|
|
#61 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Hej dziewczyny, dziękuję za wczorajsze życzenia.
Urodziny spędziłam w rodzinnym gronie, rodzice przywieźli tort czekoladowy ( ), a wieczór zapieczętowałam 5km biegiem... Widzę, że trwa dyskusja o sandałkach - ja mam dla małej Ren Buty z odkrytymi palcami, nie wyobrażam sobie, aby przy takiej czice, jaka była u nas dzisiaj, wczoraj, przedwczoraj... musiała nosić zakryte buciki. Mamy na podwórku dużo kamieni, jest beton, czasem się potknie, przewróci, ale paluszki całe, także chyba nie ma co schizować... Marsi, dzięki za info na temat filtra Musteli - ja mam z BD i jest bardzo ciężki, wkurza mnie, więc na pewno kupię tę Mustelę w najbliższym czasie. Cytat:
Ciekawy przypadek. Moja Oliwia uwielbia buty, jak tylko zobaczy jakieś nowe, to każe mi założyć jej na stópki (albo sama próbuje ), a potem się przegląda w lustrze.
|
|
|
|
|
#62 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
Cytat:
da rade, w koncu chop ![]() Cytat:
Cytat:
|
||||
|
|
|
#63 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Wiecie co, zaczynam chyba mieć problemy z ustępowaniem mojemu dziecku na każdym kroku (nie wiem jak inaczej to określić). Powiedzcie, od jakiego mniej więcej wieku dziecka zaczyna "wymuszać"? Do tej pory ignorowałam uwagi teściowej czy mojej mamy, że nie mogę go tak wychowywać, że "mu wszystko wolno" tylko mam "zakazywać" Nie zakazywałam, bo wydawalo mi się to nonsensowne. Natomiast tlumaczylam. Wiem, że z tego całego tłumaczeni pewnie niewiele też rozumiał, ale jakoś to funkcjonowało i wielkich probleów (przynajmniej wg mnie nie sprawiał). No ale się zaczyna. A zaczęło się od ostatniej trzydniówki i szpitala. Czuję jakbym miała inne dziecko od czasu do czasu. Wiem, ze to pewnie niemożliwie, ale jakby wyczuł, że po tej chorobie może już wszytsko i czasem mam wrażenie, że szatan w niego wstąpił. Jak coś chce to musi mieć, koniec i kropka inaczej wpada w histerię, bije się po głowie, albo szarpie za włosy i mówi "ała". Płacze, krzyczy, robi się sztywny i prawie wypada mi z rąk i nic nie działa. Nie wiem czy to ma jakiś związek ale doszły problemy z usypianiem i od 2 tygodni jestem bezsilna, bo ja naprawde nie wiem w czym jest problem?! Zasypiał od dawna sam w łożeczku, teraz wpada w straszną rozpacz, wyciągnięcie go z łożeczka i tulenie, bujanie, noszenie nadal nie pomaga. Na pewno nie chodzi o to, że nie jest zmęczony bo jest, bo często już nawet drzemki nie ma, bo się nie da uśpić.
Nie wiem już jak usypiać moje dziecko mimo, że udawało mi się to jakoś zawsze Nie chcę też ustępować dla świętego spokoju w kwestii tego co on akurat chce. Np. ostatnio w pepco gdzieś w jakiś zakamarkach dostrzegł zestaw z samochodami i mu kupiłam. Nie to, że płakał, że się darł. Ale widziałąm po nim, że on tak bardzo to chce, że az cały się telepał i tylko mówił co chwiła "atko" (autko). No i mu kupiłam. A teraz boję się, że będę dzikie histerie. Wg teściowej on mnie zmanipulował. Że w tym układzie, to babcia jest tą złą, która nie pozwala, dlatego Borys zawsze do mamusi ucieka, bo u niej może wszytsko. Wiem, że to niby niemożliwe, bo jest za mały jeszcze na to, zeby świadomie ze mną "tak pogrywać", ale ta granica jest płynna i być może .nadejdzie taki dzień, że ja tego nawet nie zauważę Mam też wrażenie czasem, że mu wyrządzam psychiczną krzywdę i że mu źle z tym, jak tak długo pozwałam mu płakać, bo nie chcę mu pozwolić na to czego on chce. Np. dzisiaj w ogórku w restauracji kwiatki zaczął z doniczek wyrywać i niby ok, zawsze jeden, dwa mu wystarczyły, rozumiał że ma kwiatki i koniec. A dzisiaj chciał chyba wszytskie wyrwać i w końcu urządził histerięi trzeba było wyjść. A ja miałam poczucie, że nie potrafię sobie z nim poradzić. I nie, nie chodzi mi o otoczenie, bo wiadomo, że to stresuje, ale mam to gdzieś, nie wiem czy dobrze postępuję z moim dzieckiem, nie wiem jam mu to wytłumaczyć. I Nie wiem na ile on to świadomie robi i na ile mu ustępować a na ile wyznaczać jakieś granice, bo do tej pory nie miał chyba raczej żadnych granic (opinia T, mojej matki, i TŻ - nie pozwalałam mu jedynie na to co mogło mu wyrządzić krzywdę, czyli chodzenie po schodach, zbliżanie się do piekarnika itd . a i tak starałam się nie używać komunikatu "nie wolno" tylko tłumaczyłam)
__________________
12.01.2013 Edytowane przez blogerka Czas edycji: 2014-05-22 o 21:01 |
|
|
|
#64 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
blogerko, piszesz o moim Pietraszku?
