Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI) - Strona 161 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-05-19, 14:14   #4801
Ewik86
Zakorzenienie
 
Avatar Ewik86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 051
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
na usg i podczas "ręcznego" badania

dobrze,że Tz się stara to ważne, a masz w sobie dużo złości? gadacie o tym czy nie?
Złości, żalu niestety czuję bardzo dużo. To nadal bardzo boli. Ostatnio nie poruszam tego tematu. Z jednej strony nie chcę o tym rozmawiać, a z drugiej i tak mnie to męczy i tak. Czasu nie cofnę, ale nigdy nie zapomnę.
__________________
Niebo czuwa nad tymi, którzy odeszli.





Dominika

Alicja
Ewik86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 14:25   #4802
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość






Zoladek mnie boli non stop od tygodnia wlasciwie, myslicie, ze do lekarza z tym??? Do jakiego???


Sent from my Lumia 625 using Tapatalk
albo do internisty i wtedy on da skierowanie albo do gastroenterologa (przynajmniej ja bym do takiego poszła )
wszystkie są ładne, jedynie zastanowiłabym się nad tymi bez palcy...
a właśnie, jaki rozmiar bierzesz?
Cytat:
Napisane przez ewulkaaa Pokaż wiadomość














mi się ostatnio miło zrobiło, jak opiekunka przyjechała do nas, i pochwaliła rzeczy dla mnie oczwyiste w sumie - czyli nieoglądanie bajekw tv czy na kompie, picie wody z owocami, naśladowanie zwierząt - powiedziała, że ostatnio opiekowała się inną dziewczynką, w sierpniu będzie mieć 2 lata, i tam na okrągło komputer z piosenkami dla dzieci, dziecko nie naśladuje jeszcze żadnych zwierząt itd. Największy komplement - widać twoją pracę z Anusią, miłość i czas jej poświęcony

koniec prywaty
super



mamy 2 pierwsze kroczki za sobą, tzn trochę przeze mnie wymuszone... więc nie wiem, czy się liczą postawiłam go, żeby stał sam, najpierw postał, pośmiał się a potem zrobił dwa kroczki do szuflady...
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 14:29   #4803
hje
Zakorzenienie
 
Avatar hje
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Glupie pytanie mam jak zakladacie dzieciakom sandalki, to ze skarpetkami czy bez??? wiem glupie, ale dzisiaj np czuje, ze za cieplo na zwykle adidaski, a za zimno na sandalki bez skarpet chyba, ze jakies buciki polecacie na taka pogode???
U dziewczynki to łatwiej, bo zawsze można białe skarpetki z falbankami założyć i tak piknie A takie zabudowane sandały może?

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Strasznie późno chodzi spać ostatnio, minimum 22, i nie bardzo da się to przestawić. Zwalam na chorobę póki co, ale wczoraj już nam z Tż brakowało pomysłow co zrobić. Stwierdziłam w końcu, że sama padnie. Mam nadzieję, że to jednorazowe
Na pewno się przestawi, ale sama Pola długo tak miała, odpuściłam "walkę" i w końcu się jej zmieniło.

Cytat:
Napisane przez ewulkaaa Pokaż wiadomość
aaaa pisałyście niedawno o ilości snu na dobę, u nas 12h to sam sen nocny, od tygodnia około z jedną!!!pobudką na mleczko a w dzień to różnie, 1,5h do nawet 3h, czyli śpimy od 13,5h do nawet 15h!!! na dobę
O mamo


Marsi, wrzucisz brzucha?



Dziękuję tym, które odpowiedziały na prośbę Chyba wezmę ten pierwszy zestaw.




Dziś nocka lepsza, parę pobudek, ale więcej godzin przespałam ciągiem, no i wstałyśmy o 8

Dzidzi się już obudziło, więc idę

---------- Dopisano o 15:29 ---------- Poprzedni post napisano o 15:28 ----------

O, i takie coś wrzucę: https://www.youtube.com/watch?v=6ox6...e_gdata_player
hje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 14:52   #4804
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Ewulka, nie mam pojęcia co z Emelkami, gdzie są a na ich stronie nie ma sklepów wypisanych???

Dzisaij Piotruś taki cyrk odstawił, że aż mi się płakać chciało no jak nie uznaję słów "niegrzeczny" "niedobry" w stosunku do dziecka, to jak to inaczej nazwać???

