|
|
#1 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 76
|
Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Dylemat niezwykle banalny i często powtarzający się na forum – odezwać się, czy się nie odzywać?
Trochę nakreślę sytuację: byłam na imprezie i poznałam tam chłopaka. Nie jakiś chamski podryw, zadał mi jakieś pytanie, zaczęliśmy rozmawiać, potem ruszyliśmy na parkiet. Bardzo mi się spodobał, był przystojny, inteligentny i miał charakterystyczne poczucie humoru, które bardzo mi odpowiadało. Spędziliśmy razem sporo czasu, potem niestety moi znajomi zaczęli zbierać się do domu, więc ja również. Wyszło trochę dziwnie, bo on też zaczął się zbierać, więc wyszłam z knajpy, bo byłam pewna że wyjdzie za mną i jeszcze pogadamy, nie żegnałam się więc jakoś specjalnie. On jednak niby wychodził… ale gdzieś zaginął. Rozglądałam się, ale było mnóstwo ludzi, więc ruszyłam do domu i tak kontakt się urwał. Nie mam pojęcia czy ucieczka była zamierzona, czy nie. Nie zdążyliśmy pogadać o ewentualnym spotkaniu, nie zapytał się też o mój numer. Mi udało się odnaleźć go na popularnym portalu społecznościowym - znałam jego imię i kierunek, który studiuje. Jednak trochę nie wiem co z tym zrobić, bo może mu się po prostu nie spodobałam na tyle, żeby się spotykać i wstyd mi do niego pisać. A co jeżeli specjalnie mnie zgubił w tłumie? Tak sobie myślę, że skoro ja go znalazłam, to gdyby mu zależało to również by się o to postarał? Ewentualnie mogłabym poczekać do spotkania się przypadkiem w tym samym klubie, ale to może kiedyś nastąpić lub nie, nie mam pewności. Także dziewczyny – co robić, co robić? Edytowane przez Margaux93 Czas edycji: 2014-10-01 o 17:19 |
|
|
|
|
#2 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 008
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Zwykle zagadanie + zapytanie co u niego słychać to przecież nic zobowiązującego
Zagadałabym do niego. Jeżeli będzie zainteresowany to zaproponuje spotkanie. Jeśli nie to trudno, nic nie stracisz
__________________
Nie wiem jak Ty, ale ja żyję RAPEM. |
|
|
|
|
#3 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 4 765
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Zaproś go do znajomych.
__________________
|
|
|
|
|
#4 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 6 904
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Ta - ewentualnie, ewentualnie... Do znajomych bym zaprosiła na pewno.
|
|
|
|
|
#5 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 76
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Cytat:
A ja już sama nie wiem. Zwykle się tak nie przejmuję, nie wiem co on ze mną zrobił Poznałam go dopiero wczoraj, kuć żelazo póki gorące czy odczekać jeszcze z jeden dzień?---------- Dopisano o 17:18 ---------- Poprzedni post napisano o 17:17 ---------- Cytat:
Przepraszam, pisałam na szybko
|
||
|
|
|
|
#6 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 323
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Cytat:
Zaproś do znajomych i poczekaj na reakcję. Ja myślę, że jeśli spodobałaś mu się tak samo jak on Tobie to doceni, że go znalazłaś i pierwszy napisze. Skoro Ty go znalazłaś to wykonałaś pierwszy krok. Kolej na niego. Jakby przyjął do znajomych i nie napisał to bym odpuściła.
__________________
Rozpal w sobie ogień i poczuj jego żar, niechaj oświetla drogę, kiedy czujesz, że jesteś sam. Odnajdź piękno w miejscu, gdzie żyć Ci przyszło, niejeden kwitnie kwiat choć wokół płynie rynsztok... |
|
|
|
|
|
#7 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 76
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Faktycznie, nic nie tracę zapraszając go do znajomych, a potem poczekam na jego krok.
|
|
|
|
|
#8 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 323
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Cytat:
I tak będzie jak będzie.
__________________
Rozpal w sobie ogień i poczuj jego żar, niechaj oświetla drogę, kiedy czujesz, że jesteś sam. Odnajdź piękno w miejscu, gdzie żyć Ci przyszło, niejeden kwitnie kwiat choć wokół płynie rynsztok... |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 76
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
|
|
|
|
|
#10 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 323
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
__________________
Rozpal w sobie ogień i poczuj jego żar, niechaj oświetla drogę, kiedy czujesz, że jesteś sam. Odnajdź piękno w miejscu, gdzie żyć Ci przyszło, niejeden kwitnie kwiat choć wokół płynie rynsztok... |
|
|
|
|
#11 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 35
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Jeśli Cię polubił, na pewno doceni wysiłek w odnalezienie go, jeśli nie - weźmie za stalkerkę i desperatkę. Oby to była ta pierwsza opcja
|
|
|
|
|
#12 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 323
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Cytat:
To tylko zaproszenie, do stalkingu i desperacji ma się to baaaaaaardzo daleko. Bez przesady
__________________
Rozpal w sobie ogień i poczuj jego żar, niechaj oświetla drogę, kiedy czujesz, że jesteś sam. Odnajdź piękno w miejscu, gdzie żyć Ci przyszło, niejeden kwitnie kwiat choć wokół płynie rynsztok... |
|
|
|
|
|
#13 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 76
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Cytat:
Gdyby mnie nie polubił to pewnie nie spędziłby ze mną tyle czasu, siłą go nie trzymałam. Chociaż zakończenie wieczoru i jego zniknięcie faktycznie było dziwne, ale na razie wolę trzymać się myśli że niezamierzone Pozostaje mi czekać na rozwój sytuacji.
