Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII - Strona 96 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-07-06, 19:30   #2851
meire
Zakorzenienie
 
Avatar meire
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 4 318
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Luna.. Ale historia..

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Shouldn't let You torture me so sweetly... but I can't say "no" to You...





Zuzka - ur. 19.11.2009

Julcia - 08.11.2013

II - 22.05.2014

Natalka - 28.01.2015

16.01.2015


meire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 19:48   #2852
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

hope bardzo się cieszę
Cytat:
Napisane przez edytte Pokaż wiadomość
Teraz czym bliżej porodu tym bardziej boję się jak to będzie. Przeraża mnie dwójka dzieci - szczególnie na początku i to że będę sama. Później jakoś dam sobie radę. Przeraża mnie kolejne CC.
dopiero teraz zdałam sobie sprawę jak może być ciężko po cc gdy ma się już dziecko....
Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Dziewczyny jest pimpek i ma checi do zycia, ale na mierzenie akcji serduszkowej to dopiero za 1,5 tyg bo dzisiaj byl tak schowany przy samej scianie ze ledwo go na zdjeciach widac. Kamien z serca. Ale plamienia nie wiadomo z czego. Dala wskazowki na wszelkie opcje i zobaczymy co dalej. Bardzo dziekuje za kciuki dziewczyny, bo jechalam z dusza na ramieniu... :-*

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Berbie ja miałam cc w niedziele a od środy mały 24 h był ze mną. Tż przychodził tylko po pracy. Więc rana i brzuch mnie napierniczały równo Jutro idę do gina bo chyba to dźwignie ma swoje konsekwencje.. Od kilku dni jestem na paracetamolu...
Wróciliśmy właśnie z wesela brata. Byliśmy od wczoraj w hotelu. W sumie więcej problemów niż zabawy
wiesz ja od samego początku miałam małego ciągle przy sobie. w noc po cc zabrali mi go na chyba 4 godziny, bo dosłownie traciłam przytomność ze zmęczenia a tak cały czas był ze mną. tyle, że ja miałam taką wygodę że naciskałam przycisk i przychodziła położna i od razu mi podawała z wanienki, lub do niej przekładała jak nakarmiłam i tak w kółko. jak jest w szpitalach państwowych pod tym względem? jak wygląda opieka po cc?
i czekamy na foty z wesela
Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość
Barbie po CC jest ciężko, ale jak trzeba to spokojnie można dać sobie radę. Ja już w szpitalu miałam szkołę przetrwania, bo baba mi brała dziecko z tekstem "za 5 minut po niego przyjdzie" no fajnie, tylko samo wstanie zajmowało mi 30 minut
także w domu byłam sama i dałam radę, ale dość duży problem był z noszeniem wózka, nosiłam pół piętra stelaż, pół piętra gondola z dzieckiem i tak na 3 piętro
biedna ty, ja nie widzę tego. choć już jest coraz lepiej to uważam za niemożliwe żebym miała nosić wózek i to na 3 piętro. a ze swoich schodków w domu schodzę powolutku. całe szczęście, że nie będę musiała nosić wózka.
Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość
Ja dostałam małego 24h po, w sumie nie kojarzę jakiegoś strasznego bólu czy cos, przeciwbolowy tylko na drugi dzien poprosiłam, wstawanie wiadomo trudniej, bardziej okropme zmęczenie i niewyspanie niz ból pamietam
szynko doszłam do siebie
a przez 24 godziny go nie miałaś?

my trochę się werandowaliśmy.
mały ciągle robi małe kupki, ciągle zmieniam pieluszki i mały zaczyna mieć czerwoną dupcię. pewnie to odparzenie
dziewczyny myłyście codziennie maluchy?
co nakładać małemu w domu? i w czym w taką pogodę na spacer?
boję się przegrzania, ja bym chętnie na golasa chodziła... ale z drugiej strony to maluszek...
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 19:51   #2853
dwakolory1
Wtajemniczenie
 
Avatar dwakolory1
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: zachodnioporskie
Wiadomości: 2 573
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Dziewczyny jest pimpek i ma checi do zycia, ale na mierzenie akcji serduszkowej to dopiero za 1,5 tyg bo dzisiaj byl tak schowany przy samej scianie ze ledwo go na zdjeciach widac. Kamien z serca. Ale plamienia nie wiadomo z czego. Dala wskazowki na wszelkie opcje i zobaczymy co dalej. Bardzo dziekuje za kciuki dziewczyny, bo jechalam z dusza na ramieniu... :-*

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Mówiłam że będzie dobrze. Bardzo się cieszę że wszystko dobrze. Teraz czekamy na serduszko!