Idziemy na plac zabaw, mamy dość blisko, więc zawsze bierzemy rowerek z pałąkiem zamiast wózka do koszyczka z tyłu wsadzamy zabawki i jedziemy, czasem całą drogę na nóżkach, czasem pół na pół. Dzisiaj akurat całą drogę na nóżkach. Najpierw zaczął mi się wyrywać, kompletnie nie chciał iść obok mnie, ani za rączkę, ani obok, ani za koszulkę nie dał się trzymać, każda próba poprowadzenia go obok mnie kończyła się wrzaskiem i rzucaniem na ziemię. Myślę ok, podążam za dzieckiem, dam mu iść tam, gdzie chce. No ale jak mi zaczął biec w stronę ulicy to mu przecież nie pozwolę. No i znowu, ja go podnoszę, żeby mi nie wleciał pod auto, a on cały sztywny (tak robi, taki sztywny, śliski jak ryba, ręce do góry, wygina się w mostek i nie da się go utrzymać, momentalnie leci na ziemię) histeria, kładzenie się na ziemi. Wzięłam go w końcu i myślę, byle tylko dojść do placu zabaw (no naprawdę, mamy tam ja wiem? 500m?) po drodze weszliśmy do sklepiku osiedlowego bo chciałam wodę kupić. Młody znowu histeria bo on nie chce tam wejść. No ale gorąco było, musiałam tą wodę kupić. Weszliśmy, zaczął uciekać do wyjścia, ale jakoś spacyfikowałam go. Zobaczył pomidory. Bierze jednego drugiego trzeciego każdego brałam od niego tłumaczyłam, odkładaliśmy razem do koszyczka chcę wychodzić, on bez pomidora nie wyjdzie. To kupiłam mu tego jednego pomidora, zapakowałam w woreczek żeby się cały nie pobrudził i idziemy. Przeszliśmy może 50m, doszliśmy do takiej mega ruchliwej ulicy, a on w nogi zaczyna mi uciekać, jak go chcę zatrzymać to standard - wrzaski, rzuty na ziemię, histeria. Jeszcze pieroński koszyczek z rowerka spadł wszystkie zabawki się wysypały zaraz przy tej nieszczęsnej ulicy, młody histeryzuje, biega w kółko, rzuca się na ziemię, te zabawki porozrzucane, rowerek zaczął zjeżdżać w stronę ulicy no mówię wam myślałam w tamtym momencie, że się autentycznie popłaczę, nie działało na młodego kompletnie nic, no uspokoiłby się, gdybym mu pozwoliła wbiec pod rozpędzone auta zebrałam się jakoś z całym majdanem. wrzeszczącego i wyginającego się młodego trzymałam w jednej ręce, drugą łapałam rowerek, trzecią go naprawiałam a czwartą pakowałam zabawki. Udało nam się przejść na szczęście przez tą ulicę, doszliśmy do placu zabaw. No i tam moje dziecię które zazwyczaj jak wmurowane stało i patrzyło się na dzieci zamieniło się w jeszcze większego szatana, latał za dzieciakami, wyrywał zabawki, rzucał foremkami/grabkami/łopatkami, jednego chłopczyka to tak nachalnie próbował przesunąć z ławeczki, że bidny się popłakał (a 4 latka miał!!!). Najgorzej jak chciał wejść na zjeżdżalnię ale wiecie, z tej strony co się zjeżdża, za cholerę nie mogłam mu wytłumaczyć, że wchodzi się z drugiej strony, on chce po tej tafli i koniec, boże dziewczyny, czegoś takiego naprawdę nie widziałam jeszcze, histeria jedna za drugą, całe szczęście, że było to w piaskownicy bo jak się rzucił na ziemię to autentycznie, gdyby było twardo to by sobie krzywdę zrobił, bo zarył czółkiem z całej siły, wrzask, jakiego jeszcze nie słyszałam, no tak niesamowicie mi przykro było że nie wiedziałam już co robić, chciałam tylko siąść i płakać. Oczywiście każda próba zabrania go z placu zabaw kończyła się....histerią i rzucaniem na ziemię;]
po jakimś czasie na szczęście wzięłam pod pachę i zabrałam do domu bo to było zbyt dużo jak na moje nerwy.
Piotruś był wyspany, najedzony, napity ( ) przebraną miał pieluszkę. Nie wiem, co to było, ale przysięgam, nigdy, nigdy nie dał mi tak bardzo popalić. Oczywiście mnóstwo komentarzy, rozpuszczony bachor, niegrzeczne dziecko, jak tak można, w dupę powinien dostać, niech pani go zignoruje i zostawi (!!!) itd itd.
Ja cierpliwości nie straciłam. Nie krzyczałam na niego, nie podniosłam głosu, nie dałam mu "w dupę", starałam się wszystko cierpliwie tłumaczyć, przytulać, podnosić, chociaż wierzcie, wymagało to ode mnie tyle wysiłku, że sama się sobie dziwię i dumna jestem że dałam radę. Powiedzcie mi, jak na to reagować? Co z tym robić? No i....co to kurdę jest???!!! Bunt dwulatka? W wieku niespełna 1,5roczku?! Jeszcze wiecie, w domu idzie go spacyfikować, jesteśmy u siebie, jakoś tak inaczej, ale na tym placu dzisiaj no dał z siebie chyba wszystko ;]

Przepraszam za wypracowanie, nie musicie czytać, chciałam się wygadać tylko

---------- Dopisano o 15:52 ---------- Poprzedni post napisano o 15:41 ----------

i co na prezent dla dziewczynki na komunię? Chrześnica M., lecimy do Anglii, ogółem nie są planowane żadne prezenty (jej rodzice nie chcą) dlatego chcielibyśmy jakąś pamiątkę, widziałam kiedyś takie śliczne posrebrzane pamiątkowe zestawy, szczotka do włosów plus grzebyk czy lusterko, z możliwością graweru, ale za cholerę nie potrafię znaleźć tego
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 14:54   #4805
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Ewulka, nie mam pojęcia co z Emelkami, gdzie są a na ich stronie nie ma sklepów wypisanych???

Dzisaij Piotruś taki cyrk odstawił, że aż mi się płakać chciało no jak nie uznaję słów "niegrzeczny" "niedobry" w stosunku do dziecka, to jak to inaczej nazwać???

