Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28 - Strona 44 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-06-03, 17:25   #1291
Elrosa
Zadomowienie
 
Avatar Elrosa
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Wrocław/Dolny Śląsk
Wiadomości: 1 611
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Ja używam 8w1, do tego na noc (prawie codziennie) kapsułka Dermogal (wit. A+E - stosuję też na twarz, robi cuda), i jeszcze od środka siemię lniane (w postaci zaparzonego gluta, strasznie go nie lubię, ale niestety pomaga).
__________________
Elrosa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 17:32   #1292
magdalenka_w_86
Zakorzenienie
 
Avatar magdalenka_w_86
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 6 034
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez Konkardia Pokaż wiadomość
cude Eveline 8 w 1 nie pomaga? Jestem w szoku! Ja używam tej i tą wszystkim dookoła polecam... Może nie nakładasz jej systematycznie i zgodnie z zaleceniami?
A ja wszystkim odradzam. Pozornie najpierw robi cuda, a potem zaczyna się koszmar. Zniszczyła mi paznokcie, pół roku odbudowywałam je potem odżywką Sally Hansen, olejkiem rycynowym i innymi. Nabawiłam się onycholizy po niej. Jest mnóstwo wpisów negatywnych na temat tej odżywki. Kilka z nich:
http://joannapanna.blogspot.com/2012...trzezenie.html
http://gingerowo.blogspot.com/2013/0...i-jeszcze.html
http://www.urodaiwlosy.pl/2013/07/zm...o-kuracji.html
__________________
"Dziecko to uwidoczniona miłość" ...


2014




Edytowane przez magdalenka_w_86
Czas edycji: 2014-06-03 o 17:35
magdalenka_w_86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 17:37   #1293
bardorja
Zadomowienie
 
Avatar bardorja
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 046
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez cude Pokaż wiadomość
positive,

Kochane, potrzebuję pomocy! Za 1.5 miesiąca ślub, a moje paznokcie są w opłakanym stanie Wcześniej używałam odżywki lovely, teraz ukupiłam Eveline 9in1 - nic nie pomaga... Wcieranie olejów też praktykuję, nie systematycznie. Możecie coś polecić na rozdwajające się i łamliwe paznokcie?
Manicure Japoński (kuracjaraz na2 tyg) lub odżywka Alessandro Nail to Nail- odzywka jest mocna,nie niszczy panzokci naklada sie przez3dni na noc, czwartegodnia rano zmywasz awiczoremznow nakladaszi tak 4tyg. Moja płytka odbudowała sie w dwa tyg

Cytat:
Napisane przez magdalenka_w_86 Pokaż wiadomość
A ja wszystkim odradzam. Pozornie najpierw robi cuda, a potem zaczyna się koszmar. Zniszczyła mi paznokcie, pół roku odbudowywałam je potem odżywką Sally Hansen. Nabawiłam się onycholizy po niej. Jest mnóstwo wpisów negatywnych na temat tej odżywki. ]
osobisciejej nie uzywalami nie uzyje.Moje panzokciesa mocnei twarde orazdlugei i piekne same wsobie zawsze takie byly. przyjaciolka uzywalatejodzywki bo stweirdzila ze toCudnatury, stosowala stosowala,jakprzestala po 2 tyg zaczely jejleciecpanzokcie a w jednym ma dziure...
__________________
Stylistka paznokci od 2004r-PASJA i MIŁOŚĆ
Stylistka rzęs od 2013r-ZAFASCYNOWANA

Daję z siebie 200%
bardorja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 17:42   #1294
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Dziewczyny, które Wam się podobają?

Jeden
Dwa
Trzy
Cztery

Dla przypomnienia: Moja sukienka
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 17:44   #1295
Konkardia
Wtajemniczenie
 
Avatar Konkardia
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2 139
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez magdalenka_w_86 Pokaż wiadomość
A ja wszystkim odradzam. Pozornie najpierw robi cuda, a potem zaczyna się koszmar. Zniszczyła mi paznokcie, pół roku odbudowywałam je potem odżywką Sally Hansen, olejkiem rycynowym i innymi. Nabawiłam się onycholizy po niej. Jest mnóstwo wpisów negatywnych na temat tej odżywki. Kilka z nich:
http://joannapanna.blogspot.com/2012...trzezenie.html
http://gingerowo.blogspot.com/2013/0...i-jeszcze.html
http://www.urodaiwlosy.pl/2013/07/zm...o-kuracji.html
Też słyszałam o tych dziwnych efektach, ale po stosowaniu jej za długo. Na opakowaniu jest napisane, żeby jej nie używać więcej niż 6 tygodni. Później należy zrobić przerwę. Ale dzięki za kolejne ostrzeżenie - będę uważać

Dotka90 Jak dla mnie 2!
__________________
If you walk in the sun
I will be your shadow
2015: 15; 2016: 19; 2017: 21
2018: 29; 2019: 9; 2020: 20; 2021: 6

Edytowane przez Konkardia
Czas edycji: 2014-06-03 o 17:47
Konkardia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 17:51   #1296
TysiaBB1989
Rozeznanie
 
Avatar TysiaBB1989
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 787
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez Buczorek Pokaż wiadomość
Właśnie widzę, że w home&you jest promocja- kupujesz jedną rzecz, druga za zyla
Widzę, że kosze także są objęte tą promocją.. może akurat coś by się nadało na koszyczki SOS
http://home-you.com/pl/82-drugi-produkt-za-1zl?&p=4
dzięki za info będę musiała się tam jutro przejść i zobaczyć

---------- Dopisano o 17:51 ---------- Poprzedni post napisano o 17:44 ----------

Cytat:
Napisane przez Dotka90 Pokaż wiadomość
KOSZ NA WINO/KSIĄŻKI

Co myślicie o takim? http://allegro.pl/kosz-koszyk-ratan-...193817711.html

Prosimy o wino/książki zamiast kwiatów, więc potrzebujemy coś, żeby do tego odkładać, a potem zaniesiemy to do auta.
Myślicie, że wystarczy wielkościowo?
ja bym się bała że będzie za mały i że może się połamać. Też myślałam aby prosić o rzeczy i chce kupić kosz z wikliny później się przyda w domu o coś takiego http://allegro.pl/walizka-wiklinowa-...288862092.html
__________________
Razem
Weselicho 2014-10-25
TysiaBB1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 17:56   #1297
hihihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihihi
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 10 967
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez Dotka90 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, które Wam się podobają?

