Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III - Strona 159 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja włosów i fryzury > Włosy kręcone: pielęgnacja, fryzury, inspiracje

Notka

Włosy kręcone: pielęgnacja, fryzury, inspiracje Forum dla osób z kręconymi włosami. Rozmawiamy o stylizacji i pielęgnacji loków. Wejdź, podziel się doświadczeniem, zadaj pytanie.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-05-16, 12:22   #4741
Wizazanka5000
Zakorzenienie
 
Avatar Wizazanka5000
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 6 245
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Doe Pokaż wiadomość
W spokoju i opanowaniu siła . Ja ogólnie stronię od okazywania silnych emocji, bez względu na to, czy jest to radość, czy złość. To bardzo przydatna umiejętność i wiele razy bardzo mi pomogła, a wręcz doprowadziła do sytuacji o których, wydawało się, mogłabym jedynie marzyć. W środku mogę mieć erupcję wulkanu, a na zewnątrz jestem górą lodową. Poza tym nie mam też parcia na to, by zawsze mieć ostatnie słowo, jeśli widzę, że jakaś dyskusja nie prowadzi do niczego i nie spełnia moich oczekiwań, to się uśmiecham i grzecznie ją ucinam, czasami pozwalając sobie na drobny sarkazm. To kwestia pracy nad swoim charakterem i wyrabianiem się. Od 16 roku życia pracuję z trudnymi dziećmi i młodzieżą, dzięki temu w praktyce doświadczyłam tego, że o wiele więcej można zdziałać spokojem, opanowaniem niż wybuchem. Co nie znaczy, że nie zdarzyło mi się krzyknąć, zdarzyło, ale głównie po to, by zwrócić na siebie uwagę np. grupki chłopaków którzy właśnie się przepychają. Poza tym, podobno - tak twierdzą moi znajomi - potrafię gromić wzrokiem XD. Nawet moje przyjaciółki mówią, że czasami się mnie boją, bo wówczas wydaję się dwa razy większa - bardzo żałuję, że nie mogę tego zobaczyć, bo tak szczerze, jakoś ciężko jest mi to sobie wyobrazić XD.

---------- Dopisano o 10:42 ---------- Poprzedni post napisano o 10:34 ----------


- Prawda Ja uwielbiam tę "dziecięcą" stronę osobowości TŻ, która objawia się w jego okazywaniu radości, tym, że dostając prezent, nigdy nie uważa na to, by zachować papier a rozrywa go jak najszybciej, a jego oczy świecą jak latarki. To że czasami rozpiera go energia i mógłby góry przenosić, a po trzydziestu minutach leży na dywanie i chrapie w najlepsze XD Rozbraja mnie to.
Z jednej strony zazdroszcze takiego opanowania, ale nie wiem czy bylabym w stanie tak sie wycwiczyc. Od zawsze jestem bardzo emocjonalna i bardzo wrazliwa, do dzis pamietam jak ogladalam pinokia i dzepetto zostal polkniety przez rekina i jak ja strasznie wtedy plakalam, tato musial mnie uspokajac, zreszta zawsze plakalam, po prostu nigdy nie ukrywam emocji, nawet jesli czasami bardzo chce, to w koncu i tak wybucham

Wysłane z mojego HTC Desire 500 przy użyciu Tapatalka
Wizazanka5000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-16, 12:29   #4742
Klaudenc
Moderator
 
Avatar Klaudenc
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 203
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Doe Pokaż wiadomość
- Szczerze, to akurat dla mnie czasami minus. Mimo spokojnego i dość zamkniętego usposobienia, jestem też raczej pogodną osobą i to połączenie bardzo przyciąga ludzi... Przyciągam masę problematycznych osób które uprawiają przede mną "emocjonalny ekshibicjonizm", czego akurat nie lubię. Inaczej było jak pracowałam w ośrodku, czy jak po prostu znam daną osobę, ale jak siedzę na przystanku, autobusie, pociągu, w parku i czytam książkę, to chcę mieć święty spokój, a tymczasem bardzo często takie osoby się do mnie przysiadają i w kilka minut znam ich całe ciężkie życie... to bywa frustrujące. A ostatnio miałam śmieszną sytuację, z ojcem mojej koleżanki jeszcze z podstawówki, który zwracał się do mnie na per pani i radził co ma zrobić ze swoją niepokorną córką oO przyznam szczerze, że przez kilka sekund nie mogłam odnaleźć języka.

Mojemu włącza się czasami takie marudzenie, po męczącym tygodniu, staje się wówczas nieznośny i sam nie wie czego chce - zupełnie jak dziecko. Wołam go wtedy do siebie i robię taki delikatny masaż/głaszczę po plecach... On się uspakaja i naburmuszony stwierdza: znowu to robisz... - Hm? - Traktujesz mnie jak jednego ze swoich małych podopiecznych... jak zmęczone dziecko... - Ale działa? - Taaa...

