Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII - Strona 108 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-04-25, 09:14   #3211
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Witajcie, wybaczcie, ale znowu się nie odniosę

Berbie Ja też sądzę, że gdyby coś było bardzo nie tak, to zostałabyś w szpitalu - jak ja. A tak, jak lekarz Cię puścił, to na pewno nie ma ryzyka. Zresztą ja też wierzę, że to jest tak, jak u Kucyka. Zresztą dzieci reagują na USG, KTG, może się Krzyś wystraszył albo coś i szybciej mu serduszko zabiło?

Jojla super, tak się cieszę!

Fiol, Tobie też za wizytę Jejku, chłopaczek

U nas raz super, raz fatalnie.
Przedprzedwczorajsza noc tragiczna - ale nie z uwagi na Artka, a kłótnię z TŻem, która się ciągnie jak glut do teraz i szybko o niej nie zapomnę.
Przedwczorajsza bardzo fajna.
A wczorajsza - dramat, usypiałam Artka 1,5h albo i więcej, co 5 minut (dosłownie) budził się z płaczem. Dziś muszę kupić nowy żel na ząbki, może to to? Potem nieprzytomna odciągałam, potem odkładałam Artka do łóżeczka, za 2 h się obudził, potem znowu za 2 h.. Zaczęliśmy dzień po 8, a ja jestem mega zmęczona. A na TŻa nie mam co liczyć albo go nie ma, albo go coś boli.

Wczoraj Artek na spacerze z moim tatą miał wcześnie ostatnią drzemkę i sądzę, że to też może być powód złego snu. Muszę dopilnować, żeby ta ostatnia (druga) drzemka trwała przynajmniej do 16 :/

Załatwiam becikowe i ogólnie sprawy formalne, często siedzimy niestety w domu z uwagi na burze, ale staram się wychodzić jak najwięcej.
Artek to wulkan energii, co mnie ogromnie cieszy. Czekam na książkę o kreatywnym wspieraniu rozwoju dziecka, może się nauczę z nim jakoś konstruktywnie bawić, bo czuję, że polegam na tym polu.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 09:51   #3212
h0pe
Wtajemniczenie
 
Avatar h0pe
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 269
GG do h0pe
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46169151]Witajcie, wybaczcie, ale znowu się nie odniosę

Berbie Ja też sądzę, że gdyby coś było bardzo nie tak, to zostałabyś w szpitalu - jak ja. A tak, jak lekarz Cię puścił, to na pewno nie ma ryzyka. Zresztą ja też wierzę, że to jest tak, jak u Kucyka. Zresztą dzieci reagują na USG, KTG, może się Krzyś wystraszył albo coś i szybciej mu serduszko zabiło?

Jojla super, tak się cieszę!

Fiol, Tobie też za wizytę Jejku, chłopaczek

U nas raz super, raz fatalnie.
Przedprzedwczorajsza noc tragiczna - ale nie z uwagi na Artka, a kłótnię z TŻem, która się ciągnie jak glut do teraz i szybko o niej nie zapomnę.
Przedwczorajsza bardzo fajna.
A wczorajsza - dramat, usypiałam Artka 1,5h albo i więcej, co 5 minut (dosłownie) budził się z płaczem. Dziś muszę kupić nowy żel na ząbki, może to to? Potem nieprzytomna odciągałam, potem odkładałam Artka do łóżeczka, za 2 h się obudził, potem znowu za 2 h.. Zaczęliśmy dzień po 8, a ja jestem mega zmęczona. A na TŻa nie mam co liczyć albo go nie ma, albo go coś boli.

Wczoraj Artek na spacerze z moim tatą miał wcześnie ostatnią drzemkę i sądzę, że to też może być powód złego snu. Muszę dopilnować, żeby ta ostatnia (druga) drzemka trwała przynajmniej do 16 :/

Załatwiam becikowe i ogólnie sprawy formalne, często siedzimy niestety w domu z uwagi na burze, ale staram się wychodzić jak najwięcej.
Artek to wulkan energii, co mnie ogromnie cieszy. Czekam na książkę o kreatywnym wspieraniu rozwoju dziecka, może się nauczę z nim jakoś konstruktywnie bawić, bo czuję, że polegam na tym polu.[/QUOTE]

Biedna jestes, troche osamotniona w boju, ale bardzo bardzo dzielna!!! no I super pomysl z ta lektura. Ambitna mama!