identycznie, zmiana zachowania na malego szatana wkasciwie z dnia na dzien, zreszta pisalam o naszych akcjach pod koniec poprzedniego watku.marsi jak sie czujesz??? uwazaj na siebie ![]() moja kolezanka, o ktorej wam pisalam, ma we wtorek wizyte, blagam o kciuki, bo dziewczyna naprawde niemal traci zmysly ze strachu ![]() mam tydzien rozpusty, dzisas, co ja jem i w jakich ilosciach....masakra, bede gruba jak beka ---------- Dopisano o 21:01 ---------- Poprzedni post napisano o 21:01 ---------- black, biegalas ten test coopera?
__________________
|
|
|
|
#65 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
No wiem, czytałam o Waszych akcjach na spacerach ale nie wiedziałam, że to też z dnia na dzień u Was nastąpiło. Myślałam, że był przebojowy już wcześniej ![]() ---------- Dopisano o 21:07 ---------- Poprzedni post napisano o 21:02 ---------- Cytat:
__________________
12.01.2013 |
||
|
|
|
#66 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Chyba po mamusi to ma
![]() Wysłane z mojego GT-I8160 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
|
|
|
#67 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Haha to samo pomyslalam
![]() Silver cudowni jestescie!!! Blogerko no tak roznie, wiadomo, raz lepiej lepiej raz gorzej, ale takie akcje wlasciwie z dnia na dzien ![]() Kuuurcze ogladam przyjaciolki i Pietraszko mi wlaczyl jakas opcje i mi opowiada lektor wszystko co sie dzieje Wiecie, inga wychodzi z biura, z zaklopotaniem patrzy na dyrektorke, chwile pozniej, zuza powazna, zastanawia sie, zerka na patrycje, paatrza sobie w oczy, zuza kiwa glowa, ruszzaja do furtki Masakra!!! Ktos wie jak to wylaczyc? To jest opcja polsatu czy telewizora czy co???Sent from my Lumia 625 using Tapatalk
__________________
|
|
|
|
#68 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
![]() [1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;46572077] Dzisiaj szaleństwa na placu zabaw, a potem Dorka w domu z fotela spadła, przygryzła sobie dolną wargę i płacz! ale dałam zimny serek na złagodzenie stłuczenia [/QUOTE]biedna ![]() Kubson dopiero usnął, miał późno drzemkę (wstał o 16:15 i spał ponad 1,5 h). Potem jak zwykle na dworek, Kuba jak tylko wychodzimy z domu to się cieszy i piszczy z radości i chce chodzić, co prawda póki co za rękę ale mam nadzieję, że niedługo zacznie sam
|
|
|
|
|
#69 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Jestem wieczornie, troche musze sie zrelaskowac
![]() Czika niesamowita, zapowiadają taką do przyszłej srody, co dalej nie wiem bo nie pokazywali, zdechne chyba U nas tak wygląda dzien, ze zaraz po sniadaniu na podwórko lecimy, posiłki tez na dworze, schodzimy koło południa na drzemke, wychodzimy koło 15 i staram sie mlodego w cieniu trzymac (pełny cien mamy o tej porze na placu z jednej strony domu wiec tam mu znosze szpargały i jakos leci), schodzimy na noc około 19 bo młody juz pada ze zmeczenia ![]() zjarało mnie dzis BLOGERKO, u mnie podobnie, jak młody czegos chce na juz i jest to absolutnie niezbedne to potrafi w ten sam sposob sie zachowywac.... nie spodziewałam sie, ze taki berbec potrafi miec tyle siły i tak mocno sie szarpac, ile siły trzeba włozyc w utrzymanie go na rekach to szok..... I tez staram sie przetrzymac, tłumaczyc. Przewaznie działa. Albo odwracam uwage czyms ciekawym. Dzis histeria bo nie pozwoliłam pic wody z weza ogrodowego ![]() LADY, ales poszalała w tematyce obronnej Cytat:
jak rozmowa M. ? Blanus jest rozkoszna Cytat:
![]() wcale nie Twoja wina!kazdemu zdarzaja sie wypadki, Bartulo dzis dwa razy wyrżnął na chodniku i zdrał kolano, bo za szybko biegł...... Cytat:
![]()
|
|||
|
|
|
#70 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
