Rozstanie z facetem XXXI - Strona 78 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-06-29, 07:33   #2311
euphora721
Rozeznanie
 
Avatar euphora721
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 778
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Żal się, my wszystkie się tu żalimy. Ja zanudzam chyba najwięcej. Ale jest mi lepiej jak się wygadam

---------- Dopisano o 08:33 ---------- Poprzedni post napisano o 08:27 ----------

A ja jestem głupia, minęło kilkanaście godzin, a ja chcę do niego zadzwonić, napisać. Nie dam sobie rady i widzę to już teraz
__________________
Największą karą dla kłamcy jest nie to, że ktoś mu nie wierzy, ale to, że on sam nie potrafi uwierzyć nikomu. ~ George Bernard Shaw
10.10.2014 Zdałam Prawko
28.10.2014 Znów szczęśliwa

Znów dbam o włosy
10.2014-12.2014 JUDO
12.2014 ćwiczę jak dzika
euphora721 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-29, 10:15   #2312
euphora721
Rozeznanie
 
Avatar euphora721
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 778
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

https://www.youtube.com/watch?v=lqgAUVz0Mp8
A teraz biorę się w garść. Wcześniej mi się udało. Teraz też dam radę. Pozdrawiam Was gorąco, jeszcze na pewno do Was zajrzę
__________________
Największą karą dla kłamcy jest nie to, że ktoś mu nie wierzy, ale to, że on sam nie potrafi uwierzyć nikomu. ~ George Bernard Shaw
10.10.2014 Zdałam Prawko
28.10.2014 Znów szczęśliwa

Znów dbam o włosy
10.2014-12.2014 JUDO
12.2014 ćwiczę jak dzika
euphora721 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-29, 13:07   #2313
Katka20
Rozeznanie
 
Avatar Katka20
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: tam nie tutaj
Wiadomości: 945
GG do Katka20
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Wszystkie tak przeżywamy, płaczemy, myślimy że nie poradzimy sobie bez nich, nie chcemy wyjść z domu tylko wyżalamy się wszystkim dookoła że jest nam źle.........trudno..trzeb a przecierpieć ten najgorszy okres... u mnie plątanina myśli znowu..
Że chciał tego rozwodu, teraz że nie złoży jeszcze pozwu, i przytulał mnie i głaskał........ znów wysyła sprzeczne komunikaty....... :/ nie cierpię sprzecznych komunikatów.
Katka20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-29, 13:23   #2314
Jutrzenka_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 118
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Katka20 Pokaż wiadomość
Wszystkie tak przeżywamy, płaczemy, myślimy że nie poradzimy sobie bez nich, nie chcemy wyjść z domu tylko wyżalamy się wszystkim dookoła że jest nam źle.........trudno..trzeb a przecierpieć ten najgorszy okres... u mnie plątanina myśli znowu..
Że chciał tego rozwodu, teraz że nie złoży jeszcze pozwu, i przytulał mnie i głaskał........ znów wysyła sprzeczne komunikaty....... :/ nie cierpię sprzecznych komunikatów.
No ja mam odwrotnie - przeżywam, ale wychodzę dużo. Na piwo z koleżanką, na fitness, do kina, na basen, na siłownię, na babskie wino, na ognisko, na impreze ze znajomymi... I jak się mnie pytają jak się trzymam, to mówię uparcie, że sobie radzę i nie chcę o tym rozmawiać. Wolę porozmawiać o czymś przyjemnym ze znajomymi niż rozdrapywać przed nimi rany i wylewać swoje żale.
Jutrzenka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-29, 13:31   #2315
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 668
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Katka20 Pokaż wiadomość
Wszystkie tak przeżywamy, płaczemy, myślimy że nie poradzimy sobie bez nich, nie chcemy wyjść z domu tylko wyżalamy się wszystkim dookoła że jest nam źle.........trudno..trzeb a przecierpieć ten najgorszy okres... u mnie plątanina myśli znowu..
Że chciał tego rozwodu, teraz że nie złoży jeszcze pozwu, i przytulał mnie i głaskał........ znów wysyła sprzeczne komunikaty....... :/ nie cierpię sprzecznych komunikatów.
Więc czemu się na nie godzisz..? Rozumiem jak ciężko jest być zdecydowaną i twardą w takiej sytuacji, ale nie musisz godzić się na przytulanki i taki stan zawieszenia, skoro Cię to męczy. Możesz mu powiedzieć, że albo w jedną stronę albo w drugą, i żeby się zdeklarował czy składa pozew czy naprawiacie swoje małżeństwo, a nie mieszał Ci w głowie.
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-29, 14:11   #2316
Katka20
Rozeznanie
 
Avatar Katka20
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: tam nie tutaj
Wiadomości: 945
GG do Katka20
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez mary_poppins Pokaż wiadomość
Więc czemu się na nie godzisz..? Rozumiem jak ciężko jest być zdecydowaną i twardą w takiej sytuacji, ale nie musisz godzić się na przytulanki i taki stan zawieszenia, skoro Cię to męczy. Możesz mu powiedzieć, że albo w jedną stronę albo w drugą, i żeby się zdeklarował czy składa pozew czy naprawiacie swoje małżeństwo, a nie mieszał Ci w głowie.

Czułam ten spokój, całą miłość...... Na razie pozwu nie składa -tak powiedział. Nie będę naciskać na niego. Już jest postęp który sam zauważył, zmiana w moim zachowaniu i sposobie myślenia. Od maja widzieliśmy się cztery razy. Raz gdy powiedział po tygodniu, że to koniec. Później żeby porozmawiać na spokojnie, potem gdy zabierał resztę rzeczy i serce mi pękało ponownie przez każdą minutę. I teraz. Poprzednio były tylko łzy i ataki paniki i jedno wielkie roztrzęsienie, bez żadnego przytulania czy czegokolwiek, teraz to się po prostu wydarzyło, zwyczajnie byliśmy. Tylko ja durnowato o tym myślę .. bez sensu,.