Berbie- jak sie beda bardzo pultac to prztpomnij im ze albo sie wierzy w Boga, albo w przesady I wrozki. Nie ma nic po srodku. Pierwsze, podstawowe przykazanie... Kochana przytulam Cie mocno. Nie najlepszy czas dla Ciebie ale trzeba dobre z tego wyciagnac. Buziak:-*

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
h0pe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 10:02   #3213
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Berbie u nas też są takie przesądy. Ja w nie nie wierzę ale koleżanka właśnie nie wzięła mnie za chrzestna bo byłam w ciąży. A miesiąc później straciłam Hanie, więc pewnie by była panika jakbym była ta chrzestna

Olek w nocy trochę katarzyl. Dziś kaszlal parę razy, ale takim odrywajacym kaszlem. Umowilam nas na wizytę bo wolę żeby go osluchali. Chociaż już się denerwuje bo Olek nie cierpi badania i zawsze krzyczy okropnie :/
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 10:09   #3214
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

2 lata temu przeżyłam najgorszy dzień w moim życiu
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 10:38   #3215
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Iza przytulam

Zdjęcie pt. potrzeba matką wynalazków ;-)
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 10:39   #3216
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Witajcie Nie mam jak i kiedy nadrabiać, jestem ciągle zmęczona, lub zajęta S.
Jestem po wizycie u ginekologa i diabetologa.
Znowu miałam pobrany wymaz, szyjkę mam zachowaną jak to mówi lekarz. Na moją prośbę lekarz postarał się sprawdzić płeć, ale ciężko było cokolwiek zobaczyć, bo dziecko jest małe, a na brzuchu mam sporo tkanki tłuszczowej, ale stwierdził, że ''coś'' widać między nóżkami, ale nie był pewny, więc czekamy do połówkowego.
A diabetolog zadowolony z cukrów, pozwolił nawet zjeść czasem coś z wyższym IG, ale do tego muszę insuliny dołożyć.
po cichu gratuluję synka

Berbie - wierz w swojego synusia!

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46169151]U nas raz super, raz fatalnie.
Przedprzedwczorajsza noc tragiczna - ale nie z uwagi na Artka, a kłótnię z TŻem, która się ciągnie jak glut do teraz i szybko o niej nie zapomnę.
Przedwczorajsza bardzo fajna.
A wczorajsza - dramat, usypiałam Artka 1,5h albo i więcej, co 5 minut (dosłownie) budził się z płaczem. Dziś muszę kupić nowy żel na ząbki, może to to? Potem nieprzytomna odciągałam, potem odkładałam Artka do łóżeczka, za 2 h się obudził, potem znowu za 2 h.. Zaczęliśmy dzień po 8, a ja jestem mega zmęczona. A na TŻa nie mam co liczyć albo go nie ma, albo go coś boli. [/QUOTE]
Perse Ty siłaczko! podziwiam, bo samej pewnie nie jest łatwo...przytulam mocno no i podziwiam też za ambicję! Jesteś super mamą!!!

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
2 lata temu przeżyłam najgorszy dzień w moim życiu


Agatko Ty wiesz - trzymam choć i tak wiem, że będzie bardzo dobrze!
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 10:44   #3217
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Olek w nocy trochę katarzyl. Dziś kaszlal parę razy, ale takim odrywajacym kaszlem. Umowilam nas na wizytę bo wolę żeby go osluchali. Chociaż już się denerwuje bo Olek nie cierpi badania i zawsze krzyczy okropnie :/
Biedny,zdrówka dla niego
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46170370]

Zdjęcie pt. potrzeba matką wynalazków ;-)[/QUOTE]

__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 10:55   #3218
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Berbie ja nie znam takiego przesądu ale jak sama nazwa wskazuje, to przesąd.
Ja bym się bardziej martwiła, że sytuacja dla Ciebie mocno stresująca ale ja też chciałabym móc pożegnac bliską osobę. Życie tak się ułożyło, że nie mogłam być na pogżebie swojego taty i do dziś bardzo tego żałuję...

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Witajcie Nie mam jak i kiedy nadrabiać, jestem ciągle zmęczona, lub zajęta S.
Jestem po wizycie u ginekologa i diabetologa.
Znowu miałam pobrany wymaz, szyjkę mam zachowaną jak to mówi lekarz. Na moją prośbę lekarz postarał się sprawdzić płeć, ale ciężko było cokolwiek zobaczyć, bo dziecko jest małe, a na brzuchu mam sporo tkanki tłuszczowej, ale stwierdził, że ''coś'' widać między nóżkami, ale nie był pewny, więc czekamy do połówkowego.
A diabetolog zadowolony z cukrów, pozwolił nawet zjeść czasem coś z wyższym IG, ale do tego muszę insuliny dołożyć.

również po cichu gratuluję drugiego synka
za ładnie pilnowane cukry




Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Olek w nocy trochę katarzyl. Dziś kaszlal parę razy, ale takim odrywajacym kaszlem. Umowilam nas na wizytę bo wolę żeby go osluchali. Chociaż już się denerwuje bo Olek nie cierpi badania i zawsze krzyczy okropnie :/

zdrówka dla Olka i żeby wizyta nie była stresująca.




Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
2 lata temu przeżyłam najgorszy dzień w moim życiu

tulę mocno




[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46169151]
Jojla super, tak się cieszę!

U nas raz super, raz fatalnie.
Przedprzedwczorajsza noc tragiczna - ale nie z uwagi na Artka, a kłótnię z TŻem, która się ciągnie jak glut do teraz i szybko o niej nie zapomnę.
Przedwczorajsza bardzo fajna.
A wczorajsza - dramat, usypiałam Artka 1,5h albo i więcej, co 5 minut (dosłownie) budził się z płaczem. Dziś muszę kupić nowy żel na ząbki, może to to? Potem nieprzytomna odciągałam, potem odkładałam Artka do łóżeczka, za 2 h się obudził, potem znowu za 2 h.. Zaczęliśmy dzień po 8, a ja jestem mega zmęczona. A na TŻa nie mam co liczyć albo go nie ma, albo go coś boli.

Wczoraj Artek na spacerze z moim tatą miał wcześnie ostatnią drzemkę i sądzę, że to też może być powód złego snu. Muszę dopilnować, żeby ta ostatnia (druga) drzemka trwała przynajmniej do 16 :/

Załatwiam becikowe i ogólnie sprawy formalne, często siedzimy niestety w domu z uwagi na burze, ale staram się wychodzić jak najwięcej.
Artek to wulkan energii, co mnie ogromnie cieszy. Czekam na książkę o kreatywnym wspieraniu rozwoju dziecka, może się nauczę z nim jakoś konstruktywnie bawić, bo czuję, że polegam na tym polu.[/QUOTE]



Kochana Ty to jesteś siłaczka


Agatko na pewno wszystko jest dobrze

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/


Edytowane przez jojla
Czas edycji: 2014-04-25 o 10:57
jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 10:58   #3219
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
2 lata temu przeżyłam najgorszy dzień w moim życiu
zauwazyłam, że kwiecien to okropny miesiąć
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 10:59   #3220
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46169151]

u nas raz super, raz fatalnie.
Przedprzedwczorajsza noc tragiczna - ale nie z uwagi na Artka, a kłótnię z TŻem, która się ciągnie jak glut do teraz i szybko o niej nie zapomnę.
Przedwczorajsza bardzo fajna.
A wczorajsza - dramat, usypiałam Artka 1,5h albo i więcej, co 5 minut (dosłownie) budził się z płaczem. Dziś muszę kupić nowy żel na ząbki, może to to? Potem nieprzytomna odciągałam, potem odkładałam Artka do łóżeczka, za 2 h się obudził, potem znowu za 2 h.. Zaczęliśmy dzień po 8, a ja jestem mega zmęczona. A na TŻa nie mam co liczyć albo go nie ma, albo go coś boli.

Wczoraj Artek na spacerze z moim tatą miał wcześnie ostatnią drzemkę i sądzę, że to też może być powód złego snu. Muszę dopilnować, żeby ta ostatnia (druga) drzemka trwała przynajmniej do 16 :/

Załatwiam becikowe i ogólnie sprawy formalne, często siedzimy niestety w domu z uwagi na burze, ale staram się wychodzić jak najwięcej.
Artek to wulkan energii, co mnie ogromnie cieszy. Czekam na książkę o kreatywnym wspieraniu rozwoju dziecka, może się nauczę z nim jakoś konstruktywnie bawić, bo czuję, że polegam na tym polu.[/QUOTE]
Perse, dla mnie jesteś wzorem matki

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Berbie u nas też są takie przesądy. Ja w nie nie wierzę ale koleżanka właśnie nie wzięła mnie za chrzestna bo byłam w ciąży. A miesiąc później straciłam Hanie, więc pewnie by była panika jakbym była ta chrzestna
nie mam pojęcia skąd się takie przesądy biorą u nas teściowa nie chciała się zgodzić na ślub w maju, bo nie ma literki "r" w nazwie miesiąca pewnie na przekór wybrałabym maj, ale ponieważ mąż cierpiał rozdarty między matką a żoną, zaproponowałam termin 14. 06 w czwartek - w każdym słowie "r" teściowa stwierdziła, że aż takiej konieczności to chyba nie ma i jedno "r" wystarczy, poza tym ślub raczej w sobotę się bierze. No wiec ja na to że w "sobocie" też "r" nie ma i teraz to ja się boję soboty, dlatego czwartek była mocno zdezorientowana, ale chyba zobaczyła bezsensowność takich przesądów.



Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
2 lata temu przeżyłam najgorszy dzień w moim życiu


[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46170370]
Zdjęcie pt. potrzeba matką wynalazków ;-)[/QUOTE]
świetnie sobie radzi
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 11:03   #3221
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Mam Dominiczka,ale i tak wspomnienia wracają.Potrafie odtworzyć tamten dzień w najdrobniejszych szczegółach..
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 11:07   #3222
meire
Zakorzenienie
 
Avatar meire
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 4 318
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
2 lata temu przeżyłam najgorszy dzień w moim życiu
Tulę mocno..

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46170370]Iza przytulam

Zdjęcie pt. potrzeba matką wynalazków ;-)[/QUOTE]

Dzielny chłopak.. a Ty jesteś wspaniałą, silną mamą..
__________________
Shouldn't let You torture me so sweetly... but I can't say "no" to You...





Zuzka - ur. 19.11.2009

Julcia - 08.11.2013

II - 22.05.2014

Natalka - 28.01.2015

16.01.2015


meire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 11:09   #3223
wadera4
Wtajemniczenie
 
Avatar wadera4
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
2 lata temu przeżyłam najgorszy dzień w moim życiu



Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
No wiec ja na to że w "sobocie" też "r" nie ma i teraz to ja się boję soboty, dlatego czwartek była mocno zdezorientowana, ale chyba zobaczyła bezsensowność takich przesądów.
__________________

Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy.
wadera4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 13:43   #3224
wadera4
Wtajemniczenie
 
Avatar wadera4
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Weszłam zobaczyć czy Agatka napisała a tu taka ciszaaaa


To opowiem Wam jak się wczoraj wystraszyłam. Położyłam się na króciutką (3 godz. ) drzemkę. Budzi mnie mąż. Podnoszę się z wyra i co widzę na prześcieradle? Wielka plamę krwi....! Już miałam przed oczami drogę do szpitala, już najgorsze myśli, ale patrzę - nie krwawię dopiero po dłuższej chwili załapałam, że to miejsce po zastrzyku tak krwawiło...
Wtedy co byliśmy w Warszawie na prenatalnych miałam to samo. Zrobiłam zastrzyk zaraz po badaniu, wróciliśmy do Oki, zrobiliśmy zakupy, pojechaliśmy do domu. Wchodzę do łazienki a tu całe majtki we krwi, spodnie, nawet bluzka... A najciekawsze, że od zastrzyku minęło 6 godzin, od tamtej pory byłam w łazience ze 3 razy i nic, a potem nagle zaczęło krwawić
__________________

Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy.

Edytowane przez wadera4
Czas edycji: 2014-04-25 o 13:44
wadera4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 13:46   #3225
meire
Zakorzenienie
 
Avatar meire
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 4 318
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość
Weszłam zobaczyć czy Agatka napisała a tu taka ciszaaaa


To opowiem Wam jak się wczoraj wystraszyłam. Położyłam się na króciutką (3 godz. ) drzemkę. Budzi mnie mąż. Podnoszę się z wyra i co widzę na prześcieradle? Wielka plamę krwi....! Już miałam przed oczami drogę do szpitala, już najgorsze myśli, ale patrzę - nie krwawię dopiero po dłuższej chwili załapałam, że to miejsce po zastrzyku tak krwawiło...
Wtedy co byliśmy w Warszawie na prenatalnych miałam to samo. Zrobiłam zastrzyk zaraz po badaniu, wróciliśmy do Oki, zrobiliśmy zakupy, pojechaliśmy do domu. Wchodzę do łazienki a tu całe majtki we krwi, spodnie, nawet bluzka... A najciekawsze, że od zastrzyku minęło 6 godzin, od tamtej pory byłam w łazience ze 3 razy i nic, a potem nagle zaczęło krwawić
Ja to bym pewnie najpierw na zawał padła, zanim bym doszła od czego to..

Ale to dziwne, że po zastrzyku tak krwawisz.. może masz naczynka delikatne?..
__________________
Shouldn't let You torture me so sweetly... but I can't say "no" to You...





Zuzka - ur. 19.11.2009

Julcia - 08.11.2013

II - 22.05.2014

Natalka - 28.01.2015

16.01.2015


meire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 13:56   #3226
wadera4
Wtajemniczenie
 
Avatar wadera4
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez meire Pokaż wiadomość
Ja to bym pewnie najpierw na zawał padła, zanim bym doszła od czego to..

Ale to dziwne, że po zastrzyku tak krwawisz.. może masz naczynka delikatne?..
Ja o mało nie zeszłam... Dobrze, że (w miarę) szybko mi się skojarzyło od czego to może być.
Czasami poleci kropla krwi po zastrzyku, ale żeby aż taki potok to tylko te dwa razy mi się zdarzyło. No i dziwne, że nie od razu tylko po kilku godzinach
__________________

Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy.
wadera4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 14:05   #3227
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

waderka- jej ale stresy...
a mówiłaś lekarzowi o tym pierwszym incydencie?

