|
|||||||
| Notka |
|
| W krzywym zwierciadle odchudzania Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
|
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#481 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 845
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
Ja mam coś takiego, że boję się, że mogę nie mieć co zjeść... skoro nie jem tłustych smażonych rzeczy, białego pieczywa/makaronów/ryżu, tłustych wędlin itd... dlatego staram się zawsze mieć "swoje" rzeczy w lodówce, a później chcę to wszystko zjeść... Ehh... Gdzie te czasy kiedy nie martwiłam się tym co na obiad, tylko gdy mama zawołała że jest gotowy co najwyżej marudziłam że nie lubię ...
__________________
|
|
|
|
|
|
#482 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 1 405
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
tez bede sie starac..
|
|
|
|
|
|
#483 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. ---------- Dopisano o 22:13 ---------- Poprzedni post napisano o 22:10 ---------- dezett, wg mnie u Ciebie powinno być więcej działania, mniej analizowania. Jedz, masz najlepszy okres w życiu na to, żeby brać do ust na co tylko najdzie Cię ochota, korzystaj z tego, a nie zastanawiaj się, czy nałożyłaś odpowiednią ilość mięsa/ryżu na obiad, bo to Ci niszczy psychikę. Wiesz, że życzę Ci jak najlepiej i mam nadzieje, że uda Ci się wyjść z tego bagna ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam ![]() http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit! |
|
|
|
|
|
#484 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Pierwsza próba dnia za mną. Śniadanie, wrzucone dwie kostki czekolady i ogromna ochota na kilka kolejnych. Nie dałam się. Wiele pokus dzisiaj, muszę być silna!
Dziewczyny, nie dajmy się ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam ![]() http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit! |
|
|
|
|
#485 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
A Ty czasem nie byłaś kiedyś na przytyciu ?
__________________
|
|
|
|
|
#486 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Owszem
przytyłam do 51kg na razie, więc wyszłam z niedowagi teoretycznie jeszcze z kilogram i będzie okej. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam ![]() http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit! |
|
|
|
|
#487 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Sama piszesz, że musisz jeszcze przytyć i udzielasz się na wątku o kompulsach ?
I jeszcze cieszysz się i chwalisz, że odmówiłaś sobie kostki czekolady, pomimo iż Twój orgaznim dawał wyraźny sygnał, ze tego potrzebuje... Myślisz, że jak przytyjesz ten jeden kilogram to będzie ok? Jeśli tak to jesteś w błędzie, nadal będziesz musiała uważać. Z ED nie wychodzi się ot tak.... to siedzi w głowie. Przykro mi, że dalej siedzisz w tym bagnie. Radziłabym zrezygnować z forum dietetycznego bo tylko sobie szkodzisz.
__________________
Edytowane przez Ervisha Czas edycji: 2014-06-06 o 10:20 |
|
|
|
|
#488 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam ![]() http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit! |
|
|
|
|
|
#489 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Wydaje mi się że mylisz kompuls z zachcianką... Ja kiedyś też myślałam ze borykam sie z kompulsami a to były tylko zachcianki organizmu, który domagał się produktów które kiedyś ograniczałam. Poza tym jak jesz zbyt mało kalorycznie w ciągu dnia to również będziesz mieć większą ochotę na niektóre produkty.