---------- Dopisano o 15:11 ---------- Poprzedni post napisano o 15:09 ----------

Cytat:
Napisane przez Jutrzenka_ Pokaż wiadomość
No ja mam odwrotnie - przeżywam, ale wychodzę dużo. Na piwo z koleżanką, na fitness, do kina, na basen, na siłownię, na babskie wino, na ognisko, na impreze ze znajomymi... I jak się mnie pytają jak się trzymam, to mówię uparcie, że sobie radzę i nie chcę o tym rozmawiać. Wolę porozmawiać o czymś przyjemnym ze znajomymi niż rozdrapywać przed nimi rany i wylewać swoje żale.
Wyżalanie mam na myśli o najbliższych osobach, w moim gronie to trzy przyjaciółki i kolega. Nie wciągam całego świata w swój smutek. A wychodzić pomalutku zaczynam

Edytowane przez Katka20
Czas edycji: 2014-06-29 o 14:29 Powód: zmiany
Katka20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-29, 17:32   #2317
Tatty Teddy
Rozeznanie
 
Avatar Tatty Teddy
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 571
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Przepraszam, że nie odpisywałam na Wasze posty, ale dopiero wróciłam od ex. Jestem zła bo niczego się nie dowiedziałam, nic się nie wyjaśniło... Jak przyjechałam to pierwsze co to poszliśmy coś zjeść do Pizza Hut, sprowokowałam rozmowę o nas, oboje się wkurzyliśmy bo zrobiła się jakaś dziwna atmosfera po czym ze złością powiedział: ,,Nie kocham Cię i gdybyś nie wiem co robiła to i tak do Ciebie nie wrócę", na co ja - szklanki w oczach. Powiedziałam, że wrócimy do niego na stancję i że wracam do domu, na co on, że nie chce żebym jechała, ale zrobię jak będę uważać. Po drodze wstąpiliśmy do Biedronki bo musiał coś kupić, przytulił mnie, powiedział, że porozmawiamy w domu po czym złapał za rękę co było dziwne bo wszystko robił po rozstaniu, ale złapać mnie za rękę nigdy nie złapał, wróciliśmy do domu, pomyślałam, że tego listu już nie zostawię i mogę nie mieć okazji już nigdy, więc pakując się, dałam mu list i powiedziałam: ,,Miałam go u Ciebie zostawić i już nigdy się nie odezwać, a że i tak to zamierzam... Powinieneś wiedzieć". On szybko złapał ten list i od razu zaczął czytać, ja się pakuję i płaczę, ale cicho, tak że nikt nie słyszy. Spoglądam na niego a on zasłania oczy ręką i kapią mu łzy na spodnie, co chwilę odkłada list i znowu go czyta, cały czas płacząc. Ja się totalnie rozkleiłam bo tylko dwa razy go widziałam płaczącego i to z mojego powodu, gdy bardzo narozrabiałam... Podeszłam i płacząc go przytuliłam, on się jeszcze bardziej rozpłakał i tak płakaliśmy z 5 minut przytuleni, po czym powiedział: ,,To nie jest wcale tak, że Cię nie kocham i nie chcę z Tobą być, przepraszam, że tak powiedziałem", poszedł do łazienki i już wrócił do siebie. Ja zostałam. Śmialiśmy się, oglądaliśmy serial i film Pamiętnik. Oglądając Pamiętnik był bardzo poważny co mu się rzadko zdarza, jakiś taki... Dziwny. Ja wyłam cały film. Później położyliśmy się spać, ale na jednoosobowym łóżku było nam ciasno więc się przeniosłam na drugie. Rano strasznie bolały mnie plecy, zrobił mi masaż i wspólny prysznic. Nie było seksu, tylko pieszczoty. Ugotował mi obiad, makaron z pesto i warzywami, wcześniej nie gotował nigdy i zabrał mnie na spacer w piękne miejsce nad rzeką i strasznie nam się obojgu podobało, rozmawialiśmy 5 h non stop. No i wróciłam, nic nie ustaliliśmy bo ciężko cokolwiek z nim ustalić jak widzicie. Najbardziej mnie zdziwił, że rozpłakał się czytając list, tego się nie spodziewałam, to, że był bardzo troskliwy, że... W sumie to robiliśmy wszystko to co najbardziej lubię, oglądaliśmy mój ukochany film, zrobił mi wegański obiad, mój ulubiony i zabrał mnie na spacer w takie miejsce, które uwielbiam. Nie wiem... Chyba stoimy na tym, że zajmę się sobą, a jak już się zajmę to będziemy się przyjaźnić, a z czasem kto wie co z tego będzie.
Tatty Teddy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-29, 21:41   #2318
ma-linka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 381
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Katka20 Pokaż wiadomość
Wszystkie tak przeżywamy, płaczemy, myślimy że nie poradzimy sobie bez nich, nie chcemy wyjść z domu tylko wyżalamy się wszystkim dookoła że jest nam źle.........trudno..trzeb a przecierpieć ten najgorszy okres... u mnie plątanina myśli znowu..
Że chciał tego rozwodu, teraz że nie złoży jeszcze pozwu, i przytulał mnie i głaskał........ znów wysyła sprzeczne komunikaty....... :/ nie cierpię sprzecznych komunikatów.
Mam rozumieć ,że Ty nie decydujesz o swoim życiu i czekasz,aż jaśnie Pan coś postanowi ?! Masakra...powinnaś być wściekła, że facet Cie zdradzał i pewnie (jeśli z nim zostaniesz ) zrobi to jeszcze wiele razy. A dlaczego ? Bo dla Ciebie nic to...zawsze będzie wiedział , że i tak mu wybaczysz. Chcesz ,aby ktoś Cie szanował ? To wymagaj tego .
ma-linka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-29, 22:45   #2319
Wikolek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 304
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Tatty Teddy Pokaż wiadomość
Przepraszam, że nie odpisywałam na Wasze posty, ale dopiero wróciłam od ex. Jestem zła bo niczego się nie dowiedziałam, nic się nie wyjaśniło... Jak przyjechałam to pierwsze co to poszliśmy coś zjeść do Pizza Hut, sprowokowałam rozmowę o nas, oboje się wkurzyliśmy bo zrobiła się jakaś dziwna atmosfera po czym ze złością powiedział: ,,Nie kocham Cię i gdybyś nie wiem co robiła to i tak do Ciebie nie wrócę", na co ja - szklanki w oczach. Powiedziałam, że wrócimy do niego na stancję i że wracam do domu, na co on, że nie chce żebym jechała, ale zrobię jak będę uważać. Po drodze wstąpiliśmy do Biedronki bo musiał coś kupić, przytulił mnie, powiedział, że porozmawiamy w domu po czym złapał za rękę co było dziwne bo wszystko robił po rozstaniu, ale złapać mnie za rękę nigdy nie złapał, wróciliśmy do domu, pomyślałam, że tego listu już nie zostawię i mogę nie mieć okazji już nigdy, więc pakując się, dałam mu list i powiedziałam: ,,Miałam go u Ciebie zostawić i już nigdy się nie odezwać, a że i tak to zamierzam... Powinieneś wiedzieć". On szybko złapał ten list i od razu zaczął czytać, ja się pakuję i płaczę, ale cicho, tak że nikt nie słyszy. Spoglądam na niego a on zasłania oczy ręką i kapią mu łzy na spodnie, co chwilę odkłada list i znowu go czyta, cały czas płacząc. Ja się totalnie rozkleiłam bo tylko dwa razy go widziałam płaczącego i to z mojego powodu, gdy bardzo narozrabiałam... Podeszłam i płacząc go przytuliłam, on się jeszcze bardziej rozpłakał i tak płakaliśmy z 5 minut przytuleni, po czym powiedział: ,,To nie jest wcale tak, że Cię nie kocham i nie chcę z Tobą być, przepraszam, że tak powiedziałem", poszedł do łazienki i już wrócił do siebie. Ja zostałam. Śmialiśmy się, oglądaliśmy serial i film Pamiętnik. Oglądając Pamiętnik był bardzo poważny co mu się rzadko zdarza, jakiś taki... Dziwny. Ja wyłam cały film. Później położyliśmy się spać, ale na jednoosobowym łóżku było nam ciasno więc się przeniosłam na drugie. Rano strasznie bolały mnie plecy, zrobił mi masaż i wspólny prysznic. Nie było seksu, tylko pieszczoty. Ugotował mi obiad, makaron z pesto i warzywami, wcześniej nie gotował nigdy i zabrał mnie na spacer w piękne miejsce nad rzeką i strasznie nam się obojgu podobało, rozmawialiśmy 5 h non stop. No i wróciłam, nic nie ustaliliśmy bo ciężko cokolwiek z nim ustalić jak widzicie. Najbardziej mnie zdziwił, że rozpłakał się czytając list, tego się nie spodziewałam, to, że był bardzo troskliwy, że... W sumie to robiliśmy wszystko to co najbardziej lubię, oglądaliśmy mój ukochany film, zrobił mi wegański obiad, mój ulubiony i zabrał mnie na spacer w takie miejsce, które uwielbiam. Nie wiem... Chyba stoimy na tym, że zajmę się sobą, a jak już się zajmę to będziemy się przyjaźnić, a z czasem kto wie co z tego będzie.

