Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu. - Strona 63 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-07-02, 13:05   #1861
Lillkaa
Zadomowienie
 
Avatar Lillkaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z kanapy
Wiadomości: 1 429
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez wika82 Pokaż wiadomość
Lillka, ja z siostrą od wieku 3 lat też zwiedzałyśmy wszystko z rodzicami, jeździliśmy razem na wakacje i niby gdzie mieli nas zostawiać? Ale zgodzę się, że kiedy niemowlę, czy starsze dziecko ma gorszy dzień powinno się zrewidować plany i pójść np. na plac zabaw zamiast zwiedzać zamek.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
No mogli też chodzić indywidualnie, a nie z grupą... Tak naprawdę cała reszta grupy na tym straciła moim zdaniem. Aswoje też zapłaciliśmy.
I to nie była jakaś zorganizowana wycieczka, grupy tworzą się na miejscu, po prostu kupując bilet masz mozliwośc pójścia w grupie z przewodnikiem bądź indywidualnie.
__________________
Na zaufanie się pracuje - na jego brak też.




Lillkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-02, 14:00   #1862
marza_mr
Zakorzenienie
 
Avatar marza_mr
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 7 316
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez Lillkaa Pokaż wiadomość
Byłam w weekend w Malborku. Chodziliśmy po zamku w grupie z przewodnikiem, a nie sami, bo stwierdziliśmy, ze może on co nieco poopowiadać w ciekawy sposób. Ale zbyt dużo nie dało się z tego wynieść przez dzieci. Malutkie, takie wózkowe. Naprawdę trzeba je wszędzie zabierać ze sobą?! Zamek - bruk, strome schodki, piwnice, wąskie przejścia (ledwo człowiek się zmieści), a ci pchają się z wózkiem. Oczywiście nie wszędzie te wózki mogły wjechać jak się okazało, ale nie zmienia to faktu, że rodzice twardo próbowali. No dramat. I co takiego niby paromiesięczne dziecko lub nawet 2-latek ma z tego wynieść? Rodzice też niewiele, bo przez sporą część wycieczki koncentrowali się na tym by zająć czymś potomstwo żeby nie płakało i nie krzyczało. Nam dzieci skutecznie zagłuszały przewodnika, no przyjemność średnia. 1 dziewczynka, taka z 5 lat, chodziła grzecznie z mamą i ciocią i było widać, że jej się podoba. Natomiast dwoje malutkich w wózkach, jakiś jeden na oko 2-latek i jeszcze 1 paromiesięczny w nosidełku takim na brzuchu u taty to masakra. Ten tatuś oczywiście wszędzie musiał być pierwszy, a mały wył... Po co ci rodzice robią takie rzeczy, serio trzeba wszędzie z dzieckiem? A może myślą, że dziecko będzie miało piękne wspomnienia...?
Jakbyś opisała moje wspomnienia z wyprawy na zamek w Malborku sprzed 3 lat. Maleńkie dzieci, płaczące wniebogłosy i rodzice zdenerwowani mocujący się z wózkami, i trochę starsze dzieci krzyczące i znudzone zwiedzaniem. Gdzie tu sens, oni umęczeni i cała wycieczka razem z przewodnikiem. U nas przewodnik w którymś momencie nie wytrzymał i zwrócił uwagę tatusiowi który stał z przodu i trzymał na rękach dziecko głośno mówiące a właściwie krzyczące, tak, że nie było słychać o czym opowiada przewodnik.
marza_mr jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-02, 14:02   #1863
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez Lillkaa Pokaż wiadomość
Byłam w weekend w Malborku. Chodziliśmy po zamku w grupie z przewodnikiem, a nie sami, bo stwierdziliśmy, ze może on co nieco poopowiadać w ciekawy sposób. Ale zbyt dużo nie dało się z tego wynieść przez dzieci. Malutkie, takie wózkowe. Naprawdę trzeba je wszędzie zabierać ze sobą?! Zamek - bruk, strome schodki, piwnice, wąskie przejścia (ledwo człowiek się zmieści), a ci pchają się z wózkiem. Oczywiście nie wszędzie te wózki mogły wjechać jak się okazało, ale nie zmienia to faktu, że rodzice twardo próbowali. No dramat. I co takiego niby paromiesięczne dziecko lub nawet 2-latek ma z tego wynieść? Rodzice też niewiele, bo przez sporą część wycieczki koncentrowali się na tym by zająć czymś potomstwo żeby nie płakało i nie krzyczało. Nam dzieci skutecznie zagłuszały przewodnika, no przyjemność średnia. 1 dziewczynka, taka z 5 lat, chodziła grzecznie z mamą i ciocią i było widać, że jej się podoba. Natomiast dwoje malutkich w wózkach, jakiś jeden na oko 2-latek i jeszcze 1 paromiesięczny w nosidełku takim na brzuchu u taty to masakra. Ten tatuś oczywiście wszędzie musiał być pierwszy, a mały wył... Po co ci rodzice robią takie rzeczy, serio trzeba wszędzie z dzieckiem? A może myślą, że dziecko będzie miało piękne wspomnienia...?
Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz.
Pomijam fakt, że dzieci przeszkadzały innym i że sami rodzice średnio sobie z nimi radzili, to jest jedyny problem w tej sytuacji.
Ale dziecko wręcz im młodsze, tym jest bardziej chłonne i ciekawe świata. Zainteresuje się czymś na tyle, na ile rodzic mu to pokaże, objaśni i sam go tym zainteresuje (oczywiście wszystko na tyle, na ile rozwinięte jest dziecko).
Analogicznie myśląc, z dzieckiem nic nie powinno się robić, bo nic je nie zainteresuje, bo jest za małe, bo nie kuma. Fabuły książek też nie rozumie, piękna formy wiersza nie doceni, więc po co czytać?
Dziecko bardzo doceni, gdy rodzic będzie je traktował jak równorzędnego partnera.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-02, 14:46   #1864
Lillkaa
Zadomowienie
 