Marsii, kochana, jak myślisz, będzie Areielek? czy Arielka? : ![]() ![]() ![]() Cytat:
![]() Cytat:
moja identycznie!!!!!!!!!!! nie karmiłam dziś od 8 rano do 20. Miałam uu niczym Pamela Anderson :p Amelka dostała od babci na dzien dziecka piaskownice, kubek z ta końcówka lovi (z niekapka 360 nie chce pic;/) i mini wózek haha ojaaa ale jej sie spodobało! powiedzcie mi, czasem Amelce czerwienieją oczka, nie wiem czy się zadrapie czy co (już 2 czy 3 raz) przemywać rumiankiem? czy jakies kropleki uzyc? wcześniej przemywalam rumiankiem, ale może jest coś skuteczniejszego?
__________________
Moja najukochańsza kruszynka Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało waga: 48, 60cm w brzucholu. |
|||
|
|
|
#71 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Nie boicie sie z bablami wychodzic w taki gorac??? Tzn tak od razu na caly dzien? Ja mam schizy jakies..... Dzisiaj bylismy z mlodym od 8.30 do 10.30 i juz taka czika, ze sie szczimac nie dalo, mi slabo juz bylo, potem juz z nim nie wychodzilam, o 16 w cieniu bylo ponad 30stopni..... Nie wiem, ja sie boje tak od razu na caly dzien na dwor.... Zeby jakiegos udaru nie dostal czy cos....
Wysłane z mojego GT-P5100 przy użyciu Tapatalka
__________________
|
|
|
|
#72 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
![]() Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
|
|
|
|
#73 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Lady, nie pobieglam, bo rodzice pojechali na zakupy i zabrali wszystkie klucze od domu... :/ i sie spoznilam...
Co do upalow, to ja wychodze z Oliwka ok 8.30 i wracam o 10, potem na dluzej dopiero po 16. Miedzy tymi godzinami slonce jest za ostre i parzy mi skore. :/ oczywiscie, mala by chciala, no ale wole nie wychodzic. A jesli juz wyjdziemy, to do ogrodu, w cien - na bujawki najczesciej. Wysłane z mojego ALCATEL ONE TOUCH 8008X przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
#74 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
Cytat:
Nigdy mi się tak nie zrobiło Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
||
|
|
|
#75 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
a Ty kochana uwazaj na siebie! Cytat:
Cytat:
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;46572077] Dzisiaj szaleństwa na placu zabaw, a potem Dorka w domu z fotela spadła, przygryzła sobie dolną wargę i płacz! ale dałam zimny serek na złagodzenie stłuczenia [/QUOTE]biedna Dorotka ![]() U nas juz od dawna jedna drzemka, ja wiem, od ponad pól roku? około 1,5-2 godz, czasami nawet 3 ale to wtedy jak w nocy długo balanguje ![]() A w temacie włosów - u Bartula nie ma co obcinac i nie wiadomo kiedy w ogole bedzie rzadzizna i na dodatek cienkie.... chyba po mamusi odziedziczył...LADY, bo widzisz inaczej jest na swoim podwórku, a inaczej w miescie..... Mnie sie wydaje, ze w ogole w miescie gorzej, mocniej odczuwa sie gorąco.... U nas i drzewko i cien od domu, wiec mozna sie z kocem rozłozyc, to piaskownica po wisniami, to spacer po zacienionej polnej drodze, to runda na rowerze jak słonce jeszcze nie grzeje mocno, to hustawka jak jeszcze słonce na nią nie wchodzi, to siedzi w krzesełku w altance i rysujemy.... Takze mozliwosci mamy sporo, wiadomo, ze przebiegnie czasami w te i we wte po słoncu bo sie nie da calkowicie uniknac.... Ale generalnie w najgorętszym czasie jestesmy w domu na drzemce, potem obiad (schodzi mniej wiecej od 12 do 15) a potem na dworze, ale jak pisałam w pełnym cieniu. Wyniose mu jutro wanienke niemowlecą, wleje wode to sie bedzie taplał cos jeszcze miałam pisac i mi wyleciało ponawiam pytanie MAŁA łer ar ju? |
|||
|
|
|
#76 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 094
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
