|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4111 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dzięki za wszystkie kciuki, mam nadzieję, że się przydadzą, póki co jak zwykle mam problemy na mojej ukochanej filologii. Więcej Wam skrobnę w klubie.
|
|
|
|
#4112 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Jak żyjecie w te upalne dni?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#4113 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Mi się w upały dobrze funkcjonuje, bo uwielbiam taka pogodę, ale okropnie chce mi się dziś spać i nie mam motywacji by iść do pracy. Na szczęście może TŻ potem do mnie wpadnie to szybciej minie, ale i tak
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie. Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy. |
|
|
|
#4114 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
U mnie 20 stopni i deszcz.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
#4115 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
U mnie ładnie i ciepło, ale upałów to ja się w tym kraju nie spodziewam raczej
__________________
|
|
|
|
#4116 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Haha cieszę sie ze was rozsmieszylam
choć mi sie bardziej chciało płakać. Pisze w biegu, z dzisiejszych małych zwycięstw - odrobilam francuski. z porażek- idę zaraz wyrywac ósemkę ;( Upały- lubię na łonie natury, jak stoję w korku bez klimy to nie szlag trafia . Z wyrwanym zębem na pewno bedzie dodatkowo dużo radości :p |
|
|
|
#4117 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
A co do tego rozśmieszania, to po prostu masz taki fajny styl pisania, że się gęba śmieje Ale rozumiem, że Ci było nie do śmiechu...zresztą to co napisałaś, to znam też ze swojego życia, więc to w zasadzie nic śmiesznego Szczególnie ten punkt o tym, że czeka mnie jakaś praca później, więc nie zabiorę się za nic innego, bo to nie ma sensu. A swoją drogą, to często się zafiksowuję na jakimś jednym wydarzeniu i dosłownie mam paraliż względem całego życia wokół przez jakiś czas. Zawsze np. przed większymi egzaminami miałam tak, że przez kilka dni nie miałam życia poza nauką do egzaminu (którą i tak odwlekałam i rozwlekałam), ale przecież różne rzeczy są do zrobienia w te dni, mogłabym przecież przeciągnąć naukę na tydzień, tylko w mniejszych dawkach, a poza tym robić inne rzeczy. Ale nigdy tak nie umiałam
__________________
|
|
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#4118 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
U mnie jest tylko 31 stopni co wszyscy przyjmują z ulgą (prognozy zapowiadały 36
) ... Także chętnie zamienię się z Iszą![]() O dziwo funkcjonuję - po raz pierwszy po chorobie byłam na zajęciach i w ogóle coś tam działam po trochu (pomijając popołudniową drzemkę ) Mam nadzieję że z każdym dniem będzie coraz lepiej ![]() Generalnie faza ostrożnego optymizmu
|
|
|
|
#4119 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 108
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Jedna dziewczyna w pracy, taka przydzielona do przyuczenia mnie wszystkiego, czasami wkurza się na maksa gdy o coś pytam, dzisiaj wkurzyła się, że robię coś tak jak nie trzeba, ja tłumaczyłam, że przecież mówiła, że właśnie tak trzeba, a ona, że nie, nie, nie, po czym pod koniec dnia jednak w rozmowie powiedziała, że trzeba to było tak zrobić jak mówiłam nie w ramach "o, jednak miałaś rację", tylko tak po prostu, tak jakby wcześniej tylko w nerwach mi zaprzeczała. Skwaszona trochę przez to jestem, bo to nie pierwsza taka sytuacja.---------- Dopisano o 18:01 ---------- Poprzedni post napisano o 17:55 ---------- Jeżdzę do pracy samochodem bez klimatyzacji
__________________
„Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe.” Brain Tracy Edytowane przez ciastkozposypka Czas edycji: 2014-06-10 o 18:03 |
|
|
|
|
#4120 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Wstałam o 6.