Avatar Lillkaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z kanapy
Wiadomości: 1 429
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;47131317]Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz.
Pomijam fakt, że dzieci przeszkadzały innym i że sami rodzice średnio sobie z nimi radzili, to jest jedyny problem w tej sytuacji.
Ale dziecko wręcz im młodsze, tym jest bardziej chłonne i ciekawe świata. Zainteresuje się czymś na tyle, na ile rodzic mu to pokaże, objaśni i sam go tym zainteresuje (oczywiście wszystko na tyle, na ile rozwinięte jest dziecko).
Analogicznie myśląc, z dzieckiem nic nie powinno się robić, bo nic je nie zainteresuje, bo jest za małe, bo nie kuma. Fabuły książek też nie rozumie, piękna formy wiersza nie doceni, więc po co czytać?
Dziecko bardzo doceni, gdy rodzic będzie je traktował jak równorzędnego partnera.[/QUOTE]

Ten fakt to meritum. To popsuło innym, łącznie z przewodnikiem, całe zwiedzanie.

I ok, ja to rozumiem, rozwój dziecka itd. Niech poznaje świat. Ale w takim przypadku idzie się indywidualnie. A nie raczy wszystkich innych humorami swojej rodziny. No wkurzyłam się konkretnie, bo celowo nie szlismy sami, a chcieliśmy posłuchać przewodnika. Nie dało się.
__________________
Na zaufanie się pracuje - na jego brak też.




Lillkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-02, 22:49   #1865
Magiusa
Zakorzenienie
 
Avatar Magiusa
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6 922
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez Lillkaa Pokaż wiadomość
Byłam w weekend w Malborku. Chodziliśmy po zamku w grupie z przewodnikiem, a nie sami, bo stwierdziliśmy, ze może on co nieco poopowiadać w ciekawy sposób. Ale zbyt dużo nie dało się z tego wynieść przez dzieci. Malutkie, takie wózkowe. Naprawdę trzeba je wszędzie zabierać ze sobą?! Zamek - bruk, strome schodki, piwnice, wąskie przejścia (ledwo człowiek się zmieści), a ci pchają się z wózkiem. Oczywiście nie wszędzie te wózki mogły wjechać jak się okazało, ale nie zmienia to faktu, że rodzice twardo próbowali. No dramat. I co takiego niby paromiesięczne dziecko lub nawet 2-latek ma z tego wynieść? Rodzice też niewiele, bo przez sporą część wycieczki koncentrowali się na tym by zająć czymś potomstwo żeby nie płakało i nie krzyczało. Nam dzieci skutecznie zagłuszały przewodnika, no przyjemność średnia. 1 dziewczynka, taka z 5 lat, chodziła grzecznie z mamą i ciocią i było widać, że jej się podoba. Natomiast dwoje malutkich w wózkach, jakiś jeden na oko 2-latek i jeszcze 1 paromiesięczny w nosidełku takim na brzuchu u taty to masakra. Ten tatuś oczywiście wszędzie musiał być pierwszy, a mały wył... Po co ci rodzice robią takie rzeczy, serio trzeba wszędzie z dzieckiem? A może myślą, że dziecko będzie miało piękne wspomnienia...?
Ja tylko odniose sie do pytania czy trzeba wszedzie z dzieckiem. No niestety w wiekszosci tak. Jak sie ma dziecko i brak dziadkow to nie mozna go zostawic samego w domu czy aucie. Trzeba z dzieckiem.
No i tez nie dziw sie ze wyszli na jakas wycieczke z domu bo jednak nikomu nie chce sie siedziec 365dni w roku 24h tylko w domu czy na placu zabaw. Majac dzieci ma sie tez zycie, wiec wycieczki sa normalne, nawet jesli nie dla rozwoju dziecka to dla normalnego zycia rodzicow. Jak czlowiek zostaje rodzicem to ma nadal potrzeby takie same jak wczesnien wiec jesli lubil wycieczki to dalej bedzie na nie jezdzil.

Odnosnie tematu ze mogli zwiedzac indywidualnie. Faktycznie mogli. Tylko moze tez chcieli posluchac. Jak piszesz to sluchanie nie wyszlo, no coz, moze sie ludzili ze bedzie spokojniej

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Dziś oprócz Was, wiem, nie mam nic

07.07.2012

12.06.2013 DARUŚ
&
20.02.2015 BARTUŚ



Magiusa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-02, 23:23   #1866
daszna
Zadomowienie
 
Avatar daszna
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Denmark
Wiadomości: 1 131
GG do daszna
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

a czy na OZM moga chorowac dziadkowie? jesli tak, to moi tescie to maja. ich wnuk (nie moje dziecko) lat 4 potrafi ich uderzyc, wyzwac itp., a oni slodkim glosem "nie bij babuni, babunie to boli" itp. mnie uderzyl raz, powiedzialam stanowczo, ze ma mnie nie bic, bo mnie to boli i sie poryczal.
btw: super watek.
__________________
Life is not the amount of breaths you take, it's the moments that take your breath away...

Pola, 15.10.2014
daszna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-03, 00:41   #1867
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Niektore miejsca odwiedza sie w czasie gdy dziecko jest mobilne, rozumie sens miejsca w ktorym jest.
Sami chcielismy z nasza dwulatka zwiedzic zamek w Malborku. Ale stwieedzilam, ze teraz jest za mala, potrzeba na to duzo czasu a przed wizyta w takim miejscu chcialabym jej opowiedziec o zamku, o rycerzach.

Tez nie chcialabym aby placzace dzieci nam przeszkadzaly, rodzice wozkami zagradzali przejscie.
Tak, nie trzeba siedziec z dzieckiem w domu. Sa miejsca bardziej odpowiednie na rodzinne zwiedzanie niz zamek, galeria sztuki, muzea. Teatry organizuja przedstawienia dla dzieci, w filharmonii "spotkanie z muyka"... mysle ze od tego mozna zaczac.
Jest zoo, dinoparki, skanseny i pelno innych mozliwosci spedzenia czasu razem tak, aby nie
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-03, 06:33   #1868
Lillkaa
Zadomowienie
 
Avatar Lillkaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z kanapy
Wiadomości: 1 429
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

No i właśnie z taką postawą jak Karolca jak najbardziej się zgadzam
__________________
Na zaufanie się pracuje - na jego brak też.




Lillkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-03, 06:52   #1869
shonyen
Zakorzenienie
 
Avatar shonyen
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 6 348
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez Magiusa Pokaż wiadomość
Ja tylko odniose sie do pytania czy trzeba wszedzie z dzieckiem. No niestety w wiekszosci tak. Jak sie ma dziecko i brak dziadkow to nie mozna go zostawic samego w domu czy aucie. Trzeba z dzieckiem.
No i tez nie dziw sie ze wyszli na jakas wycieczke z domu bo jednak nikomu nie chce sie siedziec 365dni w roku 24h tylko w domu czy na placu zabaw. Majac dzieci ma sie tez zycie, wiec wycieczki sa normalne, nawet jesli nie dla rozwoju dziecka to dla normalnego zycia rodzicow. Jak czlowiek zostaje rodzicem to ma nadal potrzeby takie same jak wczesnien wiec jesli lubil wycieczki to dalej bedzie na nie jezdzil.

Odnosnie tematu ze mogli zwiedzac indywidualnie. Faktycznie mogli. Tylko moze tez chcieli posluchac. Jak piszesz to sluchanie nie wyszlo, no coz, moze sie ludzili ze bedzie spokojniej

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
nikt nikomu nie każe siedzieć 365 dni w roku w domu
ale wyjścia można dostosować do wieku dziecka, zresztą Karolca to super opisała
zamek w Malborku można zwiedzić z dzieckiem np. 7letnim, niekoniecznie np. z dwulatkiem
shonyen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-03, 08:02   #1870
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Ja też sie zgadzam z karolca, chodziło mi tylko o to, ze wbrew pozorom 2-latek wyniesie z czegoś tam więcej, niż nam sie może wydawać

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-03, 10:47   #1871
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Niektore miejsca odwiedza sie w czasie gdy dziecko jest mobilne, rozumie sens miejsca w ktorym jest.
Sami chcielismy z nasza dwulatka zwiedzic zamek w Malborku. Ale stwieedzilam, ze teraz jest za mala, potrzeba na to duzo czasu a przed wizyta w takim miejscu chcialabym jej opowiedziec o zamku, o rycerzach.

Tez nie chcialabym aby placzace dzieci nam przeszkadzaly, rodzice wozkami zagradzali przejscie.
Tak, nie trzeba siedziec z dzieckiem w domu. Sa miejsca bardziej odpowiednie na rodzinne zwiedzanie niz zamek, galeria sztuki, muzea. Teatry organizuja przedstawienia dla dzieci, w filharmonii "spotkanie z muyka"... mysle ze od tego mozna zaczac.
Jest zoo, dinoparki, skanseny i pelno innych mozliwosci spedzenia czasu razem tak, aby nie
Ja się zgadzam, ale to co opisujesz to są wszystko rozrywki dla dzieci. Chyba dostałabym coś do głowy, gdybym musiała do, powiedzmy, 6 roku życia dziecka, chodzić tylko tam gdzie rozrywki sa dostosowae dla dzieci. Rodzicom też się coś od życia należy a nie tylko wata cukrowa

Co do zamku w Malborku to fakt, może być nudny dla dziecka, pżełażenie z jednej pustej sali do drugiej nawet dla mnie było nudne, sama wyobraznia i opowiadanie przewodnika to za mało. Chyba, że ostatnimi czasy troche sprzętów tam poustawiali.
Serio, zwiedzałam wiele zamków w życiu, ale ten był najnudniejszy do zwiedzania, chyba nie wytrzymaliśmy w połowie i poszliśmy.

Tak więc ja uważam, że z dzieckiem można zwiedzać wszystko, nie tylko wiecznie zoo ale trzeba się wcześniej zorientować, czy dla dziecka będzie to interesujące, czy da radę zwiedzić coś bez marudzenia. A jesli zacznie marudzić to nie kontynuujemy zwiedzania, tylko zajmujemy się dziecięciem.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-03, 22:46   #1872
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Luba, w skrócie - to, co zwiedzamy powinno być dostosowane do wieku i możliwości dziecka. No trudno, skoro przez rok co tydzień trzeba odwiedzać zoo, wesołe miasteczka. Jeśli rodzic chce iśc do galerii sztuki to bez dziecka rocznego, które może zakłócać spokój.
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-03, 22:50   #1873
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Może ale nie musi. A jeśli zakłoci, to można wyjść.
Taka jest moja filozofia
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-03, 22:52   #1874
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Tylko sęk w tym, że sporo rodziców nie rozumie, że można/trzeba/powinno się wyjść.
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-03, 22:58   #1875
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Tylko sęk w tym, że sporo rodziców nie rozumie, że można/trzeba/powinno się wyjść.
Tak samo jak wielu nastolatków nie wie jak należy się zachować w kinie czy w teatrze.
norma, taki jest świat.

Ale to, że na świecie są głupi ludzie nie znaczy, że wszyscy mają dygać przez pare lat tylko do zoo czy na przedstawienia dla dzieci.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-03, 23:18   #1876
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Niektore miejsca odwiedza sie w czasie gdy dziecko jest mobilne, rozumie sens miejsca w ktorym jest.
Sami chcielismy z nasza dwulatka zwiedzic zamek w Malborku. Ale stwieedzilam, ze teraz jest za mala, potrzeba na to duzo czasu a przed wizyta w takim miejscu chcialabym jej opowiedziec o zamku, o rycerzach.

