Małe dziecko a praca w dużej odległości - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-07-29, 15:17   #1
weronawigra
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 4

Małe dziecko a praca w dużej odległości


Witam Wizazanki,
podczytuje Was od dłuższego czasu i stwierdziłam, że potrzebuję porady kogoś kto obiektywnie spojrzy na moją sytuację. Ponad dwa lata temu ukończyłam biotechnologię i w zasadzie zaraz po studiach rozpoczęłam pracę. Całe życie mieszkałam i wychowywałam się w dość dużym mieście ale akurat pracę znalazłam w zakładzie położonym 170km od mojego miasta rodzinnego w niewielkiej 2-tysięcznej miejscowości gdzie się przeprowadziłam. Praca w tym laboratorium to typowy kołchoz, w miesiącu przepracowanych średnio 250 godzin, zmiany 12-godzinne w tym nocne ale czego człowiek nie zrobi żeby zdobyć doświadczenie i pracować w zawodzie. Mój narzeczony w tym czasie ciągle mieszkał i pracował w moim rodzinnym mieście, gdzie jak na realia tego miasta dosyć przyzwoicie zarabia (około 2000-2500 zł netto). I stało się zaszłam w ciązę. Pracowałam do połowy ciąży ze względu na charakter pracy. Wróciłam do rodzinnego miasta, byliśmy naprawdę szczęśliwi, ze zostaniemy rodzicami, moi rodzice pomagali nam w opiece nad dzieckiem. Problem w tym, że za dwa miesiące kończy mi się urlop rodzicielski. I to jest moja bolączka. Zdrowy rozsądek wyraźnie mówi, że nie mam szans wrócić do tej pracy bo po pierwsze system pracy (12 godzin) nie zmienił się a ja mam przecież male dziecko, po drugie byłabym tam zdana tylko na siebie bo narzeczony nie ma tam zadnych perspektyw. Z drugiej strony boję się ze nie poradzimy sobie we troje tylko za jego pensję. Dodatkowo dochodzą wyrzuty sumienia, ze nie znajdę już pracy w zawodzie (w moim mieście i okolicach nie ma tego typu branży). Wiem, ze to głupie ale byłam ambitna studentka i zal mi trochę tych pięciu lat. W tej sytuacji, jeśli chce zostac z dzieckiem, chce mieszkac z narzeczonym, mieć kontakt z siostra czy z rodzicami jestem zmuszona poszukać pracy w sklepie bądź na recepcji. Może to błahy problem ale potrzebuje żebyście mną wstrząsnęly i upewniły, że rodzina jest bardziej priorytetowa niż niespełnione ambicje zawodowe.
weronawigra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 15:30   #2
grubella
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 993
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez weronawigra Pokaż wiadomość
Witam Wizazanki,
podczytuje Was od dłuższego czasu i stwierdziłam, że potrzebuję porady kogoś kto obiektywnie spojrzy na moją sytuację. Ponad dwa lata temu ukończyłam biotechnologię i w zasadzie zaraz po studiach rozpoczęłam pracę. Całe życie mieszkałam i wychowywałam się w dość dużym mieście ale akurat pracę znalazłam w zakładzie położonym 170km od mojego miasta rodzinnego w niewielkiej 2-tysięcznej miejscowości gdzie się przeprowadziłam. Praca w tym laboratorium to typowy kołchoz, w miesiącu przepracowanych średnio 250 godzin, zmiany 12-godzinne w tym nocne ale czego człowiek nie zrobi żeby zdobyć doświadczenie i pracować w zawodzie. Mój narzeczony w tym czasie ciągle mieszkał i pracował w moim rodzinnym mieście, gdzie jak na realia tego miasta dosyć przyzwoicie zarabia (około 2000-2500 zł netto). I stało się zaszłam w ciązę. Pracowałam do połowy ciąży ze względu na charakter pracy. Wróciłam do rodzinnego miasta, byliśmy naprawdę szczęśliwi, ze zostaniemy rodzicami, moi rodzice pomagali nam w opiece nad dzieckiem. Problem w tym, że za dwa miesiące kończy mi się urlop rodzicielski. I to jest moja bolączka. Zdrowy rozsądek wyraźnie mówi, że nie mam szans wrócić do tej pracy bo po pierwsze system pracy (12 godzin) nie zmienił się a ja mam przecież male dziecko, po drugie byłabym tam zdana tylko na siebie bo narzeczony nie ma tam zadnych perspektyw. Z drugiej strony boję się ze nie poradzimy sobie we troje tylko za jego pensję. Dodatkowo dochodzą wyrzuty sumienia, ze nie znajdę już pracy w zawodzie (w moim mieście i okolicach nie ma tego typu branży). Wiem, ze to głupie ale byłam ambitna studentka i zal mi trochę tych pięciu lat. W tej sytuacji, jeśli chce zostac z dzieckiem, chce mieszkac z narzeczonym, mieć kontakt z siostra czy z rodzicami jestem zmuszona poszukać pracy w sklepie bądź na recepcji. Może to błahy problem ale potrzebuje żebyście mną wstrząsnęly i upewniły, że rodzina jest bardziej priorytetowa niż niespełnione ambicje zawodowe.
A wyprowadzka do zupełnie innego miasta gdzie obydwoje znajdziecie pracę i żłobek i ewentualnie niania do pomocy?
grubella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 15:30   #3
milionmalychkawalkow
Zadomowienie
 