Jak to przeczyta, to się wkurzy XD
A to z obcymi osobami tak nie mam, w ogóle mało ludzi znam bliżej i nikogo nie przyciągam, częściej chyba odpycham bo mam nieprzyjemne spojrzenie ;D i głos. jest niski, cieżki i nieprzyjemny.

To mi wczoraj tak stękał i ma dokładnie syndrom co opisujesz. Tak chodzi i stęka i wszystko jest źle ^^ I też się przytuli, pomarudzi i przestaje. Mój mi na wizaz chyba nie wchodzi to raczej nie czyta ;D Pocieszni bywają, też mam takie dni marudne to wtedy naprawdę nie wiem co chcę ani o co mi chodzi.
Klaudenc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-16, 13:19   #4743
Doe
Rozeznanie
 
Avatar Doe
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 820
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Wizazanka5000, ja zawsze miałam predyspozycję do ukrywania emocji i wszystkiego co z tym związane, w dodatku jestem raczej typem samotnika. Niestety, na początku nie umiałam ich świadomie rozładowywać, więc miewałam wybuchy. Teraz wykorzystuje wysiłek fizyczny, muzykę, a jak czuję, że przydałoby się popłakać, to włączam sobie Kupiliśmy ZOO, Pamiętnik, Mój przyjaciel Hachiko wylewam morze łez i na kilka miesięcy mam spokój . A jak jestem sama to potrafię płakać na reklamach XD, ale to od niedawna, więc zwalam to na hormony i wiek .

Cytat:
Napisane przez Klaudenc Pokaż wiadomość
To mi wczoraj tak stękał i ma dokładnie syndrom co opisujesz. Tak chodzi i stęka i wszystko jest źle ^^ I też się przytuli, pomarudzi i przestaje. Mój mi na wizaz chyba nie wchodzi to raczej nie czyta ;D Pocieszni bywają, też mam takie dni marudne to wtedy naprawdę nie wiem co chcę ani o co mi chodzi.
- Może wkurzy, to za dużo powiedziane. Stwierdzi: Robisz ze mnie mięczaka, ja odpowiem: przesadzasz, robię z Ciebie ujmującego, ciepłego i godnego zaufania faceta, zrób sobie jeszcze dzieciaka, a na Twój widok inne kobiety dostaną ścisku macicy! - to zwykle działa . No pewnie! Wszystko działa w obie strony! Ja mam swoje sposoby na Niego, a On na mnie I to jest to. Obojgu nam to odpowiada.
Doe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-16, 14:15   #4744
Joanku
Zadomowienie
 
Avatar Joanku
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 159
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Wizazanko ja Cię rozumiem bo nie możesz zmienić kim jesteś a usilne próby bycia spokojnym dla choleryka mogą być destrukcyjny.
Wy dziewczyny tego nie zrozumiecie bo macie inne pojęcie dawania sobie rady z emocjami. Ja tez jestem emocjonalna, ja też jestem cholerykiem i nie, nie potrafię mimo prób usilnej kontroli przełknąć i się opanować. Ja też krzycze, ja też trzaskam ja tez musze iść pobiegać.
Nasze mechanizmy działają inaczej i gdzieś wtedy mam gadanie o sile spokoju.
Fajnie byłoby gdybym wiele rzecz mnie poprostu nie obchodziło, ale mnie obchodzi i czasem wolę rozbić talerz niż facetowi nos.
__________________
07.2012 Włosowa, hormonalna apokalipsa
06.2013 Walka o lwią grzywę.
20.12.2013 Świadomie dobieram kosmetyki.
Joanku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-16, 14:20   #4745
martaakow
Zakorzenienie
 
Avatar martaakow
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 9 549
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Joanku Pokaż wiadomość
Wizazanko ja Cię rozumiem bo nie możesz zmienić kim jesteś a usilne próby bycia spokojnym dla choleryka mogą być destrukcyjny.
Wy dziewczyny tego nie zrozumiecie bo macie inne pojęcie dawania sobie rady z emocjami. Ja tez jestem emocjonalna, ja też jestem cholerykiem i nie, nie potrafię mimo prób usilnej kontroli przełknąć i się opanować. Ja też krzycze, ja też trzaskam ja tez musze iść pobiegać.
Nasze mechanizmy działają inaczej i gdzieś wtedy mam gadanie o sile spokoju.
Fajnie byłoby gdybym wiele rzecz mnie poprostu nie obchodziło, ale mnie obchodzi i czasem wolę rozbić talerz niż facetowi nos.
Zgadzam się w 100%
Też czasem wolę trzasnąć drzwiami, przywalić w poduszkę, wrzasnąć raz a porządnie niż dusić w sobie. Duszenie w sobie wszystkie przez dużą część życia dało mi jedynie wiele problemów z psychiką i złe sposoby na radzenie sobie z emocjami.
martaakow jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-16, 14:35   #4746
Wizazanka5000
Zakorzenienie
 
