![]() |
#31 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Dziewczyny, wątki autorki świadczą o tym, że związek od dłuższego czasu jest do kasacji. Nie ma nad czym dumać, to związek z przyzwyczajenia, problemy ciagną sie od samego początku.
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#32 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 628
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Uważam, że w oglądaniu porno od czasu do czasu nie ma nic złego, sama czasem oglądam sama lub z partnerem, ale jeśli facet Autorki robi to przy każdej możliwej okazji "bo ma ochotę" i na dodatek Autorka zawsze musi najpierw używać ręki to coś tu jest nie tak.
Ja rozumiem, że używanie ręki to element gry wstępnej, ale zdrowy, młody facet powinien się podniecić i dojść bez tego. Według mnie przydałaby się wizyta u seksuologa. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#33 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 332
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
![]()
__________________
Mydła, oleje, no poo ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#34 |
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
mam wrażenie, że dziewczyny, które piszą o braku masturbacji (przy braku seksu jednocześnie) przez kilka dni mają zwyczajnie niskie libido. jak ktoś ma spore potrzeby to dlaczego ma chodzić sfrustrowany, skoro brakuje mu seksu? bo serio, nie rozumiem tego. sama mam duże potrzeby i gdyby jakiś facet nie zaspokajał mnie odpowiednio i zakazał masturbacji to bym go wyśmiała.
to, że koleś przyzwyczaił się do własnej ręki to niestety raczej normalne. jak zacznie się rzadziej bawić to mu przejdzie. tyle, że to by się pewnie wiązało z częstszym seksem.
__________________
-27,9 kg ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#35 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 854
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
Hmm, nie? Zwyczajnie wiem że są sytuacje kiedy tego seksu być nie może, a masturbacja to imho lizanie cukierka przez papierek. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#36 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 9 032
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
a jak Ci wszyscy napiszemy, że to normalne i powinnaś to tolerować, to zaczniesz? bez sensu w ogóle to pytanie i milionowy wątek z tym samym problemem.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#37 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
![]()
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#38 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 332
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
---------- Dopisano o 12:32 ---------- Poprzedni post napisano o 12:30 ---------- Cytat:
![]()
__________________
Mydła, oleje, no poo ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#39 |
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
aha, ja nie mogę, więc ty też sobie masz nie ulżyć. no ludzie -_-
paranoja jakaś. ---------- Dopisano o 12:37 ---------- Poprzedni post napisano o 12:36 ---------- Kretka, weź pod uwagę, że opcja "będzie fajnie nam obojgu" może się u was sprawdzić, bo się nie mijacie w domu. jak ktoś się mija w drzwiach przez tydzień czy dwa to jest to problem.
__________________
-27,9 kg ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#40 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 332
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
![]() Tak, chociaż tydzień czy dwa byśmy spokojnie wytrzymali, ale ogólnie w sytuacji jak się ludzie mijają w drzwiach tygodniami, miesiącami to związek jest ciężki, nie ma co ukrywać.
__________________
Mydła, oleje, no poo ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#41 |
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
więc pisałam - macie niskie libido. ja zawsze trafiam na facetów z wysokim i sama mam wysokie. nawet jak mieszkałam z facetem to seks był codziennie, nawet po kilka razy. więc nie, oboje byśmy sobie nie wyobrażali bycia niezaspokojonym przez 2 tygodnie.
__________________
-27,9 kg ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#42 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 332
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:48 ---------- Widzę, że mamy z Lemmy coraz więcej wspólnego ![]()
__________________
Mydła, oleje, no poo ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#43 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 628
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
Jak dla mnie oboje powinni pójść do seksuologa, może dowiedzieliby się czegoś o swoich potrzebach, bolączkach, itp. i może doszliby do konsensusu. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#44 | |
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
on - mniej masturbacji, a więcej seksu.
__________________
-27,9 kg ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#45 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 628
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
O ile on podejdzie do tego poważnie, bo z tego co zrozumiałam partner Autorki uważa, że wszystko jest ok i może do tej rozmowy podejść na zasadzie "dobra, masz rację i daj mi spokój kobieto" i za parę dni od nowa to samo. Chociaż z drugiej strony może mieć takie same podejście do wizyty u seksuologa...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#46 |
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
jak dla mnie - gdyby było więcej seksu w ich związku to facetowi nie byłaby potrzebna masturbacja. tyle, że co, autorka powinna się teraz zmuszać?
__________________
-27,9 kg ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#47 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 332
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Ciekawe właśnie czy to o to chodzi, na miejscu Autorki, jeśli rozmowa nie pomaga i nie potrafią się dogadać jak dorośli ludzie to bym sprawdziła czy więcej seksu zmieni sytuację.
