Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII) - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-05-22, 20:36   #61
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Hej dziewczyny, dziękuję za wczorajsze życzenia. Urodziny spędziłam w rodzinnym gronie, rodzice przywieźli tort czekoladowy (), a wieczór zapieczętowałam 5km biegiem...

Widzę, że trwa dyskusja o sandałkach - ja mam dla małej Ren Buty z odkrytymi palcami, nie wyobrażam sobie, aby przy takiej czice, jaka była u nas dzisiaj, wczoraj, przedwczoraj... musiała nosić zakryte buciki. Mamy na podwórku dużo kamieni, jest beton, czasem się potknie, przewróci, ale paluszki całe, także chyba nie ma co schizować...

Marsi, dzięki za info na temat filtra Musteli - ja mam z BD i jest bardzo ciężki, wkurza mnie, więc na pewno kupię tę Mustelę w najbliższym czasie.

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
I jak zareagował na nowe buty? Boi się ich czy niet?
Moja się boi wszystkich nowych, protestuje bardzo, nosi tylko te które zna.
O ja, naprawdę? Ciekawy przypadek.

Moja Oliwia uwielbia buty, jak tylko zobaczy jakieś nowe, to każe mi założyć jej na stópki (albo sama próbuje ), a potem się przegląda w lustrze.
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 20:46   #62
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
Fewcia- kciuki
ale mnie dziś brzuch napitala, coś chyba Leosia za mocno dzwignęłam
jak sie czujesz?

Cytat:
Napisane przez Ifwka Pokaż wiadomość
Niesie sztandar bo jest w trójce klasowej chyba jako jedyny chłop, no i msza, potem apel, potem jeszcze coś i zejdzie 4 h.
no tak, ale on nie bedzie stal caly czas przy tym sztandarze
da rade, w koncu chop

Cytat:
Napisane przez ania13.03 Pokaż wiadomość
Rozlozylo mnie okropnie, cala szyje mam opuchnieta, mam nadzieje, ze to nie angina jakas
zdrowka!

Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
Mimo że czika straszna dziś to dzień jest tak cudny
Rano umyłam sobie okna, wyprałam firanki, a mąż je powiesił.
Byliśmy na spacerku
Oto my Załącznik 5689704Załącznik 5689705Załącznik 5689706Załącznik 5689707

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 20:52   #63
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Wiecie co, zaczynam chyba mieć problemy z ustępowaniem mojemu dziecku na każdym kroku (nie wiem jak inaczej to określić). Powiedzcie, od jakiego mniej więcej wieku dziecka zaczyna "wymuszać"? Do tej pory ignorowałam uwagi teściowej czy mojej mamy, że nie mogę go tak wychowywać, że "mu wszystko wolno" tylko mam "zakazywać" Nie zakazywałam, bo wydawalo mi się to nonsensowne. Natomiast tlumaczylam. Wiem, że z tego całego tłumaczeni pewnie niewiele też rozumiał, ale jakoś to funkcjonowało i wielkich probleów (przynajmniej wg mnie nie sprawiał). No ale się zaczyna. A zaczęło się od ostatniej trzydniówki i szpitala. Czuję jakbym miała inne dziecko od czasu do czasu. Wiem, ze to pewnie niemożliwie, ale jakby wyczuł, że po tej chorobie może już wszytsko i czasem mam wrażenie, że szatan w niego wstąpił. Jak coś chce to musi mieć, koniec i kropka inaczej wpada w histerię, bije się po głowie, albo szarpie za włosy i mówi "ała". Płacze, krzyczy, robi się sztywny i prawie wypada mi z rąk i nic nie działa. Nie wiem czy to ma jakiś związek ale doszły problemy z usypianiem i od 2 tygodni jestem bezsilna, bo ja naprawde nie wiem w czym jest problem?! Zasypiał od dawna sam w łożeczku, teraz wpada w straszną rozpacz, wyciągnięcie go z łożeczka i tulenie, bujanie, noszenie nadal nie pomaga. Na pewno nie chodzi o to, że nie jest zmęczony bo jest, bo często już nawet drzemki nie ma, bo się nie da uśpić.
Nie wiem już jak usypiać moje dziecko mimo, że udawało mi się to jakoś zawsze Nie chcę też ustępować dla świętego spokoju w kwestii tego co on akurat chce. Np. ostatnio w pepco gdzieś w jakiś zakamarkach dostrzegł zestaw z samochodami i mu kupiłam. Nie to, że płakał, że się darł. Ale widziałąm po nim, że on tak bardzo to chce, że az cały się telepał i tylko mówił co chwiła "atko" (autko). No i mu kupiłam. A teraz boję się, że będę dzikie histerie. Wg teściowej on mnie zmanipulował. Że w tym układzie, to babcia jest tą złą, która nie pozwala, dlatego Borys zawsze do mamusi ucieka, bo u niej może wszytsko. Wiem, że to niby niemożliwe, bo jest za mały jeszcze na to, zeby świadomie ze mną "tak pogrywać", ale ta granica jest płynna i być może .nadejdzie taki dzień, że ja tego nawet nie zauważę Mam też wrażenie czasem, że mu wyrządzam psychiczną krzywdę i że mu źle z tym, jak tak długo pozwałam mu płakać, bo nie chcę mu pozwolić na to czego on chce. Np. dzisiaj w ogórku w restauracji kwiatki zaczął z doniczek wyrywać i niby ok, zawsze jeden, dwa mu wystarczyły, rozumiał że ma kwiatki i koniec. A dzisiaj chciał chyba wszytskie wyrwać i w końcu urządził histerięi trzeba było wyjść. A ja miałam poczucie, że nie potrafię sobie z nim poradzić. I nie, nie chodzi mi o otoczenie, bo wiadomo, że to stresuje, ale mam to gdzieś, nie wiem czy dobrze postępuję z moim dzieckiem, nie wiem jam mu to wytłumaczyć. I Nie wiem na ile on to świadomie robi i na ile mu ustępować a na ile wyznaczać jakieś granice, bo do tej pory nie miał chyba raczej żadnych granic (opinia T, mojej matki, i TŻ - nie pozwalałam mu jedynie na to co mogło mu wyrządzić krzywdę, czyli chodzenie po schodach, zbliżanie się do piekarnika itd . a i tak starałam się nie używać komunikatu "nie wolno" tylko tłumaczyłam)
__________________
12.01.2013

Edytowane przez blogerka
Czas edycji: 2014-05-22 o 21:01
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 21:01   #64
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

blogerko, piszesz o moim Pietraszku? identycznie, zmiana zachowania na malego szatana wkasciwie z dnia na dzien, zreszta pisalam o naszych akcjach pod koniec poprzedniego watku.

marsi jak sie czujesz??? uwazaj na siebie

moja kolezanka, o ktorej wam pisalam, ma we wtorek wizyte, blagam o kciuki, bo dziewczyna naprawde niemal traci zmysly ze strachu


mam tydzien rozpusty, dzisas, co ja jem i w jakich ilosciach....masakra, bede gruba jak beka neti blagam o baty!!!