Zrobiłam brzuszki. Zabrałam się za zadanie z rachunkowości. O 8 zadzwonił budzik, że pora na posiłek - wstawiłam jajka. Gdyby nie budzik, to bym nie pamiętała, że czas na posiłek. Nastawiłam takich alarmów 5. Dziś postanowiłam mieć takie dzień, w którym robię to co zrobić powinnam. Ciekawe jak pójdzie dalej. Dziecko zostało w domu z powodu stanu podgorączkowego. ![]() Pozdrowionka.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#4121 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Patri u mnie dziś podobnie - że aż dziwnie
Z upału obudziłam się o 5 i o szóstej się zwlekłam (na ogół próbuję dosypiać ) Podjęłam próbę pozapisywania godzin posiłków - żeby się trochę upilnować.. No i od rana działam - jaskinia sprzątnięta, pranie zrobione, podłogi odkurzone (choć mój mąż patrzył na mnie jak na wariatkę gdy o ósmej chwyciłam za odkurzacz - dodam że już było 28 stopni )...Teraz jestem po przerwie drugośniadaniowej - przede mną jeszcze trochę zadań z niemieckiego +fonetyka i ... potwór, czyli pisanie .... Mam nadzieję że do tego siądę wreszcie Tylko się zastanawiam - czy to chwilowy zryw czy ... nowa jakość
|
|
|
|
#4122 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Ja zaczynam się uczyć, że warto jest sprzątać na bierzaco. Wiem, że to żadna nowość, ale do mnie dopiero to dociera, zawsze sprzątałam gdy był już spory bałagan. Teraz staram się codziennie odkładać rzeczy na miejsce, przecierać kurze, zmywać naczynia.
Dziś trochę sobie odpuszczę, TŻ ma mniej do zrobienia dziś, więc poodpoczywamy razem. Czasem trzeba
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie. Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy. |
|
|
|
#4123 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
No to mamy ospę
Najprawdopodobniej ospę, bo lekarzem nie jestem, ale wszystkie objawy na to wskazują. Jutro lekarz-piekarz. Jaka jazda. Idę zapisać dziecko, zarejestrować, a ta, że dziecko może być przyjęte najwcześniej w piątek. Hę? Bo pani księgowa wprowadzić musi do komputera i to trochę potrwa. Czadowo, nie? Witki opadają.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-06-11 o 18:37 |
|
|
|
#4124 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
No i co się okazało?
Ja nie mogę dojść do siebie. Wczoraj dobry start i posiłki nawet o czasie, ale w ciągu dnia spałam 3 godziny a zadania z rachunkowości nie dokończyłam. Dziś łeb mnie boli konkretnie i nie mam energii. Wstałam przed 7, byłam u lekarza złożyć deklarację, na 14 mamy wizytę. Zażyłam kilka ibupromów, żeń szeń, taurynę. Niech coś zadziała, bo mnie pajęczyny obrosną i mieszkanie też. Zero koncentracji, myśli gdzieś w kosmosie i bałagan w pokoju, bez weny, zeby zrobić z tym porządek. Oj kiepsko dziś, kiepsko.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#4125 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 144
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Patri,
najważniejsze, że ogólnie idziesz do przodu ze swoimi sprawami. Jesteś ostatnio bardzo energiczna i dużo dzieje się u Ciebie. Jeden słabszy dzień to nic takiego Ważne, żeby ogólny trend był "do przodu"
|
|
|
|
#4126 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Porządkowanie przestrzeni porządkuje sprawy w głowie, chyba sobie tę prawdę wytatuuję. Posprzątałam, powoli, metodycznie - wszystko ma swoje miejsce. Wstawiłam pranie, poskładałam suche rzeczy posiłkując się uważnością. Byłam z Julką u lekarza. Słyszałam, że jest dziwny i nie udziela informacji, więc nastawiłam się jak to ja - bojowo. Cały gabinet w zdjęciach dużych formatów. Pytam Julki czy widziała te za nią, a on na to, że sam je robił. Opowiedział jak polował na mgłę o wschodzie słońca, przy okazji udało mu się zrobić zdjęcie kropli rosy. Ja mu opowiedziałam o polowaniu na pajęczyny z rosą . Rozmawiał też z Julką, gdy rozmowa była o zdjęciach.Obejrzał historię choroby Julki - pokiwał głową - sporo działo się, co? Później się zabrał za pacjentkę. Przywitał się z nią. Pytał o różne rzeczy, ale to z nią chciał rozmawiać, nie ze mną I to było super. Szacunek do małego człowieka. Uwielbiam się pozytywnie "rozczarowywać".