Avatar Wizazanka5000
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 6 245
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Doe Pokaż wiadomość
Wizazanka5000, ja zawsze miałam predyspozycję do ukrywania emocji i wszystkiego co z tym związane, w dodatku jestem raczej typem samotnika. Niestety, na początku nie umiałam ich świadomie rozładowywać, więc miewałam wybuchy. Teraz wykorzystuje wysiłek fizyczny, muzykę, a jak czuję, że przydałoby się popłakać, to włączam sobie Kupiliśmy ZOO, Pamiętnik, Mój przyjaciel Hachiko wylewam morze łez i na kilka miesięcy mam spokój . A jak jestem sama to potrafię płakać na reklamach XD, ale to od niedawna, więc zwalam to na hormony i wiek .


- Może wkurzy, to za dużo powiedziane. Stwierdzi: Robisz ze mnie mięczaka, ja odpowiem: przesadzasz, robię z Ciebie ujmującego, ciepłego i godnego zaufania faceta, zrób sobie jeszcze dzieciaka, a na Twój widok inne kobiety dostaną ścisku macicy! - to zwykle działa . No pewnie! Wszystko działa w obie strony! Ja mam swoje sposoby na Niego, a On na mnie I to jest to. Obojgu nam to odpowiada.
No wiem mamy zupelnie odmienne charaktery, od a do z sie roznimy wiec ciezko porownywac nasze reakcje i zachowania






Cytat:
Napisane przez Joanku Pokaż wiadomość
Wizazanko ja Cię rozumiem bo nie możesz zmienić kim jesteś a usilne próby bycia spokojnym dla choleryka mogą być destrukcyjny.
Wy dziewczyny tego nie zrozumiecie bo macie inne pojęcie dawania sobie rady z emocjami. Ja tez jestem emocjonalna, ja też jestem cholerykiem i nie, nie potrafię mimo prób usilnej kontroli przełknąć i się opanować. Ja też krzycze, ja też trzaskam ja tez musze iść pobiegać.
Nasze mechanizmy działają inaczej i gdzieś wtedy mam gadanie o sile spokoju.
Fajnie byłoby gdybym wiele rzecz mnie poprostu nie obchodziło, ale mnie obchodzi i czasem wolę rozbić talerz niż facetowi nos.






Cytat:
Napisane przez martaakow Pokaż wiadomość
Zgadzam się w 100%
Też czasem wolę trzasnąć drzwiami, przywalić w poduszkę, wrzasnąć raz a porządnie niż dusić w sobie. Duszenie w sobie wszystkie przez dużą część życia dało mi jedynie wiele problemów z psychiką i złe sposoby na radzenie sobie z emocjami.
No dokladnie. Zazdroszcze osobom, ktore potrafia byc spokojne i opanowane, ale u mnie to nie przejdzie wlasnie dlatego, ze tlumienie emocji ma na mnie bardzo zly wplyw. A jak sie wykrzycze, wygadam to mi lepiej, a najlepiej to jak sie jeszcze wyplacze, a po klotni tz przyjdzie i mnie przytuli, to wtedy mi i lzej, ze wywalilam co mi na sercu lezy, a on mnie i tak kocha i zapominam o sprawie. Natomiast jesli tego nie zrobie, to potrafie nie myslec o niczym innym niz o danej sprawie i i tak rozpamietuje i malo tego, dorabiam do tego swoje ideologie, interpretuje w najrozniejszy sposob i wymyslam w glowie milion scenariuszy dlaczego tak, a nie inaczej przykladowo tz sie zachowal i to te scenariusze zazwyczaj sa czarne i suma sumarum dochodze do wniosku, ze tz mnie nie kocha i wszystko jest do dupy. wiec albo po prostu musze byc wybuchowa albo musze isc sie leczyc


Wysłane z mojego HTC Desire 500 przy użyciu Tapatalka
Wizazanka5000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-16, 14:59   #4747
Doe
Rozeznanie
 
Avatar Doe
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 820
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Nigdy nie mów nigdy, bo to może przyjść z czasem Pierwszy lepszy przykład ojca mojej przyjaciółki, którego się autentycznie bałam, był cholerykiem, a teraz... człowiek do rany przyłóż, spokojny i opanowany, z którym zdarza mi się wypić coś mocniejszego . Poza tym, nie twierdzę też, że bycie cholerykiem to coś złego, o ile taka osoba nie wyżywa się bez sensu na innych, umie się do tego przyznać i radzić sobie z tym na swój sposób - chociażby waląc w worek - swoją drogą, walenie w worek bokserski jest mega rozładowujące i szczerze polecam! a nie w nos . Sama czasami stwierdzam, że tak byłoby łatwiej, ale... jest jak jest .