Idziemy na plac zabaw, mamy dość blisko, więc zawsze bierzemy rowerek z pałąkiem zamiast wózka do koszyczka z tyłu wsadzamy zabawki i jedziemy, czasem całą drogę na nóżkach, czasem pół na pół. Dzisiaj akurat całą drogę na nóżkach. Najpierw zaczął mi się wyrywać, kompletnie nie chciał iść obok mnie, ani za rączkę, ani obok, ani za koszulkę nie dał się trzymać, każda próba poprowadzenia go obok mnie kończyła się wrzaskiem i rzucaniem na ziemię. Myślę ok, podążam za dzieckiem, dam mu iść tam, gdzie chce. No ale jak mi zaczął biec w stronę ulicy to mu przecież nie pozwolę. No i znowu, ja go podnoszę, żeby mi nie wleciał pod auto, a on cały sztywny (tak robi, taki sztywny, śliski jak ryba, ręce do góry, wygina się w mostek i nie da się go utrzymać, momentalnie leci na ziemię) histeria, kładzenie się na ziemi. Wzięłam go w końcu i myślę, byle tylko dojść do placu zabaw (no naprawdę, mamy tam ja wiem? 500m?) po drodze weszliśmy do sklepiku osiedlowego bo chciałam wodę kupić. Młody znowu histeria bo on nie chce tam wejść. No ale gorąco było, musiałam tą wodę kupić. Weszliśmy, zaczął uciekać do wyjścia, ale jakoś spacyfikowałam go. Zobaczył pomidory. Bierze jednego drugiego trzeciego każdego brałam od niego tłumaczyłam, odkładaliśmy razem do koszyczka chcę wychodzić, on bez pomidora nie wyjdzie. To kupiłam mu tego jednego pomidora, zapakowałam w woreczek żeby się cały nie pobrudził i idziemy. Przeszliśmy może 50m, doszliśmy do takiej mega ruchliwej ulicy, a on w nogi zaczyna mi uciekać, jak go chcę zatrzymać to standard - wrzaski, rzuty na ziemię, histeria. Jeszcze pieroński koszyczek z rowerka spadł wszystkie zabawki się wysypały zaraz przy tej nieszczęsnej ulicy, młody histeryzuje, biega w kółko, rzuca się na ziemię, te zabawki porozrzucane, rowerek zaczął zjeżdżać w stronę ulicy no mówię wam myślałam w tamtym momencie, że się autentycznie popłaczę, nie działało na młodego kompletnie nic, no uspokoiłby się, gdybym mu pozwoliła wbiec pod rozpędzone auta zebrałam się jakoś z całym majdanem. wrzeszczącego i wyginającego się młodego trzymałam w jednej ręce, drugą łapałam rowerek, trzecią go naprawiałam a czwartą pakowałam zabawki. Udało nam się przejść na szczęście przez tą ulicę, doszliśmy do placu zabaw. No i tam moje dziecię które zazwyczaj jak wmurowane stało i patrzyło się na dzieci zamieniło się w jeszcze większego szatana, latał za dzieciakami, wyrywał zabawki, rzucał foremkami/grabkami/łopatkami, jednego chłopczyka to tak nachalnie próbował przesunąć z ławeczki, że bidny się popłakał (a 4 latka miał!!!). Najgorzej jak chciał wejść na zjeżdżalnię ale wiecie, z tej strony co się zjeżdża, za cholerę nie mogłam mu wytłumaczyć, że wchodzi się z drugiej strony, on chce po tej tafli i koniec, boże dziewczyny, czegoś takiego naprawdę nie widziałam jeszcze, histeria jedna za drugą, całe szczęście, że było to w piaskownicy bo jak się rzucił na ziemię to autentycznie, gdyby było twardo to by sobie krzywdę zrobił, bo zarył czółkiem z całej siły, wrzask, jakiego jeszcze nie słyszałam, no tak niesamowicie mi przykro było że nie wiedziałam już co robić, chciałam tylko siąść i płakać. Oczywiście każda próba zabrania go z placu zabaw kończyła się....histerią i rzucaniem na ziemię;]
po jakimś czasie na szczęście wzięłam pod pachę i zabrałam do domu bo to było zbyt dużo jak na moje nerwy.
Piotruś był wyspany, najedzony, napity ( ) przebraną miał pieluszkę. Nie wiem, co to było, ale przysięgam, nigdy, nigdy nie dał mi tak bardzo popalić. Oczywiście mnóstwo komentarzy, rozpuszczony bachor, niegrzeczne dziecko, jak tak można, w dupę powinien dostać, niech pani go zignoruje i zostawi (!!!) itd itd.
Ja cierpliwości nie straciłam. Nie krzyczałam na niego, nie podniosłam głosu, nie dałam mu "w dupę", starałam się wszystko cierpliwie tłumaczyć, przytulać, podnosić, chociaż wierzcie, wymagało to ode mnie tyle wysiłku, że sama się sobie dziwię i dumna jestem że dałam radę. Powiedzcie mi, jak na to reagować? Co z tym robić? No i....co to kurdę jest???!!! Bunt dwulatka? W wieku niespełna 1,5roczku?! Jeszcze wiecie, w domu idzie go spacyfikować, jesteśmy u siebie, jakoś tak inaczej, ale na tym placu dzisiaj no dał z siebie chyba wszystko ;]

Przepraszam za wypracowanie, nie musicie czytać, chciałam się wygadać tylko
Lady emelki na stronie
http://emel.com.pl/PL/distributors.html

a co do sytuacji, to straszne to, co napisałaś, ale ja myślę, że normalne. Zaczyna dużo rozumieć ale jeszcze nie potrafi nad wszystkimi emocjami zapanować (właściwie nad żadnymi nie potrafi). Nie chcę się wymądrzać, bo żadnych mądrości nie napiszę ale według mnie przede wszystkim olać teksty typu "zostawić, dać w dupsko, bachor". Według mnie dobrze się zachowałaś, że się nie uniosłaś, nie przylałaś mu bo to i tak by nie pomogło a teraz miałabyś tylko wyrzuty sumienia.
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 15:32   #4806
hje
Zakorzenienie
 
Avatar hje
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Lady, ale nasze dzieci... mają już 2 lata, rok skończyły i dwa lata idąż Są już na takim etapie, że bunt 2latka może się spokojnie zacząć - zresztą, kilka dzieci z wątku ma go na pewno
hje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 15:39   #4807
ania13.03
Zadomowienie
 
Avatar ania13.03
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 812
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Nieeee Tyle sie opisalam i wszystko mi sie skasowalo
No to jeszcze raz, to co pamietam

Lady znam to niestety i wspolczuje bardzo Najgorsze, ze na takie zachowanie ciezko znalezc sposob i poradzic cos Ale w szoku jestem co do komentarzy, naprawde Odzwyczailam sie juz od takiego chamstwa. Jakby moje dziecko ktos "rozpuszczonym bachorem" nazwal to bym chyba szalu dostala

Do jakiego miasta lecicie???

hope Nie slyszalam o tym wypadku, straszne

marsi, dolaczam do prosb o pokazanie brzuszka Super, ze czujesz sie dobrze A S. na wycieczke szkolna sie wybiera? Oby prognozy sie nie sprawdzily bo okropne zalamanie pogody zapowiadaja.