---------- Dopisano o 21:01 ---------- Poprzedni post napisano o 21:01 ----------

black, biegalas ten test coopera?
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 21:07   #65
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
blogerko, piszesz o moim Pietraszku? identycznie, zmiana zachowania na malego szatana wkasciwie z dnia na dzien, zreszta pisalam o naszych akcjach pod koniec poprzedniego watku.

marsi jak sie czujesz??? uwazaj na siebie

moja kolezanka, o ktorej wam pisalam, ma we wtorek wizyte, blagam o kciuki, bo dziewczyna naprawde niemal traci zmysly ze strachu


mam tydzien rozpusty, dzisas, co ja jem i w jakich ilosciach....masakra, bede gruba jak beka neti blagam o baty!!!

No wiem, czytałam o Waszych akcjach na spacerach ale nie wiedziałam, że to też z dnia na dzień u Was nastąpiło. Myślałam, że był przebojowy już wcześniej

---------- Dopisano o 21:07 ---------- Poprzedni post napisano o 21:02 ----------

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
blogerko, piszesz o moim Pietraszku? identycznie, zmiana zachowania na malego szatana wkasciwie z dnia na dzien, zreszta pisalam o naszych akcjach pod koniec poprzedniego watku.

marsi jak sie czujesz??? uwazaj na siebie

moja kolezanka, o ktorej wam pisalam, ma we wtorek wizyte, blagam o kciuki, bo dziewczyna naprawde niemal traci zmysly ze strachu


mam tydzien rozpusty, dzisas, co ja jem i w jakich ilosciach....masakra, bede gruba jak beka neti blagam o baty!!!

---------- Dopisano o 21:01 ---------- Poprzedni post napisano o 21:01 ----------

black, biegalas ten test coopera?
wybiegasz przecież
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 21:22   #66
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
[B]

Moja Oliwia uwielbia buty
Chyba po mamusi to ma



Wysłane z mojego GT-I8160 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 21:29   #67
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Haha to samo pomyslalam



Silver cudowni jestescie!!!



Blogerko no tak roznie, wiadomo, raz lepiej lepiej raz gorzej, ale takie akcje wlasciwie z dnia na dzien



Kuuurcze ogladam przyjaciolki i Pietraszko mi wlaczyl jakas opcje i mi opowiada lektor wszystko co sie dzieje Wiecie, inga wychodzi z biura, z zaklopotaniem patrzy na dyrektorke, chwile pozniej, zuza powazna, zastanawia sie, zerka na patrycje, paatrza sobie w oczy, zuza kiwa glowa, ruszzaja do furtki Masakra!!! Ktos wie jak to wylaczyc? To jest opcja polsatu czy telewizora czy co???






Sent from my Lumia 625 using Tapatalk
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 21:50   #68
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Strach butowy pełną parą, bo mamy taką zabawę, że ona zakłada swoje butki takiej lalce.
Myślałam, że na razie lalka będzie nosić tenisówki i sandały - odpada, płacze jak zakładam lalce
Mam zatem pewnośc, że się boi, a nie z niewygody.
ojej, oby strach butowy prędko minął
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;46572077]
Dzisiaj szaleństwa na placu zabaw, a potem Dorka w domu z fotela spadła, przygryzła sobie dolną wargę i płacz! ale dałam zimny serek na złagodzenie stłuczenia [/QUOTE]
biedna



Kubson dopiero usnął, miał późno drzemkę (wstał o 16:15 i spał ponad 1,5 h). Potem jak zwykle na dworek, Kuba jak tylko wychodzimy z domu to się cieszy i piszczy z radości i chce chodzić, co prawda póki co za rękę ale mam nadzieję, że niedługo zacznie sam
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 21:52   #69
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Jestem wieczornie, troche musze sie zrelaskowac
Czika niesamowita, zapowiadają taką do przyszłej srody, co dalej nie wiem bo nie pokazywali, zdechne chyba U nas tak wygląda dzien, ze zaraz po sniadaniu na podwórko lecimy, posiłki tez na dworze, schodzimy koło południa na drzemke, wychodzimy koło 15 i staram sie mlodego w cieniu trzymac (pełny cien mamy o tej porze na placu z jednej strony domu wiec tam mu znosze szpargały i jakos leci), schodzimy na noc około 19 bo młody juz pada ze zmeczenia

zjarało mnie dzis

BLOGERKO
, u mnie podobnie, jak młody czegos chce na juz i jest to absolutnie niezbedne to potrafi w ten sam sposob sie zachowywac.... nie spodziewałam sie, ze taki berbec potrafi miec tyle siły i tak mocno sie szarpac, ile siły trzeba włozyc w utrzymanie go na rekach to szok..... I tez staram sie przetrzymac, tłumaczyc. Przewaznie działa. Albo odwracam uwage czyms ciekawym. Dzis histeria bo nie pozwoliłam pic wody z weza ogrodowego

LADY, ales poszalała w tematyce obronnej

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość

Dziekuje Wam za wszystkie komplementy Uwierzcie mi ze mam brzuch jak w 4 miesiacu ciazy


Moja Mała ostatnio kiepsko śpi,wczoraj wyszly nam dwie gorne dwójki,widać trojki juz od jakiegoś czasu wiec to nie koniec kiepskich nocek. Mamy juz 12 zebow,brakuje wszystkich trojek i piatek. Poza tym Mala jest rozkoszna,ciagle cos gaworzy,bawi sie,nie chce wracac z dworu do domu. Ale zauwazylam,wlasciwie jakis czas temu,ze Blanka nie potrafi sie przekrecic z brzuszka na plecy Musze chyba z Nia troszke pocwiczyc.