Pracowałam kilka razy z cholerykami nad Ich impulsywnością, itp., to była mega ciekawe doświadczenie. Czasami miałam wrażenie znalezienia się na księżycu, a testowaniu mojej cierpliwości nie było końca... Raz zdarzyło mi się nawet krzyknąć XD

W życiu prywatnym na ogół unikam sytuacji i osób podnoszących ciśnienie .

Mój znajomy ostatnio z kolei ze zdziwieniem odkrył, że bycie Introwertykiem jest ok, i wcale nie jest jakiś nienormalny, taki po prostu jest . A całe życie był przekonany, że powinien się dostosowywać do większości swoich znajomych i wymagań swojej dziewczyny.

---------- Dopisano o 13:48 ---------- Poprzedni post napisano o 13:41 ----------

Cytat:
Napisane przez martaakow Pokaż wiadomość
Zgadzam się w 100%
Też czasem wolę trzasnąć drzwiami, przywalić w poduszkę, wrzasnąć raz a porządnie niż dusić w sobie. Duszenie w sobie wszystkie przez dużą część życia dało mi jedynie wiele problemów z psychiką i złe sposoby na radzenie sobie z emocjami.
- Ależ ja też tak robię Tyle że nie trzaskam drzwiami, z szacunki dla współmieszkańców, itp. XD Nie wrzeszczę, ale na przykład włączam głośno muzykę i tańczę, skaczę, chodzę na rower, kiedyś miałam worek to w niego waliłam, itp. Po prostu nie mam tak, że jak ktoś na mnie wrzaśnie, albo zwyczajnie mnie wkurzy, to ja też na niego krzyczę, zupełnie nie mam na to ochoty. Po prostu nie reaguję nagle, już teraz, z miejsca. Nie lubię krzyczeć

---------- Dopisano o 13:59 ---------- Poprzedni post napisano o 13:48 ----------

Dziewczyny, tłumienie a nie okazywanie emocji, to dla mnie dwie różne rzeczy . Nigdy, przenigdy nikomu nie doradziłabym tłumienia emocji, chodzi po prostu o utrzymanie ich w ryzach do momentu w którym możemy je spokojnie rozładować nie angażując w to osób trzecich w sposób w który byłoby to dla nich krzywdzące - jedni muszą to ćwiczyć, a dla niektórych jest to bardziej naturalne - ja tak mam. Nie mam się za robota bez serca i uczuć :P.

Edytowane przez Doe
Czas edycji: 2014-05-16 o 14:51
Doe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-16, 16:24   #4748
Klaudenc
Moderator
 
Avatar Klaudenc
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 203
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Ze mnie dosć długo był taki płaczek i na wszystko byłam bardzo wrażliwa, płochliwa, bałam się wejść w tłum albo rozmawiać z kimś, kogo nie znam dobrze, Żyłam w takim strachu, histeryzowałam. Do tej pory jak idę gdzieś to odczuwam spory stres jak ktoś za mną idzie itd., przewrażliwienie okropne.
Ale przyszedł taki czas, że musiałam odejść z mojego miejsca w którym się jakoś czułam, od ludzi którzy mnie otaczali i wejsć w nowy świat, który znienawidziłam. Jak ja sie wtedy przekonałam jakie są okropne rzeczy i że muszę zacząć kontrolować emocje bo inaczej sie nie da - to był mały krok. Reszta zmieniła sie w ciągu ostatniego roku, te największe postępy. Oczywiście miałam okresy prawdziwego doła i załamania, tak że już naprawdę mega do tego stopnia, że chudłam, chorowałam - taka zmiana rewolucyjna w życiu, dużo nowych rzeczy.
Akurat było coś, czego do końca nie jestem pewna, ale jak odchodzę od tej jednej rzeczy to jest lepiej o niebo, co prawda mam zaporę by to sprawdzić dogłębnie i to zwalczyć - bo czuję że coś mi jeszcze nie pasuje, ale myślę że dam radę bo bardzo chcę sie poprawić I czuję sie taka silna, że ja walcze o tą zmianę i daję sobie radę, to jest wspaniałe uczucie. I było bardzo ciężko bo Doe tak już ma z natury jak wspomniała - a u mnie to wyuczone. Na stresa i nerwy pomaga mi muzyka metalowa, położenie się spać albo płacz. Często po mnie spływa ten stres i nie potrzebuję go rozładować. Lubię też spędzać czas w przyrodzie, bardzo mnie to uspokaja i wycisza.
Klaudenc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-16, 18:26   #4749
wicherek1989
Zakorzenienie
 
Avatar wicherek1989
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 119
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Iwonka, zakupiłam tę szczoteczkę do twarzy, będzie na Ciebie jakby co
__________________
"W konfrontacji strumienia ze skałą, strumień zawsze wygrywa-nie przez swoją siłę, ale przez wytrwałość!!"
wicherek1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-16, 18:36   #4750
Doe
Rozeznanie
 