Ewik mowia, ze wybaczyc mozna, ale zapomniec nigdy Dobrze przynajmniej, ze teraz sie stara. Mam nadzieje, ze zrozumial swoj blad

neti dziewczyny dobrze Ci doradzily, sukienka w kwiaty duuzo ladniejsza


Ale mam wq***a na tza Ubralam dzis sobie nowa sukienke, nowe buty, makijaz ladny zrobilam, itp. Wyszlismy a ten zamiast chociaz jedno slowo powiedziec, ze ladnie wygladam czy cos to focha walnal, ze sie do sasiada z naprzeciwka, ktorego spotkalismy kolo windy smialam!!! I cale wyjscie zepsute Nie powiem bo sasiad przystojny i praktycznie w naszym wieku no ale sorry, meza mam, dzieci... No bez przesady Jaka dziecinada

nancy wymuszone czy nie - super!!! Brawo Kubus

meneq komplement rzeczywiscie baardzo mily

hje dokladnie. U nas sie zaczal jak Gabi miala niecale 1,5 roku. Z Lila (tfu tfu) narazie spokoj.
__________________
02.10.2010 - Gabi

18.01.2013 - Lili

Edytowane przez ania13.03
Czas edycji: 2014-05-19 o 15:43
ania13.03 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2014-05-19, 16:56   #4808
szklanka19
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 955
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Nancy ogromne brawa dla Kubusia za chwilę będzie śmigał

Ania nie mam słów na tż

Debrah dzielną masz córcię, że tak dobrze znosi chorobę oby minęło jak najszybciej!

Lady współczuję histerii :/ u nas Ewa też się tak strasznie wygina. A komentarze ludzi beznadziejne A z żołądkiem najlepiej do rodzinnego, żeby dał skierowanie na gastroskopię i jeśli coś wyjdzie w wyniku to wtedy do gastroenterologa ja jestem zaprawiona w żołądkowych bojach, też powinnam iść na gastroskopię bo dawno nie robiłam, ale się cykam I nawet zaczęłam pić siemię lniane, obrzydliwe jest, ale może coś pomoże, bo chwilami czuję się fatalnie

Mika co do tego kombinezonu, to u nas w ośrodku jest jeden chłopiec, który tego używa, z tym, że on jest starszy od Julka o dwa lata i jego rodzice jeszcze nie zdecydowali czy będą to sprzedawać, ale reh. obiecała, że jak tylko się czegoś dowie to da znać

Hope, Ellmi cieszę się, że w końcu się wypogodziło, bo te powodziowe wieści straszne

Ewik chyba lepiej to wszystko przegadać i nie dusić w sobie, chociaż wierzę, że to są wielkie emocje, a Tobie teraz nie jest to potrzebne ciągle trzymam za Was kciuki

Meneq jejku, ale miło ze strony Twojej teściowej! Brawa dla niej Mi niedawno Mama powiedziała, że jestem dobrą mamą dla Ewy i się popłakałam jak to usłyszałam co jak co, ale zdanie Mamy w tej kwestii jest dla mnie najważniejsze, moja Mama to taki mój niedościgniony ideał...
szklanka19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 17:56   #4809
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Lady, współczuje!! masakra...
a moja....jak nie chce gdzieś iść.. albo mówie jej że idziemy to kuca wlasnie usnela.. nie wiem czy na noc czy jak..

Meneq, ostatnio oglądałam program o japońskich lodach.......Masakra;p jakie smaki.. ozorki wołowe i kawiorowe i kurczak w curry, tragedios
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.


Edytowane przez Delicjanka
Czas edycji: 2014-05-19 o 18:07
Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 18:22   #4810
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Hejka
Wreszcie piękna pogoda
Dziś byłam do 14 w pracy a potem do 17 na placu zabaw z Darią jak ja KOCHAM te Nasze wspólne chwile. Moge być nie wiem jak zmęczona ,ale zawsze znajdę dla Niej czas
A jutro i środę cały dzień w pracy...

Trochę Was poczytałam


Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość

Acha Fewciu:
Masz na prawdę ogromny brzuch. Nieomal już na kolanach. Ponadto doskwierają CI strasznie wielgachne uda i wielkie dupsko.
Amen.
WEŹ SIĘ STUKNIJ W CZÓŁKO! Jeszcze jak piszesz przy filmiku że nie zwracajcie uwagi na mnie, to krew mnie zalewa nie można nie zwrócić uwagi na tak PIĘKNĄ I ATRAKCYJNĄ KOBIETĘ!
Zgadzam się w 100%






Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
ja dziś zaczynam 14 tydzień
tym samym rozpoczęłam II trymestr
a jak Twoje relacje z TZ?

ale ten czas leci




Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
mamy 2 pierwsze kroczki za sobą, tzn trochę przeze mnie wymuszone... więc nie wiem, czy się liczą postawiłam go, żeby stał sam, najpierw postał, pośmiał się a potem zrobił dwa kroczki do szuflady...

brawo!




Cytat:
Napisane przez ania13.03 Pokaż wiadomość


Ale mam wq***a na tza Ubralam dzis sobie nowa sukienke, nowe buty, makijaz ladny zrobilam, itp. Wyszlismy a ten zamiast chociaz jedno slowo powiedziec, ze ladnie wygladam czy cos to focha walnal, ze sie do sasiada z naprzeciwka, ktorego spotkalismy kolo windy smialam!!! I cale wyjscie zepsute Nie powiem bo sasiad przystojny i praktycznie w naszym wieku no ale sorry, meza mam, dzieci... No bez przesady Jaka dziecinada
Faceci.......

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 19:22 ---------- Poprzedni post napisano o 19:18 ----------

Lady, współczuję tej całej sytuacji. Może rzeczywiście bunt dwulatka. Nam się jeszcze takie coś nie zdarzyło (tfu,tfu :P )

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Edytowane przez s i l v e r
Czas edycji: 2014-05-19 o 18:20
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 18:31   #4811
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 752
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Jestem. Wywołały mnie, to się odzywam.