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Dziewczyny jesteście kochane, naprawdę Aż mi się płakać chce, że ja jakoś nie umiem się tak cieszyć jak to było poprzednio...
rozumiem, więc cieszę się za Ciebie

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
mały ułożył się już głową w dół, waży ponad 1700.
pisąłam Ci ostatnio, że pewnie sie obrócił po tym jak wspominałaś, że nie wiesz co on wyprawiał w brzuchu- taki aktywny był
zgadzam się z dziewczynami, gdyby coś poważnego się działo z dzidziusiem byłabyś już w szpitalu

co do pożegnania kolegi- musisz sama zdecydować jaka jest Twoja wewnętrzna potrzeba- ja chyba poszłabym na pogrzeb ale nie żegnałabym się przy trumnie aby oszczędzić dodatkowego stresu dziecku

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
zawsze, zawsze mnie to wzrusza
mnie też, na wizycie u gin dźwięk bijącego serca powoduje, że już nic więcej nie jestem w stanie zobaczyć na monitorze bo ryczę...

przyszła lampa i dywany
czekam na sofę bo troszkę pozmieniałam tam kolorystykę i obiecali wykonać na zamówienie

Maga- szaleję z zakupami bo chcemy się w maju przeprowadzić...

Perse- Artur- akrobata

iza- pewnych dat nie da się zapomnieć, przytulam

fioluś- iedy masz połówkowe?
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA

Edytowane przez zebrawpaski
Czas edycji: 2014-04-25 o 14:07
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 14:05   #3228
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46170370]Zdjęcie pt. potrzeba matką wynalazków ;-)[/QUOTE]



Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
2 lata temu przeżyłam najgorszy dzień w moim życiu
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 14:16   #3229
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość
Weszłam zobaczyć czy Agatka napisała a tu taka ciszaaaa


To opowiem Wam jak się wczoraj wystraszyłam. Położyłam się na króciutką (3 godz. ) drzemkę. Budzi mnie mąż. Podnoszę się z wyra i co widzę na prześcieradle? Wielka plamę krwi....! Już miałam przed oczami drogę do szpitala, już najgorsze myśli, ale patrzę - nie krwawię dopiero po dłuższej chwili załapałam, że to miejsce po zastrzyku tak krwawiło...
Wtedy co byliśmy w Warszawie na prenatalnych miałam to samo. Zrobiłam zastrzyk zaraz po badaniu, wróciliśmy do Oki, zrobiliśmy zakupy, pojechaliśmy do domu. Wchodzę do łazienki a tu całe majtki we krwi, spodnie, nawet bluzka... A najciekawsze, że od zastrzyku minęło 6 godzin, od tamtej pory byłam w łazience ze 3 razy i nic, a potem nagle zaczęło krwawić
O jejkuJa bym na zawał zeszła..
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 14:39   #3230
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Mam Dominiczka,ale i tak wspomnienia wracają.Potrafie odtworzyć tamten dzień w najdrobniejszych szczegółach..






Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość
Weszłam zobaczyć czy Agatka napisała a tu taka ciszaaaa


To opowiem Wam jak się wczoraj wystraszyłam. Położyłam się na króciutką (3 godz. ) drzemkę. Budzi mnie mąż. Podnoszę się z wyra i co widzę na prześcieradle? Wielka plamę krwi....! Już miałam przed oczami drogę do szpitala, już najgorsze myśli, ale patrzę - nie krwawię dopiero po dłuższej chwili załapałam, że to miejsce po zastrzyku tak krwawiło...
Wtedy co byliśmy w Warszawie na prenatalnych miałam to samo. Zrobiłam zastrzyk zaraz po badaniu, wróciliśmy do Oki, zrobiliśmy zakupy, pojechaliśmy do domu. Wchodzę do łazienki a tu całe majtki we krwi, spodnie, nawet bluzka... A najciekawsze, że od zastrzyku minęło 6 godzin, od tamtej pory byłam w łazience ze 3 razy i nic, a potem nagle zaczęło krwawić
Ja bym powiedziała lekarzowi o tym. Mi co najwyżej kropeczka poleci.
Może zmniejszy Ci dawke clexane czy coś.


Gdzie ta Anitka..?

Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 14:39 ---------- Poprzedni post napisano o 14:21 ----------

Chodziło mi o Agatke.. Naprawdę coś z mózgiem mam.
Ale u Anity ciekawe co słychać nie ma czasu pewnie nawet do nas zajrzeć.

Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 14:43   #3231
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

iza
Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość
To opowiem Wam jak się wczoraj wystraszyłam. Położyłam się na króciutką (3 godz. ) drzemkę. Budzi mnie mąż. Podnoszę się z wyra i co widzę na prześcieradle? Wielka plamę krwi....! Już miałam przed oczami drogę do szpitala, już najgorsze myśli, ale patrzę - nie krwawię dopiero po dłuższej chwili załapałam, że to miejsce po zastrzyku tak krwawiło...
biedna, musiałaś się najeść strachu
Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
co do pożegnania kolegi- musisz sama zdecydować jaka jest Twoja wewnętrzna potrzeba- ja chyba poszłabym na pogrzeb ale nie żegnałabym się przy trumnie aby oszczędzić dodatkowego stresu dziecku
w moim wypadku nie było takiej opcji, żebym nie była na pogrzebie. tz zna mnie na tyle, że wie, że gdybym chciał mnie w domu zatrzymać to bym sama pojechała. a tego on by nie przeżył. w domu bardziej bym się denerwowała, nie darowałabym sobie tego do końca życia. to nie był pierwszy lepszy kolega, on był wyjątkowy... wyjątkowy dla mnie. musiałam się z nim pożegnać. jak tż powiedział, żebym może do trumny nie podchodziła to poczułam się tak strasznie źle. pożegnanie nad trumną dało mi spokój wewnętrzny. to mnie raczej uspokoiło niż zdenerwowało.
właśnie wróciłam z pogrzebu. wszystko trwało 6 godzin, wyprowadzenie, pogrzeb, niesienie trumny na cmentarz i obiad. nigdy nie widziałam tyle osób płaczących na raz. naprawdę, a ostatnimi czasy chodzę dość często na pogrzeby. dosłownie z każdego kata dochodził szloch, ciąganie nosem, smarkanie.
o "tyle dobrze", że według prawosławnych wierzeń przez 9 dni po Wielkanocy bramy niebios są otwarte i dusze tych osób, które umierają od razu idą do nieba. kojąca myśl.

Krzyś podobnie jak tatuś nie umiał wystać spokojnie w cerkwi, tż przeskakiwał z nogi na nogę, Krzyś nogami liczył żebra mamusi.

trochę się rozpisałam o tym wszystkim, ale czułam potrzebę wyrzucenia tego z siebie.

napisała do mnie anitka:
"My nadal w szpitalu. ze mną ok, ale Emilia ma podwyższone cpr i dożylny antybiotyk. nie wiadomo kiedy nas wypiszą. Malutka jest przekochana i grzeczniutka. miałam ogromne problemy po cc z laktacją, a jak już się zaczęła to mała nie umiała ssać, bo wcześniej dostała butlę. ostatecznie po 24 h bólu i walki od 2 dni kp". Pozdrawia i całuje
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 14:58   #3232
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
iza

biedna, musiałaś się najeść strachu

w moim wypadku nie było takiej opcji, żebym nie była na pogrzebie. tz zna mnie na tyle, że wie, że gdybym chciał mnie w domu zatrzymać to bym sama pojechała. a tego on by nie przeżył. w domu bardziej bym się denerwowała, nie darowałabym sobie tego do końca życia. to nie był pierwszy lepszy kolega, on był wyjątkowy... wyjątkowy dla mnie. musiałam się z nim pożegnać. jak tż powiedział, żebym może do trumny nie podchodziła to poczułam się tak strasznie źle. pożegnanie nad trumną dało mi spokój wewnętrzny. to mnie raczej uspokoiło niż zdenerwowało.
właśnie wróciłam z pogrzebu. wszystko trwało 6 godzin, wyprowadzenie, pogrzeb, niesienie trumny na cmentarz i obiad. nigdy nie widziałam tyle osób płaczących na raz. naprawdę, a ostatnimi czasy chodzę dość często na pogrzeby. dosłownie z każdego kata dochodził szloch, ciąganie nosem, smarkanie.
o "tyle dobrze", że według prawosławnych wierzeń przez 9 dni po Wielkanocy bramy niebios są otwarte i dusze tych osób, które umierają od razu idą do nieba. kojąca myśl.

Krzyś podobnie jak tatuś nie umiał wystać spokojnie w cerkwi, tż przeskakiwał z nogi na nogę, Krzyś nogami liczył żebra mamusi.

trochę się rozpisałam o tym wszystkim, ale czułam potrzebę wyrzucenia tego z siebie.

napisała do mnie anitka:
"My nadal w szpitalu. ze mną ok, ale Emilia ma podwyższone cpr i dożylny antybiotyk. nie wiadomo kiedy nas wypiszą. Malutka jest przekochana i grzeczniutka. miałam ogromne problemy po cc z laktacją, a jak już się zaczęła to mała nie umiała ssać, bo wcześniej dostała butlę. ostatecznie po 24 h bólu i walki od 2 dni kp". Pozdrawia i całuje
Berbie postąpiłaś zgodnie z tym co czułaś.