Avatar Doe
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 820
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez wicherek1989 Pokaż wiadomość
Iwonka, zakupiłam tę szczoteczkę do twarzy, będzie na Ciebie jakby co
- Daj znać jak Ci się spisuje
Doe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-18, 01:23   #4751
luqq
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 32
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Z góry przepraszam, jeśli trafiłam do nieodpowiedniego wątku.
Mam kręcone włosy (niestety), z całą pewnością nie są to piękne fale czy kręciołki, o których marzy wiele pań z włosami prostymi. Codziennie prostuję grzywkę, zawsze zaczesuję ją na prawy bok, włosy spinam. Nie ma się co oszukiwać, oryginalna fryzura to nie jest. Bardzo mi się podobają panie, które mają włosy wygolone po bokach (np. fryzura Laury Samojłowicz) . Obawiam się, że na włosach kręconych nie uzyskam takiego efektu, jak panie, które posiadają proste. Nie wiem, czy obcięte "do samej skóry" będę wyglądać jakby były proste czy będzie to przypominać "meszek" (wybaczcie za określenie, nie wiem jak to ująć) . Ktoś mógłby wyprowadzić mnie z błędu lub potwierdzić obawy?
luqq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-18, 08:16   #4752
Klaudenc
Moderator
 
Avatar Klaudenc
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 203
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Wiecie co dziewczyny, byłam sobie wczoraj na karaoke i 2 lata generalnie nic z głosem nie robiłam. Byłam w szoku jak głos mi się zmienił, jasno brzmię jak jakiś chłopaczek-gimnazjalista, a w dole jak jakaś imitacja faceta pomieszanego z murzynką. Czasem zazdroszczę ludziom co maja taki przyjemny i lekki, kobiecy głos bo ja mam buczący i ponury

luqq - zależy to od Twojego skrętu, jak np. ludzie z afro maja mega drobny to przy skórze jest takie to pokrecone jakby - ale jeśli masz takie o, typowe loki/fale to myślę, że nie ma problemu. Mam siostrę, która miała tak wygolone po boku a też kręcona i dobrze to wyglądało, może zapytaj też dziewczyn na wątku pielęgnacyjnym
Klaudenc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-18, 13:59   #4753
luqq
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 32
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Troszeczkę jeszcze poszperałam w sieci i niestety większość odp. jest negatywnych. Chyba jednak na kręconych włosach nie ryzykować. Tym bardziej, że moje włosy to nie fale, ale takie jakby kręciołki. Zawsze jest problem z układaniem i nawet nie ma mowy wychodzić do ludzi z rozpuszczonymi włosami. Wygolone nawet "do samej skóry" prawdopodobnie wyglądałyby okropnie. Dziękuję za odpowiedź Niestety, ale muszę się męczyć z "takimi kołtunami"
luqq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-18, 15:39   #4754
Klaudenc
Moderator
 
Avatar Klaudenc
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 203
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez luqq Pokaż wiadomość
Troszeczkę jeszcze poszperałam w sieci i niestety większość odp. jest negatywnych. Chyba jednak na kręconych włosach nie ryzykować. Tym bardziej, że moje włosy to nie fale, ale takie jakby kręciołki. Zawsze jest problem z układaniem i nawet nie ma mowy wychodzić do ludzi z rozpuszczonymi włosami. Wygolone nawet "do samej skóry" prawdopodobnie wyglądałyby okropnie. Dziękuję za odpowiedź Niestety, ale muszę się męczyć z "takimi kołtunami"
Ponieważ takie włosy wymagają odpowiedniej pielęgnacji, my tu wszystkie jesteśmy zakręcone albo falowane i nie mówimy, że mamy kołtuna, każda cieszy się swoimi włosami i dbaniem o nie, by wydobyć ich piękno.
Mnóstwo dziewczyn chodzi w rozpusczonych, ja akurat mam krótkie i przyznam od paru lat siedzę w krótszych fryzurach... i nawet gdy moje włosy były bardzo mocno kręcone (teraz są osłabione to mniej) to wyglądały całkiem okej. Jeśli chciałabyś zacząć pielęgnować włosy tak intensywniej - bo nie wiem jak Twoja pielęgnacja wygląda to sporo osób Ci doradzi.
Klaudenc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 21:16   #4755
Joanku
Zadomowienie
 
Avatar Joanku
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 159
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