U mnie ostatnio mało czasu na cokolwiek - mąż ma taką pracę, że wraca zmęczony i nic mu się już nie chce, więc mała przez cały dzień praktycznie na mojej głowie, mam czas na laptopa jedynie wieczorami i to zazwyczaj wtedy na bloga wchodzę, bo mam jakieś tam zobowiązania w związku z recenzjami itp itd... Dlatego się nie odzywałam, ALE! jestem na bieżąco, bo czytam Was - klasycznie - na telefonie.

Jak już mówimy o mojej małej, to żywioł totalny, biega, lata, rozrzuca zabawki itp itd - generalnie jest grzeczna przy tym, nie obraża się, nie wkurza, ale ma dużo energii na różne rzeczy i czasem ledwo za nią nadążam.

Z jedzeniem u nas tak sobie, jak zawsze - mała powinna już używać sztućców, a niezbyt dobrze jej to idzie, bo jedzeniem woli się bawić, niż je jeść - tzn łyżką umie jeść, ale widelcem nie, bo w sumie żadne jedzenie się nie nadaje na widelec. Stałe pokarmy daję jej w łapkę i tyle... Ale i tak większością gardzi, także... No, wesoło.

Z mową - jak to u nas, szybko i sprawnie. Ostatnio jest szał na "nie bój się", gdy Staś płacze, albo "cieszę się", jak coś się Oliwie podoba. No i takie tam, podobne zdanka. Wyrazy powtarza już praktycznie wszystkie po mnie i nawet powoli takie dłuższe, trudniejsze. Generalnie, komunikacja na medal, już się bardzo dobrze dogaduję z moim dzieckiem.

A u mnie, hmmm hmmm... Czekam na decyzję z UP i chyba tyle z ciekawych rzeczy - chociaż nie, to też nie jest ciekawe raczej... No i biegam sporo, jutro startuję w Teście Coopera w moim miasteczku.

I chyba tyle.

Jakoś nie mam serca ostatnio do internetu, jest tak pięknie na dworze, a z Oliwką można się już tak fajnie bawić i dogadać, że nie spędzam praktycznie wcale czasu przy kompie - teraz mężuś się bawi z małą, to postanowiłam wskoczyć, dla odmiany nie przez telefon.

Także no. Nic się u mnie ciekawego nie dzieje, czym mogłabym się pochwalić.
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2014-05-19, 18:34   #4812
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Black, a miałaś występować na czymś chyba, tak?
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:05   #4813
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Jestem. Wywołały mnie, to się odzywam.


Z jedzeniem u nas tak sobie, jak zawsze - mała powinna już używać sztućców, a niezbyt dobrze jej to idzie, bo jedzeniem woli się bawić, niż je jeść - tzn łyżką umie jeść, ale widelcem nie, bo w sumie żadne jedzenie się nie nadaje na widelec. Stałe pokarmy daję jej w łapkę i tyle... Ale i tak większością gardzi, także... No, wesoło.
hej!
czemu uwazasz ze POWINNA?
ja wychodze z zalozenia ze na wszystko przyjdzie czas. wydaje mi sie ze jak dziecko nie gotowe to mozna pokazywac, probowac, cudowac a i tak dziec tego nie zalapie/nie bedzie chcial tego robic itd.. zauwazylam ze tak jest z Kuba. u nas sztucce go nie interesuja, tzn nie probuje nimi jesc. w zabawach karmi mnie, siebie, zabawki ale podczas jedzenia nie chce. ja nie nalegam. kiedys w koncu zacznie, nie mam takiej spiny ze cos musi/powinien juz robic. jedno dziecko robi cos szyciej, inne pozniej...

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość

mamy 2 pierwsze kroczki za sobą, tzn trochę przeze mnie wymuszone... więc nie wiem, czy się liczą postawiłam go, żeby stał sam, najpierw postał, pośmiał się a potem zrobił dwa kroczki do szuflady...
klask i:

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Dzisaij Piotruś taki cyrk odstawił, że aż mi się płakać chciało no jak nie uznaję słów "niegrzeczny" "niedobry" w stosunku do dziecka, to jak to inaczej nazwać???
o matko, sciskam i tule

Cytat:
Napisane przez ania13.03 Pokaż wiadomość


Ale mam wq***a na tza Ubralam dzis sobie nowa sukienke, nowe buty, makijaz ladny zrobilam, itp. Wyszlismy a ten zamiast chociaz jedno slowo powiedziec, ze ladnie wygladam czy cos to focha walnal, ze sie do sasiada z naprzeciwka, ktorego spotkalismy kolo windy smialam!!! I cale wyjscie zepsute Nie powiem bo sasiad przystojny i praktycznie w naszym wieku no ale sorry, meza mam, dzieci... No bez przesady Jaka dziecinada

.
zazdrosnik

Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Sluchajcie jaki komplement uslyszalam od t.; ze gdyby mogla cofnac czas, to opiekowalaby sie tak, jak ja Yae. Wiecie jak mi sie milo zrobilo, zwlaszcza, ze wiekszosc moich metod poczatkowo byla mocno krytykowana..,


Cytat:
Napisane przez ewulkaaa Pokaż wiadomość

mi się ostatnio miło zrobiło, jak opiekunka przyjechała do nas, i pochwaliła rzeczy dla mnie oczwyiste w sumie - czyli nieoglądanie bajekw tv czy na kompie, picie wody z owocami, naśladowanie zwierząt - powiedziała, że ostatnio opiekowała się inną dziewczynką, w sierpniu będzie mieć 2 lata, i tam na okrągło komputer z piosenkami dla dzieci, dziecko nie naśladuje jeszcze żadnych zwierząt itd. Największy komplement - widać twoją pracę z Anusią, miłość i czas jej poświęcony

koniec prywaty
super!
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:24   #4814
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 17 000
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Pytanie na szybko - jak sie napije teraz szampana to jutro ok 13-14 bede mogla kp?