Poza tym bardzo Was proszę o kciuki,dzisiaj moj maz ma bardzo wazne spotkanie,od ktorego zalezy wiele Wiem ze Wasze kciuki mają magiczną moc,wiec nieśmialo o nie prosze A ja miałam dzi$ takie koszmary,ze balam sie ponownie zamknać oczy.

I moja mala w pakiecie




Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
sraty taty

jak rozmowa M. ?

Blanus jest rozkoszna

Cytat:
Napisane przez Ifwka Pokaż wiadomość

Wczoraj Oli spadła mi z nocnika, poszłam po picie do kuchni, a ona chciała wstać i się przewróciła, poleciała do przodu i nie wiem jak i o co ale podbiła sobie oko, wczoraj pieknie czerowne było a dzisiaj podejrzewam że siniak. Tż ma kolejny powód na poparcie swoje tezy że nie nadaję się na matkę.
ejj, on ma takie zdanie?
wcale nie Twoja wina!kazdemu zdarzaja sie wypadki, Bartulo dzis dwa razy wyrżnął na chodniku i zdrał kolano, bo za szybko biegł......

Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość
Wczoraj za to mieliśmy fajny dzień. Dadolino był grzeczny, poza tym że bajzel zrobił nieziemski na polku długo spacerowaliśy to wózkiem, to rowerkiem. Dadolin był w krótkich spodenkach, koszulce i czapce z daszkiem, a i w kroksach - i co? Jeden moher zaczepił że to zimno takiemu, że mi się wydaje tylko że jest ciepło a dwa inne przeżywały z oddali: "O Jezusie Nazarański jak tak można dziecko traktować! Zaniedbanie! A później choroby!"

wyrodna matka
my wychodzimy z reguły koło 8 i młody biega w krótkich spodenkach ledwo zakrywajacych pampka i koszulce przykrótkiej zeby mu chłodniej było , no i oczywiscie cos na łepetynke jade z nim wczoraj na rowerze a babka do mnie : nie zimno mu? Pzreciez słonce zaszło
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 21:54   #70
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
od kilku dni dopiero ciepło a ta już narzekapół roku pizgawki, trzeba cieszyć się słońcem
ja tak kocham czike

jeju a Leos moj cierpi, wlasnie t dzwonila by do apteki lecieć, tak go dziąsełka męczą, teraz idą dolne czworki, gorne się już przebiły
spał bidulek tylko 20 min a on tak lubi pospać po 2-3 h
ja tez kocham czike!!aaaaaaaaaaaaaaa! <3 <3
Marsii, kochana, jak myślisz, będzie Areielek? czy Arielka? :

Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
Mimo że czika straszna dziś to dzień jest tak cudny
Rano umyłam sobie okna, wyprałam firanki, a mąż je powiesił.
Byliśmy na spacerku
Oto my Załącznik 5689704Załącznik 5689705Załącznik 5689706Załącznik 5689707

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
j ajaja pieknie!!!!!

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny, dziękuję za wczorajsze życzenia. Urodziny spędziłam w rodzinnym gronie, rodzice przywieźli tort czekoladowy (), a wieczór zapieczętowałam 5km biegiem...

Widzę, że trwa dyskusja o sandałkach - ja mam dla małej Ren Buty z odkrytymi palcami, nie wyobrażam sobie, aby przy takiej czice, jaka była u nas dzisiaj, wczoraj, przedwczoraj... musiała nosić zakryte buciki. Mamy na podwórku dużo kamieni, jest beton, czasem się potknie, przewróci, ale paluszki całe, także chyba nie ma co schizować...

Marsi, dzięki za info na temat filtra Musteli - ja mam z BD i jest bardzo ciężki, wkurza mnie, więc na pewno kupię tę Mustelę w najbliższym czasie.



O ja, naprawdę? Ciekawy przypadek.

Moja Oliwia uwielbia buty, jak tylko zobaczy jakieś nowe, to każe mi założyć jej na stópki (albo sama próbuje ), a potem się przegląda w lustrze.

moja identycznie!!!!!!!!!!!

nie karmiłam dziś od 8 rano do 20. Miałam uu niczym Pamela Anderson :p Amelka dostała od babci na dzien dziecka piaskownice, kubek z ta końcówka lovi (z niekapka 360 nie chce pic;/) i mini wózek haha ojaaa ale jej sie spodobało!

powiedzcie mi, czasem Amelce czerwienieją oczka, nie wiem czy się zadrapie czy co (już 2 czy 3 raz) przemywać rumiankiem? czy jakies kropleki uzyc? wcześniej przemywalam rumiankiem, ale może jest coś skuteczniejszego?
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:00   #71
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Nie boicie sie z bablami wychodzic w taki gorac??? Tzn tak od razu na caly dzien? Ja mam schizy jakies..... Dzisiaj bylismy z mlodym od 8.30 do 10.30 i juz taka czika, ze sie szczimac nie dalo, mi slabo juz bylo, potem juz z nim nie wychodzilam, o 16 w cieniu bylo ponad 30stopni..... Nie wiem, ja sie boje tak od razu na caly dzien na dwor.... Zeby jakiegos udaru nie dostal czy cos....

Wysłane z mojego GT-P5100 przy użyciu Tapatalka
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:08   #72
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Nie boicie sie z bablami wychodzic w taki gorac??? Tzn tak od razu na caly dzien? Ja mam schizy jakies..... Dzisiaj bylismy z mlodym od 8.30 do 10.30 i juz taka czika, ze sie szczimac nie dalo, mi slabo juz bylo, potem juz z nim nie wychodzilam, o 16 w cieniu bylo ponad 30stopni..... Nie wiem, ja sie boje tak od razu na caly dzien na dwor.... Zeby jakiegos udaru nie dostal czy cos....

Wysłane z mojego GT-P5100 przy użyciu Tapatalka
Myśmy na trawce w cieniu siedzieli. I tylko tak dalo się wytrzymać. Chwilami nawet przyjemnie wiaterek zawiewał

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:10   #73
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Lady, nie pobieglam, bo rodzice pojechali na zakupy i zabrali wszystkie klucze od domu... :/ i sie spoznilam...