Biedna Emilka,ma to samo co Domiś miał.Oby szybko je wypuścili.I brawa dla Anitki za kp
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 14:59   #3233
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość
To opowiem Wam jak się wczoraj wystraszyłam. Położyłam się na króciutką (3 godz. ) drzemkę. Budzi mnie mąż. Podnoszę się z wyra i co widzę na prześcieradle? Wielka plamę krwi....! Już miałam przed oczami drogę do szpitala, już najgorsze myśli, ale patrzę - nie krwawię dopiero po dłuższej chwili załapałam, że to miejsce po zastrzyku tak krwawiło...
Wtedy co byliśmy w Warszawie na prenatalnych miałam to samo. Zrobiłam zastrzyk zaraz po badaniu, wróciliśmy do Oki, zrobiliśmy zakupy, pojechaliśmy do domu. Wchodzę do łazienki a tu całe majtki we krwi, spodnie, nawet bluzka... A najciekawsze, że od zastrzyku minęło 6 godzin, od tamtej pory byłam w łazience ze 3 razy i nic, a potem nagle zaczęło krwawić

o kurcze, chyba bym zawału dostała... Dobrze, że się zorientowałaś, że to po zastrzyku
Może masz za dużą dawkę?




Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
rozumiem, więc cieszę się za Ciebie


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 15:29   #3234
wadera4
Wtajemniczenie
 
Avatar wadera4
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
waderka- jej ale stresy...
a mówiłaś lekarzowi o tym pierwszym incydencie?
Jeszcze nie, bo od tamtego czasu nie byłam na wizycie, ale powiem.


Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
pożegnanie nad trumną dało mi spokój wewnętrzny. to mnie raczej uspokoiło niż zdenerwowało.
To dobrze


Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
o "tyle dobrze", że według prawosławnych wierzeń przez 9 dni po Wielkanocy bramy niebios są otwarte i dusze tych osób, które umierają od razu idą do nieba. kojąca myśl.
Ooo, fajnie


Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Może masz za dużą dawkę?
Czy ja wiem, mam tylko 0.4ml

---------- Dopisano o 15:29 ---------- Poprzedni post napisano o 15:28 ----------

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
napisała do mnie anitka:
"My nadal w szpitalu. ze mną ok, ale Emilia ma podwyższone cpr i dożylny antybiotyk. nie wiadomo kiedy nas wypiszą. Malutka jest przekochana i grzeczniutka. miałam ogromne problemy po cc z laktacją, a jak już się zaczęła to mała nie umiała ssać, bo wcześniej dostała butlę. ostatecznie po 24 h bólu i walki od 2 dni kp". Pozdrawia i całuje
Czyli wspaniała mamusia



A co u Agaty? Odzywała się do którejś? Napisałam do niej smsa, ale nic
__________________

Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy.
wadera4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 15:31   #3235
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Berbie strasznie smutne to wszystko ale dobrze że pooszlas się pożegnać
Wadera o matko. Ja chyba też bym na zawał zeszła
Anitko zdrówka dla Emilki. My też przez to przechodzilismy tylko że Olek nie był taki grzeczny

Jesteśmy po wizycie. Olek ma wirusowe zapalenie gardła :/ już sobie wmawiam że pewnie tak szczepionka mu obniżyła odporność. Oczywiście strasznie płakał. Mój mały biedaczek
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 15:47   #3236
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Berbie strasznie smutne to wszystko ale dobrze że pooszlas się pożegnać
Wadera o matko. Ja chyba też bym na zawał zeszła
Anitko zdrówka dla Emilki. My też przez to przechodzilismy tylko że Olek nie był taki grzeczny

Jesteśmy po wizycie. Olek ma wirusowe zapalenie gardła :/ już sobie wmawiam że pewnie tak szczepionka mu obniżyła odporność. Oczywiście strasznie płakał. Mój mały biedaczek
Biedny
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 15:55   #3237
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Dziękuję za kciuki bo działają cuda! Wszystko jest ok ale gin mało mowny....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 15:59   #3238
Luna0
Zakorzenienie
 
Avatar Luna0
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
nie słyszałam o czymś takim ja zawsze walczę z takimi przesądami i robię na przekór takim radom, bo to pozostałości z czasów króla ćwieczka - oczywiście, nie namawiam Cię do tego
Dla mnie sprawa jest prosta-albo wierzę w Boga albo w przesądy.

