Rozstanie z facetem XXXI - Strona 36 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-06-05, 13:04   #1051
blueberry08
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Dziewczyny, poczytajcie sobie swoje pierwsze wpisy z tego tematu albo nawet i wcześniejszych jeśli brałyście w nich udział. Zobaczcie, z dnia na dzień wszystko idzie ku lepszemu...

A ja stwierdziłam, że los chyba nade mną czuwa. Od kiedy się rozstaliśmy, jakoś tak zupełnie przypadkowo dowiaduje się od różnych osób jakie to numery mój eks odwalał w czasie jak jeszcze byliśmy razem...i po każdej takiej historyjce coraz bardziej mi przechodzi

chronopolis masz może tę biblię rozstania w wersji elektronicznej?
blueberry08 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 13:27   #1052
Lady_L
Przyczajenie
 
Avatar Lady_L
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Z laptopa
Wiadomości: 11
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez leonela Pokaż wiadomość
Choć sama mam mega doła- po 12 lat mąż mnie zostawił dla innej młodszej; mieszkamy razem(ciężko znoszę jego obecność) ale teraz pomieszkuję u mamy sama nie wiem sms to nie to co fizyczna zdrada jak u mnie

Może powinniście tak na poważnie porozmawiać i wyjaśnić sobie wszystko tak szczerze albo zawalczyć albo dać sobie spokój. Niech ci wyjaśni wszystko ale nie naciskaj może też czuje się zraniony . Akurat w tym momencie nie jestem najlepszą osobą do doradzani sama jestem w ogromnej kropce. Wiem ,że to już koniec wybrał tą drugą ale serce nie przyjmuje tego do wiadomości
Co za dupek, jak można potraktować tak drugiego człowieka. Masz rację niby nie to samo co zdrada fizyczna ale też boli, najgorsze w tym wszystkim jest to że on myśli że ja go zdradziłam również w sensie fizycznym i nie da mu się przetłumaczyć że to było tylko smsowanie.
On nie chce ze mną o tym rozmawiać mówi że już nie mamy o czym. Nie wiem czy ja dałabym sobie spokój , chyba dalej bym walczyła o niego nie mogę o nim zapomnieć niestety. Boli mnie że widzę go codziennie a nie mogę się przytulić, dać buzi. Żałuje tego co zrobiła ale niestety czasu nie cofnę choćbym bardzo chciała.
Jeśli można się spytać Ty jesteś po rozwodzie?
Cytat:
Napisane przez MOgrama Pokaż wiadomość
Mocno zareagował .... bardzo mocno. Jeśli potrafi trzasnąć wszystkim po przeczytaniu 3 smsów to trochę straszne.
Sama nie wiem jak ja bym zareagowała na takie coś, on chciał naprawić z początku ten związek tylko chciał przeczytać wszystkie smsy moje i jego(swoich niestety nie miałam w telefonie), ale ja skasowałam te smsy i ich nie przeczytał bałam się że jak je przeczyta to nigdy nie wrócimy do siebie. Myślałam że z czasem zapomni o nich a my zaczniemy od początku. Jednak uczucie po tych kilku miesiącach do mnie osłabło i mówi że już nic do mnie nie czuje.
Cytat:
Napisane przez Figlak Pokaż wiadomość
Ja byłam w podobnej sytuacji, po 7 latach i rozstaniu jeszcze przez rok mieszkałam z byłym. Niby nie byliśmy razem a co chwile znów zachowywaliśmy się jak para, jednak on co jakiś czas mówił ze nie możemy do siebie wrócić. Powiem Ci jedno, to wspólne mieszkanie to była najgorsza rzecz jaką mogłam zrobić.
U mnie też wydawało mi się, ze związek rozpadł się przeze mnie, miałam niesamowite poczucie winy. ostatnie pół roku to była tragedia, on źle mnie traktował, mówił że tylko na to zasługuje.

Na pewno nie szybko się pogodzisz z rozstaniem i zaakceptujesz ten fakt ale póki któreś z Was się nie wyprowadzi to będzie dla was obojga koszmar.
Wiem co czujesz, bo dla mnie moment naszego rozstania na dobre, tj gdy on się wyprowadzał był tragedią. Miałam ochotę się zabić, nie myslałam o niczym innym niż tylko to że chce umrzeć.

A teraz? Minęły 2 miesiące a ja nigdy dotąd nie czułam się tak dobrze. Zaczełam patrzeć trzeźwo na przeszłość, zauważyłam jak bardzo go idealizowałam, jak byłam zaślepiona, jak bardzo ciągle się stresowałam, denerwowałam żeby czasem go nie sprowokowac do kłotni. Wreszcie mam święty spokój i jestem zależna tylko od siebie.

Trzymam mocno kciuki żeby i Tobie udało się jakoś szczęśliwie wyjśc z tej sytuacji
Dokładnie u nas też tak jest że zachowywaliśmy się jak para, nawet jego brat stwierdził że myślał że my znów jesteśmy razem. On twierdził że może wrócimy do siebie, czyli jednak dawał mi nadzieje a teraz to raczej już nie mam nadziei na to że wrócimy do siebie. Wiem że wspólne mieszkanie po zerwaniu to koszmar my też się kłóciliśmy i godziliśmy i tak w kółko ale ta ostatnia kłótnia była najgorsza i po niej on nie chce ze mną rozmawiać ani mnie widzieć. Ja jestem pewna że rozstanie jest moją winą niestety.
Mam nadzieje że jak jak on się wyprowadzi to jakoś dojdę do siebie i przestane wracać do przeszłości i myśleć jak nam było dobrze,a ja to wszystko zniszczyłam. Na pewno nie jedną noc przepłacze ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni. Tylko trochę przeraża mnie myśl że nikogo już tak mocno nie pokocham jak jego.
__________________
"I know you're tired of loving, of loving
with nobody to love, nobody, nobody
So just grab somebody, no leaving this party
with nobody to love, nobody,nobody"
Lady_L jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 14:01   #1053
rockandrollqueen
Zadomowienie
 
Avatar rockandrollqueen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 481
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Lady_L Pokaż wiadomość
Sama nie wiem jak ja bym zareagowała na takie coś, on chciał naprawić z początku ten związek tylko chciał przeczytać wszystkie smsy moje i jego(swoich niestety nie miałam w telefonie), ale ja skasowałam te smsy i ich nie przeczytał bałam się że jak je przeczyta to nigdy nie wrócimy do siebie. Myślałam że z czasem zapomni o nich a my zaczniemy od początku. Jednak uczucie po tych kilku miesiącach do mnie osłabło i mówi że już nic do mnie nie czuje.
Powiem Ci, że ja bym się poważnie zastanowiła nad tym walczeniem o niego. Fakt, postąpiłaś źle to jedno, ale to jak on zareagował to drugie. Jak nie ma szacunku i pojawiają się wyzwiska to znak, że coś jest źle.