Avatar milionmalychkawalkow
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Habana
Wiadomości: 1 304
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez weronawigra Pokaż wiadomość
Witam Wizazanki,
podczytuje Was od dłuższego czasu i stwierdziłam, że potrzebuję porady kogoś kto obiektywnie spojrzy na moją sytuację. Ponad dwa lata temu ukończyłam biotechnologię i w zasadzie zaraz po studiach rozpoczęłam pracę. Całe życie mieszkałam i wychowywałam się w dość dużym mieście ale akurat pracę znalazłam w zakładzie położonym 170km od mojego miasta rodzinnego w niewielkiej 2-tysięcznej miejscowości gdzie się przeprowadziłam. Praca w tym laboratorium to typowy kołchoz, w miesiącu przepracowanych średnio 250 godzin, zmiany 12-godzinne w tym nocne ale czego człowiek nie zrobi żeby zdobyć doświadczenie i pracować w zawodzie. Mój narzeczony w tym czasie ciągle mieszkał i pracował w moim rodzinnym mieście, gdzie jak na realia tego miasta dosyć przyzwoicie zarabia (około 2000-2500 zł netto). I stało się zaszłam w ciązę. Pracowałam do połowy ciąży ze względu na charakter pracy. Wróciłam do rodzinnego miasta, byliśmy naprawdę szczęśliwi, ze zostaniemy rodzicami, moi rodzice pomagali nam w opiece nad dzieckiem. Problem w tym, że za dwa miesiące kończy mi się urlop rodzicielski. I to jest moja bolączka. Zdrowy rozsądek wyraźnie mówi, że nie mam szans wrócić do tej pracy bo po pierwsze system pracy (12 godzin) nie zmienił się a ja mam przecież male dziecko, po drugie byłabym tam zdana tylko na siebie bo narzeczony nie ma tam zadnych perspektyw. Z drugiej strony boję się ze nie poradzimy sobie we troje tylko za jego pensję. Dodatkowo dochodzą wyrzuty sumienia, ze nie znajdę już pracy w zawodzie (w moim mieście i okolicach nie ma tego typu branży). Wiem, ze to głupie ale byłam ambitna studentka i zal mi trochę tych pięciu lat. W tej sytuacji, jeśli chce zostac z dzieckiem, chce mieszkac z narzeczonym, mieć kontakt z siostra czy z rodzicami jestem zmuszona poszukać pracy w sklepie bądź na recepcji. Może to błahy problem ale potrzebuje żebyście mną wstrząsnęly i upewniły, że rodzina jest bardziej priorytetowa niż niespełnione ambicje zawodowe.
Myślałaś o powrocie na uczelnię? Ja co prawda jestem z totalnie innej dziedziny, ale moi znajomi, którzy własnie na biotechnologii zostali na uczelni, dalej prowadzili tam badania.
Jeden z nich również wykorzystał hobby, którym akurat było browarnictwo, i zaczął we współpracy z jakimiś innymi osobami, produkcję własnego piwa, które można dzisiaj dostać w pubach piwnych i sklepach specjalistycznych. Nie proponuję tego samego, ale może masz hobby, które przy twojej wiedzy też mogłoby się dać spieniężyć?
__________________


IG
👊 🔥♀ 💥 ✊
intersekcjonalizm | siostrzaństwo | moc kobiet
g i r l o n f i r e
milionmalychkawalkow jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 15:35   #4
weronawigra
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 4
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

To jest jakieś rozwiązanie ale musielibyśmy mieć odłożone pieniądze. Trudno jest dostać pracę po moich studiach więc musiałabym brać pod uwagę kilkumiesięczny okres poszukiwań, dochodzą koszty wynajmu, utrzymania nas i dziecka. Nie mamy finansów na start w innym mieście...
weronawigra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 15:35   #5
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

utwierdzać w przekonaniu matkę małego dziecka, że rodzina powinna być najważniejsza? o_o wtf?! to chyba powinno być logiczne, skoro zdecydowaliście się na powiększenie rodziny -_-
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 15:41   #6
weronawigra
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 4
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

A czy to takie dziwne, że matka też jest człowiekiem, który chce się realizować?
weronawigra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 15:42   #7
vouvray
Zadomowienie
 
Avatar vouvray
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 403
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Wydaje mi się, że jak teraz porzucisz dotychczasową ścieżkę zawodową (biotechnologia) to za kilka lat mogą Cię nachodzić myśli, że nie zrobiłaś absolutnie wszystkiego, żeby walczyć o swoją przyszłość zawodową.

Jak pójdziesz do sklepu/na recepcję to prawdopodobnie zostaniesz tam na bardzo długo. Ja bym walczyła i szukała innego wyjścia. Na Twoim miejscu rozważyłabym wyjazd do innego kraju na rok, dwa. Odłożycie sobie hajs, nauczycie się języka obcego (zdajcie egzaminy z biegłości) i wtedy wam będzie łatwiej znaleźć pracę w Polsce i przetrwać okres poszukiwania pracy.

I Autorko, jak najbardziej rozumiem Twój żal, bo mi również byłoby ciężko w takiej sytuacji zrezygnować z pracy w wymarzonym zawodzie.

Edytowane przez vouvray
Czas edycji: 2014-07-29 o 15:45
vouvray jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 15:43   #8
weronawigra
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 4
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez milionmalychkawalkow Pokaż wiadomość
Myślałaś o powrocie na uczelnię? Ja co prawda jestem z totalnie innej dziedziny, ale moi znajomi, którzy własnie na biotechnologii zostali na uczelni, dalej prowadzili tam badania.
Jeden z nich również wykorzystał hobby, którym akurat było browarnictwo, i zaczął we współpracy z jakimiś innymi osobami, produkcję własnego piwa, które można dzisiaj dostać w pubach piwnych i sklepach specjalistycznych. Nie proponuję tego samego, ale może masz hobby, które przy twojej wiedzy też mogłoby się dać spieniężyć?
Kurcze...może to jest jakiś pomysł... Studia doktoranckie...
weronawigra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 16:28   #9
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez weronawigra Pokaż wiadomość
Kurcze...może to jest jakiś pomysł... Studia doktoranckie...
Niekoniecznie. Nie kazdy uniwerek placi doktorantowi, a pracowac za darmoche to srednie rozwiazanie.





Cytat:
Napisane przez weronawigra Pokaż wiadomość
A czy to takie dziwne, że matka też jest człowiekiem, który chce się realizować?
A czy ja napisalam, ze matki nie moga sie realizowac zawodowo? No nie przypominam sobie tego. Ale jesli trzeba matce przypominac o priorytetach to troche *******.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 16:55   #10
paulinika
Zakorzenienie
 
Avatar paulinika
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: U.K.
Wiadomości: 7 016
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
utwierdzać w przekonaniu matkę małego dziecka, że rodzina powinna być najważniejsza? o_o wtf?! to chyba powinno być logiczne, skoro zdecydowaliście się na powiększenie rodziny -_-
Zgadzam sie 100% . Nie oznacza to jednak ze ktos sie nie moze realizowac jako kobieta sukcesu itp. Sama jestem matka i na dodatek dosyc mloda i mimo wszystko dziecko bylo dla mnie wazniejsze. Pokonczylam szkoly, wyrobilam zawod ale pomimo wszystko jest mialabym wybrac priorytety to pierwsze na liscie to moja rodzina.
paulinika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 17:04   #11
milionmalychkawalkow
Zadomowienie
 
Avatar milionmalychkawalkow
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Habana
Wiadomości: 1 304
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
Niekoniecznie. Nie kazdy uniwerek placi doktorantowi, a pracowac za darmoche to srednie rozwiazanie.
A czy ja napisalam, ze matki nie moga sie realizowac zawodowo? No nie przypominam sobie tego. Ale jesli trzeba matce przypominac o priorytetach to troche *******.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Z uniwersytetem - fakt. Moi znajomi, nie tylko ci z biotechnologii, ale także z innych dziedzin wiedzy, którzy zdecydowali się na doktorat, dostawali niemałe stypendia, jednak zdaję sobie sprawę, że nie każdemu może się to udać.