Mój mąż wczoraj przywiózł nam małego kotka. śliczny jest, ale taki zaniedbany, głodny ciągle, zapchlony, oczka zaropiałe. Ale taki kochany!
Dziś byliśmy na niedzielnym wypadzie w Międzyzdrojach. Fajnie było. Pozytywne rozpoczęcie urlopu!
__________________
03.09.2003 r.- Kubuś
19.05.2016 r.- panna z odzysku

17.02.2013 r. [*]- 10 tc
15.11.2013 r.[*]- Ania 16tc

dwakolory1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 20:10   #2854
krolewna1986
Wtajemniczenie
 
Avatar krolewna1986
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 635
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość
Rena bardzo mi przykro sama w to nie wierzę...

Barbie po CC jest ciężko, ale jak trzeba to spokojnie można dać sobie radę. Ja już w szpitalu miałam szkołę przetrwania, bo baba mi brała dziecko z tekstem "za 5 minut po niego przyjdzie" no fajnie, tylko samo wstanie zajmowało mi 30 minut
także w domu byłam sama i dałam radę, ale dość duży problem był z noszeniem wózka, nosiłam pół piętra stelaż, pół piętra gondola z dzieckiem i tak na 3 piętro

Hope dobrze że wszystko dobrze


Dziewczyny byliśmy dziś na stawach, TŻ jak zwykle świrował z Kamilem w wodzie i w pewnym momencie Kamil sobie zanurkował i się zachłysnął. Ok zdarza się, ale zaczął wymiotować w wodzie.. krwią. Wierzcie mi świat zatrzymał się w miejscu, wszyscy ludzie w szoku a ja patrze- to truskawki!!! i to w całości więc zaczęłam głośno mówić "to tylko truskawki" bo ludzie zawał mieli razem z nami
niezła historia
__________________
Mężuś

Juliś 

Aniołek[*]30tc
krolewna1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 21:04   #2855
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość

Dziewczyny byliśmy dziś na stawach, TŻ jak zwykle świrował z Kamilem w wodzie i w pewnym momencie Kamil sobie zanurkował i się zachłysnął. Ok zdarza się, ale zaczął wymiotować w wodzie.. krwią. Wierzcie mi świat zatrzymał się w miejscu, wszyscy ludzie w szoku a ja patrze- to truskawki!!! i to w całości więc zaczęłam głośno mówić "to tylko truskawki" bo ludzie zawał mieli razem z nami
Pewnie byłas przerażona.
Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
my trochę się werandowaliśmy.
mały ciągle robi małe kupki, ciągle zmieniam pieluszki i mały zaczyna mieć czerwoną dupcię. pewnie to odparzenie
dziewczyny myłyście codziennie maluchy?
co nakładać małemu w domu? i w czym w taką pogodę na spacer?
boję się przegrzania, ja bym chętnie na golasa chodziła... ale z drugiej strony to maluszek...
Ja na począyku myłam co 2 dzień,po miesiącu codziennie.


Co do ubrania nie pomoge,nie wiem jak obierać noworodki w lecie bo mój Dominik jest zimowy.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 22:18   #2856
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
wiesz ja od samego początku miałam małego ciągle przy sobie. w noc po cc zabrali mi go na chyba 4 godziny, bo dosłownie traciłam przytomność ze zmęczenia a tak cały czas był ze mną. tyle, że ja miałam taką wygodę że naciskałam przycisk i przychodziła położna i od razu mi podawała z wanienki, lub do niej przekładała jak nakarmiłam i tak w kółko. jak jest w szpitalach państwowych pod tym względem? jak wygląda opieka po cc?
.
Położne nie robiły nic oprócz wyzwania na kolejne dawki leków... Potem zawijały w kokon i bujały chwile jak płakał po wstrzyknieciu leków.
Mały od początku uwielbiał leżeć na mojej klatce więc potem podnieść się z nim z łóżka to był meksyk.
Pisałas że trzeba mieć dodatkową pomoc dwa tygodnie po cc. W sumie zależy kto jak się czuje. Ja chętnie tą pomoc przez pierwsze dwa tygodnie bym przyjęła szczególnie w nocy A w szpitalu to jedyna pomoc to było pytanie dlaczego płacze (no kurna pytałam go ale nie chciał powiedzieć). Jedna fajna położona zabrała go w nocy na trzy godziny żebym mogła odpocząć jak miał atak szału. I druga w dzień na godzinę żebym mogła się wyryczeć w kiblu.