Nie odbieraj tego jako atak na siebie, raczej chciałabym tobą potrząsnąć i pokazać jak to wygląda z zewnątrz Najpierw chłopak mówi ci, że cię nie kocha, a potem ty dajesz się przytulać, trzymać za rękę jak gdyby nigdy nic? Nie rozumiem trochę tego. Ja wiem, że ci na nim zależy i nadal go kochasz... Ale serio, skoro ktoś wyskakuje (przynajmniej do mnie) z takim wyznaniem to to jest dla mnie ostateczny znak, iż pora oziębić stosunki o ograniczyć je do minumum.
Potem ta akcja z listem - dałaś mu go, fajnie, postąpiłaś zgodnie ze swoim sumieniem. I co, nagle on zmienił zdanie? Kilka godzin później znowu cię kochał? Myślę (wiem, że to może zabrzmieć wrednie) że po prostu zagrałaś na jego emocjach, wzbudziłaś stare uczucia i tyle.
Czemu dajesz sobie robić taką wodę z mózgu? Serio, potrzebujesz takiej huśtawki emocjonalnej? Przecież przyjaźń z nim tylko cię psychicznie dobije, nadal będziesz sobie robiła nadzieje, że może jednak coś z tego wyjdzie, może cię jednak kocha... I zamiast zabić w sobie uczucia to będziesz je w sobie pielęgnować. Naprawdę, aż tak lubisz cierpieć na własne życzenie? Rozumiem, że się dogadywaliście, że super znajomość i szkoda tracić. Ja aktualnie jestem z chłopakiem, który wcześniej był moim najlepszym przyjacielem i nie wyobrażam sobie, aby po rozstaniu (mam nadzieję że takiego nie będzie! ) jak gdyby nigdy nic się przyjaźnić... W ten sposób sama bym sobie odbierała szansę na szczęście. I jemu.
Na końcu piszesz że "chyba jesteście przyjaciółmi". Czyli jednak ostatecznie nic nie ustaliliście i to są tylko twoje domysły?
Wikolek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 02:03   #2320
Nat Hol
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 229
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Tak sobie czytam co piszecie i nie mogę się powstrzymać żeby nie skomentować postawy Tatty Teddy

To jest naprawdę zadziwiające co piszesz.

Facet zostawił Cię w chwili kiedy miałaś depresję i najbardziej potrzebowałaś jego obecności, dalej komentujesz, że faceci po prostu tacy są.

Otóż nie są, mój mąż kiedy walczyłam z zaburzeniami lękowymi wspierał mnie i był ze mną, sprawiał, że naprawdę było mi dużo łatwiej, a trwało to długo, wciąż nie jest ze mną idealnie.
W najbardziej krytycznym momencie w ogóle nie chodziłam do pracy, siedziałam na kanapie i patrzyłam w sufit, ale nie wyobrażam sobie żeby mi mąż wtedy mówił, że muszę iść do pracy, karierę robić.
On był po prostu i powtarzał, że będzie dobrze, w jego oczach widziałam miłość mimo że byłam słaba, złamana, zapłakana i nie do życia.