.... liczyłam tylko, że im sie nie podobam i tak do końca roku razem pobędziemy![]() Cytat:
, czyli mówisz mozna to przeżyć? Cytat:
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;46572077]prędzej czy później musialabyś iść do pracy skoro to dobra praca, to korzystaj, a jak by możliwość była, to może jakoś godziny Olci przestawić? trochę później spać, później wstawać - byście mogły po powrocie z pracy razem być? [/QUOTE]no własnie i obawiam sie, ze nawet za pol roku bym to tk przezywała Dzięki za pociechę |
|||
|
|
|
#77 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Yellow GENIALNY WPIS NA BLOGU
![]() Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
|
|
|
#78 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
lady, to jest opcja telewizora chyba albo dekodera - opcja dla niewiadomych, lektor mówi co widać na ekranie Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#79 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 094
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
|
|
|
|
|
#80 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Biedna Dorka
Też zastanawiam się, gdzie nam Małą wsysyło ![]() Yellow prawda - wpis super! Dla niefejsowych mamusiek
|
|
|
|
#81 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 094
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
ale słodziutki jest! |
|
|
|
|
#82 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
|
|
|
|
#83 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
Cytat:
), albo że po strychu coś łazi... Tak więc witaj w klubie ![]() Widziałam tutaj na wątku Mi tu! Zdrówka dla Palci i wracaj! Cytat:
Cytat:
![]() ![]() Cytat:
![]() Jak czik jeszcze nie było, to przychodziłyśmy zaraz przed drzemką, czyli nawet po 12, a wychodziłyśmy zaraz po, czyli ok. 14 Pola znowu zarządziła pobudkę po 4, tym razem 4.30 Znowu zasnęłyśmy o 6, a spałyśmy do 7.50 Wolę, jak wstaje o tej 7 jednak ![]() Po południu kosiłam trawę przed domem - moje ramionka płaczą rzewnie ![]() "FA" - tak robi kaczka ---------- Dopisano o 22:42 ---------- Poprzedni post napisano o 22:40 ---------- Cytat:
U nas jeszcze cień rzucany przez domy sąsiadów pomaga ![]() I chodzimy do naszego lasku brzozowego |
||||||
|
|
|
#84 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Od razu na caly dzien w taka czike
![]() Yellow zgadzam sie, swietny wpis!!! Piszesz o mnie!!! :P I pytanko, gdzie kupilas te cudne adidaski trampeczki buciki, ktore ma Oli na zdj wpis wczesniej??? ![]() Dobrej nocki lejdis :-* Sent from my Lumia 625 using Tapatalk
__________________
|
|
|
|
#85 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
![]() Pisze z mojego nowego samsunga ![]() PSTRYKU przyszły Ci już te koszulki? Ja już je widziałam kiedyś i się zastanawiałam. . Piszecie o sandałkiach. .ale mi się wnęki marzą no ale ta cena .. my też mamy odkryte .ale planuje też te bardziej zabudowane kupić. U mnie waga stoi to pewnie kara za lenistwo i zniechęcenie. Ale dziś mel b i boczki Tiffany zaliczone oraz 3 podejścia do tabaty ze skakanka no ale nie daje rady... musze na przemian w płeć inne ćwiczenia. .może deska i przysiady? Jutro będę próbować. ..LADY jutro wybieram się z siostra bo do nas przyjeżdża- na jakiś początkowy bieg ![]() MARSI jak się czujesz? TRESS gratuluję pracy. Będzie ok zobaczysz. Ja bym chciała zmienić na lepiej płatną i na miejscu ale b. Ciężko ![]() SILVER u lekarza nic nowego...poza tym żeby zmienić proszek na yelp. .czyli najdroższy ![]() Dobrej nocki Babulce moje ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r. ![]() Ślub ... 06.08.2011 r. ANTOŚ 18.02.2013 "Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć." Edytowane przez neti1 Czas edycji: 2014-05-22 o 23:02 |
|
|
|
|