A jeśli chodzi o priorytety... Cóż. Przede wszystkim, co to ma znaczyć, że dziecko jest dla matki priorytetem? Dziecko może być priorytetem dla rodziców, jasne, ale nie tylko dla matki, relacja rodzic-dziecko to również ojciec-dziecko. To raz.
A dwa: sam fakt posiadania dziecka nie oznacza, że ono nagle staje się priorytetem. To, że kulturowo jakoś się tak utarło, że tak powinno być, nie musi oznaczać, że tak jest zawsze albo że zawsze jest to najlepsze rozwiązanie. Są kobiety, dla których po narodzinach dziecka, nie stało się ono oczkiem w głowie, jednocześnie realizowały się na innych polach, czy to ścieżce zawodowej, naukowej czy społecznej. Sama o sobie mogę powiedziec, ze jeśli mi się przydarzy dziecko, to nie będzie to oznaczało, ze nagle wszystko w życiu będę do niego dopasowywać. Ważniejsza jest równowaga, umiejętność zbilansowania sobie w życiu różnych rzeczy tak, by czuć się z tym dobrze. I jak już mówiłam, wcale nie oznacza to skupienia priorytetów matki na dziecku.
__________________


IG
👊 🔥♀ 💥 ✊
intersekcjonalizm | siostrzaństwo | moc kobiet
g i r l o n f i r e
milionmalychkawalkow jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 17:52   #12
skara
Zakorzenienie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 5 586
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

A może udałoby się w pracy załatwić przeniesienie do innego działu, ale też pokrewnego? A mąż mógłby znaleźć pracę w innym mieście niezbyt daleko od Ciebie? Może takie dojazdy 50 km okażą się najlepszym wyborem zawodowym w tej chwili.
Pomysłu wyjazdu za granicę zdecydowanie nie popieram. Emigracja jest trudna, zwłaszcza z niemowlęciem, oboje bez pracy, zaczynanie od zera... nieeeeee
skara jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 19:09   #13
mi.a
Zakorzenienie
 
Avatar mi.a
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 2 669
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość

A czy ja napisalam, ze matki nie moga sie realizowac zawodowo? No nie przypominam sobie tego. Ale jesli trzeba matce przypominac o priorytetach to troche *******.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

no przepraszam, ale chyba nie jesteś wyrocznią, która ustala ludziom priorytety
każdy ma swoje i niech się ich pilnuje
Śmiem twierdzić, że dzieci, które całe życie są priorytetem dla swoich rodziców, bywają nieszczęśliwe, tłamszone i ma się wobec nich rozbuchane do granic możliwości wymagania, co wcale im nie służy. Traumą jest być priorytetem i głównym celem życia rodziców, jak i mieć rodziców bez pasji/zainteresowań/innych celów niż dziecko.
__________________
MY IDEA OF HAPPINESS