My chcemy kąpać co drugi dzień a wychodzi co trzeci Dzisiaj dzień kąpieli ale ma atak szału od 19 wiec nic z tego. Ja ubieram na dwór body z krótkim, skarpetki, czapeczka cienka i nakrywam pieluchą. W domu śpi pod kocykiem bo mamy w domu chłodniej.
Mój miał w szpitalu wielką ranę zamiast odbytu (robił 12 kup na dobe po moim mleku). Kazali clotrimazolem x3 dziennie smarować.



Wysłane z mojego LG-P880 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 22:18 ---------- Poprzedni post napisano o 22:15 ----------

Ps. Kupiliśmy podgrzewacz (ekspres do mleka) który podgrzewa 150ml w 15 sekund (nasz z campola w 9 minut) czekam na paczkę jak na zbawienie.

Wysłane z mojego LG-P880 przy użyciu Tapatalka
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 22:19   #2857
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Luna OMG ja bym była pos.rana.... Dobrze, że wszystko się tak skończyło..

Cytat:
Napisane przez friks Pokaż wiadomość
hheh przez wyszukiwarkę
tez jestem mamą aniołka , w zeszłym roku mieliśmy tragedię , a teraz termin na wrzesień ,
także dziewczyny załamane, nie ma co panikować , ja tłumaczyłam sobie i tłumaczę ,.. bóg wiedział co robi , może wiedział ze z dzieckiem z powazną wadą mozemy sobie nie poradzić ... także .. a teraz wszystko jak najbardziej na plus, choć na prenatalnych byłam , i 2 tygodnie nerwówki w oczekiwaniu na wynik wysiedziałam
Witaj. Współczuję tragedii, a także gratuluję ciąży.
Jednak na mnie zdanie "bóg wiedział co robi" działa jak płachta na byka.

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
my trochę się werandowaliśmy.
mały ciągle robi małe kupki, ciągle zmieniam pieluszki i mały zaczyna mieć czerwoną dupcię. pewnie to odparzenie
dziewczyny myłyście codziennie maluchy?
co nakładać małemu w domu? i w czym w taką pogodę na spacer?
boję się przegrzania, ja bym chętnie na golasa chodziła... ale z drugiej strony to maluszek...
Masz Bepanthen? Posmaruj grubszą warstwą na razie.
Ja zakładałam Artkowi body i śpiochy/półśpiochy/same skarpetki. Na spacer mniej więcej tak samo, najczęściej body i śpiochy.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 22:34   #2858
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Monika A J. raczkuje coś?
i to jak szybko...
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 22:42   #2859
Alfahelisa
Zakorzenienie
 
Avatar Alfahelisa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość

a przez 24 godziny go nie miałaś?
nom, miałam cc coś po 10 rano, dostałam go tylko na chwilę po cc, później wylądowałam na sali pooperacyjnej 4 osobowej z nadzorem, nikt nie mógł tam wchodzić ten głupi pulsyksometr mi co chwilę piszczał jak ruszałam ręką
na następny dzień przewieźli mnie na zwykły oddział gdzie byłam już z maluchem....
takie praktyki tam akurat mają, nie wiem jak jest w innych szpitalach u mnie

Kucyk a jak jest na Kamieńskiego? Tzn wiem że u ciebie było inaczej bo mały miał problemy zdrowotne, ale jak jest jeśli z maluchem jest wszystko oki?
__________________
"Tego dnia
Upadł duch
Wygięła się do wewnątrz
Bezpowrotnie elipsa ma"
Aniołek 7t4d [*] 25.05.2011 i nic już nie będzie takie samo
Wiktor 13.07.2012 kochany szczęściarz urodzony 13ego w piątek
Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka

Edytowane przez Alfahelisa
Czas edycji: 2014-07-06 o 22:44
Alfahelisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 22:43   #2860
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Jak bardzo Cię rozumiem.. Boję się jeszcze jak S. przyjmie brata, nie chce żeby się czuł odrzucony.
Siostra miała 2 cc i za drugim razem mówiła, że rana gorzej się goiła i wszystko bardziej bolało, ale nie było wyjścia i szybko musiała dojść do siebie, bo miała 2 dzieci Ja też mam taką nadzieję, że ta myśl pozwoli mi szybciej dojść do siebie, aby tylko z F. było wszystko w porządku to zniosę każdy ból
ze mną na sali leżały 2 dziewczyny po 2 CC, obie mówiły, że po 2 jest gorzej.. ale i sytuacja zmusza do szybszego opanowania bólu i ogarnięcia się.