Następnie nadmieniasz, że chcesz się starać, bo Wasze rozstanie to Twoja wina. Doprawdy uważasz, że depresja była Twoją winą?

Piszesz, że się zmienisz, że musisz na niego zasłużyć ( w ogóle nie adekwatne stwierdzenie w kontekście związku ), a on co będzie robił aby móc być z Tobą? Nic, bo Ty niczego nie wymagasz.

Naprawdę sądzisz, że taki związek ma jakąkolwiek szansę ( zakładając, że zdecyduje się do Ciebie łaskawie wrócić )?

Nie ma, bo w związku potrzebna jest równowaga, szacunek, wspólna praca nad nim, a z tego co piszesz tylko Ty masz zamiar się starać, zmieniać.

Nie wiem jak można tak zniekształcać rzeczywistość, jeśli chcesz się zmieniać to rób to, ale dla siebie a nie dla niego.

Takim zachowaniem stawiasz siebie na przegranej pozycji, bo pokazujesz, że może Ciebie mieć bez najmniejszego trudu, że porzucając Ciebie w krytycznym momencie zachował się w porządku, że wszystko to Twoja wina.

Człowiek, który kocha drugą osobę nie porzuca jej kiedy ta jest w depresji.
On Ciebie nie kochał wtedy i teraz także nie darzy Ciebie miłością.

Może oczywiście do Ciebie wrócić z wygody, z przyzwyczajenia, z poczucia, że jesteś w stanie mu wszystko wybaczyć, ale na pewno nie z miłości.

Przepraszam, że tak ostro, ale mi się ciśnienie podniosło jak czytałam co Ty piszesz.

Wszystkim udzielającym życzę znalezienia odpowiedniego i fajnego faceta
__________________
(...)Marzyła wtedy, że "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie",dokładnie pamiętała tę radość, gdy uznała, że tak właśnie jest i tę nadzieję, że tak zostanie.
http://koherencja.bloog.pl/?smoybbtticaid=612f02
Nat Hol jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 08:18   #2321
Wikolek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 304
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Nat Hol Pokaż wiadomość
Tak sobie czytam co piszecie i nie mogę się powstrzymać żeby nie skomentować postawy Tatty Teddy

To jest naprawdę zadziwiające co piszesz.

Facet zostawił Cię w chwili kiedy miałaś depresję i najbardziej potrzebowałaś jego obecności, dalej komentujesz, że faceci po prostu tacy są.

Otóż nie są, mój mąż kiedy walczyłam z zaburzeniami lękowymi wspierał mnie i był ze mną, sprawiał, że naprawdę było mi dużo łatwiej, a trwało to długo, wciąż nie jest ze mną idealnie.
W najbardziej krytycznym momencie w ogóle nie chodziłam do pracy, siedziałam na kanapie i patrzyłam w sufit, ale nie wyobrażam sobie żeby mi mąż wtedy mówił, że muszę iść do pracy, karierę robić.
On był po prostu i powtarzał, że będzie dobrze, w jego oczach widziałam miłość mimo że byłam słaba, złamana, zapłakana i nie do życia.

Następnie nadmieniasz, że chcesz się starać, bo Wasze rozstanie to Twoja wina. Doprawdy uważasz, że depresja była Twoją winą?

Piszesz, że się zmienisz, że musisz na niego zasłużyć ( w ogóle nie adekwatne stwierdzenie w kontekście związku ), a on co będzie robił aby móc być z Tobą? Nic, bo Ty niczego nie wymagasz.

Naprawdę sądzisz, że taki związek ma jakąkolwiek szansę ( zakładając, że zdecyduje się do Ciebie łaskawie wrócić )?

Nie ma, bo w związku potrzebna jest równowaga, szacunek, wspólna praca nad nim, a z tego co piszesz tylko Ty masz zamiar się starać, zmieniać.

Nie wiem jak można tak zniekształcać rzeczywistość, jeśli chcesz się zmieniać to rób to, ale dla siebie a nie dla niego.

Takim zachowaniem stawiasz siebie na przegranej pozycji, bo pokazujesz, że może Ciebie mieć bez najmniejszego trudu, że porzucając Ciebie w krytycznym momencie zachował się w porządku, że wszystko to Twoja wina.

Człowiek, który kocha drugą osobę nie porzuca jej kiedy ta jest w depresji.
On Ciebie nie kochał wtedy i teraz także nie darzy Ciebie miłością.

Może oczywiście do Ciebie wrócić z wygody, z przyzwyczajenia, z poczucia, że jesteś w stanie mu wszystko wybaczyć, ale na pewno nie z miłości.

Przepraszam, że tak ostro, ale mi się ciśnienie podniosło jak czytałam co Ty piszesz.

Wszystkim udzielającym życzę znalezienia odpowiedniego i fajnego faceta
Dokładnie. Mnie mój chłopak też nie zostawił, chociaż tak naprawdę od zawsze zmagam się z mniejszymi lub większymi problemami związanymi z jedzeniem, w pewnym momencie byłam o krok od anoreksji, byłam przez to nieznośna i kłótliwa. On ani razu nie pomyślał, żeby mnie zostawić. Związek jest od tego, aby się wspierać. Mogłabyś dalej z nim być wiedząc, że jeśli będziesz go potrzebowała w trudnych chwilach to on może odejść bo... tak naprawdę w ogóle wytłumaczył ci się czemu cię zostawił? Cały czas się przed nim kajasz, uważasz, że to twoja wina. A z mojego ( i jak widzisz innych dziewczyn też) punktu widzenia to on sam podjął decyzję, iż nie jest w stanie ci pomóc, wspierać, wolał postawić na siebie. Przestań w końcu siebie obwiniać!
Wikolek jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2014-06-30, 08:32   #2322
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

A mój eks wyprowadził mnie z anoreksji, jednak parę lat później moja depresja wywołana stresem w pracy pokonała go. Przestałam pasować do jego życia, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że byłam jak firanka, którą można udrapować, przefarbować, ale jak wymieni się okna, to i ona nadaje się do wymiany.