Tez nie chcialabym aby placzace dzieci nam przeszkadzaly, rodzice wozkami zagradzali przejscie.
Tak, nie trzeba siedziec z dzieckiem w domu. Sa miejsca bardziej odpowiednie na rodzinne zwiedzanie niz zamek, galeria sztuki, muzea. Teatry organizuja przedstawienia dla dzieci, w filharmonii "spotkanie z muyka"... mysle ze od tego mozna zaczac.
Jest zoo, dinoparki, skanseny i pelno innych mozliwosci spedzenia czasu razem tak, aby nie

Jasne, że można pójść zwiedzać Malbork z dzieckiem, ale nie dwulatkiem. Szczerze wątpię, by dwulatek coś z tego zapamiętał. Rozumiem też, że mimo to rodzice chcą coś zwiedzić "dla siebie", ale powinni być przygotowani, że dziecko zacznie płakać i będą musieli wyjść.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-04, 21:58   #1877
201701300929
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 2 200
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez Lillkaa Pokaż wiadomość
Ten fakt to meritum. To popsuło innym, łącznie z przewodnikiem, całe zwiedzanie.
czesto tak jest na wycieczkach, ze rodzice nie sa w stanie sobie wyobrazic, ze dziecko moze komus przeszkadzac... ja jakos rok temu bylam w wieliczce-byla matka z jakas 3latka, ktora miala swiatelka na butach i specjalnie skakala bo wtedy buty swiecily bardziej (tzn w moim odbiorze walily po oczach bo to byly bardzo mocne male latareczki-w zyciu bym nie pomysla,ze tak mocne) i czasem jeszcze jakis dzwiek wydawaly,-super po prostu
potem jak wziela mala na rece to juz w ogole mozna bylo centralnie po oczach dostac...

opowiem Wam o kilku przykladach OZM mojej siostry (dluugo wyczekiwane dziecko-strzezcie sie takich matek):

-przychodzila do nas do domu na kazdy weekend i kazdy weekend mial byc skakaniem wokol dziecka i nie bylo szans na inny temat rozmowy-musiala opowiedziec kazdy szczegol minionego tygodnia

-poniewaz siedziala CALY weekend u nas, a dziecko w ciagu dnia spalo, usypiala je u mnie w pokoju- kazala mi wtedy wychodzic bo PRZESZKADZAm w SWOIM pokoju a poza tym obudze jej dziecko stukaniemw klawiature(pisalam prace magisterska-w swoim pokoju, ale co tam)

- kiedys wrocilam do domu po jedzie konnej i chcialam sie przebrac to tez byla awantura,ze mam nie wchodzic do swojego pokoju bo jej dziecko obudze ( a zaraz mielismy miec gosci bo moja mama miala imieniny), po czym przyszla 10 gosci a ona wsciekla narzekala w kuchni,ze goscia halasuja( i jej dziecko obudza)

- kiedys przychodze do domu a tam 2 kg bananow w kuchni to przychodze i biore sobie jednego.. uslyszlaam,ze wyjadam dziecku banany ( 8 miesieczna dziewczynka w koncu zjada 2kg na podwieczorek)

- w ogole to nie mozna bylo np jesc przy niej slodyczy bo tez moze chciec ale jak czestowala to TRZEBA bylo zjesc( to nic ,ze rece brudne i pelne piachu bo wraca z piakownicy

- nikt nie mogl dziecka wziac na rece poza moja siostra i mama - wszystkim innym zaraz wyrywala- serio - jakas ciotka wziela na pol minuty to jej zabrala zaraz, inna chciala potrzymac to nawet nie dala-az sama ciocia zauwazyla,ze siostra ma z tym rpoblem

- zreszta nawet jej maz nie mogl dziecka np karmic, bo ona jako mamusia zrobi to lepiej a poza tym jej slodka coreczka woli jak ja karmi mamusia

-ja tez nie moglam dziecka dotknac, generalnie unikalam wtedy siostry ale kiedys z dobra wola zostalam w pokoju pogadac to bylo tylko, ze mam :zrobic herbatke, podac czapeczke, podac chusteczke, podac zabawke, podniesc smoczek itp - zabawne bylo to ,ze postanowilam zrobic eksperyment i podawalam jej ten smoczek-bo mala caly czas go wypluwala- 9 razy - postem stwierdzilam,ze jednak zdrowo ja po☠☠☠alo i powiedzialam (ale bez takiej szczerosci),ze przesadza i widac mala nie chce smoka to uslyszlaam,ze ejstem leniwa i nei ma za mnie pozytku

- kiedys dostalam tez opieprz,ze za glosno szlanke odstawiam na stol i za glosno rozmawiam i dziecko obudze ( a wierzcie mi, ze do wydzierajacych sie nie naleze- mialam wtedy goscia ktory nie znal sytuacji i sam mi powiedzial,ze moja siostra sie darla duzo glosniej niz ta szklanka stuknela

-norma tez bylo wychwalanie dziecka i obgadywanie wszytskich innych(bo zadne sie nie umywa przeciez), jak kiedys kuzynka przyjechala ze swoim dzieckiem pol roku mlodszym a corka mojej siostry (jak to dziecko) byla zazdrosna ,ze nie jest w centrum uwagi, to siostra zaczela ja tlumaczyc: ze ona wcale nie jest zazdrosna tylko mlodszych dzieci nei lubi bo sa glupsze i mniej rozumieja i ona sie nudzi i nie ma jak z nimi bawic itp

- kiedys tez byla z siebie bardzo dumna ,ze jako matka 8 mies dziecka wpechnela sie do kolejki do lekarza bo ''przeciez jej sie nalezy'' ale widziala,ze jakas baba na nia krzywo patrzy ale ha! nalezy sie