HAPPINESS ONLY REAL WHEN SHARED

"Wierzę w styl, a nie modę" RL
mi.a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 19:53   #14
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Po pierwsze uważam, że o takich kwestiach myśli się wczesniej a nie na dwa m-ce przed zmianą sytuacji.
Moim zdaniem masz kilka opcji:
Zmiana miasta, gdzie oboje będziecie mieć pracę
Twoja rezygnacja z pracy , przygotowanie do opcji pierwszej , szukanie lokalnych opcji zatrudnienia
Facet rezygnuje z pracy, szuka innej na miejscu w mdzyczasie opiekuje się dzieckiem (koszty niani odchodzą)
Poza tym szukanie opcji w firmie (czy np.Mają oddział w innym mieście)
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 19:56   #15
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez weronawigra Pokaż wiadomość
Witam Wizazanki,
podczytuje Was od dłuższego czasu i stwierdziłam, że potrzebuję porady kogoś kto obiektywnie spojrzy na moją sytuację. Ponad dwa lata temu ukończyłam biotechnologię i w zasadzie zaraz po studiach rozpoczęłam pracę. Całe życie mieszkałam i wychowywałam się w dość dużym mieście ale akurat pracę znalazłam w zakładzie położonym 170km od mojego miasta rodzinnego w niewielkiej 2-tysięcznej miejscowości gdzie się przeprowadziłam. Praca w tym laboratorium to typowy kołchoz, w miesiącu przepracowanych średnio 250 godzin, zmiany 12-godzinne w tym nocne ale czego człowiek nie zrobi żeby zdobyć doświadczenie i pracować w zawodzie. Mój narzeczony w tym czasie ciągle mieszkał i pracował w moim rodzinnym mieście, gdzie jak na realia tego miasta dosyć przyzwoicie zarabia (około 2000-2500 zł netto). I stało się zaszłam w ciązę. Pracowałam do połowy ciąży ze względu na charakter pracy. Wróciłam do rodzinnego miasta, byliśmy naprawdę szczęśliwi, ze zostaniemy rodzicami, moi rodzice pomagali nam w opiece nad dzieckiem. Problem w tym, że za dwa miesiące kończy mi się urlop rodzicielski. I to jest moja bolączka. Zdrowy rozsądek wyraźnie mówi, że nie mam szans wrócić do tej pracy bo po pierwsze system pracy (12 godzin) nie zmienił się a ja mam przecież male dziecko, po drugie byłabym tam zdana tylko na siebie bo narzeczony nie ma tam zadnych perspektyw. Z drugiej strony boję się ze nie poradzimy sobie we troje tylko za jego pensję. Dodatkowo dochodzą wyrzuty sumienia, ze nie znajdę już pracy w zawodzie (w moim mieście i okolicach nie ma tego typu branży). Wiem, ze to głupie ale byłam ambitna studentka i zal mi trochę tych pięciu lat. W tej sytuacji, jeśli chce zostac z dzieckiem, chce mieszkac z narzeczonym, mieć kontakt z siostra czy z rodzicami jestem zmuszona poszukać pracy w sklepie bądź na recepcji.
Dlaczego właśnie TY masz siedzieć z dzieckiem? Urlopy rodzicielskie mogą też brać faceci. Rynek pracy jest szowinistyczny. Będziesz miała większy problem z powrotem do zawodu jeśli teraz zrezygnujesz.
Cytat:
Może to błahy problem ale potrzebuje żebyście mną wstrząsnęly i upewniły, że rodzina jest bardziej priorytetowa niż niespełnione ambicje zawodowe.
Sama musisz zdecydować co jest dla ciebie ważniejsze. Nie dla każdego będzie to życie rodzinne i w ogóle dziwi mnie, że ktoś uważa za oczywistość stawianie dziecka na piedestale.
Cytat:
Napisane przez milionmalychkawalkow Pokaż wiadomość
Z uniwersytetem - fakt. Moi znajomi, nie tylko ci z biotechnologii, ale także z innych dziedzin wiedzy, którzy zdecydowali się na doktorat, dostawali niemałe stypendia, jednak zdaję sobie sprawę, że nie każdemu może się to udać.
Mój wydział dawał doktorantom 1200zł stypendium (jeśli chodzi o działkę, to po studiach doktoranckich na tym wydziale zostaje się doktorem biochemii). Wszystkim. Sęk w tym, że to nie jest reguła na każdej uczelni. O jakąś inną kasę trzeba walczyć na własną rękę. Można było wyszarpać jakieś dodatki, których reguły przyznawania zmieniają się co roku. Można też było pisać własne projekty. Ogólnie znając od środka ten system polecam bardzo doktoraty za granicą
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 19:59   #16
c640cdfa886255292692728c9c3f51a456c1754b_657ce90228a24
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 716
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez mi.a Pokaż wiadomość
no przepraszam, ale chyba nie jesteś wyrocznią, która ustala ludziom priorytety
każdy ma swoje i niech się ich pilnuje
Śmiem twierdzić, że dzieci, które całe życie są priorytetem dla swoich rodziców, bywają nieszczęśliwe, tłamszone i ma się wobec nich rozbuchane do granic możliwości wymagania, co wcale im nie służy. Traumą jest być priorytetem i głównym celem życia rodziców, jak i mieć rodziców bez pasji/zainteresowań/innych celów niż dziecko.
A przepraszam, jak sobie wyobrażasz opiekę nad niemowlakiem w Twoim systemie pracy? Chyba że zostanie z ojcem?
c640cdfa886255292692728c9c3f51a456c1754b_657ce90228a24 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 21:03   #17
coffee
and cigarettes
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez mi.a Pokaż wiadomość
no przepraszam, ale chyba nie jesteś wyrocznią, która ustala ludziom priorytety
każdy ma swoje i niech się ich pilnuje
Śmiem twierdzić, że dzieci, które całe życie są priorytetem dla swoich rodziców, bywają nieszczęśliwe, tłamszone i ma się wobec nich rozbuchane do granic możliwości wymagania, co wcale im nie służy. Traumą jest być priorytetem i głównym celem życia rodziców, jak i mieć rodziców bez pasji/zainteresowań/innych celów niż dziecko.
[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;47504358]Dlaczego właśnie TY masz siedzieć z dzieckiem? Urlopy rodzicielskie mogą też brać faceci. Rynek pracy jest szowinistyczny. Będziesz miała większy problem z powrotem do zawodu jeśli teraz zrezygnujesz.Sama musisz zdecydować co jest dla ciebie ważniejsze. Nie dla każdego będzie to życie rodzinne i w ogóle dziwi mnie, że ktoś uważa za oczywistość stawianie dziecka na piedestale.
[/QUOTE]
Czyli matka ma zostawić dziecko z ojcem, wyjechać do innego miasta i ewentualnie w weekendy odwiedzać rodzinę w ramach realizowania pasji/zainteresowań/innych celów niż dziecko/walki z szowinistycznym rynkiem pracy?

Jak dla mnie przeprowadzka rodziny z małym dzieckiem do malutkiej miejscowości, gdzie nic nie ma, poza właściwie jednym zakładem pracy ("kołchozem" - jak to go autorka nazwała) jest bez większego sensu. Tym bardziej, że z tego, co zrozumiałam, autorka w mieście rodzinnym normalnej pracy od 2(3? 4?) lat nie szukała, a jakoś nie chce mi się wierzyć, że w dużym mieście nie ma zupełnie nic, co wiąże się z biotechnologią.

Edytowane przez coffee
Czas edycji: 2014-07-29 o 21:05
coffee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 21:09   #18
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez coffee Pokaż wiadomość
Czyli matka ma zostawić dziecko z ojcem, wyjechać do innego miasta i ewentualnie w weekendy odwiedzać rodzinę w ramach realizowania pasji/zainteresowań/innych celów niż dziecko/walki z szowinistycznym rynkiem pracy?
Czy coś było niejasne w zdaniu "Sama musisz zdecydować co jest dla ciebie ważniejsze."? Nie mówię jej co ma zrobić, tylko podsuwam listę rzeczy, które powinna wziąć pod uwagę planując swoją przyszłość.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 21:52   #19
mi.a
Zakorzenienie
 
Avatar mi.a
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 2 669
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

[1=c640cdfa886255292692728 c9c3f51a456c1754b_657ce90 228a24;47504408]A przepraszam, jak sobie wyobrażasz opiekę nad niemowlakiem w Twoim systemie pracy? Chyba że zostanie z ojcem?[/QUOTE]

nie odniosłam się w ogóle do problemu autorki, bo zgadzam się z wypowiedziami, które proponują alternatywne rozwiązania dla tej sprawy
odniosłam się do wyrażenia koleżanki, która przyjmuje, że 'jedyną słuszną racją' jest podporządkowanie całego życia dziecku - nie zgadzam się z takim podejściem, więc wyraziłam opinię

i nie do końca rozumiem o co chodziło z 'moim systemem pracy' - akurat w mojej pracy nie miałabym problemu z zajmowaniem się dzieckiem, bo pracuję w 3/5-4/5 z domu (i gorąco polecam tę opcję), ale akurat dzieci jeszcze nie planuję

---------- Dopisano o 19:52 ---------- Poprzedni post napisano o 19:46 ----------

Cytat:
Napisane przez coffee Pokaż wiadomość
Czyli matka ma zostawić dziecko z ojcem, wyjechać do innego miasta i ewentualnie w weekendy odwiedzać rodzinę w ramach realizowania pasji/zainteresowań/innych celów niż dziecko/walki z szowinistycznym rynkiem pracy?