Dziwi mnie tylko, że rzucił mnie, jak już stanęłam na nogi, odstawiłam antydepresanty i cieszyłam się życiem.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 09:40   #2323
Tatty Teddy
Rozeznanie
 
Avatar Tatty Teddy
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 571
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Wiecie co zauważyłam? Ja jestem przy nim nieprzytomna, wszystkie rzeczy robię nieświadomie. Uzmysłowił mi to przykład z wczoraj, jestem weganką czyli nie spożywam między innymi produktów mlecznych, ex kupił nam lody, a ja odpakowałam swojego i zaczęłam jeść, jem, jem i nagle taka myśl: ,,dziwne... posmak jakby mleka..." po czym: ,, ja pieprzę, przecież ja nie jem lodów!" i prawie się rozpłakałam bo o wszystkim bym zapomniała, ale nie o tym, bo to jest dla mnie bardzo ważne. To tak jakbym zapomniała, że mam dziecko czy coś, masakra.

A co do Waszych odpowiedzi to ja jestem tego samego zdania co Wy, że jak się kocha to żeby nie wiem co, nie zostawia się ukochanej osoby. Ale wszyscy obarczają mnie winą za rozstanie, jego rodzina, moja rodzina... Setki razy słyszałam: ,,Miłość jest cudowna Anetko, ale nie załatwia problemów gdy w grę wchodzi ubezpieczenie, rachunki i zupełnie nieromantyczny kredyt hipoteczny! Zakochana ale bezdomna - też mi coś!" Dlatego obarczam siebie winą. Nic nie ustaliliśmy bo nie mam siły rozmawiać z nim o tym po raz setny. Jego stanowisko jest takie, że nie wie co do mnie czuje, a wróciłby na skrzydłach gdybym miała jakiś konkretny budżet bo wszystko mu pasuje we mnie tylko nie to, że nie zarabiam kokosów! On to nazywa: ,,niezaradnością życiową" chyba tylko dlatego, żeby nie przybrać tego w takie słowa jak ja, ale chodzi mu o pieniądze. Przyjaźnić to on zawsze będzie się chciał bo nie ma takich przyjaciół którym na nim zależy, raczej tylko typowych kumpli. Jestem w sumie na niego zła, że z takiego faceta zrobiła się taka korporacyjna szuja

---------- Dopisano o 10:40 ---------- Poprzedni post napisano o 10:32 ----------

https://www.youtube.com/watch?v=m3WpO-adT5Q
Dziewczyna mnie totalnie rozwaliła w pozytywnym sensie, jest piękna, utalentowana... Choruje na depresję i zaburzenia lękowe. Pamiętam jak oglądaliśmy jej występ, jego... zdegustowaną minę, że tylko ryczy i nic poza tym. Nie potrafię pojąć jak można w takich osobach nie widzieć niczego szczególnego
Tatty Teddy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 09:52   #2324
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Tatty Teddy Pokaż wiadomość
jestem weganką czyli nie spożywam między innymi produktów mlecznych, ex kupił nam lody
A on nie wie, że jesteś weganką, skoro kupił Ci lody?
Kolejny przykład tego, jak lekceważy Twoje poglądy.
Mój eks kupował mi kosmetyki tylko z listy firm nietestujących na zwierzętach, potrafił o tym pamiętać, ja z kolei wiedziałam, na co ma alergię i nigdy nie piekłam ciasteczek z orzechami lub słonecznikiem. Nie musieliśmy sobie o tym przypominać, to się po prostu wiedziało.
Cytat:
Napisane przez Tatty Teddy Pokaż wiadomość
To tak jakbym zapomniała, że mam dziecko czy coś, masakra.
Jak bardzo wyprany mózg pracą musiał mieć ojciec dziecka przegrzanego w samochodzie...
Cytat:
Napisane przez Tatty Teddy Pokaż wiadomość
Setki razy słyszałam: ,,Miłość jest cudowna Anetko, ale nie załatwia problemów gdy w grę wchodzi ubezpieczenie, rachunki i zupełnie nieromantyczny kredyt hipoteczny! Zakochana ale bezdomna - też mi coś!" Dlatego obarczam siebie winą.
Miłość wcale nie wyklucza rozsądku, z kolei rozsądek bez miłości sprawi, że związek nie przetrwa próby czasu. Musi być coś więcej.
Cytat:
Napisane przez Tatty Teddy Pokaż wiadomość
Nic nie ustaliliśmy bo nie mam siły rozmawiać z nim o tym po raz setny. Jego stanowisko jest takie, że nie wie co do mnie czuje, a wróciłby na skrzydłach gdybym miała jakiś konkretny budżet bo wszystko mu pasuje we mnie tylko nie to, że nie zarabiam kokosów! On to nazywa: ,,niezaradnością życiową" chyba tylko dlatego, żeby nie przybrać tego w takie słowa jak ja, ale chodzi mu o pieniądze.
Jeśli nie wie, co czuje, to nie czuje miłości, sprawa jest bajecznie prosta.
Jakbyś zarabiała kokosy i nagle straciła pracę, a na rynku byłoby załamanie i brak wakatów, to by Cię zostawił? Tłumaczyłby, że na pewno nieudolnie szukasz pracy i to wszystko Twoja wina?

Do kitu z taką przyszłością. Na czym budować poczucie bezpieczeństwa?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 10:25   #2325
Tatty Teddy
Rozeznanie
 
Avatar Tatty Teddy
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 571
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Malla wie o tym, że jestem weganką, ale o tym zapomina, a skoro zapomina to nie przejmuje się tym zbytnio. Ja sobie nie wyobrażam przyszłości z takim człowiekiem. Jedyne co mnie do niego ciągnie to serce, tu następuje konflikt interesów bo wiem, że im dłużej go nie widzę tym jestem spokojniejsza i zapominam o uczuciu do niego, a z drugiej strony super mi się spędza z nim czas jako z kumplem, ale do póki nie wyzbędę się tego uczucia to nici z normalnej przyjaźni, tak mi się przynajmniej wydaje. Więc jednocześnie widząc go jestem w lepszej kondycji bo się pośmiejemy, wyjdę gdzieś, rozerwę się jakoś, a z drugiej dobija mnie to jak on się zachowuje. I pozamiatane bo nie wiem co z tym zrobić.