ChatulHmmm, sama nie wiem o co chodzi, mozliwe, że o rzeczowość, wydajesz się taka, pomocna-konkretna. Bez pierdzielenia.
Pierwszy porządny opierdziel na dzień dobry tu na Wizażu był od Ciebie, pamiętam ;D
Może dlatego wyobrazam sobie Twój typ urody jako chlodny [nie zrozum mnie źle, Ty nie wydajesz się chłodna]
__________________
07.2012 Włosowa, hormonalna apokalipsa
06.2013 Walka o lwią grzywę.
20.12.2013 Świadomie dobieram kosmetyki.
Joanku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 21:21   #4756
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Imperfecta Pokaż wiadomość
Mnie zawsze zastanawia dlaczego osoby z wizażu myślą, że mam na imię inaczej niż mam naprawdę. Zawsze kiedy podaję swoje imię osobie, która zna mnie stąd to mówią, że moje imię do mnie nie pasuje i dali by mi Asia, Kasia albo Ania
Ja bym nie dała żadnego z tych. Prędzej bym powiedziała, że Kamila, Dominika albo Marta

W „dopasuj imię do osoby” można grać godzinami I mała szansa, że propozycje różnych osób będą ze sobą zgodne

Cytat:
Napisane przez Doe Pokaż wiadomość
- Ja mogę odpowiedzieć za siebie - bo i ja wyobrażałam sobie Ciebie w ciemniejszym kolorze. Twoje posty sugerują, że jesteś spokojną, rzeczową i zrównoważoną osobą, a takie osoby kojarzą mi się właśnie z ciemniejszymi brązami
Dziękuję za komplement Nieskromie powiem że taka właśnie jestem Raz jeszcze dziękuję

Cytat:
Napisane przez Joanku Pokaż wiadomość
ChatulHmmm, sama nie wiem o co chodzi, mozliwe, że o rzeczowość, wydajesz się taka, pomocna-konkretna. Bez pierdzielenia.
Taka jestem Dziękuję za miłe słowa

Cytat:
Pierwszy porządny opierdziel na dzień dobry tu na Wizażu był od Ciebie, pamiętam ;D
Rany Za co?

Cytat:
Może dlatego wyobrazam sobie Twój typ urody jako chlodny [nie zrozum mnie źle, Ty nie wydajesz się chłodna]
Jasne, rozumiem Akurat w naturze (na zdjęciach tego prawie nigdy nie widać ) mam zimny odcień włosów, więc trochę pasuje
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 21:22   #4757
Maliniarka
Zakorzenienie
 
Avatar Maliniarka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Gdzie diabeł tuli do snu...
Wiadomości: 13 521
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

opierdziel bez pierdzielenia piękne!
__________________
bajzel kosmetyczny
NEW -->> Słodki mani z tortem
Hybrydy po raz pierwszy - przedłużanie
Makijaż z Lirene
Peelingi Nacomi
Rajstopki



Maliniarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 21:23   #4758
Imperfecta
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 37 059
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Ja bym nie dała żadnego z tych. Prędzej bym powiedziała, że Kamila, Dominika albo Marta
Jeszcze lepiej ale mojego imienia nikt do mnie nie przypasowuje no i niby tak, ale zawsze jak mówiłam jak mam na imię to było "Taaaak a ja myślałam, że Kasia/Asia"

I myślę, że dziewczyny mają rację blondynki jakby nie było kojarzą się jakoś hm... inaczej
Imperfecta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 21:36   #4759
Klaudenc
Moderator
 
Avatar Klaudenc
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 203
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Imperfecta Pokaż wiadomość


I myślę, że dziewczyny mają rację blondynki jakby nie było kojarzą się jakoś hm... inaczej
No, to jest racja... takie dziwne stereotypy chodzą, że blondynki głupie, a te farbowane to jeszcze bardziej, szczególnie białe platynki aczkolwiek ja różnicy w ludziach blond, a z innymi kolorami nie przyuważałam to nie kojarzy mi się w ten sposób. Moja przyjaciółka najlepsza jest blondynką, kręconowłosą naturalną to cieżko mi blond jakoś źle utożsamiać, hah ;D

Chatul wyobrażałam sobie we włosach długości do ramion, mocniej skręconych w jakimś takim ciemnym blondzie-jasnym brązie.
Klaudenc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 21:37   #4760
Joanku
Zadomowienie
 
Avatar Joanku
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 159
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Maliniarka Pokaż wiadomość
opierdziel bez pierdzielenia piękne!
Wybacz, chciałam dosadnie xD

Chatul, nie wiam sama jakie imie do Ciebie mi pasi na pewno takie miekkie łądne śpiewne, do Imp coś z R bo wneRRRwic potrafisz [choc chyba gdzies mi sie na fejsie przewinelas wiec chyba imie Twoje znam]

Moje tajemnicą nnie jest. Joanna. Ale nie Asia. Joanna..
Nie znosze tego zdrobnienia, ludzie no gdzie z imienia tak pieknego jak Joanna zrobila sie ta Asia?
Mój tata jak mnie rejestrował [bo imie po piosence God Bless Joanna] to sie klocil z urzedniczka ze ma byc dzoana i juz! A kobita biedna do ojca nawianego mowi 'Panie,co mam panu przez Dż wpisać?!' xD
Ludzie tu w uk to problemu z dzoana/dzoanka nie ma a w domu zawsze była 'Joanka'
Asi się nie praktykuje.
__________________
07.2012 Włosowa, hormonalna apokalipsa
06.2013 Walka o lwią grzywę.
20.12.2013 Świadomie dobieram kosmetyki.

