłużej nie dam rady a na chwilkę to wolę się nie pokazywać bo Kasia potem płacze i nie chce z Babcią na polu zostać)
do znajomych/rodziny jak jedziemy to np z jogurtem (pewniak) ale ostatnio byliśmy 5 godzin poza domem i zjadła tylko 2 łyżeczki jogurtu
do tego plasterek szynki i odrobinę czekolady, łyżeczkę serowca
oczywiście różności próbowaliśmy jej podać w tym czasie
dla mnie stresujące są takie wyjazdy bo słyszę często różne "dobre rady" i najchętniej wtedy zaproponowałabym, ze zostawię Kasię na 3 dni to porozmawiamy

---------- Dopisano o 11:48 ---------- Poprzedni post napisano o 11:45 ----------


z założenia na boba a może mi coś innego zaproponuje- zobaczymy
kolor- naturalny blond
tak, w ten weekend - msza w sobotę impra w niedzielę więc dwa razy muszę wyjść z domu...
No tak, dobrych rad zawsze pelno.. ja slucham o podawaniu normalnego jedzenia bo dziecko MUSI jesc to co ja a papki w tym wieku???

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 10:57   #1048
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
No tak, dobrych rad zawsze pelno.. ja slucham o podawaniu normalnego jedzenia bo dziecko MUSI jesc to co ja a papki w tym wieku???
tak mu smakuje i tyle, ważne, ze je
u nas nie ma kategorii- zdrowe, niezdrowe, eko, sztuczne- u nas jest zasada "cokolwiek"
ostatnio jak pani pisała o torcie, że Michasiowi nie da ani kawałka tego co dla pozostałych gości to pomyślałam, że ja bym Kasi dwa duże kawały dała byleby zjadła cokolwiek...

trochę nadziei wiążę z przeprowadzką...może wypracujemy tam jakiś "rytm" będąc same cały dzień...
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 11:13   #1049
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 423
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
Perse- a Ty się boisz, że Atruś jest głodny? Uśmiecham się trochę jak czytam o Twoich dylematach
kiedyś moja koleżanka- gdy już naprawdę byłam wykończona moim niejadkiem- powiedziała mi, że żadne dziecko, które ma dostęp do jedzenia z głodu nie umarło
ilekroć mam nerwy i dylematy czy Kasia pojedzona przypominam to sobie
dzisiejsze jedzenie
7.30- 50 ml mleka
8.30 - z całego talerzyyka DOSŁOWNIE 4 płaskie łyżeczki kaszki wielozbożowej
9.00 - przy naszym śniadaniu 1/3 parówki z biedronki
10.30 -próba podania kaszki NIE, próba podania drożdżówki NIE, próba podania bułki- NIE- panna pokazała na mleko i wypiła 70 ml
będzie dobrze jak do 14.00 uda się jej podać chociaż pól małego deserku owocowego- mam tak codziennie więc jak czytam jak Ty się biedna spalasz z powodu tego jednego niedojedzonego posiłku to sobie myślę, że niepotrzebnie
Perse u nas jest sukces jak Kasia na śniadanie zje 80ml kaszki - już odpuściłam- przestałam się zadręczać - tym bardziej, że ona doskonale potrafi się upomnieć o jedzenie jak coś chce (wyciąga sama chleb z szuflady, pokazuje na mleko)
Artuś jakby był głodny to dałby Ci znać płaczem- raczej mało prawdopodobne , że mu nie smakuje bo jakby tak było to w ogóle kaszki by nie wziął
ostatnio obiad- postawiłam na BLW-
na talerzyku: mięso mielone drobiowe- klopsik gotowany, podrobiony,
odrobina pomidora w kosteczkach, odrobina ogórka w kosteczkach, fasolka szparagowa opiekana w bułeczce i jajku(ostatnio opiekany kalafior ładnie jadła), makaron świderki- jako jedyny pewniak!
Kasia wybierała z talerza makaron (tak jak się spodziewałam) po czym pakowała do buzi, gryzła i wypluwała do śliniaczka "łapaczka"- inne produkty polizała (bo nawet nie spróbowała) i odmówiła- oto cały obiad- bilans na zero-
mam ja przywiązać i na siłę karmić gdy prośby i zachęty nie działają, bić, głodzić?
Nie to nie- co chwilę jej coś proponuję jak ma ochotę to robi dwa gryzy i na tym koniec, nie ma mowy o całym dużym posiłku- u nas pory posiłków to tylko fikcja - bo co z tego, że obiad dostała w "porze" jak nic nie zjadła - i muszę za kilkanaście minut próbować "przemycać" coś innego
chciałabym aby Kasia zjadła w ciągu dnia tyle co Artuś, ba czytam jeszcze raz ile on zjada i myślę, żeby moja połowę tego w ciągu dnia zjadła...
Wiem, wiem, Zeberko.. Tyle, że Artek jadł tę kaszkę kiedyś, umiał wsunąć te 130 ml i czekać na jeszcze. Ale tak myślę - wtedy dostawał mniej wcześniej. Może faktycznie mu za dużo...
A co do Kasi..
Opowiadam mamie o moich problemach..
Ja już Ci pisałam, że byłam taka sama. Moja mama miała przy krzesełku do karmienia 100 zabawek. Patrz, Natalka, piesek - i łyżka zupy. Lekarka kazała mnie przegłodzić. Jak będzie głodna, to się upomni o jedzenie. Myślisz, że się upomniałam? Cały dzień bez jedzenia mi nie przeszkadzał.
Oby jednak Kasia Ci szybko z tego wyrosła.
Ale dla pocieszenia powiem, że moja siostra była moim 10000% przeciwieństwem, jadła wszystko, ładnie, bez problemu, nie chorowała - no pod tym względem idealne dziecko