Cytat:
Napisane przez Lady_L Pokaż wiadomość
Dokładnie u nas też tak jest że zachowywaliśmy się jak para, nawet jego brat stwierdził że myślał że my znów jesteśmy razem. On twierdził że może wrócimy do siebie, czyli jednak dawał mi nadzieje a teraz to raczej już nie mam nadziei na to że wrócimy do siebie. Wiem że wspólne mieszkanie po zerwaniu to koszmar my też się kłóciliśmy i godziliśmy i tak w kółko ale ta ostatnia kłótnia była najgorsza i po niej on nie chce ze mną rozmawiać ani mnie widzieć. Ja jestem pewna że rozstanie jest moją winą niestety.
Mam nadzieje że jak jak on się wyprowadzi to jakoś dojdę do siebie i przestane wracać do przeszłości i myśleć jak nam było dobrze,a ja to wszystko zniszczyłam. Na pewno nie jedną noc przepłacze ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni. Tylko trochę przeraża mnie myśl że nikogo już tak mocno nie pokocham jak jego.
Nieźle się ustawił. Pewnie seks też był. Nie jesteście razem a ciągle miesza Ci w głowie. Uważaj, aby nie próbował zrobić z tego, jakiejś relacji bez zobowiązań. Niestety, wiele kobiet po rozstaniu tkwi w takim szambie z nadzieją, że on wróci.

leonela, bardzo współczuję sytuacji, bądź silna
__________________
IT - programuj, dziewczyno!
rockandrollqueen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 14:24   #1054
Lady_L
Przyczajenie
 
Avatar Lady_L
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Z laptopa
Wiadomości: 11
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez rockandrollqueen Pokaż wiadomość
Powiem Ci, że ja bym się poważnie zastanowiła nad tym walczeniem o niego. Fakt, postąpiłaś źle to jedno, ale to jak on zareagował to drugie. Jak nie ma szacunku i pojawiają się wyzwiska to znak, że coś jest źle.
Wiem o tym i przykro mi jest że do tego stopnia posunęła się kłótnia że poszły wyzwiska.W sumie nigdy bym nie sądziła że akurat od niego usłyszę takie rzeczy. Ja już sama nie wiem co mam robić olać go czy jednak walczyć.


Cytat:
Napisane przez rockandrollqueen Pokaż wiadomość
Nieźle się ustawił. Pewnie seks też był. Nie jesteście razem a ciągle miesza Ci w głowie. Uważaj, aby nie próbował zrobić z tego, jakiejś relacji bez zobowiązań. Niestety, wiele kobiet po rozstaniu tkwi w takim szambie z nadzieją, że on wróci.
Był, ale na prawdę ja sama go chciałam i sama to zaproponowałam tylko że już nie sypialiśmy z taką samą częstotliwością jak wcześniej było to sporadycznie raz na kilka tygodni. Wiem że miesza mi w głowie mam tego świadomość i właśnie dlatego że może być między nami tak dobrze(póki się nie pokłócimy) ja próbuje go do siebie przekonać. Zrobiłam duży błąd ok przyznaje się bez bicia okropnie go żałuje i chciałabym go naprawić ale on musi też chcieć tego samego. Razem musielibyśmy zawalczyć o ten związek a tymczasem on chyba wcale tego nie chce.
__________________
"I know you're tired of loving, of loving
with nobody to love, nobody, nobody
So just grab somebody, no leaving this party
with nobody to love, nobody,nobody"

Edytowane przez Lady_L
Czas edycji: 2014-06-05 o 14:25
Lady_L jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 14:45   #1055
leonela
Raczkowanie
 
Avatar leonela
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Czeladź
Wiadomości: 136
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Lady_L Pokaż wiadomość
Co za dupek, jak można potraktować tak drugiego człowieka. Masz rację niby nie to samo co zdrada fizyczna ale też boli, najgorsze w tym wszystkim jest to że on myśli że ja go zdradziłam również w sensie fizycznym i nie da mu się przetłumaczyć że to było tylko smsowanie.
On nie chce ze mną o tym rozmawiać mówi że już nie mamy o czym. Nie wiem czy ja dałabym sobie spokój , chyba dalej bym walczyła o niego nie mogę o nim zapomnieć niestety. Boli mnie że widzę go codziennie a nie mogę się przytulić, dać buzi. Żałuje tego co zrobiła ale niestety czasu nie cofnę choćbym bardzo chciała.
Jeśli można się spytać Ty jesteś po rozwodzie?
Nie to świeża sprawa o kochankę zapytałam a on nie zaprzeczył ,na razie spotykają się na "wyjazdach" nadal mieszamy razem próbuje to ogarnąć , ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam a najlepsze jest ,że podobno mnie kocha i tamtą też ja pierdzielę Na chwile obecną choć boli, choć płaczę w planach jest tylko rozstanie gdyż nie pozwolę się upokarzać.

Edytowane przez leonela
Czas edycji: 2014-06-05 o 14:49
leonela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 15:06   #1056
Lady_L
Przyczajenie
 
Avatar Lady_L
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Z laptopa
Wiadomości: 11
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez leonela Pokaż wiadomość
Nie to świeża sprawa o kochankę zapytałam a on nie zaprzeczył ,na razie spotykają się na "wyjazdach" nadal mieszamy razem próbuje to ogarnąć , ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam a najlepsze jest ,że podobno mnie kocha i tamtą też ja pierdzielę Na chwile obecną choć boli, choć płaczę w planach jest tylko rozstanie gdyż nie pozwolę się upokarzać.
Współczuje Tobie,. Sama się dowiedziałaś o kochance? Najgorszy jest ten ból czasami w ogóle nie mam ochoty wstawać z łóżka najchętniej przespałabym cały dzień. Wychodzisz z domu? Bo takie tkwienie w czterech ścianach też nie pomaga. Ja mam w planach zacząć jakiś trening i ogólnie bardziej dbać o siebie. Dziewczyny a wy jak wykorzystujecie wasz wolny czas?
__________________
"I know you're tired of loving, of loving
with nobody to love, nobody, nobody
So just grab somebody, no leaving this party
with nobody to love, nobody,nobody"
Lady_L jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 15:32   #1057
Kamma1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 65
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Fitness. Wolę jak mnie mięśnie bolą niż serce
no i oczywiście znajomi, żeby tylko samej nie być
Kamma1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 16:07   #1058
rockandrollqueen
Zadomowienie
 
Avatar rockandrollqueen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 481
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Lady_L Pokaż wiadomość
Był, ale na prawdę ja sama go chciałam i sama to zaproponowałam tylko że już nie sypialiśmy z taką samą częstotliwością jak wcześniej było to sporadycznie raz na kilka tygodni. Wiem że miesza mi w głowie mam tego świadomość i właśnie dlatego że może być między nami tak dobrze(póki się nie pokłócimy) ja próbuje go do siebie przekonać. Zrobiłam duży błąd ok przyznaje się bez bicia okropnie go żałuje i chciałabym go naprawić ale on musi też chcieć tego samego. Razem musielibyśmy zawalczyć o ten związek a tymczasem on chyba wcale tego nie chce.
Ja myślę, ze z tego nic dobrego już nie wyniknie... Ty będziesz się niepotrzebnie samobiczować, kajać, płaszczyć. A on nie spojrzy już na Ciebie, jak niegdyś, tylko jak na osobę, która się prosi, która pozwala się źle traktować. Jeśli tak jest, że nie chce to sama w pojedynkę - nic nie zrobisz. I powiem Ci, że znam to z autopsji.

Może te esemesy były dla niego pretekstem tylko do zerwania? Wcześniej wszystko było w porządku?
__________________
IT - programuj, dziewczyno!
rockandrollqueen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 16:09   #1059
beri899
Rozeznanie
 
Avatar beri899
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 655
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Dziewczyny wszystko będzie dobrze, wiem to sama po sobie ! Wypowiadałam się w tym wątku rozstaniowym i bardzo mi pomógł. Ponad 5 miesiecy temu rozstałam się z moim niedoszłym mężem - zdradził mnie przed naszym ślubem. Dobrze, że do ślubu nie doszło i sam się przyznał, ale boleć bolało... ! Myślałam, że mój świat się zawalił i że eks zniszczył moje życie... Nie miałam siły wstać i nie funkcjonowałam normalnie, baaa kompletnie nie chciało mi się żyć. Wyjechałam do innego miasta, znalazłam tutaj pracę i poznałam kogoś ... ! Powolutku rozwijam tą znajomość i nie wiem co z niej wyjdzie, ale jakieś życie po eksiach jest ! Ta osoba o mnie zabiega i stara się, baa jest całkowitym zaprzeczeniem mojego eksa.. A do tego moje serce zaczęło znowu szybciej bić....