Podpisalismy dzis na siebie wyrok na 30 lat i wypadaloby to uczcic

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:25   #4815
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Widzialyscie?

http://www.snobka.pl/artykul/tal-pel...rce=pudelek.pl

czlowiek ma poblem z narysowaniem kreskopodobnego czegos na powiece a ta takie cuda tworzy...

---------- Dopisano o 20:25 ---------- Poprzedni post napisano o 20:24 ----------

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Pytanie na szybko - jak sie napije teraz szampana to jutro ok 13-14 bede mogla kp?

Podpisalismy dzis na siebie wyrok na 30 lat i wypadaloby to uczcic

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

na pyt niestety nie znam odp...
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:27   #4816
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Black powodzenia na tescie coopera! Pochwal sie swoim wynikiem jutro mozna gdzies podejrzec Twoje treningi? Endomondo albo cos???



Ja dzisiaj musialam odreagowac i tak w d.upe se dalam na wybieganiu ze myslalam ze nie wroce do domu, tym bardziej ze mam mega wielki podbieg. Musialam sie podpiac pod jednego goscia bo inaczej bym nic nie zrobila, na szczescie biegacze to jedna wielka rodzina i sie milo rozmawialo.



Teraz kapiel mam nadzieje, ze mlody niedlugo usnie otworze se czipsy i piwo hajlajf!



Ewulka, ja bede w Gliwicach w czwartek, kolo 14 by Ci pasowalo sie spotkac? Ewentualnie w piatek moge podjechac drugi raz bo jestem u mamy i mam 20min do Gliwic bezposrednim autobusem


Sent from my Lumia 625 using Tapatalk
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:36   #4817
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Dziewczynki ze śląska co z naszym spotkaniem?

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:37   #4818
ewulkaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar ewulkaaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 2 010
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
Lady emelki na stronie
http://emel.com.pl/PL/distributors.html

a co do sytuacji, to straszne to, co napisałaś, ale ja myślę, że normalne. Zaczyna dużo rozumieć ale jeszcze nie potrafi nad wszystkimi emocjami zapanować (właściwie nad żadnymi nie potrafi). Nie chcę się wymądrzać, bo żadnych mądrości nie napiszę ale według mnie przede wszystkim olać teksty typu "zostawić, dać w dupsko, bachor". Według mnie dobrze się zachowałaś, że się nie uniosłaś, nie przylałaś mu bo to i tak by nie pomogło a teraz miałabyś tylko wyrzuty sumienia.

dzięki ci dobra kobieto za linka
__________________
kocham i jestem kochana


najszczęśliwsza
Anulka 2.02.2013
ewulkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:37   #4819
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 752
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Lady, dziękuję. Nie, nie korzystam z żadnych rejestratorów - raz wzięłam ze sobą telefon, żeby sprawdzić, ile km ma trasa, którą zazwyczaj przebiegam, ale tak normalnie to go nie mam ze sobą - bo jest za duży, nie mieści się do kieszeni. Bałabym się, że wypadnie. Albo często nie mam wcale kieszeni, a nie chcę go w ręku nieść. Muszę kupić opaskę, to wtedy będę się za każdym razem rejestrować, choć nie w Endomondo, bo mój Alcatel nie współpracuje z tą aplikacją. A raczej moduł GPS nie współpracuje z nią.

Hope, tzn?

Pstryniu, tzn ja bym chciała, żeby ona w ogóle jadła jakoś po ludzku...
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:42   #4820
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Black, kiedy wiadomo coś z UP? kiedy trzymać kciuki?
Sztućce - e tam, jakie trzymać, każde dziecko inaczej. Agata widelcem zasuwała (niejadek!), a Dorka jadek, a sztućce olewa aczkolwiek od jakiegoś tygodnia muszę dawac jej łyżkę drugą, i ja daję serek czy kaszę, a ona próbuje nabierać.

Nawijko, możesz
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:50   #4821
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

[QUOTE=ania13.03;46525100

Ale mam wq***a na tza Ubralam dzis sobie nowa sukienke, nowe buty, makijaz ladny zrobilam, itp. Wyszlismy a ten zamiast chociaz jedno slowo powiedziec, ze ladnie wygladam czy cos to focha walnal, ze sie do sasiada z naprzeciwka, ktorego spotkalismy kolo windy smialam!!! I cale wyjscie zepsute Nie powiem bo sasiad przystojny i praktycznie w naszym wieku no ale sorry, meza mam, dzieci... No bez przesady Jaka dziecinada
[/QUOTE]
dla tż
Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Jestem. Wywołały mnie, to się odzywam.

U mnie ostatnio mało czasu na cokolwiek - mąż ma taką pracę, że wraca zmęczony i nic mu się już nie chce, więc mała przez cały dzień praktycznie na mojej głowie, mam czas na laptopa jedynie wieczorami i to zazwyczaj wtedy na bloga wchodzę, bo mam jakieś tam zobowiązania w związku z recenzjami itp itd... Dlatego się nie odzywałam, ALE! jestem na bieżąco, bo czytam Was - klasycznie - na telefonie.

Jak już mówimy o mojej małej, to żywioł totalny, biega, lata, rozrzuca zabawki itp itd - generalnie jest grzeczna przy tym, nie obraża się, nie wkurza, ale ma dużo energii na różne rzeczy i czasem ledwo za nią nadążam.

Z jedzeniem u nas tak sobie, jak zawsze - mała powinna już używać sztućców, a niezbyt dobrze jej to idzie, bo jedzeniem woli się bawić, niż je jeść - tzn łyżką umie jeść, ale widelcem nie, bo w sumie żadne jedzenie się nie nadaje na widelec. Stałe pokarmy daję jej w łapkę i tyle... Ale i tak większością gardzi, także... No, wesoło.

Z mową - jak to u nas, szybko i sprawnie. Ostatnio jest szał na "nie bój się", gdy Staś płacze, albo "cieszę się", jak coś się Oliwie podoba. No i takie tam, podobne zdanka. Wyrazy powtarza już praktycznie wszystkie po mnie i nawet powoli takie dłuższe, trudniejsze. Generalnie, komunikacja na medal, już się bardzo dobrze dogaduję z moim dzieckiem.