Jeden
Dwa
Trzy
Cztery

Dla przypomnienia: Moja sukienka
dwa albo cztery
__________________
Razem 26.07.2006
Narzeczona 28.07.2012
Ślub 26.07.2014

'-You still love her, huh?
-I can't imagine the day I won't.'


Dexter w spódnicy
hihihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:02   #1298
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez aniuska18032 Pokaż wiadomość



PS: myślę czy na warkoczu w przodu jakiś refleksów nie zrobić bo on akurat jest z clipa wtedy byłby wyraźniejszy warkocz, a w sumie o to mi chodziło
pomysł na fryzurę ciekawy

Cytat:
Napisane przez monidot Pokaż wiadomość
No i stało się kupiłam buty , troszkę w palcach ciasnawe ale to się powinno rozejść jak w nich pochodzę

a bokiem jak wyglądają?



pokażę za chwile paznokcie
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:05   #1299
TysiaBB1989
Rozeznanie
 
Avatar TysiaBB1989
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 787
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez rabbitka Pokaż wiadomość
Popakowalismy tez mmsy


I jest pudelko na koperty



Sent from my iPhone using Tapatalk
m&m super się prezentuje, ale te pudło...... strasznie mi się nie podobają te chorągiewki. wyglądają strasznie badziewnie
__________________
Razem
Weselicho 2014-10-25
TysiaBB1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:05   #1300
Buczorek
Raczkowanie
 
Avatar Buczorek
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 377
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez magdalenka_w_86 Pokaż wiadomość
A ja wszystkim odradzam. Pozornie najpierw robi cuda, a potem zaczyna się koszmar. Zniszczyła mi paznokcie, pół roku odbudowywałam je potem odżywką Sally Hansen, olejkiem rycynowym i innymi. Nabawiłam się onycholizy po niej. Jest mnóstwo wpisów negatywnych na temat tej odżywki. Kilka z nich:
http://joannapanna.blogspot.com/2012...trzezenie.html
http://gingerowo.blogspot.com/2013/0...i-jeszcze.html
http://www.urodaiwlosy.pl/2013/07/zm...o-kuracji.html
zgadzam sie w 100%
__________________
"Miłością trzeba się opiekować - tak jak swoim dzieckiem, żeby się nie zaziębiło, nie zwariowało, nie zgubiło się, nie rozchorowało, nie zobojętniało."
Buczorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:05   #1301
201604261006
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 18 633
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez aniuska18032 Pokaż wiadomość
Cześć! Jestem po próbnej kombinowałyśmy w warkoczami i na koniec wyszło to co wrzucam na zdjęciach
Fryzura fajna! Nawet mi się warkocz podoba Ale faktycznie ten tył taki "długi"

Cytat:
Napisane przez rabbitka Pokaż wiadomość
Popakowalismy tez mmsy

I jest pudelko na koperty
Faajne!

Cytat:
Napisane przez S1lc1a Pokaż wiadomość
4 DDŚ


Cytat:
Napisane przez monidot Pokaż wiadomość
No i stało się kupiłam buty , troszkę w palcach ciasnawe ale to się powinno rozejść jak w nich pochodzę
Gratulacje!

Cytat:
Napisane przez re_nata Pokaż wiadomość
od jakiegoś czasu Was podczytuję i w końcu postanowiłam dołączyć

Może parę słów o mnie:
rocznik 88
z narzeczonym jesteśmy razem około 5 lat, zaręczyny były w październiku a ślub planujemy 16 sierpnia
Witaj

Cytat:
Napisane przez positive rebel Pokaż wiadomość
A oto moja relacja
Super relacja!


Byłam dziś u księdza i w poniedziałek idziemy spisywać protokół
201604261006 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:07   #1302
Buczorek
Raczkowanie
 
Avatar Buczorek
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 377
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez myboyismine Pokaż wiadomość
pokażę za chwile paznokcie
poka, poka jestem strasznie ciekawa efektu
__________________
"Miłością trzeba się opiekować - tak jak swoim dzieckiem, żeby się nie zaziębiło, nie zwariowało, nie zgubiło się, nie rozchorowało, nie zobojętniało."
Buczorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:12   #1303
enzunio
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 2 067
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