__________________
|
|
|
|
|
#490 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam ![]() http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit! |
|
|
|
|
|
#491 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#492 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
Udzielanie się tutaj mi pomaga, ale jeśli mam mieć jakiś zły wpływ na dziewczyny czy cokolwiek to trudno, może znajdę inny sposób, żeby sobie pomóc. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam ![]() http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit! |
|
|
|
|
|
#493 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
I też zastanawia mnie czy rzeczywiście wiesz co to jest prawdziwy kompuls i czy siebie nie nakręciłaś Po prostu staraj się nie myśleć aż tak o jedzeniu a jeśli rzeczywiście borykasz się z tym problemem to udaj się na terapię
__________________
|
|
|
|
|
|
#494 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 212
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
__________________
http://sailwithmex.blogspot.com/ <--- śniadaniuję, gotuję, oceniam i rozważam ![]() http://eattrainbehealthy.blogspot.com/ <--- blog fit! |
|
|
|
|
|
#495 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
![]() Jedzenie pomimo sytości? To mogą być zachcianki A co do poczucia osamotnienia - niestety przy ED tak już jest - choroba ta izlouje od ludzi. Chory myśli tylko jak nie jeść.... Ale to można zmienić - zamiast siedzieć w jedzeniu, myśleć o nim trzeba wyjsc do ludzi, zabawić się, zaszaleć i postarać się zapomnieć o ED. Starać się zyć tak jak zdrowi ludzie
__________________
|
|
|
|
|
|
#496 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 345
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Witajcie
U mnie OK. Chociaż naprawdę dzisiaj mi ciężko
__________________
"jestem duża i silna, sama sobie wiążę sandały i w ogóle" |
|
|
|
|
#497 |
|
BAN stały
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Little Mia
Nic nie zrobisz, pozostaje Ci to olać i tyle, taka prawda, to najlepsze lekarstwo na gburowatych ludzi. Wierzę, że będziesz ponad to i się nie złamiesz !!! Ano właśnie szczerze ja nic do was nie mam a nawet was lubię ale też nie rozumiem co tutaj robią niektóre osoby, nie będę wymieniać po nickach ale takie pytania typu "zjeść kanapkę z dżemem czy pasztetem" albo taka i taka porcja, jedzenie kompulsywne nie ma z tym nic wspólnego. To nie jest to samo co zrobienie sobie świadomie kolacji a potem mieć do siebie wyrzuty, że za dużo albo wam szkodzi. Jedzenie kompulsywne to atak podczas którego się je wszystko co się ma pod ręką, bywają ludzie, którzy nie tylko na jedzeniu potrafią się w tym zatrzymać... Bez jakiegokolwiek opamiętania. Więc wiecie ja was z tond nie przeganiam w żadnym wypadku ale nie wmawiajcie sobie chorób bo was to może dobić tylko... Bo na moje oko z kompulsami nie macie nic wspólnego. Oczywiście jesteście tu mile widziani ale ja np. nie uważam, że nadal mam kompulsy, czasami mam małe słabości ale prawdziwe kompulsy miałam z ponad rok temu i z nich wyszłam ale jestem w wątku po to by do nich nie wrócić po prostu i wspierać radami z własnego doświadczenia innych. ---------- Dopisano o 17:13 ---------- Poprzedni post napisano o 16:30 ---------- No dzisiaj już Koniec Matur Było trudno bo poziom miałam bardziej wymagający niż majowi maturzyście ale jestem pełna nadziei ![]() W końcu czas na odpoczynek... dzisiaj łyknę hydroksyzynę i będę spała jak zabita
|
|
|
|
|
#498 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 845
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Dałam radę dzisiaj!!
Co prawda zjadłam trochę owoców, które staram się ograniczać, ale nie miałam napadu. Caaały dzień poza domem, wróciłam 15 minut temu i lecę biegać!
__________________
|
|
|
|
|
#499 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
ale owoce są zdrowe
__________________
|
|
|
|
|
#500 |
|
BAN stały
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
|
|
|
|
|
#501 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 560
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Ciekawe pytanie "czym jest dla mnie komupls".