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Dziewczyny jest pimpek i ma checi do zycia, ale na mierzenie akcji serduszkowej to dopiero za 1,5 tyg bo dzisiaj byl tak schowany przy samej scianie ze ledwo go na zdjeciach widac. Kamien z serca. Ale plamienia nie wiadomo z czego. Dala wskazowki na wszelkie opcje i zobaczymy co dalej. Bardzo dziekuje za kciuki dziewczyny, bo jechalam z dusza na ramieniu... :-*

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.


Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość
Dziewczyny byliśmy dziś na stawach, TŻ jak zwykle świrował z Kamilem w wodzie i w pewnym momencie Kamil sobie zanurkował i się zachłysnął. Ok zdarza się, ale zaczął wymiotować w wodzie.. krwią. Wierzcie mi świat zatrzymał się w miejscu, wszyscy ludzie w szoku a ja patrze- to truskawki!!! i to w całości więc zaczęłam głośno mówić "to tylko truskawki" bo ludzie zawał mieli razem z nami
o rany....
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 22:50   #2861
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
i to jak szybko...
Nasza neurolożka mówiła, że nikt nie wymyślił lepszego ćwiczenia niż raczkowanie. Im dłużej trwa= tym lepiej się przygotuje do chodzenia, nauczy się kontroli ciała, reakcji obronnych. Nie pamiętam dokładnie, ale S. raczkował 2-3 ms zanim zaczął próbować chodzić. Musisz zaczekać aż raczkowanie przestanie mu wystarczać i przejdzie na kolejny etap rozwoju. A i nam terapeutki nie kazały zachęcać i pokazywać chodzenia, a zawłaszcza pchaczyków- podobny mogłby zrobić krzywdę kolankom.
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 22:58   #2862
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Alfa, to jak było w tym czasie z karmieniem?

Jakies durne te praktyki.
Powinno byc dokładnie tak jak u Berbie.



Berbie, nie musicie w taka pogodę werandowac.
Werandowanie sie uskutecznia zima
A na pupkę bepanthen (Ka i Zperse wierne fanki ) polecam tez nivea SOS- geniusz . U nas ostatnia i bardzo skuteczna deska ratunku.
Tylko i jedno i drugie w taki upał to raczej cieniutka warstwa.





Renus



Widziałam dzisiaj na spacerze dziecko w spacerowce na brzuszku.
Pierwszy raz widziałam inne dziecko w takiej pozycji.
W dodatki grubsze od T było

T jadł kalarepę. Zaakceptował.
A dzis 2 dzien cukkinię.
Strasznie sie ciesze, ze tak nam fajnie idzie.
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:01   #2863
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
wiesz ja od samego początku miałam małego ciągle przy sobie. w noc po cc zabrali mi go na chyba 4 godziny, bo dosłownie traciłam przytomność ze zmęczenia a tak cały czas był ze mną. tyle, że ja miałam taką wygodę że naciskałam przycisk i przychodziła położna i od razu mi podawała z wanienki, lub do niej przekładała jak nakarmiłam i tak w kółko. jak jest w szpitalach państwowych pod tym względem? jak wygląda opieka po cc?

my trochę się werandowaliśmy.
mały ciągle robi małe kupki, ciągle zmieniam pieluszki i mały zaczyna mieć czerwoną dupcię. pewnie to odparzenie
dziewczyny myłyście codziennie maluchy?
co nakładać małemu w domu? i w czym w taką pogodę na spacer?
boję się przegrzania, ja bym chętnie na golasa chodziła... ale z drugiej strony to maluszek...
mi przynieśli J. mniej niż 3 godziny po cc, kazali przekręcić się na bok i karmić, cięęęęężkoooo było. to był wieczór, ok 19. później zabrali go nad ranem, od 3-6, jeden jedyny raz. jak go miałam i tak musiałam dzwonić po położne żeby mi go przeniosły na drugą stronę do drugiego cyca, bo wtedy jeszcze leżąca byłam. dopiero z rana kazali wstać i wtedy już sama wszystko robiłam.
a w domu.. tż był, bo urlop wziął, ale żeby przewinął to mowy nie było. i tak za każdym razem ja wstawałam, przewijałam. tż wstawał "do towarzystwa" i przysypiał na siedząco na łóżku, więc kazałam mu spać bo bez sensu taka "pomoc". później nosił J. do odbicia po karmieniu. do przewijania zmusiłam go po 5 tygodniach.