Jak dla mnie przeprowadzka rodziny z małym dzieckiem do malutkiej miejscowości, gdzie nic nie ma, poza właściwie jednym zakładem pracy ("kołchozem" - jak to go autorka nazwała) jest bez większego sensu. Tym bardziej, że z tego, co zrozumiałam, autorka w mieście rodzinnym normalnej pracy od 2(3? 4?) lat nie szukała, a jakoś nie chce mi się wierzyć, że w dużym mieście nie ma zupełnie nic, co wiąże się z biotechnologią.
nie
Uważam, że matka powinna znaleźć (i jak chce, to znajdzie) rozwiązanie korzystne zarówno dla niej, jak i dla dziecka/związku - uważam, że każdy w tej trójce jest równie ważny
Szczególnie, jeżeli kobieta czuje potrzebę rozwoju zawodowego (prawda, że nie każda czuje) - niespełniona matka będzie przekładała swoja frustrację na rodzinę. Nikt nie twierdzi, że powinna robić światową karierę z wyjazdem służbowym co drugi dzień, ale wg mnie, nie powinna poświęcać całkowicie rozwoju zawodowego dziecku, jeżeli istotnie jej na tym zależy i nie pracując/nie rozwijając się, czułaby się nieszczęśliwa.
__________________
MY IDEA OF HAPPINESS

HAPPINESS ONLY REAL WHEN SHARED

"Wierzę w styl, a nie modę" RL
mi.a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-29, 22:49   #20
abdomen robotnika syfona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 304
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Autorko, ja bym na Twoim miejscu pewnie stwierdziła, że ta praca w kołchozie nie ma sensu. Długie zmiany, nocki - wiem z doświadczenia jakie to męczące. A jak dojdzie jeszcze opieka nad dzieckiem to już w ogóle będzie dolina. Pewnie bym szukała jakiejś "lżejszej" pracy w rodzinnym mieście. Rodzina byłaby na miejscu i w razie kłopotów byłoby do kogo zwrócić się o pomoc (zawsze się przyda pod ręką ktoś kto mógłby przypilnować dziecka gdy Ty załatwiasz jakąś sprawę). Nie goniłabym za karierą za wszelką cenę. Ja bym na Twoim miejscu podejrzewała, że pozostanie w tej pracy może skończyć się frustracją, wiecznym zmęczeniem, zaniedbywaniem dziecka i narzeczonego. Jeśli praca by mnie satysfakcjonowała to bym poważnie rozważała czy odchodzić, czy nie. Ale jak to kołchoz, a plus jedynie taki, że w zawodzie to bym miała w nosie.

Edytowane przez abdomen robotnika syfona
Czas edycji: 2014-07-29 o 22:51
abdomen robotnika syfona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-30, 01:18   #21
coffee
and cigarettes
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez mi.a Pokaż wiadomość
nie
Uważam, że matka powinna znaleźć (i jak chce, to znajdzie) rozwiązanie korzystne zarówno dla niej, jak i dla dziecka/związku - uważam, że każdy w tej trójce jest równie ważny
To super.
Ale autorka pisała o dwóch wyjściach.
1) Powrót do pracy, 170 km od rodziny, zmiany 12-godzinne, więc dziecko zostaje w dużym mieście, a i ojciec dziecka zostaje, bo na wsi nie ma perspektyw.
2) Zostanie z rodziną, narzekanie na to, że nie ma na pewno dla niej pracy, bo kilka lat temu nie było, życie na milion procent z pensji faceta.
Skazana napisała, że to powinno być dla niej logiczne, że zostaje z rodziną, skoro zdecydowała się ją założyć.
A Ty wyskoczyłaś, że wcale nie musi, sama sobie może ustalić priorytety. Czyli wyszło na to, że wg Ciebie obie opcje są równie fajne; że opcja zostawienia dziecka, które chce się (chyba) wychować , na rzecz pracy w kołchozie równie dobrze może być większym priorytetem.

Cytat:
Szczególnie, jeżeli kobieta czuje potrzebę rozwoju zawodowego (prawda, że nie każda czuje) - niespełniona matka będzie przekładała swoja frustrację na rodzinę.
Jeśli matce zależy na rozwoju zawodowym KOSZTEM dziecka - nie powinna zakładać rodziny, rodzić dzieci. Niespełniona zawodowo matka zrobi krzywdę dziecku - owszem. Dlatego najpierw się myśli czy się ma ochotę mieć dziecko, czy ma się czas na zajęcie się nim, czy ma się środki na utrzymanie/żłobek/nianię...
Cytat:
Nikt nie twierdzi, że powinna robić światową karierę z wyjazdem służbowym co drugi dzień, ale wg mnie, nie powinna poświęcać całkowicie rozwoju zawodowego dziecku, jeżeli istotnie jej na tym zależy i nie pracując/nie rozwijając się, czułaby się nieszczęśliwa.
Nie zmyślaj.
Podkreślone: przecież autorka właśnie sama twierdzi, że chce pracować po 12 godzin dziennie, 170 km od domu, od dziecka, od faceta, byle w zawodzie, byle dużo, bo taką ambitną studentką była. Wychodzi na to, że kariera jednak ważniejsza - nieważne gdzie, ważne by była.
Pogrubione: nikt nie twierdzi, że ma już nigdy nie pracować, a siedzieć w domu, robić dżemy i prasować skarpetki. Chodzi o to, by nie zostawiała dziecka i nie wyjechała sobie 170 km od niego.

Jak już się założy rodzinę - warto o niej myśleć.
Ty wolisz mieć za priorytet karierę, a nie dziecko. Ty byś mogła zostawić dziecko w innym mieście. No ok, niech Ci będzie.
Ale nie gadaj, że to taki sam wybór jak opieka, troska nad własnym dzieckiem, codzienny kontakt, codzienne wspólne zabawy, wspólne spacery, czytanie bajek, zasypianie, poranki, śniadania...
Przez skype'a ma dziecko wychować?