RELACJA


30 maja – piątek

Wstałam po czwartej, obudziło mnie kręcenie się mamy, choć budzik miałam nastawiony na piątą. Pogoda była przepiękna, choć prognozy mówiły, że będzie padać po 15, fatalnie… Zjadłyśmy śniadanie (ja bardzo mało) i pojechałyśmy do miejscowości oddalonej od miejscowości moich rodziców o jakieś 15 km po ciasta na Poltra. Odebrałyśmy je, po czym o 5.54 poszłyśmy jeszcze do sklepu po chleb, pomidory i ostatnie rzeczy na imprezę. Tam sprzedawczyni złożyła mi życzenia (wszystkie wsie na około już wiedziały, że wychodzę za mąż ) i pojechałam do babci na herbatę. Zaczęło lekko się chmurzyć, a ja zaczęłam się denerwować na Tżta, który miał przyjechać z rana by pompować balony i pomóc mojemu tacie. Wkurzona na maksa zaczęłam robić wszystko sama, pompować balony choć panicznie się ich boję, zamiatać schody, taras, chodnik i pomagać mamie w kuchni. Oczywiście nagrana już zadzwoniłam do Tż a ten dopiero wstał!!! Efekt był takie, że razem ze świadkowi, przyjechali do mnie jakoś o wpół do dwunastej. Nabuczałam na nich i pojechaliśmy dowieźć kilka rzeczy na salę i od razu zapowiedziałam, że jutro mają być o 7.15 i pomagać mi rozstawiać winietki i jechać po lód do biedronki, bo skoro ja robię robotę Tż to 30 kilo lodu na plecach nie będę targała o 7 rano. Na Sali chcieliśmy przećwiczyć pierwszy taniec, ale tam był kocioł!! Okazało się, że błędem było niezabranie winietek, bo można było je rozkładać, ale już nie było czasu by drugi raz obrócić, więc rozłożyliśmy ciastka z wróżbą i tablicę z rozsadzeniem gości i pędziliśmy do domu. Świadkowa umówiła się z gośćmi z Irlandii na obiad więc nas zostawiła, a my zaczęliśmy stroić dom i pomagać przy jedzeniu mojej mamie. W międzyczasie ja zrobiłam mani i brwi Tżtowi, a ten umył samochód mojemu tacie. W pewnym momencie prawie płakałam, że się nie wyrobię, ale humor poprawiło mi to, że zaczęło się przejaśniać. Tż zawiesił białe okrągłe lampiony na tarasie, ja porozstawialam na schodach stojące, kwiaty z bibuły zawisły po prostu wszędzie no i białe balony, które grupami wieszałam na bramach i krzewach. Notabene dekoracje zrobiły szał, każdy chwalił, że to najładniej przygotowany Polter
Mega wcześnie, bo ok. 17.30 przyszli pierwsi goście, moi dziadkowie i ciocia. I zaczęła się stypa Ale nie trwala dlugo, bo o 18 zaczęli schodzić się i zjeżdżać goście i to po kilka osób, my oczywiście staliśmy na posterunku i każdego kto rozbił szkło, częstowaliśmy wódką. Potem zapraszaliśmy dalej a tam stoły uginały się od jedzenia, picia, wódki i cytrynówki (która zrobiła taki szał, że ludzie prawie w ogóle nie pili wódki). Ogółem przez imprezę przewinęło się ponad 80 osób. Mniej więcej w połowie zaczął mnie boleć kręgosłup (mam chory), ale zacisnęłam zęby i nie dałam po sobie poznać . Pogoda była cudowna po tylu dniach deszczu, ale ok. 22 zrobiło się zimno i o 23 ostatni goście poszli do domu. Dostaliśmy kilka bukietów i kilka prezentów rzeczowych (typu ręczniki, podgrzewacz do jedzenia). Sprzątnęliśmy (świadek pomagał) i chłopaki pojechali do domu, ja umyłam kieliszki i poszliśmy spać.

---------- Dopisano o 18:12 ---------- Poprzedni post napisano o 18:11 ----------