Edytowane przez Joanku
Czas edycji: 2014-05-19 o 22:01
Joanku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 21:37   #4761
Imperfecta
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 37 059
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Klaudenc Pokaż wiadomość
No, to jest racja... takie dziwne stereotypy chodzą, że blondynki głupie, a te farbowane to jeszcze bardziej, szczególnie białe platynki aczkolwiek ja różnicy w ludziach blond, a z innymi kolorami nie przyuważałam to nie kojarzy mi się w ten sposób. Moja przyjaciółka najlepsza jest blondynką, kręconowłosą naturalną to cieżko mi blond jakoś źle utożsamiać, hah ;D
No niestety, pewne stereotypy ciężko wytępić

Joanku, proszę mi nie dokuczać bo się zamknę w sobie

Edytowane przez Imperfecta
Czas edycji: 2014-05-19 o 21:38
Imperfecta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 21:49   #4762
Klaudenc
Moderator
 
Avatar Klaudenc
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 203
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Imperfecta Pokaż wiadomość
No niestety, pewne stereotypy ciężko wytępić

Joanku, proszę mi nie dokuczać bo się zamknę w sobie
Tia, za czasów gimbazy lubiłam poginać w glanach i czarnych ciuchach to zaraz byłam nazwana opętaną... a ze mnie takie spokojne dziewczę. Najzabawniejsze było to, że nazwali mnie tak ludzie, którzy świętoszkami nie byli i bardzo się irytowałam ;D Często utożsamiano mnie takze z wampirem przez bardzo jasną karnację, wredne spojrzenie i nieprzyjemny głos, ubiór oraz przed taka wadę z zębami, gdzie dwa mam bardziej wystające i wyglądają jak u wampirka. A ja nie lubię takich fantasy rzeczy o wampirach itd., ;D raz byłam nak oloniach to koleżanki z pokoju uznały, że moje spojrzenie to jak Edward Cullen ze Zmierzchu, yoooo

Joanno, a wiesz ja mam taką znajomą Joannę i macie ten sam styl pisania/zachowania ;D
Klaudenc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 21:58   #4763
Joanku
Zadomowienie
 
Avatar Joanku
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 159
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Klaudenc Pokaż wiadomość
Tia, za czasów gimbazy lubiłam poginać w glanach i czarnych ciuchach to zaraz byłam nazwana opętaną... a ze mnie takie spokojne dziewczę. Najzabawniejsze było to, że nazwali mnie tak ludzie, którzy świętoszkami nie byli i bardzo się irytowałam ;D Często utożsamiano mnie takze z wampirem przez bardzo jasną karnację, wredne spojrzenie i nieprzyjemny głos, ubiór oraz przed taka wadę z zębami, gdzie dwa mam bardziej wystające i wyglądają jak u wampirka. A ja nie lubię takich fantasy rzeczy o wampirach itd., ;D raz byłam nak oloniach to koleżanki z pokoju uznały, że moje spojrzenie to jak Edward Cullen ze Zmierzchu, yoooo

Joanno, a wiesz ja mam taką znajomą Joannę i macie ten sam styl pisania/zachowania ;D
hahahaha no widać coś z tymi Joannami- zadziory
Ja tez bylam goth nie z tej ziemi, wciaz mi sporo zostalo jesli chodzi o stylóweczke itp
Czarny kolor zawsze! Też żem blada ze się zmieja ze to az niezdrowo, ale do rudości pasuje i gro.
__________________
07.2012 Włosowa, hormonalna apokalipsa
06.2013 Walka o lwią grzywę.
20.12.2013 Świadomie dobieram kosmetyki.

Edytowane przez Joanku
Czas edycji: 2014-05-19 o 22:03
Joanku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 22:09   #4764
Klaudenc
Moderator
 
Avatar Klaudenc
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 203
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Joanku Pokaż wiadomość
hahahaha no widać coś z tymi Joannami- zadziory
Ja tez bylam goth nie z tej ziemi, wciaz mi sporo zostalo jesli chodzi o stylóweczke itp
Mi też. Chociaż teraz nakupowałam sporo sukienek i to głównie w nich śmigam, takie o zwykłe, niekoniecznie pod gota ;D ale glany mam 3 lub 4 rok już i jednak na zimę czy deszcz są niezastąpione. Teraz już nie noszę rzeczy w czaszki i inne takie, w których swego czasu sie lubowałam, przy zmianie podejścia do życia już nie mam ochoty na to. Czerń też się znudziła trochu ;D I mam to, że wyglądam poważnie, a w czerni to już w ogóle. Jeszcze jak gadam to aż tak nieprzyjemnie momentami hyhy.