Co do upalow, to ja wychodze z Oliwka ok 8.30 i wracam o 10, potem na dluzej dopiero po 16. Miedzy tymi godzinami slonce jest za ostre i parzy mi skore. :/ oczywiscie, mala by chciala, no ale wole nie wychodzic. A jesli juz wyjdziemy, to do ogrodu, w cien - na bujawki najczesciej.

Wysłane z mojego ALCATEL ONE TOUCH 8008X przy użyciu Tapatalka
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:15   #74
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość

moja kolezanka, o ktorej wam pisalam, ma we wtorek wizyte, blagam o kciuki, bo dziewczyna naprawde niemal traci zmysly ze strachu ----
Ogromne KCIUKI!






Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość



Kuuurcze ogladam przyjaciolki i Pietraszko mi wlaczyl jakas opcje i mi opowiada lektor wszystko co sie dzieje Wiecie, inga wychodzi z biura, z zaklopotaniem patrzy na dyrektorke, chwile pozniej, zuza powazna, zastanawia sie, zerka na patrycje, paatrza sobie w oczy, zuza kiwa glowa, ruszzaja do furtki Masakra!!! Ktos wie jak to wylaczyc? To jest opcja polsatu czy telewizora czy co???






Sent from my Lumia 625 using Tapatalk

Nigdy mi się tak nie zrobiło

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:16   #75
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość

jeju a Leos moj cierpi, wlasnie t dzwonila by do apteki lecieć, tak go dziąsełka męczą, teraz idą dolne czworki, gorne się już przebiły
spał bidulek tylko 20 min a on tak lubi pospać po 2-3 h
buziaczki dla Leosia
a Ty kochana uwazaj na siebie!

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość

My juz po plazowaniu
Poszlismy rano z Kuba i TZ, posiedzielismy 1,5h i musielismy sie zrywac, bo TZ na popoludnie do pracy, a poza tym juz zbyt goraco sie robilo.
Kuba zajarany, prawie mi z rak wyskoczyl z radosci jak przy brzegu stalismy A jak nabralismy mu wody do konewki to juz calkiem szalal
Cudnie bylo
ale Wam zazdroszcze
Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
Mimo że czika straszna dziś to dzień jest tak cudny
Rano umyłam sobie okna, wyprałam firanki, a mąż je powiesił.
Byliśmy na spacerku
Oto my Załącznik 5689704Załącznik 5689705Załącznik 5689706Załącznik 5689707

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
wspaniale i rodzinnie wreszcie !

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;46572077]
Dzisiaj szaleństwa na placu zabaw, a potem Dorka w domu z fotela spadła, przygryzła sobie dolną wargę i płacz! ale dałam zimny serek na złagodzenie stłuczenia [/QUOTE]
biedna Dorotka


U nas juz od dawna jedna drzemka, ja wiem, od ponad pól roku? około 1,5-2 godz, czasami nawet 3 ale to wtedy jak w nocy długo balanguje

A w temacie włosów - u Bartula nie ma co obcinac i nie wiadomo kiedy w ogole bedzie rzadzizna i na dodatek cienkie.... chyba po mamusi odziedziczył...

LADY, bo widzisz inaczej jest na swoim podwórku, a inaczej w miescie..... Mnie sie wydaje, ze w ogole w miescie gorzej, mocniej odczuwa sie gorąco.... U nas i drzewko i cien od domu, wiec mozna sie z kocem rozłozyc, to piaskownica po wisniami, to spacer po zacienionej polnej drodze, to runda na rowerze jak słonce jeszcze nie grzeje mocno, to hustawka jak jeszcze słonce na nią nie wchodzi, to siedzi w krzesełku w altance i rysujemy.... Takze mozliwosci mamy sporo, wiadomo, ze przebiegnie czasami w te i we wte po słoncu bo sie nie da calkowicie uniknac.... Ale generalnie w najgorętszym czasie jestesmy w domu na drzemce, potem obiad (schodzi mniej wiecej od 12 do 15) a potem na dworze, ale jak pisałam w pełnym cieniu. Wyniose mu jutro wanienke niemowlecą, wleje wode to sie bedzie taplał

cos jeszcze miałam pisac i mi wyleciało

ponawiam pytanie MAŁA łer ar ju?
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:23   #76
treselle0
Zadomowienie
 
Avatar treselle0
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 094
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
no i kocham się opalac, smażyć dlatego się filtruje bo nie chce wyglądać jak BB na statość


ja Cię wspieram, nie jesteś jedyna na tym świecie co zostawia dziecko na 8 h, niestety czasy się zmieniły i my też musimy zakładać portki i chodzić do pracy
dobra praca- duzo korzyscie
powodzenia
Marsi ja to wiem, inaczej w ogole na rozmowe bym nie poszła .... liczyłam tylko, że im sie nie podobam i tak do końca roku razem pobędziemy
Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
Kochana , będzie dobrze, zobaczysz. Ja wróciłam do pracy w marcu. Też sobie tego nie wyobrażałam. Płakałam jak miałam Darię zostawić..... Minęły 2 miesiace i naprawdę juz jest ok. Czasem ide do pracy na 5 h a czasem na cały dzień. Jutro np mam na 8 do 19.30.
Nie jest łatwo ale zarabiać trzeba
Początki są zawsze trudne. Ale zobaczysz z jaką radością będziesz wracać z pracy do domu- jak na skrzydłach
A z kim ją zostawiasz?
Trzymam za Ciebie kciuki

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
pamietam jak przezywałaś powrót do pracy, czyli mówisz mozna to przeżyć?

Cytat:
Napisane przez ania13.03 Pokaż wiadomość
Dziekuje dziewczyny Szaja brzmi dosc dziwnie ale jak do jutra nie przejdzie to na pewno wyprobuje! Liscie kapusty na uu tez dziwne mi sie wydawaly a dwa razy pomogly

Silver pieknie wygladacie!!! Szczesliwa rodzinka

nawijko super, ze wypad nad wode udany! Tylko gdzie jakies zdjecia ja sie pytam

treselleo bedzie dobrze Z kim zostawiasz Mala?
z mama, ale ona musi to przemyśleć, bo co innego mowic, ze zostanie a co innego stanąć juz przed faktem dokonanym. Zobaczymy, co zdecyduje...