A u mnie, hmmm hmmm... Czekam na decyzję z UP i chyba tyle z ciekawych rzeczy - chociaż nie, to też nie jest ciekawe raczej... No i biegam sporo, jutro startuję w Teście Coopera w moim miasteczku.

I chyba tyle.

Jakoś nie mam serca ostatnio do internetu, jest tak pięknie na dworze, a z Oliwką można się już tak fajnie bawić i dogadać, że nie spędzam praktycznie wcale czasu przy kompie - teraz mężuś się bawi z małą, to postanowiłam wskoczyć, dla odmiany nie przez telefon.

Także no. Nic się u mnie ciekawego nie dzieje, czym mogłabym się pochwalić.
za nowe słówka
i kciuki za decyzję z UP



rano dwa kroczki, popołudniu 7 zdecydowanie lepiej mu idzie jak ma dobrą motywację, tż go puszcza a ja kucam kilka kroków przed nim i on do mnie idzie i mówi "mama" "mama"
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:51   #4822
misiaeel
Wtajemniczenie
 
Avatar misiaeel
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 870
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Hej

Pojechałam z Mamą na zakupy o 16, wracam o 18 Hania śpi i temperatura 39 prócz tego nic ani kaszel, ani katar. Myślę, że to zęby bo dość mocno się ślini i z jedzeniem gorzej:/ teraz śpi moja biedna, czopka podałam i mam nadzieję, że nockę jakoś zniesie

do tego mój Siostrzeniec nie bardzo trawi Hanię zazdrosny jest bardzo. tzn bardziej chyba o mnie bo kiedyś byłam jego ukochaną ciocią a teraz jest Hania, więc więcej mojej uwagi jest skierowana na Nią.
dzisiaj Ją sypał tak dość mocno piachem i popchnął, że się popłakała

marsi
pokażesz nam brzuszek?

Lady
chyba bunt u Was:/ ściskam mocno!

Ifwka a jaki fotelik kupiliście?

Ewik dobrze, że Tż się stara a u Ciebie widać już coś?

nancy brawo dla Kubusia za kroczki!

nawijko ja nie kp ale wydaje mi się, że możesz

Black kciuki, żeby decyzja była szybko!
__________________
Hanusia
01.02.2013


Aniołki[*][*]25.01.2012
misiaeel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:52   #4823
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 752
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Szaja, mają na to 30 dni, więc teoretycznie do 07.06., ale mam nadzieję, ze dadzą mi znać jakoś wcześniej - strasznie się tym stresuję. Także kciuki wciąż wskazane.

Nancy, brawo za kroczki! Super!

Misia, to pewnie zęby - moja Oliwka miała 38 stopni w sobotę, musiałam odpuścić sobie zjazd na uczelni, bo nie chciałam jej takiej rozgorączkowanej zostawiać... Ale wczoraj już było wszystko dobrze, choć zęby dalej ją męczą - oby u Was też szybko przeszło! Serce mi pęka, jak widzę, że takie maluszki się męczą...

Edytowane przez BlackSanctum
Czas edycji: 2014-05-19 o 19:54
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 19:53   #4824
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 17 000
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Wooow, NANCY, wielkie brawa!! Teraz sie chlopak rozbiega

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 20:11   #4825
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Black , Cześć! Wreszcie jesteś
Brawo dla Oliwki za nowe słówka, a raczej zdania Szok Daria dalej tylko mama,tata,baba,tu,tam,bam .... i to by było na tyle




Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Pytanie na szybko - jak sie napije teraz szampana to jutro ok 13-14 bede mogla kp?

Podpisalismy dzis na siebie wyrok na 30 lat i wypadaloby to uczcic

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.






Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
dla tż

za nowe słówka
i kciuki za decyzję z UP



rano dwa kroczki, popołudniu 7 zdecydowanie lepiej mu idzie jak ma dobrą motywację, tż go puszcza a ja kucam kilka kroków przed nim i on do mnie idzie i mówi "mama" "mama"








Cytat:
Napisane przez misiaeel Pokaż wiadomość
Hej

Pojechałam z Mamą na zakupy o 16, wracam o 18 Hania śpi i temperatura 39 prócz tego nic ani kaszel, ani katar. Myślę, że to zęby bo dość mocno się ślini i z jedzeniem gorzej:/ teraz śpi moja biedna, czopka podałam i mam nadzieję, że nockę jakoś zniesie możesz

Oby przez zęby

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Edytowane przez s i l v e r
Czas edycji: 2014-05-19 o 20:12
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 20:18   #4826
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Lady: współczuję przeżyć. Ale wiesz? Sądzę, że wszystkie poznamy jak to jest , moze to marne pocieszenie w tej chwili, ale niestety.
Na niektóre sytuacje nie ma lekarstwa. Dziecko nie jest gotowe na radzenie sobie z emocjami, które się pojawiają, więc ich nie ogarnia. Ja tak jak ty mam opór w używaniu w kontekście dziecka tak małego, słowa "niegrzeczny" - bo przecież Piotruś nie wie, serio nie wie dlaczego teraz musi iść za rękę, dlaczego ma wracać do domu skoro jest tak przyjemnie na placu, czemu nie można wziąć pomirodków, skoro zawsze po wejściu do sklepu - mama sobie coś zabiera.

I brawa wielkie za to, że się zachowałaś najspokojniej jak umiałaś, oparłaś się presji. Sama się tego dopiero uczę (asertywności) i wierzę, że komentarze publiczności bardzo trudno znieść.
Nie mam złotej rady na takie sytuacje. Niektóre trzeba po prostu przetrwać.
Mam swoje sposoby, ale podejrzewam, że sama je wtedy wypróbowałaś, więc nie będe się mądrzyć.
To trudny czas, kiedy dziecko wiele by chciało, najlepiej na raz, a nie ma jeszcze możliwości poradzić sobie z natłokiem uczuć. To chyba czasem trzeba po prostu przetrwać. I ty, i on. Tulę!