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#4127 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
I co, jest ospa? U mnie koniec bardzo ciężkiego tygodnia. Jutro wreszcie raczej normalny dzień pracy i może nawet uda mi się w domu coś zrobić, ale nie nastawiam się na za dużo. Byłam u lekarza i zbadałam tajemniczą sprawę. Tajemnicza sprawa wymaga posiewu, więc w poniedziałek ciąg dalszy sprawy, ale toczy się - to najważniejsze. Za tydzień lecę do B.! |
|
|
|
|
#4128 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#4129 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Patri, mnie dziś też głowa pękała. Zmiana frontu? Plus pot lał się ze mnie strumeniami (?)
Lekarz super ![]() Widzę, że tyle się dzieje, u mnie też... Muszę się wyciszyć, otwieram zaraz Radlera. Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2014-06-12 o 20:31 |
|
|
|
#4130 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 108
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Jak myślicie, jak to jest, że niektórzy ludzie mają energię robią kilka rzeczy naraz i nie narzekają, a inni są stale zmęczeni liczą czas od poniedziałku do piątku i poza pracą nie mają prawie siły na nic więcej. Nietrudno się domyślić, że należę do tej drugiej grupy
Co prawda, poza normalną pracą robię jeszcze zdalnie zlecenia codziennie po 1-2 h i w weekendy 2 h, ale to wcale nie dużo i czasami jestem naprawdę mega wkurzona, że muszę to robić, choć tak naprawdę lubię to. Nie powiem, czasem skoczę na rolki, czasem poćwiczę, ale ogólnie praca stanowi dla mnie taka blokadę, że myślę, że już nic poza tym nie ma, wiem, że mogłabym robić więcej a prawda jest taka, że od godziny 19 moje myśli sukcesywnie wędrują tylko do tego, że TRZEBA SIĘ UMYĆ, POŁOŻYĆ DO ŁÓŻKA i WYSPAĆ (nie chodzi o to, że chce mi się spać, po prostu czuję taki wewnętrzny przymus, bo przecież na drugi dzień muszę wstać rano do pracy). Do tych przemyśleń skłoniły mnie 2 zaskoczenia tego tygodnia: 1. ludzie po pracy na tygodniu umawiają się ze znajomymi ![]() 2. ludzie wstają wcześnie rano po to, żeby przed pracą zaliczyć kurs językowy ![]() Nie jest to kwestia tego, że mają lżejszą pracę niż np. ja, bo akurat tu mówię o moich znajomych z pracy. Jak myślicie to jest kwestia pro, charakteru, względów zdrowotnych czy czegoś całkiem innego? [Mam nadzieję, że ktoś zrozumiał sens mojego wywodu] ---------- Dopisano o 22:27 ---------- Poprzedni post napisano o 22:26 ---------- Więc tydzień będzie fioletowy ![]() Mam nadzieję, że łagodnie ją przejdzie
__________________
„Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe.” Brain Tracy |
|
|
|
#4131 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Kurcze, Ciasteczko, ja też mam ograniczony zasób energii.