#86 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
powodzenia z pracą Cytat:
|
|
|
|
|
#87 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
Borys i wszystkie wątkowe dzieci nadal nie potrafią i nie manipulują. Po prostu do głosu dochodzi dużo emocji/popędów, mnóstwo " ja chcę", a nie ma jeszcze dojrzałych struktur w mózgu, które odpowiadają za zapanowanie nad tymi emocjami. Dziecko biologicznie w ogóle nie jest do tego zdolne (niedojrzałe płaty czołowe ), nie wyhamuje po prostu samo - wiec jak już reakcja leci - to po bandzie. I z tym się nic nie da zrobić - poza - nie zaognianiem sytuacji (czyli jak się źle dzieje to trudno, czasem trzeba wyjść), okazaniem bliskości i empatii dziecku, oraz pozwoleniem na to, na co można pozwolić. Dziecko nie ma w głowie ani świadomości norm społecznych ani poszanowania własności cudzej, ani manier, ani niczego tego co wypadałoby mieć będąc dorosłym, więc reaguje tak a nie inaczej w sytuacjach, których nie rozumie. To, że teraz reakcja jest taka silna - to nie efekt tego, że "pozwalała i jej na głowę wlazł" tylko tego, że dopiero teraz Borys ma możliwości - zarówno zabawy - czyli wzrosło jego zainteresowanie przedmiotami - jak i pokazania jak bardzo by chciał. I dlatego jest gorzej. Bo i fizycznie więcej jest w stanie okazać (silniejszy, chodzi, itp itd) i uczuć jest dużo więcej. On się nie zmienił " na gorsze" - on jest ten sam, tylko trochę bardziej zagubiony a jednocześnie jest w stanie mocniej to okazać. Czyli znowu = rozwój Jako ciekawostkę dodam, że 25 minut temu położyłam moją córkę spać, co poprzedziła histeryjoza spowodowana tym, że bardzo bardzo chciała ubrać sama piżamkę, a ja po 15 minutach prób bezowocnych postanowiłam jej.. pomóc. Oraz, drugą - kiedy tatuś poszedł wyrzucić śmieci i zobaczyła jak przekręcam zamek w drzwiach wyjściowych - strasznie się ten zamek sposobał, chciała stać i kręcić zamkiem. Wzięłam na ręce i pozwoliłam dotknąć, pokazałam jak działa, dałam chwilę na nacieszenie się. Ale potem wyższa potrzeba - siku się matce chciało. Więc wytłumaczyłam, odstawiłam dziećko, poszłam do wc - a ona zaliczyła natychmistowy pad na ziemię ze łzami jak grochy. Także no. Wiem o czym mówisz. Mam mega kochane, pogodne, roześmiane i coraz bardziej samodzielne dziecko - no ale właśnie. Ta samodzielność okupiona jest wieloetapowym rzucaniem się na ziemię w celu zaznaczenia własnej odrębności i chęci przerastających możliwości ![]() Kłopoty z zasypianiem też mamy - jeśli nie zaśnie szybko, bo z wielkiego zmęczenia - to nie zaśnie w ogóle - próba położenia kończy się wielkim wielkim płaczem - a moja córka z dzieci prawie nie płaczących jest od dawna. Więc kładę jak się zmęczy faktycznie. Myślę, że minie. A co do tego kiedy jest ta granica - to na pewno nie wcześniej niż 2 r.ż - jest to związane z rozwojem mózgu i operacji myślowych. Choć ja bym to jeszcze dalej pociągnęła - ale wiadomo, że potem - inaczej to wygląda bo jesteś w stanie bardziej werbalnie dotrzeć. |
|
|
|
|
#88 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
Cytat:
![]() Lady to są buciki z Nike, w Deichmanie kupowaliśmy jakiś czas temu. Postaram się znaleźć potem który to model dokładnie. Co do wychodzenia na cały dzień, to u nas nie było dziś aż tak gorąco, przynajmniej tak mi się wydawało, gdzieś ok. 27 stopni i wiało dosyć, byliśmy od 13,30 aż do wieczora. Większość dnia spędziliśmy na bardzo zacienionej trawce na Dolinie Trzech Stawów, znalazłam tam super miejsce, w ogóle ludzi tam nie było a jest gdzie usiąść, rozłożyłam też koc i przede wszystkim nie jeżdżą tam rowery więc Oli mógł biegać swobodnie myślę, że jak nie ma mega upału, jest wiaterek, jest się w cieniu a dzieć lekko ubrany i piciu dostaje to chyba nie trzeba się martwić.