Dziewczyny na Was też czeka wspaniały facet, z którym bedziecie bardzo szczęśliwe... !! Nie ma Co wylewać łez na takich patafianów- exów :P
beri899 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 16:20   #1060
chronopolis
Raczkowanie
 
Avatar chronopolis
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 145
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez leonela Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny wczoraj wieczorem znowu mega dół ale dzisiaj słoneczko do mnie mruga radośnie. Podjęłam decyzję za kilka miesięcy wyprowadzam się aż odremontuje mieszkanie ale nie dam im wolnej ręki aby kochanka mogła wprowadzić się do mojego domu jak najszybciej z tego co wiem nie ma możliwości opuszczenia domu w którym mieszka jeszcze z mężem może mój mąż jej coś wynajmie kto wie ? Plan mam taki jeśli oczywiście dam radę z nim wytrzymać w jednym mieszkaniu to odłożyć kaskę na remont i powolutku wić swoje gniazdko na nowo. Najcięższe będzie zapewne ta świadomość ,że był z nią i wraca do naszego domu Zobaczymy ile mam siły w sobie i czy faktycznie dam radę.
Strasznie ciężka sytuacja u Ciebie. A planujecie rozwód?

Cytat:
Napisane przez dziubecek16 Pokaż wiadomość
Od rozstania mineło dopiero 1,5 tygodnia :/ A myślę tak, bo nadal nie mogę w to uwierzyć, że to się wszystko tak po prostu i nagle skończyło.
Właśnie, nie mogę jak narazie tego zaakceptować, jest jeszcze za wcześnie, może za pare tygodni.. Codziennie mam ochotę do niego napisać i walczyć o nas, ale jakoś tak powstrzymuje się, chyba mi duma nie pozwala żeby się tak poniżać i prosić o związek.. Bo jeśli będzie chciał wrócić to napisze i będzie starał się to naprawić, bardzo bym chciała, żeby tak było ale nawet jeśli by tak napisał to tak łatwo bym mu nie pozwoliła wrócić pomimo, że bardzo chcę.
Przepraszam jeśli piszę jakoś nie zbyt logicznie ale no to jeszcze jest trudne dla mnie i nadal nie wiem co o tym myśleć.
Ja mam podobne mysli, a minęły prawie 2 miesiące.
nie mogę uwierzyć w to, co się stało.

Był już moment, że się lepiej czułam, a teraz znów jakoś to do mnie wszystko wróciło... znów boli mnie serce... chcę już być wolna

Cytat:
Napisane przez blueberry08 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, poczytajcie sobie swoje pierwsze wpisy z tego tematu albo nawet i wcześniejszych jeśli brałyście w nich udział. Zobaczcie, z dnia na dzień wszystko idzie ku lepszemu...

A ja stwierdziłam, że los chyba nade mną czuwa. Od kiedy się rozstaliśmy, jakoś tak zupełnie przypadkowo dowiaduje się od różnych osób jakie to numery mój eks odwalał w czasie jak jeszcze byliśmy razem...i po każdej takiej historyjce coraz bardziej mi przechodzi

chronopolis masz może tę biblię rozstania w wersji elektronicznej?
Oj taak, takie historyjki pomagają
Jak ja się z moim rozstałam, to widziałam potem jakieś żałosne foty i sobie myslałam "boże, co ja w nim widziałam".
Dowiedziałam też się kilku ciekawych rzeczy, które powoli mi otwierały oczy...

Niestety nie mam.

Cytat:
Napisane przez beri899 Pokaż wiadomość
Dziewczyny wszystko będzie dobrze, wiem to sama po sobie ! Wypowiadałam się w tym wątku rozstaniowym i bardzo mi pomógł. Ponad 5 miesiecy temu rozstałam się z moim niedoszłym mężem - zdradził mnie przed naszym ślubem. Dobrze, że do ślubu nie doszło i sam się przyznał, ale boleć bolało... ! Myślałam, że mój świat się zawalił i że eks zniszczył moje życie... Nie miałam siły wstać i nie funkcjonowałam normalnie, baaa kompletnie nie chciało mi się żyć. Wyjechałam do innego miasta, znalazłam tutaj pracę i poznałam kogoś ... ! Powolutku rozwijam tą znajomość i nie wiem co z niej wyjdzie, ale jakieś życie po eksiach jest ! Ta osoba o mnie zabiega i stara się, baa jest całkowitym zaprzeczeniem mojego eksa.. A do tego moje serce zaczęło znowu szybciej bić....

Dziewczyny na Was też czeka wspaniały facet, z którym bedziecie bardzo szczęśliwe... !! Nie ma Co wylewać łez na takich patafianów- exów :P
I dobrze!

Też bym chciała już się poczuć wolna...i poznać jakąś nową, fajną osobę, która mnie w końcu uskrzydli
Jeszcze trochę czasu potrzebuję... te smutki jakoś przegonić...
Ale wierzę, że będzie dobrze.
Czasem mój umysł się jakby "odłącza" i myślę "może jednak miałam z nim być?" i chcę do niego pisać. Ale nie robię tego, bo to nie ma sensu.

DZIEWCZYNY DAJCIE MI SIŁY!
chronopolis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 16:57   #1061
Figlak
Zadomowienie
 
Avatar Figlak
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez dziubecek16 Pokaż wiadomość
Od rozstania mineło dopiero 1,5 tygodnia :/ A myślę tak, bo nadal nie mogę w to uwierzyć, że to się wszystko tak po prostu i nagle skończyło.
Właśnie, nie mogę jak narazie tego zaakceptować, jest jeszcze za wcześnie, może za pare tygodni.. Codziennie mam ochotę do niego napisać i walczyć o nas, ale jakoś tak powstrzymuje się, chyba mi duma nie pozwala żeby się tak poniżać i prosić o związek.. Bo jeśli będzie chciał wrócić to napisze i będzie starał się to naprawić, bardzo bym chciała, żeby tak było ale nawet jeśli by tak napisał to tak łatwo bym mu nie pozwoliła wrócić pomimo, że bardzo chcę.
Przepraszam jeśli piszę jakoś nie zbyt logicznie ale no to jeszcze jest trudne dla mnie i nadal nie wiem co o tym myśleć.
A to przepraszam, myślałam że więcej czasu minęło. Pamiętam co sama przeżywałam po tygodniu ale uwierz będzie lepiej Mi w tym ciężkim okresie najbardziej pomogli przyjaciele. Nie dopuszczali abym zostawała sama, wyciągali na imprezy, chłopaki starali się mnie dowartościować. Bardzo mi to wtedy pomogło, samej na pewno dużo dłużej bym cierpiała. Masz jakieś bliskie osoby, które mogą Cię teraz wesprzeć ?

Cytat:
Napisane przez Lady_L Pokaż wiadomość
Tylko trochę przeraża mnie myśl że nikogo już tak mocno nie pokocham jak jego.
Też tak sądziła ale teraz wierzę, że będę kochać i to jeszcze mocniej ale przede wszystkim rozsądniej, a nie bezmyślnie i bez pamięci.


Cytat:
Napisane przez leonela Pokaż wiadomość
Nie to świeża sprawa o kochankę zapytałam a on nie zaprzeczył ,na razie spotykają się na "wyjazdach" nadal mieszamy razem próbuje to ogarnąć , ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam a najlepsze jest ,że podobno mnie kocha i tamtą też ja pierdzielę Na chwile obecną choć boli, choć płaczę w planach jest tylko rozstanie gdyż nie pozwolę się upokarzać.
Jestem w szoku, co za bezczelny dupek.
Współczuję Ci bardzo, życzę dużo siły
Figlak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 17:32   #1062
dziubecek16
Rozeznanie
 
Avatar dziubecek16
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 760
GG do dziubecek16
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez chronopolis Pokaż wiadomość
Ja mam podobne mysli, a minęły prawie 2 miesiące.
nie mogę uwierzyć w to, co się stało.