31 maja – sobota
Obudziłam się po piątej… z głodu. Nie chciałam budzić mamy, poza tym straszliwie bolały mnie nogi po piątku, więc jeszcze chwilę poleżałam i z telefonem w ręku, posiedziałam na fejsie, ustawiłam opis jaka jestem szczęśliwa i… zobaczyłam, że moja mama go ‘zlajkowała’, więc wstałam. Stresu zero, tylko głód i straszne zmęczenie + ból nóg. Wszamałyśmy śniadanie i lekko spóźniona popędziłam na salę (miałam być 7.15, a wyjechałam przed 7 – na salę jedzie się koło 25 minut). Pożyczonym od rodziców już umytym samochodem grzałam jak dzika, żeby zdążyć, wyprzedzałam wszystkich i jednocześnie dzwoniłam do Tż, żeby dowiedzieć się czy już odebrał zamówiony w Biedronce lód. Okazało się, że nie tylko nie kupili, ale jeszcze nie dojechali do miasta. Nawet mnie to nie zdenerwowało bo uważałam, że mamy mnóstwo czasu i pojechałam do hotelu najpierw rozpakować moje rzeczy w naszym apartamencie. Obróciłam kilka razy i poprosiłam otwarcie Sali Bankietowej. Tam ledwo wpadłam z koszykiem z winietkami, a przyjechał Tż ze świadkami. Z pokoju zeszła też mama Tż i całe szczęście, bo ledwo wyrabialiśmy w piątkę z tym rozkładaniem. Oczywiście jak skończyliśmy, była już mega obsuwa, więc padłam w samochód i zapominając czym jadę wyrwałam spod hotelu prawie zaliczając dzwona z jakimś skodziarzem Wyprzedzałam wszystkich i wszystko i 8.20 wpadłam do kwiaciarni po róże pod obraz Matki Boskiej i znowu popędziłam do domu modląc się o ładną pogodę (chociaż już zapowiadała się pięknie, ale wiadomo jak to z nią bywa!). Stresu jak na razie zero tylko przeraźliwy głód więc zjadłam drugie śniadanie podczas gdy świadkowie i Tż pompowali białe baloniki a mama myła podłogę . Było już wpół do dziewiątej, a o 9 miała być fryzjerka więc wpadłam pod prysznic i poprawiłam się tu i ówdzie, umyłam włosy i wskoczyłam w mój biały szlafroczek. Zdążyłam jeszcze skoczyć do samochodu po telefon (tata pięknie przystroił podwórko balonami białymi) i przyjechała fryzjerka. Uczesała mnie i już czułam się mega piękna, zrobiła mi dokładnie to co chciałam! Potem usiadła mama i ją też uczesała a na końcu przyszła babcia i też usiadła na krzesło po drodze mówiąc, że wyglądam jak aniołek, a mi przecież nie o to chodziło!!... Wtedy przyjechała makijażystka, ja usiadłam w salonie i powiedziałam, że ma być mocno. Tak mocno jak na panieński tylko bez fioletu. Jak skończyła aż zapiszczałam z radości! To było to, czułam się jak gwiazda filmowa. Mama spojrzała na mnie z obawą i zapytała czy nie za mocno. Zrobiłam zdjęcie i pokazałam, a ona „nie no na zdjęciach wygląda o wiele słabiej, jest super!” i sama poprosiła o coś dość mocnego  Potem jeszcze babcia i w tym momencie przyjechali kamerzyści. I pierwszy raz tego dnia poczułam stres! Ponieważ wybrałam film a nie reportaż, wiedziałam, że mogą tego dnia dziać się rzeczy, które gościom się nie spodobają, ale kiedy kamerzysta powiedział makijażystce, że ma udawać, że mnie maluje (a serio to miałam do domalowania tylko usta) mało nie zeszłam na zawał bo kompletnie nie wiedziałam co mam robić. Jestem z natury bardzo wyluzowaną osobą, ale to zbiło mnie z tropu
Kiedy makijażystka zrobiła korekcję taty, nie miała już za bardzo nic do robienia, ale dostała herbatę i ciasto i gawędziła z chłopakami od kamery. Ja zaś zaczęłam się ubierać. Wydawało mi się, że trwa to wieki, ale mama dzielnie sobie poradziła. Tata nie chciał mnie widzieć póki nie będę gotowa, więc przemykał zasłaniając oczy W międzyczasie przyjechały druhny i pocykałyśmy sobie zdjęcia, a ja wypiłam pół lampki wina, które godzinę wcześniej mało nie doprowadziło mnie do zawału. Było to bowiem wino musujące ale nie a la szampan tylko jak normalne wino z małą ilością bąbelków i z normalnym korkiem. Wsadziłam więc korkociąg, korek do połowy wykręciłam i zostawiłam tak z tym korkociągiem. W pewnym momencie z hukiem wystrzeliło na pół metra a korkociąg pofrunął jeszcze większym hukiem za komodę
W końcu zaczęłam słyszeć trąbienie. Tata stanął w drzwiach i pokazał mi, że pięknie wyglądam. Mój żołądek się zacisnął i miałam przywitać Tż… Wybrałam opcję by wyjść tarasem bo chciałam jeszcze zdjęcie z rodzicami i drużbami na trawniku, a bałam się, że jak wyjdę drzwiami to zapomnę… I był!! Taki opalony, przystojny, w czarnym smokingu, z włosami ułożonymi na bok, z bukietem kwiatów (wcześniej już wiedziałam, że jest piękny bo kamerzysta mi pokazał) i mało co się nie poryczałam. Ale dałam radę, Tż oniemiał ale po chwili wydukał jak ślicznie wyglądam