Komupls zawsze mi sie kojarzyl ze sklepem, a raczej wieloma wyprawami do roznych sklepow i jedzeniem na slodkiego ze slonym na przemian. Mialam takich ciagow hmmm 6, moze wiecej za kazdym razem jak w nim bylam myslalam, ze to sie nigdy nie skoncze - gdy mi sie jakos udawalo to odwrotnie - myslalam, ze juz do tego nigdy nie wroce, z bolem wspominalam namiezki rutyny w moim zyciu - przez takie ciagi nic nie mialo dla mnie sensu (oprocz jedzenia), po co sie uczyc skoro i tak tylko jem, tyje itd. Jest gruba kreska pomiedzy binge(kompuls), a overeat(przejesc sie)... Podczas tych moich 9msc kiedy probowalm sobie wpoic normalne zasady odzywiania (brak ciaglych deserow itp.), potrafilam zjesc np. tabliczke czekolady, 100g masla kokosowego, a to jako deser do kolacji, czyli chcac nie chcac 1500kcal, ale nie traktowalam tego komupls, to bylo jak mniejsze zlo. |
|
|
|
|
#502 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 88 432
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
Kompulsem nie można nazwać faktu, że mamy ochotę na dodatkową kostkę czekolady do owsianki
__________________
|
|
|
|
|
|
#503 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:22 ---------- Cytat:
__________________
Znaczenie życia mierzy się nie czasem lecz głębią. Cel--> 60 kg - 15.12.2015 |
||
|
|
|
|
#504 | |
|
BAN stały
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
Albo wgl np. się popłakać bo nie miałam w domu nic słodkiego... I to przykra prawda, że jestem uzależniona od cukru... Kawa - 6 łyżeczek Herbata -2 codziennie muszę zjeść coś słodkiego bo jak nie to wpadnę w szał... u mnie maks to tydzień bez słodyczy... ![]() ---------- Dopisano o 20:37 ---------- Poprzedni post napisano o 20:33 ---------- Ano dokładnie ! Trzymam się zasady bank energii! Ile siły psychicznej weźmiesz tyle musisz oddać z nawiązką ! Pochwalę się, że jestem jak widać w podpisie w 28 dni terapii i czuję się na prawdę lepiej, bardziej bezpiecznie na dworze, nie uciekam już po 4 przystankach z autobusu, jest dobrze |
|
|
|
|
|
#505 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Myślałam, że zrobię dzisiaj jakieś 2 wielki kroki w przód w kwestii zdrowia, a zrobiłam 1 w tył... Poszłam do lekarki rodzinnej ze zdjęciami RTG. Byłam wręcz uradowana, że wreszcie się dowiem co mi jest, jak to leczyć, co dalej itd. Tymczasem kobieta powiedziała, że ktoś odwalił fuszerkę z opisaniem zdjęcia, bo napisał, że w zasadzie mam to co połowa Polaków w moim wieku, którzy żyją normalnie i nic ich nie boli. A ona widzi w tym zdjęćiu coś jeszcze co jest nie tak ale niestety jej kompetencje nie są wystarczające aby określić co to bo jest lekarzem rodzinnym a nie specjalistą w tej dziedzinie. Napisała więc liścik do SZANOWNEGO lekarza, który robił opis tego zdjęcia. Poleciałam więc do tej przychodni gdzie mnie fotografowano, okazało się, że dzisiaj tego lekarza nie ma i będzie dopiero w poniedziałek. Tak więc czekam do poniedziałku, nawet do masażysty nie pójdę bo zabrano mi te zdjęcia. Czyli weekend z bólem mnie czeka :/
Ale musze przyznać jedno - ta lekarz rodzinna to anioł a nie kobieta. Po prostu w jej gabinecie czuję się tak jak bym była jej jedyną pacjentką, byłam u niej dopiero drugi raz a mimo to ona już wszystko o mnie wie, o chorobach jekie przebyłam, urazach operacjach itd Po prostu ze świecą szukać takiego lekarza. Na razie postawiła najbardziej prawdopodobną diagnozę - czyli mononeuropatia, a mówiąc inaczej ucisk na nerw. Tak więc w końcu jakiś konkret i wiem czego mam się złapać. Dostała skierowanie do neurologa, ale nie wiem czy z niego skorzystam. Kwestia co powie fizjoterapeutą na te zdjęcia i co mi poradzi. Nie wiecie może ile jest ważne takie skierowanie? Jedzeniowo no cóż... świętowałyśmy dzisiaj z dziewczynami zdany na 5 przedostatni egzamin, były lody, ptasie mleczko i kilka ciastek. Ale myślę, że od takiego jednego razu moja dieta się nie zrujnuje Wreszcie mam zdrowe podejście do diety - potrafię wyśrodkować bez popadania w skrajności: nie jem nic - jem wszystko co popadnie. Krok do przodu? Ogromnyyyy!---------- Dopisano o 20:44 ---------- Poprzedni post napisano o 20:41 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 20:45 ---------- Poprzedni post napisano o 20:44 ---------- Cytat:
![]() Brawo!!! Oby tak dalej. Dzielna dziewczyna. ---------- Dopisano o 20:47 ---------- Poprzedni post napisano o 20:45 ---------- Kilka dni latałam za truskawkami, chciałam kupić dość ładne i przede wszystkim takie, które mają smak. Dziś się udało, jutro z rana robię sobie koktajl, truskawki + jogurt naturalny + trochę zarodków pszennych. Będzie pyszne śniadanko i przede wszystkim orzeżwiające, bo nie wiem jak u Was ale u mnie od dzisiaj upalnie i ma tak być przez najbliższe 2 tygodnie co najmniej. Nigdy nie sądziłam, że będę się cieszyła z takiej pogody mając te +kilka kilogramów
__________________
Znaczenie życia mierzy się nie czasem lecz głębią. Cel--> 60 kg - 15.12.2015 |
||
|
|
|
|
#506 | |
|
BAN stały
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
Skierowanie jest ważne 30 dni od daty wystawienia. Ale dlaczego wahasz się czy iść do neurologa? No tak to z lekarzami jest, że trzeba czekać czekać i czekać no chyba, że ktoś ma luźny tysiąc zł to ma wszystko od razu ![]() Super, że trafiłaś na dobrą lekarz rodzinną, mnie moja traktuje jak hipochondryka, jak chce być traktowana poważnie, muszę iść z mamą do niej... choć mam 20 lat ![]() Super, że w końcu nie czujesz wyrzutów sumienia i możesz na pełnym luzie wyskoczyć z koleżankami na odrobinę przyjemności |
|
|
|
|
|
#507 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
__________________
Znaczenie życia mierzy się nie czasem lecz głębią. Cel--> 60 kg - 15.12.2015 |
|
|
|
|
|
#508 |
|
BAN stały
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Aha to trzymam kciuki w tym załatwianiu, wiesz jak już nie będziesz dawała rady z bólu to możesz poprosić o ketanol w tabletkach tyle, że on jest na receptę, no i od razu ostrzegam, że działa niekorzystnie na wątrobę : /
|
|
|
|
|
#509 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 845
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
To prawda, sa zdrowe, ale nie zamiast warzyw. Dzisiaj z owoców/warzyw jadłam TYLKO owoce i trochę kiełków + pół awokado.
Cytat:
Zjadłam dzisiaj dosyć mało mimo wszystko, później biegałam i na kolację zrobiłam sobie zdrowe kanapki z pełnoziarnistego chleba, awokado, jajka i kiełków. Pierwszy raz od dłuuuuugiego czasu po jedzeniu czułam, że to co zjadłam było PYSZNE i co najważniejsze nie czułam chęci zjedzenia więcej. Od jakiegoś czasu jadłam bo jadłam i tyle... Było dobre, ale bez szału. Tak dla zasady. W okresie bez napadów - jadłam bo trzeba, ale nie czułam przyjemności z jedzenia. W czasie kompulsów - nie miałam "czasu" żeby wgryźć się w smak czegokolwiek. Robiłam z przełyku zsyp na śmieci do żołądka. A dzisiaj może byłam nieco przegłodzona, ale odczułam przyjemność z jedzenia Taką normalną
__________________
|
|
|
|
|
|
#510 | |
|
BAN stały
|
Dot.: "Kompulsywne życie - codzienność zaburzeń odżywiania"
Cytat:
|
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:05.






mam dodatkowy powód, żeby nie zawalać codziennie.
tez bede sie starac..


przytyłam do 51kg na razie, więc wyszłam z niedowagi teoretycznie jeszcze z kilogram i będzie okej.
I jeszcze cieszysz się i chwalisz, że odmówiłaś sobie kostki czekolady, pomimo iż Twój orgaznim dawał wyraźny sygnał, ze tego potrzebuje... Myślisz, że jak przytyjesz ten jeden kilogram to będzie ok? Jeśli tak to jesteś w błędzie, nadal będziesz musiała uważać. Z ED nie wychodzi się ot tak.... to siedzi w głowie. Przykro mi, że dalej siedzisz w tym bagnie. Radziłabym zrezygnować z forum dietetycznego bo tylko sobie szkodzisz.