Był już moment, że się lepiej czułam, a teraz znów jakoś to do mnie wszystko wróciło... znów boli mnie serce... chcę już być wolna
Też już tak miałam, że czułam się lepiej, myslałam, że już się uwolniłam od tego, a potem nadszedł wieczór i wszystko wróciło.. I tak codziennie, przez dzień czuję się nawet dobrze, czymś się zajmę i nie myślę tyle o tym, ale przyjdzie wieczór, i brakuje mi naszych rozmów.. Też chciałabym już się uwolnić od tego, ale to wymaga czasu.. Zawsze szybko się zbierałam po rozstaniach, ale to dlatego, że nigdy nie byłam tak zakochana jak teraz, gdzie ja wiem, że on miał być tym jedynym i ja sobie siebie już nie wyobrażam, żeby mógł mnie ktoś inny przytulać, całować, dotykać

Cytat:
Napisane przez Figlak Pokaż wiadomość
A to przepraszam, myślałam że więcej czasu minęło. Pamiętam co sama przeżywałam po tygodniu ale uwierz będzie lepiej Mi w tym ciężkim okresie najbardziej pomogli przyjaciele. Nie dopuszczali abym zostawała sama, wyciągali na imprezy, chłopaki starali się mnie dowartościować. Bardzo mi to wtedy pomogło, samej na pewno dużo dłużej bym cierpiała. Masz jakieś bliskie osoby, które mogą Cię teraz wesprzeć ?
Tak mam, ale niestety wszyscy zajęci bo jedni studiują i sesja się im zbliża a inni pracują i też czasu za bardzo na spotkania nie mają, jedynie rozmawiamy czasem na fb czy przez telefon to mnie zawsze jakoś pocieszą..
dziubecek16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 19:38   #1063
kosali
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 31
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Hej

mogę dołączyć? 3 tygodnie temu zakończyłam swój związek z facetem, którego życie kręciło się wokół koncertów, kumpli, piwa, studiów i pracy i od dawna czułam już, że nie ma w jego życiu dla mnie miejsca.

Przeżywam teraz jeden z gorszych okresów w moim życiu... rozstałam się z chłopakiem po ponad 2 latach, przyjaciel, który mógł na mnie zawsze liczyć odwrócił się ode mnie, choruję na depresję, mam problemy z jajnikiem, jestem w trakcie sesji i zbliża się obrona.

Czuję się strasznie samotna. Na dodatek mam wątpliwości, czy dobrze zrobiłam, bo wciąż strasznie go kocham - a on albo dobrze się maskuje albo naprawdę nie przejmuje się rozstaniem...
kosali jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 20:26   #1064
kalana23
Raczkowanie
 
Avatar kalana23
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Chorzów
Wiadomości: 386
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Hej..postanowiłam opisać moją historię i zapytać co o tym sądzicie..z moim TŻ poznaliśmy się 9 lat temu przez intenet-ja go zaczepiłam na gg i dzieliło nas 600 km, po około dwóch miesiącach pisania i rozmów przez telefon spotkaliśmy się na żywo. Pierwsze spotkanie i było super od tamtej chwili postanowiliśmy być razem-ale na odległość ja studiowałam na północy on na południu jak mogliśmy to jeździliśmy do siebie i cały czas dzwoniliśmy i pisaliśmy-cały czas było super czekaliśmy na siebie..po pewnym czasie on się wyprowadził od rodziców i wynajął mieszkanie chciał żebym się przeprowadziła ale ja zwlekałam-nie chciałam zostawiać wszystkiego bałam się jak to będzie i wtedy o zagroził, że skoro tak to powinniśmy się rozstać-nie chciałam tego bo go kochałam i zostawiłam dla niego wszystko i przeprowadziłam się do niego. Na początku było strasznie, chciałam wracać do domu. Zapisałam się na studia mgr i później znalazłam prace i przyzwyczaiłam się. Mój TŻ zawsze był domatorem, nie chciał nigdzie wychodzić na imprezy-miał swoje hobby modelarstwo i wiedziałam że to kocha i lubi to robić. Mi to nie przeszkadzało nigdy. . W 2012 na wigilie TŻ mi się oświadczył- byłąm taka szczęśliwa i wszyscy jego i moi rodzice –było super.Po pewnym czasie stwierdziłąm, że może byśmy zmienili mieszkanie na bardziej swoje bo tutaj płaci za wynajem więc lepiej płacić na swoje niż tu.Tż się ze mna zgodził, szczególnie że jego kolega wziął mieszkanie z UM do remontu i podsunął nam myśl żebyśmy też spróbowali. Okazało się, że obok nich jest takie mieszkanie-wygraliśmy przetarg i się udało. W lutym 2013 zaczęliśmy remont-sami wszystko robiliśmy pomagał nam jego tata i brat. Tż wziął kredyt na wszystkie materiały i narzędzia.W sierpniu przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania. W październiku do go firmy zostały przyjęte stażystki- wspominał mi o tym, zapytałam kto to czy młode itp. Ale później jakoś o nich nie rozmawialiśmy. W lutym Tż mi powiedział że idzie pomóc Karolinie-stażystka z pracy pomalować pokój. Hmm trochę mnie to zdziwiło i nie chciałam żeby tam szedł nie podobało mi się to-ale on stwierdził, że przesadzam i że jestem chorobliwie zazdrosna bo zrobiłam mu dwie awantury.
Następnie w marcu okazało się, że w pracy powstaje drużyna piłkarska i on chce się zapisać z kolegą-hmm Tż nigdy nie uprawiał sportu (tylko rower jedynie) byłam zdziwiona ale ok jak uważa. Po czym powiedział mi, że już wszystkie miejsca zajęte i będzie chodzić jako kibic. Zapytałam czy też mogę iść zobaczyć powiedział, że tak on nie ma nic przeciwko. Z uwagi na to, że pracuje na 2 zmiany nie mogę chodzić na te mecze. Raz mi się udało wyrwać wcześniej z pracy i napisałam mu sms czy mogę iść-on na to chce ci się a ja że tak. Wyszedł po mnie na przystanek z kolegą. Mecz trwał 45 minut nawet nie wiedziałam bo Tż wracał do domu po 23 dopiero. Po meczu chodzą do pubu na piwo. Dwie koleżanki-stażystki zawsze są, kolega i czasem ktoś z graczy lub jeszcze ktoś z pracy. Dziwnie się tam czułam i atmosfera między mną a tą karolina-była napięta bardzo nie polubiłam jej od tamtego incydentu a ona cały czas udawała, że mnie nie widzi i na mnie nie patrzył w tym pubie. Więcej nie poszłam na ten mecz-powiedziałam Tż że źle się czułam i chyba nie potrzebnie tam poszłam bo była zła atmosfera-on na to dziwisz się skoro się wprosiłaś-zabolało mnie to.On cały czas tam chodził. Nie wiem ale nie zauważyłam, żeby między nami coś się zmieniło, a jak pojechaliśmy do moich rodziców na święta Tż stwierdził że może bym tu została na trochę tydzień albo dwa. Powiedziałam że nie mogę dostać wolnego umowa o prace itd. Wróciliśmy w piątek Tż całą drogę był nie obecny i w sobote mi powiedział że powinniśmy się rozstać- tak na zawsze i że o już mnie nie kocha tak jak kiedyś. Myślałam, że tego nie przeżyje chciałam wiedzieć co się stało o co chodzi ale on nic mi nie powiedział .Powiedziałam żeby to przemyślał i pojechałam do koleżanki. Pisalismy czasem do siebie on mi dawał nadzieje, że będzie dobrze ułoży się. Po tygodniu napisał, że on z kims rozmawiał i ta osoba powiedziałą mu co może staracić i żebyśmy się za tydzień umówili na spotkanie bo chce jeszcze pobyc sam. Ok zgodziłąm się pełna nadzieii po czym dzień przed napisał że z jednej strony on chce żebym wróciłą a z drugiej chciałby być jeszcze sam. Poczułam się starsznie po tylu latach on mi robi coś takiego-nie rozumiem. Po czym po dwóch tygodniach napisał że to koniec,żebym przyjechała to porozmawiamy. Powiedział, że on mnie nie kocha i nie chce mnie okłamywać. Jak mnie nie było to chodził na te mecze i był na urodzinach u koleżanki.Ja widzę, że chodzi na te imprezy z ta koleżanką, nie zajmuje się swoim hobby w ogóle, zmienił się ja go nie poznaje-nie znam go takiego.Nigdy nie był imprezowiczem a tu nagle.. Powiedział mi, że mogę tu z nim mieszkać a ja na to ale do kiedy aż kogoś znajdziesz a on na to co ja mówie, że to śmieszne. Pisze do mnie sms-y jak mnie nie ma gdzie jestem, czy chce cos ze sklepu, czy mam coś do prania albo przynosi mi kolacje czasami obiad..Poszłam do tej Karoliny ale ona nie chciała ze mną rozmawiać-powiedziała że są kolegami z pracy i nawet jak Tź z nia romawiał to ona nie może mi powiedzieć..A wiem, że to jej się zwierzył wtedy..oczywiście ona mu doniosła i był zły ale nic mi nie powiedział tylko, żebym już z nikim nie rozmawiała..Najbardziej mnie boli, że on nie chce walczyć o nasz związek i nic mi nie powiedział nie rozumiem dlaczego
kalana23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-05, 23:56   #1065
chronopolis
Raczkowanie
 