Na OZM cierpiala tez moja mama - jak siostra wrocila do pracy to dzieckiem zajela sie tesciowa - mimo wczesniejszych dobrych stosunkow, mama nagle stwierdzila ,ze tesciowa jest beznadziejna i sie do opieki nad dziecmi nei nadaje i przez pol roku urabiala tak moja siostre az ta zabrala dziecko tesciowej a moja mama radosnie rzucila prace zeby sie jeje dzieckiem zajmowac ( za darmo,a siostra nie zarabila malo) - w koncu to nic ,ze ma 2 corke na wychowaniu

skonczylo sie wiec moje kieszonkowe (za to jak chcialam pojsc na zaoczne i do pracy to bylo, ze glupia jestem bo przeciez wszyscyc chca isc na dzienne i byc na utrzymaniu rodzicow), z kasa moze zle nie bylo, ale moja matka - wcielenie skapstwa(a wierzcie mi potrafi oszczedzac na nawet splukiwaniu toalety) nagle potrafila znalezc 300zl na klocki lego na swieta, drugie 300 na dzien dziecka i na cotygodniowe nowe bajeczki/zabawki bo sie malej znudzily - niestety dla mnie na zimowe kozaki juz sie nie znalazlo - btw nigdy 300zl nie dostalam od niej na urodziny, na 100 sie konczylo 1 do roku wiec wierzcie mi,ze to wyczyn

wybaczcie za tak dlugi post -wciaz mam zal do rodziny i musialam sie wyzali troche
201701300929 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 02:09   #1878
kaledonia
zielony stworek
 
Avatar kaledonia
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: z miasta Łodzi kot pochodzi :D
Wiadomości: 16 753
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez Nocna Nimfa Pokaż wiadomość
Na OZM cierpiala tez moja mama - jak siostra wrocila do pracy to dzieckiem zajela sie tesciowa - mimo wczesniejszych dobrych stosunkow, mama nagle stwierdzila ,ze tesciowa jest beznadziejna i sie do opieki nad dziecmi nei nadaje i przez pol roku urabiala tak moja siostre az ta zabrala dziecko tesciowej a moja mama radosnie rzucila prace zeby sie jeje dzieckiem zajmowac ( za darmo,a siostra nie zarabila malo) - w koncu to nic ,ze ma 2 corke na wychowaniu

skonczylo sie wiec moje kieszonkowe (za to jak chcialam pojsc na zaoczne i do pracy to bylo, ze glupia jestem bo przeciez wszyscyc chca isc na dzienne i byc na utrzymaniu rodzicow), z kasa moze zle nie bylo, ale moja matka - wcielenie skapstwa(a wierzcie mi potrafi oszczedzac na nawet splukiwaniu toalety) nagle potrafila znalezc 300zl na klocki lego na swieta, drugie 300 na dzien dziecka i na cotygodniowe nowe bajeczki/zabawki bo sie malej znudzily - niestety dla mnie na zimowe kozaki juz sie nie znalazlo - btw nigdy 300zl nie dostalam od niej na urodziny, na 100 sie konczylo 1 do roku wiec wierzcie mi,ze to wyczyn

wybaczcie za tak dlugi post -wciaz mam zal do rodziny i musialam sie wyzali troche
Moja mama ma to samo. Mnie wytyka,że nowa torebka kupiona (mąż mi na urodziny kupił),a na dziecku oszczędzam (nie znoszę jak mi się wylicza na co mam wydawać pieniądze). Mojej rodzicielce się ubzdurało,że za każdym razem jak do młodej przyjeżdżam to mam jej coś kupić.
Nie chodzi o drobiazg, bo młodej zamarzyło się Lego za bagatela 170zł i babcia uznała,że jako ciotka mam jej na ten dzień dziecka kupić Nie kupiłam to się zaczęło,że taka niedobra jestem. Dodam tylko,że ja zawsze od urodzenia tej małej coś kupowałam i nie chodzi o moją niechęć do kupowania dziecku prezentu,ale o sposób, roszczenia mojej matki.
Ona potrafi kilka stówek na młodą wydać w miesiąc,ale butów sobie porządnych nie kupi i marudzi wokoło jaka biedna jest. Dobrze,że ojcu na mózg tak nie padło
__________________
20 lat z Wizażem


Moda przemija, styl pozostaje

Jestem
tutaj
kaledonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 12:15   #1879
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Nocna Nimfa - jak to przeczytałam to naprawdę mi się przykro zrobiło, to nawet śmieszne nie jest... Ja bym pewnie była po czymś takim w ostrym konflikcie z rodziną i padłyby niecenzuralne słowa.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 12:29   #1880
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

To nie jest żadne ozm ale chyba coś z psychiką, ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, żeby własnemu dziecku nie dać forsy czy wypominać mu, że na siostrzenice/bratanice nie wydaje. Kaledonia, nocna nimfa, naprawdę to jest chore co piszecie.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 14:27   #1881
PaulinciaKWC
Zakorzenienie
 
Avatar PaulinciaKWC
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Omg..
Ja bym pewnie zrobila awanture, bo to chore. Nawet bardzo. Wspolczuje bo szczerze nie wyobrazam sobie takiego zachowania
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną
Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych...
Tyranozaury
PaulinciaKWC jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 14:33   #1882
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Historie o bananie gdzies juz czytalam.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 19:21   #1883
kaledonia
zielony stworek
 
Avatar kaledonia
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: z miasta Łodzi kot pochodzi :D
Wiadomości: 16 753
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
To nie jest żadne ozm ale chyba coś z psychiką, ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, żeby własnemu dziecku nie dać forsy czy wypominać mu, że na siostrzenice/bratanice nie wydaje. Kaledonia, nocna nimfa, naprawdę to jest chore co piszecie.
Moja mama uczestniczy w konkurencji kto da więcej i chce mnie do tego wciągnąć. Dziecko ma ciotki i wujków za granicą (każdy w innym rejonie Europy), więc widzi nas rzadko,a wiadomo jak jest się rzadko to jakiś drobiazg się przywozi. Właśnie drobiazg, ale babci się ubzdurało,że to za mało. Ona nie tylko mnie komentuje,ale i wylicza innym co dali,a co powinni (no bo tamta druga ciotka to chrzestna).
Cytat:
Napisane przez PaulinciaKWC Pokaż wiadomość
Omg..
Ja bym pewnie zrobila awanture, bo to chore. Nawet bardzo. Wspolczuje bo szczerze nie wyobrazam sobie takiego zachowania
Wytrzymałam kilka dni z matką bez kłótni podczas ponad 2 tygodniowego pobytu w Polsce,a i tak mi się oberwało za cały świat...
Miałam też sytuację,że przyleciałam na dwa tygodnie,a ona nie informując mnie wcześniej na kilka dni się dzieckiem opiekuje i nie miałam prawie przez tydzień za bardzo gdzie się podziać,bo moja dawna sypialnia zajęta przez dziecko,a salon nie ma zbytnio miejsca by się z walizami zagospodarować i wyspać. A potem się dziwi czemu nie chcę jej odwiedzać.
__________________
20 lat z Wizażem