Edytowane przez coffee
Czas edycji: 2014-07-30 o 01:22
coffee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-30, 01:42   #22
mi.a
Zakorzenienie
 
Avatar mi.a
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 2 669
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez coffee Pokaż wiadomość
To super.
Ale autorka pisała o dwóch wyjściach.
1) Powrót do pracy, 170 km od rodziny, zmiany 12-godzinne, więc dziecko zostaje w dużym mieście, a i ojciec dziecka zostaje, bo na wsi nie ma perspektyw.
2) Zostanie z rodziną, narzekanie na to, że nie ma na pewno dla niej pracy, bo kilka lat temu nie było, życie na milion procent z pensji faceta.
Skazana napisała, że to powinno być dla niej logiczne, że zostaje z rodziną, skoro zdecydowała się ją założyć.
A Ty wyskoczyłaś, że wcale nie musi, sama sobie może ustalić priorytety. Czyli wyszło na to, że wg Ciebie obie opcje są równie fajne; że opcja zostawienia dziecka, które chce się (chyba) wychować , na rzecz pracy w kołchozie równie dobrze może być większym priorytetem.

Jeśli matce zależy na rozwoju zawodowym KOSZTEM dziecka - nie powinna zakładać rodziny, rodzić dzieci. Niespełniona zawodowo matka zrobi krzywdę dziecku - owszem. Dlatego najpierw się myśli czy się ma ochotę mieć dziecko, czy ma się czas na zajęcie się nim, czy ma się środki na utrzymanie/żłobek/nianię...
Nie zmyślaj.
Podkreślone: przecież autorka właśnie sama twierdzi, że chce pracować po 12 godzin dziennie, 170 km od domu, od dziecka, od faceta, byle w zawodzie, byle dużo, bo taką ambitną studentką była. Wychodzi na to, że kariera jednak ważniejsza - nieważne gdzie, ważne by była.
Pogrubione: nikt nie twierdzi, że ma już nigdy nie pracować, a siedzieć w domu, robić dżemy i prasować skarpetki. Chodzi o to, by nie zostawiała dziecka i nie wyjechała sobie 170 km od niego.

Jak już się założy rodzinę - warto o niej myśleć.
Ty wolisz mieć za priorytet karierę, a nie dziecko. Ty byś mogła zostawić dziecko w innym mieście. No ok, niech Ci będzie.
Ale nie gadaj, że to taki sam wybór jak opieka, troska nad własnym dzieckiem, codzienny kontakt, codzienne wspólne zabawy, wspólne spacery, czytanie bajek, zasypianie, poranki, śniadania...
Przez skype'a ma dziecko wychować?
Dorobiłaś sobie historyjkę do każdej wypowiedzi - gratuluję wyobraźni i polecam czytanie ze zrozumieniem.

Autorka najwyraźniej nie czuje się komfortowo z tą sytuacją, skoro założyła wątek na wizażu. Z pewnością wolałaby nie pracować w 12-godzinnych zmianach z dala od domu i o tym pisze.
Nie uważam, żeby którakolwiek z opcji wymienionych przez Ciebie była fajna i nigdy na żadną bym się nie zdecydowała, więc nie dorabiaj sobie ideologii do mojego bardzo prostego komunikatu.
Uważam, że powinna szukać innych możliwości (szczególnie, że ma na to jeszcze 2 miesiące) i popieram dziewczyny, które wyszły z pomysłami doktoratu lub szukania pracy w innym mieście dla obojga rodziców.

To rozumiem, że pracująca zawodowo kobieta nie ma prawa założyć rodziny? Zejdź na ziemię. Nie dziwię się, że później tylu nierobów trzeba utrzymywać, jak kobiety mają takie podejście.

Autorka słowem nie wspomniała o zostawieniu dziecka w innym mieście, o tym, że marzy o pracy po 12h, 170km od domu. Oczywistym jest, że chciałaby pracować w zawodzie, wieść szczęśliwe życie u boku męża i bawić dziecko, ale na tą chwilę nie ma takiej możliwości w obecnym miejscu zamieszkania. Powinna rozważyć inne opcje i dążyć do znalezienia pracy zgodnej ze swoimi zainteresowaniami, dzięki której będzie w stanie zapewnić dziecku potrzebne dobra, a nie liczyć na zasiłki od państwa.

jaki skype? o czym Ty w ogóle mówisz? halo, tu ziemia
__________________
MY IDEA OF HAPPINESS

HAPPINESS ONLY REAL WHEN SHARED

"Wierzę w styl, a nie modę" RL
mi.a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-30, 02:30   #23
coffee
and cigarettes
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez mi.a Pokaż wiadomość
Autorka najwyraźniej nie czuje się komfortowo z tą sytuacją, skoro założyła wątek na wizażu.
No, nie czuje. I to jest właśnie niepokojące, że młoda matka musi na forum zapytać: co jest ważniejsze: praca w dalekim mieście czy dziecko?

Cytat:
Nie uważam, żeby którakolwiek z opcji wymienionych przez Ciebie była fajna i nigdy na żadną bym się nie zdecydowała, więc nie dorabiaj sobie ideologii do mojego bardzo prostego komunikatu.
Nie zdecydowałabyś się na zrezygnowanie pracy 12 godzin na dobę, codziennie, gdybyś urodziła dziecko i założyła rodzinę w dużym mieście oddalonym o 170 km od tej pracy?

Cytat:
To rozumiem, że pracująca zawodowo kobieta nie ma prawa założyć rodziny? Zejdź na ziemię. Nie dziwię się, że później tylu nierobów trzeba utrzymywać, jak kobiety mają takie podejście.
Pracująca zawodowo w mieście x wg Ciebie powinna zakładać rodzinę w mieście y? Jaki w tym sens? Co z tym dzieckiem będzie, jak matka wróci do pracy?

Cytat:
Autorka słowem nie wspomniała o zostawieniu dziecka w innym mieście, o tym, że marzy o pracy po 12h, 170km od domu.
Zdanie warunkowe:
Cytat:
Napisane przez weronawigra Pokaż wiadomość
W tej sytuacji, jeśli chce zostac z dzieckiem, chce mieszkac z narzeczonym, mieć kontakt z siostra czy z rodzicami jestem zmuszona poszukać pracy w sklepie bądź na recepcji.
...nie wiem jak można to zrozumieć, jeśli nie zastanawianie się czy zostać z dzieckiem czy pojechać do kołchozu...