Avatar chronopolis
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 145
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez dziubecek16 Pokaż wiadomość
Też już tak miałam, że czułam się lepiej, myslałam, że już się uwolniłam od tego, a potem nadszedł wieczór i wszystko wróciło.. I tak codziennie, przez dzień czuję się nawet dobrze, czymś się zajmę i nie myślę tyle o tym, ale przyjdzie wieczór, i brakuje mi naszych rozmów.. Też chciałabym już się uwolnić od tego, ale to wymaga czasu.. Zawsze szybko się zbierałam po rozstaniach, ale to dlatego, że nigdy nie byłam tak zakochana jak teraz, gdzie ja wiem, że on miał być tym jedynym i ja sobie siebie już nie wyobrażam, żeby mógł mnie ktoś inny przytulać, całować, dotykać
Mój to był mój pierwszy w ogóle. Byliśmy zaręczeni. Byłam pewna, że będę z nim do końca życia. Nieważne co. Nieważne jak źle mnie traktował. Racjonalizowałam jego zachowanie. Tłumaczyłam go przed mamą, znajomymi. Przyzwyczaiłam się do tego, że mnie nie szanował. Nie zauważalam tego. Nie wiedziałam jak naprawdę facet powinien traktować kobietę. Dla mnie był tylko on. I nie obchodzilo mnie to, że się mną nie opiekuje, nie troszczy.

A może właśnie obchodziło...
I dlatego po ponad 2 latach uznałam, że tak dłużej być nie może.
Po prostu nie wytrzymałam...

Cytat:
Napisane przez kosali Pokaż wiadomość
Hej

mogę dołączyć? 3 tygodnie temu zakończyłam swój związek z facetem, którego życie kręciło się wokół koncertów, kumpli, piwa, studiów i pracy i od dawna czułam już, że nie ma w jego życiu dla mnie miejsca.

Przeżywam teraz jeden z gorszych okresów w moim życiu... rozstałam się z chłopakiem po ponad 2 latach, przyjaciel, który mógł na mnie zawsze liczyć odwrócił się ode mnie, choruję na depresję, mam problemy z jajnikiem, jestem w trakcie sesji i zbliża się obrona.

Czuję się strasznie samotna. Na dodatek mam wątpliwości, czy dobrze zrobiłam, bo wciąż strasznie go kocham - a on albo dobrze się maskuje albo naprawdę nie przejmuje się rozstaniem...
Jakbym czytała swoją historię.
Po ponad 2 latach zerwałam z chłopakiem.
Dla niego liczyły się tylko koncerty, granie prób z zespołem, używki (okłamywał mnie na ich temat).
Ciężko mi było podjąć decyzję o rozstaniu. W chwili, gdy z nim zrywałam nadal go bardzo kochałam.
Nadal jest mi smutno.
Ale powoli dochodzę do siebie.

A sesja na studiach mi w tym bardzo "pomaga"
chronopolis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 08:08   #1066
Kamma1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 65
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Ja właśnie zauważyłam, że mam kolejną fazę rozstania. Już nie chcę tak bardzo, żeby wrócił. Teraz jestem na niego zła. Nie tyle zła, że mnie zostawił, ale zła za to co było przez ten cały czas. Że przez te trzy lata zapewniał, że mnie kocha, że nie chce mnie stracić, że jestem tą jedyną z którą chce spędzić życie, że chce żebym w przyszłości była jego żoną, że nic nie jest w stanie sprawić, że się rozstaniemy.

No i co? Nagle Pan stwierdził, że mu już nie pasuje i ma dość. A tamto gadanie to co? Zapewnianie przez tyle czasu. Chciał mieć niby dobry kontakt na początku, a teraz chyba koledzy go nastawili i nie mamy kontaktu wcale. Teraz tylko koledzy i piwko wieczorami.

Kocham go cały czas, ale nie wiem czy chce czekać, żeby wrócił.
Kamma1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 08:31   #1067
chronopolis
Raczkowanie
 
Avatar chronopolis
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 145
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Kamma1 Pokaż wiadomość
Ja właśnie zauważyłam, że mam kolejną fazę rozstania. Już nie chcę tak bardzo, żeby wrócił. Teraz jestem na niego zła. Nie tyle zła, że mnie zostawił, ale zła za to co było przez ten cały czas. Że przez te trzy lata zapewniał, że mnie kocha, że nie chce mnie stracić, że jestem tą jedyną z którą chce spędzić życie, że chce żebym w przyszłości była jego żoną, że nic nie jest w stanie sprawić, że się rozstaniemy.

No i co? Nagle Pan stwierdził, że mu już nie pasuje i ma dość. A tamto gadanie to co? Zapewnianie przez tyle czasu. Chciał mieć niby dobry kontakt na początku, a teraz chyba koledzy go nastawili i nie mamy kontaktu wcale. Teraz tylko koledzy i piwko wieczorami.

Kocham go cały czas, ale nie wiem czy chce czekać, żeby wrócił.
To bardzo dobrze, że przechodzisz dalej. Oby do przodu!
chronopolis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 08:43   #1068
GhostInTheFog
Zadomowienie
 
Avatar GhostInTheFog
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: pypydoowa
Wiadomości: 1 013
GG do GhostInTheFog
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

A u mnie to już ponad 3 miesiace...
Od kilku dni siedzę za granicą, poza tym pojawił się, ktoś nowy w moim życiu, z kim mam nadzieje - uda się coś stworzyć, jednak dopiero po moim powrocie.
Zdaje się, że z eksem powinno już być ok, ale mam czasem takie zjazdy jak wczoraj, ze siedzę i ryczę. Nadal czuję się zraniona, rozczarowana. Nadal mam przebłyski - to najbliższa ci osoba, z nikim nie bedziesz nigdy tak blisko. Chociaż wiem, że logicznie rzecz biorąc to nieprawda.
Nowa relacja mi się rozwija, widze, że facet się wkręca. Mnie kolana zmiekły, gdy go po raz pierwszy zobaczyłam. Ale cholernie sie boje, przede wszystkim tego, że będzie mnie traktował jak eks, a ja znó za późno się zczaję

Cytat:
Kocham go cały czas, ale nie wiem czy chce czekać, żeby wrócił.
Ja właśnie pomimo tych 3 miesiecy miewam jeszcze takie przebłyski;/ Wbrew logice zupełnie. Z tęsknoty, z głupoty, nie wiem.
__________________
Aka kiiro himawari...
Daidai konjou ajisai...