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Berbie- jak sie beda bardzo pultac to prztpomnij im ze albo sie wierzy w Boga, albo w przesady I wrozki. Nie ma nic po srodku. Pierwsze, podstawowe przykazanie...


Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Berbie u nas też są takie przesądy. Ja w nie nie wierzę ale koleżanka właśnie nie wzięła mnie za chrzestna bo byłam w ciąży. A miesiąc później straciłam Hanie, więc pewnie by była panika jakbym była ta chrzestna
o matko! ale by było...

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46170370]

Zdjęcie pt. potrzeba matką wynalazków ;-)[/QUOTE]
Hihi, pamiętam takie akcje jak dziś


Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
w moim wypadku nie było takiej opcji, żebym nie była na pogrzebie. tz zna mnie na tyle, że wie, że gdybym chciał mnie w domu zatrzymać to bym sama pojechała.
Dobrze że byłaś, więcej stresu miałabyś siedząc w domu i myśląc o pogrzebie
Mój dziadek umarł dzień po narodzinach Kamilka, pogrzeb był w piątek o 13 czyli wtedy co wychodziliśmy. A ja się uparłam że muszę być, rodzina delegacjami do mnie przychodziła żeby mnie odwrócić od tego pomysłu, a ja tego potrzebowałam przez radość z dziecka i przez ból po CC nawet nie mogłam sobie spokojnie popłakać za dziadkiem, pożegnać się z nim
w końcu okazało się że pogrzeb był dokładnie w godzinie mojego wyjścia więc nie było szans iść (chociaż i tak bym nie doszła z bólu) i bardzo żałowałam...
a miał mi czekać z wózkiem na osiedlu jak będę szła do domu karmić małego... codziennie patrzę na jego okno

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość

Jesteśmy po wizycie. Olek ma wirusowe zapalenie gardła :/ już sobie wmawiam że pewnie tak szczepionka mu obniżyła odporność. Oczywiście strasznie płakał. Mój mały biedaczek
wirusy...
zdrówka dla Olka
(Kamil uwielbia badanie przed lekarkę, to jedyny moment gdzie siedzi bez żadnego ruchu! nazywam stetoskop czarodziejem )
__________________
Żona
Synuś

Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..."
Luna0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 16:00   #3239
meire
Zakorzenienie
 
Avatar meire
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 4 318
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Berbie strasznie smutne to wszystko ale dobrze że pooszlas się pożegnać
Wadera o matko. Ja chyba też bym na zawał zeszła
Anitko zdrówka dla Emilki. My też przez to przechodzilismy tylko że Olek nie był taki grzeczny

Jesteśmy po wizycie. Olek ma wirusowe zapalenie gardła :/ już sobie wmawiam że pewnie tak szczepionka mu obniżyła odporność. Oczywiście strasznie płakał. Mój mały biedaczek
Biedny Maluch.. Oby szybko wrocil do zdrowia.. i nic sobie zlego nie wmawiaj.. Przed chorobskami nie da sie uciec.. ile ja sie naplakalam, jak mala poszla do przedszkola i ciagle chorowala.. Juz sobie wmawialam, ze jestem zla matka, bo kosztem zdrowia dziecka robie kariere..




Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Dziękuję za kciuki bo działają cuda! Wszystko jest ok ale gin mało mowny....
Jak cudownie.. alez sie ciesze strasznie Twoim szczesciem..



Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Shouldn't let You torture me so sweetly... but I can't say "no" to You...





Zuzka - ur. 19.11.2009

Julcia - 08.11.2013

II - 22.05.2014

Natalka - 28.01.2015

16.01.2015


meire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-04-25, 16:14   #3240
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość
Czy ja wiem, mam tylko 0.4ml

no to może miałaś pecha i trafiłaś na jakieś delikatne naczynko, które się zasklepiło a pod wpływem ucisku ranka otworzyła.




Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Jesteśmy po wizycie. Olek ma wirusowe zapalenie gardła :/ już sobie wmawiam że pewnie tak szczepionka mu obniżyła odporność. Oczywiście strasznie płakał. Mój mały biedaczek

ojej, dużo zdrówka dla Olka




Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Dziękuję za kciuki bo działają cuda! Wszystko jest ok ale gin mało mowny....
wiedziałam ale cieszę się ogromnie



Berbie dobrze, że poszłaś i pożegnałaś bliską osobę


Anitko buziaki dla Was niech leki szybko działają, żebyście mogły wrócić do domu jak najszybciej za kp



Ja mam gorszy dzień, niedobrze mi i ciężko mi dziś ruszać się z łóżka, chce mi się ciągle jeść ale cały czas mi ciężko na żołądku


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/


Edytowane przez jojla
Czas edycji: 2014-04-25 o 16:39
jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-05-26 22:29:58


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:21.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.