Moda przemija, styl pozostaje

Jestem
tutaj
kaledonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 20:29   #1884
PaulinciaKWC
Zakorzenienie
 
Avatar PaulinciaKWC
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez kaledonia Pokaż wiadomość
Moja mama uczestniczy w konkurencji kto da więcej i chce mnie do tego wciągnąć. Dziecko ma ciotki i wujków za granicą (każdy w innym rejonie Europy), więc widzi nas rzadko,a wiadomo jak jest się rzadko to jakiś drobiazg się przywozi. Właśnie drobiazg, ale babci się ubzdurało,że to za mało. Ona nie tylko mnie komentuje,ale i wylicza innym co dali,a co powinni (no bo tamta druga ciotka to chrzestna).

Wytrzymałam kilka dni z matką bez kłótni podczas ponad 2 tygodniowego pobytu w Polsce,a i tak mi się oberwało za cały świat...
Miałam też sytuację,że przyleciałam na dwa tygodnie,a ona nie informując mnie wcześniej na kilka dni się dzieckiem opiekuje i nie miałam prawie przez tydzień za bardzo gdzie się podziać,bo moja dawna sypialnia zajęta przez dziecko,a salon nie ma zbytnio miejsca by się z walizami zagospodarować i wyspać. A potem się dziwi czemu nie chcę jej odwiedzać.
Tragedia.. ja rozumiem ze dziecko, slodkie male wnuczka/corka ale takie zapalenie mozgu jest przerazajace
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną
Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych...
Tyranozaury
PaulinciaKWC jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 21:09   #1885
201701300929
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 2 200
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez kaledonia Pokaż wiadomość
Moja mama ma to samo. Mnie wytyka,że nowa torebka kupiona (mąż mi na urodziny kupił),a na dziecku oszczędzam (nie znoszę jak mi się wylicza na co mam wydawać pieniądze). Mojej rodzicielce się ubzdurało,że za każdym razem jak do młodej przyjeżdżam to mam jej coś kupić.
Nie chodzi o drobiazg, bo młodej zamarzyło się Lego za bagatela 170zł i babcia uznała,że jako ciotka mam jej na ten dzień dziecka kupić Nie kupiłam to się zaczęło,że taka niedobra jestem. Dodam tylko,że ja zawsze od urodzenia tej małej coś kupowałam i nie chodzi o moją niechęć do kupowania dziecku prezentu,ale o sposób, roszczenia mojej matki.
Ona potrafi kilka stówek na młodą wydać w miesiąc,ale butów sobie porządnych nie kupi i marudzi wokoło jaka biedna jest. Dobrze,że ojcu na mózg tak nie padło
Nie ma to jak ktos inny wydaje za Ciebie Twoje pieniadze-zreszta uwazam,ze dziecko utrzymuje( a weic i kupuje mu zabawki) matka dziecka a nie pol rodziny,
jasne mozna kupic jakis drobiazg ale nie fundowac caly pokoj zabaw..

uwazam tez , ze kupowanie co miesiac zabawek za kilka stow jak sie ma potem biadolic(moja mama tez tak ma) ,jakim to jest sie biednym to przesada- zreszta zawsze mnie zastanawia, skoro 3 latce kupuej sie prezenty za 400 zl co miesiac to co sie bedzie kupowac 12 latce a potem 17 latce?


Cytat:
Napisane przez ciri15 Pokaż wiadomość
Nocna Nimfa - jak to przeczytałam to naprawdę mi się przykro zrobiło, to nawet śmieszne nie jest... Ja bym pewnie była po czymś takim w ostrym konflikcie z rodziną i padłyby niecenzuralne słowa.
Cytat:
Napisane przez PaulinciaKWC Pokaż wiadomość
Omg..
Ja bym pewnie zrobila awanture, bo to chore. Nawet bardzo. Wspolczuje bo szczerze nie wyobrazam sobie takiego zachowania
No chore ale OZM polega wlasnie na tym,ze ktos sobie sprawy nie zdaje
na poczatku probowalam byc wyrozumiala, bo siostra poronila 2 ciaze wiec lekki swir byl zrozumialy a dziecko dosc urocze...ale po pewnym czasie niechec do dziecka (i do matek jeszcze wieksza) mi sie pojawila

jak probowalam rozmawiac z mama to bylo tylko ''ale o co Ci chodzi''?

z siostra rozmawiac sie nie dalo-nie sluchala niczego co nie bylo hymnem pochwalnym o jej dziecku temat byl zmieniany w ciagu sekundy

jak probowalam jakos na biezaco delikatnie zwracac uwage to jeszcze mi sie obrywalo np jemy sobie obiad, mala cos w kacie robi i siostra nagle do niej :"O kupke robimy , no rob tam pieknie kupke, zaraz zobaczymy co wyszlo, o chyba nam kupka trudno wychodzi.." itp. Generalnie dla mnie to bylo obrzydliwe, wiec sie zasmialam i powiedzialam,ze prosze nie przy jedzeniu to siostra jeszcze z morda na mnie wyjechala ze "moge sobie wyjsc jak mi to przeszkadza,ona ma to w dupie, bo nie bedzie miala uposledzonego(tak, tak powiedziala) dziecka ( dziekco 8 mies, nie mowilo jeszcze nawet), ktore nie wie nawet ,ze kupe robi, bo ja cos sobie roje"