Edytowane przez GhostInTheFog
Czas edycji: 2014-06-06 o 08:46
GhostInTheFog jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 08:45   #1069
rockandrollqueen
Zadomowienie
 
Avatar rockandrollqueen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 481
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Ja mam dziś całkiem dobry humor. Idę do roboty, później trzeba się wziąć za naukę. Byłam wczoraj z kumpelą na piwku, bardzo pomogło. Dorwałam kolejną "ekscytującą" książkę, teraz zaczęłam czytać wszystko, co mam w domu i wpadnie mi w ręce. Ale o dziwo, można oderwać myśli.
__________________
IT - programuj, dziewczyno!
rockandrollqueen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 08:48   #1070
kosali
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 31
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez chronopolis Pokaż wiadomość
Jakbym czytała swoją historię.
Po ponad 2 latach zerwałam z chłopakiem.
Dla niego liczyły się tylko koncerty, granie prób z zespołem, używki (okłamywał mnie na ich temat).
Ciężko mi było podjąć decyzję o rozstaniu. W chwili, gdy z nim zrywałam nadal go bardzo kochałam.
Nadal jest mi smutno.
Ale powoli dochodzę do siebie.

A sesja na studiach mi w tym bardzo "pomaga"
Mnie też jest strasznie ciężko. Potrafię się rozpłakać w sklepie, to głupie. Wystarczy mała rzecz i już ryczę.

A Twój były się przejął rozstaniem? Walczył? Chciał powrotu?
kosali jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 09:16   #1071
leonela
Raczkowanie
 
Avatar leonela
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Czeladź
Wiadomości: 136
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez chronopolis Pokaż wiadomość
Strasznie ciężka sytuacja u Ciebie. A planujecie rozwód?



Rozwód wchodzi w grę lecz na razie chcę zorganizować swoje życie po prostu mój świat nie istnieje nie mam nawet z kim iść na kawę czy piwo (skutek oddalenie się znajomych) wczoraj wróciłam do domu i poczułam ,że tu jest moje miejsce sytuacja jest zła czuje przeszywające zimno. Powiedziałam,że nie chcę żadnych buziaków,przytulania ani spania w jednym łóżku jak to przezwyciężyć aby tak nie bolało, straszna jest świadomość ,że on jest za ścianą i tak ciężka atmosfera się wytworzyła świadomość ,że na 100% kontaktuje się z kochanką przez fb czy sms mnie strasznie boli.

---------- Dopisano o 09:16 ---------- Poprzedni post napisano o 09:05 ----------

Cytat:
Napisane przez Lady_L Pokaż wiadomość
Współczuje Tobie,. Sama się dowiedziałaś o kochance? Najgorszy jest ten ból czasami w ogóle nie mam ochoty wstawać z łóżka najchętniej przespałabym cały dzień. Wychodzisz z domu? Bo takie tkwienie w czterech ścianach też nie pomaga. Ja mam w planach zacząć jakiś trening i ogólnie bardziej dbać o siebie. Dziewczyny a wy jak wykorzystujecie wasz wolny czas?
Chaciałabym lecz niestety nie mam z kim (znajomi się rozeszli z biegiem lat) niby mam kilka znajomych ale to nie to. Powiem z mojego punku widzenia kiedyś fitness sprawiał mi przyjemność teraz nie; choć chodzę bo mam wykupiony karnet ale robię tak na siłę. Jeśli nie czuję wewnętrznej ochoty to ciężko wykrzesać siły gdy dookoła tyle szczęśliwych osób. Lady_L bardzo ci dziękuję fajnie jest móc wyrzucić ten żal , gorycz i ogromny smutek ja pierdzielę znowu łzy lecą ile jeszcze
leonela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 09:55   #1072
Figlak
Zadomowienie
 
Avatar Figlak
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez GhostInTheFog Pokaż wiadomość
A u mnie to już ponad 3 miesiace...
Od kilku dni siedzę za granicą, poza tym pojawił się, ktoś nowy w moim życiu, z kim mam nadzieje - uda się coś stworzyć, jednak dopiero po moim powrocie.
Trzymam kciuki, żeby znajomość jak najlepiej się rozwijała


Cytat:
Napisane przez kosali Pokaż wiadomość
Mnie też jest strasznie ciężko. Potrafię się rozpłakać w sklepie, to głupie. Wystarczy mała rzecz i już ryczę.

A Twój były się przejął rozstaniem? Walczył? Chciał powrotu?
Ja po rozstaniu ryczałam wszędzie. Jechałam tramwajem, coś sobie przypomniałam i łzy same płynęły. Przechodziłam ulicą, którą kiedyś spacerowaliśmy i był ryk ale to przechodzi Z czasem będzie lepiej, wspomnienia wyblakną. Ja nawet kupując batona ryczałam, bo przypominałam sobie jak on zawsze kupował mi moje ulubione słodycze....

Cytat:
Napisane przez leonela Pokaż wiadomość
Powiem z mojego punku widzenia kiedyś fitness sprawiał mi przyjemność teraz nie; choć chodzę bo mam wykupiony karnet ale robię tak na siłę. Jeśli nie czuję wewnętrznej ochoty to ciężko wykrzesać siły gdy dookoła tyle szczęśliwych osób. Lady_L bardzo ci dziękuję fajnie jest móc wyrzucić ten żal , gorycz i ogromny smutek ja pierdzielę znowu łzy lecą ile jeszcze
Podziwiam, że masz siły chociażby na ten fitness. Ja nie byłam w stanie chodzić na siłownie, ba nawet na uczelnie nie chodziłam. 2 tygodnie przeleżałam w łóżku w stanie tragicznym. Dobrze sobie radzisz, gdy pierwszy żal minie jestem pewna, ze dasz sobie radę i wyjdziesz na prostą
Figlak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 10:15   #1073
dziubecek16
Rozeznanie
 
Avatar dziubecek16
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 760
GG do dziubecek16
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez chronopolis Pokaż wiadomość
Mój to był mój pierwszy w ogóle. Byliśmy zaręczeni. Byłam pewna, że będę z nim do końca życia. Nieważne co. Nieważne jak źle mnie traktował. Racjonalizowałam jego zachowanie. Tłumaczyłam go przed mamą, znajomymi. Przyzwyczaiłam się do tego, że mnie nie szanował. Nie zauważalam tego. Nie wiedziałam jak naprawdę facet powinien traktować kobietę. Dla mnie był tylko on. I nie obchodzilo mnie to, że się mną nie opiekuje, nie troszczy.

A może właśnie obchodziło...
I dlatego po ponad 2 latach uznałam, że tak dłużej być nie może.
Po prostu nie wytrzymałam...
A on mnie właśnie traktował najlepiej jak się tylko dało, prawie zawsze robiliśmy to co ja chciałam bo on mówił, że dziewczyna jest ważniejsza i kazał mi wybierać, mówić co chce robić, gdzie iść, co zjeść. Czasem on też zaproponował coś, ale ja musiałam się zgodzić na to bo jak widział, że chociaż trochę grymasu na mojej buzi się pojawiło to już proponował coś innego. A ja zawsze starałam się wybierać coś tak, żebyśmy obydwoje byli zadowoleni. Było nam razem cudownie i dlatego nie pojmuję tego że się to skończyło..

Cytat:
Napisane przez Kamma1 Pokaż wiadomość
Ja właśnie zauważyłam, że mam kolejną fazę rozstania. Już nie chcę tak bardzo, żeby wrócił. Teraz jestem na niego zła. Nie tyle zła, że mnie zostawił, ale zła za to co było przez ten cały czas. Że przez te trzy lata zapewniał, że mnie kocha, że nie chce mnie stracić, że jestem tą jedyną z którą chce spędzić życie, że chce żebym w przyszłości była jego żoną, że nic nie jest w stanie sprawić, że się rozstaniemy.