Przyszedł czas na błogosławieństwo. Nie uklękliśmy, o nie podoba nam się ta opcja, więc staliśmy i słuchaliśmy. Moja mama, mój tata OK, pobłogosławili. Ale teściowa z teściem zaczęli nam składać życzenia jakieś prawie płacząc. Ja zaczęłam nerwowo chichotać bo nie czas przecież na takie sprawy, ale udało mi się nie roześmiać. Poszliśmy zrobić kilka zdjęć w ogrodzie i po chwili… zachciało mi się sikać!!! Tak, Guła przed ubieraniem się nie wysiurała!! mdleje: Z pomocą mamy jednak się udało.
Władowaliśmy się do samochodu i w ogóle się nie denerwowaliśmy, prowadzili moi rodzice, potem sznur aut, na końcu my. Mąż mojej druhny blokował wszystkie skrzyżowania (stawał w poprzek by wszyscy mogli przejechać). Zrobiliśmy sobie jeszcze selfie i wrzuciliśmy na fejsa, a co, XXI wiek w końcu. Ale w momencie, gdy prawie spóźnieni dojechaliśmy do kościoła a świadkowie i drużba, który miał czytać nie ogarnęli by iść do księdza, serce waliło mi jak oszalałe. W dodatku 3 metrowy welon łopotał na wietrze chcąc mi urwać głowę, a przecież wiatru prawie nie było!!
Przybiegł Tż mówiąc, że ma da mnie niespodziankę. Mszę poprowadzi ks. Karol, który specjalnie dla mnie zrezygnował z pielgrzymki. I to był jego pierwszy ślub! Tak więc pomyślałam sobie, że może będzie bardziej zestresowany ode mnie i ulżyło mi trochę.
Zobaczylam jeszcze przechodzącą do kościoła naszą Blondi i jej Wojtka i wiele twarzy. W końcu tata wygonił wszystkich do kościoła i druhny ustawiły się w rządku. Welon dalej łopotał, więc chłopak jednej z druhen mi go trzymał (podejrzewam, że czuł się nieco zgwałcony taką rolą). Przed nami stanęła dziewczynka z kwiatkami i chłopczyk, który zrobił furorę bo nie dość, że niósł obrączki to jeszcze chciał sypać kwiatki, więc Alanek pomagał małej Wiki drugą rączką sypać łubin.
Zaczęła grać muzyka – Kanon D Pachelbella – ograny + skrzypce i mój tata zaczął coś d mnie gadać w stylu „jeden dwa trzy”, śmiać mi się zachciało i powiedziałam, że ma się uspokoić i kiedy druhny (każda miała w ręku miała białą różę) i dzieciaczki ruszyły, ruszyliśmy i my. Byłam taka szczęśliwa. Chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie. Trzymałam pod rękę mężczyznę, którego pokochałam pierwszego i szłam do mojego przyszłego męża nie wiedząc czy się rozpłakać czy roześmiać. Widziałam znajome twarze patrzące na mnie, wszyscy stali i patrzyli z otwartymi oczami, ale dla mnie nie musieli istnieć- ważny był tylko mój Tż.
Tata przekazał moją rękę Kubie i coś powiedział, już nie pamiętam co, ale już wtedy prawie zaliczyłam beksę więc zestresowana odwróciłam się w stronę księdza, już mam iść iiiiiii… czuję jak coś szarpnęło mnie za głowę!! Odwracam się i widzę jak mój tata na moim 3-metrowym welonie robi piruet, prawie szpagat i nożyce jednocześnie. Zobaczyłam tylko, że w końcu nie wywinął orła i odwróciłam się prawie się śmiejąc i… cały stres odpuścił!
Ledwo zmieściłam się między krzesłem a klęcznikiem, czułam się jak te cygańskie panny młode , ale w końcu przesuwałam się dupskiem tak, żeby odsunąć krzesło i umościłam się wygodnie. Czytanie przeczytał drużba, a był to Hymn o Miłości o który poprosiłam i kiedy skończył, zaczęłam się znowu stresować. Ksiądz powiedział bardzo ładne kazanie, chociaż widać było, że bardzo się stresował, ale my chyba jednak bardziej. Wypowiedział piękne słowa
"gdybyś miała mieć lepszego męża, to Bóg nie dopuściłby do ślubu z Kubą"
"gdybyś miał mieć lepszą żonę, to Bóg nie dopuściłby do ślubu z Sandrą"
"...bo Bóg kocha swoje dzieci i wie co robi".
Ogólnie ksiądz co jakiś czas patrzył się na nas i śmiał się JAK ZWYKLE ZRESZTĄ i dlatego tak bardzo chciałam żeby to on pobłogosławił nasze małżeństwo 
Kiedy doszło do przysięgi, zrobiło mi się ciemno przed oczami… Ksiądz poprosił nas do siebie i zadawał pytania „czy chcecie (…)” a my „CHCEMY!”, ksiądz zaczął chichotać, więc każde następne „chcemy” było jeszcze głośniejsze I wtedy zwróciliśmy się do siebie twarzami i Tż zaczął składać przysięgę. Chyba się uśmiechałam ale nie pamiętam. Ale kiedy przyszła moja kolej… Tż miał łzy w oczach, więc ja z kluchą w gardle i trzęsącym się głosem wypowiedziałam moją przysięgę… Potem założyliśmy obrączki – tż ledwo wcisnął moją! Ja z jego poradziłam sobie lepiej, ale nie pocałowałam jej Guła, sama u trąbiłam o tym, a jak przyszło co do czego to wiadomo
Potem reszta to już wiadomo. Skrzypaczka sprawiała, że miałam cały czas ciarki, spisała się na medal! Na koniec podeszliśmy podpisać dokumenty na ołtarz a ksiądz do mnie „cooo, nie było tak źle co?” a ja mu na to „tragedii nie było”, ale nie wiem czy mówił o sobie czy o nas, bo ja o nim .
Jeszcze dziewczyny przyniosły mi po białej róży i na sam koniec pomodliłyśmy się pod obrazem Matki Boskiej. Jak już skończyliśmy to zaczęliśmy wychodzić z kościoła, ale zgodnie z tym co mówił kamerzysta, z wyjściem mieliśmy czekać na jego znak. Zapytałam tylko Tż czy chłopaki mają tuby tak jakby to było najważniejsze na świecie i przyszła świadkowa, że skrzypaczka wzięła tylko 2 stówy. Mało nie padłam i kazałam po nią lecieć bo chciałam skrzypce na życzeniach i za to miała być stówka więcej W końcu kamerzysta dał znak i wyszliśmy dziarskim krokiem. Tuby huknęły, ja podniosłam rękę z bukietem w geście zwycięstwa i zaczęły się życzenia. Była nasza Say, była nasza Blondi, było mnóstwo ludzi, życzenia w ogóle się nie kończyły. Od świadkowej dostaliśmy dwie żaby – jedna w sukience a jedna w koszuli i spodniach, wyglądało to mega  Na koniec jeszcze jakieś pijaczki – dostali po flaszce i przyszedł Dawid (nasz kierowca) i ruszyliśmy do hotelu...
enzunio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:15   #1304
re_nata
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 419
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez Konkardia Pokaż wiadomość


re_nata cześć! Rocznik, staż, data zaręczyn i ślubu... prawie wszystko nam się zgadza
o proszę, w życiu bym się nie spodziewała

mamy już salę, zespół, kamerzystę, wódkę, kursy i poradnię,
mam sukienkę, nie mam dodatków
nie mamy: stroju narzeczonego, bukietu i kosmetyczki, transportu dla gości

czekam na zaproszenia i będziemy rozdawać, boję się, że się nie wyrobimy...