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;46572077]prędzej czy później musialabyś iść do pracy
skoro to dobra praca, to korzystaj, a jak by możliwość była, to może jakoś godziny Olci przestawić? trochę później spać, później wstawać - byście mogły po powrocie z pracy razem być?
[/QUOTE]no własnie i obawiam sie, ze nawet za pol roku bym to tk przezywała

Dzięki za pociechę
treselle0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:23   #77
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Yellow GENIALNY WPIS NA BLOGU

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:24   #78
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)


lady, to jest opcja telewizora chyba albo dekodera - opcja dla niewiadomych, lektor mówi co widać na ekranie

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:24   #79
treselle0
Zadomowienie
 
Avatar treselle0
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 094
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
b
LADY, bo widzisz inaczej jest na swoim podwórku, a inaczej w miescie..... Mnie sie wydaje, ze w ogole w miescie gorzej, mocniej odczuwa sie gorąco.... U nas i drzewko i cien od domu, wiec mozna sie z kocem rozłozyc, to piaskownica po wisniami, to spacer po zacienionej polnej drodze, to runda na rowerze jak słonce jeszcze nie grzeje mocno, to hustawka jak jeszcze słonce na nią nie wchodzi, to siedzi w krzesełku w altance i rysujemy.... Takze mozliwosci mamy sporo, wiadomo, ze przebiegnie czasami w te i we wte po słoncu bo sie nie da calkowicie uniknac.... Ale generalnie w najgorętszym czasie jestesmy w domu na drzemce, potem obiad (schodzi mniej wiecej od 12 do 15) a potem na dworze, ale jak pisałam w pełnym cieniu. Wyniose mu jutro wanienke niemowlecą, wleje wode to sie bedzie taplał

cos jeszcze miałam pisac i mi wyleciało

ponawiam pytanie MAŁA łer ar ju?
zazdroszczę domku
treselle0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:29   #80
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Biedna Dorka i Hanulki oczka

Też zastanawiam się, gdzie nam Małą wsysyło

Yellow prawda - wpis super!

Dla niefejsowych mamusiek
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSCN4193.jpg (115,5 KB, 24 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSCN3931.jpg (150,2 KB, 25 załadowań)
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:34   #81
treselle0
Zadomowienie
 
Avatar treselle0
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 094
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny, dziękuję za wczorajsze życzenia. Urodziny spędziłam w rodzinnym gronie, rodzice przywieźli tort czekoladowy (), a wieczór zapieczętowałam 5km biegiem...
wszytkiego najjj.... Spełnieni marzeń

Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość
Biedna Dorka i Hanulki oczka

Też zastanawiam się, gdzie nam Małą wsysyło

Yellow prawda - wpis super!

Dla niefejsowych mamusiek
ale słodziutki jest!
treselle0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:39   #82
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez treselle0 Pokaż wiadomość
zazdroszczę domku
u rodziców mieszkam
oby powrót do pracy przeszedł Wam jak najmniej bolesnie

---------- Dopisano o 22:39 ---------- Poprzedni post napisano o 22:35 ----------

HOPE, skad Dadus patrzy na nas na pierwszym zdjeciu? mini namiot?


uciekam
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:42   #83
hje
Zakorzenienie
 
Avatar hje
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez ania13.03 Pokaż wiadomość
Rozlozylo mnie okropnie, cala szyje mam opuchnieta, mam nadzieje, ze to nie angina jakas
Zdrowia!

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
bo ja naprawdę, takie rzeczy sobie potrafię wkręcić, że..... za każdym razem jak wstaję do młodego w nocy to widzę wisielca u nas w salonie no głupie babsko ze mnie jak cholera.
Ja jeszcze w starym domu, albo jak byłam mniejsza i u kogoś na wakacjach spałam, to np. wydawało mi się, że zamknięte drzwi same się otwierają, albo ją są otwarte, to widzę cień, jakby ktoś wchodził; albo wmawiałam sobie wszelkie skrzypienia podłóg, drzwi itd; albo jak szłam do wc (mieliśmy na klatce schodowej), to już widziałam, jak ktoś wychodzi z piwnic po schodach. A w tym domu to przede wszystkim, że jak nic ktoś nam pod oknem ciągle stoi (bo naprawdę się tak kilka razy zdarzyło), albo że po strychu coś łazi...
Tak więc witaj w klubie

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
widze po fb, ze ilkas (kiedys z nami pisala) urodzila Leonka
Widziałam tutaj na wątku

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
no i kocham się opalac, smażyć
Mi tu!

Cytat:
Napisane przez gojka24 Pokaż wiadomość
Hej, wpadam tylko na chwilkę.
Zdrówka dla Palci i wracaj!

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość

Moja Oliwia uwielbia buty, jak tylko zobaczy jakieś nowe, to każe mi założyć jej na stópki (albo sama próbuje ), a potem się przegląda w lustrze.
Myślę tak samo, jak Silver - po mamie ma jak nic

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
no tak, ale on nie bedzie stal caly czas przy tym sztandarze
da rade, w koncu chop
U nas się stoi cały czas


Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Nie boicie sie z bablami wychodzic w taki gorac??? Tzn tak od razu na caly dzien? Ja mam schizy jakies..... Dzisiaj bylismy z mlodym od 8.30 do 10.30 i juz taka czika, ze sie szczimac nie dalo, mi slabo juz bylo, potem juz z nim nie wychodzilam, o 16 w cieniu bylo ponad 30stopni..... Nie wiem, ja sie boje tak od razu na caly dzien na dwor.... Zeby jakiegos udaru nie dostal czy cos....
Yyy... Tzn. jak od razu? My od paru dobrych miesięcy, jak tylko jest ładna pogoda, wychodzimy na pole na cały dzień. Teraz to wygląda tak, że wychodzimy ok. 7-8, parę razy przychodzimy na picie, przewinięcie, powrót ok. 11, potem jest obiad, drzemka. I znowu wychodzimy po 15 i już do wieczora siedzimy. Czyli ten największy upał omijamy
Jak czik jeszcze nie było, to przychodziłyśmy zaraz przed drzemką, czyli nawet po 12, a wychodziłyśmy zaraz po, czyli ok. 14


Pola znowu zarządziła pobudkę po 4, tym razem 4.30 Znowu zasnęłyśmy o 6, a spałyśmy do 7.50 Wolę, jak wstaje o tej 7 jednak
Po południu kosiłam trawę przed domem - moje ramionka płaczą rzewnie

"FA" - tak robi kaczka

---------- Dopisano o 22:42 ---------- Poprzedni post napisano o 22:40 ----------