przez pierwsze 2-3 tygodnie kapałam co 2 dzień, później codziennie.
na pupę maka ziemniaczana.
z ubieraniem nie pomogę.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:01   #2864
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Nasza neurolożka mówiła, że nikt nie wymyślił lepszego ćwiczenia niż raczkowanie. Im dłużej trwa= tym lepiej się przygotuje do chodzenia."........ Musisz zaczekać aż raczkowanie przestanie mu wystarczać i przejdzie na kolejny etap rozwoju. A i nam terapeutki nie kazały zachęcać i pokazywać chodzenia, a zawłaszcza pchaczyków- podobny mogłby zrobić krzywdę kolankom.
Nic dodać nic ująć.



Im dłuższe raczkowanie i późniejsze chodzenie tym lepiej tez dla kręgosłupa. Zdrowiej.
Inwestycja na lata
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:17   #2865
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

dziękuję dziewczyny za odpowiedzi
Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Berbie, nie musicie w taka pogodę werandowac.
Werandowanie sie uskutecznia zima
mi położna powiedziała, że dopiero w poniedziałek pierwszy spacer a tak werandować.
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:21   #2866
friks
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 157
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

kurcze jak się słucha i czyta Was o CC to juz sama nie wiem z jednej str ogromny strach przed naturalnym ale z drugiej strony ..
u mnie nie wiadomo jka bedzie .. połozna mowiła ze dzieciaczki cukrzycowe sa grubaskami, zdarza się , więc nie wiadomo czy dam rade
friks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:22   #2867
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Nasza neurolożka mówiła, że nikt nie wymyślił lepszego ćwiczenia niż raczkowanie. Im dłużej trwa= tym lepiej się przygotuje do chodzenia, nauczy się kontroli ciała, reakcji obronnych. Nie pamiętam dokładnie, ale S. raczkował 2-3 ms zanim zaczął próbować chodzić. Musisz zaczekać aż raczkowanie przestanie mu wystarczać i przejdzie na kolejny etap rozwoju. A i nam terapeutki nie kazały zachęcać i pokazywać chodzenia, a zawłaszcza pchaczyków- podobny mogłby zrobić krzywdę kolankom.
tak na prawdę rozkręcił się z raczkowaniem na roczek, wcześniej raczkował na krótkich odcinkach, więc już ponad 3 m-ce porządnie raczkuje. od jakiegoś czasu raczkuje do czegoś/kogoś i wstaje, chodzi przy meblach, jak chce dalej znowu raczkuje i wstaje.
z poprzednim etapem - pełzanie/raczkowanie było tak, że umiał już kawałek przeraczkować, a jak się spieszył to i tak pełzał i trochę to trwało zanim zaczął wyłącznie raczkować.
no to kiepsko, bo J. już zna chodzenie z czymś. w sumie pierwsze pchacze znalazł sobie sam: krzesło w kuchni, krzesło na kółkach (z tym trudniej). wózek ja mu pokazałam opuszczając rączkę, wystarczyło.

__________

bilans weekendu na wsi:
- nowe słowa: buuuuum, buuuuum (brum brum) na samochód, samochodziki, wszystko co się przemieszcza/da się popchnąć; tat (tak)
- umiejętności: dmuchanie na paprochy na podłodze, żeby się przemieściły
- kilka śladów po ukąszeniach na twarzy
- zębowa wścieklizna
- niechęć do mm
- pożeranie trawy i wszystkiego co w zasięgu rąk
- 2 dni nie widział lustra i w domu oszalał: kręcił się wokół własnej osi i cieszył jak widział swoje odbicie, podnosił rękę, nogę i miał ubaw, że chłopczyk z lustra robi to samo, oddalał się, raczkował szybko do lustra i straszył swoje odbicie wydając bojowe dźwięki (myślałam, że padnę )