Wiem, że im więcej robiłam, tym miałam więcej energii, nie mniej. Rozszerzała się. Teraz jej poziom jakby jest stały, jak tu robię więcej, to gdzie indziej zabraknie. Jak się skupię na dziecku, to bedzie bałagan w domu, jak się skupię na porządkach, to zapomnę o zebraniu, i tak dalej. Sądzę, że ilość energii nam dostępnej jest tym większa, im większą mamy świadomość. Myśli z konieczności trzymane poza świadomością zużywają mnóstwo energii. Tak mnie się ostatnio ima ochota na dopuszczenie do świadomości różnych spraw i uwolnienie w ten sposób energii. Ja nie wiem czy to tak działa, tak mi się to widzi. Julka jest w białe kropki - pudroderm. ![]() I mamy zwierzątko w domu - ślimaka ![]() Śliczny jest, właśnie je kolację, kawałek brzoskwinki ![]() Zaczął od obrabiania skórki, ciekawe czemu. Ale jest słodziak, a jak chodzi po ręce, to ledwie go czuć. Taki delikatny, powolny, doskonały. "Czy można pokochać ślimaka?" Można.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-06-12 o 22:50 |
|
|
|
#4132 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
I właśnie! Jeszcze są inne różnice między ludźmi, których nie wzięłaś pod uwagę w swojej ocenie...niektórzy ludzie odpoczywają spotykając się ze znajomymi i idąc na imprezę. Więc chętnie to czynią również w tygodniu i ogólnie im to nie przeszkadza w niczym...spanie jest im potrzebne, ale to nie sprawia, że czują się odpowiednio zrelaksowani. No tak mają...inni leżą i zbijają bąki nazywając to relaksem, jak ja Chociaż akurat to ze wstaniem wcześniej, żeby iść na kurs językowy to przypuszczam jest kwestią motywacji...widać akurat ta osoba bardzo chce lub potrzebuje nauczyć się języka, a jest to odpowiednia dla niej pora na lekcje. To akurat nie znaczy, że nie jest tym zmęczona...![]() A, ja trochę mam to co Ty - że poza jednym jakimś zajęciem głównym (pracą), nie ma nic. Najgorzej na mnie działa praca na drugą zmianę...to zło. I ciągle trafiam na taką pracę! Jak mam pracę od wczesnej godziny, to zwlekę się z wyra nawet o 5 rano, ruszę do pracy, odklepię co mam do zrobienia, tyle godzin co trzeba, wracam...zostaje mi jeszcze trochę czasu, więc mogę się czymś zająć. Mogę iść na zakupy, mogę się spotkać ze znajomymi, mogę się pouczyć, pobiegać, cokolwiek. Jak mam na drugą zmianę, to od rana myślę tylko o tym, że nic nie warto zaczynać, bo jeszcze nie zdążę, a do pracy trzeba iść ![]() Cytat:
Bardzo ją swędzi? Ja nigdy nie miałam ospy...aż strach mnie bierze jak pomyślę, że miałabym ją dostać ![]() Skąd wzięliście ślimora? Z dworu? Fajnie...jak byłam mała to też sobie hodowałam ślimaki...i owady, ale o owady nie umiałam dbać, bo nie wiedziałam co jedzą
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2014-06-12 o 23:48 |
||
|
|
|
#4133 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Natrafiłam na mur z nauką. Jakieś 3 tygodnie temu miałam oddać zadanie z rachunkowości. Wzięłam się za nie od razu, ale nie wiedziałam co zrobić z jedną wartością i zostawiłam.
Od jakiegoś tygodnia mówię sobie z rana: "dziś już na pewno zrobię zadanie i odeślę nauczycielowi". Mamy piątek... Jutro zjazd, zadanie nie wysłane. No dobrze, właśnie nad nim siadłam. Mam totalny odstręcz. Kartki porozkładane, a mi się żołądek podnosi. Kurcze, czemu? Przecież to lubię!!! Narysowałam 3 konta i w ciele czuję tyle napięć, a twarz jest wygięta w grymasie obrzydzenia. Patrzę na kartkę i nic nie widzę, mielę tylko niepokój w głowie. Mam odruch uciekania od tego, zabrania się za inne "ważne rzeczy", mam ochotę wymiotować. Nie rozumiem tych reakcji... Co się dzieje? Włączam uważność, choć jestem tak pozaciskana, że z trudem mi się oddycha. Zaraz ucieknę do kuchni zrobić kolejną kawę... Nie rozumiem tego co się dzieje, a to się działo zawsze na studiach przez kolokwiami, egzaminami.... Męka. Przypominam sobie to ze studiów. Recepta: wysiedzieć, przykre efekty miną i zacznie mnie interesować to co widzę, czytam. Skąd się to ohydztwo bierze? Cytat:
Cytat:
Swędzi ją, swędzi. W nocy chochlowała się potężnie. A to pić, a to za gorąco, a to posmaruj, nockę miałam ciekawą. Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 10:38 ---------- Poprzedni post napisano o 09:38 ---------- Właśnie skończyłam zadanie. Wzięłam propranolol, wycisza niepokoje. Zajęło mi może pół godziny.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-06-13 o 10:40 |
|||
|
|
|
#4134 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Też się nad tym zastanawiam ?? ![]() Często mam tak, że zabieram się za coś, brakuje mi jednego drobnego szczegółu i zostaje to nietknięte przez tydzień, dwa... Dziś też ogarnęłam właśnie taki temat. Przygotowałam sobie ofertę prawie dwa tygodnie temu, ale chciałam znaleźć jeszcze jedną umowę, która gdzieś się upłynniła... I nie znalazłam (nie szukałam)... Dziś ostatni dzień składania. Dostałam przypominajkę, że brakuje mojego zgłoszenia... Umowy nie znalazłam. Wysłałam bez tego załącznika, nie jest konieczny, ale dla mnie byłby dobrym uzupełnieniem. Trudno, jak znajdę to doślę. |
|
|
|
|
#4135 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
W nagrodę pobawiłam się wczorajszymi zdjęciami ślimaczka przy jego kolacji
![]() Sztuczne światło, wysłużony już aparat. Ale ślimaczek fajowski.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-06-13 o 11:03 |
|
|
|
#4136 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Zdrowia dla małej
![]() Cytat:
Cytat:
Może dlatego że jestem aspołeczna? Kiedyś myślałam, że jestem po prostu strasznie leniwa, że jak wrócę z zajęć lub z egzaminu to myślę tylko o tym by pójść spać, przekoczować do wieczora i znów iść spać. Dzisiaj nie wiem z czego to się bierze. Mam też bardzo niskie ciśnienie i puls - może to stąd?Cytat:
Co do ślimaka - jest cudny, też bym pokochała Cytat:
Cytat:
Brawo! |
|||||
|
|
|
#4137 | |||
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2014-06-13 o 19:16 |
|||
|
|
|
#4138 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Brawka Iszka! ![]() Świadome wprowadzanie zmian powinno dać rezultat. Jak zaczęłam wstawać o 6, to raz przed wyjsciem do szkoły wysprzątałam sobie kuchnię i łazienkę. Trochę mi ręce cuchnęły gumą od rękawiczek , ale miałam poczucie zrobienia tyyyyyyylu rzeczy. Super uczucie.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2014-06-13 o 19:43 |
|
|
|
|
#4139 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Czuję niepokój. Ciągle towarzyszy mi niepokój. To takie męczące.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#4140 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
U mnie to był jednak zryw
I też towarzyszy mi niepokój - tkwi gdzieś we mnie, z tyłu, nawet w tych najlepszych momentach .... Ech ..
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:40.






choć mi sie bardziej chciało płakać. Pisze w biegu, z dzisiejszych małych zwycięstw - odrobilam francuski.
Szczególnie ten punkt o tym, że czeka mnie jakaś praca później, więc nie zabiorę się za nic innego, bo to nie ma sensu. A swoją drogą, to często się zafiksowuję na jakimś jednym wydarzeniu i dosłownie mam paraliż względem całego życia wokół przez jakiś czas. Zawsze np. przed większymi egzaminami miałam tak, że przez kilka dni nie miałam życia poza nauką do egzaminu (którą i tak odwlekałam i rozwlekałam), ale przecież różne rzeczy są do zrobienia w te dni, mogłabym przecież przeciągnąć naukę na tydzień, tylko w mniejszych dawkach, a poza tym robić inne rzeczy. Ale nigdy tak nie umiałam




) ... Także chętnie zamienię się z Iszą
nie w ramach "o, jednak miałaś rację", tylko tak po prostu, tak jakby wcześniej tylko w nerwach mi zaprzeczała. Skwaszona trochę przez to jestem, bo to nie pierwsza taka sytuacja.


. Rozmawiał też z Julką, gdy rozmowa była o zdjęciach.
![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)

I też towarzyszy mi niepokój - tkwi gdzieś we mnie, z tyłu, nawet w tych najlepszych momentach .... Ech ..