A z ciekawości: co Piotruś robił przed tym spacerem, co jadł??

Odnośnie spania: ja już wiem, że nie będę usypiać, jeśli się szybko nie udaje. Bo usypianie długie = histerioza. Takie mam wnioski po wczoraj.

Dziś zasnęła wcześnie, przed 20:00, ale pewnie odsypia po wczoraj.

Wiecie co?
Prze-jaja są z tą lalką! Do kąpieli ją chciała
Lala leżała zatem na pralce i czekała aż dziecię się wybawi w wannie, ale musiałam wkroczyć, bo chciała ją do wody. Nie mogła bida mała zrozumieć, że lala + woda to kiepska kombinacja. Zrezygnowanie z jednego na rzecz drugiego było trudne mega, ale jak już wyjęłam wrzaskuna z wanny i dostała lalę do świeżo wytartych mokrych łapek.. szczęście nie do opisania
Szkoda, że kąpiel taka krótka była - bo czasem siedząc w łazience czytam kawałek książki ( z 15-20 minut) i herbatkę piję, odpoczywam tak jak miałam ciężki dzień a ona szaleje w wodzie.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 20:23   #4827
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość

Pstryniu, tzn ja bym chciała, żeby ona w ogóle jadła jakoś po ludzku...
e tam masz mega zdolna bestie, jedzenie tez w mig zalapie tylko daj jej troszke czasu
kciukasy za decyzje!!!!!


Cytat:
Napisane przez misiaeel Pokaż wiadomość
Hej

Pojechałam z Mamą na zakupy o 16, wracam o 18 Hania śpi i temperatura 39 prócz tego nic ani kaszel, ani katar. Myślę, że to zęby bo dość mocno się ślini i z jedzeniem gorzej:/ teraz śpi moja biedna, czopka podałam i mam nadzieję, że nockę jakoś zniesie
o kurcze, zrowka!!!! Oby to byly tylko zeby.....
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 20:25   #4828
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Nancy : brawa!! Gratulacje dla Kubusia!
Teraz jak już lęk zniknie to pójdzie jak burza)

A właśnie, Lady - bo ja posta pisałam 2 razy bo mi się skasowała część (dlatego się trochę powtarzam, teraz go przeczytałam) - widzę, że Piotruś ma fazę na "ja sam". Sam chodzi, sam chce działać. To, że coś wziął w sklepie to raz, że nie wie, że to nie jest własność jego, dwa, że mama jak wchodzi do sklepu to też coś bierze więc mi pytanie przyszło do głowy. On jest zadaniowy? Jak się mu powie - "przynieś mamusi to.." albo "pójdziemy i poszukamy tego" - to daje się w to włączyć??

Oczywiście wiadomo, że w histeriozie to nie docierają komunikaty werbalne, które z racji wieku w ogóle działają średnio jeszcze - ale nam to mimo wszystko bardzo życie ułatwia. Wracamy z placu zabaw tak, że idziemy szukać w parku piesków. Nie kłamię dziecka - łazimy póki się jakiś na horyzoncie nie pojawi.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 20:33   #4829
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Nancy : brawa!! Gratulacje dla Kubusia!
Teraz jak już lęk zniknie to pójdzie jak burza)

A właśnie, Lady - bo ja posta pisałam 2 razy bo mi się skasowała część (dlatego się trochę powtarzam, teraz go przeczytałam) - widzę, że Piotruś ma fazę na "ja sam". Sam chodzi, sam chce działać. To, że coś wziął w sklepie to raz, że nie wie, że to nie jest własność jego, dwa, że mama jak wchodzi do sklepu to też coś bierze więc mi pytanie przyszło do głowy. On jest zadaniowy? Jak się mu powie - "przynieś mamusi to.." albo "pójdziemy i poszukamy tego" - to daje się w to włączyć??

Oczywiście wiadomo, że w histeriozie to nie docierają komunikaty werbalne, które z racji wieku w ogóle działają średnio jeszcze - ale nam to mimo wszystko bardzo życie ułatwia. Wracamy z placu zabaw tak, że idziemy szukać w parku piesków. Nie kłamię dziecka - łazimy póki się jakiś na horyzoncie nie pojawi.
zgadzam sie, bardzo dobry pomysl takie zadaniowe odwracanie uwagi
ja to czesto stosuje jak chce/musze cos zrobic koniecznie a Kuba koniecznie chce zrobic cos innego jak narazie zazwyczaj dziala
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-19, 20:45   #4830
insolito
Zadomowienie
 
Avatar insolito
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVI)




Ellmi, my mamy te sandałki z nike, ale średnio jestem zadowolona. Kupiliśmy je na szybko bo na basen Piotruś potrzebował z myślą, że będą też na lato, ale młodemu chyba niewygodnie się w nich dłużej chodzi Zastanawiam się nad sprzedaniem ich ewentualnie zostawimy , żeby mieć na wypady nad wodę, a na co dzień kupimy drugie. zastanawiam się nad tymi :http://www.deichmann.com/PL/pl/shop/...arki/elefanten


Illusion, za piękne odstawienie w dzień od cyca, jestem pełna podziwu

Meneq, fajny komplement od teściowej

Neti, ogromne za pracę nad sobą

nancy, sper, że Kubuś zrobił kroczki, oczywiście , że się liczą Gratulacje

Lady, współczuję dzisiejszej wyprawy


Nawijko, za podpisanie wyroku


misia, zdrowia dla Hani Z moim siostrzeńcem podobnie, niestety. Jak za dużo uwagi skierowanej jest na Piotrusia to też go szturcha, ściska, popycha Generalnie mówi, że go kocha, ale często pomimo tłumaczeń go "pozdrawia" ile siostrzeniec ma lat?mój 3
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ
21.04.2015-MICHAŚ

Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka .
insolito jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-05-22 07:35:14


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:02.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.