Generalnie miarka sie przebrala jak uslyszalam,ze mala laduje u nas na 7 dni w tyg bo mamie sie jej wygodniej zajmowac w domu a siostra ma po drodze z pracy do nas - stwierdzilam,ze sie z domu wyprowadzam i tak tez zrobilam,

oczywiscie byla AFERA bo w ogole rodzice nie rozumieli o co mi chodzi (a mieszkalaam tak 2 mies i wierzcie mi tragedia, nawet sie wyspac nie da bo siostra podrzucala bachora o 6 a dzieci ciche nie sa - mama oczywiscie nie rozumiala jak krzyki i smiechy dziecka, rozwalanie piramidki z klockow lego w pokoju obok o 6 rano, czy jezdzenie rowerkiem po plytkach moze mnie budzic),
poza tym nic sie nie da zrobic bo co chwila bachorek przychodzi do pokoju i jak robot "baw sie ze mna, baw sie ze mna", oczywiscie miala mi nie przeszkadzac w nauce ale co tam... przeciez moge sie nia zajac ''10 minutek'' tylko mama wyskozy:a to na poczte, to do sklepu, to zadzwoni a to obiad musi zrobic...takze podziekowalam wyprowadzka naprawde byla bardzo dobra decyzja dla mojego zdrowia psychicznego

a jeszcze mi sie przypomnialo, (bo wciaz czytam watek) - ze moja pedantyczna(tez do przesady) matka tez nie miala problemu jak mala wychodzila na stol kuchenny sobie pochodzic- trzymala ja tylko, zeby nie spadla i nawet go nie scierala bo przeciez ''dziecko ma czyste buty'' - takze tego, to jakies prawo fizyki , ktorego chyba bezdzietne nie znaja

Cytat:
Napisane przez CzasKomety Pokaż wiadomość
Historie o bananie gdzies juz czytalam.
pisalam juz kiedys na innym watku o mamusi z ozm

Cytat:
Napisane przez kaledonia Pokaż wiadomość
Moja mama uczestniczy w konkurencji kto da więcej i chce mnie do tego wciągnąć. Dziecko ma ciotki i wujków za granicą (każdy w innym rejonie Europy), więc widzi nas rzadko,a wiadomo jak jest się rzadko to jakiś drobiazg się przywozi. Właśnie drobiazg, ale babci się ubzdurało,że to za mało. Ona nie tylko mnie komentuje,ale i wylicza innym co dali,a co powinni (no bo tamta druga ciotka to chrzestna).

Wytrzymałam kilka dni z matką bez kłótni podczas ponad 2 tygodniowego pobytu w Polsce,a i tak mi się oberwało za cały świat...
Miałam też sytuację,że przyleciałam na dwa tygodnie,a ona nie informując mnie wcześniej na kilka dni się dzieckiem opiekuje i nie miałam prawie przez tydzień za bardzo gdzie się podziać,bo moja dawna sypialnia zajęta przez dziecko,a salon nie ma zbytnio miejsca by się z walizami zagospodarować i wyspać. A potem się dziwi czemu nie chcę jej odwiedzać.
hehe no ja mam teraz troche pdoobnie - jako ,ze dziecko ma wiecej rzeczy u nas w domu niz moja mama to poza salonem czesc trafila tez do mojego pokoju... mama bardzo uprzejmie wrzucila mi czesc ksiazek do szafy dzieki czemu w czesci biblioteczki jest miejsce na pieluchy i koszyk z ciszkami na przebranie dla malej (skarpetki,majtki itp)-nic nie mowie bo rzadko jestem w domu ostatanio, ale wlasnie do wizyt to nie zacheca, boje sie tylko,ze niedlugo to moj pokoj zostanie pokojem dzieciaka i juz w ogole nie bedzie gdzie wracac..
201701300929 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 21:46   #1886
Mojwa
zuy mod
 
Avatar Mojwa
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 23 212
GG do Mojwa
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
zreszta uwazam,ze dziecko utrzymuje( a weic i kupuje mu zabawki) matka dziecka a nie pol rodziny
a nie przypadkiem rodzice?...

to co opisujecie to jakaś tragedia Cieszę się, że na kogoś takiego jeszcze nie trafiłam bo to jakiś koszmar...
__________________


L'amore scalda il cuore.




Do. Or do not. There is no try.

23.05.2011
22.05.2017
02.12.2017
Mojwa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 21:51   #1887
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Szkoda tych dzieci. Raz, że takie rozpieszczanie to nic dobrego, a dwa - ich babcie wzbudzają w Was niechęć do tych maluchów...
Moja mama też ma lekkiego świra na punkcie wnuka (jedyny i już raczej tak pozostanie), ale jak przyjeżdża moja siostra, to rozdziela uwagę, nawet mocniej w stronę siostry, co jest dla mnie totalnie zrozumiałe. Zresztą ja nie wymagam od nikogo poświęceń w kierunku Młodego, ani finansowych ani żadnych innych. A jak ktoś chce posiedzieć z nim, to czemu nie.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 22:24   #1888
201701300929
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 2 200
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez Mojwa Pokaż wiadomość
a nie przypadkiem rodzice?...