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
LADY, bo widzisz inaczej jest na swoim podwórku, a inaczej w miescie..... Mnie sie wydaje, ze w ogole w miescie gorzej, mocniej odczuwa sie gorąco.... U nas i drzewko i cien od domu, wiec mozna sie z kocem rozłozyc, to piaskownica po wisniami, to spacer po zacienionej polnej drodze, to runda na rowerze jak słonce jeszcze nie grzeje mocno, to hustawka jak jeszcze słonce na nią nie wchodzi, to siedzi w krzesełku w altance i rysujemy.... Takze mozliwosci mamy sporo, wiadomo, ze przebiegnie czasami w te i we wte po słoncu bo sie nie da calkowicie uniknac.... Ale generalnie w najgorętszym czasie jestesmy w domu na drzemce, potem obiad (schodzi mniej wiecej od 12 do 15) a potem na dworze, ale jak pisałam w pełnym cieniu. Wyniose mu jutro wanienke niemowlecą, wleje wode to sie bedzie taplał
O to to!
U nas jeszcze cień rzucany przez domy sąsiadów pomaga
I chodzimy do naszego lasku brzozowego
hje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:45   #84
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Od razu na caly dzien w taka czike



Yellow zgadzam sie, swietny wpis!!! Piszesz o mnie!!! :P

I pytanko, gdzie kupilas te cudne adidaski trampeczki buciki, ktore ma Oli na zdj wpis wczesniej???



Dobrej nocki lejdis :-*


Sent from my Lumia 625 using Tapatalk
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:49   #85
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
blogerko, piszesz o moim Pietraszku? identycznie, zmiana zachowania na malego szatana wkasciwie z dnia na dzien, zreszta pisalam o naszych akcjach pod koniec poprzedniego watku.

marsi jak sie czujesz??? uwazaj na siebie

moja kolezanka, o ktorej wam pisalam, ma we wtorek wizyte, blagam o kciuki, bo dziewczyna naprawde niemal traci zmysly ze strachu


mam tydzien rozpusty, dzisas, co ja jem i w jakich ilosciach....masakra, bede gruba jak beka neti blagam o baty!!!

---------- Dopisano o 21:01 ---------- Poprzedni post napisano o 21:01 ----------

black, biegalas ten test coopera?
Oczywiście ze baciki. ...duuuuzo bacikow w doopke, choć Ty chuda to czego panikuje? .
Pisze z mojego nowego samsunga

PSTRYKU przyszły Ci już te koszulki? Ja już je widziałam kiedyś i się zastanawiałam. .

Piszecie o sandałkiach. .ale mi się wnęki marzą no ale ta cena .. my też mamy odkryte .ale planuje też te bardziej zabudowane kupić.

U mnie waga stoi to pewnie kara za lenistwo i zniechęcenie. Ale dziś mel b i boczki Tiffany zaliczone oraz 3 podejścia do tabaty ze skakanka no ale nie daje rady... musze na przemian w płeć inne ćwiczenia. .może deska i przysiady? Jutro będę próbować. ..LADY jutro wybieram się z siostra bo do nas przyjeżdża- na jakiś początkowy bieg

MARSI jak się czujesz?

TRESS gratuluję pracy. Będzie ok zobaczysz. Ja bym chciała zmienić na lepiej płatną i na miejscu ale b. Ciężko


SILVER u lekarza nic nowego...poza tym żeby zmienić proszek na yelp. .czyli najdroższy
Dobrej nocki Babulce moje
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."

Edytowane przez neti1
Czas edycji: 2014-05-22 o 23:02
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 22:52   #86
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez treselle0 Pokaż wiadomość

ale słodziutki jest!