__________

Rena - myślałam dzisiaj o Tobie. Bardzo Ci współczuję...
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:24   #2868
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez friks Pokaż wiadomość
kurcze jak się słucha i czyta Was o CC to juz sama nie wiem z jednej str ogromny strach przed naturalnym ale z drugiej strony ..
u mnie nie wiadomo jka bedzie .. połozna mowiła ze dzieciaczki cukrzycowe sa grubaskami, zdarza się , więc nie wiadomo czy dam rade
Ja tez mam cukrzyce, ale mój synek poki co lekko ponizej 50 centyla ciagle, wiec nie ma ryzyka makrosomii Masz TP miescia pozniej odemnie, Zeberka tak jakos chyba ma
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:25   #2869
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Taa dzieciaki cukrzycowe grubaskami... Mój niecałe 2 kg, Panikowy niecałe 3... Grubaski że hoho
Nie ma co słuchać i nastawiać się źle

Artek raczkuje, ale źle :/ Jedną nóżkę ma wyciągniętą, tak jakby do stania :/ Ale wstaje normalnie i chodzi, choć też wiem, że lepiej na razie dla niego, gdy raczkuje... Ale on zaczyna już powoli chodzić tylko na jednej rączce podparty i próbuje w ogóle bez, więc sądzę, że to kwestia kilku dni...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:34   #2870
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Monika Widzisz S. podobnie się rozwijał jak J. Wszystko w porządku u was. Niepotrzebnie tylko was stresują tym, że nie chodzi, problem były wtedy jakby tylko leżał, ale widać, że jest aktywnym i ciekawym świata dzieckiem.

Barbie Ja też nie wiem jak ubierać letnie dziecko, sama pewnie będę miała dylematy. A co do odparzenia to u nas pomagał Hipp Albo Linomag

Kucyk Byliście z Maksiem na weselu?

Perse Mój S. też cukrzycowy i ledwo 3 kg. A tak mnie straszyli makrosomią. W sumie był najmniejszym dzieckiem na oddziele

Jutro mam wizytę u diabetologa i ginekologa, a ja zgubiłam kartę ciąży Zostawiłam ją u poprzedniego gina
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:49   #2871
Alfahelisa
Zakorzenienie
 
Avatar Alfahelisa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

A wiecie ze Wiki raczkował 10miesięcy od 8mca wcześniej jakiś miesiąc czy dwa pełzał, usiadł pod koniec 9 mca, a co ciekawe wspaniale trzymał główkę i uwielbiał na brzuszku lezec (pamiętam ze chyba Panika czy Totek sie dziwiła ze prawie wszystkie zdjecia ma leżąc na brzuszku)
mimo takiego a nie innego rozwoju (poznego siadania i chodzenia) nikt nie doszukał sie u niego nieprawidłowości, a akurat tych dwóch umiejetnosci nie powinno sie specjalnie przyspieszać

Kubek przez 24h Wiki był karmiony sztucznym z kubeczka (na Brochowie inaczej nie dokarmiają) od momenru jak go dostałam to go nie oddałam i nie dokarmiałam, szybko mi laktacja ruszyła

---------- Dopisano o 23:49 ---------- Poprzedni post napisano o 23:35 ----------

A... Kucyk cos o windi wspominałaś czy nie za często, u nas były momenty ze używalismy 2-3 razy dziennie i parę dni pod rząd, położna zapewniała ze nie zaszkodzi i nie zaszkodziło wcale
__________________
"Tego dnia
Upadł duch
Wygięła się do wewnątrz
Bezpowrotnie elipsa ma"
Aniołek 7t4d [*] 25.05.2011 i nic już nie będzie takie samo
Wiktor 13.07.2012 kochany szczęściarz urodzony 13ego w piątek
Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka
Alfahelisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:49   #2872
friks
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 157
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Ja tez mam cukrzyce, ale mój synek poki co lekko ponizej 50 centyla ciagle, wiec nie ma ryzyka makrosomii Masz TP miescia pozniej odemnie, Zeberka tak jakos chyba ma
???

ale Wy na insulinie ??? ja na szczęście narazie tylko dieta ..
friks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 23:53   #2873
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez friks Pokaż wiadomość
???