Edytowane przez re_nata
Czas edycji: 2014-06-03 o 18:31
re_nata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:17   #1305
enzunio
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 2 067
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Tam podprowadziliśmy gości i… odjechaliśmy!! To wszystko na potrzeby filmu Staliśmy jakieś 15 minut i kiedy wszyscy pod hotelem wytoczyli się z aut, zadzwonił kamerun i podjechaliśmy. Pod salą padło pytanie od mojej mamy co wybieram a ja „hmmm… chleb, sól…. albo nie! wybieram pana młodego , a chleba i soli dorobimy się powoli!”, pocałowaliśmy chleb, zjedliśmy (Tż cały kawałek, a ja tylko miękkie) i .. trafiła mi się woda! A tak chciałam wódkę, ale Tż pierwszy chwycił za kieliszek, bo widział że w tym z wodą były bąbelki!!
Przeniósł mnie przez próg przy dźwiękach Beautiful Day U2 i wtedy ujrzałam… ciotkę, która odmówiła przyjścia!!!!!!! Na szczęście szef obsługi (którym okazał się brat mojego kolegi – przyjazna dusza!!) dostawił krzesło i wszystko było ok Mój tata wygłosił przemówienie, bardzo piękne, jestem z niego dumna i chyba z wrażenia wypadł mi ten cholerny welon, który przeszkadzał mi cały czas! I dobrze, z chęcią wypieprzyłam go Było sto lat, gorzko-gorzko. I poszliśmy na obiad. Nic prawie nie zjadłam, bo byłam tak najedzona śniadaniami, że mimo, że mama pilnowała, bym coś zjadła to ja wcisnęłam w siebie tylko jednego opiekanego ziemniaczka i surówkę. Jedzenia na sam obiad była niezliczona ilość, a w międzyczasie podszedł barman z dwoma wydrążonymi ananasami w których były pyszne drinki. Tak więc na obiad wyduldalam tego drinka i stres zaczął przechodzić. Włączył mi się chodzony do momentu aż przyszedł dj i powiedział, że za dwie minutki tańczymy… Mało nie zwymiotowałam ze strachu bo oczywiście nie tańczyliśmy z powodu braku czasu, a to co tańczylimy ostatnio to była jakaś porażka. W końcu wyszliśmy na środek i… szał!!!! Ludzie nie mogli pozbierać szczęk (tak mi mówili bo ja nic nie widziałam!!), nie wiem czy dobrze nam poszło, wiem, że byłam w swoim żywiole – w centrum uwagi Kiedy skończyliśmy walcować zaczęło się wesele- od początku nie schodziliśmy z parkietu. W pewnym momencie sześciu wspaniałych kumpli Tż przyszło w… BIAŁYCH TRAMPKACH I FIOLETOWO-CZARNYCH MUCHACH!! Wyglądali obłędnie, byłam zaskoczona i tak szczęśliwa, że wiedziałam, że to wesele będzie świetne!! Chłopaki tak rozkręcili imprezę, że potem każdy mówił, że w życiu nie podejrzewał, że wesele z taką ilością młodzieży może tak wyglądać. Porywali do tańca każdego, nie byli pijani, komplementowali wszystkie panie i bardzo rzucali się w oczy. Po mojej mamie to był dla wszystkich największy szok (moja mama dlatego, że nikt z Tżta rodziny ani obsługi nie mógł uwierzyć że to moja mama). Zabawa trwała w najlepsze i przyszedł czas na tort. Jak wjechał (bez rac) patrzę od dołu – kropki – super! Potem monogram – super! Koronka- super! Pikowanie – super! Fioletowe eustomy – ekstra. Patrzę na szczyt, a tam zamiast mojej fioletowej kokardy jakaś figurka Na szczęście była mała, biała i nie rzuciła się w oczy, ale za tort jeszcze nie zapłaciłam Nie przejęłam się tym zbytnio tylko ją zwaliłam i przy dźwiękach Joey Ramone What a wonderful world (ta szybka rockowa wersja) – trzymając nóż pośpiewałam i potańczyłam a potem dziabnęliśmy kawał tortu i wszamaliśmy karmiąc się nawzajem. Był pycha- mówi to osoba, która nie lubi tortów i mówili to wszyscy. Dodatkowo chwalili to, że tort był jako deser. Zrezygnowaliśmy z lodów na rzecz deserków w pucharkach ustawionych na lustrze (zdj.) i to był dopiero hit!! Nie będę mówić już o barmanach - to najlepiej wydane pieniądze !!!!! Chwalili wszyscy, każdy chciał spróbować, driny były mega pyszne, sama wypiłam ze trzy + dwa razy shoty. Oprócz tego piłam też wódkę, ale wszystko wyskakałam bo praktycznie nie schodziłam z parkietu. Jeśli miałabym cokolwiek polecić jako atrakcję na wesele – barman to jest TO!!!
Ok 21 czy 22 był dzik, każdy chwalił, że kruche mięso, rozpływało się w ustach, w ogóle jedzenie było bardzo dobre, bardzo dużo i zawsze coś nowego donosili
W pewnym momencie słyszę jak ktoś śpiewa. I to tak pięknie, że aż za serce chwyta. To os.tow. kolegi zaśpiewała Hallelujah, nawet na takie coś nasz dj był przygotowany 
O północy zabrali nam buty, barbarzyństwo, ale tak wykupili, że za zadanie mieli jeszcze założyć
Potem podziękowania dla rodziców, taniec i oczepiny. Kilka konkursów itp. I dalej zabawa.
Jak już dzieci nie było dalej były tańce, ale w pewnym momencie jeden z chłopaków zaczął na środku tańczyć beakdance!!! Tłum oszalał
Wesele skończyło się o 4.30 już na moją prośbę, pierwszy raz u nas trwało tak długo, ale dj był świetny i każdy o niego pytał. Kuzynka chce go na swoje wesele (a do tej pory uznawała tylko zespoły), rodzina zachwycona, a hotel chce go wynająć na Sylwestra
Posiedzieliśmy jeszcze do 5.30 z ostatnimi gośćmi i poszliśmy do pokoju. Tam już prawie płakałam, suknia choć ani razu nie zjechała i nie musiałam poprawiać to miała wygięte fiszbiny, które wbijały mi się w żołądek i zwyczajnie miałam dość jej ciężaru. Tż rozwiązywał mi suknię i w tym momencie zobaczyłam, że między piersiami mam ryż (rzucali nam pod kościołem), ale ryż był… ugotowany na pół-twardo! Tak gorąco było w sukience (mimo tego warto było cierpieć, każdy chwalił).
Oczywiście tradycji musiało stać się zadość i położyliśmy się spać o 6.