Cytat:
Oczywistym jest, że chciałaby pracować w zawodzie, wieść szczęśliwe życie u boku męża i bawić dziecko, ale na tą chwilę nie ma takiej możliwości w obecnym miejscu zamieszkania.
Na tę chwilę to ona o tym nie wie. Wiedziała kilka lat temu, po studiach (choć w sumie skoro "od razu" zaczęła pracować w innym mieście, to średnio mi się widzi, jak szukała pracy w mieście narzeczonego).

Cytat:
dążyć do znalezienia pracy zgodnej ze swoimi zainteresowaniami, dzięki której będzie w stanie zapewnić dziecku potrzebne dobra, a nie liczyć na zasiłki od państwa.
Podstawowym "dobrem" dziecka jest posiadanie matki. Jak mamusia znajdzie pracę 170 km od dziecka, to się dziecko matką nacieszy. Och, ależ się nacieszy.
Ale prezenty przywiezie. Wszak zarabia.
Mamusia może pójść do pracy do sklepu (to znaczy nie może, bo studiowała), a dziecko ma też tatusia, który pracuje. Skąd zasiłki?
Cytat:
jaki skype? o czym Ty w ogóle mówisz? halo, tu ziemia
O tym, że nie da się wychować dziecka na odległość. A o tym jest wątek.
coffee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-30, 08:19   #24
bb410bd1fbb42d2edea92b1ada01ce79bf3cfb02_603add0278cd5
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 3 381
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Mam mieszane uczucia co do problemu... Z jednej strony rozumiem, że chcesz się rozwijać, a z drugiej ... praca w kołchodzie, bardzo długie zmiany. Do tego praca daleko od domu, a tam czekające dziecko i facet... Ja bym się nie zastanawiała i postawiła na rodzinę, bo wychodzę z założenia, że praca nie ta to inna. Przecież moglibyście np. oboje poszukać jej w innym mieście. Rozwiązań jest wiele w zależności od tego co jest dla Ciebie najważniejsze...
bb410bd1fbb42d2edea92b1ada01ce79bf3cfb02_603add0278cd5 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-30, 09:04   #25
gabisun
Zakorzenienie
 
Avatar gabisun
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Ja bym dylematu nie miała tylko rzuciła pracę. Co z tego, że w zawodzie jak sama piszesz, że praca idealna nie jest. Chcesz być weekendową mamą?

Pomysł, żeby oboje rzucili pracę i wynieśli się do innego miasta też nie jest dobry, to za duże ryzyko.

Dobrym pomysłem wydaje się praca na uczelni, spróbuj autorko, a jednocześnie szukaj aktywnie pracy w miejscu gdzie mieszkacie.

Weź pod uwagę, że jeszcze przed Tobą przynajmniej 35lat pracy jeszcze zdążysz się rozwinąć, a czasu kiedy dziecko będzie rosnąć, zaczynać mówić nikt Ci nie zwróci. Przegapisz dzieciństwo swojego dziecka.
__________________
Czekamy...


gabisun jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-30, 09:50   #26
Mojwa
zuy mod
 
Avatar Mojwa
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 23 212
GG do Mojwa
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

A nie mozecie sie przeprowadzic tak, abyscie oboje mogli do pracy dojezdzac? Tym bardziej, ze praca jest na nocki, wiec jakos byscie to pogodzili.
Moi rodzice tak zyli, mama wrocila do pracy po 3 miesiacach, tata po wychowawczym i pracowali oboje po 12h. Mozna tak zyc, tylko wymaga to samozaparcia.

wysłano z mojej Xperii SP
__________________


L'amore scalda il cuore.




Do. Or do not. There is no try.

23.05.2011
22.05.2017
02.12.2017
Mojwa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-30, 10:05   #27
gabisun
Zakorzenienie
 
Avatar gabisun
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez Mojwa Pokaż wiadomość
A nie mozecie sie przeprowadzic tak, abyscie oboje mogli do pracy dojezdzac? Tym bardziej, ze praca jest na nocki, wiec jakos byscie to pogodzili.
Moi rodzice tak zyli, mama wrocila do pracy po 3 miesiacach, tata po wychowawczym i pracowali oboje po 12h. Mozna tak zyc, tylko wymaga to samozaparcia.

wysłano z mojej Xperii SP
jeśli obje by tracili sporo czasu na dojazdy to opieka nad dzieckiem będzie ograniczona/utrudniona. Poza tym w takim wypadku dziecko będzie rzadziej widzieć oboje rodziców.

nie wiadomo z kim dziecko ma zostać, jeśli w żłobku to też trzeba patrzeć na godziny powrotu, żeby miał kto dziecko odebrać.

Przy dziecku ważne jest,aby jeden z rodziców jednak miał dla niego czasu, a nie oboje w rozjazdach i późno wracający z pracy.
__________________
Czekamy...


gabisun jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-30, 10:11   #28
mi.a
Zakorzenienie
 
Avatar mi.a
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 2 669
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez coffee Pokaż wiadomość
No, nie czuje. I to jest właśnie niepokojące, że młoda matka musi na forum zapytać: co jest ważniejsze: praca w dalekim mieście czy dziecko?

Nie zdecydowałabyś się na zrezygnowanie pracy 12 godzin na dobę, codziennie, gdybyś urodziła dziecko i założyła rodzinę w dużym mieście oddalonym o 170 km od tej pracy?

Pracująca zawodowo w mieście x wg Ciebie powinna zakładać rodzinę w mieście y? Jaki w tym sens? Co z tym dzieckiem będzie, jak matka wróci do pracy?
Ona pracowała w odległym mieście przed poczęciem dziecka, teraz tam nie pracuje, bo jest na rodzicielskim i o ile dobrze rozumiem, mieszka w mieście rodzinnym wraz z tym dzieckiem.
Także nie mówimy o rezygnacji z pracy, tylko o powrocie do pracy.