---------- Dopisano o 11:25 ---------- Poprzedni post napisano o 11:24 ----------

Chyba jedynym wyjściem byłoby jakbym kogoś poznała i on też, a że jesteśmy akurat oboje lojalni to romans nie wchodziłby w grę. Wtedy moglibyśmy czasem się spotkać i byłoby normalnie.
Tatty Teddy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 11:05   #2326
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 668
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Tatty Teddy, robisz sobie bidę na własne życzenie. Skoro czujesz się spokojniejsza to dlaczego nie zerwiesz kontaktu? Przecież to kretyńskie. Masz świadomość że związek jest bez sensu, masz świadomość że rozmijacie się bardzo poważnie w kwestii priorytetów i że wsparcia od niego.nie będziesz mieć nigdy, a trzymasz się go jak rzep psiego ogona, teraz dla odmiany tłumacząc przed samą sobą że on takim świetnym kumplem dla Ciebie jest. Jakim kumplem? Przecież tak Cię emocjonalnie rozedrgał ten wspólny weekend że się godziłaś na wszystko i zapominałaś jak się.nazywasz. Zròb sobie dziewczyno przysługę i zerwij kontakt z ex, bo sobie tylko krzywdę robisz kontaktowaniem się z nim. Wmawiając sobie czyste intencje (teraz np. osławioną przyjazn, gdzie o niej mowy u Was nie ma przeciez) grzebiesz jakiekolwiek swoje szanse na wyleczenie sie z tego i rozpoczecie zycia bez ex.
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 11:20   #2327
Tatty Teddy
Rozeznanie
 
Avatar Tatty Teddy
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 571
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez mary_poppins Pokaż wiadomość
Tatty Teddy, robisz sobie bidę na własne życzenie. Skoro czujesz się spokojniejsza to dlaczego nie zerwiesz kontaktu? Przecież to kretyńskie. Masz świadomość że związek jest bez sensu, masz świadomość że rozmijacie się bardzo poważnie w kwestii priorytetów i że wsparcia od niego.nie będziesz mieć nigdy, a trzymasz się go jak rzep psiego ogona, teraz dla odmiany tłumacząc przed samą sobą że on takim świetnym kumplem dla Ciebie jest. Jakim kumplem? Przecież tak Cię emocjonalnie rozedrgał ten wspólny weekend że się godziłaś na wszystko i zapominałaś jak się.nazywasz. Zròb sobie dziewczyno przysługę i zerwij kontakt z ex, bo sobie tylko krzywdę robisz kontaktowaniem się z nim. Wmawiając sobie czyste intencje (teraz np. osławioną przyjazn, gdzie o niej mowy u Was nie ma przeciez) grzebiesz jakiekolwiek swoje szanse na wyleczenie sie z tego i rozpoczecie zycia bez ex.
Jeszcze dochodzą durne myśli, żeby mu nie sprawić przykrości, żeby mu nie było smutno, bo jak on napisze, a ja nie odpiszę to może mu być przykro... Ale ja mam tak odnośnie wszystkich ludzi głupota!

A tak swoją drogą to myślicie, że w dzisiejszych czasach (podkreślam: w dzisiejszych!) jest możliwa miłość, gdzie mężczyzna traci głowę dla kobiety, kocha ją, szanuje, wspiera, robią razem szalone rzeczy... i to trwa całe życie?
Tatty Teddy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 11:47   #2328
Nat Hol
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 229
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Tatty Teddy Pokaż wiadomość
Jeszcze dochodzą durne myśli, żeby mu nie sprawić przykrości, żeby mu nie było smutno, bo jak on napisze, a ja nie odpiszę to może mu być przykro... Ale ja mam tak odnośnie wszystkich ludzi głupota!

A tak swoją drogą to myślicie, że w dzisiejszych czasach (podkreślam: w dzisiejszych!) jest możliwa miłość, gdzie mężczyzna traci głowę dla kobiety, kocha ją, szanuje, wspiera, robią razem szalone rzeczy... i to trwa całe życie?

On się nie martwił tym, że Tobie jest przykro kiedy zostałaś sama z depresją. Poza tym naprawdę uważasz, że tak go zranisz kiedy nie odpiszesz na sms ?

Po co fundować sobie jakieś bezsensowne udręczenia, walczyć, zasługiwać na kogoś. Nie na tym polega związek.

Tak wierzę w związki na całe życie, wiem, że mój mąż mnie nie zdradzi, nie zostawi w potrzebie, ponieważ jest zwyczajnie dobrym, uczciwym człowiekiem.
Ja mam 28 ( prawie 29 ) lat, więc wiadomo, że robimy szalone rzeczy, jesteśmy młodzi i staramy się korzystać z życia ( oczywiście w granicach rozsądku ).
__________________
(...)Marzyła wtedy, że "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie",dokładnie pamiętała tę radość, gdy uznała, że tak właśnie jest i tę nadzieję, że tak zostanie.
http://koherencja.bloog.pl/?smoybbtticaid=612f02
Nat Hol jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 11:50   #2329
Tatty Teddy
Rozeznanie
 
Avatar Tatty Teddy
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 571
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Teraz czytając jeszcze raz opis spotkania z nim, zdałam sobie sprawę jakie to jest żałosne wszystko! Aż mnie zemdliło... Miłość mi przyćmiła rozum, nie wiem jak ja mogę dawać się tak poniżać, słuchać tych pierdół o pieniądzach... Zawiłych tłumaczeń... Wreszcie w tym Pizza Hut - jak powiedział, że mnie nie kocha i jeszcze fochy odstawiał jakby to była moja wina! Powinnam wstać, dać mu w pysk, przewrócić stół i wyjść, skoro jest taki majętny to pokryłby koszty zbitych talerzy! niech to szlag

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Nat Hol Pokaż wiadomość
On się nie martwił tym, że Tobie jest przykro kiedy zostałaś sama z depresją. Poza tym naprawdę uważasz, że tak go zranisz kiedy nie odpiszesz na sms ?

Po co fundować sobie jakieś bezsensowne udręczenia, walczyć, zasługiwać na kogoś. Nie na tym polega związek.