01.06. – niedziela, poprawiny
Wstaliśmy o 8.30, ogarnęliśmy się i poszliśmy na śniadanie, tam spotkaliśmy część rodziny w tym babcie i dziadków, którym mieliśmy opłacony hotel. Jedna z babć, która w ciągu dwóch lat była już na trzech weselach swoich wnuczków powiedziała, że to było najlepsze wesele na jakim była. Byłam tak rozradowana, bo myślałam, że dj nie przypadnie jej do gustu  Każdy chwalił wszystko oprócz tańca na wózek, bo według mojej rodziny był za krótko i nie wrzucili tego co mieli przygotowane (faktycznie nie trwał zbyt długo ale dla mnie bomba bo żadne z moich butów nie okazały się wygodne i nogi wchodziły mi w dupsko przy walcu).
Przebrałam się w ecru greczynkę i poszłam na 13 na poprawiny. Była już nasza Blondi z Wojtkiem i choć bardzo próbowali rozruszać gości którzy jeszcze zostali (Mazury po obiedzie miały wyjazd do domu) to każdy był tak wymęczony przez Dja z poprzedniego dnia, że nie mogli wstać od stołów. No, ja jak zwykle niepokonana Niestety był moment kiedy przez zwykłe zrządzenie losu musiałam na 40 minut opuścić imprezę i jechać do domu, ale na szczęście to tylko fałszywy alarm i mogłam wrócić na parkiet. Tam jeszcze trochę się pobawiliśmy i uznaliśmy, że czas chyba jednak kończyć, bo każdy siedział już żeby się dobić
02.06. – poniedziałek
Odebraliśmy resztę rzeczy i zrobiliśmy w domu rodziców poprawiny poprawin – tam już zdecydowanie padłam ze zmęczenia 

Jesteśmy bardzo szczęśliwi, polecam małżeństwo A oprócz mojego męża, który jest już zajęty, polecam też mojego dja, którego chwalili najwięksi przeciwnicy djów (i już prosili o kontakt), barmanów, którzy byli zakoczeniem dla samych gości (a także którzy sami byli zaskoczeni, bo powiedzieli, że nigdy nie byli na weselu gdzie caly czas parkiet był pełny po brzegi – aż do końca), moją salę, bo każdy myślał, że wesele było o wiele droższe niż naprawdę było a przede wszystkim moich gości – szczególnie znajomych, bo po moim weselu wiele osób mówiło, że mamy się rozwieść i jeszcze raz pobrać, żeby mogli przeżyć to jeszcze raz Wiele osób, także z rodziny pisze mi do dziś, że to najlepsze, najbardziej eleganckie i najzabawniejsze wesele na jakim byli a i ja mam taką nieskromną opinię.

W dodatku jako sekret muszę powiedzieć, że choć planowaliśmy potomstwo za 3-4 lata to za tydzień odstawiam tabletki

Moje wesele było pełne niespodzianek. I takie… nasze, dokładnie pokazało jacy jesteśmy i już nie możemy doczekać się filmu, bo od obsługi usłyszeliśmy, że takich szalonych PM jeszcze nie widzieli

Aaaaa jeszcze jeśli chodzi o prezenty – jesteśmy niezmiernie zaskoczeni, dostaliśmy naprawdę bardzo, bardzo dużo pieniędzy, nigdy byśmy się tego nie spodziewali, a oprócz tego mnóstwo wina i trzy inne prezenty – przepiękną ramkę, zgrabny i piękny ekspres do kawy i… stojak na wino za który bardzo dziękuję pewnym osobom i te osoby jeśli to czytają, a na pewno przeczytają – jest idealny, idealnie pasuje do mnie, do koncepcji mojego mieszkania, do mojego charakteru i to z niego najbardziej się ucieszyłam, a mój tż już szuka kolejnych modułów, tak jest na niego napalony

EDIT: Jeszcze dostaliśmy lot paralotnią i już jestem pos**na
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 10373705_672037692867795_6655189792305452159_n.jpg (35,5 KB, 177 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 10363356_672037759534455_5038589451893665571_n.jpg (109,6 KB, 166 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 10172703_672037879534443_1510008138072605486_n.jpg (118,9 KB, 154 załadowań)

Edytowane przez enzunio
Czas edycji: 2014-06-03 o 18:33
enzunio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:17   #1306
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez Dotka90 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, które Wam się podobają?

Jeden
Dwa
Trzy
Cztery

Dla przypomnienia: Moja sukienka
drugie

Cytat:
Napisane przez Buczorek Pokaż wiadomość
poka, poka jestem strasznie ciekawa efektu


załącznik na zdjeciu tak nie widać za bardzo, ale nie jest to taki płaski biały. Tylko taka średnia biel zmieszana z transparentnym delikatnym różem
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 20140603_164310.jpg (35,7 KB, 71 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 20140603_164305.jpg (29,6 KB, 83 załadowań)
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:26   #1307
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Enzunio, świetnie czyta sie Ciebie, widać, że szczęśliwa, wszystko się udało gratulacje
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:30   #1308
201604261006
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 18 633
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez Dotka90 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, które Wam się podobają?