__________________
Mydła, oleje, no poo ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#48 |
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
ale że co - będzie się zmuszała do seksu jak nie ma ochoty? czy będą się zwalniać z pracy, żeby nie mijać się w drzwiach, tylko mieć czas na numerek?
__________________
-27,9 kg ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#49 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 332
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
![]()
__________________
Mydła, oleje, no poo ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#50 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 413
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Nadal chyba nie ma informacji jak często to się dzieje.
Bo jeżeli dwa razy w miesiącu gdy masz okres, oraz czasami gdy się nie widzicie, mijacie to dla mnie nie było by to problemem. Nie rozumiem czemu niektórzy tutaj chcą udowodnić że masturbacja jako "rozładowanie emocji" jest zła, bo jesteś jak zwierzak nie potrafisz się pohamować. To miłe i relaksujące, jak ciepła kąpiel po ciężkim dniu. Wasz problem to mijanie się i zbyt rzadki seks, albo niedopasowanie seksualne pod względem potrzeb. Ja też czasami nie mam ochoty, facet też czasami. Jeżeli ktoś ma zrezygnować z seksu z powodu nieobecności partner to nic złego jeżeli sam rozładuje napięcie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#51 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 256
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Nie wiedziałam, że będzie tyle odpowiedzi. Już wyjaśniam i odpowiadam na pytania.
Seks wcale nie jest zły. Na początku znajomości był codziennie, w różnych miejscach : działka, auto, plener. Teraz pracuję, studiuję i na dodatek nie mieszkamy razem, więc rzadziej się widzimy. Ja nie wiem dokładnie kiedy on się zadowala, nie przeglądam mu komputera notorycznie, czasem jak coś sprawdzam, to na pasku samo się wyświetla. Przyznaję : parę razy przeglądałam mu historię, ale nie było to zamierzone, czegoś szukałam, natrafiłam i od tego czasu parę razy zerkałam. On twierdzi, że nie widzimy się cały tydzień czasem, bo ja mam inną zmianę, on też, to wystarczy mu raz w tygodniu, żeby sobie ulżyć. A niby jak się widzimy, to nie masturbuje się. Kiedyś tak ( tak jak wcześniej pisałam ) przed pierwszymi stosunkami, bo się wstydził,że za szybko dochodzi. Jeśli chodzi o seks, to jest to dziwna sprawa. Trzeba zacząć ręką, potem normalny seks. No zdarzyło mu się, że od razu dochodzi, ale czasem jak nie miał siły się 'ruszać' , to należało użyć ręki. Nauczył się jednej pozycji i tylko w takiej dojdzie. Nie wiem o co chodzi. Próbuje kilku, ale zawsze wraca do tej starej i wyuczonej. Ogólnie sam seks jest któtki. Nie wiem czy jego upodobanie do porno wynika z tego, że stałam się dla niego mało atrakcyjna, nie pociągam go. Nie wiem. Jeśli chodzi o libido, to nie narzekam, mimo stosowania plastrów. To nie jest tak, że ja nie chcę, nie mam często ochoty. M A M. Do seksuologa iść nie chce, podczas szczerych rozmów mówi, że jak się widzi ze mną, to niczego innego nie potrzebuje. W ogóle ostatnio powiedział, ze dla niego nie jest na pierwszym miejscu seks, a ja ciągle o tym gadam, więc dla mnie tylko to się liczy. Stwierdził, że woli spędzać miło czas ze mną i to się liczy, a seks to jest dla niego dodatek. Mieliśmy też w ciągu tych 6 lat kryzys. On nie dochodził. Także wtedy podejrzewałam ,że za dużo ogląda filmików. Wtedy coś mówił, że nie czuje tego co kiedyś, że jakoś dziwnie jest. Wyjechaliśmy sami w góry , tak problem ustąpił i seks był kilka razy dziennie. ---------- Dopisano o 14:30 ---------- Poprzedni post napisano o 14:20 ---------- Cytat:
Generalnie to jest tak : Czasem ja nawet o seksie nie myślę, ale on mnie zaczepia i nakręcam się i jest ok. Czasem odwrotnie. Bywały momenty, że on był na przykład zmęczony , coś wypił i wtedy miał problem z dojściem, to używałam swojej ręki. Często też narzekał, że to on zawsze zaczyna, ja nigdy nic nie robię. Z tym się nie zgodzę. Ja po prostu dość długo z nim jestem i widzę po jego zachowaniu , że w danym dniu nie ma ochoty już na seks- to go po prostu nie nakręcam. Okres mam przy plastrach od środy do soboty. W tym ostatnim dniu zawsze po takiej przerwie był seks, jak się wdzieliśmy, to sprawiał wrażenie lekko napalonego. Jednak w tym tyg było inaczej, rozwalił się przed telewizorem 3 dni z rzędu- więc od razu wiedziałam, że nie ma ochoty. Jak ogląda te filmy, z wieloma dziewczynami i 1 facetem, to mam wrażenie, że potem seks 1:1 jest dla niego po prostu nudny. Mnie to trochę przeraża. Dużo mieliśmy kłótni na ten temat. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#52 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 854
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
Ano ![]() Jak czytam takie opowieści to aż niebiosom dziękuje że libido mam takie a nie inne ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#53 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24 367
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
O nie to nie jest normalne, gosc ma problem i to duzy.