|
|
|
|
|
|
#14 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 1 580
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Ja bym się nie odezwała. Jakby chciał utrzymywać z Tobą kontakt po imprezie to by zapytał o numer, a nie po prostu 'zaginął w tłumie'
|
|
|
|
|
#15 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 7 364
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Cytat:
Uwielbiam myślenie, że kobieta powinna być bierna, bo jak jemu zależy, to się postara ![]() Zaprosiłabym do znajomych i napisała coś w stylu: ''zniknąłeś mi w tłumie, nie było okazji, żeby się pożegnać''
__________________
Najtrudniejszy jest koniec miesiąca. Zwłaszcza 30 ostatnich dni.
|
|
|
|
|
|
#16 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 19 320
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
to jest dobre, jak facet będzie zainteresowany to sam pociągnie rozmowę, jeśli nie - przynajmniej autorko nie będziesz żałować, że nie spróbowałaś :d
__________________
sun goes down |
|
|
|
|
#17 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 76
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Cytat:
Dzięki za wszystkie odpowiedzi |
|
|
|
|
|
#18 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 4 765
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#19 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 7 364
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Cytat:
__________________
Najtrudniejszy jest koniec miesiąca. Zwłaszcza 30 ostatnich dni.
|
|
|
|
|
|
#20 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 76
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
|
|
|
|
|
#21 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 461
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
ja bym zaryzykowała
9 miesięcy temu pytałam się na wizażu czy wysłać smsa czy nie i jestem z moim TZ od tamtego czasu:P nic nie tracisz, serio.
|
|
|
|
|
#22 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 7 364
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Cytat:
__________________
Najtrudniejszy jest koniec miesiąca. Zwłaszcza 30 ostatnich dni.
|
|
|
|
|
|
#23 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: Miami
Wiadomości: 22
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Zgadzam się z dziewczynami. Możesz śmiało napisać niezobowiązującą wiadomość. Coś w stylu - " Jakoś zniknąłeś w tłumie i nie zdążyłam się pożegnać
" . Po tym będziesz miała sprawę jasną, a nie główkowała co by było gdybym... I nie przeżywaj aż tak tego, bo naprawdę zaproszenie do znajomych i zagadanie RAZ to nic złego. Co innego jakbyś miała go zasypywać co chwilę wiadomościami, a on by na nie odpisywał lakonicznie bądź wcale
|
|
|
|
|
#24 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 228
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Pisz! Nic nie tracisz a możesz tylko zyskać. Nie ma co się tak czaić. Powodzenia!
|
|
|
|
|
#25 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wałbrzych
Wiadomości: 1 824
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
A moim zdaniem nie powinnaś pisać bo Ty już wysłałaś zaproszenie. Gdyby chciał to by sam napisał.
__________________
"When I let a day go by without talking to you... then that day's just no good." A. |
|
|
|
|
#26 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 7 364
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Cytat:
![]() A to jest jakaś zasada przemienności? ''Ja zapraszam, ty piszesz''?
__________________
Najtrudniejszy jest koniec miesiąca. Zwłaszcza 30 ostatnich dni.
|
|
|
|
|
|
#27 |
|
Kobieta z klasą
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 058
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
A nie? Wykazała inicjatywę i zainteresowanie. Teraz jego kolej.
__________________
Miłość to gra we dwoje, w której oboje muszą wygrywać. |
|
|
|
|
#28 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 509
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Ja ....., cenzurowane to nie dokończę
![]() Seriously, zaproszenie do znajomych na fejsie jest okazaniem inicjatywy i zainteresowania? To rozumiem, że nie powinnam mieć w znajomych żadnych jednostek męskich, które nie są moimi obecnymi / byłymi / potencjalnych facetami? Zabawa na poziomie dojrzałości 10-latka albo i gorzej. Ja zapraszam albo jestem zapraszana przez wielu facetów, których spotykam w różnych okolicznościach, po jednym spotkaniu lub paru i w życiu, a tutaj się dowiaduję, że to jak zaproszenie do ołtarza i rozkmina na cały wątek ![]() Pomijając fakt, że nie dziwię się, że facetowi nie zależy po paru godzinach rozmowy, bo to raczej normalne. Widocznie nie jest tak zdesperowany jak Autorka. Weź po prostu do niego zagadaj z czymś zwiazanym z jego / twoimi / waszymi zainteresowaniami czy czymś tam innym, co znajdziesz na jego profilu i błagam, nie wyobrażaj sobie że to już Twój przyszły maż i ojciec dzieci, tylko jakiś koleś, którego tak naprawdę nie znasz i nie wiesz, czy w ogóle macie coś ze soba wspólnego. Edytowane przez Azhaar Czas edycji: 2014-10-02 o 09:05 |
|
|
|
|
#29 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wałbrzych
Wiadomości: 1 824
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
__________________
"When I let a day go by without talking to you... then that day's just no good." A. |
|
|
|
|
#30 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 509
|
Dot.: Dylemat niezwykle banalny – odezwać się czy nie?
Aha, i w ogóle pominę fakt, że Autorka założyła wątek o 17, a o 20 robi panikę, że koleś nie napisał, co oznacza że nie odezwał się do niej maksymalnie 2-3 po przyjęciu zaproszenia. Może to trudne do uwierzenia, ale przyjęcie zaproszenia zajmuje 1 sekundę, co nie oznacza, że siedzi się na portalu 24 h na dobę i zawsze można rozmawiać.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:20.





Zagadałabym do niego. Jeżeli będzie zainteresowany to zaproponuje spotkanie. Jeśli nie to trudno, nic nie stracisz

A ja już sama nie wiem. Zwykle się tak nie przejmuję, nie wiem co on ze mną zrobił
Poznałam go dopiero wczoraj, kuć żelazo póki gorące czy odczekać jeszcze z jeden dzień?