ale Wy na insulinie ??? ja na szczęście narazie tylko dieta ..
Ja jestem na insulinie Zeberka nie ma cukrzycy
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 00:00   #2874
friks
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 157
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Ja jestem na insulinie Zeberka nie ma cukrzycy
oj no to przekichane chyba z tą insuliną. ja za każdym razem jak jestem u diabetyka , to pielęgniarka zawsze podkreśla zeby się bronić przed insulina jak się da.
no mi pomaga ruch po głównych posiłkach, spacer.
friks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 00:44   #2875
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

tyle się napisałam i wcięło mi...
hope- trzymam kciuki i cieszę się z wieści
Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
dziewczyny nastawiające się na cc pamiętajcie, że bezwarunkowo przez pierwsze 2 tygodnie ktoś będzie musiał z wami być non stop. mi wstanie z łóżka zajmuje dużo czasu. gdyby nie tż i mama chodziłabym brudna, głodna i zrozpaczona. pewnie po sn człowiek dochodzi szybciej do siebie.
BERBIE- dobrze, że to napisałaś i niech wszystkie przyszłe Mamy wezmą to sobie do serca
nikogo nie dopuszczałam do pomocy, wszystko robiłam sama, Tz-et wracał na noc bo chociaż miał opiekę na nas opiekował się chorą matką i czynił sianokosy, czekałam z kąpielą Małej na jego powrót czasem do 23.00
Mama i reszta domowników chciała pomagać ale nie dałam się nikomu zbliżyć do Kasi, Brat wziął ją na ręce, dostał ochrzan, że źle ją trzyma i dopiero długo po tym dowiedziałam się jak bardzo to przeżywał
Mama zabrała Kasię na ręce pierwszy raz gdy Kasia miała miesiąc
moja rana po cc ulokowana pod fałdą tłuszczu gniła i nie chciała się goić, musiałam brać antybiotyk, krwawiłam 10 tygodni, w dodatku mieliśmy przez pierwsze tygodnie prawie cały czas ponad 30 stopni w mieszkanniu bo to była fala upałów, drzwi nie zamykały się od gości, których przyjmowałam sama z Kasią (chyba ponad 50 0sób w ciągu 1,5 miesiąca- kiedyś liczyłam- już nie pamiętam)
obiecałam sobie, że będę mądrzejsza następnym razem- jeżeli doczekam szczęśliwie dziecka to przez miesiąc otwieram drzwi tylko Mamie i Siostrze, już powoli oznajmiam to w rodzinie tz-eta, a w swojej podaję, że rodzę w październiku

BERBIE- co do ubioru- w upał u nas był pampers + rozpięte body z krótkim rękawem, czasem samo body i leżenie na podkładzie pod tetrową pieluszką
kąpałam codziennie, zdarzyło się dwa razy dziennie- ale my naprawdę mieliśmy saunę w pokoju

monika- mdleją na myśl, ze druga cc jest gorsza....

Luna- nie zazdroszczę przeżyć z nad wody....Kasi codziennie napędza mi strachu przez swoje akrobatyczne wyczyny....

BERBIE, Alfa
- ja miałam Kasię przy sobie po 15 minutach od porodu już cały czas, urodziłam we czwartek wieczór, do rana nie mogłam wstać ani podnieść głowy, po przyniesieniu położna próbowała przystawić mi ją do piersi, potem mała leżała obok do rana bez karmienia i przewijania a ja nie spałam i nie ruszałam się żeby jej krzywdy nie zrobić
rano praktykantki pomogły mi wstać i iść pod prysznic, małą wykąpano i przewinięto (tak było codziennie przed wizytą) resztę czynnośći robiłam już sama korzystając z pomocy odwiedzjącej mnie rodziny i Tz-eta, Kasi bałam się odłożyć do szpitalnego łóżka-wózka , które stało obok więc ciągle leżała ze mną na łóżku a ja do niedzieli(do wyjścia) nie spałam bo bałam się, że ją przygniotę lub coś złego przeoczę
teoretycznie można było oddać dziecko na salę noworodków...

a dzisiaj to się trochę czuję jakbym właśnie dziecię na taką salę oddała, Tz-et w pracy a Kasia została u Dziadków do rana, ja wróciłam do domu wieczór- Tz-et zabierze ją od moich Rodziców rano, gotuję, piekę i ogarniam bo mam przez dwa dni gości, w dodatku jutro popołudniu wizyta z Kasią u nefrologa więc prosze kciuki trzymać aby wszystko było ok

---------- Dopisano o 00:44 ---------- Poprzedni post napisano o 00:29 ----------

czym ratować pięty podczas ciąży?
wstydzę się swoich stóp/pięt
przed ciążą za waszym poleceniem używałam der.nilan- działał cuda- ale w ciąży nie jest zalecany... co zamiast? Któraś ma jakiś skuteczny sposób na piękne piętki?
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA

Edytowane przez zebrawpaski
Czas edycji: 2014-07-07 o 00:36
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 05:59   #2876
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Fiol tak z Maksiem. On był w pokoju albo ze mną, albo z tz lub z moja mama.
Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość

[/COLOR]A... Kucyk cos o windi wspominałaś czy nie za często, u nas były momenty ze używalismy 2-3 razy dziennie i parę dni pod rząd, położna zapewniała ze nie zaszkodzi i nie zaszkodziło wcale
Dobrze wiedzieć.