to co opisujecie to jakaś tragedia Cieszę się, że na kogoś takiego jeszcze nie trafiłam bo to jakiś koszmar...
no rodzice, tak mi sie napisalo

a z historii nierodzinnych to raz mnie bardzo mocno wkurzyla pewna matka w autobusie..mialam 15 lat to sie nie odezwalam ale teraz bym jej cos powiedziala... otoz godziny szczytu, tragiczny tlok, jakos wsiadlam, dopchneli mnie inni ludzie i wsiada matka z wozkiem- mowi niby przepraszam ale serio autobus pelen i nie ma sie gdzie przesunac- zaczela mi walic wozkiem po nogach-tak wiecie do przodu i do tylu.. odsunelam sie pol kroku bo nie mialam jak bardziej i wisialam sobie ukosnie nad jej wozkiem z plecakiem(bo myslalam,ze zaraz sie przesunie) i patrze... zaczela tak walic po nogach gosciowi za mna...ale facet zacisnal usta w kreske i sie nie ruszyl (tzn serio nie mial gdzie), tylko ja glupio wisialam sobie dalej i modlilam sie zeby przy zakrecie jej nie spasc do tego wozka, ale z drugiej strony moze by nauczke miala
ja wiem ( i pewnie reszta autobusu tez) gdzie jest miejsce dla matki z dzieckiem, ale w momencie kiedy autobus jest tak zatloczony to niestety, polowa autobusu nie wysiadze zeby sie przeorganizowac bo przyszla pani z wozkiem..

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;47177573]Szkoda tych dzieci. Raz, że takie rozpieszczanie to nic dobrego, a dwa - ich babcie wzbudzają w Was niechęć do tych maluchów...
Moja mama też ma lekkiego świra na punkcie wnuka (jedyny i już raczej tak pozostanie), ale jak przyjeżdża moja siostra, to rozdziela uwagę, nawet mocniej w stronę siostry, co jest dla mnie totalnie zrozumiałe. Zresztą ja nie wymagam od nikogo poświęceń w kierunku Młodego, ani finansowych ani żadnych innych. A jak ktoś chce posiedzieć z nim, to czemu nie.[/QUOTE]

no ja przyznam sie szczerze ,ze do dziecka mam bardzo mieszane uczucia - tzn sama mala z jednej strony bardzo lubie a z drugiej mam jakas taka niezdrowa satysfakcje jak np ona placze bo jest dziecko kuzynki i nie jest juz w centrum uwagi, z czasem pewnie minie

Wiesz moja siostra jest chyba jedynym takim przypadkiem jaki znam a mam w rodzinie duzo mlodych matek, wiekszosc jest jak najbardziej normalna
201701300929 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-05, 22:29   #1889
kaledonia
zielony stworek
 
Avatar kaledonia
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: z miasta Łodzi kot pochodzi :D
Wiadomości: 16 753
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;47177573]Szkoda tych dzieci. Raz, że takie rozpieszczanie to nic dobrego, a dwa - ich babcie wzbudzają w Was niechęć do tych maluchów...
Moja mama też ma lekkiego świra na punkcie wnuka (jedyny i już raczej tak pozostanie), ale jak przyjeżdża moja siostra, to rozdziela uwagę, nawet mocniej w stronę siostry, co jest dla mnie totalnie zrozumiałe. Zresztą ja nie wymagam od nikogo poświęceń w kierunku Młodego, ani finansowych ani żadnych innych. A jak ktoś chce posiedzieć z nim, to czemu nie.[/QUOTE]
To nie rodzice dziecka wymagają od niej poświęceń finansowych czy opieki 7dni w tygodniu to jest raczej tak,że ona z tą opieką się trochę sama wciska,bo wnusia tak dawno u niej nie była,a że rodzice mają jakieś plany to jej na rękę. Mogliby dziecko zabrać ze sobą,ale nie babcia się zajmie.

Nie wiem kiedy matce przejdzie,bo cała rodzina widzi,że przesadza, nawet mój dziadek jej zwracał uwagę,ale ona nawet swego ojca nie słucha.
__________________
20 lat z Wizażem


Moda przemija, styl pozostaje

Jestem
tutaj
kaledonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 04:14   #1890
PaulinciaKWC
Zakorzenienie
 
Avatar PaulinciaKWC
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
Dot.: Odpieluszkowe Zapalenie Mózgu.

Cytat:
Napisane przez Nocna Nimfa Pokaż wiadomość
no rodzice, tak mi sie napisalo

a z historii nierodzinnych to raz mnie bardzo mocno wkurzyla pewna matka w autobusie..mialam 15 lat to sie nie odezwalam ale teraz bym jej cos powiedziala... otoz godziny szczytu, tragiczny tlok, jakos wsiadlam, dopchneli mnie inni ludzie i wsiada matka z wozkiem- mowi niby przepraszam ale serio autobus pelen i nie ma sie gdzie przesunac- zaczela mi walic wozkiem po nogach-tak wiecie do przodu i do tylu.. odsunelam sie pol kroku bo nie mialam jak bardziej i wisialam sobie ukosnie nad jej wozkiem z plecakiem(bo myslalam,ze zaraz sie przesunie) i patrze... zaczela tak walic po nogach gosciowi za mna...ale facet zacisnal usta w kreske i sie nie ruszyl (tzn serio nie mial gdzie), tylko ja glupio wisialam sobie dalej i modlilam sie zeby przy zakrecie jej nie spasc do tego wozka, ale z drugiej strony moze by nauczke miala
ja wiem ( i pewnie reszta autobusu tez) gdzie jest miejsce dla matki z dzieckiem, ale w momencie kiedy autobus jest tak zatloczony to niestety, polowa autobusu nie wysiadze zeby sie przeorganizowac bo przyszla pani z wozkiem..
U mnie byla taka sytuacja, tyle ze w metrze. Stala kobieta na peronie, metro sie zatrzymalo, otworzyly sie drzwi ii.. szpilki nie wetkniesz. A kobieta: zrobcie panstwo miejsce. Ludzie od razu ze nie ma mowy. A ona: ale tu jest miejsce dla wozka. Jakis facet sie odezwal ze wozki juz ze 2 jada, oprocz tego pan na wozku inwalidzkim a ludzie nie maja sie gdzie przesunac. Jaki byl foch na peronie, o boze.
No niestety. Zeby ten wozek wszedl to kilka osob musialoby wysiasc
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną
Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych...
Tyranozaury
PaulinciaKWC jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-01-03 14:01:08


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:49.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.