Cytat:
Napisane przez coffee Pokaż wiadomość
Zdanie warunkowe:

...nie wiem jak można to zrozumieć, jeśli nie zastanawianie się czy zostać z dzieckiem czy pojechać do kołchozu...
Można to zrozumieć dokładnie tak jak jest napisane:
'chce zostac z dzieckiem, chce mieszkac z narzeczonym, mieć kontakt z siostra czy z rodzicami' i to ją w obecnej sytuacji zmusza do podjęcia pracy niezgodnej z zainteresowaniami, dlatego prosi o rady, bo jej to nie odpowiada - nie dziwię się.


Cytat:
Napisane przez coffee Pokaż wiadomość
Na tę chwilę to ona o tym nie wie. Wiedziała kilka lat temu, po studiach (choć w sumie skoro "od razu" zaczęła pracować w innym mieście, to średnio mi się widzi, jak szukała pracy w mieście narzeczonego).


Podstawowym "dobrem" dziecka jest posiadanie matki. Jak mamusia znajdzie pracę 170 km od dziecka, to się dziecko matką nacieszy. Och, ależ się nacieszy.
Ale prezenty przywiezie. Wszak zarabia.
Mamusia może pójść do pracy do sklepu (to znaczy nie może, bo studiowała), a dziecko ma też tatusia, który pracuje. Skąd zasiłki?

O tym, że nie da się wychować dziecka na odległość. A o tym jest wątek.
Jeszcze raz - autorka nigdzie nie napisała, że zamierza 'porzucić' dziecko 170km od niej i tej wersji się trzymajmy. Porzucenia w ogóle nie biorę pod uwagę i mam nadzieję, że autorka również.
Dziecko ma tatusia, który przynosi 2000-2500 netto, nie wiem jak można za to utrzymać 3osobową rodzinę, serio.

Wątek nie jest o wychowywaniu dziecka na odległość, tylko o niespełnionych ambicjach zawodowych autorki po poczęciu dziecka. To chyba różnica?
__________________
MY IDEA OF HAPPINESS

HAPPINESS ONLY REAL WHEN SHARED

"Wierzę w styl, a nie modę" RL
mi.a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-30, 10:30   #29
Mojwa
zuy mod
 
Avatar Mojwa
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 23 212
GG do Mojwa
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez gabisun Pokaż wiadomość
jeśli obje by tracili sporo czasu na dojazdy to opieka nad dzieckiem będzie ograniczona/utrudniona. Poza tym w takim wypadku dziecko będzie rzadziej widzieć oboje rodziców.

nie wiadomo z kim dziecko ma zostać, jeśli w żłobku to też trzeba patrzeć na godziny powrotu, żeby miał kto dziecko odebrać.

Przy dziecku ważne jest,aby jeden z rodziców jednak miał dla niego czasu, a nie oboje w rozjazdach i późno wracający z pracy.
Coz, oczywiscie, w teorii to brzmi pieknie. A rzeczywistosc nie zawsze pozwala, zeby matka byla w domu z dzieckiem do... No wlasnie, jak dlugo dziecko potrzebuje intensywnej opieki?
Na miejscu autorki wolalabym dojezdzac do pracy w zawodzie (mieszkajac oczywiscie blizej) niz pracowac na kasie w sklepie.
O prace dla biotechnologa jest trudno.

wysłano z mojej Xperii SP
__________________


L'amore scalda il cuore.




Do. Or do not. There is no try.

23.05.2011
22.05.2017
02.12.2017
Mojwa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-30, 10:38   #30
Heledore
Zakorzenienie
 
Avatar Heledore
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 444
Dot.: Małe dziecko a praca w dużej odległości

Cytat:
Napisane przez vouvray Pokaż wiadomość

Jak pójdziesz do sklepu/na recepcję to prawdopodobnie zostaniesz tam na bardzo długo. Ja bym walczyła i szukała innego wyjścia. Na Twoim miejscu rozważyłabym wyjazd do innego kraju na rok, dwa. Odłożycie sobie hajs, nauczycie się języka obcego (zdajcie egzaminy z biegłości) i wtedy wam będzie łatwiej znaleźć pracę w Polsce i przetrwać okres poszukiwania pracy.
oj nie. Zresztą na co im egzaminy i języki obce. On ma dobrą prace! Po tym roku czy dwóch wróciliby z kasą która rozpłynie się bardzo szybko do sytuacji w której żadne z nich nie ma szans na szybkie znalezienie pracy.

Cytat:
Napisane przez ajah Pokaż wiadomość
Po pierwsze uważam, że o takich kwestiach myśli się wczesniej a nie na dwa m-ce przed zmianą sytuacji.
Przypuszczam że autorka myslała wcześniej i po prostu nic nie wymysliła dlatego pyta o porady

Ja cię trochę rozumiem bo sama jestem w podobnej sytuacji (choć bez dziecka)
Podstawowe pytanie - skoro to kołchoz to pracowników mają za nic. Jesteś pewna, że możesz wrócić do pracy? Jeśli miałaś umowę na czas określony nikt nie musi ci jej przedłużać po powrocie. A niestety umowa na czas nieokreślony zabezpiecza cie tylko o tyle że będą musieli znaleźć dobry powód aby cie zwolnić. Przenalizuj jak miała się sytuacja twoich koleżanek z pracy. Pracowałam w kołchozie i wiem jak kombinowano żeby pozbywać się matek z pracy.

Poczytaj o urlopie wychowawczym. Może on trwać nawet 3 lata i jeśli spełnia się jakieś tam warunki to dostaje się parę groszy z rodzinnego (chyba). Może lepszym rozwiązaniem byłoby właśnie wzięcie takiego urlopu i szukanie pracy w pobliżu rodzinnej miejscowości.

Nie znam się na twojej dziedzinie, ale może mogłabyś dorobić jakiś kurs/uprawnienia aby mieć możliwość na pracę bliżej domu? Twój zawód kojarzy mi się z laboratorium - jeśli tak to jakieś lab na pewno gdzieś w dużym mieście jest.

Praca typu recepcja.... hmm obawiam się że cie tam nie zechcą nie wiem co musiałabyś zrobić ze swoim cv żeby aż tak zaniżyć swoje kwalifikacje.

Pomysł z powrotem na uczelnie również wydaje się niezły
__________________
"Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jak kieszonkowiec, dziwka albo sprzedawca losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć"


Edytowane przez Heledore
Czas edycji: 2014-07-30 o 10:43
Heledore jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-31 13:36:46


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:30.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.