Edytowane przez Klaudenc
Czas edycji: 2014-05-19 o 22:12
Klaudenc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 22:10   #4765
Imperfecta
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 37 059
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Klaudenc Pokaż wiadomość
Tia, za czasów gimbazy lubiłam poginać w glanach i czarnych ciuchach to zaraz byłam nazwana opętaną... a ze mnie takie spokojne dziewczę. Najzabawniejsze było to, że nazwali mnie tak ludzie, którzy świętoszkami nie byli i bardzo się irytowałam ;D Często utożsamiano mnie takze z wampirem przez bardzo jasną karnację, wredne spojrzenie i nieprzyjemny głos, ubiór oraz przed taka wadę z zębami, gdzie dwa mam bardziej wystające i wyglądają jak u wampirka. A ja nie lubię takich fantasy rzeczy o wampirach itd., ;D raz byłam nak oloniach to koleżanki z pokoju uznały, że moje spojrzenie to jak Edward Cullen ze Zmierzchu, yoooo
A błyszczysz się lajk e dajmond?
Imperfecta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 22:14   #4766
Klaudenc
Moderator
 
Avatar Klaudenc
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 203
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Imperfecta Pokaż wiadomość
A błyszczysz się lajk e dajmond?
Tak, w słońcu jak się zgrzeję bo mam tłustą cerę xD
Klaudenc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 22:19   #4767
Joanku
Zadomowienie
 
Avatar Joanku
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 159
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Klaudenc Pokaż wiadomość
Mi też. Chociaż teraz nakupowałam sporo sukienek i to głównie w nich śmigam, takie o zwykłe, niekoniecznie pod gota ;D ale glany mam 3 lub 4 rok już i jednak na zimę czy deszcz są niezastąpione. Teraz już nie noszę rzeczy w czaszki i inne takie, w których swego czasu sie lubowałam, przy zmianie podejścia do życia już nie mam ochoty na to. Czerń też się znudziła trochu ;D I mam to, że wyglądam poważnie, a w czerni to już w ogóle. Jeszcze jak gadam to aż tak nieprzyjemnie momentami hyhy.
Ja zwykle nosiłam tylko czernie i czerwienie. Ale odkąd wróciłam do rudości to żeby sie nie gryzło szarości weszły, ciemne wyraziste odcienie granatu i bardzo lubię łamać czernie soczystą, bądź butelkową zielenią.
Ale czerni jestem bardzo wierna, To jest mój kolor, rzadko noszę tylko kolory, zawsze coś czarnego, co prawda nie ubieram się już od stób do głów w czernie jak mawiała mama 'na kierowniczkę zakładu pogrzebowego'. Ale coś czarnego być musi.
__________________
07.2012 Włosowa, hormonalna apokalipsa
06.2013 Walka o lwią grzywę.
20.12.2013 Świadomie dobieram kosmetyki.

Edytowane przez Joanku
Czas edycji: 2014-05-19 o 22:25
Joanku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 22:22   #4768
Imperfecta
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 37 059
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Klaudenc Pokaż wiadomość
Tak, w słońcu jak się zgrzeję bo mam tłustą cerę xD
Znam prawdziwego wampira
Imperfecta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 22:28   #4769
Klaudenc
Moderator
 
Avatar Klaudenc
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 203
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Cytat:
Napisane przez Imperfecta Pokaż wiadomość
Znam prawdziwego wampira
... który kocha zżerać szpinak i kotlety

Joanku - też mam zawsze coś czarnego, kolorowych rzeczy nie noszę jako tako. Mam jakieś czarne, kremowe, niebieskie, czerwone i fioletowe rzeczy Gdybyś miała jakaś kieckę czy bluzkę czy spodnie, no cokolwiek w jakiejś właśnie butelkowej zieleni i wiesz gdzie to kupić to ja chętnie skorzystam z pomocy bo nie mam nic takiego, a kocham zielony kolor *,*
Klaudenc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 22:38   #4770
Doe
Rozeznanie
 
Avatar Doe
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 820
Dot.: Skręt na zakręcie - czyli offtopowo o życiu (z falą i lokiem) cz. III

Ja "punkowałam" za młodu i też miałam fioła na punkcie czarnego. Teraz natomiast nie stronię od kolorów Uwielbiam taki ciemniejszy szafirowy. Większość kiecek wyjściowych mam w tym kolorze :P. Pasuje mi i do oczu i do włosów.
Doe jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Włosy kręcone: pielęgnacja, fryzury, inspiracje


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-06-01 09:31:43


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:46.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.