Tak wierzę w związki na całe życie, wiem, że mój mąż mnie nie zdradzi, nie zostawi w potrzebie, ponieważ jest zwyczajnie dobrym, uczciwym człowiekiem.
Ja mam 28 ( prawie 29 ) lat, więc wiadomo, że robimy szalone rzeczy, jesteśmy młodzi i staramy się korzystać z życia ( oczywiście w granicach rozsądku ).
Ależ ja Ci zazdroszczę! Powiedz, gdzie się poznaliście i jak to z Wami było?
Tatty Teddy jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2014-06-30, 12:05   #2330
Nat Hol
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 229
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Tatty Teddy Pokaż wiadomość
Teraz czytając jeszcze raz opis spotkania z nim, zdałam sobie sprawę jakie to jest żałosne wszystko! Aż mnie zemdliło... Miłość mi przyćmiła rozum, nie wiem jak ja mogę dawać się tak poniżać, słuchać tych pierdół o pieniądzach... Zawiłych tłumaczeń... Wreszcie w tym Pizza Hut - jak powiedział, że mnie nie kocha i jeszcze fochy odstawiał jakby to była moja wina! Powinnam wstać, dać mu w pysk, przewrócić stół i wyjść, skoro jest taki majętny to pokryłby koszty zbitych talerzy! niech to szlag

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:49 ----------


Ależ ja Ci zazdroszczę! Powiedz, gdzie się poznaliście i jak to z Wami było?

Z tymi stołami to bym nie przesadzała, bo jeszcze by Ciebie zostawił tam samą i miałabyś kłopot

Co do mojego męża to nie ma jakieś super romantycznej historii.
Najpierw byliśmy znajomymi z pracy, dobrze się dogadywaliśmy i tyle.
Spotykaliśmy się na stopie koleżeńskiej aż się w sobie zakochaliśmy i postanowiliśmy wziąć ślub.
__________________
(...)Marzyła wtedy, że "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie",dokładnie pamiętała tę radość, gdy uznała, że tak właśnie jest i tę nadzieję, że tak zostanie.
http://koherencja.bloog.pl/?smoybbtticaid=612f02
Nat Hol jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 12:19   #2331
dziubecek16
Rozeznanie
 
Avatar dziubecek16
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 760
GG do dziubecek16
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Przez ostatnie dni coraz bardziej myślę o tym, żeby z nim zerwać.. Ja już tak nie mogę, nie dość, że jest tak daleko to jeszcze prawie wgl nie gadamy.. Ostatni raz napisał w tamten piątek (20 czerwca..) Mam dużo problemów w rodzinie, ciężka sytuacja, chciałabym żeby był teraz przy mnie bo jego obecność mi bardzo pomaga (w tamtym roku jak mi babcia umarła, był ciągle przy mnie i mnie wspierał) a teraz co ? O jedną cholerną rozmowę nawet ciężko

Nie wiem co mam robić tak bardzo chce żeby było wszystko dobrze, ale chyba jednak nie będzie.. Nie potrafię żyć bez niego ale chyba będę jakoś musiała
ON jest moim ideałem, jest dokładnie taki, jak zawsze chciałam, żeby był mój facet ale życie jest okrutne i chyba nie jest dane nam być ze sobą..
dziubecek16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 13:20   #2332
Puchatkowa Dama
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 284
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez dziubecek16 Pokaż wiadomość
Przez ostatnie dni coraz bardziej myślę o tym, żeby z nim zerwać.. Ja już tak nie mogę, nie dość, że jest tak daleko to jeszcze prawie wgl nie gadamy.. Ostatni raz napisał w tamten piątek (20 czerwca..) Mam dużo problemów w rodzinie, ciężka sytuacja, chciałabym żeby był teraz przy mnie bo jego obecność mi bardzo pomaga (w tamtym roku jak mi babcia umarła, był ciągle przy mnie i mnie wspierał) a teraz co ? O jedną cholerną rozmowę nawet ciężko

Nie wiem co mam robić tak bardzo chce żeby było wszystko dobrze, ale chyba jednak nie będzie.. Nie potrafię żyć bez niego ale chyba będę jakoś musiała
ON jest moim ideałem, jest dokładnie taki, jak zawsze chciałam, żeby był mój facet ale życie jest okrutne i chyba nie jest dane nam być ze sobą..
W ogóle Ci nie odpisuje ? Nie odbiera ? Nic ?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
"Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć."

Napoleon Hill
Puchatkowa Dama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 13:37   #2333
Tatty Teddy
Rozeznanie
 
Avatar Tatty Teddy
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 571
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez dziubecek16 Pokaż wiadomość
Przez ostatnie dni coraz bardziej myślę o tym, żeby z nim zerwać.. Ja już tak nie mogę, nie dość, że jest tak daleko to jeszcze prawie wgl nie gadamy.. Ostatni raz napisał w tamten piątek (20 czerwca..) Mam dużo problemów w rodzinie, ciężka sytuacja, chciałabym żeby był teraz przy mnie bo jego obecność mi bardzo pomaga (w tamtym roku jak mi babcia umarła, był ciągle przy mnie i mnie wspierał) a teraz co ? O jedną cholerną rozmowę nawet ciężko

Nie wiem co mam robić tak bardzo chce żeby było wszystko dobrze, ale chyba jednak nie będzie.. Nie potrafię żyć bez niego ale chyba będę jakoś musiała
ON jest moim ideałem, jest dokładnie taki, jak zawsze chciałam, żeby był mój facet ale życie jest okrutne i chyba nie jest dane nam być ze sobą..
W takiej sytuacji to zerwanie nie jest chyba potrzebne... Czemu on się nie odzywa? Nie pojmuję tego. Nie widzę innego wytłumaczenia jak to, że ma Cię gdzieś
Tatty Teddy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 14:00   #2334
Katka20
Rozeznanie
 