Jeden
Dwa
Trzy
Cztery

Dla przypomnienia: Moja sukienka
2 albo 4
201604261006 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:30   #1309
re_nata
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 419
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez enzunio Pokaż wiadomość
RELACJA

super relacja,
pierwszy raz słyszę o tłuczeniu szkła i częstowaniu wódką...
i składam spóźnione życzenia, szczęścia na nowej drodze życia
re_nata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:36   #1310
activelifestyle
Rozeznanie
 
Avatar activelifestyle
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 714
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez aniuska18032 Pokaż wiadomość
Cześć! Jestem po próbnej
Bardzo ładnie Ci Pasuje, jest prosta i dziewczęca W ogóle śliczna jesteś Warkocz jest trendy i pasuje jak najbardziej
Jak Ci dobrze nalakieruje i pospina to nie powinno się nic dziać Fryzura którą wstawiłaś też jest bardzo ładna i na pewno będzie się trzymała bardziej niż Twoja próbna jest bardziej zbita

monidot - buty

re_nata - witaj

Cytat:
Napisane przez positive rebel Pokaż wiadomość
A oto moja relacja
Gratuluję Widzę, że wszystko się udało Fajne mieliście bramki Dobrze, że tort się nie wywalił ostatecznie, ale najważniejsze, że ślub przebiegł bez zastrzeżeń i goście bawili się do samego końca a nawet dłużej. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego Kochana A co to za przesyłka?

Cytat:
Napisane przez cude Pokaż wiadomość
positive,

Kochane, potrzebuję pomocy! Za 1.5 miesiąca ślub, a moje paznokcie są w opłakanym stanie Wcześniej używałam odżywki lovely, teraz ukupiłam Eveline 9in1 - nic nie pomaga... Wcieranie olejów też praktykuję, nie systematycznie. Możecie coś polecić na rozdwajające się i łamliwe paznokcie?
Regenerum do paznokci (z Aflofarm)

Dotka 90 - kolczyki nr 4
activelifestyle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:37   #1311
Buczorek
Raczkowanie
 
Avatar Buczorek
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 377
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

enzunio

super się Ciebie czyta, musisz być fajną osobą
ślub bardzo wzruszający, wesele godne pozazdroszczenia, super, że wszystko Wam się udało!! Gratulacje i jeszcze raz wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia
ajj.. przez Twoją relację nie mogę się już swojego ślubu doczekać

myboyismine


pazurki wyszły bardzo ładnie
__________________
"Miłością trzeba się opiekować - tak jak swoim dzieckiem, żeby się nie zaziębiło, nie zwariowało, nie zgubiło się, nie rozchorowało, nie zobojętniało."

Edytowane przez Buczorek
Czas edycji: 2014-06-03 o 18:39
Buczorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:42   #1312
activelifestyle
Rozeznanie
 
Avatar activelifestyle
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 714
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

enzunio - Twoja relacja jest tak długa, że muszę najpierw herbatę zrobić i dopiero przeczytam
activelifestyle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:43   #1313
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez Buczorek Pokaż wiadomość

myboyismine


pazurki wyszły bardzo ładnie

dzięki zastanawiałam sie do końca czy takie czy french z jakąś ozdobą. Pokazałam Tżtowi a ten "a nie miały byc białe kreski?" noo cóż..
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:44   #1314
activelifestyle
Rozeznanie
 
Avatar activelifestyle
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 714
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez myboyismine Pokaż wiadomość

załącznik na zdjeciu tak nie widać za bardzo, ale nie jest to taki płaski biały. Tylko taka średnia biel zmieszana z transparentnym delikatnym różem
Fajne Tylko na zdjęciu wyglądają na śnieżno białe. Fajna ozdoba I rzeczywiście króciutkie są
activelifestyle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:50   #1315
201604261006
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 18 633
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez enzunio Pokaż wiadomość
Tam podprowadziliśmy gości i… (...)
W dodatku jako sekret muszę powiedzieć, że choć planowaliśmy potomstwo za 3-4 lata to za tydzień odstawiam tabletki
Piękna relacja! Z opisu-mieliście cudowne wesele! Świetnie się Ciebie czyta Aż mi się chce mojego slubu
Super z tymi tabletkami!

---------- Dopisano o 18:50 ---------- Poprzedni post napisano o 18:46 ----------

myboyismine fajne pazurki! Faktycznie na zdjęciu wyglądają na śnieżnobiałe

Edytowane przez 201604261006
Czas edycji: 2014-06-03 o 18:50
201604261006 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:51   #1316
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez activelifestyle Pokaż wiadomość
Fajne Tylko na zdjęciu wyglądają na śnieżno białe. Fajna ozdoba I rzeczywiście króciutkie są

sukienka jest bielsza króciutkie...nie udało mi sie zapuścić długich..cały czas sie łamią
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:57   #1317
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Enzunio, cudowna relacja
WIdać, że bawiliście się super!!! Oczywiście parę razy miałam łzy w oczach, jak to opisywałaś.

Super relacja, bo czuję jakbym tam była, te teksty Twoje, że się nie wysiurałaś i cała reszta, no można umrzeć ze śmiechu.

Gratulacje!!!!!!!!!

P.S. Skąd taka decyzja o dziecku?
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 18:57   #1318
201604261006
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 18 633
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez myboyismine Pokaż wiadomość
sukienka jest bielsza króciutkie...nie udało mi sie zapuścić długich..cały czas sie łamią
Ja mam krótsze
201604261006 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 19:04   #1319
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Cytat:
Napisane przez mysza93 Pokaż wiadomość
Ja mam krótsze

to jest nas więcej
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-03, 19:06   #1320
monidot
Zadomowienie
 
Avatar monidot
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 1 222
Dot.: Mamy już pierwsze mężatki, reszta pakuje panieńskie manatki! PM 2014, cz. 28

Dotka90 mi osobiście podobaja sie 2, aż sama je wezme pod uwagę

myboyismine ładne te pazurki masz

Enzunio wspaniała relacja, wciągnęło mnie czytanie i nagle się skończyło , Mieliście naprawdę cudowne wesele
monidot jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-16 09:20:18


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:12.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.