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Mam wrażenie że włosy zaczęły mi bardzo szybko rosnąć... Wszędzie
To nie wrażenie, tylko fakt W ciąży włosy się wzmacniają i rosną. Niestety - kilka miesięcy po porodzie wypadają ze zdwojoną siłą (te z głowy oczywiście, bo gdzie by tam miały wypaść te z niepożądanych miejsc...).

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
J. niedawno odmówił wieczornego mleka, wiem, że przez bolące dziąsła, ale jedzenie butli na ileś rat i w rezultacie wypicie ok 120ml przyprawiało mnie nie powiem o co (zazwyczaj wypijał 200-240 na noc). Po kilku dniach zmieniłam mu posiłki, teraz na noc dostaje kaszę na mleku, mleko pije tylko rano, 200ml, wtedy jest tak głodny, że wszystko mu jedno.

Wg mnie kasza po kaszy, tzn na deser i kolację to za często, spróbowałabym przenieść popołudniową na rano a po południu albo jakiś deser z tych co wymieniałam albo po prostu mleko.
może nie smakuje mu ta kasza? jak kupiłaś inne to sprawdź czy zje rano, tylko do kaszki też dziecko musi się przyzwyczaić, to nowy smak, może nie załapać od razu.
(mi akurat nie podpasowały kaszki zdrowy brzuszek, grudki się robiły, musiałam mieszać w butelce, dobrze wytelepać żeby się jakoś rozpuściło, podobno temperatura musi być idealnie jak na opakowaniu, czyli 40 stopni, to przy takiej zanim wymieszam i podam będzie zimna..)
jak mm z kleikiem i ma być lżejsze to nie ryżowy, może kukurydziany? tylko on w smaku taki sobie, taki kleik.. trzeba by coś do niego dodać jednak. dla mnie rozwiązanie idealne na noc to czyste kasze na mm, daję z holle, teraz akurat orkiszowa na noc, Artur bezglutenowy chyba jeszcze to zostałyby Ci 3 zboża, jaglana, no i ryżowa.
mm 1 do kaszki jak najbardziej, czemu nie? mi niedawno zbrakło mleka 3, nie mogłam kupić bo nie było w ross ani tesco i kupiłam 2, dawałam do kaszki i normalnie do picia jako posiłek.
masz nan 1 ha, spróbuj mu zrobić na tym kaszkę, ale może nie na noc pierwszy raz, zobacz jak zareaguje. J. akurat nie tolerował tego mleka (miał do picia, więc dostawał kilka razy dziennie..), robił zielone kupy, ciągle puszczał śmierdzące bąki (po żadnym innym tak nie miał). mleko ha też ma specyficzny smak, trochę inny niż zwykłe, ale w kaszce może nie wyczuje.
Dzięki za rady! Ja już mu 2 razy ten Nan podałam (ale wcześniejszą puszkę, a potem musiałam ją wywalić, dlatego tak czekam i czekam z otwarciem tej puszki), więc mam nadzieję, że w razie czego go zaakceptuje. Ja już nie mam na tyle swojego mleka, żeby mu dawać zamiast posiłku, nie chcę znów bardziej rozkręcać laktacji, bo nie chcę się cofać z posiłkami, a zresztą - je już 3 stałe i tak chyba powinno być w 9. miesiącu... Z drugiej strony na moim mleku nic nie zrobię, kleiki i kaszki się straszliwie rozrzedzają, próbowałam już. Więc ewentualnie mm.

Będę kombinować z tą zamianą posiłków.
Wczoraj mu moja mama dała biszkopta Więc chyba nie muszę się jakoś specjalnie obawiać wprowadzania żółtka...
Za to chciałabym mu zacząć podawać właśnie jakieś jogurciki czy twarożki, najpierw spróbuję w tej kaszy, a potem już czyste.
Może jogurcik z owocami byłby takim deserkiem dobrym, a kasza wówczas tylko na kolację?...
Czy takiemu dziecku można podać taki zwykły jogurt naturalny np. z owocem? Czy to są jakieś inne?
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-03-20, 11:24   #1050
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;45672923]
Czy takiemu dziecku można podać taki zwykły jogurt naturalny np. z owocem? Czy to są jakieś inne?[/QUOTE]
nam pediatra mówiła, że można zwykły jogurt (różnica w cenie kolosalna)
z tym upominaniem się o jedzenie to faktycznie - bardziej ja pilnuję aby jednak coś "przemycić" niż ona się upomina, ale potrafi nas zaskoczyć i wyjąć kromkę z szuflady i jeść (oczywiście suchą, z masłem pluje)

---------- Dopisano o 12:24 ---------- Poprzedni post napisano o 12:23 ----------

BERBIE- nie biorę regularnie nospy, ale kilka razy podjadałam jak mnie brzuch "spinał"
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-05-26 22:29:58


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:47.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.