Avatar Katka20
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: tam nie tutaj
Wiadomości: 945
GG do Katka20
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez ma-linka Pokaż wiadomość
Mam rozumieć ,że Ty nie decydujesz o swoim życiu i czekasz,aż jaśnie Pan coś postanowi ?! Masakra...powinnaś być wściekła, że facet Cie zdradzał i pewnie (jeśli z nim zostaniesz ) zrobi to jeszcze wiele razy. A dlaczego ? Bo dla Ciebie nic to...zawsze będzie wiedział , że i tak mu wybaczysz. Chcesz ,aby ktoś Cie szanował ? To wymagaj tego .
Tak na szybko, co mi da wściekłość? Pierwsze emocje opadły? Mam histeryzowac czy co? Bez sensu prawda? Nie odpisywałam tutaj całej historii naszego związku bo by nie starczyło stron i osobny wątek chyba by musiał być
A tak czekam bo ja nie jestem w stanie złożyć pozwu. Co innego mi zostaje? Czekam i układam sobie życie na nowo. Histerie i złość nie pomogą
Katka20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 14:13   #2335
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Katka20 Pokaż wiadomość
A tak czekam bo ja nie jestem w stanie złożyć pozwu. Co innego mi zostaje? Czekam i układam sobie życie na nowo. Histerie i złość nie pomogą
Mi by na pewno nie pomagało wpatrywanie się w daty w wizażowym podpisie.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 14:17   #2336
Katka20
Rozeznanie
 
Avatar Katka20
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: tam nie tutaj
Wiadomości: 945
GG do Katka20
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Tatty Teddy Pokaż wiadomość
Teraz czytając jeszcze raz opis spotkania z nim, zdałam sobie sprawę jakie to jest żałosne wszystko! Aż mnie zemdliło... Miłość mi przyćmiła rozum, nie wiem jak ja mogę dawać się tak poniżać, słuchać tych pierdół o pieniądzach... Zawiłych tłumaczeń... Wreszcie w tym Pizza Hut - jak powiedział, że mnie nie kocha i jeszcze fochy odstawiał jakby to była moja wina! Powinnam wstać, dać mu w pysk, przewrócić stół i wyjść, skoro jest taki majętny to pokryłby koszty zbitych talerzy! niech to szlag

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:49 ----------


Ależ ja Ci zazdroszczę! Powiedz, gdzie się poznaliście i jak to z Wami było?
Tatty, człowiek myśli po czasie o tym jak wszystko wygląda. Każdy mądrzejszy po czasie.
Natomiast ja też myślałam i wierzyłam ze mój związek jest Za☠☠☠isty itd a okazało się ze nie, że mój facet nie wytrzymał ze mną bo mi tak odpieprzalo, Dysfunkcyjna rodzina i tyle w temacie, nieprzepracowane uczucia wyszły na wierzch. W końcu nad tym pracuje i jakoś zaczyna to mieć ręce i nogi w końcu. Niech te ręce i nogi się utrzymają. Każda z nas wie w głębi serca jaki jest/był jej zwiazek. Ale na trzeźwo potrzeba czasu żeby cokolwiek oceniać.
Katka20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 14:33   #2337
Tatty Teddy
Rozeznanie
 
Avatar Tatty Teddy
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 571
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

E-mail do ex:


Hej,

Mam już dosyć całej tej... Chorej sytuacji! Przez 6 lat byłam kochającą, wierną, lojalną, szczerą partnerką, przychodziłam do Ciebie, przyjeżdżałam, pisałam, dzwoniłam, dbałam o Ciebie! A Ty co? Zostawiłeś mnie kiedy najbardziej Cię potrzebowałam, w chorobie, w najtrudniejszym okresie w moim życiu! I wiesz co? ***** się! Tak, ***** się, tak jak ***** mnie ostatnio, jakoś nie przeszkadzało Ci to, że mnie nie kochasz. Złamałeś mi serce, a ja, głupia, obwiniałam się za Twoje błędy! Nie pisz, nie dzwoń, nie przychodź, nie chcę Cię znać, daj mi spokój i pozwól mi zapomnieć o tym, jakiego drania pokochałam całym sercem! Jestem atrakcyjną, inteligentną, zdolną i wartościową kobietą, dam sobie radę bez Ciebie!

Żegnam.


No. Takiej wiadomości to on mi nigdy nie wybaczy. Chciałam się przyjaźnić, ale to nie ma sensu bo nie potrafię i nigdy bym nie potrafiła. To definitywny koniec. Jestem dumna z siebie.

Edytowane przez Tatty Teddy
Czas edycji: 2014-06-30 o 14:58
Tatty Teddy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 14:36   #2338
badbadlady
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 34
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Tatty, wysłałaś to już? jeśli jeszcze nie, to się powstrzymaj i jeszcze raz to przemyśl…
badbadlady jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 14:41   #2339
dziubecek16
Rozeznanie
 
Avatar dziubecek16
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 760
GG do dziubecek16
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Puchatkowa Dama Pokaż wiadomość
W ogóle Ci nie odpisuje ? Nie odbiera ? Nic ?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Ja się nie odzywam do niego, chyba, że napiszę to wtedy z nim gadam, on chciał przerwy więc stwierdziłam, że nie będę się narzucała i tyle.

Cytat:
Napisane przez Tatty Teddy Pokaż wiadomość
W takiej sytuacji to zerwanie nie jest chyba potrzebne... Czemu on się nie odzywa? Nie pojmuję tego. Nie widzę innego wytłumaczenia jak to, że ma Cię gdzieś
On chciał takiej przerwy, żebyśmy nie rozmawiali ze sobą aż do jego powrotu do Polski i naszej szczerej rozmowy na żywo, ale potem nie wytrzymał i zaczął pisać co jakiś czas do mnie, i czasem było, że napisał 2 dni pod rząd, a czasem, że nawet przez tydzień cisza była, tak jak teraz.
Wiem, że teraz pracuje w miejscu, gdzie nie ma internetu, jedynie w niedziele ma, gdy na mieszkanie wracają, ale przecież ma mój nr i zawsze może zadzwonić albo napisać smsa..


Moje serce strasznie się bije z rozumem i nie mam pojęcia co robić, co chwila inna myśl mnie nachodzi :/
dziubecek16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-30, 14:42   #2340
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Tatty - Po co te kolejne wiadomości? Histeryzujesz jak nastolatka.
Zemsta najlepiej smakuje schłodzona
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-08-20 17:38:03


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:45.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.