powodzenia z pracą

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość

HOPE, skad Dadus patrzy na nas na pierwszym zdjeciu? mini namiot?
na balkonie mu rozkładam. Pozostałe dwie części wezmę na ogród do rodziców
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 23:02   #87
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
Wiecie co, zaczynam chyba mieć problemy z ustępowaniem mojemu dziecku na każdym kroku (nie wiem jak inaczej to określić). Powiedzcie, od jakiego mniej więcej wieku dziecka zaczyna "wymuszać"? Do tej pory ignorowałam uwagi teściowej czy mojej mamy, że nie mogę go tak wychowywać, że "mu wszystko wolno" tylko mam "zakazywać" Nie zakazywałam, bo wydawalo mi się to nonsensowne. Natomiast tlumaczylam. Wiem, że z tego całego tłumaczeni pewnie niewiele też rozumiał, ale jakoś to funkcjonowało i wielkich probleów (przynajmniej wg mnie nie sprawiał). No ale się zaczyna. A zaczęło się od ostatniej trzydniówki i szpitala. Czuję jakbym miała inne dziecko od czasu do czasu. Wiem, ze to pewnie niemożliwie, ale jakby wyczuł, że po tej chorobie może już wszytsko i czasem mam wrażenie, że szatan w niego wstąpił. Jak coś chce to musi mieć, koniec i kropka inaczej wpada w histerię, bije się po głowie, albo szarpie za włosy i mówi "ała". Płacze, krzyczy, robi się sztywny i prawie wypada mi z rąk i nic nie działa. Nie wiem czy to ma jakiś związek ale doszły problemy z usypianiem i od 2 tygodni jestem bezsilna, bo ja naprawde nie wiem w czym jest problem?! Zasypiał od dawna sam w łożeczku, teraz wpada w straszną rozpacz, wyciągnięcie go z łożeczka i tulenie, bujanie, noszenie nadal nie pomaga. Na pewno nie chodzi o to, że nie jest zmęczony bo jest, bo często już nawet drzemki nie ma, bo się nie da uśpić.
Nie wiem już jak usypiać moje dziecko mimo, że udawało mi się to jakoś zawsze Nie chcę też ustępować dla świętego spokoju w kwestii tego co on akurat chce. Np. ostatnio w pepco gdzieś w jakiś zakamarkach dostrzegł zestaw z samochodami i mu kupiłam. Nie to, że płakał, że się darł. Ale widziałąm po nim, że on tak bardzo to chce, że az cały się telepał i tylko mówił co chwiła "atko" (autko). No i mu kupiłam. A teraz boję się, że będę dzikie histerie. Wg teściowej on mnie zmanipulował. Że w tym układzie, to babcia jest tą złą, która nie pozwala, dlatego Borys zawsze do mamusi ucieka, bo u niej może wszytsko. Wiem, że to niby niemożliwe, bo jest za mały jeszcze na to, zeby świadomie ze mną "tak pogrywać", ale ta granica jest płynna i być może .nadejdzie taki dzień, że ja tego nawet nie zauważę Mam też wrażenie czasem, że mu wyrządzam psychiczną krzywdę i że mu źle z tym, jak tak długo pozwałam mu płakać, bo nie chcę mu pozwolić na to czego on chce. Np. dzisiaj w ogórku w restauracji kwiatki zaczął z doniczek wyrywać i niby ok, zawsze jeden, dwa mu wystarczyły, rozumiał że ma kwiatki i koniec. A dzisiaj chciał chyba wszytskie wyrwać i w końcu urządził histerięi trzeba było wyjść. A ja miałam poczucie, że nie potrafię sobie z nim poradzić. I nie, nie chodzi mi o otoczenie, bo wiadomo, że to stresuje, ale mam to gdzieś, nie wiem czy dobrze postępuję z moim dzieckiem, nie wiem jam mu to wytłumaczyć. I Nie wiem na ile on to świadomie robi i na ile mu ustępować a na ile wyznaczać jakieś granice, bo do tej pory nie miał chyba raczej żadnych granic (opinia T, mojej matki, i TŻ - nie pozwalałam mu jedynie na to co mogło mu wyrządzić krzywdę, czyli chodzenie po schodach, zbliżanie się do piekarnika itd . a i tak starałam się nie używać komunikatu "nie wolno" tylko tłumaczyłam)
No i bardzo dobrze robisz. To nadal jest etap kiedy dziecko jest nastawione na poznawanie, a dodatkowo dochodzi dużo różnych emocji, dołącza się poczucie odrębności ( to daje lęk separacyjny ale i świadomość, że mama nie zawsze chce to czego ja i na odwrót).
Borys i wszystkie wątkowe dzieci nadal nie potrafią i nie manipulują. Po prostu do głosu dochodzi dużo emocji/popędów, mnóstwo " ja chcę", a nie ma jeszcze dojrzałych struktur w mózgu, które odpowiadają za zapanowanie nad tymi emocjami. Dziecko biologicznie w ogóle nie jest do tego zdolne (niedojrzałe płaty czołowe ), nie wyhamuje po prostu samo - wiec jak już reakcja leci - to po bandzie. I z tym się nic nie da zrobić - poza - nie zaognianiem sytuacji (czyli jak się źle dzieje to trudno, czasem trzeba wyjść), okazaniem bliskości i empatii dziecku, oraz pozwoleniem na to, na co można pozwolić.
Dziecko nie ma w głowie ani świadomości norm społecznych ani poszanowania własności cudzej, ani manier, ani niczego tego co wypadałoby mieć będąc dorosłym, więc reaguje tak a nie inaczej w sytuacjach, których nie rozumie.
To, że teraz reakcja jest taka silna - to nie efekt tego, że "pozwalała i jej na głowę wlazł" tylko tego, że dopiero teraz Borys ma możliwości - zarówno zabawy - czyli wzrosło jego zainteresowanie przedmiotami - jak i pokazania jak bardzo by chciał. I dlatego jest gorzej. Bo i fizycznie więcej jest w stanie okazać (silniejszy, chodzi, itp itd) i uczuć jest dużo więcej.
On się nie zmienił " na gorsze" - on jest ten sam, tylko trochę bardziej zagubiony a jednocześnie jest w stanie mocniej to okazać.
Czyli znowu = rozwój

Jako ciekawostkę dodam, że 25 minut temu położyłam moją córkę spać, co poprzedziła histeryjoza spowodowana tym, że bardzo bardzo chciała ubrać sama piżamkę, a ja po 15 minutach prób bezowocnych postanowiłam jej.. pomóc. Oraz, drugą - kiedy tatuś poszedł wyrzucić śmieci i zobaczyła jak przekręcam zamek w drzwiach wyjściowych - strasznie się ten zamek sposobał, chciała stać i kręcić zamkiem. Wzięłam na ręce i pozwoliłam dotknąć, pokazałam jak działa, dałam chwilę na nacieszenie się. Ale potem wyższa potrzeba - siku się matce chciało. Więc wytłumaczyłam, odstawiłam dziećko, poszłam do wc - a ona zaliczyła natychmistowy pad na ziemię ze łzami jak grochy. Także no. Wiem o czym mówisz.
Mam mega kochane, pogodne, roześmiane i coraz bardziej samodzielne dziecko - no ale właśnie. Ta samodzielność okupiona jest wieloetapowym rzucaniem się na ziemię w celu zaznaczenia własnej odrębności i chęci przerastających możliwości
Kłopoty z zasypianiem też mamy - jeśli nie zaśnie szybko, bo z wielkiego zmęczenia - to nie zaśnie w ogóle - próba położenia kończy się wielkim wielkim płaczem - a moja córka z dzieci prawie nie płaczących jest od dawna. Więc kładę jak się zmęczy faktycznie.
Myślę, że minie.

A co do tego kiedy jest ta granica - to na pewno nie wcześniej niż 2 r.ż - jest to związane z rozwojem mózgu i operacji myślowych. Choć ja bym to jeszcze dalej pociągnęła - ale wiadomo, że potem - inaczej to wygląda bo jesteś w stanie bardziej werbalnie dotrzeć.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 23:10   #88
YellowSheep
Rozeznanie
 
Avatar YellowSheep
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
Yellow GENIALNY WPIS NA BLOGU

Wysłane z mojego LG-V500 przy użyciu Tapatalka
Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość

Yellow prawda - wpis super!

Dla niefejsowych mamusiek
Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Od razu na caly dzien w taka czike



Yellow zgadzam sie, swietny wpis!!! Piszesz o mnie!!! :P

I pytanko, gdzie kupilas te cudne adidaski trampeczki buciki, ktore ma Oli na zdj wpis wczesniej???



Dobrej nocki lejdis :-*


Sent from my Lumia 625 using Tapatalk
Dzięki dziewczyny, cieszę się, że chce się Wam czytać moje wypocinki

Lady to są buciki z Nike, w Deichmanie kupowaliśmy jakiś czas temu. Postaram się znaleźć potem który to model dokładnie.