No i co? Nagle Pan stwierdził, że mu już nie pasuje i ma dość. A tamto gadanie to co? Zapewnianie przez tyle czasu. Chciał mieć niby dobry kontakt na początku, a teraz chyba koledzy go nastawili i nie mamy kontaktu wcale. Teraz tylko koledzy i piwko wieczorami.

Kocham go cały czas, ale nie wiem czy chce czekać, żeby wrócił.
Ja to mam te fazy wszystkie naraz ! Np wczoraj przez dzień, miałam to wszystko gdzieś, myślałam sobie 'po co on mi, sama też mogę żyć', poszłam do ogródka zrobić porządek, takie tam prace, słuchawki w uszy i pomimo, że myślałam o nim ciągle i wspominałam miłe chwile to jakoś miałam to gdzieś, że się rozstaliśmy. A wieczorem ? Jak się rozryczałam to chyba z godzinę beczałam, potem na chwilę się uspokoiłam to poszłam biegać i biegałam tak długo, aż ledwo do domu wróciłam..
Mój mówił to samo, że kocha, że już tylko ja, już raz nawet planowaliśmy jak nasz dom będzie wyglądał, on obiecał, że będzie z kominkiem bo ja zawsze o takim marzyłam a tu nagle wszystko prysło.. I ja wiem, że ja się pewnie zbierać nie zacznę dopóki nie usłyszę od niego na żywo, tego, że to już koniec. Rozstaliśmy się w tamten poniedziałek, potem gadaliśmy chwilę w czwartek i od tamtej pory cisza..
Ja sobie postanowiłam, że ja do niego na pewno nie napiszę. Chyba, że się długo nie będzie odzywał, to początkiem lipca mu tylko wiadomość napiszę, żeby dał znać jak będzie wiedział kiedy będzie w Polsce bo chce mu tylko oddać jego rzeczy i tyle.
A jeśli napisze on wcześniej, to ok pogadam z nim.. Ale tylko chwilę i bez emocji jeśli się mi uda.. I też pisał, że nie chce tracić kontaktu ze mną.. Ale myślę, że teraz nie pisze bo daje i mi i sobie czas na przemyślenie..

Najgorsze jest to, że ciągle mam w głowie to co napisał w ten dzień jak się rozstawaliśmy.. "Może kiedyś jeszcze będziemy razem, jak ja albo Ty, albo obydwoje się zmienimy" I nie mam pojęcia co niby byśmy mieli zmieniać bo jak pytałam kiedyś czy chciałby, żebym coś zmieniła, nad czymś popracowała w sobie to powiedział, że nie bo wszystko jest dobrze.
To jest facet nie do ogarnięcia, sam nie wie czego chce i o co mu chodzi ehh, i musiałam się tak zakochać akurat w takim typie
dziubecek16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 10:41   #1074
Kamma1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 65
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez dziubecek16 Pokaż wiadomość
A on mnie właśnie traktował najlepiej jak się tylko dało, prawie zawsze robiliśmy to co ja chciałam bo on mówił, że dziewczyna jest ważniejsza i kazał mi wybierać, mówić co chce robić, gdzie iść, co zjeść. Czasem on też zaproponował coś, ale ja musiałam się zgodzić na to bo jak widział, że chociaż trochę grymasu na mojej buzi się pojawiło to już proponował coś innego. A ja zawsze starałam się wybierać coś tak, żebyśmy obydwoje byli zadowoleni. Było nam razem cudownie i dlatego nie pojmuję tego że się to skończyło..
Normalnie jakbym nasz związek widziała. Niebo by mi podarował.

Najgorsze jest to, że wydaje się, że wszystko było spoko, że oni tacy zaangażowani, a potem tak łatwo wszystko przekreślają.

Też mam wahania nastrojów. W dzień jest spoko bo praca, spotkania ze znajomymi itp. Ale najgorsze są wieczory, albo jak jestem w jakimś miejscu w którym razem lubiliśmy przebywać.

---------- Dopisano o 10:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ----------

Cytat:
Napisane przez kosali Pokaż wiadomość
Mnie też jest strasznie ciężko. Potrafię się rozpłakać w sklepie, to głupie. Wystarczy mała rzecz i już ryczę.
W sklepie też zdarzyło mi się poryczeć, bo wspomnienia złapały
Kamma1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 10:54   #1075
chronopolis
Raczkowanie
 
Avatar chronopolis
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 145
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez GhostInTheFog Pokaż wiadomość
A u mnie to już ponad 3 miesiace...
Od kilku dni siedzę za granicą, poza tym pojawił się, ktoś nowy w moim życiu, z kim mam nadzieje - uda się coś stworzyć, jednak dopiero po moim powrocie.
Zdaje się, że z eksem powinno już być ok, ale mam czasem takie zjazdy jak wczoraj, ze siedzę i ryczę. Nadal czuję się zraniona, rozczarowana. Nadal mam przebłyski - to najbliższa ci osoba, z nikim nie bedziesz nigdy tak blisko. Chociaż wiem, że logicznie rzecz biorąc to nieprawda.
Nowa relacja mi się rozwija, widze, że facet się wkręca. Mnie kolana zmiekły, gdy go po raz pierwszy zobaczyłam. Ale cholernie sie boje, przede wszystkim tego, że będzie mnie traktował jak eks, a ja znó za późno się zczaję
Ja mam to samo, tylko że ja jeszcze nikogo nie poznałam.
I z jednej strony bym chciała, a z drugiej się boję.
Już co było lepiej z eksem, to zaraz znów myśli, że był mi taki bliski...
I muszę zbijać te myśli przypominając sobie, jak mnie nie szanował itp.

Cytat:
Napisane przez kosali Pokaż wiadomość
Mnie też jest strasznie ciężko. Potrafię się rozpłakać w sklepie, to głupie. Wystarczy mała rzecz i już ryczę.

A Twój były się przejął rozstaniem? Walczył? Chciał powrotu?
Mi się chce cały czas płakac.
Moje serce non stop płacze.
Ale łzy już nie leca. Już nie mam siły na to.

Właśnie nie. Nie walczył. Od rozstania pisałam z nim ze 3-4 razy i to był naprawdę beznadziejne rozmowy.
Co ciekawsze, nasze rozstanie z początku miało być teoretycznie przerwą i ja nie brałam pod uwagę tego, że to się tak zakończy TOTALNIE.
Może tak się pocieszałam.
Bo wiem, że w przyszłości wyjdzie mi to na 100% na dobre.
Tylko muszę teraz pocierpieć...

Cytat:
Napisane przez Figlak Pokaż wiadomość
Trzymam kciuki, żeby znajomość jak najlepiej się rozwijała




Ja po rozstaniu ryczałam wszędzie. Jechałam tramwajem, coś sobie przypomniałam i łzy same płynęły. Przechodziłam ulicą, którą kiedyś spacerowaliśmy i był ryk ale to przechodzi Z czasem będzie lepiej, wspomnienia wyblakną. Ja nawet kupując batona ryczałam, bo przypominałam sobie jak on zawsze kupował mi moje ulubione słodycze....



Podziwiam, że masz siły chociażby na ten fitness. Ja nie byłam w stanie chodzić na siłownie, ba nawet na uczelnie nie chodziłam. 2 tygodnie przeleżałam w łóżku w stanie tragicznym. Dobrze sobie radzisz, gdy pierwszy żal minie jestem pewna, ze dasz sobie radę i wyjdziesz na prostą
Ja znajduję ujście moich negatywnych i pozytywnych emocji w ćwiczeniach. Nie dałam się zdominować aż tak temu smutkowi. Chodziłam na uczelnię, uczyłam się. Tylko smutna i przygnębiona...