Wysyłane z mojego SK17i za pomocą Tapatalk 2 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#54 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
![]()
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#55 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 854
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
Ale ja mam w nosie co robią ze swoim przyrodzeniem, przeca nie z nimi jestem w związku. Z tym że nieumiejętność/niechęć powstrzymania się od masturbacji przez kilka dni, nie jest zdrowym objawem w mojej ocenie. I dla mnie facet który ma takie nawyki byłby skreślony jako partner do poważnej relacji. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#56 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
![]() Co człowiek, to opinia, daleka jestem jednak od narzucania kategorii zdrowia i choroby w takich przypadkach, bo każda diagnoza przez internet jest zła. Autorka pyta, czy jej partner jest uzależniony zamiast zapytać samą siebie, czy cche być z nim dalej w związku. Bo może uzależniony nie jest, a jej to przeszkadza i droga wolna.
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#57 | |
Mów mi Rosia :)
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 364
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
Ja mam fantazje (powtarzam, fantazje, bo w realu to bym się bała i chyba jednak brzydziła, gdybym to ja była "obiektem żeńskim w grupie") o seksie grupowym lub z wieloma mężczyznami. I nie jest tak, że seks 1:1 jest dla mnie wtedy nudny, wręcz przeciwnie, jest o wiele fajniejszy niż oglądanie wymyślonej (!) sytuacji. TŻ o tym wie. Nie przeraża go, że zaspokajam fantazję oglądając porno o takiej tematyce. Sam ma fantazje, trochę bardziej realne, więc znając je, staram się je zaspokajać. Przecież o to chodzi, że robić sobie dobrze... Przede wszystkim rozmawiamy, do bólu szczerze, bez owijania w bawełnę. Bo sorry, u ciebie po 6, u mnie po prawie 7 latach, trzeba już umieć rozmawiać. Jak dla mnie średnio wam to wychodzi. Nudne to, ale prawdziwe. A gdyby okazało się, że jest uzależniony od porno, to byłabyś gotowa z nim być i pomóc?
__________________
Edytowane przez rochelle_ Czas edycji: 2014-06-16 o 14:32 |
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#58 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 854
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
No i obie możemy mieć swoje zdanie. Z tym że ja nikomu nie narzucam ograniczeń, dla mnie masturbacja w związku nie jest potrzebna i znalazłam sobie faceta który ma tak samo. Bo jestem na tyle leniwa że nie miałam ochoty spierać się w tak oczywistych dla mnie kwestiach ![]() A to że autorka pyta czy to u faceta normalne i nie ma znamion choroby, bo kocha i jest z nim sześć lat. A że pozostałe wątki o tym kolesiu nie są zbyt optymistycznie to już inna sprawa. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#59 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 256
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Cytat:
Gdyby się okazało, że jest uzależniony , to byłabym gotowa mu pomóc. I to nie jest tak ,że my nie rozmawiamy. Rozmawiamy i to często. A właściwie ja prowadzę monolog, bo on jeśli chodzi o te tematy, to on raczej nie współpracuje. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#60 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 4 547
|
Dot.: Porno- czy to już uzależnienie?
Jak to jest, ze jak kobiety stosunek pochwowy nie satysfakcjonuje (= nie moze w ten sposob osiagnac orgazmu) to zaraz slychac glosy, ze lechtaczkowy nie gorszy, a jak facet nie do konca sie przy minecie odnajduje, to trzeba mu pokazac jak lubimy itd. Kobietom z zespolem Havelocka-Ellisaradzi sie, by z partnerem rozmawialy, ze ten powinien rozumiec, wspierac i pomagac. Zas jak facet lubi i potrzebuje, zeby mu dziewczyna swoja reka zrobila dobrze, to zaraz uzaleznienie, zlo i patologia.
![]()
__________________
(\__/) { ^y^} |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:43.