Co do szpitala na Kamieńskiego to jak dziecko jest zdrowe to chyba szybciej ma się do niego dostęp. Ale jak babka obok po cc pytała o dziecko że chce do piersi przystawic to na pooperacyjną jej nie dali.




Wysłane z mojego LG-P880 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 05:59 ---------- Poprzedni post napisano o 05:54 ----------

Wg mnie bepanthen jest kiepski. Tak samo alantan i sudocreme. Najlepiej sprawdza się linomag zielony . A jak widzę czerwonawe że zaczyna się robić to krem na odparzenia z emolium.

Wczoraj zaczęliśmy robić próbę przedstawienia na bebilon.. Żeby potwierdzić alergie. Bo jest opcja ze to od antybiotyku miał te problem jelitowe a nie od laktozy... Dostał 80ml,dzisiaj znowu tyle mu dam.

Wysłane z mojego LG-P880 przy użyciu Tapatalka
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 08:22   #2877
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

my dziś pierwszy dzień bez taty w domu... ciekawe jak będzie.
cyce jakieś miększe się zrobiły, mały długo wisiał i martwię się... piję herbatki (dzięki Kubek) i mam nadzieje, że do kolejnego posiłku już się trochę nazbiera.
no i mały ulewa ...

dla dziewczyn zastanawiających się nad kołyską itp. mogę szczerze polecić kosz mojżeszowy. u nas się super sprawdza. mam małego przy samym łóżku, ale nie w łóżku. po cc to bardzo istotne, że wystarczy, żebym leciutko głowę podniosła i rękę wyciągnęła i już go czuję i widzę.

a kocyk z La Millou rewelacja, nie rozstajemy się. na lato idealny. szkoda, że nie mają większych wersji

[/B]dziewczyny szukam pomysłów na to co odwiedzający małego goście mogliby mu kupić. proszę Was o polecenie fajnych zabawek, przydatnych akcesoriów itp.

Kucyk pokaż nam więcej Maksia naprawiliście koło od wózka? Jak kotka zareagowała?

hope a jak tam z tż?
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 09:52   #2878
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Witam po weekendzie

Hope cieszę się ogromnie, TY wiesz....

Rena nie moge przestać o Tobie myśleć... i nie mogę się z tym pogodzić JA, a co dopiero TY

Berbie cieszę sie ze walczycie o kp, fajnie że mama ma urlop i Ci pomoże na początek...

Fiol za wizyty Kochana....

Witam nową koleżankę
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 10:02   #2879
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Berbie, moze polozna ma jedna regulke dotycząca werandowania i nie zmienia jej w zależność od pory roku.

Pierwszy lepszy link a wszystkie str ktore pobieżnie przejrzałam to samo "mówią".
Zreszta co zobaczy wrepandiwanje latem? Bo nie kumam nawet? Temp w domu i na zew identyczna.
http://mamdziecko.interia.pl/eksperc...Id,967735#ipad


Z "upominków" tak na szybko to zyrafkami Sophie- u nas hit
Piłka oball, łańcuszek do niej.
Pozytywka? T ma kilka. Jedna go zajmuje na przewijaku. Druga (lidlowa biedrona) w samochodzie.
Pozniej resztę napisze.
Idziemy na soacer.

---------- Dopisano o 10:02 ---------- Poprzedni post napisano o 09:59 ----------

A o laktacje to sie przede wszystkim nie martw
I bedzie ok.

Edytowane przez Kubek29
Czas edycji: 2014-07-07 o 11:30
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-07, 10:19   #2880
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXIII

Ja też nie werandowalam, od razu na spacer i to nie 10 minutowy :P

Kubek ile macie stopni? Bo u nas skwar, nie wyjde przed 17...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-08-12 07:53:29


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:05.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.