A te przebłyski i przypominanie to dramat.
Czasem jakieś MALUTKIE rzeczy potrafią mnie rozwalić od środka.
choć już nie płaczę

Cytat:
Napisane przez dziubecek16 Pokaż wiadomość
A on mnie właśnie traktował najlepiej jak się tylko dało, prawie zawsze robiliśmy to co ja chciałam bo on mówił, że dziewczyna jest ważniejsza i kazał mi wybierać, mówić co chce robić, gdzie iść, co zjeść. Czasem on też zaproponował coś, ale ja musiałam się zgodzić na to bo jak widział, że chociaż trochę grymasu na mojej buzi się pojawiło to już proponował coś innego. A ja zawsze starałam się wybierać coś tak, żebyśmy obydwoje byli zadowoleni. Było nam razem cudownie i dlatego nie pojmuję tego że się to skończyło..
To chyba jeszcze gorzej. Ale kontrolowałaś go? Narzucałaś mu ?
chronopolis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 12:13   #1076
Lady_L
Przyczajenie
 
Avatar Lady_L
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Z laptopa
Wiadomości: 11
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez rockandrollqueen Pokaż wiadomość
Ja myślę, ze z tego nic dobrego już nie wyniknie... Ty będziesz się niepotrzebnie samobiczować, kajać, płaszczyć. A on nie spojrzy już na Ciebie, jak niegdyś, tylko jak na osobę, która się prosi, która pozwala się źle traktować. Jeśli tak jest, że nie chce to sama w pojedynkę - nic nie zrobisz. I powiem Ci, że znam to z autopsji.

Może te esemesy były dla niego pretekstem tylko do zerwania? Wcześniej wszystko było w porządku?
Masz dużo racji, płaszcze się przed nim tylko po to by wrócił do mnie. Sama już nie wiem, robię to z miłości czy z przyzwyczajenia w końcu byliśmy razem ponad 7 lat. Na początku to on chciał zawalczyć o ten związek tylko ja to trochę olałam. Cóż sama już nie wiem co mam robić, zobaczę co przyniosą mi kolejne dni.
Wcześniej może trochę się kłóciliśmy, ale nie na pewno to nie był pretekst do rozstania. Przeżywał to strasznie i mówił że tak mnie kochał a ja "poszłam do innego".
Cytat:
Napisane przez Figlak Pokaż wiadomość
Też tak sądziła ale teraz wierzę, że będę kochać i to jeszcze mocniej ale przede wszystkim rozsądniej, a nie bezmyślnie i bez pamięci.
Ja też w to wierze tylko czasami dopadają mnie myśli że właśnie nikogo już tak kochać nie będę. Jeśli nie wyjdzie mi z eksem i się pożegnamy to robię przerwę od facetów.Ja właśnie chciałabym się zakochać bez pamięci i zapomnieć o moim byłym.
Cytat:
Napisane przez leonela Pokaż wiadomość
Chaciałabym lecz niestety nie mam z kim (znajomi się rozeszli z biegiem lat) niby mam kilka znajomych ale to nie to. Powiem z mojego punku widzenia kiedyś fitness sprawiał mi przyjemność teraz nie; choć chodzę bo mam wykupiony karnet ale robię tak na siłę. Jeśli nie czuję wewnętrznej ochoty to ciężko wykrzesać siły gdy dookoła tyle szczęśliwych osób. Lady_L bardzo ci dziękuję fajnie jest móc wyrzucić ten żal , gorycz i ogromny smutek ja pierdzielę znowu łzy lecą ile jeszcze
Nawet dobrze Cię rozumiem bo tu gdzie teraz przebywam mam mało znajomych ale jakoś sobie radzę, wychodzę nawet sama tak na spacer czy ogólnie się przejść. Leonela nawet pewnie nie zdajesz sobie sprawy z tego ile siły masz w sobie. Kochana płacz do woli jeśli to Tobie pomaga, ja czasami negatywne emocje spisuje na kartce a później to pale lub wyrzucam. Może to dobry czas aby odezwać się do "starych" znajomych?
Chciałabym znaleźć się już w takim miejscu gdzie nie tęsknie za eksem a jego widok nie wywołuje we mnie już żadnych emocji. Nie będę musiała rozpamiętywać i będę mogła w końcu zacząć życie od nowa bez niego.
Znalazłam śliczną piosenkę niestety w mixie może któraś z was ją zna- eTy- beautiful girl zaczyna się od 10 sekundy.
__________________
"I know you're tired of loving, of loving
with nobody to love, nobody, nobody
So just grab somebody, no leaving this party
with nobody to love, nobody,nobody"
Lady_L jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 12:49   #1077
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Że tak się wtrącę:
Cytat:
Napisane przez Lady_L Pokaż wiadomość
Wcześniej może trochę się kłóciliśmy, ale nie na pewno to nie był pretekst do rozstania.
Coś musiało się w tym związku dziać nie tak, skoro zdecydowałaś się na flirt z innym.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 13:02   #1078
Lady_L
Przyczajenie
 
Avatar Lady_L
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Z laptopa
Wiadomości: 11
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Że tak się wtrącę:

Coś musiało się w tym związku dziać nie tak, skoro zdecydowałaś się na flirt z innym.
Hmm może to że z eksem byłam 7 lat i znałam go na wylot, a tu pojawił się ktoś nowy. Ktoś kogo nie znałam tak dobrze, to że zainteresował się mną inny mężczyzna.Sama już nie wiem czemu zdecydowałam się ogólnie na pisanie smsów. Nie chciałabym się tu bronić bo to co zrobiłam jest po prostu świńskie i chamskie, wiem że ja nie chciałabym aby ktoś mnie tak potraktował.
__________________
"I know you're tired of loving, of loving
with nobody to love, nobody, nobody
So just grab somebody, no leaving this party
with nobody to love, nobody,nobody"
Lady_L jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 13:07   #1079
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Lady_L Pokaż wiadomość
Nie chciałabym się tu bronić bo to co zrobiłam jest po prostu świńskie i chamskie, wiem że ja nie chciałabym aby ktoś mnie tak potraktował.
Tu nie chodzi o bronienie Ciebie, bo masz rację, to co zrobiłaś było świńskie. Po prostu jestem zwolennikiem teorii, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Czegoś musiało Ci brakować, w którymś momencie komunikacja w tym związku upadła, gdzieś się zaczęliście mijać, coś było nie tak.
No, chyba że taka po prostu jesteś, flirtująca sobie na boczku w celu regularnego dopieszczania swojego ego
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-06, 13:21   #1080
Lady_L
Przyczajenie
 
Avatar Lady_L
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Z laptopa
Wiadomości: 11
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Tu nie chodzi o bronienie Ciebie, bo masz rację, to co zrobiłaś było świńskie. Po prostu jestem zwolennikiem teorii, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Czegoś musiało Ci brakować, w którymś momencie komunikacja w tym związku upadła, gdzieś się zaczęliście mijać, coś było nie tak.
No, chyba że taka po prostu jesteś, flirtująca sobie na boczku w celu regularnego dopieszczania swojego ego
Dlatego napisałam że nie chce się bronić gadką że jednak czegoś brakowało w związku i dlatego zaczęłam pisać z innym. Wiem i zgadzam się z tym mam tego pełną świadomość jak się zachowałam i "biorę to na klate". Możliwe że masz rację że komunikacja w związku zaczęła szwankować a my zaczęliśmy się mijać.
Nie narzekam na brak powodzenia ale taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz, na przyszłość mam nauczkę nigdy więcej tak się nie zachowam. Żałuje tego i mam przez to ogromne wyrzuty sumienia.
__________________
"I know you're tired of loving, of loving
with nobody to love, nobody, nobody
So just grab somebody, no leaving this party
with nobody to love, nobody,nobody"
Lady_L jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-08-20 17:38:03


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:54.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.