Co do wychodzenia na cały dzień, to u nas nie było dziś aż tak gorąco, przynajmniej tak mi się wydawało, gdzieś ok. 27 stopni i wiało dosyć, byliśmy od 13,30 aż do wieczora. Większość dnia spędziliśmy na bardzo zacienionej trawce na Dolinie Trzech Stawów, znalazłam tam super miejsce, w ogóle ludzi tam nie było a jest gdzie usiąść, rozłożyłam też koc i przede wszystkim nie jeżdżą tam rowery więc Oli mógł biegać swobodnie myślę, że jak nie ma mega upału, jest wiaterek, jest się w cieniu a dzieć lekko ubrany i piciu dostaje to chyba nie trzeba się martwić.
YellowSheep jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 23:48   #89
ninagg
Zakorzenienie
 
Avatar ninagg
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 129
GG do ninagg
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
No i bardzo dobrze robisz. To nadal jest etap kiedy dziecko jest nastawione na poznawanie, a dodatkowo dochodzi dużo różnych emocji, dołącza się poczucie odrębności ( to daje lęk separacyjny ale i świadomość, że mama nie zawsze chce to czego ja i na odwrót).
Borys i wszystkie wątkowe dzieci nadal nie potrafią i nie manipulują. Po prostu do głosu dochodzi dużo emocji/popędów, mnóstwo " ja chcę", a nie ma jeszcze dojrzałych struktur w mózgu, które odpowiadają za zapanowanie nad tymi emocjami. Dziecko biologicznie w ogóle nie jest do tego zdolne (niedojrzałe płaty czołowe ), nie wyhamuje po prostu samo - wiec jak już reakcja leci - to po bandzie. I z tym się nic nie da zrobić - poza - nie zaognianiem sytuacji (czyli jak się źle dzieje to trudno, czasem trzeba wyjść), okazaniem bliskości i empatii dziecku, oraz pozwoleniem na to, na co można pozwolić.
Dziecko nie ma w głowie ani świadomości norm społecznych ani poszanowania własności cudzej, ani manier, ani niczego tego co wypadałoby mieć będąc dorosłym, więc reaguje tak a nie inaczej w sytuacjach, których nie rozumie.
To, że teraz reakcja jest taka silna - to nie efekt tego, że "pozwalała i jej na głowę wlazł" tylko tego, że dopiero teraz Borys ma możliwości - zarówno zabawy - czyli wzrosło jego zainteresowanie przedmiotami - jak i pokazania jak bardzo by chciał. I dlatego jest gorzej. Bo i fizycznie więcej jest w stanie okazać (silniejszy, chodzi, itp itd) i uczuć jest dużo więcej.
On się nie zmienił " na gorsze" - on jest ten sam, tylko trochę bardziej zagubiony a jednocześnie jest w stanie mocniej to okazać.
Czyli znowu = rozwój

Jako ciekawostkę dodam, że 25 minut temu położyłam moją córkę spać, co poprzedziła histeryjoza spowodowana tym, że bardzo bardzo chciała ubrać sama piżamkę, a ja po 15 minutach prób bezowocnych postanowiłam jej.. pomóc. Oraz, drugą - kiedy tatuś poszedł wyrzucić śmieci i zobaczyła jak przekręcam zamek w drzwiach wyjściowych - strasznie się ten zamek sposobał, chciała stać i kręcić zamkiem. Wzięłam na ręce i pozwoliłam dotknąć, pokazałam jak działa, dałam chwilę na nacieszenie się. Ale potem wyższa potrzeba - siku się matce chciało. Więc wytłumaczyłam, odstawiłam dziećko, poszłam do wc - a ona zaliczyła natychmistowy pad na ziemię ze łzami jak grochy. Także no. Wiem o czym mówisz.
Mam mega kochane, pogodne, roześmiane i coraz bardziej samodzielne dziecko - no ale właśnie. Ta samodzielność okupiona jest wieloetapowym rzucaniem się na ziemię w celu zaznaczenia własnej odrębności i chęci przerastających możliwości
Kłopoty z zasypianiem też mamy - jeśli nie zaśnie szybko, bo z wielkiego zmęczenia - to nie zaśnie w ogóle - próba położenia kończy się wielkim wielkim płaczem - a moja córka z dzieci prawie nie płaczących jest od dawna. Więc kładę jak się zmęczy faktycznie.
Myślę, że minie.

A co do tego kiedy jest ta granica - to na pewno nie wcześniej niż 2 r.ż - jest to związane z rozwojem mózgu i operacji myślowych. Choć ja bym to jeszcze dalej pociągnęła - ale wiadomo, że potem - inaczej to wygląda bo jesteś w stanie bardziej werbalnie dotrzeć.
Pozwoliam sobie skopiować wpis i dać mężowi do poczytania

Mój Ł. jest uświadomiony trochę mądrze myśli. Czyta książkę rozwój psychiczny dziecka 0-10 lat. I ogólnie dość fajnie podchodzi do wychowywania Oli. No, ale my ostatnio mamy dość trudną sytuację w domu. Otóż zamieszkała u nas szwagierka z synem. No i mamy mocne starcie dwóch różnych światów wychowywania. I ostatnio P. mówi mi, że Ola już wymusza. Ja oczywiście nie mam zapału w dyskusje na temat wychowywania dziec, więc wszystkie uwagi puszczam mimo uszu. No, ale jak mój Ł. to podłapał to po prostu mi witki opadły.

Swoją drogą moja Ola tak się rozgadała, że hej. I zaczyna powoli składać zdania. A przy tym doszedł nam okres lękowy. Ola jeszcze tydzień temu mogła oglądać robaki pod każdą postacią. A dziś co histeria jak muchy latały, na spacerze niania jej musiała robaki w fontannie topić, bo wpadała w paniczny strach.
__________________
Pierwszy kontakt: 04.02.09
Poznaliśmy się: 14.02.09
Jesteśmy razem: 22.03.09
Zaręczyny: 16.10.10
Data zaślubin: 02.06.2012


Ola 11.12.2012

Wojtek 14.10.2015
ninagg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-22, 23:55   #90
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Nina : spoko. Ja mojemu Tż też ciągle muszę coś tłumaczyć.

Myślę, że ładniej by Wam odpisała Szaja może będzie miała chwilę się ustosunkować - sama się chętnie dowiem co powie " o wymuszaniu"
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-24 13:19:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.