|
||
|
|
|
#89 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
![]() Mój Ł. jest uświadomiony trochę mądrze myśli. Czyta książkę rozwój psychiczny dziecka 0-10 lat. I ogólnie dość fajnie podchodzi do wychowywania Oli. No, ale my ostatnio mamy dość trudną sytuację w domu. Otóż zamieszkała u nas szwagierka z synem. No i mamy mocne starcie dwóch różnych światów wychowywania. I ostatnio P. mówi mi, że Ola już wymusza. Ja oczywiście nie mam zapału w dyskusje na temat wychowywania dziec, więc wszystkie uwagi puszczam mimo uszu. No, ale jak mój Ł. to podłapał to po prostu mi witki opadły. Swoją drogą moja Ola tak się rozgadała, że hej. I zaczyna powoli składać zdania. A przy tym doszedł nam okres lękowy. Ola jeszcze tydzień temu mogła oglądać robaki pod każdą postacią. A dziś co histeria jak muchy latały, na spacerze niania jej musiała robaki w fontannie topić, bo wpadała w paniczny strach. |
|
|
|
|
#90 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Nina : spoko. Ja mojemu Tż też ciągle muszę coś tłumaczyć.
Myślę, że ładniej by Wam odpisała Szaja może będzie miała chwilę się ustosunkować - sama się chętnie dowiem co powie " o wymuszaniu"
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:08.



Urodziny spędziłam w rodzinnym gronie, rodzice przywieźli tort czekoladowy (
), a wieczór zapieczętowałam 5km biegiem...
Mamy na podwórku dużo kamieni, jest beton, czasem się potknie, przewróci, ale paluszki całe, także chyba nie ma co schizować...

Ciekawy przypadek. 
Nie chcę też ustępować dla świętego spokoju w kwestii tego co on akurat chce. Np. ostatnio w pepco gdzieś w jakiś zakamarkach dostrzegł zestaw z samochodami i mu kupiłam. Nie to, że płakał, że się darł. Ale widziałąm po nim, że on tak bardzo to chce, że az cały się telepał i tylko mówił co chwiła "atko" (autko). No i mu kupiłam. A teraz boję się, że będę dzikie histerie. Wg teściowej on mnie zmanipulował. Że w tym układzie, to babcia jest tą złą, która nie pozwala, dlatego Borys zawsze do mamusi ucieka, bo u niej może wszytsko. Wiem, że to niby niemożliwe, bo jest za mały jeszcze na to, zeby świadomie ze mną "tak pogrywać", ale ta granica jest płynna i być może .nadejdzie taki dzień, że ja tego nawet nie zauważę Mam też wrażenie czasem, że mu wyrządzam psychiczną krzywdę i że mu źle z tym, jak tak długo pozwałam mu płakać, bo nie chcę mu pozwolić na to czego on chce. Np. dzisiaj w ogórku w restauracji kwiatki zaczął z doniczek wyrywać i niby ok, zawsze jeden, dwa mu wystarczyły, rozumiał że ma kwiatki i koniec. A dzisiaj chciał chyba wszytskie wyrwać i w końcu urządził histerięi trzeba było wyjść. A ja miałam poczucie, że nie potrafię sobie z nim poradzić. I nie, nie chodzi mi o otoczenie, bo wiadomo, że to stresuje, ale mam to gdzieś, nie wiem czy dobrze postępuję z moim dzieckiem, nie wiem jam mu to wytłumaczyć. I Nie wiem na ile on to świadomie robi i na ile mu ustępować a na ile wyznaczać jakieś granice, bo do tej pory nie miał chyba raczej żadnych granic (opinia T, mojej matki, i TŻ - nie pozwalałam mu jedynie na to co mogło mu wyrządzić krzywdę, czyli chodzenie po schodach, zbliżanie się do piekarnika itd . a i tak starałam się nie używać komunikatu "nie wolno" tylko tłumaczyłam)
Wiecie, inga wychodzi z biura, z zaklopotaniem patrzy na dyrektorke, chwile pozniej, zuza powazna, zastanawia sie, zerka na patrycje, paatrza sobie w oczy, zuza kiwa glowa, ruszzaja do furtki 





na polku długo spacerowaliśy to wózkiem, to rowerkiem. Dadolin był w krótkich spodenkach, koszulce i czapce z daszkiem, a i w kroksach - i co? Jeden moher zaczepił że to zimno takiemu, że mi się wydaje tylko że jest ciepło 

rzadzizna i na dodatek cienkie.... chyba po mamusi odziedziczył...




